Dlaczego rajstopy zjeżdżają

19.09.13, 23:31
Uwielbiam to, że tu można zadać takie pytania.

Dlaczego rajstopy zsuwają się do połowy uda w czasie noszenia? Kupienie większych nie rozwiązuje problemu, bo mimo, że mają dłuższe nogawki, i tak się zsuwają.

Może to dlatego, że zwykle górna część rajstop jest taka długa, że można ją naciągnąć po pachy. Wtedy w czasie noszenia pas rajstop dąży do znalezienia się w talii użytkowniczki, a ich złączenie siłą rzeczy zjeżdża niżej.
    • azymut17 Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 20.09.13, 02:32
      Też mnie to trapi, bo problem niestety znam. Rozmiar więcej nic nie daje, poza oczywiście obwarzankami na kostkach. U mnie zdarza się to też w rajtach z krótką częścią górną, taką wypadającą w talii lub nawet niżej.
      Rozwiązania znalazłam dwa:
      1. Zamiast bluzek nosić body - zapięcie w kroku utrzymuje rajstopy na miejscu.
      2. Przerzucenie się na pończochy z pasem.

      Hmmm... a może to kwestia cienkich kostek u nóg? W połączeniu z proporcjonalnie dużo większymi udami i biodrami?
      • irenaearl Pasy do pończoch 21.09.13, 01:00
        Czytałam jeszcze o sposobie noszenia majtek na rajstopy. Już wiem, dlaczego Superman to robił.

        O pasach do pończoch myślałam jako o rozwiązaniu problemu. Miałam dwa czy trzy, ale nie utrzymywały się w mojej talii, tylko lądowały pod brzuchem i tam się wrzynał równie skutecznie, jak to potrafią robić gumki rajstop w talii. Były to średniej wysokości garter belts Admirała i Rago. Pytanie, czy wyższe pasy, np typu girdle, nie cisną w brzuch, jednocześnie siedząc w talii na tyle mocno, że nie zjeżdżają poniżej pępka.
        • teresa104 Re: Pasy do pończoch 21.09.13, 09:09
          Z takich poważnych pasów to mam rago 72522 (spisuję z metki). Za radą obsługi sklepu wzięłam mniejszy, niż planowałam. I chociaż jest wciągany, nierozpinany, nie ma mowy, żeby z talii 70 cm przecisnął się przez ponadmetrową dupę. Tyle że ja chciałam, żeby mi obcisnął nieco naddupie, a talię zostawił w spokoju, ale nieważne.
          Czyli powiedzmy, że pozycja pasa jest dobra, stabilna, tu jednak pojawia się drugi problem - brak w zwykłym obrocie pończoch, które sięgałyby mi do samych pachwin. Bo to naprawdę nie jest komfortowe, mieć te długie pionowe popręgi przez całe pośladki i pół ud, trzymające krótkawe pończochy (które nota bene wewnątrz ud wypychają mi buły i nagle wiem, co to znaczy obcierające się uda). No komedyja. Wygląda to brzydko, jest niewygodne i pas butwieje w szufladzie. Gdybym dziś miała kupić jakiś pas, to brałabym taki od pępka za pośladki, żeby paski mocujące pończochy były jak najkrótsze. Ale boję się, że takie pasy spłaszczają tyły, a ja wolę je takie, jakie mam. No i oczywiście nadal potrzebowałabym pończoch na całą 85-centymetrową niechudą nogę.

          Jeśli pasy Ci się zsuwały, to może były za duże?
          • azymut17 Re: Pasy do pończoch 21.09.13, 09:22
            Mam ten sam model pasa, co Teresa, jest to Rago 22 Też trzyma się na miejscu, dlatego podejrzewam, że Twoje pasy Ireno mogą być za duże.

            Tereso - a próbowałaś pończoch Cervin? Są szersze w udach niż np. Eva. Producent tych drugich daje na stronie takie rady:
            www.nylony.pl/jakie_nylony.htm
            www.nylony.pl/rozmiary.htm
            • teresa104 Re: Pasy do pończoch 21.09.13, 10:15
              Z nylonów mam Capri i Eva Fancy, obie pary czwórki. Przymierzyłam nawet przed chwilą. No i właściwie nie wyglądam inaczej, niż panny na zdjęciach kraszących stronę Nylonów. Nylony jak to nylony - da się je naciągnąć w szerz, ale wtedy gwałtownie kurczą się wzdłuż. Dlatego powiedziałabym, że to raczej nie szerokość mnie gubi, tylko brak długości. Z drugiej strony za duże nylony to gotowa recepta na pomarszczone kolana i kostki. Dlatego w ogóle poszłabym raczej w stretch.
              Oczywiście paski mojego Rago zostaną w najbliższym wolnym czasie skrócone.

              No i jeśli ja bym nosiła 5 (2XL), to co noszą dziewczyny naprawdę obfite i naprawdę wysokie?

              To chyba zatem moja prywatna zakrętka, że chciałabym pończochy do pachwiny. Może to kwestia przyzwyczajenia. Może skok z gaci robola w nylonowe pończochy jest jednak dla mnie skokiem na zbyt głęboką wodę.
              Dlatego raczej zamiast kupować kolejne nylony za 50 złotych, żeby je kisić w szufladzie i najwyżej zadziwiać samca w sobotni poranek, przebadam najpierw lokalną produkcję.
    • teresa104 Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 20.09.13, 08:48
      Może jakieś ruchy zsuwne zachodzą w trakcie? Dla mnie to jest taka sama zagadka jak ta, dlaczego jak do pralki nawkładam różnych rzeczy i jedną poszewkę na poduszkę, to wszystko ładuje się do środka tej poszewki i tworzy wielki kamień. Można to tłumaczyć tylko tym, że ruch DO poszewki jest łatwiejszy, niż ruch Z poszewki. Ruch rajstop w dół jest łatwiejszy od ruchu rajstop w górę.
      Mam takie rajstopy, które się nie zsuwają i one chyba łączą dwie cechy - długie nogawki i krótki stan. Ale to jest zawsze loteria. Z dwojga złego wolę obwarzany przy kostkach od błony pławnej między udami.
      Jest jeszcze kilka rzeczy, które mnie w rajstopach drażnią.
      Ściskanie palców stóp. Dlatego rajstopy nauczyłam się zakładać jak prezerwatywy. Po wsunięciu nogi w długi but ten zapasik z przodu naciąga się i przynajmniej da się ruszać palcami.
      Wcinająca się guma w pasie - mam niedużo w pasie i poniżej dużo w biodrach i jak wpadnie mi w to zagłębienie jeszcze mocne gumsko i dociśnie, to wyglądam jak przecięta, jak popiersie ustawione na cokole.
      Szorstkość powodująca podjeżdżanie spódnicy do góry. I potem idę i obserwuję, jak z każdym krokiem widać więcej i więcej, potem bach! spódnica spada do swojej pozycji i proces zaczyna się od nowa. Próbowałam z różnymi halkami, ale to nie do końca działa.
      • irenaearl Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 21.09.13, 00:49
        Błona pławna między udami hitem tej jesieni.

        Wcinająca się guma w pasie to kolejne narzędzie tortur zakamuflowane pod postacią damskich ubrań. Kiedyś ją sobie rozcinałam we wszystkich rajstopach, ale nie pamiętam, żeby zjeżdżały dużo bardziej.
      • e.janiszek Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 26.09.13, 13:53
        o rany, Teresa104, uwielbiam twoje posty :) rechoczę w głos i nie mogę się powstrzymać :)))
    • yaal Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 20.09.13, 12:13
      Mam wrażenie, że bardziej niż od długości zależy to od rozciągliwości, zwłaszcza w poziomie - a w szczególności od różnicy między rozciągliwością nogawek a reszty. Tylko teoretyzuję, bo zdarza mi się to niezmiernie rzadko, ostatnio kiedy próbowałam na siłę wciągnąć na siebie przymały, a mało rozciągliwy egzemplarz.
    • izas55 Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 20.09.13, 12:31
      Mi ewidentnie zjeżdżają z powodu braku bioder - nie mają się na czym zatrzymać. Musze mieć koniecznie właśnie takie z bardzo wysoką częścią majtkową, która da się podciągnąć niemalże pod biust. Duży udział ma też materiał z jakiego mam bieliznę. Jeżeli jest śliski w dotyku to rajstopy mi zjeżdzają, a z takich bawełnianych nie.
    • anne_stesia Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 20.09.13, 14:01
      Zjeżdżały mi całe życie, każde, i za duże, i za małe i dopiero jak trafiłam na jedną jedyną Calzedonię to się okazało, że ich rajstopy się nie zsuwają. Nie wiem czemu, są niższe niż reszta, trochę tylko powyżej kolców biodrowych, ale zauwazyłam, że mają dość szeroką gumę na samej górze. Jestem biodrzasta, mam spore uda i duże łydki, jeśli już podajemy specyfikację figury.
      • teresa104 A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 20.09.13, 21:07
        Bo jeśli są niskie w stanie i mają szeroką gumę, to byłabym zainteresowana.
        • anne_stesia Re: A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 20.09.13, 21:38
          Tam chyba wagowo się dobiera. Na 65kg noszę 3kę.
          • darchangel Re: A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 20.09.13, 22:28
            A one nie są 1/2, 3/4? bo coś mi tak świta.
            Nie wiem, mi tam się te 3/4 zsuwały, chociaż mam biodra, talię, grube uda, łydki średnie (ale za to 175 cm wzrostu i słabość do fajnych rajstop, więc kupuję nawet, kiedy podejrzewam, że to 3/4 będzie na styk). Myślę, że to przez tę niską część majtkową, bo dosłownie zjeżdżały mi z tyłka. Te wysokie chociaż na tyłku się zatrzymują ;) (Ale się rolują, czego nienawidzę :[)
            A generalnie podejrzewam, że rajstopy zjeżdżają, bo się rusza nogami, materiał się przez to napina i jedzie tam, gdzie go noga ciągnie. Aczkolwiek nie miałam okazji włożyć rajstop i stać tak dłuższy czas w celu sprawdzenia, czy nie zjadą.
            • anne_stesia Re: A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 20.09.13, 23:36
              A to od modelu zależy. Moje ukochane 100den z mikrofibry mają pojedyncze rozmiary. Tak samo te modelujące sylwetkę były chyba 1-4 bez podwójnej numeracji.
              • darchangel Re: A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 20.09.13, 23:49
                Aha, to już jasne :D Bo ja zawsze patrzę na te fantazyjne, a one mają te podwójne rozmiary. Ale spróbuję z tych pojedynczych, w sumie jakieś normalne rajstopy też wypadałoby mieć :)
                • anne_stesia Re: A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 20.09.13, 23:51
                  Może faktycznie - mam dwie pary fantazyjnych, jedne gładkie we wzory kwiatowe, a drugie ażurowe i one faktycznie były odrobinę mniej wygodne. Co nie znaczy, że się zsuwały! Jestem naprawdę pod wrażeniem dopasowania tych rajstop do mojej sylwetki. Trafiłam idealnie w firmę. Moja koleżanka jest w ten sposob wierna Gattcie.
                  • teresa104 Re: A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 21.09.13, 08:49
                    Kilka par fajnych, w intensywnych kolorach, kryjących rajstop kupiłam w C&A, w dziwnym dla mnie sklepie Vero Moda, te z Tesco też są nienajgorsze, do tego często bardzo tanie, zwłaszcza te grube zimowe bawełniaki.

              • irenaearl Re: A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 21.09.13, 00:50
                Właśnie takich ciepłych szukam, powyżej 60 den. Drogie są?
                • anne_stesia Re: A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 21.09.13, 09:32
                  Niestety koło 40zł kosztują, ale przeżywają spokojnie 2 sezony. Zimą nosiłam dwie pary na zmianę i mam je już dwa lata - mają tylko lekko zmechacone stopy, ale można to albo poobcinać, albo nie zauważać.
                • smallfemme Re: A jak jest z rozmiarówką Calzedonii? 23.09.13, 23:56
                  Warto patrzeć w Outletach, jeśli jesteś z okolic Wawy (przepraszam, nie kojarzę Cię geograficznie), to na pewno są w Ursusie.
    • 3_asiunia Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 22.09.13, 10:57
      Ja z tego powodu zakochałam się w marylin-jedyne na mnie nie zjeżdżają. Wygodne stosunkowo są nawet 15-20, ale rzadko w takich chodzę, natomiast od 40 w górę, to po prostu jak w dresiku, spędziłam w nich cała ostatni zimę. Te >40den piorę w pralce w woreczku na bieliznę i nic im nie jest. Pierwszą ich parę z ulgą wyrzuciłam tej wiosny, bo miała już 3,5(częstego noszenia i prania w pralce) roku i była nieco sfatygowana i pozaciągana, ale nijak nie chciała się podrzeć;).
      • 3_asiunia Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 22.09.13, 11:00
        Za wcześnie wysłałam- konkludując chyba każdy musi znaleźć sobie firmę/model szyty na niego i podpisać lojalkę ;) Dodam, że ja zawsze nienawidziłam spódnic i rajstop z tego powodu, aż doznałam nawrócenia i teraz śmigam głownie w spódnicach i sukienkach, co zdecydowanie służy mojej figurze (dół przynajmniej 2 rozmiary większy niż góra, bardzo masywne uda, łydki szerokie obiektywnie, ale nie w porównaniu do ud ;)
    • neiti89 Re: Dlaczego rajstopy zjeżdżają 25.09.13, 22:56
      Taki temat mógł być tylko tutaj... i dobrze, bo ostatnio rozmawiałam o tym z koleżanką :D Niestety mi też rajstopy podjeżdżają, czasami muszę je poprawiać kilka razy podczas jednego wyjścia... Moim rozwiązaniem było do tej pory naciągnąć je do góry w miarę mocno, a potem wywinąć na spódnicę, której taliowo-biodrowa część i tak zawsze jest u mnie schowana pod bluzką/koszulą. Niestety tego sposobu (który wcale nie był jakiś mega rewelacyjny, ale lepsze to, niż wspomniana już błona pławna między udami ;) nie da się stosować dla sukienek.
      Mam też pas do pończoch i pończochy, noszę je z wielką przyjemnością, ale to rozwiązanie wyłącznie na lato...
      Zachęciłyście mnie do Calzedonii, na pewno przejdę się tam poszperać :)
Pełna wersja