jak się zabrali za to w Hiszpanii

07.01.09, 15:36
Wklejam link do artykułu na temat zmiany rozmiarówki w Hiszpanii. Tam punktem
wyjścia stały się powszechne pomiary antropometryczne.
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53661,5688950,Walec__klepsydra_i_dzwon.html
    • maith Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;)) 17.01.09, 11:04
      Zmarnowali milion euro (sic!) i doszli na razie ledwie do tego, że wszystkie
      kobiety nie są gruszkami, tylko zauważyli jeszcze cegły i klepsydry?
      Z tą różnicą, że ponieważ wyważali otwarte drzwi, to cegłę nazwali walcem, a
      gruszkę dzwonem? ;)

      Gdyby weszli do netu, to ściągnęliby sobie (za darmo) info o przynajmniej 12
      typach figury, ze strony Trinny i Susannah :)

      Nawet w naszych najkiepściejszych gazetach 3 typy istniały już od lat. Zatem nie
      dziwią mnie komentarze zirytowanych Hiszpanów potrafiących korzystać z Internetu.
      • luincir Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 17.01.09, 13:14
        Ja bym powiedziała, że większość ciuchów, przynajmniej u nas, bo nie wiem, jak w
        Hiszpanii produkowana jest na cegły, nie gruszki - w życiu nie spotkałam spodni
        dopasowanych i w talii i w biodrach, producenci zakładają, że kobieta w obu tych
        miejscach jest tej samej szerokości. Gdyby tak było, mogłabym spokojnie kupować
        spodnie w dziale dziecięcym, przynajmniej na długość by pasowały.
        A ten artykuł czytałam, dawno temu :-)
        • maith Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 18.01.09, 01:53
          Bo producenci mają 2 teorie.
          1 - że wszystkie kobiety to cegły, a druga - że wszystkie kobiety to gruszki. I
          na tym im się kończy. Nie muszę chyba dodawać, że zwolennik jednej teorii szyje
          tylko na 1 typ? ;)
          Oczywiście producenci spodni są zwolennikami cegieł, wszyscy jak jeden mąż, co
          do tego chyba nikt nie ma wątpliwości ;)
          • maith Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 18.01.09, 02:21
            I wydaje mi się, że tu nastąpiła zmiana - że dawniej większość widziała nas jako
            gruszki (i wtedy chociaż spodnie dawało się bardziej dopasowane kupić) a teraz
            widzą nas jako cegły i cieszą się, że tak łatwo im się szyje. Pamiętasz? Pewnego
            dnia stwierdzono, że "teraz modny jest typ unisex". Ludzie najpierw się dziwili,
            ale potem to zostało i od tamtej pory tak szyją.

            Jedyną znaną mi metodą na to, jest wzajemne informowanie się o tych, którzy
            proponują inne możliwości. W efekcie te firmy się rozwiną, a te szyjące wszystko
            na jedno kopyto - upadną.
            • luincir Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 21.01.09, 17:32
              Z tym niewątpliwie mogę się zgodzić :-) Typ "unisex", a przynajmniej uniseksowe wzornictwo ma swoje małe plusy, jak to, że można kupić sobie spodnie w dziale męskim i nikt nie zauważy. Bo mężczyźni mogą mieć różny stosunek tuszy do wysokości, ale kobiety mają stałe proporcje. Wszystkie kobiety noszące spodnie są cegłami, ale kiedy chcą kupić bluzkę, albo - o zgrozo - sukienkę, magicznie morfują w gruszki :-)
              • maith Magiczna przemiana ;) 22.01.09, 16:33
                luincir napisała:
                > Wszystkie kobiety noszące spodnie są cegłami, ale kiedy chcą
                > kupić bluzkę, albo - o zgrozo - sukienkę, magicznie morfują w
                > gruszki :-)

                Dokładnie. Oni właśnie tak nas widzą ;)
              • aiczka Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 28.01.09, 14:13
                > głami, ale kiedy chcą kupić bluzkę, albo - o zgrozo - sukienkę,
                > magicznie morfu ją w gruszki :-)
                Gdyby jeszcze... Niestety z moich obserwacji wynika, że prawo do sukienek z
                materiałów innych niż elastyczne mają tylko klepsydry. :p
                "Mniejsze na górze" mogą liczyć tylko na krój "A" od czasu do czasu.
                • turzyca Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 19.06.09, 22:28
                  > Gdyby jeszcze... Niestety z moich obserwacji wynika, że prawo do sukienek z
                  > materiałów innych niż elastyczne mają tylko klepsydry. :p

                  Ja bym jednak optowala za ceglami. Ew. ceglami z biustem. Jako klepsydrze
                  powiewa mi wszystko w talii. I jeszcze zazywczaj sie opina na biuscie.
          • stary_dywanik Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 22.01.09, 17:42
            maith napisała:

            > Bo producenci mają 2 teorie.
            > 1 - że wszystkie kobiety to cegły, a druga - że wszystkie kobiety
            to gruszki.

            Nie, nie, nie, ta druga teoria wcale nie mówi o gruszkach tylko o
            małych cegłach stojących na większych cegłach. Gruszka to
            zdecydowanie zbyt skomplikowany kształt dla producentów.
            • daslicht Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 23.01.09, 00:00
              Znam kobietę, zdecydowanie gruszkę, by nie rzec: gruszysko ;) i
              narzeka, że nie może dopiąć dolnych guzików od koszul i musi brać
              większe wiszące w ramionach. Do tego ma 175 cm wzrostu i wszystko za
              krótkie.
            • luincir Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 23.01.09, 11:29
              stary_dywanik napisała:
              > Nie, nie, nie, ta druga teoria wcale nie mówi o gruszkach tylko o
              > małych cegłach stojących na większych cegłach. Gruszka to
              > zdecydowanie zbyt skomplikowany kształt dla producentów.


              :DDDDD Muszę przestać pić herbatę przed komputerem. Nie ma to jak piękny cytat na dobry początek dnia.
          • titta Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 22.07.09, 20:43
            > Bo producenci mają 2 teorie

            Maja jeszcze trzecia teorie: 90 cm w biuscie jest rownomiernie
            rozmieszczona z tylu i z przodu.
      • sharteel Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 22.01.09, 02:35
        OK, ale gdyby w oficjalnym przepisie państwowym umieścili cytat z 12 typów sylwetki wg Trinny & Susannah, to wyobrażasz sobie, ile musieliby im zapłacić ze względu na prawo autorskie ? ;-)

        Uważam, że pieniądze poświęcone na pomiary antropometryczne nie zostały zmarnowane, bo dały producentom "żelazne dane", czyli liczby odzwierciedlające realne wymiary kobiet. Wielu ludzi jest skłonnych poważnie traktować dopiero obiektywne liczby - w odróżnieniu od subiektywnych opinii / interpretacji / odczuć.

        Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby polscy producenci zauważyli chociażby tyle, że istnieją gruszki, cegły i klepsydry ;-) Nawet jeśli gruszki nazwaliby trapezami, cegły prostokątami, a klepsydry ósemkami.

        Oczywiście, jeśli weźmiemy stare (np. z lat 60-tych) podręczniki szkół odzieżowych, to też znajdziemy tam typy sylwetki. Zarówno widzianej z przodu, jak widzianej z boku. Nazwane w jakiś kolejny sposób. Zatem można powiedzieć, że T & S także wyważyły otwarte drzwi. I ich interpretacja także nie jest absolutnym punktem odniesienia.

        Tylko, że świadomość istnienia różnych typów sylwetki trzeba jeszcze przełożyć na materię - na krój konkretnych ubrań. Opisać sylwetkę w liczbach, których potem użyjemy do wykrojenia elementów ciucha z tkaniny lub dzianiny. Właśnie po to warto robić badania antropometryczne.
        • wera9954 Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 22.01.09, 15:44
          sharteel napisała:

          > Uważam, że pieniądze poświęcone na pomiary antropometryczne nie zostały zmarnow
          > ane, bo dały producentom "żelazne dane", czyli liczby odzwierciedlające realne
          > wymiary kobiet.

          Chyba raczej dziewczynek. Ja nie wykluczam, że można nabrać kobiecych kształtów
          w wieku 12 lat, ale dużo lepiej by było, jakby wymierzyli dorosłe kobiety.
          • sharteel masz rację, umknęło mi to 23.01.09, 20:53
            W powodzi liczb nie zauważyłam zakresu wieku kobiet, które się zgłosiły :(
            Wyobraziłam sobie naiwnie, że poszło przekrojowo w różnych grupach wiekowych.
            Ale gapa ze mnie.
        • maith Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 22.01.09, 16:56
          Sama widzisz, że T&S w zasadzie tylko rozreklamowały wiedzę, która gdzieś tam
          się pałętała. Obok mnóstwa bzdur rzecz jasna.

          I zupełnie nie widzę możliwości odebrania praw autorskich do wszystkich
          istniejących typów sylwetki ich prawowitemu TWÓRCY.
          Kreatywnością wykazał się tu bowiem jednak BÓG :)

          Takie jesteśmy. Różnimy się na wiele sposobów. I nikt nie ma prawa nas sobie
          "zastrzec". Pomijam już fakt, że gdyby to tak wyglądało, że nie byłoby wolno
          używać definicji podanych przez osoby, które jakieś istniejące w świecie
          prawidłowości odkryły, tylko trzeba by je było odkrywać i nazywać od nowa, to
          mielibyśmy w nauce niezły bajzel. A na szczęście nie mamy.

          Dane zebrane przez Hiszpanów to było marnotrawstwo.
          Po pierwsze: wymiary dziewczynek 12-17 lat nijak się mają do wymiarów całej
          kobiecej populacji.
          Po drugie: dane były najwyraźniej zbierane pod wstępne wyobrażenia, bo inaczej
          jak wytłumaczyć, że kobiecie biust może urosnąć tylko jeśli urosną jej biodra? A
          osobno to tylko biodra?
          Czyli jak wytłumaczyć, że (w skrócie) zauważyli klepsydry (i wyraźny biust i
          wyraźne biodra), cegły (ani jedno ani drugie) i gruszki (mały biust i szerokie
          biodra) ale nie zauważyli lizaka (duży biust przy wąskich biodrach)?

          Bo jak wiem, jak to jest możliwe. Kiedyś podobni "specjaliści" wykryli, że
          kobieca sylwetka jest wtedy, kiedy kobieta ma odpowiednio szersze biodra w
          stosunku do biustu. Ci [ocenzurowane] po prostu widzieli tylko 2 typy sylwetki -
          gruszkę i cegłę. I faktycznie u gruszki będzie większa różnica biust-biodra niż
          u cegły.
          Ale nie pomyśleli (bo myślenie boli), że jeśli temu "testowi" poddadzą lizak czy
          wazon (gdzie w biuście jest więcej niż w biodrach), to wyjdzie, że im większy
          biust, tym mniej kobieca sylwetka. I tu od razu nasuwa się pytanie, po co w
          ogóle takie bzdury wymyślali. Podobnie jak przy badaniach Hiszpanów można zadać
          pytanie: po co robić badania, które nie uwzględniają sporej części możliwości?
          • maith A no i nawet gdyby mieli komuś płacić 22.01.09, 16:59
            A no i nawet gdyby mieli komuś płacić za użycie wymyślonych przez nich (bądźmy
            szczere i tak niedopracowanych) definicji, to w życiu nie doszliby do... miliona
            euro.
            [w myślach przelicza, ile wziąć za nazwę "sylwetka tancerki samby"] ;)
            • sharteel Re: A no i nawet gdyby mieli komuś płacić 23.01.09, 20:59
              > [w myślach przelicza, ile wziąć za nazwę "sylwetka tancerki samby"] ;)

              Szczerze Ci życzę, żeby jak najwięcej :))) Bo robisz kawał dobrej roboty :)))
              • maith Re: A no i nawet gdyby mieli komuś płacić 23.01.09, 23:28
                Hehe, to chociaż by było coś oryginalnego, bo jak na razie, to milion euro
                wydali na ten kawałek wiedzy, który jest znany i rozpowszechniany od dawna ;)
          • wera9954 Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 22.01.09, 17:27
            maith napisała:

            > Dane zebrane przez Hiszpanów to było marnotrawstwo.
            > Po pierwsze: wymiary dziewczynek 12-17 lat nijak się mają do wymiarów całej
            > kobiecej populacji.
            > Po drugie: dane były najwyraźniej zbierane pod wstępne wyobrażenia, bo inaczej
            > jak wytłumaczyć, że kobiecie biust może urosnąć tylko jeśli urosną jej biodra?
            > A
            > osobno to tylko biodra?
            > Czyli jak wytłumaczyć, że (w skrócie) zauważyli klepsydry (i wyraźny biust i
            > wyraźne biodra), cegły (ani jedno ani drugie) i gruszki (mały biust i szerokie
            > biodra) ale nie zauważyli lizaka (duży biust przy wąskich biodrach)?
            >
            > Bo jak wiem, jak to jest możliwe. Kiedyś podobni "specjaliści" wykryli, że
            > kobieca sylwetka jest wtedy, kiedy kobieta ma odpowiednio szersze biodra w
            > stosunku do biustu. Ci [ocenzurowane] po prostu widzieli tylko 2 typy sylwetki
            > -
            > gruszkę i cegłę. I faktycznie u gruszki będzie większa różnica biust-biodra niż
            > u cegły.
            > Ale nie pomyśleli (bo myślenie boli), że jeśli temu "testowi" poddadzą lizak cz
            > y
            > wazon (gdzie w biuście jest więcej niż w biodrach), to wyjdzie, że im większy
            > biust, tym mniej kobieca sylwetka. I tu od razu nasuwa się pytanie, po co w
            > ogóle takie bzdury wymyślali. Podobnie jak przy badaniach Hiszpanów można zadać
            > pytanie: po co robić badania, które nie uwzględniają sporej części możliwości

            Zgadzam się. Po pierwsze - jeśli chcą szyć na kobiety, niech mierzą kobiety, a
            nie dziewczęta.
            Po drugie - niech dostrzegą więcej niż 3 typy sylwetki. Jest ich dużo, sądzę, że
            znacznie więcej niż 12. Bo jaki to typ sylwetki: duży biust, raczej wąska talia
            z wyraźnym wcięciem i średnie biodra? Bo ja mam właśnie taką sylwetkę.
            Podsumowując, po co tyle kasy na coś, z czego i tak nic nie wyjdzie?
            • maith Re: Biedacy doczołgali się do 3 typów sylwetki ;) 23.01.09, 16:52
              No i akurat te 3 do których doszli za milion euro, można znaleźć nawet w
              najbardziej kiepskich książkach i gazetach od wielu, wielu lat.
              Typów jest znacznie więcej niż 12 (te 12 to też taka trochę opcja w stylu "jak
              masz blond włosy, to na pewno też niebieskie oczy".

              Pewnie będziesz czymś pomiędzy lizakiem a wazonem (kierując się 12-toma typami)a
              w praktyce, to na wszystkie istniejące jeszcze nie mam nazw.
          • sharteel nie zauważyłam wieku 23.01.09, 20:56
            Nie zauważyłam wieku badanych. Wiem, gapa ze mnie i naiwniak, myślałam, że
            zrobili badanie przekrojowe.

    • daslicht Re: jak się zabrali za to w Hiszpanii 20.01.09, 21:17
      I tak nie chciałabym nosić ciuchów szytych na 12-latki, bo do
      dziecięcej sylwetki mi daleko :/
      • sharteel Re: jak się zabrali za to w Hiszpanii 23.01.09, 20:57
        Dopiero teraz doczytałam wiek badanych - wcześniej umknął mi w powodzi liczb.
        Masz oczywiście rację.
    • anuula12 Re: jak się zabrali za to w Hiszpanii 13.06.09, 20:49
      Ale przynajmniej się zabrali. Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu, lepszy
      rydz niż nic.
      A u nas, co? *powiedzmy, że to było pyt. retoryczne.>
      NA odzieżowym jest chyba troche mało osób, żeby się na jakiś apelik
      uzbierało..chociaż zawsze można próbować.
      • plecha1 Re: jak się zabrali za to w Hiszpanii 22.07.09, 21:12
        Zawsze można ogłoszenie rzucić również na LB i LMB :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja