Jak pomóc koleżance po stracie, starającej się...?

15.10.09, 11:41
Mam przyjaciółkę, która w styczniu poroniła 5 miesięczną ciążę. Bardzo to
przeżyła, ale była silna, bo chciała jak najszybciej zajść w kolejną ciążę. W
lipcu lekarz wyciął jej polipy z szyjki i mogła rozpocząć starania. Starania w
tym samym czasie zaczęłam ja i tak wyszło, że ja zaszłam od razu w ciążę, a
jej już 2 razy się nie udało. Wiem, że bardzo się tym dołuje, że życie daje
jej w kość, ale wiem też, że bardzo boi się samej ciąży, kolejnej straty, że
najlepiej by było jakby od razu miała dziecko. Wydaje mi się, że to ją
blokuje. Nie wiem jak jej pomóc.
Czy znacie jakieś sposoby na takie problemy?
Myślałam o jakiejś książce, która pomogłaby jej zamknąć ten smutny rozdział
ale wiem, że ona nie chce do tego wracać, nie chce się dołować.
Może jakieś nagrania z muzyką relaksacyjną? Coś co pomogłoby jej spojrzeć
pozytywnie na ciążę? Macie jakieś pomysły?
    • lilith76 Re: Jak pomóc koleżance po stracie, starającej si 15.10.09, 12:42
      Napiszę z autopsji.
      To może być przykre co napiszę, ale jest prawdopodobieństwo, że widok twój i
      twojej ciąży sprawia jej ból. Tak bywa sad
      Po stracie, gdy nie udaje się zajść ponownie (dwa cykle to na serio króciuteńko
      i nie ma co mówić o żadnej blokadzie), nic nie cieszy, nic nie relaksuje. A
      widok ciężarnych kobiet w otoczeniu, na ulicy, w reklamach (niemowląt też) boli.
      Koi upływ czasu albo kolejna ciąża. A od stycznia to czasem mało czasu.
      Jeśli chce zamknąc rozdział, iść do przodu, to trzeba mieć nadzieję, że jej się
      to udaje. Gorzej, gdy widać, że nie i tylko tak mówi, by zostawić ją samą z jej
      smutkiem.
      Jest książka - "O dziecku które odwróciło się na pięcie", ale skoro ona nie chce
      rozgrzebywać ran, to nie wiem. Są też zamknięte fora wsparcia, ale to ona
      musiała by chcieć grzebać się nadal w emocjach. Wychodzi na to, że nie chce.

      Możesz dać jej do zrozumienia, że zawsze jesteś obok, możecie pogadać, popłakać.
      I nie dawaj jej do zrozumienia, że najlepiej gdyby od razu zaszła w ciążę, bo
      ona to doskonale do bólu wie. Mów, że wszystko przychodzi w swoim czasie, że
      dziecko samo wybiera sobie moment przyjścia na świat. Na najpiękniejsze rzeczy
      trzeba czasem poczekać.
      • mamciulka-nikulka Re: Jak pomóc koleżance po stracie, starającej si 15.10.09, 13:32
        Dzięki za rady. Tak też właśnie jej mówię, że organizm musi być gotowy na
        kolejną ciążę, że wszystko w swoim czasie się ułoży, a niepowodzenia czasami
        wydaje się, że trwają wieczność. Wiem, że jest jej przykro, w sumie to ona sama
        namówiła mnie na ciążę, planowaliśmy z mężem za parę miesięcy, pół roku, ale w
        sumie i tak chcieliśmy, a ona cieszyła się, że fajnie będzie jak razem będziemy
        w ciąży. Teraz trochę mi przykro, jedyne co mogę zrobić to ją wspierać.
        • aanidaa Re: Jak pomóc koleżance po stracie, starającej si 27.10.09, 14:29
          masz dobre intencje
          najlepiej zrozumie ją ten, kto przeżył to co ona - może poleć jej forum
          pogadajmy na www.nasz-bocian.pl
          tam są różne przypadki, a dziewczyny cudownie się wspierają
    • mama-15 Re: Jak pomóc koleżance po stracie, starającej si 28.10.09, 15:03
      Jeśli jesteś jej prawdziwą przyjaciółka to przede wszystkim nie
      uszczęścliwiaj jej na siłę,nie romawiaj z nią w stylu"będzie
      dobrze,czas leczy rany,zjadziesz w ciąże i urodzisz zdrowe dziecko"!
      Zachowuj się "normalnie ",tak jak przed jej tragedią.Wiem co mówie,3
      lata temu zmarło mi dziecko !!!!!!!!!!!!I najgorsze było to jak
      wszyscy "życzliwi" mówili,jesteś młoda,czas leczy rany itp.."Gó...
      prawda,czas nie leczy ran,tylko czas pozwala nam wytrzymywać na
      tymswiecie.Po roku od śmierci córeczki zaszłam w kolejną ciąże i
      powiem Ci ,że jestem szczęśliwa,ale ze śmiercią córeczki nigdy się
      nie pogodzę i moje koleżanka też w tym czasie była w ciąży i jej
      dziecko na szczęście żyje,i ona nie uszczęśliwiała mnie na siłe,była
      nadal i jest moją najlepszą koleżanką-po prostu zachowywała się jak
      zawsze i Tobie życzę i proszę zrób to samo dla swojej przyjaciólki.I
      na Boga nie proponuj jej czasem muzyki rlaksacyjnej,bo to tak
      traumatycznym przeżyciu tylko pogorszy sprawę i możecie się pokłócić!
      Pozdrawiam smile
    • gato.domestico Re: Jak pomóc koleżance po stracie, starającej si 28.10.09, 17:37
      nie wiem jakie do konca macie relacje i czego Twoja przyjaciólka
      oczekuje...ale kazdy jest inny i inaczej to przezywa.
      Mnie np po nieudanym ivf strasznie wkurzaly ciagle pocieszenia,
      trzymanie kciukow, etc.Poprostu wolalam dalej normalnie zyc a nie
      wracac do tego.
      • mama-15 Re: Jak pomóc koleżance po stracie, starającej si 29.10.09, 13:30
        Nikogo nie uraziłaś smileJa miałam 7 nieudanych inseminacji i lekarze
        powiedzieli że nigdy nie zajde naturalnie w ciąży i radzili
        zdecydować się na in vitro.Ja się wkurzyłam i powiedzaiłam sobie że
        zajdę i po 4 latach się udało.I to właśnie z tego cudu urodziła się
        moja zdorwa córunia ,która potem zmarła sadWiem co tzn. jak
        ludzie "pocieszają" cię po nie udanych prubach,ja po 7 nieudanych
        inseminacjach miałam dosyć tych wszystkich "życzliwy"
        ludzi.Pozdrawiam :0
    • mojmikuniu Re: Jak pomóc koleżance po stracie, starającej si 28.10.09, 19:54
      Ja też jestem mamą Aniołkasad W styczniu zmarł mój 4-ro miesięczny synek i zawalił się mój świat.....Należę do kobiet, które po stracie dziecka natychmiast chciały być w kolejnej ciąży ale niestety nasze organizmy nieraz decydują za nas. W chwili obecnej jestem w ciąży 8 tc ale trzy miesiące temu było ciężko. Wszędzie zaczęłam widzieć kobiety w ciąży albo wózki z niemowlakami tak bardzo chciałam być w ciąży. Jakimi cudem udało mi się wyluzować i w najmniej oczekiwanej chwili udało się.... Twoja koleżanka potrzebuje Twojego wsparcia, zwykłej życzliwości. Bardzo ważne co piszą dziewczyny nigdy nie mów jej, że jest młoda, że będą kolejne dzieci, że trzeba zapomnieć itd. Zapewniam, że żadna kobieta nigdy w życiu nie zapomni o stracie dziecka choćby miała potem całe przedszkole własnych dzieci. Bądź z nią często, zabieraj ją na spacery, rozweselaj i w miarę możliwości odwracaj uwagę od tematu ciąży. Fajnie byłoby gdybyś namówiła ją do odwiedzenia forum www.dlaczego.org.pl, jest to forum dla rodziców po stracie ale nie tylko. Mi osobiście to forum i dziewczyny, które tam piszą bardzo pomogło przetrwać najtrudniejsze chwile, myślę , że dużo dało by jej gdyby porozmawiała z kobietami, które przeżyły to co ona. Pozdrawiam, Iwona.
Pełna wersja