High top czyli adidasy na koturnie

19.11.13, 18:32
Jako spóźniona ofiara mody całkiem niespodziewanie dla samej siebie zaczęłam gustować w tym paskudnym rodzaju obuwia. Zastanawiam się poważnie, czy sobie takowych nie sprawić. Tylko że jak zwykle jestem marudna.

Mój ideał jest:
- na rzepy, ew. wiązany + rzepy, bez rzepów się nie liczy
- ma ciemną, nie biała podeszwę
- nie jest z zamszu, a przynajmniej nie cały
- jest ogólnie w dobrym gatunku
- ze skóry
- ma kolor czarny albo ciemny, dopuszczalny granat, fiolet, ciemna zieleń, burgund itp.
- może mieć jasne dodatki, ale nie za dużo

Mogę iść na kompromisy, ale nie za duże :)

Ktoś, coś? :)
    • dadaczka Re: High top czyli adidasy na koturnie 19.11.13, 19:15
      ależ oczywiście. O te:
      www.butyk.pl/towar.21025.Botki_botki_koturny_lakierki_trampki_bronx_Harlow_43728P.html
      Znowu butyk :-)
      Dodam od siebie, że:
      a) rzeczywiście wypadają dość duże - standardowo noszę 38,5 (jestem pomiędzy rozmiarami), wzięłam 38 i są ok;
      b) są bardzo wygodne, choć na początku odcięcie w palcach uwierało - ale nie na tyle, żeby się nie dało nosić. Po kilku założeniach problem znikł.
      • dadaczka acha: wahałam się czy brać z wiązaniem 19.11.13, 19:16
        czy bez wiązania z rzepami. Wzięłam z wiązaniem, ale to wiązanie jest trochę uciążliwe. Teraz bym chyba wybrała z rzepami.
        • kasica_k Re: acha: wahałam się czy brać z wiązaniem 19.11.13, 19:51
          W sensie takie rozważałaś?

          https://www.butyk.pl/image_22264_Botki_koturny_lakierki_bronx_Harlow_43729P.jpg

          Ja mam z nimi taki problem, że:
          - rzepy są grube, jak napompowane, boję się, że zrobią mi nogę gigant
          - zamiast zamszu z lakierem wolałabym skórę naturalną z zamszem

          Poza tym całkiem fajne :)
          • kasica_k Re: acha: wahałam się czy brać z wiązaniem 19.11.13, 19:58
            Korci mnie też, żeby pójść w taki oto kicz lat 80., ale podejrzewam, że jednak leżałyby w szafie...

            https://www.butyk.pl/image_22834_Metaliczne_botki_high_top_bronx_Harlow_43784.jpg
            • dadaczka Te srebrne to już odlot zupełny :-))) 19.11.13, 20:33
              Ja bym nie miała odwagi pewnie, chociaż jakoś z wiekiem mi luz ubraniowy zdecydowanie wzrasta :-)

              co do tych czarnych - też się bałam masywności wersji z rzepami, dlatego zdecydowałam się na wiązane. Ale biorąc pod uwagę, że jest to but, który noszę tylko i wyłącznie: a) do spodni, b) do długich spódnic - to w sumie aż takie ważne nie jest.

              Nie mogłam znaleźć całych zamszowych. Tzn. już po kupieniu moich gdzieś widziałam, ale ze względu na nabytek nie interesowałam się i nie zapamiętałam. Kusiła mnie tez wersja granatowa, ale ostatecznie zachowawczo padło na czarną i jestem zadowolona.
              • kasica_k Re: Te srebrne to już odlot zupełny :-))) 20.11.13, 03:13
                Chyba znalazłam dla ciebie zamsze z rzepami :)

                https://photos6.spartoo.pl/photos/216/216662/216662_350_A.jpg

                W sumie to i mnie się całkiem podobają... Ale całe zamszowe chciałam zwykłe botki, a te żeby jednak więcej skóry miały. Ech, dylematy.
                • kasica_k Re: Te srebrne to już odlot zupełny :-))) 20.11.13, 03:15
                  Linka zapomniałam:

                  www.spartoo.pl/Geox-ILLUSION-SCRA-x216662.php
                  • tfu.tfu Re: Te srebrne to już odlot zupełny :-))) 20.11.13, 15:59
                    ja bym mogła nawet różowe ;-) ale one misie wydają strasznie wysokie i siem bojam, zatem będę donaszać muchi zeszłoroczne, o! :-)
                    popieram ideę jednakowoż i czekam na wieści z frontu zakupowego :-D
    • besame.mucho Re: High top czyli adidasy na koturnie 21.11.13, 09:45
      Możesz sprawdzić Riska, oni zawsze mają trochę takich. W sklepie internetowym mają same ciuchy, ale w showroomie na Szpitalnej można kupić też większość butów ze zdjęć. Ale z tego co widziałam - w niedużych ilościach, więc gdyby jakieś Ci się spodobały, to pewnie lepiej najpierw zadzwonić albo napisać maila z pytaniem czy są.
      https://imageshack.us/a/img856/9389/c3lp.jpghttps://imageshack.us/a/img22/3444/o9um.jpg
      https://imageshack.us/a/img850/6308/osiv.jpghttps://imageshack.us/a/img844/8004/y1ho.jpg
      https://imageshack.us/a/img209/8435/jjv8.jpghttps://imageshack.us/a/img600/3576/q0op.jpg
      https://imageshack.us/a/img801/594/29da.jpg
      • kasica_k Re: High top czyli adidasy na koturnie 22.11.13, 15:34
        Dzięki :-) Będę o nich pamiętać, choć na razie żadne z tych bucików do mnie nie mówią, przydałby się w ogóle jakiś osobny sklep pod hasłem hajtopsy do szarych dresów, żeby duży wybór był ;)
      • dadaczka Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 15:51
        Bo ja bardzo lubię ich rzeczy, ale poza szarym kapturkiem, balldresówą i jakąś bluzeczką (T-shirtem na lato), to mogę się tylko pooblizywać. Bardzo podobają mi się np. ich sukienki - ale dla takich dużych jak ja standardowo nie szyją. Już się zastanawiałam nawet czy nie zamówić, ale nie wiem, czy jest sens, jak to będzie na moim biuście wyglądać? Dlatego dopytuję, bo ciekawa jestem czy któraś dziewczyna z większym biustem próbowała ich projektów.
        • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 15:58
          Właśnie zobaczyłam ich rozmiarówkę - rrrany, te ciuchy probiu mnie rozbestwiły, chociaż i zwykłe angielskie sieciówki są w miarę biustoprzyjazne.
          W tym Risku zależnie od ciucha jest inny rozmiar i to nawet nie na zasadzie normalne ciuchy / oversize, tylko nawet normalne ciuchy mają np. rozmiar w biuście dla L 90 (!) albo 98.
          Poczułam się jak mutant.
          • kasica_k Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 16:32
            No niestety, ja ostatnio widzę, że jak uprzedziłam się do polskich projektantów jeszcze na studiach, tak niestety większość wciąż szyje głównie dla swoich modelek oraz zbliżonych do nich figurą :) Trafiają się nieliczne perełki jak byInsomnia, gdzie sporo rzeczy jest zdatna, ale też nie wszystkie. Tak na oko, większość robi rzeczy może ciekawe w formie, ale z minimalnym nakładem - w jednym rozmiarze, z ciągle tych samych materiałów (bawełna dresowa wszechobecna).
            • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 16:39
              O właśnie, a co masz z ByInsomnia? Teraz mają taką fajną kurtkę w panterkę i tak się zastanawiam. Nawet niby mają sklep w Kraku, ale podejrzewam, że i tak prościej dla mnie będzie zamówić pocztą ;)
              Zastanawiam się też, jak leżą te ichnie oversajzy, bo jednak mam wrażenie, że jak założę bluzkę typu 120 w biuście i 120 w talii, to jednak nie będę dobrze wyglądać.
              • kasica_k Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 16:50
                yaga7 napisała:

                > O właśnie, a co masz z ByInsomnia?

                Mam kieckę Megan, wdzianko Fifi, bluzki Greta i Astrid, to chyba tyle. Wszystkie L z wyjątkiem Megan, w której się topiłam i musiałam wziąć M.

                > Teraz mają taką fajną kurtkę w panterkę i ta
                > k się zastanawiam.

                Tę?
                byinsomnia.com/kategoria/bluzy/lea-jumper-pantera?variant_id=2906
                Też się nad nią zastanawiam :)
                Co mnie zraża, to że wszystko jest z bawełny, przecież zimą będę w tym szczękała zębami.

                > Nawet niby mają sklep w Kraku, ale podejrzewam, że i tak pro
                > ściej dla mnie będzie zamówić pocztą ;)

                W Warszawie też mają i w życiu w nim nie byłam. To druga cecha, która mnie denerwuje w tych firmach, wszystkie sprzedają w kanciapach gdzieś w centrum, gdzie zaparkowanie graniczy z cudem.

                > Zastanawiam się też, jak leżą te ichnie oversajzy, bo jednak mam wrażenie, że j
                > ak założę bluzkę typu 120 w biuście i 120 w talii, to jednak nie będę dobrze wy
                > glądać.

                Ja się sobie podobam :)
                • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 16:55
                  A może byś wrzuciła do galerii foty? Bo naprawdę chętnie zobaczyłabym te ciuchy na kimś innym niż modelka XS ;)

                  Dla mnie ta panterkowa bluza to jest dopiero na wiosnę czy lato, nie na teraz. Dlatego właśnie myślę, czy by jednak nie poczekać do wiosny z zakupem.
                  • kasica_k Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 17:49
                    yaga7 napisała:

                    > A może byś wrzuciła do galerii foty? Bo naprawdę chętnie zobaczyłabym te ciuchy
                    > na kimś innym niż modelka XS ;)

                    Wiesz co, myślę, że naprawdę każdy musi sam spróbować, czy mu w tym dobrze. Ponieważ te moje rzeczy są bardzo luźne, to główna różnica między wyglądem np. moim a modelki będzie taka, że u mnie bardziej wystaje biust, i w związku z tym bluzki krótkie z przodu, takie jak Astrid, robią się jeszcze krótsze i trzeba uważać przy podnoszeniu rąk :) Jak chcesz sprawdzić, jak wyglądasz w owersajzach - przejdź się do jakiejś sieciówki, poprzymierzaj, daje się znaleźć nieco podobnie uszyte rzeczy (no może z wyjątkiem Megan, takie kiecki chyba nigdzie nie wpadły mi w oko) i mniej więcej zorientować się, jak się w tym wygląda.

                    A co do sklepu, to mnie bardzo cieszy, że podają wymiary w cm każdej rzeczy, dzięki czemu mogę wiedzieć na pewno, czy wejdę, dokąd mi będzie sięgało, itp.
                    Z Fifi jednego problemu nie przewidziałam, mianowicie dolna część rękawków jest bardzo wąska i doszyta nieelastycznym szwem, który po prostu pęka. W tym modelu przydałby mi się większy rozmiar.
                    • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 17:59
                      No właśnie nie wiem, czy będę w stanie wyczaić sama różnicę między owersajzem a za dużym ciuchem.
                      Bo mam ciuchy, które są luźnawe i leżą dobrze (już poniżej gdzieś w drzewku napisałam, że odkryłam, że luźna bluza, w której siedzę, ma 120 w biuście, ale jest węższa w biodrach, więc jest ok), mierzyłam też ciuchy, które po prostu były za duże i robił się niefajny wór. Ale nie wiem, czy to też nie jest kwestia fasonu - w sensie, że mogę mieć górą luźno, ale w biodrach muszę mieć w miarę dopasowane.
                      • kasica_k Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 18:14
                        Zawsze lepiej wygląda się w rzeczy, która została zaprojektowana na to, by być luźna, niż w rzeczy, która powinna przylegać, a jest za luźna. Np. szyta do figury sukienka BiuBiu, typu Madison, za luźna w biodrach wygląda tak se, a Megan wygląda OK, mimo że do bioder nie przylega w ogóle, za to lekko zwęża się na samym dole. No ale jeśli chcesz mieć koniecznie te biodra opięte, to nie idź w tę stronę :)
                        • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 18:26
                          Hmm, no właśnie tej akurat kiecki się boję, bo właśnie wygląda wg mnie jak worek. Ale mogę się mylić. Chyba na wiosnę się przejdę do tego sklepu. Bo może by mi jednak pasowała? W sumie to fajna jest ;)
                          Tu jest fajna bluzka i o to mi chodzi - opięty dół, luźna góra. Tylko rozmiarówka i tak nie halo, skoro M ma 94 w biuście.
                          • hke Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 20:06
                            Na mnie Megan zaiste wyglądała jak worek :(

                            Yaga, ByInsomnia występuje w Kraku jeszcze na Meiselsa, w takim sklepiku. Może przypadkiem będzie dostępniejsze komunikacyjnie ;)
                            • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 20:10
                              Dzięki za info :)

                              Ja po prostu zwykle bywam "na mieście" w takich porach, gdy są czynne jeszcze co najwyżej galerie handlowe, a zwykłe sklepy już nie ;) A tak, żeby się wybrać TYLKO na zakupy, to mi się nieeee chceeee ;)
                              • kasica_k Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 20:56
                                Hehe, mam to samo.

                                A Megan faktycznie wygląda może i jak worek, ale jeśli tak wyglądają worki, to ja mogę chodzić w workach :) Bardzo dobrze się w niej czuję i bardzo żałuję, że nie mają tego z innych, lepszych materiałów.
                                • anne_stesia Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 23.11.13, 19:26
                                  Uwielbiam Megan! Dokupilam dzis drugi kolor i mam juz dwie. Zauroczyla mnie tym, ze u dolu sie lekko zweza, to genialne dla mnie rozwiazanie bo w sukienkach/spodnicach typu A wygladam strasznie. A Megan oplywa luzno moja sylwetke i jest idealna. Mam rozmiar S na wymiary 91/72/102 - nie mierzylam xs, ale raczej nie jest potrzebna, uwazam ze wygladam bardzo super. Jedyne co mnie troche drazni to fakt, ze lubi sie sciagac do tylu i czasem trzeba ja poprawiac. O dziwo uwazam, ze jest dosc ciepla, wiec zima tez przejdzie pod puchowym plaszczem do kolan i jakims dluzszym sweterkiem .

                                  Mam tez bluzke Lilly, tez rozmiar S. Mialam spore problemh z odgadnieciem ja jak ulozyc, ale kiedy juz sie udalo to jest swietna.

                                  Nie lezy na mnie za to Foxy Long nad czym ubolewam, bo bardzo mi sie podoba. Rozmiar S jest jakby za krotki, a M dlugosc ma ok ale jest wprkowatym oversize, a nie tak wyglada na modelce. Szkoda, bo ladna :)
                                  • kasica_k Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 25.11.13, 17:52
                                    anne_stesia napisała:

                                    > Uwielbiam Megan! Dokupilam dzis drugi kolor i mam juz dwie. Zauroczyla mnie tym
                                    > , ze u dolu sie lekko zweza, to genialne dla mnie rozwiazanie bo w sukienkach/s
                                    > podnicach typu A wygladam strasznie.

                                    O dokładnie, za to samo ją lubię. Za linią A nie przepadam, chyba że jest słabo zaznaczona, bo wyglądam jak abażur :)

                                    By the way, kilka fajnych luźnych sukienek-tub zrobił w tym sezonie Solar, np.:
                                    www.solar-company.com.pl/sklep/sukienka,4363.html
                                    (zero problemu ze zmieszczeniem biustu zarówno w XXL, jak i XL).

                                    Jest jeszcze druga podobna, choć z nieco wyraźniejszym zwężeniem ku dołowi, zielona, nie wiem czemu nie ma jej już na stronie - w obydwu dobrze się czuję.
                • dadaczka Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 24.11.13, 12:27
                  Jeśli chodzi o bluzę (bo to bluza, a nie kurtka) Lea, to mam szarą L-kę i nie ma problemów z biustem - jest ok. Natomiast jest dość wąska w biodrach - mnie to nie przeszkadza, bo dzięki temu można ją zbluzować, ale jak ktoś ma więcej niż 108 w biodrach to może być problem (materiał nie jest szczególnie rozciągliwy)
                  • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 24.11.13, 13:19
                    110 mam ;) Myślisz, że da radę?
                    • dadaczka Yaga spoko ;-) Myślę, że dasz :-) 24.11.13, 21:27

                      • yaga7 Re: Lea jumper 16.01.14, 13:30
                        Z okazji przeceny w ByInsomnia zakupiłam bluzę Leę (oraz tiszert i spodnie), ale Lea wraca :( Materiał ślicznie panterkowy, ale rękawki mam 3/4 i sama bluza też jest bardzo krótka, na mnie za krótka. Do tego ma mikroskopijne kieszenie. Niestety, połączenie tych wszystkich cech sprawia, że dla mnie byłaby niefunkcjonalna :( Te kieszenie :(

                        Ale coś czuję, że na wyprzedaży zakupię parę innych ciuchów - są to ciuchy, które doskonale spełniają moje założenie tzw. domowych ciuchów :) Kupiłam Nora pants - nie wyobrażam sobie wyjść w tym na zewnątrz, ale do domowego wylegiwania są super.
                        • kasica_k Re: Lea jumper 17.01.14, 05:01
                          Ale w tych kieszeniach da się łapy zmieścić? Bo mnie kieszenie w bluzach głównie do tego są potrzebne :)

                          Na spodnie ichnie nie mogę patrzeć, nie znoszę obniżonego kroku, no chyba że istnieją normalne?
                          • yaga7 Re: Lea jumper 17.01.14, 06:24
                            Nie da się zmieścić :( Mnie tam wchodzi dłoń do połowy.

                            Te spodnie mają normalny krok, przynajmniej u mnie. Na modelkach wyglądają na luźniejsze zwłaszcza w nogawkach, u mnie są dopasowane po całości, jedynie w okolicach kieszeń są luźniejsze. Ale krok mają normalny - może też, że ja je założyłam normalnie, wysoko do talii, a nie niżej. Natomiast dzianina typowo leginsowa, cienka i oblepiająca, do domu w sam raz, na wyjście na miasto już nie bardzo.
          • besame.mucho Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 16:43
            > W tym Risku zależnie od ciucha jest inny rozmiar i to nawet nie na zasadzie nor
            > malne ciuchy / oversize,

            To akurat jak dla mnie jest spoko. Nie lubię firm, w których mam jedną tabelkę przewidującą X centymetrów dla rozmiaru Y, a później jak zamawiam dwie koszulki w tym rozmiarze, to się okazuje, że jedna jest znacznie szersza od drugiej :). Z tego co zauważyłam tu są po prostu ciuchy, które mają być luźniejsze lub bardziej przyległe - np. ta bluza w rozmiarze L była znacznie szersza niż ta bluza w rozmiarze L, ale IMO było to uzasadnione krojem - w jednej i drugiej L-ce wyglądałam fajnie, bo jedna była pomyślana właśnie tak, żeby była luźna, a druga tak, żeby znacznie mocniej akcentowała biust i talię (widać to na modelce na zdięciu z profilu). Dla mnie to spoko, że w tym samym rozmiarze ciuchy w zamierzeniu luźniejsze lub bardziej przyległe mają różne wymiary i fajnie, że to jest zaznaczone na stronie :).
            • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 16:49
              Hmmm, ja jednak wolałabym, żeby tabelka była taka sama - na zasadzie, że L jest przeznaczone na takie a takie wymiary, przy czym wymiary samego ciucha mogą być różne, bo jeden jest luźniejszy, a drugi bardziej obcisły.

              Co innego jak można zmierzyć na miejscu w sklepie, wtedy widać, co i jak , ale jak mam zamawiać przez net i widzę biust 120, a ja mam 15 cm mniej, to za chiny tego nie kupię, bo mi się będzie wydawać, że to będzie za duże.

              • besame.mucho Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 16:58
                > Co innego jak można zmierzyć na miejscu w sklepie, wtedy widać, co i jak , ale
                > jak mam zamawiać przez net i widzę biust 120, a ja mam 15 cm mniej, to za chiny
                > tego nie kupię, bo mi się będzie wydawać, że to będzie za duże.

                Ale sądząc po tym na ile luźna była na mnie ta bluza, to ona faktycznie miała ok. 120 w biuście, więc dla mnie takie info jest cenne :). Jeśli nie chcę czegoś tak luźnego, to wezmę inny krój albo mniejszy rozmiar licząc się z tym, że skoro L-ka ma 120, to widocznie znaczy, że krój jest przewidziany tak, żeby ciuch był luźny, więc jeśli kupię S-kę, która niby też ma wszędzie trochę centymetrów więcej niż ja, to może się okazać, że nie wygląda fajnie.

                No ale to już jak komu wygodnie. Fakt, że ja już ich ciuchy sobie pomierzyłam i nie będę się bala zamawiać przez net, bo wiem, że podane na stronie wymiary i realne rozmiary ciucha jakoś się wiążą ;). Ale jak pierwszy raz trafiłam na ich stronę i zobaczyłam misz masz rozmiarowy, to też stwierdziłam, że nie kupię, dopóki nie przymierzę na żywo.
              • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 17:13
                Ha! Właśnie zmierzyłam bluzę, w której aktualnie siedzę w domu. 120 w biuście.... ;)

                Hmmm, to zmienia postać rzeczy ;)
          • genepi Risk 25.11.13, 08:48
            Być może jest to kwestia do wylobbowania :-)
            Pisałam do nich w sprawie większych biustowo rozmiarów ale nie odezwali się.
        • besame.mucho Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 16:36
          Kupuję nałogowo, uwielbiam ich ciuchy :). Mam dwie pary spodni, ale to mniej biuściasta sprawa, a jeśli chodzi o mieszczenie się w biuście, to dwie bluzy, tiszerta, tunikę i koszulkę z długim rękawem, wszystko w rozmiarze L i są luźne tak na biuście jak i wszędzie indziej (trochę ostatnio schudłam, ale bez przesady, stanikowo mam teraz effuniakowe 70GG). Przymierzałam też sporo innych rzeczy (też mnie przerażają wymiary podane w necie, więc kupowałam u nich stacjonarnie, pomierzyłam sobie przy okazji) i nie było żadnej, w którą biust by mi się nie zmieścił.
          Nie wiem które sukienki Cię interesują, ale ja się np. ostatnio napalam na You me oui, jeśli kupię, to mogę napisać jak rozmiarowo. Tylko to chyba najwcześniej koło świąt, bo poszalałam ostatnio z zakupami, więc mam niecny plan podrzucić kilka riskowych linków rodzinie kiedy będą pytać co chcę pod choinkę.

          Swoją drogą jeśli podobają Ci się rzeczy w risku, to polecam mój drugi ulubiony sklep, czyli bynamesakke. To właśnie u nich poszalałam kupując ponczo idealne i płaszcz idealny i teraz oszczędzam ;). Sporo jest teraz ogólnie polskich firm robiących dresowe rzeczy, ale te dwie mi najbardziej przypadły do gustu - chyba głównie dlatego, że stawiają na proste materiały, ale robią dobre kroje i sylwetka wygląda fajnie. Większość ciuchów innych dresowych firm dodawała mi z 10 kilo na dzień dobry.
          • besame.mucho Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 17:00
            A, no i jeśli Ci się to do czegoś przyda, to mogę te ciuchy pomierzyć centymetrem albo pstryknąć jakieś foty.
            • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 22.11.13, 17:02
              Dzięki, to jakby co, będę pamiętać :)

              Na razie staram się kupować mniej, więc ładowanie się w nowy sklep z nowymi ciuchami grozi niestety niebezpieczeństwem ;)
              • dadaczka Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 24.11.13, 13:03
                Besame przy 70GG to niby biustowo podobnie jesteśmy (miseczkowo), ale ja mam więcej w obwodach. Jak byłam w risku stacjonarnie, to popatrzyłam z przerażeniem na sukienki i nie próbowałam w ogóle - takie mi się małe wydały. Chyba tylko riskierskę (to ta szmizjerka) próbowałam, ale gdzie tam - w ogóle nie dawała się na mnie założyć.
                Sukienka you me oui to ta tunikowa, prawda? Niby ok, ale o tyle mi nie odpowiada, że wygląda trochę jak koszula nocna. Podobały mi się slimfast, supernova i mała szara (choć to chyba nie dla mnie krój) - ale wymiarowo mi szans nie dają. Tak samo ramondreska :(
                Bynamesakke znam, zwizytowałam ich sklep kiedyś, początkowo mnie przyciągnął, ale w szczegółach nic nie znalazłam dla siebie. Moje ostatnie odkrycie to w Mostrami ufufu by Katarzyna Kmiecik, konkretnie ta sukienka:
                mostrami.pl/product-pol-11765-Sukienka-czerwona.html
                jest super, tylko, że to taki workowaty typ. Jak ktoś nie lubi luźnych, to odpada. Ale dla mnie rewelka. I wybór rozmiarów dowolny, są dość obszerne (przy moim 80FF XL, a nawet L są ok). Problematyczna jest cena, ale jakościowo imho wypada lepiej niż inne, więc odżałowałam.
                Jeśli chodzi o insomnię i meganki - też mam i sobie chwalę, w ubiegłym roku były z kaszmirem, ale wtedy jakoś się nie skusiłam (może szkoda, bo brakuje tych cieplejszych wersji) - ale one rzeczywiście wielkie są, M to max. Szykuję się na dwukolorową megankę, widziałam ją ostatnio na kimś, super wyglądała. A w lecie nałogowo nosiłam niebieską.
                Mam jeszcze z insomnii marinę:
                byinsomnia.com/kategoria/sukienki-i-tuniki/marina-dress?variant_id=622
                też M-kę, ale w niej przesadzili z tym dekoltem, niewygodny jest. Doszyłam sobie taśmę z tyłu, żeby to się jakoś trzymał wszystko, ale mimo to średnio ją mi się nosi
                A jeszcze ostatnio w showroomie fajne rzeczy ma fenomenale (oni mają też sklep na swojej stronie)
                www.shwrm.pl/marki/fenomenale-b.html
                Ja się skusiłam na:
                www.shwrm.pl/ona/odziez/sukienki-tuniki/30714_fenomenale-dresowa-sukienka-ze-strukturalnym-przodem-p.html
                jest o tyle ryzykowna, że na dużym biuście te plisowania się rozchodzą, co optycznie może jeszcze powiększać, ale jest taka wygodna, że jej wybaczam.
                A i jeszcze jedna firma mnie ostatnio zafrapowała, są na daWandzie i na allegro, cenowo są nie do pobicia
                pl.dawanda.com/shop/Freeshion
                Próbowałam ich sukienki:
                pl.dawanda.com/product/51680979-Adelaide---pudelkowa-sukienka-w-bikolor-black
                stosunek ceny do jakości niezły, nie wypada gorzej, niż droższe rzeczy, mam trochę zastrzeżenie do kroju - meganka jednak lepiej leży (ta adelaida robi zdecydowanie sylwetkę w V i w części biodrowo-brzusznej jest ciutkę wąska, przez co może brzuch podkreślać, no i niezbyt taki krój służy biuściastym figurom), ale też nie jest źle. Jest dość cienka.

                Oczywiście niezmiennie polecam Pudu, np. na pakamerze, szczególnie tę:
                www.pakamera.pl/sukienki-soft-blue-nr896768.htm
                Kocham ją miłością trwałą i niezmienną. Poprosiłam tylko o nieco węższą wersję (w części biodrowej).

                Natomiast z zagranicznych sklepów ostatnio bardzo lubię cos
                www.cosstores.com/gb/Shop/Women
                nie wszystko na mnie pasuje, ale cos daje mi szansę (w odróżnieniu od innych sklepów). Wprawdzie moim zdaniem mają najbrzydszą stronę (może nie tyle stronę, ile modelki i ciuchy na nich wyglądają odstraszająco zamiast zachęcać), dlatego warto stacjonarnie ich sprawdzić na Mysiej. Akurat nie widzę na stronie sukienki, która najbardziej mi się spodobała, ale ogólnie nie mogę ich zbyt często odwiedzać (raz na sezon wystarczy ;-)), bo zawsze mi się coś spodoba.

                Aaa, jeszcze o jednej firmie zapomniałam, z przyzwoitą rozmiarówką, też na Mysiej i internetowo, mianowicie o Kowalskim:
                www.shwrm.pl/marki/kowalski-b.html
                tylko oni też cenowo nie są najbardziej przyjaźni, ale jakościowo wyżej stoją niż insomnia. Ja lubię ich sukienkę:
                www.shwrm.pl/ona/odziez/sukienki-tuniki/22010_kowalski-sukienka-z-kapturem-p.html
                - jeśli jej się nie zbluzuje, to przy moich 162 cm ma długość ok. kolan. I jest na tyle ciepła, że na jesień/zimę jak znalazł.

                I tak to zaczęłyśmy od butów, a skończyło się - wiadomo...

                Kasico kupiłaś te hightopy?
                I jeszcze co do butów: wiesz, że loft 37 robi cholewkę w kozakach na wymiar? Tylko to droga impreza. A z tym szewcem, co Ci polecałam, co mi cholewki poszerzał, umawiałam się na ten rok na szycie na miarę, tylko coś nie miałam jeszcze czasu się do niego wybrać - jak się dowiem, jak cenowo by to wyglądało, dam znać ;-)
                • yaga7 Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 24.11.13, 13:18
                  Dzięki Ci za wszystkie linki, idę szperać.
                • kasica_k Re: Besame, a Ty kupujesz w risku? 24.11.13, 19:01
                  Wow, masa danych :) Dla mnie o tyle cennych, że mamy chyba zbliżony obwód w biuście (ty 80FF, ja 80G). Megan też mam niebieską ;) i w ogóle wiele z tych rzeczy, które pokazujesz, chętnie bym miała w kolorach, no i gdyby tak jeszcze szyli je czasem z czegoś innego niż bawełna, zwłaszcza za niektóre z tych cen... Chyba się muszę wybrać na tę nieszczęsną Mysią ;) Na hajtopsy się jeszcze nie zdecydowałam, w Lofcie też byłam i wiem o tych kozakach :) Póki co mam jeszcze Duo. Daj znać, ile szewc sobie liczy, bo,coś mi się zdaje, że kozaki idealne to rzecz w inny sposób jednak nieosiągalna...
                  • kasica_k yes to dress 24.11.13, 19:16
                    Dołożę jeszcze swoje niedawne odkrycie (na razie platoniczne), czyli yes to dress:
                    yestodress.pl/?product_cat=women&paged=1
                    Na mnie w biuście są za małe, ale podobno dałoby się zamówić większe.
                    • dadaczka o! fajne tylko zdjęcia mają niewyraźne. 24.11.13, 21:25
                      trzeba się dokładniej przyjrzeć sprawie ;-)
                  • kasica_k COS 24.11.13, 19:43
                    A jeszcze a propos COS :) Naprawdę coś od nich na Ciebie pasuje? Bo wlaśnie widzę, że L jest na 100 w biuście. Dla mnie to 12 cm za mało...
                    • dadaczka Re: COS 24.11.13, 21:24
                      otóż w COS-ie rozmiary nie są ujednolicone, a może nie tyle chodzi o rozmiary, co o fasony. Generalnie tam celuje w XL albo L, ale zdarzyło mi się też w M wejść, a nawet jedną bluzkę mam S.
                      • dadaczka Re: COS 24.11.13, 21:32
                        a tak w ogóle, to ja też coraz bardziej w kierunku 80G steruję ;-) Ale póki co jeszcze jakoś się przy FF trzymam. Ale w 75 mi już ciasnawo niestety się zrobiło. Nie ma lekko (dosłownie i w przenośni ;-))
                        • kasica_k Re: COS 21.01.14, 03:19
                          A propos COS - mają sklep w Klifie, czyli nie muszę jeździć na żadną Mysią, hurra :) Wpadłam tam, ale miałam tylko chwilę - wyglądało obiecująco, więc wybieram się ponownie.
                          • kasica_k Re: COS 22.01.14, 03:12
                            Po drugiej wizycie - wyszłam ze spódnicą. Gdyby nie wąż w kieszeni, wyniosłabym stamtąd znacznie więcej. Rozmiary są duże, ja normalnie nosząc 44 utopiłam się w spodniach w tym rozmiarze, spódnica L jest za luźna w pasie. W sukience L także się nieco utopiłam (o kroju podobnym do Megan). W wielu rzeczach IMHO naprawdę każdy biust się zmieści. Niezłe materiały, dużo wełny, wełna z jedwabiem się trafia.
                • besame.mucho Riskierka i You me oui 24.01.14, 13:50
                  > Besame przy 70GG to niby biustowo podobnie jesteśmy (miseczkowo), ale ja mam wi
                  > ęcej w obwodach. Jak byłam w risku stacjonarnie, to popatrzyłam z przerażeniem
                  > na sukienki i nie próbowałam w ogóle - takie mi się małe wydały. Chyba tylko ri
                  > skierskę (to ta szmizjerka) próbowałam, ale gdzie tam - w ogóle nie dawała się
                  > na mnie założyć.
                  > Sukienka you me oui to ta tunikowa, prawda? Niby ok, ale o tyle mi nie odpowiad
                  > a, że wygląda trochę jak koszula nocna. Podobały mi się slimfast, supernova i m
                  > ała szara (choć to chyba nie dla mnie krój) - ale wymiarowo mi szans nie dają.
                  > Tak samo ramondreska :(

                  Kupiłam You me oui i Riskierkę. Obydwie w rozmiarze L i obydwie są luźne (tak luźne tak jak lubię - nie są za duże, ale nie nigdzie mnie nie obciskają, tylko luźno opływają sylwetkę, chociaż obydwie są elastyczne). Biust mieści się bez problemu, chociaż riskierka w wymiarach na stronie ma napisane 98, więc bałam się zamawiając, że może być za mała. Więc może te, które Ci się podobają, też są bardziej łaskawe dla biustu niż by wynikało z tabelek? Mała szara w L jest wg wymiarów większa niż riskierka i w biuście i w biodrach. Slimfast za to według strony ma w biuście tylko 90, więc raczej bez szans, a też mi się podoba :).
                  W ogóle to ja nie załapałam po nazwie, a przecież Supernova leży u mnie od dawna w szafie nigdy nie założona, tylko co jakiś czas przymierzana. L-ka jest rozmiarowo jak najbardziej ok i leży dobrze, jest też wygodna, tak naprawdę nie wiem dlaczego jej nie noszę. No ale nie noszę a leży już chyba ponad rok, więc raczej nie zacznę - w risku już jej chyba nie mają, więc jeśli chciałabyś przymierzyć albo odkupić, to służę ;). Mogę wrzucić foty na wieszaku albo na sobie jakby co.

                  A z tych co kupiłam teraz, You me Oui jest fantastycznie wygodna i dosyć cienka, więc czuję, że przechodzę w niej całe przyszłe lato. A Riskierka moim zdaniem jest fajnie uszyta i probiuściasta, leży super, nigdzie się nie ciągnie i dodaje mi plus sto do seksapilu. A przy tym wszystkim jest super wygodna i ma kieszenie.
        • kasica_k O tu masz tuniczko-sukienkę 22.11.13, 16:41
          L ma 122 w biuście :)

          Ale: prawie 3 stówki za prostą szmatkę z wiskozy?
          Wolę już byinsomnia.com/kategoria/sukienki-i-tuniki/megan-dress?variant_id=590
    • teresa104 A takie się liczą? 30.11.13, 19:38
      www.vagabond.com/vagabond_product.aspx?ItemNr=3622-550&color=20&isoCode=PL
      W rzeczy samej paskudne:) Muszą być zatem bardzo modne. Ale ja już pamiętam szał na tenisówki na obcasach.
      • kasica_k A przymierzałam je 30.11.13, 23:20
        czystym przypadkiem w zeszły wtorek. I o ile z daleka zaciekawiły, to z bliska ten zamsz jakiś szmatławy, właśnie jak szmata, niewarta tej kasy.
        Tych butykowych zaś wykupili mi rozmiar, więc pewnie znów skończę w boteczkach z Clarksa - nawet już jedne mam upatrzone...
        Szał na tenisówki na szpilkach nie dotknął mnie do dziś, jest więc szansa, że już nie dotknie, choć w sumie ze starością nigdy nie wiadomo, więc nie mówię hop :)
        • teresa104 Re: A przymierzałam je 01.12.13, 10:41
          Często tak jest z butami tej firmy. Ale jak na coś ma się ochotę, trzeba poczekać kwartał i przecenią.

          Mnie ten obcas wydaje się bardzo wysoki, ale ja już, chyba bezpowrotnie, jestem na etapie, gdzie w butach liczy się to, żeby były przyczepne i ciepłe (czy te mają szansę www.vagabond.com/vagabond_product.aspx?ItemNr=3646-101&color=3620&isoCode=PL ?). Zima mi nie przeszkadza pod warunkiem, że da się normalnie chodzić. Niestety w naszych realiach dba się o to, żeby jezdnia była czarna, a ludzie mogą sobie na chodniku jeździć jak młode koziołki, albo brodzić po kolana w śryżu.
    • besame.mucho Re: High top czyli adidasy na koturnie 14.01.14, 12:58
      Podbijam, bo kupiłam dwie pary takich, obie bardzo wygodne, więc się dzielę.
      Pierwsze Ci nie podejdą, bo nie mają rzepów, ale może drugie w wersji granatowej albo szarej. Taak, wiem, że podeszwa jasna, ale napisałaś, że na małe kompromisy możesz iść, a inne warunki spełnia - rzep jest (ja sznurówki w moich mam luźno zawiązane na stałe, więc tylko zakładam buty bez wiązania i zapinam rzepy), z zamszu są tylko wstawki, gatunek dobry, kolor dosyć ciemny. W razie czego - rozmiary nieco zaniżone, na moje standardowe 39 pasuje 40 (z pewnym luzem, ale w 39 zdecydowanie było niewygodnie).
      • kasica_k Re: High top czyli adidasy na koturnie 14.01.14, 20:42
        Przepraszam, będę marudna. Za sportowe :)
      • okeleme Re: High top czyli adidasy na koturnie 16.01.14, 17:11
        Jak dla mnie są w porządku. Po prostu mają inne zastosowanie i będą dobre do luźnych spotkań. Ja zazwyczaj kupuję na butyku, tam są fajne buciki. Ale to już było wyżej. :)
Pełna wersja