CZERWCÓWECZKI 2004

    • kasik81 I po Świętach 12.04.04, 20:49
      Uffffffffffffffff......... nareszcie po Świętach, też mam zamiar zrobić
      sobie "dietkę" owocowo-warzywno-jogurtową. Po dwóch dniach mam już dosyć
      obżarstwa.
      Moja Mała też jakby rozleniwiona w ciągu dnia, ale za to wieczorem daje popis.

      Powiedzcie mi czy i jak odczuwacie czkawkę maleństwa.
      Według różnych źródeł jest to takie rytmiczne pukanie i właśnie coś takiego od
      czasu do czasu odczuwam, ale nie jestem pewna czy to właśnie czkawka.

      Co do wózka mamy zamówiony Implast Roy (bordowo- beżowy) gondola i spacerówka z
      fotelikiem.

      Jejku za 9 dni skończę już siódmy miesiąc, ale ten czas leci. Ani sie obejrzymy
      a już córcia będzie z nami. Wiem że wielu z was się ten czas dłuży, ale ja
      chyba (jak na razie) należę do wyjątków i podoba mi się bycie w ciąży.
      Dzisiaj po siedmiu miesiącach niepicia kawy wypiłam dwa łyki od męża, smakowała
      mi, ale przy tym oblałam moją jasną spódnicę, więc chyba mam jednak kawy nie
      pić smile
      I przyznam się jeszcze do jednego. Wypiłam 1/4 szkaneczki piwa z soczkiem. Ale
      to chyba nie jest ilość mogąca w jakikolwiek sposób zaszkodzić, więc
      rozgrzeszyłam się już smile
      Ale pierdółki wam tutaj wypisuję. Ale przy okazji zachęcam do aktywności i
      pozdrawiam. Kasia i Ala (30tydz)
      • bursz Wózek i inne 13.04.04, 14:24
        Hej Czerwcóweczki

        Witaj Kramla, też mam termin na 20/06 (i takich jest tu sporo). Weź listę i
        dopisz się sama. Tak wogóle czerwcóweczki to musimy ją uaktualnić! Marta, która
        ją chyba stworzyła, ma kłopoty z komputerem i pewnie się trochę na nas wkurzyła
        za tą małą aktywność.
        Jeśli chodzi o wózek, to jako, ze masz doświadczenie, jaki polecasz? Gondole i
        oddzielnie spacerówkę, czy uniwersalny?

        Kasiu, jeśli chodzi o czkawkę maleństwa, to chyba to co czasami,raczej b.
        rzadko odczuwam to właśnie tzw. czkawka.
        Kasiu, jak liczysz miesiące, różnie podają różne źródła.

        pozdzdrawiam Was wiosennie, jola, 31 tydz, Łódź
        • kramla Re: Wózek i inne 13.04.04, 15:43
          Dziewczęta! Z wózkami to jest tak(z mojego doświadczenia): im lżejszy tym
          lepiej.Nawet jak się ma windę i podjazdy na osiedlu to czasami trzeba jednak
          ten ciężarek dżwignąćwink)Dwa poprzednie moje wózki to były gondole.Miło
          wspominam chociaż przy pierwszej Martusi nie mieliśmy samochodu więc nie było
          problemu z demontażem i składaniem wózka, druga Dominisia trafiła na pojazd
          samochodowy typu kombi, więc ze składaniem wózka też nie było problemu, teraz
          zaś samochód wprawdzie duży, ale nie kombi więc dla wygody (co by spoko
          wszystko zmieściło się w bagażnikusmile)decydujemy się na wózek głęboko-spacerowy,
          leciutki z usztywnianą wkładką-nosidełkiem, przekładana, regulowana rączka,
          duży bagażnik, może tylko buda trochę nie wyrobiona ciężko chodzi, ale już my
          coś tam z tym mechanizmem wymyślimysmile.Cena na prawdę godna uwagi (359zł) wózek
          nazywa się chyba Rabbit, firma z Częstochowy.Na prawdę przeglądałam wiele
          podobnych wózków bardziej firmowych i "nie widzę specjalnej różnicy".Więc po co
          przepłacać?A jeszcze sklep, w którym zamierzam wózek kupować daje upusty cenowe
          na zakup przy trzecim dziecku (reklamują się jako jedyny sklep prorodzinny w
          okolicywink)więc może rzeczywiście wyprawka dla trzeciego mojego dziecka nie
          będzie kosztowna? Zwłaszcza, że i tak większość rzeczy mam po dziewczynkachsmile.
    • agra7 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.04.04, 16:07
      Dziewczyny,chciałabym dopisać się do listy,ale zanim- zapytać się o cel jej
      powstawania.
      Nazywam się Agnieszka ,18 czerwca rodzę /o ile dotrwam/ drugą dzidzię płci
      nieokreślonej.
      Pozdrawiam radosny peleton czerwcówe
    • werata Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.04.04, 19:33
      Cześć,
      trochę mnie tu nie było, ale zdobywałam szczyty Karkonoszy. Wprawdzie kolejką
      linową, ale zawsze smile

      Tak coś czuję, ze moj maluszek nie zamierza tak łatwo sie poddać i zmienić
      pozycji z poprzecznej na "podłużną". Widać, tak już mu wygodnie, powoli się
      godzę z tą cesarką. Powoli.
      Po kilku dniach spania na prawym boku, gdzie miał główkę, mam wrażenie, ze
      owszem - przekręcił się - ale teraz na lewą stronę, nadal poprzecznie sad
      No i czuję jak rosnie i nabiera sił.

      Czekam na wieści od Was!
      pa
      werata i Groszek 33tc


      • bursz Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.04.04, 21:33
        Agnieszko,
        pytasz po co ta lista i dane. Myślę, że jak tak o sobie opisujemy, to ja się
        zastanawiam skąd jesteś, ile masz lat, co robisz, itd. W końcu jesteśmy
        (piszemy)ze sobą jakiś czas. Myślę też, że warto by było opisać o sobie parę
        słów, przecież lubimy historie, filmy, opowiadania z życia wzięte, a tu piszemy
        o coś, a wiemy o sobi niewiele. Przy pomocy takiego opisu lepiej się kojarzymy.
        Np my Łodzianki opisałyśmy trochę o sobie i zorganizowałyśmy spotkanie i myślę,
        ze to było sympatyczne. Kramla pisze "w mojej okolicy" i ja zastanawiam się
        gdzie jest ta jej okolica. Czy mamy coś do ukrycia?
        Ja często wracam do listy czerwcówek, aby zobaczyć skąd jesteśmy, itd...
        Pozdrawiam serdecznie, jola. 31tydz., Łódź
        • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.04.04, 21:40
          O Jezu, o Jezu jaki ja mam brzuch! To niewiarygodne, ale mam wrazenie, ze teraz
          jest juz taki jak w pierwszej ciazy tuz przed porodem! Total. A przytylam
          "tylko" 13 kg. Normalnie nie moge siedziec przy kompie, bo mam wrazenie, ze
          brzuch mi lezy na udach. No i kopniaki duzo bardziej odczuwalne niz w pierwszej
          ciazy.
          Moj Ziemek jest najbardziej aktywny wieczorami i daje takie koncerty kopniakow,
          ze ho, ho. Od paru dni wypina cos okraglego po prawej stronie brzucha - glowe,
          albo pupcie.

          Pozdrawia,.

          Bourgeonek
          • evita33 Co do puchnięcia>............byłam u gina 13.04.04, 22:50
            i powiedziała mi ze za dużo soli. Odstawić sól, frytki, chipsy , zupki w
            proszku. A żeby było śmieszniej to ja w ogóle tego ni jadam. I co teraz robić.
            Dalej mam obrzęki,.Zakażenia nie stwierdziła.Ciśnienie w normie.
            Ewa z Gdańska, 15 czerwiec, chłopak - Krzyś (80%)
            Apomysł z listą super.Ja np. lubię wiedzieć kto jest kto i skąd
            • bursz Czerwcóweczki 14.04.04, 10:34
              Hej,
              Lista jest wcześniej, trzeba ją skopiować i uaktualinić.

              Jeśli chodzi o wagę, ja przytyłam aż 15 kg (wyjściowa 171/55kg), pocieszam się,
              że nie ważyłam zbyt dużo przd ciążą, ale brzuszek mam "przyzwoity".
              Wczoraj wieczorem nasze Maleństwo wypięło chyba pupę (bo jest ustawione już
              prawidłowo), super widok, mieliśmy niezły ubaw.

              Dziś idę po raz 3 do szkoły rodzenia, bardzo lubię.

              Pozdrawiam super słonecznie, jola (31tydz), Łódź, Piotruś lub Julcia (mi się
              wydaje, że Piotruś i znajoma stwierdziła, że jeśli na USG lekarz tylko spojrzał
              i powiedział, że widać płeć to raczej Piotruś??)
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 14.04.04, 13:21
      Ojojoj ale mnie boli żołądek. Chyba świąteczne obżarstwo dało się we znaki i
      mam od dwóch dni przymusową dietę sucharkową. Człowiekowi nic się nie chce jak
      pobolewa żołądek i jelita. Obrzydlistwo. A do tego temperaturka się waha
      pomiędzy 37,0 a 37,6. Dostałam od lekarza Nifuroksazyd na dolegliwości
      żołądkowe (smaczny bananowy syropek) i apap na tempke.

      Co do liczenia miesięcy to też bardzo długo stanowiło dla mnie nie lada
      problem. Podobno najlepiej jest liczyc od daty ostatniej miesiączki tj. we
      wrześniu 21 ostatnia @, więc 21 kwietnia skończę siódmy miesiąc. Data porodu
      wyznaczona wg @ na 28.o6 więc by się zgadzało. Poród "planowo" tydzień po
      skończeniu dziewiątego miesiąca.
      Oj mam nadzieję że będzie "planowo" bo chciałabym zaliczyć sesję w terminie.

      Pozdrawiam serdecznie Kasia i Ala (30tydz)
    • kasik81 Ostatnia Lista 14.04.04, 13:25
      Wklejam ostatnią listę, proszę się samodzielnie uaktualniać smile
      (skopiować i wkleić)smile)

      ksas- termin porodu 02.06. Pola
      ewcia_75 ? termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
      kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
      anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
      hamaliel- 06.06. płeć? Igor/Miriam
      la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
      tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
      aka_78- rocznik 1978,termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa
      verbena- termin porodu 08.06. Hania
      matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
      werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań
      matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
      astrac- 13.06. Warszawa, szpital Św. Zofii
      katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
      marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
      evita33-termin porodu 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
      kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
      aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
      bioo- 18.06
      olga_g- termin 19.06. Igor
      marta.28 - rocznik 1976,termin 19.06. Ola; Łódź
      mara_28-rocznik 1976, termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
      yessa ? termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
      bursz ? rocznik 1973,termin porodu 20.06., płeć? Imię dla dziecka?; Lódź
      donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
      nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
      amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
      kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
      Sylwia83s- termin 23,06
      olenkawj- termin 23.06
      madam5-23.06
      michalinkaa- 24.06. Aleksander
      24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
      reni28- termin porodu 27.06; dziewczynka
      kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
      fey- termin porodu 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
      martekj.- termin porodu 14-27.06.dziewczynka, Zosia
      mollka-termin porodu 27.06 dziewczynka
      kasik81- termin porodu 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
      dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      ikik- termin porodu 29.06.chłopiec Szymon Warszawa szpital MSWiA Woloska
      bourgeonek- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii

      • agra7 Ostatnia Lista 15.04.04, 11:22
        ksas- termin porodu 02.06. Pola
        ewcia_75 ? termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
        kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
        anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
        hamaliel- 06.06. płeć? Igor/Miriam
        la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
        tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
        aka_78- rocznik 1978,termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa
        verbena- termin porodu 08.06. Hania
        matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
        werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań
        matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
        astrac- 13.06. Warszawa, szpital Św. Zofii
        katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
        marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
        evita33-termin porodu 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
        kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
        aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
        Bioo- 18.06
        agra7-termin 18.06, imię i pleć- totalny brak koncepcji W-wa
        olga_g- termin 19.06. Igor
        marta.28 - rocznik 1976,termin 19.06. Ola; Łódź
        mara_28-rocznik 1976, termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
        yessa ? termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
        bursz ? rocznik 1973,termin porodu 20.06., płeć? Imię dla dziecka?; Lódź
        donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
        nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
        amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
        kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
        Sylwia83s- termin 23,06
        olenkawj- termin 23.06
        madam5-23.06
        michalinkaa- 24.06. Aleksander
        24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
        reni28- termin porodu 27.06; dziewczynka
        kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
        fey- termin porodu 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
        martekj.- termin porodu 14-27.06.dziewczynka, Zosia
        mollka-termin porodu 27.06 dziewczynka
        kasik81- termin porodu 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
        dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
        ikik- termin porodu 29.06.chłopiec Szymon Warszawa szpital MSWiA Woloska
        bourgeonek- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofi
        ksas- termin porodu 02.06. Pola
        ewcia_75 ? termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
        kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
        anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
        hamaliel- 06.06. płeć? Igor/Miriam
        la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
        tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
        aka_78- rocznik 1978,termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa
        verbena- termin porodu 08.06. Hania
        matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
        werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań
        matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
        astrac- 13.06. Warszawa, szpital Św. Zofii
        katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
        marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
        evita33-termin porodu 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
        kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
        aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
        Bioo- 18.06
        agra7-termin 18.06, imię i pleć- totalny brak koncepcji W-wa
        olga_g- termin 19.06. Igor
        marta.28 - rocznik 1976,termin 19.06. Ola; Łódź
        mara_28-rocznik 1976, termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
        yessa ? termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
        bursz ? rocznik 1973,termin porodu 20.06., płeć? Imię dla dziecka?; Lódź
        donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
        nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
        amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
        kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
        Sylwia83s- termin 23,06
        olenkawj- termin 23.06
        madam5-23.06
        michalinkaa- 24.06. Aleksander
        24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
        reni28- termin porodu 27.06; dziewczynka
        kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
        fey- termin porodu 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
        martekj.- termin porodu 14-27.06.dziewczynka, Zosia
        mollka-termin porodu 27.06 dziewczynka
        kasik81- termin porodu 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
        dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
        ikik- termin porodu 29.06.chłopiec Szymon Warszawa szpital MSWiA Woloska
        bourgeonek- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii


    • kasik81 Przykro mi 15.04.04, 20:13
      Czy ktoś tutaj jeszcze na to forum zagląda?
      A może nie macie nic do powiedzenia?
      Jestem zawiedziona waszym brakiem aktywności
      Przykro mi, idę sobie sad((((
      Kasia i Ala(30tydz)
      • tyldak Re: Przykro mi 15.04.04, 22:15
        Moze to wiosna tak wpływa... Ale rzeczywiście jest tu smutno spokojnie i
        cicho...
        Ja juz drugi tydien jestem przeziebiona. Wkurza mnie to. Chyba w koncu wybiore
        sie do lekarza. A o dprzyszlego tyg ide na zwolnienie. Mam wiele planow na ten
        miesiac wolnego a zdrugiej strony wiem, ze bede tesknila za praca bo bardzo ja
        lubie (pracuje z dzieciakami w swietlicy terapeutycznej).
        A poza tym za 1,5 tyg mam dwa ostatnie egzaminy i chyba pora sie cos pouczyc. A
        potem obrona i koniec nauki! Hurra!!!
        No dobra - pozdrawiam wszystkie i mam nadzieje ze do czestszego pisania!!!!
        • bursz Re: PRZYKTO NAM!!!!!!!!!!!! 15.04.04, 22:25
          Mnie też i nie pierwszy raz. A może większość urodziła???!!! Mam nadzieję, że
          nie. A tak poważnie o rzeczywiście cicho i smutno u nas, a mamy chyba wiele
          wspólnego. Ja już nie poruszam żadnych tematów, bo nie ma odzewu. Może zrobimy
          aktualną listę aktywnych Czerwcówek?
          Wróciłam z wielkiego miasta Łodzi na wieś do rodziców i jestem szczęśliwa,
          miasto mnie zmęczyło, jestem wykończona. Czuję się coraz bardziej ociężała,
          myśleliśmy nawet o wyjeździe w maju nad morze, ale chyba nie jest to dobry
          pomysł? Podziwiam wszystkie pracujące na pełnych obrotach Czerwcóweczki.
          pozdrawiam wszystkie aktywne na naszym wątku Forumowiczki, jola.
          • evita33 Evita - obecna 15.04.04, 22:28
            Nie no odzywajmy się dziewczyny. Przecież wiadomo że każda z nas potrzebuje
            wsparcia i wzajemnych porad.Bynajmniej ja zawsze na nie czekam.
            • la_lunia Re: la_lunia - obecna 16.04.04, 09:20
              ja tez obecna
              pracuje ale w nastepnym tygodniu ide na tydzien na L4, zeby "odpoczac"
              potem znowu wracam a potem to nie wiem czy bede pracowac do konca czy znowu
              sie "rozchoruje"
              w ciagu calej ciazy "chorowalam" tylko raz przez 2 tygodnie i to byl czas na
              czytanie ksiazek smile
              jutro jade obejrzec wozeczek smile
              • evita33 Jak to jest z macierzyńskim 16.04.04, 09:53
                Dziewczyny mam pytanie dot. urlopu macierzyńskiego. Jestem od marca na
                zwolnieniu , które będe miała do 27 maja i z tym dniem kończy mi sie już
                zwolnienie jako zwolnienie i powinnam przejść już później na macierzyński.Tak
                powiedziła\ mi moja gina. Nie wiem czy jest jakieś ustalenie ZUS ile powinno
                trwać zwolnienie lekarskie w ciży czy też obowiązuję już 2 tygodniowy czas
                przed terminem gdzie wchodzi juz macierzyński.Co wtedy robić żeby zaoszczędzić
                jednak macierzyński.
                • martekj Re: Jak to jest z macierzyńskim 16.04.04, 11:32
                  hej ja tez chcialabym to dokladnie wiedziec, ale to co mowi Twoja lekarka to
                  chyba nie do konca prawda. Ja bylam w srode na badaniu i moja pani doktor
                  powiedziala, ze z L4 pokombinujemy w maju tak zeby nic nie uszczknac z
                  macierzynskiego, ale nie wiem jak. Chyba na ost 2 tyg przed porodem L4 nie na
                  ciaze? nie mam pojecia. Zwlaszcza ze moj termin porodu ma jakis 2 tyg rozrzut i
                  badz madrym pisz wierszewink)
                  Ktos wyzej napisal, ze wiekszosc z nas juz urodzila, mam nadzieje ze to nie
                  prawda. W zeszlym tygodniu dwie moje znajome w 31 tyg urodzily swoich synow. I
                  jak dotyczczas nie moglam sie doczekac mojego porodu, to jak sobie pomyslalam
                  ze moje malenstwo mialo by lezec w tym inkubatorze podlaczone do tych
                  wszystkich maszyn to odrazu mi sie slabo zrobilo. Takie malenstwo w szpitalu i
                  nawet go przytulic nie mozna to koszmar. Wiec my sie teraz glownie tulimy z
                  malenstwem i tatusiem i puszczamy mu muzyczke i czytamy ksiazeczki i nie
                  myslimy oz zlych rzeczach. A jeszcze co do wizyty to malutka wazy zgodnie z usg
                  ponad 1,5 kg i lobuzujewink) glownie obtlukajac mi przepone i ja sapie dzieki
                  temu jak lokomotywa, a poza tym to wszystko jest ok; dzieciatko wysoko nie mam
                  sie co martwic przedwczesnym porodem. Moge nawet leciec na wakacjewink Co by mi
                  nie zaszkodzilo ale tatus nie ma czasu, a bez niego to zadna frajdawink A co do
                  tej nieszczesnej aktywnosci to ja mam sporo czasu i chetnie cos bym napisala
                  ale Wy i tak nie podejmojecie tematow. Pozdrawiam wszystkich uczestnikow tego
                  watku i pamietajcie zeby zachowac pogode ducha przeciez wiosna wiosnawink))
                  • aka_78 Re: slabnaca aktywnosc 16.04.04, 12:00
                    czesc!
                    Faktycznie wiecej spaceruje, pogoda zacheca do tego zdecydowanie bardziej niz
                    do siedzenia przed kompem wink Rozmawialam ostatnio z kolega, ktory pracuje w
                    Inst. Matki i Dziecka na oddziale noworodkowym i (a propos wczesniakow) jakas
                    pani urodzila blizniaki w 26 tyg.! Kazde z nich miescilo sie na dloni,
                    niesamowite! (waga ok 600 g) Naprawde uwazam, ze fakt, ze inkubator moze
                    niejako "zastapic" brzuch mamy na te kilka a czasem kilkanascie tygodni jest po
                    prostu wspanialym osiagnieciem medycyny!!!

                    Czekam niecierpliwie na wyznaczenie daty spotkania w W-wie!!! Bourgeonek sie
                    odgrazala, ze poda termin i kto bedzie to bedzie, a kto nie to jego (a raczej
                    jej) strata - jeste ZA! wink
                    • bourgeonek Re: slabnaca aktywnosc 16.04.04, 23:18
                      Ja caly czas jestem bardzo chetna na spotkanie, le nie mam pojecia, ktora z Was
                      jest tym spotkaniem zainteresowana? Mam wrazenie, ze niewiele.

                      Mnie najbardziej pasowaloby jednak w tygodniu w ciagu dnia. Ile z chetnych na
                      spotkanie jest juz na zwolnieniu, a ile pracuje?

                      Niestety w przyszlym tygodniu bede pewnie jechac do Rodzicow do Trojmiasta,
                      poniewaz moja Mama przeszla bardzo ciezka operacje i bardzo chce ja odwiedzic w
                      szpitalu. Jako, ze wybieram sie tam z Kajtkiem, to zostane pare dni (podroz
                      pociagiem z 1,5 rocznym uchliwcem jest niezla jazda - w kazdym sensie tego
                      slowa wink). A tak jeszcze a propos choroby mojej Mamy w kontekscie ciazy - mam
                      takie buzowanie hormonow, tych pozytywnych (endorfina?), ze ani przez moment
                      sie nie zalamalam, ba nie dopuszczalam do siebie zadnych pesymistycznych mysli.

                      No ale wracajac do tematu - wracam w nastepny weekend i moze bysmy sie spotkaly
                      w poniedzialek 26/04?
                      Dajcie odpowiedz kto jest za. Proponuje Mercer's Cafe przy Chmielnej, bo tam
                      jest ogrodek, no chyba, ze wybierzecie sie ze mna na jakis plac zabaw, gdzie
                      uda mi sie spacyfikowac Kajtka i spokojnie pogadac. Czekam na inne propozycje\,
                      ale blagam, wezcie pod uwage, ze bede z Kajtusiem wink

                      Piszcie kochane czerwcoweczki!

                      Bourgeonek
                      • aka_78 SPOTKANIE 17.04.04, 15:38
                        dla mnie 26/04 jest OK, siedze na zwolnieniu, wiec spotkanie w ciagu dnia nie
                        jest najmniejszym problemem (byle nie za wczesnie rano... wink) - mi najbardziej
                        odpowiadalby godz. 13 a nawet 14, ale nie mam pojecia jak to jest ze snem w
                        ciagu dnia u dzieci w wieku Kajtka??
                  • la_lunia Re: Jak to jest z macierzyńskim 16.04.04, 12:41
                    2 tygodnie przed terminem idzcie do lekarza POZ
                    i "rozchorujcie"sie na gardlo na przyklad smile
                    gdzies na forum "ciaz i porod" bylo o tym
                    jak znajde to wkleje linke
      • werata Re: ja się też melduję 16.04.04, 10:47
        Zagladam tu regularnie, może wiosna sprawia, ze czerwcóweczki zamiast przy
        kompach są na spacerkach? I słusznie. Zaraz sama się wybieram wink bo śliczne
        słoneczko w Poznaniu.

        I tak mnie korci, żeby wyciagnąć rower... ale bym zabawnie wyglądała i ciekawe,
        czy w ogóle utrzymałabym równowagę wink))

        W szkole rodzenia powiedziano nam, że poród rozpoczyna najtrudniejszy okres
        połogu, i że to właśnie połóg (gojenie rany, nawal pokarmu itp) jest najgorszym
        przeżyciem, nie ból porodowy. Ciekawe... jak myślicie?


        • bioo Re: ja się też melduję 16.04.04, 11:52
          uaktualniam swoje dane:

          ksas- termin porodu 02.06. Pola
          ewcia_75 ? termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
          kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś
          anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
          hamaliel- 06.06. płeć? Igor/Miriam
          la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-?
          tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
          aka_78- rocznik 1978,termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa
          verbena- termin porodu 08.06. Hania
          matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
          werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań
          matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
          astrac- 13.06. Warszawa, szpital Św. Zofii
          katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
          marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
          evita33-termin porodu 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
          kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
          aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
          bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
          Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
          olga_g- termin 19.06. Igor
          marta.28 - rocznik 1976,termin 19.06. Ola; Łódź
          mara_28-rocznik 1976, termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
          yessa ? termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
          bursz ? rocznik 1973,termin porodu 20.06., płeć? Imię dla dziecka?; Lódź
          donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
          nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
          amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
          kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
          Sylwia83s- termin 23,06
          olenkawj- termin 23.06
          madam5-23.06
          michalinkaa- 24.06. Aleksander
          24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
          reni28- termin porodu 27.06; dziewczynka
          kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
          fey- termin porodu 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
          martekj.- termin porodu 14-27.06.dziewczynka, Zosia
          mollka-termin porodu 27.06 dziewczynka
          kasik81- termin porodu 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
          dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
          ikik- termin porodu 29.06.chłopiec Szymon Warszawa szpital MSWiA Woloska
          bourgeonek- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii

          dodałam jeszcze swój wiek i szpital w W-wie, Inflancka, mam 28lat

          A co ze spotkaniem w W-wie????
          zawsze Was czytam ale żadko sie dopisuje....
          pozdrowionka
          • aka_78 Re: o krwi pepowinowej 16.04.04, 12:07
            Agatka- bardzo ladne imie wink)

            A teraz z innej beczki;
            Byla juz kiedys u nas rozmowa na temat krwi pepowinowej, ale pozwole sobie do
            tego tematu wrocic.
            Otoz ostatnie zajecia w Szkole Rodzenia, do ktorej chodze, prowadzila lekarz
            pediatra i zapytalismy jej, co o pobraniu tejze krwi sadzi.
            I ona powiedziala, ze do tej pory nie potrafia rozmnozyc tych komorek
            macierzystych na tyle, zeby uratowac doroslego czlowieka i jej zdaniem medycyna
            bedzie szla raczej w kierunku rozwoju genetyki a nie prac nad komorkami
            macierzystymi... I teraz, cholera, nie wiem czy decydowac sie na to czy nie, bo
            koszt niemaly, a jesli faktycznie okaze sie po np. 5 latach, ze medycyna idzie
            w innym kierunku i w zwiazku z tym likwiduja banki krwi (bo wtedy juz nikt sie
            nie zdecyduje na utrzymywanie tego "interesu").
            Co o tym sadzicie??
            pzdr
            Agata
            • bourgeonek Re: o krwi pepowinowej 16.04.04, 23:27
              Wiesz jak to jest - rozni lekarze, rozne teorie. Ja to wiem najlepiej, w
              zwiazku z choroba mojej Mamy.
              Ja slyszalam wiele opinii na temet rozwoju tej galezi medycyny.
              Gdyby, nie daj Boze, za pare lat sie okazalo, ze taka krew bylaby potrzebna, a
              ja nie zdeponowalam jej kiedy byla po temu okazja, to pewnie bym sobie tego
              nigdy nie darowala.
              Koszty rzeczywiscie sa niemale, ale wole, zeby moje dzieci jezdzily z wozkach z
              komisu i mialy mniej topowych zabawek, niz zabierac im ewentualna szanse na
              zycie.
              Poza tym moze i genetyka jest przyszloscia, ale to raczej dla pokolenia naszych
              prawnukow, patrzac na sytuacje polskeij sluzby zdrowia...

              To jest moje zdanie, potwierdzone dzialaniem.

              [pozdrawiam,

              Bourgeonek

              P.S. Mysle, ze jesli jestes zainteresowana tym tematem, to najlepuiej sie
              spotkac z jedna z firm i zadac im wszystkie nurtujace Cie pytania
              • aka_78 Re: o krwi pepowinowej 17.04.04, 15:34
                wiem wlasnie jak to jest z tymi lekarzami...
                w kazdym razie doszlam do wniosku, ze skoro mozna powiedziec, ze stac mnie na
                to (bez koniecznosci przymierania glodem wink), to faktycznie warto zainwestowac,
                bo rzeczywiscie "w razie czego" nie darowalabym sobie "skapstwa"
                Poza tym raz pobrana krew jest tez podobno dobra dla rodzenstwa
              • martekj Re: o krwi pepowinowej 17.04.04, 19:34
                O rany to mi znow zamieszalysciewink Ja bylam na poczatku swiecie przekonana co
                do tej krwi potem sie naczytalam i mi troche entuzjazm spadl. Czy znalazlyscie
                moze jakies stronki na ten temat , ale nie bankow krwi tylko wypowiedzi
                profesjonalistow?? Chce dla Malenstwa wszystkiego co najlepsze ale jesli to
                tylko wyrzucanie pienieczy w bloto to troche bez sensu. Zwlaszcza, ze jestesmy
                na etapie remontu mieszkania co jest bardzo kosztowne i dodatkowo frustrujace,
                ale Was nie bede tym stresowacwinkWiec pieniazki sie rozchodza. Ale to bez
                znaczenia, bo mam specjalnie na cel krwi odlozone i nie wiem ?? Pozdrawiam
                • aka_78 Re: o krwi pepowinowej 18.04.04, 11:28
                  Ja nie szuakalam szczerze mowiac niczego w necie - zwariowac mozna od ilosci
                  opinii smile) i doszlam do wniosku, ze nie bede juz sobie mieszac - znam zdanie
                  lekarza, ktory jest za i takiego, ktory jest przeciw (jedna i druga wypowiedz
                  zaslyszana na zajeciach w szkole rodzenia wink) i uswiadomili mi tylko, ze to i
                  tak tylko moja (no moze i meza wink) decyzja.

                  PS. Ja tez mam remont w mieszkanku, wiec wiem o co chodzi jak piszesz o
                  frustracji wink)
        • la_lunia Re: ja się też melduję 16.04.04, 12:45
          o rety! a jak ja bym pojezdzila na rowerze!!!!!
          moje nogi nabraly tu i owdzie i z jila checia bym je troche "naprostowala" smile
          za to wczoraj wskoczylam na 5 minut na stepper domowy - ale to ciezki wysilek
          po pol roku NIC NIE ROBIENIA
          ale balam sie, ze urodze i zakonczylam dzialalnosc ze stepperem smile
          • aka_78 Re: sporty 16.04.04, 14:30
            Stepper moze nie, ale za to rowerek stacjonarny jest ponoc wskazany dla
            oczekujacych dziecka kobiet, bo z tego raczej sie nie spadnie, a to postawowy
            powod, dla ktorego jazda normalnym rowerem nie jest dobrym pomyslem.
            A mi gin. zabronila chodzic na basen, bo za duzo swinstw tam plywalo, a
            jestesmy teraz lepiej ukrwione i szybciej i czesciej lapiemy rozne infekcje
            A tak fajnie sie plywalo... sad
            • werata Re: sporty 16.04.04, 14:38
              To ja od początku ciąży chodzę na gimnastykę na basenie, ale taki specjalny to
              basen ("rehabilitacyjny") z ozonowaną wodą i tam nie ma powszechnego dostępu,
              bo baseny są małe, nie do popływania. W SANEPIDZIE sprawdzałam, woda bez
              zarzutu. No i jak na razie - odpukać - wszystko ok.
              Ja bardzo lubię tą gimnastykę, woda sprawia, ze czuje się leciutko, i mogę
              trochę poleżeć na brzuszku wink))
              Chodziłam też na jogę dla ciężarnych, ale jakos tak mi ciężko było... smile
              Wolę basen. I pewnie jak się urodzi maleństwo to będziemy chodzić na
              zajecia "oswajanie z wodą", można już od 3-4 m-ca życia. A i ja się nieco
              poruszam.
              werata 33tc

              • bourgeonek Re: sporty 16.04.04, 23:30
                A propos basenu dla niemowlakow - bardzo polecam. Kajtek chodzi odkad skonczyl
                3 miesiace. Z Ziemkiem zamierzam tez chodzi od wrzesnia. Jesli bylyby chetne to
                mozemy zorganizwoac grupe - moge sie tym zajac. Ja chodze na basen SGGW na
                Ursynowie.
                Mozemy to obgadac na ewentualnym spotkaniu.

                Bourgeonek
        • bourgeonek Re: ja się też melduję 16.04.04, 23:20
          Ja nie mysle, ja to wiem - zreszta pisalam o tym nie raz. Dla mnie polog byl
          najgorszy, zwlaszcza, ze pierwszy porod byl super szybki i lekki (niech zyje
          znieczulenie!!!)
    • la_lunia .... MACIERZYNSKI PRZED PORODEM - odpowiedz 16.04.04, 12:59
      znalazlam watek (a nawet dwa) o ktorym pisalam wyzej
      macierzynski przed porodem - czyli czy ZUS zaliczy chorobowe przed urlopem do
      macierzynskiego
      poczytajcie - dyskusja ciekawa i chyba nie do konca rozstrzygnieta
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11313435&a=11313435
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=10836861&a=10836861
      • bourgeonek Re: .... MACIERZYNSKI PRZED PORODEM - odpowiedz 16.04.04, 23:10
        Hej,

        Z tego co wiem, termin porodu wg ZUS-u zaczyna sie od 38 tygodnia, czyli na
        ostatnie dwa (lub nie daj Boze 4 tygodnie - wszak to caly czas bedzie termin!),
        trzeba miec zwolnienie od innego lekarza niz ginekolog, np. od internisty.
        Niwe znam nikogo, komu by takiego zwolnienia odmowiono, cvzyli coz kolejna
        fikcja w naszym pieknym kraju wink
    • werata Re: co do pielęgnacji/kąpieli naszych maleństw? 16.04.04, 14:45
      Jak wiecie, ja z zakupami trochę jestem w tyle i teraz zastanawiam się, co w
      ogóle kupuje sie do kąpieli noworodka:
      Wiadomo: wanienka + stelaż; ręczniki(mam 1 z kapturkiem, 2 duze kąpielowe);
      termometr do wody; myjka;
      - ale przecież potrzebne są też miseczki, bo przecież twarz myje się na
      przewijaku w rumianku (tak?), a jak miseczki to też waciki;
      - acha, czy można takie dziecko kąpać w "kranówie", czy trzeba przegotować tą
      wodę?
      Jakie kosmetyki?
      No i czy jeszcze cos pominełam?
      Bo wiem, ze wiele z Was takie zakupy ma już za soba, doradźcie mi.
      pa
      werata 33tc
      • mathilde_81 Re: co do pielęgnacji/kąpieli naszych maleństw? 16.04.04, 16:10
        Weratko,
        W szkole rodzenia polozna radzila, zeby nie uzywac wacikow do przemywania
        twarzy i oczy malenstwa. Lepiej jest uzywac gazikow, bo gaza nie ma klaczkow i
        nie ciagnie sie jka waciki; jezeli chodzi o przemywanie twarzy, to poradzila
        zeby kupic sol fizjologiczna do oczu w pojedynczych ampulkach - wtedy
        nie "zabrudzi" sie reszta po jednym uzyciu
        a jezeli chodzi o kranowke, to zalezy skad jestes smile
        z warszawska woda bym nie ryzykowala smilenie wiadomo co w niej plywa tongue_out ja
        zamierzam kapac malego w wodzie z ujec oligocenu dodatkowo przegotowanej.
        jezeli chodzi o marke kosmetykow to tez mam dylemat... Podobno Johnson wcale
        nie sa takie dobre sad i wez tu badz madrym...
        Moze mamusie, ktore juz maja doswiadczenie poradza cos biednym nowicjuszkom????
        Pozdrawiam slonecznie
        Ania i Kropek-Dawidek
        • bourgeonek Re: co do pielęgnacji/kąpieli naszych maleństw? 16.04.04, 23:44
          OK znowu "ciotka dobra rada".
          1. Podobno rumianek uczula! Przemywac trzeba oczka sola fizjologiczna, a buzke
          mozna sola, a potem woda mineralna.

          2. Co do kapieli w wodzie oligocenskiej, hmmm, ja mam taka w kranie, ale gdybym
          nie miala, to zaryzykowalabym kapiel w normalnej z kranu, o ile dziecko nie
          bedzie mialo jakiejs mega alergii.Dlaczego? Dlatego, ze im dluzej bedziemy
          dziecko chowac w super sterylnych warunkach, tym gorzej zareaguje potem na
          kontakt z "prawdziwym swiatem".
          My z pierwszym synkiem postepowalismy bardzo otwarcie na swiat - w 3 tygodniu
          Galeria Mokotow. Zero izolowania od obcych. Ba, spalismy z nim, a w nogach
          jamnik (kto ma jamnika, wie o czym pisze), a na poduszce meza kot. Odkad zaczal
          jesc normalne rzeczy, czesto jemy w knajpach. No i nigdy go nie przegrzewalam
          (tez juz o tym kiedys pisalam). Odpukuje, ale z Kajtkiem oprocz wizyt
          kontrolnych bylam u pediatry dwa razy - raz podejrzenie o alergie pokarmowa w 5
          tygodniu drugi raz jak go wysypalo po szczepieniu (kombajn na roczek).

          3. Co do kosmetykow, to na pierwszy rzut b. polecam polskie Bambino (tanie i
          nie uczulaja). Do kapieli za to najlepsze sa Balneum Hermal, albo Oilatum (do
          kupienie w aptekach). Rzadko sie zdarza, zeby dzieci mialy piekna cere po
          porodzie, a te preparaty dobrze nawilzaja skore. Mnie polecil te preparaty
          dermatolog i dosc dlugo je stosowalam.

          4. Do pupy najlepszy jest chyba Sudocream wymiennie z Linomagiem. Na odparzenia
          Tormentiol

          5. Cialko oliwka Bambino, buzka jakims lekki kremem np. Dermosan albo Lipobase
          (tez apteka)

          Widze, ze przygotowania ida pelna para! Ja musze dokupic jeszcze pierdoly,
          wkladki laktacyjne (mnie bardzo pasowaly Gerbera, bo sa cieniutkie), no i te
          nieszczesne pieluchy Bella na czas pobytu w szpitalu, bleee.

          Buziaczki,

          Bourgeonek
      • kata74 cd. o macierzyńskim 16.04.04, 23:35
        dość mocno śledzę sprawę macierzyśkiego. Moje wnioski:
        - prawdopodobnie wszytsko zależy od ZUS
        - duża część zależy od księgowej
        - duża część zależy od lekarza.po wypowiedziach koleżanek na forum można takie
        zdanie wypowiedzieć. ja osobiście spotkałam się z sytuacją poszukiwania na
        oststnie 2 tygodnie przed porodem lekarza internisty żeby wystawił zwolnienie
        ale nie w związku z ciążą. i byłam pena że tak jest wszędzie.. a jednak musze
        zrewidować poglądy. tak więc wniosek: co kraj (miasto) to obyczaj
        podejrzewam że żeby wiedzieć jak bedzie w waszym przypadku trzeba by było
        doszukać się młodej mamy będącej na zwolnieniu przed porodem i dopytać jej jak
        została potraktowana. innego wyjścia nie widzę.
        A o co chodzi?? o kasę... no bo jeśli jestm na zwolnieniu 2 tygodnie przed
        urlopem to powinni płacić za chorobowe + 16 tygodni macierzyńskiego a jeśli się
        wywali Mame na szybszy macierzyński no to 14 dni zawsze ZUS ma mniej oplat...
        chyba nie można mieć wątpliwości że to w 100% polityka prorodzinna.
        Koszmar
        Pozdrawiamy Kasia
        • bourgeonek Nowy temat 16.04.04, 23:48
          Dziewczyny,
          Ciekawa jestem, czy juz zastanawialyscie sie jak to bedzie po urodzeniu sie
          Waszych maluchow - gdzie beda spaly - od poczatku we wlasnych lozeczkach (z
          Wami, czy we wlasnych pokoikach), czy tez moze z Wami w lozku?
          Napiszcie jakie macie plany.

          Pozdrawiam,

          Duzo dzis piszacy Bourgeonek wink
          • yessa Re: Nowy temat 17.04.04, 00:48
            Witam,
            Odnośnie spania dzidziusia - zdecydowanie we własnym łóżeczku (szykujemy takie
            z możliwością kołysania) w naszej sypialni. Podobnie było z pierwszym dzieckiem
            i metoda sie sprawdziła. Na nocne karmienia zabierałam malucha na fotel, bo w
            łózku natychmiast zasypiałam, a później budziłam się zlana potem, czy aby nie
            zrobiłam mu krzywdy.
            • matizka Re: Nowy temat 17.04.04, 07:30
              My też stawiamy łóżeczko w naszym pokoju; najpierw myślałam o osobnym pokoju,
              ale później stwierdziliśmy, że może za kilka miesięcy (wtedy się przeprowadzamy.

              Dzisiaj przyjeżdża do mnie Deltim Focus i będzie mi brakowało tylko kosmetyków
              i wanienki i przewijaka.

              Ja ostatnio trochę przygasłam i na forum i w rzeczywistości. Długo i
              intensywnie pracowałam i wydawało mi się i wszystkim wokól,że ja to jestem taka
              silna. Miałam co prawda infekcję pęcherza, ale za bardzo się nie przejmowałąm.
              I nagle atak kolki nerkowej, szpital i mam te bakterie już kurcze chyba z
              miesiąc. Ciągle słyszę, że muszę brać antybiotyk i że to nieszkodliwe dla
              dziecka. Ale wygląda na to, że dla bakterii też!

              A poza tym to chyba z listy trzeba skreślic tę Karową, bo nie wierzę, że uda
              się tam rodzić (po tym co piszą na forum i po moich osobistych doświadczeniach).

              Tak, że zazdroszczę Wam tego powera na końcówce,

              Pozdrawiam i ja się piszę na warszawskie spotkanko.

              Ciekawe jak się w tej kawiarni rozpoznamy (he, he smile

              Matizka
              • evita33 Re: Nowy temat 18.04.04, 21:19
                No umnie sytuacja wygląda tak, mamy 4 letnią córke także ona bedzie w swoim
                pokoju a my po urodzeniu maluszka będziemy mieć łóżeczko w sypialni.Mam już tam
                komodę na ciuszki.Właśnie jutro zabieram się za ich prasowanie i układanie w
                szafce.Wózek dopiero kupię po wyjściu ze szpitala . Tak zrobiłam tez przy 1
                dziecku.Przecież od razu nie wychodzi sie na dwór.A w niocy maluszek będzie
                spał w łóżeczku a do karmienia na rączki i na brzegu łóżka karmić będę. Tak mi
                byłol najwygodniej z córką. Jakoś nie potrafiłam karmić na leżąćo.Ja w ogóle
                miałam problem z karmieniem.Mał a była tydzień w inkubatorze i trochę ją
                przyzwyczaili do karmienia butlą.A po wyjściubałam siię że nie dam rady karmić
                piersią i od razyu kupiłam paczkę mleka.Mam nadzieję że tym razem będzie lepiej.
                • aka_78 Re: wychodzenie na dwor 19.04.04, 22:17
                  Pytalam sie dzis zaprzyjaznionej poloznej, kiedy mozna malucha zabrac na spacer
                  i ona powiedziala, ze to w zasadzie zalezy od naszego samopoczucia - jesli juz
                  po tygodniu bede sie czula na silach, to nie ma zadnych przeciwskazan, zeby isc
                  na spacerek! Dotyczy to nas, rodzacych latem, oczywiscie wink
          • werata Re: Nowy temat 17.04.04, 12:03
            Nas położna w szkole rodzenia uczulała na to, aby wprowadzić maluchowi od
            początku zdrowe przyzwyczajenia. Wg mnie takim zdrowym przyzwyczajeniem będzie
            spanie >kazdy u siebie<, czyli my na kanapie, a mały w łóżeczku (na początek
            będzie miał taki wiklinowy kosz). Ale ten kosz postawimy tuż przy naszym łóżku.
            Czy to się sprawdzi? Zobaczymy.

            Ja intuicyjnie czuję, zeby zachować tą naszą z mężem przestrzeń nam i zbudować
            dla małego jego własną przestrzeń. Będzie miał swój kącik w naszym pokoju.
            No więc mały: szykuj się za kilka tygodni przeprowadzka: z tego ciasnego
            brzuszka na pokoje !!!
            wink
            werata 33tc (jutro zaczynam 34tc)
            • aka_78 Re: Nowy temat 17.04.04, 15:45
              o wlasnie, kosz wiklinowy! tez taki chcialam, bo strasznie slodko wyglada wink
              Ale...
              czy nie za bardzo trzeba sie do niego schylac?? to podobno nielatwa sprawa po
              porodzie
          • martekj Re: Nowy temat 17.04.04, 20:13
            Ja sie dolaczam do poprzedniczek, Malenstwo spi w naszym pokoju ale w swoim
            lozeczku. Zabardzo balabym sie spac z Malenstwem zeby mu krzywdy nie zrobic, a
            poza tym nie uwazam tego za dobry pomysl, przeciez my tez potrzebujemy
            intymnosci. No ja to dzis aktywna jestemwink pozdrawiam
        • martekj Re: cd. o macierzyńskim/ pielegnacja malenstwa 17.04.04, 20:05
          ja ostatnio uslyszalam z dosyc dobrego zrodla, ze w kodeksie pracy jest
          napisane, ze kobieta mas PRAWO isc na urlop macierzynski na dwa tyg przed
          porodem. Prawo nie obowiazek. Ale moja lekarka praktykuje zwolnienia od
          internisty na dwa osrt tygodnie. Zobaczymy.
          Co do tej pielegnacji to naprawde chyba nie powinnysmy tych naszych malenst
          wtrzymac w sterylnych warunkach. A jesli bedziecie je kapac w wodzie
          oligocenskiej to czy ubranka tez bedziecie w niej prac?? A co to tego czym myc
          takie malenstwo to kazda mama ma swoj patent i nie bedzie wykonywac tych
          zalecen poloznej choc bardzo pomocnych w 100%. Mi sie wydaje, ze pieluszka
          tetrowa tez bedzie niela do przemywania. (miekka, mozna wyprac) No ale
          zobaczymy. A ja to chyba najbardziej jestem w tyle z tymi zakupami, babcie
          zakupily troche spiochw roznych rozmiarow a tak poza tym to nic nie mam zadnych
          recznkiow wanienek nic. Biedna Zosia trzeba to nadrobicwink)))Mam nadzieje ze
          nadgonie do czerwca pa pa
          • evita33 Co myślicie o pomyśle wyjazdu 18.04.04, 21:42
    • aka_78 ZAKUPY 17.04.04, 15:47
      • aka_78 Re: ZAKUPY 17.04.04, 15:55
        oj, za szybko mi sie wcisnelo przed chwila...

        chcialam sie pochwalic, ze bylismy dzis na zakupach z mezem i moja Siostra i
        jej mezem (jako ekspertami) i nabylismy:
        - wozek (facet w sklepie przekonal mnie do trojkolowego Maxi Taxi Speedi,
        chociaz jechalam nastawiona na kupno Bebe Confort wink)),
        - fotelik,
        - wanienke,
        - pieluchy tetrowe,
        - pierdoly typu gruszka, szczotka, nozyczki itp.,
        - rozek,
        - recznik z kapturkiem,
        - kocyk.
        To chyba wszystko smile
        Posciel postanowilam kupic na koncu, jak sie wreszcie zdecyduje, czy chce
        lozeczko, czy koszyk wiklinowy.
        W kazdym razie bardzo jestem z siebie dumna, bo nie lubie chodzic po sklepach,
        a najgorsze mam juz za soba (przynajmniej tak mi sie wydaje! smile
        • mara_28 coś o zakupach, spacerach i nie tylko.... 17.04.04, 19:51
          Witam was wszystkie bez wyjątku.Długo mnie tu nie było między Wami, ale mam już
          połączenie z netem więc mogę ponownie uzyskać statut forumowiczki czerwcóweczki.
          14 dni bez kompa okazało się mi wyjść na dobre, ponieważ pogoda sprzyjała
          spacerom i robiłam po kilka km dziennie. Okazało się, że jest to dla mnie
          zbawienne,gdyż nie męczę się tak jak podczas biernego siedzenia w mieszkaniu,
          mój kręgosłu mnie tak nie bolał( a siedząc kilka min. już teraz przed kompem
          odczuwam ból pleców)i ponadto podziwiałam budzącą się do życia wiosnę-a w moim
          mieście to cudownie widać-mnóstwo zieleni szczególnie na skarpie nad Wisłą w
          okolicy której mieszkam.
          Odnośnie zakupów to zakupiłam już:
          - ubranka na rozmiar 56 cm(bo dzidzia ma być nie za duża) po 3 sztuki -body,
          rampersy,2 pajacyki i koszulki chyba też ze dwie.no i śliczne czapusie. jedna
          jest super bo w kształcie myszki,a dwie takie super sportowe. Wcześniej też
          zalupiłam śliczną wyprawkę taką już w tzw. wersji lux - bo naprawdę jest
          przeelegancka.Ponadto koleżanka przywiozła mi 2 reklamówy ubranek,prawie jak
          nowych więc na kilka miesięcy mam spokój
          - zamówiłam łożeczko Klupsia z opcją kołyski oraz materac kokosowo-gryczany
          - wanienkę ze stelażem
          - no i wózek, który będzie przechowywany w sklepie do momentu gdy urodzę.wózek
          jest marki deltim voyager, kolorsytyka z kolekcji z tego roku w odcieniach
          khaki oraz nosidło do tego wózka.fotelika nie zakupje póki nie sprawimy sobie
          pojazdu
          odnośnie zwoolnień to podzielę się z wami historią mojej koleżanki,która
          właśnie 2 h temu urodziła eryczka. Do końca ciązy była na zwolnieniu od gina.
          Jedynie w 36 tyg. była przez 3 dni w szpitalu, by ewentualnie ktoś się nie
          czepiał ten ktoś to wiadomo że ZUS.U nas generalnie nie spotkałam się z
          przypadkami by któraś z przyszłych mamuś musiała udać sie do lekarza POZ by
          uzyskać zwolnienie L 4 z powodu innego niż jakakolwiek dolegliwość ciążowa.Choć
          znam przypadek, że moją sąsiadkę wzywali na udowodnienie jej diolegliowści-była
          jednak wówczas w szpitalu więc wszystko poszło oki.
          Tak na koniec-zachęcam was do spacerów, długich, relaksujących-cudowna
          sprawa.Ja przytyłam 9 kg jak na razie i jest mi wygodnie nieraz wrecz
          maszerować tempem ala korzeniowski.Kilka razy dzienie pokonuję wchpdzenie na 2
          pietro-i wydaje mi się, że jest to super gimnastyka dla mego ciała. jednak
          wieczorami czuję lekkie zmęczenie i szybko idę spać.
          Aha mam pytanko-czy wam też się zwiększył apetyt tak jak mi? bo ja nad ranem
          wstaję tak około 4 nad ranem by zaspokoić budzący mnie ze snu głód. A nie
          zliczam też tego że jem dużo słodyczy,wypiekom co tygodniowym mojej mamy nie
          mogę się oprzeć.
          pozdrawiam marta i wiki
          • aka_78 Re: coś o zakupach, spacerach i nie tylko.... 18.04.04, 11:19
            Co do spacerow, to ostatnio nawet "pozyczylam" psa od kolegi, zeby sobie
            pochodzic po lesie wink)
            Na szczescie na moim osiedlu mam sporo kolezanek, ktore urodzily na tyle
            niedawno, ze sa jeszcze na urlopach macierzynskich i zabieraja mnie na
            spacerki, wiec mam z kim chodzic (w weekendy nie mam szans na wyciagniecie
            meza...)
            Ide w nadchodzacym tyg. do gina, to zapytam jak to jest z tymi zwolnieniami w
            jej przypadku.
            Milej niedzieli!!!
            Agata
    • tyldak Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.04.04, 21:56
      Hejka!
      Musze przyznac ze doznalam dzis malego szoku... b. milego... gdy zobaczylam jak
      sie tu zrobilo pelno nowych postow. Super!
      Ale jestem troche przezrazona jak czytam, ze Wy macie prawie wszystko
      pokupowane i przygotowane. Zaczynam czuc presje czasu. Od przyszlego tyg ide na
      zwolnienie to mam nadzieje w koncu bede miala czas zrobic z tym cos...
      Dzis ogladalismy wozki i jestesmy bardziej zakreceni niz przed ogladaniem.
      Wczesniej bylismy zdecydowani na Taco ale teraz sama nie wiem. Najbardziej
      podobal mi sie bebe comfort... ale to nie na nasza kieszen... Fajne sa te w
      ktore mozna wpiac fotelik samochodowy, ale z tych tanszych to Deltim, ale taki
      Deltima widzilismy tylko gondolke (wypinana i potem mozna zamienic na
      spacerowy, ale ja jednak wolalabym nie taka typowa gondolke)A moze jest i inny
      model??? Trudny wybor. Coz.
      Czy Wasze polowki tez sie tak niecierpliwa w sklepie z dzieciecymi rzeczami? Bo
      ja wlasnie stwierdzilam, ze nastepnym razem ide sama na zakupy, albo najlepiej
      z przyjaciolka i wtedy to bedzie przyjemnosc...
      A poza tym to dochodze do wniosku, ze mam chroniczny juz katar. Nie wiem co to
      sie do mnie przypaletalo. W sumie czuje sie juz zupelnie normalnie, a nos mam
      caly czas przytkany. Moze tak ma byc. A mam taka ochote na lody i ze wzgledu na
      ten katar sie powstrzymuje.
      A tak ogolnie jest OK. Maluszek spokojny, choc tatus dzis z nim rozmawial i ten
      go kopal w ucho. Kurka, chcialabym moc przystawic swoje ucho do brzucha...
      Alez sie rozpisalam. Przepraszam
      Pozdrawiam!!!!
      • aka_78 Re: polowki na zakupach ;) 18.04.04, 11:16
        Moj maz mial mine nietega, a po powrocie do domu polozyl sie spac smile)
        Po przebudzeniu zapowiedzial, ze lozeczko i ew. komode wybierze sam, bo za duzo
        stresu go kosztuje przygladanie sie moejemu niezdecydowaniu przy
        polkach/katalogach... Takze mebelki mam z glowy smile)
        • yessa Re: polowki na zakupach ;) 18.04.04, 19:55
          No to chyba u panów to norma. Ja po pierwszej wędrówce po sklepach, widząc
          zniecierpliwienie męża doszłam do wniosku, że trzeba rozegrać to inaczej. I tak
          drobne rzeczy, kosmetyki, pościel, kocyki itp. kupiłam sama. W międzyczasie
          robiłam rozeznanie odnośnie poważniejszych zakupów. Tu pomogły mi osobiste
          wizytowanie sklepów i hurtowni, a także łażenie po forum i opinie takie jak
          Wasze na przykład. Później sklasyfikowałam kilka typów wózków (nie więcej jak
          3), łóżeczka (też 3 modele wchodziły w grę), umówiłam się z mężusiem i
          pojechaliśmy w konkretne miejsca oglądać konkretne rzeczy i wspólnie
          dokonaliśmy wyboru. Nie wszystko kupiliśmy od razu. Np. wózek, po wybraniu
          koloru materiału, został zamówiony.
          Myslę, że to dobra strategia dla kogoś kto, tak jak ja, uwielbia biegać po
          sklepach i przebierać w dziecięcych akcesoriach.

          Pozdrawiam
          Jola
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.04.04, 15:02
      Paskudny komputer. Zjadło mi przed chwilą takiego długiego posta sad((((
      Nie moge już teraz zająć się pisaniem więc tylko Wam powiem że bardzo miło się
      Was czyta i że chcę żebyście się spotkały w Warszawie i podzieliły się
      wrażeniami. Ja ze względu na odległość nie mogę.
      Pozdrawiam serdecznie
      Kasia i Ala (31 tydz od jutra)
      • kata74 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.04.04, 16:51
        Rzeczywiście dziewczyny BRAWO dużo nowych postów. Czy to jakaś wiosenna
        aktywność? Budzimy się ze snu zimowego???? Super
        Ja wolę chodzić sama po sklepach, zniecierpliwieanie mojego męża działa mi
        strasznie na nerwy. Wystarczy że razem wybraliśmy łóżeczko i na polecenie męża
        zakupiłam husteczki z Nivea w pudełku bo mu się strasznie spodobały. Oczywiście
        chciałabym żebyś robili zakupy razem ale lepiej nic na siłe. O wózku chyba też
        zadecyduję sama, bo po jednej wizycie w sklepie moj mąż zaczął poważnie myślec
        o Bebe Comfort - a ja uważam że taki drogi wózek na początek to nie jest dobry
        pomysł. Nastawiam się na Deltima Focusa. życzę powodzenia zakupowego, mądrych
        decyzji i dużo uśmiechu.
        kasia
      • yessa Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.04.04, 19:56
        Polecam kopiowanie napisanej wiadomości do schowka (Ctrl+C) przed wysłaniem. Ja
        też kilkakrotnie starciłam długaśny tekst.
    • mara_28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 18.04.04, 21:15
      Jak Wam minął dzisiejszy dzień-bo mi sennie,pogoda sprzyjała ku lekkim drzemkom
      w ciągu dnia.Choc moja mała tak dziś brykała i bryka, że aż się zdziwiłam że w
      ogóle się tym nie męczy.
      Wyczułam też po raz pierwszy czkawkę-wcześniej zastanawiałam się jak się to
      objawia,ale od razu to rozpoznałam.Nie wiem tylko czego wynikiem jest taka
      czkawka.Czy może wiecie|?czy wasze maleństwa też takie coś mają?pozdrawiam
      • evita33 Co myślicie o pomyśle wyjazdu 18.04.04, 21:44
        termin mam na 15 czerwca.Mam rodzinę 300 km od Gdańska i tak sobie
        wymyśliłamżeby ją w weekend majowy odwiedzić. Nie wiem jak myślicie czy jechać
        czy nie. Czuje się na dzień dzisiejszy dobrze.no wiadomo brzuch ciągnie, do
        kibelka się lata częstawo ale poza trym spoko.
        • bursz Re: Co myślicie o pomyśle wyjazdu 18.04.04, 21:53
          Droga evito,
          Chciałabym jechać z Łodzi do Chałup, to jest 340 km i 6h dość podłej drogi,
          choć samochód mamy bezpieczny. Lekarz powiedział, że jak wszystko będzie ok to
          można, ale jak mam chwile, że jestem padnięta, to zastanawiam się, czy
          powinnam, czy tam wypocznę, jak zniosę podróż, czy coś się nie wydaży, itd..
          I TEŻ NIE WIM CZY WARTO??
          pozdrowionka,jola, 32 tydz, Łodź
        • werata Re: Co myślicie o pomyśle wyjazdu 19.04.04, 10:01
          Jeśli się dobrze czujesz (i macie porządne auto, co jest nie bez znaczenia)
          i wiesz, ze w Gdańsku odpoczniesz, to czemu nie?
          My na Święta Wielkanocne (mój 33tc) pojachalismy ok. 250 km do Karpacza,
          odpoczęliśmy bardzo, nawet kolejką na Śnieżkę wjechaliśmy smile
          Oczywiscie żadnego forsowania się, ale uważam, ze to dobry pomysł.
          My w czasie drogi zrobiliśmy 2 przerwy z chwilką na herbatkę i ok.
          Polecam, jesli lekarz nie widzi przeciwskazań!
          Miłego odpoczynku!
          werata 34tc
          • aka_78 Re: Co myślicie o pomyśle wyjazdu 19.04.04, 21:51
            osobiscie sie wybieram w maju, ale nie tak daleko od W-wy; gora 3h drogi
            samochodem - po tym jak na zajeciach w szkole rodzenia uslyszalam, ze nawet po
            odejsciu wod nie nalezy sie wybierac do szpitala szybciej niz po dwoch
            godzinach, od razu sie wyluzowalam wink)
      • bursz Re: krew pępowinowa-cd. 18.04.04, 21:46
        Drogie czerwcóweczki,
        też się nad tym zastanawialiśmy i byliśmy jak najbardzeij "za", ale po
        konsultacjach z lekarzami i nie tylko, odpuściliśmy sobie.
        To jest podobno jak z człowiekiem, którego można zamrozić, da się z nim coś
        zrobić, ale nie wiadomo kiedy.
        Poniżej przesyłam Wam odpowiedz jaką otrzymałam, na moje zapytanie.

        Szanowni Państwo
        >
        > Proszę o podanie adresów klinik które realizują operacje na komórkach
        > macierzystych oraz ewentualne koszty takich operacji?
        > Z góry dziękuję.


        Szanowna Pani,

        Żadna klinika na świecie nie realizuje "operacji na komórkach
        macierzystych".
        W leczeniu i doświadczeniach wykorzystuje się natomiast komórki macierzyste,
        lecz bez jakichkolwiek prób ingerencji w ich genom, strukturę lub naturalne
        własności.
        Kilkanaście ośrodków badawczych na świecie (w tym Centrum Onkologii i w
        Warszawie, Akademie Medyczne: Śląska i Poznańska oraz Instytut Kardiologii)
        prowadzi badania nad możliwościami rozszerzenia zastosowań komórek
        macierzystych do leczenia chorób innych, niż schorzenia układu
        krwiotwórczego.
        Na dzień dzisiejszy jedyną przyjętą i stosowaną w lecznictwie metodą
        wykorzystania komórek macierzystych jest odbudowa zmienionego chorobowo
        szpiku kostnego (potocznie mówiąc jest to "przeszczep szpiku kostnego").
        Wszelkie inne zastosowania to jedynie eksperymenty, a moment ich wdrożenia
        do lecznictwa jest odległy w czasie i trudny do określenia.

        Przeszczepami szpiku zajmuje się w Polsce wiekszość szpitali klinicznych
        funkcjonujacych przy Akademiach Medycznych (Warszawa, Kraków, Gdańsk,
        Wrocław, Olsztyn, Szczecin). Koszt samego zabiegu nie jest wysoki, kosztowną
        natomiast jest procedura poszukiwania stosownego dawcy szpiku kostnego
        (kwoty od 20 do 100 tysięcy złotych). Koszty poszukiwania dawcy odpadają,
        jeśli potrzebujący przeszczepu szpiku posiada własne komórki macierzyste,
        pobrane podczas jego narodzin i przechowane w głębokim zamrożeniu.


        Pozdrawiam,

        Dr Igor J. Polakowski,
        Dyrektor,
        SActiVision Life SA
        • matizka Mamy wózek! 18.04.04, 22:10
          hej,

          wczoraj dotarł do nas Deltim Focus, a dzisiaj zorganizowaliśmy wielkie
          składanie. Prawie wszystko rozgryźliśmy! Chyba tylko jeszcze trochę trzeba
          będzie poćwiczyć montaż fotelika.

          Kupiliśmy też śliczne owieczki do wózka (grzechotkę)! I dzisiaj stojąc z tym
          wózeczkiem na środku pokoju poczułam się taką prawdziwą mamusią!

          Jeszcze 53 dni do terminu

          Matizka
          • evita33 Dot. wyjazdu 19.04.04, 08:34
            Bursz no własnie też sie zastanawiam. Boję się żeby coś się nie stało ze mna -
            ( wcześniejszy poród czy coś takiego) ech sama nie wiem.Ale czemu miałabym
            szybciej urodzić.
            • matizka Jeszcze o zwolnieniach i macierzyńskim 19.04.04, 08:49
              A mnie nie daje spokoju inna myśl?

              Czy jeśli urodzę wcześniej; np. w 38 czy 39 tygodniu to też ostatnie 2 tygodnie
              zwolnienia od ginekologa zostaną uznane za urlop macierzyński? Czy tylko 39 i
              40 tydzień takiego zwolnienia zaliczają za macierzyński?

              Bo już się zastanawiałam nad tym czy nie wcześniej zmienić na internistę
              (zresztą chwilowo mam od internisty).
              co myślicie?

              M.
              • yessa Re: Jeszcze o zwolnieniach i macierzyńskim 19.04.04, 09:04
                W przypadku porodu wcześniejszego macierzyński zaczyna się w dniu porodu nawet
                jeśli jest się jeszcze w trakcie zwolnienia (niezależnie czy od gina czy od
                internisty) i tego się nie przeskoczy.
                Sprawą dyskusyjną jest poród po terminie i niejednokrotne narzucanie początku
                macierzyńskiego od dnia planowanego porodu. Zgodnie z przepisami nikt nie może
                nas zmusić do rozpoczęcia tego urlopu, ale jeśli nasz gin odmawia wypisania
                zwolnienia? Pozostaje internista...
          • werata Re: Mamy wózek! 19.04.04, 10:04
            No, no Matizka! My też zamówiliśmy, zeby zdążyć przed VATem i czekamy...
            Też myślę, że jak się pojawi ten wozek w domu to poczujemy, ze to już tak
            blisko.
            No i miłego trenowania z fotelikiem wink
            pa
            werata 34tc
      • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.04.04, 09:40
        co do tej czkawki to moja mala dziewczynka ma czkawke kilka razy dziennie. Na
        poczotaku nie wiedzialam co to za rytmiczne stukanie, ale doszlam do wniosku,
        ze to musi byc czkawka i doswiadczone mamy mi to potwierdzilywink. Szkoda mi jej
        i nie wiem jak jej mam pomoc biedne malenstwo. Ale moge ja tylko gladzic i
        wypic cos nie za cieplego i nie zimnego i nie wiem czy to jej pomaga. A tak
        generalnie to z naszej Zisienki straszna wiercipieta. A jak sie poglaska
        brzuszek to zaraz sie ozywia i wierci.wink)A mnie to sie znudzic nie moze
        pozdrawiam wszystkie mamusie i brzuszki pa pa. Piekna pogoda wiec zaraz idziemy
        w miasto wink))
        • martekj planowalyscie?? 19.04.04, 10:09
          no to jeszcze raz jawinkMywink) tak sobie czytam te rozne watki i duzo jest na
          forum w oczekiwaniu tych podejmowanych przez kobiety ktore chca zajsc w ciaze.
          I tak mnie zastanowilo ile z nas zaszlo "przypadkiem" a dla ilu byla to
          siwadoma decyzja. Ja sie przyznam, ze z premedytacja postaralismy sie o
          dziecko, tzn nigdy nie postanowilismy, ze oto od dzis sie staramy, ale poprostu
          przestalismy uwazac swiadomi konsekwencjiwink Ale z uwagi na to ze sama znam
          wiele kobiet, ktore mialy duzy problem z zajsciem w ciaze to nie sadzilam, ze
          mi bedzie tak latwosmile) Tak sobie pomyslalam, ze zapytam Was, bo juz dawno o tym
          nie myslalam i dzis mi sie przypomnialo jak to bylo. Ale teraz to nie moge
          sobie wyobrazic co by bylo gdyby Zosia sie nie pojawila.smile))
          • mara_28 Re: planowalyscie?? 19.04.04, 11:59
            No to i ja przyłączam się do tych wspomnień. Rzeczywiście czytając posty
            dziewczyn, które tak marzą o zajściu w ciążę i problemów jakie z tym mają-my
            możemy sobie pogratulować, bo nasza dzidzia była planowana wręcz kalendarzowo.
            Udało się za pierwszym razem-jakież było moje zdziwienie, że tak szybko udało
            się zrealizować nasze marzenie co do dzidzi. Planowany był jednak chłopczyk, a
            że wyszła dziewczynka to i tak super.Jestem szczęśliwa, bo do tej pory te moje
            układanki życiowe spełniają się super, tak jak sobie założyłam kiedyś , kiedyś
            że najpierw studia, potem praca, potem ślub i wreszcie = dzidzia.Wszystko
            ułożyło sie po mojej myśli i wierzę w to, że nadal będzie super, że dziewczę
            bedzie zdrowe, a potem za troszkę może i braciszek...
            • bourgeonek Re: planowalyscie?? 19.04.04, 12:35
              Kajtek byl i nie byl planowany- staralismy sie o dziecko 5 lat i w zasadzie
              pogodzilismy sie z tym, ze go miec nie bedziemy. Az tu raptem pojawil sie
              Kajtus.
              Co do Ziemka, to byla to bardzo swiadoma i zaplanowana decyzja. Udalo sie za
              drugim razem. Zachodzac w ciaze z Ziemkiem caly czasd karmilam jeszcze piersia
              Kajtka, no ale od 4 miesiecy mialam juz okres, wiec liczylam sie z tym, ze
              jestem juz plodna. No i bylam wink

              A propos spotkania w Warszawie.
              Umowmy sei wiec w poniedzialek 26/04 o 13;00 w Mercer's Cafe (rog Chmielnej i
              Brackiej, albo Szpitalnej). Najlepiej w ogrodku (Kajtek...).
              Ja niestety od jutra bede bez dostepu do kompa, wiec poprostu bede tam na Was
              czekac.
              Poznamy sie po ... brzuchach?
              To mi przypomina spotkanie Forumowiczek z poprzedniej ciazy - panienki w
              knajpie patrzyly na nas jak na tredowate i mialysmy wrazenie, ze boja sie, ze
              sie zarazawink)

              Moj Ziemek jest mega kopaczem. Kajtek to mnie muskal w porowneniu z wyczynami
              Ziemowita. Total. Podobno w drugie ciazy bardziej sie odczuwa te kopniaki, ale
              zeby az tak!!!

              Pozdrawiam,

              Bourgeonek
          • ikik Re: planowalyscie?? 19.04.04, 13:10
            Witajcie,
            dawno sie nie odzywałam, leniuchowałam w domu a dzis trudno mi sie zmobilizowac
            do pracy. Jeszcze przychodze do biura i na poczatku mialam zmiar pracowac do
            konca maja (termin 29.06), ale teraz coraz bardziej zaczynam doceniac błogie
            lenistwo w domu.
            odpowiadajacna pytanie z planowaniem to u nas bylo to zupelnie zaplanowane ale
            tylko przezemnie Moj mąz nie mogl sie zdecydowac nie byl do konca pewien czy
            chce po siedmiu latach znow wracac do obowiazkow przy maluchu skoro ma juz syna
            ktorego mozna wszedzie zabrac i pogadac na rozne tematy. Ja myslalam o tym
            coraz czesciej az podjelam ostateczna decyzje. I udalao sie za pierwszym
            razemsmile dzis oboje wyczekujemy kiedy zobaczymy maszego maluszka, pozostało
            jeszcze przekonac ośmioletniego jedynaka ze posiadanie rodzenstwa to fajna
            sprawa i ze jak nie wyjedzie w tym roku na wakacje za granice to tak bedzie
            duzo atrakcji.
            A czy wy planujecie jakies wyjazdy z malenstwem podczas letnich miesiecy?
            W zeszłym roku na wczasach na Krecie leciała z nami rodzinka z 3-miesiecznym
            dzieciaczkiem.
            pozdrawiam

            • aka_78 Re: planowalyscie?? 19.04.04, 22:00
              ta rodzina z wakacji na Krecie to moze moja kolezanka, bo wlasnie z takim
              maluchem postanowili rok temu odpoczywac wink)
              co do planowania to musze przyznac, ze tak - planowalam obrone w czerwcu,
              potem "oblewanie" smile), w sierpniu 2 tyg. urlopu i wlasnie wtedy mialo TO sie
              stac, ale stalo sie miesiac pozniej (i dobrze, bo jeszcze by mi sie urodzilo
              pod koniec kwietnia podczas zjazdu ekonomistow i to by dopiero bylo... wink)
              Co do spotkania, to mam nadzieje, ze bede - jedyna ewentualna przeszkoda jest
              tel. od mojej gin., ktora ma dzownic w piatek i sie okreslic czy mnie przyjmie
              poza wizytami w poniedzialek czy we wtorek (jak poniedzialek, to lipa...)
              W kazdym razie jestem dobrej mysli i mam nadzieje, ze do zobaczenia za tydzien!
        • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.04.04, 12:40
          Czkawka u niemowlat (tych urodzonych i nieurodzonych) jest naturalna i wcale im
          nie przeszkadza. Czasami moze byc oznaka, ze dziecku jest za zimno, ale nie
          zawsze.

          pozdrawiam,

          Bourgeonek
        • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.04.04, 12:43
          Czkawka to normalna sprawa u maluszkow (tych juz urodzonych i tych jeszcze
          nie). Zupelnie im nie przeszkadza i nie meczy! Czasem moze byc jednak oznaka,
          ze dzidziusiowi jest za zimno, ale nie zawsze.
          • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.04.04, 22:02
            a moja mala chyba nie ma czwkawki albo ja nie poznaje...
            czy takie dziecko MUSI ja miec czy tylko czasem miewa???
          • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.04.04, 22:03
            a moja mala chyba nie ma czwkawki albo ja nie poznaje...
            czy takie dziecko MUSI ja miec czy tylko czasem miewa???
            (tylko sie nie smiejcie wink)
            • werata Re: CZERWCÓWECZKI 2004 20.04.04, 10:52
              Moje dziecko też nie miewa czkawek. Ja myślę, że to kwestia indywidualna.
              werata 34tc
              • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 20.04.04, 12:37
                no to dobrze, bo sie mnie wszyscy pytaja: "a ma czkawke"?
                osobiscie nienawidze miec czkawki, wiec sie ciesze, ze i juniorka nie ma wink)
                Agata (u mnie tez 34tc leci, dokladnie 33 i 5dni dzisiaj przy zalozeniu, ze
                urodze zgodnie z planem wg OM a nie USG wink))
    • werata Re:a mnie dopada zmęczenie... 19.04.04, 19:38
      Dziewczyny, ja powoli zaczynam czuć się ociężała i "poobijana" od wewnątrz.
      Mały wprawdzie nie szkacze tak bardzo, ale mając główkę (poprzecznie) po mojej
      prawej stronie tak mi wgniata wątrobę i to i owo, że najchętniej przekręciłabym
      go osobiście wink

      Ale niech wganiata, byle by mu do głowy nie przyszło wyprowadzać sie zbyt
      wcześnie z brzuszka.

      A jak czytam Wasze posty, to energia z Was tryska. To dobrze, wiosna pewnie tak
      na Was działa.

      Ja dziś dokupiłam ostatnie ubranka i chyba mam już ich wystarczająco (w sumie
      zrobiła się z tych ciuchow taka duża reklamówka ze Smyka).

      Pozdrawiam!
      werata 34tc



    • mara_28 coś niecoś o VAT 19.04.04, 20:08
      zgodnie z ustawą o podatku od towarów i usług 7% VAT będzie obowiązywał na:
      -pieluszki i podobne artykuły sanitarne dla niemowląt
      - foteliki do przewozu dzieci
      -odzież i dodatki odzieżowe
      -obuwie dziecięce
      -laktatory,butelki,smoczki(tego też nie zapisali ale pani reprezentująca Avent
      się dowiadywała)
      Odnośnie pozostałych produktów w sposób wyliczalny enumeratywnie ustawa się nie
      wypowiada. Jest tylko ogólny zapis 22% VAT na produkty za wyjątkiem tych
      objętych 7%. Jednak aby dowiedzieć się bezpośrednio co do poszczególnych,
      pozostałych dziecięcych produktów to nikt w Ministerstwie Finasów nie chce się
      wypowiadać bądź nie ma wiedzy-a to na podstawie tel. tam kierowanych z
      zaprzyjaźnionej ze mną hurtowni artykułów dziecięcych.
      • marta.28 A jak tam waga w 8 miesiącu 20.04.04, 16:43
        Hej. Hej. Wracam na forum, mam nadzieję, że obowiązki mi na to nadal pozwolą.
        Wczoraj byłam na USG.
        Na 100% dziewczynka (Ola) i waży około 1500 w 32 tygodniu.
        Reszta też OK.
        Ja przytyłam 6,3 kg.
        W nocy z soboty na niedzielę wielkanocną dzidzia się przekręciła i jest już
        ułożona prawidłowo do porodu.
        A wy jak?
        Pozdrowionka Marta
        • aka_78 Re: A jak tam waga w 8 miesiącu 21.04.04, 15:23
          dzidzie ostatnio widzialam na USG 6/04 (31tc 5dni), wazyla ok. 1,7 kg
          natomiast moja waga z niewyjasnionych powodow stoi w miejscu i od poczatku
          ciazy mam +5 kg...
          niby sie powinnam cieszyc, a sie martwie, bo naprawde nie glodze sie i po
          prostu nie potrafie sobie wytlumaczyc jak to mozliwe??
        • mara_28 Re: A jak tam waga w 8 miesiącu 21.04.04, 17:13
          No to i ja się melduję z wiadomościami po dzisiejszej wizycie u mojego gina.
          Moja dzidzia to też na 100% dziewczę-czyli bez zmian Wiki. Obrócona jest w
          dalszym ciągi główką na dół-czyli jak najbardziej w spsób zadawalający. W
          dalszym ciągu w g USG mam termin na 19 czerwca. natomisat dziewczę troche
          podrosło zarówno w długości jak i w wadze bo aktualnie waży 2100. Mamusia też
          stopniowo przybiera i obecnie ma 9,5 kg na plusie. Mój przemiły gin, powiedział
          że sie cieszy, bo zarówno jak i mamusia tak i córusia pwręcz ksiązkowo
          się "rozwiujają".pa pa
    • werata Re: moja wyprawka - ubrania 20.04.04, 18:59
      Dziewczyny, ile macie ubrań dla waszych maluchow, czy myślicie, ze to mi
      wystarczy?
      *7 body (w tym 2 z długim rękawem (56cm), 4 z krótkim (62), 1 z długim (62cm)
      *4 pary śpiochów (62cm)
      *3 pajace (1 bawełniany 56cm, 2 welurowe 62cm)
      *2 czapki
      *2 kaftaniki
      *2 pary skarpet
      *1 sweterek bawełniany bez kaptura 62cm
      *1 spodenki bawełniane 62cm
      *1 komplecik: koszulka z krótkim rękawem + krótkie spodenki 62cm
      THE END

      Acha, mam tylko 1 kocyk polarowy, chyba dokupię rożek.
      W łóżeczku (czyli dokładnie w koszu wilklinowym) będę mieć kołderkę.

      Kupiłam też dziś te pieluchy/podpaski BELLA - one są strasznie wielkie! Mam
      nadzieję, ze dobrze kupiłam.

      Pozdrawiam!
      werata 34tc
      • kasik81 Re: moja wyprawka - ubrania 20.04.04, 22:03
        Gdzie się kupuje te pieluchy Bella, bo w drogeriach ich nie ma, a w aptece
        (szczerze) jeszcze nie pytałam.
        Podobno kocyki powinno się mieć 2, ja mam chyba 4 pary skarpeteczek, bo można
        je również zakładac dziecku na rączki żeby sobie buźki nie podrapało. Ale nie
        wiem czy to dużo czy mało, niech się dośwaidczone mamuśki wypowiedzą smile.

        Odpowiadając na wcześniejsze posty, to u nas trafiony za pierwszym strzałem, ku
        naszemu lekkiemu zdziwieniu. Ale ciąża jak najbardziej planowana. Chciałabym
        bardzo żeby moje plany życiowe w dalszym ciągu się spełniały, bo do tej pory
        nie narzekam (pomimo jakiś drobnych niezwiązanych z życiem osobistym porażek).

        W sprawie odpowiedzi Pani doktor odnośnie zapytania o komórki macierzyste, to
        można ich na chwilę obecną użyć "tylko" do odbudowy szpiku kostnego.
        (przynajmniej tak to zrozumiałam) Czytając ostatnio ofertę jednego z banków
        komórek macierzystych było tam chyba wymienionych 50 czy więcej chorób, które
        można dzięki nim leczyć. I w co tutaj wierzyć?

        Dziewczyny!!! już niedługo zobaczymy i utulimy nasze maleństwa, w moim
        przypadku "niedługo" to 2 całe miesiące, ale to tylko z pozoru dużo czasu.
        Mam od paru dni kłopoty z oddychaniem, tzn sapie jak parowóz. Chyba już macica
        jest tak wysoko, że nawet tak fizjologiczna czynność jak oddychanie, jest
        utrudniona.
        Juz na chwilę obecną mam duuuży brzuchaczek, a co będzie za 2 miesiące?
        Co Wy na to żeby powklejać tutaj swoje zdjęcia? Tak żebyśmy wizualnie kojarzyły
        nicki z osobami? Ja bardzo chętnie wkleję, tylko niech mnie któraś z Was
        uświadomi jak? (metodą młotkową)

        Pozdrawiam Was serdecznie.
        Kasia i Alusia 31 tydzień
        • werata Re: moja wyprawka - ubrania 21.04.04, 12:07
          kasik81 napisała:

          > Gdzie się kupuje te pieluchy Bella, bo w drogeriach ich nie ma, a w aptece
          > (szczerze) jeszcze nie pytałam.

          Ja kupiłam w aptece. Ale szczerze mówiąc to one są tak wielkie, ze pewnie ich
          wcale nie użyję. Jednak jedna paczkę mam (posztuje ok. 3zł) bo dziewczyny tak
          bardzo polecają.
          MIŁEGO DNIA!!1
          • bourgeonek Re: moja wyprawka - ubrania 25.04.04, 20:30
            Witam po przerwie.
            Weratko, niestety uzyjesz tych nieszczesnych pieluch Bella i to na pewno wiecej
            niz 1 opakowanie... po porodzie leci i leci i przestac nie chce.
            A najzabawniejsze jest to jak po porodzie dziewczyny sie przemieszczaja - Bella
            miedzy nogami i drobniutkie kroczki, jak Japoneczki, hi, hi.

            Bourgeonek
      • mara_28 Re: moja wyprawka - ubrania 20.04.04, 22:43
        Wydaje mi się, że masz już komplet. Ja zakupiłam dwie takie gotowe wyprawki-
        tzn. w pidełku było wszystko pięknie skompletowane oraz dodatkowo body na
        krótki rękaw oraz na długi na 56 cm. po dwa z każdego i dwa na długi na rozm.
        62 cm.Ponadto mnóstwo rzeczy w tych romiarach od koleżanki.
        ja tych pieluch/podpasek nie kupuję bo u nas w szpitalu zaopatruje w nie.
        Zakupię tylko dodatkowo podpaski te największe czyli typu na noc.
        Dla zainteresowanych podaje poniżej listę wyprawki i nie tylko zbudowaną przez
        jakąś forumowiczkę-może którejś z Was się przyda. Oto ona:

        Wyprawka
        1) Ubranka
        6 koszulki bawelniane - ( 3x56, 3x62 cm )
        6 par spioszków bawelnianych - ( 3x56, 3x62 cm )
        2 cieple kaftaniki - ( 1x56, 1x62 cm )
        lub
        4-5 kompletów (najlepiej bawelna lub frotte)
        4 pajacyki - ( 2x56, 2x62 cm )
        4 czapeczki - ( 3x cienka, 1x ciep_a )
        3 pary skarpetek bawelnianych

        Pozostale
        1 bawelniany rozek (najlepiej usztywniany)
        2 kocyki polarowe
        1 kocyk bawelniany
        1 wypelnienie poscieli - ( 2 cz__ci: ko_dra, poduszka )
        2 komplety poscieli bawelnianej - ( np. 3 czesci: koldra/kocyk,
        poduszka, ochraniacz )
        3 przescieradla frotte na gumke - ( wym.: 120/60 )
        2 ceratki do lózeczka
        3 pieluch tetrowe
        6 pieluch flanelowych (do podkladania pod buzie)
        3 reczniki frotte z kapturem

        2) Akcesoria

        lózeczko - ( wym.: 120/60 )
        materac kokosowo-grykowy - ( wym.: 120/60 )
        przewijak z gabki na lózeczko
        stelaz pod wanienke
        wanienka
        wklad do wanienki

        Urzadzenia

        odciagacz pokarmu reczny - ( np. Avent; z
        pojemnikami do przechowywania mleka matki )
        podgrzewacz - ( Avent; na szerokie butelki i sloiczki )

        Pozostale

        2 butelki - ( Avent; 1x125, 1x250 ml ? je_li
        nie ma ich przy odciagaczu, trzeba zwracac uwage na rozmiar
        smoczka )

        termoopakowanie
        2 smoczki dla noworodka (najlepiej silikonowe)
        lancuszek do smoczka
        aspirator do noska
        nozyczki do paznokci
        szczotka do wlosów
        grzebyk
        6 agrafek do pieluch
        termometr do wody
        termometr do ciala

        3) Kosmetyki i leki
        oliwka
        mydlo
        puder
        chusteczki do pupy
        2 paczki pieluch jednorazowych - ( np. New Baby Pampers,
        masc na odparzenia - ( Sudocrem, tormentiol )
        kropelki na kolke - ( Infacol )
        herbatka z kopru
        nadmanganian potasu
        proszek do prania - ( Jelp: do
        rzeczy niemowlecych )
        termometr elektroniczny do ucha

        Rzeczy do szpitala Dla dziecka:
        4 koszulki bawe_niane - ( 3x56, 1x62 cm )
        4 pary spioszków bawelnianych - ( 3x56, 1x62 cm )
        2 kaftaniki - ( 1x56, 1x62 cm )
        lub komplety
        2 czapeczki - ( 1x cienka, 1x
        ciepla )
        para skarpetek bawelnianych
        paczka pieluch jednorazowych
        fotelik samochodowy ( w USA nie wypuszcza bez niego ze szpitala)

        Dokumenty:
        dowód osobisty
        karta przebiegu ciazy
        ubezpieczenie
        wyniki badania ( Hbs, WR, oznaczenie grupy krwi ) oraz
        potwierdzenie szczepienia przeciwko WZW typu B)
        Dla mamy:
        3 krótkie koszule nocne rozpinane na piersiach
        szlafrok
        3 reczniki
        3 pary skarpet
        6 par majtek
        3 staniki rozpinane do karmienia
        kapcie
        klapki pod prysznic
        chusteczki higieniczne
        papier toaletowy, ręcznik papierowy
        podpaski (dobre s_ pieluchy bella, takie du_e podpaski smile)
        wkladki laktacyjne
        plyn do higieny intymnej
        mydlo w plynie
        szampon
        odzywka
        krem
        pasta i szczoteczka do z_bów
        lusterko

        Dla taty:
        aparat fotograficzny
        komórka z ladowarka
        zegarek
        dokumenty
        pieniadze
        pasta i szczoteczka do zebów

        Dla mamy i taty:
        lekkie kanapki
        woda niegazowana
        2 kubeczki
        soki owocowe male owoce
        witaminy
        • martekj o rany ile tego wszystkiego 21.04.04, 09:48
          no ja tam ciagle prawie nic nie mam, ale wczoraj bylismy ogladac (znow) wózki.
          Ostatnio facet w jednym sklepie strasznie odradzal mi implasta bo na paskach bo
          sie siatka rwie w spacerowce pod nozkami dziecka. ALe wczoraj prowadzalam sobie
          drivera i on wcale nie jest na paskach i wogole bardzo fajny i lekki, ale mieli
          tylko trzykolowe no i na dzis jestem umowiona na telefon z tym sklepem na kiedy
          i za ile i czy w ogole moga mi sprowadzic taki na 4 kolach. Mam nadzieje, ze mi
          go sprowadza bo mi sie strasznie podoba. Ale co do koloru zmienialam zdanie,
          chialam czerwony, ale on tak fajnie wyglada tylko w internecie a za to bardzo
          mi sie spodobal taki sam w kolorze bezowym.

          A teraz odnosnie materacyka, jaki wybralyscie? Ja zastanawiam sie nad tym gryko-
          kokosowym, nie wiem czy te ziarenka faktycznie sa takie dobre. Bardziej
          sklaniam sie do takiego, ktory z obu stron ma wklad kokosowy ten o ktorym mysle
          jest dosc gruby i jakos bardziej do mnie przemawia. Hmmm

          Prawda, ze nie ma wspanialszego uczucia nad to kiedy mowi sie do Malenstwa i
          glaszcze brzuszek a ono zaczyna sie poruszac?? To taki wlasny cudwink) No i ja
          chce dla tego cudu wszystko co najlepsze. Co tam kregoslup bolacy, puchniecie i
          wszystkie te inne dolegliwosci??
          Pozdrawiam i mam nadzieje ze do Was tez sloneczko zaglada przez okno wink)
          Marta i Zosia (mam nadzieje bo juz tak mowie do tego mojego brzuszka a jak
          bedzie Jas....)
          • bursz ZWOLNIENIE A MACIEZRYŃSKI!!!!! 21.04.04, 11:58
            Drogie Czerwcóweczki,
            przesyłam Wam wyjaśnienie odnośnie zwolnienia czy macierzyńskiego w ostatnich
            dniach przed porodem, otrzymałam je od kupeli, która pracuje w dziale
            personalnym dużej firmy. W ogóle zastanawiałam się, jak tylko gdzieś trafiłam
            na taki wątek skąd takie domysły, że ostatnie 2 tyg. to od internisty, przecież
            to jest wbrew jakiejkolwiek logice, z zwolnienie od internisty jest 80%, a
            ciąży jesteś. Ale wynika to pewnie z tego, że MOŻNA, wykorzystać macierzyński 2
            tyg. przed porodem (jeśli ktoś do końca pracuje, nie chce się "narażać"
            pracodawcy, itp..), ALE NIE TRZEBA.

            "Jeśli chodzi o urlop macierzyński to można go wziąć go 2 tygodznie przed
            porodem ale nie trzeba. Jedyny problem jest taki, że podstawowy okres
            zasiłkowy (tzn. to jak długo można być na zwolnieniu) to jest 6 miesięcy.
            Po minięciu tego okresu należy wystapić do ZUS o przedłuzenie okresu
            zasiłkowego. Powinien o tym poinformować pracodawca, który wypłaca nam
            zasiłek, albo ZUS . Wypełnia się wtedy po prostu specjalny druk. Z reguły
            jest to sprawa automatyczna i nie ma żadnego prolemu. Nie spotkałam się z
            przypadkiem zeby kobiety na końcówkę ciąży musiały brać zwolnieni na inną
            chorobę....
            Natomiast jesli ktoś urodzi w trakcie zwolnienia które trwa, to ono się
            automatycznie anuluje i z dniem porodu, kobieta przechodzi na urlop
            macierzyński."

            Jeśli chodzi o ten okres zasiłkowy 6 m-cy, to mi ZUS automatycznie przesłał
            druk, wypełniłam, powiadomili, że przedłużają i po sprawie.

            pozdrawiam, jola
            • bursz wyprawka i inne 21.04.04, 13:04
              Drogie Kobitki,
              trochę Wam ponudzę, po 2-dniowej przerwie.
              Przyznam Wam, że nic nie mam i ta Marty lista mnie przeraziła. Mój kochany
              lekarz ma racje, nie należy czytać za dużo. Wczoraj kupiłam kaftanik i
              czapeczkę. Stwierdzam, że nic mi się szczególnie nie podobało, poza tym uważam,
              że te ciuszki i akcesoria są tak drogie, że nie należy się dać zwaryjować i
              kupować zbyt wiele.

              Na ostatnich zajęciach w szkole rodzenia mieliśmy spotkanie z pediatrą Panią
              ordynator i:
              soczki możemy pić tylko jabłkowe i min. 3 litry wody dla pobudzenia laktacji.
              Żadnaych owoców oprócz jabłek nie wolno na czas karmienia. Koszmar, a tak
              czekam na truskawki i czereśnie!!!
              Jeśli chodzi o materacyk to ma być po prostu twardy, nie musi być gryczny,
              nawet nie słyszała o tym. Ta gryka wynika pewnie z tego, że jest doskonała na
              odleżyny, ale Pani doktor mówiła, że dziecko porusza się ruchem dżdżownicy, a
              nie leży nieruchomo.
              Jeśli chodzi o fotelik samochodowy to na początku mówiła, że nie wyobraża
              sobie "sadzać" takie maleństwo, przecież główka leci, itd.., najwcześniej od 3
              miesiąca. Słuchajcie, przecież gdzie ono będzie bezpieczniejsze niż w naszych
              ramionach?
              Nakupimy tego, a potem nie ma co z tym robić. Z rożka chyba zrezygnuję, kupię
              polarzyk i śpiworzyk, dziecko ma się swobodnie poruszać, tak mówi lekarz, a nie
              go skrępować. Ja w ogóle kupuję minimum, resztę jak będzie nasze Maleństwo z
              nami, MUSZĘ JE ZOBACZYĆ I ZAPYTAĆ CO MU SIĘ PODOBA!!!ha, ha.
              Jeśli chodzi o te badania, to ja np. nie miałam HBs, lekarz mówił, że nie ma
              potrzeby i mu wfam w 99,9%, bo to rozsądny, doświadczony i oblegany ginekolog.

              Poruszacie kwestię podróży z Maleństwem, nie zapytałam pediatry, ale mówił mi
              znajomy lekarz, że ważne jest aby dziecko min. 3 miesiące nie zmieniało
              otoczenia, ma wytworzyć własne przeciwciała i oczywiście nie za dużo odwiedzin.

              Napiszcie co z laktatorem, wszędzie są Avent, chciałam trafić na sklep gdzie
              mają też Medella (?) aby się wypowiedzieli, pediatra i w szkole je polecają.

              Piszcie, bo sie obrażę i przeniosę na swój wątek "Łódź"(choć pewnie Wam na tym
              nie zależy??!!!),
              ale napisałam,
              a
              byłam na USG, moje maleństwo waży 1800 g, pewnie Piotruś??
              pozdrawiam, jola, 32 tydz, Łódź
              • kata74 Re:brusz ale i do innych.... 21.04.04, 13:26
                Zgadzam się z Tobą w sprawie macierzyńskiego w 100%.
                Pytasz się skąd te zwolnienia od internisty- ginekolodzy boją się wystawiać
                zwolnienia na ostatnie 2 tygodnie, bo nie chcą zadzierać z ZUS. no i lepiej
                przekonać pacjentkę że tak musi być albo nie wiedzą o co chodzi i się
                asekurują.
                Nie denerwuj się i nie obrażaj i żadnego przenoszenia się na Łódź bo stanę się
                groźna i bedę sabotować ten wątek smile)))).

                Co do wyprawki mam kilka rzeczy 56 i trochę 62 śpiochy, body = razem 6 szt.
                kosmetyki, pieluchy, laktatora nie kuupuje, butelek też nie. Położna
                powidziała że w szpitalu są rzeczy do dziecka - trzeba mieć tylko na odbór. I
                tak tez zamierzam zrobić.

                Rożek mam z wkładem kokosowym (to była jedyna rzecz która zasiekawiła męża więc
                musiałam kupić ....) spiworek tez bo jego można dłużej wykorzystać.

                Nosidełka nie zamierzam montować i nosić dziecka przez pierwsze miesiące.
                Dlatego zdecydowałam się na Deltima Focusa bo jego gondole można montować w
                samochodzie.

                Kasia
                • werata Re:brusz ale i do innych.... 21.04.04, 14:28
                  > kosmetyki, pieluchy, laktatora nie kuupuje, butelek też nie.

                  U nas w szkole rodzenia powiedziały położne, że najważniejszy z zakupów jest
                  LAKTATOR.
                  Hmm, nie wiem, sprawdzę w czerwcu smile
                  Natomiast nie ukrywam, że zmotywowało mnie to do zakupu chopciaż wcześniej nie
                  planowałam: kupiłam Aventa, kosztował ok. 140zł (w zestawie sa 2 butelki).


                  Co do kosmetyków to w szpitalu ich nie potrzebujesz, ale w domu tak!
                  • bourgeonek Re:brusz ale i do innych.... 25.04.04, 20:40
                    Przez 15 miesiecy karmienie z laktatora skorzystalam 1 raz, slownie JEDEN RAZ,
                    wiec niech polozne nie pitola. Moje kolezanki maja podobne doswiadczenie.

                • bursz zwolnienia 21.04.04, 15:30
                  Kasiu,
                  "mój" lekarz nie boi się ZUS-u, wypisuje kobietom zwolnienia od "pierwszego
                  dnia ciąży" i pisałam już, uważam, że to mądre, a jak wypełnił ten wniosek o
                  przedłużenie zasiłku do ZUS-u, to się uśmiałam, minutę, nieczytelnie (po
                  lekarskiemu), pieczątka w drugą stronę, miał to gdziś.
                  Przeszłam przez gruntowna kontrolę ze strony ZUS-u na samym początku i nikt nie
                  zakwestionował kolejnych kilku zwolnień. Nie wiem jak lekarz może się "bać"
                  ZUS,u (czyż to autorytet? bałagan!!), że kobiecie w ciąży daje zwolnienie???
                  pozdrawiam,jola
              • werata Re: wyprawka i inne 21.04.04, 14:22
                bursz napisała:

                > Jeśli chodzi o fotelik samochodowy to na początku mówiła, że nie wyobraża
                > sobie "sadzać" takie maleństwo, przecież główka leci, itd..,


                No coś Ty, wcale nie leci, bo jest taka wkładka dla noworodka!

                > znajomy lekarz, że ważne jest aby dziecko min. 3 miesiące nie zmieniało
                > otoczenia, ma wytworzyć własne przeciwciała i oczywiście nie za dużo
                odwiedzin.

                Jasne, bez przesaady, ale nie wyobrażam sobie, zeby przez 3 miesiące teraz
                siedzieć samotnie w domku z zakazem odwiedzin. My zamierzmy z naszym bąblem
                podróżować, już ze szpitala wróci w swoim foteliku!
                A na przełomie września i października planujemy wakacje samolotem (ale to się
                jeszcze okaże "w praniu" czy można takiego małego zabrać - dziewczyny na
                forum "niemowlę" mówią, ze bez problemu)

                A co do diety podczas karmienia to najbardziej bedzie mi żal czekolady,
                truskawek i pomidorków. Adios pomidorki!
                • bursz Re: wyprawka i inne 21.04.04, 15:08
                  Droga Werato,
                  Może i jest wkładka do fotelika, ja widziałam tylko foteliki dla niemowlaków, a
                  byłam w kilku sklepach i to je polecają.

                  Jeśli chodzi o podróże i inne uwagi, to ja mam zamiar "słuchać" rad raczej
                  lekarzy-praktyków, a nie "dziewczyny" na forum, bo przyznasz, że czasem my
                  dziewczyny piszemy głupstwa.
                  Wiesz, kiedyś starsza, uważam, że b. mądra Pani, która WYCHOWAŁĄ bliźniaków i
                  dziecko zmarłej siostry, a której jeden syn ma 3 dziedzi, powiedziała mi "z
                  dziećmi najlepiej w domu" (chodziło o podróż tego syna z 2 jeszcze dzieci
                  (jedno niemowlę) po USA, gdzie się urodziły).
                  Nie wiem jak to będzie, ale nie wyobrażam sobie zabrania "pół naszych wyprawek"
                  w podróż z maluchem. Widzę też teraz po sobie, najlepiej i najbezpieczniej
                  czuję się w domu, jestem jednak na wsi u rodziców, w blokach to rzeczywiście
                  inaczej, jak jadę do "siebie", do miasta, do bloków czuję się jak w klatce i
                  tam rzeczywiście bardzo trudno wyobrazić sobie siedzenie w domu.
                  Myślę, że to dziecko zmieni w naszym życiu wiele i też się boję, ze z tymi
                  podróżami to nie będzie już tak prosto.
                  My przez te 13 lat z mężem obecnym, spędzaliśmy każde wakacje aktywnie, rowery
                  na Bornholmie, na Mazurach, 3 tyg w podróży po Europie, pod namiotem, narty,
                  nad morzem, itd.. Wszystko wymagało trochę "wysiłku", a teraz to trochę
                  inaczej. Np. jak mam zaplanować wyjazd na narty w styczniu, albo tydzień na
                  rowerach? Oczywiście widziałam W Austii maleństwa prawie sine, jeździły w
                  nosidełkach na plecach, ale.........niewiem.
                  Poza tym z wiekiem zmieniają sie priorytety w życiu, przynajmniej u mnie.
                  Oczywiście możemy wyjechać (polecić) na zorganizowane wczasy, ale nas to nie
                  bawi, musimy zbudować nasz wymarzony dom, choć nie mamy zamiaru z niczego
                  rezygnować również z naszych cudownych podróży.
                  To tyle, powodzenia, jola
                  • werata Re: wyprawka i inne 21.04.04, 16:07
                    Ale jeśli my na co dzień jesteśmy bardzo aktywni to nie wyobrażam sobie
                    rezygnacji z tego przy dziecku.
                    Przecież nie przestanę ani ja ani mój mąż być sobą?
                    Nie staniemy sie nagle domatorami skoro nie byliśmy nimi przez 10 lat naszego
                    związku!
                    Póki co nastawiamy się na zaspokajanie potrzeb wszystkich członków rodziny.
                    Wszystkich, czyli całej naszej trójki, nie tylko jednego maleństwa.
                    Z rozsądkiem, ze szczególną troską o małego. Jeśli będziemy sobą małemu też
                    bedzie dobrze z nami.
                    smile
                    Pozdrowienia!!!!
                    • bursz Re: do weraty (i nie tylko) 21.04.04, 21:08
                      ale przyznasz, że z pary staniemy się rodziną i to podejrzewam zmieni nasz
                      świat o 180 stopni i to Maleństwo będzie najważniejsze, a nie nasze
                      dotychaczasowe przyzwyczajenia i wygody. Może to głupie, ale popatrzmy na inne
                      ssaki czy ptaszki.
                      Ja już "zrezygnowałam" po troszę z tzw. kariery zawodowej, ale jest mi z tym
                      dobrze (pisałem wyżej) i mam zamiar zająć się Maleństwem, nie wiem jak długo.
                      Napodróżowaliśmy się tyle, że nie tęsknię za tym, choć były to piękne chwile i
                      jak oglądam zdjęcia to czasami prawie płaczę ze szczęścia. Tęskniłam natomiast
                      za macierzyństwem i w tym mam zamiar sie teraz spełnić. Uważam, że będzie
                      inaczej, przeciż my też się zmieniamy.........i nigdy nie będzie tak samo.
                      serdecznie pozdrawiam,jola
              • yessa Re: wyprawka i inne 21.04.04, 16:41
                Witaj, Jolu
                Z pewnością masz rację kupując teraz minimum - tak samo zrobiła koleżanka,
                która rodziła synka rok temu. Okazało się że tydzień czy dwa przed terminem
                wylądowała w szpital i tam już poszostała. Wszystkie zakupy i pranie
                dziecięcych ciuszków wykonał jej mąż (bystry facet !!). Tyle że mnie te
                dziecięce zakupy sprawiają taką radość, że nie wyobrażam sobie żeby miało mnie
                to ominąć. I może dlatego jestem już na finiszu kupowania (nawet wózek od
                wczoraj stoi w domu i cieszy oko smile).
                Niepokoi mnie jednak sprawa fotelika. Nie wiem czemu powiedziano Ci że
                stosujemy go od 3-go miesiąca. Jolu, fotelik jest wyposażeniem obowiązkowym i
                tu nie ma żadnego gadania. Po prostu nie wolno wozić dziecka inaczej, chyba że
                w gondoli z atestem (taką mają bodajże jakieś Deltimy). I tu przynajmniej nasza
                władza jest nieubłagana, a któryś sprzedawca w sklepie stwierdził,
                że "niebiescy" w tym przypadku mają niemal kobiecą intuicję i wiedzą który
                samochód zatrzymać. Poza tym foteliki 0-13 kg mają specjalną wkładkę dla
                noworodka, która unieruchamia główkę.
                • aka_78 Re: wyprawka i inne 21.04.04, 17:17
                  tez sie zdziwilam czytajac o tym foteliku...
                  to jak zamierzasz przewiezc dzidzie ze szpitala do domu??
                  wszyscy mlodzi rodzice, ktorych znam woza swoje pociechy w fotelikach juz od
                  urodzenia - po to sa wspomniane juz wkladki na glowe noworodka.
                  Poza tym maluch w takim foteliku lezy na pleckach, wiec naprawde nie wiem
                  dlaczego mogloby mu byc tam zle.
                  Ja w kazdym razie zamierzam swoje dziecko (dzieci) w takim foteliku przewozic.

                  Pozdrawiam
                  Agata
                  • bursz fotelik 21.04.04, 17:44
                    Droga Agatko,
                    nie dajmy się zwaryjować! Przecież te firmy chcą sprzedać i dlatego tak
                    wszystkich namawiają. Zastanawialiśmy się z mężem czy ten fotelik taki
                    potrzebny od początku i lekarz pediatra rozwiała nasze wątpliwości. Poza tym
                    widziałam jak wychodzą takie maleństwa ze szpitala, od razu chcą cyca. Mam
                    zamiar kierować się radmi specjalistów. Zdania są podzielone, ja w każdym razie
                    jeszcze posłucham chętnie rad specjalistów z Waszych szkół rodzenia, ale
                    włożenie takiej kruszynki do fotelika wydaje mi się .........nienaturalne i nie
                    wiem czy takie bezpieczne. Chyba, że ja będę kierowcą i nie będzie miał kto z
                    maleństwem siedzieć, ale ze szpitala nie bedę chyba wracać sama, później nie
                    planuję wypraw, a później pewnie kupimy fotelik najbezpieczniejszy i czerwony
                    (wczoraj widziałam taki super).
                    pozdrawiam,jola
                    • aka_78 Re: fotelik 22.04.04, 09:25
                      hmm... mimo wszystko wlozenie dziecka do fotelika podczas jazdy wydaje mi sie
                      bardziej bezpieczne niz trzymanie go na rekach!
                      Nie ujmuje tutaj nikomu umieketnosci kierowania pojazdem, ale przeciez
                      wystarczy, ze ktos uderzy w moj samochod i nieszczescie gotowe!
                      W mojej szkole rodzenia przy temacie wyprawki omawiany byl rowniez fotelik i
                      zadna z osob prowadzacych (polozne, pediatrzy) nie poddawala w watpliwosc jego
                      przydatnosci...
                      pozdrawiam
                      agata
                • mara_28 Re: wyprawka i inne 21.04.04, 17:42
                  No to ja dołączam się do dyskusji. czytam tak na temat waszych planów-wychodzi
                  na to, że prawie każda z nas do tej pory była wraz ze swoją drugą połowką
                  bardzo aktywnymi osobami. Ja nie odbiegam od tego modelu-też zawsze aktywnie
                  spędzam czas z moim mężem, a wcześniej i nie mężem.Przez 10 lat związku nie
                  odpuślilismy chwili ani pomysłu by czegoś przez nas wymyslonego nie
                  zrealizować. Też bardzo bym chciała by to się nie zmieniło. Też tak na chwilę
                  obecną myslę sobie, że po skończeniu przez moje dziewczę 3-mcy życia, aby
                  troszkę popodróżować(mam nadzieję, że będziemy mieli już swój pojazd)Jednak
                  życie weryfikuje nasze plany niekiedy-bo przecież nie przewidzimy na chwilę
                  obecną jak nasza dzidzia będzie funkcjonować w swoim nowym środowisku-czy aby
                  nic jej nie będzie dolegać i czy my same będziemy sie dobrze czuły. Mam
                  nadzieję, że będzie wszystko w porządku-ja wjednak pragnę gdzieś wyjechać
                  choćby do teściów nad morze. A co do większych planów, to przyjdzie czas na to
                  i chwila. Może będę miała możliwośc podjęcia większej decyzji wyjazdowej-kto
                  wie.

                  Co do fotelika-to ja jestem za o ile używa się je tylko do samochodu.Słyszałam
                  różne opinie na forum-niektóre rezygnują z gondoli na korzyść zamontowania
                  takiego fotelika na stelażu wózka. jednak wg opinii pediatrów (które też
                  bardziej jednak cenie) nie jest to w ogóle wskazane-w sytuacji gdy jedną z
                  chorób XXI wieku są problemy z kręgosłupem u dzieci- a takie foteliki ponoc
                  temu sprzyjają,jeśli używa się ich w przypadkach innych niż do przewożenia
                  dzieciaczka w samochodzie. Niektórzy moi znajomi wykorzystują nawet taki
                  fotelik jako leżaczek w domu. ja jednak i w tym przypadku jestem przeciwna i
                  zakupię leżaczek oddzielnie-ale to potem.

                  A co do rożków-to ja zakupię taki z wkładem kokosowym-w szkole rodzenia bardzo
                  nam takie zachwalali-niekoniecznie musi to być kokos-ale bylebył
                  usztywniony.Potem zreszta jak dziecko podrośnie too ten wkład sie wyjmuje,a
                  rożek pełni funkcję kołderki.
                  Jeśli chodzi o laktatory-to kwestia indywidualna podobno-np. jedna z moich
                  koleżanek potrzebowała go juz w szpitalu bo miała nawał pokarmu, druga
                  natomiast wcale nie miała pokarmu i laktator pozostał niewykorzystany. Zresztą
                  te rzeczy są teraz do nabycia w zasięgu ręki-więc jeśli zajdzie potrzeba to
                  zawsze mąż lub ktoś inny może takowy nam zakupić.Ja słyszałam same dobre opinie
                  na temat Aventu, aczkolwiek moja koleżanka z pracy używa elektrycznego Madeli i
                  jak twierdzi nie zamieniłaby go na żaden inny.

                  dziś podczas wizytu u gina spytałam sie o te chorobowe-mój lekarz twierdzi, że
                  w czasie jego wieloletniej praktyki nie spotkała się z sytuacją, by musiał
                  kogoś odsyłać do internisty. natomiast jak pojawia sie jakiś problem to on
                  kombinuje tak, żeby mamusia przyszła na niczym nie straciła. Więc ja czuję się
                  spokojna w tym zakresie.Aha a jeśli chodzi o zwolnienia od internisty-to też są
                  na 100% płatności. ja tak miałam, gdy gorączkowałam w pierwszych miesiącach
                  ciązy-oprócz symbolu choroby wpisywała mi internistka symbol ciąży i miałam
                  płatne 100%.

                  co do ubranek to ja będę je sukcesywnie uzupełniać-za dużo na te pierwsze dni
                  nie mam-wydaje mi sie że w sam raz-natomiast u nas w szpitalu dzieci ubierane
                  są w szpitalne ciuszki(b. czyste,rzadko kiedy dziecko ma jakąś po nicj=h
                  wysypkę-a to na podst. doświadczonych mam), nawet rożek gwarantują i sztuczny
                  pokarm na wypadek gdy mamusia nie ma swojego naturalnego. ja jednak i tak
                  dzidzię ubiorę w swoje-wolę dmuchac na zimne. ja też sie w szkole rodzenia
                  nasłuchałam o diecie podczas karmienia-same soki jabłkowe,woda nisko
                  zmineralizowana,jeśli owoce to tylko jabłka pieczone-żadnych czersni czy
                  truskawek-a ja tak zawsze lubiłam czerwiec ze względu na te owoce. niestety coś
                  za coś. jakoś da sie przeżyć. Całe szcęście, że zalecaja kalfior a ja go też
                  uwielbiam-więc zaspokoję swoje żadze smakowe tym warzywem.
                  kurcze rozpisałam sie pewnie aż za bardzo-ale jestem ucieszona bo po wizycie u
                  gina dzidzia jest cała zdrowa no i duża- u mnie 32 tydz. a ona waży 2100-
                  podobno waga książkowa.
                  No dobra spadam-pozdrawiam was cieplutko mamusie.do napisania i poczytania.marta
                • bourgeonek Re: wyprawka i inne 25.04.04, 21:34
                  A propos fotelika napisalam kiedys o tym caly elaborat. W tym wyjatkowym
                  przypadku jestem calym sercem za wladza, ktora takie zasady wprowadzila - zadna
                  gondola, ani tym bardziej ramiona matki nie sa w stanie zapewnic takiego
                  bezpieczenstwa jak fotelik. Ja nie wsiadam bez fotelika NIGDY, nawet na 100
                  metrow po osiedlowej drodze.
                  Koniec kropka.
                  I jeszcze jedno a propos tego co radza rozni ludzie. Oczywiscie, kazda z nas ma
                  swoje autorytety, ale nie zawsze starsze osoby maja racje co do wychowania
                  dzieci. Swiat teraz zmienia sie w zastraszajacym tempie i to co kiedys
                  uchodzilo za norme, np. wychowania (zabranianie, uczenie posluszenstwa i
                  wychowywanie tzw grzecznych dzieci, czyt,takich, ktroe nie przeszkadzaja, itp)
                  juz dawno sie zmienilo.
                  Mozesz Jolu oczywiscie ufac tej Pani, masz do tego swiete prawo, ale ta Pani z
                  pewnoscia nie stosowala wielu rzeczy, ktore dla nas sa norma (porod rodzinny,
                  znieczulenie, jedzenie w sloiczkach, pieluchy jednorazowe, etc.).
                  Mysle, ze wiele dziewczyn na Forum, nawet takich jak ja, z malymi dziecmi,
                  stykajacych sie na biezaco z wieloma problemami (alergie, o ktorych przed 20
                  latami nikt nawet nie slyszal), moze miec duzo wiecej do poradzenia, niez inni.
                  Choc ani przez chwile, nie twierdze, ze na wszsytkim sie zanmy i we wszsytkim
                  mamy race, ale przynajmniej jestesmy na biezaco.
                  Wiem, ze urodziny dziecka, zwlaszcza pierwszego to ogromny stres. Wiem tez, zw
                  zycie zmienia sie nie o 180stopni a o 1180 stopni i wiele rzeczy, o ktorych
                  teraz piszemy na pewno zrewidujemy po porodzie.

                  Pozdrawiam serdecznie,

                  Bourgeonek
            • aka_78 Re: ZWOLNIENIE A MACIEZRYŃSKI!!!!! 21.04.04, 15:31
              potwierdzam
              zapytalam wczoraj gina, do kiedy mi da zwolnienie, i powiedziala, ze do terminu
              porodu wyliczonego wg OM(a nie 2 tyg. przed), bo dluzej nie moze.
              Termin mam na 3/6 i nie obchodzi nikogo, z mi sie przesuwa prawie o tydzien z
              USG...
              • kata74 Re: ZWOLNIENIE 21.04.04, 19:05
                Jolu, ja również chodzę do lekarza który nie boi się ZUS-u, wypisuje kobietom
                zwolnienia od "pierwszego dnia ciąży" i również miałam wniosek o przedłużenie
                zasiłku do ZUS-u, Piszesz że nie wiesz jak lekarz może się "bać"
                ZUS,u wg mnie może. na forum był watek że po kontroli u lekarza ZUS podzwonił
                do kilku dziewczyn w ciąży na zwolnieniu, one tych telefonów nie odebrały a
                gabinet lekarza został zamknięty.(nie znam szczegółów tylko powtarzam to co
                przeczytałam) Lekarze też ludzie albo są niedouczeni- prawnie, albo właśnie się
                boją ....albo 100 innych powodów, po prostu po analizie opinii dziewczyn
                zdarzają się sytuacje wręcz nierealne ale trzeba być czujnym i przygotowanym ne
                różne sytuacje.
                same zobaczcie ileż jest wątpliwości co do tych 2 tygodni macierzyńskiego przed
                porodem.
                A już dziewczyny piszą - ginekolog wystawi mi zwolnienie do terminu porodu - no
                i kto wie dlaczego, a co później, czy wystawi kolejne??
                Jedno pewne dzięki tym naszym wymianom zdań człowiek robi się mądrzejszy i nie
                da się łatwo zapędzić w kozi róg...
                Kasia
              • marta.28 czerwcóweczki 21.04.04, 19:26
                Jak tak czytam te posty to się zaczynam denerwować. Ja oprócz wózka i jednego
                kocyka to nic nie mam.
                Chyba wyciągnę męża na zakupy, chociaż sobotę chciałam spędzić na pracach
                ogródkowych, a na wiosnę jest ich wiele.
                Chciałabym do 35 tygodna z grubsza wszystko mieć więc trzeba się spieszyć.

                Co do zwolnienia to się zgadzam w 100%.

                Nasza dzidzia szpital opuści już w foteliku. Niebiescy biorą 300 zł za jego
                brak, a kodeks nie zezwala na przewożenie dziecka w gądoli. (To tak ja jazda
                bez zapiętych pasów).

                Mojej kuzynce położna powiedziała, że może pić prawie wszystkie soki ale z
                butelek i dziecku nic nie jest, i żeby z tą dietą nie przesadzać.

                Marta 32 tyd.
                • bursz Re: czerwcóweczki 21.04.04, 20:44
                  Marta,
                  rzeczywiście gorąco tu u nas, ja też zaczynam się denerwować i mówię, że chyba
                  nie będę włączać komptera.
                  Też nic nie mam i nie będę kupować na siłę. Ciekawe czy nasze mamy tak wszystko
                  miały i czy wszystkie mamy tak wszystko mają, przecież nie to będzie ważne dla
                  naszych pociech, ale...

                  Jeśli chodzi o nieszczęsny fotelik to bardzo przemówił do mnie argument kolejny
                  Marty (mara_28). A co do przepisów i policji to nie mam zamiaru się nimi
                  przejmować (niech oni pilnuję porządku, złodzieji, itd..mają co robić),
                  przecież nie zabronią mi przytulić czy nakarmić dziecka w samochodzie?
                  Przepisów nie znam w tym względzie, ale chętnie bym się zapoznała z tą kwestią
                  i posłuchała dyskusji twórcy (-ów) przepisu i pediatrów. Lekarka w szkole
                  pytała nas czy jest jakiś przepis, ale nikt nie wiedził, ona też nie choć
                  wydawała się być kierowcą, ale jak poddała tak w wątpliwość te foteliki, to
                  byłam przekonana, że nie może przecież być "sprzecznego" przepisu.
                  A jednak. Muszę pogrzebać, jeśli możecie wskazać jakiś adres to dzięki.

                  Marta, czym się różnią soki z butelki od tych w kartonach?
                  Nam też położna wcześniej mówiła, że można wszystkiego po trochu i nie naraz.

                  Piszcie drogie czerwcóweczki co w tych tak gorących tematach mówią specjaliści
                  z waszych szkół.
                  Jest nas chyba ze 100 na liście, a aktywnych może 5, mała to próba?

                  pozdrawiam,jola
                  • mara_28 do Joli-bursz 21.04.04, 21:20
                    Jolu zgodnie z twym życzeniem podaje podstawę prawną co do używania fotelików w
                    samochodach. Zgodnie z art. 39 ust. 3 ustawy z dnia 06.09.2001 r.
                    wprowadzającej zmiany do ustawy prawo o ruchu drogowym stan faktyczny jest
                    następujący:

                    3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w
                    wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku
                    ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i
                    wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.";

                    TROCHĘ FAKTÓWDziecko podróżujące w samochodzie bez fotelika jest narażone na
                    urazy, które mogą być tragiczne w skutkach. Podczas gwałtownego hamowania
                    dziecko nie jest w stanie przeciwstawić się siłom bezwładności. Z tego powodu
                    dziecko jest zadecydowanie bardziej narażone na obrażenia ciała. Wielkość i
                    ciężar głowy dziecka w stosunku do całego ciała przeważa jeśli porównujemy
                    osoby dorosłe. Głowa będąc pod działaniem sił bezwładności " pędzi przed
                    siebie" i przy delikatnej budowie kręgosłupa szyjnego nie może być
                    powstrzymana.Foteliki samochodowe dla niemowląt są umieszczone tak aby dziecko
                    siedziało tyłem do kierunku jazdy. Jest to spowodowane tym, że w przypadku
                    kolizji samochodowej mięśnie szyi niemowlęcia nie są w stanie przeciwdziałać
                    siłom , które powodują przemieszczanie głowy do przodu. Z tego względu
                    obrażenia kręgosłupa szyjnego oraz głowy mogą wystąpić nawet jeśli dziecko jak
                    najbardziej prawidłowa siedziało w foteliku. Mięśnie szyjne stają się
                    odpowiednio silne kiedy dziecko kończy mniej więcej rok. Jest to więc moment w
                    którym możemy obrócić fotelik. W krajach zachodnich obowiązuje zasada 20 funtów
                    (American Academy of Pediatrics), gdyż uważa się, że większość dzieci
                    przekraczających ową wagę ma odpowiednio wykształcone mięśnie szyi co umożliwia
                    jazdę do przodu. Kolejnym momentem kiedy nasze dziecko przesiada się na kolejny
                    rodzaj fotelika jest wiek około 4 lat ( reguła 40 funtów), kiedy wzrost jest
                    wystarczający aby odpowiednio dopasować pasy samochodowe . Pamiętajcie jest to
                    ogólna zasada , wiele spośród czterolatków musi jeszcze przez jakiś czas
                    pozostać w foteliku. W jaki sposób stwierdzić czy nasza dziecko które ma 4 lata
                    może się przesiąść. Gdy założymy pasy to ich część dolna obejmuje miednicę, nie
                    brzuch , a górna ramię a nie szyję. Polska jest piątym krajem Europy pod
                    względem liczby ofiar wypadków samochodowych. Dotychczas nie było obowiązku
                    przewożenia dzieci w fotelikach. Z początkiem roku weszły stosowne przepisy
                    zabraniające przewożenia dzieci bez lub w nieodpowiednich fotelikach
                    samochodowych bądź nieprawidłowo zamontowanych.

                    wyrózniamy
                    foteliki dla niemowląt Przeznaczone są dla dzieci ważących do około 11
                    kg.Montowane w samochodzie w pozycji przeciwnej do kierunku jazdy.Posiadają
                    uchwyt, dzięki któremu możesz przenosić dziecko w foteliku poza
                    samochodem.Zwykle posiadają 3 punktowe pasy : ponad ramionami i w kroku (
                    niektóre mają 5 punktowe pasy).W foteliku łatwo demontuje się pokrycie co
                    rozwiązuje problem prania.W wyposażeniu dodatkowym może być przeciwsłoneczna
                    pelerynka.Niektóre modele posiadają oddzielną podstawę, która pozostaje w
                    samochodzie (ułatwienie montażu).

                    foteliki dla niemowląt i dzieci Przekładane siedzenie umożliwia przewożenie
                    niemowlęcia do 11 kg ułożonego przeciwnie do kierunku jazdy jak i dziecka
                    starszego do około 20 kg po przełożeniu w kierunku jazdy samochodu.Okres
                    użytkowania zdecydowanie wydłuża się w porównaniu z poprzednim rodzajem
                    fotelika.Posiadają pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa

                    foteliki dla starszych dzieci Przeznaczone dla dzieci, które są za ciężkie na
                    dotychczas stosowane foteliki.Stanowią podstawę na której siedzi dziecko
                    przypięte pasami samochodowymi.Posiadają podpórki na ręce.

                    WYBIERAMY FOTELIK - NA CO ZWRACAMY UWAGĘ.Potwierdzeniem bezpieczeństwa danego
                    produktu są certyfikaty : Przemysłowego Instytutu Motoryzacji, znak
                    bezpieczeństwa oraz homologacja ( w przypadku zakupu poza granicami
                    polski).Informacja o sposobie montażu i użytkowania fotelika.Informacja o wadze
                    do której może być stosowany przez dziecka .Najlepiej jeśli fotelik posiada
                    możliwość regulacji siedziska.Bezwzględnie pięciopunktowe pasy.

                    no to narki
                    • bursz przepis dot. fotelików 21.04.04, 21:33
                      Marta,
                      serdeczne dzięki, muszę to wydrukować i "przetrawić", chyba jutro rano. Zobaczę
                      co z tego wynika, niech by się wypowiedził jakiś pediatra. Ja w każdym razie
                      zapytam jeszcze w szkole i nie mam zamiaru "bać" się przepisów. Najważniejsze
                      jest bezpieczeństwo naszego Maleństwa,
                      pozdrawiam, jola
                      • yessa Re: przepis dot. fotelików 21.04.04, 23:00
                        bursz napisała:

                        Najważniejsze
                        > jest bezpieczeństwo naszego Maleństwa,
                        > pozdrawiam, jola

                        Jolu, właśnie ze względu na bezpieczeństwo dziecko MUSI jeździć w foteliku. To
                        jest tak jasne jak i to, że jutro wzejdzie słońce. I naprawdę nie ma co
                        przetrawiać - wszelkie badania udowodniły, że zapięte pasy ratują życie.
                        Podobnie jest z fotelikami. A te przepisy są tak jasne, że fakt, że nie
                        słyszała o nich kobieta-kierowca prowadząca zajęcia w szkole rodzenia jest dla
                        mnie po prostu niemożliwy (podobnie jak nie wykrycie badaniem USG ciąży
                        bliźniaczej).
                        Może jeszcze dodam, że są kraje gdzie nie pozwoliliby Ci zabrać maluszka do
                        domu jeśli nie przyjedziecie po niego z fotelikiem.
                        A wkład dla noworodka, to nie osobne wyposażenie fotelika. To standard w każdym
                        atestowanym autofoteliku 0-13kg. Zwróć uwagę - to taki najczęściej rulon tuż
                        nad pasami (ewentualnie dwa zgrubienia po bokach centralnej części siedziska) -
                        to tam właśnie unieruchomiona jest główka maleństwa.
                        Nikomu nie życzę, ale w czasie uderzenia, nawet przy niedużej prędkości, nikt
                        nie jest w stanie utrzymać dziecka na rękach.
                        No i jeszcze na zasadzie przykładu. Gdzieś czytałam ostatnio, że będą
                        obowiązkowe pasy dla psów. Na pierwszy rzut - śmieszne. Ale... wcale nie.
                        Chodzi o to by nie unieruchomiony zwierzak w krytycznej sytuacji nie zrobił
                        również krzywdy innym pasażerom - siła bezwładności...
                        Nie gniewaj się za ten wywód, ale ja mam w gronie znajomych ludzi, którzy
                        przeżyli wypadek. I nie mogę nic więcej napisać, bo znów ktoś powie, że
                        straszę, a tego bym nie chciała...
                        • marta.28 Re: przepis dot. fotelików 22.04.04, 12:44
                          Co do fotelika to jak mara opisała jest to dla bezpieczeństwa dziecka.
                          Za grznicą w fotelikach jeżdzą już od dawna, tylko w Polsce wprowadzono od
                          niedawna. Pozaty te dla niemowląt są leżące. A w wózkach bez gondoli też
                          kładzie się dziecko na nierównej podkładce i to nikomu nie przeszkadza.
                          Przecież nie zamierzasz z tym dzieckiem długo podróżować.

                          Co do soków to podobno do tych w kartonach przedostaje się aluminium z
                          opakowania a to szkodzi dziecku. I dlatego są zdrowsze to w butelkach,
                          np: Dr Witt

                          Dziecko teraz w naszych brzuszkach je różne rzeczy, chodzi o to abny nie jeść
                          rzeczy ciężkostrawnych, bo jeżeli my mamy kłopoty z ich trawieniem, to maluch
                          także i żeby nie jeść rzeczy uczulających czekolada i owoce cytrusowe.
                          A owoce leżne są jak najbardziej odpowiednie z tym że truskawki to w niezbyt
                          dużych ilościach. Wiem, że świerzy ogórek bardziej uczula dziecko niż pomidor,
                          który można jeść o ile nie jest pryskany. Moi teściowe mają szklarnie z
                          pomidorami, więc nie są takie pryskane i będę je jadła.

                          A co do szkół rodzenia to ja podchodzę sceptycznie, nie możecie ślepo im ufać,
                          bo z tej w ICZPM w Łodzi powiedzieli, aby do szpitala ubranek nie brać bo dają
                          a Natalka mojej kuzynki dostała uczulenia, więc ja też wezmę swoje.
                          Innej koleżane w szkole rodzenia tak namącili w głowie z karmieniem piersią, że
                          jej prawie roczna córaka je jeszcze głównie cyca, a dojada karmiona łyżeczką bo
                          wszystkie smoczki wyplówa. Ona bała się jej wcześniej podawaś nawet odciągnięty
                          pokarm butelką, bo jej powiedzieli, że inaczej przestanie jeść z piersi.

                          Także bursztynku zanim nastwisz się na nie spytaj jeszcze inne osoby, bo co
                          osoba to inne informacje. A niekiedy te kobiety w szkole rodzenia nie mają
                          dzieci, albo mają już odchowane w czasach, kiedy kupowało się to co było a nie
                          co się chciało.

                          Co do zakupów to po laktator najwyżej poślę męża bo skąd mam wiedzieć teraz czy
                          będzie potrzebny, po resztę nie będę biegać obolała po porodzie a wszystko chcę
                          kupić po wcześniejszym obejrzeniu a nie na telefon, czy internet.
                          (Oczywiście nie przesadzając, bo goście też przecież kupują prezenty)
                          Marta i Oleńka (32 tyd.)
                      • evita33 Oj jak sobie radzicie ze spaniem w nocy -pozycja 21.04.04, 23:04
                        • aka_78 Re: Oj jak sobie radzicie ze spaniem w nocy -poz 22.04.04, 09:41
                          ja nie mam wiekszych problemow - gdyby nie wstawanie na siusiu przynajmniej 3
                          razy, to w ogole byloby super! wink
                          Zasypiam najczesciej na boku z poducha pod noga, no chyba ze sie przytulam do
                          meza, to maz zastepuje poduche wink Ale budze sie czesto na plecach - chociaz
                          podobno tak nie powinno sie spac, bo ucisk macicy na jakas tam wazna zyle jest
                          za duzy.
                          Wydaje mi sie jednak, ze musi to byc sprawa indywidualna, bo ja przytylam
                          dopiero 5 kg, wiec ten ucisk nie jest tak duzy jak u dziewczyn, ktore maja +8-
                          10 kg.
                          Na szczescie nie dretwieja mi jeszcze rece - to podobno nas czeka w koncowce...
                          • bursz Re: Oj jak sobie radzicie ze spaniem w nocy -poz 22.04.04, 12:32
                            Hej Czerwcóweczki, może dogonimy majówki z ilości postów?? Niezłe zadanie?
                            Jeśli chodzi o pozycję, to rzeczywiście coraz gorzej, ale nie jest źle.
                            Ja na prawym boku nie za bardzo, bo mam macicę bardziej po prawej, najlepiej na
                            wznak, choć rzeczywiście może stąd czasmi to drętwienie łydki w nocy (pomaga
                            potas - kalium effervescens-na receptę), a przytyłam 15 kg (choć czuję
                            się "lekka", o, może nie taka ciężka, chyba, że pochodzę za długo). Nie
                            próbowałam jeszcze poduszek, za którą robi rzeczywiście mąż.
                            pozdrawiam,jola,32 tydz, Dzidzia 1800g.
                            • bursz jaki fotelik?? 22.04.04, 12:39
                              Zaczynacie mnie przekonywać, a drogę ze szpitala do rodziców mam z 50 km i mało
                              bezpieczna. No to jaki ten fotelik kupujecie lub kupiłyście?
                              Jak z tymi pasami, pięciopunktowe?
                              Ale jak takie zawinięte ze szpitala maleństwo włożę w fotelik? Oglądałam
                              Deltimy za ok. 200 zł i Maxi-cosi za ok. 500zł, ostatnio też mi się podobałą
                              taki ze stelarzem, jak wózek. Tylko ten fotelik ma służyć tylko do przewożenia?
                              Choć wyczytałam, że może służyć jako kołyska?
                              pozdrawiam,jola
                              • marta.28 Re: jaki fotelik?? 22.04.04, 12:50
                                Odpowiedziałam ci ale wskoczyło trochę wcześniej więc zwróć uwagę na 12.44 z
                                22.04.2004.
                                Ja kupiłam chicco razen z wózkiem.
                                Jak maleństwo będzie ubrane w pajacyka to je zapniesz pasami, a dotego
                                opatulisz kocykiem i OK to ma być czerwiec więc i kocy tylko dla pewności przed
                                pasami aby nie zrobiły krzywdy.
                              • aka_78 Re: jaki fotelik?? 22.04.04, 13:05
                                ja mam maxi-cosi za 473 PLN (- 5% rabatu wink)
                                pasy sa co prawda trzypunktowe a nie piecio, ale omim zdaniem wystarczy.
                                Mam wozek Maxi-cosi, wiec moge ten fotelik wpiac na stelaz, zeby nie niesc
                                dziecka do samochodu, tylko kulturalnie podjechac wink)
                                Fotelik ma raczke, wiec sluzy rowniez za nosidelko, moze rowniez pelnic funkcje
                                kolyski, ale chyba bede raczej go uzywac wylacznie do samochodu.
                                pzdr,agata
                                • aka_78 Re: jaki fotelik?? 22.04.04, 13:06
                                  435 PLN kosztowal, spojrzalam nie na te pozycje smile
                                • bursz Re: jaki fotelik?? 22.04.04, 13:41
                                  Agatko, jaki masz wózek, napisz trochę, gonola czy uniwersalny? Ile kosztował?
                                  Ja chyba bym chciała gondolę, taką tylko w domu i na podwórko, więc nie chcę
                                  inwestować.
                                  dzięki, pozdrawiam,jola
                                  • aka_78 Re: jaki fotelik?? 22.04.04, 13:58
                                    Jolu,
                                    nabylam w sobote wozek trzykolowy (sportowy wink) - chociaz jadac zarzekalam sie,
                                    ze trzykolowe sa niefajne i nie chce takiego, to jednak po "poprobowaniu" jazdy
                                    moimi owczesnymi faworytami przekonalam sie do wlasnie tego.
                                    Nazywa sie maxi-cosi speedi i kosztowal 1000 PLN + gondola 650 i fotelik 435,
                                    (z rabatem ok 1980 zł) - dostalam do tego dwa spiworki (do fotelika i gondoli)
                                    o wartosci ok. 350 PLn gratis! Ale nie dlatego zdcydowalam sie na ten wlasnie
                                    wozeczek wink)
                                    Dlaczego akurat ten?
                                    Przede wszystkim MALO WAZY. To byl dla mnie priorytet przy wyborze, bo mieszkam
                                    na drugim pietrze bez windy i niestety bede musiala nosic go na gore...
                                    Z wnoszeniem wiaze sie rowniez to, ze gondola MA WYGODNE UCHWYTY (PASKI) do
                                    wnoszenia, no i latwo ja odpiac od stelaza.
                                    Kolka sa odpinane i stelaz po zlozeniu zajmuje malo miejsca, co z kolei jest
                                    bardzo istotne z punktu widzenia bardzo malego bagaznika naszego obecnego
                                    samochodu. Zanim go wymienimy na wiekszy pewnie minie troche czasu...

                                    Na zakupy zabralam ze soba siostre i szwagra, ktorzy maja 9 miesieczna corke i
                                    tylez miesiecy "zabawy" z wozkiem, wiec wiedzieli na co zwrocic szczegolna
                                    uwage przy wyborze pojazdu, badz co badz, na najblizsze 2,5-3 lata zycia naszej
                                    pociechy. Planuje miec wiecej dzieci, wiec inwestycja powinna sie zwrocic wink

                                    Uff, ale sie rozpisalam, jak nie ja smile
                                    pzdr
                                    agata
                                    • mathilde_81 Re: jaki fotelik?? 22.04.04, 19:29
                                      Dziewczynki
                                      Ja kupiłam równiez Maxi Cosi Citi - przede wszystkim jest BARDZO leciutki np. w
                                      porównaniu z fotelikiem Deltima, pod którym niosąc córeczke przyjaciólki aż się
                                      uginałam; poza tym Maxi Cosi są bardzo bezpieczne, mają porządną wkładkę
                                      redukcyjną dla noworodka i delikatną wyściółkę, trzypunktowe pasy bezpieczeństwa
                                      (pediatra w szkole rodzenia powiedziała, że w zupełności starczają - nie muszą
                                      być pięciopunktowe), świetną bawełnianą budkę chroniącą maluszka od słońca oraz
                                      folię przeciwdeszczową no i oczywiście mają świetną kolorystykę, co dla mnie
                                      nie jest bez znaczenia.
                                      Pozdrowienia
                                      Ania i Dawidek (34 tydzień/ termin 9.06)
                                      • werata Re: jaki fotelik?? 22.04.04, 19:41
                                        A ja mam holenderski fotelik boboline, pasuje do stelaża Implasta.
                                        Oczywiscie ma wkładkę dla noworodka i 3-punktowe pasy oraz daszek.
                                        Poza tym ma funkcję kołyski i fajny schowek z tyłu.
                                        Wygląda na bardzo solidny, kosztował ok. 470zł razem z adapterami do wózka.

                                        Właśnie wietrzymy go, bo był w folii i czuć go nowością.

                                        Czy pierzecie poszycie fotelika przed pierwszym użyciem, czy nie?
                                        • aka_78 Re: jaki fotelik?? 22.04.04, 21:22
                                          werata napisała:
                                          > Czy pierzecie poszycie fotelika przed pierwszym użyciem, czy nie?

                                          Myslalam o tym, takze o wypraniu gondolki, ale doszlam do wniosku, ze wypranie
                                          ubranek, rozka, spiworkow, kocykow i kolderek w zupelnosci wystarczy.
            • bourgeonek Re: Do Bursz: ZWOLNIENIE A MACIEZRYŃSKI!!!!! 25.04.04, 20:36
              Ja tez dostalam takie pismo z ZUS. U mnie koniec zasilku chorobowego to ...
              termin porodu! Radzisz mi mimo to wypelnic i wyslac, czy olac? Co bedzie jak
              przenosze 2 tygodnie? Nie chce tracic urlopu bedac w ciazy.

              Pozdrawiam,

              Bourgeonek
    • aka_78 Re: spotkanko 22.04.04, 13:19
      dziewczyny, to kto bedzie na spotkaniu w poniedzialek oprocz Bourgeonka i mnie??
      • bioo Re: spotkanko 23.04.04, 12:25
        ja będę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!na 100%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
        o 13 w mercer's cafe!!!!!!!!!!!!

        do zobaczenia Ania i 32Dziewczynka (ciagle bez imienia, Agatka nam "przeszła"sad
        pozdrowionka cieplutkie
        A co do aktywnosci to różnie z tymbywa, nia zawsze jest dostep do netu sad, i
        inne takie....
        ale czytam wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!i wilekie dzieki za 100000rad!
        pa,pa
        • aka_78 Re: spotkanko 23.04.04, 12:34
          to dobrze, ze bedziesz, to jeszcze pogadamy o tej Agatce wink))

          pelna optymizmu na nadchodzacy weekend (choc prognozy zapowiadaja deszcz...)
          agata
    • mara_28 dla przypomnienia lista i coś więcej 22.04.04, 21:47
      1. ksas- termin porodu 02.06. Pola
      2. ewcia_75 ? termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
      3. kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś +
      4. anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
      5. hamaliel- 06.06. płeć? Igor/Miriam
      6 la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-? +
      7. tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków +
      8. aka_78- rocznik 1978,termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa +
      9. verbena- termin porodu 08.06. Hania
      10. matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
      11. werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań +
      12. matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa +
      13. astrac- 13.06. Warszawa, szpital Św. Zofii
      14. katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
      15. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
      16. evita33-termin porodu 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk +
      17. kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
      18. aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
      19. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
      Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
      20. olga_g- termin 19.06. Igor
      21. marta.28 - rocznik 1976,termin 19.06. Ola; Łódź +
      22. mara_28-rocznik 1976, termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
      23. yessa ? termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź +
      24. bursz ? rocznik 1973,termin porodu 20.06., płeć? Imię dla dziecka?; Lódź +
      25. donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
      26. nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
      27. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
      28. kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
      29. Sylwia83s- termin 23,06
      30. olenkawj- termin 23.06
      31. madam5-23.06
      32. michalinkaa- 24.06. Aleksander
      33. 24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
      34. reni28- termin porodu 27.06; dziewczynka +
      35. kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
      36. fey- termin porodu 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
      37. martekj.- termin porodu 14-27.06.dziewczynka, Zosia +
      38. mollka-termin porodu 27.06 dziewczynka
      39. kasik81- termin porodu 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) +
      40. dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      41. ikik- termin porodu 29.06.chłopiec Szymon Warszawa szpital MSWiA Woloska
      42. bourgeonek- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii +

      brakuje mi danych matilde81-jeśli chcessz to dopisz się na listę,będzie miło

      Hej dziewczęta-policzyłam nas. Lista całkiem fajna, jednak co do aktywności
      wszystkich z tej listy to już nie jest tak fajnie. Jest nas nieliczna grupka,
      która aktywnie się:prowadzi" na tym naszym forum-a co do pozostałych-to
      dlaczego nie chcecie uczestniczyć w naszych dyskusjach. jedynym
      usprawiedliwieniem jest to że rzeczywiście nie możecie być tak aktywne co nasza
      stała grupa "aktywistek". Zwracam się z apelem- bądźmy bardziej towarzyskie, bo
      jak teraz się poznałyśmy już troszkę to potem będzie jeszcze przyjemniej
      dyskutować na forum "rówieśnicy-czerwiec 2004"smile
      Zrobiłam też małą statystykę co do liczebności chłopców i dziewczynek. Wynika z
      niej, że wg danych nam wiadomych obecnie wiadomo, że na śwait w czerwcu
      przyjdzie
      13-dziewczynek- jak na razie panny górą, by tylko kawalerów dla nich nie
      zabrakło
      10-chłopców
      19-to jak na razie niewiadoma co do płci, bo nie każda z nas chce takową znać
      bądź nie uzupełniła danych-więc ta liczba dotyczy czerwcowych niespodzianek
      mysle, że się nie pomyliłlam w wyliczeniach. Jeśli tak to m,nie poprawcie.

      Lista jest skopiowana z ostatniego aktualizowania jej, czyli z dnia 16.04-mam
      nadzieję ze to ostatnia aktualna wersja, bo inaczej statystyka byłaby
      niepoprawna..

      Acha.plusiki obok nazwisk to plusy za aktywność.pa pa.możecie je też
      przystawiać-może to nas pobudzi do działania-miłej zabawy
      • aka_78 Re: dla przypomnienia lista i coś więcej 23.04.04, 12:46
        o, mam plusika! wink
        No faktycznie troche nas jest na tej liscie, a plusikow naliczylam 14 -
        kiepsko... sad
        Poza tym cos malo z Was (konkretnie jedna, nie liczac Bourgonka - kaowca smile i
        mnie) wypowiedzialo sie na temat poniedzialkowego spotkania??
        Dzis rano u mnie na balkonie stal jakis facet - niezle sie wystraszylam, ale
        okazalo sie, ze maluje balkony... Szkoda, ze administracja nie uprzedzila, bo
        malo by brakowalo, a stanelabym swoim zwyczajem przed lustrem na golasa i
        podziwiala brzuch, a wtedy to facet moglby sie wystraszyc i jeszcze by
        spadl wink))))
        Strasznie mnie dzis energia rozpiera, wiec zabieram sie do sprzatania!
        Milego dnia!!!
        Agata
      • reni28 Re: dla przypomnienia lista i coś więcej 23.04.04, 13:56
        mara_28 napisała:

        > 1. ksas- termin porodu 02.06. Pola
        > 2. ewcia_75 ? termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
        > 3. kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś +
        > 4. anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
        > 5. hamaliel- 06.06. płeć? Igor/Miriam
        > 6 la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-? +
        > 7. tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków +
        > 8. aka_78- rocznik 1978,termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa +
        > 9. verbena- termin porodu 08.06. Hania
        > 10. matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
        > 11. werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań +
        > 12. matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa +
        > 13. astrac- 13.06. Warszawa, szpital Św. Zofii
        > 14. katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
        > 15. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
        > 16. evita33-termin porodu 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk +
        > 17. kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
        > 18. aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
        > 19. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
        > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
        > 20. olga_g- termin 19.06. Igor
        > 21. marta.28 - rocznik 1976,termin 19.06. Ola; Łódź +
        > 22. mara_28-rocznik 1976, termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
        > 23. yessa ? termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź +
        > 24. bursz ? rocznik 1973,termin porodu 20.06., płeć? Imię dla dziecka?; Lódź +
        > 25. donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
        > 26. nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
        > 27. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
        > 28. kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
        > 29. Sylwia83s- termin 23,06
        > 30. olenkawj- termin 23.06
        > 31. madam5-23.06
        > 32. michalinkaa- 24.06. Aleksander
        > 33. 24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
        > 34. reni28- termin porodu 27.06; dziewczynka +
        > 35. kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
        > 36. fey- termin porodu 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
        > 37. martekj.- termin porodu 14-27.06.dziewczynka, Zosia +
        > 38. mollka-termin porodu 27.06 dziewczynka
        > 39. kasik81- termin porodu 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) +
        > 40. dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
        > 41. ikik- termin porodu 29.06.chłopiec Szymon Warszawa szpital MSWiA Woloska
        > 42. bourgeonek- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii +
        43. reni28-rocznik 1973. termin porodu na 27.06.Kalisz. Dziewczynka Agatka
        >
        > brakuje mi danych matilde81-jeśli chcessz to dopisz się na listę,będzie miło
        >
        > Hej dziewczęta-policzyłam nas. Lista całkiem fajna, jednak co do aktywności
        > wszystkich z tej listy to już nie jest tak fajnie. Jest nas nieliczna grupka,
        > która aktywnie się:prowadzi" na tym naszym forum-a co do pozostałych-to
        > dlaczego nie chcecie uczestniczyć w naszych dyskusjach. jedynym
        > usprawiedliwieniem jest to że rzeczywiście nie możecie być tak aktywne co nasza
        >
        > stała grupa "aktywistek". Zwracam się z apelem- bądźmy bardziej towarzyskie, bo
        >
        > jak teraz się poznałyśmy już troszkę to potem będzie jeszcze przyjemniej
        > dyskutować na forum "rówieśnicy-czerwiec 2004"smile
        > Zrobiłam też małą statystykę co do liczebności chłopców i dziewczynek. Wynika z
        >
        > niej, że wg danych nam wiadomych obecnie wiadomo, że na śwait w czerwcu
        > przyjdzie
        > 13-dziewczynek- jak na razie panny górą, by tylko kawalerów dla nich nie
        > zabrakło
        > 10-chłopców
        > 19-to jak na razie niewiadoma co do płci, bo nie każda z nas chce takową znać
        > bądź nie uzupełniła danych-więc ta liczba dotyczy czerwcowych niespodzianek
        > mysle, że się nie pomyliłlam w wyliczeniach. Jeśli tak to m,nie poprawcie.
        >
        > Lista jest skopiowana z ostatniego aktualizowania jej, czyli z dnia 16.04-mam
        > nadzieję ze to ostatnia aktualna wersja, bo inaczej statystyka byłaby
        > niepoprawna..
        >
        > Acha.plusiki obok nazwisk to plusy za aktywność.pa pa.możecie je też
        > przystawiać-może to nas pobudzi do działania-miłej zabawy
    • werata Kiedy pierzecie ubranka? 23.04.04, 12:34
      Zastanawiam się, czy już wyprać, czy poczekać do czerwca - ale wtedy to penie
      mąż by to zrobił ? Ja mam 1-szy termin z OM na 30 maja, więc pewnie powinnam
      być gotowa już na tego 30.05, a z USG mam na 10.06.

      A jak Wy robicie? Już pierzecie?

      pozdrowienia!
      • aka_78 Re: Kiedy pierzecie ubranka? 23.04.04, 12:38
        ja wlasnie wstawilam pranie ze spiworkiem do wozka, kolderka do gondoli i
        rozkiem wink
        a do prania i prasowania ubranek zabieram sie powoli po 10 maja (TP wg OM mam
        na 3/06, ale 29 maja wybieram sie na wesele, wiec kto wie, czy nie bedzie
        szybciej...? wink) - teraz nawet nie mam jeszcze komodki, w ktorej moglabym to
        wszystko zaczac ukladac
        • evita33 Re: Kiedy pierzecie ubranka? 23.04.04, 14:55
          No ja już mam wyprane , wyprasiowane i poukładane w komodzie. Wyprałam tez
          kocyk, rożek, ręczniki itp. Nie mam jeszcze pieluszek tetrowych ale po
          niedzieli jadę na zakupy. No właśnie jakie pieluchy kupujecie na początek
          (pampersy jakie) no i co jeszcze , jakies butelki itp
          • werata Re: Kiedy pierzecie ubranka? 23.04.04, 15:47
            > (pampersy jakie) no i co jeszcze , jakies butelki itp

            My kupiliśmy pieluchy BELLA HAPPY, z 2 powodów: ja bardzo lubię podpaski tej
            firmy, po drugie wspieramy polski przemysł smile
            Acha, mam też 10 pieluch tetrowych i tak z 10 flanelowych (dostałam od mamy).

            A butelki mam 2 (tzn. zestawy ze smoczkami) tylko dlatego, ze były w zestawie
            razem z laktatorem Aventu.
            pozdrawiam!
    • mara_28 wymiary dzidzi 23.04.04, 14:52
      znalazłam taką ciekawostkę, tak dla urozmaicenia, choć za bardzo tymi danymi
      bym się nie przejmowała-bo każde dziecko jest inne.
      30 weeks 15.71 inches 2.91 pounds 39.9 cm 1319 grams
      31 weeks 16.18 inches 3.31 pounds 41.1 cm 1502 grams
      32 weeks 16.69 inches 3.75 pounds 42.4 cm 1702 grams
      33 weeks 17.20 inches 4.23 pounds 43.7 cm 1918 grams
      34 weeks 17.72 inches 4.73 pounds 45 cm 2146 grams
      35 weeks 18.19 inches 5.25 pounds 46.2 cm 2383 grams
      36 weeks 18.66 inches 5.78 pounds 47.4 cm 2622 grams
      37 weeks 19.13 inches 6.30 pounds 48.6 cm 2859 grams
      38 weeks 19.61 inches 6.80 pounds 49.8 cm 3083 grams
      39 weeks 19.96 inches 7.25 pounds 50.7 cm 3288 grams
      40 weeks 20.16 inches 7.63 pounds 51.2 cm 3462 grams

      Ja już się wyprowadziłąm z komputerem z pokoju, w którym ma być i sypialnia
      dzidzi oraz nasza i przeniosłam swoje biurko do kuchni.źle nie wygląda-inaczej.
      teraz zabieram się za obiadek (piekę rybcię)a potem idę robić porządek na
      balkonie-posieję troszkę kwiatków i zasadzę już wkrótce jakieś sadzonki, które
      mam zamiar jutro zakupic-aby stworzyć choć troszkę przypominające ogród warunki
      dla maleństwa-niestety uroki mieszkania w bloku. Marzę o swoim domku, ale ten
      pewnie za jakiś czas...
      pozdrawiam iście słonecznie i pachnąco tak jak u mnie za oknem.pa
      • marta.28 Re: pranie 23.04.04, 15:22
        Dziękuję za plusika, do 1 maja będę aktywna a potem znowu zacznę wkuwać, Sory.

        Co do prania i prasowania to proponuję już powoli zaczynać, bo jak będzie
        wcześniak to co zrobicie.
        Takie uprane i uprasowane ubranka w torebki i do komody, myślę że nie ma co
        przesadzać.

        Ja na mam zamiar używać pieluszek pampers, a jakie wkładki laktacyjne (gerber,
        avent czy coś innego).

        Jutro coś kupię dla dzidzi z ubranek bo jak czytam to się denerwuję, że ja
        jeszcze nic nie mam.

        O właśnie dzidzia ma czkawkę, bardzo z niej duży wiercipiętek. Czy notujecie
        kiedy się najbardziej rusza, bo podobno takie same pory czuwania będzie mieć
        jak się urodzismile

        Marta i Oleńka
        • kata74 Re: pranie 23.04.04, 16:17
          Och czytacie mi w myślach, od 3 dni myśle o praniu, a ponieważ nie mam balkonu
          to przewoże ciuszki, pościele do mamy. zakupiłam proszek i niech się babcia
          wprawia.

          dziś zamówiłam wózek no i oczywiście, (bez straszenia )ludzi już ogarnął szał,
          i nie mogę dostać takiego jak chce no czyba że po 5.05 ale wtedy oczywiście
          droższy, naszczęście zmiana nie jest chyba tak bardzo istotna= kolorystyka, no
          ale zawsze.

          Zakupy już na te pierwsze kilka tygodni porobione, jeszcze kilka drobiazgów,
          ale ciesze się że już bo powiem wam że dłuższy spacer po mieście, nawet dość
          oszczędny daje mi się we znaki.

          Dzięki za te podane wymiary dziecka. wczoraj byłam na wizycie i pan doktor bez
          usg ???? stwierdził,ze dziecko duże około 2.800 - 3000 w 35 tygodniu, hmmmm nie
          powiem żebym się nie zestresowała. Ale chyba nie musze się strasznie
          denerwowoać skoro to takie bardziej "wizualne" mierzenie??
          Rany żeby tylko główka nie była ponad norme!!!!!
          Pozdrowionka
          Kasia
          • mathilde_81 Lista 23.04.04, 20:09
            Dopisuję sie do listy i załączam szczegółysmile
            Niestety nie będę mogła spotkać się z wami w poniedziałek bo wciąż jeszcze
            jestem aktywna w pracy ale juz dziś życzę dobraj zabawysmile

            1. ksas- termin porodu 02.06. Pola
            2. ewcia_75 ? termin porodu 03.06.; Bartuś, Warszawa
            3. kata74-termin porodu 03.06 Julka albo Jaś +
            4. anust- termin 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
            5. hamaliel- 06.06. płeć? Igor/Miriam
            6 la_lunia - termin porodu 06.06., dziewczynka o imieniu-? +
            7. tyldak-termin porodu 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków +
            8. aka_78- rocznik 1978,termin porodu 08.06. - Kasia, Warszawa +
            9. verbena- termin porodu 08.06. Hania
            10. matylda26- termin porodu 09.06.płeć?imię dla dziecka?
            11. werata-termin porodu 10.06. Tomasz albo....?? Poznań +
            12. matizka- termin porodu 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa +


            13.mathilde_81 (Ania) - termin porodu 10.06, chłopiec - Dawid, szpital Św. Zofii


            14. astrac- 13.06. Warszawa, szpital Św. Zofii
            15. katiuszka78-termin porodu 13.06.płeć?imię dla dziecka?
            16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
            17. evita33-termin porodu 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk +
            18. kaktus22-termin porodu 16.06 Kacper
            19. aneta_osa- termin porodu 17.06,płeć?imię dla dziecka?
            20. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
            Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
            21. olga_g- termin 19.06. Igor
            22. marta.28 - rocznik 1976,termin 19.06. Ola; Łódź +
            23. mara_28-rocznik 1976, termin porodu 19.06. Wiktoria; Płock
            24. yessa ? termin porodu 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź +
            25. bursz ? rocznik 1973,termin porodu 20.06., płeć? Imię dla dziecka?; Lódź +
            26. donka77- termnin porodu 21.06 Amelia; Śląsk
            27. nervusmama- termin porodu 21.06.płeć?imię dla dziecka?
            28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
            29. kirania- termin porodu 23.06., płeć?imię dla dziecka?
            30. Sylwia83s- termin 23,06
            31. olenkawj- termin 23.06
            32. madam5-23.06
            33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
            34. 24kasia24 - termin 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
            35. reni28- termin porodu 27.06; dziewczynka +
            36. kasia_konto- termin porodu 27.06. chłopczyk o imieniu?
            37. fey- termin porodu 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
            38. martekj.- termin porodu 14-27.06.dziewczynka, Zosia +
            39. mollka-termin porodu 27.06 dziewczynka
            40. kasik81- termin porodu 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) +
            41. dagle- termin porodu 29.06.płeć?imię dla dziecka?
            42. ikik- termin porodu 29.06.chłopiec Szymon Warszawa szpital MSWiA Woloska
            43. bourgeonek- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii +
            • mathilde_81 Re: Lista 23.04.04, 20:13
              Zapomniałam jeszcze dodac ze jestem z Warszawy smile

              Mam jeszcze kolejne pytanie do wszystkich doswiadczonych mamus - jakie butelki -
              szklane czy plastikowe i jakie smoczki do butelek - silikonowe, ale czy
              anatomiczne czy okraglutkie???
              I jakie smoczki do uspokajania dziecka????
              POMOCY!!!!
              Wzięłam sie za zakupy i dostaje szalu przy polkach w sklepie bo nie wiem co mam
              wybrac a wybor taki ogromny!!!!
              Pozdrawiam mamusie
              Ania i Dawidek
              • matizka Re: Lista 23.04.04, 21:28
                Hej,

                a ja ostatnio doświadczam fajnej rzeczy. Mój brzuszek sporo załatwia (jest
                ogromny - moim zdaniem- bo tak bardzo sterczy do przodu).

                Wczoraj dostaliśmy papierek z urzędu na ktory myśleliśmy, że trzeba będzie
                czekać jeszcze 3 tygodnie. Pani sama podpowiedziała jak to przyspieszyć i
                jeszcze ofuknęła męża, żeby zabrał papiery, żeby przypadkiem żona nie dźwigała,
                bo ona już ma co nosić!

                Więc się od wczoraj śmiejemy, że Emilka nam tę sprawę załatwiła i ze ona już
                taka operatywna nawet w brzuszku.

                Pozdrawiam,

                M.
                • martekj hej hej 24.04.04, 09:03
                  Czesc dziewczyny,
                  Jaka piekna pogoda ...byla, cos wspanialego, ale w radju mowili, ze wroci
                  slonko od poniedzialkuwink Odnosnie tego lobuzowania malenstwa to ja tez
                  slyszalam ze po urodzeniu bedzie brykac w tych samych porach O ZGROZO!!! moja
                  rybka to jest najbardziej aktywna tak mieczy 1-3 w nocy!! Oj bedzie mi
                  bedziesmile) Juz teraz sie budze bo ona nie tylko kopie, ale sie obraca przekreca
                  i ogolnie ma tam chyba jakas trampoline czy jak? A jak mnie juz obudzi to
                  glodna sie robie ale jeszcze nie wstawalam jesc w nocy, choc jestem tego coraz
                  blizszawink) Dzis jade do mamusi coby mnie troche porozpieszczalawink) A kupilismy
                  wozek Implasta Drivera 3XL a tak nie chcialam na 3 kolachwink Jak ja tym bede
                  jezdzic?? A ktos tam wyzej pisal, ze jest jakis holenderski fotelik na
                  implasta, czy na tego 3XL tez sie nada i jak sie dokladnie nazywa bo nie moge
                  znalezc w internecie. Dzieki za podpowiedz. A i moj implast jest kawa z mlekiem
                  wykonczony kremowym
                  • mathilde_81 POMOCY!!!!! 24.04.04, 11:54
                    Prosze pomożcie - jutro finalizuję zakupy, bo boję się, że nie starczy mi na
                    wszystko czasu (ciagle jeszcze chodzę do pracy - milo jest czuć się potrzebną,
                    szczególnie jeśli fizyczne możliwości w żaden sposób nie ograniczają...)
                    Nadal niestety nie znam odpowiedzi na dręczące mnie pytanie z mojego
                    poprzedniego postu - "jakie butelki -
                    szklane czy plastikowe i jakie smoczki do butelek - silikonowe, ale czy
                    anatomiczne czy okraglutkie???
                    I jakie smoczki do uspokajania dziecka????
                    POMOCY!!!!
                    Wzięłam sie za zakupy i dostaje szalu przy polkach w sklepie bo nie wiem co mam
                    wybrac a wybor taki ogromny!!!!"

                    Liczę na Was - doświadczone mamy - ja czuję się jak małe dziecko w sklepie z
                    cukierkami, które może po kolorach kształtach wybrać nieopatrznie jakieś
                    śliczne paskudztwo wink
                    Ania i Dawidek
                    • mara_28 Re: POMOCY!!!!! 24.04.04, 12:09
                      Aniu ja ci nie pomogę za bardzo-ja mam wiedzwe tylko na temat produktów avent i
                      takie pewnie zakupię-butelki mają plastikowe, a smoczki 1,2,3 przepływowe w
                      zalezności od wieku dziecka,a z jakiego materiału są wykonane to szczerze nie
                      wiem.firma avent ma wg mojej wiedzy produkty które w sposób anatomiczny
                      przystosowane są dla maleństw-tak jest ze smoczkami.Ja się nad tym, jeszcze nie
                      zastanawiałam, butelki czy smoczki to będą moje zakupy w którejś tam kolejności.
                      cieszę sie, że się dobrze czujesz oby tak dalej.pozdrawiam mara
                    • werata Re: POMOCY!!!!! 24.04.04, 12:30
                      A moze popytaj w sklepie o te butelki ?
                      Z pewnoscią Aventu są b.dobre, widziałm kilka rankingów i były b.wysoko.
                      Co do tego, czy szklane, czy plastikowe to tak:
                      - szklane są odporniejsze na przebarwienia, na gotowanie (tzn. nie ma na nich
                      kamienia), wszelkie kolorowe zdobienia na szkle są trwalsze niż na plastikowych
                      butelkach, natomiast te butelki są ciężkie i łatwo sie tłuka wink
                      - plastiki są leciutkie, ale wszelkie soczki łatwo je przebarwiają itp.

                      Smoczki - polecane sa silikonowe, ponieważ się nie odkształcają.
                      Dla noworodka najlepiej kupić smoczki kształtem zbliżone do brodawki.
                      Do uspokajania kup smoczki odpowiednie do wieku 0-3miesiace. Na opakowaniu są
                      takie informacje).

                      Jeśli będziesz kupować w sklepie z art. dla dzieci (a nie na bazarze) to
                      wszystkie produkty bedą dobrej jakości. Nie kupuj za dużo, to przecież wcale
                      może Ci się nie przydać, bo dziecko do 5-6 m-ca karmi się piersia, nie dopaja
                      itp.

                      Acha, jeśli bedziesz kupować laktator to najpierw sprawdź, czy czasem w zestawi
                      nie masz już butelek/smoczków itp.
                      Pozdrawiam!
                    • yessa Re: POMOCY!!!!! 24.04.04, 14:05
                      Też nie wiem czy wiele pomogę - mogę tylko napisać, co przygotowałam dla
                      swojego maluszka. Bartuś będzie moim drugim synkiem, ale po bardzo długiej
                      przerwie więc od tamtej pory wiele się zmieniło.
                      Postawiłam na Canpol Babies - jakoś najbardziej mi sie podobały ich buteleczki.
                      Mam 3: jedną antykolkową (taka śmieszna "krzywa") i dwie o też innych
                      kształtach, z czego jedna z otworem do trzymania dla dziecka raczej nadaje się
                      już dla kilkumiesięczniaka (strasznie podobała się mężowi, no to kupiliśmy).
                      Myślę, że powinno wystarczyć docelowo, tym bardziej, że mam ambitne plany tym
                      razem karmić dłużej piersią. Smoczki (2 szt.) silikonowe okrągłe wielkość
                      najmniejsza (0-3 m-cy). Mam też jeden smoczek uspokajający, też taki
                      najmniejszy silikonowy, tym razem NUK-a (ponoć zależy od dziecka, ale te są
                      raczej lubiane przez bobasy), ale strasznie bym chciała go nie używać - nawet
                      nie będę go wcześniej rozpakowywać i wyparzać.
                  • mara_28 Re: hej hej 24.04.04, 12:05
                    no to i ja witam w ten pochmurny dzień.Wyleżałam się w łóżku z tego powodu
                    dłużej niż zwykle.Co do buszowania dzidzi to moja wcale mi w nocy znać -nie
                    daje, jest spokojniutka jak aniołek.Tylko jak wstaję siusiu-a zdaża mi się to
                    raz w nocy-to jestem strasznie głodan i mam przy sobie jakiś owoc,by nie
                    buszować po kuchni i się mocniej rozbudzić. dziś miałam sen o porodzie-
                    przyśniło mi się, że jestem już w szpitalu, a tam tylko jedna położna i 15
                    rodzących.zaniepokojona zadzwoniłam do cioci,która jest położną by przyjechała
                    i mi pomogła, a tu w czasie tej rozmowy którą prowdziłam przykucając wyskoczyła
                    moja mała ze strasznym płaczem,a ja nie wiedziałam co zrobić z
                    pepowioną....żadnego bólu, nic-obudziłam się wystraszona-ale na szczęście to
                    był sen. Śnił mi się też bursztynek, która łowiła złote rybki w stawie
                    niedaleko domu-a końcem końców wyłowiła wielkiego szczupaka--ciekawe co to
                    znaczy9może joal będzie wiedziała)
                    Zakupiłam sobie wczoraj do poczytania nową książkęp. coehlo "11 minut"-i
                    stwierdziłam że facet terochę się powtarza z tekstami ze swoich poprzednich
                    książek-rozczarowałam się więc troszkę. A tak w ogóle to wydaje mi się, że
                    pisze sama do siebie, bo my czerwcóweczki tak mało jesteśmy aktywne. szkoda że
                    nie potrafimy tak sobie więcej porozmawaić, bo przecież ten świat i tak mało
                    nas słucha, to wierzyłam że choć w tym naszym matrix-ie może będzie milej i
                    jeśli świat dokoła nie za bardzo rozumie nasz stan cięzarowy to chociaż my same
                    mogłybyśmy tworzyć jakąś całość. mi [powróciły znowu jakieś dziwne humory-ale
                    to chyba przez wiadomości z mojej pracy-ale nie będę wam o tym nudziła-bo
                    skazałyście by mnie pewnie na społeczny ostracyzm...
                    • werata Re: hej hej 24.04.04, 12:38
                      Ja też nie jadam w nocy, ale za to piję. Do łazienki wstaję kilka razy ;-(
                      Staram się jednak tak. ok. 2.00 cos przekąsić, np. wypić kubek mleka, zeby mały
                      mnie nie budził o 5-6 rano. Od kiedy tak robię spi sobie do ok. 8.00 a później
                      buszuje po brzuszku.

                      Wczoraj miałam niesamowite doswiadczenie: kiedy trzymałam rękę na brzuszku
                      poczułam po tamtej stronie jak jego rączka/nóżka?/ pomalutku przesuwa się
                      wzdłóż całej mojej dłoni. Niesamowite dotknięcie! Tak, jakby dzieliła nas tylko
                      skóra. Fantastyczne uczucie.

                      Miłego weekendu!
                      werata 34tc
                      • bursz Re: hej hej 24.04.04, 14:01
                        Hej Czerwcóweczki w ten deszczowy sobotni dzień.
                        Ten deszczyk jest bardzo potrzebny roślinkom, więc dajmy mu popadać, szkoda, że
                        w weekend,ale..
                        Czytam nas cały czas, ale ze względu na naszą malutką grupę i jeszcze mniejszą
                        aktywność nie chce mi się czasami pisać. Choć doceniam każdy głos. Mimo, że tak
                        mało nas uczestniczyło w dyskucji dotyczącej fotelika, przekonałyście nas i
                        rzeczywiście stwierdzamy, ze zakup ten jest niezbędny. Wniosek z tego, że warto
                        dyskutować nawet przy tak małej aktywności!

                        Jeśli chodzi o wcześniejsz tematy to: prania nie robię, bo nie mam tylko: 20
                        pieluch, kocyk i kaftanik. Miałam sobie uprać nową koszulkę dla siebie, ale
                        jako, że jesteśmy przed malowaniem i przemeblowaniem pokojku, stwierdziłam, że
                        to za wcześnie.
                        Przyznam, że martwi mnie, że nic nie mam, ale nie chcę nic kupować na siłę. Mam
                        nadzieję, ze przyjdzie i na mnie czas. Ale co będzie jeśli nie i urodzi się
                        nasze Maleństwo, czy dam radę kupić potem?

                        Jeśli chodzi o nocne wstawanie do kibelka, to w moim przypadku jest to 2-3 razy
                        w nocy. Często jednak czuję nacisk Maleństwa na pęchcerz i zastanawiam się czy
                        nie oznacza to, że jest zbyt nisko. A u Was? W poniedziałek idę do lekarza,
                        zobaczymy?
                        A na jedzenie to miałem w przeszłosci takiie napady, ale minęło, starem się nie
                        chodzić spać głodna.
                        Natomiast ostatnio jak rano wstaję to mam uczucie takiej sytości, a to chyba
                        przepona gdzies uciska. W ciągu dnia mija.

                        Marta napisz o tej pracy, ja chętnie przeczytam.

                        Pozdrawiam weekendowo, jola, 32tydz (julcia lub Piotruś), Łódź.
                  • werata Re: fotelik do Implasta 24.04.04, 13:50
                    Ja mam fotelik do Implasta Roy-a, nazywa się easybob, firma bobobline.
                    Myslę, ze do Drivera też pasuje.
                    Ja kupiłam w sklepie firmowym Implasta w Poznaniu.
                    pzdr
                    • bursz Re: fotelik cd... 24.04.04, 14:13
                      yessa napisała
                      "A wkład dla noworodka, to nie osobne wyposażenie fotelika. To standard w
                      każdym atestowanym autofoteliku 0-13kg. Zwróć uwagę - to taki najczęściej rulon
                      tuż nad pasami (ewentualnie dwa zgrubienia po bokach centralnej części
                      siedziska) - to tam właśnie unieruchomiona jest główka maleństwa."

                      Werata, czy Twój to ma i te pieciopunktowe pasy? Ile kosztował?
                      Piszcie jakie macie te foteliki i na co zwrócić uwagę.
                      (Napaliłam się na czerwony, ale musi być najbezpieczniejszy, ja jeżdżę dość
                      brawurowo).
                      pozdrawiam,jola
                      • mara_28 Re: fotelik cd... 24.04.04, 14:32
                        ja niedawno szukałam opinii nt jak najlepszych fotelików jakie polecają
                        forumowiczki i wyszło, że najlepsze opinie ma maxi cosi cabrio i
                        casualplay.cena tego pierwszego to 500 zeta z kawałkiem.a oto opis ze strony
                        www.bobasek.com:
                        Fotelik samochodowy Cabrio to najnowszy i zarazem najlepszy z fotelików dla
                        dzieci do 13 kg.

                        W tym roku(2004) otrzymał prestizową nagrodą złoty HIT 2003 miesięcznika "Mamo,
                        to ja".

                        Fotelik posiada:

                        daszek naciągany na pałąk chowany w zagłowku
                        wkładkę z wałeczkiem ochraniającym główkę
                        3-punktowe pasy bezpieczeństwa z otulinkami,
                        mechaniczny regulator głębokosci siedzenia,
                        system SPS w zagłówkach bocznych (system ochrony głowy)
                        boczne uchwyty przytrzymujace szelki, co znacznie ułatwia sadzanie dziecka w
                        foteliku
                        pojemnik na drobiazgi
                        wypinaną tapicerkę, co umozliwia jej pranie
                        Fotelik można wpinać do stelaża wózków maxi-taxi dostępnych również w naszym
                        sklepie
                        Dzięki blokowanemu pałąkowi może pełnić funkcję fotelika samochodowego,
                        leżaczka, kołyski, nosidełka
                        • evita33 Jak jest u Was z płynami 24.04.04, 15:25
                          Ja bardzo dużo pije wody i to najlepiej gazowanej.Kupuję Muszyne. W nocy zdarza
                          mi się co godzine wstawac do wc a to właśnie ze względu na picie za każdym
                          razem jak wstaję. Nie wiem czy nie przeginam z tym piciem.Prawie 2 litry płynów
                          w ciągu dnia i nocy
                          • mathilde_81 Re: Jak jest u Was z płynami 24.04.04, 15:35
                            Ja wlasciwie pije tak samo duzo jak przed ciaza - gdy tylko robi sie cieplo
                            zaczynam pic jak smok wawelski smile
                            Ale nie mam takiego problemu z bieganiem do toalety po kilka razy w ciagu
                            nocy. ide przed snem a pozniej rano smile niestety mam inny problem - od okolo
                            tygodnia prawie nie spiesad bo w jakiejkolwiek pozycji bym sie nie ulozyla to
                            wszystko mnie boli i rano zanim wstane i sie wyprostuje jestem powyginana jak
                            paralityk... bola mnie nawet kosci o ktorych istnieniu niewiedzialamsad taki
                            starszny zastoj kosci i miesni po raptem paru godzinkachsad no i moj malec
                            szaleje w nocy po maminym brzuszku, bo w dzien za bardzo nim hustam biegajac z
                            miejsca w miejsce wink ja cierpie a moj kot ma radoche kiedy widzi jak moj brzuch
                            sie przemieszcza, kladzie sie na nim i rozkosznie mruczysmileDawidek bedzie mial
                            zywa pozytywke jak sie urodzismile
                            • anust Re: Jak jest u Was z płynami 25.04.04, 14:54
                              Ja tez w nocy piję, zazwyczaj pokrywa się to z wychodzeniem do toalety- piję,
                              siku, spać itd.i ostatnio trudno mi się śpi właśnie ze względu na trudności ze
                              znalezieniem odpowiedniej pozycji, ja spałam zawsze na brzuchu, mały lubi tylko
                              na moim lewym boku - juz mam odleżyny(prawie), jak się przekręcam na drugi bok
                              to nie jest to najprzyjemniejsze doswiadczenie, no i w efekcie rano niewyspana,
                              drażliwa, płaczliwa i na dodatek pada i nie mogę iśc na spacersad
                        • mathilde_81 Dziekuję za pomoc 24.04.04, 15:27
                          Rzeczywiscie zamierzam karmic wylacznie piersia do 6 miesiaca,ale szybko wroce
                          do pracy i moje malenstwo musi niestety nauczyc sie pic mamine mleczko z
                          butelki - dlatego tak wazne sa dla mnie odpowiednie buteleczki...zastanawiam
                          sie jeaszcze czy smoczki anatomiczne czy w ksztalcie kuleczki - te drugie
                          bardziej przypominaja maminy sutek, ale dzis w sklepie widzialam napis na
                          takich splaszczonych canpola "anatomiczny ortonontyczny ksztalt" i zastanawiam
                          sie czy on tylko poprawia zgryz maluchai stad anatomiczny, czy tez jest w tym
                          cos wiecej?
                          Ja jeszcze nie robilam prania bo czeka mnie remont pokoiku dla malenstwa, wiec
                          mam wrazenie ze byloby to i tak do powtorki...A co do fotelika to jak juz
                          pisalam - mam maxi cosi citi i jestem bardzo zadowolona - on tez swietnie
                          wypadl w rankingach, a na cabrio niestety nie bylo mnie stac - jest o cale sto
                          zl drozszy, a mam wrazenie ze jedyna istotna roznica jest mechaniczna regulacja
                          glebokosci, ktora w citi jest zastapiona gabkowa anatomiczna wkladka, ktora gdy
                          malec podrosnie mozna wyjac...
                          Pozdrawiam was deszczowo, ale z usmiechem
                          • martekj Pada;)) 24.04.04, 17:23
                            Witam ponowniewink dzieki za informacje odnosnie fotelika. Musimy ta sprawe
                            dokladnie przemyslec, bo zazwyczaj sporo jezdzimy i dzieciatko raczej tego nie
                            zmieni. Tzn w chwili obecnej jestesmy lekko uziemieni bo troszke pospieszylismy
                            sie ze sprzedaza starego autka, a okazalo sie, ze na nowe bedzie trzeba
                            poczekac niestety wink)Mam nadzieje jednak, ze do czerwca bedziemy posiadac
                            dodatkowy srodek lokomocji poza wozeczkiemwink))Ale niestety to wariactwo
                            spowodowane wejsciem do Uni i zmianami w Vacie sprawily, ze porobilo sie jak w
                            starych dobrych czasach i tylko brakuje zeby salon dal nam talon na to auto wink)
                            Ale coz jak sie zwleka z podjeciem decyzji to tak potem wychodzi.
                            Wlasnie dopadlam sie do centymetra i tak nie wiem czy dobrze czy zle, ale w
                            pasie mam 92 cm a w biodrach rowno 100 cm!!! Coz dobrze, ze to juz tylko
                            miesiacwink)
                            A z tymi zakupami to nie dajmy sie zwariowac, przeciez teraz wszystko w
                            sklepach jest, wiec postanowilam, ze jak mi czegos bedzie brakowac to wysle
                            kogos zeby uzupelnil braki, a chetnych mi nie brakujewink)Pochodzilam po sklepach
                            i sprawdzilam co gdzie i za ile i nie bedzie problemu. Ta nasza cala rodzina to
                            juz nie moze sie doczekac tego dziecka, wszyscy sa spragnieni takiego malucha,
                            az sie dziwnie czujewink Tylko niech mi sie waza wtracac ! Udusze golymi
                            rekamami, a pewnie latwo nie bedziewink)
                            Czy obawiacie sie porodu? Bo ja jakos nawet nie potrafie sobie tego wyobrazic,
                            wiec naprawde sie nie boje i to mnie troche niepokoiwink), powinnam juz zaczac
                            nastawiac sie odpowiednio psychicznie do tego wszystkiego. Napewno bardziej
                            obawiam sie pologu tego szycia, bolu, nadmiaru pokarmu.. A jedno czego nie moge
                            zniesc to tej ewentualnosci, ze mialabym miec cesarke. O to sie martwie, tak
                            bardzo chcialabym urodzic normalnie, mam nadzieje ze bedzie mi dane.
                            Zazdroszcze tym mamusiom, ktore remontuja swoje mieszkanko na przyjecie nowego
                            czlonka rodziny. My niestety mieszkamy samodzielnie w tymczasowym mieszkaniu a
                            nasze jest ciagle w trakcie remontu i szybko to my tam sie nie wprowadzimy. A
                            ja tak bym chciala cos zmienic poza dostawianiem i przestawianiem meblicrying Tam w
                            nowym mieszkanku jest juz tak wszystko pomalowane jak chcialam pokoj maluszka
                            taki sliczny i sloneczny...A teraz to nawet nie moge sobie poogladac jak ida
                            postepy prac, bo mieszkanko to poddasze, 4 pietro; a na klatce schodowej jedna
                            kondygnacja schodw zostala zabrana i teraz tylko drabina... Ja szalona jestem,
                            ale nie bede w 8 m-cu lazic po drabinie! I tak sie morduje z tym wszystkim tak
                            na walizkach. Ach trudno. Ide cos przekasic pozdrawiam i zycze milego
                            popoludnia pa
                            • bursz Re: Pada;)) 24.04.04, 18:10
                              Może to i dobrze, że pada, pobudzi nas do większej aktywnośći! Jak tylko
                              zacznie się ciepło, znowu pewnie zrobi się cisza.
                              Więc piszmy!!!Piszmy!!!
                              Jak któraś z Was zakupiła kosz wiklinowy to napiszcie jaki, cały odkryty, ze
                              stojakiem? Czy myślicie, że może on na początku zastąpić wózek? Ja jestem na
                              wsi, potrzebny mi aby przenieś do innego pomieszczenia i na podwórko. Więc z
                              tym wózkiem ciągle mamy wątpliwośći? Jeśli to jakąś niedrogą gondolę, a potem
                              porządną spacerówkę. Tylko teraz wszystkie te wózki są uniwersalne i takie
                              wielkie. Werata chyba pisała, że zakupiła kosz?
                              Od kiedy można stosować nosiadełka? Bo to wydaje mi się bardzo praktyczna
                              rzecz.
                              pozdrawiam, aktywna jola
                              • mara_28 Re: Pada;)) 24.04.04, 20:17
                                pada i pda, a ja właśnie w związku z tym obejrzałam sobie lekki przyjemny,
                                słoneczny, pachnący greckimi wyspami filmik akurat na tą pogodę pt. kapitan
                                correli.troszkę się rozmarzyłam, zjadłam lody-a niech tam i odpowiadam teraz
                                odnośnie nosideł.Też myslę o takowym-wiem że są przxystosowane dla dzieci od 0-
                                10 kg i można je umieszczać tak by dziecko było przodem lub pleckami do
                                nosszącego. Jednak zupełnie teź nie wiem jaka firma jest polecana i czy
                                rzeczywiście są dobre dla kręgosłupa dzidzi. Dołączam się więc do prośby Joli i
                                czekam na wasze opinie. Co do kosza także-ja marzę o tym by dzidzię wynosić na
                                balkon, który latem przeistaczam w mini ogród-więc byłoby miło i przyjemnie dla
                                nas i wiki.
                                ja mam jeszcze pytanko odnośnie oświetlenia-czy musi być jakieś specjalne w
                                pokoiku=coś kiedyś słyszałam o regulowanym strumieniu światła, ale zupełnie nie
                                wiem co to jest.mam przed soba ulotkę żarówki philipsa, któa świeci na
                                bursztynowo, no i zwykłym relaksującym światłem.takie 2 w 1.może w coś takiego
                                zainwestowąc?
                                • tyldak uff, jestem wolna... 24.04.04, 20:54
                                  Dzis mialam ostatni zjazd na uczelni ostatnie dwa egzaminy. Ciesze sie bardzo.
                                  Przedluzylam sobie nieco studiowanie i do pewnego momenntu bawilo mnie to, ale
                                  teraz jestem juz tym zmeczona.
                                  Jeszcze tylko poprawki w pracy mgr i... 25 maja obrona. Mam nadzieje, ze
                                  maluszek sie nie pospieszy, bo nie chce zostac z tym na wrzesien.
                                  Bede teraz pewnie czesciej cos pisac bo i do pracy juz nie bede chodzila
                                  codziennie, no i nauka odpadla. Troszke sie wiec mam nadzieje naciesze wolnym
                                  czasem.
                                  A malenstwo sobie fika i chyba bardzo mi sciska zoladek, bo po kazdym posilku
                                  czuje ... no jakos tak dzinie. Poza tym tak jakos dziwnie mnie piecze. Nie wiem
                                  co to, ale przypuszczam ze to normalne dodatkowe przyjemnosci.
                                  Mamy z mezem w tym tyg zaplanowana wyprawe za wozkiem. Jestesmy strasznie
                                  zakreceni. czasami mam wrazenie ze jest za duzy wybor. Hmm..., pewnie lepiej ze
                                  jest niz odwrotnie. Wiec odwoluje to marudzenie.
                                  A co do samochodu tez czekamy na nowy. I sie juz wkurzamy i tez mi sie
                                  przypominaja "stare dobre czasy".
                                  To na dzis tyle. Zmykam i chyba ide juz spac, bo mam za soba trzy zarwane nocki
                                  (ze wzgl. na egzaminy) i ciezki dzien dzis. Jak fajnie ze juz po wszystkim I ze
                                  jutro niedziela!
                                  Pozdrawiam i zycze kolorowych snow!!!
                                  • mara_28 Re: uff, jestem wolna... 24.04.04, 22:28
                                    no to gratulacje z okazji pomyślnie zakończonych egzaminów-teraz tylko ci
                                    życzę wytrwałości-oby do obrony, a potem możesz już mówic dzidziusiowi że może
                                    spokojnie pryjść na świat. daj znać na jaki wózek się zdecydujecie-pewnie też
                                    bedziecie mieć dylemat-duże miasto to i duży wybór tych pojazdów. A jak tam
                                    kraków wiosną-pewnie ślicznie sie zazieleniło i całe miasto też pachnie?
                                    Ja zaraz też zmykam spać=zrobiłam sobie dziś iście filmowy dzień - właśnie
                                    zakończyłam "cudownych chłopaków" ze super muzą boba dylana. Musiałam jakoś
                                    sobie wypełnić pustkę przy mym boku. Ale dziś mój mąż mi napisał, że
                                    najprawdopodobniej 25 maja albo najpóźniej 9 czerwca będzie już w Polsce, więc
                                    cała w nadzieji, że zdązy przed porodem i pełna dobrych myśli w tym kierunku
                                    mówię wam dobranoc.pa pa ( a mojej panience szepczę co noc by tylko jej nie
                                    przyszło na myśl wychodzić na ten świat przed terminem...)
                              • mathilde_81 Re: Pada;)) 25.04.04, 10:26
                                bursz napisała:

                                > > Od kiedy można stosować nosiadełka? Bo to wydaje mi się bardzo praktyczna
                                > rzecz.
                                > pozdrawiam, aktywna jola

                                Słyszałam ze takich nosidelek na brzuch albo plecy nie powinno sie stosowac
                                wczesniej niz od 3 m-ca, poniewazmalenstwo zwykle do tego momemntu nie jest w
                                stanie utrzymac glowki - nalezy sprawdzic bo przeciez kazdy maluch rozwija sie
                                inaczej; moja przyjaciolka zaczela je stsowac okolo 6 m-ca!!!
                                Ale jest alternatywa i to slyszalam ze bardzo dobra - chusta do noszenia
                                niemowlat!!! wyglada jak chusty afrykanskich kobiet... sama zamierzam kupic
                                sobie taka - malenstwo jest caly czas przy maminym sercu, przez co jest
                                spokojniejsze a mama ma wolne rece zeby cokolwiek zrobic; podobno trzeba sporo
                                wprawy, zeby wypracowac wlasciwa pozycje, ktora bedzie odpowiadala mamie i
                                dziecku, ale za to jak sie to osiagnie to mozna sie nie rozstawac z dzidziakiem
                                przez dlugi czas smile W nosidelkach typu "plecy/brzuch" szybko sie meczy
                                kregoslup dziecka i nie wolno stosowac go dluzej niz max godzine, a w chuscie
                                mozna nosic i pare godzin!!!!
                                W warszawie jest firma, ktora szyje takie chusty - nie sa drogie okolo 75-80
                                zl; prowadza tez sprzedaz wysylkowa, a w Wawie mozna je kupic na Nowolipiu

                                To opis z ich strony www.zefir.biz.pl:

                                Chusta przeznaczona jest do noszenia niemowląt. Wykonana jest z płótna
                                bawełnianego z wypełnieniem poliestrowym (ma właściwości antyalergiczne).

                                Daje noszonemu dziecku poczucie bezpieczeństwa i bliskości matki jednocześnie
                                nie ograniczając matce swobody poruszania (dwie wolne ręce).

                                Jest prosta w użytkowaniu, zakładanie jej nie wymaga wielu skomplikowanych
                                czynności jak przy używaniu różnego rodzaju nosidełek.

                                Chusta może być dużym ułatwieniem dla mam wcześniaków, którym zalecona została
                                tzw. "metoda kangura", polegająca na jak najbliższym i najdłuższym fizycznym
                                kontakcie matki z dzieckiem.

                                Noszenie dziecka w chuście wzbogaca związek matki z niemowlęciem. Dzieci
                                noszone mniej płaczą i są bardziej zadowolone ponieważ są blisko mamy. Ponieważ
                                mało płaczą dłuższy okres czasu spędzają w stanie tzw. cichej aktywności.
                                Oznacza to, że obserwują swoje otoczenie przyswajając większą ilość bodźców
                                (szczególnie w pozycjach w których zwrócone są twarzą do świata). Używanie
                                chusty do noszenia dziecka pozwala zabrać je w większą ilość miejsc.

                                Chustę Kangurkę łatwo się zakłada, a dzieci w niej noszone są spokojne i
                                zadowolone.

                                Polecana:


                                matkom chcącym być jak najbliżej dziecka
                                matkom aktywnym w codziennym życiu
                                matkom wcześniaków "metoda kangurowania"
                                dzieciom od pierwszych chwil życia

                                • marta.28 Re: Pada;)) 25.04.04, 11:12
                                  Ta pogoda jest faktycznie przygnębiaj.ące, ale za to udało mi się wczoraj
                                  wyciągnąć męża na duże zakupy, bo inaczej siedziałby w ogródku.

                                  Wczoraj cały dzień biegaliśmy po sklepach, ale wszędzie coś brakuje i w
                                  przyszłym tygodniu mają być dostawy, więc ograniczyliśmy się do zakupu łóżeczka
                                  i komody teraz tylko trzeba to wszystko poskładać.

                                  Ja narazie nosidełka nie kupuję bo jak dziecko już podrośnie to się robi coraz
                                  cięższe a ja mam trochę kłopotów z kręgosłupem, a pozatym potem okazuje się że
                                  nie chcem dziecka przyzwyczajać do noszenia na rękach i nosidełko to zbędny
                                  wydatek.

                                  • bursz lampka 25.04.04, 13:13
                                    • bursz lampka i inne 25.04.04, 13:27
                                      Marta,
                                      jeśli chodzi o lampkę, to bardzo polecam tę z regulowanym natężeniem światła.
                                      Poprostu zamiast włącznika jest pokrętło, które reguluje natężenie światła.
                                      Najlepiej jeśli jest to lamka na żarówkę halogenową (nie bzyczy), poza tym
                                      widmo światła halogenowego jest najbardziej zbliżene do naturalnego światła
                                      dziennego.
                                      Jak będziesz w nocy przewijać dziecko, nie musisz budzić męża, nie razi was w
                                      oczka, tylko ustawić pokrętło na minimum. Musisz jej pewnie trochę poszukać, bo
                                      jak wspomniałam, chcieliśmy kupić drugą i jakoś ciężko było ją znaleźć.
                                      Naprawdę warto zainwestować, choć może kosztować ok. 100 zł, nawet więcej.
                                      Fajne też widziałam na stronie ikei, ale to lamki dziecinne (księżyc,
                                      serduszko, itd), normalna lampka.
                                      Super, że mąż wraca, czekasz na męża i Wikę.

                                      Tyldek! gratulacje z powodu zdanych egzaminów, pochwal sie co kończysz i z
                                      czego się bronisz?

                                      Dzięki za pomoc w sprawie: fotelika, nosidełka i CHUSTY.
                                      Piszcie i radzicie dalej co wybieracie!

                                      pozdrawiam,jola, 32 tydz. julcia lub piotruś, Łódź
                                      • aka_78 Re: lampka i inne 25.04.04, 14:34
                                        witam w ten ponury weekend!
                                        mi polecano lampke stojaca z dwiema zarowkami - jedna sie ustawia do gory
                                        (rozproszone swiatlo), a druga reguluje sie zazwyczaj tak, zeby mozna bylo cos
                                        poczytac podczas karmienia, ktore w niektorych przypadkach bardzo dlugo
                                        trwa... wink
                                        Tyldak, podziwiam Cie, ze chcialo Ci sie konczyc studia bedac w ciazy - sama o
                                        tym myslalam kiedys, ze pojscie w ciazy na obrone, to dobry pomysl wink ale po
                                        dluzszych przemysleniach postanowilam starac sie o dziecko po obronie. (jak Ty
                                        bedziesz "oblewac" swoj sukces?? wink))
                                        O foteliku i wozku juz pisalam, o zakupach i praniu tez, wiec czekam na kolejny
                                        zestaw pytan! wink)
                                        pa!
                                        Agata
                                        • bourgeonek Re: lampka i inne 25.04.04, 22:07
                                          Przy okazji temetu lampki pojawil sie problem nocnego przewijania.
                                          Otoz moj pierworodny byl tak mily, ze robil jedna kupe raz na 3 dni (przez
                                          pierwszy miesiac), no a potem jedna dziennie i to za dnia.
                                          To byl luksus, bo ani razu nie wstawalam przewijac go w nocy (spal w koszyczku
                                          przy naszym lozku, albo z nami w lozku, a sprzet do przewijania byl u niego w
                                          pokoju, a ja za leniwa bylam...).
                                          Oby Ziemek byl taki, ale pewnie nie bedzie sad
    • mara_28 a jednak słoneczko wyszło.. 25.04.04, 16:14
      hej, zaraz w związku z tym słoneczkiem wyskakuje na spacer-dzieki Jolu za
      wyjasnienie odnośnie tego regulowanego światła.i zgadzam sie z tobą, że w moim
      przypadku mam podwójne oczekiwanie i na dziecko i na męża-zabawanie się to
      porobiło u mnie.
      Przy okazji chciałam wam polecić pewną fajną stronkę z internetową szkołą
      rodzenia-bardzo sympatycznie zbudowana
      www.medycyna.zgora.pl/szkolarodzenia
      pozdrawiam was słonecznie
      • la_lunia Re: a jednak słoneczko wyszło.. 25.04.04, 16:20
        a ja dzis zrobialm male porzadki w domu
        maz pracuje wiec wolna chata (troche glupio bo to niedziela ale zaslonilam
        zaluzje zeby sasiedzi nie wiedzieli)
        pozdejmowalam firanki, przelozylam dywan w inna strone, poscieralam kurze,
        umylam podloge, wlaczylam 3 pranka, poprasowalam, pozmywalam z dwoch dni
        (wczoraj mi sie nie chcialo)

        mam nadzieje, ze dzis w nocy nie urodze smile
        a wlasnie dzis zaczyna sie 35 tydzien
        • matizka Chusta 25.04.04, 17:57
          My na szkole rodzenia mieliśmy bardzo fajne zajęcia z rehabilitantką. Ona
          twierdziła mniej więcej to co wy o tym, że jesli już to dla plecków niemowlaka
          lepsza chusta. Ale, że warto też pomyśleć o własnym kręgosłupie bardzo
          obciążonym po ciązy i wtedy lepiej też zapomnieć o chuście.

          I jeszcze zachęcała, żeby przy dłuższym staniu (kąpiel dzidzi, przewijanie,
          zmywanie) stawiać jedną nogę wyżej np. na malutkim stołeczku lub podeście takim
          dla maluchów jak już same korzystają z umywalki.

          Ze to taki dobry nawyk.

          Może się nauczę, bo mnie kręgosłup bardzo boli...

          La_lunia! Podziwiam Cię!!!

          Pozdrawiam,

          M.
          • werata Re: Chusta 25.04.04, 19:11
            A w Poznaniu dzień był piekny. Przesiedziałam na ławeczce 2h i przeczytałam
            sporą część "11 minut" Coehlo wygrzewając brzusio i czekając na mężulka jak
            skończy pracę.

            A porządki robimy w przyszły majowy weekend, wtedy też poprzestawiamy meble i
            malutkie malowanie okna (no i oczywiście swietowanie wejscia do UE - nasze
            maluchy urodzimy już w Unii!!!).

            To znaczy większosć zrobi mąż, a ja zrobię pranie ubrań małego i je poukładam
            smile
            Bo na mycie podłóg to juz nie mam siły, tym większy podziw dla la_luni.

            Ja też zaczynam dziś 35 tydzień. I jaka gruuuuuuuuba jestem, hihihihihihi
            pa
            trzymajcie się czerwcóweczki
            • la_lunia Re: Chusta 25.04.04, 19:45
              to jeszcze raz
              ja te mialam amir zrobic pranko dla bobasa ale taka dzis marna pogoda, ze nie
              chcialam eby ubranka swiezo pachnace kisily sie w lazience
              moze jutro/pojutrze bedzie sloneczko to wtedy bede mogla wywiesic na balkon
              (jestem na zwolnieniu - uprosilam lekarza i jestem na dwutygodniowym zwolnieniu
              chociaz zdrowa jestem jak "ryba")
              i nie myslcie sobie, ze ja taka PRACOWITA. po prostu tak mnie dzis naszlo na
              sprzatanie
              jutro pewnie bede leniuchowac smile)

              juz nie moge sie doczekac kiedy pomalujemy pokoik dla bobasa i kiedy
              poprzestawiamy juz "na amen" meble
              te sciany takie szare brrrrrr

              dziewczyny - juz coraz blizej smile)

              werata- co znaczy gruba? moja waga ostatnio stanela i dlatego pozowlilam dzis
              sobie na miseczke (co ja pisze - to byla MICHA) popcornu
              • werata Re: Chusta 26.04.04, 12:00
                > werata- co znaczy gruba? moja waga ostatnio stanela i dlatego pozowlilam dzis
                > sobie na miseczke (co ja pisze - to byla MICHA) popcornu

                No, chudziutka to ja nie jestem smile
                Mój maż zaczął do mnie mówić: wiesz, kiedy już będziesz PŁAŚCIUTKA, to zrobimy
                to i to....
                Bardzo lubię, jak tak mówi.
                Acha i zrobił mi "sesję zdjęciową", chętnie bym Wam pokazała mój brzuch smile
                Pozdrawiam!
          • la_lunia Re: Chusta - jak ktora chce uszyc TU JEST WYKROJ 25.04.04, 19:46
            daje linke do watku gdzie jest "jak uszyc chuste"
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=12204059
            moze ktorejs sie przyda
            • kasik81 Re: Chusta - jak ktora chce uszyc TU JEST WYKROJ 25.04.04, 22:17
              Ojoj, jak dużo postów przybyło od mojej ostatniej wizyty tutaj. Bardzo miło,
              chyba z godzinę czytałam i czytałam.
              Odnośnie sprzątania to też się pochwalę, bo cały wczorajszy dziń nie robiłam
              nic innego. Nawet dobrze się czułam, za to dzisiaj...źle tzn, każdy mięsień
              mnie boli.
              Ale cieszą się , bo zrobiłam miejsce na rzeczy córci. Jeszcze tylko czeka nas
              małe przemeblowanie i już będzi prawie wszytko gotowe.
              Też muszę wyeksportować komputer i biurko do innego pokoju. Troszkę będzie
              dziwnie to wyglądać, ale trudno.
              Wczoraj zrobiliśmy z mężulkiem remanent w posiadanych ciuszkach, no i mamy ich
              sporo. Dokupię może jeszcze 2 pajacyki i nic więcej nie trzeba.
              Co do fotelika, to był to nasz pierwszy większy zakup. Myslę że jest on
              niezbędny dla osób chcących przemieszczać się z dzieciątkiem samochodem.
              Mamy fotelik easybob, firmy boboline, pasuje na stelaż wózka Implast Roy, na
              który czekamy. No i ma śliczniutki czerwony kolorek. Cena około 400 zł.

              Co do wózka. Zamówiliśmy go 3 tygodnie temu, poinformowano nas w sklepie że max
              3 tygodnie i będzie. Dzwoniliśmy w zeszłym tygodniu i tym razem informacja, że
              nie mają tego koloru, który my chcemy i że sprawa się przedłuży.
              Zastanawiamy się tylko, czy nie przedłuży się za bardzo i czy nie chcą nas
              zrobić w konia i więcej skasować. Byłoby to chamstwo, nie po to wcześniej
              zamawiałam żeby teraz więcej płacić.
              Poczekamy i najwyżej później się podenerwujemy.

              Kupiłam też te pieluchy bella, są ogromniaste. No ale skoro mówicie że takie
              najlepsze, to zobaczymy. Zakupiłam też wkładki laktacyjne, gerbara i mam jeden
              problem, nie wiem która to jest prawa strona.
              Nie są one jakoś wyprofilowane, jedna ze stron jest może minimalnie
              delikatniejsza, ale może później metodą prób i błędów do tego dojdę.

              Taka chusta to może być fajna sprawa, ale czy dziecko z niej nie wypadnie?
              Trzeba chyba je jedną ręką przytrzymywać?

              Chętnie bym sobie posiedziała na słoneczku czyatjąc książkę. MMMMmmmmmm,
              błogość. Niestety na razie muszę brać się ostro za naukę, bo za niedługo sesja
              i egzaminy, ble.

              Chciałabym być już na etapie bronienia pracy magisterskiej, czeka mnie to
              dopiero za rok. A pisanie jej w chwili obecnej mnie przeraża. Ciekawe czy
              Alusia da mi pracować na kompie. Mąż się dzisiaj śmieje, że będzie się ona
              uspokajać tylko przy dzwięku klawiatury, bo tyle czasu spędzam przed komputerem.

              Ach, to tyle moich refleksji. I dziękuję za plusika przy liście, chociaż w
              ostatnich dniach nie za bardzo na niego zasłużyłam.

              Dziewczyny dajcie znac na forum jak było na spotkaniu.
              I wypijcie zdrowie pozostałych, nieobecnych forumowiczek, oczywiście pijcie
              tylko zdrowy soczek, ewentualnie herbatkę lub kawkę smile))

              Pozdrwiam serdecznie Kasia I Alicja (31 tydzień)

            • bourgeonek Jutrzejsze spotkanie 25.04.04, 22:19
              Hej,

              Jak widac z mojej aktywnosci, wrocilam od Rodzicow.
              Podroz pociagiem minela OK, no i wszyscy chcieli mi pomagac z torbami,
              NARESZCIE!
              Mam nadzieje, ze jutro sie spotkamy o 13:00. Przyprowadze moja przyjaciolke,
              ktora ma termin dwa dni przede mna, no i corcie 10 dni starsza od Kajtka.
              Alesmy sie wstrzelily!

              Moj Ziemek jest strasznym kopaczem. Ale od kilku dni kopie inaczej i mam
              nadzieje, ze jest to oznaka tego, ze sie przekrecil glowa w dol. Jutro
              wszystkiego sie dowiem, bo o 11:00 wizyta u gina, i oczywiscie USG.
              Jeszcze o przesadach a propos kopania. Mowi sie, ze jak dziecko duzo kopie w
              brzuchu, to potem bedzie mialo temperament. Kajtek kopal srednio, raczej nie
              bardzo, a jest bardzo zywotny, oj bardzo (dlatego nie mam problemow w nocy ze
              spaniem, bo padam jak kawka wink). Za to corka mojaj kolezanki bombardowala ja
              nieustannie, a nalezy do bardzo, bardzo spokojnych dzieci.
              Mam nadzieje, ze juz o tym nei pisalam wczesniej... Oj skleroza, ale w moim
              wieku to nic nowegowink))

              Ja tez musze zaopatrzyc sie w chuste, bo zastanawiam sie jak bede sobie radzic
              z Ziemkiem i Kajtkiem jednoczesnie - moze wlasnie umieszczenie Ziemka w chuscie
              bedzie jakims rozwiazaniem.

              No a ja oprocz wszystkich bolaczek przedporodowych mam jeszcze dol dotyczacy
              Kajtka - przez 19 miesiecy jego zycia nie rozstawalismy sie. Nie wyobrazam
              sobie co to bedzie jak pojde do szpitala. On jest b. zzyty ze swoim Tata, ale
              Mama go usypia, Mama go tuli jak mu sie cos zlego sni, o Boze ale bedzie
              trauma, dla mnie i dla niego. Teraz rozumiem dziewczyny, ktore wychodzily po 2
              dobach na wlasne zyczenie ze szpitala - wwszystkie mialy male dzieci w domu...

              Caluje i czekam jutro o 13:00 w Mwercer's

              Bourgeonek, mama 19 miesiecznego Kajtka i Ziemka 30,5 tygodnia w brzuszku!
              • marta.28 czerwcóweczki 26.04.04, 11:02
                Widzę że wiele dziewczyn wciąż uczy się w ciąży. Myślicie, że nasze dzieci będą
                mądre i trochę tej wiedzy wchłonąsmile).

                Może nie wszytskie wiecie, ale jest możliwość kupienia gazików nasączanych
                spirytusem pakowanych w saszetki, takie jednorazowe, zamiast kupowania osobno
                spirytusu i gazików do przemywania pepuszka. Powinno to ułatwić życie. Co wy na
                to.

                Czy myślicie o kupowaniu elektrycznej niani lub urządzenia monitorującego
                bezdech. Widziałam takie do monitorowania bezdechu w praktyce i ono cały czas
                pika w rytm oddechu dziecka, a jak jest zaduża przetwa to piszczy, piszczy też
                jeżeli wyjmiesz dziecko z łóżeczka z poza zasięgu i zapomnisz wyłączyć, pozaty
                jest bardzo męczące, czy myślicie że to jest dobry pomysł, my się
                wychowaywaliśmy bez tych urządzeń i co było źle?

                Marta
                • tyldak Re: czerwcóweczki 26.04.04, 11:41
                  Witam z poczatkiem tygodnia. Ale ten czas leci...
                  Juz sie chwale co koncze - pedagogike opiekuncza. A prace pisze o potrzebach
                  dzieci uczeszczajacych do swietlicy w ktorej pracuje. Nie ma co podziwiac... Po
                  prostu mam juz swoje latka (bo to moj drugi kierunek studiow) i ile mozna
                  czekac. A obleje soczkiem. I tak zazwyczaj tak robie.... jestem z tych dziwnych
                  osob, ktore za alkoholem nie przepadaja.
                  A malenstwo jak nigdy dokazywalo przez caly weekend. A dzis juz jest
                  spokojniesze. No ale kto lubi poniedzialek.
                  Mam do Was nietypowe pytanie: moglybysci epodac mi wymiary Waszych łózeczek? Bo
                  nasze bedzie z tzw odzysku ma juz swoje latka (ale jest juz pieknie odmalowane)
                  i mam wrazenie ze ma jakies nietypowe wymiary. Z gory dzieki.
                  Jeszcze jedno. Czy wszystkie bralyscie udzial w szkole rodzenia? Bo mnie przez
                  to ze pracuje na popoludnia jakos to nie wyszlo, a teraz juz chyba troche pozno
                  i troche sie boje ze bedzie mi przez to trudniej.
                  Pozdrawiam i zycze milego tygodnia! (to wcale nie znaczy ze pojawie sie tu az
                  za tydz...)
                  • mara_28 Re: czerwcóweczki 26.04.04, 15:44
                    Hej, odpowiadam na twoje pytanko-odnośnie łożeczka.To które ja zamówiłam ma
                    120x60, aczkolwiek są większe takie z mozliwością przekształcenia na tapczanik.
                    Z tego co się orientuje też są takie które mają wymiar 140x70 i też występują
                    jako standartowe.Odnśnie szkoły rodzenia to wejdź na stronke internetowej
                    szkoły rodzenia którą podałam wyżej. Wg mnie jest tam bardzo szeroki zasób
                    wiedzy,w zakresie prawie takim samym co w normalnej szkole, za wyjątkiem że
                    ćwiczenia musisz opanować sama i nie masz wskazówek położnych w tym kierunku.
                    Więc popczytajj sobie a na pewno się nie zawiedziesz-a to w pewnym stopniu
                    zrekompensuje ci brak szkoły.
                    pozdrawiam-ja dziś mam właśnie chyba już ostatnie zjaęcia w szkole, na które
                    właśnie za momencik biegnę.
                    marta i wiki32 tydz.
                    • martekj Re: czerwcóweczki 26.04.04, 16:17
                      Witam, na wstepie chcialam powiedziec, ze ja juz dzis jednego posta dlugasnego
                      chcialam tu umiescic, ale go wcielocrying To bylo rano a teraz juz mi prawie
                      wscieklosc przeszla wiec pisze znowwink
                      Co do tej stronki o szkole rodzenia to jest bardzo fajna. Zajecia w szkole
                      rodzenia w ktorych uczestnicze pozostawiaja wiele do zyczenia wiec jest to dla
                      mnie pewna pomoc i zadoscuczynienie. Wobrazcie sobie moje zdziwienie jak pani
                      prowadzaca zajecia po mozolnym rozkladaniu projektora i ukladaniu slajdow
                      wreszcie przeszla do projekcji i wyswietlany material o pozycjach w kolejnych
                      fazach porodu, o tym jak radzic sobie z bolem, ze worek sako, ze pilka i wielu
                      innych ciekawych sprawach powiedziala "ale was to i tak nie dotyczy bo u nas w
                      szpitalu rodzi sie na lozku". A poza tym to z uwagi na to, w zajeciach
                      mezczyzni nie uczestnicza, to dobrze ze sa inne zrodla, ktore pomoga rowniez
                      mojemu partnerowi przygotowac sie do calej przyszlej sytuacji.
                      Czuje sie jak maly slonik i kregoslup mi doskwiera, wiec marzy mi sie popluskac
                      w basenie, strasznie bym chciala chodzic na gimnastyke dla ciezarnych w wodzie,
                      ale niestety uroki malego miasteczka, tu nawet basenu nie ma a co dopiero
                      cwiczeniawink Generalnie nie cierpie duzych miast, ale szkoda, ze takie rozne
                      drobne przyjemnosci odpadaja mi wlasnie z uwagi na odleglosc jaka dzieli mnie
                      od wiekszej aglomeracji.
                      Co do tego sprzatania to ja mialam faze w zeszlym tygodniu i nie zebym chciala
                      kogos zniechecac, ale sladu juz nie widac. A jestesmy tylko we 2 i co to bedzie
                      potem??wink))
                      Co do dolegliwosci to ostatnio zle mi sie spi, mam problemy z oddychaniem
                      nabieram powietrza ..a ono nie ma sie gdzie pomiescic. A do tego moge lezec
                      tylko na lewym boku, to pomnoc z uwagi na ta zyle najlepsze, ale w pewnym
                      momencie jestem cala zcierpnieta brrr. Meczarnia normalnie.
                      W pierwszy majowy weekend wybieramy sie na chrzciny do rodziny mieszkajacej
                      jakies 4,5-5 godzin drogi od nas. Juz sie czuje zmeczona jak sobie pomysle o
                      tej jezdzie, a do tego to jedyny weekend jaki moglibysmy spedzic razem, bo moj
                      partner akurat wszystkie inne ma zajete, tymi nieszczesnymi studjami. No ale
                      trudno nie bedzie tak zle, pobaiwe sie przynajmniej ze sliczna mala dziwczynka.
                      Ale dzis marudna jestem nie? No trudno taki dzien jutro bedzie lepiej.
                      Pozdrawiam i zycze sloncawink)
                  • mathilde_81 Re: czerwcóweczki 26.04.04, 16:22
                    tyldak napisała:

                    >
                    > Mam do Was nietypowe pytanie: moglybysci epodac mi wymiary Waszych łózeczek?
                    Bo
                    >
                    > nasze bedzie z tzw odzysku ma juz swoje latka (ale jest juz pieknie
                    odmalowane)
                    >
                    > i mam wrazenie ze ma jakies nietypowe wymiary. Z gory dzieki.
                    > Jeszcze jedno. Czy wszystkie bralyscie udzial w szkole rodzenia? Bo mnie
                    przez
                    > to ze pracuje na popoludnia jakos to nie wyszlo, a teraz juz chyba troche
                    pozno
                    >
                    > i troche sie boje ze bedzie mi przez to trudniej.
                    > Pozdrawiam i zycze milego tygodnia! (to wcale nie znaczy ze pojawie sie tu az
                    > za tydz...)


                    Jezeli chodzi o łóżeczko - ja również mam je z odzysku, co prawda nie ma
                    jeszcze latek, tylko roczek... ma wymiary standardowe 60x120... chyba wiekszosc
                    ma takie wymiary, chociaz zdazaja sie 140x70

                    Jezeli chodzi o szkole rodzenia to wiem ze w mojej szkole odbywaja sie tez
                    zajecia dla zapracowanych rodzicow - raz w tygodniu w weekend, co prawda jestem
                    z Warszawy, ale jestem pewna, ze w Krakowie tez sa takie szkoly weekendowe
                    Pozdrawiamy slonecznie smile
                  • mama_nurek Re: czerwcóweczki 26.04.04, 21:18
                    hej!
                    do mnie szkoła rodzenia przychodzi do domu (mieszkam w WArszawie) jeśli chcesz
                    mogę dać ci namiar na położną która prowadzi tzw. domową szkołę rodzenia.
                    Oboje z moim partnerem prowadzimy firmę i ciężko było nam się zdecydować na
                    szkołę rodzenia gdzie terminy były z góry ustalone.
                    Pani położna jest bardzo dobra, wszystko dokładnie tłumaczy, zadaje zadania
                    domowe smile i zabiera na obchód po szpitalu (na SOlcu) gdzie mówi pokolei co
                    gdzie i jak trzeba załatwić i odbębnić jak już przyjdzie czas porodu.
                    Ma duże doświadczenie, dostałam do niej namiar od moich znajomych.
                    Uczestniczyła przy ich porodzie.

                    Jeśli Cię to zainteresuje napisz na priva : k.kisiel@wp.pl

                    Pozdrawiam
                    Kasia (30tyg)
                    • tyldak Re: czerwcóweczki 26.04.04, 22:41
                      Dzieki! Chetnie bym skorzystala, ale... jestem z Krakowa wiec chyba bylby
                      problem.
                      Ale dzieki!!!
                      A z tej intrenetowej szkoly na pewno skorzystam i jeszcze pomecze swoja polowke.
                      Pozdrawiamy!
                      P.S. Cos czesto mi dzis sie robil brzuszek twrdy i zaczyna mnie to martwic...
                      Ale czasem jest tak, ze tylko po prawej stronie nagle robi sie taka bardzo
                      twarda gorka. I wydaje mi sie ze to pupcie wypina. Ale juz sama nie wiem...
                • mara_28 Re: czerwcóweczki 26.04.04, 15:51
                  >
                  > Czy myślicie o kupowaniu elektrycznej niani lub urządzenia monitorującego
                  > bezdech. Widziałam takie do monitorowania bezdechu w praktyce i ono cały czas
                  > pika w rytm oddechu dziecka, a jak jest zaduża przetwa to piszczy, piszczy
                  też
                  > jeżeli wyjmiesz dziecko z łóżeczka z poza zasięgu i zapomnisz wyłączyć,
                  pozaty
                  > jest bardzo męczące, czy myślicie że to jest dobry pomysł, my się
                  > wychowaywaliśmy bez tych urządzeń i co było źle?
                  >
                  hej martusiu, ja raczej się nie zaopatrzę w to urządzenie. Kierowana
                  doświadczeniem koleżanek, które niedawno mamusiami zostały, w sytuacji gdy
                  dziecko będzie spało w tym samym pokoiku, wydaje mi się że to aż tak potrzebne
                  nie jest. Kolejny pomysł, który może i jest nowinką, i być może nie taką złą-
                  ale ja się na nią nie decyduję.Moje koleżanki, które mają dzidzie w innych
                  pokojach, nieczęsto na innym piętrze w domku-zaopatrzyły się w elektroniczne
                  nianie i właśnie takie monitory-ale w ich sytuacji to może i bym się
                  zdecydowała ale nie w swojej. Musisz wziąć wszelkie za i przeciw i kierowana
                  własmymi potrzebami podjąć taką deczyzję.Ja na razie jestem na nie-chyba że w
                  praktyce okaże się że jestem mocno przewrażliwioną mamusią i wówczas ją
                  zmienie...
                  pozdrawiam cię cieplutko marta
                  • la_lunia Re: czerwcóweczki 26.04.04, 16:01
                    hej dziewczyny
                    otoz u mnie porzadkow dis ciag dalszy - wlansie piore swoje dwie piamki - to do
                    porodu
                    i dwa kocyki dla bobasa - jeden polarowy, drugi akrylowy
                    nawet nie wiecie ile ten akrylowy potrafi w siebie wody wciagnac. nie mam sily
                    tego uniesc smile
                    co do lozeczka to ja nie mam jeszcze w domu ale w tym tygodniu juz przywoze od
                    siostry lacznie z materacem
                    no i ... bedac w sklepie kupilam poszewki na posciel. moja mam rowniez. i co
                    sie okazalo? ze ta moja jest a duza buuuuuu (wklad do poscieli tez mama kupila
                    wiec od rauz przymierzylysmy zeby sprawdzic ktora posciel-poszewka jest ta
                    wlasciwa)
                    no i teraz ceka mnie przeszywanie na maszynie

                    diewcyzny - cy ju macie poprane, poprasowane ubranka?
                    a jak nie to kiedy sie chcecie za to wziac?
                    • aka_78 Re: czerwcóweczki 26.04.04, 17:40
                      ja za ubranka biore sie po powrocie z "urlopu" tzn po 10 maja
                      Lozeczko mam zamowione 60x120, chociaz w szkole rodzenia mowili, zeby nie bylo
                      wezsze niz 70 cm, ale takie nie zmiesciloby mi sie do sypialni, a tu wlasnie
                      zamierzam dzidzie trzymac. W osobnym pokoju bedzie jednak prezewijak, wiec
                      licze na to, ze moje dziecko bedzie rownie wyrozumiale i wspolpracujace jak
                      Twoj Kajtus, Bourgeonku wink)
                      Na spotkanku bylo bardzo fajnie - zaluje, ze nie mialam ukrytej kamery, bo
                      rekacje mijajacych nas ludzi byly niekiedy calkiem zabawne smile
                      Wlasnie dzis sie dowiedzialam, ze moja kolezanka ze studiow ma termin na 30/05
                      i caly czas pracuje! Mi wystarczy, ze posiedze pare godzin przed komputerem w
                      domu i juz mam dosc siedzacej pozycji...
                      Odebralam dzis wyniki glukozy i nareszcie sie okazalo, ze cukrzyca ciazowa mnie
                      nie dotyczy - 3 razy pilam to swinstwo, bo wyniki przekraczaly nieco norme,
                      jednak tym razem idealnie: 69/123/92, wiec jestem zadowolona mama wink
                      A tak swoja droga, to czym - oprocz duzego dziecka - grozi cukrzyca ciazowa,
                      wiecie?
                      pozdrawim
                      agata
                      • kata74 Re: czerwcóweczki 26.04.04, 20:40
                        ja też mialam dostać łóżeczko z odzysku ale o wymiarach 70x120, nie
                        skorzystaliśmy ponieważ nie ma takich materacyków, a przycinać, zminiejszać,
                        szyć prześcieradeł...to nie na moje nerwy. Paniw sklepie poinformowała że
                        standardowe wymiary to od ok 8 lat 60X120 i 70X140 i innych nie produkują.

                        cukrzyca ciążowa może wskazywać na zatrucie ciążowe a to jest oczywiście bardzo
                        niebezpieczne,

                        Pozdrawiam
                        Kasia
                        • kasik81 Re: czerwcóweczki 26.04.04, 22:20
                          To miło że spotkanko się Wam udało.
                          Nasze łóżeczko, które mamy zamówione też ma wymiary 120/60, i chyba większość
                          takie ma.
                          Co do rozmiarów gotowej pościeli do łóżeczek, moja siostra kupiła kołdrę i
                          poduszkę i ta kołdra wydaje mi się strasznie duża, jak połowa normalnej, jak to
                          zmieścić w łóżeczku? Mi na szczęście mama uszyła zarówno pościel jak i poszewki
                          na nią i ta moja ma już wymiary bardziej wg. mnie przystępne.
                          Dokonaliśmy dzisiaj kolejnego zakupu, mianowice wanienki, karuzelki na łóżeczko
                          i innych akcesoriów typu nożyczki, szczotka itp. Ale takie zakupy cieszą,
                          gorzej gdy przychodzi do płacenia, ale co tam. Pierwsza dzidzia ma mieć
                          wszystko co najlepsze. Wanienke kupiliśmy taką najmniejszą, nie wiem czy dobrze.
                          Co do opisanych wyżej przez jedną z koleżanek wacików nasączonych spirytusem,
                          to wg. mnie ok, tylko zależy jak się ceny kształtują. Chociaż w sumie tego się
                          krótko używa, bo około 2 tygodni aż kikut odpadnie, więc cena nie jest tak
                          ważna. Muszę popytać o to w aptece.
                          Pranko planuję za jakieś 2-3 tygodnie.
                          Puki co pozdrawiam i życzę dobrej nocy.
                          Kasia i Alicja (32 tydzień)
                • bourgeonek Re: czerwcóweczki 27.04.04, 12:03
                  Marta napisala o gazikach nasaczonych spirytusem. Wychodzi drozej niz spirytus,
                  ktory jak zostanie mozna inaczej wykorzystac (z Kajtkowego zrobilam nalewke
                  wisniowa wink).
                  Kolezanki, ktore uzywaly nie byly zachwycone.
                  Co do sprzetow mamy elektroniczna nianie i bardzo sobie chwalimy. W nocy, kiedy
                  Kajtek spi u siebie, mozmy reagowac natychmiast po jego przebudzeniu, tak, zeby
                  nie dopuscic do jego calkowitego rozbudzenia. Poprostu latwiej i szybciej sie
                  budzimy.
                  Jesli chodzi o monitor do bezdechu, to nie uzywalam. Mysle, ze o tym powinno
                  sie pomyslec, wtedy kiedy dziecko po urodzeniu moze miec jakies problemy, czego
                  nikomu nie zycze!
                  Pewnie wieszosc dzieci bedzie na poczatku spala z Wami w pokoju, wiec mysle, ze
                  z tym zakupem mozna sie na razie wstrzymac.

                  Pozdrawiam,

                  Bourgeonek
                  • aka_78 Re: czerwcóweczki 28.04.04, 10:28
                    bourgeonek napisała:
                    (...)
                    > Pewnie wieszosc dzieci bedzie na poczatku spala z Wami w pokoju, wiec
                    > mysle, ze
                    > z tym zakupem mozna sie na razie wstrzymac.

                    to samo chyba sie tyczy elektrycznej niani? dopoki mamy pocieche przy lozku,
                    nie widze potrzeby trzymania niani - no chyba ze przy uchu? wink
    • mara_28 i dostałam dyplom ukończenia szkoły rodzenia... 26.04.04, 22:10
      ...którą wspominam naprawde sympatycznie-super podejście położnych,prześmieszne
      towarzystwo przyszłych mamus i tatusiów...Najsympatyczniej wspomionam poród
      próbny,gdzie za modelkę mamę rodzącą - był jeden z tatusiów.Pociesznie było
      oglądać jakie pozycje musiał przyjmować na łożku, czy na piłkach sako i innych
      pomocnych przyrządach.A rozmiarów był niejakich-około dwóch metrów facet i
      dobrze zbudowany-o mało co łożko sie pod niem nie zerwało...
      Na koniec dostałyśmy w nagrodę koszulę do porodu-taką jednorazową. Nie musimy
      zabierać do szpitala żadnych ubranek-gwarantują je,podpaski bella dostajemy też
      od szpitała chyba ze trzy opakowania.no i dostajemy małe prezenciki na koniec-
      takie od róźnych firm próbki materiałów czy cos w stylu - termometr do kąpieli

      Ja już ubranka mam poprane i wyprasowane-zrobiła to dla mnie moja mamusia, a
      przyszła babcia-ja mam w domciu remont-więc aby sie nie kurzyły,babcia się
      zgłosiła do pomocy.Ja zresztą bym na plecki nie wytrzymała przy prasowaniu-tak
      mnie bolą-jak dłużej stoję lub siedzę przed kompem.Z tego względu musiałam
      zrezygnować z pracy-podziwiam dziewczyny, które mają siłę i możliwości pracować
      do końca. Ja pomimo chęci, nie dałabym rady 8h przed komputerem.
      Dziś zaklupiłam stelaż pod wanienkę i sie zastanawiam czy zrobiłam dobrze-bo
      okazał się taki duży...Ale trudno stało sie.

      A jak tam było na spotkanku warszawoianek-dużo was przyszło? Pochwalcie sie
      troszkę.
      pozdrawiam
      • kasinekg spotkanie 26.04.04, 23:59
        Spotkanie bardzo miłe, dużo ludzi się za nami oglądało, ale cóż widok czterech
        kobiet z dużymi brzuchami nie należy chyba do codziennych.
        Pozdrawiam i czekam na następne (może w trochę większym gronie, gdzieś na
        słoneczku w parku)
        Kasia
        • aka_78 Re: spotkanie 27.04.04, 12:07
          tak! na sloncu! jest za! wink
          daje linka do strony, na ktorej mozna sprawdzic czy to chlopiec czy dziewczynka
          siedzi w naszym brzuchu - dostalam namiar od kolezanki, u ktorej na USG byla
          dziewczynka, sprawdzila na tej stronie i wyszlo ,ze chlopiec i na ostatnim USG
          (w 36 tyg.) lekarz stwierdzil, ze to co widzi na ekranie, to 100% mezczyzna!
          jolmys.webpark.pl/
          milej zabawy wink napiszcie z ciekawosci co Wam wyszlo!
          Jesli chodzi o wspomniane wyzej kupowanie dla pierwszej dzidzi wszystkiego co
          najlepsze, to miedzy innymi o tym mowilam dziewczynom na spotkaniu - ze ja
          jestem tym drugim dzieckiem i wszystko mialam po siostrze, nikt mi nie robil
          zdjec, nikt nie bawil sie w wyparzanie butelek ani prasowanie pieluch... Ale
          jakos nie mam zalu do rodzicow, bo mimo to "wyroslam na ludzi" wink))
          pozdrawiam
          agata
          • bourgeonek Re: spotkanie 27.04.04, 12:20
            Hej,

            Spotkanko b. mile, szkoda tylko, ze nie bylo nas wiecej (wyobrazacie sobie te
            spojrzenia ludzi?)
            Mysle, ze tuz po dlugim weekendzie trzeba bedzie zrobic maly replay, ale
            rzeczywiscie gdzies w parku - raz, ze bedzie slonce, a dwa moze uda nam sie
            spacyfikowac nasze (mojego Kajtka i Marysie Goclawy)pociechy wink
            Agatko dzieki za zachwyty nam moim pierworodnym - prawda, ze uroczy ?smile

            Bylam wczoraj u gina. Ziemek, tak jak przypuszczalam obrocil sie glowka do dolu
            (nawet wiem kiedy to bylo!). Moj mezczyzna wazy 1762gr, co odpowiada 32
            tygodniowi, a ja jestem w 30. Tak wiec pan dr kazal mi przyjcs nie za miesiac,
            jak do tej pory, a za 3 tygodnie. Powiedzial, ze Ziemek szybko rosnie i nie
            wiadomo, czy nie bedzie pchal sie na swiat szybciej! Jesli mailoby to byc 2
            tyg. przed terminem to nie mialabym nic przeciwko!!!
            Poza tym super wyniki, ba nawet hemoglobina w normie - a zawsze bylo ciut
            ponizej!./ Za to cisnienie lekko podwyzszone - Boze tylko nie to , tylko nie
            patologia, brrrr.

            Zostaly mi tylko dtrobiazgi do dokupienie, no i wkladka dla niemowlaka do
            Chicco spacerowki, ktora mam po Kajtku.

            Co do dziedziczenia - to fakt, ze Ziemek wiekszosc rzeczy bedzie mial po
            bracie, ale takie jest zycie...

            Caluski,

            Bourgeonek
            • aka_78 Re: spotkanie 27.04.04, 16:52
              bourgeonek napisała:
              (...)
              > Agatko dzieki za zachwyty nam moim pierworodnym - prawda, ze uroczy ?smile

              takie wlasnie powinny dzieci - zdrowe, nie placzace i wyrozuiale dla Rodzicow wink
              najbardziej mi sie podobala opisana gdzies tu opowiesc o tym, ze nie wymagal
              przewijania w nocy - tez na to licze u mojej cory jako ze przewijak bedzie w
              innym pokoju...
          • la_lunia Re: spotkanie 27.04.04, 18:44
            mi wychodzi, ze powinien byc chlopak
            a juz 3 razy na usg slyszalam ze dziewczynka
            chyba jestem regula od wyjatku smile

            p.s. wlasnie dzis akupilam "resztki" z mojej wyprawki tj. podpaski bella, krem
            na kazda pogode, majtki jednorazowe (to dla mnie oczywiscie), rumianek, masc
            bepanthen
            troche "drobnostek" mi jeszcze zostalo ale powoli i bedzie wszystko smile
            aaaa! i upralam i poprasowalam wszystko dla bobasa (posciel, rozek, kocyki
            itd). ubranka zostawiam sobie na sobote. duzo ich nie mam bo wiekszosc lezy u
            mojej mamy i ona zobowiazala sie je poprac i poprasowac. ja obiecalam, ze
            dostarcze proszek smile
            pozdejmowalam tez w calym domku firanki i powiedzialam do meza ze powiesze jak
            sie pomaluje w domku - ale keidy to bedzie to nie wiem. pewnie za jakies dwa
            tygodnie (buuuu. a dwa tygodnie mamy zaproszenie na komunie swieta. wiec chyba
            nici z malowania, a w tygodniu to raczej nie ma jak) sad
            podrawiam
          • kasinekg Re: spotkanie 27.04.04, 18:47
            Agatko,
            potwierdziła się córka, mam nadzieję, bo kto będzie nosił tę cudną spódniczkę,
            którą wczoraj kupiłam po naszym spotkaniu. Jest trochę na wyrost, ale nie
            mogłam się oprzeć, nawet mój psychiczny opór przed kompletowaniem ciuszków i
            innych akcesoriów gdzieś się ulotnił, więc może zacznę wreszcie zakupy na dobre.
            Pozdrawiam,
            Kasia
            • aka_78 Re: spotkanie 28.04.04, 09:59
              a ja nie wiem jak mam czytac te tabele, bo termin porodu to termin moich
              urodzin i w zaleznosci od tego czy uznam, ze mam 25 czy 26 lat wychodzi
              albo "C" albo "S" - moze jak urodze przed terminem to corka, a po to
              chlopak? wink))
              la_luniu, mojej znajomej tez mowili, ze dziewczynka, a wyskoczyl chlopak -
              podobno po 20 tyg. mikrojaderka bardzo przypominaja wargi sromowe, dlatego
              lekarze sie myla (albo tak tlumacza)
              Ja w kazdym razie tez nastawilam sie na corcie i tak ma byc! )
              • bourgeonek Re: spotkanie 29.04.04, 15:21
                ja co prawda nie sprawdzalam w tym tescie plci, bo u mnie nie mam watpliwosci.
                A co do mikrojaderek, to tez nie jest to przypadek moich facetow - wszyscy sa
                bogato obdarzeni wink
    • werata czerwcóweczki, a jak u Was z hemoglobiną? 27.04.04, 12:59
      Jaki macie poziom HGB? Ja mam 11,4g/dl i biorę 2 x sorbifer (którego nota bene
      nie cierrrrpię).
      Biorę też 3 x dziennie aspargin i 1 x materne lub elevit.

      Muszę sie przymuszać do tych leków, bo zawsze miałam opór przed takimi
      specyfikami.

      Co bierzecie i jak wyniki morfologii?


      • martekj Re: czerwcóweczki, a jak u Was z hemoglobiną? 27.04.04, 13:55
        hej aj tez mam niski poziom hemoglobiny, jak jest w tym miesiacu bede wiedziec
        w przyszlym tygodniu, bo w tedy ide na wyniki. Mialam kilka razy zmieniane
        zelazo i teraz biore hemfer 2xdzienne, ktory mi najbardziej pomaga. Ponadto
        lykam jeszcze aspargin 3xdzienne, materne 1x dzienne. I wszystko mi podchodzi
        do gory zawsze jak mam to wziac, ja tez cale zycie nie nawidzilam lykac
        tabletek, ale przynajmniej inni maja ubaw patrzac jak sie wykrzywiamwink) Trudno
        dla mojego Malenstwa zrobie wszystkosmile)))
        A odnosnie tej stronki na ktorej mozna sprawdzic chlopak czy dziwczynka wyszlo
        mi ze dziewczynka, a wczesniej w serwisie noworodek zrobilam taki test o
        zabobonach i tez wyszlo, ze dziewczynka. No zobaczymy.
        Pozdrawiam cieplutko
        • aka_78 Re: czerwcóweczki, a jak u Was z hemoglobiną? 27.04.04, 16:31
          ja mam ostatnie dane z 31 tc - 13,1
          za dwa tyg. bede miala swiezsze wink
          lykam tylko prenatal raz dziennie
          • la_lunia Re: czerwcóweczki, a jak u Was z hemoglobiną? 27.04.04, 18:39
            u mnie 31tc 12,3
            natomiast krwinki czerwone sa ciut ponizej normy bo 3,88 (norma 4-5)
            • aka_78 Re: czerwcóweczki, a jak u Was z hemoglobiną? 28.04.04, 10:00
              za malo wina czerwonego wink
              • bourgeonek Re: czerwcóweczki, a jak u Was z hemoglobiną? 29.04.04, 15:30
                O, w kwestii czerwonego wina, to na pewno nie dostarczam go za malo mojemu
                organizmowi - pije kieliszeczek raz na kilka dni, jak mnie najdzie ochota.
                O od zeszlego tygodnia zdarza mi sie tez mala szklaneczka panache, czyli pol na
                pol sprite z piwkiem. Jak mawiala moja przyjaciolka popijajac piwko w ciazy -
                bedzie roslo jak na drozdzach wink
      • bourgeonek Re: czerwcóweczki, a jak u Was z hemoglobiną? 29.04.04, 15:25
        U mnie hemoglobina 12,2! Biore 2x dziennie sorbifer i zadzialalo (do tej pory
        mialam caly czas ponizej normy). Bardzo sie z tego ciesze, bo w pierwszej ciazy
        do konca nie udalo sie podniesc poziomu hemoglobiny i po porodzie przez 2
        tygodnie dostawalam zastrzyki na krzepliwosc (nie sa bolesne, ale dosc
        upierdliwe, bo musi przychodzic pielegnierka srodowiskowa, co na mojej wsi bylo
        nieleda problemem). No i moj Kajtek mial anemie, sadze, ze wlasnie z powodu
        mojej niedokrwistosci ciazowej, bo jadl zawsze b. ladnie. No ale po kropelkach
        zelaza u niego tez wszystko wrocilo do normy.

        Pozdrawiam,

        Bourgeonek
    • aka_78 Re: jak nas traktuja? 28.04.04, 10:25
      tak sie wlasnie zastanawiam, czy czujecie sie jakos specjalnie traktowane przez
      ludzi (obcych, nie rodzine i znajomych wink) ?
      Tzn. czy ustepuja Wam miejsce, przepuszczaja w kolejkach?
      Ja zauwazylam taka prawidlowosc, ze jesli juz ktos zdecyduje sie ustapic mi
      miejsce, to w 90%-ach jest to mloda dziewczyna (tlumacze to sobie tym, ze
      pewnie wie, o co chodzi, bo sama jest matka), a pozostale 10% to tez kobiety,
      tylko starsze (ok. 45-50 lat).
      Natomiast mezczyzni, zwlaszcza mlodzi i w garniturach, (ktorzy powinni miec
      zony w stanie blogoslawionym - tak to sobie tlumacze wink)) na moj widok
      zatapiaja sie w lekturze i nic nie jest w stanie oderwac ich od gazety czy
      ksiazki tongue_out
      Jesli zas chodzi o kolejki w roznego rodzaju instytucjach, to wczoraj mile
      zaskoczyl mnie jakis pan, ktory w PZW wpuscil mnie przed siebie (zaoszczedzajac
      okolo 40 minut stania) ku wyraznemu niezadowoleniu pozostalych kolejkowiczow
      (przewracanie oczami, cmokanie itp...)
      Troche mnie to szczerze mowiac wkurza, bo osobiscie czuje sie wyjatkowo! wink
      • ksas Re: jak nas traktuja? 28.04.04, 12:39
        hej, witam Was serdecznie- dawno mnie tutaj nie bylo bo najpierw zawirusowalam
        komputer na maxa a potem Pola miala ochote wyjsc na swiat przedwczesnie wiec
        lezalam przykuta do lozka a moj maz to mojego laptopa nawet do pracy
        zabieral,zebym nie sleczala przed kompem!
        ale wrocilam i widze,ze watek czerwcowy sie troche ozywil! ja juz naprawde
        odliczam dni, mam dosyc tego ciezaru a moj kregoslup to juz nigdy chyba nie
        wroci do normy!

        poza tym jestesmy juz prawie gotowi, lekarz umowiony, szpital wybrany , zakupy
        zrobione - porodu samego w sobie sie nie boje , bo mam zaplanowana cesarke, ale
        tego co bedzie potem... taki strach pomieszany z oczekiwanie powoduje
        przyspieszone bicie serca!

        mam takie pytanie: zrobilo mi sie cos dziwnego na piersiach a konkretnie na
        brodawkach! wyglada to jak takie male narosla, jakby grudki a poza tym w 35
        tygodniu ani grama siary czy innej cieczy wyplywajacej z piersi??? nie wiem czy
        to normalne?? mialyscie cos podobnego?

        pozdrawiam serdecznie i teraz jak juz jestem na chodzie postaram sie zapracowac
        na plus za aktywnosc - pozdrawiam Was serdewcznie i do nastepnego razu...
        k.
        • aka_78 Re: jak nas traktuja? 28.04.04, 14:45
          Mi tez nic leci z piersi, ale mnie to cieszy zamiast martwic! wink
          Zmian na brodawkach nie zauwazylam, wiec nic Ci nie poradze...

          a jak to jest przy cesarce - kiedy wyznaczja Ci konkretny termin z godzina?
          chyba jakos wczeniej, bo nie moga ryzykowac, ze akcja porodowa sie zacznie?
          • bourgeonek Re: jak nas traktuja? 29.04.04, 15:33
            Mnie tez nic kompletnie nie leci i nie lecialo przy pierwszym. Za to jak tylko
            przystawilam Kajtka po porodzie, to natychmiast zaczela leciec siara.
            Jesli mozna wiedziec - dlaczego masz planowa cesarke?
      • ksas Re: jak nas traktuja? 28.04.04, 12:48
        a odpowiadajac na pytanie aki_78; to u mnie z traktowaniem poza domem tez nie
        za dobrze! stalam wczoraj w kolejkach w urzedzie i nikt nawet nie spojrzal w
        moja strone - a mi bylo slabo i chetnie bym wykorzystala moj stan, zeby ominac
        kolejke...
        zauwazylyscie,ze najbardziej sie spieszy emerytom? ta presja czasu na
        emeryturze jest dla mnie bardzo zabawna...
        pozdrawiam
        • kasik81 Re: jak nas traktuja? 28.04.04, 13:07
          U mnie potwierdzona Córcia smilezobaczymy, zobaczymy
          Co do specjalnego traktowania, to jakoś mam szczęście i w środkach komunikacji
          miejskiej (którymi na szczęście żadko jeżdzę) już mi kilkakrotnie ustąpiono
          miejsca. Za to w kolejkach, niestety nie.
          Ja w przyszłym tygodniu będę robiła badania, to się podzielę wynikami.
          Pranie i prasowanie wszystkich ciuszkó, kocyków i całej reszty planuję za
          jakieś 2 tygodnie. Mam nadzieję że uporam się z tym za jednym razem, bo mamy
          spooooro ciuszków, z czego my kupiliśmy może 3 rzeczy, a resztę to przyszła
          babcia i prababcia.
          Pozdrawiam. Kasia i Ala (32tc)
          • kata74 test 28.04.04, 15:52
            u nas wyszedł synek, wg usg - jeden raz potwierdzona córka....hmmmm, a ja mimo
            zapewnień że się nie nastawie trochę się jednak nastawiłam
            upewnimy się za jakieś 4 tygodnie

            hemoglobine mam 12,8 i nic nie łykam
            Pozdrawiamy Kasia
            ps. znacie wierszyk stoi i sapie, sapie i bucha.... powoli jak żółw
            ociężale...zapewniam to nie o lokomotywie!!!!!
            • aka_78 Re: szczyt UE 28.04.04, 18:51
              Warszawa zwariowala - wlasnie wrocilam z centrum (gdzie jak ostatnia pipa
              pojechalam na zajecia do szkoly rodzenia, ktore oczywiscie byly odwolane, bo
              szkola znajduje sie niemalze w samej strefie zero...) i zalowalam, ze nie mam
              ze soba aparatu fotograficznego, zeby uwiecznic te pozabijane dechami wystawy
              sklepowe wink
              pustki jak na te godzine niewyobrazalne- jak juz sie widzi czlowieka, to jest
              to policjant wink))
              i ponoc 28 mln zlotych poszlo na organizacje tego wszystkiego
              swiat absurdu, bez dwoch zdan...
              • kasik81 Re: szczyt UE 28.04.04, 19:07
                Pomimo, że nie jestem z Warszawy a z Katowic, obserwowałam to całe zamieszanie
                w telewizji. Według mnie spora przesada. Pełna mobilizacja ażeby się pokazać, a
                koszty tego przeogromne jak na nasz kraj. W sumie lepiej dmuchać na zimne, ale
                według mnie jest to mocno przesadzone i okaże się niepotrzebne.

                Teraz z innej beczki. Byłm dziś na ostatnim wykładzie w szkole rodzenia,
                uczyliśmy się kąpać lalki smile) Na lalce, która się nie ruszała i nie płakała
                szło mi świetnie smile Jak będzie na prawdziwym, krzyczącym i wiercącym się
                bobasie zobaczymy.
                Czym Wam radzono przemywać kikut pępowiny? nam dzisiaj położna bardziej niż
                spirytus polecała fiolet na spirytusie, ale fiolet (ble) wystarczy chwila
                nieuwagi i wszystko będzie upaćkane.

                Na razie to tyle. Pozdrawiam. Kasia z Alą.
                • aka_78 Re: pępek 28.04.04, 19:19
                  nam polecala przemywac spirytusem 70% (kupic normalny w monopolowym i wymieszac
                  z woda w proporcjach 2:1), chyba ze sie cos slimaczy, to wtedy gencjana na
                  spirytusie, a jak podejrzanie sie slimaczy i nie daj Boze smierdzi - lekarz.
                  No i najwazniejsze, zeby nie zanurzac w wodzie podczas kapieli. Ale zeby nie
                  panikowac, jak sie zachlapie, co praktycznie jest nieuniknione wink
                  A, i jak juz kikut odpadnie, to jeszcze ze dwa-trzy dni przemywac sam pepek tym
                  roztworem.
                  • bursz czerwiec 2004 28.04.04, 20:13
                    Hej Dziewczyny
                    mam taki piękny zachód za oknem i te kwitnące drzewka, a jak pachną,
                    szczególnie czereśnie. Wiosna na wsi jest piękna (i zima też, i lato..tylko
                    trochę zimniej niż w blokach). Dziś w lesie widziałam dziecioła, piękny i lisa,
                    tak blisko, to rzadki widok.

                    Teraz z innej bajki.
                    Miałałyśmy spotkanko łodzianek i było nas 7, z czego jedna mama, a 4 czerwcówki
                    i to z terminami na ok. 20. To jesteśmy lepsze niż stolica.

                    Byłam u lekarza, hemoglobina - 12,20 powiedział, że ok, lepiej niz ostatnio,
                    żelazo 74 (norma 50-170, nie wiem jak w ciąży). A u Was jakie żelazo???
                    Biorę tak profilaktycznie 2-3 x tydz. tardyferon Fol, ale mówi, że wystarczy 1
                    x dziennie materna (a ja miałam anemię pzred ciążą???)
                    Dostałam też Diprophyllinum (200mag) i z tego co mówiły łodzianki też to biorą,
                    to na lepszą pracę płuc. Martekej pisała, że jej się ciężko oddycha, ja też
                    miałam takie duszne noce i mam wrażenie, że jest lepiej.

                    Jeśli chodzi o pępek to nam położna polecała spirytus rozcieńczony do 75% lub
                    te gaziki nasączone leko, ale nie mówiła co lepsze. I nie panikować jak się
                    zamoczy i może troszkę krwawić, też normalne.

                    Marta, pytałaś o urządzenie monitujące oddech, nam pediatra w szkole odradzała,
                    że może "uśpić" naszą czujność. My może się zdecydujemy, może mąż zrobi sam,
                    jak się da. Jeszcze przemyślimy.

                    Pozdrawiam bardzo wiossenie, jola, (33 tydz, julcia lub piotruś), Łódź.

                    • mara_28 Re: czerwiec 2004 28.04.04, 21:36
                      Hej Wam,
                      Witam u końca tak pięknego dnia. Ja niestety chyba dzis przesadziłam z
                      wytężeniem sił-najpierw poszłam "w miasto" by zamówić firanki, potem
                      przytargałam ziemię dla mojej róży. Mam zamiar ją traktować tak jak :Mały
                      Książe".A tak na serio to wsadzając ją do ziemi - rozmawiałam z nią by sie
                      przyjęła-bo sadzę ją dla mojej córci-chce aby rosła razem z nią.Bo ja tak
                      kocham róże....i może moja córcia też je pokocha.Zakupiłam też kilka sadzonek
                      rabatowych, które posadziłam do donic,mam nadzieję ze chłodne noce ich nie
                      wymrożą.Jednak efektem tej mojej pracy było to, że musiałam zaaplikować sobie
                      nospę-bo dostałam twardnienia brzuszka-az mnie troszke ciągneło od tego kucania
                      i wstawania.Mam nauczkę. Ale nie mogłam sie oprzec tej pogodzie...

                      jesli chodzi o uprzejmość w kolejkach w supermarketach to też sie mogę
                      wypowiedzieć-że znieczulica ludzka nie zna granic a raczej obojetność-ludzie
                      nie strają sie dostrzec twego odmiennego stanu,choć stoję przy kasie z
                      uprzywilejowaniem dla kobiet w ciąży. Nie mam jakoś honoru sie prosić o
                      przepuszczenie, bo dobrze się czuję,ale w innym przypadku na pewno bym
                      zawalczyła. Tak było ostatnio w Urzędzie Skarbowym-podeszłam do okienka
                      przepraszając że jestem wciązy i mi się należy. Ludzie cmokali ale nie
                      podnieśli głosu.Natomiast przypadek z poczty-chciałam kupić tylko znaczek, a
                      widziałam że kobietka tak około 40 miała mnóstwo poleconych listów z firmy,
                      więc poprosiłam ją uprzejmie o możliwość przepuszczenia-ona natomiast na to-a
                      mysli pani że jak ja byłam w ciąży to ktoś mi ustępował?Bez komentarza....

                      Odnośnie pytanka ksas to nie znam odpowiedzi niestety również co do tych
                      brodawek. A co do siary-to jest to sprawa indywidualna-jednej leci a drugiej
                      nie i to nic złego. Taki urok danego organizmu.Więc nie ma powodów do zmartwień
                      w tym zakresie.

                      pozdrawiam wiosennie
                      marta z 33 tyg. wikusią
                  • bourgeonek Re: pępek 29.04.04, 15:40
                    Mozan tez kupic od razu 70% spirytaus - bywa w monopolowych - my kupilismy w
                    Geant.
                • bourgeonek Re: szczyt UE 29.04.04, 15:39
                  Generalnie rzecz biorac wiekszosc dzieci b. lubi kapiel i w kapieli sie
                  uspakaja. No a na poczatku nie bardzo bedzie sie wiercic.
                  A u mnie od pierwszej kapieli Kajtka po dzien dzisiejszy jest to zadanie taty.
                  Taka chwila dla ojca i syna, no i chwila wytchnienia dla mamy.
                  Co do pepka - mysle, ze spirytus jest OK i nie ma co przesadzac z gencjana.
            • bourgeonek Re: test 29.04.04, 15:35
              kata74 napisała:

              > Znam ten wierszyk na pamiec - od jakis 6 miesiecy ulubiony wierszyk na
              dobranoc Kajtka - i tak moza go sluchac po 3-4 razy. Zobaczycie nie jest lekko
              wink
              >
        • anust Re: jak nas traktuja? 02.05.04, 10:34
          Moje doświadczenia też nie są najlepsze jesli chodzi o traktowanie, jesli nie
          poproszę żeby mnie przepuszczono w kolejce to nikt nie widzi że mam brzuch pod
          nosem.Zazwyczaj stoję, ale raz mnie poniosło i zasygnalizowałam i mnie
          przepuszczonosmilepozdrawiam
    • mara_28 acha a na dobranoc przypowieść... 28.04.04, 21:53
      ....którą przeczytałam na którymś z wątków i Wam dedykuję.

      ANIELSKIE DZIECIĘ

      Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia
      zapytało Boga:
      - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro
      jestem takie małe i bezbronne?

      - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie
      czekał i zaopiekuje się tobą.
      - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i
      uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?

      - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego
      dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.

      - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam
      języka,
      którym posługują się ludzie?

      - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek
      słyszałeś, i z wielką cierpiwością i troską będzie uczył Cię mówić.

      - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?

      - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.

      - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?

      - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem

      - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.

      - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie
      wrócić,
      chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.

      W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i
      Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:

      - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego
      anioła.

      - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "Mamusiu".
      • evita33 czy łykacie nadal witaminy 28.04.04, 22:43
        bo mi się własnie kończy duże opakowanie PRENATALU i nie wiem czy dalej
        dokupić. Poza tym biurę żelazo (Sorbifer)
        • mathilde_81 Re: Jak nas traktuja 29.04.04, 09:51
          Rzeczywiście jest kiepsciutko jezeli chodzi o traktowanie kobiet w ciazy; ja
          codziennie jezdze tramwajami, alke mlodzi mezczyzni jeszcze nigdy!!! do szalu
          doprowadzaja mnie sytuacje, kiedy mlodzi faceci siedza na tylkach pograzeni w
          lekturze niesamowicie ciekawej gazety i udaja, ze wcale patrzac w moim kieruku
          mnie nie widza, a miejsca chce mi ustapic starsza pani, ktora sama ledwo sie
          trzyma na nogach!!! jestem ciekawa jak beda trktowali swoje zony kiedy beda w
          ciazy!!!!
          • mathilde_81 Re: Jak nas traktuja 29.04.04, 10:00
            No i cos sie spsulo sad i za szybko mi zapisalo tekst - chcialam jeszcze wam
            polecic Kebab obok kina Bajka (rog marszalkowskiej i swietokrzyskiej)ten blizej
            swietokrzyskiej - tam sa zawsze kilometrowe kolejki, bo chlopcy maja najlepszy
            kebab w calej Warszawie, ale ilekroc zachodze tam na szybki i "zdrowy"
            (hihihihi) obiadek, nie musze stac w kolejce i zawsze slysze w lamanej
            polszczyznie "u nas jak w elektrowni i telekomunikacji - kobiety w ciazy nie
            stoja w kolejce" - jak to pierwszy raz uslyszalam to usmialam sie do lez - ci
            sympatyczni Turcy chyba nigdy nie byli w warszawskich urzedach zeby cos
            zalatwic... wink
            • bourgeonek Re: Jak nas traktuja 29.04.04, 15:45
              mathilde_81 napisała:

              > ilekroc zachodze tam na szybki i "zdrowy"
              > (hihihihi) obiadek, nie musze stac w kolejce i zawsze slysze w lamanej
              > polszczyznie "u nas jak w elektrowni i telekomunikacji - kobiety w ciazy nie
              > stoja w kolejce" - jak to pierwszy raz uslyszalam to usmialam sie do lez - ci
              > sympatyczni Turcy chyba nigdy nie byli w warszawskich urzedach zeby cos
              > zalatwic... wink

              No bo wbrew obiegowej opinii Arabowie i Turcy traktuja swoje kobietu bardzo
              szarmancko - moze czasem z tej milosci chcieliby je zamknac w zlotej klatce,
              ale to juz inna bajka...
        • bursz Re: czy łykacie nadal witaminy 29.04.04, 10:16
          Evito,
          mój lekarz z całą konsekwencją od początku poleca nam Maternę i teraz trzeba
          brać witaminki, bo jak to mówi "dzieciak ciągnie". Podobno tam te witaminy są
          najbardziej zbilansowane.
          pozdrawiam,jola,33 tydz. Łódź
          • reni28 Re: czy łykacie nadal witaminy 04.05.04, 13:11
            Witam Ja jestem w 32 tc. i łykam nadal witaminki Prenatal. Na opakowaniu pisze, że są one również dla kobiet karmiacych, więc połykam je jeszcze trochę.
        • martekj Re: czy łykacie nadal witaminy 29.04.04, 11:04
          hej ja tez jem Materne i na ulotce jest napisane, ze jest to preparat dla
          kobiet planujacych zajsc w ciaze, ciezarnych oraz matek karmiacych, wiec raczej
          planuje troche ja jeszcze polykac. Pozdrawiam w to sloneczne acz chlodne
          przedpoludniewink)
          • bourgeonek Re: czy łykacie nadal witaminy 29.04.04, 15:49
            Lykam materne i bede przez czas jakis podczas intensywnego karmienie - wtedy
            nasze ssaki sieja spustoszenie w naszych organizmach. Dodatkowo polecam wapno
            przy karmieniu, ael o tym pewnie bedziemy juz gadac na rowiesnikach...
      • bursz Re: acha a na dobranoc przypowieść... 29.04.04, 10:20
        Piękna historyjka Marta, oby wszystkie dzieci tak miały.
        W szpitalu do którego chodzę, do szkoły rodzenia jest oddził preadopcyjny i te
        dzieci samiutkie, zawsze któreś płaczą i mnie często lecą łzy. Szkoda, że im
        brak takich aniołów i obyśmy my i nasi partenerzy takimi ANIOŁAMI się
        okazali...........
        pozdrawiam,jola
    • werata sterylizacja 29.04.04, 20:33
      Ale ruch się zrobił smile aż miło...
      Zazdroszczę Wam tych spotkań - też bym chciała poznać na żywo jakąś grubaskę.

      Mam do Was pytanie - jak się sterylizuje laktator ? Bo napisane jest na nim
      (Avent Isis), zeby przed 1-szym użyciem wysterylizować gotując 10 min.
      Hmm, ale to przecież plastik jest - ja mam to gotować w 100st.C??? Czy on się
      nie odkształci? Wolę Was zapytać, bo w końcu trochę kosztował...

      buziaczki
      werata z 35 tyg. Tomaszkiem
      • ksas dlugi weekend?? 30.04.04, 14:56
        hej, zbliza sie tzw dlugi, choc w tym roku nie za bardzo, weekend... macie
        jakies plany?? ja bardzo chcialam gdzies pojechac tzn poleciec,ale pan dr
        popukal sie w czolo i stwierdzil,ze nawet do samolotu teraz juz mnie nie
        wpuszcza... wiec postanowilam zostac w domu i sadzic kwiatki...

        a co do pytania weraty o sterylizacje to nie mam pojecia a co gorsza nie mam
        jeszcze laktatora- a juz myslalam,ze wszystko mam! czy laktator jest
        konieczny???? doradzcie nieswiadomej....????
        pozdrawiam serdecznie i do nastepnego razu...
        • aka_78 Re: dlugi weekend?? 30.04.04, 15:48
          ja jade jutro na Mazury!!!
          nie bedzie mnie caaaaly tydzien, dlatego od razu usprawiedliwiam brak
          aktywnosci przez najblizsze 9 dni wink
          Mam nadzieje, ze nie bede musiala odwiedzac miejscowych szpitali, choc na
          wszelki wypadek podstemplowalam legitymacje ubezpieczeniowa wink
          A propos;
          pytalam w robocie o czestotliwosc stempli i personalna powiedziala, ze dla
          wlasnego bezpieczenstwa powinno sie miec co miesiac, bo niektore szpitale robia
          problemy jak jest rzadziej (rozmawialysmy o tym na spotkaniu)

          PS.Co do samolotu to prawda - od 36 tyg. moga nie wpuscic na poklad (pewnie
          dlatego, zeby bron Boze nie dawac darmowego blietu nowo narodzonej/-mu hihi)

          • bourgeonek Re: dlugi weekend?? 03.05.04, 18:10
            Co do laktatora, to pisalam juz na ten temet nie raz.
            Mnie przy pierwszej ciazy udalo sie obejsc bez laktatora - raz musialam
            sciagnac pokarm, jak wychodzilam wieczoram, ale Kajtek mial wtedy 9 miesiecy,
            no i pozyczylam od kolezanki.
            Jesli bedziesz prawidlowo przystawiac do piersi, a dziecko bedzie ladnie ssalo,
            to moim zdaniem nie jest to rzezcz niezbedna w pierwszym etapie macierzynstwa.
            poza tym zawsze mozna wypozyczyc ze szpitala (czy zawsze to jednak nie jestem
            pewna, ale na pewno z poradni laktacyjnej przy szpitalu SW. Zofii w W-wie tak).
            Co innego jesli bedziesz karmic [piersia po powrocie do pracy - wtedy trzeba
            bedzie sciagac pokarm.

            Pozdrawiam,

            Bourgeonek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja