Wyglądam jak dresiara :/

20.07.09, 13:30
Podobają mi się kobiece ciuchy, spódnice, sukienki, jakieś groszki,
kropki, kwiatki, ale na co dzień często noszę bluzę dresowa i
adidasy. Nie podobam się w tym sobie. Dopóki nie wyjechałam na
wakacje, nie przeszkadzało mi to tak bardzo, bo w Siedlcach
wszystkie dziewczyny tak się ubierają. Po wyjeździe jednak
postanowiłam coś z tym zrobić. Jestem nastolatką. Nie chciałabym się
postarzać nieodpowiednim dla dziewczyny w moim wieku strojem. Jak
powinnam się ubierać, aby wyglądać gustownie?
    • plecha1 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 21.07.09, 10:30
      Nie mam bladego pojęcia, jak wyglądasz, toteż trudno mi cokolwiek doradzać. Może
      po prostu odwiedź jakieś sklepy, metodą prób i błędów coś dobierając? Weź na
      zakupy koleżankę, kuzynkę czy ciocię, która się wg Ciebie ładnie ubierają, niech
      pomoże.

      Jeśli nie chcesz się postarzać, to na pewno nie celuj w ubrania garsonkowate,
      supereleganckie, w odcieniach szarości i innych ponurych. Tak samo kroje raczej
      swobodniejsze niż oficjalne. Zwiewne spódnice, bluzeczki, a nie koszule.
      • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 21.07.09, 12:25
        Jestem niską klepsydrą, średnio szczupłą. Moje wymiary to 92/70/94.
        Jakby się ktoś zastanawiał, czemu mam w sygnaturce 93 cm w biuście,
        to wyjaśniam - te wymiary nie są aktualne, sygnaturka do wymiany.
        Dziękuję za porady :) Spróbuję czegoś poszukać, ale jak znam życie,
        będę musiała zwiedzić pół miasta :/
        • lol76 wera 22.07.09, 12:13
          Glowa do gory! Przynajmniej chcesz to zmienic - to jest
          najwazniejsze.
          Samemu jest trudno, ale napewno znasz przynajmniej jedna osobe ktora
          sie super ubiera... popros ja (jego) o opomoc i idzcie na zakupy.
          Niekoniecznie musisz wszystko kupowac, przymiezaj i patrz w lustro,
          napewno cos fajnego znajdziesz.
          Poza tym patrz w kobiece magazyny, tak jest mnostwo pomyslow.

          Chetnie sam bym cie wzial na zakupy i doradzil :O)
          Pozdro.
          • malagracja Re: wera 22.07.09, 12:32
            Mi sie wydaje, ze na zakupy trzeba isc z jakims "planem". Inaczej mozna wrocic
            ze sterta ciuchow ktore do siebie nie pasuja i sa w takim samym stylu od ktorego
            chcemy sie odciac :-)
            Poza tym warto sluchac siebie, a nie nasladowac osoby, ktore sie "swietnie"
            ubieraja. ;-)
            • lol76 Re: wera 22.07.09, 13:08
              Totalnie sie mylisz.
              Ja nie mowie o nasladowaniu.
              Ludzie nie maja pojecia o pewnych rzeczach, np. o finansach, stad
              zawod 'doradcy finansowego'. Np. moja siostra nie miala pojecia o
              makijazu, ale po kilkukrotnej wizycie u 'wizazystki' switnie sie
              teraz maluje.
              Nie mozna zakladac ze ZAWSZE samemu sie wie jak sie ubrac (niektorzy
              wiedza i jest super,ale niektorzy nei maja zielonego pojecia) - a z
              wspomnianym przez ciebie 'swoim planem' mozna wlasnie wrocic ze
              sklepu i wygladac jak 'torba'. Nie chce tutaj trywializowac problemu
              ale np brytyjski stylista Gok Wan jest swietny w tym co
              robi. 'Jedno' spojrzenie na kobiete i od razu wie jakie fasony i
              kolory wchodza w gre. Tacy ludzie po prostu wiedza i moga pomoc i
              nie chcodzi o nasladowanie.
              Ale mozesz oczywiscie isc w zaparte i powiedziec ze kazdy wie co ma
              nosic - i jest super. Dyskusja skonczona.
              • ritsuko Re: wera 22.07.09, 13:26
                Po "praniu mózgu" przez Trinny i Susannah też się samemu da :).
                Ogólnie zdecydowanie polecam tego tpyu programy- dobór stroju wtedy
                nie jest żadnym problemem :)
              • malagracja Re: wera 22.07.09, 13:28
                To jest tylko Twoje zdanie.
                • lol76 Re: wera 22.07.09, 13:35
                  Zastanawiam sie czy wogole odpisywac na twoj post poniewaz widze ze
                  jestes zwyczajnie uparta... Podobnie jak moja siostra ktorej kiedys
                  nie dalo sie wytlumaczyc ze czerwona szminka to nie jest makijaz...
                  Kiedy dalo sie ja przekonac zeby zasiegnela porady od razu zmienila
                  stosunek dop calej sprawy.

                  Piszesz: To jest tylko Twoje zdanie.
                  Nie nie tylko moje. Skad w takim razie temat tego forum. Dziewczyna
                  chce sie ladnie ubrac ale nie wie jak. Skad tysiace zgloszen do
                  pogramu Gok Wan (znowu trywialny przyklad, ale jakze pomocny
                  program)??? Czy ty myslisz ze ona na prawde samam moze sobie pomoc,
                  lub moga jej pomoc twoje idiotyczne posty na temat butow ktore jej
                  proponujesz? Przeciez nawet tej kobiety w zyciu nie widzials...
                  Obojetnie... nie odpisuj juz na tego posta. Dyskusja zamknieta.

                  • malagracja Re: wera 22.07.09, 13:51
                    Ton Twojej wypowiedzi jest zabawny :-) Co jakiś czas zamykasz dyskusje a potem
                    piszesz kolejnego posta. Wyluzuj troche.

                    Ja uwazam, że osoba zagubiona, szukająca swojego stylu najpierw powinna się sama
                    zastanowić czego chce/co sie jej podoba. W przeciwnym razie moze latwo ulec
                    sugestiom, ktore na poczatku zaakceptuje a po krotkim czasie znowu stwierdzi, ze
                    to nie dla niej.
    • malagracja Re: Wyglądam jak dresiara :/ 21.07.09, 18:55
      Ja szukam inspiracji na tej stronie:
      www.fashion-era.com/index.htm :-)
      • wera9954 Dzięki, pooglądam n/t 21.07.09, 21:24

    • kuraiko Re: Wyglądam jak dresiara :/ 21.07.09, 22:59
      to jeszcze zależy jaki styl lubisz ;)
      a w moim mieście nastolatki najczęściej noszą rurki, tuniki, obcisłe
      długie bluzki, czasem krótkie spódniczki, kompletnie nie mój styl,
      ale widocznie taka moda xD ogólnie panuje moda na emo ^^
      • titta Re: Wyglądam jak dresiara :/ 22.07.09, 16:34
        A ty sobie zdajesz sprawe jak klepsydra wyglada w rurkach/tunice?
        Porazka.
        • smallfemme Re: Wyglądam jak dresiara :/ 22.07.09, 17:03
          Zależy jaka. Ja wyglądam świetnie, nieskromnie mówiąc ;)
          • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 23.07.09, 12:52
            smallfemme napisała:

            > Zależy jaka. Ja wyglądam świetnie, nieskromnie mówiąc ;)

            Ja też :)
        • kuraiko Re: Wyglądam jak dresiara :/ 23.07.09, 03:23
          ale ja wcale nie proponuję werze rurek, tylko piszę co jest modne
          wśród nastolatek ;)
          poza tym sama jestem czymś w rodzaju klepsydry i nie noszę rurek i
          tunik :D
    • kasica_k Re: Wyglądam jak dresiara :/ 22.07.09, 01:09
      Jeśli przywykłaś do spodni i bluzy czy tiszerta, to po wskoczeniu od razu w
      sukienkę możesz czuć się bardziej jak przebrana, niż ubrana. Ja bym spróbowała
      zacząć od góry - mniej sportowej, a bardziej ozdobnej (jeśli pociąga Cię styl
      kobieco-romantyczny, to jakieś kwiaty, marszczenia, etno... i dekolt ozdobiony
      jakimś kawałkiem biżuterii :) A adidasy zamieniła na sandałki albo baleriny
      (których sama nie znoszę, ale młode dziewczyny wyglądają w nich świetnie).
      • malagracja Buty 22.07.09, 10:21
        Wydaje mi się, że sandałki i baleriny nie będą dobrym rozwiązaniem w przypadku
        Wery. Ja bym postawiła na coś w tym stylu:

        chce.to/content/agatka/big.81964.DC463127-4327-4928-91FC-3EDA11259EF1.jpg
        stylio.pl/zdjecia/37/37258_l/charlotte/koturny.jpg
        cokupic.pl/i/c_big827840.jpg
        www.smartbay.pl/images/products/437,12387,651035.jpg
        Są bardzo wygodne, a jednocześnie dodadzą Ci kilku centymetrów :-) Jezeli nie
        chodzisz "na wysokich" to mozesz na poczatek rozejrzec sie za takimi 3-4cm :-)
        Nie wiem jakie kolory/wzory/styl lubisz ale teraz takich butow jest bardzo duzy
        wybor w sklepach (od stylu marynarskiego przez etno po glamour ;) )
        • wera9954 Re: Buty 22.07.09, 11:27
          Jak już pisałam, nie mam kompleksów na punkcie wzrostu. Jednak dobry
          koturn nie jest zły ;) Te drugie są bardzo fajne :)
          • malagracja Re: Buty 22.07.09, 11:38
            Mialam raczej na mysli Twoja figure a nie kompleks :-) Uwazam, ze kilka cm
            przyda Ci sie :-)
      • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 22.07.09, 11:25
        kasica_k napisała:

        > Jeśli przywykłaś do spodni i bluzy czy tiszerta, to po wskoczeniu
        od razu w
        > sukienkę możesz czuć się bardziej jak przebrana, niż ubrana. Ja
        bym spróbowała
        > zacząć od góry - mniej sportowej, a bardziej ozdobnej (jeśli
        pociąga Cię styl
        > kobieco-romantyczny, to jakieś kwiaty, marszczenia, etno... i
        dekolt ozdobiony
        > jakimś kawałkiem biżuterii :) A adidasy zamieniła na sandałki albo
        baleriny
        > (których sama nie znoszę, ale młode dziewczyny wyglądają w nich
        świetnie).
        >

        Wczoraj wsoczyłam w zwiewną spódnicę i czułam się bardzo dobrze :)
        Sandałki i baleriny mogę nosić, nie mam kompleksów na punkcie
        wzrostu. Jest to raczej tylko utrudnienie w kupowaniu ubrań.
        • drzazga1 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 23.07.09, 00:45
          Dresiara to takie cos ze spalonymi rozjasniaczem albo ufarbowanymi
          na smolisty kolor wlosami, usmazone na solarium, w bialych portkach
          z przykusa rozowa bluzeczka i mala torebka z logiem adidasa;), pol
          biedy, jesli zajete jest zuciem gumy, co uniemozliwa artykulowanie
          dzwiekow majacych udawac ludzka mowe:D

          Cos mi sie nie wydaje, zeby to byl Twoj portret.

          Co do zmiany stylu ubierania - bedac niska klepsydra masz sporo do
          wyboru, musisz tylko uwazac, zeby nie przytloczyc sylwetki
          nadmiarami - wzorow, badz detali, a przede wszystkim unikac
          workowatych strojow, zwlaszcza na gorze sylwetki, bo zrobia z Ciebie
          kope siana.

          Zarezerwuj sobie duuuzo czasu na chodzenie po sklepach i
          przymierzanie, wez tez pod uwage, ze czasem gora i dol stroju w
          roznych kombinacjach wygladaja roznie, bo licza sie proporcje calej
          sylwetki.
          Przymierzaj wszystko, co Ci wpadnie w rece - czasem wyglada sie
          zaskakujaco dobrze w strojach, ktorych o to bysmy nie podejrzewaly:)



          Jesli bedziesz miala mozliwosc zrobienia sobie profesjonalnej
          analizy kolorystycznej to polecam, poznanie gamy kolorow, w ktorej
          nam do twarzy znacznie ulatwia robienie zakupow.
          • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 23.07.09, 13:35
            drzazga1 napisała:

            > Dresiara to takie cos ze spalonymi rozjasniaczem albo ufarbowanymi
            > na smolisty kolor wlosami, usmazone na solarium, w bialych
            portkach
            > z przykusa rozowa bluzeczka i mala torebka z logiem adidasa;), pol
            > biedy, jesli zajete jest zuciem gumy, co uniemozliwa artykulowanie
            > dzwiekow majacych udawac ludzka mowe:D
            >
            > Cos mi sie nie wydaje, zeby to byl Twoj portret.
            >
            Takim cosiem nie jestem :D Raczej dziewczyną, która cały czas
            chodzi, jakby właśnie była na lekcji WF (tylko że mam dżinsy zamiast
            dresów). Zresztą to się zmienia. Dzisiaj znowu jestem w spódnicy.

            > Co do zmiany stylu ubierania - bedac niska klepsydra masz sporo do
            > wyboru, musisz tylko uwazac, zeby nie przytloczyc sylwetki
            > nadmiarami - wzorow, badz detali, a przede wszystkim unikac
            > workowatych strojow, zwlaszcza na gorze sylwetki, bo zrobia z
            Ciebie
            > kope siana.
            >
            Że mam unikać worów to wiem. Wielki tiszert+bojówki i od razu
            wyglądam, jakbym miała sporą nadwagę. Nadmiar wzorów i detali mi nie
            grozi, nie lubię wyglądać jak choinka.

            > Zarezerwuj sobie duuuzo czasu na chodzenie po sklepach i
            > przymierzanie, wez tez pod uwage, ze czasem gora i dol stroju w
            > roznych kombinacjach wygladaja roznie, bo licza sie proporcje
            calej
            > sylwetki.
            > Przymierzaj wszystko, co Ci wpadnie w rece - czasem wyglada sie
            > zaskakujaco dobrze w strojach, ktorych o to bysmy nie
            podejrzewaly:)
            >
            >
            Niestety mogę sobie zarezerwować co najwyżej popołudnie, wcześniej
            nie ma kto mnie zawieźć na zakupy.
            >
            > Jesli bedziesz miala mozliwosc zrobienia sobie profesjonalnej
            > analizy kolorystycznej to polecam, poznanie gamy kolorow, w ktorej
            > nam do twarzy znacznie ulatwia robienie zakupow.
    • malagracja Wydaje mi się, 22.07.09, 11:08
      że powinnaś zacząć od przeglądu swojej szafy (przynajmniej ja tak kiedyś
      zrobiłam). Przydzielić rzeczy do 3 kategorii:
      a) będę nosić
      b) waham się
      c) nie będę nosić
      Dzięki temu będziesz widziała jak wygląda kondycja Twojej szafy :-)
      Najważniejsze jest to, żeby stworzyć "baze". Dla mnie taką bazą są jednokolorowe
      rzeczy: spódnice w stylu lat 30 (to takie z tiulem, przed kolano i z paskiem w
      talii), spódnice ołówkowe, koszulki z krotkim rekawem i kolnierzykiem, sweterki
      rozpinane. [Pisze to wszystko na swoim przykładzie].
    • eye-witness Re: Wyglądam jak dresiara :/ 22.07.09, 12:51
      po co to nosisz, skoro nie podobasz sie sobie w tym?
      idz do sklepu i wybierz cos, w czym bedziesz sie sobie podobac. proste.
      • malagracja Re: Wyglądam jak dresiara :/ 22.07.09, 12:53
        A ja uważam, że "odnalezienie się" w ciuchach nie jest taką prostą sprawą :-)
    • donnaanna Re: Wyglądam jak dresiara :/ 22.07.09, 13:13
      Bedac nastolatka a potem studentka chodzilam wszedzie w dlugich
      spodnicach, rozciagnietych swetrach i glanach. Tez uznalam ze nalezy
      cos zmienic. Na szczescie mialam super przyjaciolke/architektke,
      ktora poszla ze mna na zakupy rozlozone na dwie raty. Podczas 1.
      rundy przymiezalysmy wszystko co tylko wpadlo nam w oko i ...
      robilysmy po kilka zdjec kazdego zestawu cyfrowka. Potem poszlysmy
      do domu i przejrzalysmy te 800 zdjec wybierajac te, ktore sie nam
      najbardziej podobaly bo ciuchy dobrze lezaly/komplementowaly
      figure/chowaly mankamenty/mialy wlasciwe kolory. Po tygodniu,
      wychodzac z zalozenia ze niektorym paniom zmienia sie gust w
      zaleznosci od humoru/cyklu itp i ze odbrobina dystansu pomaga
      jeszcze raz przejrzalysmy zdjecia. Po selekcji i ostatecznym wyborze
      poszlysmy do sklepow jeszcze raz, tym razem wiedzac dokladnie czego
      szukamy. Do dzis stosuje ta metode bo pozwala uniknac wciskania sie
      w za obcisle koszulki, za krotkie/dlugie spodnice i kupowania zlych
      nietwarzowych kolorow i fasonow i rzeczy ktore jedna do drugiej nie
      pasuja. Ponadto pomaga to wypracowac sobie styl - moj wlasny,
      unikalny wizerunek, ktory chce pokazac swiatu, taki prawdziwy
      awatar.
      Sprobuj - mam nadzieje, ze pomoze!
    • lavaenn wątek na głównej :) n/t 22.07.09, 13:17
    • celine.black.rose Re: Wyglądam jak dresiara :/ 22.07.09, 16:04
      Witaj Wera!

      Bardzo fajnie, ze masz tak duzy dystans do siebie i jestes otwarta
      na zmiany!
      Jesli moge cos zasugerowac, to byloby swietnie, jakbys przy okazji
      tych zmian zrobila tez cos dobrego dla swiata i zainteresowala sie
      np ekologicznymi ubraniami, ktorych produkcja nie przyczynia sie np
      do zabijania i krzywdzenia zwierzat oraz srodowiska naturalnego.
      Jest cale mnostwo takich ciuchow w rozsadnych cenach, i czesto sa
      piekne. Dobrym pomyslem moze tez byc wizyta w ciuchlandach, gdzie
      mozesz za malutkie pieniadze ubrac sie od stop do glow, a jak
      pobuszujesz nieco dluzej to mozna wynalezc prawdziwe perelki -
      oryginalne i piekne.
      Jezeli chodzi o "dresiarski" wyglad, to mysle, ze jeszcze bardziej
      niz ciuchy maja tu znaczenie inne rzeczy - np tlenione wlosy i
      efekt "pomaranczki" przy nadmiernym uzywaniu solarium, oraz mocny,
      sztuczny makijaz i tipsy. Jesli zrezygnujesz z takich rzeczy, a
      bedziesz po prostu soba, naturalna, to mysle, ze nikt Cie nie
      posadzi o "dresiarstwo" niezaleznie od ubran.
      Pamietaj, zeby Tobie bylo wygodnie i zebys Ty sie czula w tym
      dobrze, a nie rob tego dla jakis facetow, kobiet, kogokolwiek, bo to
      Twoje zycie.
      Pozdrawiam i powodzenia zycze!
      • madziuniaaa34 moge Ci doradzic 22.07.09, 16:30
        daj maila to Ci chetnie pomoge.
    • 4v oj nie przesadzaj... 22.07.09, 19:03
      nie ma nic złego w bluzach dresowych i adidasach. o ile jest to odpowiednia
      bluza i odpowiednie adidasy. lepiej nie eksperymentuj i nie odrzucaj tych
      ciuchów zupełnie.

      nie ma sensu niszczyć sobie nóg beznadziejnymi "kobiecymi" butami typu szpilki i
      baleriny, noszonymi non-stop. adidasy są, niestety, najlepszymi dla stóp butami,
      nie licząc sandałów na lato (przewiew). oczywiście skórzane, a nie ze "skóry
      ekologicznej".

      a te wszystkie kobiece buciki pięknie wypaczają stopy, zwłaszcza pięty, małe
      palce i to po drugiej stronie stopy (nie wiem jak się nazywa ta narośl).
      obserwuje czasem stopy dojrzałych kobiet... po prostu żal i wstręt patrzeć. i to
      się nie robi przez wiek, tylko przez te buty właśnie.

      bluzy, to też temat rzeka. fajne, obcisłe bluzy, dobrze wykonane i dopasowane -
      to jest świetna rzecz dla dziewczyny. nie rezygnuj z tego. moja Panna ma już
      ponad 20, a nadal się w to ubiera. z figury - niemal kopia Ciebie, no może ze
      2cm mniej w talii :)

      jak nie chcesz bluzy, to weź jaką kurteczkę sobie spraw, albo kamizelkę. latem
      wiadomo, są topy, są bluzki, są koszulki na ramiączkach. pełna gama co kto lubi.

      jeśli chodzi o spodnie to chyba jest prościej, dżinsy, albo jakieś białe spodnie
      z materiału. spódniczki też, czemu nie? ale nie ma sensu z tym przesadzać, jak
      jesteś ładna, to będą Cię wkurzać, różni napaleńcy, zwłaszcza kierowcy, bo taki
      leser może zatrąbić i uciec, jak to leserzy mają w zwyczaju. no chyba że lubisz
      takich popaprańców, w co wątpię :)

      sukienki... z tym jest problem. ciężko znaleźć fajną sukienkę. one są zwykle
      robione dla chudzielców. jak dziewczyna ma normalne piersi takie jak Ty, to już
      jest problem. nie wiem, może wychodzą z założenia że targetem są przerośnięte
      12-latki? nie wiem, nie wiem...

      wiesz myślę że nie powinnaś przeprowadzac jakiejś "rewolucji" w swoim stylu, bo
      to się zwykle źle kończy, widzę po koleżankach swoich (to już na przestrzeni
      lat) czy mojej kobiety (to te ostatnie 5 lat, ile się znamy). lepsza jest
      ewolucja. przymierz coś, jak się spodoba, kupuj podobne, zacznij od spódniczki
      jakiejś, albo elegantszej bluzeczki.

      PS. gdzieś Ty na wakacje wyjechała? i co to za eleganckie dziewczyny były?
      pewnie nowobogactwo z przedmieścia + warszawka? hehe ;)
      • plecha1 Re: oj nie przesadzaj... 22.07.09, 19:46
        Przecież w Warszawie też się dziewczyny przeróżnie ubierają. Nie rozumiem
        takiego pogardliwego określenia "Warszawka".

        Po drugie - mądrze noszone buty na obcasach też mogą pomagać. Chociażby zmuszają
        do wyprostowanej postawy, przez co nie deformujemy sobie kręgosłupa garbiąc się.
        Oczywiście mam tu na myśli buty na rozsądnym obcasie, a nie szpilki 15 cm, w
        dodatku ze źle przymocowanym obcasem i za wąskie w palcach, noszone na
        odpowiednim podłożu :) A dodatkowo moim zdaniem nosząc naprzemiennie obcasy i
        płaską podeszwę, na różnym poziomie uaktywniamy partie mięśni łydek (w razie
        czego poproszę o poprawienie mnie, bo specjalistką nie jestem, mówię wyłącznie
        na podstawie osobistych doświadczeń).
        • 4v Re: oj nie przesadzaj... 22.07.09, 22:44
          bywają "dobre" buty na obcasie, ale to taka rzadkość, jak fajna dziewczyna z
          WarsZawki :)

          w Warszawie sie przeróżnie ubierają, ale w pewnych miejscach na wakacjach jest
          jedna, dominująca, moda. też mi z tego powodu przykro...
      • theorema A ty, z jakiej wsi jesteś 4v? 22.07.09, 22:49
        warszawka Ci nie pasuje? Wyobraź sobie, że są miejsca gdzie nie wpuszcza się
        ludzi ubranych w adidasy - nie tylko modne drogie kluby, ale np. teatry,
        filharmmonie, niektóre kościoły też nie lubią dresowego ubranka, pogrzeby, śluby
        - też się zdarzają...trzeba mieć różne ubrania, umieć je ze swobodą nosić -
        wtedy można korzystać z życia w pełni i zawsze czuć się na luzie, a nie
        paradować jak burak, który np.pierwszy raz życiu krawat wiązał dopiero na swój
        ślub, a panna młoda zabiła się w szpilkach, bo dopiero w ten dzień pierwszy raz
        się jej zdarzyło takie obuwie ubrać ...
        jasne, że porykiwań techno z komórki siedząc na murku z piwkiem nie słucha się w
        butach od Armaniego...
      • wera9954 Re: oj nie przesadzaj... 23.07.09, 13:21
        Sportowy styl jest OK, ale do sportowania ;) Co do butów - każdy zły
        but zdeformuje stopę. Adidas też. A dobre kobiece buty istnieją.
      • pinupgirl_dg Re: oj nie przesadzaj... 27.07.09, 22:28
        Zgodzę się w dwóch sprawach - lepsza ewolucja niż rewolucja i nie
        taki adidas straszny. Doskonalę Cię Wero rozumiem, bo sama jeszcze
        niedawno chodziłam w dzinsach po bracie, bluzach z kapturem i
        adidasach lub wojskowych butach. I też rozpaczałam, że tak jestem
        niekobieca, nawet na studiach nie raz mi się zdażyło
        słyszeć "chłopcze" albo "proszę pana" :). U mnie to wyglądało tam,
        że dzinsy, adidasy i bluzy wyrzuciłam (nie na raz i nie jednego
        dnia), pokupowałam zwiewnych sukienek i spódnic (jedne zakupy były
        bardziej trafione, inne mniej, jeszcze inne wcale - zdażało mi się
        zabłądzić, polecam lumpeksy, zawsze mniejsza strata dla
        początkujących poszukiwaczy stylu :) ), ale ciężkie buty zostały!
        Moje opinacze już się wysłużyły, ale następne będą jakieś buty
        motocyklowe albo magnumy.
        Więc jeśli naprawdę lubisz adidasy (to przykład, oczywiście) to
        rozejrzyj się za jakąś ładną wersją, albo za jakimiś wygodnymi
        irchowymi butami o lekko sportowym rysie, które są delikatniejsze
        niż rozczłapane adidasy. Nie każdy musi wyglądać jak dziewczyna z
        lat 50, żeby czuć się kobieco.
      • madzioreck Re: oj nie przesadzaj... 02.08.09, 13:53
        4v napisał:

        > a te wszystkie kobiece buciki pięknie wypaczają stopy, zwłaszcza pięty, małe
        > palce i to po drugiej stronie stopy (nie wiem jak się nazywa ta narośl).

        Te narośle to halluksy.
    • drzazga1 Zabawne... 23.07.09, 00:30
      W tym watku wpisali sie (jak na razie) dwaj panowie i obaj popisali
      sie absolutnym przekonaniem o wlasnej umiejetnosci odpowiedniego
      ubrania kobiety (a z ich postow wynika raczej cos przeciwnego:D) to
      dodatkowo brakiem umiejetnosci dyskutowania oraz zwyczajna miernota
      umyslowa (bo o tym swiadczy m.in. bzdurny tekscik o "warszawce").
      • 4v Re: Zabawne... 23.07.09, 01:04
        to, że uraziłem dumę, nie znaczy jeszcze, że legitymuję się umysłową miernotą.
        mógłbym... i zrobił bym to z przyjemnością, udowodnić Ci posiadanie umysłowości
        na poziomie powyżej miernego, ale obawiam się, nie zrozumiesz, nie pojmiesz,
        cóż, nic nie poradzę, zostań w nieświadomości, w swoim zadufaniu, w
        serialowo-komercyjnym konformizmie, tacy ludzie jak Ty też są potrzebni, iśc do
        kina na żałosną polską komedię, kupić żałosny niezdrowy towar w hipermarkecie,
        zasilić konto banku (kredyt), korporacji farmaceutycznej (środki przeciwbólowe i
        inny syf bez recepty)

        tak, tacy ludzie są potrzebni, co nie znaczy że są mądrzy.
        • kuraiko Re: Zabawne... 23.07.09, 03:33
          :DDD dawno się tak nie ubawiłam :D
          ale ja rozumiem pojęcie "warszawka", niestety i przeważnie nie
          chodzi tu o rdzennych Warszawiaków, ale młodą ludność napływową,
          której się w głowach poprzewracało po przeprowadzce do stolicy :/
        • masza.s Re: Zabawne... 28.07.09, 11:40
          Jeżeli chodzi o nowobogacką Warszawkę, to my oglądamy filmy Antonioniego i jemy
          sushi bądź coś z kuchni fusion.

          <ironia>
    • plecha1 Bardzo proszę o zakończenie wycieczek osobistych 23.07.09, 10:37
      Przypominam, że tematem miała być pomoc dla Wery, a nie udowadnianie wyższości
      Warszawy/nie-Warszawy oraz rozważania nad poziomem umysłowym rozmówcy.
      • altariel2 Re: Bardzo proszę o zakończenie wycieczek osobist 23.07.09, 13:24
        Witaj
        Jak już zauważyła jedna z przedmówczyń "dresiara" to nie tylko strój, ale własnie(może głównie)tlenione włosy (albo odwrotnie smoliście czarne - do tego niebotyczne tipsy i spalenie "na greczynkę" z solarium. Ale rozumiem, że chciałabyś zmienić styl. I tu własnie pojawia się problem, bo "własny styl", wcale nie oznacza, że nosisz "tylko xxx", albo "tylko yyy". Poszukiwania własnego stylu są zawsze trudne, ale radziłabym ci nie zmieniać go diametralnie. Owszem nabądź sobie 2-3 sukienki, albo spódnice +np bluzka typu koszulowego, niekoniecznie elegancko-biurowa;)ale nie ma sensu wymieniac całej szafy. Najlepsze sa małe zmiany. Najpierw np. zmień adidasy na buty sportowe tzw. miejskie, ciemne np brązowe lub czarne. (tanie a porządne mozna kupić np w Deichmannie lub CCC)Nie musisz od razy "wskakiwać" na obcasy. Bluzy dresowe możesz zamienić na rozpinane bluzy,(H&M, C&A) T-shirty na bardziej podkreslające figurę bluzeczki z dzianiny (Carry,H&M, C&A).Spodnie, jeśli dżinsy to ciemne, poza tym jest mnóstwo spodni typu "bojówkowego", może rozszerzane nogawki,(klepsydra dobrze w nich wyglada). Ogóleni na "próby stylu" polecam sieciówki(szczególnie wyprzedaże), ciuchlandy i internet. Wiem, że zaraz naskoczą na mnie "modnisie", że "kto ubiera sie w siecówkach?"... Ale nie chodzi wszak o to gdzie ciuch był kupiony, ale jak wygląda. W każdym sklepie mozna znaleźć perełki i łachy... Poza tym rada, zeby od razu postawić na drogi strój jest nie w porządku w stosunku do jej adresatki. Szkoda od razu wydawać masę pieniędzy, jeśli po jakimś czasie może okazać się, że to jednak nie Twój styl. Podobnie początkujący tenisista nie kupuje sobie rakiety za kilka tys. zł - prawda? Osoby które lasują tutaj pogląd, że naprawdę stylowy ciuch musi kosztować kupę pieniędzy tylko udają, że mają styl. Dawniej (przed wojną)było takie powiedzenie, że "Modna kobieta orientuje sie w najnowszych trendach, ale nie podąża za wszystkimi zmianami mody, jak byle kto".
        Pozdrawiem i życzę odnalezienia tego unikalnego "własnego stylu"
    • cola_z_mola Re: Wyglądam jak dresiara :/ 23.07.09, 14:16
      ja jak byłam nastolatką to też w bluzach cały czas chodziłam, oczywiście matka
      się darła na mnie, że wyglądam strasznie ale co to mnie obchodziło? dopiero na
      studiach zaczęłam się zmieniać, a bluzy są wygodne i ja je nadal lubię
      • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 23.07.09, 16:00
        Na mnie się nikt nie drze, sama uważam, że wyglądam kiepsko. Bluz
        nie wywalę, przydadzą się, ale raczej nie jako codzienny strój.
    • kuraiko Re: Wyglądam jak dresiara :/ 23.07.09, 16:30
      ja tak w ogóle mam podobne wymiary ;) 93/72/96 jakoś tak w tym
      momencie ;) tylko nie wiem, czy wzrost podobny ;)
      w sumie na podstawie samych wymiarów trudno wyrokować, tzn
      twierdzisz że jesteś klepsydrą, ale moim zdaniem dużą rolę odgrywają
      też nogi no i wzrost :>
      jeśli chodzi o spódnice, to ja np noszę bardzo różne, począwszy od
      prostych jednokolorowych z kieszeniami, w kolano, takich
      rozszerzanych z falbanami, kwiatkami, wzorkami itd również mniej
      więcej w kolano, czarna długa falbaniasta, bardzo szeroka, czy też
      prosta czarna przed kolano. właściwie nie można powiedzieć, żeby to
      był jeden styl ;)
      trudno mi też powiedzieć, jaki fason najlepszy jest dla tej figury,
      moim zdaniem rozkloszowana spódnica, czy też w kształcie trapezu,
      ale takie mniej szerokie też wyglądają spoko.
      długość moim zdaniem zależna jest od wzrostu i "jakości" nóg, tzn
      oczywiście najważniejsze jak Ty się czujesz, bo np ja nigdy nie
      pokażę się publicznie w prawdziwej mini ;)))
      • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 23.07.09, 16:44
        Kuraiko, z tego co kojarzę, masz 159 cm wzrostu, czyli dokładnie
        tyle samo co ja :) Co do nóg, to nie wiem do końca. 58 cm w udzie,
        ale wydają mi się całkiem zgrabne.
        • malagracja Re: Wyglądam jak dresiara :/ 24.07.09, 11:15
          :) Wero, a co Ci sie podoba?
          • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 25.07.09, 17:01
            Trudno mi określić tak dokładnie. To co mi wpadnie w oko. Mam jednak
            słabość do groszków, kropek i koloru turkusowego :)
        • kuraiko Re: Wyglądam jak dresiara :/ 25.07.09, 18:56
          ano 159cm ;) a w udźcu mam 60cm, ale każde nogi są inne ;)
          spokojnie możesz nosić krótkie spódniczki :>
          wydaje mi się, że bardziej praktyczna jest bardziej prosta spódnica,
          bo można do niej dobrać różne bluzeczki, tzn jednokolorowe,
          wielokolorowe, wzorzyste, na ramiączkach, z rękawkiem itd.
          tzn ja mam kilka wzorzystych falbaniastych spódnic i mimo, że są
          super, to mam bardzo zawężony wybór jeśli chodzi o bluzki do nich :/
          na początek więc moim zdaniem lepiej uniwersalny dół, chociaż
          oczywiście może być odwrotnie i do uniwersalnej góry można dobrać
          wiele różnych dołów xD

          w zasadzie dziewczęce wzory można dostać w większości sieciówek, ale
          też na rynku ;)

          hm czyli można założyć, że mamy b. podobną figurę sądząc po
          wymiarach ;) ja się staram nosić obcisłe bluzki z dekoltami (chociaż
          niekoniecznie), spódnice jak już pisałam, najlepiej trapezowe,
          rozkloszowane, najlepiej jak mam podkreśloną talię, co do butów, to
          moje nogi najlepiej wyglądają przyodziane w sandałki na koturnie,
          ale na co dzień chodzę w zwykłych sandałach na 3cm obcasie, o takich
          www.eobuwie.com.pl/data/gfx/pictures/large/9/2/1429_1.jpg
          lub trampkach.
          moim zdaniem jednak to jest już kwestia tego jak się Ty czujesz w
          danym rodzaju obuwia, bo część dziewczyn nosi płaskie baleriny bez
          względu na wzrost czy kształt łydek, a ja bym nigdy nie założyła
          takich butów ;)
          • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 27.07.09, 14:18
            Dzisiaj jestem w mini :) Kupiłam w szmateksie za 1 zł xD Góry mam
            raczej proste (teraz widuję głównie takie), więc na nieuniwersalny
            dół mogę sobie pozwolić :) Rozejrzę się też za jakimiś butami :)
            Zauważyłam, że modne są turkusowe, co mnie bardzo cieszy, bo
            uwielbiam ten kolor, jak już zresztą pisałam. I czarne kupię, bo są
            dość uniwersalne.
            • kuraiko Re: Wyglądam jak dresiara :/ 29.07.09, 02:18
              ja też pod wpływem mojego faceta postanowiłam się zaopatrzyć w
              mini ;) tzn nie taką totalną mini, ale coś do połowy uda może. też
              szukam w szmateksach, niestety do tej pory zawsze coś było nie tak -
              albo za ciasna, albo za duża o rozmiar :/
              • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 29.07.09, 11:56
                Moje też są do połowy uda. Totalnej mini nie chcę, bo za krótka
                spódnica moim zdaniem wygląda kiepsko (oglądałam teledyski, w
                których kobietom było widać pupy spod spódnic, okropność). Poza tym,
                na niecałe 160 cm wzrostu trudno taką znaleźć xD
                • kuraiko Re: Wyglądam jak dresiara :/ 29.07.09, 23:28
                  o ja znalazłam nawet taką kieckę w tally weijl co mi ledwo zakrywała
                  tyłek ;) wydaje mi się, że wystarczy poszukać, ekstremalne miniówy i
                  na nas się znajdą, ale to nie dla mnie xD umarłabym ze wstydu chyba
                  xD
                  • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 30.07.09, 16:29
                    Dla mnie też nie. Nie mam co prawda kompleksów na punkcie ud, ale
                    ekstremalne miniówy nie podobają mi się i tyle. Jeszcze jak
                    sukienka, to się nadaje w roli tuniki do rurek, ale jak spódnica, to
                    nie kupię.
    • masza.s Re: Wyglądam jak dresiara :/ 28.07.09, 11:35
      Wera, przyjedź do Warszawy na zakupy, to chętnie się z Tobą przejdę, lat mam 18,
      więc pewnie lepiej zrozumiem dziewczynę w Twoim wieku.
      Jeśli chodzi o styl kobiecy, to cóż, ja jakoś do niego doszłam. Moim zdaniem
      ciuchów tego typu w sklepach jest mnóstwo i większość z nich absolutnie pasuje
      dziewczętom, nie tylko kobietom. Bo większość takich ubrań jest bez wieku.

      Co możesz nosić? Zamiast sukienki możesz zacząć od pięknej spódnicy. Najlepiej
      do kolan, zwiewnej, lekko rozkloszowanej. W takim kroju rzadko kto wygląda źle,
      możesz mieć krój w kwiatuszki etc. Ja w takich spódnicach chodzę najczęściej,
      spódni nie noszę praktycznie w ogóle, ale jeśli masz dobrze dobrane jeansy, to
      absolutnie masz je zostawić - mogą być świetną bazą do innych stylizacji. Ja bym
      jednak zaczęła od kupna spódnicy ORAZ balerinek. Bzdurą jest, że baleriny
      niszczą stopy. Obcasów Ci nie polecam, jeśli dużo chodzisz, ja noszę bardzo
      rzadko, chociaż mogę nosić i do szkoły. Za to kup baleriny w neutralnym kolorze
      ( czarny, brązowy, beżowy), potem możesz kupować nowe pary. Baleriny pasują
      absolutnie do wszystkiego, ja rzadko noszę inny rodzaj butów ( prócz zimy), są
      świetne do szortów, jeansów, spódnic, sukienek, wszystkiego. Weź tylko poprawkę,
      że jakość ma być dobra.

      Zamiast bluz możesz kupić sweterek na guziki - będzie bardziej romantyczny, a
      ogrzeje. Zamiast t-shirtów, postaw na gładkie bluzki ładnie podkreślające
      sylwetkę ( jak np. BiuBiu) albo zwróć uwagę na różne romantyczne koszulki. Ale z
      racji tego, że spódnice są często kolorowe bądź we wzory, lepiej mieć zapas
      gładkich gór. I mogą to być zupełnie zwyczajne góry - kładkie t-shirty robi H&M
      i większość sklepów, na mnie i mój biust ( 65GG mniej więcej) pasują.

      No i podstawa - płaszczyk zamiast kurtki. Śliczny, klasyczny, podkreślający
      figurę płaszczyk to to, co naprawdę odmienia wygląd. A jesień niedługo.

      Ja ubieram się zwykle w sklepach typu Zara, Promod, Vero Moda. Zdecydowanie mój
      styl ( kobiecy, romantyczny), czasem zajdę do H&M, ale praktycznie wszędzie
      możesz coś znaleźć, teraz jest duży, duży wybór.
      • masza.s Re: Wyglądam jak dresiara :/ 28.07.09, 11:43
        I nie wiem, co malagracja miała na myśli mówiąc, że koturny Ci się przydadzą,
        ale ja mam 160, cyc i tyłek większe niż Twoje, grupsze uda i umięśnione łydki i
        uwielbiam się w balerinach. Za to koturny też mają naprawdę sporo minusów i
        poleciłabym Ci płaskie buciki na co dzień. Koturny do zadań specjalnych.
        • kuraiko Re: Wyglądam jak dresiara :/ 29.07.09, 02:15
          nie do końca się zgodzę z płaskimi butami na co dzień ;)
          wiadomo, że to zależy od przyzwyczajenia, ale dla nóg i kostek
          najlepszy jest niski obcas.
          Sama przerabiałam kilka wysokości obcasa/koturna od płaskich butów
          po 10cm. nieprzyzwyczajone stopy/nogi męczą się na wysokich
          obcasach, bolą kostki, czy też śródstopie już po kilku godzinach
          (nie mówię o koszmarnie wyprofilowanych butach, które już przy
          mierzeniu sprawiają ból kostki). Natomiast kilkudniowe intensywne
          chodzenie w trampkach może powodować bóle kostek czy pięt (czyli
          analogicznie w innych płaskich butach).
          Najbezpieczniejszy jest niski obcas oraz naprzemienne chodzenie w
          różnym rodzaju obuwia, czyli jak się dwa dni pod rząd założy
          trampki, potem średni obcas, jeden dzień wysoki koturn, to nogi
          raczej się nie męczą, chyba że jak wspominałam, są nieprzyzwyczajone
          do wysokich obcasów.
          • masza.s Re: Wyglądam jak dresiara :/ 29.07.09, 20:45
            Nie mówię o trampkach, ale dobrze wyprofilowanych balerinach. Co do butów, to ja
            jestem wybredna i większość obcasów jest dla mnie ohydna ze względu na...
            brzydki obcas. Wiem, że niskie obcasy są b. wygodne, sama je lubię, ale mi
            osobiście znacznie łatwiej znaleźć płaskie obuwie.
            A w szpilach i na obcasach zdarza mi się pomykać.
            • kuraiko Re: Wyglądam jak dresiara :/ 29.07.09, 23:26
              no, ale podeszwy są tak samo płaskie, bez podwyższenia pod piętą, a
              chodzi chyba tylko o wysokość obcasa/koturna.
      • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 28.07.09, 13:33
        masza.s napisała:

        > Wera, przyjedź do Warszawy na zakupy, to chętnie się z Tobą
        przejdę, lat mam 18
        > ,
        > więc pewnie lepiej zrozumiem dziewczynę w Twoim wieku.
        > Jeśli chodzi o styl kobiecy, to cóż, ja jakoś do niego doszłam.
        Moim zdaniem
        > ciuchów tego typu w sklepach jest mnóstwo i większość z nich
        absolutnie pasuje
        > dziewczętom, nie tylko kobietom. Bo większość takich ubrań jest
        bez wieku.
        >
        Chętnie, ale teraz nie mogę. Co najwyżej w sierpniu, ale też nie
        wiem, czy będę mogła.

        > Co możesz nosić? Zamiast sukienki możesz zacząć od pięknej
        spódnicy. Najlepiej
        > do kolan, zwiewnej, lekko rozkloszowanej. W takim kroju rzadko kto
        wygląda źle,
        > możesz mieć krój w kwiatuszki etc. Ja w takich spódnicach chodzę
        najczęściej,
        > spódni nie noszę praktycznie w ogóle, ale jeśli masz dobrze
        dobrane jeansy, to
        > absolutnie masz je zostawić - mogą być świetną bazą do innych
        stylizacji. Ja by
        > m
        > jednak zaczęła od kupna spódnicy ORAZ balerinek. Bzdurą jest, że
        baleriny
        > niszczą stopy. Obcasów Ci nie polecam, jeśli dużo chodzisz, ja
        noszę bardzo
        > rzadko, chociaż mogę nosić i do szkoły. Za to kup baleriny w
        neutralnym kolorze
        > ( czarny, brązowy, beżowy), potem możesz kupować nowe pary.
        Baleriny pasują
        > absolutnie do wszystkiego, ja rzadko noszę inny rodzaj butów (
        prócz zimy), są
        > świetne do szortów, jeansów, spódnic, sukienek, wszystkiego. Weź
        tylko poprawkę
        > ,
        > że jakość ma być dobra.
        >
        Sukienki póki co nie kupuję, bo to wcale nie jest takie proste.
        Spódnic mam już trochę. Źle zrobiłam, że nie kupiłam od razu
        balerinek. Tylko się boję ich ceny (mają być porządne, a za 20 zł to
        sobie mogę kupić jednosezonówki, prawdopodobnie niezbyt przyjazne
        dla stóp).

        > Zamiast bluz możesz kupić sweterek na guziki - będzie bardziej
        romantyczny, a
        > ogrzeje. Zamiast t-shirtów, postaw na gładkie bluzki ładnie
        podkreślające
        > sylwetkę ( jak np. BiuBiu) albo zwróć uwagę na różne romantyczne
        koszulki. Ale
        > z
        > racji tego, że spódnice są często kolorowe bądź we wzory, lepiej
        mieć zapas
        > gładkich gór. I mogą to być zupełnie zwyczajne góry - kładkie t-
        shirty robi H&M
        > i większość sklepów, na mnie i mój biust ( 65GG mniej więcej)
        pasują.
        >
        Jeśli chodzi o góry, to rewolucji nie ma i nie będzie ;) Mimo że do
        tej pory nie ubierałam się zbyt gustownie, widziałam się w lustrze i
        wiedziałam, jak tragicznie wyglądam w wielkim tiszercie. Moje
        koszulki są dość dopasowane. Spodnice kupuję i gładkie, i wzorzyste.

        > No i podstawa - płaszczyk zamiast kurtki. Śliczny, klasyczny,
        podkreślający
        > figurę płaszczyk to to, co naprawdę odmienia wygląd. A jesień
        niedługo.
        >
        Mam dwa płaszczyki, zakupione w wyniku mody płaszcz+dżinsy+białe
        adidasy. Jak to wyglądało, chyba łatwo sobie wyobrazić. Poza tym nie
        lubię i nigdy nie lubiłam puchowych kurtek.

        > Ja ubieram się zwykle w sklepach typu Zara, Promod, Vero Moda.
        Zdecydowanie mój
        > styl ( kobiecy, romantyczny), czasem zajdę do H&M, ale praktycznie
        wszędzie
        > możesz coś znaleźć, teraz jest duży, duży wybór.

        Wolę lumpeksy ;)
        • pinupgirl_dg Re: Wyglądam jak dresiara :/ 28.07.09, 14:04
          Wero - możesz się przejść po sieciówka w okresie przecen, wtedy
          rzeczywiście się opłaca. Zaś co do butów - buty i bielizna to te
          rzeczy, na których nie warto oszczędzać i których zakup powinien być
          przemyslany. Takie solidne balerinki widziałam po około 100zł, i nie
          chodzi tylko o to, żeby się nie rozleciały po jednym sezonie, ale
          właśnie o to, że muszą dbać o Twoje stopy, odpowiednio amortyzować
          itd. Wbrew pozorom całkiem płaskie buty są równie "trudne" jak
          szpilki (chociaż i w dobrze dobranych szpilkach można śmigać). No i
          rozejrzyj się za różnymi wkładkami, które mają uczynić buty jeszcze
          bardziej przyjaznymi. A koturny to ciekawe rozwiązanie i altenatywa
          obcasów - zwłaszcza latem, kiedy częściej niż po płytach
          chodnikowych spacerujemy po łąkach, plażach itd.
          Aha - przypomniało mi się jeszcze coś - gdzieś usłyszałam, że buty i
          fryzura "robią" strój. Chyba coś w tym jest.
          • prostokvashino Re: Wyglądam jak dresiara :/ 28.07.09, 16:55
            Tak, popieram poprzedniczki - buty tylko dobrej jakości. Nie warto oszczędzać, bo chodzi o zdrowie twóich stóp i kolan również. Nie chodzi mi o to, aby wydawać nagle 500zł na buty, ale poniżej 100zł (jeśli to nie jest jakaś porządna przecena) to ciężko znaleźć dobre jakościowo buty.
            Na dodatek ja od wielu lat już nawet nie patrze na buty nie-skórzane (no może japonki tylko).
            • masza.s Re: Wyglądam jak dresiara :/ 29.07.09, 20:44
              Popieram. Kiedyś kupowałam tanie baleriny, ale nie ma co. Tanie to kupuje tylko
              czeszki - kosztują mnie z 20 złotych, a są na tyle uniwersalne i tanie, że na
              spacery z psem, żagle i masę innych rzeczy się przydają. Są kolorowe i
              dziewczęce i nie szkoda mi, że po 2 miesiącach wakacji lądują w koszu na
              śmierci, tak są zniszczone. W Nepalu chodziłam w czerwonych czeszkach i b.
              dobrze się sprawowały. Jeśli więc szukasz taniej alternatywy dla balerinek,
              polecam Ci absolutnie czeszki. Możesz uciąć gumkę, można zawsze dorobić im
              kokardkę czy coś takiego i w mojej szkole można ich było używać w dodatku na
              wfie. Na pewno są na tyle uniwersalne, że możesz zawsze przeznaczyć je na
              spacery i do "zniszczenia". :)
              • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 30.07.09, 16:25
                A mi nie wolno zakładać czeszek na WF, muszę mieć trampki :( W
                wakacje mój plan zmiany ubierania się może i wypali, ale w roku
                szkolnym nie ma co na to liczyć ;( Nie tylko muszę nosić trampki,
                ale też mam w szkole mundurki - błękitne koszulki polo, dziewczęce
                one nie są, mundurki chłopców różnią się tylko kolorem. Jak do tej
                koszulki i trampek założę zwiewną spódnicę, będę wyglądać jak
                idiotka :/ No świetnie, mam wybierać między ubieraniem się w zgodzie
                ze sobą a obniżoną oceną z zachowania :/
                • malagracja Re: Wyglądam jak dresiara :/ 01.08.09, 11:20
                  A czy ta koszulka-mundurek jest na Ciebie dobra? W sensie, dobrze lezy?
                  • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 01.08.09, 12:35
                    Właśnie niedobrze, w talii wisi i powiewa. Materiał i krój
                    uniemożliwiają probiuściastość (koszulka polo z materiału niemal
                    zupełnie nieelastycznego).
                    • kuraiko Re: Wyglądam jak dresiara :/ 02.08.09, 02:05
                      nniestety to chyba norma w przypadku "pseudomundurków" :/
                      chyba specjalnie to szyją, aby było jak najbardziej aseksualnie w
                      szkołach :/
                      • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 02.08.09, 16:29
                        Myślę, że chodzi też o to, żeby te mundurki weszły na wszystkich. W
                        szkole są różne dziewczyny, jedne mają większe biusty, inne
                        mniejsze, jedne mają szerokie biodra, inne wąskie, jedne są
                        szczuplejsze, inne bardziej puszyste, a jak uszyją worki w
                        rozmiarach 146-176 to się wszystie jakoś w to pomieszczą.
                    • magdalaena1977 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 03.08.09, 00:03
                      wera9954 napisała:

                      > Właśnie niedobrze, w talii wisi i powiewa. Materiał i krój
                      > uniemożliwiają probiuściastość (koszulka polo z materiału niemal
                      > zupełnie nieelastycznego).
                      A może idź do poprawek krawieckich i niech Ci dopasują tę bluzeczkę w talii ?
                      • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 03.08.09, 11:00
                        I co? Mam mieć koszulkę polo z zaszewkami w talii? Przecież to
                        będzie wyglądało idiotycznie.
                        • azymut17 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 10.08.09, 09:36
                          A nie możesz tej koszulki przewiązać jakimś ładnym paskiem w talii? Takim do
                          noszenia bez wkładania w szlufki? Np.:
                          taki
                          lubtaki

                          Wtedy spódnica pasowałaby bardziej, a Ty zyskasz "kobiecy wygląd". O ile
                          oczywiście takie ingerencje w mundurek są dozwolone...
                          • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 10.08.09, 11:23
                            Nie mogę. Ta koszulka, jak już pisałam ma zdecydowanie sportowy styl i taki
                            pasek będzie się z nią gryzł. Taką prostą dżinsowa spódnicę mogę założyć, ale
                            innej już nie.
                            • pinupgirl_dg Re: Wyglądam jak dresiara :/ 12.08.09, 01:12
                              A taką w plisowaną w stylu tenisistek? Albo dżinsową z wyższym stanem i włożyć koszulę do środka? Nie wiem, na ile luzu Wasze mundurki pozostawiają. Z resztą szkoła to jedno, a co po szkole to inna sprawa. Ja mam teraz sztywny podział na ubrania kobiety pracującej (przynajmniej odpada zastanawianie się rano, co na siebie założyć :) ) i na moje ciuchy "cywilne", zupełnie inna bajka.
                              • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 12.08.09, 11:28
                                O, taka spódnica to świetny pomysł! :) A jak chłodno, to do tego założyć sweter?
        • masza.s Re: Wyglądam jak dresiara :/ 29.07.09, 20:41
          Ja też lubię lumpeksy, ale moim zdaniem do chodzenia po lumpeksach trzeba mieć
          doświadczenie - większość rzeczy tam jest słabej jakości i trzeba naprawdę się
          znać, by wyłuskać perełki. Kiedyś kupowałam b. dużo rzeczy w lumpeksach, obecnie
          skłaniam się powoli ku odkładaniu pieniędzy na krawcową. Mniej rzeczy, bardziej
          przemyślane i dobrane.

          Co do sukienek, mam ich w szafie ponad 10, więc nie jest tak źle. Niektóre
          pięknie eksponują piersi. Nie ma sklepów b. biuściastych ( prócz BiuBiu, ale
          mowa o sieciówkach), ale zdecydowanie są i biuściaste kroje, trzeba tylko
          wypracować sobie odpowiednie oko.

          I polecam Ci zajrzenie do sklepów - lumpeksy to inna bajka, spontaniczne zakupy.
          Gdy wiesz, co chcesz kupić, jaki styl - lepiej wybrać się do sklepu.
          • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 30.07.09, 16:20
            Jeśli chodzi o szperanie w lumpeksach, to doświadczenia mi nie
            brakuje :) Nie szukam określonej rzeczy, np. zielonej bluzki w białe
            kropki, więc chyba mogę? I tak kupuję na zasadzie "co mi wpadnie w
            oko". Ale kiedy wiem co mam kupić, zaglądam do sklepów, zwiedzam pół
            miasta i kupuję co mam kupić.
      • wera9954 Masza.s, dostałaś maila ode mnie? n/t 07.08.09, 21:36

        • wera9954 Re: Masza.s, dostałaś maila ode mnie? n/t 08.08.09, 14:00
          Widzę, że dostałaś :)
    • sheilunia Re: Wyglądam jak dresiara :/ 06.08.09, 12:54
      To jeszcze moje dwa grosze. Najlepiej i chyba najłatwiej zacząć od pomysłowych,
      kobiecych dodatków. Kiedyś porównywałam na sobie zestaw dżinsy i zwykły sweterek
      bez dodatków i z wyrazistą biżuterią - to były dwa zupełnie inne zestawy!
      Oryginalne kolczyki, może jakieś naszyjniki/wisiorki, jakiś pasek ciekawy, może
      jakiś kwiatek do włosów, przykuwająca uwagę torebka? W ciemno wymieniam co mi
      przyjdzie do głowy - takie rzeczy świetnie urozmaicą wizerunek.
      Dobrze jest wypracować jakiś swój styl - ja wciąż jestem w trakcie, ale wreszcie
      wiem, w którą stronę chcę iść i o wiele łatwiej mi się teraz robi zakupy. Kiedyś
      wpadałam do sklepu i kupowałam sporo niepasujących do siebie rzeczy, które gniły
      w szafie ;) Obecnie robię sobie listy potrzebnych ciuchów/dodatków i sukcesywnie
      je realizuję. Sporo inspiracji dają blogi szafiarskie i takie z modą uliczną -
      można coś podpatrzeć i przerobić pod swoim kątem.
      Przede wszystkim zastanów się w jakim (na początek mniej więcej) stylu
      chciałabyś się ubierać. Moim zdaniem najważniejsze to nie klonować tego co
      dominuje na ulicach, stworzyć jakiś swój własny styl :)
      Powodzenia!
      • wera9954 Re: Wyglądam jak dresiara :/ 06.08.09, 15:42
        Z dodatkami spróbuję poeksperymentować :)
Pełna wersja