CZERWCÓWECZKI 2004

    • marta.28 Witam inne CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 12:09
      Mam termin na 16 czerwca. Dzisiaj ide na USG moze sie pokaże. Na razie mam
      tylko imię dla dziewczynki Aleksandra. W 18 tygodniu zaczęło mnie smyrać a
      teraz w 23 to już kopie pełną parą. Jak za długo to się zastanawiam co robi,
      ale czyję też jek się tylko przektręca z boku na bok, czy jak ma czkawkę, albo
      tylko mizia. Wiele z was narzeka na ceny, jest możliwość kupienia przez
      internet używanych (wiadomo, któtko) rzeczy dla dzieci bardzo tanio i firmowe,
      trzeba tylko sobie coś wcześniej upatrzyć (np. www.allegro.pl)
      • bourgeonek Re: Witam inne CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 12:42
        Witam czerwcoweczki. Ja jestem z przelomu termin na 2 lipca, ale wiem z
        autopsji, ze pewnie bedzie to czerwiec. Wiem, bo jestem recydywistka. Moj synek
        Kajtek ma prawie 17 miesiecy.
        Teraz spi, ale pewnie zaraz sie obudzi i znoe nie spoczne do wieczora wink
        Nie mialam czasu czytac waszych postow, ale zaraz to zrobie.
        Jestem z Warszawy. Rodzilam Kajtka na Zelaznej i drugie tez na pewno bede tam
        rodzic.
        Jeszcze nie wiadomo czy to On, czy Ona. Mam USG za dwa tygodnie i mam nadzieje,
        ze sie dowiemy. W sumie nie wiem co bym chciala, no moze dla odmiany i dla tych
        wszystkich slodkich sukienek dziewczynke, ale z drugiej strony braciszek dla
        Kajtka tez bylby OK.
        Poza tym czuje sie b. dobrze, choc z drzeniem serca mierze cisnienie - w
        pierwszej ciazy mialam za wysokie i pare razy ladowalam na patologii.
        Jedno jest pewne - nie oszczedzam sie wcale, nie leze, nie spie w ciagu dnia i
        no i dosc czesto nosze moje 10 kg szczescia na rekach.
        Gdybyscie mialy jakies pytania, co do porodu, szpitala i innych sluze pomoca.

        Na razie pozdrawaiam,

        Bourgeonek, mama Kajtka (23.09.2002) i ? 02.07.2004
        • aka_78 Re: Witam inne CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 14:28
          to ja chetnie sie dowiem czegos wiecej o szpitalu i o przyszpitalnej szkole
          rodzenia (bo chyba maja?)
          z najwazniejszych pytan to, czy mozna miec "jedynke"?
          do tej pory myslalam o Solcu, ale brudne lazienki zdecydowanie mnie
          zniechecaja... czy na Zelaznej jest lepiej pod tym wzgledem?
          Polecasz jakiegos konkretnego lekarza/polozna?
          • matizka CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 15:03
            Hej,

            widzę, że jako jedna z nielicznych nie ogłosiłam tego jeszcze światu, że
            będziemy mieć dziewczynkę, Emilkę i termin 10 czerwca z OM, 17 z USG (z
            wszystkich USG wychodzi, że później niż 10 -tego, choć daty są różne).

            A teraz jestem na etapie szukania szkoły rodzenia z Karowej, która byłaby w
            weekendy... Coś nie mogę znaleźć.

            Pozdrawiam brzuszki,

            M.
            • la_lunia Re: CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 15:52
              hej matizka
              my wczoraj z mezem tez patrzylismy w kalendarz i padlo na EMILKE lub na NATALKE
              ale kto wie co bedzie pozniej? smile
          • bourgeonek Re: Witam inne CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 20:59
            Na porodowce na Zelaznaj jest 5 albo 6 jedynek i jedna dwojka. Teoretycznie za
            jedynke sie placi (bodaj 500 zl), ale jesli nie chcesz placic, a zaczniesz
            rodzic, a dwojka bedzie zajeta, to rodzisz za darmo.
            Cala Zelazna jest po remoncie. Lazienki czysciutkie, prysznic, panie sprzataja
            ca chwila.
            Ja rodzilam z polozna (1350 zl). Niestety moja Gosia tez zaszla w ciaze i nie
            bedzie przyjmowala mojego drugiego porodu. Ale jesli nie chcesz placic za
            polozna na wylacznosc, to naprawde WSZYSTKIE sa mile i kompetentne - na
            Zelaznej sa wysokie wymagania co do personelu.
            Jesli chodzi o lekarza, to moj lekarz prowadzacy obie ciaze pracuje tylko w
            Centrum Damiana, a ja o porodzie tam nawet nie chce slyszec. Tak wiec rodzilam
            bez lekarza. Tak naprawde to najwazniejsza podczas porodu jest dobra, fachowa
            polozna, a ie lekarz. Mimo to b. milo wspominam pana doktora Warzechowskiego,
            ktory pracowal na patologii i na porodowce. Nie wiem, czy jeszcze tam jest.
            Niedlugo rodzi moja kolezanka z polozna polecona przez moja Gosie - dam znac
            jaka jest.
            Jesli chodzi o szkoly rodzenia, to z tego co wiem Zelazna nie prowadzi, ale
            jest kilka akredytowanych przy szpitalu szkol. Wszystko jest na stronie
            szpitala sw. Zofii - niestety adres jest jakis nielogiczny i nie pamietam.
            Czy zamierzacie znieczulac sie podczas porodu?
            Czy chcecie oddac krew pepowinowa do banku krwi?

            Pozdrawiam,

            Bourgeonek

            P.S. O Solcu nie slyszalam zbyt pochlebnych opinii
    • kaktus22 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 15:20
      Witam,
      Odpowiadam na pytanko: termin 16.06.04 - chłopiec no i chyba KACPER !!!
      No to czerwcóweczki brniemy do przodu, ale jeszcze duuużo zostało. Ja to bym
      już chciała,żeby był czerwiec i żeby maleństwo się ,już urodziło!
      Na razie moja mama zaczęła po trochu kompletować ubranka, ja na razie nic nie
      kupuje, chociaż oglądam zwłaszcza wózki.
      Na razie siedzę w domu na zwolnieniu i chyba jeszcze trochę posiedzę, aż ta
      zima minie...
      Czuję się grubasem, dużo przytyłam nawet nie wiem ile bo się nie ważę - chyba
      ze strachu, ale przybyło mi z 10 kg.
      Pozdrawiam serdecznie i czekam na nowe wieści o was i maleństwach.
      Kaktus
      • ksas Re: CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 15:37
        no to widze,ze jestem pierwsza!!! chronologicznie! jesli chodzi o termin...smile
        moja Pola jest juz taka duza,ze jak kopnie to az mnie wykreca na druga strone!
        ale w sumie nieczesto mnie atakuje! grzeczna malutka... ajesli chodzi o wozek
        to calkiem mi sie podoba Implastu driver3xl,a najbardziej to mutsy!! jest
        odlotowy,ale cena mnie troche studzi,bo komplet kosztuje prawie 3000 tys pln
        pozdrawiam i do nastepnego razu
    • amoran Re: CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 16:47
      Witam wszystkie przyszłe mamy z czerwca. Ja bardzo często zaglądam na forum,
      ale niestety nie zawsze mogę pisać (zaglądam w czasie pracy). Według ostatniej
      miesiączki termin mam na 21 czerwca (OM 14 września). Według ruchów na 10
      czerwca. W piątek byłam na USG i Bąbel ma juz 21 tygodni od zapłodnienia.
      Wyliczyłam sobie, ze poród będzie właśnie około 10 czerwca. A jak to u Was
      wygląda, też macie aż takie wahania?

      Od miesiaca czuję się dobrze, brzuszek coraz większy. Nie wiemy czy to będzie
      dziewczynka czy chłopiec, bo dzieciątko zakryło swoją tajemnice. W zasadzie się
      ucieszyłam. to jest nasze pierwsze dziecko, więc póki co jest nam obojętne.
      Czuję się dobrze i pracuję. Najgoprsze były pierwsze miesiące.

      Mamy już kupiony wózek, bo trafiła nam się okazja. Uzywany przez dziecko pół
      roku wygląda jak nowy. W sklepie taki kosztuje 1500 zł, a my kupiliśmy od
      znajomego za 600. Ciuszki będę miała od rodzeństwa, pewnie tez coś jeszcze
      kupimy. Łóżeczko też już mamy od mojej siostry.

      Pozdrawiam gorąco wszystkie e-mamy.

      Ania i 23 tygodniowy Bąbelek (wg ostatniej miesiączki)
    • mara_28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 18:44
      Witam Mamusie czerwcowe i nie tylko pojawiła sie między nami bowiem lipcowa
      mamusia , a w związku z tym, że tak ładnie i dużo pisze, to myślę że nie ma
      problemów by ją dopisać do listy::smileWitam bourgeonek. Czuję się chyba
      niepisanym administratorem tej listy i mając na uwadzę odpowiedzialność jaka na
      mnie ciążysmilejuż ją uzupełniam.Widzę również że pojawiła się moja imienniczka i
      chyba rówieśniczka czyli marta.28. Jeśli tak to bardzo mi miło-przyjemny zbieg
      okoliczności, tym bardziej że i termni porodu zbliżony-róznica tylko 3 dni.
      Pozdrawiam więc tak czy tak ciebie marto.28 Ja postanowiłam iść na zwolnienie
      na pięć dni od dzisiaj, gdyż stwierdziłąm że musze odpocząć,gdyż od początku
      ciąży nie miałam wolnego,nawet nie chciałam-taka ze mnie niepoprawna
      pracoholiczka.Musze chyba też mieć kilka dni do przyzwyczajenia się z myślą, że
      mój chłopczyk okazał się dziwewczynką.czuję się troszkę winna teraz wobec mej
      dzidzi, bo tak strasznie chciałam mieć chłopca że nie myśłałam nawet o
      dziewczynce. Teraz to muszę jej jakoś wynagrodzić i pochodzić z moim brzusiem
      na spacerki i dużo,dużo rozmawiać.No to do napisania a oto lista:

      ksas- termin porodu 02.06. Pola
      kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
      anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania
      tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia
      aka_78- termin porodu 08.06. - Kasia
      verbena- termin porodu 08.06. Hania
      matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
      la_lunia - termin porodu 09.06., dziewczynka o imieniu-?
      werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....??
      matizka- termin porodu 10.06 Emilka
      katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
      kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
      marta.28 - termin 16.06.płeć?imię dla dziecka?
      aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
      mara_28-termin porodu 19.06. Wiktoria
      nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
      amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
      kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
      24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka?
      reni28- termin porodu 27.06; płeć?imię dla dziecka?
      kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
      fay- termin porodu 27.06.-płeć?imię dla dziecka?
      martekj.- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
      michalinkaa- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
      kasik81- termin porodu 28.06. Mateusz lub Weronika
      dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      ikik- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      bourgeonek- 02.07.płeć?imię dla dziecka?

      evita33-termin porodu?płeć?imię dla dziecka?


      • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 21:12
        Bardzo dziekujemy za umieszczenie na liscie smile
        Jeszcze jedna rada (o ile mnie zaraz stad za te wymadrzania nie przepedzicie
        wink) - jesli mozecie to idzcie na zwolnienie jak najszybciej sie da - pierwsza
        ciaza to tak cudna sprawa, ze naprawde warto sie nia rozkoszowac i co tu dozo
        gadac, rozpieszczac sie do bolu. Potem to juz beda inni do rozpieszczania.
        Poza tym, sa rzeczy wazne i wazniejsze - praca moze zaczekac (wiem, ze sa
        ciezkie czasy), a Wasze i malucha zdrowie jest najwazniejsze.
        Poza tym sprobujcie spac za do bolu i zawsze kiedy Wam sie zachce - to naprawde
        ostatnie takie chwile, przed dlugimi latami krotkiego i lekkiego snu.
        Zaczynam sie czuc jak "ciotka dobra rada".

        Pozdrawiam,

        Bourgeonek
        • matizka Re: CZERWCÓWECZKI 2004 16.02.04, 22:01
          Hej dziewczyny,

          la_luniu Natalka też fajne - mnie się Emilka podoba, bo niby oryginalne (mniej
          niz Julek, Zuzanek i Natalek właśnie), ale nadal zwyczajne. Te powyższe też mi
          się bardzo podobają.

          Ksas - ja też patrzyłam na Implast - wolałabym co prawda 4XL jakoś trójkołowce
          do mnie nie trafiają, ale może wiesz co to znaczy , że tylna oś ma szerokość 60
          cm(podają ten wymiar w nawiasie)- szczerze mówiąc jeśli to zwykła szerokośc to
          wzek jest dosyć duży po złożeniu

          Fajna ta nasz lista

          pa, pa

          M.
        • matizka taki pomysł dla czerwcóweczek 16.02.04, 22:03
          Hej raz jeszcze,

          ja to teraz jetem na etapie szukania szkoły rodzenia i szpitala (moze gdzieś
          spotkałyście moje wątki) i tak mi przyszło do głowy, że może byśmy się
          podzieliły tym na co się już zdecydowałyśmy.

          ja jutro jadę na karową wywiedzieć się więcej - przez telefon nie bardzo się
          mogłam dogadać.

          M.
          • evita33 Re: taki pomysł dla czerwcóweczek 16.02.04, 22:42
            Dzięki za listę. U mnie termin ok 15 czerwca. Płeć jeszcze nieznana. Ale po usg
            dam znać
            • donka77 Re: taki pomysł dla czerwcóweczek 16.02.04, 23:52
              Troszkę mi było smutno, że Marta nie dopisała nas do listy ale potem
              spostrzegłam, że odpisując na list wybrałam jakiś z wcześniejszą datą i chyba
              nikt nie zauważył naszego pisaniawink a nasz termin to 21 czerwca na urodziny
              Tatusia, płeć bardzooo żeńska a imię Amelia
              pozdrawiam ciepłosmile
              • marta.28 Czerwcóweczki 17.02.04, 10:38
                Byłam wczoraj na USG i termin porodu przesunął sie na 19 czerwca,
                prawdopodobnie dziewczynka, więc zostaję przy Oli. Dziękuję za umieszczenie
                mnie na liście moja imienniczko i rówieśniczko. Ja też jestem na zwolnieniu, bo
                w 20 tygodniu miałam skurcze i trafiłam na patologię, więc teraz wszyscy
                nademną skaczą i o powrocie do pracy nie ma mowy. Już nie mogę doczekać się
                wiosny a WY.
                • mausi12 Re: Czerwcóweczki 21.02.04, 23:33
                  Hej!
                  Ja mam termin na 18 czerwca.Nie moge sie juz doczekac!
                • hamaliel Re: Czerwcóweczki 19.03.04, 10:44
                  czescsmile)
                  U nas wiosna na całego i koniec 29 tyg. Termin mam 6.06, niestety nie wiem jaką
                  płec bedzię miał mój Koptaś, ponieważ malec postanowił się nie ujawniać no i
                  sprzęt do usg w gabinecie gina jest nienajlepszej jakości. Chyba jestem wyrodną
                  matką bo już razem z mężem i całą resztą rodziny mówimy dzidziaka Igorek, ale
                  mam nadzieję wybaczy nam jak będzie kobietką smile. (Miriam). Jesteśmy właśnie na
                  etapie kupowania wózka, rzeczy potrzebnych do szpitala, itp. A ja coraz
                  bardziej boję się może nie samego porodu, ale tego co będzie potem. Chyba za
                  dużo się naczytałam.
                  Pozdrawiam wszystkie czerwcowe mamy.
                  Kinga i Igorek (Miriam)
          • aka_78 szpital/szkola rodzenia 17.02.04, 13:09
            Ja tez utknelam na tym etapie...
            Waham sie caly czas, czy wybierac szkole przyszpitalna czy taka blizej domu
            poza tym bardzo mnie moj szef (!) namawia na Karowa, do ktorej osobiscie nie
            jestem przekonana z uwagi na ilosc porodow.
            No ale z drugiej strony jest to jeden z dwoch warszawskich szpitali, w ktorych
            zaopiekuja sie noworodkiem "w razie czego" (odpukac, oczywiscie).
            Zalezy mi na jednoosobowym pokoju, ale wydaje mi sie, ze akurat na Karowej to
            kaza sobie slono za taki luksus zaplacic... ech, zycie smile))

            Co do zwolnienia, to tez sie wybieram, bo w pracy panuje grypa i nie mam ochoty
            narazac Kasi na chorobe!
            • anust Re: szpital/szkola rodzenia 22.02.04, 15:06
              Ja nie mam problemu z podjęciem decyzji, bo mamy tylko 1 szpital gin-poł smilei
              tylko tam jest prowadzona szkoła rodzenia.Na szczęście załapię się na "po
              remoncie",kiedy warunki są bardzo dobre a w czasie zajęć w szkole oprowadzają
              położne po szpitalu i wszystko pokazują co gdzie i dlaczego.Może jest tu jakaś
              recydywistka z Opola(z ostatnich 3lat),która by cos opowiedziała.Nie mogę
              doczekać się wiosny i ciepełka, dosyć mam kurtek, czapek itp a mały kopie i
              kopie...
              Aneta i 25tyg Maciuś(na 60%)smile))
              • aka_78 Re: szpital/szkola rodzenia 23.02.04, 14:07
                jak to na 60%?? jak bylo widac, ze Macius, to musi byc Macius!!! smile)
          • werata Re: taki pomysł dla czerwcóweczek 18.02.04, 11:30
            A my wybraliśmy juz szkołę rodzenia, zaczynamy w przyszłym tygodniu.
            Wybraliśmy szkołę z jogą, nie przy szpitalu.
            Mam nadzieję, że będzie nam się podobało.
            Ale decyzję się podjemuje po pierwszym spotrkaniu, więc jeszcze możemy zmienić
            zdanie.
            Pozdrawiam wszystkie czerwcóweczki!

      • olenkawj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 16:04
        Witam wszystke mamusie i melduję się; termin na 23 czerwca! Dzidzia kopie juz
        lagodnie acz wytrwale; kto dokładnie mnie kopie, jeszcze nie wiem ale sie
        wkrotce dowiem smile). Kochane, zycze wszystkim jak najwiecej usmiechu i samych
        pogodnych myśli; nie martwmy sie niczym na zapas i cieszmy się tym niesamowitym
        czsem w życiu. Ha, coz, pracuje nad sobą i widac wyniki, mialam do tej pory
        tylko 2 kryzysy zakonczone fontanną łez... smile). A jak wasze nastroje?
        Pozdrawiamy cieplutko
        Ola i Misiulek Jeszcze Incognito
        • amoran Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.02.04, 10:07
          Witam w deszczowy poranek (może tylko w Poznaniu pada).

          Wczoraj zapisałam się do szkoły rodzenia i od 1 marca będziemy z męzem chodzić
          2 razy w tygodniu (spotkania z lekarzami i ćwiczenia). Cały kurs trwa 2
          miesiące. Szkoła jest przy szpitalu na Polnej w Poznaniu, w którym to chcemy
          rodzić. Koszt 300 zł i zniżka na poród rodzinny 50%.

          Moja waga wyjściowa była 54/170, teraz ważę około 58,5-wzrost nie uległ
          zmianie wink Jestem w 23,5 tygodniu ciąży.

          Nie wiemy jakiej płci będzie nasze Maleństwo. Wybrane imiona to Joanna i Jaś
          albo Mateusz-trawają dyskusje z mężem.

          Pozdrawiam Wszystkie mamy serdecznie

          Ania
    • mara_28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 11:32
      To ponownie ja:smileSorki Donka77, że cię ominęłam, ale rzeczywiście było to li i
      wyłącznie moje niedopatrzenie.Widzę Marto.28, że coraz więcej mamy współnego-
      nawet terminsmileCiekawe skąd jesteś?Cieszę się, że u was mamusie wszystko w
      porządku, no i widze już u niektórych ostre przygotowania. Ja zapisuję się do
      szkoły rodzenia w następnym tygodniu- na szczęście jest za darmo, choć nie
      gwararntują takich pewnie wspaniałości typu ćwiczenia z elementami jogi, ale
      coż. Jestem z Płocka, a póki ci tu choć nie dotarły może nowości dla mam w tym
      kierunku np. brak zorganiozwanej gimnastyki, ale przynajmniej jest tanio.
      Oglądałam też wózki - podobał mi sie Implast driver ale jak zobaczyłam jakie
      wspaniałości dla dzidzi pod względem wygody posiada peg perego na stelażu Velo,
      to w nim się zakochałam choć nie jest tani i pewnie poszukam czegos
      alternatywnego. no to do napisania,pozdrawiamsmile a oto uzupełniona lista;

      ksas- termin porodu 02.06. Pola
      kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
      anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania
      tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia
      aka_78- termin porodu 08.06. - Kasia
      verbena- termin porodu 08.06. Hania
      matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
      la_lunia - termin porodu 09.06., dziewczynka o imieniu-?
      werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....??
      matizka- termin porodu 10.06 Emilka
      katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
      evita33-termin porodu 15.06płeć?imię dla dziecka?
      kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
      aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
      marta.28 - termin 19.06. Ola
      mara_28-termin porodu 19.06. Wiktoria
      donka77- termnin porodu 21.06 Amelia
      nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
      amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
      kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
      24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka?
      reni28- termin porodu 27.06; płeć?imię dla dziecka?
      kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
      fay- termin porodu 27.06.-płeć?imię dla dziecka?
      martekj.- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
      michalinkaa- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
      kasik81- termin porodu 28.06. Mateusz lub Weronika
      dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      ikik- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      bourgeonek- 02.07.płeć?imię dla dziecka?

      • la_lunia zglaszam sprzeciw :)) 17.02.04, 11:43
        moj termin porodu to 6 czerwca smile)

        dziewczyny napiszcie jak wasza waga - u mnie wyjsciowo 60/165 a obecnie 69 kg sad
        • mara_28 Re: zglaszam sprzeciw :)) 17.02.04, 11:57
          Juz spieszę z usunięciem wadliwej daty. U mnie sytuacja wagowa jest nastęoująca-
          wyjściowo 49,5/165 obecnie 54smilepozdrawiam

          ksas- termin porodu 02.06. Pola
          kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
          anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania
          tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia
          la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
          aka_78- termin porodu 08.06. - Kasia
          verbena- termin porodu 08.06. Hania
          matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
          werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....??
          matizka- termin porodu 10.06 Emilka
          katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
          evita33-termin porodu 15.06płeć?imię dla dziecka?
          kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
          aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
          marta.28 - termin 19.06. Ola
          mara_28-termin porodu 19.06. Wiktoria
          donka77- termnin porodu 21.06 Amelia
          nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
          amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
          kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
          24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka?
          reni28- termin porodu 27.06; płeć?imię dla dziecka?
          kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
          fay- termin porodu 27.06.-płeć?imię dla dziecka?
          martekj.- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
          michalinkaa- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
          kasik81- termin porodu 28.06. Mateusz lub Weronika
          dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
          ikik- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
          bourgeonek- 02.07.płeć?imię dla dziecka?
          • bourgeonek Re: zglaszam sprzeciw :)) 17.02.04, 12:18
            Czesc czerwcoweczki,
            Mam propozycje, niestety tylko dla mam warszawskich. Co byscie powiedzialy na
            spotkanie w realu, oczywiscie jak sie zrobi cieplej?
            Do tej pory mam znajome z forum wrzesien-pazdziernik 2002 - razem chodzimy na
            spacery, na basen, itp.
            Napiszcie, czy mialybyscie ochote.

            Pozdrawiam,

            Bourgeonek
        • werata Re: do la_luni 18.02.04, 11:33
          No to witam w klubie!!!
          Wyjściowa waga i obecna ta sama, co u Ciebie!
          Jestem gruba jak smok/kloc/wieloryb.
          Ale przyznaję: mam taką chęć na słodycze, mniam, mniam
          Jak z tym walczyć ?
          sad(((((((((
          • la_lunia Re: do la_luni 18.02.04, 12:09
            ja tez mam ciagle ochote na ciacha
            a na doidatek kolega z pokoju rozpieszcza mnie i przynosi mi batoniki,
            paluszki - dla zdrowia dzidziusia
            lezy batonik od rana - juz dawno bym go schrupala ale staram sie jak moge
            a pupa rosnie - wczoraj waga 69 kg a dzis rano brzuch 93-94 cm
            jak smok to my dopiero bedziemy smile
        • anust Re: zglaszam sprzeciw :)) 22.02.04, 15:16
          Ja jestem tylko 2 dni przed tobą(z planowanym porodem)ale dalej jesli chodzi o
          wagę (może to w związku z tym że kto wcześnie wyjdzie dalej zajdziesmile)Ważyłam
          sobie 62-63kg/170cm jeszcze w ostatnie wakacje a dziś ważyłam się rano i
          niestety 73 kgsad( i nie chciało być inaczej.Ile można przytyć przez 3 mce
          jeszcze?
          Miałam nadzieję zmieścić się w 13-14 kg przez cała ciąże...
          Aneta i Maciuś
          • aka_78 Re: zglaszam sprzeciw :)) 23.02.04, 14:08
            "Ile można przytyć przez 3 mce jeszcze?"

            obawiam sie, ze duzo, bo wtedy nasze dzidzie najszybciej rosna...
            • anust Re: zglaszam sprzeciw :)) 29.02.04, 14:50
              kurde, ale pociechasmile)
          • la_lunia Re: zglaszam sprzeciw :)) 24.02.04, 08:44
            > Ja jestem tylko 2 dni przed tobą(z planowanym porodem)ale dalej jesli chodzi
            > o wagę (może to w związku z tym że kto wcześnie wyjdzie dalej zajdziesmile)
            Ważyłam
            > sobie 62-63kg/170cm jeszcze w ostatnie wakacje a dziś ważyłam się rano i
            > niestety 73 kgsad( i nie chciało być inaczej.Ile można przytyć przez 3 mce
            > jeszcze?
            > Miałam nadzieję zmieścić się w 13-14 kg przez cała ciąże...

            jak to milo czytac ze ktos tyje podobnie jak i ja smile
            oczywiscie marwtie sie, ze moze troche za duzo ale tez sie zastanawiam ile
            jeszcze do konca?
            i mysle, ze skoro teraz na plusie a do konca 3 m-ce a dzidzius urosnie jeszcze
            z 3 kg wiec te 3 napewno bedziemy mieli jeszcze na plusie
            no i do tego napewno dojdzie jeszcze woda! (teraz nam sie jeszcze chyba tak
            mocno nie zbiera), tluszcz itd
            chyba mezowi sie nie przytylam pod koniec ile przytylam sad
            • anust Re: zglaszam sprzeciw :)) 29.02.04, 14:55
              no dobra niech będzie 16...ale pochwalimy się całym przyrostem w czerwcu?smile)
      • kata74 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 13:38
        wyjściowa 55,5 kg obecnie 61,5 kg. Czytałam gdzieś o "zasadach przytycia" ale
        nie moge się doszukać. Może któras z was wie jak to sie rozkłada na tygodnie -
        pamietam tylko że w ostatnich 2-3 tygodniach nie powinna waga wzrastać. a kiedy
        najbardziej idzie w góre??
        Kasia (25 tydz. )
        • reni28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 14:11
          cze polecam stronę www.noworodek.pl w dziale kalkulatory jest opis ile powinno sie przytyć w ciąży przy swoim wzroście.
      • reni28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 14:03
        Witam wszystkie przyszłe mamusie. Moja dzidzia zaczyna coraz mocniej o sobie dawać znać. Szczególnie, gdy leże na plecach. Jej niektóre ruchy są naprawdę dobrze wyczuwalne widać to po powłokach brzusznych jak się podnoszą i opadają w jednym miejscu. Ma też nieraz okresy, kiedy jest za spokojna i mamusia się już martwi czy wszystko Ok. Rozglądałam się już za wózkami bo chyba będę kupować wcześniej ze względu na wprowadzenie tego 22 vatu od maja. Upatrzony mam peg-perego Atlantico ?bo jest szeroki, albo Implastu 4xl nowy model. Na USG idę za tydzień więc może w końcu okaże się co będzie. I czy z dzidzią wszystko Ok. pozdrawiam. A cha moja waga wyjściowa to 53 obecna 58 w 21tc.czyli troche już przybyłosmile)

        • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 14:31
          a jakie polecacie sklepy z wozkami?
          najlepiej zeby bylo duzo roznych firm do wyboru do koloru wink)

          co do wagi, to u mnie 66 bez zmian do ostatniego wazenia (20tc) i dzis ide na
          wizyte, wiec na pewno mnie zwaza i na pewno bedzie wiecej niz 66, bo mam spory
          apetyt smile))
      • kata74 obserwacje 23.02.04, 19:23
        Cześć Moje Drogie Czerwcóweczki!! z radością czytam wasze oststnie uwagi
        ponieważ mialam przerwe z internetem- 6 dni w szpitalu- profilaktyka bo nic sie
        nie działo- ale musiałam poleżeć i podziele się z wami moimi obserwacjami-
        oczywiści są to uogolnienia ale może warto na to spojrzeć tak (no i oczywiście
        nagatywne uwagi nie znaczą wcale że wszędzie tak jest). To nie jest
        straszenie,ani stresowanie chciałabym tylko żebyście nie stanęły jak ja na
        korytarzu z poczuciem że zaraz się rozpłaczecie, bo gdybym wiedziała, że nie
        bedzie "różowo" byłabym silniejsza i lepiej do tego pobytu przygotowana.
        1. Poród rodzinny: namawiam na niego, zaprzyjaźniłam się z dziewczyną która
        urodziła w sobote. poczatkowo miała rodzić sama- stwierdzili że mąż nie chce i
        że lepiej nie. Ale jeśli nie ma porodu rodzinnego zostajesz sama, i nie łudźcie
        się że siedzi przy was lekarz i położna i czuwają, przychodzą co jakiś czas i
        tyle. Dzięki rodzinnemu: masz najczęściej osobną sale, ktoś z tobą jest, a w
        tym konkretnym przypadków w ostatniej fazie porodu mąż wyszedł i się nie
        przyglądał, a jeśli nie ma porodu rodzinnego to na sale nie ma prawa nikt wejść.
        2.ponieważ leżałam duzo, zauważyłam zwiększone ruchy dziecka. do tej pory
        fikało głównie wieczorem, natomiast dzięki częstszemu leżeniu fikania były
        jakoś trzy krotnie częstsze.
        3. mam nadzieje że trafiłam na wredny szpital a inne są milsze. podobno panie
        na porodówce były symaptyczniejsze. Pielęgniarki i lekarze z patologi ciąży
        generalnie niesympatyczne, od nikogo nie szlo się niczego dowiedzieć jedni nie
        moga drudzy nie maja czasu...a zresztą po co to Pani wiedzieć. Ignoirancja,
        złośliwość i olewajstwo. doprawdy mam nadzieję, że wszedzie indziej jest lepiej.
        4. jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś to nie dawajcie za wygraną i
        spokojnie "przyduszajcie" panią do odpowiedzi- zwłascza uważajcie na to co
        macie zabrać za sobą np. na badanie, a nawet powtórzcie to co pani mówi żeby
        potwierdziła że to wszystko albo czy coś jeszcze, ... nie uwierzycie jakie to
        ważne.
        To chyba tyle.
        Kasia+ 26 tydz.
    • sylwia83s Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 14:33
      ja mam termin na 23 czerwca moja dzidzia już od 16 tygodnia się rusza.
      powoli zaczynam kompletować wyprawkę.nie znam płci bo lkekarz nie był pewny i
      nic mi nie powiedział.pozdrawiam cię serdecznie i życzę przyjemnego jeszcze
      dość długiego czekania na maluszka.
      • ksas Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 15:14
        witam, co do implasta i 60 cm osi to nie mam pojecia - od strony technicznej
        moj maz analizuje sprawe, ja sie skupiam na stronie estetycznej...

        a jesli chodzi o spotkanie w realu czerwcowych mam to jestem za!!!!

        odnosnie wagi to wyjsciowo wazylam 52 kg a teraz w 25 tyg. to juz 58kg - staje
        sie ociezalym smokiem!!

        pozdrawiam Was bardzo serdecznie i bede w kontakcie...
        • 24kasia24 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 15:26
          czesc czerwcoweczki! dzidzia mnie dzisiaj strasznie skopała jak jechałam na
          badania. zapewne byla glodna bo nic nie jadlam przed wyjsciem. i troszke sie
          martwie bo ciagle bym cos jadla szczegolnie slodycze i lody. jak tak dalej
          pojdzie to wystartuje w wyborach miss tłuscioszkow. ale pocieszam sie ze to
          wszystko dla malenstwa i pozniej jakos sie schudniesmile. a moja waga wyjsciowa to
          51,5 a obecnie 56kg.dodam ze to 22tydz. pozdrawiam smile
          • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 21:36
            Jeszcze jedno pytanko - zamierzacie rodzic same czy porod rodzinny?

            Bourgeonek
            • werata Re: z mężem, a jakże! 18.02.04, 11:36
              Mój mąż oznajmił, ze będzie ze mną!
              To dla niego tak oczywiste, że ... nawet mnie nie zapytał.
              smile
              • aka_78 Re: z mężem, a jakże! 18.02.04, 12:35
                dla mojego natomiast rownie oczywiste jest, ze rodze sama - dla mnie zreszta tez
                Wiadomo, ze bedzie w szpitalu caly czas i w zasadzie przez pierwsza faze i tak
                bedziemy razem - osobiscie nie chcialabym na to patrzec, wiec bardzo dobrze
                decyzje meza rozumiem smile)

                PS. moja waga skoczyla o 3kg (24t + 4 dni)
                • bourgeonek Re: z mężem, a jakże! 18.02.04, 21:02
                  Ale moj maz nie patrzyl mi sie na krocze, a stal przy glowie, no a potem
                  odcinal pepowine. Nie wyobrazam sobie, zeby stal mi miedzy nogami, brrrr.

                  Bourgeonek
                  • aka_78 Re: z mężem, a jakże! 19.02.04, 20:00
                    znajac mojego, to na pewno by spogladal smile))
                    wiecie jak to jest jak sie nie chce na cos patrzec, a glowa sama sie odwraca...?
                    poza tym by pewnie zemdlal i po co mi to? smile))
          • donka77 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 21:46
            Witam ciepło i dziękuję Martusi za wpisanie na listę oczekujących bardzoooo
            MAMsmile)
            Spodobała mi sie idea spotkania mam w realuwink ja jestem ze Śląska więc
            proponuję spotkać się w realu na ziemi śląskiejsmile)
            Dzisiaj zakupiłam dwa malusie smoczki uspokajające ale jeszcze nie wiem czy
            będziemy ich używać, napiszcie co myślicie w tym temacie bo nie poczytałam nic
            na temat używania smoczków, w każdym razie są bardzooo śliczne i takie piku-
            piku jak mówi zaprzyjaźniony 5latek.Jeden nawet fosforyzuje w nocy i łatwo
            można go odszukać jak się gdzieś zawieruszy.Cuda, cudeńka mozna spotkać w tych
            naszych sklepach. Co do wózka to zdecydowaliśmy się juz na firmę Mutsy ale nie
            będziemy kupować z gondolką tylko wykorzystamy fotelik play, który rozkłada się
            do poziomu oraz spacerówkę, zaopatrzyłam się również w chustę w firmie Zefir z
            Warszawy, która prowadzi również sprzedaż wysyłkową, kosztuje 70zł ale jest
            bardzo dobrze wykonana, (dobry materiał)i tak jak Wy wszystkie już nie mogę sie
            doczekać końca pierwszego etapu tego najcudowniejszego wydarzenia w życiu czyli
            porodusmile a potem to się dopieroooo zacznie..... Wewnętrznie czuję, że jestem
            stworzona do roli kreatywnej Mamusiwinkżeby tylko Amelka to wytrzymaławink) Myślę,
            że piękne jest to Nasze OCZEKIWANIE, to jak ta chwila przed rozpakowaniem
            prezentu, może to trochę banalne porównanie ale chyba w miarę dobrze oddaje
            sytuacjęsmile
            pozdrawiam i czekam na odpowiedź od Mam ze Śląska odnosnie spotkania
            Donka
            • matizka Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.02.04, 22:56
              Hej,

              mnie też się podoba pomysł spotkania w realu, akurat w moim przypadku Warszawa.
              Mam tylko nadzieję, że jakimś "popracowym" czasem, bo ja od poniedziałku wracam
              do biura i tak już chyba będzie do końca (albo przynajmniej do początku
              maja... )

              Jeśli chodzi o poród rodzinny to zdecydowanie tak, ale szkoła rodzenia będzie
              chyba rodzinna w kratkę (mój M. pracuje na zmiany, a na weekendową szkołę na
              Karowej się nie zanosi).

              A w ogóle to się zaczynam bać... Mam nadzieję, że nie doprowadzę siebie do
              obsesji do końca ciąży, bo niestety takie talenty mam.

              Pozdrawiam was i bardzo się cieszę, że jesteście

              M.
              • marta.28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.02.04, 11:19
                Droga imienniczko, ja jesem z Łodzi i coś mi się widzi że tylko ja. Jestem w 23
                tyg i przytyłam 3 kg. zastanawiam się czy nie za mało, chociaż dzidzia waży 500
                g, a to jest prawidłowa waga. Proponuję dopisać do naszej listy miasta gdzie
                mieszkamy to będzie można zobaczyć jak tam ewentualne spotkania.
                • 24kasia24 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.02.04, 19:55
                  Witajcie czerwcóweczki! Tak na początek to ja jestem z Częstochowy i chyba
                  tylko ja sad. Ale i tak się bardzo cieszę że mogę dzielić troski i radości z
                  innymi oczekującymi mamusiami. Ja będę rodzić razem z mężem oczywiście jeżeli
                  nie zmieni zdania. A mam nadzieję że tak będzie bo panicznie się boję szpitali.
                  Brr.... Nie znam jeszcze płci dzidzi ale podobno kształt brzusia może dużo
                  powiedzieć ale czy to prawda? Ja na razie mam brzuszek jak piłeczka, troszkę
                  zabawnie wygląda. Mam przeczucie że to będzie chłopczyk a potwierdzenie będzie
                  dopiero w przyszły czwartek , oczywiście jeżeli maleństwo będzie chciało
                  zdradzić kim jest. Pozdrowionka!
                  • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.02.04, 21:38
                    Jak juz wspominalam wczesniej przytylam juz 10 kg (waga wyjsciowa 57kg/163cm),.
                    a to dopiero 21 tydzien. Ale od kilku dni widze, ze waga nie przyrasta. Moze
                    zwiazane to jest z brakiem apetytu? Nie wiem co mi jest, ale na nic nie mam
                    ochoty. A podobno kobiety w ciazy zawsze maja na cos ochote. A juz wogole nie
                    mam ochoty na mieso, a "normalnie" bardzo lubie. Kolezanka mowila mi, ze tez
                    tak miala i urodzila coreczke... Ale to wszystko to sa zabobony.
                    Tak poza tym, to mam juz serdecznie dosc tego przesilenia zimowo-wiosennego. Do
                    szalu doprowadzaja mnie te skoki cisnienia.
                    A jak Wy reagujecie na pogode? Macie moze jakies nietypowe zachcianki? Moja
                    kolezanka (tez ma termin na czerwiec) dostala jazdy na suhi, choc normalnie nie
                    cierpi, hmm...

                    Pozdrawiam,

                    Bourgeonek
                    • la_lunia Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.02.04, 10:18
                      nareszcie jakas ktora przytyla tyle co ja smile)
                      a dzis tlusty czwartek - dziewczyny, zycze waz smacznego!!!!!
                      • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.02.04, 12:20
                        Ale mnie jest niedobrze! Na nic nie mam ochoty! Jak na poczatku ciazy. Na
                        dodatek mam dola. Auuuuuu! Moze ten brak apetytu wynika z dola?
                        Zycze Wam slodkiego objadania.

                        Bourgeonek
              • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.02.04, 12:27
                Mysle, ze jakos sie zgramy ze spotkaniem. Tak czy tak upieram sie przy
                spotkaniu w lepszych warunkach atmosferycznych, a wtedy moze juz czesc z was
                bedzie na zwolnieniach...

                Moze to banalne co napisze, ale nie boj sie porodu - nawet najgorszy kiedys sie
                konczywink Poza tym euforia, ktora jest potem sprawia, ze natychmiast zapomina
                sie o bolu, itp. Wiesz co jest gorsze w moim mniemaniu - polog. To, ze zaraz po
                urodzeniu ma sie caly czas brzuch jak w 6 miesiacu, to ze sie pocisz, no i ze
                leci z Ciebie przez pare tygodni. Ja wspominam to najgorzej. U niektorych
                dochodzi jeszcze nawal pokarmu, ale mnie cale szczescie to ominelo. Pisze o
                tym, bo powiem szczerze az do pojscia do szkoly rodzenia nie zdawalam sobie
                sprawy, ze cos takiego jak polog wogole istnieje. Wszystkie opowiesci kolezanek
                konczyly sie wraz ze szczesciam w momencie, kiedy dzidzia laduje na brzuchu.
                Ale polog kiedys tez sie konczy, a wtedy zaczyna sie nowe zycie z dzidziulinka.
                A to jest dopiero prawdziwy czad!

                Bedzie dobrze!

                Pozdrawiam,

                Bourgeonek
    • mara_28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.02.04, 21:40
      Witam Was mamusie. Ja dzis miałam wizytę u nowego gina. Postanowiłam
      zmienić,gdyż poprzedni wydał mi sie za mało przyjazny pod kątem swojej wiedzy i
      nie myliła mnie moja intuicja. Okazało się, że bowiem że nie zwraxcał uwagi na
      pewne sprawy z mojej zdrowotnej przesłości, które powinny być wzięte pod uwagę.
      Jestem więc szczęśliwa bo dzisiejszy okazał się sympatycznym facetem, a
      dodatrkowo ma tytuł lekarz przyjacielem kobiety. Według mnie też mu się należy
      ten zaszczytny tytuł. Potwierdził, że dzidzia to Wiktoria. Waży tak samo jak u
      marty z łodzi 500 g. Mój mały przyrost wagi go nie niezaniepokoił-stwierdził,
      że wszystko jest w normie. A to że mi mało przybywa świadczy o małej macicy i
      szczupłej budowie ciała. jestem więc spokojna i ty martusiu też być powinnaś.Ja
      mam szał oglądania wózków-a asortyment jest coraz szerszy, gdyż robi sie sezon
      jak to pani w sklepie stwierdziła.Jestem zakręcona ale do maja może sie na coś
      zdecyduję.A jeśli chodzi o poród rodzinny-to mój mąż też nie wyobraża sobie
      ażeby go ze mną nie było.Jestem ciekawa jak tam z waszymi nastrojami, bo u mnie
      burza hormonów i śmieję się do bólu to znowu płaczę i wszystko mnie drażni, by
      po minucie stwiersdzić że był to banał. Postanowiłam do listy dopisywać, skąd
      jesteście,więc jeśli chcecie to uzupełniajcie dane.Ja często bywam w łodzi i w
      Warszawie,więc może wpadłabym kiedyś się spotkać z wami.pozdrawiam pasmile

      ksas- termin porodu 02.06. Pola
      kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
      anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania
      tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia
      la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
      aka_78- termin porodu 08.06. - Kasia
      verbena- termin porodu 08.06. Hania
      matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
      werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań
      matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa
      katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
      evita33-termin porodu 15.06płeć?imię dla dziecka?
      kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
      aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
      marta.28 - termin 19.06. Ola; Łódź
      mara_28-termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
      donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
      nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
      amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
      kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
      Sylwia83s- termin 23,06
      olenkawj- termin 23.06
      24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
      reni28- termin porodu 27.06; płeć?imię dla dziecka?
      kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
      fay- termin porodu 27.06.-płeć?imię dla dziecka?
      martekj.- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
      michalinkaa- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
      kasik81- termin porodu 28.06. Mateusz lub Weronika
      dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      ikik- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      bourgeonek- 02.07.płeć?imię dla dziecka? Warszawa

      jeśli którejś z was nie umieściłam to proszę się domagać,bo być może ominęłam
      jakiś post
      • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.02.04, 10:08
        hej dziewczyny,
        u mnie za oknem zima, a ja od kilku dni rekami i nogami staram sie nie wpasc w
        monstrualnego dola i taka pogoda wcale mi nie pomaga. Jestem nieszczesliwa i
        najchetniej to rozmazalabym sie na nic nie wiem co mi sie porobilocrying( Moze to
        dlatego ze w weekend odwiedzilam sliczna mala dziewczynke a na swoje malenstwo
        musze sobie jeszcze poczekac ( tlumacze sobie ze juz przeciez wiosna ,,,,a tu
        snieg!!i cale tlumaczenie wzielo w leb)a co najwazniejsze to od 4 dni mieszkam
        z tatusiem mojego malenstwa czego bardzo chcialam, ale sie boje i wogole to
        chce sie polozyc spac i obudzic w miom domu. Musze chyba niezwlocznie odwiedzic
        jakiegos psychoanalityka moze specjalista bedzie w stanie wynalezc choc troche
        sensu w tym co mowiewink))) bo ja sama mam problemy. Wczoraj bylismy na usg ale
        ciagle nie wiem czy ten maly czlowiek, ktory we mnie rosnie to Jaś czy Zosia.
        Tatus twierdzi ze bedzie dziewczyna a ja wczesniej myslalam ze chlopak ...a
        teraz nie wiem. Za to badanie potwierdzilo ze z Malenstwem wszystko ok wazy
        sobie 450 ( jestesmy w 21,5 tyg ciazy)Ja na poczatku wazylam 54 kg a teraz 58
        przy 170 cm. Moja lekarka jest zadowolona i mowi ze prawidlowo. A ja zaczynam
        przybierac ksztalt niedookreslony.Za to termin porodu przesunal mi sie na ok 19
        czerwca. Jedyne pozytywne w tej chwili to to ze nie obawiam sie narazie porodu
        a o tym co bedzie potem staram sie nie myslec udalo mi sie tez jakims cudem
        wyperswadowac sobie strach o malenstwo poprostu wszystko musi byc dobrze i juz.
        Napiszcie prosze cos pocieszjacego bo mi zle i jeszcze ta zima...
        • mara_28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.02.04, 10:27
          No mamuśka! Musisz wyluzować i nie przejmuj się śniegiem,bo on też ma swoje
          uroki. Nie możesz się denerwować, bo to źle wpływa na maleństwo. Chyba nie
          chcesz aby po urodzeniu miało refluks, a podobno jest udowodnione że jeśli mama
          sie denewruje bardzo mocno to jest wielkie prawdopodobieństwo by maleństwo
          miało tą przypadłość.Teraz buzują ci hormony i nie możesz im na to pozwolić.
          Wyszukaj wszystkiego co pozytywne wokoł. Masz faceta przy sobie, który na pewno
          cie otacza swoją czułością i dba o ciebie i dzidzię. A to, że miotają tobą
          sentymenty to normalne.Przed tobą wielka odpowiedzialność za twoją małą
          rodzinkę i musisz już teraz trenować by być silną. Ja miałam doła w weekend.
          czułam się potwornie, cokolwiek ktoś mi cos powiedział i już ryczałam. Ja nie
          mam przy sobie męża-jest mi trudniej jeszcze bardziej. Wróci do Polski dopiero
          na początku czerwca, czyli przed samym perzyjściem na świat dzidzi.Też mi go
          bardzo brakuje i doły może też miewam z tego powodu. Jednak moją receptą jest
          pójście do sklepu z przepięknymi rzeczami dla niemowląt-zatapiam sie w ten
          świat, spisuję co mam kupić jeszcze za trochę, głowkuję co lepsze itd. i
          stworzyłam sobie moje małe hobby. Mi to pomaga, a w urokach przyrody staram sie
          dojrzeć same piekne rzeczy i ten snieg, i ten mróz czy też pluchę traktuję
          zawsze po swojemu, czyli że wszystko musi mieć miejsce w swoim szeregu. Zadzwoń
          do znajomych, wyjdź gdzieś na zieloną herbatkę i wszystko wróci do normy. Masz
          też nas tu na forum, więc nie jestes sama. Trzymaj się i więcej uśmiechu na
          buzi.Głowa do góry i pamiętaj o dzidzi-ona absolutnie nie powinna być smutna.pa
          • matizka Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.02.04, 11:46
            No hej,

            powoli zaczynam się do Was przyzwyczajać - coraz szybciej po włączeniu
            komputera docieram do naszego wątku.

            Te nasze nerwy i deprechy są chyba normalne, skoro wszystkie je mamy. Ja jakoś
            czytałam, że emocjonalnie ma być w drugim trymestrze różowo, a tu jakoś nie
            jest, więc już się zaczęłam obwiniać, ale może nie potrzebnie.

            Dzisiaj miałam test glukozy (paskudne, aż nie mam ochoty na pączki) i
            obejrzałam sobie inne dziewczyny, które go robiły. Miały podobne brzuszki
            (skoro też go robiły to pewnie są w podobnym tygodniu). Czyli moje 4,5 - 5,5 kg
            (mnie się waha) jest chyba typowe.

            Trzymajmy się i bardzo dziękuję dziewczynom, które aktualizują naszą listę i
            dołączają nowe pomysły.

            Fajnie Was mieć,

            M.
            • olga_g Re: CZERWCÓWECZKI 2004 - Łódź 19.02.04, 13:53
              Cześć,
              Jestem całą swoją osobą z wami!
              Mam termin na 19.06
              W zeszłym tygodniu byłam z mężem na USG - wiemy już że będzie chłopak(chociaż
              skrycie marzyliśmy o dziewczynce). Przytyłam na razie 3 kg. Dzidzia waży 500 g,
              ma od czubka główki do stópek 24cm i strrrasznie się wierci.
              Pozdr,
              Olga i Igor (23 tyg)
              • tyldak Re: CZERWCÓWECZKI 2004 - Łódź 19.02.04, 14:06
                Hej! Pozdrawiamy goraco. Donosze, iz jestem z Krakowa. Dziewczyny glowa do
                gory - pomyślcie sobie, że zimy już mniej niż więcej.
                Ja mam jutro egzamin na ktory kompletnie jeszcze nic nie umie. Nie wiem co to
                bedzie, ale teraz oczka mi sie same zamykaja wiec ide sie przespac, by potem
                znow zarwac noc. Ale jutro sobie uzyje i pojde spac o 19, ha ha sama w to nie
                wierze. Mam nadzieje ze maleństwo bardzo sie nie zlosci, gdy tak troche musze
                wieczorami poznymi przysiasc.
                Pozdrawiam jeszcze raz. A - zapomnialam sie pochwalic ile ja przytylam... hmmm,
                w sumie 6 kg. Lekraka mowi ze to norma. Jestem w 25 tyg (poczatek) - brzuszek
                jest ale wszyscy mowia ze maly. A ja jem jak smok, jestem ciagle glodna i
                wkurza mnie to.
                Papa
                • marta.28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 - Łódź 19.02.04, 14:18
                  Czym wy się tak dołujecie. Poczytajcie dziecku bajki, ono już was słyszy a
                  potem będzie przy nich się uspokajać i usypiać, może warto zacząć od książeczek
                  a nie wózków. Spotkania może warto odłożyc na cieplejsze dni bo niekture z was
                  mają jeszcze inne maleństwa. Przecież zima nie trwa wiecznie i można mieć
                  nadzieję, jak się przyjrzycie to przebiśniegi już kwitną.
                  • bursz Re: CZERWCÓWECZKI 2004 - Łódź 04.03.04, 16:31
                    Cześć Marta, gdzie rodzisz? Wejdz na forum szpitale (w Łodzi), ja chyba w
                    Rydygierze. Mój nr na gadu-gadu 4097587. Pozdrawiam,jola.
                • 24kasia24 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 - Łódź 19.02.04, 14:35
                  Cześć dziewczynki! Łącze się z wami bo też mam samopoczucie do kitu. Wszystko
                  mnie denerwuje , mam wrażenie że nikt mnie nie rozumie sad. Dlaczego tak jest?
                  Chce mi się płakać, może jak zjem z 10 pączków to mi przejdzie choć na troszkę.
                  Może jutro będzie lepiej?! Pozdrowionka smutaski!
                  • anust Re: CZERWCÓWECZKI 2004 - Łódź 22.02.04, 15:39
                    i co zjadłaś 10?smilepomogło?bo ja zjadłam tylko 3 i dostałam strasznej zgagi(bo
                    smażone)to mi pogorszyło samopoczucie ale dziś już dobrzesmile)
            • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.02.04, 20:01
              ja na glukoze mam isc za 2-3 tyg.
              moja gin. poradzila, zebym wziela ze soba cytryne - podobno latwiej wtedy
              przelknac to swinstwo smile
      • anust Re: CZERWCÓWECZKI 2004 22.02.04, 15:46
        Jestem z Opola, co prawda element napływowy ale to już 9-ty roksmile
      • yessa Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.02.04, 12:43
        Buuuuuu, a ja byłam na liście na początku a teraz mnie wcięło....
        Termin OM mam na 24.06., z USG ttochę wcześniej (19.06). Jestem z Łodzi i na
        99% będę miała drugiego chłopczyka (pierwszy ma 12 lat). Pewnie będzie
        Bartoszek...
        Pozdrawiam
        Jola.
        • bursz Re: CZERWCÓWECZKI 2004 04.03.04, 17:41
          Cześć Imienniczko,
          ja mam termin na 20/06, będę rodzić chyba w Rydygierze. Mój nr na gadu-gadu
          4097587. Zajżyj na szpitale w Łodzi, pa, jola.
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.02.04, 17:14
      Ech! będzie dobrze, słoneczko, świeża zielona trawka, ciepełko po prostu
      wiosna. Juz wkrótce, nawet się nie obejrzymy.
      Uaktualniam moje dane. Jestem z Katowic (dokładnie Mikołów) co do reszty to bez
      zmian.
      Również wyrazy uznania dla dziewczyn komponujących i uaktualniających listę
      czerwcóweczek.
      Pozdrowienia dla mam i brzuszków.
      • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.02.04, 19:57
        ja jestem z W-wy, a zadnych hustawek nastrojow nie mam (ale nie martwi mnie to
        specjalnie smile) na poczatku ciazy maz mi mowil, ze jestem nie do zniesienia, ale
        ja tego nie zauwazylam smile
        zjadlam dzis 2 paczki (normalnie nie jem slodyczy, bo nie lubie) rano i do tej
        pory nie moge nic w siebie wmusic...
        • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.02.04, 22:00
          Zaliczylam dzis oczyszczajace plakanko. Tak mi sie jakos zebralo i przez dobre
          15 min wylam jak bobr. Moj synek najpierw patrzyla na mnie lekko zdziwiony, a
          potem zaczal sie smiac, no i po pewnym czasie ja z nim. Chyba jest mi troche
          lepiej.

          Jutro po 2 tygodniach siedzenia w domu na wsi (mieszkam 30 km od Warszawy) -
          najpier bylam chora ja, a potem zarazil sie Kajtek - wreszcie jedziemy do
          miasta! Ide wyszalec moje narodzone dziecko do Hula Kula.

          No a przy okazji jede zrobic badania. Pewnie bede miala gigantyczny cukier po
          tych wszystkich dzisiejszych paczkach! Udalo mi sie wyblagac mojego gina, zeby
          z testem glukozowym poczekal do nastepnej wizyty. W poprzedniej ciazy mialam
          lekka cukrzyce, wiec od pewnego momentu do konca ciazy pilam to swinstwo, blll.

          Czy przyjmujecie jakies leki, witaminy? Ja biore tego sporo.
          - Materna - 1 x dziennie (podobno po Maternie rodzi sie Manna wink)
          - kwas foliowy - 2 x dziennie
          - wit. B6 - 2 x dziennie
          - Sorbifer (zelazo) - 2 x dziennie
          - Magne B6 - 1 x dziennie
          No a w zeszlym tygodniu jeszcze lykalam antybiotyk.

          Pozdrawiam,

          Bourgeonek
          • werata Re: CZERWCÓWECZKI 2004 20.02.04, 12:46
            brrrrrrr,
            ja mam wstęt do leków w ogóle, ale biorę:
            1 x materna
            1 x sorbifer
            THE END

            A poza tym mój Groszek (teraz to już Grochol! a nie Groszek) rozrabia jak
            szlony! Wczoraj to nawet myślałam, ze jeden Groszek nie jest w stanie ruszać
            się we wszystkich kierunkach jednocześnie, więc może jest ich tam więcej smile))
            pozdrowienia dla czerwcóweczek!
            • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 20.02.04, 14:28
              ja lykam tylko witaminki - Prenatal 1 raz dziennie
              pzedtem bralam feminatal, ale on zawiera jod i za bardzo mnie pobudzal, nie
              moglam spac!
              dobrze, ze nie biore Materny, bo Manna bym nie chciala urodzic - toz to nie
              lada kloc (ek) smile)
              • reni28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 21.02.04, 17:18
                Ja biorę Vitrum Prenatal 1* dziennie, jem dużo owoców. Apetyt mam ogromny nigdy takiego nie miałam. W 22 tc i 5 kilo do przodu. W najwiekszym punkcie brzuszka mam juz 87 cm, a w pasie 80. JEJKU NIGDY TAKA GRUBA NIE BYAM. aż sie trudno przyzwyczaić a co dopiero później smile
                • marta.28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 22.02.04, 11:00
                  Wszystkiego najleprzego dla wszystkich Mart.
            • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 22.02.04, 12:33
              Czesc,
              Rozumiem, z bierzesz Sorbifer z powodu niedokrwistosci. Zapytaj swojego
              lekarza, czy niepowinnas dodaytkowo lykac wit. B6 i kwasu foliowego - caly ten
              zestaw lyka sie przy anemii. Wiem, bo lykam sama, a poza tym ostatnio bral taki
              zestaw Kajtus.
              Troszke sie boje tej anemii, bo w pierwszej ciazy tez mialam, no i niestety
              Kajtus ja po mnie "odziedziczyl". Teraz cale szczescie jest juz dobrze, ale
              przez pare miesiecy lykal zelazo i w/w witaminy.

              Maluszek kopie jak oszalaly! Przesunelam wizyte u lekarza i jede juz w
              najblizszy czwartek (to bedzie pierwszy dzien 22t). Kto tam u mnie mieszka?
              No a potem zabieram Kajtka i jedziemy na tydzien do babci i dziadka nad morze.
              A propos, czy ktoras z Was jest z Trojmiasta?

              Pozdrawiam,

              Bourgeonek (Kajtek 23.09.2002 i Dzidziulka 21t)
              • donka77 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 22.02.04, 18:19
                Witam, troszkę się nie odzywałysmy bo byłysmy w górach na Słowacji i wyobraźcie
                sobie, że moja Amelka była chyba niezadowolona z tej zmiany bo nie dawała
                prawie wogóle znaków tzn. kopniaczków! byłam juz bardzo zaniepokojonasad
                prosiłam ją tak bardzooo o małego, chociaz jednego kopniaczka, że w końcu się
                odezwała, teraz od 2godz. jestesmy w domu i mała szaleje, miałyście juz moze
                taki przypadek? myslicie, ze jest to prawdopodobne, że inne odgłosy i warunki
                mogły tak na nią wpłynąć? moje samopoczucie było OK, niczym się zbytnio nie
                denerwowałam, wręcz przeciwnie, napiszcie co o tym myslicie.
                Co do pytań o leki i samopoczucie to donoszę, że moje nastroje są od początku
                ciąży bez zmian czyli sympatycznesmile leków żadnych nie biorę bo generalnie mam
                awersję a wyniki mam bardzo dobre, prawie maksymalną HB.
                pozdrawiamsmile Donka i Amelka
                • mara_28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 22.02.04, 21:46
                  Witam Was. Troszkę się zaniepokoiłam ostatnio, bo zauważyłam że cos ostatnio
                  mało jesteśmy aktywne w porównaniu z innymi miesiącami postującymi na forum.
                  Ale mam nadzieuję ,że nie zapomnimy o sobie nawzajemsmileChciałam sie dołączyc do
                  życzeń Marty, bo dziś są imieniny Mart lutowych. Ja obchodzę w czerwcu.Ja dziś
                  kiepsko się czuję. Wróciłam właśnie z teatru i cos sie rozgrzać nie mogę.
                  Gardło mnie coraz bardziej pobolewa. Muszę sobie zaaplikowac herbatkę z
                  malinką.Co do ruchów dzidzi to zgadzam się z Donką. Moja mała Wiki reaguje
                  bardzo na moje nastroje. Wczoraj np. też się mało ruszała, prawie wcale.
                  Troszke się wystraszyłam, bo rzeczywiście miałam troszkę nerwowy dzień ze
                  względu na kilka spraw które musiałam wyjaśnić i mała musiała to wyczuć.
                  Zaprotestowała co do mojego zachowania i koniec. Musiałam troszkę sobie z nią
                  porozmawiac bym choc raz ją poczuła. Dziś już reaguje normalnie to jest wg.
                  ustalonego rytmu dnia.
                  Co do leków to ja biorę raz dziennie elevit.Dodatkowo lekarz przepisał mi w
                  tym miesiącu żelazo z kwasem foliowym by uregulowac poziom płytek krwi.
                  Do Bourgeonek-moja dzidzia też ma dziadków nad morzemsmile
                  Załączam zaktualizowaną pod kątem miejsca zamieszkania listę mamusiek.
                  Pozdrawiam was ciepło i wasze maleństwa -Wwciąż rozgrzwająca się po
                  wychłodzeniu czerwcóweczka.pa

                  ksas- termin porodu 02.06. Pola
                  kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
                  anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania
                  tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
                  la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
                  aka_78- termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa
                  verbena- termin porodu 08.06. Hania
                  matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
                  werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań
                  matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa
                  katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
                  evita33-termin porodu 15.06płeć?imię dla dziecka?
                  kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
                  aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
                  olga_g- termin 19.06. Igor
                  marta.28 - termin 19.06. Ola; Łódź
                  mara_28-termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
                  donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
                  nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
                  amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
                  kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
                  Sylwia83s- termin 23,06
                  olenkawj- termin 23.06
                  24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
                  reni28- termin porodu 27.06; płeć?imię dla dziecka?
                  kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
                  fay- termin porodu 27.06.-płeć?imię dla dziecka?
                  martekj.- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
                  michalinkaa- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
                  kasik81- termin porodu 28.06. Mateusz lub Weronika; Katowice (dokładnie Mikołów)
                  dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
                  ikik- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
                  bourgeonek- 02.07.płeć?imię dla dziecka? Warszawa
                  • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.02.04, 10:36
                    hej,
                    my mamy juz duzo lepsze samopoczuciewink)(dzieki za slowa otuchy) A co do ruchow
                    to moje Dzieciatko tez ma swoj rytm snu i lobuziwaniawink ale ostatnio te fazy
                    harcow sie wydluzaja. Wczoraj zato tak mnie kopnelo nie wiem w co, ze gwiazdki
                    mi w oczch stanely i noga nie moglam ruszac przez dluzsza chwile. A jak ja mam
                    uaktualnic swoje dane na tej liscie? tzn dopisac imiona i okolice
                    pochodzeniawink) cieplutko pozdrawiamy i zyczymy udanego dnia wszystkim mamusiom
                    i dzieciaczkom
                    • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.02.04, 14:16
                      jak uaktualnic? po prostu podaj szczegoly, a juz mara_28 sie tym zajmie smile)

                      co do ruchow, to moje szczescie coraz czesciej daje o sobie znac, nawet w nocy
                      mnie budzi!
                      Tez zamierzam sie wyrwac na relaks w gory, mam nadzieje, ze taka zmiana klimatu
                      nie wplynie zle na dziecko (przeciez nie ma przeciwwskazan??),

                      Donka, konsultowalas wyjazd z lekarzem, czy to w ogole konieczne??
                      • ksas Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.02.04, 17:39
                        czesc czerwcowe mamy... czytam Wasze ostatnie posty i troche sie martwie,bo ta
                        moja Pola to sie tak malo rusza... troche rano i odrobine wieczorem a w ciagu
                        dnia to tylko pojedyncze ruchy... cos z Nia nie tak?? a moze to moja wina, za
                        malo z Nia rozmawiam ? nie odzywa sie do mnie bo ja Jej nie motywuje
                        wystarczajaco?? a moj lekarz nic nie mowi jak go pytam... to sprawa
                        indywidualna twierdzi!
                        pocieszcie mnie troche ...jesli Wam sie uda bo moj maz sie poddal...
                        • werata Re: do ksas 23.02.04, 19:24
                          Cześć, spieszę, aby Cię uspokoić.
                          Mój Groszek w ogóle jest nie bardzo ruchliwy (pierwsze ruchy poczułam dopiero w
                          21 tc wg USG), ale owszem ma swoje "dni fikołka",-).
                          Konsultowałam to z gin, powiedziała, zeby w sytuacji, kiedy martwię się, ze się
                          nie rusza posłuchać naprawdę głośno muzyki.
                          U mnie to działa.
                          Ale teraz raczej włączam Mozarta, co bardzo uspokaja mojego malucha, a tak, to
                          codziennie, między 6-7 lubi sobie pobrykać.
                          Poza tym, ja wielu ruchów nie czuję, np. widze na USG, że macha nogami, a ja
                          nie czuję.
                          Jesli lekarz mówi, ze jest ok, to nie musisz sie martwić!
                          Choć sama się zamartwiałam do 21 tygodnia.
                          Trzymaj się!!!
                          werata + Groszek 24 tc wg USG
                      • donka77 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.02.04, 18:57
                        Osobiście nie konsultowałam z lekarzem wyjazdu, myslę, że nie jest to
                        konieczne, ja mam takie odczucie, ze małej przeszkadzały głosy innych,
                        nieznanych osób oraz zmiana mojego rytmu dnia, teraz jestem w pracy i chyba jej
                        to bardzooo odpowiada bo nieźle sie bawismile takie te dzieciaczki nieobliczalnesmile
                        Donka
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.02.04, 19:06
      Kochane Czerwcóweczki. Załamałam się troche miom stanem umysłowym!! Mianowicie
      wyczytałam ale to już dawno temu że owszem w trakcie ciąży mogą się pojawić
      lekkie amnezje w życiu codziennym, niezorganizowanie.
      Ale gdzie tam, mnie to nie dotyczyło, aż od paru dni chodzę chyba z głową w
      chmurach... Zapomnę coś załatwić, wziąść, przyjdę na inną godzinę na spotkanie
      lub zajęcia, nie kojarzę faktów. Nie wspomnę że jest to powodem różnych
      nieoczekiwanych sytuacji i zbędnych nerwów na samą siebie. WWWRRRRRRR....
      Przynajmniej już sesję zakończyłam zanim mnie to dopadło.
      Gdzieś też wyczytałam że w ciąży przybywa kilogramów a ubywa szarych
      komórek...Zgadzało by się bo waga nie stoi w miejscu (+8kg)- 23 tydzień.
      Mam nadzieję że odzyskam po ciąży szare komórki a stracę kilogramy smile
      Pozdrawiam Was i wasze maleństwa.
      • matizka Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.02.04, 21:58
        A ja mam wrażenie, że moja dzidzia bardziej się kręci kiedy jest jej źle. Dziś
        miałam ciężki dzień w pracy po 2 tygodniach zwolnienia i była b. aktywna, a jak
        ja jestem spokojna to i ona.

        Pozdrawiam Was bardzo cieplutko,

        Matizka i Emilka
        • 24kasia24 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.02.04, 22:17
          Cześć czerwcóweczki! Z moim maluszkiem bywa różnie choć na ogół jest bardzo
          spokojne. Na początku bardzo się martwiłam że coś jest nie tak i odliczałam dni
          do wizyty u lekarza i usg. Ale to sprawa indywidualna, każde maleństwo jest
          inne, ma inny teperament. Moja dzidzia nie lubi jak się denerwuję i wtedy
          bardzo mocno mnie kopie a na codzień jest spokojnym aniołkiem. Uszki do góry!
          Pozdrawiam wszystkie mamcie i maluszki!
          • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.02.04, 23:20
            Hej,

            Za to ja mam od jakis 2-3 dni "dni kopacza" - poprostu jestem bombardowana
            slodkimi kopniaczkami non stop. Jakie to cudowne. Odliczam dni do czwartku do
            USG. Przyjechala moja mama i caly czas mi wmawia, ze to na pewno dziewczynka.
            Oj zeby nie zapeszyla...
            Caluski,

            Bourgeonek
            • mara_28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 24.02.04, 08:47
              Witam Was przemilutkie czerwcóweczki! Muszę się z wami podzielić wrażeniami po
              dzisiejszej nocy. Przeżyłam to po raz pierwszy. Zgadzam się z Wami, że co do
              ruchów dzidzi to pewnie zależy wiele od temperamentu maluszków. Moje dziewcze
              dało mi nieźle "popalić" dzisiejszej nocki. Budziłam się średnio co dwie
              godziny, bo ruchy były tak silne, że aż się zdziwiłam. Żadna pozycja nie była
              dla niej odpowiednia.Do dziś kazda noc miałam przespaną, nawet na symboliczne
              siusiu nie wstawałam. A dziś chyba zaczął mi się trening przed przyszłymi
              nieprzespanymi nockami.Wczoraj byłam pierwszy dzień w pracy po tygodniowej
              przerwie, więc moze odczuła moje zmęczenie i inną reakcję organizmu. W każdym
              razie ja miałam"noc kopacza" zobaczymy co dzisiaj mi zaserwuje. Ale i tak nie
              narzekam, bo każde nowe doświadczenie jest cudowne.Trzymam kciuki za was i za
              wasze dzidzie.pa
            • ksas Re: CZERWCÓWECZKI 2004 24.02.04, 09:00
              dziekuje, troche mnie uspokoilyscie,ale i tak wolalabym byc czesciej kopana i
              boksowana przez Malutką... o wlasnie sie odezwala- to pewnie moj humor ją peszy-
              chodze i płacze bez powodu, a Ona sie boi... Z drugiej strony czyz to nie
              dziwne,ze cieszymy sie jak dzieci Nas kopią???
              • 24kasia24 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 24.02.04, 22:02
                Cześć Dziewczynki! Co do kopniaczków to uważam że to najcudowniejsze kopniaczki
                na świecie. W końcu dopóki dzidzia jest w brzuszku tak się znami porozumiewa i
                daje znać o sobie póżniej będzie płakusiać dopóki będzie malutka. Więc cieszmy
                się z tych małych i większych kopniaczków bo one będą tylko do czerwca. Ja w
                czwartek może się dowiem czy maluszek jest dziewczynką czy chłopczykiem . Od
                jakiegoś czasu mam przeczucie że to będzie chłopczyk. Zobaczymy czy się
                sprawdzi. Pozdrowionka ! Pa pa
                • evita33 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 -chłopak 24.02.04, 22:35
                  no i byłam dzisiaj na usg 24 tydz. - termin połowa czerwca. Jest widoczny
                  ptaszek haha.Także moja 4,5 letnia AGatka będzie miała braciszka
                  • kata74 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.02.04, 09:48
                    gdzieś żle dopisałam swoje uwagi no to sie poprawiam:
                    Cześć Moje Drogie Czerwcóweczki!! z radością czytam wasze ostatnie uwagi
                    ponieważ mialam przerwe z internetem- 6 dni w szpitalu- profilaktyka bo nic sie
                    nie działo- ale musiałam poleżeć i podziele się z wami moimi obserwacjami-
                    oczywiści są to uogolnienia ale może warto na to spojrzeć tak (no i oczywiście
                    nagatywne uwagi nie znaczą wcale że wszędzie tak jest). To nie jest
                    straszenie,ani stresowanie chciałabym tylko żebyście nie stanęły jak ja na
                    korytarzu z poczuciem że zaraz się rozpłaczecie, bo gdybym wiedziała, że nie
                    bedzie "różowo" byłabym silniejsza i lepiej do tego pobytu przygotowana.
                    1. Poród rodzinny: namawiam na niego, zaprzyjaźniłam się z dziewczyną która
                    urodziła w sobote. poczatkowo miała rodzić sama- stwierdzili że mąż nie chce i
                    że lepiej nie. Ale jeśli nie ma porodu rodzinnego zostajesz sama, i nie łudźcie
                    się że siedzi przy was lekarz i położna i czuwają, przychodzą co jakiś czas i
                    tyle. Dzięki rodzinnemu: masz najczęściej osobną sale, ktoś z tobą jest, a w
                    tym konkretnym przypadków w ostatniej fazie porodu mąż wyszedł i się nie
                    przyglądał, a jeśli nie ma porodu rodzinnego to na sale nie ma prawa nikt wejść.
                    2.ponieważ leżałam duzo, zauważyłam zwiększone ruchy dziecka. do tej pory
                    fikało głównie wieczorem, natomiast dzięki częstszemu leżeniu fikania były
                    jakoś trzy krotnie częstsze.
                    3. mam nadzieje że trafiłam na wredny szpital a inne są milsze. podobno panie
                    na porodówce były symaptyczniejsze. Pielęgniarki i lekarze z patologi ciąży
                    generalnie niesympatyczne, od nikogo nie szlo się niczego dowiedzieć jedni nie
                    moga drudzy nie maja czasu...a zresztą po co to Pani wiedzieć. Ignoirancja,
                    złośliwość i olewajstwo. doprawdy mam nadzieję, że wszedzie indziej jest lepiej.
                    4. jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś to nie dawajcie za wygraną i
                    spokojnie "przyduszajcie" panią do odpowiedzi- zwłascza uważajcie na to co
                    macie zabrać za sobą np. na badanie, a nawet powtórzcie to co pani mówi żeby
                    potwierdziła że to wszystko albo czy coś jeszcze, ... nie uwierzycie jakie to
                    ważne.
                    To chyba tyle.
                    Kasia+ 26 tydz.
                    • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.02.04, 12:07
                      hej,
                      ja troszke z innej beczki, chcialabym wiedziec co myslicie o krwi pepowinowej?
                      My zastanawiamy sie nad pobraniem komorek maciezystych. Na poczatku bylam
                      zdecydowana, ale poczytalam glownie w internecie stronki firm ktore sie tym
                      zajmuja, co to daje, no i co najwazniejsze w czym moze pomoc i teraz to juz
                      jestem skolowana. Moja lekarka mowila mi tez o bankach krwi, ktore pobieraja
                      krew pepowinowa i przechowuja ja za darmo, ale wtedy jest ona ogolnie dostepna,
                      nie ma wylacznosci. Czy Wy myslalyscie o tym? Napiszcie co o tym myslicie moze
                      mi sie rozjasniwink Pozdrowionka i buziaki dla mam i maluchow
                      • mara_28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.02.04, 19:54
                        Witam Was i ciesze się że u was oki. Gratujulacje dla Evity33 z okazji
                        wiadomości o chłopaczku!co do depozytu na ubezpieczenie dziecka w postaci
                        pobrania i przechowywania krwi pępowinowej to ja też nie jestem zbyt mocno
                        zdecydowana. Jest to pierwsze duży wydatek, bo drugie trzeba zapłacić za
                        pobranie i dowiezienie do banku materiału pobranego a potem opłata coroczna za
                        przechowywanie. Ale z drugiej strony sprowadzenie w "razie konieczności" krwi
                        zgodnej z antygenami jest kilkudziesięciokrotnie wyższe. Jestowszem bank
                        komercyjny ,ale taki materiał tam zdeponowany jest ogólnie dostępny.Niby
                        super,ale kiedyś czytałam artykuł tylko nie pamiętam gdzie bo to było gdy nie
                        myśłałąm jeszcze o dzidziusiu, że umowy co do świadczenia usług przez te banki
                        są skonstruowane w ten sposób, że nie dają żadnej gwarancji odszkodowawczej w
                        przypadku likwidacji takiej placówki. A przecież w dzisiejszych czasach jest to
                        możliwe.Wówczas może zdarzyć się taka sytuacja,że po pierwsze stracimy
                        pieniążki a po drugie co ważniejsze nie gwarantują,że tą krew odzsyskamy.No to
                        na tyle. Ja natomiast mam kolejny problem i chciałam się zorienmtowac jak wy
                        będziecie działać w tym, kierunku. Chodzi mi o zakup wózka.Okazuje się, że
                        Sejm nie obniżył stawki VAT z 22 proc. do 7 proc. na takie artykuły dla
                        dzieci, jak pieluszki czy wózki - lecz tylko na takie, jak łyżwy, saneczki,
                        narty i rowerki. W związku z tym od 1 maja ceny wózeczków podskoczą średnio o
                        15 pkt. procentowych. Nie wiem czy rzucać się teraz i szukać już natychmiast do
                        końca kwietnia czy dać sobie spokój choćby do końca maja. Tak czy inaczej nie
                        mogę zdecydować się co do żadnego wózka. Chciałabym na pewno z gondolą taki 3
                        funkcyjny,ale ceny też mnie troszkę jak na razie odstraszają,bo oczywiście
                        podoba mi się to co jest powyżej pewnego progu kwotowego.Po drugie jesli
                        gondola to jaka-czy odrębna czy też jako wkład do spacerówki w postacci
                        torby.Co o tym myslicie, czy może tylko ja jestem przewrażliwiona na tym
                        punkcie? popzdrowionka i czekam na wasze opiniesmile
    • ewcia_75 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.02.04, 21:30
      Witam czerwcóweczki!
      Chciałabym dołączyć do waszego grona śledziłam forum już dużo wcześniej, ale
      obecnie jestem na zwolnieniu i mogę sobie pozwolić na pisanie. Przewidywany
      termin mam na 3 czerwca (ost. miesiączka 25.08)
      Jest to mój 26 tydzień i po USG okazało się, że to będzie chłopiec i
      prawdopodnie Bartuś. Jak to chłopak strasznie rozrabia i mocno kopie już od 18
      tyg. Zaczynam się rozglądać za wyprawką i wózkami zdecyduję się chyba na Deltim
      Focus, tylko te kolory takie sobie myślałam o bordo (ale rozczarowałam się
      brzydki). Może to jeszcze za wcześnie ale ja wolę mieć wszystko zaplanowane
      może później nie będę miała siły na latanie po sklepach sklepach, a teraz jest
      na to odpowiedni okres.
      Co do szpitala to raczej Inflacka (sporo znajomych tam rodziło i są zadowolone).
      Pozdrawiam ciepło wszystkie mamuśki


      • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 26.02.04, 17:33
        Cześć, dodałam Yessę i Ewcie_75:

        ksas- termin porodu 02.06. Pola
        kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
        ewcia_75 – termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
        anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania
        tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
        la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
        aka_78- termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa
        verbena- termin porodu 08.06. Hania
        matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
        werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań
        matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa
        katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
        evita33-termin porodu 15.06płeć?imię dla dziecka?
        kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
        aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
        olga_g- termin 19.06. Igor
        marta.28 - termin 19.06. Ola; Łódź
        mara_28-termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
        yessa – termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
        donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
        nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
        amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
        kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
        Sylwia83s- termin 23,06
        olenkawj- termin 23.06
        24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
        reni28- termin porodu 27.06; płeć?imię dla dziecka?
        kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
        fay- termin porodu 27.06.-płeć?imię dla dziecka?
        martekj.- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
        michalinkaa- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
        kasik81- termin porodu 28.06. Mateusz lub Weronika; Katowice (dokładnie Mikołów)
        dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
        ikik- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
        bourgeonek- 02.07.płeć?imię dla dziecka? Warszawa

        muszę Wam powiedziec, że moja gin. stanowczo odradzila mi wyjazd w gory - jak
        juz musze zmieniac klimat to poleca morze, a podroz samochodem mam zastapic
        pociagiem... no coz, lepiej chuchac na zimne, chyba wie co mowi smile)
        a nie darowalabym sobie jakby mi si cos w tych gorach stalo...
        • anust Re: CZERWCÓWECZKI 2004 29.02.04, 15:19
          ja jestem z Opola, myślę że w czerwcu wszystkie będziemy zaznaczać
          swoje"wykruszenie" i ciekawa jestem ile z nas się wyrobi w przewidywanym
          terminiesmilepzdr
    • bursz Re: CZERWCÓWECZKI 2004-Łódź 27.02.04, 16:03
      Cześć Dziewczyny,
      Czytałam "Was", ale piszę po raz pierwszy. Termin mam na 20 czerwca. Zamierzam
      rodzić w Rydygierze (tam mam lekarza) i chcę się zapisać do szkoły rodzenia w
      tymże szpitalu. Miałam USG w 22 tyg,(wszystko chyba ok) ale ja oczywiście się
      martwię. Kupiłyście już coś z wyprawki (kupować czy nie wolno?), ja trochę
      pooglądałam i są fajowe rzeczy. Przytyłam aż 9 kg (nor. 55/171). Bierzecie
      jakieś witaminy? Mi lekarz polecił Maternę, ale nie czuję się po niej dobrze.
      Biorę na zmianę Tardyferon Fol (żelazo+kwas foliowy) z Falvitem (brałam to
      wcześniej na uzupełnienie niedoboru żelaza) i czasmi Maternę (tam te witaminy
      są podobno najlepiej przyswajalne). Łodzianki napiszcie w którym szpitalu
      chcecie rodzić (jestem też pod "Spitale w Łodzi"). Pozdrawiam,jola.
      • 24kasia24 Re: CZERWCÓWECZKI 2004-Łódź 27.02.04, 16:22
        Cześć Czerwcóweczki! Wczoraj byłam na badaniu usg z nadzieą, że poznam płeć
        dzidzi ale niestety zakryła nóżką . Szczerze mówiąc wyszłąm z gabinetu
        szczęśliwa bo jest dzidziuś jest zdrowy! A to przecież najważniejsze. no i
        przytyłam kolejne 3 kg więc już w sumie jest mnie 7 kg więcej. Jeszcze nic nie
        kupowałam dla maluszka bo nie chcę zapeszyć ale czy człowiek powinien wierzyć w
        takie przesądy?! Chyba nie. Co do witaminek to ja brałam feminal ale bylo mi po
        nim niedobrze więc zmieniłam i aktualnie zażywam Prenatal. Pozdrawiam wszystkie
        brzuszki i mamusie. Kasia i 24 tyg. dzidzia.
      • tyldak Re: CZERWCÓWECZKI 2004-Łódź 29.02.04, 18:44
        Czesc! Pisze sie pochwalic ze wczoraj kupilam pierwsze rzeczy dla maluszka, w
        sumie tak symbolicznie (jedno body, czapeczke i reczniczek) To byla nagroda za
        zdane egzaminy od meza i sprawila mi duzo radosci. Super sprawa kupowanie
        takich malych ciuszkow, szkoda tylko ze sa takie drogie...
        Pozdrawiamy!
        Tylda i 26-tyg Aniolek
        • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004-Łódź 29.02.04, 19:43
          Gratuluje zdanych egzaminow! no i pierwszych zakupow smile
          ja powoli kompletuje ubranka od siostry i kolezanek, i baaaardzo powoli
          zabieram sie do wybrania wozka...
          ponizej male uaktulanienie naszej listy:

          ksas- termin porodu 02.06. Pola
          kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
          ewcia_75 – termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
          anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
          tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
          la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
          aka_78- termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa
          verbena- termin porodu 08.06. Hania
          matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
          werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań
          matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa
          katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
          evita33-termin porodu 15.06płeć?imię dla dziecka?
          kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
          aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
          olga_g- termin 19.06. Igor
          marta.28 - termin 19.06. Ola; Łódź
          mara_28-termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
          yessa – termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
          bursz – termin porodu 20.06., płeć? Imię dla dziecka?; Lódź
          donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
          nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
          amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
          kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
          Sylwia83s- termin 23,06
          olenkawj- termin 23.06
          24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
          reni28- termin porodu 27.06; płeć?imię dla dziecka?
          kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
          fay- termin porodu 27.06.-płeć?imię dla dziecka?
          martekj.- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
          michalinkaa- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
          kasik81- termin porodu 28.06. Mateusz lub Weronika; Katowice (dokładnie Mikołów)
          dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
          ikik- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
          bourgeonek- 02.07.płeć?imię dla dziecka? Warszawa
          • ksas Re: CZERWCÓWECZKI 2004-Łódź 01.03.04, 08:36
            witam dziewczyny... wlasnie nabylam nowe doswiadczenie : nocne skurcze łydek!!
            mialyscie to??? straszne!! tak jakby milion igiel wbito mi w nogi- bol nie do
            opisania, zerwalam sie wyjac i zwijajac sie z bolu , mąż w stanie
            przedzawalowym zaczal mi masowac nogi jak juz wydusilam z siebie ,ze to nie
            przedwczesny porod tylko zwykly skurcz... zwykly a jednak bol jakiego w swoim
            28-letnim zyciu jeszcze nie doswiadczylam!
            co za noc - do tej pory czuje igly w nogach i nie zasnelam nawet na moment...
            jest na to jakis sposob????
            prosze o wskazowki, bo oszaleje jak sie nie wyspie...
            k.
            • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004-Łódź 01.03.04, 12:18
              hej witaj w klubiewink ja w zeszlym tygodniu doswiadczylam tego co Ty mi pomogl
              dopiero cieply i bardzo dlugi prysznicy. Te skurcze to ponoc w wyniku ubytku
              potasu mnie polecono ograniczyc sol oraz pic sok pomidorowy i musze powiedziec,
              ze pomoglo (nie wiem czy to faktycznie tak dziala czy tylko sila wyobrazni) Na
              przyszlosc zycze nam wszystkim milszych doswiadczen i pozdrawiam serdecznie
              Marta i Malenstwo
              • madam5 Re: CZERWCÓWECZKI 2004-Łódź 01.03.04, 13:35
                czesc dziewczyny!! Jeszcze mnie tu nie bylo.Jestem z Lodzi i mam termin na 23
                czerwca,chyba ze po srodowym USG cos sie zmieni.Nie znam jeszcze plci i prawde
                mowiac nie chce znac, choc po cichu licze na dziewczynke.Brzuszek rosnie od
                miesiaca ale wagowo nie jest tak strasznie (wyjsciowo 60/172 teraz 64).Dzidzia
                coraz czesciej przesyla kopniaczki i jest to bardzo przyjemne. Na razie nie mam
                jeszcze ani jednej rzeczy dla malenstwa ale powoli chyba zaczne
                kompletowac.Wozek i lozeczko kupimy przed 1 maja ze wzgledu na wzrost cen
                pozniej.
                Pozdrawiam wszystkie czerwcowki-ciezarowki szczegolnie te z Lodzi!!!
                Magda i 25 tyg Dzidzia!!
            • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004-Łódź 02.03.04, 18:41
              czesc, stworzylam nawet osobny watek dot. kurczow lydek, w ktorym jako
              doswiadczona "ciocia dobra rada" pisalam co robic;
              otoz unikac soli, kawy, herbaty i uzupelniac potas - najwiecej w pomidorach ale
              i w serach. Moja gin. polecila rowniez unoszenie nog powyzej klaty
              odkad stosuje sie do tych zalecen, nie powtorzylo sie (ponad 4 tyg)
              • bursz Re: CZERWCÓWECZKI 2004-Łódź 04.03.04, 16:15
                Czerwcóweczki z Łodzi
                gdzie i kiedy rodzicie? WEJDZIE NA FORUM SZPITALE I SZPITALE W ŁODZI! CZEKAM,
                JOLA
    • werata Re: CZERWCÓWECZKI 2004 01.03.04, 14:54
      Zaczynam III trymestr (27tc wg OM).
      I tak sobie myślę, że powoli zbliża się moment robienia zakupów, wybrania wózka
      itp. A jak Wasze zakupy? Już robicie?
      Ja wciaż nie znam płci, a to troszkę utrudnia zakupy (przynajmniej tak mi się
      wydaje).
      Zaczęliśmy też szkołę rodzenia.
      Pozdrawiam przedwiosennie!
      • olga_g Re: CZERWCÓWECZKI 2004-do Bursz 01.03.04, 15:38
        Ja mam termin na 19.06 i też zamierzam rodzić w Rydygierze, więc pewnie
        spotkamy się na szkole rodzenia!
        POzdr,
        Olga
        • bursz Re: CZERWCÓWECZKI 2004-do Olga_g 04.03.04, 15:22
          Cześć Olga,
          jestem też na forum "Szpitale". Moim lekarzem jest dr Baradyn, zamierzam
          zapisać się do szkoły rodzenia przy szpitalu, od 22 lub 29/03. Mój nr na gadu-
          gadu - 4097587, napisz jak możesz.Pozdrawiam,jola
    • mara_28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 01.03.04, 20:11
      Witam w ten zimowo-wiosenny wieczór. Właśnie wróciłąm z pierwszych zajęć w
      szkole rodzenia.Było miło i przyjemnie, choć czułam sie troszke dziwnie bo
      wszystkie ciężarówki były z mężami a mój ukochany tatuś naszej dzidzi nie
      będzie mógł nam towarzyszyć, bo jest w kilkumiesięcznej delegacji. Ale jakoś
      sobie chyba sama też poradzę.Dzis moja Wiki tak baraszkowała całą noc, że ja w
      przeciwieństwie do skurczy łydek, nie mogłam spać z powodu silnych kopniaków
      mojego maleństwa. Rozbrykała się tak,że dziś przez cały dzień nie
      przestawała.Cwiczenia oddechowe w szkole ją jeszcze bardziej pobudziły.Co do
      zakupów to nic jeszcze nie robię.mam upatrzone łożeczko klupsia no i mam
      problem jeszcze zwózkiem bo decyzji nie umiem jeszcze podjąć. A chcę zdążyć
      przed 1 maja. Ach ten VAT.Co do skurczy łydek to najlepszym sposobem jest
      wyprostowanie nogi i podciągnięcie palcy do siebie jak najmocniej. Wg położnej
      oczywiście , bo ja tego problemu jeszcze nie miałam.pozdrawiam was i nie
      dawajcie sie waszym nocnym "kąsaniom psa w łydki"smile
    • reni28 Re: po wizycie u lekarza. 01.03.04, 20:43
      Witam WŁASNIE WRÓCIŁAM OD LEKARZA. I tak się cieszę, że wszystko z dzidzią jest Ok. Jest bardzo ruchliwa, ale to taki okres. Dowiedziałam się ze to dziewczynka. Nie mogłam się powstrzymać i zaraz poleciałam kupić jej takie śliczne różowiutkie skarpetki. Jesteście już na zwolnieniu? Bo ja jeszcze nie. Rozglądam się sie powoli za wózkiem, pościelą, małą wyprawka. Bo dużo rzeczy dostane. Jestem szczęśliwa i niech tak trwasmile)

      • reni28 Re: po wizycie u lekarza. 01.03.04, 20:48
        Dla porównania podam odczyt z USG 23tc+ 1 d BPD-5,98 cm; HC-21,87cm; AC-18,66cm; FL-4,01cm; waga 593g. A wy jakie miałyście wymiary dzidzi w tym okresie na USG.
        • aka_78 Re: po wizycie u lekarza. 02.03.04, 18:47
          22tc + 2d:
          BPD 5,38 cm
          HC 19,89 cm
          AC 17,13 cm
          FL 3,85 cm
          waga 507g

          pozdrawiam
          • kata74 czuje się jak pociąg... 04.03.04, 15:37
            jestem w 27/28 tygodniu. przytyłam ok 8-9 kg. brzuszek się wypukla coraz
            mocniej. niby nie widze tak zwanych objawów przytycia ale... ciuchy robią się
            ciaśniejsze, ciężko włazić po schodach, do przewrotu z boku na bok zdarza się
            używać wszystkich konczyn. Zaczynam się czuć jak pociąg, jak jakaś batoniarka.
            czasmi mnie to strasznie dołuje. Odwagi i radości dodają mi kopniaki mojej
            Dzidzi.
            Pozdrawiam Kasia
            • mara_28 Re: czuje się jak pociąg... 04.03.04, 20:03
              Hej. ja jestem w 26 tyg. ale też już odczuwam swój brzuszek.Przybyło mi około,
              6,5 kg i moje drobne nóżki też już mają trud aby udźwignąć te dodatkowe kg.
              Z "piątego biegu", na którym zawsze spacerowałam zredukowałam do "drugiego".
              Teraz to naprawdę spaceruję. Zanim sie ułożę do snu, też muszę poszukać
              odpowiedniej pozycji, by mnie nie kłuło w boczku. Te nowe doświadczenia mnie
              fascynują. A ruchy dzidzi, która się wypina na wszystkie strony to też coć
              nowego. Wczoraj nawet poczułam jakby mnie drapała dłońmi. takie swędzenie
              odczułam. niesamowite. Pozdrawiam was cieplutko Marta z Viki
              • werata Re: czuje się jak pociąg... 04.03.04, 20:46
                ...a ja to nawet jak towarowy smile
                Nauczyłam się chodzić zamiast biegać, to takie nowe doświadczenie...
                No i wchodzenie po schodach, albo ćwiczenia, które do tej pory wykonywałam raz
                ciach, teraz nabrały innego rytmu.
                Najpiękniejsze są - tak jak już pisałyście - rychy dziecka. Taki dialog na
                kopniaczki i głaskania...


                • matizka Re: czuje się jak pociąg... 04.03.04, 22:45
                  Hej,

                  ja skończyłam 25 tydzień (chyba, bo juz mie się zaczęły mylić - termin 10
                  czerwca) i przytyłam 7 kg (może trochę mniej , bo ostatnio dotarłam do lekarza
                  tak zmęczona, że nawet nie chciało mi się ściągać grubaśnego swetra).

                  Cały czas pracuję i zaczynają mnie denerwowac uwagi wszystkich - jaki masz
                  wielki brzuch, to podobno trojaczki itp. ciekawe, że w atobusie to raptem
                  brzuch mam niewidoczny...

                  W ogóle wkurza mnie to, że w pracy tak się wszystko komentuje. Np. niby z
                  troski wszyscy pytaja to już 7 miesiąc i jeszcze pracujesz; to jak długo
                  zamierzasz. Teraz postanowiłam odpowiadać , że do końca i że urodzę pod
                  biurkiem albo na kozetce u naszej pielęgniarki ( o za to, że mamy ją w pracy, a
                  też lekarza na przychodne naprawdę jestem wdzięczna Panu Bogu). Przecież sama
                  sobie tego zwolnienia nie wypiszę i chyba lekarz wie co robi.

                  jakoś tak nieskładnie musiałam się wyżalić na te wszystkie uwagi i dobre rady.

                  Pozdrawiam,

                  M.
                  • werata Re: czuje się jak pociąg... 05.03.04, 11:22
                    Nie przejmuj się! Ja już dawno zrozumialam, ze ciaża jest "zjawiskiem
                    społecznym": każdy czuje sie uprawniony do komentowania, dotykania, pytania o
                    intymne szczegóły...
                    Ludzie pozwalają sobie na zbyt wiele: "hej, przyjdę do Ciebie za miesiąc
                    zobaczyć jak wyglądasz"!
                    Chciałoby się odpowiedzieć: to idź to zoo! tam też sa słonice :-0

                    Ale jeszcze troszkę, oby do czerwca!
                    Damy radę!
                    Pozdrawiam "mobbingowane" cieżarówki wink
                    • aka_78 Re: czuje się jak pociąg... 06.03.04, 15:43
                      a ja po raz kolejny przekonalam sie, ze macica rosnie "skokowo" - obudzilam sie
                      w czwartek rano i nie wierzylam wlasnym oczom! z kulki zrobila sie kula smile
                      nareszcie WIDAC, bo do tej pory tak srednio bylo (wszyscy zauwazali, ze jestem
                      w ciazy, bo mi biust urosl smile)), no ale w sumie to juz leci ostatni trymestr smile)
                      • marta.28 Re: czuje się jak pociąg... 06.03.04, 15:51
                        Czy macie jakieś problemy z oddychaniem. Ja się bardzo męczę przy wchodzeniu po
                        schodach. Zgadzam się że brzuch powiększa się skokowo, a on dopiero się
                        rozpędza, zobaczycie w 9 miesiącu. Zatęsknicie za widokiem stóp w pozycji
                        wyprostowanej. Jak samopoczucie. W Łodzi dzisiaj słoneczko i czuć wiosnę.
                        • ksas Re: czuje się jak pociąg... 07.03.04, 09:51
                          hej,
                          to ja tez pomarudze...
                          caly czas ciezko mi oddychac- dysze jak lokomotywa,a skurcze łydek co drua
                          noc ,a nawet jak ich nie ma to spie czujnie jak zajac, bo a nuz sie zjawią...
                          schody robia sie wyzwaniem, a komentarze moich znajomych to totalna zalamka!
                          wczoraj zaprosili nas na kolacje i tematem przewodnim byly porody z
                          komplikacjami /sami nie maja jeszcze dzieci i sie nie zanosi/ oraz obumarłe
                          plody w 30 tygodniu, smierc matki przy porodzie itp... az moj mąż sie wsciekl i
                          powiedzial,ze wychodzimy , bo Kasia i dzidzius muszą isc spac!!!smile
                          poza tym wszystko doskonale... nudze sie jak mops i tyje umiarkowanie,ale oto
                          nadchodzi 30 tydzien i co dalej...

                          przepraszam,ze tak marudze ,ale dzis mam chyba spadek formy i przelalam to na
                          Was... nieladnie z mojej strony, wiem

                          pozdrawiam Was drogie ciężarówki serdecznie i do nastepnego razu ,
                          • kata74 Re: czuje się jak pociąg... 07.03.04, 14:10
                            O tak, tak!!!! ja też uwielbiam wysłuchiwanie przeróżnych horrorowych histori
                            porodowych!!! Obyśmy nie zapomniały i same nie robiły innym takich rzeczy. Ja
                            też mam dość rozmów tylko i wyłącznie o ciązy, porodach itp. Czasami
                            chciałabym się odluzować od tematu- nie kryje że boje sie porodu i tego co
                            bedzie...ale nikomu nie przyjedzie to do głowy.
                            Idzie wiosna- może bedzie lepiej
                            Kasia+ Maluszek
                            • mollka Re: czuje się jak pociąg... 07.03.04, 18:48
                              Cześć, też jestem czerwcówką - termin 27/06. Będę miała "małą"(już waży ponad
                              630 g).
                              Odnośnie produ - też mam niezłego cykora. Od wczoraj moje dwie koleżanki są na
                              Żelaznej. Jedna urodziła z ogromnymi komplikacjami - dzidzia nie oddychała i
                              była sina, na szczęście udało się przywrócic oddech. Podobno lekarze za długo
                              zwlekali z cesarką.Druga koleżanka męczy się od 3 nad ranem i jak na razie nic.
                              • marta.28 Re: czuje się jak pociąg... 08.03.04, 14:06
                                To fakt, że przy kobiecie ciężarnej rozmawia się tylko o jednym. Na początku to
                                jest fajne, ale nie przez 9 miesięcy. Nie lubię ja się na nas mówi ciężarówki -
                                bo sobie wtedy wyobrażam prawdziwą ciężarówkę a w 26 tygodniu jeszcze się taka
                                duża nie czuję. Mam prośbę do tych, które rozglądały się za wózkami. Szukam
                                takiego w którym budka nie klika przy składaniu i rozkładaniu. Bo niby
                                wszystkie poradniki zwracają na to uwagę, a także te moje koleżanki, które już
                                są mamami a producenci nic sobie z tego nie robią. Ja znalazłam jeden model ale
                                niezbyt mi się podoba, więc wiem że takie istnieją. A tak wogóle to albo
                                jesteśmy tak mało aktywne, albo jest nas tak mało, bo tylko 208 listów innym to
                                już przekroczyło 1000. Pa Pa. Gadajmy!!!!
    • werata Re: za dużo kilogramów... 08.03.04, 19:57
      Byłam dziś u lekarza i powiedział mi, że muszę ograniczyć dietę, bo za dużo
      przytyłam sad w ostatnim miesiącu 4 kg, w sumie jakieś 10-11 kg. (28tc).
      Dzię na kolacje zjadałm 2 bułki + galaretkę drobiową i ...jestem głodna!
      Co mogę jeść, żeby nie przytyć a jednocześnie nie czuć głodu?
      Poradźcie!
      • bourgeonek Witam po przerwie! 08.03.04, 21:44
        Witajcie czerwcoweczki! Troche nas tu nie bylo, ale wczasowalam sie z Kajtkiem
        u dziadkow nad morzem. Pogoda byla kompletnie do bani, ale za to milo bylo
        towarzysko. Nawet nie wiecie jak fajnie jest miec dzieci pozniej niz wszystkie
        kolezanki! Czuje sie taka mloda, a one zgorzkniale z nastoletnimi dziecmi,
        gadajace tylko o rozwodach, brrr.

        Ale ja tu gadu, gadu, a najwazniejsza wiadomosc, to to, ze Kajtek bedzie
        mial... braciszka! Tak moje dziecie pokazalo w calej okazalosci swoje klejnoty.
        Malo tego z USG wynika, ze moje przeczucia powinny sie sprawdzic i bede
        prawdziwa czerwcowka.
        Bardzo prosimy o uzupelnienie listy. Imie jeszcze nie 100%, ale sa duze szanse,
        to Poldek (Leopold).
        W tej sytuacji bede musiala powaznie rozwazyc moje wczesniejsze odgrazanie sie,
        co do 3 dziecka. Ach, zeby tak byla pewnosc, ze za 3 razem uda sie dziewczynka,
        to bez wahania zrobilabym sobie taki prezent na 40-stke!

        Co poza tym. Kilka slow o krwi pepowinowej. Jestem jej jak najwieksza
        zwolenniczka. Fakt, ze nie jest to darmowa impreza, ale mysle, ze zycie nie ma
        ceny. Jednoczesnie mam nadzieje, ze beda to pieniadze "wyrzucone w bloto" i ze
        nigdy sie moim dzieciom ta "polisa" nie przyda. Z drugiej jednak strony
        medycyna tak szybko idzie na przod, ze pewnie za pare, parenascie lat
        zastosowanie krwi pepowinowej bedzie znacznie szersze, niz jest w tej chwili.
        Jak juz wspominalam to droga impreza, ale mozna placic na raty. Potem oplata
        roczna za przechowywanie nie jest znowu tak wygorowana (niecale 400 PLN).
        Mysle, ze naprawde warto.

        Jeszcze slowko o skurczach lydek - polecam magnez, np. Magbe B6.

        Dzis czulo sie wiosne i ja od razu kwitne i jestem na mega obrotach.
        A jeszcze ostatnia sprawa - przytylam 11 kg (koniec 23t), ale wcale nie czuje
        sie jak pociag, wrecz przeciwnie. Wogole w ciazy zawsze czuje sie bardzo
        kobieca i sexi, w czym tez bez przerwy utwierdza mnie moj maz...

        Caluje wszsytkie Mamy i ich coraz wieksze brzuszki

        Bourgeonek, Mama Kajtka 23.09.2002 i Poldka 02.07.2004
    • mara_28 głos o aktywność a potem o sprawiedliwość... 08.03.04, 21:46
      Witam Was cieplutko. Przyłączam się do głosu Marty namawiam do większej
      aktywności-nasza mała społeczność czerwcóweczek rzeczywiście jest w tyle w
      porównaniu z pozostałymi miesiącami.
      Tak jak Marta proponuję abyśmy powymieniały się swoimi doświadczeniami na temat
      wózków-czy któraś znalazła coś godnego polecenia i mogłaby podzielić się swoją
      wiedzą.
      Odnośnie mojego zdrówka to dziś czułam się niekomfortowo. Moje mięsnie w
      pachwinach tak są naciągnięte że mam trudności z ich porannym rozruszaniem.
      DFodatkowo coś mnie kłuło całe dopołudnie na wyskości jajników.Wyczytałam
      jednak że i to ma również związek z rozciąganiem się macicy.
      A teraz spróbuję opisac mój stan emocjonalny, który zniszczył cały mój długo
      oczekiwany weekend.Jest taki post- "kiedy na zwolnienie w pracy" wyobraźcie
      sobie, że ja zostałam prawie przymuszona przez przełożoego abym już w końcu
      poszła na zwolnienie. i bynajmnie nie wynikało to z troski o mnie-tak mi się
      wydaje. na moje miejsce ma być przyjęta znajoma przełożonego,która ma mnie
      zastępować dopóki nie wrócę z macierzyńskiego. Jednak, w związku z tym, że mam
      odpowiedzilnąą działkę i ciekawą, chćą abym jak najszybciej sobie poszła
      wypocząć i abym przekazała już swoje obowiązki. Ta osoba już dostała awans i
      podwyżkę,która de facto mi się należała.Ale że jestem w ciąży-to byłoby
      niekonomicznie mi ją przyznawać-głos dyrekcji.Dziś sugestia abym poszła na
      zwolnienie została delikatniepowtórzona .Jestem sfrustrowana takim traktowaniem
      mojej osoby-tak jakby ciąża była jakąś ułomnąścią, przy okazji której ktoś inny
      może coś zyskać.Ja czuję się wystarczająco dobrze by realizowac nowe projekty,a
      tu okazuje się ze to nie byyłoby w dobrym stylu potem podziękować za to
      ciężarnej. Dziwne czasy i dziwni ludzie. Zrobiło mi sie cholernie przykro,gdyż
      moje dotychczasowe osiągnięcia przypisano już z góry nowo przyjętej osobie. I
      to się nazywa wdzięczność wobec lojalnych pracowników, którzy wypracowują 200
      procent normy. nie wiem czy któraś z was z czymś takim się spotkała,ale nie
      życzę wam tego.Powinnam zrobić na złość i chodzić do końca ciąży - na ile
      zdrowie pozwoli ale wiem że i tak to nie będzie docenione,więc nie wiem czy mi
      się opłaca streesować czy dać sovbie spokój i przy najbliższej wizycie
      lekarskiej poprosić o zwolnienie aby odpocząć fizycznie i
      psychicznie.pozdrawiam mara
      • marta.28 Re: głos o aktywność a potem o sprawiedliwość... 09.03.04, 11:53
        Niestety w dzisiejszych czasach kobiety w ciąży są dyskryminowane. Ale w mojej
        firmie pracodawca przyznał premię dziewczynie za jej osiągnięcia w ciąży jak
        już była na macieżyńskim. Tak naprawdę dużo zależy od pracodawcy (jeżeli jest
        kobietą to rozumieją). Dlatego mężowi zostawiłam przyjemność robienia kariery a
        ja się zajmę dzieckiem i potem spokojną pracą. Bo w tym świecie kobiety i tak
        będą dyskryminowane. Marta po co się dołować lepiej zająć się czymś
        przyjemniejszym, pozatym wypoczęta przed porodem lepiej zniesiesz połóg i
        będziesz mogła się cieszyć swoją dzidzią. Głowa do góry i tak tego nie
        przeskoczyć a robienie na złość nic nie da.
      • martekj Re: głos o aktywność a potem o sprawiedliwość... 09.03.04, 11:54
        Hej,
        po pierwsze Maro sadze, ze nie warto przejmowac sie tymi ludzmi, jasne ze to
        nie latwe i taki brak wdziecznosci musi byc gorzka pigulka, ale Ty musisz teraz
        glownie myslec o dzidziusiu. Szkoda tracic sily i energie na prace za ktora i
        tak nikt nawet slowa uznania nie powie, a poza tym te nerwy i zale to tez nic
        dobrego dla malucha. My tam siedzimy sobie na L4 od poczatku ciazy i wcale nie
        narzekamywinkCo prawda z pierwszych 3 mcy pamietam tylko tyle ze glownie robilam
        moja-moja z toaleta, ale teraz jest juz dobrze i moge w pelni rozkoszowac sie
        moim szczesciem i zupelnie brak mi obecnie ambicji zawodowychwink
        A co do tej naszej aktywnosci to faktycznie niewiele sie dzieje bywaly dni ze
        chyba nikt nic nie pisal.A jest napewno wiele spraw i zagadnien, w ktorych
        moglysmy sobie podoradzac. Ja naprzyklad bede mamusia pierwszy raz troche z
        rozpedu wink i wiele rzeczy nie wiem bo poprostu brak mi doswiadczenia i nie mam
        tez znajomych ktore mialyby male dzieci i mogly mi cos doradzic. Ogladalam
        wozki ostatnio i zastanawiam sie na jaki model sie zdecydowac chce zeby mial
        duze kola byl solidnie wykonany i lekki i nie wiem czy kupowac taki z gondolka
        czy taka zabudowana spacerowke?? No bo nasze dzieciaczki przyjda na swiat latem
        wiec nie wiem czy gondolka ma sens??No ale o tym ze ta budka ma nie strzelac
        przy skladaniu to nie wiedzialam teraz juz bede zwracac na to uwagewink dzieki.
        Fajnie ze ktos jeszcze mysli o krwi pepowinowej, ale czy zastanawiala sie
        ktoras z Was jaka firme wybrac? Czy ktoras daje gwarancje, ze nawet jesli
        zostanie zllikwidowana to moje komorki nie zostana zniszczone??
        Co do wyprawki to sama chcialam zaczac cos kompletowac w maju, ale mama naszego
        tatusia nie umiala sie powstrzymac i sama wziela sprawy w swoje rece. Tak wiec
        to mam juz poniekad zalatwione na poczatek.
        Aha a na koniec to Wam powiem ze waze 60,4 kg (wyjsciowa 52 kg) to niezle co?
        ale jakos tego nie widacwink A zanim udalo mi sie zwazyc to ryczalam, ze ja tak
        chuda ze dzidzia napewno jest malutka i co ja zle robie? Az tatus musial nas
        pocieszac smile) A teraz to mysle jakby tu troszke zahamowac ten processmile No
        wszystko przed nami. Narazie to nie moge doczekac sie wiosny upragnionej

        pozdrawiamy serdecznie

        Marta i Czerwcowe Malenstwo
        • marta.28 Wózki 09.03.04, 12:10
          Dzieco przez pierwszych 6 miesięcy musi leżeć na płasko, bo jego kręgosłup nie
          jest przystosowany do inych pozycji, a nie wszystkie spacerówki są idealnie
          płaskie. Są wózki, które mają wkładane specjalne nosidełka, w których można je
          przewozić potem w samochodzie. Bo foteliki też wchodzą w grę dopiero po 6
          mieisącu życia. Więc Marto musisz się jeszcze zastanowić z tą gondolą. Co do
          lekkości to w rzeczywistości są zawsz cięższe niż to opisuje producent. No i
          jeżeji masz zamochód to zmierz bagażnik i wózek bo mogą do siebie nie pasować.
          Jeżeli macie upatrzone konkretne modele to dajcie znać.
          • ksas Re: Wózki 09.03.04, 13:16
            hej dziewczyny... wozek spedzal mi sen z powiek od dwoch miesiecy...
            najbardziej przemawia do mnie wyglad modelu mutsy- ale podobno ciezki ,a drogi
            nieprzyzwoicie... jak juz prawie bylam pewna,ze go chce to moj maz przyniosl z
            pracy news,ze awansuje i go przenosza ...np do Malezji w grudniu... wiec nie
            bede kupowala wozka za 3000pln na 6 miesiecy... poszukiwania wozka zostaly
            wznowione i teraz juz wiem,ze zdecuduje sie na Implasta driver 4xl- jest
            fajny , nie ciezki , cenowo przyzwoity... a Wy macie juz jakies typy????

            pozdrawiam, k.

            p.s. Pola wazy juz 1100g a termin nadal 2.06
            • martekj Re: Wózki 09.03.04, 13:34
              mnie tez Implast 4xdriver najbardziej przypadl do gustu, a cena faktycznie
              niezla i koniecznie czerwony wink
          • mara_28 Re: Wózki 09.03.04, 19:14
            Załączam dla zainteresowanych 'krótka" informację, która może pomóc przy
            wyborze wózka:
            Rady specjalistów z firmy teutonia , które pomogą Państwu kupić wózek
            bezpieczny, wygodny i praktyczny:
            -niewielka waga i niewielkie wymiary po złożeniu są zapewne jednymi z
            ważniejszych kryteriów branych pod uwagę przy zakupie wózka. Ważne jest to aby,
            kryteria te nie były osiągnięte kosztem wygody i bezpieczeństwa dziecka. Proszę
            pamiętać o tym aby sprawdzić, czy złożony wózek zmieści się w Państwa
            samochodzie. Radzimy przed zakupem wózek kilkakrotnie złożyć, jak również
            przetestować wszystkie części mechaniczne.
            -w dzisiejszych czasach wszystkie wózki wyposażone są w hamulce nastawne,
            pozwalające zablokować koła na stałe. Zaleca się jednak przed zakupem wózka
            sprawdzić funkcjonowanie tych hamulców. W tym celu należy zaciągnąć hamulec i
            kilkakrotnie popchnąć wózek w obu kierunkach. Jeżeli koła będą się poruszać
            konstrukcja hamulca jest wadliwa. Według norm PN-91/N-98100 wózek z obciążeniem
            15 kg i zaciągniętym hamulcem nastawnym powinien po ustawieniu go na równi
            pochyłej o kącie 10 stopni stać w miejscu (nie zsuwać się).
            -nieresorowane przewozowe wózki dziecięce, tzw. „parasolki” bywają często
            niestabilne. Szeroki rozstaw kół i duża odległość między osiami gwarantują
            odpowiednią stabilność.
            -siatki na zakupy montowane do rączek wózka, mogą być w niektórych przypadkach
            bardzo przydatne. Należy jednak pamiętać, że obciążone w nadmiarze mogą
            spowodować wywrócenie się wózka. Do przewożenia cięższych bagaży przeznaczone
            są siatki pod siedzonkiem lub gondolą wózka.
            -rolę samochodowych pasów bezpieczeństwa spełniają w wózku spacerowym szelki.
            Należy więc przed kupnem wózka zwrócić uwagę czy wyposażony on jest w
            odpowiednie mocowania służące zamontowaniu szelek, a najlepiej jeżeli takie
            szelki zintegrowane są z siedzeniem wózka.
            -każdy wózek powinien się łatwo składać. Łatwo nie znaczy jednak prosto. Znane
            są tragiczne wypadki, kiedy młodsze rodzeństwo w czasie zabawy powodowało
            przypadkowe złożenie wózka. Proszę koniecznie zwrócić uwagę na podwójne
            zabezpieczenie wózka przed złożeniem.
            -małe kółka w znaczący sposób zmieszają wagę wózka jak również jego rozmiary po
            złożeniu, niestety w znaczny sposób utrudniają jazdę po nierównym i dziurawym
            podłożu. Małe kółka wraz z nieresorowanym zawieszeniem przenoszą wstrząsy na
            kręgosłup dziecka. Mając na uwadze to, iż teren po którym porusza się wózek nie
            zawsze jest równy, prosimy uwzględniać wielkość kół przed jego zakupem.
            -lekkie „parasolki” często nie są wyposażone w stabilne (odpowiedniej
            twardości) siedzonka i oparcia. Z powodu braku odpowiedniego komfortu często
            nie nadają się do wielogodzinnych spacerów.
            -prosimy zwrócić uwagę na oparcia wózków spacerowych. Są one często zbyt niskie
            i nie gwarantują odpowiedniego oparcia dla głowy dziecka. Poza tym, prosimy
            pamiętać o tym, że każde oparcie w wózku spacerowym powinno być przestawne. -
            -ważne jest aby wózek wyposażony był w rączkę umożliwiającą regulację
            wysokości.
            -Nie bez znaczenia jest również sprawdzenie odległości między rączką a prętem
            hamulca. Często wady konstrukcyjne wózków powodują w użytkowaniu bolesne
            uderzenia stóp dziecka o dolne części wózka.
            A to na dokładkę kilka danych które ja wyszperałam:
            waga -optymalnie 12 kg,ale 15 może być
            kólka-o średnicy conajmniej 20 i wzwyż centymetrów
            gondola-min. wymiary 35x78 cm
            zawieszenie-paski lub wahacze
            kosz na zakupy-metalowy b. trwały
          • bourgeonek Re: Wózki 09.03.04, 21:16
            Droga Marto niestety nie masz racji (chyba, ze nie zrozumialam Twojego postu).
            Otoz dzieci wozi sie w fotelikach samochodowych OD URODZENIA. Nie wozi sie w
            gondoli, ani w zaden inny sposob. Ja bez fotelika nie jezdzilam i jezdzic nie
            bede nawet przyslowiowe 10m (np. nie wiadomo dlaczego taksowki sa zwolnione z
            przepisu o fotelikach, bo co taksowkarze nie maja wypadkow???)
            Sa foteliki samochodowe przystosowane dla noworodkow, sa one specjalnie
            wyprofilowane i nie robia dziecku krzwdy, a w niektorych przypadkach ratuja
            zycie.
            Poza tym jesli chodzi o lezenie na plasko, to tez 6 miesiecy jest dosc ogolnym
            zalozeniem (moj pierwszy syn trzymal sztywno glowke od urodzenia, a w wieku 3
            miesiecy dzwigal sie do siadania). Oczywiscie nie sadzalismy go dopoki nie
            usiadl sam, ale:
            - jezdzil spacerowka lekko podniesiona
            - byl umieszczany w lezaczku w pozycji pollezacej
            - siadzial na kolanach
            A wszystko to bylo konsultowane z rehabilitantem, poniewaz Kajtek urodzil sie z
            podwyzszonym napieciem miesniowym i do roku byl pod stala opieka neurologa i
            rehabilitanta.
            Tak wiec powtarzam za lekarzami - jesli dziecko jest na cos gotowe, to zaczyna
            to robic samo, np dzwigac sie do siadania.
            A propos mam znajoma, ktora do 6 miesiaca wozila dziecko na plask i nie
            wyobrazacie sobie jak ono wylo w wozku ogladajac tylko chmurywink
            Na koniec jeszcze jedna rzecz potwierdzajaca indywiadualizm kazdego dziecka -
            wczorajbylam z Kajtkiem w Hula Kula (taki plac zabaw dla dzieci), gdzie byla
            kobietka z dwojka dzieci - 2,5 roku i 6 miesiecy. Wyobrazcie sobie, ze ta 6
            miesieczna dziewczynka raczkowala!!! Nie uwierzylabym, gdybym nie zobaczyla
            tego na wlasne oczy.

            Pozdrawiam,

            Bourgeonek
          • werata Re: Wózki cd. 09.03.04, 21:34
            A mi podoba się Implast Roy.
            Przeczytałam wiele nt. wózków i stwierdziłam, że wprawdzie dla mnie wygodnie
            byłoby bez gondoli, ale dla malucha - niekoniecznie.
            Więc raczej z gondolą.
            No b.ważana jest dla mnie możliwość dopięcia fotelika, a Implast ma taką opcję.
            Na razie widzialm ten wózek tylko w internecie, ale jak sie zrobi cieplej to
            wybiorę sie do sklepów z mężem i wtedy zdecydujemy jaki wózek itp.
            Wybór wópzka należy do natrudniejszych zakupów dla malucha. Reszta to pestka smile
            Pozdrawiam wszystkie czerwcóweczki!!!
            smile
            werata + nieznanej płci 28 tyg. maleństwo
            • tyldak Re: Wózki cd. 09.03.04, 23:00
              A ja z mężem dziś robiliśmy pierwsze przymiarki do wózka i napatrzyliśmy sie na
              wózek Taco. Koleżanka która ma 3-miesięczną córeczke polecała mi go, wyglada na
              funkcjonalny i do tego podobał nam się tak wizualnie i jeszcze jeden plus, z
              którym się niestety musimy liczyć - jest cenowo atrakcyjny. I nie moglam sie
              dzis powstrzymac i kupilam trzy sliczne ubranka. Ale fajne są takie zakupy!
              Pozdrawiamy!
        • mara_28 Re: głos o aktywność a potem o sprawiedliwość... 09.03.04, 18:47
          dzięki wielkie za ciepłe słowa Drogie forumowiczki. Rzeczywiście połknęłam
          gorzką pigułkę,ale już mi jest lepiej i też spasowałam. Głowę uniosłam do góry
          i dla mnie teraz rzeczywiście najważniejsza jest teraz moja dzidzia, a w pracy
          zacznę manifest po powrocie z macierzyńskiego. Ide za 2 tygodnie na wizytę do
          mojego gina i biorę zwolnienie bo muszę rzeczywiście spasowaćby nabrac sił na
          okres połogu. A nie chcę by dziecko przesiąknęło moimi nerwami. należy jej sie
          niczym nie zakłocona miłóść i do tego będę dążyć.
          Poniżej załączam listę aktualną (dzięki kasiu za pomoc w jej wcześniejszej
          aktualizacji):
          ksas- termin porodu 02.06. Pola
          kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
          ewcia_75 – termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
          anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
          tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
          la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
          aka_78- termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa
          verbena- termin porodu 08.06. Hania
          matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
          werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań
          matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa
          katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
          evita33-termin porodu 15.06płeć?imię dla dziecka?
          kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
          aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
          olga_g- termin 19.06. Igor
          marta.28 - termin 19.06. Ola; Łódź
          mara_28-termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
          yessa – termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
          bursz – termin porodu 20.06., płeć? Imię dla dziecka?; Lódź
          donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
          nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
          amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
          kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
          Sylwia83s- termin 23,06
          olenkawj- termin 23.06
          madam5-23.06
          24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
          reni28- termin porodu 27.06; dziewczynka
          kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
          fay- termin porodu 27.06.-płeć?imię dla dziecka?
          martekj.- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
          michalinkaa- termin porodu 27.06.płeć?imię dla dziecka?
          mollka-termin porodu 27.06 dziewczynka
          kasik81- termin porodu 28.06. Mateusz lub Weronika; Katowice (dokładnie Mikołów)
          dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
          ikik- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
          bourgeonek- 02.07.Poldek (Leopold) Warszawa


          • kata74 Re: głos o aktywność a potem o sprawiedliwość... 09.03.04, 19:16
            To ja dosypie jeszcze swoje zdanie w sprawie pracy - wg mojego przykładu. na
            zwolnieniu wylądowałam w 8 tygodniu, poprawił sie moj stan ale stwierdziłam że
            na 10 godzinne siedzenie w pracy nie mam siły. Szef nigdy nie doceniał ani
            starń ani zaangażowania. Najpierw zatrudnił długowłosą blondynke która nie
            znała się kompletnie na niczym- uciekła po 2 miesiącach- szef troszke przejrzał
            na oczęta. Dla rownowagi obecnie zatrudnił swoją -Szwagierkę!!! Jak myślicie
            jaka mam szanse na powrót na swoje poprzednie stanowisko lub wogóle do pracy???
            Dlatego:
            1. nie planuje niczego co jest związane z pracą - co ma być to bedzie i
            niewielki bedę miala na to wpływ. a jak mnie nie bedzie to akurat może mnie
            docenią.
            2. zdrowie i spokoj najważniejsze
            3. wogóle niczego nie planuje, bo jak spojrze w ślepka mojego narodzonego
            dziecka- to skąd moge wiedzieć - co bedzie najważniejsze???
            Jestem świeżo po wizycie - termin mi zmienił na 1.06, dzidzia fikała, tupała w
            pewnej chwili słodko ziwneła i pomachała rączką. Pan Doktor określił płeć ale
            bez większego przekonania w związku z czym przyjmuje nadal że jest ona
            nieokreślona.
            Pozdrawiamy
            Kasia i Maleństwo
            • matizka A ja się załamałam sobą... 09.03.04, 23:45
              Dzisiaj zrobiłam mężowi histeryczną awanturę za jedno zdanie. I chyba on
              naprawdę nie miał nic złego na myśli.

              U Mnie też wszystko rozbija się o pracę. Siedzę tam 8-9 godzin (tyle co
              wszyscy, pracuję jak zwykle pilnie i jak zwykle wszystkim się przejmuję). na
              dodatek jestem przeziębiona, ale boję się iść na zwolnienie, bo jak wracam to
              okazuje się, że nikt mnie nie zastępował i pracy mam coraz więcej.

              Po ostatnim zwolnieniu szef stwierdził, że moim priorytetem ma byc teraz
              przekazanie obowiązków (nauczenie ich) moim koleżankom. Ale problem w tym, że
              nie jest to ich priorytetem! jedna poszła na urlop; druga ciągle jest na
              zwolnieniu, albo bierze nagle wolne na wizyty u lekarza.

              Nikt nie wie co jej jest - ona twierdzi, że nie chce o tym mówić, bo jest tak
              źle, że woli nawet o tym nie mysleć i w rezultacie wszyscy sie nad nią litują,
              a ja ją ewentualnie zastępuję. paranoja!

              No i mój mąż to skomentował, ze jak tak dalej pójdzie to do porodu będę nie
              zastąpiona. I wpadłam w histerię!

              Wiecie co;ja widzę jak jestem sfrustrowana tym, że ciąża coraz bardziej mnie
              ogranicza, a z drugiej strony praca ma swoje wymagania. jak trochę wyluzować?
              jak się uspokoić generalnie/

              Agnieszka (bo chyba czas się przedstawić, ale Matizkę b. lubię)

              PS. Postanowiłam jutro zmusić tę koleżankę do "pouczenia się" jednego z moich
              zadań, proszę trzymajcie kciuki by się udało.
              • ksas Re: A ja się załamałam sobą... 10.03.04, 09:35
                witajcie...
                z ta praca to naprawde ciezka sprawa, ja juz od listopada nie pracuje i
                mysle,ze po macierzynskim nie bede miala gdzie wrocic... ale najgorsze jest
                to,ze od siedzenia w domu dostaje szału- moj maz robi kariere przez duze "K",a
                ja siedze i staram sie dokonczyc moje studia podyplomowe, co mi idzie opornie i
                frustruje sie tym bardzo...

                Matizka opisala swoja sytuacje, to jest dopiero wkurzajace- ludzie ,ktorzy nie
                byli w ciąży nie zdaja sobie sprawy jak to jest.... mnie jest ciezko i
                fizycznie i psychicznie -wiec z tego wzgledu nawet ciesze sie ze nie pracuje,
                bo jak by jeszcze w pracy mnie wkurzali , a o to nie trudno, to napewno
                oszalalbym...
                najgorsze sa te zmiany nastroju, jak kupuje kolejne ubranka dla Poli -kompletna
                euforia,a jak za dlugo siedze sama w domu to placze jak bóbr... czy ja jestem
                nienormalna????

                a co do implasta 4xl to moj bedzie czarny... z zolta lamowkasmile wyglada
                bajernie...
                • matizka Re: A ja się załamałam sobą... 10.03.04, 15:57
                  No i poszłam dzisiaj w pracy do ;elarza (to jest akurat super w mojej firmie,
                  że mamy gabinet z pielęgniarką i czasem lekarzem), a ona zapisała mi antybiotyk
                  i kazała iść do domu. Dla szefa nie ma problemu, ale dziewczyny nie były
                  zachwycone, że moja nieobecność może opóźnić zamknięcie miesiąca.

                  Więc najpierw zrobiłam niezbedne rzeczy i o 12-tej wyszłam. Zjadłam coś,
                  poszłam spać, a przed chwilą (2 godziny po jedzeniu_ połknęłam tabletkę-
                  jeszcze oczywiście najpierw przejrzałam na forum wątki o sumamedzie i
                  antybiotykach); no nic muszę zaufać lekarzom i Bogu, że z dzidzią będzie OK.

                  Teraz przez 3 dni postaram się prawie nie wychodzić z łóżka (tyle będę brała
                  ten sumamed).

                  Pozdrawiam,

                  M.
      • bearbel Re: głos o aktywność a potem o sprawiedliwość... 06.04.04, 12:16
        Jestem w podobnej sytuacji.
        Zasłużony kilkuletni pracownik, z dużym doświadczeniem, a podwyżki dostają
        osoby, które przychodzą do mojego zespołu z rocznym stażem. Bo ciężarnej nie
        opłaca się dawać, skoro i tak odejdzie na macierzyńki. Szkoda ze nikt nie
        pomyśli o tam, ze jak pójdzie na wychowawczy, to ominą ją kolejne szanse
        corocznych podwyżek?! Więc wtedy już na pewno tych strat nie odrobi. Taka jest
        polityka wynagrodzeń w naszej firmie. Też jestem tym strasznie sfrustrowana
        (tak przy okazji właśnie obroniłam magistra-czyż nie byłby to kolejny powód, by
        uzyskać jakąś podwyżkę?)
    • kasik81 HURRRRRAAA!!! 10.03.04, 20:17
      A ja już wiem że będzie CÓRECZKA!!! Bardzo się cieszymy z tym że teraz dylemat
      Weronika czy Alicja?? Jak zapadnie decyzja to zawiadomię.
      Waga Dzidzi w 24,3 tygodniu to 681 g, wszystkie narządy na swoim miejscu i pan
      doktor powiedział że nie ma powodów do niepokoju.
      Super, przyszła babcia się też cieszy (moja siostra też jest w ciąży 27tydz i
      będzie chłopak) bo będzie miała parkę wnuków.
      Pozdrawim wszystkie Czerwcóweczki i Maleństwa.
      Kasia i Weronisia lub Alicja
      • mara_28 oj jojoj... 10.03.04, 20:39
        Moje Drogie zauważyłam, że nasza sympatyczna grupa jrest troszke zagrożona
        konkurencją. Powstały bowiem nowe posty-czerwiec z łodzi i czerwiec z
        warszawy.Czyżbyśmy sie rozstawały z podziałem na nasze regiony...buuuu...ja nie
        chcę aby nasza grupa się pomniejszała,choć w pewnym sensie rozumiem
        regionalizmy. Zawsze więcej wspólnych spraw-typu szpital czy sklepy. A może
        jednak nas nie opuścicie i zaprosicie koleżanki z tych postów na nasz
        wspólny..Zawsze byłoby więcej wymiany informacji, wzajemnych pocieszeń czy
        radości..
        • bursz Czerwcóweczka z Łodzi 11.03.04, 12:43
          Część Kobietki!
          Nie opuszczam Was, trochę opiszę swoje doświadczenia.
          Przytyłam ok. 11 (nor. 55/171), ale wcalE się tym nie przejmuję, ani też mój
          lekarz. Pocieszę niektóre z Was, że moja koleżanka z 160 wzrostu przytyła przy
          pierwszym dziecki 18 kg, urodziła drugie i teraz jest laska. Twierdzi, że
          dzięki temu miała pokarm przez cały czas (dziecko karmiła z rok), inna znajoma
          (lekarka), wysoka przytyła aż 30 kg, nie wróciłą do wagi z przed ciąży, ale
          wynika to pewnie z biernego trybu życia. Ja nie mam zamiaru sobie niczego
          odmawiać, oczywiście w granicach rozsądku.

          A teraz opiszę o moich doświadczeniach z pracą.
          Od 09/10/03 jestem na zwolnieniu, a zaczęło się tak: odeszły 2 osoby (przy 3+2
          (stażystów) do obsługii handlowej), ja miałam przejąć znaczną część obowiązków,
          przede wszystkim zająć się logistyką + moją działką-obsługą handlową. Ale jak
          przyszło do rozmów to szefowie sprytnie "wykącypowali", "że moje stanowisko
          jest do likwiadcji, ale oni są tak dobrzy, że je utrzymają, ale muszę przejąć
          obowiązki dz. logistyki", forsa żadna. Na coś takiego bym nie wpadła, choć
          jestem też dość sprytna. Jako, że poczułam się przeziębiona, poprosiłam o 1
          dzień wolny, drugiego też mi nie przechodziło, pogoda fatalna, w pracy dół,
          poprosiłam o drugi dzień (piątek), myślę; wychoruję się i wrócę, może
          przetrwam.
          A mój szef "wysłał" mnie do lekarza i lekarka dała zwolnienie i skierowanie na
          prześwietlenie płuc. Niestety niewile myśląc poszłam, miałam objawy jak by
          zaraz miała sie pojawić miesiączka. I przeżyłam koszmar w związku z tym
          prześwietleniem (przyjmuję tylko słowa otuchy, nie potępienia, bo to robię
          sama). Lekarka podejrzewała, że mam zapalenie płuc, co było bzdurą. Ostrożnie
          więc z wszelkimi diagnozami lekarzy. Polecony ginekolog stwierdził, że będę
          miała problemy z zajściem w ciąże, więc nie wydawało mi się, że tak szybko nam
          się uda.
          Pod koniec zwolnienia dowiedziałam się, że moje stanowisko pracy zostałao
          przeniesione do piwnicy, bez okna, wilgoć, zimno itp (był taki plan, o którym
          dowiedziałam się przy okazji firmowej imprezy, ale sądziłam, że ktoś zapyta
          mnie o zdanie). Przeszkadzało bowiem dyr. handlowemu praca w jednym dużym,
          podzielonym pokoju. Zrobiłam już test i wiedziałam, ze jestem w ciąży, ale mój
          ginekolog trochę "spisał mnie na straty" w związku z tym zapaleniem płuc i
          wogóle.
          Ale wracając do mojej pracy. Jako, ze czułam się osłabiona i najważniejsze było
          wtedy moje zdrowie, poszłam do internisty po zwolnienie. Dostałam na kolejny
          tydzień. Potem znowu poszłam do pani doktor (która skierowała mnie na
          prześwietlenie), nie zbadawszy mnie wpisała w kartę "wirusowe zapalenie płuc" i
          zrobiłą wykład, ze jestem nieodpowiedzialna, szkoda, że nie oglądałam filmów
          jakie dzieci rodziły się po wybuchu bomby w Japonii, że ją uczono na studiach,
          żadnych prześwietleń i że moglam choć napomknąć, że podejrzewam ciążę. Mogłam,
          to już wiem. Dała mi zwolnienie na ponad 20 dni, po czym mój pracodawca udał
          się do ZUS'u o sprawdzenie, czy leżę, bo w zaleceniu lekarza było podobno, że
          mam leżeć (nie zrobiłam kopii zwolnienia), ale jako, że podobno zwolnienie było
          mało czytelne (aby je przefaksować do ZUS'u), poprawili je długopisem i nie
          wiem, czy nie przeprawili wskazań lekarza. (Poprawiała je "bystra" stażystka,
          która źle policzył liczbę dni zwolnienia i ZUS mi je potem przesłał do
          wyjaśnienia.) W ZUS'sie oczywiście wylądowałm na kontroli, ale pania doktor
          była super i dziwiła się kto mnie tu przysłał.
          Przed tym jak dowiedziałam się, że pracodawca złożyła zawiadomienie do ZUS,
          zadzwoniłam i chciałam się umówić na spotkanie, aby im powiedzieć, że jestem w
          ciąży. W między czasie dostałam naganę, głównie ze względu na zwolnienie, którą
          mi anulowali, po moim odwołaniu. Po kontroli z ZUS'u stwierdziłam, że nie ma
          już o czym rozmawiać, przesłałam kolejne zwolnienie i zaświadczenie, że jestem
          w ciąźy. Nie spodziewali się tego. Myślę, że i tak bym tam nie wróciła, zresztą
          gdzie do piwnicy, zarabiałam "mało", a poza tym firma cały czas jedzie na
          stracie, więc nie wiadomo jakie będą jej dalsze losy. Już przeżyłąm likwidację
          jednej filii w Polsce i stało się to z dnia na dzień, z podobnych powodów.

          Kto to przeczyta, chyba te z Was co się nudzą???

          Ja choć jestem od bez mała 6 miesięcy na zwolnieniu, siedzę u rodziców na wsi,
          zimą biegałam na nartach, chodzę na spacery, robię wycieczki do Łodzi, do męża.
          Mam tylko wyrzuty, że nie mogę zabrać się za angielski, nie chce mi się cały
          tydzień siedzieć w Łodzi, w blokach, żeby chodzić na kurs, a sama żeby sie
          zebrać jestem za leniwa. Może macie jakieś sposoby na zmobilizowanie się do
          nauki?

          Poza tym w poniedziałek lekarz wysłał mnie na cytologię, powiedził, że w ciązy
          raz się robi. I poszłam, ale to musi zrobić pan profesor, którego akutat nie
          było. Po moich doświadczeniach z prześwietleniem wolałam to z kimś
          skonsultować. I znajoma po takim badaniu krwawiła, inna lekarka poradziła, aby
          nie robić, bo po co i tak nie będą mnie leczyć, w razie czego. Co Wy na to?
          Jakie macie doświadczenia?

          ZAKUPY

          Zrobiłam rozeznanie po łódzkich sklepach i to już są wiadomości na forum
          lokalne. Ale dobrze zorientowany Pan w sklepie Dino (może mają filie, bo to
          spora sieć), powiedział, że poleca 3 wózki; Implast (najdroższy, ok 900 zł),
          Prampol i coś na "D" (dalimar?, z kangurem w logo) za ok. 500 zł. Nosidełaka
          natomist maxi-costa(?) ok. 500 zł. Na łóżeczko (turystyczne) chyba zdecydujemy
          się firmy ARTI. Co Wy na to?

          TO CHYBA NAJDŁUŻSZY LIST, KTO GO PRZECZYTA NIECH NAPISZE.
          POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMUSIE, JOLA.
          • donka77 Re: Czerwcóweczka z Łodzi 11.03.04, 13:23
            Witam wszystkie wirtualne znajomesmile
            Ja też dorzucę parę uwag o pracy, tydzień temu dostałam wypowiedzenie, pracuję
            więc do końca marca, szefowa stwierdziła, że jestem teraz za mało produktywna!
            a z doświadczenia wie, że wyniki dziewczyn, które urodziły zawsze spadają...
            super koncepcja zwazywszy, że pracowałam dla firmy, która w swoich wizjach i
            misjach ma hasło pomoc dla kobiet.
            Postanowiłam jednak, że nie będę się z nimi użerać po jakiś sądach, a że byłam
            osobą na własnej działalności a z firmą miałam zawarty kontrakt to chyba taka
            sprawa trochę by potrwała, nie wiadomo zresztą jak by się mogła skończyć a po
            drodze pewnie same stresy i nerwy, śwadczy to jednak bardzo dobitnie jak w
            dzisiejszych czasach traktuje się człowieka pracysad
            pozdrawiam ciepło Donka
            • bourgeonek Re: Czerwcóweczka z Łodzi 12.03.04, 14:55
              Wiesz co Donka, ja bym na Twoim miejscu nie odpuscila, bo to jawna
              dyskryminacja kobiet w ciazy!!!

              Bourgeonek
          • mara_28 Re: Czerwcóweczka z Łodzi 11.03.04, 18:26
            Witam dzisiejszego pieknego popołudnia. Cieszę się że nie macie zamiaru
            opuszczać naszego współnego tworu jaki stworzyłyśmy, naszego
            wspólnego "dziecka" jakim jest post"czerwcóweczki". tak jak bourgeonek
            napisała, że zaprasza mamusie z regionalnych postów -ja też dołączam się do
            tego zaproszenia.
            Jolu twój list przeczytałam z zainteresowaniem i wcale się nie znudziłam. Twoja
            historia z pracodawcą potwierdza zasadę jak w naszym państwie traktowane są
            kobiety. Aby doceniali cie tak jak mężczyznę trzeba dać dwa razy więcej z
            siebie i to nie zawsze pomoże. Co do pójścia na zwolnienie w twoim przypadku to
            jestem jak najbardzej "za". Ta wilgoć, brak motywacji i zachęty pieniężnej i
            dodatkowo niejasna przyszłość firmy...no i stres. A co do prześwietlenia- nie
            można się tym zamartwiać, co sie stało to sie nie odwróci, a niekoniecznie musi
            być źle, musi być dobrze.Ja ostatnio też miewam same nieprzyjemne sytucje w
            pracy-jestem delikatnie przymuszana do pójścia na zwolnienie-chcą mieć powód by
            mi nie wypłacać premii motywacyjnej i dodatkowych bonusów-bo przexcież wkrótce
            będę mało efektywna, gdyż pójdę na macierzyński...Za bardzo się
            stresowałam,powróciły mi nudności i zaczął boleć brzuch. Idę do lekarza i
            zdecysduję się na zwolnienie.Już mi nie zależy na lojalności dla pracodawcy,
            który wszstkich wokół docenia a mi mówi że to moja sprawa że przychodzę do
            pracy i jest zdziwonoy dlaczego nie wykorzystuje sytuascji i nie idę na
            zwolnienie. Podobno za mało asertyqwna jestem...Wynagrodzi mnie natomiast, gdy
            oczywiście będę tak aktynwna twórczo i przynosiła efekty dla pracy biura tak
            jak teraz -ale dopiero po macierzyńskim, bo teraz to by była strata pieniędzy.
            Jeśli chodzi o cytologię to miałam robioną w 16 tygodniu ciąży i nic mi nie
            było-dodatkowo mam pewność że wszystko oki. Zresztą i tak o tym nie decydowałam
            tylko lekarz.
            Jeśli chodzi o zakupy, to ja za nic sie nie brałam jeszcze. Monitoruję posty na
            temat wózków. Zakupy zamierzam robić w Łodzi, gdyż znam to miasto dobrze , jest
            taniej niż w Płocku, a ponadto często tam bywam- w końcu to miasto moich czasów
            studenckich.Ja natomiast słyszałam bardzo dobrą opinię od sprzedawcy w jednym
            ze sklepów warszawskich, że jednym z najlepszych wózków-bo lekki, mały po
            złożeniu, wygodny dla dziecka posd kązdym względem jest peg peregio stelaż velo
            (WAGA 6,5KG), gondola culla(z opcją letnią gondoli-śliczna bawełenka w
            krateczkę). co do fotelików to maxi-cosi.Cena jednak tego wózka też jest ładna
            ok. 1700 zł. bez fotelika. W Łodzi zamierzam obkupić się w Słoniu na Brukowej i
            w Dino na Piotrkowskiej. Ale to dopiero w maju.
            Co do motywacji do nauki to ja nie mam sposobu-ja po powrocie z pracy jestem
            tak zmęczona, że po obiedzie zawsze muszę zrelaksować się z godzinkę,potem
            domowe obowiązki i około 21 jestem już nie do życia. Niekiedy zasiedzę się w
            internecie, a potem się denerwuję i wszyscy wokół mnie że się nie oszczędzam i
            spędzam nie tylko pół dnia przed komputerem w pracy to jeszcze i w domu.ja
            miałam zamiar skupić uwagę na poszerzaniu swojej wiedzy-tego wymaga moja praca-
            relaksując się w domciu-ale nic mi z tegoo nie wychodzi.Wykorzystuje więc każdą
            wolniejszą chwilę w pracy- i tam starać się zaglądać do nowości, które powinnam
            poznać i je wdrażać w praktyce.
            ojejku i teraz ja sie rozpisałam. p;ozdrawiam.marta
            • bursz Przebudzmy się!!! 11.03.04, 21:03
            • bursz Przebudzmy się!!! 11.03.04, 21:30
              Mamusie, przecież idzie wiosna, a my takie mało aktywne! Czy zapracowane? Albo
              nie mamy dostępu do tego "dobrodziejstwa". Z zaciekawieniem czytam listy
              Majówek i też im zazdroszczę tej aktywności. Może wymyślimy sobie jakieś
              tematy; teściowe, co robimy, jakie skończyłyśmy szkoły, wiek, ew.dzieci, jak
              badania, kiedy następne USG, wyprawka, itd...?

              Marto! Dzięki za list. I słowa otuchy. Z tym prześwietleniem to się pocieszam,
              bo zasięgnęłam porady znajomej radiolga, która "machnęła na to ręką", przy
              drugiej ciąży pracowała do rozwiązania w pracowni, gdzie powietrze też jest
              zjonizowane, poza tym przyznała mi się, że mimo to zajrzała do literatury i
              gdyby uszkodził się zarodek (to był 2-3 tydz), to bym poroniła. Czytałam też o
              tym w książce "W oczekiwaniu na dziecko" (polecana na forum), że uszkodzenie
              może nastąpić przy wysokich dawkach od 50 do 250 radów, a to było poniżej 1
              rada i nie macica, tylko płuca. Tłumaczy mi też mój mąż, który interesuje się
              fizyką, jak działa promieniowanie x. Prawda jest jak powiedział mi mój lekarz,
              że "mądry radiolog", pyta kobietę w któym dniu cyklu jest i można prześwietlać
              tylko w pierwszych 2 tyg. (tak też wyczytałam na jakiejś stronie, bo ciągle
              drążę temat, takie są chyba kobiety, a jak nie mają problemu to sobie go
              stwarzają). Ale lakarz teraz mnie pocieszył, że "USG by coś wykazało, a robił
              mi je najlepszy w Łodzi specjalista" (prof. Szflik)
              Poza tym z moją ciążą wszystko ok.

              Praca!
              Z zaineresowaniem przeczytałąm Twój wcześniejszy list, który to skłonił mnie go
              wypowiedzi na temat pracy. Myślę, że to czy pójdziesz na zwolnienie, czy nie,
              nie ma dla pracodawcy aż takiego znaczenia. Ważne jest podejście i myślę, że
              jeśli szefem jest kobieta-matka, to też inaczej. Mam doświadczenie z
              poprzedniej pracy, gdzie koleżanka poszła na zwolnienie w ok. 4 miesiącu i
              szefowa jej "broniła", wróciła bez problemów, ale niestety tę naszą wspaniałą
              firmę zlikwidowali. A propos, miałam super (pod każdyn względem) klientów z
              Płocka. W obecnej firmie, koleżanka pracowała od początku, była "dobra",
              poświęciła się tej pracy i jak oznajmiła, że odchodzi to szef nic. Wszystko
              zależy jakimi jesteśmy ludzmi!!

              TO CO JAKI TEMAT!!!!Pozdrawiam, ZACHĘCAM DO AKTYWNOŚCI, jola, 26 tydz.,rocznik
              1973.
          • bourgeonek Re: Czerwcóweczka z Łodzi 12.03.04, 14:53
            niezla historia! dobrze, ze zdazylas z ciaza!
            a propos cytologii, nie wiem dokladnie jak to jest, ale w pierwszej ciazy
            robilam pod koniec, tj. w polowie 8 m-ca, zeby zdazyc sie w razie czegowyleczyc
            i uniknac zakazen podczas porodu.

            pozdrawiam,

            bourgeonek
          • bearbel Re: Czerwcóweczka z Łodzi 06.04.04, 13:12
            Ja przeczytałam ten list :>
            TAk się składa, ze też akurat zdecydowaliśmy się z mężem na łóżeczko
            turystyczne Arti-bardzo nam się podoba. Czy wiesz, że podobno w maju mają być
            jego nowe kolory?? (Na razie jest taki granatowo-niebieski)
            Pozdrawiam bearbel@poczta.onet.pl
    • mara_28 ponowny głos o aktywność-bo wygaśniemy 12.03.04, 08:48
      Ja też zauważam, że jesteśmy mało aktywne- i ozgrozo z każdym razem coraz
      bardziej. Warszawianki zaczęły być aktywne na forum czerwcóweczki z warszawy,
      pojawił sie poznań no i Łodź. Choć Jola z łodzi tu zagląda z czego się cieszę.
      Zauwa żyłam zę mamusia która założyła formu czerwiec z warszawy też jest
      autorka maj/czerwiec z warszawy.Po co tyle? Przecież w grupie raźniej.Ale nic
      na siłę.
      Ja dzis miałam w nocy okropne swędzenie brzucha i nóg. Musze poobserwować, czy
      sie to powtarza, bo jak nie to aby przypadkiem nie była to cholestaza. Mam
      nadzieję, że swędzenie brzucha to przez rozciąganie się skóry na brzuchu.
      Ostatnio śledzę zdjęcia dzieci w czasposmach dla dzieci i ich mam i zauważyłam
      że w latach ubiegłych co druga dziewczynka to Wiktoria. Obserwując nowo
      narodzone dzieci w naszych szpitalach jesdnak jeszcze nie spotkałam się z
      imieniem Wiktoria, więc jest szansa na to że może trochę przycichła popularność
      tego imienia.
      A co do pracy Jolu, to ja mam sytuację taką, że moimi przełożonymi są
      mężczyżni. Ale co dziwne świeczo upieczenie tatusiowie-więc stwierdzam że są
      pozbawieni wyrozumiałości, bo ich żony przez całą ciążę nie pracowały. Powinni
      więc docenic moją aktywność tym bardziej - a tu nic. I dlatego nie mam
      skrupułów i pisze ten list w czasie pracy,a niech mi tam.
      Ja bym chciała pociągnąć temat z wózkami-czy macie już swoje typy?
      Ja od kwietnia zaczynam odświeżanie mieszkania, malowanie, przestawianie no i
      pokój dla dzidzi- musze zrobic jej miejsce, bo niestety nie mam warunków by
      zapewnić jej typową sypialnienkę, bo bedziemy dzielic pokój razem. Więc typowe
      sliczne mebelki dziecięce odpadaja- a szkoda bo tak slicznie wyglądają na
      zdjęciach. A czy wy już macie syndrom wicia gniazda?
      mamusia - z pierwszą dzidzią która pojawi się w czerwcu latek 28(skończę w
      następnym tygodniu). Pozdrawiam
      • michalinkaa Re: ponowny głos o aktywność-bo wygaśniemy 12.03.04, 09:40
        Witam po długiej nieobecności,
        na poczatek uzupełnie dane własne (bo już sie trochę w tej kwestii wyjaśniło)
        W zeszłym tyg byłam na usg i okazało się ze mieszkaniec mojego brzycha to
        całkiem spory Chłopiec imieniem Aleksander
        Poza tym wszystko u niego ok bo poza "klejnotami" pan doktor obejrzał również
        inne ważne narządy.
        Termin trochę sie przesunął wg usg jest na 24.06 (3 dni wcześniej)
        Alek w 23 tygodniu ważył 651 gram (kawał chłopa no niesmile
        Na zwolnieniu jestem od 2 tygodni ponieważ szyjkę mam krótką i nisko łożysko
        (ale to drugie podobno sie może jeszcze "naprawić")
        Moja pani gin powiedziała, że nie ma odpowiedniej pracy dla cięzarnej i wg niej
        ok 6 m-ca to warto już na zwolnienie pomykaćwiec mysle kochane, że warto w kąt
        wrzucić watpliwości i dac sobie i dziecku troche czasu sam na sam.
        W ogóle bardzo się ciesze z tego wolnego - dużo rozmawiam z alkiem - często
        mały reaguje na mój głos i zaczyna baraszkować. CSłuchamy muzyki i czasami
        czytam mu bajki (albo wykłady ze studiówsmile ale te ostatnie raczej go nie
        interesująsmile
        W pracy postanowiłam się za bardzo nie rozczulać - przyjęliśmy dziewczyne na
        moje zastępstwo posiedziałam z nią 2 tygodnie i pszłam na zwonienie. Dalej
        zajęła się nią starsza pracownica a ja postanowiłam się nie przejmować.
        Oczywiście są sprawy z którymi dziewczyny nie zabardzo wiedza co zrobić, ale to
        ja robie w domu albo przyjeżdzam na 2-3 godzinki. Narazie jakoś się kula a też
        pocieszające jest to że widzę, że sie bardzo staraja i próbują nie angażować
        mnie w szczegóły. Jestem im za to bardzo wdzięczna. Jak więc widzicie mam
        bardzo miłe doświadczenia i szczerze mówiąc myslałam, że wszystkie kobiety są
        takie "solidarne".
        Co do wózka to długo byłam napalona na Chicco Trio ale teraz sie zastanawiam,
        bo niepodoba mi się, że gondolke cały czas sie wozi na rozciągniętej
        spacerówce. Czy któraś z Was też rozważała ten wózek?
        A i jeszcze jedno - wczoraj odkryłam super sklep - nareszcie w gdańsku
        otworzyli H&M - prześliczne ciuszki za rozsądne ceny i wreszcie znalazłam
        przyzwoite spodnie - wcale nie ciążowe ale z elastycznym pasem z bawełny -
        super wygodnie i naprawde ładne a do tego do wykorzystania później.
        Pozdrawiam goraco i do napisania
        Ania i Alek
      • bursz SPOTKAJMY SIĘ!!?? 12.03.04, 09:48
        Drogie Mamusie!
        Jako, że jestem założycielką tego wątku, muszę o nas dbać!
        Proponuję zorganizowanie spotkania we wtorek lub środę 30 lub 31 marca, jako,
        że jestem na zwolnieniu odpowiada mi każda godzina. Co Wy na to??? CZEKAM!!
        Mam zamiar zrobić taka listę, kiedy, która rodzi i gdzie, abyśmy się nie
        pogubiły. Co ma na niej jeszcze być? Czekam na propozycje.
        • matizka Re: SPOTKAJMY SIĘ!!?? 12.03.04, 10:00
          Ale gdzie? W Łodzi?

          Jolu,

          cieszę się, że też jesteś 73 rocznik. Ja mam takie poczucie, że wszystkie
          zdążyły ze swoją pierwszą dzidzią do 30-tki (chociaż chyba najczęściej
          niewielesmile, a ja nie (urodziny mam w marcu, a ona w czerwcu).

          A Ty masz już dzieci czy to pierwsze? Tysiąc razy pewnie pisałaś, ale nie
          pamiętam>

          Pozdrawiam,

          Matizka

          PS. A ja jestem na dwudniowym zwolnieniu(sic!), ale myślę by od świąt już
          odpocząć
          • bourgeonek Re: SPOTKAJMY SIĘ!!?? 12.03.04, 15:05
            Oj nie wszystkie zdazyly przed 30-stka. Ja w maju koncze 35 lat! Za to bedzie
            to moje drugie dziecko i mam nadziej, ze nie ostatnie!

            Bourgeonek
    • mamazuzy Re: CZERWCÓWECZKI 2004 12.03.04, 10:10
      Ja mam termin na 5 czerwca. Nie mogę się już doczekać! Mój brzuch lata na
      wszstkie strony jak się mała Lena rozpycha. Czasem mam wrażenie, że one już się
      tam nudzi...
      • bursz SPOTKAJMY SIĘ!!! 12.03.04, 10:37
        Matizka pyta gdzie? Ja proponuję Hortex, 30/03, godz. 12.00 (jak pracujecie to
        później)????
        Tak to nasze pierwsze, Piotruś lub Julcia (chyba). Mam termin na 20/06, sama
        mam urodziny (i imieniny) 15/06, tak, że będzie po 30-stce.
        Jak wasze USG, kiedy robiłyście i kiedy następne, u kogo?
        Pozdrawiam, czekam na pełną listę chętnych do spotkania!!!
        MAMCIE ODEZWIJCIE SIĘ!!!!JOLA
        • ikik Re: SPOTKAJMY SIĘ!!! 12.03.04, 12:28
          Witajcie,
          Bardzo chetnie uczestniczylabym w spotkaniu jesli oczywiscie mówimy o
          Warszawie. Niestety caly czas pracuje i moge popoludniu. A moze by tak pojsc na
          zwolnienie? Musze to jeszcze przemysleć.

          pozdrawiam Iwona 72 (24 tc)
        • aka_78 re. 12.03.04, 12:35
          czesc!
          Od jakiegos czasu nie pisalam, ale czytalam wszystko! smile)
          Nie pisalam, bo nic ciekawego sie nie dzieje- mam zwolnienie i nakaz
          relaksowania sie - czytania dobrych ksiazek i ogladania dobrych filmow, dlatego
          bez oporow stosuje sie do zalecen lekarza smile))
          Poza czytaniem i ogladaniem chodze czasem na basen, czasem na spacer (zwlaszcza
          jak jest tak ladnie jak wczoraj lub dzisiaj) no ale przede wszystkim ucze sie
          gootwac - nie mialam pojecia, ze sztuka kulinarna jest taka czasochlonna!
          Zawsze wzbranialam sie przed gotowaniem, bo: a) mielismy mala kuchnie b)
          wychodze z zalozenia, ze nie powinno sie robic czegos, czego sie nie umie, a na
          nauke tej sztuki nie mialam ani warunkow ani czasu ani ochoty.
          Teraz jest i duza kuchnia i czas, wiec nabralam rowniez ochoty po pierwszych
          sukcesach smile))
          Same widzicie, ze nuda smile)
          Dzidzia sie rozpycha z coraz wiekszym zaangazowaniem, ostatnio widzielismy noge
          w okolicy mojego pepka, niesamowite, naprawde!!!
          W przyszlym tyg. konczy mi sie zwolnienie i nie wiem, czy gin. da mi na dluzej,
          czy na jakis czas kaze wrocic do roboty, chociaz nie mam po co, bo zastepstwo
          juz dziala i niewykluczone, ze moj powrot na kilka tygodni by tylko pokrzyzowal
          plany szefa smile))
          Ze zgroza czytalam Wasze opowiesci o pracy, u mnie szef-mezczyzna jest jak
          najbardziej czlowiekiem i juz przy pierwszej rozmowie o mojej ciazy (pod koniec
          trzeciego miesiaca go poinformowalam) zaznaczyl, ze zdrowie moje i dziecka jest
          najwazniejsze i zebym sie praca nie przejmowala, bo sobie na pewno poradza.
          Dostalam komorke sluznbowa i pelnie role konsultanta z domowych pieleszy smile)
          To u mnie chyba tyle smile
          A, wozek spedza mi sen z powiek, nie mam pojecia jaki ma on byc, po prostu za
          duzy wybor jest na rynku! Na pewno musi byc lekki, ze zdejmowana gora z kolek
          (bede go wnosic na drugie pietro...) i sama nie wiem jaki jeszcze.
          Pozdrawiam i obiecuje poprawe jesli chodzi o aktywnosc (no chyba, ze wroce do
          pracy na te kilka tygodni, to wtedy raczej niechetnie bede po powrocie do domu
          zasiadac do komputera) smile)
          aka (Agata), rocznik 1978
        • astrac Re: SPOTKAJMY SIĘ + Szpital Sw. Zofii w Wawie 12.03.04, 12:46
          Witam, pierwszy raz jestem na awszym watku czercoweczek 2004, de facto
          zalozylam wczesniej watek "czewiec i maj/czerwiec z Warszawy" a dlaczego pisze,
          bo bardzo fajnie byloby sie spotkac, mysle ze dziewczyny z "mojego" watku tez -
          pisze mojego, bo go zalozylam, mam nadzieje, ze nie zabrzmialo to zbyt
          zarozumiale wink

          Mam tez prosbe do dziewczyn z Warszawy, ktore zamierzaja rodzic w szpitalu Sw.
          Zofii na Zelaznej - odezwijcie sie do mnie !!!! smile Chcialabym wiedziec z ktora
          z Was mam szanse sie spotkac w szpitalu (mam termina na 13 czerwca, ale to moj
          drugi dzidzius, wiec kto wie czy bedzie przed czy po terminnie).


          Agata smile
    • kasik81 WIOSNA :) ?? 12.03.04, 12:25
      Ja niestety na spotkaniu się nie pojawię sad bo nie są to moje okolice, ale
      życzę Wam miłej zabawy i zdajcie prosze relację na Forum.
      Dane: Kasia 1981, studentka 4go roku Politechniki Śląskiej, pierwsza Dzidzia
      (dziewczymka)25 tydzień, waga na plusie 9kg (o zgrozo!!!)
      W pracy większych doświadczeń nie mam (oprócz praktyk, prac wakacyjnych) ale
      obserwując to co się dzieje na polskim rynku pracy nie zachęca to do bycia
      optymistką. Ostatnio denerwuję się trochę sytuacją w pracy męża, gdyż oszustwo,
      chamstwo i głupota nie znają w Polsce granic. Dochodzę do wniosku iż uczciwość
      nie popłaca.
      Życze Wam pracującym i niepracującym mamusiom wszystkiego NAJlepszego i chyba
      jednak nie warto się stresować.
      Co do dalszych tematów rzuconych przez przedmówczynie:
      Wyprawka: prawie skompletowana tzn. ciuszków mam już dużo bo babcia i prababcia
      mojej Córeczki kupują i kupują, z czego się bardzo cieszę.
      Wózek: podoba nam się Implast Roy, ale to może ulec zmianie ze względu na to iż
      fizycznie go jeszcze nie widziałam i nie sprawdzałam.
      Nie wiem jak Wy ale my planujemy zrobić zakupy do końca czerwca, ze względu na
      późniejsze możliwe podwyżki cen.
      Nasza Dzidzia też będzie dzieliła z nami pokój, a łóżeczko będzie stało tam
      gdzie teraz biurko i komputer tzn. nie będzie miejsca na naukęsmile i pisanie
      pracy dyplomowej. Ale będzie dobrze.
      Być może zmniejszenie naszej aktywności na forum jest spowodowane tym, że idzie
      WIOSNA smile. Nie umiem się już doczekać aż zrzucę z siebie zimowe ciuchy, chociaż
      znów nie będzie się w co ubrać. Przypuszczam że nie tylko ja mam ten problem.
      ZACHĘCAM DO AKTYWNOŚCI I POZDRAWIAM SERDECZNIE.
    • la_lunia uczynilam dzis pierwszy zakup :)) 12.03.04, 12:49
      a co to takiego?
      skarpetki smile))
      sliczne, rozowe - bo dla dziewczynki (powiedzialam mamie a ona stwierdzila, ze
      rozwe to dla chlopczyka. juz mi sie pomieszalo)
      tak wiec to jest moj PIERWSZY zakup dla dzidziusia ktory wg OM ma sie urodzic 6
      czerwca
      w celu uzupelnienia listy - planowane imiona to: Natalka, Emilka, Klaudia i
      jeszcze 3 inne ktorych nie pamietam smile)
      • bourgeonek Spotkanie w Warszawie 12.03.04, 15:20
        Ja bardzo chetnie spotkamy sie ze wszsytkimi mamami z Warszawy, ze wszystkich
        istniejacych watkow (uczestniczki wszystkich watkow laczcie sie!).
        Proponuje jednak poczekac na lepsza pogode, poniewaz ja bede na spotkaniu z
        Kajtkiem. W rachube wchodza wiec parki, albo knajpiane ogrodki, ewentualnie
        Hula Kula, gdzie Kajtek zajmie sie soba.
        Mysle, ze jak poznacie Kajtka, to zobaczycie co Was czeka za jakies 1,5 roku wink)
        Ja tez bede rodzic w Sw. Zofii, ale termin mam dopiero na 2 lipca. Chociaz
        nigdy nic nie wiadomo - moze Ty przenosisz, czego Ci nie zycze!, a ja urodze
        nieco wczesniej i sie spotkamy?

        Pozdrawiam,

        Bourgeonek
        • kata74 sprawy powiedzmy prawne- wiecie o tym? 12.03.04, 16:48
          Czy wiecie że jesli jesteście na zwolnieniu lekarskim od ginekologa w okresie
          14 dni przed porodem to traktowane jest to jako korzystanie z urlopu
          macierzyńskiego. Jeśli nie chcecie stracić tych dwóch tygodni to na ostatnie 2
          tygodnie trzeba mieć zwolnienie powiedzmy od internisty- tylko trzeba
          wygłókować jak.
          Co jeszcze- zmieniają się przepisy jeśli chodzi o wszystkie zasiłki związane z
          dzieckiem i jego urodzeniem, i nas prawdopodobnie bedą obowiązywać ten nowe
          uregulowania- narazie prześledziłam projekt ustawy która ma być od 1 maja.
          wniosek w swojej sprawie mam jeden- w związku z tym że pracowaliśmy oboje z
          mężem w 2002-2003 nie mam szans na żadne pieniądze po za macierzyńskim.
          Może komuś przydadzą się te informacje.
          Ja mam jedno pytanie czy urlop macierzyński następuje z mocy prawa czy trzeba
          skłdać wniosek o niego - ktoś mnie zakręcił w tym temacie i nie mam gdzie tego
          zweryfikować- może wiecie.
          Pozdrawiam
          Kasia i Maleństwo
          • matizka Spotkanie? 12.03.04, 19:12
            Hej dziewczyny,

            skoro niektore pracują, inne mogą do południa, bo z małym dzieckiem, to może
            spotkamy się w jakis weekend. Wiem, że te są dla rodziny, ale może tak będzie
            najłatwiej. I może rzeczywiście niech bourgeonek coś zaproponuje, żeby Kajtkowi
            się podobało!

            Matizka

            PS. A któraś wybiera się rodzić na Karowej?
            • aka_78 Re: Spotkanie? 12.03.04, 19:32
              z mojej strony weekend odpada - musze sie nacieszyc mezem smile
              sklaniam sie ku pomyslowi poczekania na lepsza pogode,
              przeciez mamy jeszcze czas, no nie? smile)
              • bursz Spotkanie-Łódź 12.03.04, 19:40
                Drogie Czerwcóweczki,
                przepraszam, trochę mi się wątki pomieszały, (oczywiście, że nie jestem
                założycielką tego lecz "Łodzi") proponuję spotkanie łodzianek (niezależnie od
                terminu). Zapraszam na forum lokalne. Oczywiście chętnie dołączyłabym do
                aktywnych Warszawianek, ale to za długa podróż. Trzymajcie się ciepło, pa,jola.
                • bourgeonek Imie dla Malucha 12.03.04, 22:39
                  Wszystkim niezdecydowanym na imie dla dziecka polecam www.hoga.pl/imieniny.
                  Niektore sa tak odjazdowe, ze plakalismy z mezem za smiechu, np. dla chlopaka
                  Job, lub Kir.
                  Jesli chodzi o spotkanie, to albo poczekamy na cieplejsze klimaty, albo
                  rzeczywiscie w jakis weekend, jak moi chlopcy beda na basenie.
                  Macie jakies propozycje?

                  Bourgeonek
              • martekj CZERWCÓWECZKI 2004 15.03.04, 11:52
                hej dziewczyny,
                na początek chciałam Wam powiedzieć jaka jestem rozczarowana zajęciami w szkole
                rodzenia, nie wiem ale mnie się wydawało, że to są zajecia dla rodziców, a to
                niestety tylko panie brały czynny udział w zajęciach. Taka prowizorka zresztą,
                co prawda zajęcia są darmowe, ale czy naprawde nie mogłoby to być na choć
                trochę wyższym poziomie?? Chicałam żeby bardziej przygotować do tego
                wszystkiego mojego chłopaka crying( No ale chociaż jest gimnastyka godzinna więc
                może uda mi sie troche powstrzymać proces przybierania ale w obwodzie tyłkawink
                Moje Maleństwo zato nadrabia zaległości w kopaniu, bo cały zeszły tydzień było
                bardzo spokojne. A teraz to nie przestaje szalećwink aż wczoraj to mi tak dało do
                wiwatu, bo upodobało sobie za cel nerki, że ledwo sie do łóżka dowlekłam.
                A w sobote kupiłyśmy z mamą pierwsze rzeczy; takie czadowe skarpetki i mięciuni
                kocyk wink)) Ale za to cały nasz wypad zakupowy ledwo łaziłam bo strasznie łapały
                mnie skurcze w stopy. Już myślałam, żeby zdjąć buty i chodzć boso. Acha nie
                udało mi się niestety kupić niczego do ubrania dla mnie, a brzuszek juz mi
                wyskakuje z koszulkiwink)
                No to narazie wszystko i tak sporo

                pozdrawiam acha a czujecie już wiosne w powietrzu??smile))))buuuźka
                Marta i Czerwcowe Maleństwo
      • tyldak Pozdrawiam :) 13.03.04, 00:28
        Czesc! Dawno nie pisalam, ale zagladam tu prawie codziennie.
        Brzuszek mi w zaskakjujacym tempie rosnie, z malego stal sie juz calkiem
        calkiem i troche sie zastanawiam jak to bedzie mi z nim jeszcze 3 m-ce.
        Powinnam pisac prace mgr bo w maju obrona, ale idzie mi to dosc ciezko. Do tego
        caly czas chodze do pracy. I z jednej strony jestem zmeczona i chcialabym juz
        zwolnienie, a z drugiej jak jeden dzien siedzialm w domku to bylam bardziej
        zmeczona niz po pracy...i poznalam wtedy co to bol kregoslupa. Chyba juz jednak
        lepiej życ aktywnie - taki moj wniosek po tym dniu. Tylko boje sie ze maluszek
        bedzie troche nerwowy, bo pracuje w takiej swietlicy dla dzieciakow, ktore maja
        trudna sytuacje w domu i... no dzieciaki troche daja w kosc. Z jednej strony
        strasznie przezywaja ze bede miala dzidzidziusia (ale sa zaklady o plec!) a z
        drugiej nieiwele do nich dociera i zbyt chyba sie przy nich wkurzam. I do tego
        ten halas... Sama nie wiem. Troche sobie odpoczelam tydzien temu, bo
        pojechalismy z mezem na dwa dni do Zakopanego - jak to stwierdzilismy na nasz
        ostatni na najblizszy dluzszy czas wyjazd w cztery oczy...
        I tylko jestem przerazona jak ten czas szybko leci... Mam juz pare ciuszkow ale
        to tak symbolicznie. I bede chciala w najblizszych dniach zabrac sie za zakupy
        tak na serio, bo nie chce potem wszystkiego zalatwiac na lapu capu. Wlasnie
        dziewczyny slyszalyscie cos o wozkach Taco? Bo nigdzie tu nic o nich nie
        znalazlam, a praktycznie na niego sie zdecydowlaismy.
        O kurka, ale sie rozpisalam... Chyba na razie dosc. Zmykam do spania. Papa!
        I pozdrawiamy!!!!
        • matizka Zakupy - łóżeczko i wózek 13.03.04, 07:17
          Hej,

          a mój mąż przytargał wczoraj materacyk. Miało być też łóżeczko, ale pani w
          sklepie się pomyliła i przywieźli bez szuflady, więc czekamy na przyszły
          tydzień. Niby nic wielkiego, ale chodzę i oglądam co jakiś czas. To jednak coś
          konretniejszego niż ciuszki!

          Tylko zajmuje dużo miejsca i nie wiem jak to będzie z wózkiem, który chcemy
          kupić w kwietniu. Może to jednak zły pomysł, że przez 2 miesiące będziemy się o
          niego obijać.

          A swoją drogą to macie jeszcze w swoich domach takie pomieszczenia jak
          wózkarnie? Dawno temu była taka u mnie w bloku, teraz dozorczyni zrobiła tam
          sobie składzik. Zastanawiam się czy jest sens, by przekanywać spółdzielnię?
          Zwłaszcza, że w klatce będzie to drugie dziecko, a klatka mała i z domofonem.

          Bałybyście się tam zostawiać wózek czy nie?

          Pozdrawiam sobotnio,

          Matizka
          • bursz CZERWCÓWECZKI 13.03.04, 10:53
            Kochane Mamcie
            COŚ MAŁO DEKLARACJI ODNOŚNIE SPOTKANIA!!Czy Wam termin nie pasuje?Jeśli chodzi
            o weekend to ja nie za bardzo, bo jestem na wsi 50km od Łodzi, ale przyjadę.
            Proponuję jednak dla chętnych ten termin 30/03 (np. godz.12, Hortex, KTO ZA?),
            a ciepło (tak żeby posiedzieć w ogródku) będzie za ok. 1,5 m-ca, możemy sie
            spotkać jeszcze raz (chyba nie będziemy tak zapracowane i zabiegane - pora
            zwolnić).

            Jeśli chodzi o zakupy to pisałam już wyżej, ale polecam sklep Dino na
            piotrkowskiej, tam Pan jest bardzo zorientowany i udzieli info. pewnie na temat
            każdej firmy, ma b.dobre rozeznanie w produktach i naprawdę największy wybór.
            Jeśli chodzi o ceny, to pewnie nic po 1 maja nie zdrożeje, VAT b.z. Myślę, że
            nie należy panikować.

            Miłego weekendu, gdzie to piękne słoneczko, pozdrawiam,jola.
            ps. Zabierają mi neostradę, ale dam sobie radę. Za ok. tydz. będę miała
            znowu,pa.

            PISZCIE CO U WAS!!!!!!!!
            • bursz Re: CZERWCÓWECZKI ŁODZIANECZKI 13.03.04, 11:00
              PRZEPRASZAM ZNOWU POMYLIŁAM WĄTKI, powinnam to wpisać na forum "Łódż". To przez
              męża, który stoi mi nad głową, aby zabrać neostradę!!!!!! powinnam JESTEM
              USPRAWIEDLIWIONA???pozdrawiam,jola.
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.03.04, 17:53
      Odnośnie wózków Tako to też oglądaliśmy, ale oni nie mają (z tego co
      sprzedawczyni mówiła) na paskach i są jak na moje oko dosyć twarde, nie da się
      pobujać.
      Jednak to tylko moje zdanie.
      Ja za to rzucę pytanie odnośnie wózków (2modele) firmy Mikado, jeden z
      przekładana rączką a drugi bez. Czy któraś z was ma może z nimi jakieś
      doświadczenia lub też je oglądała?
      My zrobiliśmy dzisiaj z mężem rajd po sklepach z akcesoriami dla Dzieciaczków.
      Zwracając uwagę na takie szczegóły jak to czy:
      -jest wózek na paskach
      -są duże pompowane koła
      -budka cicho sie otwiera i zamyka
      -walory estetyczne
      To zbyt dużego wyboru nie było.
      Powiedzcie mi jeszcze drogie mamy (chociaż nie wiem czy nie było juz o tym
      mowy) czy to że gondola podnosi się do pozycji siedzącej ma wpływ na leżącą
      dziecinkę, czy jej nic nie gniecie, czy lepiej spacerówka z takim wkładem z
      uszami całkiem na płasko???
      Pierwszy raz kupuje wózek więc nie znam sie na rzeczy od strony praktycznej.
      Acha wspomnę że chcemy kupić wózek wielofunkcyjny, no i tak w granicach 1000zł
      bez fotelika.
      Dziękiuję z góry za odzew.
      Pozdrawiam Kasia i Alicja (imię już raczej pewne)
      • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.03.04, 18:47
        Wlaczyl mi sie syndrom wicia gniazdka! Jako, ze zakupow specjalnych robic nie
        musze, oprocz kosmetykow, masci, czy pieluszek, to dzis przemeblowalismy szafe
        Kajtka, tak, zeby zmiescily sie rzeczy braciszka.

        Czekam na wiosne i zaczne pomalu prac, suszyc na swiezym powietrzu i prasowac
        (wiem, ze za szybko, ale mam cisnienie). Mam tych ciuchow kupe, bo kolezanki
        oddaja mi to co im wczesniej podrzucilam plus swoje. Musze chyba zrobic
        przeglad i czesc oddac do domu dziecka, bo wszystkiego nie damy rady obnosic!

        Nie przeszkadzam mi to jednak od czasu do czasu kupic cos nowego. Moze troche
        przesadzilam z tym nowym, poniewaz ciuchy (poza bielizna, typu body i pizamki)
        kupuje w komisach, lub takich wyspecjalizowanych ciucharniach dla dzieci.
        Porobilo sie ich w Warszawie cale mnostwo i w niczym nie przypominaja
        smierdzacych naftalina grzebni. Ot sklepiki z mebelkami, zabawkami, a wszystkie
        rzeczy poprane i poprasowane. No a ceny prowokuja!

        W czym bedziecie praly rzeczy dla dzieci? Ja mam nadzieje, ze moj mal;uch nie
        bedzie uczulony na Lovele, bo w tym piore rzeczy Kajtka.

        Ide do moich chlopakow.

        Pozdrawiam,

        Bourgeonek
        • reni28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 14.03.04, 15:29
          Witam Ja kupiłam już pere ciuszków. Proszek też kupiłam lovela. Rozgladam się za wózkiem i mam problem jaki wybrać?. łóżeczko mam już wybrane ale jeszcze nie kupione. Moja Córeczka kopie i to coraz mocniej. chociaż są dni gdy jest spokojna. A ja czuje się dobrze a brzuszek jest już naprawdę widoczny i nadal rosnie.
    • kasik81 nosidełko, laktator??? 14.03.04, 21:47
      Zastanawiamy się z mężem na jak długo starczy nam nosidełko, takie co też służy
      jako fotelik samochodowy. Podobno jest ono do 13 kilogramów, ale znów nie wiemy
      w jakim mniej więcej wieku dziecko osiąga wagę 13 kilogramów?
      Może któraś z Was ma juz w tej kwestii doświadczenia?
      Zastanawiam się również czy warto jeszcze przed porodem zakupić laktator. Ja
      zakładam i chciałabym bardzo karmić piersią conajmniej przez pół roku. Jadnak
      sytuacja zmusi mnie do tego, że w październiku, jak Malutka będzie miała 3
      miesiące, będę musiała wrócić na uczelnię. Podobno możliwe jest kontynuowanie
      karmienia np rano, po powrocie no i w nocy. A na czas mojej nieobecności
      chciałabym właśnie odciągać pokarm.
      Nie wiadomo jak się sytuacja wyklaruje. Ale jakie są Wasze doświadczenia w tej
      kwestii?
      Jeszcze wspomnę że podoba mi się laktator Avent no i podobno dobry, ale jest to
      wydatek rzędu 150 złotych.
      Co Wy na to???
      Pozdrawiam Kasia i Alicja (Ala, Alusia, Alisia, Lalunia)26 tyg.
      • ksas Re: nosidełko, laktator??? 15.03.04, 10:29
        hej , takie nosidelko / fotelik samochodowy stracza do ok roku / oczywiscie to
        zalezy od tego czy nasz dzidzius rosnie w expresowym tempie czy troche
        wolniej...

        dziewczyny, naprawde nie macie problemu ze snem??? ja juz kolejna noc nie spie,
        dretwieja mi rece i nogi, nie moge oddychac , czy powinnam sie niepokoic?
        wizyte kolejna u gina mam dopiero 6 kwietnia... jak sie nie wyspie to chyba
        zwariuje, a najgorsze jest to,ze moj mąż nie polzwala spac mi gdzie indziej,
        samej, bo sie boi,ze przestane oddychac, lub dostane skurczy a on nie bedzie
        mogl mi pomoc!! skutek jest taki,ze on tez nie spi a ma duzo, stresujacej pracy
        wiec dodatkowo martwie sie o niego...

        mam nadzieje,ze nie macie takich objawow,
        pozdrawiam
        kasia
        • reni28 Re: Sen 16.03.04, 18:41
          Ja mam podobny problem. Jestem ciagle nie wyspana. Budze się o 3-4 w nocy i nie moge zasnąć. Okropne nigdy wcześniej nie miałam problemów ze snem. Pomyślałam sobie , że to może takie przygotowanie organizmu na późniejsze pobudki nocne.
        • anust Re: nosidełko, laktator??? 21.03.04, 14:38
          No cześć,ja też mam kłopoty ze snem, z tym że mnie na razie nic nie
          cierpnie.Zasypiam co prawda, prawie bez problemusmile nielicząc moszczenia się na
          łóżku i duszności kiedy Macius siada mi na przeponie.Natomiast budzę się w nocy
          na zwyczajowe sikanie i nie mogę dalej zasnąć. W efekcie oglądam nocne programy
          w tv( nic nie ma ciekawego)albo czytam albo projektuję sobie ogród.No i potem
          próbuję zasnąć o 4-5 nad ranem, dobrze jak jestem na zwolnieniu ale w pracy to
          chodzę nieprzytomna, pozdrawiam Aneta i 28 tyg Maciuś
      • ullam Re: nosidełko, laktator??? 15.03.04, 12:19
        Wiecie co? Fajnie jest już coś wiedzieć smile. Mój starszy maluch niedługo skończy
        2 latka, a miesiąc później powitamy na świecie drugiego potomka - nie wiemy
        jeszcze jakiej płci smile.
        Używałam nosidełka Chicco i sprawdziło się do prawie roku (Jędrek był duży jak
        się urodził, szybko zaczął siedzieć i zmieniliśmy na większe).
        Laktator Avent jest drogi, ale bardzo dobry - jak już się opanuje technikę
        odciągania i dogada z własnymi piersiami. Nie sądzę, żeby konieczny był jego
        zakup jeszcze przed urodzeniem malucha (tak zrobiłam i czekał smile). Chyba, że
        chcesz być wyjątkowo aktywna i zostawiać maleństwo z butelką. W moim przypadku
        buelki Aventa też się sprawdziły, bo Jędrek wolał pierś od smoczka - lżej szło
        z piersi! Jak mały miał 7 miesięcy wróciłam do pracy i nadal karmiłam - przed i
        po, a w czasie pracy butla z odciągniętym. Sprawdzało się jeszcze 4 miesiące!!!
        Potem mały sam się odstawił - sądzę, że z powodu tabletek hormonalnych, które
        zaczęłam wtedy brać...
        Życzę wszystkim szczęśliwych rozwiązań smile.
        Pozdrawiam
        U.
        • bourgeonek Re: nosidełko, laktator??? 16.03.04, 12:33
          Kajtkowi pierwszy fotelik wystarczyl na okolo 8-9 miesiecy. Potem kupilismy
          nienosidelkowaty fotelik Chicco, ktory posluzy mu cale lata.
          Z laktatora cake szczescie nie musialam korzystac. Nie wrocilam do pracy, a
          Kajtka karmilam do roku i 3 misiecy (ostatnie pol roku tylko do spania i w nocy
          - sam zrezygnowal z karmienia w ciagu dnia).

          Pozdrawiam,

          Bourgeonek
    • la_lunia a mi sie wydaje, ze ..... 15.03.04, 10:57
      przestal mi rosnac brzuch sad
      ze od miesiaca-poltora mam ciagle taki sam (mierze sobie centymetrem)
      czy on teraz rosnie jakos inaczej? zamiast do przodu to rosnie w gore - w
      strone piersi sie rozszerza? co wy na to?
      • bourgeonek Re: a mi sie wydaje, ze ..... 16.03.04, 12:34
        To normalne - macica sie podnosi
    • werata kurcze łydek ;-( 15.03.04, 11:16
      oj, jak to boli! Już 2 razy miałam taki kurcz, jakby jakiś pitt bull mi się
      wgryzł w łydke, brrrrrr
      Czy wiecie, jak można temu zaradzić??? Please, to jest naprawdę potworny ból.
      HELP!
      • ksas Re: kurcze łydek ;-( 15.03.04, 13:34
        na skurcze lydek to podobno magnez i potas pomaga- mnie pomaga masaz mojego
        meza... jak to on mowi "dotyk kochajacych dloni", a serio , to magnez i potas ,
        a najgorzej jest jak zlapie nagle we snie!!!
        cierpliwosci , kiedys musi minac!
      • marysiaur Re: kurcze łydek ;-( 15.03.04, 13:35
        Ja też tak miałam (makabra, kulałam póżniej pół dnia po takim skurczyku w
        nocy), ale pomogło mi jak przerzuciłam się z preparatu Magnepar na Magnezin-
        okazuje się, że tam jest z pięć razy więcej magnezu (w magne- B6 też jest
        mało). Biorę 2 albo 3 razy dziennie, zależy jak mi twardnieje macica.(jak
        twardnieje to łykam więcej i też pomaga). Generalnie podobno na te skurcze
        trzeba właśnie magnez i potas. A potas w pomidorach, bananach, soczkach, chyba
        też w serach ale to już nie jestem pewna.
        A-ha, nie ma mnie tu jeszcze- termin na 3.06 (ale jak będzie cięcie to pewnie
        maj) , dziewczynka Ula smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja