Mój synek ma wrodzoną wadę serca...

16.01.04, 14:33
Dwa tygodnie temu trafiłam na USG, podczas którego okazało się, ze w sercu
mojego dziecka wykryto nieprawidłowości. Doktor zasugerował konsultację z
profesorem zajmującym się wadami wrodzonymi wykrytymi u płodu. We wtorek
rano zostałam przyjęta na oddział do CZMP, gdzie wykonano Echo serca mojego
dziecka i potwierdziła się wcześniejsza diagnoza.
Rozpoznano zwężenie zastawki aortalnej, czyli zwężenie ujścia tętniczego
(med. stenozę aortalną). Jest to wada serca, która polega na zmniejszeniu
się otworu zastawki znajdującej się na granicy lewej komory serca i aorty.
Lewa komora musi się kurczyć coraz mocniej, żeby wypchnąć krew do aorty. W
konsekwencji powstała dysproporcja spowodowana przerostem przeciążonego
mięśnia lewej komory serca. Jestem w 33 tyg.ciąży. Za dwa tyg. mam się
stawić z powrotem na badanie kontrolne stanu serca mojego dziecka.
Na szczęście jestem pod dobrą opieką specjalistów zajmujących się wadami
wrodzonymi wykrytymi u płodu i ta świadomość trzyma mnie przy zdrowych
zmysłach.
Wszystko zależy od stanu dziecka po urodzeniu..jak sobie będzie radziło z
oddychaniem zaraz po porodzie. W razie konieczności zostanie podłączone pod
respirator.. później w zależności od kondycji przeprowadzają zabieg
pozainwazyjny w postaci wpuszczenia pąpki przez aortę udową, któa rozszerza
zwapniałą zastawkę i spełnia jej funkcje. W razie konieczności - operacja
serca.
Czy któraś z Was spotkała się z tego typu wadą?

Marta.
    • jagonia Re: Mój synek ma wrodzoną wadę serca... 16.01.04, 15:37
      Martusiu, napewno wszystko ułoży się pomyślnie. Ja jako dziecko (w sumie juz
      nastolatka - ok. 15 lat) miałam problem z sercem i leżałam kilkakrotnie na
      oddziale kardiologicznym. W tym szpitalu operowali na serce nawet wczesniaki
      urodzone z "dziurą" w sercu i większość z nich opuściła szpital jeszcze przede
      mną (mimo, ze ja nie miałam operacji). Poza tym wada o której piszesz należy do
      tych mniej groźnych i skomplikowanych. Nawet jezeli dojdzie do operacji (a
      wcale nie musi) to będzie to stosunkowo prosty zabieg (choć operacja serca to
      brzmi strasznie...) Tak wiec nie martw sie na zapas i ciesz się, ze zostało to
      zdiagnozowane już w ciązy. Po pierwsze po porodzie pomoze to lekarzom od razu
      podjąć właściwe dzialania, poza tym nie będą oni np: zwlekać z cc jezeli poród
      naturalny będzie się przedłużał (co często robią).
      Najgroźniejsze są wady serca nie wykryte przed urodzeniem. Dzieci nie są po
      urodzeniu zbyt szczegółowo badane pod katem pracy serca i w zwiazku z tym
      czesto trafiaja do szpitala, gdy jest już bardzo źle...

      Jagoda
      • martushka79 Re: Mój synek ma wrodzoną wadę serca... 16.01.04, 21:55
        Dziękuję Ci bardzo za ciepłe słowa pocieszenia. W takich momentach, kiedy nie
        do końca wie się na czym się stoi, takie słowa znaczą naprawdę wiele...
        Mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze i lekarze zastosują odpowiednie środki
        zaraz po urodzeniu się maluszka. Liczę na pomoc ze strony lekarzy, pod których
        opieką na szczęście się znaleźliśmy i którzy w porę wykryli nieprawidłowości..
        Życzę Ci wszystkiego dobrego i jeszcze raz dziękuję.
        Pozdrawiam ciepło, Marta i Maxym.
        • aniutek Re: Mój synek ma wrodzoną wadę serca... 16.01.04, 22:38
          Zycze Tobie Marto wszystkiego dobrego, nie potrafie niestety pomoc w zaden sposob ale wiedz,ze
          cieplo o Tobie i malcu mysle.
          Powodzenia, strach ma wielkie oczy, zobaczysz bedzie dobrze smile
          • martushka79 Re: Mój synek ma wrodzoną wadę serca... 17.01.04, 13:47
            Dziękuję... i pozdrawiam gorąco.
            Marta i Maxym.
    • kj74 Re: Mój synek ma wrodzoną wadę serca... 17.01.04, 17:08
      Marta wszystko będzie ok. Nie martw się na zapas, bo dzidziusiowi się udzieli.
      Daj znać, jak będziecie po badaniu kontrolnym.
      Buziaki
      kj
      • martushka79 Re: Mój synek ma wrodzoną wadę serca... 18.01.04, 20:10
        Dzięki Kasiu, odezwę się jak będę już po..

        Pozdrawiam, Marta i Maxym.
    • mip1 Re: Mój synek ma wrodzoną wadę serca... 20.01.04, 12:43
      Marta,
      dziękuj Bogu, że już teraz lekarze i Wy wiecie o wadzie serca Waszego dziecka.
      Moja ciąża wyglądała całkiem normalnie, jednak po urodzeniu wystąpiły wielkie
      problemy z oddychaniem dziecka, rozdęło się płuco i lekarze załamywali tylko
      ręce nie wiedząc co jest grane. Nie mieszkam na prowincji, ale W Trójmieście,
      gdzie podobno jest całkiem niezła akademia medyczna. Niestety nikt nie potrafił
      powiedzieć co jest mojemu dziecku i proponowano jedynie wycięcie płuca, aby
      zrobić miejsce w klatce piersiowej. Nie wiem skąd mieliśmy tyle siły, aby na
      własne żądanie zabrać Maksa i spowodować przelot śmigłowcem do CZD do Warszawy.
      Diagnoza przeciągała się do 3 miesięcy, codziennie badanie, kłucie itp, ale
      skończyło się dobrze, oczywiście operacją, ale udaną. To była bardzo rzadko
      spotykana wada serca, która w Europie występuje tylko w kilku przypadkach.
      Synek jest fajnym, zdrowym 3 latkiem. Gdyby wiadomo było o wadzie już przed
      porodem zaoszczędzilibyśmy mu pół roku cierpień i pobytu w szpitalu.
      Trzymaj się specjalistów, którzy wydają się być sensowni, Twoje dziecko po
      porodzie od razu będzie pod kontrolą specjalistów kardiologów i nie dopuszczą
      oni, aby coś złego mu się stało. Trzymaj się mocno. Pod koniec marca urodzę
      drugiego synka, wszystkie badania echo wydają się być prawidłowe (robiłam je w
      W-wie), ufam,że będzie dobrze. Pozdrawiam. Monika
    • anieszka76 Re: Mój synek ma wrodzoną wadę serca... 20.01.04, 16:18
      Witam Cie martushka79... nie martw się napewno jesteś pod dobrą opieką i Twój
      dzidziuś także, napisz mi na priv kto się Tobą zajmuje... ja także miałam
      robione echo serca dzidziusia przez specjalistkę ds genetyki z CZMP, zresztą
      leżałam tam w tamtym roku w kwietniu na patologii ciąży i nie narzekałam na
      opiekę (dodam, że nie płaciłam za nic). ...
      Pozdrawiam Cie serdecznie i życze Wam wszystkiego dobrego...
    • gosia.mama.wojtusia Re: Mój synek ma wrodzoną wadę serca... 20.01.04, 18:02
      cześć Martusia,nie potrafię pomóc bo nigdy się z niczym podobnym nie
      spotkałam,ale bede myślec i modlić się o Wasze zdrówko,ja wiem ,że to łatwo
      powiedzieć jak samemu się tego nie doswiadcza ale z dwojga złęgo to lepiej ze
      wykryli to teraz i wiedzą jak postępowac jak dzidzia przyjdzie na
      swiat,wszystko bedzie w pogotowiu w razie czego niż by dzidzia się urodziła i
      dopiero lekarze robili by badania co i jak ,wiadomo,że u takiego maluszka
      każda minuta jest cenna,Będe trzymac za Was kciuki,pozdrawiam cieplutko-Gosia
Pełna wersja