Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek

13.11.13, 22:35
No właśnie, drogie forum, da się tak?

Do tej pory ubieranie na cebulkę, najlepiej się sprawdzało, bo.. Wychodzę z domu - zimno i wieje, wsiadam do pociągu - gorąco, wysiadam - zimno, w pracy mamy szaloną klimę - raz normalnie, raz bardzo zimno.

Zazwyczaj kończy się tym że w pracy narzucam na wszystko co mam, wielki szary sweter i tak chodzę w tym swetrze cały tydzień. No ale wielki szary sweter nie pasuje mi do wszystkiego, no i po co się stroić, jak i tak wszystko znika pod szarym worem?

Jak się ubrać żeby wyglądać jak człowiek i nie marznąć? W pociągu mogę się na tą chwilę rozebrać, ale najbardziej irytują mnie te wahania temperatur w biurze.

Może są jakies inne sposoby, o których ja nie wiem?
    • moopie23 Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 14.11.13, 10:12
      A masz jakiś konkretny dress-code w pracy?
      Jeśli trzeba ubierać się trochę poważniej, to może wełniany żakiet/sukienka? Będą bardzo dobrze grzały, a jednocześnie gdy zrobi się trochę cieplej to człowiek nie poci się w nich jak mysz.
      Inny sposób na ubranie cebulkowe to wszystkie elementy dobrze dopasowane do siebie, np. w jednym lub dwóch kolorach, albo w paru odcieniach tego samego koloru.
    • pierwszalitera Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 14.11.13, 10:22
      Zrozumiałam, że największy problem masz w pracy? Bo na zewnętrzne chłody i zmiany tempertaur zwewnątrz/wewnątrz poleciłabym kurtkę puchową (był wątek), wtedy pod kurtką można mieć cokolwiek i się nie marznie. Jeżeli jednak zimno ci w pracy, to sprawa jest trudniejsza. Ja sama pracuję w starym, trudnym do ogrzania budynku, z bardzo wysokimi sufitami i grubymi murami. Latem jest tam zawsze przyjemnie chłodno, zimą trzeba by było mocno grzać. Problem tylko w tym, że pracuję głównie z kobietami w wieku około menopauzalnym, którym ciągle gorąco. Mamy więc często otwarte okna i ja marznę. Dlatego też noszę wielki szary sweter. ;-) Mnie jednak ten wielki szary sweter pasuje praktycznie do wszystkiego, bo zainwestowałam w ciepłą wełnę w twarzowym, lekko srebrnym kolorze. Sweter typu cardigan nie ma guzików, jest wiązany w talii paskiem, więc nie przylega szczelnie na tułowiu i zawsze widać co mam pod spodem. A pod spód mogę włożyć cokolwiek co sprawdza się także solo, czyli sukienkę, bluzkę, t-shirt. Ja najczęściej mam pod spodem jeszcze drugi sweterek, tylko taki lżejszy, z dekoltem w serek, albo okrągły, pod który mogę włożyć w razie potrzeby jeszcze bluzkę, albo shirt u długim rękawem.
      Mój cardigan wygląda wygląda mniej więcej tak:
      https://i1.ztat.net/catalog/EV/42/1I/03/47/04/EV421I034-704@1.1.jpg

      Istnieją też cardigany z krótszymi rękawy, spod których jeszcze bardziej widać spodnią stylizację: https://thumbs1.ebaystatic.com/d/l225/m/mkPXK-h8VrUWX7uUYMEpfsQ.jpg

      Ale muszę przyznać, że takie rozwiązania wymagają pewnej kolorystycznej neutralności, z czym ja nie mam problemów, bo do kolorów noszonych przez mnie popielaty, beżowy albo czarny sweter zawsze pasuje.
      • sbarazzina Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 14.11.13, 22:38
        Nie ma w zasadzie żadnego dresscodu :)

        Tak, największy problem mam w pracy. Chyba się niezbyt jasno wyraziłam, na początku - to ta frustracja że ciągle jest mi za zimno/za gorąco.

        No właśnie mój wielki szary sweter, jest bardzo obszerny, nie ma guzików ani paska, mogę sobie poły zarzucić na ramiona.

        Ale jednak ten sweter nie do wszystkiego mi pasuje. Może faktycznie powinnam sobie dokupić kilka w innych kolorach.

        Pierwszalitero, chyba masz rację, pisząc, że to kwestia spójnej bazy kolorystycznej.
        Ja akurat jestem na etapie rewolucji w mojej szafie i sama jeszcze nie wiem czego chcę.

        Dawno temu miałam fazę na wszystko czarne i granatowe, później była faza żarówiastych kolorów typu róż, fuksja i limonka. A teraz zwracam się w stronę minimalizmu i jeszcze nie mam sprecyzowanych potrzeb. Dlatego szukam i rozwiązań i inspiracji :)
        • pierwszalitera Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 15.11.13, 11:16
          sbarazzina napisała:

          > Pierwszalitero, chyba masz rację, pisząc, że to kwestia spójnej bazy kolorystyc
          > znej.
          > Ja akurat jestem na etapie rewolucji w mojej szafie i sama jeszcze nie wiem cze
          > go chcę.

          Moim zdaniem nie wymaga, to aż tak wielkiego wysiłku i wielkiej rewolucji, tyko lekkiego zastanowienia przy następnych zakupach. Ja nie kupuję już wszystkiego, co mi się spodoba i w czym mi ładnie, tylko za każdym razem pytam się, czy pasuje to do mojej szafy. Ważna jest bazówka, to znaczy parę podstawowych ciuchów w neutralnych kolorach. Każda z nas ma taki kolor, w którym dobrze wygląda. Kiedyś był to u mnie czarny, teraz preferuję wszelkie odmiany jasnej szarości, kremowe i rozmyte oliwki. Jeżeli mam ochotę, kombinuję te bazowe kolory w taki klasyczny, stonowany look, jeżeli chcę mogę jednak jakimkolwiek kolorem ożywić kombinację i mogą to być wtedy nawet te żarówiaste. Ja mam jednak bardzo jasną urodę i już z tego powodu kombinacje ala egzotyczny ptak nie wchodzą u mnie w grę, zbyt mnie przytłaczają, więc dwa żarówiaste elementy, na przykład bluzka i torebka (mogą być jednak też spodnie i szal), na stonowanym tle, całkowicie mi wystarczają. Kompletny żarówiasty look, od stóp do głów, to nic dla mnie. Dlatego też, jeżeli używam kontrastów, to zawsze neutralny (zwykle jasny)- wyrazisty na przykład popiel z zielenią, popiel z żółtym, czy popiel z czerwienią, albo kremowy z pomarańczem, czy kremowy z czarnym. Zestawy jak fukcja z czernią, czy jakieś żółto- niebiesko-fioletowo-jakieś tam zbiórki, są mi zbyt intensywne. Z tego odpada już przy zakupach cała masa rzeczy, bardzo rzadko kupuję jakieś wzory, które moim zdaniem są zawsze najtrudniejsze w kombinowaniu i najbardziej ograniczają.
          • sbarazzina Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 19.11.13, 22:36
            pierwszalitera napisała:

            Ja nie kupuję już wszystkiego
            > , co mi się spodoba i w czym mi ładnie, tylko za każdym razem pytam się, czy p
            > asuje to do mojej szafy.

            O to ja jeszcze na to nie wpadłam ;)

            Ja potrzebuję planu, którego sie będę mogła trzymać. W innym przypadku moja szafa wygląda tak jak obecnie: teoretycznie sporo ciuchów, w których dobrze wyglądam, a pózniej nie mam w co sie ubrać, bo albo butów nie mam pasujących, albo swetra, algo szala...
            • pinupgirl_dg Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 20.11.13, 00:40
              > Ja potrzebuję planu, którego sie będę mogła trzymać.

              To u mnie kompletnie nie działa, bo co pół roku plan mam inny ;). Jedyna opcja, to konsekwentnie ignorować rewolucyjne zapędy, chociaż plus jest tego taki, że pewna organizacja charytatywna regularnie dostaje ode mnie pełne wory ubrań w dobrym stanie.
        • pinupgirl_dg Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 08.11.14, 12:51
          > Ja akurat jestem na etapie rewolucji w mojej szafie i sama jeszcze nie wiem czego chcę.

          Nie wiem, czy problem jeszcze aktualny, ale znalazłam dość interesującego bloga:
          ubierajsieklasycznie.pl/
          Fajny, nawet dla totalnych laików, jak niżej podpisana.
    • aadrianka Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 15.11.13, 23:24
      Dla mnie najlepszym rozwiązaniem są duże szale. Na drogę owijam wokół szyi, w pracy, jeśli jest chłodniej, narzucam na ramiona. Lekkie, grzeją, łatwo dopasować kolorystycznie do całego stroju, idealne, jeśli na spotkaniu z szefem nie chcę eksponować dekoltu. Mam kilka wersji jednobarwnych, w najczęściej noszonych kolorach, i kilka bardziej pstrokatych.
      • sbarazzina Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 19.11.13, 22:31
        aadrianka napisała:

        > Dla mnie najlepszym rozwiązaniem są duże szale.

        Bardzo dobry pomysł, dziekuje! :)

        ---
        The Art of Bra Fitting
    • kis-moho Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 28.02.14, 15:12
      Nie wiem, czy problem jeszcze aktualny? Bylam ostatnio w Zarze i znalazlam cos, co mnie bardzo urzadza przy pracowych (i nie tylko zmianach temperatury):
      nie wklejam zdjecia, bo jest gigantyczne
      Grzac nie grzeje za silnie, bo to wiskoza z czyms, ale calkiem niezle sie sprawdza jako ta dodatkowa warstwa. Mam ten piaskowy, i zastanawiam sie, czy nie dokupic sobie jeszcze granatu.
      • kasica_k Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 02.03.14, 03:26
        Mam żółty :) Bardzo fajnie wygląda, ale grzać to nie grzeje ;)
        Chciałabym jeszcze czerwony, ale ten jest za jasny, wpada niemal w pomarańcz :(
        Może któraś widziała gdzieś jakąś fajną czerwoną narzutkę?
      • sbarazzina Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 16.03.14, 19:44
        Dzięki Kis! Problem jest wiecznie żywy :) Chociaż pogoda jest ostatnio dość łaskawa, więc trochę odpuściłam temat.
        Muszę przejść się do Zary :)
        • kis-moho Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 21.05.14, 21:29
          Nie wiem, czy problem jest nadal żywy przy tych temperaturach? :o) Gdyby Ci się jednak zdarzyło myśleć o jesieni - tafiłam właśnie na taki szalo-kardigan (nie sugeruj się pierwszym we wzorki, jest sporo kolorów w wersjach gładkich i wzorzystych). Sama się nad nim zastanawiam, ale mi już ten zarowy trochę w pracy przeszkadza, więc takie zwisające poły bym pewnie albo sfajczyła, albo w coś wpakowała. Ale Tobie może się przyda :o)
          • sbarazzina Re: Ubrać się na cebulkę i wyglądać jak człowiek 22.05.14, 22:56
            Ooo dzięki! Ile kolorów :)

            W chwili obecnej problem akurat mniej żywy. Zazwyczaj ożywia się znowu w połowie czerwca, kiedy odkęcają nam klime na maksa (nie wiadomo po co...)
    • teresa104 Mnie urządzałoby coś takiego: 29.05.14, 20:41
      www.solar-company.com.pl/sklep/sweter,5556.html
      Tylko nie z wiskozy.

      Nie wiem, co się stało z Solarem, postanowili zaprzestać sprzedaży swetrów z wełen, a był to dotąd mój murowany namiar na prawdziwe swetry.
Pełna wersja