Marka solidnych butów

24.09.13, 18:05
Dziewczyny moje, doradźcie. Zima już tuż, a moje buty z zeszłego roku są w stanie totalnego rozkładu. Wytrzymały jedną zimę, tak jak poprzednie, i poprzednie, i poprzednie...
Czy jesteście w stanie doradzić mi producenta butów, którego produkty naprawdę są godne zaufania? Żeby nie pękały w zgięciu śródstopia, żeby obcas się nie wyłamywał, żeby nie odpadały kółeczka, przez które przechodzą sznurówki... Takie niestety atrakcje dostarczały mi buty kupowane w CCC i Deichmannie, ale nie tylko, bo po jednej zimie potrafiły mi się rozpaść niby-bardzo-porządne skórzane kozaki za 300zł...
    • azymut17 Re: Marka solidnych butów 24.09.13, 19:25
      Kupiłam kilka lat temu kozaki marki Hush Puppies w Quelle'u, chyba wtedy się zwijali właśnie i mieli rewelacyjne ceny. Chodzę w nich co roku, mam jeszcze drugie kozaki, bardziej ocieplane na zmianę, tak więc są całkiem sporo eksploatowane. Musiałam jedynie wymieniać w nich fleki (ale to chyba nie jest oznaka złej jakości, mam tak ze wszystkimi butami) oraz dorabiałam podeszwy, bo ślizgały się. Szewc nalał mi jakiejś gumy i wyprofilował w "tarkę". Jako że buty kosztowały mniej niż 200 zł (może nawet 99 zł?), interes i tak się opłacił. Aha, i noszę je z wkładkami, te mam tak z większością butów, bo mam wysokie podbicie i nie lubię, jak mi stopa wisi w bucie tylko na pięcie i śródstopiu.

      Drugie moje ulubione kozaki, starsze o rok od Hush Puppies, pochodzą ze sklepu, którego teraz nie potrafię sobie przypomnieć. Na kartonie mają napis "Lorenzo".
      ...
      Poszperałam trochę w sieci i wyszło mi, że miałam fuksa, bo aż roi się od negatywnych opinii o rozpadających się butach. Wg netu to sklep Danija, prowadząca go firma upadła w 2009 roku i uciekli z działalnością na Litwę zostawiając ludzi, którzy dali buty do reklamacji, bez kasy i bez butów.
    • teresa104 Konkretnych nie polecę 24.09.13, 20:49
      bo na przykład za solidną firmę uznawany jest Bronx. Mam 4 pary ich zimowych butów, w dwóch podeszwa się rozlazła na samym początku, szewc łatwo i tanio to naprawił, ale dodałabym koszt wnerwu, jakiego się doznaje kilkaset kilometrów od domu, gdy na jakimś dworcu człowiek, gapiąc się bezmyślnie na swoje nogi dla zabicia czasu, odkrywa nagle, że ma takiego krokodyla z ziejącą paszczą. A, i przy okazji zauważyłam, że te Bronxy mają w środku tekturę jako warstwę podeszwy. No halo, jak to ma się nie rozleźć w wilgoci?
      Mam też kilka zimowych par Fly London i, choć wykonane dobrze, to nie są one na polską zimę i polskie standardy utrzymania chodników, ślizgają się wszystkie niemożebnie.

      Jedyne, co mogę naprawdę polecić, to dawać zimą butom odpocząć, wyschnąć w temperaturze pokojowej, wkładki im wybebeszyć, wymieniać na nowe i suche, natłuszczać skórę. Jedna para noszona na okrągło zniszczy się błyskawicznie, bo skóra ciągle moczona, suszona przy grzejniku, żeby na rano były suche, traci elastyczność i pęka, kółka też mogą odłazić od tego, że but jest stwardniały.
    • rajmunda Re: Marka solidnych butów 25.09.13, 14:43
      Clarksy! Upolowałam ongiś na wyprzedaży za ok. 400 zł (pierwotna cena 700) piękne czarne kozaki na obcasie, na wąską łydkę (oj, trudno takie znaleźć!) i nosiłam je 5 sezonów. Gdy po ostatniej zimie w końcu obcasy się zbuntowały, wyrzuciłam kozaki z wielkim bólem serca - zasługiwały na uroczysty pogrzeb z honorami.
Pełna wersja