Termoskarpety

27.01.14, 13:00
Dziewczęta,
szukam pomysłu na ogrzanie moich chudych i łatwo przemarzających stóp. Ostatnio jechałam przez Polskę pięć godzin nieogrzewanym busikiem kontemplując miast wiejskich kundli trójwymiarowe biełyje rozy na szybie i okrutnie mi ten romantyzm zaszedł w nogi. Resztę ciała zdołałam utrzymać w cieple mimo unieruchomienia, stopy się poddały. Miałam zwykłe długie buty + puchate skarpety* z Juli, które doskonale dotąd się sprawdzały, robiłam rozpaczliwą gimnastykę stóp i nóg, zawijałam nogi połami - daremnie.

Ponieważ sytuacja na pewno w tym roku się powtórzy bardzo Was proszę o jakieś patenty na nogi. Póki co rozważam skarpety na baterię (widziałam takie, nie mam pojęcia, czy ta instalacja zasilana małą baterią wystarczy, czy się nie zniszczy w praniu, ma ktoś doświadczenia?) lub poduszki grzewcze wetknięte pod łuk stopy.
Ocieplane futrem buty mam, drugich nie chcę, no chyba że byłyby fantastyczne, istniałaby szansa, że da się w nich wytrzymać 2 godziny w pomieszczeniu i liczne głosy potwierdzałyby ich walory.

Ostatnio tak nogi mi zbielały jak jechałam na zimowiska w Supraślu miejskim ikarusem. Tylko że wtedy wydawało mi się śmieszne.

* Takie: www.nastopy.pl/Skarpety/Narciarskie/5099-Najcieplejsze_na_%C5%9Bwiecie_-_DAMSKIE_Long.html
Naprawdę mogę je polecić tak czy siak. Ja mam wersję nieco krótszą, do połowy łydki.
    • nientepaura Re: Termoskarpety 27.01.14, 13:46
      co do skarpet nie pomogę, mogę natomiast polecić kozaki Sorel. mam model joan of arctic upolowane w tk maxxie bodajże w sierpniu i są idealne;) kosztowały ponad 300zł (co jak widzę po cenach typowo sorelowych było hiper okazją). i rozmiarówkę mają jakąś dziwną, bo mam 38 2/3, przy normalnie noszonych 37, rzadko 38.
      • teresa104 Re: Termoskarpety 27.01.14, 14:12
        Bo to pewno rozmiarówka amerykańska (tak jak adidasa).

        Znalazłam takie zdjęcie z futrem. To futro jest w butach na stałe?
        Problem jest taki, że ze względów logistycznych (skomplikowany schemat podróży, mieszkań, hoteli, pakowania, przechowywania rzeczy zapasowych) w feralny dzień muszę najpierw być w pracy, co prawda dość krótko, a potem gnam na dworzec i jadę. I dobrze by było, żeby w tej pracy też jakoś wyglądać (przebiórka nie wchodzi w grę ze względu na wspomniany schemat). Ale jak tak zmarznę jeszcze raz, to pewno kryterium wyglądu odpadnie z warunków.
        • besame.mucho Re: Termoskarpety 27.01.14, 15:49
          Sorel ma też modele, które mniej się rzucają w oczy :). Pooglądaj tutaj:
          www.sorelfootwear.pl/on/demandware.store/Sites-Sorel_INT-Site/default/Search-Show?cgid=women-boots&view=all
          Wszystkie buty tej firmy, które przymierzałam, sprawiały wrażenie bardzo ciepłych i porządnych. Jedyną wadą jest cena, ale można polować w TkMaxx albo w outletach (Hi Mountain ma Sorele i w Warszawie outlet np. w Piasecznie, ostatnio tam przymierzałam Sorele, część modeli było w przyzwoitych cenach).
          • teresa104 Re: Termoskarpety 27.01.14, 17:09
            No dobra, rozumiem, że coś jest drogie i dobre. Ale dla orientacji - tu jest kilka par:
            www.zalando.pl/sorel/?gender=34
            to są wysokie ceny jak na te buty, czy niewysokie?
            Do Piaseczna zawsze mogę skoczyć, mam blisko.
            • besame.mucho Re: Termoskarpety 27.01.14, 17:37
              Te okolice 7-8 stów jako cena wyjściowa to cena, w jakiej zazwyczaj widywałam w Polsce Sorele. Przeceny średnie, w tym outlecie kilka par było znacznie tańszych, ale nie powiem Ci dokładnie które i ile było rozmiarów, więc specjalnej wycieczki nie ma co robić, tak rzuciłam na wypadek gdybyś po coś była w Warszawie, że może wtedy przy okazji można zajrzeć. Albo pogóglować, Sorele widywałam w różnych sklepach z odzieżą turystyczną, może gdzieś się trafią jakieś końcówki w magazynach i bardziej sensowne wyprzedaże.
    • virgaaurea Re: Termoskarpety 27.01.14, 14:08
      www.icebug.pl/produkty/subzero/30-alavus
      Tudziez inne z serii subzero; tylko naprawde musi byc zimno do nich, jesli sie wybierzesz na dwugodzinny spacer w temperaturze -5 to sie ugotujesz;

      z rzeczy tanszych acz jednorazowych - jesli to bedzie 5-6 godzin to spokojnie dadza rade ogrzewacze do butow narciarskich (nie takie na prad, tylko takie typu wkladki);
      • teresa104 Re: Termoskarpety 27.01.14, 14:17
        Przy -5 w marszu to da się wyrobić w butach całkiem zwykłych. Tamtego dnia było poniżej -10, w busie przy podłodze pewno niewiele cieplej, a ja byłam stłoczona jak kura w chowie klatkowym przed zmianą przepisów.

        Ta strona jakaś kinetyczna jest, rozumiem, że polecasz ich buty?
        • virgaaurea Re: Termoskarpety 27.01.14, 14:43
          Sa to najcieplejsze buty ze znanych mi butow o w miare normalnym miejskim designie.
          Nie sa najtansze, ale warte swoje ceny, juz te z tzw. komfortem do -20 stopni sa bardzo cieple, te subzero w naszym klimacie sa w zasadzie za cieple. Na pewno sa w SkiTeamie, bywaja ale w mocno ograniczonym wyborze w GoSporcie. W innych popularnych sieciach sportowych nie widzialam.
          Mi w nich jeszcze zimno nie bylo, dluzsze lazenie wielokrotnie zaliczylam, w warunkach na pewno ponizej -10. W moim subiektywnym odczuciu we wmiare ogrzewnaym pociagu/busie nie da sie w nich wytrzymac na dluzsza mete - wez pod uwage, ze jak zaczna ogrzewac, to bedziesz musiala sciagac buty:D
          • teresa104 Marzenia 27.01.14, 14:55
            Marzę o takim problemie, żebym musiała coś z siebie ściągać z tego powodu, że mi za ciepło!
            W ogóle stopy mam wątłe, cienkie takie, rozwielitkowe, nigdy mi nie było w stopy za ciepło, a może po prostu przywykłam, że do każdego buta muszę dopchnąć grubą skarpetę i dwie wkładki i nie nauczyłam się lekceważyć zimna w stopy.

            W outlecie w dobrej cenie mają jedną parę w moim rozmiarze, ale beżowe. Co prawda miałam kiedyś taki szyk, że nosiłam właśnie zimą jasne doły, nawet mam gdzieś te spodnie jeszcze, może je przywrócę do użytkowania.

            Dzięki za informację, wejdę dziś do GO, muszę zobaczyć, czy te buty bardzo masywne są, jestem zdeterminowana jakoś sobie pomóc, palce jeszcze mnie bolą po tamtym przechłodzeniu i nie chcę repety.
            • virgaaurea Re: Marzenia 27.01.14, 15:08
              > Marzę o takim problemie, żebym musiała coś z siebie ściągać z tego powodu, że m
              > i za ciepło!
              Troche rozumiem, bo dlugo tak mialam, ze wiecznie marzlam, mam niedoczynnosc, marznace stopy to akurat podobno przy tym standard, ale musze przyznac ze od pewnego moemntu jestem juz wyekwipowana tak na zime, ze nic mnie nie rusza. Zaliczylam juz np. szusowanie w -35 i zyje, i bylo mi cieplo:)
              A skarpet nie dopychaj grubych, tylko wyczekaj az beda w Rossmanie z welny merino (dlugie kosztowaly 17zl) i se kup:) Mozna oczywiscie kupic bez wyczekiwania, tylko beda 4x drozsze.

              Teresa, z ktorego ty jestes miasta? Jesli masz skiteam, to sprawdz sobie na ich stronie, gdzie, jaki model jest, mozesz zadzwonic i sie upewnic, zeby nie jechac bez sensu, w GS wybor jest mniejszy. Jak chcesz, to moge Ci na szybko poslac na gazetowy real foto moich (tzn. komorka moge zrobic albo tabletem tylko) to sobie zobaczysz czy masywne, mam taki model posredni, do tzw. -20:)
              • yaga7 Re: Marzenia 27.01.14, 15:21
                A masz jakiś pomysł, jak ocieplić same kolana? ;)

                Mam super puchówkę przed kolana i super buty do poniżej kolan, natomiast kolana i kawałek uda mam wolne (znaczy spodnie tam miewam). Problem w tym, że grubsze spodnie odpadają, bo się ugotuję (pod puchówką i w butach).
                Też zawsze marzłam, a ostatnio na powolnym spacerze przy -15 stwierdzałam, że jest mi gorąco i mam gorące stopy. Tylko te kolana :(
                • teresa104 Geterki;) 27.01.14, 15:28
                  Ja pod spodnie zakładam ogrzewacze - w handlu tak to zowią. Takie getry, rurki bez stóp, naciągam nad kolano i załatwione.
                  • yaga7 Re: Geterki;) 27.01.14, 15:39
                    Hmm, próbowałam zakolanówki, żeby naciągnąć NAD kolano, ale widocznie mam za tłuste udka, bo ta górna część mocno się wpija.
                    Do tego noszę wąskie rurki, więc takich grubszych geterków POD spodnie nie wcisnę. Zastanawiam się nad opcją noszenia czegoś NA spodniach....
                    • teresa104 Re: Geterki;) 27.01.14, 15:44
                      No to grubsze ogrzewacze na spodnie, jeszcze lepiej. Sama zresztą noszę albo cienkie pod rurki, albo grube na rurki. Nie wszystkie się wpijają, zwłaszcza te NA nie powinny być aż tak ciasne.
                • virgaaurea Re: Marzenia 27.01.14, 18:36
                  nie jest to moze szczegolnie eleganckie, ale skuteczne:
                  www.amazon.de/dp/B0081507MM/ref=dra_a_cs_mr_hn_it_P1400_1000?tag=dradisplay0b-21
                  www.amazon.de/dp/B003NE5P4G/ref=dra_a_cs_mr_hn_it_P1400_1000?tag=dradisplay0b-21
                  generalnie wszystkie dobre brandy rowerowe robia takie cuda, na stoiskach i w sklepach rowerowych mozna sobie obejrzec; wersja winter jest zwykle wiatroszczelna i ocieplana od wewnatrz; sama nakolana nie mam, bo mi akurat po nic, ale tragicznie marzna mi... lokcie, zwlaszcza w czasie biegania, mam takie wlasnie "rekawki" - fajna sprawa, dzialaja, nic w okolice stawu nie cisnie, nie zjezdza, nabylam nie zadne markowe, a no name w Go sporcie za 30zl; bardziej w celu potestowania kupilam, ale sa tak fajne, ze juz mi inne niepotrzebne;

                  Alternatywa to cienkie merino rajtki; nie powinnas sie ugotowac, welna merino ma cos takiego jak naturalny dobry puch - spora tolerancje temperatur i az tak szybko za goraco sie nie zrobi.

                  Jesli sporo lazisz zima na zewnatrz to fajnie sobie kupic spodnie, ktore sa cieple, techniczne, przede wszystkim wiatro i wilgocio odporne, ale wygladaja jak normalne spodnie (np. jak dzinsy czy spodnie z grubszego materialu po prostu) i tak sa skrojone, a nie jak narciarskie (zadnych zamkow na dole, poszerzanych dolow, wzmocnien, tylek skrojony normalnie itd.), coraz wiecej takich sie pokazuje, tyle ze u nas (w PL) jeszcze sa one (moim zdaniem) troche przesadnie drogie.
              • teresa104 Re: Marzenia 27.01.14, 15:25
                Grube skarpety dopycham, żeby mi stopy w butach nie latały, mam rozmiar 41 i naprawdę szczupłe i kościste stopy, małą piętę, tonę w swoim rozmiarze. Z tego samego powodu martwię się zewnętrzną masywnością butów, choć na szczęście resztę ciała mam proporcjonalną do tych stóp. Oczywiście, jeśli możesz, prześlij mi zdjęcie, ale nie kłopocz się specjalnie.
                Mam świetne skarpety merynosowe (z kolekcji męskiej) z Tchibo i doceniam, są sto razy lepsze od wszystkich bawełen.

                Jestem z Łodzi, póki mi antywir nie zablokował dostępu do strony skiteam, widziałam, że w Łodzi sklepu nie ma. Do GO dzisiaj wejdę po drodze do innych spraw, oby mieli jakikolwiek wybór.
                • virgaaurea Re: Marzenia 27.01.14, 16:29
                  skiteamu w lodzi rzeczywiscie nie ma;
                  poslalam Ci maila z fotkami na gazetowa poczte ;
                  • teresa104 Dziękuję, dostałam. 27.01.14, 16:47
                    Podobają mi się zwłaszcza na zdjęciu z psim zadem:)

                    Nie są wielkie. Skoro mówisz, że w nich tak ciepło, to są naprawdę do rozważenia.
                  • teresa104 Re: Marzenia 27.01.14, 22:44
                    W GS nie było żadnych butów tego typu, ale w środę będę miała okazję wejść do innych sklepów. Za to nabyłam sobie ogrzewacze chemiczne oraz wieczną zapałkę. Bo to wiadomo, czy ten busik się nie rozleci i nie trzeba będzie gdzie w polu ognia krzesać? Wtedy ja wyciągnę moją wieczną zapałkę i wszystkim szczęki opadną:)
                    • tfu.tfu Re: Marzenia 28.01.14, 10:18
                      i włączył mi się właśnie film pt. "Teresa 104 ratuje świat" :-D
                      dzięki Ci, dzięki! mój dzień nie będzie ani szary, ani ponury!
              • kis-moho Re: Marzenia 28.01.14, 08:25
                Też mi się wydaje że merynosowe skarpety są warte przetestowania, na pewno zanim zaczniesz szukać butów albo grzałki do butów. Ja mam takie narciarskie, noszę jak jest zimno nawet do.cienkich kozaków i jest dobrze.
                Plus jest taki że merynos podobno grzeje nawet jak jest mokry, więc pot czy mokre buty nie będą tragedią. Uczciwie przyznam ze nie testowalam.
                • amused.to.death Re: Marzenia 28.01.14, 10:31
                  > Plus jest taki że merynos podobno grzeje nawet jak jest mokry, więc pot czy mok
                  > re buty nie będą tragedią. Uczciwie przyznam ze nie testowalam.

                  Ja niestety przetestowałam, jadąc około 10h w autobusie - nieprzyjemne uczucie, ale zimno nie było, zupełnie co innego niż w zwykłych skarpetkach.
                  Nie były to temperatury minusowe jednak:)
            • caroline.1 Re: Marzenia 27.01.14, 16:38
              Tereso, nie jestem pewna, czy nie podkupiłam Ci dzisiaj tych butów z icebugowego outletu :) Wzięłam Njord, jedyny rozmiar, jaki mieli, to 38 było. Bardzo podobne do Turoa, ale krótsze, bez tego ściągacza na górze. Jestem niskociśnieniowcem o wiecznie zimnych dłoniach i stopach, przemierzam miasto pieszo lub komunikacją miejską, o ile nie trzeba na nią czekać dłużej niż 5 minut, pokładam w tych butach wielkie nadzieje!
              • teresa104 Re: Marzenia 27.01.14, 16:52
                Nie ma sprawy, ja bym brała 41.
                Też mam ciśnienie w niskich rejestrach, choć w normie. I liczę, że tak zostanie długo.

                Jak dostaniesz buty, to opisz wrażenia, czy ciepło, czy przyczepne, czy bardzo się namaczają przy długim chodzeniu po śniegu (też jestem z piechurów).
                • caroline.1 Re: Marzenia 14.02.14, 12:15
                  Tereso, buty są w moim posiadaniu już od dwóch tygodni, ale wyobraź sobie, że jak one przyszły, to zima poszła! Miałam je na stopach jeden jedyny raz (no, dwa razy - rano i wieczorem tego samego dnia), przy mrozie umiarkowanym, takim około -10C i było mi ciepło, miło, wygodnie i sucho. Niestety, te pochlebstwa mogą być serwowane nieco na wyrost, bo kupiłam te buty na warunki zdecydowanie bardziej ekstremalne.

                  Z minusów: buty są ciężkawe, tj. ważą tyle samo, co buty zakrywające łydkę. Nie jest to ciężar, który utrudniałby mi piechurowanie, ale jest odczuwalny, bo buty są trzymane tylko przez stopę. No i gdybym kupowała je stacjonarnie, to jednak wzięłabym mniejszy rozmiar, ale tak to napchałam waty w palce i jest ok. Tak sobie myślę, że przy Twoich szczupłych stopach one by się kiepsko trzymały.

                  Odnoszę wrażenie, że mając te buty na stopach ryzyko poślizgnięcia się gwałtownie maleje. Podeszwy mają zrobione z tworzywa przypominającego gumę wymieszaną z, hmm, bardzo drobnym żwirem. W dotyku to taki trochę papier ścierny.

                  Bardzo jestem ciekawa, jak buty sprawdzą się w codziennym (albo prawie codziennym) użytkowaniu.
                  • teresa104 Re: Marzenia 15.02.14, 12:48
                    Dziękuję za recenzję!
                    Skoro ciężkie i obszerne, to faktycznie będzie mi trudno dobrać.

                    Dobrze by było wiedzieć, jak sprawują się przy niższych temperaturach. Będą następne zimy, nie ma się co martwić, a ta niech idzie już precz.
    • szczyptachilli Re: Termoskarpety 27.01.14, 16:07
      Skarpet na baterie jako żywo nie widziałam. Za to wkładki owszem. Ostatnio w Rossmanie, wyprzedaż kolekcji zimowej/narciarskiej . Podobnych używałam przez półtora roku ( jesienio-zimę, zimę i kolejna jesienio-zimę). Kupiłam toto w Lidlu chyba , działało na baterie paluszki i gdyby ciekawski koń mordą swoją mi tego magazynku na baterie nie odgryzł, pewnie używałabym nadal.
    • amused.to.death Re: Termoskarpety 27.01.14, 19:46
      w mrozy (dla mnie to poniżej 10) u mnie sprawdzają się wyłącznie buty na grubej podeszwie - typu śniegowce. Nie musza być od razu polecane tu drogie sorele, moje były pewnie z połowę tańsze, ale w nich to nawet -15 znoszę w normalnych skarpetkach (może i wiecej, nie wiem, w Poznaniu niższych temperatur nie ma:D)

      Jak do -10 i nie muszę bardzo długo stać na przystankach to zazwyczaj sprawdzają sie tego typu skarpety:
      www.trekkersport.com.pl/odziez/skarpety/skarpety-damskie-merinofusion-summit-lady.html
      (kupiłam je przed jakimś wakacyjnym wyjazdem, ale wtedy były za ciepłe, teraz sprawdzają się świetnie).
    • milstar Re: Termoskarpety 27.01.14, 22:20
      Tak se myślę, choć nie wiem, czy słusznie.
      Paradoksalnie nawet w mrozie stopy się pocą. A kiedy wysychają, to oddają ciepło. Więc może dobrym rozwiązaniem byłoby zdjęcie butów w tym busie i ewentualne kapcie na baterie albo takie podgrzewane wcześniej w mikrofali, coś w tym stylu coś w tym stylu

      Znalazłam jeszcze takie wkładki
      • teresa104 Re: Termoskarpety 27.01.14, 22:40
        Sęk w tym, że ja tam jestem zupełnie na wylocie, 300 km od domu i mam przy sobie tyle, ile toleruję nosić sama. Czyli kapcie z mikrofali się nie udadzą.
        O zdjęciu butów myślałam, ale kalkulowałam, kalkulowałam i wyszło mi, że lepiej nie. Może gdybym miała jakieś skarpety na zmianę, to bym się odważyła.

        Wkładki na baterię do rozważenia, dziękuję!
    • roza_am Re: Termoskarpety 28.01.14, 16:07
      Miałam zwykłe długie buty + puchate skarpety* z Juli, które
      > doskonale dotąd się sprawdzały, robiłam rozpaczliwą gimnastykę stóp i nóg, zawi
      > jałam nogi połami - daremnie.
      > * Takie: rel="nofollow"www.nastopy.pl/Skarpety/Narciarskie/5099-Najcieplejsze_na_%C5%9Bwiecie_-_DAMSKIE_Long.html
      > Naprawdę mogę je polecić tak czy siak. Ja mam wersję nieco krótszą, do połowy ł
      > ydki.

      Jak coś może się nazywać najcieplejszymi skarpetami świata i nie mieć w składzie ani grama wełny? Skarpety nie grzeją swoją grubością, tylko wełną właśnie. Cieniutkie wełniane będą znacznie lepiej grzały niż najgrubsze bez odrobiny wełny.

      Potwierdzam także teorię o grubych podeszwach. Buciory-traktory bez futerka lepiej izolują od zimna niż zgrabne ofutrzone kozaczki na cienkiej podeszwie.

      Dodatkowo polecam rozgrzewanie się od środka (całyczas, nie tylko w dniu wyjazdu). Nie alkoholem, tylko przyprawami (kardamon do zupy, imbir lub goździki do herbaty, gałka lub cynamon do kawy). Stosowane regularnie podnoszą w pewnym stopniu odporność na mróz (nie wiem czy faktycznie, czy pozornie, ale tak czy siak - efekt jest).
      • teresa104 Re: Termoskarpety 28.01.14, 21:32
        Te skarpety są nie tyle grube ile puchate. Grzeje nie grubość, zgadzam się, a zdolność izolowania. Wełna izoluje bo składa się z rureczek z powietrzem - izolatorem. Skarpety puchate izolują, bo mają dużo izolującego powietrza w puchatym splocie i puchatej warstwie od stopy.
        Buty, które miałam, mają grubą podeszwę, w dodatku włożyłam wkładki z wełnianego filcu. Przyprawy lubię, choć nie znoszę paprania kawy i herbaty. W ogóle jestem na zimno dość odporna, nigdy nie określiłabym siebie zmarzluchem, wierzę w ruch, w zdolności adaptacyjne organizmu. Ruch w busie był niemożliwy a minus gruby, zdolności adaptacyjne fizyczne zostały zatem pokonane tymi warunkami. Duch jednak nie upadł, co składam na karb gorliwej lektury Centkiewiczów w okresie, gdy duch się rodzi.
    • felisdomestica Re: Termoskarpety 17.02.14, 18:44
      ja bym kupiła ocieplacze NA buty, załozyła w busie, przed wyjściem zdjęła, zwinęła w rulonik, związała recepturką, do torby i i git.

      www.wysepka.pl/glowna/1254-ocieplacze-na-buty-rogelli-neopren.html
    • turzyca Re: Termoskarpety 25.02.14, 17:16
      Nie ma to jak odpowiedziec po miesiacu, ale i tak odpowiem, moze sie komus przyda.

      Otoz pracujac w niedogrzanym biurze odkrylam, ze stopy sa znacznie cieplejsze, jak sie dogrzeje krew do nich plynaca. Czyli kupilabym sobie ogrzewacze na nogi, ktore da sie latwo zalozyc i zdjac, i zaopatrzyla sie w cienki cieply kocyk (ja mam taki wycyganiony od linii lotniczych, sztuczny, ale dzieki temu malutki objetosciowo i lekki, a grzeje przyjemnie). Ogrzewacze na nogi, na kazda oddzielnie, sa do kupienia jako wyposazenie rowerzystow.
      A jakbym miala Twoje zdolnosci krawieckie, to machnelabym sobie suta spodnice welniana na podszewce i na czas podrozy zzuwalabym buty, podwijala nogi i zawijala sie szczelnie w spodnice. Niczym rosyjskie dziecko w becik.
      • teresa104 Mam nadzieję, że te rady są na przyszły rok:) 25.02.14, 18:16
        Następnym razem po tamtym razie poradziłam sobie umieszczając w czubkach butów ogrzewacze narciarskie. Jakoś dałam radę, lepiej było.
        Wzięłam też swój stary, dobry i skurczony kaszmirowy szal, który jest tak ciepły jak żywe zwierzę. Kiedyś miał rozmiar kocyka...
        Planuję swoją nieco steraną puchówkę przerobić na zapinaną na zatrzaski spódnicę, ale to na razie odkładam, bo w tej puchówce chcę dokończyć ten sezon, no i nie znajduję ładnego i niepodatnego na gniecenie (albo z natury wymiętego) materiału wierzchniego. Taka spódnica od dawna mi chodzi po głowie. Lekka, obfita, pyk-pyk zakładasz na spodnie, trach! zdejmujesz. Na moje podróże w sam raz.
        • besame.mucho Re: Mam nadzieję, że te rady są na przyszły rok:) 25.02.14, 19:34
          Tyvek!!!

          Wodoodporny, z natury pognieciony, leciutki, ciekawy (wygląda jak papier). Właśnie mi się zamarzyła taka ciepła długa do ziemi puchowa spódnica z tyvekowym wierzchem, zacznę się zastanawiać czy mój płaszcz jest mi niezbędny w przyszłym roku!
          • teresa104 Re: Mam nadzieję, że te rady są na przyszły rok:) 25.02.14, 20:26
            A widziałaś gdzieś sprzedaż na metry?
            • besame.mucho Re: Mam nadzieję, że te rady są na przyszły rok:) 25.02.14, 20:33
              Tajest pszepani, na Amazonie. Trzeba by się tylko wczytać czy ów Tyvek to jednego rodzaju, czy jest go więcej, w sensie czy kupuje się ten, co się na ciuchy nadaje, czy tylko do przykrycia samochodu albo remontowanej chałupy. Jak ten do chałupy się nadaje do szycia, to i lepiej, bo pewnie tańszy, niż ten super-duper na sukienki.
              • besame.mucho Re: Mam nadzieję, że te rady są na przyszły rok:) 25.02.14, 20:54
                Google wyrzuca też kilka marketów budowlanych, tam jest tani jak barszcz. Pewnie trzeba by było zlokalizować market, w którym można ów tyvek na miejscu pomacać i zobaczyć czy można z tym zrobić coś innego niż przykryć dach. Ciuchy z tyveku są miłe w dotyku (macałam sukienkę riska i kurtki ueg) i się dobrze trzymają (chyba, tzn. risk do zakupów dorzuca gratis worek, który jest CHYBA z tyveku - w sensie jest taki niby papierowy, pognieciony i nieprzemakalny, nie wiem czy coś innego ma takie właściwości. mam takie dwa, służą mi od dawna jako worki na brudy na wyjazdach albo jako wygodne małe plecaki na rower i nic się z nimi nie dzieje). Jeśli ten tyvek w marketach budowlanych też jest miły, to super, bo wtedy jest za bezcen. Jeśli nie, to trzeba wyśledzić gdzie też te nasze firmy odzieżowe się w niego zaopatrują, bo na shwrmie już jest pełno tyvekowych ciuchów, grubszych, cieńszych, dowolnych.
Pełna wersja