mala_mi_1985
22.04.09, 14:36
U osoby dorosłej, rzecz jasna.
Mając 13-14 lat zaczęłam nosić buty mojej matki - małe 35 jak sądzę -
i od tego czasu stopa nie urosła mi ani trochę. Kupowałam buty w
rozmiarach 34-35, nawet jakieś kozaki 36, w które mieściły mi się
dwie pary robionych na drutach skarpet, serio. Z reguły wszystkie
buty wypychałam watą. Dwa lata temu udało mi się dostać szpilki w
rozmiarze 33 i uznałam je za wreszcie dobre. W tym samym rozmiarze
mam chłopięce półbuty "pierwszokomunijne", lekko luźne i szalenie
wygodne. Grube skarpety mi się mieszczą w nie bez problemu, mogłyby
być nawet rozmiar mniejsze. Dwa tygodnie temu kupiłam balerinki w
rozmiarze 32 i w skarpetkach są dobre, w cienkich rajstopach leciutko
luźne, a nosiłam je raptem kilka razy, nie miały czasu się
rozciągnąć. Stwierdziłam, że to może przez to, że kupiłam je na
bazarku, rozmiarówka jest zaniżona albo co. Ale potem przymierzyłam
adidasy mojej siostrzenicy, lat osiem, też w rozmiarze 32 i na
długość są dobre, tylko nieco ściślejsze w palcach.
Pytanie brzmi - czy rozmiar stopy może się zmienić? Na mniejszy???