wysokieobcasy7
22.10.09, 00:43
dziewczyny pomozcie bo mam beznadziejny dylemat...
Kilka dni temu rzad UK zdecydowal iz w przyszlym tyg od pon
rozpoczynaja szczepienie przeciwko swinskiej grypie. Jako iz
szczepionek nie wystarczy dla calej populacji to w pierwszej
kolejnosci szczepia tzw grupy wysokiego ryzyka.
I kobiety ciezarne sa na samej gorze tej grupy.
I jestem totalnie w kropce co mam zrobic..
Z jednej strony TAK bo:
- w UK swinska grypa jest b mocno rozpowszechniona a wiec i ja mam
duze szanse na jej potencjalne zalapanie ie starsza corka (3) chodzi
do przedszkola, mlodszy synek (1) chodzi na rozne zajecia dla
maluszkow czyli nie da si euniknac miejsc publicznych
- jesli zachoruje to bede sobie wyrzekala ze nie wzielam szczepionki
- wszedzie trabia iz zlapanie choroby u ciezarnej grozi bardzo
powaznymi konsekwencjami dla obu matki i dziecka (bylo juz kilka
przypadkow smierci..)
Z drugiej na NIE bo:
- jesli nawet zwykla szczepionka przeciw grypie jest w czasie ciazy
niedozwolona/ niebezpieczna to co dopiero ta przeciwko siwnskiej?!
- tak naprawde nikt nie wie jakie niebezpieczenstwo moze ta
szczepionka spowodowac dla nienarodzonego dziecka bo jeszcze zadna
kobieta w ciazy po tej szczepionce dziecka nie urodzila. boje sie iz
moze ona spowodowac jakies negatywne nieodwracalne zmiany dla
plodu... boje si eksperymantowac na sobie i malenstwu..
I takie bledne kolo mam w glowie...
dziewczyny pomozcie- co byscie zrobily na moim miejscu? moze mi
wasze wypowiedzi pomoga w podjeciu decyzji...
I jeszcze jedno- czy dobrze rozumiem ze szczepionka to malutkie
ilosci bakteri danej choroby (swinskiej grypy w tym przypadu)? Jesli
tak to przeciez one moga okazac sie na tyle silne ze zaatakuja plod
albo np moj uklad odpornosciowy (jest obecnie b oslabiony) sobie z
nimi nie poradzi i zachoruje..
Az niedobrze mi sie robi od tego wyboru.. tak zle i tak niedobrze..
moja intuicja mowi mi na NIE natomiast moj rozsadek mowi mi na TAK..
aha, jestem w 12 tyg ciazy.
dziekuje Ewa