Czego (ubrania,fasony) brakuje nam w sklepach

19.02.09, 18:03
Proponuje w tym watku wypisywac czego nam w sklepach brakuje
(bedziemy wiedziec o co postulowac i ile osob podpisaloby sie pod
petycja ;)))
Najlepiej zeby byl porzadek wpisac w temacie ubranie, fason itp a
pod spodem w formie drzewka komu tego tez brakuje :)
    • songor długie rękawy, długie nogawki 19.02.09, 18:05
      najbardziej brakuje mi podzialu ubran na te dla wysokich, srednich i
      niskich. Dla mnie wszystko jest za krótkie (juz nie mowie o
      proporcjach ;), ale ta "zakrótkosc" mnie najbardziej meczy). Dla
      mojej przyjaciolki z koleji za dlugie. O ile jeszcze ze spodniami da
      rade ten problem rozwiazac (w koncu sa juz dzinsy dzielone na
      wzrost) o tyle dlugie rekawy to nadal rzadkosc :(
      • aiczka Re: długie rękawy, długie nogawki 03.03.09, 11:44
        Bluzki koszulowe pasujące na mnie w biuście ZAWSZE mają przykrótkie rękawy i
        przy siadaniu odkrywają pasek ciała na plecach.
    • songor dopasowania biust-talia-biodra 19.02.09, 18:06
      jak kazdej biusciastej :) w szczegolnosci brakuje mi koszul, ktore
      nie rozchodzilyby sie na biuscue i sukienek dopasowanych w tali i na
      moj wzrost ;) czyli z talia w odpowiednim miejscu
      • psuj-ka Re: dopasowania biust-talia-biodra 19.02.09, 21:32
        a ja potrzebuję mix - bluzki długie, z długimi rękawami, przylegające w talii i mieszczące na biust, to jest moja główna niezaspokojona potrzeba :(
        • daslicht Re: dopasowania biust-talia-biodra 20.02.09, 01:16
          Ja potrzebuję dokładnie tego samego :) i długich, wąskich rajstop
          typu 2/6, a nie 5 z podwójnym klinem dla grubej baby. I wąskich
          butów 42, a nie z miejscem na platfusa.
      • maith Re: dopasowania biust-talia-biodra 21.02.09, 03:43
        Tak i to jest bardzo powszechny problem.
        Kiedyś np. myślałam, że problem różnicy talia-biust dotyczy tylko biuściastych,
        ale teraz widzę, że wcale nie.

        Jak przygotowuję materiały o dopasowaniu ubrań, to jestem zaskoczona, jak trudno
        także małobiuściastym znaleźć bluzki z wystarczającym miejscem na biust i
        jednocześnie nie łopoczące w talii.

        Podobnie z biodrami. Problem z kupieniem spodni, które mieszcząc biodra nie
        odstają w pasie mają nie tylko klepsydry czy gruszki, ale też dziewczyny,
        których różnica talia-biodra jest średnia, bez fajerwerków.
        • aiczka Re: dopasowania biust-talia-biodra 03.03.09, 11:45
          Po prostu teraz się chyba zakłada, że spodnei mają się przy siadaniu/schylaniu
          odchylać i ukazywać urocze kolorowe stringi.
    • irena.earl Re: Czego (ubrania,fasony) brakuje nam w sklepach 19.02.09, 23:17
      Mnie brakuje ładnych, codziennych sukienek, takich, które można założyć pod
      żakiet na uczelnię czy do pracy. Te, które widzę w sklepach, są albo zbyt
      letnie, imprezowe czy wieczorowe, albo mają krój i materiał, który uwypukla
      brzuch (prosty fason i elastyczna tkanina lub dzianina).
      • myszanka_88 sukienki 27.02.09, 22:00
        Mnie tez brakuje w sklepach codziennych sukienek. Spotykam albo
        takia nadające się jedynie na wesele (najczęściej w remizie, ale to
        już inny problem ;) ), lub na plażę. Te ,,codzienne" z elastycznych
        tkanin to najczęściej liche szmatki. Brakuje mi czegoś, co mogłabym
        założyć na uczelnię, do pracy, teatru, na uroczysty obiad.
    • plecha1 Butów o różnych tęgościach 20.02.09, 21:08
      Teoretycznie są, w praktyce w sklepach się nie pojawiają. Widywałam już
      informacje na pudełku, że rozmiar jest np. w dwóch tęgościach, a w sklepie
      dostępna tylko jedna.
      • magdalaena1977 Re: Butów o różnych tęgościach 20.02.09, 22:31
        dopiszę się jeszcze raz.
        Jestem za - zwłaszcza z uwzględnieniem różnych szczupłości łydek
      • ja_joanna Podpisuję się rękami i nogami 26.02.09, 16:02
        Podpisuję się pod tym, co napisała plecha. W moim rozmiarze 42
        prawie wszystkie buty są szerokie i z wysokim podbiciem. Tymczasem
        moja stopa jest bardzo wąska i płaska, w dodatku z płaskostopiem,
        więc od buta oczekuję dobrego wyprofilowania. Znalezienie dobrych
        butów graniczy z cudem. (I wczoraj się ten cud zdarzył! :-D)

        Tak jak przy biuście mamy dwa parametry, tak i w butach powinno ich
        być co najmniej dwa, w koncu stopa nie jest jednowymiarowa
        (długość), ale trójwymiarowa.

        Co do butów jeszcze: od butów w moim rozmiarze oczekuję, że nie
        będzie to skopiowany, powiększony but projektowany na rozmiar 38,
        dlatego, że buty na mój rozmiar rządzą się zupełnie innymi prawami,
        niż rozmiary mniejsze, i inaczej się zachowują na stopie. To co mi
        przeszkadza to np. miejsce wygięcia podeszwy przy butach na
        obcasach, gdzie najczęściej nie mam podparcia pod całą stopą, lecz w
        pewnym miejscu "powietrze", bo to "przegięcie" jest np. w środkowej
        części podeszwy, a powinno być bardziej z przodu. No i np. buty typu
        baleriny to dla mnie też często kompletna porażka. Stopa o długości
        26-27 cm nie może być przytrzymywana przez 4-5 cm zabudowanie z
        przodu stopy, bo to po prostu nie zadziała i but będzie spadać. Moje
        jedyne baleriny mają dodatkowo jeszcze pasek i dzięki temu się
        trzymają.
        • sheena777 ja jeszcze będę postulować o połówki rozmiarów 31.03.09, 12:38
          zgadzam się z dziewczynami: tęgość, szczupłość łydki w przypadku
          botków i kozaków, rozmiarówka z uwzględnieniem rozmiaru 35, a
          najlepiej żeby zaistniały POŁÓWKI. ja akurat wypadam jako 35,5 no i
          mam z tym wielki problem.
    • magdalaena1977 eksponowania ubrań według rozmiarów 20.02.09, 22:27
      eksponowania ubrań według rozmiarów - własnie jestem po przedarciu się przez
      wyprzedażowe drugie pięto GC i wolałabym, żeby ktoś postawił osobno mały
      wieszaczek z wszystkimi 46 i drugi z 48. Czy oni myślą, ze skuszę się na 34 jak
      będzie ładne ?
      • aiczka Re: eksponowania ubrań według rozmiarów 03.03.09, 11:50
        To jest kwestia dyskusyjna - czasem nie wiadomo z góry, czy konkretny ciuch
        będzie pasował w rozmiarze 36, 38 czy 40 i wygodnie jest znaleźć je obok siebie.
        Rozwiązaniem kompromisowym byłoby wieszanie "rpzedziałami" - np. 34-38, 40-44 itp.
        • magdalaena1977 Re: eksponowania ubrań według rozmiarów 06.03.09, 00:27
          aiczka napisała:

          > czasem nie wiadomo z góry, czy konkretny ciuch będzie pasował w
          > rozmiarze 36, 38 czy 40 i wygodnie jest znaleźć je obok siebie.
          Mnie jest łatwiej iść do wieszaka z innym rozmiarem i odnaleźć na nim tę samą
          bluzkę , niż przeglądać kilkanaście sztuk na wieszaku wydłubując im metki (34,
          36, 38, 40, 34, 34, 42 ... ) żeby się dowiedzieć, że akurat tej w ogóle nie
          uszyli w 46.

          > Rozwiązaniem kompromisowym byłoby wieszanie "przedziałami" -
          > np. 34-38, 40-44 itp.
          A co mogłyby zrobić dziewczyny na granicy 38 i 40 ?
          • aiczka Re: eksponowania ubrań według rozmiarów 06.03.09, 12:09
            Chyba żadne rozwiązanie nie jest doskonałe po prostu.
    • magdalaena1977 zróżnicowania kształtu 20.02.09, 22:30
      - zróżnicowania kształtu - tj tego, że kobiety nie są jak matrioszki o tych
      samych proporcjach
      są niskie i tęgie albo wysokie i szczupłe, nie licząc biuściastości.

      - szycia kozaków na różne grubości łydek

      - osobnego projektowania ciuchów na różne rozmiary
      ciuch dla 46 to nie może być ciuch 36 powiększony dwa razy. Tęższa dziewczyna
      potrzebuje innych zaszewek, falbanek, sztywniejszych materiałów ...
      • beauty-gosiek Re: zróżnicowania kształtu 12.03.09, 07:55
        magdalaena1977 napisała:
        >są niskie i tęgie albo wysokie i szczupłe

        no i są również niskie i szczupłe albo wysokie i tęgie :))
        • magdalaena1977 Re: zróżnicowania kształtu 12.03.09, 08:45
          beauty-gosiek napisała:

          > magdalaena1977 napisała:
          > >są niskie i tęgie albo wysokie i szczupłe
          >
          > no i są również niskie i szczupłe albo wysokie i tęgie :))
          Mam wrażenie, że te dwa typy są jakoś lepiej obsłużone, bo producentom wydaje
          się, że jak ktoś rośnie to we wszystkich kierunkach. Więc niska i szczupła jest
          akceptowalna, ale jeśli tyje wszerz to znaczy, że automatycznie jest też wyższa
          (mnóstwo ciuchów jests na mnie dobrych w biuście a zbyt wysokich)
          • aiczka Re: zróżnicowania kształtu 12.03.09, 13:58
            > (mnóstwo ciuchów jests na mnie dobrych w biuście a zbyt wysokich)
            A dla mnie odwrotnie - jak dobre w biuście to za krótkie... Bo każdy kto ma
            170cm musi miec od razu 70C/D...
    • daslicht Długich kostiumów kąpielowych i wyższych majtek 21.02.09, 00:17
      Jednocześciowych nie dociągnę do końca, a dwuczesciowych nie lubię,
      ale dobra... Ostatnio producenci uparli się na niskie majtki,
      najczęściej niekorzystne dla mnie szorty. Figi tez są niskie i nie
      rosną na długość wraz z rozmiarem, żeby ewentualnie L/XL podszyć.

      Jako, ze nie lubię dwuczesciowych (akurat brzucha nie mam do
      pokazywania), chętnie kupiłabym tankini, ale tylko do G ^^
      No i dochodzą gacie do tego.
      • maith Spodni i majtek z talią w talii 21.02.09, 03:51
        Lata sprzedaży spodni i majtek podcinających brzuszki spowodowały, że także
        dziewczyny, które normalnie wcale nie miałyby specjalnie odstającego brzuszka,
        też mają ten problem.

        Styliści potrafili tylko jęczeć, że nastolatki nie mają w domu lustra i chodzą w
        biodrówkach i kusych bluzeczkach, odsłaniając biust.
        A prawda jest taka, że przez lata nie dawało się w Polsce kupić spodni innych
        niż biodrówki. A bluzeczki też bez sensu są szyte bez miejsca na biust, bardzo
        często równie długie z przodu i z tyłu. W efekcie bluzeczki unoszą się na
        biuście odsłaniając pępek. Najmniej winne w tym wszystkim były te biedne
        dziewczyny nie mające za bardzo innych możliwości. W końcu nie każdy potrafi szyć.
        • songor Re: Spodni i majtek z talią w talii 21.02.09, 14:01
          najgorsze jest to ze ja jako wychowana na biodrowkach, gdy teraz
          kupie/przymierze/troche pochodze w spodniach z wyzszym stanem to od razu mnie
          brzuch boli bo cos mnie "uciska"
        • madzioreck Re: Spodni i majtek z talią w talii 23.02.09, 14:27
          Gdzieś już to pisałam... majtki wraz z rozmiarem rosną tylko w szerokość na
          boki, ktoś zapomniał chyba, że jeśli ktoś jest grubszy, to nie tylko w jednej
          płaszczyźnie. Efekt jest taki, że kupione ostatnio thongi Arabella ledwo
          zasłaniają strategiczne miejsce z przodu i podcinają brzuch, aż miło.
        • daslicht Re: Spodni i majtek z talią w talii 24.02.09, 01:18
          maith napisała:

          "A bluzeczki też bez sensu są szyte bez miejsca na biust, bardzo
          często równie długie z przodu i z tyłu. W efekcie bluzeczki unoszą
          się na biuście odsłaniając pępek"

          Noooo! A jak ma być nadruk na biuście, to leci gdzieś na wysokość
          obojczyków, dekolt robi się bardzo mały, a wszystko to naraz wygląda
          po prostu kretyńsko i nieproporcjonalnie.
          Choć ostatnio kupiłam sobie bluzkę z długim rękawem z Hello Kitty i
          zasłania mi brzuch, biust i talię widać, tylko rękawy krótkie coś...
          no ale nie można mieć wszystkiego :)
        • smallfemme Re: Spodni i majtek z talią w talii 07.03.09, 21:00
          Och, mi by się przydały wręcz ciuchy z wysokim stanem na migrację brzuszka. Biodrówki ściśnięte paskiem [za grube udka do bioder dające dziki pęd w dół wszystkich spodni, w które wreszcie te uda wbije...] spowodowały, że mimo, że byłam w zdecydowanie dolnych rejonach w BMI to brzuch wystawał...
      • magdalaena1977 wyższych majtek ! 23.02.09, 21:48
        daslicht napisała:
        > Figi tez są niskie i nie
        > rosną na długość wraz z rozmiarem, żeby ewentualnie L/XL podszyć.
        Też mam z tym problem, bo większość dużych majtek jest tylko szeroka w poprzek.
        Jestem zadowolona z szortów z Cubusa, a ostatnio odkryłam cudowne gatki z Tesco
        - 19,90 zł za dwie pary
        • daslicht Re: wyższych majtek ! 24.02.09, 01:09
          Ja nie noszę dużych majtek, fasony "normalne figi" w rozmiarze 36/38
          lub S/M :) Ale wkurzają mnie wszechobecne biodrówki, które są dla
          mnie "półdupkami" w rozmiarze S/M, a większe "półdupki" nie
          zasłaniają tyłka, tylko spadają.

          Nie lubię szortów, a szorty-biodrówki to już szczyt wszystkiego.
          Noszę bezszwowe majtki elastyki z Gatty w rozmiarze S (34/36 - tu
          współczucia dla faktycznych nosicielek 34), są także w wersji
          stringowej, bardzo fajne. Ale żeby kupić dół od kostiumu, to już
          rzeźnia, bo jest tylko to co ekhemmm.... MODNE czyli biodrówki.
          Rozumiem, że niektórzy lubią się na plaży wygałacać, ale pokazywanie
          połowy tyłka i przodu to przesada. Może jeszcze od środka się
          pokazać?!
          • tfu.tfu Re: wyższych majtek ! 27.02.09, 22:00
            kombinezon z nadrukiem wnętrzności? ;)
    • lavaenn różnorodności! 23.02.09, 16:22
      jak "moda" na rurki to trzeba się naprawdę nieźle nachodzić żeby
      znaleźć inny typ spodni (czy tylko ja wyglądam w rurkach jak
      wyjątkowo nieforemna marchewka?), jak na obcasy to nie ma ładnych
      płaskich butów, jak na małe torebki to nie kupię ulubionego worka, s
      jak do wszystkich sklepów wchodzą jednocześnie nowe kolekcje to
      ciężko znaleźć inny kolor niż te dwa-trzy "modne"...

      marzenia, nie? ;)
      • daslicht Re: różnorodności! 24.02.09, 01:13
        Rurki jak dla mnie są akurat git, byle nie biodrówki :P Ale też mnie
        wkurza to uwzięcie się na jeden model czy kolor. Chcę kupić coś
        czarnego, bo łatwiej mi kombinowac zestawy, a tu wszystko doda-róż.
        Buty w moim rozmiarze to najczęściej męskie i sportowe, ale oglądam
        i jak się uwezmą np. na cekiny, to bez cekinów nic nie znajdziesz...
        nawet na trampkach są cekiny O_o
    • malagracja Kolorów! n/t 27.02.09, 12:51
    • tfu.tfu Re: Czego (ubrania,fasony) brakuje nam w sklepach 27.02.09, 21:53
      sukienek, żakietów bluzek, które nie łopoczą na plecach i dopinają się w biuście
      bez spłaszczania :/
      spodni i spódnic dobrze skrojonych i uszytych, dodatkowo kozaków o róznych
      szerokościach cholewki oraz cen nie z kosmosu (dlaczego w UK jest taniej? :/
      zrobiłam taaaaaakie wieeeeeeeeelkie oczy po wizycie w kilku sklepach)
    • myszanka_88 bluzek kopertowych 27.02.09, 22:04
      Jeśli akurat nie są super modne, to ciężko je gdziekolwiek
      dostać. ;/. a to mój ulobiony fason :)
    • ag-su butów... 28.02.09, 23:31
      ....dla osób z wysokim podbiciem.
      A u nas królują takie, w które chyba mało kto może zmieścić stopę.
      Zdarza mi się, że stopa wchodzi mi do połowy i dalej nie da rady.
      Kozaki jeśli już ubiorę to zamek się nie zasunie, a jak się zasunie
      to do połowy, bo cholewka za wąska.
      A wydaje mi się, że nie jestem jakimś ewenementem, bo wokół mnie
      większość kobiet ma podobne problemy.
    • paskud_agg Spodni nie-modnych ;p 02.03.09, 18:24
      Konkretnie ze spodni brakuje mi: dzwonów, spodni z wysokim stanem, prawie pod
      pępek. Wkurza mnie, że jak coś jest modne, to nie ma nic innego. Większość z nas
      to chyba wkurza...
      Brakuje szerokiego wyboru rozmiarów jeansów w normalnych sklepach; można sobie
      iść oczywiście do Lee czy Levisa i rozmiar się znajdzie, tylko portfel będzie
      piszczał, że mu się dzieje krzywda.
      • ibelin26 Re: Wszystkiego 03.03.09, 10:45
        Dobrze skrojonych, dobrze uszytych, z dobrych materiałów ubrań
        wszelkiego rodzaju

        Majtek i spodni do pasa

        Spodni i dżinsów na osobę z biodrami i pupą ale ze szczupłymi
        nogami – w większości przypadków jeśli mieszczę się w spodnie w
        biodrach i w pasie to w każda nogawkę mogę włożyć półtorej nogi,
        jedyne dostępne chude spodnie to RURKI. I elastyczne bryczesy:)

        Butów różnej tęgości (w tym różnej tęgości łydki) – nie każdy kto ma
        rozmiar 42 ma jednocześnie kopyto jak perszeron

        Ładnych, kobiecych, eleganckich butów w rozmiarze 42, w dodatku nie
        będących powiększeniem rozmiaru 38 czyli dopasowanych do rozmiaru i
        anatomii stopy oraz wzrostu

        Ubrań dla chudych i wysokich z długimi kończynami – można roboczo
        nazwać ten typ sylwetki „pająk”

        Fasonów i kolorów dla dorosłej kobiety – w sklepach są fasony i
        rozmiary dla nastolatek wybierających się na dyskotekę oraz starych
        bab

        T-shirtów oraz bluz (damskich i męskich) bez idiotycznych napisów i
        nadruków

        Ubrań bez „ozdupek” – cekinów, puszków, futerek, dziurek i obrzępów
        • aiczka Re: Wszystkiego 03.03.09, 11:54
          > Fasonów i kolorów dla dorosłej kobiety – w sklepach są fasony i
          > rozmiary dla nastolatek wybierających się na dyskotekę oraz starych
          > bab
          >
          > T-shirtów oraz bluz (damskich i męskich) bez idiotycznych napisów i
          > nadruków
          >
          > Ubrań bez „ozdupek” – cekinów, puszków, futerek, dziurek i ob
          > rzępów

          Popieram!
        • magdalaena1977 Re: Wszystkiego 06.03.09, 00:31
          ibelin26 napisała:

          > Fasonów i kolorów dla dorosłej kobiety – w sklepach są fasony i
          > rozmiary dla nastolatek wybierających się na dyskotekę oraz starych
          > bab
          Popieram - brakuje mi zwłaszcza letnich miejskich ciuchów - tzn. takich z
          zakrytymi ramionami, dłuższą spódnicą, nieprześwitujących ....
          Bo w wersji letniej spotykam głównie wakacyjne T-shirty i szorty
          • ibelin26 Re: Wszystkiego 06.03.09, 09:30
            Moim zdaniem, między innymi z tego względu – czyli braku ubrań
            normalnych a zwłaszcza normalnych ubrań letnich nie będących
            strojami wakacyjno-plażowymi - zanika poczucie stosowności stroju
            do sytuacji.

            Stroje letnie, takie w których nie świeci się golizną, są i
            stosunkowe drogie lub / i trudno dostępne, w tym sensie że trzeba
            się nachodzić i naszukać. Młody człowiek kupuje to co jest w
            sklepie – a ja mam potem tłumaczyć stażystce, że japonki, spodnie
            biodrówki i „bluzeczka” ledwo zasłaniająca biust nie jest strojem
            odpowiednim do pracy.

            A w sumie ja się tej stażystce nie dziwię, bo zakłada to co może
            kupić, bo tak chodzi większość jej rówieśników, idzie potem
            dziewczyna do pracy a tu zonk! I nie chodzi o to, że obowiązuje
            jakiś wymyślny dress code. Po prostu praca / firma / urząd to nie
            plaża ani dyskoteka.

            A propos szortów. Poszukiwałam kiedyś szortów typu „safari” czyli z
            wysokim stanem i nogawką. W sklepach były jedynie jakieś takie gatki
            (trudno nazwać to szortami), coś co Doda zakłada na koncert. W końcu
            kupiłam MĘSKIE. Nie leżą super, ale przynajmniej nie świecę gołą d.
      • agacia2025 Re: Spodni nie-modnych ;p 01.04.09, 11:07
        no tak zgadzam sie. Ja jakos tak za moda nie ciagne. Zawsze mialam swoj styl.
        Oczywiscie sa jakies elementy ktore z danej mody podobaja mi sie, ale zawsze
        jest to jedna czy dwie rzeczy a tak to poszukuje rzeczy z mojego stylu i
        niestety jak sie znejduja to zazwyczaj wszystko w wyyyysokich cenach:(
    • ibelin26 Re: dopasowania biust-talia-biodra 03.03.09, 12:09
      Przepraszam, źe mi sie podpięło

      > Po prostu teraz się chyba zakłada, że spodnei mają się przy
      > siadaniu/schylaniu
      > odchylać i ukazywać urocze kolorowe stringi.

      Oj nie znasz się! Gacie mają obowiazkowo wystawać spod spodni
    • mam_to_w_nosie Wszystkiego :) 31.03.09, 10:34
      Będę mało oryginalna, bo właściwie wszystko już padło :)

      Spodni na dużą (33cm sic!) różnicę pas - biodra i na masywne uda,
      Jak spodnie są dobre w udach i biodrach, to od razu są ciążowe niemalże,
      od kilku lat właściwie nie udaje mi się kupić spodni, "materiałowe"
      wyłącznie szyję, na dżinsy urządzam krwawe polowanie, biorę co jest
      jak tylko zmieszczę biodra i nogi, pas przerabiam u krawcowej.

      Spodni z normalnym stanem (nienawidzę biodrówek, grrr).

      Żakietów, w których wiatr nie hula na plecach, nie wiem, producenci myślą,
      że jak kobieta ma biust to zarówno na klacie jak i na plecach??

      Różnej tęgości butów, na mnie (36/37) wiele jest za szerokich.

      Połówek rozmiarówki butów, mam tego pecha, że w przypadku większości
      producentów 36 za małe, 37 za duże, grr, Ryłko robi połówki, jakiś jeszcze
      producent?

      Spódnic za kolano, ale nie do kostek.

      Bluzek / T-shirtów bez nadruków, cekinów, i bóg wie czego jeszcze.

      No i nieśmiertelne już - wyboru, zarówno odnośnie fasonów jak i kolorów,
      do szału doprowadza mnie, że jak jest dany kolor modny, to wszędzie tylko
      ten kolor i nic innego, a ja puszczam pawia przy wejściu do każdego sklepu.
    • lau-rin Bluzeczek odciętych pod biustem 01.04.09, 09:54
      Jestem małobiściasta i bardzo lubię bluzeczki odcięte pod biustem, bo eksponują
      biust - problem jest taki, że do tej pory kupiłam tylko jedną :(
    • agacia2025 Odziez subkulturowa 01.04.09, 11:12
      Nie wszyscy gonia za moda. Jest wiele osob ktore maja jakis swoj styl, czesto
      wynikajacy z przynaleznosci do jakiejs subkultury i wtedy ciezko jest znalezc
      ciuchy dla siebie. Mozna je ewentualnie znalesc w sklepach internetowych i wtedy
      bluzeczka na ramiaczkach jest w cenie 70zl w zwyz nie mowiac juz o innych
      czesciach garderoby ktore czesto siagaja powyzej 200zl tylko dlatego ze sa
      popkulturowe. Nie mowiac juz o tym ze rozmiarowka jest obciata, bo zaczyna sie
      zazwyczaj od 36/38, a nie typowego 36, a o 34 mozna zapomniejc:(
    • agacia2025 eleganckiej odziezy w malych rozmiarach 01.04.09, 11:18
      Jak mlode dziewczyny potrafia sobie jakos poradzic, bo sklepy oferuja odziez
      mlodziezowa w rozmiarch czasami nawet od 32, tak dla dojrzelych kobiet
      rozmiarowka zaczyna sie od 38. Moja mama nosi 34/36 i nie moze znalezc sobie nic
      eleganckiego, bo jak jakis spodnium jest w rozmiarze male 36 to od razu szyty
      jak na nastolatke czyli poobciskane tak aby bylo widac kazdy kawaleczek ciala,
      spodnie bardzo niskie biodrowki obklejone az do kolan (ze wzgledu na kroj i
      lycre), marynarka krotka do pepka i takze wylaycrowana i obklejona. Jak wezmie
      sie wiekszy rozmiar ro spodnie spadaja (za szerokie w pasie) a marynarka odstaje
      w ramionach.
      Spodnium jest oczywiscie przykladem, aby naswietlic czego brakuje.
      • stary_dywanik Re: eleganckiej odziezy w malych rozmiarach 01.04.09, 12:02
        agacia2025 napisała:

        > Jak mlode dziewczyny potrafia sobie jakos poradzic, bo sklepy
        oferuja odziez
        > mlodziezowa w rozmiarch czasami nawet od 32, tak dla dojrzelych
        kobiet
        > rozmiarowka zaczyna sie od 38. Moja mama nosi 34/36 i nie moze
        znalezc sobie ni
        > c
        > eleganckiego, bo jak jakis spodnium jest w rozmiarze male 36 to od
        razu szyty
        > jak na nastolatke czyli poobciskane tak aby bylo widac kazdy
        kawaleczek ciala,
        > spodnie bardzo niskie biodrowki obklejone az do kolan (ze wzgledu
        na kroj i
        > lycre), marynarka krotka do pepka i takze wylaycrowana i
        obklejona. Jak wezmie
        > sie wiekszy rozmiar ro spodnie spadaja (za szerokie w pasie) a
        marynarka odstaj
        > e
        > w ramionach.
        > Spodnium jest oczywiscie przykladem, aby naswietlic czego brakuje.


        Podpisuje sie pod tym
      • magdalaena1977 Re: eleganckiej odziezy w malych rozmiarach 01.04.09, 13:18
        agacia2025 napisała:

        > Jak mlode dziewczyny potrafia sobie jakos poradzic, bo sklepy oferuja odziez
        > mlodziezowa w rozmiarch czasami nawet od 32, tak dla dojrzelych kobiet
        > rozmiarowka zaczyna sie od 38.
        Jeszcze gorzej kupić coś dla babci (92 lata) , która jest drobniutka i
        szczuplutka. Nic co sprzedają w rozmiarze 34 nie pasuje dla niej.
        • moniach_1 Re: eleganckiej odziezy w malych rozmiarach 01.04.09, 17:25
          Oj tak. Ja chcę spódnicę ołówkową w rozmiarze 32!
    • kiokodyl Re: Czego (ubrania,fasony) brakuje nam w sklepach 03.04.09, 14:22
      prosze się tak nie zapędzać. bo jeszcze zaczną szyć takie ubrania z
      miejscem na duży cyc nie daj Boże i będę musiała kupować bluzki
      które będą totalnie szerokie w biuście:-) Dobrze jest tak jak jest.
      W sumie nie każdy ma 60 w tali (no dobra 58) i w spodnie tak wąskie
      nie wejdzie. A jaby nagle wszystkie zaczęli tak szyć?

      Ale bluzki odcinane pod biustem mogły by być odcinane pod biustem,
      bo u mnie małobuściastej owo odcięcie znajduje się na 1/4 wysokości
      biustu a nie jest on jakoś wysoko osadzony.
      No i nie wiem po co w koszulach miejsce na garb. Nawet jeśli go mam
      to nie bardzo chcę eksponować.
      A wszystko to występuje w ciuchach z tzw sieciówek. I dlatego tylko
      tam mierzę... a kupuję bardzo rzadko.
      • moniach_1 Re: Czego (ubrania,fasony) brakuje nam w sklepach 03.04.09, 20:53
        Ale przecież nie chodzi o to, żeby szyć tylko biuściasto, ale żeby szyć różnie.
        Nie każdy ma 60 cm w talii - ale ja mam. i nie tylko ja. i nie chodzi o to, żeby
        szyć tylko na 60 cm w talii, ale o to, żeby szyć TEŻ na 60 cm w talii. chodzi o
        to, żeby dziewczyna mająca wąską talię i duży biust nie musiała kupować rozmiaru
        44 bo w innym się nie zapnie. btw ja najczęściej noszę 32, a pamiętam parę lat
        temu kupowanie koszul 38, bo były szyte totalnie prosto, zero profilowania. a ja
        nie jestem chyba nawet średniobiuściasta.
    • luliluli Kolorów 14.04.09, 09:46
      Jeszcze w ubiegłym roku wszystko należało kupować w kolorze
      cmentarnego fioletu, musztardowego nibyżółtego, ewentualnie
      nieśmiertelnego w Reserved strasznie uświnionego zszarzałego różu.
      Teraz widzę poprawę, ale pewnie przelotną. Zapanowała moda na ostre
      róże, chabrowe niebieskie itp. A ja chcę zawsze intensywnej
      kwiatowej czerwieni, cierpkiej limonkowej zieleni, niedojrzałej
      cytryny czy różu jak z biskupiej czapki, która pewnie ma jakąś
      bardziej profesjonalną nazwę;)))
      Moim zdaniem brakuje różnorodności kolorów - rok temu osoba o mojej
      karnacji mogłaby się pocałować wiadomo-gdzie, natomiast dziś
      przerąbane mają miłośniczki musztadrowego koloru. Boję się, że za
      rok, jak skończy się chwilowa moda na kolory, znowu nie znajdę
      niczego co by mi pasowało...
      • ibelin26 Re: Kolorów 15.04.09, 14:42
        > czy różu jak z biskupiej czapki, która pewnie ma jakąś
        > bardziej profesjonalną nazwę;)))

        Amarant?
    • kaga9 Re: Czego (ubrania,fasony) brakuje nam w sklepach 14.04.09, 16:10
      Ostatnio, czekając na męża, łaziłam sobie między wieszakami w Orsayu, patrząc,
      czego znów nie przymierzę. I olśniło mnie oczekiwanie wobec producentów ciuchów,
      podobne do tych, jakie mają Ja_Joanna i Ibelin wobec producentów butów. Otóż
      zastanawiałam się, jaki sens ma szycie identycznego kroju niektórych np. bluzek
      w rozmiarze 34 i 44. Albo rozkloszowanych spódnic, suto marszczonych w biodrach.
      Bo choć istnieją kroje dość uniwersalne, to uważam, że część rzeczy- jak choćby
      owe marszczone spódnice o idiotycznej, skracającej i pogrubiającej nogi długości
      do połowy łydki- nadają się tylko dla osób szczupłych. Podobnie jest z
      *$%#@&%$#@# bufkami, o których bodajże na forum Moda pisała Kasica. Ja mam
      ramiona powiedzmy średnie, ale bufki robią mi już niezłego Pudziana. Dlaczego
      więc WIĘKSZOść bluzek w rozmiarze 42-46 ma bufki, tak samo jak te dla drobnych
      trzydziestek czwórek? Żeby nie było: ja mam średnią budowę ciała, standardowo
      mieszczę się w 40-42 (i się odchudzam;P), ale rzeczy, które widzę, nawet w moim
      rozmiarze, dobrze wyglądałyby jednak na kimś, kto nosi rozmiar plus minus 36.
      Bufki, marszczenia, żaboty...

      Więc mam marzenie: żeby projektowaniem ubrań zajmowali się ludzie, którzy nie
      przystawią jednego szablonu do osób różniących się 5 rozmiarami.
      • moniach_1 Re: Czego (ubrania,fasony) brakuje nam w sklepach 14.04.09, 21:04
        Ale szerokie ramiona może mieć też szczupła dziewczyna nosząca 36 i też jej nie
        będą pasować bufki. Moim zdaniem to nie zależy od noszonego rozmiaru, tylko od
        szerokości ramion w stosunku do reszty sylwetki, a ta kwestia nie zależy od
        rozmiaru.

        A spódnice do pół łydki to nie pasują chyba przede wszystkim niskim osobom, tak
        samo jak rybaczki za kolano, bo to skraca. Zawsze się zastanawiałam, po co
        quelle czy któryś inny ma w kolekcji dla niskich spodnie 7/8 :) (tzn. ja jestem
        szczupła i niska i na mnie wszystkie takie długości wyglądają fatalnie, myślę,
        że ze względu na wzrost)
        • kaga9 Re: Czego (ubrania,fasony) brakuje nam w sklepach 15.04.09, 15:02
          Tak, ja podałam przykład(y), nie chodziło mi o to, że dziewczyna w rozmiarze 36
          NIGDY nie ma szerokich ramion, ale o ogólną zasadę, że szyje się np. w dużych
          rozmiarach fasony garderoby, które dobrze wyglądają tylko na szczupłych czy
          wręcz bardzo szczupłych osobach. Itd.
Pełna wersja