sbarazzina
13.11.13, 22:35
No właśnie, drogie forum, da się tak?
Do tej pory ubieranie na cebulkę, najlepiej się sprawdzało, bo.. Wychodzę z domu - zimno i wieje, wsiadam do pociągu - gorąco, wysiadam - zimno, w pracy mamy szaloną klimę - raz normalnie, raz bardzo zimno.
Zazwyczaj kończy się tym że w pracy narzucam na wszystko co mam, wielki szary sweter i tak chodzę w tym swetrze cały tydzień. No ale wielki szary sweter nie pasuje mi do wszystkiego, no i po co się stroić, jak i tak wszystko znika pod szarym worem?
Jak się ubrać żeby wyglądać jak człowiek i nie marznąć? W pociągu mogę się na tą chwilę rozebrać, ale najbardziej irytują mnie te wahania temperatur w biurze.
Może są jakies inne sposoby, o których ja nie wiem?