znieczulenie zewnątrzoponowe-jakie wrażenia?

09.01.04, 17:14
cześć
jestem blisko rozwiązania i rozpatruję możliwość skorzystania ze zn.zo.
Po rozmowie z lekarzami (ginekolog i anastezjolog)nastawiona jestem bardzo
pozytywnie, ale chętnie też poznałabym wrażenia i opinie "mamuś", które z
niego skorzystały?
pozdrawiam edzia
    • gusper Re: znieczulenie zewnątrzoponowe-jakie wrażenia? 14.01.04, 13:53
      Cześć ,ja miałam przy pierwszym dziecku to znieczulenie ale nie bardzo mi
      pomogło ponieważ miałam wywoływany poród ,lekarz na to niemógł nic pomóc ale
      powiedział że bez niego byłoby znacznie gorzej, teraz jestem w drugiej ciąży i
      niewiem jeszcze czy skorzystam przez przwie pół roku bolał mnie kręgosłup w
      miejscu wkłucia i nawet do dzisia(a mineło 3 lata) mam wrażenie że coś tam
      jest . Przepraszam jeżeli cię wystraszyłam z tobą nie musi być tak samo ale
      pisze jak ja to przeszłam, najlepiej zobaczysz sama jak przyjdą bóle czy je
      wyczymasz czy nie , w każdej chwili możesz poprosić o zniecz. Trzymaj się głowa
      do góry to tylko niewielka chwila bólu w porównaniu z widokiem twojego
      maleństwa. Pozdrowienia EDI
    • mal_gosia2 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe-jakie wrażenia? 14.01.04, 14:54
      Witam,
      Ja miałam zzo i bardzo mi to pomogło.
      Po kilku godzinach bolesnych skurczy nie miałam już siły na rodzenie. W sumie
      rodziłam 12 godzin z tego 6 ostatnich w znieczuleniu. Także szycie było w
      związku z tym zupełnie bezbolesne.
      Naprawdę mi bardzo ulżyło i nie odczuwałam absolutnie żadnych dolegliwośći po
      znieczuleniu (podobno może boleć głowa i plecy), nie czułam miejsca po
      wkłuciu. Dla mnie to była SUPER sprawa.
      A poniewż mam cichą nadzieję, że w tym miesiącu nasze i męża starania o 2
      dziecko się powiodły, to jeśli nie będzie medycznych przeciwwskazań na pewno
      mój drugi poród też będzie przy znieczuleniu.

      Małgosia
    • eliza582 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe-jakie wrażenia? 15.01.04, 08:29
      Cześć! Rodziłam na Solcu 13 listopada. miałam swoją położną. Byłam już 9 dni
      po terminie. Miałam tylko bóle brzucha, ale ani nie odszedł mi czop, ani nie
      pekły wody, zero rozwarcia, no może 1 cm. Położna jednak nie chciała dać za
      wygraną i skoro juz przyjechała to ppostarała się o rozwarcie do 4 cm
      (najfajniejsze było to że ból był całkiem znośny, ciężko było robić przysiady
      w skurczu, ale siła wyższa) i jedynie wtedy powiedziała że zzo ma sens. Po nim
      zazwyczaj szybko dochodzi do pełnego rozwarcia, tak było w moim przypadku i
      dziewczyny obok. Wiem, że połozna wiedziała (co starała mi się powiedzieć
      oczami), że ból znoszę fantastycznie i tak naprawdę nie potrzebuje
      znieczulenia. Ja jednak nie chciałam ryzykować, tym bardziej że po zastrzyku
      dostałam juz pół butli oksytocyny. O ile ja nie krzyknęłam ani razu, bo wogóle
      nie bolało o tyle dziewczyna obok wrzeszczała jak najeta. Położna wytłumaczyła
      że chodzi o próg bólu, który każdy ma inny. Poza dużym plastrem na plecach nie
      miałam nic. Żadnego bólu, żadnego dyskomfortu. Poród wspominam cudownie
      (pamiętaj nadal czujesz nogi, narastający skurcz) a przede wsystkim
      anestezjolog anioła Iwonę Wróbel. Jeśli Ciebie stać bierz zastrzyk przed
      porodem a nie jak inne dziewczyny językiem po porodzie. Ja minute po
      powiedziałam mężowi że chce następne dziecko, a inne dziewczyny miały ból i
      łzy w oczach i mówiły nigdy wiecej. pozdrawiam
    • aqua11 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe-jakie wrażenia? 15.01.04, 12:13
      Ja swoje pierwsze dziecko urodziłam ze znieczuleniem zewnątrzoponowym.Znieczulenie pozwoliło mi przetrwać fazę najgorszych bóli, po jego zaaplikowaniu nie odczuwąłam żadnych dolegliwości - ani bezpośrednio po, ani w późniejszym czasie. Od razu mogłam chodzić, miejsce wkłucia mnie nie bolało. Jest jednak pewne ale, i to poważne, dotyczące dziecka. Poród przebiegł bez problemów, pamiętam jednak, jak położna stwierdziła, że nieco obniżyło się tętno u dziecka, ale że to nie jest groźne. Synek dostał 10 punktów, mnie jednak zaczęła sprawa Z.O. nękać, gdyż moje w przypadku porodów dwóch koleżanek, kóre rodziły ze znieczuleniem tętno spadło u dziecka niemal zupełnie, a to był już poważny problem. Teraz jestem we drugiej ciąży, i choć byłam wielką zwolenniczką znieczulenia zewnątrzoponowego, teraz poważnie rozważam, aby jednak go nie brać. ciekawa jestem opinii innych dziewczyn, pozdrawiam
      • asiula12 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe-jakie wrażenia? 19.01.04, 22:28
        Znieczulenie - super. Mialam wywolywany porod (chodzilam z 4 cm rozwarciem i
        nic) i podobno przy oksytocynie lepiej brac znieczulenie bo bol jest spory. Moj
        porod byl blyskawiczny - 4h, ale nie wiem czy przez to moja Coreczka nie
        urodzila sie z krwiakami na twarzy. Tylko to predzej wina okystocyny i
        szybkiego porodu, niz znieczulenia. Teraz znowu jestem w ciazy i biorac pod
        uwage, ze mam tendencje do "bezbolesnego rozwarcia" boje sie, ze nie dojade na
        czas do szpitala i nie uda mi sie wziac znieczulenia. Bo znieczulenie jest ok smile
        pozdrawiam
        asia
Pełna wersja