Bluzka helanko

18.02.14, 17:37
Babcia zażyczyła sobie w prezencie urodzinowym "bluzkę helanko". Nie jest to pierwsze takie życzenie, podobne prośby pojawiały się już kilkakrotnie, ale niestety, żadna z córek i wnuczek nie potrafiła sprostać zadaniu. Kupowałyśmy świetne jakościowo bluzki bawełniane i lniane, sweterki kaszmirowe i wiele innych rzeczy, które oczywiście są lubiane i noszone, ale to ciągle nie to.

Chodzi o bluzkę z materiału, który jest w moim odczuciu po prostu sztuczny. Z czegoś takiego są uszyte dwie ulubione babcine bluzki, które według naszych obliczeń liczą sobie co najmniej po 40 lat. Coś jakby dość gruba, nieprzezroczysta, ale elastyczna tkanina, bez połysku, nie ulegająca większym zagnieceniom i właściwie obchodząca się bez żelazka, w której jednak człowiek czuje się bardzo komfortowo (tak twierdzi babcia, która nie znosi np. akrylu i rzeczy akrylowych nie zakłada). No, helanko po prostu :)

W sieciówkach królują bluzki bawełniane, tuż za nimi bluzki szyfonowe. Udałam się do TK-Maxu, bo tam różne dziwne rzeczy zdarzało mi się znajdować, ale nie tym razem. Zajrzałam nawet do kilku second handów, też bez sukcesu (chociaż rzeczy z podobnych tkanin wisiały, jednak za obszerne, no i stopień ich zniszczenia był spory, żeby się pokusić o kupno i przeróbki).

W Internetach, oprócz tysięcy bluzek koszulowych z bawełny różnej jakości, czasem z kilkuprocentową domieszką elastanu, znalazłam dwie rzeczy, które zwróciły moją uwagę składem i ułożeniem materiału na ciele (niestety, to zdjęcia, więc wygląd może być mylący):

marssel.pl/allegro/greta2.jpg
86% bawełna, 14% lycra

oraz ivonnefashion.pl/img/p/3/3/33-thickbox_default.jpg
55% bawełna, 45% poliester

Czy któraś z Was widziała gdzieś coś takiego stacjonarnie? Najlepiej oczywiście w Łodzi. Wszelkie bazarki albo osiedlowe sklepiki są mile widziane. Wzornictwo raczej zachowawcze, ale bez przesady - babcia nie unika ani wzorów, ani kolorów, ma nawet sweterek w "azteckie printy", który zestawia sobie z jednobarwnymi sukienkami. Oprócz materiału, obostrzenia dotyczą kroju: bluzka ma być zapinana pod szyję (jeden rząd guzików), z kołnierzykiem i mankietami.
    • mniickhiateal Re: Bluzka helanko 18.02.14, 20:36
      Byłam wczoraj w outlecie Benettona (KRK, ale pewnie też macie) i mieli mnóstwo rozpinanych bluzek z tkanin wszelakich. O ile dobrze pamiętam z pobieżnego przemacania, były i takie, które poza aspektem braku połyskliwości spełniały chyba wszystkie wymienione kryteria. Jeśli to ma być koniecznie sztuczne, to omijaj jedwabie, bo było ich sporo na tym wieszaku z bluzkami, ale też były jakieś sztuczne i mięsiste.
    • zenobia44 Re: Bluzka helanko 19.02.14, 09:56
      Przepraszam, że nie pomogę, ale bardzo mnie zaintrygowała ta nazwa i zaczęłam drążyć i znalazłam. Może ci to pomoże spełnić wymagania babci - "Helanka" jest rodzajem tkaniny opis i tu akurat jest w dość wysokim składzie w gumie ramiączkowej, ale pewnie korzystając z nazwy opisowej a nie handlowej dałoby sie znaleźć i bluzeczkę dla babci www.tkaniny.net/50-62345-580_guma-rami%C4%85czkowa-strecz-580.html?q=helanka
      Nie wiem czy szukać lepiej pod "poliester" (znalazłam "przędzę poliestrowa teksturowaną" - np. PES DTY, w sklepach z tkaninami, ale nie u producentów ubrań niestety) czy np. "sztuczny jedwab", ten ostatni jest np. w tej bluzeczce (wiem, że nie ma kołnierzyka, ale tylko podpowiadam, poza tym jednak do końca nie wiem czy skład jest dobry) sklep.clickfashion.pl/koszule/koszula-amarra-beige.html
      Powodzenia i daj znać, jeśli w końcu rozwiążecie problem, lubię zadania z zagadką:D
      • pierwszalitera Re: Bluzka helanko 19.02.14, 11:16
        Helanka produkowana jest dzisiaj z poliamidu, więc to włókno wybitnie stuczne. Trudność w znalezieniu czegoś podobnego polega na tym, że wyjątkowa miękkość i komfort noszenia tej tkaniny nie wynika ze składu materiału, a szczególnego ułożenia włókień podczas przędzenia. Więc poliamid na metce, czy nawet określenie tkaniny jako sztuczny jedwab, nie musi gwarantować efektu helanki. Ponieważ włókno pochodzi ze Szwajcarii szukałabym też w niemieckojęzycznym necie pod nazwą Helanca albo Helanca(garn). Ale dziś z Helanki robi się przed wszystkim (ze względu na elastyczność) stroje sportowe i kąpielowe, czasem spodnie i bluzy o charakterze dresowym, mniej "normalne" bluzki.
        • caroline.1 Re: Bluzka helanko 19.02.14, 19:04
          Dziękuję Wam za wszystkie inspiracje i odpowiedzi!

          Mniickhiateal - outletu Benettona akurat w Łodzi nie kojarzę, ale mam w planach jeszcze parę rundek po galeriach handlowych, więc jeśli jest, to na pewno go znajdę.

          Pod Łodzią mamy coś takiego, jak CH Ptak, gdzie podobno można kupić wszystko, ale liczba i powierzchnia tych hal targowych przerasta moje możliwości. Potrzebowałabym albo miesiąca wolnego na zwiedzenie wszystkich stoisk, albo doskonale zorientowanego w asortymencie przewodnika.

          Zenobio, tak sobie myślę, że zaryzykowałabym z tym sztucznym jedwabiem, gdyby bluzka była rozpinana, pal licho brak kołnierzyka. Głęboko się zastanawiam, czy nie zamówić czegoś dla siebie, tak na próbę, żeby zobaczyć, jak się będzie nosiło. Bardzo mi się podoba bluzka Laura, obie wersje kolorystyczne. Są uszyte z jedwabiu syntetycznego z domieszką lycry, czyli blisko :)

          Mamy też taki pomysł, aby zabrać jedną z babcinych bluzek do sklepu z tkaninami, dobrać identyczną/podobną (chociaż, jaki pisze pierwszalitera, wiele zależy od ułożenia włókien w procesie przędzenia, więc dopiero w noszeniu się okaże, czy to TO) albo nawet dwie i odwzorowując krój i wymiary, zlecić uszycie. Babcia nie jest tym pomysłem zachwycona, bo - uwaga! - dość już w życiu nachodziła się do krawcowej, teraz woli ze sklepu gotowe :)

          Pierwszalitero, tym razem wolałabym uniknąć kupowania na odległość, ale i tak się pewnie nie powstrzymam przed pobuszowaniem po niemieckich sklepach on-line!
Pełna wersja