teresa104
26.02.15, 13:07
Już pewno nie raz deklarowałam, że uwielbiam płaszcze. I czuję, jak wzbiera we mnie konieczność kupna jakiegoś. Usprawiedliwiona konieczność, absolutnie usprawiedliwiona. Szukam więc płaszcza demi-saison, nie ekstrawaganckiego, codziennego, dopuszczalny jest chyba każdy kolor poza beżem i ciepłym żółtym (już się w tym roku na niego nacięłam).
Szukam i znajdę, akurat z tym tematem radzę sobie samodzielnie i bez zachęt, ale ciekawa jestem, na jakie płaszcze Wy zwracacie uwagę, w jakie byście się (i mię też może) ubrały i w ogóle - jakie są, mogę przecież nie mieć pojęcia o istnieniu tylu wspaniałych okryć.
(A poza tym nudzę się w pracy, chętnie bym poszła, zajęła się czymś potrzebnym ludzkości lub chociaż ludności, ale muszę tu kwitnąć).