Duplikaty w szafie

27.06.14, 10:57
Jest sezon ogórkowy, problemów odzieżowych coraz mniej, pozwalam sobie więc rozpocząć wątek na temat błahy i ogólny. Zdarza Wam się kupować dwa albo więcej egzemplarzy tego samego ciucha? Niekoniecznie identycznych, ale np. różne wersje kolorystyczne? Tym razem kieruje mną tylko i wyłącznie ciekawość, wyjątkowo nie pytanie "drogie forum, co robić" ;o)
    • yaga7 Re: Duplikaty w szafie 27.06.14, 11:02
      Jeśli chodzi o różne wersje kolorystyczne, to oczywiście, że tak :) Dotyczy to np. różnych biuciuchów, jeżeli wiem, że czegoś lepszego nie znajdę.

      A jeśli chodzi o te same wersje kolorystyczne, to też - notorycznie kupuję na zapas rurki Dorothy Perkins, bo wiem, że lepszych nie znajdę.

      Zdarzało mi się też kupować ten sam ciuch w mniejszej i większej wersji, ale to się okazało niezbyt dobrym pomysłem, bo te mniejsze wersje leżą (chociaż może kiedyś schudnę ;)).
    • maggianna Re: Duplikaty w szafie 27.06.14, 12:01
      Tak, jezeli ciuch sie sprawdza to potrafie kupic taki sam we wszystkich podobajacych mi sie wersjach kolorystycznych (ostatnio kupilam jeden model bluzki w 3 roznych kolorach, czekam na przecene to kupie pozostale 3 kolory :-)
      Robie to samo z butami - jezeli buty sa wygodne i dobrze sie w nich chodzi to kupuje inne wersje kolorystyczne, malo tego, jezeli mam wygodne buty ktore lubie to na wyprzedazy kupuje takie same na zapas.
      W efekcie mam za duzo ubran i butow.
    • teresa104 Re: Duplikaty w szafie 27.06.14, 12:02
      Oczywiście, że tak. Jeśli jakieś spodnie mi podejdą, idę i kupuję jeszcze przynajmniej jedną parę, najlepiej dwie. Podobnie robię z koszulami, bluzkami. W najwyższej tajemnicy zdradzę, że pewnej bluzki mam 9 sztuk, kiedyś 4 były czarne, reszta innych kolorów, ale po praniu w Simplicolu wszystkie są czarne. Kupuję też drugie pary takich samych butów. I najchętniej całe życie kupowałabym takie same ubrania, a skoro się nie da - duplikuję.
      • genepi Re: Duplikaty w szafie 27.06.14, 16:00
        Nigdy.
        Nie mam żadnych duplikatów. Zawsze uważam że może być coś "jeszcze bardziej" :-)
        • teresa104 Re: Duplikaty w szafie 27.06.14, 21:54
          Ale takie ubrania codzienne dla mnie nie muszą być "jeszcze bardziej". Muszą po prostu być, być dobre, żebym wiedziała, że zakładam i efekt jest mi znany bez kontroli w lustrze i zastanawiania się. I musi być ich tyle, żebym nie miała stresu, że jeśli we wtorek założę taką koszulę, co by mi się przydała na piątek, to w piątek rano będę musiała rozpaczliwie sterczeć w gaciach przed szafą i zastanawiać się. No ale ja jestem z tych, którzy najchętniej nosiliby jakiś mundurek, togę lub fartuch, a skoro się nie da - niech już będzie codziennie odprasowana (biała) koszula i czyste spodnie.

          Natomiast nie duplikuję rzeczy bardzo drogich, wyjściowych, w jakiś sposób ekstrawaganckich, bo to zwyczajnie mija się z celem, oznaczałoby, że buńczucznie zakładam swoje życie wieczne i wieczną konieczność zakładania raz w roku takej bluzki. No i te rzeczy faktycznie mogą być "jeszcze bardziej", tę kategorię odzienia można i wręcz należy dowolnie urozmaicać, a posiadanie kopii by to hamowało.
    • neiti89 Re: Duplikaty w szafie 27.06.14, 18:38
      Zdecydowanie, zwłaszcza z marek biu. Prowadzi u mnie Urkye, w zasadzie większość bluzek mam przynajmniej w dwóch kopiach, o ile obecność mojego rozmiaru i stan konta się zsynchronizowały. Moim rekordem są 4 skubiki, we wszystkich dostępnych kolorach (a żółtego mam w tej chwili na sobie :P). Najsmutniej mi, jak coś kupię dłuugo po premierze i została jedna jedyna sztuka w moim rozmiarze... Przez to mam tylko jeden Kontrast czy Kopertówkę, a chętnie kupiłabym więcej. Skoro leży jak marzenie to czemu nie mieć więcej? ;)
      Nie stosuję tego jednak do butów. Głównie dlatego, że z butami mam tak, że muszę w nich naprawdę chwilę pochodzić, by wyrobić sobie zdanie. Często zdarzało się tak, że but na początku był bardzo przyjemny, ale po dwóch-trzech tygodniach zaczynał dobierać mi się do pięty. Lub odwrotnie - z początku sprawiał wrażenie ciasnego (rzecz jasna w granicach na tyle rozsądnych, że i tak go kupiłam), a potem przyjemnie się rozklapciał. Gdy mam już 100% pewności, że but jest ideałem, zazwyczaj nie ma go już w sklepie ;)
    • kasica_k Re: Duplikaty w szafie 27.06.14, 22:33
      Zdarza mi się, zarówno ciuchów, jak i butów. Głównie różne kolory, ale nie zawsze, raz kupiłam drugą identyczną parę obuwia po tym, jak pokochałam poprzednią :) Dlaczego? Bo czasem naprawdę bardzo trudno mi coś dobrać. Buty nadające się do chodzenia dla mnie to skarb i rzadkość.
      Zdarza mi się też żałować, że kupiłam czegoś tylko jedną sztukę. I to coraz częściej mi się zdarza. Dotyczy jednak głównie rzeczy bazowych.
    • 100krotna granatowe dżinsy proste wąskie :) 28.06.14, 10:46
      Bo to mój nudny mundurek, jak nie mam indygo-rurek to nie mam w co stroić piórek... Sorki, wymsknęło mi się...
      Tak jest, cokolwiek by to powyższe zdanie nie znaczyło. Pierwszy powód jest taki, że nie umiem dopasowywać ubrań, a do nudnych, prostych dżinsów "wszystko pasuje". Drugi powód jest taki, że notorycznie przecieram dżinsy pod lewym pośladkiem, krzywy mam najwidoczniej, stąd czasami nagła potrzeba posiadania zapasu w szafie - bo inaczej panika i bieganie po sklepach, na granicy obłędu.
      Reszty ciuchów nie duplikuję, chociaż przypuszczam, że jakbym znalazła wygodne buty-nie-adidasy-do-biegania, to w przypadku nadwyżki finansowej (która u mnie niestety ostatnio nie występuje) i dostępności w sklepie - kupiłabym. Bo mimo bardzo uważnego dobierania w sklepie, przeznaczania na buty kwoty zwykle na granicy możliwości finansowych i godzenia się na kompromisy estetyczne - całkiem wygodnych butów poza czteroletnimi asicsami nie posiadam... A nie, może jeszcze kozaki z dołożoną wkładką anatomiczną dają radę, jak dopchnę odpowiednio grubą skarpetą ;)
    • felisdomestica Re: Duplikaty w szafie 28.06.14, 19:01
      Nigdy. Za mało mam miejsca w szafie i za mało pieniędzy. Poza tym rzadko niszczę rzeczy, noszę je długo i gdy już coś zniszczę, to w sklepie dawno pył opadł po danym modelu.
    • anne_stesia Re: Duplikaty w szafie 29.06.14, 17:26
      Wybitnie często tak robię. Mogę mieć trzy sztuki białej bluzki z rękawem 3/4 z bawełny, które genialnie się nosi, bo biała gładka bluzka z bawełny to u mnie bazówka na lato. Zimą noszę czarne - też mam ich przynajmniej kilka takich samych.
      Mam też różne kolory tej samej Megan z by insomnia - sukienkę uwielbiam i jest moim ciuchem imprezowym na złe dni - wrzucam na siebie i nawet przy zaawansowanej ciąży spożywczej wyglądam w niej tak samo jak przy płaskim brzuchu.
      Butów raczej nie duplikuję, bo albo te, które kocham są niezniszczalne (baleriny crocsa), albo nie mam takich, które byłyby warte duplikatu.
    • sbarazzina Re: Duplikaty w szafie 30.06.14, 22:34
      Owszem posiadam duplikaty - buty, swetry, koszulki. O dziwo chyba nie mam zdublowanych spodni, może dlatego, że to najprzyjepniejszy do kupowania elemnet garderoby. Kiedyś nawet częściej zdażało mi się kupować tę samą rzecz w dwóch różnych kolorach, bo nie mogłam się zdecydować, który kolor podoba mi sie bardziej. W sumie to chyba wszystkie moje duplikaty różnią się kolorem, chyba nie mam 2 identycznych sztuk odzieży. No oprócz majtek do kompletów stanikowych ;)
    • triismegistos Re: Duplikaty w szafie 01.07.14, 10:42
      Mam kilk bawełnianych, prostych bluzek bez rękawów, z krótkim rękawem, z długim rękawem. Kilka na krzyż się dubluje.
      Mam też dwie identyczne sukienki, jedna znoszona, a druga nowiutka (kupilam kiedy znosilam pierwszą, ale starej jakoś szkoda mi wyrzucić)
      To wszystko. Generalnie manie podobnego ciucha skutecznie odstrasza mnie od kupienia nowego.
    • kasiamat00 Re: Duplikaty w szafie 03.07.14, 21:00
      W sumie nie wiem czy mam coś pojedynczego w czym chodzę częściej niż od wielkiego dzwonu... No dobra, kurtek, płaszczy i butów zwykle nie kupuję podwójnie, chociaż z kurtką też już się zdarzyło. Spodnie jak dorwę przyzwoicie leżące, to kupię we wszystkich dostępnych sensownych kolorach, szczególnie jeśli są lniane. Po dżinsy po prostu idę do Esprita i biorę kolejny kolor tego samego kroju. Bluzki z BiuBiu/Urkye/Bravissimo jeśli mi się podobają zamawiam od razu we wszystkich pasujących mi kolorach. Żakiety chyba wszystkie mam po dwa w różnych kolorach.

      Powód: jestem bardzo niewymiarowa, pasuje na mnie jedna na kilkaset bluzek w moim rozmiarze, ze spodniami jest o tyle łatwiej, że mojego rozmiaru (długość 30) zdecydowana większość sklepów po prostu nie przewiduje, a nie wszystko da się ładnie skrócić o jakieś 10 cm. Dlatego zresztą butów nie kupuję podwójnie, rozmiar stopy mam całkowicie normalny :)
      • pierwszalitera Re: Duplikaty w szafie 03.07.14, 21:20
        kasiamat00 napisała:

        Dlatego zresztą butów nie kupuję podwójnie, rozm
        > iar stopy mam całkowicie normalny :)

        I dlatego ja kupuję tak buty. Ja dorwę coś dobrze leżącego i wygodnego, to kupuję od razu drugą parę, bo nie wiem kiedy coś takiego znowu mi się trafi. W tym roku kupiłam podwójne sandały i poluję na amazonie na półbuty. Może przecenią któryś kolor w moim rozmiarze, wtedy na pewno kupię na zapas, bo świetnie się noszą. Ciuchy zresztą też kupuję podwójnie i potrójnie, zwłaszcza dżinsy i bluzki koszulowe. Ale także t-shirty i bluzeczki dzianinowe, kupuję od razu kilka na raz jak fason i kolor mi się podobają. Tylko przy bardzo drogich rzeczach zastanawiam się odrobinę, chociaż nieraz żałowałam, że moja ulubiona kutrka, czy płaszcz się znosiły, a ja nie mam w szafie duplikatu.
    • mniickhiateal Re: Duplikaty w szafie 15.07.14, 22:07
      Tak, robię tak cały czas, a jak czasem nie zrobię (bo przecież to głupie tak chomikować i może mi się ten idealny obiekt kiedyś znudzi i trzeba próbować nowych rzeczy), to zwykle potem gorzko żałuję.
    • prostokvashino Re: Duplikaty w szafie 18.07.14, 10:36
      Kupuję.
      1. Mam kilka (4-5) białych identycznych bawełnianych koszul. Po tym, jak ledwo znalazłam damską klasyczną bez ozdóbek i innych popierdułek i 100% bawełny, a jeszcze w cenie poniżej 100zł (Camaieu) , to nawet koleżankę z innego miasta prosiłam by poszła, odebrała zarezerwowane telefonicznie koszule i wysłała mi pocztą.
      Przed i po tym incydencie nie udało mi się znaleźć ani jednej koszuli spełniającej w/w kryteria.
      2. Mam chyba w 4 czy 5 wersjach kolorystycznych bawełniane rurkowe spodnie całkiem drogiej marki. Te spodnie leżą tak genialnie, jak żadne inne kiedykolwiek mierzone spodnie. Więc jak się pojawiała możliwość kupienia kolejnego koloru - kupowałam.
      3. Beżowe czółenka na obcasie M&S - niestety sztuczne, ale obszyte materiałem w środku. Są bardzo wygodne. Kupiłam najpierw 1 parę, kosztowały 120zł, nosiłam je prawie w kółko ok 1,5 sezonu, pasują do wszystkiego. Sztuczność w tym przypadku nie przeszkadza, bo obok pracy mamy tak popękane chodniki, że wszystkie obcasy i czubki butów niszczą się, bez względu na to, jak bardzo uważasz. Więc po 1,5 sezonu są mocno nieestetyczne - i nie zdążą zbytnio zaśmierdnąć ;-) Jak zniszczyłam jedne - kupiłam kolejne 2 pary na zapas, bo a nóż wycofają.
      4. 2 marynarki tej samej firmy co spodnie, w 2ch kolorach. Przypadek ten sam -mam dość szerokie barki i stosunkowo wąską talię (problematyczne również dobranie koszul, by nie pękały w barkach lub nie wisiały worem w talii), i jak już coś leży ekstra, to kupiłam drugą parę.
      Jako że moja waga waha sie max +/- 2 kg, to te spodnie i marynarki już używam od 5 lat i nadal są w świetnym stanie i kolejne 5, a może nawet 10 ponoszę ;-) Krój klasyczny, więc nie wyjdą z mody.
      • kis-moho Re: Duplikaty w szafie 21.07.14, 15:51
        > 3. Beżowe czółenka na obcasie M&S - niestety sztuczne, ale obszyte materiałem w
        > środku. Są bardzo wygodne. Kupiłam najpierw 1 parę, kosztowały 120zł, nosiłam
        > je prawie w kółko ok 1,5 sezonu, pasują do wszystkiego. Sztuczność w tym przypa
        > dku nie przeszkadza, bo obok pracy mamy tak popękane chodniki, że wszystkie obc
        > asy i czubki butów niszczą się, bez względu na to, jak bardzo uważasz. Więc po
        > 1,5 sezonu są mocno nieestetyczne - i nie zdążą zbytnio zaśmierdnąć ;-) Jak zni
        > szczyłam jedne - kupiłam kolejne 2 pary na zapas, bo a nóż wycofają.

        Podlinkowalabys? Bo wydaje mi sie, ze szukam czegos w tym stylu (w kazdym razie opis pasuje).
        • prostokvashino Re: Duplikaty w szafie 23.07.14, 21:10
          www.marksandspencer.com/stiletto-high-heel-platform-court-shoes-with-insolia/p/p22246053
          Te, z tego, co widziałam ostatnio, na razie przez dłuższy czas były.
    • anna-pia Re: Duplikaty w szafie 22.07.14, 18:06
      Duplikaty to podstawa mojej szafy - jak coś pasuje, to kupuję w kilku kolorach. Gorzej - zanim Biubiu wypuściło swoje genialne koszule, kupiłam bodajże 4 bravissimowe (czasy przed Pepperberry), identyczne białe, bo tylko takie były. Potem pojawiły się czarne, też mam co najmniej dwie ;)
      Hitem jest Portimao, mam trzy z długim rękawem i dwa z 3/4. Dżinsy - latami kupowane w BigStar, ten sam model z wysokim stanem, tylko różne kolory, no i ewentualnie ;) zmodyfikowany rozmiar.
      Za to butów nie powtarzam.
Pełna wersja