Pytanie techniczne dotyczące obuwia

04.04.09, 15:45
Kupiłam ostatnio moje wymarzone buty na lato. Rozmiar 37 - mierzyłam na
rajstopę - były super. W domu jednak okazało się, że na gołą stopę już takie
super nie są i trochę cisną. Próbowałam zmierzyć 38 na gołą stopę ( z
przyczajki ;) ), ale okazuje się, że nie trzymają mi dobrze nogi i mimo, że
koturna jest niska istnieje ryzyko, że buty będą za bardzo spadać.
Moje pytanie jest takie: czy jest szansa, że buty z tworzywa sztucznego trochę
się rozbiją? Potrzeba mi niewiele żeby były wygodne, a 38 kategorycznie
odpada, bo noga mi lata...

Jak myślicie? Może znacie jakieś sposoby na rozbicie butów - poza chodzeniem w
nich.
    • malagracja Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 04.04.09, 19:02
      Moze zanieś do szewca? On rozciągnie Ci buty jak tylko chcesz :-)
      • pierwszalitera Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 05.04.09, 14:08
        Szewc rozciągnie buty ze sztucznego tworzywa? Butów z tworzywa się nie rozciąga, prędzej tworzywo się rozpadnie. Ciasne tworzywo będzie piło i paliło na skórze, zawsze się zastanawiam, dlaczego ktoś, coś takiego kupuje? Bo buty ze skóry, są tylko trochę droższe, a komfort noszenia lepszy i zwykle dłużej trzymają.
        • hazel_dobkins Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 05.04.09, 15:24
          pierwszalitera napisała:

          > Szewc rozciągnie buty ze sztucznego tworzywa? Butów z tworzywa się
          nie rozciąga
          > , prędzej tworzywo się rozpadnie. Ciasne tworzywo będzie piło i
          paliło na skórz
          > e,
          Podpisuję się pod wypowiedzią pierwszejlitery n/t
        • lau-rin Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 06.04.09, 11:36
          Chętnie bym kupiła skórzane, ale co z tego, skoro nie ma nigdzie takiego
          dokładnie fasonu?
          • songor Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 08.04.09, 23:31
            teraz to w ogole wszystkie buty robia z tworzywa albo skory ekologicznej, a jak
            juz sa ze skorki buty to fasony zazwyczaj mi sie nie podobaja pff
        • malagracja Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 09.04.09, 15:07
          Oczywiscie, że tak.
          I nikt tu nie mowi o rozbijaniu butow młotkiem. Przeciez jest wiele sposobow.
          Trzeba tylko pojsc do dobrego szewca, najlepiej takiego, ktrory szyje buty a nie
          tylko je prawi.

          Nie wiem o tym z doswiadczenia, widzialam jednak buty u kolezanki, ktora kupila
          o pol rozmiaru za male.
          • pierwszalitera Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 10.04.09, 01:56
            malagracja napisała:

            > Oczywiscie, że tak.
            > I nikt tu nie mowi o rozbijaniu butow młotkiem. Przeciez jest wiele sposobow.
            > Trzeba tylko pojsc do dobrego szewca, najlepiej takiego, ktrory szyje buty a ni
            > e
            > tylko je prawi.


            Tak. Buty da się rozciągnąć u szewca. A nawet podczas noszenia na nodze. Tylko, że chodzi o buty ze skóry. Naturalna skóra ma właściwości fizykalne na to jej pozwalające. Miękka skóra, kozia na przykład, albo cielęca trochę bardziej, świńska trochę mniej. Z krokodyla nie nosiłam, to nie wiem. ;-) Sztuczne tworzywo to jednak co innego. Podczas naciągania pęknie, no chyba, że to guma. ;-) W ogóle, to szewc z prawdziwego zdarzenia, taki który prawi buty, chyba cię wyśmieje, jak przyjdziesz z takim badziewiem. Poważnie, ja nie jestem nieśmiała, ale jeżeli zależało by mi na usługach tego szewca w przyszłości, to bym się nie odważyła pójść do niego z taką prośbą. ;-)
            • malagracja Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 11.04.09, 10:46
              Twoje uwagi to kompletny offtop.
              Poza tym to nie Ty idziesz do tego szewca.
              • pierwszalitera Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 11.04.09, 15:25
                Twój komentarz to lekka przesada. Być może autorce wątku się przyda, co napisałam. Chociażby na przyszły zakup butów. I nie zauważyłam, bym odbiegła aż tak od tematu. Nie masz monopolu na opinie na temat rozciągania butów i szewców. Jak chcesz, możesz mnie z forum otwarcie wyprosić, ale nie w ten sposób.
                • malagracja Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 11.04.09, 17:14
                  Ale takie niemile teksty to też jest przesada i już.

                  "zawsze się zastanawiam, dlaczego ktoś, coś takiego kupuje? Bo buty ze skóry, są
                  tylko trochę droższe, a komfort noszenia lepszy i zwykle dłużej trzymają."

                  "Poważnie, ja nie jestem nieśmiała, ale jeżeli zależało by mi na usługach tego
                  szewca w przyszłości, to bym się nie odważyła pójść do niego"
                  • pierwszalitera Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 11.04.09, 21:23
                    malagracja napisała:

                    > Ale takie niemile teksty to też jest przesada i już.

                    Być może tobie takie teksty wydawają się niemiłe, nie jesteś jednak empatyczną wyrocznią i już. Ja piszę, co myślę o butach z tworzywa i nie ma w tym nic wartościującego osoby, które takie buty kupują. Wysnuwasz wysoko przewrażliwione wnioski. Mogę kogoś cenić i szanować, ale nie musi podobać mi się gust tej osoby oraz rzeczy, które kupuje. Najwyraźniej po raz kolejny masz jakiś problem z moją osobą i moim stylem pisania, ale jeżeli nie masz odwagi napisać mi tego wprost, to trzymajmy się raczej tematu wątku.
    • yarshiva Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 04.04.09, 21:43
      Teoretycznie szewc mógłby spróbować to rozbić. Musiałabyś znaleźć takiego, który
      by się tego podjął, bo istnieje duże ryzyko, że sztuczny materiał po prostu
      popęka. Dużo tego nie rozciągniesz, myślę, że 1-2mm, jak dobrze pójdzie, to max
      3mm, nie więcej.
      Skórzane buty podobno da się nawet o 1 rozmiar-1,5 rozciągnąć...
      • mala_mi_1985 Re: Pytanie techniczne dotyczące obuwia 22.04.09, 13:02
        Nigdy nie rozbijałam butów u szewca, ale zdarzyło mi się kiedyś
        dostać w prezencie bardzo ładne śliwkowe półbuty na niskim obcasie.
        Ciasne były i sztywne, ale ze względu na ich urodę zdecydowałam się
        je rozchodzić - z niewielkimi szansami powodzenia, bo to było
        lakierowane tworzywo... Przez trzy tygodnie płakałam zakładając i na
        wyściółce butów zostawiłam plamy krwi, ale potem to były
        najwygodniejsze buty świata, mogłam je nosić bez skarpetek i
        godzinami biegać po mieście.
        Wniosek - może nie wszystkie, ale niektóre buty z tworzywa z
        pewnością da się rozbić.
Pełna wersja