rockiemar
19.07.09, 17:24
Uwaga, uwaga! Spiesznie donosze, ze w Orsayu pojawily sie sukienki - sen
jakiegos szalonego projektanta.
Rozmiar S (typowy, nie zanizony ani zawyzony) na moje 30FF jest z trudem dobry
- z trudem, bo gdybym miala mniejsza miseczke, to ilosc glebokich zaszewek na
biuscie z pewnoscia sprawialaby przykre wrazenie zaduzosci. Spokojnie
dolozylam sobie po piesci (osiagajac zapewne cos kolo 65GG/H, a spokojnie
mogloby byc wiecej) i material wcale sie brzydko nie rozciagal, a fason nie
deformowal.
Sa 2 kolory: morsko-niebieski i szaro-czarny (chociaz moze to byl brazowy?),
maja wzor wytloczonej koronki. Na srodku brzucha (tuz pod biustem) rowniez sa
zaszewki, wiec nic sie brzydko nie opina. Rekawki do polowy ramienia. Przy
moim wzroscie 165cm sukienka konczy sie w polowie kolana. Kosztuje... 89zl :)
Stalam sie wlasnie szczesliwa posiadaczka wersji niebieskiej :)