Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA.

21.01.09, 19:44
Z góry przepraszam, że pozwoliłam sobie na założenie wątku. Ale powiem Wam
szczerze, że po kolejnych zakupach jestem zrozpaczona.

Moje wymiary to:
a) Effuniakowe 60H (wybaczcie, ale wymiary nie maja tu sie ni jak do stanika
wiec podaje wiarygodna miare)
b) talia - 57
c) biodra - 83cm.

Problem:
Wszystko. Mam zbyt dużą różnice miedzy biustem a talia. Nie moge sobie znalezc
nic co byloby na mnie dobre. Przerobilam chyba wszystkie firmy. Jesli cos
pasuje na mnie w biuscie - jest na mnie kilka razy za duze. Jesli cos pasuje
na mnie w talii - biust mam tak splaszczony, ze nie moge normalnie oddychac.
Sukienki? Pomarzyc!

W czym akualnie chodze? W blizniakach, ktorych nie zapinam (bo guzkiki
strzelaja!). W sweterkach z mango ktore sie rozciagaja w nieskonczonosc (mam
2). Nie posiadam T-shirtow, topow, gorsetow - bo cos takiego na moje wymiary
nie istnieje. Juz nie mowie o plaszczach, w ktorych wygladam ekhem ekhem - ale
musze chodzic w czyms zima, prawda?

Nie wierze, że jestem jedyna. Więc poszukuje dziewczyn takich jak ja.
Jestescie tu? Jak sobie z tym radzicie?
    • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 21.01.09, 20:06
      Ja na razie nie mam poważnych problemów ze znalezieniem ubrań, ale jak schudnę,
      może się zrobić niefajnie :( Moje wymiary to 94/66/90, najczęściej noszę 34, a
      mniejsze rozmiary są trudno dostępne :( Dobrze, że zaczęli dodawać jakieś
      magnesy do słodyczy :D Jednak kto wie, czy nie zostanę odcięta od słodyczy :(
    • daslicht Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 21.01.09, 20:11
      Na mnie nic nie robią. Nie ma staników, bluzek, koszulek, spodni,
      płaszczyków, butów, rajstop, sukienek, kostiumów kapielowych...

      Gdybym miała nosić to, co mogę kupić bez problemu, zostałabym w
      samych majtkach :)
      • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 21.01.09, 21:00
        Coś jednakna Ciebie robią. Majtki :P A ze skarpetkami też masz problem?
        • daslicht Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 21.01.09, 23:41
          Jup, noszę męskie :)

          Lubię kolorowe skarpetki, zwłaszcza wysokie, więc czasem kupuję
          przymałe, ale one lubią mieć piętę na srodku albo szybko drą się w
          palcach.
    • madzioreck Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 21.01.09, 22:13
      Mam dokładnie takie same problemy.

      Biust - 118/120 cm
      Talia - 84 cm
      Biodra - 110 cm.

      Masakrą jest kupowanie bluzek koszulowych do pracy - jeśli dam radę zapiąć się w
      piersiach - to w pasie jest co najmniej o 2-3 rozmiary za duża, tak samo w
      ramionach.
      Sukienki - odpuściłam sobie, jeśli wejdę w suknię w biuście, to odstaje mi nawet
      pod pachami, nie mówiąc o talii i brzuchu - miejsca wystarczy na ciążę mnogą - x5.
      Spodnie - dżinów nie kupowałam od lat. Jak dobre w biodrach, to odstają w pasie,
      choć nie rozumiem, czemu - przecież te 25 czy 26 cm to nie jest jakoś
      szczególnie wąska kibić...? Szczególnie, ze mało które sięgają talii - mają
      pasek na wysokości pępka. Masakra :/
      • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 21.01.09, 22:25
        Dla mnie zadużość podpachowa to norma. Ja mam wąsko między pachą a ramieniem,
        więc mimo że jestem niska, a biustu nie mam najniżej osadzonego, nie mam
        problemu z wysokimi boczkami staników, za to mam problem z bluzkami i
        sukienkami. Wystarczy, że podniosę łapki do góry, a już bluzka kończy mi się pod
        biustem :/
    • kaga9 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 22.01.09, 00:53
      Hehe, nie radzę sobie. Chociaż akurat dziś udało mi się upolować w Rezerwacie
      spodnie z przeceny w rozmiarze 40 (bardzom dumna, bo wydawało mi się, ze
      przekroczyłam już rozmiarową 40;/). Pożalę się: od dawna nie miałam tak ubogiej
      szafy. Noszę wyłącznie dzianiny, od czasu cudownego rozmnożenia rozmiaru biustu
      nic mi się na mnie nie podoba. Mąż, zjadliwym poczuciem humoru tryskając,
      proponuje mi powrót do 75C: "wtedy wszystko było na ciebie dobre". Ostatnio
      mierzyłam bajerancką kurtkę do kolan- figura ach i och, w biuście ciasna i się
      ciągnie...Sieciówki praktycznie nie mają mi nic do zaoferowania (tak BTW, Wy
      często piszecie, że w sklepach nie ma 34/36...jak ja szukam swojej 40, to są
      same 34/36!!! A po 40 wspomnienie jeno zostało...), szyć na miarę
      nienawidzę...za dużo zachodu. No właśnie, jak sobie radzą "średnie" dziewczyny?
      • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 22.01.09, 13:44
        Kaga, przymierzaj to 36. Bo często jest tak, że do 40 doszywają metkę na której
        jest napisane "36" ;) Ja te 34-36 widzę na każdym kroku, ale przeważnie
        nieprawdziwe.
        • stary_dywanik Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 22.01.09, 17:44
          Dokładnie, prawdziwych 34 jest bardzo mało.
          • kaga9 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 22.01.09, 23:34
            Możliwe, że prawdziwych 34 jest mało...w sumie sama mam wśród ciuchów i 38/M, i
            40/L, i 42/XL...ale to 36/S to na mnie serio za małe, Wera;(
    • mala_miseczka Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 22.01.09, 09:13
      szukać nazwy na szyldach: sklepy dla mutantów:-) albo sobie kupić
      maszyne do szycia i szyć SE.
    • stary_dywanik Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 22.01.09, 17:46
      Ja bez problemu kupuje tylko majtki, skarpetki i szaliki. Reszta
      odzieży to albo szczęśliwy traf, albo zgniły kompromis.
      • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 22.01.09, 17:55
        Ja też tak mam, ale z mniejsza ilością ubrań. Mam problem ze spodniami, bluzkami
        (ale nie z koszulkami), sukienkami, żakietami, stanikami, rajstopami (ale
        niedługo przestanę je nosić, jupi) i butami, może jeszcze o czymś zapomniałam.
        Nie mam problemów ze spódnicami, czapkami no i oczywiście z majtkami,
        skarpetkami i szalikami (chociaż szaliki to sobie odpuściłam, za gorąco mi).
    • malagracja To straszne 22.01.09, 21:24
      aż mi sie smutno zrobilo, ze nie ja jedna przezywam koszmar :(
    • mmm-mm A na mnie duzo rzeczy jest za duzych 23.01.09, 09:34
      Zeszlam do mlodziezowego rozmiaru XS, pasuje tez na mnie S jesli nie jest bardzo
      rozciagliwe. Ubrania z zeszlego roku na mnie wisza. Mam trzy pary dzinsow, kiedy
      wszystkie dziewczyny wokol maja przynajmniej ok. 10. Albo nie zakrywaja pupy,
      sa za dlugie, albo za krotkie lub tez za szerokie. Recznie skracalam dzinsy,
      palce mnie bolaly. W lumpeksie znalazlam dobre na dlugosc spodnie (pierwszy raz
      w zyciu). Stwierdzilam ze XS w wielu firmach nie jest na mnie obcisle, tylko
      nieraz za krotkie (na 160cm). Do szalu mnie doprowadzaja okolice pach w
      koszulkach. Jest tam za duzo materialu, jak podniose ramiona to sie oczywiscie
      wszystko dobrze uklada, jestem za niska do nich czy co? Spodnie, ktore ze mnie
      nie spaduja, ledwo czuje na sobie, a o rozmiar mniejsze cisna w biodrach(wg
      mojej miary), nie po to jestem chuda, zeby jeszcze kupowac za ciasne. Czy to tez
      takie trudne szyc bluzki na 27cm roznicy miedzy biodrami i talia? Nie
      wygladalabym wtedy jak sierota. Niektore ciuchy mnie cisna w biuscie (na granicy
      zamalosci 60E na 60/81-jak to mozliwe ze mnie cos cisnie) i sa luzne ponizej.
      Bardziej obcisle bluzki z nierozciagliwych materialow podwijaja sie do gory jak
      podniose rece. Nie moge kupic kozakow, bo moglabym w cholewke zmiescic moje dwie
      lydki w rozmiar 6 lub 6.5. Wszystkie obwody w stanikach mam za luzne i nie mam
      czasu ich podszyc. Za plaszczem musze sie jeszcze duzo uchodzic, zeby znalezc
      nie za duzy. Na szczescie posiadam bluzki, ktore sa prawie dobrze dopasowane,
      nie czuje ich na sobie, ale nie wisza. Majtek nie moge dobrych znalezc. Szukam
      bezszwowych, nie za wysokich i nie za niskich, ktore nie odznaczaja sie pod
      cienkimi spodniami, nie wrzynaja sie i nie zsuwaja przy byle sklonie. Nie mam
      problemu tylko z kupieniem dobrych skarpetek, szalikow, czapek, adidasow,
      letnich butow, rekawiczek i kurtek.
      • malagracja Re: A na mnie duzo rzeczy jest za duzych 23.01.09, 15:21
        A u mnie szew podpachowy idzie do przodu bo jest za malo materialu na biust :/
        tragedia.
      • turzyca Re: A na mnie duzo rzeczy jest za duzych 19.02.09, 16:04
        Jesli Cie to jakos pocieszy, to ja obecnie z rzeczy codziennych mam:
        -1 spodnie dzinsowe
        -1 spodnice dzinsowa
        Do 10 to mi jeszcze sporo brakuje. :) Jak sobie pomysle, ze musze pojsc na
        zakupy to mi sie odechciewa wszystkiego.
        Od Swiat mam tez: 1 sukienke z tweedu i 2 pary spodnie materialowych z M&S
        (dzieki Mamo!). Latem jest lepiej, latem mam jeszcze ze 3 spodnice. :)
        • daslicht Re: A na mnie duzo rzeczy jest za duzych 20.02.09, 02:21
          Też mam po jednej sztuce ^^

          Za to mam kilka spódniczek, mniejszy problem niż ze spodniami, poza
          tym lubię swoje nogi. Wkurzają mnie rajstopy z krokiem w kolanach,
          ale ostatnio przesiadam się na pończoszki, które kroku nie mają.
          I dochodzi jeszcze problem pt. "jak tu skombinować zestaw, żeby
          jakoś wyglądało i do glanów* pasowało". 90% ciuchów mam w kolorze
          czarnym - pasują do siebie nawzajem, pasują do glanów i nie jest mi
          w tym kolorze źle.

          *w wersji letniej: ortopedyczne sandałki Scholla
          W wersji wiosennej, gdy za ciepło na glany i za zimno na sandałki:
          lepiej odpuścić sobie sukienkę, bo męskie adidasy wyglądają w tym
          zestawie kretyńsko. Buty muszą być wiązane, bo z wsuwanych
          wyskakuję, za szerokie je robią (myślę, że na męskim kopycie)... a w
          rajstopkach noga ślizga sie okropnie.
    • diuszesa Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 27.01.09, 21:30
      Mam problem z:
      - bluzkami i sukienkami - jak dobre w biuście, to za szerokie gdzie
      indziej; poza tym talia często niżej niż trzeba - moją prawdziwa
      talia (wysoka, niestety, umieszczona zaraz pod nisko osadzonym
      biustem) jest wtedy schowana, a na plecach robi się worek; rękawy
      często za długie;
      - płaszczami i żakietami - nie dopinam się, choć wszędzie indziej za
      duże;
      - spodniami i spódnicami - jak dobre w biodrach, to odstają w talii,
      poza tym zawsze za długie, ale jak coś upoluję to skracam;
      - podkoszulkami i sexy koszulkami - trójkąty napierśne zawsze za
      małe, a jak bez trójkątów, to szwy podpachowe rozciagają się na
      biuście;
      - i głupio to powiedzieć, z majtkami i paskami też coś nie tak, ale
      nie wiem dlaczego - może mi podpowiecie - może się czepiam, ale...
      nigdy nie leżą równo: część tylna nad pośladkami, podnosi się w
      kierunku talii, część przednia schodzi pod brzuch, tylko, że ja
      brzucha to wcale nie mam dużego, żeby pod nim wszystko ladowało jak
      u piwosza... Za mały rozmiar majtek biorę czy jak? Na 102 biorę M,
      bo L ma za wysoki krok, naprawdę.

      To pisałam ja, niewymiarowa.
      biust 101, talia 76, biodra 102, wzrostu 155.
      • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 27.01.09, 21:38
        Te majtki zachowują się jak za luźny stanik :D Nie wiem jednak, co jest
        przyczyną takiego zachowania majtek. Może niekompatybilne i trzeba inne wypróbować?
      • beatrycze123 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 28.01.09, 15:51
        chyba za mały bierzesz rozmiar tych majtek, ja biorę M na 95 w biodrach. Za to
        ponarzekam ze wiele fig mi się jakoś sciąga z tyłu i ląduje między posladki
        zamiast na nich, a ja nie znoszę majtek z paskiem w tyłku.
        • kizombalover Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 08.02.09, 21:43
          O właśnie, mam to samo! Nie cierpię majtek włażących w rowek. Najczęściej włażą
          te, które mają szycie z tyłu.
          Kupiłam sobie bezszwowe z firmy tfu tfu, mają ten jedyny szew w sam raz z tyłu,
          i szlag mnie trafia. Wzięłam M na 98 w biodrach, tak naprawdę to za luźne są, bo
          materiał koszmarnie rozciągliwy. Mam taką teorię, że im luźniejsze gacie, tym
          większe prawdopodobieństwo ich chowania się w rowek, czy dobrze główkuję?
    • 0remedios0 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 03.02.09, 14:34
      Malagracja jesteśmy prawie rozmiarowymi bliźniaczkami:)
      Moje wymiary:
      Effuniakowe 60G
      talia 56cm
      biodra 85cm
      i to wcale nie my jesteśmy niewymiarowe tylko z firmami jest coś nie tak jeśli
      nie zauważają, że kobiety mają talie i biusty. Też często mam problem z
      kupowaniem ubrań ale nie jest tak tragicznie, spodnie noszę biodrówki, żeby nie
      odstawały w talii, sukienki najczęściej wiązane pod biustem, wtedy można je
      dopasować, bluzki, swetry z rozciągliwych materiałów, płaszcze - nie znalazłam
      rozwiązania ale cóż wiosna już niedługo;) czasem coś fajnego można znaleźć w
      Bershce - mają małe rozmiary (34,32) a i biust się mieści w bluzkach.
      • malagracja Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 03.02.09, 20:10
        A u mnie nie wchodzi, wiesz ja ogolnie mam cos nie tak z tym cycem mimo 60H :/

        A jakie nosisz jeasny? Jaka pasuje Ci nogawka? 34?
        • 0remedios0 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 04.02.09, 10:57
          Jeansy mam rurki właśnie z Bershki w rozmiarze 32, są trochę za długie ale, że
          to rurki to tak bardzo nie przeszkadza a poza tym są ok, a i mam 163cm wzrostu.
          I nie gadaj głupot, że z Twoim biustem jest coś nie tak bo widziałam Cię w
          galerii więc nie dam się nabrać;) Ja mam w sumie trochę farta bo w biuście mam
          10cm mniej niż powinnam jak na ten rozmiar więc może dlatego się mieszczę ale
          jak tak przejrzałam swoje ciuchy to mam dużo bluzek w większych rozmiarach np M,
          niekoniecznie z dopasowaną talią ale za to np z większym dekoltem... Nie cierpię
          tylko jak coś na mnie wisi i widać, że jest za duże, za długo musiałam nosić
          takie ciuchy i teraz mówię im stanowcze nie!
          • malagracja Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 06.02.09, 21:41
            Ja mam 172, moze temu?

            Najgorszej to jest ze spodniami (wogole nie mam), bo mam waskie biodra i pupe -
            wszystkie odstaja mi w biodrach i lekko splaszczaja pupe :/ Wrr.

            Tez nie lubie za duzych ciuchow. I ostatnio stosuje zasade: nie zapinaja sie
            guziki? To je rozpinam! O! :)
      • agacia2025 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 13.03.09, 11:51
        ja rowniez polecam bershke:)
    • green_kitty Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 08.02.09, 19:03
      OOOOOOO i tu sie chetnie podepne.
      170cm, 89/58/92
      Znalezienie glupich jeansow to dla mnie masakra (biodrowkom mowie zdecydowane
      nie) w efekcie chodze w przykrotkich :/
      O znalezeniu spodni pasujacych na mnie w pasie moge pomarzyc.
      Bluzki koszulowe ostatnio kupuje w dwoch rozmiarach. 36 - zeby niedopiete wlozyc
      pod sweterek a 38 pod marynarke.
      Marynarki mam 2, obydwie rozciagliwe 36 a i tak dopiac w cycu sie nie moge.
      O kozakach moge zapomniec.
      O spodnicach olowkowych (z wysokim stanem) takowoz :(

      Generalnie jestem skazana na chodzenie do konca zycia w workach :(
    • pta-szyn Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 25.02.09, 01:16
      nie mam tak drastycznych różnic między biustem a talią, a i tak ma problem ze znalezieniem dopasowanego ubrania - nie znajduję takiego wcale. mam 90/61/90-91 i wg tabel każdą część ciała w innym rozmiarze. najgorzej już jest ze spodniami, mało tego, że są luźne w talii to jeszcze w większość w teoretycznie "moim" rozmiarze nie wcisnę moich nóg. fakt, że nogi mam dość masywne i umięśnione, ale bez przesady, nie jestem jakimś mutantem, większość kobiet nie ma nóg ja wykałaczki, a na takie zdaje się szyją producenci ubrań.

      mam nadzieję, że nie popełniłam żadnej gafy wyrzucając w tym wątku swoje frustracje.
      • malagracja Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 25.02.09, 21:24
        To tez moj problem "kazda czesc ciala w innym rozmiarze" :)
      • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 03.03.09, 19:22
        @pta-szyn - też mi się tak zdaje. Ja mam problem z wciśnięciem moich nóg w te
        absurdalnie wąskie nogawki i w ostateczności wychodzę z kolejnymi spodniami
        kupionymi w za dużym rozmiarze tylko ze względu na szerokość nogawek. Poza tym,
        mam jeszcze inne problemy, bo mam niecałe 160 cm wzrostu i szerokie biodra przy
        dość płaskiej pupie. Ostatnio jak kupowałam spodnie, to musiałam wziąć M, bo
        mniejszych nie dopięłam na wysokości kości biodrowych, a w M mam zwis tyłkowy :/
      • pierwszalitera Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 05.03.09, 12:37
        pta-szyn napisała:

        mam 90/61/90-91
        > i wg tabel każdą część ciała w innym rozmiarze. najgorzej już jest ze spodniami
        > , mało tego, że są luźne w talii to jeszcze w większość w teoretycznie "moim" r
        > ozmiarze nie wcisnę moich nóg. fakt, że nogi mam dość masywne i umięśnione, ale
        > bez przesady, nie jestem jakimś mutantem, większość kobiet nie ma nóg ja wykał
        > aczki, a na takie zdaje się szyją producenci ubrań.


        No przepraszam koleżankę, ale ja miałam kiedyś jakieś 63 w talii, 90 w biodrach i większość spodni(rozmiar 34/36) powiewała mi wtedy mi na szczupłych udach, o dramatycznych poszukiwaniach kozaków nie odstających na kilometr na łydce, nie wspomnę. A patyków raczej nie miałam. Więc jak mają ci producenci szyć, by wszystkie były zadowolone? ;-)

        • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 05.03.09, 15:23
          W takim razie ja dochodzę do takiego wniosku: kiedyś tak nie szyli. Ja uważam,
          że powinny być spodnie i na szczupłe, i na tęższe nogi :)
          • agafka88 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 05.03.09, 18:34
            wera9954 napisała:

            > W takim razie ja dochodzę do takiego wniosku: kiedyś tak nie szyli. Ja uważam,
            > że powinny być spodnie i na szczupłe, i na tęższe nogi :)

            i te spodnie są, tylko trzeba ich poszukać - ja już wiem, jakie marki mogę
            kupować bez bolesnych zawodów. Trinny i Susannah wyróżniły 12 typów sylwetki,
            nasza niezawodna Maith wyliczyłaby więcej, więc to logiczne, że nie wszystkie
            ubrania będą dla nas dobr, ale to co dwunaste, albo i co dwudzieste.

            U mnie w mieszkaniu mieszka 4 dziewczyny, w sumie 3 z nas ma podobną wagę,
            wzrost i wymiary, a wszystkie potrzebujemy innych ubrań.
        • pta-szyn Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 05.03.09, 22:05
          może i przesadziłam z tymi wąskimi nogawkami, aczkolwiek wynika to z moje frustracji spowodowanej tym, że nie tak dawno ciężko było znaleźć spodnie, które nie byłyby rurkami. nie mam grubych nóg, uda mam całkiem szczupłe, ale umięśnione łydki, które nijak nie dały się w rurki wcisnąć, kupiłam sobie rurki w rozmiarze 38 (chyba w stanie jakiegoś zaćmienia umysłu, czasem zdarza mi się to w sklepach), w biodrach jeszcze jakoś leżą, ale wyżej to tragedia. ostatnio pochodziłam po sklepach i stwierdziłam, że jest już o wiele lepiej z dostępnością innych modeli, więc frustracja minęła, ale wcześniej czułam się okropnie nie mieszcząc się w spodnie.
          • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 06.03.09, 18:53
            Ja bardzo lubię rurki. Miałam kiedyś takie fajne z Mavericka, które fajnie na
            mnie leżały i w dodatku moje nogi wyglądały w nich szczuplutko, ale schudłam i
            się zrobiły za duże :( Kupiłam sobie nowe rurki, ale to już nie to samo :( Wiszą
            na tyłku i nie wyszczuplają optycznie nóg.
        • pta-szyn Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 05.03.09, 22:13
          jeszcze dodam, że to może też zależeć od wzrostu i ogólnej budowy. ja mam ledwie 163,5cm, więc przy tych wymiarach będę mieć szersze nogi niż ktoś o takich samych, ale parę cm wyższy, mimo tego nie uważam, żebym miała te nogi jakoś wyjątkowo grube i z tego co widzę na ulicach jest sporo kobiet o podobnych do moich.
    • mohherowa Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 04.03.09, 18:10
      Biust - 95, talia - 66, biodra - 88.
      Z pozoru wyglądam normalnie... Ostatnio wydzielono mi "przydziałową" koszulę do
      pracy i osoba wydająca wręczyła mi rozmiar 40 z powątpiewającym uśmiechem.
      Poszłam pod prąd, wzięłam 36 i nie zapinam na biuście, ostatecznie mam ładne
      bluzki...
      A tajemnica "skąd" wzięłam ładne? Hm, mam tyle szczęścia, że mogę zlecić komuś
      łażenie po sklepach i kupowanie mi ciuchów - i to w miejscu, gdzie takie rzeczy
      produkują (czyli w stanach ;/,) więc mam co najmniej cztery ładne bluzki :).
      Polecam, jeśli tylko takie rozwiązanie byłoby możliwe :)
      • wera9954 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 05.03.09, 15:26
        Mohherowa, ty jesteś niemal moją wymiarową bliźniaczką :) Ja jestem
        gimnazjalistką i sama sobie znajduję ciuchy. W tym koszulowe bluzki, które
        idealnie pasują na mnie i w biuście, i w talii. Musisz się bawić w te
        "przydziałowe" koszule? Nie możesz sama pochodzić po sklepach?
        • mohherowa Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 03.06.09, 14:00
          Mogę, ale "przyciałówka" jest z logiem i jakimiś tam ichnimi fiu-bździu,
          oczywiście obowiązkowa ;/. A po sklepach nie miałam czasu chodzić... od stycznia
          ;D. nawet na najblizsze wydarzenie (ślub koleżanki) kupowałam sukienkę przez
          internet ;). Co najlepsze, dziewczyna, która ją sprzedawała jakos tak podała
          rozmiary, że sukienka pasuje i-de-al-nie i pękam ze szczęścia :)
          A w ogóle, to gdzie kupujesz? ;>
    • limonka_01 macie rację 04.03.09, 22:43
      Idealnie by było, gdybyśmy wszystkie miały identyczne wszystkie wymiary, czyż
      nie? ;)

      Wchodzisz do sklepu odzieżowego, bierzesz pierwszy lepszy ciuch z wieszaka i
      pasuje. Następny? To samo. Kolejny? Też. A jaka wygoda dla firm odzieżowych. A
      moda? Ciekawe jaki miałoby to wpływ na modę, trendy. No i co faceci na to?
      Nieee, oni też byliby jednakowi.

      Chciałybyście żyć w takim świecie?
      • malagracja Re: macie rację 06.03.09, 19:40
        Oczywiscie, ze nie. Temu chwalimy sie, jak bardzo jestesmy niewymiarowe :D Moze
        w koncu bedzie nas tyle, ze wszystko sie zmieni :D
        • pierwszalitera Re: macie rację 07.03.09, 01:57
          malagracja napisała:

          Temu chwalimy sie, jak bardzo jestesmy niewymiarowe :D Moze
          > w koncu bedzie nas tyle, ze wszystko sie zmieni :D

          Tylko w jakim kierunku ma się zmienić? Bo czytając te wpisy dostaje się wrażenia, że każda chciałaby mieć ciuchy szyte na miarę i to w każdym tanim ciucholandzie na rogu. Chude nogi, grube nogi, duża różnica w talii, średnia różnica w talii, żadnej talii, wysokie, niskie itd, itd, itd. Wniosek: wymiarowych nie ma wcale, czyli niewymiarowe jesteśmy wszystkie. A pospolitością nie ma się co chwalić. ;-)
    • agacia2025 a to i ja sie pozale:))) 12.03.09, 22:47
      wymiary: 88/59/90 60FF/G nosze koszulki megarozciagliwe i szlag mnie trafia ze
      bardzo szybko przez cycki (nieduze)rozciaga sie to to w talii i wisi, a ja chce
      miec czasami cos dopasowanego. Rok temu kupilam sukienke (mialam wtedy chyba ze
      3kg wiecej) w ktorej gora byla gorsetowa, wiazana na szyi, z baaardzo glebokim
      dekoltem (wszystkie plunge wypadaly z niej) i nie moglam sie zapiac w
      biustonoszu i poszlam na Xmas party bez stanika, z boku bylam niemal plaska, a z
      przodu w dekolcie mialam cycek przy cycku nieruchomo bo byly tak scisniete:)))
      Maz zabronil mi sciagac marynarke;p
      Co do spodni to przeciez nie mam jakiejsc osalamiajacej roznicy miedzy talia a
      biodrami, ale wszystko ze mnie leci, bo jak w tylku dobre to w talii robie sobie
      pod paskiem zakladki;/ (w tali tzn, nosz biodrowki) Kroj typowo meski, czyli
      tyle w tylku ile w pasie.
      Zastanawiam sie na kogo teraz firmy szyja, bo nie wydaje mi sie aby moje wymiary
      byly z kosmosu.
      U mnie dodatkowym problemem sa buty. Mam rozmiar 35,5:( moja mama ma 35 i jak
      byla mloda to kupowala tylko w sklepach obuwniczych dla dzieci bo w zwyklych nie
      mogla nigdy nic dostac.
      • clarisse Re: a to i ja sie pozale:))) 26.03.09, 01:39
        Hihi... idąc od góry:
        - w ramionach pasują na mnie ciuszki rozmiaru 40-42
        - w biuście chyba zbliżone do rozmiaru 48, ale nie wiem na pewno, bo w takim ciuchu chyba bym się szukała ze świecą, a to grozi pożarem
        - w pasie okolice rozmiaru 42-44 (aliści brzuch można wciągnąć na trochę)
        - w biodrach rozmiar 38-40
        Do tego wzrost poniżej średniej i konieczność skracania każdych spodni, chyba że to jeansy i łaskawie pozwalają się podkasać ręcyma i tak już zostają ;) Ale pal licho spodnie, bo spodnie i spódnice jeszcze mogę nosić. A bluzki koszulowe? A sukienki? Normalnie rozpacz w kratkę. Albo mężowski polar w kratkę. Sama nie wiem, w czym mi bardziej do twarzy :)
        • nelyen Re: a to i ja sie pozale:))) 27.03.09, 00:51
          cóż, nie mam jakichś oszałamiających wymiarów, jestem raczej szczupła, takie
          86/60/92 i co? krótkie nóżki, przez co większość spodni, jakie pasują mi w
          biodrach (nie powinnam, a raczej noszę biodrówki...), są za długie. już nie
          zwracam uwagi na długość, przywykłam do skracania. wkurza mnie też, że czasami i
          nasze zwykłe 36 jest na mnie za luźne:/
          z bluzkami nie mam większych problemów - biust nie za duży, ale jak mi mama
          szyła z wykroju kieckę na studniówkę, to musiała kompilować dwa rozmiary - 36
          góra i dół, 34 środek.
          przywykłam do noszenia pasków, do tego, że żeby znaleźć dżinsy muszę niekiedy
          zwiedzić pół miasta. przez to na szczęście stałam się bardziej wybredna i szukam
          rzeczy idealnie pasujących, co jest z oczywistą korzyścią dla mojego portfela:D
          osobiście zaopatruję się przeważnie w lumpkach - duży wybór i niskie ceny.
          mam koleżankę, już tak naprawdę barrrrdzo szczuplutką, która praktycznie
          wszystkie ciuchy musi zwężać...
          problemy mam właściwie tylko ze stanikami, wyższymi spódnicami i spodniami...
    • jolunia01 Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 15.04.09, 22:40
      malagracja napisała:

      > ... po kolejnych zakupach jestem zrozpaczona.
      > ... Nie moge sobie znalezc nic co byloby na mnie dobre. ...
      > Jesli cos pasuje na mnie w biuscie - jest na mnie kilka razy za
      > duze. Jesli cos pasuje na mnie w talii - biust mam tak
      splaszczony, ze nie moge normalnie oddychac.
      ...
      > Nie posiadam T-shirtow, topow, gorsetow - bo cos takiego na moje
      > wymiary nie istnieje. ...
      > Nie wierze, że jestem jedyna. ...

      Malagracjo, ja jestem we wszystkich miejscach szersza. Przy wzroście
      168 cm mam: 108 w biuście, 72 w talii, 109 w biodrach. W dodatku
      mimo iż buty mogę nosić 36 to jednak moja stopa domaga sie tęgości H
      albo nawet H1/2. Problem z kupieniem pasującego wszędzie ubrania mam
      za każdym razem. Bluzki dobre w ramionach i biuście wiszą i
      powiewaja mi poniżej, sukienki od razu mogę sobie z głowy wybić,
      spódnice powinnam (zdaniem producentów) nosić albo marszczone w
      pasie albo z koła, bo inaczej w takii mogłabym sobie koc schować,
      spodnie odstają w talii, a w dodatku często są za ciasne w udach
      (lata jeżdzenia na łyżwach wyrobiły mi mięśnie), nowe buty wędrują
      do szewca, żeby je rozciągnął.
      Nie jesteś sama, a nawet zdaje mi się, że niewymiarowe to jakieś 90%
      nas jest.
    • iczanka a ja jestem wymiarowa, 20.04.09, 18:41
      tylko te ciuchy jakieś takie niewymiarowe;)
      A tak serio to zlatałam ostatnio ciuchlandy i okoliczne sklepiki w intencji
      znalezienia sukienki na wesele nic na mnie nie leżało, a przymierzyłam z
      dwadzieścia kiecek które podejrzewałam że miejsce na biust mają. Jedyne kiecki
      które leżą to kupiona parę lat temu mała czarna z koronki, i kiecka studniówkowa
      z jakiegoś magicznego materiału który zmieści i dopasuje się chyba na każdego.
      Tyle że obecne staniki dramatycznie z nich wystają. Marzy mi się taka dopasowana
      w tali i rozkloszowana na dole z szerszymi ramiączkami. A najlepiej taka trochę
      w stylu japońskich klasycznych lolitek:) Masakra jest też od paru lat z
      bluzkami, kurtkami i płaszczami. (większość jest przykładem jak nie powinny na
      mnie leżeć rzeczy)Według Oficjalnych Tabelek producentów powinnam przy wymiarach
      96-67-90 włazić w coś okolicach rozmiaru 42 by się zmieścić w biuście,podczas
      gdy reszta oscyluje w okolicach 36. Chyba nie zawsze tak było bo dostałam jakaś
      pociotkowo-babciną sukienkę letnią i ona biust mieści i nie szaleje w tali, wiec
      jednak się kiedyś dało szyć na ludzi.
      W miarę standardowa na szczęście jestem od pasa w dół i z spodniami nie mam
      większego problemu, spódnic większość i tak szyje sobie sama z wsparciem babci.
      Ale na własnoręczne uszycie sobie sukienki jeszcze jestem za cienka. A mam do
      nich słabość straszną i serce mnie boli jak sobie modelki w bonprixsie i na
      bilbordach powiewają a ja nie mogę;/
      • tibarngirl Re: a ja jestem wymiarowa, 28.06.10, 15:44
        Chyba nie zawsze tak było bo dostałam jakaś
        pociotkowo-babciną sukienkę letnią i ona biust mieści i nie szaleje w tali, wiec
        jednak się kiedyś dało szyć na ludzi.
        Właśnie :) Albo może babcie bądź ciocie szyły same :)
    • plecha1 Nawet kusicielki na mnie nie ma :( 03.05.09, 23:24
      Okazuje sie, że z kusicielek z krótkim rękawkiem nie ma 34 :( Już zupełnie nie
      mam pojęcia, gdzie mam się ubierać, skoro nawet Paryżanka nic na mnie nie ma.
      Mam dość i rozważam chodzenie nago, tylko z czego wtedy mandaty zapłacę ;)
    • aaravis Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 06.05.09, 17:15
      Grzeszycie dziewczyny :D. Postawcie się w sytuacji idealnej
      klepsydry (proporcjonalnej i ogólnie wspaniałej :P) z różnica talia-
      biodra 38 cm (to nie pomyłka). Ja to się chyba w końcu nauczę szyć.
      Jak dotad - zagorzała ze mnie fanka spódnic opierających się na
      biodrach i dłuższych koszulek.
      • anuula12 klpesydra? ;/ 13.06.09, 20:28
        Aaravis, większość wypowiadających się tutaj to klepsydry...różnica 38? Skąd?
        hihi, prawie jak talia Barbie ;p A tak do rzeczy: jacyś naukowcy wyliczyli, że
        idealny stosunek szerokości bioder do talii wynosi 0,7 - tyle miały m.in.
        Marilyn Monroe i Twiggy - i nie ma znaczenia, że jedna szczuplejsza, liczą się
        proporcje. Ale to tylko tak na pocieszenie, dla tych wszystkich dziewczyn, które
        nieraz przeklinały swoją wąską talie...m.in ja :)

        Pta-szyna, ja mam 91-62-91, także prawie tak samo :)
        Niestety przy wzroście 155 zakupy to horror. Talia : biodra/biust różnica całych
        2 rozmiarów...
        i bądź tu mądry..
        • aaravis Re: klpesydra? ;/ 19.06.09, 20:29
          tylko "prawie" Barbie - przy moim wzroście laleczka miałaby pewnie
          jakieś 48 cm w tali (z tego co pamiętam). Ja mam 60 w talii, biodra
          98, róznica 38 jakby nie patrzeć :D
          • chocochoco Re: klpesydra? ;/ 19.06.09, 21:31
            OO to widzę, ze jednak sama nie jestem, ja mam 62-100, też równe 38 cm różnicy :-)
    • chocochoco Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 19.06.09, 21:30
      A ja przy wymiarach 97-62-100 co mam powiedzieć :-). Całe 38 cm różnicy
      talia-biodra- koszmarek. Bluzki noszę M, bo nie lubię podkreślać talii, w
      bluzkach bez wcięcia wyglądam bardziej proporcjonalnie. Ty chociaż masz bioderka
      wąskie, a ja co?? Wielkie pupsko + wielkie udziska + drobne ramiona, drobna
      talia i spory biust ;-/. A przy tej talii moje biodra i uda wydają się jeszcze
      większe niż są w rzeczywistości :-(
    • ziireael Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 04.07.09, 16:03
      Ech. Znowu wracam z zakupów niepocieszona.

      Akt I
      Chciałam kupić sobie spódnicę. Nic wymyślnego, kolor dowolny. Przed kolano, mam
      155cm.
      Tadam! Nie ma. Kolejny sklep - nie ma.
      Następny - nie ma.
      Chyba sobie uszyję sama. Koślawa będzie szalenie, ale przynajmniej dobra i w
      pasie, i na długość...

      Akt II.
      Letnia sukienka. Chciałam coś zwiewnego, na ramiączkach.
      Pani w sklepie nie widziała problemu w tym, że "wstążka pod biustem" wypada mi
      dokładnie w połowie biustu (rozmiar uniwersalny). Skoro ja - 60dd - tak mam, to
      już widzę jak to pasuje na innych.
    • indigo-rose Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 25.09.09, 21:46
      W narzekalni już się żaliłam, że nie mogę kupić koszuli, bo wisi albo jest za
      mała :P
      A co do niewymiarowości, to u mnie ten problem jest absurdalny. Moja
      niewymiarowość bierze się z... proporcjonalności!
      Jestem nieduża, 158 cm, ale mam normalne proporcje - nie skrócone, raczej taka
      miniaturka kobiety ;) długie nogi w stosunku do wzrostu.
      Co oczywiście oznacza, że tułów też mam proporcjonalnie mniejszy. Przez co
      większość ciuchów źle leży, bo ma jeszcze talię tam, gdzie ja mam już biodra.
      Dla porównania - przyjaciółka, wzrost 155, "normalny" tułów, krótkie nogi.
      Wrzuci na siebie cokolwiek i leży...
    • anka_z_lasu Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 25.10.09, 20:40
      Hehehe, dzisiaj był mały rajd po sklepach.

      W lustrze widzę normalnej budowy babkę oscylującą wokół rozmiaru 40. Mierzę dziś
      spodnie. Kiedy już udało mi się przeciągnąć przez uda rozmiar 42, poczułam się
      jak królowa piękności - mam mały brzuszek, ale musiałby być spoooro większy,
      żeby pasek spodni się na nim oparł... W zasadzie gdybym była w początkach ciąży,
      to mogłabym sobie te spodnie kupić - pewnie starczyłyby do 4-5 miesiąca...

      A potem płaszcz - kupiłam zgniły kompromis. 40 było dobre w talii i biodrach,
      ciasnawe w biuście. 42 dobre w biuście a workowate w talii i biodrach. Aha, w 42
      workowatość również na plecach - ale ja miałam zawsze piersi z przodu, nawet w
      75D! No to 2 do 1 dla 40... Ja oczywiście jestem tylko średniobiuściasta, z
      prawdziwie biuściastą osobą ten płaszcz nie miałby szans. Normalka.
    • tibarngirl Re: Egoistyczny wątek. Jestem NIEWYMIAROWA. 28.06.10, 15:41
      Pocieszę, że też jestem tzw. "niewymiarowa", tzn. mam jakieś 74/71/83 (o ile zaczyna się ten zapis od biustu, zazdroszczę wąskiej talii, chociaż domyślam się, że i z nią może być kłopot przy ubraniach) i też mam problem z doborem dobrych ubrań. Na upartego, mogę sobie wybrać coś, w co się wbijam, no ale o ładnie leżących, dopasowanych ciuchach to nie ma mowy...
      Raz miałam taką sytuację, że chciałam kupić spodnie i kombinowałam z 4 czy 3 modelami, no i nic na mnie nie pasowało, tzn. jak coś było dobre w talii, no to nogawki były o wiele za szerokie (i długie), a przy dobrych nogawkach, odpadała talia, gdyż była na niewiele więcej niż wymiar założycielki wątku. Sprzedająca nie była osobą chamską ani złośliwą, ale w końcu poradziła mi, że chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdybym sobie szyła ubrania na miarę u krawca.
      Nie powiem, trochę mnie to zdołowało, wiadomo, jakie to pieniądze.
      Widzę tutaj wiele dziewczyn z 'problemem niewymiarowości' i tak myślę, że to może rozmiarówki tych ubrań, szycie ich tylko na jeden typ sylwetki ( w który ani nie wpasowują się figury klepsydry, ani chłopięce) jest niewymiarowe, a nie my :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja