magdalaena1977
23.02.09, 22:09
Ważę za dużo - jest to niezaprzeczalny fakt i zarówno ze względów estetycznych
jak medycznych powinnam schudnąć. Odchudzam się od dawna ze zmiennym
powodzeniem, ale tak czy owak większe ciałko też trzeba w coś przyodziać. A z
tym niestety jest ciężko.
Przede wszystkim jest kwestia wzrostu - większość ciuchów 46 i 48 jest szyta
na wyższe dziewczyny i u mnie (164 cm) miejsce na biust wypada gdzieś na brzuchu.
Po drugie proporcje - większość dużych ciuchów szyta jest na grubą babę o
obłym kształcie, a ja jestem klepsydrą - mam w biodrach i w biuście gdzieś po
110 cm i wyraźnie zaznaczoną talię.
Zakup każdego ubrania jest u mnie efektem wielogodzinnego chodzenia po
sklepach i mierzenia dziesiątek ciuchów. Z rozmiarówki większości sieciówek
wypadam, Jacqueline Riu ma za mały biust, seria XLNT Kappahla tak samo.
Stosunkowo najlepiej wypada M&S, C&A i Peek & Cloppenburg (same & mi wyszły).
Bravissimo jest za szczupłe w talii.
W internecie trochę boję się kupować w ciemno, bo nie znam materiału, fasonu
(nie ma takich opisów jak przy stanikach). W lupeksach nigdy nic nie kupiłam,
nie wiem jak to się udaje innym dziewczynom - ilekroć ja wchodziłam widywałam
tylko stare zniszczone ciuchy w małych rozmiarach.
Czy coś możecie mi polecić ?
Jestem z Warszawy i szukam przede wszystkim typowych ciuchów do pracy -
kostiumów, bluzek, sweterków, sukienek ...