martvica
19.06.14, 17:55
Uch, nie wiem co robić :)
Kupiłam sobie kiedyś koszulkę w lumpie, bo była ładna, a ja musiałam coś kupić.

To było lekko licząc dwa lata temu, nie miałam jej na sobie jeszcze nigdy :) Problem w tym, że nie pasuje - ani do mnie (wyglądam w tym odcieniu beżu jak średnio świeży trup), ani do moich ubrań. Właśnie wyjęłam z garnka z barwnikiem dżinsy, koszulę i spódniczkę i zaczęłam się zastanawiać nad przefarbowaniem problemowej koszulki - jako pierwszy przyszedł mi do głowy fiolet, bo taki mam wsad do gara na jutro. Tylko że są dwa 'ale'. Po pierwsze, koszulka jest z jedwabiu, ale ma sztuczną koronkę, i ta koronka pewnie nie złapie, nie wiem czy fiolet z beżową koronką wyglądałby dobrze. No więc przyszła mi do głowy czerń, widziałam gdzieś ostatnio stanik z beżowo-złotą koronką na czarnym tle i to wyglądało całkiem całkiem. Ale po drugie, ona jest w sumie całkiem ładna w tym beżu i nie wiem czy nie zbrzydnie, jak ją przefarbuję. Uch.
Więc może zostawić tak, i nosić 'odcinając' od twarzy np niebieską kolią? Tylko nie wiem jaki dół wymyślić, co pasuje do takiego kawomlecznego beżu? Jakoś zawsze unikałam tego koloru.