CZERWCÓWECZKI 2004

    • werata przekręcił się 30.04.04, 10:58
      Na razie z lekką tylko radoscią śpieszę donieść, ze moje dziecko z poprzecznego
      połozenia przekręciło się na właściwe, główką w dół.
      Lekarka mówi, ze niekoniecznie tak zostanie, ja mam nadzieję, ze tak. Tym samym
      jest jakaś szansa na poród naturalny.
      Grzeczny chłopczyk kiss

      pozdrawiam



      • matizka Re: przekręcił się 30.04.04, 15:17
        Werata!

        To super, bo pamiętam jaka byłaś przejęta perspektywą cc.

        Pewnie, że każde cdziecko może się jeszcze przekręcić, ale to właśnie teraz
        jest czas na prawidłowe układanie się i jak widać Twój dzidziuś ma dobrą
        tendencję!

        Pozdrawiam,

        M.
        • aka_78 Re: przekręcił się 30.04.04, 15:51
          u mnie chyba wciaz lezy poprzecznie, bo po lewej stronie raz na jakis czas cos
          wystaje - pewnie sie mala przeciaga wink
          Dopiero od kliku dni wlasnie tamto miejsce sobie upodobala - ja musze przyznac,
          ze mi ono nie bardzo odpowiada ... wink
          A jak dziecko sie uklada glowa do dolu to juz wtedy staje sie mniej ruchliwe,
          czy dopiero jak sie wpasuje w kanal rodny? czy moze to jedno i to samo??
          • mathilde_81 Re: przekręcił się 30.04.04, 16:08
            A ja dzisiaj ide na kolejne usg - mam nadzieje ze moj mis nie okaze sie zbyt
            duzym chlopcem wink
            srednio cieszylaby mnie perspektywa urodzenia 4,5 kilowego "malenstwa", na
            szczescie jest prawidlowo ulozony, wiec moze juz tak pozostanie smile
            Jutro pochwale sie wynikamismile a tym z was ktore juz wyjezdzaja zycze cudownego
            wypoczynku i zadnych przygod :>
            • bursz Re: nie przekręciło się 30.04.04, 16:45
              Hej,
              a moje Słońce na szczęście się nie przekręciło. Spanikowana po wczorajszych i
              nocnych "rozruchach" w brzuchu i zdawało mi się, że czuję czkawką u góry,
              zadzwoniłam do lekarza, że chyba się przekręciło (bałam się czy się nie owinęło
              pępowiną), kazał przyjechać na USG. Jestem jednak wykończona podróżą do Łodzi
              (50km) i to autobusem, mąż w Zielonej Górze. WSZYSTKO NA SZCZĘŚCIE OK.

              Tak więc ja się nie piszę na wypad nad morze, bałabym się.

              Jeśli chodzi o podstęplowaną książeczkę to co 6 miesięcy, upewnię się
              u "swojej" personalnej.

              Jeśli chodzi o laktator to weracie nie pomogę, ale jak tak jest w instrukcji to
              tak musi być.
              A ja laktatora nie kupuję, jak będzie potrzeba to wyślę męża i kupi. Szkoda 150
              zł. Najczęściej położna mówiłą potrzebny jest na początku, a w szpitalu mają.

              WSZYSTKIM WAM ŻYCZĘ SŁONECZNEGO WEEKENDU
              Pozdrawiam, jola i rozrabiający brzusio, 33 tydz.
    • matizka Re: CZERWCÓWECZKI 2004 30.04.04, 17:30
      Aka!

      To ustawianie się główką w dół to chyba nie to samo co wstawianie się do kanału
      rodnego, bo moja Emilka od pierwszego USG była główką w dół.

      No i na pewno nie jest mało ruchliwa! Niby ma ciasno, podobno spora, a kręci
      się (nietylko kopie, ale i po prostu jakoś tak obraca b. dużo!)

      Myślę, że jak się ten brzuch obniża (na co czekam, bo strasznie trudno mi
      oddychać) to wtedy jest to wstawianie do kanału rodnego i mniejsza ruchliwość.

      No to ja idę na spacerek, bo piękna pogoda, a mnie w domciu duszno!
      Pa, Pa

      M.
      • werata Re: CZERWCÓWECZKI 2004 30.04.04, 18:58
        > To ustawianie się główką w dół to chyba nie to samo co wstawianie się do
        kanału

        To fakt. Mój mały rusza się bardzo, tak raczej jakby przeciaga, ale czuję, ze
        jest silny, to już nie jest to nieśmiałe kopnięcie sprzed tygodni....

        Lekarka kazała mi bacznie obserwować: min. 3 ruchy na godzinę, jak nie ma to
        mam dzwonić do niej. Chyba, ze w ciagu godziny jest baardzo akltywny, to wtedy
        w kolejnej może być mniej niż ruchy.

        Natomiast bardzo mnie zdziwiła tym, ze kolejną wizytę wyznaczyła mi za miesiąc!
        Wy też tak macie, czy teraz wizyty częściej?

        pozdrowienia na weekend!
        pa
        werata z 35tyg. Tomaszkiem

        • mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 01.05.04, 17:19
          werata napisała:

          >
          > Lekarka kazała mi bacznie obserwować: min. 3 ruchy na godzinę, jak nie ma to
          > mam dzwonić do niej. Chyba, ze w ciagu godziny jest baardzo akltywny, to
          wtedy
          > w kolejnej może być mniej niż ruchy.
          >
          > Natomiast bardzo mnie zdziwiła tym, ze kolejną wizytę wyznaczyła mi za
          miesiąc!
          > Wy też tak macie, czy teraz wizyty częściej?
          >

          Ja własnie wczoraj bylam na USG i maluch jak sie okazalo jest juz dosc nisko
          glowka, ale to nie znaczy ze wchodzi w kanal rodny; moj lekarz zbadal przeplywy
          i Dawidek nie jest owiniety pepowina - nie ma tez juz za duzych szans zeby to
          zrobil, bo musialby mocno fikac a juz na to jest za duzy smile balam sie tej
          pepowiny, bo chociaz to rzadki przypadek, ze dzidzius rodzi sie uduszony
          pepowina, za to co trzecie dziecko ma ja owinieta na szyjce, to jakos strach
          zawsze jest...
          W 35 tygodniu (dokładnie 34tyg + 3 dni) wazy 2300 i system wyliczyl, ze jezeli
          tendencja wzrostu sie utrzyma to bedzie mial wage urodzeniowa 3800... na
          szczescie bo mam spory brzuszek i balam sie ze bedzie okolo 4,5 kilo!!!!
          Wzrostu nie znam ale jego kosc udowa mierzy 6 i pol cm. Bedzie sredniej
          wielkosci maluchem, ale a to bardzo silnym - strasznie sie rozpiera i wbija mi
          swooje malenkie stopki pod zebra sad kopniecia w przepone tez sa swietna zabawa
          i nie wazne ze mamusia traci oddech...
          Przez cale badanie mial tak szeroko otwarte oczka i wodzil nimi za galka
          skanujaca - ciekawski od pierwszych chwil smile
          Wiecie, juz bym chciala urodzic, przytulic go, powiedziec jak bardzo go kocham,
          chociaz jest taka zupelna niespodzianka... myslalam ze sobie nie dam rady, ze
          bedzie ciezko finansowo, czasowo, nie bede sobie mogla pozwolic na wiele
          rzeczy... a teraz z kazdym dniem widze wszystko coraz bardziej rozowo - w pracy
          jest idealnie (na szczescie mam szefowa, ktora wie co to znaczy byc kobieta i
          jakie wiaza sie z tym obowiazki) i po powrocie zapowiada sie jeszcze lepiej, co
          prawda wracam bardzo szybko, bo juz od sierpnia, ale sama ustalam godziny
          pracy, nikt nie stoi nade mna z zegarkiem, wiec sytuacja bedzie idealna,
          zwlaszcze ze maluch zostanie z tatusiem i moja tesciowa - nie bede miala stresu
          ze zostawiam go z obca osoba smile
          A poza tym czuje sie duzo dojrzalsza niz bylam...
          Ech... i te kilogramy - to tez sprawia, ze marze o szybkim rozwiazaniu, juz
          nawet nie mysle o strachu i bolu... pomimo energii jaka mnie rozpiera, moze to
          narcystyczne, ale chcialabym moc znowu zalozyc spodnie biodrowki albo mini i
          szpilki!!!!
        • anust Re: CZERWCÓWECZKI 2004 02.05.04, 11:00
          Mój Dzidek (35 tc) stał sie mniej ruchliwy, mniej kopie a cześciej się
          przeciaga i rozpycha, mam wrazenie że główka jest na dole bo czuję twardość
          przy wstawaniu, w toalecie.Mój lekarz teraz częściej mnie chce widzieć ostatnie
          odstepy mdzy wizytami to 3 tyg, ide teraz 5.05 i raczej przed porodem ustali
          jeszcze jedną. Dodam, że ciąza przebiega bez zakłóceń i niech tak zostanie
          włącznie z porodem smile)))))))
        • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 03.05.04, 18:18
          Jesli chodzi o ruchy, to moj Ziemek bedzie na pewno napastnikiem Realu Madryt -
          prawie wcale nie przestaje mnie kopac. Tak mi sie smiesznie przemieszcza po
          calym brzuchu, normalnie Alien wink)
          Pod koniec dzieciatka ruszaja sie mniej, bo...sa za duze i maja za malo miejsca.

          Co do wizyt - to dziwne Werato, ze Twoja pani dr kazala Ci przyjsc dopiero za
          miesiac. Jesli jestes w 35 tyg, to wizyty powinny byc co 2 tygodnie (tak bylo w
          mojej pierwszej ciazy; a po 38 tyg. moj propwadzacy pozegnal sie ze mna czule i
          powiedzial, ze teraz to juz tylko szpital na porod, ewentualnie na KTG, jesli
          porod bedzie sie opoznial).
          Teraz za to na wizycie w 30 tygodniu, kazal mi przyjsc za 3 tygodnie, a nie za
          miesiac, bo Ziemek jest spory i trzeba go obserwowac, jak szybko przyrasta na
          wadze i dlugosci.

          Pozdrawiam,

          Bourgeonek
      • yessa Re: CZERWCÓWECZKI 2004 30.04.04, 19:05
        Moje maleństwo zachowuje się różnie - jednego dnia jest bardzo ruchliwe, innego
        bardziej spokojne. Tym niemniej najczęściej czuję jego kopniaczki, a raczej
        piąstki jak się okazało, po prawej stronie, w okolicy biodra. I też byłam
        zaniepokojona, pomimo, że w 29 tyg. na badaniu gin. ponoć ułożony był główką w
        dół. Pomyślałam - szkrab się przekręcił poprzecznie, tym bardziej, że miałam
        wcześniej noc strasznego wiercenia. Na szczęście dzisiejsze USG pokazało, że
        ułożenie jest nadal poprawne. I zdaniem lekarza; to rączkami tak mnie tłucze. A
        że głównie z jednej strony - tak sobie widać upodobał. Poza tym dowiedziałam
        się, że jeśli dziecko już w tej chwili "pływa" główką w dół, to niewielkie
        prawdopodobieństwo, że zrobi fikołka. A nawet jeśli, to raczej niedługo po tym
        fiknie drugiego kozła, żeby ponownie ułożyć się poprawnie. Pocieszające...
        Mój Bartuś waży 2200 kg (raczej norma, może odrobinkę ponad), wszystkie pomiary
        OK, ilość wód, łożysko też w porządku, co cieszy. Termin utrzymuje się w normie
        (tej USG) - 20.06.2004 (wg OM 24.06.2004). No i w żaden sposób nie chce być
        dziewczynką (a tak po cichutku jeszcze miałam nadzieję)! Nie okazał się
        wstydliwy i pięknie zaprezentował wszelkie "podstawowe wyposażenie chłopca"
        • matizka Skurcze 30.04.04, 23:20
          Dziewczyny,

          wiem, że moje skurcze to żadna zapowiedź porodu, bo są nieregularne, ale
          chwilami b. bolesne.

          Zaczęły się w zasadzie po jednej z moich męczących wizyt w pracy i tak już od
          tygodnia, głównie wieczorami. napina mi się ten brzuch i boli. Biorę nospę, ale
          mam wrażenie, że to nie pomaga.

          czy Wy też macie teraz więcej skurczy? Czy myslicie, że warto dzwonić do
          lekarza? Bo ja sobie wymyśliłam, że zadzwonię i się spytam czy nie ma czegoś
          skuteczniejszego od nospy? Ale zastanawiam się czy ja się nie kieruje tylko
          swoją wygodą (skoro dziecku nic nie grozi)?

          Co myslicie?

          M.
          • bourgeonek Re: Skurcze 03.05.04, 18:22
            matizka napisała:

            > Dziewczyny,
            >
            > wiem, że moje skurcze to żadna zapowiedź porodu, bo są nieregularne, ale
            > chwilami b. bolesne.
            >
            > Zaczęły się w zasadzie po jednej z moich męczących wizyt w pracy i tak już od
            > tygodnia, głównie wieczorami. napina mi się ten brzuch i boli.

            A moze czas juz wypoczac i isc na zwolnienie? Moze troszke za bardzo sie
            forsujesz?

            Pozdrawiam,
            Bourgeonek
    • la_lunia gazeta wyborcza, fotki dzieci i miona 01.05.04, 08:36
      witam
      otoz jak wiecie w GW sa fotki dzieci rodzonych w warszawskich szpitalach
      dzis wlasnie maz przyniosl mi dwie strony z fotkami i z komenatrzem "zobacz ile
      jest Natalek" (tak wlasnie ma miec na imie nasz dzidzia, ktora trzy razy
      pokazala sie jako dziewczynka)

      za 10 lat okaze sie, ze co druga w klasie to Natalka
      chyba trzeba jeszcze pomyslec nad tym smile

      a tak w ogole to dzieci sa przecudne - jdna spia, drugie maja oczy super
      szeroko otwarte, ktorys bobas placze
      pisze ile mierze i ile waza - ciekawe jak nasze bobaski beda wygladac smile
      • kasik81 Re: gazeta wyborcza, fotki dzieci i miona 01.05.04, 19:40
        A to ja się tez pochwalę, że w dodatku do Dziennika Zachodniego (nie wiem czy
        znacie ten tytuł, ale w naszym regionie popularny) też są co tydzień chyba
        drukowane fotki dzieciaczków urodzonych w Mikołowskim szpitalu. Ciekawe ile
        egzemplarzy kupimy, jak będzie fotka naszej Ali.
        Pierwszy dzień maja, moja córeczka odpoczywa, baaardzo mało się wierci, co mnie
        troszke niepokoi, ale za to miała czkawkę. Co do jej ułożenia, to ostatnio,
        około 2 m-cy temu było prawidłowe, teraz będę miała usg w przyszłym tygodniu,
        to się okaże.
        Bardzo bym chciała urodzić drogami natury, więc mam nadzieję że jest gółówką w
        dół.
        Czy zastanawiałyście się nan ZOZ?
        U mnie w szpitalu jest praktykowane, jednak nie jest to takie proste, bo musi
        być wolna sala operacyjna, a na dyżuże odpowiedni lekarz, no ale podobno
        bezpłatne. Musze się jeszcze dokładnie wypytać. Ja w zależności od tego jak
        będę reagowała na ból, to jestem za. A Wy?
        Pozdrawiam serdecznie Kasia i Ala (32tc)
        • mathilde_81 Re: gazeta wyborcza, fotki dzieci i miona 01.05.04, 20:03
          kasik81 napisała:

          >
          > Czy zastanawiałyście się nan ZOZ?
          > U mnie w szpitalu jest praktykowane, jednak nie jest to takie proste, bo musi
          > być wolna sala operacyjna, a na dyżuże odpowiedni lekarz, no ale podobno
          > bezpłatne. Musze się jeszcze dokładnie wypytać. Ja w zależności od tego jak
          > będę reagowała na ból, to jestem za. A Wy?



          Musze przyznac ze zastanawialam sie i to dosc powaznie, ale jestem troszke
          sceptycznie nastawiona...
          Nie chodzi o to ze boje sie komplikacji po samym wprowadzeniu drenu - polozna
          wytlumaczyla nam szczegolowo w szkole rodzenia na czym to polega - jest tak
          duza odleglosc od rdzenia, ze nie ma mowy o paralizu, ktorym niektorzy
          strasza...
          To co mnie odstrecza od tego znieczulenia, to fakt, ze nie zawsze idealnie da
          sie wyliczyc ilosc podanego znieczulenia, chociaz wiadomo ze czuwa nad tym
          anestezjolog... znam przypadki, kiedy pomimo zapewnien lekarza, ze znieczulenie
          likwiduje jedynie silny bol, a skurcze parte sa przez rodzaca wyczuwalne,
          kobieta nie czula nic zupelnie i gdyby nie przytomnosc poloznej, ktora
          blyskawicznie zareagowala moze znajoma nie moglaby cieszyc sie malenstwem... sad
          Otorz nie czula niczego - zero bolu, zadnych skurczy... no i nie parla kiedy
          nadeszly skurcze parte, nawet nie miala pojecia ze to juz, a ze polozna nie
          caly czas jest przy pacjentce, kiedy ona byla spokojna, to nie zagladala do
          niej... zajrzala po dluzszym czasie i wtedy okazalo sie ze tetno dziecka jest
          ledwo wyczuwalne i maluch jest mocno podduszony, bo za dlugo byl w kanale
          rodnym... skonczylo sie cesarka, bo malenstwo mialo owinieta pepowine, a matka
          nie parla wtedy kiedy powinna i pepowina zacisnela sie za mocno!!!
          Wiem ze to co napisalam nie jest moze zbyt optymistyczne i ze nie zawsze tak
          wlasnie jest, ale ja sie troche boje...
          Wole bol niz taka ewentualnosc!!!!A, ze jestem cykor - pewnie bede ryczec z
          bolu, ale jak pomysle ze nigdy nie wiadomo w ktorym odsetku sie znajduje...
          Przepraszam ze taka ladna pogoda a ja tak strasze...
          Sloneczne buziaki
          Ania i Dawidek (35tydz.)
      • kasik81 Re: gazeta wyborcza, fotki dzieci i miona 01.05.04, 19:41
        Oczywiście skrót znieczulenia to ZZO.
        • bourgeonek Re: gazeta wyborcza, fotki dzieci i miona 03.05.04, 18:27
          Ja na pewno bede rodzic z ZZO. Pierwszego synka tak urodzilam i bardzo sobie
          chwale. Nie czulam bolu, za to bylam caly czas przytomna i kontaktowa w czasie
          porodu. W moim przypadku wszystko toczylo sie tak szybko, ze jedna dawka ZZO
          wystarczyla. Nie mialam ZADNYCH skutkow ubocznych (podobno zdarzaja sie spore
          bole glowy).
          Nie mam ochoty poznawac "cudownego bolu kobiety".

          Pozdrawiam,

          Bourgeonek
          • reni28 Re: Znieczulenie ZZO 04.05.04, 13:43
            Tak się zastanawiam czy znieczulenie zewnątrz oponowe jest na żądanie w szpitalach państwowych, czy tylko w prywatnych, czy trzeba za nie płacić i miej więcej ile? Strasznie boję się tego bólu i jakby można było to chętnie skorzystałabym z znieczulenia.reni
            • bourgeonek Re: Znieczulenie ZZO 05.05.04, 21:55
              Z tego co wiem, to znieczulenie jest dostepne we wszystkich szpitalach - w
              panstwowych tez (nie wiem, czy we wszystkich - najlepiej bedzie jak sie dowiesz
              tam, gdzie zamierzasz rodzic). Co do oplat, to obawiam sie, ze jest to
              traktowane jako luksus i trzeba placic. W szpitaly SW Zofii na Zelaznej w
              Warszawie kosztuje to 500 zl. Jak jest gdzie indziej nie wiem.
              W niektorych przypadkach, jak np. przy porodzie po zatruciu ciazowym, lub u
              nadcisnieniowek znieczulenie jest darmowe.

              Bourgeonek
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 02.05.04, 15:02
      No faktycznie niezbyt miła perspektywa, takich możliwych zadarzeń, ale ja chyba
      jednak dalej jestem za. Tzn. nie mówię, że na pewno będę chciała znieczulenie,
      ale biorę taką ewentualność pod uwagę.
      Pozdrawiam i rozumiem tą cisze na forum, w końcu mamy śliczną pogodę, my z
      mężem już wróciliśmy ze spacerku.
      Kasia i Ala (32tc)
      • evita33 Ech -cały czas zdrętwiałe i spuchnięte dłonie 02.05.04, 17:21
        bolą cierpną . Co robić - już prawie nie solę ( lekarz sugerował za dużo soli)
        nie wiem co mam robić- w nocy prawie przez ból rąk nie moge spać. Moze wiecie
        jak sobie pomoc
        • mathilde_81 Re: Ech -cały czas zdrętwiałe i spuchnięte dłonie 02.05.04, 21:17
          evita33 napisała:

          > bolą cierpną . Co robić - już prawie nie solę ( lekarz sugerował za dużo
          soli)
          > nie wiem co mam robić- w nocy prawie przez ból rąk nie moge spać. Moze
          wiecie
          > jak sobie pomoc


          Moze to niezbyt mila perspektywa, ale powiem Ci Evitko to co mi powiedzial
          lekarz, kiedy skarzylam mu sie na bardzo silny bol kosci spojenia lonowego,
          szczegolnie po nocy, kiedy przez kilkanascie munut po wstaniu nie moglam
          chodzic - "jest Pani w ciazy i widocznie ma Pani niski prog bolu - jedyna co
          moge Pani poradzic to poczekac az Pani urodzi!!!!!!!"
          Niezbyt mila perspektywa ale na niektore dolegliwosci nie ma rady - pij jak
          najwiecej wody i co najwazniejsze oprocz soli ktora swiadomie dodaje sie do
          potraw unikaj tej w nich zawartej, o ktorej czasami zapominamy...
          Trzymaj sie cieplutko i pamietaj ze nie jestes jedyna, ktora cierpi... moze to
          troszke pomoze
          Ania i Dawidek (35 tydz.)
          • evita33 Re: Ech -cały czas zdrętwiałe i spuchnięte dłonie 03.05.04, 10:04
            Haha no dzięki za słowa pocieszenia. Wiem ze za dużo z tm nie zrobię ale wiesz
            jak sobie popiszę to jakoś mi lżej. Wiem że lekarze za dużo nie mówią . No ccóż
            już niedługo i będzie po bolączkach. Ja czekam do 17 czerwca
            (termin) .Powodzenia
            • ksas Re: Ech -cały czas zdrętwiałe i spuchnięte dłonie 03.05.04, 10:49
              a ja do dretwienia sie prawie "przyzwyczailam"-a odkad biore magnez to jest
              duzo lepiej, ale mam potworne klucia w wmiejscu gdzie normalnie
              podejrzewalabym,ze to lewy jajnik lub przepuklina...
              mialyscie cos takiego- nie mam pojecia czy to normalne i wczoraj moj maz chcial
              mnie juz wiezc na pogotowie, ale i tak nie wiedzialabym dokad? na madalinskiego
              czy Karowa? stwierdzilam,ze w dlugi weekend to sie nie oplaca wyladowac w
              szpitalu bez kategorycznych wskazan i przeczekalam w czwartek ide gina to
              zapytam o ile dozyje? moze to jaks torbiel?

              a jak Wam mija dlugi weekend??- jak juz pisalam nigdzie nie wyjechalam wiec
              tylko spaceruje a,ze pogoda dopisuje to nawet jest fajnie... nawet Pola jakas
              grzeczniejsza i przestala kopac mnie w watrobe a to wierzcie mi duza ulga-
              zreszta same wiecie-dzidzie sa coraz silniejsze i mimo,ze maja coraz mniej
              miejsca,to zawsze znajda sobie miejsce,zeby ugodzic mamusie dotkliwiesmile ale
              niech tam... byle do czerwcasmile
              pozdrawiam Was majowo i unijnie...
              Kasia i Pola
              • werata Re: Ech -cały czas zdrętwiałe i spuchnięte dłonie 03.05.04, 14:28
                > duzo lepiej, ale mam potworne klucia w wmiejscu gdzie normalnie
                > podejrzewalabym,ze to lewy jajnik lub przepuklina...
                > mialyscie cos takiego- nie mam pojecia czy to normalne i wczoraj moj maz
                chcial

                Mi lekarz powiedzial, ze taki bol po lewej stronie moze powodować zawartość
                jelit, czyli jeśli masz zaparcia, to prawdopodobnie to jest to.
                Łatwo to zbadać na USG. I właśnie ten bol zwiazany z zaparciami najczęściej
                mylimy z bólem jajnika lewego.
                Ale jeśli nie masz zaprać to moze być coś zupełnie innego.
                Pozdrawiam
                werata i 37tyg. Tomaszek
                • kata74 Re: Ech -cały czas zdrętwiałe i spuchnięte dłonie 03.05.04, 15:08
                  oj z tymi zaparciami i bolem to może byc faktycznie prawda... mnie by się
                  sprawdziło....

                  co do puchnięcia - widocznie taka nasza uroda- ja tylko się ciesze że pojawiło
                  się to dopiero teraz - na koncu= przynjamniej u mnie. nie jest to przyjemne
                  uczucie, ja jeszce dodam - nogi do góry- to znaczy żeby były wyżej czasami w
                  ciagu dnia poleże tak z godzinke i już jest znacznie lepiej, nie mam tylko
                  pojącia co z rękami??

                  Kasia i Bulgotek
            • bourgeonek Re: Ech -cały czas zdrętwiałe i spuchnięte dłonie 03.05.04, 18:30
              Evitko a jak u ciebie z cisnieniem?
              • evita33 Re: Ech -cały czas zdrętwiałe i spuchnięte dłonie 03.05.04, 23:02
                No ciśnienie jest właśnie ok. Takze na ostatniej wizycie gina wykluczyła
                zatrucie. Noi cóż trzeba nam to przeczekać ale jest to cholernie bolesne.
                • ksas lewy jajnik??? 04.05.04, 07:47
                  dzieki za odpowiedz, ale nie mam zaparc wiec chyba dzisiaj pognam do gina, bo
                  to troche mnie niepokoi...

                  poza tym pozdrawiam skoro swit , bo Pola dzisiaj obudzila mnie o 5 i wcale nie
                  chce spac - mam nadzieje,ze nie miala racji moja kolezanka,ktora twierdzi,ze o
                  tych samych porach dzieci sie aktywizuja zarowno w brzuszku jak i potym jak
                  wydostana sie na swiat, bo dla mnie to oznacza nocne czuwanie a w dzien
                  spanie...
                  buziaki i trzymajcie sie cieplutko...
                  • martekj dolegliwosci 04.05.04, 10:31
                    hej hej
                    jaka wspaniala pogoda, my wczoraj wrocilismy od rodziny, gdzie bylismy na
                    chrzcinach i bylo bardzo sympatycznie. Wszyscy skakali kolomnie no i dziwili
                    sie, ze tak dobrze wygladam, ze mam tylko brzuszek i nic sie nie zmienilam.smile)
                    Hihi no nie powiem zeby to nie bylo swietne lekarstwo na wszelkie
                    dolegliwoscismile) Pod ta kupa kilogramow ciagle jestem kobieta spragniona pochwal
                    i komplementowsmile)A najwazniejsze ze wybawilam sie z taka sliczna 8 m-czna
                    kruszynkawink) Ach jak ja bym juz chciala miec takie swoje pachnace cudo z
                    malenkimi raczkami i stupkami ach...
                    A co do tych dolegliwosci, to ja pomijajac ze cos mnie dzga w lewym boku jak
                    sie niechcacy na niego przekrece to teraz doszedl dosc mocny bol na wysokosci
                    zlaczenia zeber, zaczynam sadzic ze to skora tak mi sie ociera o te zebra
                    nieszczesne bo to takie uczucie jakbym miala tam siniaki jakies hmm
                    I wczoraj pierwszy raz spuchly mi kostki, ale mialy prawo po 4 godz w goracym
                    samochodze. Dobra to idziemy jesc 2 snaidanko bo maly ancymonek glodny juz
                    napewnowink)
                    pozdrawiam serdecznie
                    Marta i Zosia (34 tydz.)
                    • bursz Re: dolegliwosci i inne 04.05.04, 10:49
                      Hej,
                      jak tak patrzę na naszą listę i terminy to zastanawiam się jak będziemy rodzić
                      kolejno, będzie pewnie trochę majówek. Zbliża się nasz piękny czas. Martekj
                      pisze,
                      Ach jak ja bym juz chciala miec takie swoje pachnace cudo z
                      > malenkimi raczkami i stupkami ach...
                      to prawda, a mi koleżnaka mówi jak ja Ci zazdroszczę tego pięknego stanu (sama
                      urodziła dwójkę). I rzeczywiście cieszmy się......... i dajmy naszym
                      Dzieciaczkom wytrwać do końca.

                      Evita,
                      może powinnaś zrobić jakieś badanie krwi, czego jest za mało lub za dużo?
                      Na drętwienie to chyba za mało potasu, mi trochę pomógł kalium effervesces, ale
                      drętwienie łydki powraca, aż mnie czasmi budzi w nocy, pewnie to jakiś ucisk na
                      żyły. Takie uroki tego pięknego stanu.

                      Ksas narzekasz na ból w brzuchu, ale nam położna mówiła, że to tak będzie. Ja
                      jak dłużej pochodzę też czuję różne bóle. Ale to pewnie wiązadła, jednak tam
                      wszystko jest b. obciążone.
                      Poważdych dolegliwości nie należy jednak lekceważyć.

                      Trzymajmy się w ten piękny czas, pozdrawiam, jola (34 tydz), julia lub piotruś.

                      PISZCIE NIEAKTYWNE CZERWCÓWECZKI!!!!!!!!!!
                    • martekj Re: dolegliwosci 04.05.04, 10:57
                      uppps zrobilam byka w stopkach hi hi
                      pewenie juz nie jednego ale jak Jola zacytowala moj post to dopiero zobaczylam
    • reni28 Re: Samopoczucie i inne takie 04.05.04, 13:37
      Witam. Mnie wczoraj po raz pierwszy chwyciły skurcze łydek w nocy. Coś okropnego. Na przemiennie raz jedna noga raz druga. Z bólu nie mogłam wytrzymać, aż się popłakałam. Dzisiaj już nic nie było i całe szczęście. Ja jestem w 32 tc. Czuje się dobrze. Na USG idę pod koniec tego tygodnia. Zobaczymy jak tam dzidzi się czuje. Ostatnio strasznie się kręci, przeciąga i kopie, chociaż ma dni kiedy jest spokojna i muszę kłaść dłoń na brzuszek żeby sprawdzić z nią wszystko OK. Przytyłam do tej pory 9 kilo, mam nadzieje , że jeszcze jakies 2-3 kilo i koniec. W połowie maja idę po resztę zakupów końcowych tzn jakieś kosmetyki, gaziki, pieluszki, butelka, poza tym już wszystko mam. Mam Pytanko kiedy będziecie rozkładały łóżeczko jeszcze w maju czy dopiero w czerwcu. Bardzo kocham swoje maleństwo i już chciałabym ją przytulić. Reni
      • fey a ja się zastanawiam... 04.05.04, 16:22
        Byłam na kolejnym USG w piątek. Bałam się, że nie dotrę na Karową przez to 'szczytowanie' stolicy, ale
        spokojnie przeszłam przez Mariensztat. Za to w samym szpitalu ZASIEKI!!! Troszkę się rozczarowałam -
        nawet bym nie zobaczyła mojego Maleństwa (już 2 kg!), jakbym nie poprosiła - wiadomo w szpitalu to
        nie to, co prywatnie. I zdjęć nie mam crying

        No i mam napisane: "Łożysko na tylnej ścianie macicy bez cech odklejania poza ryzykiem przodowania
        w 2 st." I nie wiem - martwić się czy jeszcze poczekać? Wymiary dzieciaczka też już nie takie idealne,
        bo rozbieżności w granicach 2 tyg.

        Coś czuję, że do 27 czerwca to nie doczekam... Oby tylko nie za wcześnie! I bez cc.

        A! I znów widziałam, że to chłopiec - końcówkę zdecydowanie ma po tatusiu ;P
        • kata74 do Reni28 04.05.04, 19:13
          czy dobrze się zorientowałam, że jesteś z Kalisza, chciałabym sie z Tobą jakoś
          skontaktować

          Pozdrawiam Kasia
          • reni28 Re: dokate74 06.05.04, 15:52
            Tak jestem z Kalisza. I mam termin w/g ostatniego USG na 23.06, a w/g kalendarzyka na 27.06. mam nadzieję że urodzę tak w granicach 23. A czy ty tez jesteś z Kalisza?
          • reni28 Re: do kate74 06.05.04, 15:55
            Tak jestem z Kalisza. I mam termin w/g ostatniego USG na 23.06, a w/g kalendarzyka na 27.06. mam nadzieję że urodzę tak w granicach 23. A czy ty tez jesteś z Kalisza?
      • werata Re: Samopoczucie i inne takie 04.05.04, 19:26
        reni28 napisała:

        > Witam. Mnie wczoraj po raz pierwszy chwyciły skurcze łydek w nocy. Coś
        okropneg

        Weź sobie na skurcze ASPARGIN i pij sok pomidorowy. Ja zauważyłam, ze u mnie
        skurcze łydek pojawiają się po sporym wysiłku fizycznym, np. dłuuuuugim
        spacerze, więc staram się więcej wypoczywać.

        Ja już wyglądam jak kuleczka i dumnie chodze z brzuszkiem, bo wiem, ze już
        wkrótce go nie będzie. Więc ten ostatni miesiac "obnoszę" się z dumą smile

        Zrobiliśmy przemeblowanie, jeszcze tylko ostatnie zakupy (wanienka + stelaż
        itp) oraz pranko i sprzątanko i JUŻ.


        Widziałyście te ostatnie rankingi szpitali położniczych w Polce? Łódź na I
        miejscu! A klinika, w której ja będę rodzić na II - więc też dobrze.
        smile

        Dziewczyny dbajcie o siebie i po woli żegnajcie sie z brzuszkami!
        werata 36tc


        • marysia133 Re: Samopoczucie i inne takie 05.05.04, 22:27
          A gdzie można ten ranking zobaczyć? Chętnie bym się z nim zapoznała smile
          • reni28 Re: marysia 133 06.05.04, 15:58
            Ja tez bym chętnie zobaczyła ten ranking
      • tyldak W końco do przodu z zakupami!!! 04.05.04, 19:44
        Czesc Pisze zeby sie pochwlaic , Mamy wreszcie wozek i kupilismy tez dzisiaj
        posciel i jestem szczesliwa i jeszcze bardziej nie moge doczekac sie czerwca. W
        czwartek zaczynam pranie wiec przygotowania pelna para. Ciekawe czy zawsze beda
        mnie takie rzeczy cieszyly, tzn np. pranie. Hmmm..., chyba znam odpowiedz.
        Troche jestesmy na siebie zli bo przez to nasze zabieganie zapalcilismy dzis za
        wozek prawie 80 zl wiecej. Ale juz trudno nie dalo rady inaczej, bo wczesniej
        albo ja albo maz musialby zalatwiac to sam. A wiadomo chcielismy razem. Za to
        potanialy foteliki samochodowe i to nas ucieszylo. A zdecydowlaismy sie w koncu
        na Deltim Voyager. Mam nadzieje ze nie bedziemy zalowac wyboru. I jest
        niebiesko granatowy.
        Bylismy w sklepie z taka 10-letnia dziewczynka - moja podopieczna z pracy, kt
        tak po troche jest jak nasza coreczka... - i usmialismy sie, bo wybrala juz
        talerzyki i lyzeczki dla malenstwa, chciala kupowac sukienke do chrztu (mimo ze
        nikt nie wie czy to chlopczyk czy dziewczynka) i wiele innnych przedmiotów
        bardzo "koniecznych" w tych pierwszych miesiącah. Potem ona prowadzila wozek do
        samochodu... troche sie o niego obawialismy, ale pierwszy chrzest juz
        przeszedl, a my sie smiejemy ze zanim Justynka bedzie wozila malenstwo w wozku
        to bedzie musiala zrobic prawo jazdy na wozek. A tak w ogole to najchetniej
        bysmy ja zabrali do siebie i malenstwo mialoby odrazu starsza siostre ale to
        nie takie proste...
        Uff... ale sie rozpisalam. Wracam do poprawiania swojej pracy bo w czwartek mam
        ja zlozyc.
        Pozdrawiam i zycze jak najwiecej cierpliwosci do naszych dolegliwosci.

        P.S. A co do klucia w lewym jajniku... Moja lekarka powiedziala mi ze to
        wiezadla. I ze tak musi byc.
        • kasik81 Re: W końco do przodu z zakupami!!! 04.05.04, 21:29
          Oj ja też się już nie potrafię doczekać kiedy odbierzemy pierwszy wóz dla
          naszej Córeczki. Łóżeczko planujemy rozłożyć pod koniec maja (termin 28
          czerwiec), żeby się wywietrzyło i wogóle będziej tak jakoś bliżej niż dalej do
          końca.
          Ja również wczoraj w nocy miałam skurcz łydki, na szczęście krótki. Za to
          dzisiaj złapał mnie skurcz w nadgarstku...Pierwszy raz czegoś takiego
          doświadczyłam no i nie jest to nic przyjemnego, chociaż ból w łydce był gorszy.

          Co do opłat za ZZO to nas położna poinformowała, że jest ono bezpłatne (szpital
          państwowy), jednak jak będzie naprawdę to zobaczymy.

          Kupiliśmy dzisiaj paczkę pieluch Pampers Newborn 2-5kg), jakie maleństwa!!!
          Mniej więcej takie gabaryty będzie miała pupcia naszgo maleństwa. Coś ślicznego.

          Czy w nocy jest Wam gorąco i się pocicie? Ja od paru dni budzę się zlana potem,
          chociaż uchylone okno i temperatura raczej niska. A w ciągu dnia...nie wiem co
          to będzie jak nastąpią czerwcowe upały.

          Puki co pozdrawiam serdecznie.
          Kasia i Ala (33tc)
          • bursz czerwcóweczki 05.05.04, 10:08
            Kasiu,
            co do pocenia w nocy to też tak czasmi mam, chyba nie należy się tym
            przejmować. Może to i nawet dobrze, bo wydalamy sól w ten sposób, a teraz na
            nią trzeba b. uważać.
            Jeśli chodzi o skurcze, to rzeczywiście pomidory (potas) chyba pomagają, ja
            wczoraj wypiłam szklanę przecieru i w nocy spokój. Zobaczym jak będzie dalej.

            Jeśli chodzi o ZOO to mi lekarz powiedział, że to zależy od przebiegu porodu i
            to prawda. Przecież nie mogę założyć, że będzę rodziła w ZOO, a to nie będzie
            potrzebne. Poza tym jest tyle przeciw. Poczytałam trochę majówek, one opisują
            poród i to podobno jest jednak niesamowite przeżycie, pewnie zależy do kogo.
            Zobaczymy jak u nas?!

            Załamujcie mnie tymi zakupami, ja jeszcze nic nie mam.
            Dziś idę na 6 (z 10) zajęcia do szkoły rodzenia.
            pozdrawiam, jola (34 tydz).
            • mara_28 Re: czerwcóweczki 05.05.04, 11:45
              Witam was cieplutko,
              troszkę mnie tu nie było, bo odpoczywałam na łonie natury.Poczytałam o waszych
              dolegliwościach i musze przyznać, ze nic z tych rzeczy mnie jeszcze nie
              dotknęło-żadnych skurczy czy poboleqwań. Jedyne na co narzekam to to, że nie
              jestem juz tak sprawna i szybiciej się męczę-spacery już sobie skróciłam, bo
              dawały mi odczuć już swoje istnienie mięsnie pośladkowe i stópki.
              Ja dziś zaaczynam remiont-tzn. maluje całe mieszkanko, by je odświeżyć na
              przyjście maleństwa.W zw. z tym na kilka dni się wyprowadzam z domciu, by nie
              wdychac tej farby.
              Z xzakupami się wstrzymuje do połowy maja-w sklepach są takie pustki-chyba
              wszystko powykupowali przed tym wejsciem vat-u. Nie ma w czym wybierać.
              Doczytalam się, że tyldak zakupiła taki sam wózek co ja-ja wprawdzie swojego
              jeszcze nie widziałam, bo stoi w magzynie hurtowni,wiec się nie wypowiem na
              jego temat. Moja przyjaciółka wyjecvhała własnie takim wozem w sobote na
              pierwszy spacer z maluchem i jest zadowolona-wózek lekki i skrętny.
              Ja sie zastanawiam nad jeszcze jedną rzeczą-nie wiem czy bedzie praktyczna-ale
              nie chciałabym zaopatrywać się w kilka koszul-bo ich nie lubie ale min. także
              w piżamkę do szpitala-nie wiem jak dam sobie radę w praktyce z jej używaniem
              przy karmieniu. Czy któraś z was decyduje się na piżamkę a nie koszulę?
              pozdrawiam
              • la_lunia Re: czerwcóweczki 05.05.04, 12:01
                co do pizamki/koszulki - ja kupilam dwie koszule rozpinane z przodu - maja
                chyba ze 3 guziki
                a dlaczego nie pizamka? (ze spodniami) - bo bedzie lepszy "wywiew" jak mnie
                bedzie tam na dole bolalo
                a podobno trzeba wietrzyc, zeby sie szybciej zagoilo smile
                • kasik81 Pidżamki 05.05.04, 17:30
                  Dokładnie. Pidżamki nie są polecane, bo można sobie "zakisić" ewentualna ranę
                  po nacięciu.
                  Należy się wietrzyć - tak nas poinstruowała położna w szkole rodzenia, opisując
                  swój własny przykład tzn, ona chciała być modna i nosiła pidżamki, no i miała
                  spore problemy z raną.
                  Przy drugim porodzie była mądrzejsza i używała koszul, no i podobno problemów
                  nie miała.
                  Ja już od dłuższego czasu śpię tylko w koszulach, ze względu na to, że spodnie
                  od pidżamy uciskają mnie w brzuszek, a nie chciałabym wszystkich pozbawiać
                  gumek, bo jeszcze do nich mam zamiar wrócić.
                  Do szpitala też mam chyba 3 koszule rozpinane z przodu, jednak nie wiem jeszcze
                  w czym rodzić. Muszę znaleźć chyba taki ciuszek, którego mi nie będzie szkoda
                  później wyrzucić.

                  Co do ZZO, ja też z góry nie zakładam że na pewno będę chciała, jednak biorę
                  taką ewentualność pod uwagę, ze względu na to, że nie wiem jak będę reagowała
                  na ból.

                  Robiłam dzisiaj badania i wcale nie sa zadowalające sad znów będę musiała łykać
                  żelazo, ble.
                  Zobaczymy co jutro Pani doktor powie.

                  Pozdrawiam Kasia i Ala (33tydz)
                  • werata Re: Pidżamki 05.05.04, 18:43
                    Ja kupiłam sobie 1 koszulę z krótkim rękawem do karmienia i to do szpitala, bo
                    nie lubie spać w ogóle w pizamach, najwyzej T-shirt.
                    A do porodu wezmę jakaś koszulkę męża ale najprawdopodobniej będę rodzić w
                    szpitalnej.

                    A bierzecie do szpitala jakieś rzeczy dla dziecka? Bo podobno wszystko w
                    szpitalu jest, wiec nie wiem...
                    Pa
                    werata 36tc
                    • mara_28 Re: Pidżamki 05.05.04, 22:02
                      oki, chyba mnie przekonałyście co do tej pidżamki-nie zakupie jej na rzie.
                      Zaopatrze sie w koszule do szpitala,ale pewnie jedna nie wystraczy. Do porodu
                      mam szpitalną-ale to jest w sumie taki fartuch,więc pewnie się ją zakłada w
                      końcowej fazie porodu,a tak się spaceruje w swojej domowej.Wieć pewnie bez
                      dwóch koszul, się nie obędzie.
                      U nas w szpitalu nie wymagają uberanek dla dziecka, bo dają swoje,ale ja i tak
                      wzemę swoje-mojej koleżanki dziecko dostało uczulenia od szpitalnych, nato,iast
                      drugiej już nie. Więc wszystko zależy od wrażliwości skóry dziecka.ja jednak
                      dmucham na zimne i zabieram swoje.
                      Czy u was poród rodzinny jest płatny-ciekawi mnie to, gdyż w aszych szpitalach
                      jest gwarantowany bezpłatny.
                      • bourgeonek Re: Pidżamki i inne 05.05.04, 22:18
                        No wiec ze strojem do porodu w moim pierwszym przypadku bylo dosc smiesznie.
                        Otoz zamierzalam rodzic w t-shircie, ale jak przyszlo co do czego, to w pewnym
                        momencie stwierdzilam, ze koszulka mi przeszkadza i rodzilam... calkiem na
                        golasa. Jak naturalnie, to naturalnie!!!
                        Rodzic w szpitalnej sobie nie wyobrazam, bo one sa tekie jakies sztywne.

                        Po porodzie natomiast najlepsze sa jakies cieniutkie koszule (strasznie sie
                        poci). Ja mam do karmienia koszulke po Kajtku (taka fajna z nacieciami na
                        cyckach) i dokupilam dwie w india shopie rozpinane z przodu. Troche sie obawiam
                        tych upalow w szpitalu i wlasnie tego pocenia pologowego.

                        Jesli chodzi o moje samopoczucie, to super. Wczoraj zrobilam sporo kilometrow i
                        czulam sioe swietnie (2 godziny lazenia po Polach Mokotowskich, potem spacer do
                        metra, no a potem cala Zelazna od szpitala az do Rzepy). Niezla jestem, co?!

                        Wczoraj bylam podpisac umowe z polozna. Mowila, ze w Sw. Zofii jest totalne
                        oblozenie, normalnie fabryka. Dlatego kazala mi dzwonic zaraz jak zaczna sie
                        jakies niepokojace znaki - bedzie rezerwowac sale! W ogole b. sympatyczna
                        dziewczyna. Obiecala mi, ze jak bede sie zblizac do porodu, tak gdzies w
                        okolicach przelomu 38 i 39 tygodnia wezmie mnie na badanie i juz tak mnie
                        wybada, ze zaraz potem zaczne rodzic. Trzymam ja za slowo! A jak badanie nie
                        pomoze, to lykne rycynki i wtedy to juz powinno pojsc jak z platka!
                        No ale to jeszcze 1,5 miesiaca.

                        Za to zlapalam chyba jakas infekce - odczuwam lekkie swedzenie i mam l3ekkie
                        uplawy (bez zapachu). Do gina mam isc tearetycznie za 10 dni. Jak sadzicie, isc
                        wczesniej?

                        Pozdrawiam,

                        Bourgeonek
                        • mara_28 Re: Pidżamki i inne 06.05.04, 09:57
                          hej bourgeonek,odnośnie tego swędzenia i upławów, to ja bym poleciła ci się
                          wstrzymać z tą wizytą-bo wg mnie to nic az tak niepokojącego. Nie wiem jak u
                          ciebie, ale u nas można dostać to bez recepty-ja miałam podobne objawy i gin mi
                          przypisał clotrimazolum-maśc i pigyłki.pigułkę raz na noc a maść 2 x dziennie.
                          Mi pomogło. Najważniejsze jest to, ze te upławy są bez zapachu czyli nie ma
                          infekcji.A takie dolegliwości podobno często się pojawiają u kobiet ciężarnych,
                          bo jest zwiększona wydzielina itd.Więc do momentu wizyty u gina mogłabyś
                          spróbować.
                          Super pomysł z tym rodzeniem, bez koszuli-masz rację jak naturalnie to
                          naturalnie.Nasze szpitalne koszulki są całkiem całkiem-jak na jednorazówki-
                          jednak jakby wiatr zawiał to efekt byłby taki jakby się było bez koszulki-takie
                          fru fru...Spróbuje poszukać więc jak najcieńszej koszuli, bo po pierwsze może
                          byc już bardzo ciepło na zewnątrz po drugie rzeczywiście-podobno w okresie
                          połogu wzmożone jest pocenie się.Więc potwierdzają się twoje słowa.pa pa
                          • la_lunia Re: Pidżamki i inne 06.05.04, 10:45
                            > hej bourgeonek,odnośnie tego swędzenia i upławów, to ja bym poleciła ci się
                            > wstrzymać z tą wizytą-bo wg mnie to nic az tak niepokojącego. Nie wiem jak u
                            > ciebie, ale u nas można dostać to bez recepty-ja miałam podobne objawy i gin
                            mi przypisał clotrimazolum-maśc i pigyłki.pigułkę raz na noc a maść 2 x
                            dziennie.
                            > Mi pomogło. Najważniejsze jest to, ze te upławy są bez zapachu czyli nie ma
                            > infekcji.A takie dolegliwości podobno często się pojawiają u kobiet
                            ciężarnych,
                            > bo jest zwiększona wydzielina itd.Więc do momentu wizyty u gina mogłabyś
                            > spróbować.

                            dziewczyny - ja "zapobiegawczo" stosuje nystatyne raz na jakis czas jak cos
                            mnie zaswedzi
                            a najgrosze jest to, ze nie mam uplawow ale czasami tak nieladnie pachnie sad((
                            buuuu. przeciez podmywalm sie dwa razy dziennie
                            ja mysle, ze to jakas mini-infekcja bo to nienormalne, zeby "pachnialo"
                            sad
                            • bourgeonek Re: Pidżamki i inne 06.05.04, 22:20
                              Wlasnie stosuje clotrimazolum i wydaje mi sie, ze jest lepiej. Co do zapachu,
                              to mialam takie objawy przy pierwszej ciazy. Co chwila latalam do kibla i
                              czulam tylko ten smrod. Malo tego w pracy wciaz latalam do meza (pracowalismy z
                              jednej firmie) i pytalam czy czuje jak smierdze. Mowil, ze nie.
                              Powiedzialam o tym lekarzowi a on zamoczyl paluch, powachal (Boze co za
                              niewdzieczny zawod wink) i powiedzial, ze nic sie nie dzieje, ze to ... hormony.
                              Teraz poki co nie mam tego.

                              pozdrawiam,

                              Bourgeonek
                    • la_lunia Re: Pidżamki 06.05.04, 10:38
                      i nie zapomnijcie, ze pidzamka ma miec krotki rekaw!
                      to tak na wszelki wypadek gdyby trzeba bylo wam wkuc igielke w reke (czego
                      zadnej z was zycze)
                      ja tez mam diwe koszulki ale jak bedzie mozna to bede korzystac z tej
                      szpitalej - co by swojej nie pobrudzic smile
                      no i przygotowalam dwa reczniki - jeden wiekszy ciemny (nowy) a drugi wzielam
                      jasniejszy, maly, starty smile ale uzywany. jak sie ubrudzi to po prostu wyrzuce.
                      Chyba nie wszystko musi byc nowe? smile
                  • werata Re: O pidżamkach i pakowaniu 06.05.04, 11:15
                    Hmm, to widzę, ze raczej macie kilka tych koszul, a ja tylko 1. Czyli cgyba
                    muszę kupić jeszcze jedną, szkoda, bo to wyrzucanie forsy, ja ich nigdy więcej
                    nie założę sad

                    Tak się zbieram do wyprania rzeczy małego i jakoś mi się nie chce. Moze dziś
                    zrobię ten krok wink
                    I chyba zacznę sie pakować o szpitala, albo przynajmniej zrobię pełną listę.

                    Kiedy się pakujecie do szpitala???

                    Buziaczki
                    werata 36tc
                    • la_lunia Re: O pidżamkach i pakowaniu 06.05.04, 12:03
                      > Hmm, to widzę, ze raczej macie kilka tych koszul, a ja tylko 1. Czyli cgyba
                      > muszę kupić jeszcze jedną, szkoda, bo to wyrzucanie forsy, ja ich nigdy
                      więcej nie założę sad

                      dlaczego wyrzucanie forsy? ja kupilam koszule rozmiar XL, ktora napewno bedzie
                      ciut dla mnie za duza ale do spania w sam raz
                      po porodzie tez przeciez nie bede miala mega-brzucha tylko ciut mi spadnie wiec
                      za mala tez nie bedzie
                      a koszula jest ZWYKLA a nie jakas "dla mam karmiacych"



                      > Kiedy się pakujecie do szpitala???

                      w szafie jest juz wielka reklamowka do ktorej wkladam "rzeczy do szpitala"
                      ale nie wiem kiedy tak na "tip-top" sie przyloze i sprawdze czy napewno tam
                      wszytsko z listy jest no i nie wiem keidy przeloze z tej reklamowki do torby
                      a termin mam za dokaldnie miesiac czyli 6 czerwca
                      • bourgeonek Re: O pidżamkach i pakowaniu 06.05.04, 22:24
                        Po pierwsze - nie wiadomo kiedy sie te koszulki drugi raz przydadza - mnie
                        przydaja sie po roku i 10 misiacach.
                        Po drugie, te w ktorych bedziecie juz po porodzie nie beda zniszczone (a po co
                        nam niby te super sexi pieluchy Bella?
                        Moja koszulka typowa do karmienia (ta z rozcieciami na biuscie), jest b. ladna
                        i spalam w niej juz w cywilu, coz czasem cycus w nocy wypadl, ale pocieche mial
                        z tego maz...
    • matizka Re: CZERWCÓWECZKI 2004 06.05.04, 07:24
      Hej,

      czytam wasze dyskusje i ciągle mam ochotę się dopowiedzieć, ale jakoś nie
      wychodzi.

      W poniedziałek mam egzamin z księgowości (zaczęłam chodzić na te zajęcia
      jeszcze jak nie byłam w ciąży - raczej jak nie wiedziałąm, że jestem, a teraz i
      kurs się skończył i ciąża niedługo).

      Nie bardzo mam siłę się uczyć, ale coś tam robię codziennie.
      Trochę się boję, że będę siedzieć w ławce 3 godziny i się denerwowac. A ja
      niestety ze stresu dostaję takich bolesnych skurczy.

      Jak ja bym chciała, żeby już był czerwiec!

      M.
      • kata74 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 06.05.04, 11:23
        hej

        Piżamka- zdecydowanie do porodu szpitalne, potem zobacze może też może nie...
        na pewno nie piżama ze względu na gojenie to racja, nawet nie zalecają do
        leżenia majtek tylko leżenie na podkładzie, podpasce ...dopływ powietrza to
        podstawa.

        ja się powoli przygotowuje (termin 1.06)to znaczy pakuję torbe, jakby coś było
        za mało albo nie tak to przecież mi dokupią, a podstawy wydaje mi się mam
        przygotowane.

        Słuchajcie słyszałam o czymś takim jak "pas ściągający po porodzie", podobno
        można zakupić w aptece- jeszce nie sprawdzałam. Czy któraś z was słyszała o
        czymś takim no i o ewentalnych dobrodziejstawach/przeciwskazaniach...
        Chodzi podobno o to żeby brzuszek się zasklepil i wciagnął po porodzie.
        Myślicie że takie urządzenie byłoby warto nabyć?

        Pozdrawiam
        Kasia
        • la_lunia Re: CZERWCÓWECZKI 2004 06.05.04, 11:41
          Twoj bobas juz sie obrocil???

          ja pasa kupowac nie bede bo nie mam tndencji do tycia w brzuch i wiem, ze z
          brzucha mi zaraz zniknie
          gorzej z biodrami i udami sad trzeba bedzie pocwiczyc
          a o pasie tez slyszalam ale nie wczytywalam sie z powodow wymienionych
          powyzej smile
          • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 06.05.04, 13:00
            Hej dziewczyny,
            byłam dziś zrobić sobie morfologie i jak wróciłam do domu zrobiłam sobie
            śniadanko na balkonie i...ledwo się podniosłam bo mnie jakieś skurcze złapały w
            dole brzucha i plecy. Normalnie koszmar, tak się nastraszyłam, skurcze przeszły
            zostało mi tylko ból w plecach, ale to norma. Nie wiem, co o tym myśleć. Bo ja
            to nic jeszcze do szpitala nie kupiłam i będzie krucho. Może się trochę za
            bardzo forsowałam ostatnio, teraz mam nauczkę.
            Pozdrawiam
            Papa
            • la_lunia Re: CZERWCÓWECZKI 2004 06.05.04, 13:13
              to napewno skurcz?
              moze nadciagnelas sobie jakies miesien?
              mnie w nocy jak sie przekrecam z boku na bok strasznie boli spojenie lonowe - a
              jak wstane to chodze jak pokraka - tak boli
              natomiast w ciagu dnia to smigam tak, ze moj maz mowi, ze ja to chyba wcale nie
              jestem w ciazy
              mysle, ze musisz sie wolniej poruszac
        • mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 06.05.04, 14:18
          kata74 napisała:

          >
          > Słuchajcie słyszałam o czymś takim jak "pas ściągający po porodzie", podobno
          > można zakupić w aptece- jeszce nie sprawdzałam. Czy któraś z was słyszała o
          > czymś takim no i o ewentalnych dobrodziejstawach/przeciwskazaniach...
          > Chodzi podobno o to żeby brzuszek się zasklepil i wciagnął po porodzie.
          > Myślicie że takie urządzenie byłoby warto nabyć?
          >>
          >>
          >>
          Ja slyszalam i nawet sie powaznie zastanawialam nad zakupem tego "cudu" - moja
          narcystyczna dusza powaznie cierpi z powodu dodatkowych kilogramow i musze jak
          najszybciej je zrzucic; rozmawialam na ten temat z rechabilitantka w szkole
          rodzenia i ona stanowczo mi odradzila stosowanie pasa - powiedziala ze jedynie
          doraznie jakbede gdzies wychodzila to zeby skorygowac pod ubraniem, ale nie
          powinno sie go nosic stale bo wcale nie pomoze - podobno scisniete miesnie
          przestaja pracowac, bo to nie dziala tak jak naprezanie miesni przy na przyklad
          wciaganiu brzucha tylko je sciska!!!!! Tak wiec lepiej chyba jest cwiczyc
          brzuszki i inne cwiczenia - polecam elementy pilates oparte na oddechu smile i tae-
          bo - ale to tylko dla kobiet majacych nadmiar energii i chcacych sie wyzyc -
          daje szybko fantastyczne rezultaty!!!
          • mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 06.05.04, 14:29
            mathilde_81 napisała:

            rozmawialam na ten temat z rechabilitantka w szkole
            > rodzenia
            Jakas dysortografia mi sie zaczyna sad zle ze mna!!!!
            oczywiscie chodzilo mi o rehabilitantkę
            • bursz FOTELIK 06.05.04, 16:19
              Czy któraś z Was zakupiła lub rozglądała sie za fotelikiem takim uniwersalnym.
              Jego się montuje odwrotnie do kierunku jazdy jeśli dziecko ma do 9-13kg i potem
              zgodnie z kierunkiem powyżej 13??? Wydaje mi się to super rozwiązanie.
              A tak wogóle to foteliki staniały, tzn. powinny (vat z 22 na 7%).
              Pozdrawiam, jola
              • bourgeonek Re: FOTELIK 06.05.04, 22:33
                Jolu, wydaje mi sie, ze rzeczy za bardzo uniwersalne nie sa za dobre. Kup sobie
                najpierw fotelik dla malucha - tylem dokierunku jazdy, a potem ten drugi, ktory
                wystarczy na lata.
                Jeszcze co do wagi. Moj Kajtek nie ma jeszcze 13 kg (jak ma 11 to swiat i
                ludzie), a jezdzi w doroslym foteliku (zgodnie z kierunkiem ruchu) od roku. W
                tamtym poprostu zaczelu mu wystawac nogi, a to jest b. niebezpieczne!.
                Kupilismy ten normalny jak zaczal sztywno siedziec No i pojezdzi w nim jeszcze,
                ho, ho.
                Oba te foteliki sa zupelnie inaczej zbudowane. W pierwszym dziecko w zasadzie
                lezy, a w drugim siedzi. Chociaz moze sa jakies dobre uniwersalne, ale powiem
                szczerze nie spotkalam sie z takimi, ani zadne moje kolezanki.

                Pozdrawiam,

                Bourgeonek
                • bursz Re: FOTELIK 07.05.04, 18:29
                  Dzięki Bourgeonek (czemu ten Twój nick taki skomplikowany??)
                  Też nie mam przekonania do takich uniwersalnych rzeczy, (a przecież choćby
                  wózki, teraz tylko uniwersalne??), ale widzielismy taki fotelik u znajomych i
                  tak myślę zapytam Was.

                  Pozdrawiam,jola
              • bourgeonek Rozne przemyslenia i przypadlosci 06.05.04, 22:43
                dzis zaczelam 32n tydzien, czyli 8 miesiac.
                Z jednej strony nie moge sie juz doczekac, a z drugiej odczuwam cos dziwnego,
                czego nie odczuwalam w pierwszej ciazy - mysle, ze jak juz urodze Ziemka, to
                bedzie mi go brakowac w brzuszku.
                Przy pierwszej ciazy cisnienie na zobaczenie dzidziulinki jest tak duze, ze
                chce sie juz, juz. Teraz z kolei ciaza jest duzo bardziej swiadoma, sama nie
                wiem jak to ujac, bo nie do konca to ogarniam. Chyba troche sie zaplatalam w
                tych dywagacjach.

                A propos pakowania. W sobote dokupujemy brakujace pierdoly i jak siebie znam,
                to w 36 tygodniu wszystko bede miec gotowe. Taka juz jestem wink

                Jestem bardzo ciekawa, czy Ziemek bedzie podobny do Kajtka, czy tez zupelnie
                inny.

                A moj Kajtus chory sad Wymiotowal dzis dwa razy. Zdarzylo mu sie to pierwszy raz
                w zyciu i troszke spanikowalismy. Najbardziej wkurzyla mnie pediatra, ktora
                stwierdzila, ze to moze byc wirus Rota. Najprosciej powiedziec cos, co jest
                aktualnie na fali. Na dodatek kazala mu podac 4 wegle, ha,ha, ha. 1,5 rocznemu
                dziecku. Mam jednak nadziej, ze to bylo poprostu zatrucie, bo potem byl juz
                razniejszy, wypil sporo i teraz spokojnie spi. Nie wyobrazam sobie teraz siebie
                w szpitalu z dzieckiem. Brrr. Trzymajcie za nas kciuki.

                Sorki, ze Was zanudzam abstrakcyjnymi opowiesciami i wilekoludzie, ale
                zobaczycie - zanim sie obejrzycie wasze brzuszki beda juz tak samo duze.

                Pozdrawiam,

                Bourgeonek

                Ps1 - Dzis rano zlapal mnie paskudny skurcz w lydke - koszmar!!!

                Ps2 - Co sie dzieje z AKA????
                • martekj Re: Rozne przemyslenia i przypadlosci 08.05.04, 13:21
                  Oj przykro mi z powodu Twojego syneczka, mam nadzieje, ze wszystko wróciło do
                  normy. Ja będę mama pierwszy raz i mam takie sprzeczne uczucia, z jednej strony
                  wyciągnęłabym to moje maleństwo w tej chwili z brzuszka i tuliła, a z innej to
                  tak mi wspaniale, ze jesteśmy tylko my razem, ze mogę czuć ruchy maleństwa i
                  myśleć o nim jakie będzie, do kogo będzie podobne, co będzie je interesować. W
                  tej chwili to taka kompletna abstrakcjawink)Myślę o tym i sama nie mogę w to
                  uwierzyć.
                  W poniedziałek idziemy na wizytę do ginekologa i pooglądamy nasz skarbwink)))
                  Choć już takie to duże i wiercioszkowate, ze niewiele można rozpoznać. To
                  będzie już 35 tydzień (ponoćwink to już tak nie długo....
                  pozdrawiam Was wszystkich i ucałowania dla Kajtka (mam nadzieje już zdrowego)
                  • bourgeonek Re: Rozne przemyslenia i przypadlosci 08.05.04, 18:05
                    Bardzo dziekuje Ci za cieple slowa i pozdrowienia dla Kajtka.
                    Jest juz lepiej, ale ma jeszcze straszne rozwolnienie i potwornie odparzona
                    pupke - probowalam juz wszystkiego, a pupa wciaz ognista.
                    W sumie to bylismy rozpieszczeni przez los, poniewaz Kajtus jeszcze nigdy nie
                    byl na nic chory, a goraczke mial raz przy zabkowaniu.
                    Coz ale kazda z nas czekaja chwile z chorymi maluszkami. Najgorsze, ze nic nie
                    mozna zrobic.

                    Dzis kupilam wkladke dla niemowlaka do spacerowki Chicco po Kajtku, no i reszte
                    pierdolek. Zostaly tylko pampersy New Born i spirytus, a dla mnie wkladki
                    laktacyjne (nie wiecie gdzie mozna dostac wkladki Gerbera - nigdzie nie moge
                    znalezc, a zdecydowanie sa moimi ulubionymi), plyn do hig. intymnej i tantum
                    rosa do spryskiwania krocza. To naprawde juz niedlugo!

                    Pozdrawiam,

                    Bourgeonek
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 06.05.04, 18:58
      Co do pasa poporodowego, to też słyszałam, że nie jest zalecany. A poza tym jak
      nadejdą letnie upały to przypuszczam, że nie będę chciała żeby mnie coś
      ściskało.

      Co do upławów to u mnie praktycznie potop. Bez infekcji tylko tak obficie, jest
      to troszkę uciążliwe.

      Zakupiliśmy dziś łóżeczko i materacyk, no i z tym materacykiem mam mały
      problem. Kupiliśmy gryko-koko, tylko nie wiemy na której z tych dwóch stron
      powinno się kłaść dzidzię. Wydaje mi się, że na gryko bo jest gładsza i
      przyjemniejsza, ale może Wy mi doradzicie.

      Byliśmy dzisiaj również na wizycie i nasza Córeczka ma w 33 tygodniu wagę
      1930g. Średnica główki to 89 cm.Podobno duża jak na swój wiek. Ja w sumie też
      do drobniutkich nie należę (171cm), ale mam nadzieję że nie przekroczy 4000g.
      Co do reszty to wszystko w porządku, tylko znów trzeba łykać to paskudne żelazo.

      Pozdrawiam serdecznie. Kasia i Alicja (33tydz)
      • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 06.05.04, 22:24
        hej
        dzieciatko najpierw spi na tej kokosowej stronie, dopiero po jakims czasie
        przeklada sie materac. Pozdrawiamy
        • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 07.05.04, 13:30
          Dzięki za odpowiedz.
          Ta kokosowa jest taka, bardziej nierówna, więc myślałam że na odwrót.

          Pozdrawiam Kasia I Ala (33tydz)
          • kata74 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 07.05.04, 18:50
            spakowałam dziś torbę - nie ma żadnych przeslanek- po prostu chiałam mieć to z
            głowy.

            przy okazji okazało się iż w szale zkupów zamiast ręczników jednorazowych
            zakupiłam - papier toaletowy smile))))

            Kasia
          • evita33 Nie moge juz wytrzymac z tym cierpnieciem rak 07.05.04, 18:52
            wiem ze juz sie powtarza ten temat ale ja juz dziewczyny nie moge wytrzymac z
            tymi rekami.Nogi jak nogi - puchna ale nie przeszkadzaja mi w niczym a rece
            niestety -cierpna, puchna i nic nie moge nimi robic.Zadna gimnastyka ani nic
            nie pomaga. Jak sobie radzcie z tym
            • werata Re: Nie moge juz wytrzymac z tym cierpnieciem rak 07.05.04, 18:55
              No a co na to Twój lekarz?
              Może jakiś masaż by Ci pomógł?
              Strasznie Ci współczuję, ale nie mam takich problemów, więc nie wiem, jak Ci
              pomóc.
              Przecież musi być jakiś sposób!
              sad
            • mathilde_81 Re: Nie moge juz wytrzymac z tym cierpnieciem rak 07.05.04, 19:21
              Ja na szczescie tez nie mam takich problemów. Jedyne co mi doskwiera to
              kilogramy i okropny bol kiedy zastoja mi sie kosci, szczegolnie po nocy lub
              odpoczynku w pozycji lezacej... Tak mnie wtedy boli spojenie lonowe, ze chodze
              zgieta jak paralityk i jecze... az moj maz powiedzial, ze boi sie, ze od tego
              mojegop jeczenia przestanie zwaracac uwage na to co sie ze mna dzieje i boi sie
              ze jak naprawde zaczne miec np. skurcze to zlekcewazy moje krzyki wink
              Ale rozumiem co czujesz - moja przyjaciolka, ktora rodzi na koniec maja ma
              straszliwe zylaki, zapalenie zyl, jest wychudzona a cala puchnie... to jeszcze
              gorsze niz za duzo przytyc... kilogramy mozna zrzucic i jest z nimi tylko
              ciezko, a zylakow tak latwo sie nie pozbedzie i ten straszny bol calego
              ciala... jej zyly nie wygladaja normalnie jak blekitnawe niteczki pod skora,
              tylko oplataja rece i nogi jak powrozy!!!! do tego stopnia jest to uciazliwe,
              ze ona przez jakis czas nie wychodzila z domu bo cokolwiek nalozyla - obojetnie
              spodnie czy spodnice - kiedy tylko material dotykal jej skory wyla z bolu...
              Powaznie, kiedy ja widze to az mi sie glupio robi, ze narzekam na ciezar i
              zmeczenie...
    • reni28 Re: Wyniki Badań USG 07.05.04, 20:19
      Witam wszyskie mamusie.
      Właśnie wracam od mojego lekarza. Wdziałam maja śliczna dzidzie na monitorze. Tatuś zachwycony, bo ustka to na pewno córeczka ma po tatusiu. Bo mamusia ma małe i wąskie. Podam wam moje parametry z USG. Jak macie swoje to podajcie bo niby wszystko OK. ale i tak się niepokoję. Moja ciąża to 32 tc +4 dni
      BPD ? 8,66 cm
      HC ? 32,29 cm
      AC ? 28,2 cm
      FL ? 6,09 cm
      Waga 1983 g
      A wy jakie miałyście miej więcej w tym okresie ciąży. -Reni
      • yessa Re: Wyniki Badań USG 08.05.04, 15:53
        Miałam USG tydzień temu. Wtedy u mnie wiek ciąży to 32t+2d. A pomiary mojego
        Bartusia to:
        BPD (wymiar dwuciemieniowy główki) 85 mm (co odpowiada 32.2)
        HC (obwód główki) 305 mm (co odpowiada 33.1)
        AC (obwód brzuszka) 290 mm (co odpowiada 33.1)
        FL (długość kości udowej) 63 mm (co odpowiada 32.4)
        Waga 2200 g, termin wg USG 20.06., wg OM 24.06.
        Jak widzisz nasze wyniki są podobne, różnią się minimalnie raz więcej raz mniej
        w obie strony. U mnie też gin stwierdził, że wszystko jest OK. Może łożysko
        troszkę już zbyt dojrzałe - II stopień, ale też nie ma sie czym niepokoić.
        Oby tak dalej.
        Pozdrawiam
        Jola.
        • reni28 Re: do yessa Joli 08.05.04, 16:09
          Dzięki za przekazanie swoich wyników USG, to mnie uspokoiło. Dzięki. Bo ostatnio bardzo panikuję czy z dzidzią wszystko OK
    • betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 09.05.04, 08:20
      witam czerwcowe Mamy
      Już od dłuższego czasu czytam Wasz wątek i mam straszną ochotę się dopisać.
      Mam na imię Beata, termin wg. OM 1.06 będę rodzić na Żelaznej. Waga ok. +15 kg.
      W brzuszku Basia - 2900 g.
      Zakupy dla nas obu poczynione, choć torba nadal czeka na spakowanie.
      Pozdrawiam Was i Wasze Pociechy serdecznie
      B&B
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 09.05.04, 11:47
      Witam nową czerwcóweczkę!!! Zachęcam do aktywności, tak samo jak stałe
      bywalczynie smile
      Mój mąż już się nie potrafił doczekać i rozłożył łóżeczko, a to dopiero 34 (!!)
      tydzień. No ale już możemy sobie chociaż na nie popatrzeć.
      Ja się zbieram i zbieram do prania ciuszków i jakoś się zebrać nie mogę. Teraz
      wymówką jest zmienna pogoda, a chcę żeby się wysuszyły na słoneczku, które się
      kryje za chmurami.
      Dzisiaj w nocy dopadły mnie znów jakieś lęki o córeczkę bo była wczoraj mało
      aktywna, co zaowocowało koszmarnymi snami że zaczynam krwawić itp.
      Brrrrrrrrr okropieństwo.

      Życzę wszystkim dobrych nastrojów i serdecznie pozdrawiam
      Kasia i Alicja (od jutra 34 tydzień)
      • kata74 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 09.05.04, 12:43
        a ja dziś będę smucić i narzekać sad((( zły był ten tydzień dla mnie, czuję
        duże "zmęczenie materiału". a dwie ostatnie noce okropne- jestem zmęczona,
        kłade się, ale wszysko boli, brzuch ciągnie, stawy kwękają co 15 min ide do WC
        i około 3 nad ranem padam i zasypiam. Nie mam żadnego pomysłu na poprawę stanu-
        oprócz myśli pozytywnej dobrze że to koncówka...

        no to pomarudziłam... dzięki.

        wiecie zawsze się uśmiecham jak czytam pierwszą wypowiedź w naszym
        wątku..."jeszce tyle czasu przedemną...nie mogę się doczekać"/ wow pomyślcie to
        już niedługo finish a ja naprawdę nie wierzę że te miesiące tak "przeleciały".
        Kiedy, jak ??!!! doprawdy nie czuję tego uływu czasu mimo że jestem na
        zwolnieniu i siedze w domu.

        Pozdrawiam Kasia i Bulgotek
        • kasinekg Re: CZERWCÓWECZKI 2004 09.05.04, 22:14
          Drogie czerwcóweczki,
          dużo tutaj czytam o USG w 32/33 tygodniu. Ja ostatnie USG miałam w 24 tygodniu,
          a kolejne mam zapowiedziane przez panią doktor na 37-38 tydzień. Zaczynam się
          tym niepokoić. Czy to nie będzie zbyt późno? Przecież wtedy to ja już mogę
          rodzić. Czy na USG chodzicie w terminach wskazanych przez lekarzy, czy same
          sobie to ustalacie? Piszecie o tym, że znacie wymiary swoich maleństw, ilość
          wód płodowych, położenie dziecka itd. Ja ostatnie takie dane mam z 24 tygodnia
          (teraz jestem w 33), położenia sama się dmyślam po wystających częściach ciała
          (choć nadal bardzo się zmieniają, może moje dziecko jest malutkiei dlatego ma
          jeszcze dużo miejsca na zmianę pozycji?). Poradźcie czy powinnam sama zapisać
          się na USG czy czekać jeszcze miesiąc? Moja ciąża od początku przebiega bardzo
          dobrze, wszystkie wyniki super, żadnych przykrych dolegliwości (no może poza
          ostatnimi bólami w plecach, nawet wstawanie w nocy do toalety mam od zawsze,
          nie tylko w czasie ciąży, więc się przyzwyczaiłam).
          Pozdrawiam,
          Kasia
          • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 09.05.04, 22:44
            Kasiu,

            W moim przypadku lekarz robi mi USG podczas kazdej wizyty. Ma sprzeet w
            gabuinecie i podobno jest niezly w te klocki (tak powiedzial o nim dr
            Roszkowski, wiec ufam mu, zreszta ten sam lekarz prowadzil moja pierwsza ciaze
            i tez bylam zadowolona).
            Z tego co wiem, to ostatnie USG powinno sie zrobic w 36 tyg (przynajmniej tak
            jest napisane w informatorze ze Sw. Zofii). Mysle, ze jesli sie niepokoisz, to
            zrob USG na wlasna reke.
            Jesli chodzi o czestotliwosc USG to sa dwie szkoly - jedna mowi, ze 3 w calej
            ciazy, a druga, ze USG nieszkodza plodowi. Ja szczerze mowiac nie wyobrazam
            sobie wizyty u gina bez podgladania Ziemka smile

            Pozdrawiam,

            Bourgeonek

            PS Co sie dzieje z AKA????
            Witaj Betty, troche pozno sie odezwalas, skoro za chwile bedziesz zakladac nasz
            watek na rowiesnikach smile
          • yessa Re: CZERWCÓWECZKI 2004 10.05.04, 00:28
            Ja w zasadzie robię USG w terminach zaleconych przez mojego gina. Stąd pierwsze
            około 8 tygodnia, kolejne 11-15 tydzień (tu były badania prenatalne i terminy
            ustalał lekarz genetyk - właśnie u Niego robię wszystkie USG - za wyjątkiem
            tego pierwszego), dalej tzw, połówkowe około 21 tygodnia (bardziej zalecone
            przez tego genetyka niż przez gina), no i ostatnie 32/33 tydzień - wyraźne
            zalecone przez obu lekarzy - tu genetyk stwierdził, że jest to ostatni termin
            kiedy można zorientować się, czy maluszek poprawnie się rozwija i dobrze
            rośnie. Później są już bardzo duże różnice, dla każdej ciąży indywidualne.
            Pytałam czy jest to ostatnie badanie USG - ponoć tak, chyba, że wynikną jakieś
            kłopotki, wtedy często robi się kolejne ale już w szpitalu.
            • evita33 usg i inne 10.05.04, 08:53
              ja miałam dopiero dwa razy robione usg.Teraz ide 14 maja do gina i
              podejrzewam , ze da mi juz na 3 -ostatnie .Usg jak usg -mi sie natomiast
              wydaje , ze ta moja daje mi za mało skierowań na badania moczu i krwi. Teraz
              przez ostatnie 1,5 miesiąca nie dała mi skierowania.Dla mnie to troszkę chore -
              dodając że mam kłopoty z puchnięciem rąk i kostek.Ale cotam poszłam do apteki i
              kupiłam soboie aspargin i skrzyp polny no i może coś pomogło albo autosugestia
              haha.Ale w każdym bądź razie śpię w nocy bez bólu rąk.
              A tak poza tym to ide dzisiaj na drugi (haha-trochę za późno się zapisałam)
              wykład do szkoły rodzenia.
              No i leci pomalutku. Wszystko oprócz wózka i fotelika mam kupione. No i może
              troszkę z wacików, itp- musze kupic , spirytus (jaka proporcja ma być w
              rozpuszczeniu spirytusu).
              Dzisiaj jeszcze wrzuce pieluszki tetrowe do prania i kocyk polarkowy.A tak mam
              już wszystko poprane ,poprasowane.
              • betty761 Re: usg i inne 10.05.04, 09:33
                Dzięki za ciepłe powitanie smile

                W czasie ciąży miałam robione usg trzy razy, ostatnie pod koniec 37 tygodnia.
                Prawdę mówiąc również obawiałam się czy zdążę. Ale się udało smile
                Moja gina również nie przy każdej wizycie dawała mi skierowanie na badania krwi
                i moczu, a obciążenie glukozą zrobiłam po raz pierwszy i ostatni tydzień temu :-
                /, nie wspominając o tym że prawie wymusiłam badanie na posiew z kanału szyjki
                macicy [wymagane w św. Zofii] i to ostatnie jak się okazało wyszło źle. Więc
                dziś czeka mnie kolejna wizyta i pewnie dostanę antybiotyk. Boję się prawdę
                mówiąc czy z Aniołkiem wszystko w porządku... Staram się myśleć pozytywnie.
                Jeśli chodzi o spirytus to poszłam na łatwiznę i kupiłam w aptece gotowe
                nasączone spirytusem gaziki LEKO cena 15 albo 25 gr za sztukę. O ile dobrze
                pamiętam właściwa proporcja to 2 kieliszki spirytusu i 1 kieliszek wody.
                Pozdrawiam. miłego dnia
                B&B
                • mathilde_81 Re: usg i inne 10.05.04, 12:01
                  betty761 napisała:

                  >
                  > Moja gina również nie przy każdej wizycie dawała mi skierowanie na badania
                  krwi
                  >
                  > i moczu, a obciążenie glukozą zrobiłam po raz pierwszy i ostatni tydzień
                  temu :
                  > -
                  > /, nie wspominając o tym że prawie wymusiłam badanie na posiew z kanału
                  szyjki
                  > macicy [wymagane w św. Zofii]

                  Ja za kazdym razem po comiesiecznej wizycie dostaje skierowanie na badania
                  moczu i krwi - wyniki polozne wpisuja do mojej karty ciazy, a skierowanie na
                  posiew juz tez dostalam, tylko go jeszcze nie robilam...Test na obciazenie
                  glukoza mialam jakies 1,5 miesiaca temu - dzieki Bogu polozne uprzedzily mnie
                  zebym wziela ze soba cytryne - dzieki temu paskudztwo bylo do przelkniecia-
                  smakowalo jak mocno przeslodzona lemoniada, ale nie mdlilo...
                  Moze to troszke inaczej, bo moja ciaze prowadze w szpitalu swietej Zofii, w
                  ktorym personel rzeczywiscie dba o pacjentki (pewnie dlatego, ze za wszystko
                  sie placiwink)

              • mathilde_81 Re: inne i usg 10.05.04, 10:48
                Witajciesmile
                Juz myslalam ze bede pierwsza miala malenstwo, ale jakos nic sie nie stalo na
                szczescie smile
                W weekend bawiłam sie na weselu mojej przyjaciolki i wytrwalam do 2:30!!! Co
                prawda juz pozniej lezalam bez zycia, bo troche za duzo tańczylam i skakałam...
                zaczal mnie mocno bolec brzuszek z lewej strony, az sie wtsraszylam ze wroce z
                wesela jako mama... ale wszystko dobrze sie skonczylo. Wczoraj polezalam sobie
                po poludniu ciut dluzej w lozeczku i dzis juz spokojnie przyszlam do pracy smile
                Przed wyjazdem w sobote robilam jeszcze ostatnie pranie ubranek malenstwasmile
                Nie wiem jak wy, ale ja mam teki przyplyw energii, ze nie moge sie powstrzymac
                przed sprzataniem, szalenstwem z ciuszkami... Jutro zaczynam remont pokoiku
                maluszka... czekalam z tym do ostatniej chwili, poniewaz i tak malenstwo na
                poczatku bedzie spalo w swoim lozeczku, ale w naszym pokoju...
                Ja mialam do tej pory usg robione 5 razy - jedno zeby potwierdzic ciaze i
                wykluczyc pozamaciczna (istnialy takie obawy, poniewaz zaszlam w ciaze biorac
                pigulki i przez pierwsze 4 tygodnie ciazy caly czas je bralam) a pozniej zeby
                wykluczyc ciaze blizniacza (moj pierwszy ginekolog wystraszyl mnie ze beda
                bliznieta) kolejne mialam robione w 18 tygodniu, 22 tygodniu i ostatnio pod
                koniec 34 tygodnia... Kazde z badan nagrywalam na kasete wiec maluch bedzie
                mial piekna pamiatke - jak to bylo w brzuszku mamy smile
                Ja również BARDZO poprosze o proporcje rozrabiania spirytusu do przemywania
                pepka - szukalam we wczesniejszych watkach ale nie moge znalezc i brak mi juz
                cierpliwosci zeby czytac po raz kolejny wszystkie watki od poczatku...
                Pozdrwaiamy z deszczowej Warszawysmile
                • la_lunia Re: jak rozcienczys spirytus - przepis 10.05.04, 10:55
                  tu macie przepis napisany przez "fachowca"
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=10147953&a=10272695
                • martekj Re: inne i usg 10.05.04, 14:49
                  Czesc dziewczyny,(hmm i chlopakiwink)
                  ja dzis ide do lekarza teraz zaczelam 35 tydz. Co do usg to ja maialam na
                  wszystkich wizytach, ale chodze prywatnie bo u nas w przychodni to nawet nie
                  wiem czy usg maja. A badania krwi i moczu mialam robione albo co wizyte albo co
                  druga. No i dzis wlasnie odebralam ta nieszczesna morfologie i hemoglobine mam
                  11,2 crying ale to juz i tak niezle, ale moja lekarka sie nie ucieszy. Jutro zdam
                  relacje z przebiegu wizyty. A co do tego posiewu z szyjki to nie robilam, ale
                  chcialabym wiedziec poco to sie robi to mzoe ja zagadne dzis.

                  A mam do Was takie pytanko; co zrobilyscie zeby upamietnic ciaze? Tzn
                  zrobilysice cos zeby utrwalic swoj stan tak zeby dzieciatko moglo po latach
                  sobie poogladac?? Bo ja mysle i mysle....i nic. Moj mezczyzna wymysli zdjecia
                  ala akty, ale dziecku tego przeciez nie pokazewink))wiec nie wiem. Moze macie
                  jakis fajny pomysl?
                  Pozdrawiam goraco
                  • la_lunia Re: inne i usg 10.05.04, 15:13
                    no ja robie sobie fotki raz na jakis czas - z golym brzuskiem lub w ubranku
                    (klisza specjalnie kupiona. reszte fotek dorobi sie w szpitalu jak sie bobas
                    urodzi)
                    w pt malowalismy wiec zrobila mezowi jak lata z pedzlem po scianie
                    nastepna fotke zrobie jak bedzie skladal lozeczko
                    i tak powoli cykamy cykamy

                    no i mam zamiar kupic gazete (np. wyborcza) w dniu w ktorym urodzi sie bobas smile
                    • bourgeonek Re: inne i usg 10.05.04, 22:21
                      Ja mam piekna sesje z pierwszej ciazy (robila ja znajoma para fotografow).
                      Czesc zdjec jest w ubraniu, a czesc topless. Nie widze problemu w tym, zeby
                      kiedys pokazac je Kajtkowi - nie jestem pruderyjna, a zdjecia sa artystyczne, a
                      ni obsceniczne. Mam tez super zdjecia, ktore zrobil mi moj maz gdzies z 2
                      tygodnie przed porodem - a la budda - na golasa, ale z zakrytymi piersiami
                      rekoma, no a brzuch zaslania reszte intymbosci wink

                      teraz robimy raz w miesiacu zdjecia en face i z profilu w tym samym miekjscu -
                      widac jak z miesiaca na miesiac rosnie mi brzuszek, no i jak Kajtek rosnie, bo
                      jest ze mna na tych zdjeciach.

                      Wyborczych z Kajtkiem mamy oczywiscie kilka egzemplarzy.

                      Pozdrawiam,

                      Bourgeonek
    • la_lunia Re: CZERWCÓWECZKI 2004 10.05.04, 10:52
      a my w domku zrobilismy malowanko smile
      pokoik prawie gotowy - prawie bo nie ma lozeczka
      pokoik czysty i pachnacy swiezoscia smile
      i powiesilam grajaca karuzelke, zeby poprawic sobie humor i zevy bobasa
      przyzwyczajac do tej muzcki - bede puszczac raz na jakis czas
      kurde! nie sadzilam, ze tak bedzie ale te ostatnie tygodnie rzeczywiscie sa
      najgorsze sad(((

      moze by gdzies pojechac? smile
      • reni28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 10.05.04, 15:32
        Witam Ja na pamiątkę dla dzidzi robię zdjęcia brzuszka, co jakiś czas. Później, gdy wywołam klisze to sama z ciekawością zobaczę jak brzuszek rósł. Mnie też lekarz przepisuje te podstawowe (morfologia mocz)wyniki, co druga wizytę, ale do tego mam, co 4 tyg. wyniki na przeciwciała przeciwko 0Rh-, i teraz przepisał mi na toxoplazmoze, średnio wychodzi, że co miesiąc cos tam przepisuje. Jak sobie radzicie ze skurczami łydek w nocy? Ja wyczytałam, że dobry jest sok pomidorowy, więc go piję i trochę pomaga do tego mój gin przepisał mi wapno. Dobrze, że przypomniałyście mi o tym posiewie z pochwy, musze powiedzieć o tym gin żeby mi taki zrobił. Pozdrwoionka
    • reni28 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 10.05.04, 15:50
      Sama założyłam ten wątek i teraz tak myślę, że czas tak szybko leci, nawet się nie obejrzymy a będą pierwsze mamusie. W tym czasie tyle się wydarzyło a najważniejsze wydarzenie jeszcze przed nami. Oby wszystkim wszystko dobrze się ułożyło a nasze maleństwa były piękne i zdrowe. Tak mnie wzięło na refleksję.
      • werata Tantum Rosa ?? 10.05.04, 17:09
        Dziewczyny, czy kupujecie może sobie do szpitala Tantum Rosa? Czy to jest
        gotowe do użycia, czy trzeba jakoś przygotowywac? I czy w ogóle warto kupić?
        • kasik81 Re: Tantum Rosa ?? 10.05.04, 19:26
          Ja kupiłam. Jest to w saszetkach do rozpuszczenia w 0,5 litra wody. Mnie
          pomagało jak miałam jakieś infekcje, więc myślę że w szpitalu też będzie
          przydatne. Działa lekko znieczulająco i odkażająco.
          Co prawda w szpitalu za bardzo nie będzie warunków żeby się bawić w
          sporządzanie mikstur, ale ja ostatnio rozpuściłam w małej butelce niegazowanej
          wody mineralnej i było ok, tylko że zimne w trakcie użycia...

          Czy Wy wszystkie macie już poprane ciuszki???
          Bo wydaje mi się że tylko ja zostaje w tyle, aż wstyd przyznać...No ale jak już
          pisałam czekam na słoneczko.

          Odnośnie USG to miałam je juz robione chyba z 7 razy, chodzę prywatnie i za to
          płacę. Skierowania na badania też dostaję średnio co drugą wizytę, ale wymazu
          nie miałam robionego. Do czego jest wymaz potrzebny, jeżeli nie ma żadnej
          infekcji?

          Pozdrawiam serdecznie Kasia I Alusia (34tydzień)
          • bourgeonek Re: Tantum Rosa ?? 10.05.04, 22:16
            tak jak pisala Kasik tantum rosa jest w saszetkach i nie wydaje mi sie, zeby
            byl jakis problem z rozrobieniu tego w szpitalu - goraca wode zawsze
            dostaniecie od poloznych. Ja polecam rozpuszczanie tego specyfiku w
            spryskiwaczu do kwiatow i spryskiwanie ciponga, po kazdej wizycie w toalecie -
            mniej klopotliwe niz kazdorazowe podmywanie. Ja robilam tak po urodzeniu
            Kajtusia i bylo wszystko OK.

            Co do posiewu. Skad wiesz Kasiku, ze nie masz zadnej infekcji? Czasami infekcje
            przebiegaja bezobjawowo, tj. bez uplawow i swedzenia. Naprawde lepiej to
            zrobic, zanim okaze sie w czasie porodu, ze cos jest nie tak. W pierwszej ciazy
            mialam infekcje, ktora wyszla przy badaniu moczu, jak sie potem okazalo
            niegrozna, ale w pore wykryta. Nie wiem, jak jest w innych szpitalach, ale w
            SW. Zofii, to wymog. Nie bardzo tez rozumiem lekarzy, ktorzy maja opory przed
            przepisywaniem tego rodzaju badan - przeciez to nie moze zaszkodzic, a jedyni
            pomoc.

            Ja skierowania na badania moczu i krwie dostaje na kazdej wizycie i wszystkie
            wazne wyniki sa wpisywane do karty ciazy.

            No a moj Ziemek bombrduje mnie niemilosiernie. Kopie prawie non stop!

            Poza tym dzis wlaczyl mi sie pochlaniacz jedzeniowy, poprostu glamalam cos bez
            przerwy, a to kanapeczke, a to owocki, a to deserki. Bede jak armata!

            Pozdrawiam,

            Bourgeonek
      • betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 10.05.04, 20:21
        Byłam dziś u lekarza. tak jak się spodziewałam dostałam antybiotyk [augmentin]
        dodatkowo mam sobie pobrać Metronidazol, jednak po przeczytaniu ulotki chyba
        jednak z niego zrezygnuję. Co za świństwo! Tfu!

        RZeczywiście ten czas tak szybko płynie. Pamiętam jak kupowałam test ciążowy na
        jesieni, a tu już prawie lato i zaraz Basia będzie poza moim brzuszkiem. Będzie
        mi trochę brakowało jej kopniaczków, przeciągania się i czkawki smile a
        najzabawniejsze jest to że już nie mogę się doczekać żeby ją przytulić...

        To śmieszne z jednaj strony mam ochotę coś porobić w domu, posprzątać, ugotować
        poprać itp. a z drugiej strony czuję że absolutnie nie mam siły

        Też zakupiłam Tantum Rosę, ale zastanawiam się czy ją brać do szpitala czy
        zachować na dom...

        Miłego wieczoru
        B&B
        • werata Re: CZERWCÓWECZKI 2004 11.05.04, 10:43
          A więc ja też kupię tantum rosa, tylko wlewanie tego do spryskiwcza do
          kwiatów wink jest pomysłem o tyle niezwykłym, co szalonym! W każdym razie jak
          patrzę na mój - NIEMAŁY- spryskiwacz wink))

          Ja mam ten sam syndrom, co betty761, czyli zrobiłabym to i tamto, ale nie mam
          siły. Nawet nie chodzę już na basen, bo czuję, ze to dla mnie zbyt wiele, a do
          36tc chodziłam regularnie.

          Wypatruję pierwszych oznak porodu, obniżenia się brzuszka itp. ale chyba
          jeszcze nie czas na mnie, a tu 37tc.

          Idziemy dziś kupić wanienkę i parę drobiazgów, których nam jeszcze brakuje.
          pa

    • la_lunia Re: czop - czy to to? przeczytajcie 10.05.04, 22:20
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12550910
      troche sie zdenerwowalam smile
      • bourgeonek Re: czop - czy to to? przeczytajcie 10.05.04, 22:26
        U mnie bylo troche krwi i taka galaretka. Nie jestem lekarzem, ale mysle, ze to
        moze byc kwestia indywidualna. Mnie czop odszedl na parew godzin przed porodem,
        ale wiem, ze zdarza sie, ze czop odchodzi, a porod dopiera za kilka dni. Mysle,
        ze powinnas zadzwonic do gina, lub poloznej.

        Pozdrawiam,

        Bourgeonek
      • betty761 Re: czop - czy to to? przeczytajcie 11.05.04, 08:54
        hmmm... miałam podobnie jakieś dwa tygodnie temu, 1/4 łyżeczki żółtawej
        galaretki byłam u giny, ale ona twierdzi że szyjka jest/była zamknięta. więc to
        może jakiś fragment czopa? na razie nic się nie dzieje oprócz pobolewania tu i
        ówdzie smile
        • kata74 Re: czop - czy to to? przeczytajcie 11.05.04, 10:57
          wg informacji ze szkoły rodzenia - odchodzący czop to galaretowata wydzielna
          podbarwiona krwią, może zacząć odchodzić nawet trzy=dwa tygodnie przed porodem,
          może też odejść tuż przed samym porodem, ale nie sama krew bo wtedy to trzeba
          pędęm do lekarza.
          • la_lunia Re: czop - czy to to? przeczytajcie 11.05.04, 12:20
            jeszcze dwa tygodnie? sad
            jestem dopiero w 37tc ale nastawiam sie psychicznie ze moze juz cos zacznie sie
            dziac
            zawsze lepszy 37tc niz 34 smile
            jak nie bede sie odzywac kilka dni to znaczy, ze zaczelo sie smile

            a tak w ogole to boli mnie troche krzyz i brzuszek jak na miesiaczke
    • la_lunia a co jakbysmy teraz urodzily? 11.05.04, 13:16
      chyba mam najwczesniejszy termin (6 czerwca) - podobnie jak werata smile
      chyba nie byloby tak zle gdyby porod przytrafilby sie teraz??
      oczywiscie wiem, ze lepiej poczekac ale...
      jakie jest wasze zdanie?
      • martekj Re: a co jakbysmy teraz urodzily? 11.05.04, 15:02
        moje zdanie jest takie, ze najchetniej juz bym je sama wyciagnela, ale wiem ze
        dla Malenstwa najlepiej jest jeszcze tam troszeczke pobyc. Ale daje mu czas do
        15 czerwca max ANI DNIA DLUZEJ! A potem to za uszy wyciagne! Zeby mi tylko
        cierpliwosci wystarczylo, bo nerwy mam juz w strzepkach.
        Pozdrawiam i mam nadzieje, ze Wy lepiej znosicie to czekaniewink Bo ja to np caly
        wczorajszy wieczor i dzis do poludnia beczalam, bo spoznilam sie na wizyte i
        nie widzialam mojego Skaarbeczka na usg i dopiero jutro ide znow. I co na to
        poradzic?? papatki
        • martekj Re: a co jakbysmy teraz urodzily? 11.05.04, 15:37
          A cos mi sie jeszcze przypomnialo, co ze szczepionkami? TNZ ponoc sa jakies
          szczepionki, ktore aplikuje sie dziecku jeszcze w szpitalu, ale juz nie
          pamietam przeciw czemuwink Jak to jest? Bo skoro tak to ponoc trzeba miec je juz
          ze soba, bynajmniej w naszym szpitalu.
      • werata Re: a co jakbysmy teraz urodzily? 11.05.04, 16:10
        Teraz jest już bezpiecznie dla naszych maluchów, już są silne, ważą
        (statystycznie) ponad 2,5 kg, płuca też są gotowe.
        Ja mam 1-szy termin na 30 maja, 2-gi na 10 czerwca. Mój maż przeprowadził dziś
        poważną rozmowę z małym, aby nie ruszal sie z mojego brzucha przed 1 czerwca,
        bo do końca maja jest STRASZNIE zapracowany wink))
        Już jakieś męskie konszachty powstają, zanim się urodzi wink)

        Kupilismy dzis wanienkę, wiec jesteśmy w pełni przygotowani do powitania
        małego. Jednak ja potrzebuję jeszcze troszkę czasu na psychiczne przygotowanie.

        la_lunia, nic się nie martw, dziecko jest juz gotowe.
        Pewnie urodzisz wcześniej niż ja, czytałam Twój post o czopie.
        A wiec trzymam kciuki!!!!

        Acha, wczoraj zaczęłam pic herbatkę z malin i miałąm wiećej twardnięć brzuszka,
        niz zazwyczaj, czy tak włąsnie powinna działać ta herbata????

        Pozdrawiam Was wszystkie Czerwcóweczki!


        • matizka Herbatka i inne myśli 11.05.04, 18:42
          Tak się zastanawiam czy to picie herbatki z malin ma sens już teraz? Jesli tak
          to jaki? Bo ja mam strasznie mocne skurcze przepowiadające i nie wiem czy jest
          sens je wzmacniać( w ogóle ja bym się strasznie cieszyła jakby ich nie było).

          Ja myślałam, że herbatka ma wywołac poród jak juz będzie czas. To nie o to
          chodzi?

          Dziś lekarz mnie nawet nie zbadał, wypisał mi zwolnienie do dnia terminu
          (fajnie, bo się już nie będę stresowała) i powiedział, że lepiej niech sobie
          mała jeszcze porośnie w brzuszku. Pewnie ma rację, ale ja już bym tak chciała
          być lżejsza...

          No i załamał mnie, bo powiedział, że aktualnie na Karowej nikt nie rodzi
          wstrzymali przyjęcia chyba wczoraj, bo mają przepełnioną patologię i nie ma
          miejsca. Przyzwyczajam soę do myśli o innym szpitalu - boję się tylko, że i on
          się zrobi zaraz popularny...

          Matizka z wielkim brzuszyskiem i malutką Emilką
          • aka_78 Re: Herbatka i inne myśli 11.05.04, 18:58
            ooo, herbatka z malin!
            Wczoraj na zajeciach z polozna pytalam jak przyspieszyc porod i ona wlasnie
            miedzy innymi polecila herbatke z malin, ale nie taka normalna, tylko SUSZ,
            ktory podobno jest obrzydliwy... Skutecznym "przyspieszaczem" robi sie podobno
            dopiero, gdy pije sie min. 3 szklanki naparu dziennie przez ok. 2 tyg.
            Ja tam wole wspolzycie wink)
            • anust Re: Herbatka i inne myśli 16.05.04, 15:45
              Herbatka z malin-ja słyszałam, że to ma byc z liści malin i kupiłam to zielsko,
              parzy się pół godziny na wolnym ogniu i nie smakuje najciekawiejsad na razie nie
              zauważyłam zadnych zmian w swojej ciążysmile).Też wolęsmile))
              Aneta i 37 tyg Maciuś
        • aka_78 Re: witajcie "po latach"! ;) 11.05.04, 18:55
          wrocilam z Mazur, obylo sie bez przygod - nie musialam odwiedzac szpitala w
          Piszu wink
          dziekuje Bourgeonku za troske o to, co sie ze mna dzieje- tlumaczylam sie przed
          wyjazdem (30/04), ze wyjezdzam wypoczywac, ale zdaje sobie sprawe, ze nawal
          postow uniemozliwia dokladne zapoznanie sie z trescia i, co gorsza,
          zapamietanie wszystkiego o czym piszemy wink)

          poczytalam wlasnie sobie o tym, co sie tutaj dzialo i postaram sie ustosunkowac
          do niektorych watkow;
          a propos tych nieszczesnych stempelkow w ksiazeczce ubezpieczeniowej: szpital
          na Zelaznej wymaga co 2 m-ce, jednak nie robia problemu jak jest starszy - po
          prostu maz zobowiazuje sie dostarczyc wazny stempel podczas pobytu rodzacej w
          szpitalu (inf. od tamtejszej poloznej), ja w kazdym razie podstemplowalam
          dzisiaj, wiec do 11 lipca mam spokoj ( a termin wg OM na 3/06, wiec chyba sie
          wyrobie wink)))
          bylam dzis na USG i wizycie u gina, po raz trzeci orzeczono core - wazy juz
          prawei 3kg i jest to 37 tc, polozenie podluzne, glowkowe, lozysko ma 2 st.
          dojrzalosci
          moja gin. sama wziela posiew twierdzac, ze jest to rzecz, o ktora na poczatku
          pytaja na izbie przyjec. Wynik za tydzien, wiec moze sie mala KAsia nie
          pospieszy wink (okreslila ciaze jako donoszona, a szyjka ma 0,5 cm i mam sie
          oszczedzac, zeby jednak jeszcze ze 2 tyg. ponosic)
          W tym tyg. konczymy malowanie mieszkania, w poniedzialek maja dowiezc lozeczko
          i komode dla dzidzi i dopiero wtedy mam zamiar zajac sie praniem i prasowaniem
          ubranek - gdzies to przeciez musze ukladac! wink
          Wczoraj zakonczylam zajecia w szkoel rodzenia - troche mnie martwi, ze na
          Zelaznej jest tak naprawde tylko 7 miejsc w salach porodowych (1 chyba maja
          rezerwowe), no ale trudno; jak mnie odesla to widocznie tak mialo byc wink

          Co do klucia po lewej stronie brzucha na dole, to tez to mialam, ale kurcze
          zapomnialam spytac gin co to, bo akurat od paru dni przestalo mi dolegac i
          zapomnialam!

          Natomiast dr od USG stwierdzila, ze cora ma duzo gazow w brzuszku i zastanawiam
          sie od czego - nie jem ani kapusty, ani fasoli, ani winogron... MAcie jakis
          pomysl jak temu zapobiec??
          • bourgeonek Re: witajcie "po latach"! ;) 12.05.04, 21:20
            Czesc Agatko,

            Oczywiscie wiedzialam, ze wyjezdzasz, ale myslalam, ze powinnas juz byc z
            powrotem.
            Dobrze, ze nie urodzilas gdzies po drodze wink
        • la_lunia Re: a co jakbysmy teraz urodzily? 11.05.04, 20:05
          > Acha, wczoraj zaczęłam pic herbatkę z malin i miałąm wiećej twardnięć
          brzuszka,


          chcesz przyspieszyc porod???
          • kata74 Re: herbatka 11.05.04, 20:31
            słuchajcie no to jak to z tą herbatą. bo ja słyszałam, że jej działanie ma
            zintensyfikować skurcze w czasie porodu. a wy piszecie że ma go przyspieszyć. a
            ja za nic w świecie nie chcę wczesniej- chociaż mi cięzko ale marzę żeby
            Maleństwo urodziło się w czerwcu tak jak jego rodzice smile))) A termin mam 1.06
            • martekj Re: herbatka 12.05.04, 09:13
              wink no chybascie sie dziewczyny poszalaly z tymi herbatkami! Milego pochmurnego
              dnia i poczekajcie prosze do czerwca!smile)
              • bursz posiew kału z szyjki macicy 12.05.04, 10:56
                • bursz posiew kału z szyjki macicy 12.05.04, 10:59
                  Dziewczyny!
                  Uświadomcie mnie co to za badanie i jak się je przeprowadza? Przeczytałam,
                  chyba nawet, zbyt dużo róznych poradników i pierwsze o tym słyszę. DO lekarza
                  idę w poniedziałek, napewno zapytam.
                  Czy nie wystarczy czystość pochwy?
                  Dzięki, pozdrawiam,jola (35 tydz.)
                  • martekj Re: posiew kału z szyjki macicy 12.05.04, 11:27
                    hej ja juz o to pytalam tu na forum, ale tak dokladnie to nikt mi nie
                    odpowiedzial. Ale dzis zapytam mojej lekarki (o ile nie zapomne bo ta ciaza to
                    mi sie strasznie na pamiec rzucila)i jak sie dowiem to napisze. papatki
                    oo juz nie pada a malenstwo znow ma czkawkewink) co ja sie z nia mam..wink)
                  • aka_78 Re: posiew kaNAłu z szyjki macicy 12.05.04, 15:33
                    posiew z kanalu szyjki pobiera gin. podczas normalnego badania - tak jak wymaz,
                    czy tam co oni zwykle biora.
                    Jak juz wczesniej pisalam, powinno sie go pobrac ok. 36 tyg. ciazy, na wynik
                    czeka sie ok. tygodnia i wiekszosc szpitali wymaga tego dokumentu przy
                    przyjeciu do porodu.
                    • aka_78 Re: posiew kaNAłu z szyjki macicy 12.05.04, 15:38
                      a, robi sie go zamiast badania czystosci pochwy, bo wynik jest bardziej
                      dokladny i daje wiecej inf. o ewentualnych zmianach chorobowych.
                      • martekj Re: posiew kaNAłu z szyjki macicy 13.05.04, 10:21
                        Hej
                        co do tego nieszczesnego posiewu, to moja ginekolog powiedziala, ze u nas
                        praktykuje sie wykonanie go tylko w przypadku ryzyka przedwczesnego poroduwink
                        coz..mnie to nie grozi wiec obejde sie bez.
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 12.05.04, 11:12
      Ja tam wolę nie pić herbatek i poczekać aż samo przyjdzie (ciekawe czy za 5
      tygodni też będę tak mówić smile))
      Co do infekcji, to faktycznie nie mam pewności, bo zawsze coś się tam mogło
      zalęgnąć, jednak zastanawia mnie dlaczego moja gin nawet o tym nie wspominała?
      Następną wizytę mam dopiero 03.06 i muszę ją koniecznie o to zapytać tzn o
      wymaz.

      Pozdrawiam Kasia i Ala (34 tydzień)
      • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 12.05.04, 11:29
        dzis weszlam sobie na forum majowek, zeby zobaczyc jak dopisuja nastroje tuz
        przed rozsypaniem. No i kiepsko...dziewczyny maja juz serdecznie dosc
        blogoslowianego stanuwink no zobaczymy z autopsji jak to jest
        • werata jeszcze o herbatce z malin-jak w końcu ona działa? 12.05.04, 11:53
          Ja czytałam, ze herbatka UŁATWIA poród, a nie go PRZYSPIESZA?
          To już nie wiem...
          W każdym razie wstrzymuję sie z piciem do czasu spotkania z moją połozną, czyli
          do końca tygodnia (piłam tylko 1 dzień 3 filiżanki i miałam więcej skurczów
          tego dania).

          Bo ja na siłę nie chcę przyspieszać, ale ułatwić sobie - czemu nie?
          Zapytam u źródełka i dam Wam znać!
          pozdrawiam
        • betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 12.05.04, 18:11
          hej dziewczyny
          wreszcie mój komputer postanowił działać smile

          ale mnie dziś zabolało uuaaa, aż mnie zatkało jak to tak mają boleć TE skurcze
          to poproszę znieczulenie na wejściu smile

          herbatki nie piję, nadal przemawiam do Dzidzi [ciekawe jak długo wink))]

          pytanie z nieco innej beczki. jak dużo macie kupionych ubranek? mam cztery
          śpioszki i odnoszę wrażenie że to stanowczo za mało [?]

          pozdrawiam
          • bourgeonek Jak to jest z tym czekaniem 12.05.04, 21:29
            Pamietam z pierwszej ciazy, ze jak wyladowalam pod koniec 38 tygodnia 3 raz na
            patologii, to zapowiedzialam lekarzowi, ze bez dzidzi na rekach sie stamtad nie
            ruszam! jak beda chceili mnie wypisac, to sie oflaguje i bede strajkowac
            (lezalam tam z powodu nadcisnienia, ktore po kilku godzinach pobytu - biorac te
            same leki - natychmiast opadalo do cisnienia truposzczaka). No i pierwszego
            dnia 39 tygodnia zaczeli dzialac - oksytocynka, a potem prepidyl, no i poszlo
            jak z platka.
            Macie racje - pogadamy jak bedziemy na koncoweczce, zwlaszcza, ze ja tu pewnie
            zostane do konca samiutenka - mam przeciez termin na 2 lipca, ale zrobie
            wszystko, zeby bylo wczesniej, no tak z tydzien wink
            Moja polozna juz mi obiecala, ze mnie tak zbada, ze zaczne rodzic. Troche mi
            sie nie usmiecha ten masaz szyjki, bo podobno jest diabelnie bolesny.
            Ale ja wszystko bedzie OK to lykne rycyne.

            Buziaczki,

            Bourgeonek

            P.S. Jutro mozecie mi skladac zyczenia - mam urodziny wink
            • mathilde_81 Re: Jak to jest z tym czekaniem 13.05.04, 07:21
              Po pierwsze:
              Wszystkiego najlepszego Bourgeonku!!!!! Sto lat i jeszcze wiecej;
              pociechy z Kajtka i Ziemka; szczesliwego bezbolesnego rozwiazania; duzo milosci
              i spelnienia najskrytszych marzen!!!!!

              Po drugie:
              Napisałas: > Ale ja wszystko bedzie OK to lykne rycyne
              Czy rycyna rzeczywiscie dziala? i jak mozna ja w ogole przelknac?????!!!!!
              Bardzo chcetnie bym przyspieszyla porod ale nie wiem jaksad
              Troszke mnie martwi dziewczyny jak czytam ze macie silne skurcze
              przepowiadajace... Ja do tej pory mialam moze ze dwa... a to juz 36 tydzien i
              jeden dzien!!! Co prawda opuscil mi sie mocno brzuszek i mam wrazenie jakby
              maly juz mnie laskotal po szyjce macicy... tak jakby machal lapka mowiac "mamo
              juz czassmile" ale nie mam skurczu, nie widzialam zeby mi wypadl czop... nawet nie
              wiem jakiej dlugosci jest szyjka... u gina bylam dwa tygodnie temu i kazal mi
              przyjsc za miesiac... czy powinno mnie cos martwic???
              • mathilde_81 Re: Jak to jest z tym czekaniem 13.05.04, 07:39
                u gina bylam dwa tygodnie temu i kazal mi
                > przyjsc za miesiac - wtedy byla jeszcze okolo centymetra z kawalkiem -
                dokladnie nie pamietam... Musze sie wam pochwalic ze juz mam praktycznie
                wszystko dla malenstwa... jeszcze materacyk, ale juz tez jest zamowiony... a
                dzisiaj mam nadzieje skonczyc remont pokoiku dla malenstwa
                Chociaz jestem niezla pierdolka - wyobrazcie sobie ze kupilam farbe do
                pomalowania okna i parapetu - miala byc sniezna biel a ja nie spojrzalam i
                kupilam kolor perlowy!!!! pokrywka byla bialawa i nie zwrocilam uwagi na to co
                bylo napisane na puszce, poza tym stala obok bialej blyszczacej a ja chcialam
                satyne wiec jak spojrzalam na bialawa pokrywke i ze to satyna to wzielam i za
                bardzo sie juz nie wczytywalam... no i teraz moje okno jest perlowe - a tak
                naprawde szarawe... moj maz smieje sie ze mnie ze za pare lat nie bedzie sie
                odroznialo od scian jak sie ubrudza... wczoraj az sie poplakalam ze zloscisad
                ale dzis robie porzadek z meblami i na tym na razie koniec!!! nie mam chyba
                sily zeby jechac po raz kolejny po farbe... dobrze, ze chociaz do grzejnika
                kupilam taka jaka trzeba wink
                • ksas wracajac do pepka... 13.05.04, 09:44
                  • ksas Re: wracajac do pepka... 13.05.04, 09:54
                    ups, za szybka chcialam byc...
                    wiecie co wlasnie uslyszalam od poloznej-zeby pielegnowac pepek WODKA,a nie
                    spirytusem... slyszalyscie o tym?
                    a poza tym to moj ginekolog powiedzial,ze mam byc czujna, bo 2.06. to umowny
                    termin a moze sie zaczac lada dzien... wiec czekam - pozdrawiam WAs serdecznie -
                    trzymajcie siesmile
                    • aka_78 Re: wracajac do pepka... 13.05.04, 16:12
                      dziwna ta polozna... moze pija tylko taka mocniejsza, 70%wa wodke? wink)

                      a co do rodzenia lada dzien, to nie wiem, czy juz Wam pisalam, ale ta deszczowo-
                      burzowa pogoda moze wplynac na to, ze wszystkie szybciej urodzimy - zmiany
                      cisnienia powoduja pekanie pecherzy plodowych!
                      Tak mnie nastraszyli, ze postanowilam sie zabrac za pakowanie torby wink
                      Nabylam w aptece wszystkie niezbedne rzeczy i pani magister (ciekawe, ze do
                      pani w aptece sie mowi 'pani magister' a do mnie na przyklad nikt tak w pracy
                      sie nie zwraca? smile)) opowiedziala mi swoja historie; mianowicie na trzy tyg.
                      przed planowanym terminem porodu plakala bez powodu przez 2 dni bez przerwy, po
                      czym trzeciego dnia urodzila. Kazala obserwowac bacznie takie zmiany nastrojow,
                      bo to podobno lepszy znak niz skurcze przepowiadajace wink
                      Moje samopoczucie dzis, musze przyznac, jest nieciekawe przez ten deszcz sad
              • bourgeonek Re: Jak to jest z tym czekaniem 13.05.04, 21:30
                dzieki za zyczenia!!! smile
                brakiem skurczow przepowiadajacych wogole sie nie martw - jak bylam w ciazy z
                Kajtkiem, to nie mialam ani pol takiego skurczu, az do rozpoczecia porodu.
                Teraz zreszta tez nie mam. To o niczym nie swiadczy. A czop, jak juz pisalam
                wczesniej odszedl mi na pare godzin przed porodem.
                Co do rycyny, to jest to patent podany przez polozna. Moja kolezanka urodzila
                po tym tegpo samego dnia! Podobno powoduje skurcze wszystkiego, zwlaszcza,
                powoduje wielka sraczke, ale porod tez wywola, jesli dzidzia jest na to gotowa.
                No ale taka sraczka przed porodem tez w sumie niezla sprawa - przynajmniej w
                czasie nei ma sie z tym problemow.
                Ja rodzac Kajtka dostalam sraki razem ze skurczami i za kazdym pobytem w
                kibelku myslalam, ze rodze. Ale tylko wyproznilam sie do cna i na lozku
                porodowym w czasie partych tylko lekko sie zsiusialam - za co wszystkich bardzo
                przepraszalam, az polozna z lekarzem zaczeli sie ze mnei smiac wink

                Sorka, za taki fizjologiczny watek, ale tak to juz niestety jest.

                Buziaczki,

                Bourgeonek
      • werata Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.05.04, 11:20
        Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Bourgeonku!!!
        Może w dniu swoich urodzin wyjawisz nam co oznacza Twój nick???

        Co do ilości ubrań, to ja mam 6 kompletów na zmianę, 2 czapeczki, 2 pary
        skarpet, kocyk, rożek itp. Wszystko mieści sie na 1 półce w małej komodzie.

        Ja kończę 37tc, ale ani skurczy, ani siary, ani obniżenia brzuszka nie widzę.
        Czy ja kiedykolwiek urodzę?

        Miłego nastroju w ten pochmurny dzionek!


        • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.05.04, 21:34
          No dobra, po watku fizjologicznym, przy urodzinach, pora sie wreszcie obnazyc i
          ujawnic.
          Tak wiec od dzis nie zaliczam sie juz do mlodziezy (kiedys w pradawnych czasach
          istniala taka organizacja mlodziezowa pt. ZSMP i tam podobno przyjmowano do 35
          roku zycia, a ja dzis wlasnie tyle skonczylam)...

          Po drugie mam na imie Karolina, a moj nick, to nieco zmienione nazwisko mojego
          piewrszego francuskiego meza.

          Na dzis to tyle.

          Dzieki za zyczenia.

          Bourgeonek
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.05.04, 11:25
      Burgleonku 100000 Lat w szczęściu i radości!!!!!!!!!!!
      Łatwego i szybkiego porodu, pociechy z Dzieciaczków i wszystkiego NAJ.

      Co do pielęgnacji pępka to o wódce nie słyszałam, może położna miała na myśli
      to, że taki spirytus spożywczy też można pić wink

      Ja mam 9 par śpioszków, z tym że w różnych rozmiarach od 62 do 74.

      Najbardziej mnie martwi to że jeszcze nie mamy wózka, tzn zamówiliśmy go już
      ponad miesiąc temu, tylko mają podobno problemy z dostawami z Implasta. Już
      mnie to zaczyna wkurzać..wrrrrrrr....

      Ja też nie mam skurczów przepowiadających (34tydzień) jedynie co to lekkie
      twardnienie brzuszka szczególnie w nocy, a może po prostu przesypiam te skurcze?

      Pozdrawiam serdecznie. Kasia I Ala (34tydzień)
      • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 13.05.04, 12:10
        sto lat, sto lat, niech zyje zyje nam! kto? Bourgeonek!!!
        Duzo zdrowia wlasnego i rodziny, mnostwo usmiechow i szczesliwych dni!
        No i oczywiscie szybkiego i bezbolesnego (za 500PLN wink) rozwiazania!

        Wlasnie sie wybieram do apteki po slynne pieluchy bella, sol fizjologiczna i
        polecane przez Was tantum rosa - spryskiwacz tez mam tylko duzy (1,7litra),
        wiec chyba z niego zrezygnuje wink))

        Milego dnia, nie tylko dla Bourgeonka!
      • reni28 Re: rycyna i herbatak z malin? 13.05.04, 12:22
        Witam, Ja mam termin pod koniec czerwca, ale wolałabym nie przenosić bo mój mąż broni pracę 4 lipca i do tej pory chciałabym urodzić. Więc, o co chodzi z tą rycyna, co ona powoduje ile wcześniej trzeba ja pić i co z ta herbatą malinową. Mam jeszcze jedno pytanko czy dużo tyłyście w 8 i 9 m.c. Bo jaj jestem w 33 tc i jakoś tak nie wiem kiedy przez tydzień przybył mi 1 kg. Pozdrowienia.
        • martekj Re: rycyna i herbatak z malin? 13.05.04, 14:40
          to znow mywink
          Na poczatek dolaczamy sie do wszystkich zyczen dla Bourgeoneka smile)) moc
          usciskow i calusow, a swoja droga maj to piekny miesiac na urodziny, prawie jak
          czerwiecwink))
          za oknem slicznie pada, to dobrze to kwiatuszki musza picwink Ja dzis od rana,
          choc zaspalismy bardzo aktywna jestem, bylam na spacerze i potem w oddalonej o
          20km miejscowosci po materacyk i przy okazji pare takich czadowych skarpeteczek
          nabylam wink)) dla mojej malenkiej. Wczoraj na wizycie lekarka potwierdzila
          dziewczynke, i niech tak lepiej bedzie. A to moje cudo wazy wg usg 2246 g,
          czyli jaies 2500 g. Ulozone nadal glowka w dol i raczej nic sie nie powinno juz
          zmienic. Ale zadnych oznak akcji porodowej hmmy niby dobrzewink) jeszcze tylko 5
          tygodni nie cale.....
        • aka_78 Re: rycyna i herbatak z malin? 13.05.04, 14:48
          Mnie wazyli we wtorek (36 tc + 5d) i mialam +7kg od poczatku, +2 przez ostatni
          miesiac.
          Z olejkiem rycynyowym nie wiem dokladnie, bo jak tylko sobie wyobraze, ze to
          lykam to mnie rzuca wink ale z herbatka juz pisalam - susz zalewac wrzatkiem i
          pic 3 razy dziennie po szklance przez min. 2 tyg, to na skurcze - przepis
          poloznej.
        • bourgeonek Re: rycyna i herbatak z malin? 13.05.04, 21:37
          Bardzo mozliwe, ze przy koncpowce przytulam nawet 1 kg w tydzien.
          Rycyny pije sie 2 lyzki, jeden raz, nie ptrzez kolejne dni, jak herbatke z
          malin.

          Bourgeonek
          • aka_78 Re: rycyna i herbatak z malin? 13.05.04, 21:40
            i co po tej rycynie, od razu skurcze?
            mozna rozcienczyc?
        • marrgolcia1 Znow "rycyna i herbatak z malin" 13.05.04, 21:39
          Witam mamusie!!
          Czytam o tych cudownych specjałach i nachodzą mnie wątpliwości. Powiedzcie czy
          herbatka z malin ma być taka zwykła ekspresowa, czy z suszonych owoców, czy
          liści....gdzie kupić (apteka, sklep zielarski).
          Czy zaparzać czy gotować....
          I kiedy ,w jakich ilościch i jak często pić tą rycynę....
          Doradźcie proszę, bo chcę maleństwa jak najszybciej!!!!!!
          • aka_78 Re: Znow "rycyna i herbatak z malin" 13.05.04, 21:41
            jakies dwa, trzy posty wyzej znajdziesz odpowiedzi na wszystkie nurtujace Cie
            pytania wink
    • aka_78 Re: pieluchy dla nas 13.05.04, 16:44
      sluchajcie, czy te pieluchy Belli, ktore mamy sobie kupic, to sie
      nazywaja "bella baby" i jest na nich napisane, ze sa to pieluchy jendorazowe
      dla niemowlat i dzieci??
      Bo takie wlasnie mi dala babka w aptece, jak jej tlumaczylam, ze chodzi mi o
      takie duze pieluchy dla kobiet po porodzie - mam nadzieje, ze nie wcisnela mi
      jakiegos syfu wink)
      • werata Re: pieluchy dla nas 13.05.04, 18:53
        aka_78 napisała:

        > sluchajcie, czy te pieluchy Belli, ktore mamy sobie kupic, to sie
        > nazywaja "bella baby" i jest na nich napisane, ze sa to pieluchy jendorazowe
        > dla niemowlat i dzieci??

        To te, ale ostatnio ktoś na forum powiedział, ze się nie sprawdzają wink że
        lepiej kupić jakieś zwykłe, tylko takie bardzo chłonne, na noc itp.
        W każdym razie ja kupiłam te właśnie i do tego Belli na noc maxi, takie
        granatowe.
        Pozdrawiam!
        • aka_78 Re: pieluchy dla nas 13.05.04, 21:39
          no to dobrze, ze to te wink
          rzeczona pani magister z apteki sama poradzila mi kupienie rowniez bella maxi
          na kolejne dni pologu - podobno strumieniami leje sie przez pierwsze 2-3 dni,
          potem zwykle podpaski daja rade wink
          • bourgeonek Re: pieluchy dla nas 13.05.04, 21:50
            Potwierdzam, ze przez pierwsze dni LEJE sie strumieniami, a pieluchy Bella sa o
            tyle praktyczne, ze mozna na nich lezec, bez obaw, ze sie wszystko upacka. Ja
            po pierwszym porodzie lezalam 5 dni i przez te 5 dni zuzylam 3 paczki. Na
            wyjscie ze szpitala i potem uzywalam zwyklaych podpasek Bella jeszcze czas
            jakis (zabijcie mnie nie opamietam jak dlugo!)
            • aka_78 Re: pieluchy dla nas 13.05.04, 21:53
              o, czesc! jak jestes on-line to (mimo wczesniejszych deklaracji, ze udaje sie
              na spoczynek) raz jeszcze skladam najlepsze zyczenia urodzinowe!!!
              • bourgeonek Re: pieluchy dla nas 13.05.04, 21:56
                Prawi jak na czacie! Jeszcze raz dzieki - kiedy nastepne spotkanie? Trzeba cos
                skreciec w przyszlym tygodniu, bo Ty kochana juz na ostatnich nogach!!!!
                • aka_78 Re: pieluchy dla nas 13.05.04, 21:59
                  nooo, jutro zaczynam 38. tydzien wink
                  pogoda niestety nie sprzyja apcerom i spotkaniom...
                  Ale cos wymyslimy!
                  OK, juz naparwde ide spac, bo mi sie oczy same zamykaja
                  pa!
    • aka_78 Re: gazy u dziecka 13.05.04, 16:49
      to znowu ja, tym razem zapytam Was co jesc, zeby dziecko nie mialo gazow (juz
      chya pytalam, ale tak mi dzis wolno internet chodzi, ze nie mam sily wracac do
      wczesniejszych watkow...)?
      I jak to mozliwe, ze ja nie mam, a ona ma??
      Nie jem fasoli, kapusty i tym podobnych rzeczy, wiec nie mam pomyslu jak jej
      pomoc, bo wydaje mi sie, ze moze nie byc jej przyjemnie z "brzuszkiem pelnym
      gazow" jak to okreslila pani doktor...

      PS. Wstawilam pranie nr 1 z ubrankami - tylko te, ktore zamierzam spakowac do
      szpitala, chociaz nie wiem czy to dobry pomysl skoro a) pogoda taka, ze beda
      schly chyba ze 2 dni, b) caly czas mamy remont w domu i podczas schniecia sie
      pewnie zdaza zakurzyc... oj, najwyzej upiore jeezcze raz wink
      • bursz WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA BOURGEONEK 13.05.04, 20:55
        Strasznie skomplikowany ten Twój nick!
        Tak trochę późno, ale oby spełniły się wszystkie Twoje życzenia!!!
        pozdrawiam,jola
        • bourgeonek Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA BOURGEONEK 13.05.04, 21:53
          Dziewczyny, mateczki kochane,

          Raz jeszcze wszsytkim z osobna i wszystkim razem dziekuej za wszystkie
          zyczenia. Coz zycze Wam tego wszystkiego, czego i Wy mnie zyczylyscie.
          Miejcie szybkie, bezbolesne porody i same szczesliwe dni, mioesiace i lata z
          Waszymi pochechami.

          Bourgeonek
      • werata Re: gazy u dziecka 13.05.04, 21:02
        aka_78 napisała:
        > pomoc, bo wydaje mi sie, ze moze nie byc jej przyjemnie z "brzuszkiem pelnym
        > gazow" jak to okreslila pani doktor...

        Niesamowite, ze Twój lekarz to wykrył. A nie skomentował tego jakoś obszerniej?
        *******
        A ztym praniem aka_78, to chyba nie najlepszy pomysł... w każdym razie jak
        patrzę za okno. No i ten remont...
        Poczekaj z praniem nr 2 na cieplejszy dzionek, życzę Ci, aby nadszedł
        szybciutko!
        ppa

        • matizka Mogę wreszcie cos napisać 13.05.04, 21:15
          Ostatni tydzień przesiedziałam nad książkami, ale właśnie zdałam egzamin na 5 i
          jestem super szczęśliwa. Nie myslałam, że będzie mi tak ciężko się uczyć, ale
          od kilku dni generalnie ciężko mi siedzieć, bo mała się zaczyna wtedy strasznie
          kręcić (wczoraj od tych kopniaków dostałam aż porządnych mdłości).

          Chodziłam na kurs księgowości i było nas na zakończenie aż 4 ciężarówki i dziś
          nasza prowadząca zwolniła nas z ustnego. Mąż się śmieje, że Emilka znowu
          pomogła, ale wiecie co, zauważyłam, że może dlatego, że wszystkim z nas łatwo
          to nie przychodziło to należałyśmy do tych najpilniejszych; coś na zasadzie,
          udowodnię, że mimo ciąży dam radę.

          No to dość chwalenia i osobistych wycieczek i
          WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA B.............

          m.
        • aka_78 Re: gazy u dziecka 13.05.04, 21:51
          no wlasnie sama bylam zaskoczona, ze ta babka widzi takie rzeczy na monitorze i
          zapytalam, czego nie powinnam jesc, a ona na to, ze fasoli, kapusty, jablek,
          winogron itp - generalnie wszystkiego, co i u mnie wywolaloby gazy, ale tak jak
          mowie, ja nie odczuwam zadnych dolegliwosci tego typu, no a poza tym dawno nie
          jadlam zadnego z wymienionych przez nia produktow!
          Co do prania, to juz schcnie wink
          nie na balkonie, tylko w pokoju - z prasowaniem poczekam az skoncza ten
          cholerny remont, to powinno "zabic" ewentualne pylki (tak to przynajmniej sobie
          tlumacze wink)
          Musialam wstawic pranie nr 1, bo mnie nastraszyli tym szybkim porodem i
          postanoiwilam spakowac chcociaz torbe! smile)
          Plan mam taki, ze w weekend piore pieluchy tetrowe, a od poniedzialku (jak
          przywioza komode) biore sie za kolejne prania ubrankowe!
          A teraz ide spac, bo cos mnie sen zmaga, do jutra!
      • bourgeonek Re: gazy u dziecka 13.05.04, 21:51
        Nie wiem jak Ci pomoc, bo o gazach u dziecka slysze po raz pierwszy...
    • reni28 Re: przeziębienie 14.05.04, 08:08
      Poradźcie mi proszę. Ja jestem w 33tc i złapałam katar. Wczoraj bolało mnie gardło dzisiaj już nie boli ale pojawił się katar, gorączki nie mam, i nic oprócz tego kataru już mi nie jest. Czy mam iść szybko do lekarza? .Boję się bo mojej koleżance zmarło dziecko po porodzie a lekarz powiedział jej że musiała złapać jakąś infekcje, wirusa przed porodem. Może ja tylko panikuję, w ogóle jestem ostatnio przeczulona na wszystko.
      • bursz Re: przeziębienie 14.05.04, 09:11
        Reni,
        nie zamartwiaj się, bo chyba nie ma czym. Ja na początku ciąży byłam
        przeziębiona 3 razy (tak do 18 tyg). Lekarz nie panikował, ja też nie. Możesz
        pewnie wysmarować się amolem, bezpieczna na katar jest sól fizjologiczna w
        spray'u (np. Sterimar),polecam. A może to od jakiś pyłków?
        I proszę nie straszmy się na koniec, że dzieci umierają po lekkim
        przeziębieniu, bo nie sądzę! Może jakaś poważna infekcja pochwy lub diabli
        wiedzą co albo lekarze tak uzasadnili jakiś "błąd w sztuce".
        Jeśli masz sie zamartwiać lepiej skontaktuj się ze swoim lekarzem.
        Trzymaj się zdrowo i pisz co u Ciebie.
        Pozdrawiam,jola (35 tydz)
      • betty761 w piątkowy ranek 14.05.04, 10:24
        Witam wszystkie eMamy!
        Przepraszam za chwilową małą aktywność wink Mój komputer postanowił zrobić sobie
        jednodniowe wakacje.
        Bourgeonku wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

        Dziś jest taka śliczna pogoda a mnie się straaaaasznie nic nie chce. Może to
        trochę z niewyspania? Mieliśmy dziś 'dziurę nocną' spowodowaną jakimiś
        skurczami, myślałam że rodzę, ale tym razem to był fałszywy alarm. Trochę szkoda...

        Reni jeśli masz jakieś wątpliwości to dla swojego własnego dobrego samopoczucia
        skontaktuj się z lekarzem.

        Pozdrawiam serdecznie

        Beata i Basia [dziś zaczynamy 39 tydz.]
        • werata Re: w piątkowy ranek 14.05.04, 12:17
          A ja też się troszkę przeziębiłam, to znaczy lekko boli mnie gardło. Do 37tc
          nie miałam żadnego choróbska i pod koniec to sad
          Mam nadzieję, ze to jakaś jednodniowa przygoda z tym gardłem, wczoraj zjadłam
          lody i piłam zimną wodę z lodówki. Dziś bedę łaskawsza dla gardełka, moze mi
          odpusci?

          U nas w Poznaniu też ładne słoneczko od rana. Ale ja zostaję dzis w łóżeczku,
          zeby odgonić to paskudztwo!
          Miłego dnia!!!!

          • aka_78 Re: w piątkowy ranek 14.05.04, 12:26
            kurujcie sie, dziewczyny, niefajnie sie choruje w taka pogode!
            zapowiadali jakies deszcze i ochlodzenie, a tymczasem sloneczko za oknem!
            Na gardlo polecam cieple mleko z miodem, mi zawsze pomaga (dobra jest tez
            kanapka z maslem i czosnkeim grubo pokrojonym, ale nie zawsze mozna sobie
            pozwolic na taki rarytas wink)

            Dzis rano obudzil mnie facet koszacy trawe centralnie pod oknem naszej sypialni
            i obudzilam sie wsciekla i cisnely mi sie na usta slowa z filmu "Dzien swira" -
            kto widzial ten wie - nie bede przeklinac przy dzieciach wink)
            Teraz mam juz za soba drugi sen i chyba czas na sniadanko... wink
            • mara_28 Re: w piątkowe południe 14.05.04, 13:10
              Witam was cieplutko-ostatnio sie nie odzywałam i teraz też wpadłam na sekundę
              na forum,bo mam w domciu malowanko i aktualnie sobie pomieszkuje u
              rodziców.Zajrzałam do nasej listy,która to będzie pierwsza....no niedługo sie
              przekonamy.Czytam wasze posty co do ostatecznych przygotowań-ja przez ten mini
              remont jestem w powijakach,ale na pewno zdążę...
              Prze dwie ostatnie noce jestem troszkę niewyspana bo dzidzia mi naciska na
              pęcherz i robię kilka nocnych kursów w zw. z tym do toalety,a potem usnąć nie
              mogę. Dodatkowo wyczuwam lekkie pobolewanie w brzuszku-tak jak przed
              miesiączką,czyżby mi się zaczęły skurcze przepowiadające i macica sobie już
              ćwiczy?A wy już odczuwacie cos takiego?
              Wszystkim wam życzę zdrówka,aby was żadne przeziębionko nie tykało,a jubilatce
              bodajże wczorajszej wszystkiego naj,naj...by humor zawsze ci dopisywał tak jak
              do tej pory.Trzymajcie sie do na pisania wkrótce.marta
              • bourgeonek Re: w piątkowe południe 14.05.04, 22:41
                Boze, jak ja Wam zazdroszcze tego wylegiwania sie! Korzystajcie, bo to ostatnie
                podrygi wink
                Ja w sumie narzekaz za bardzo nie moge, bo Kajtek spi od 20:00 do okolo 8:00
                rano, a jak sie obudzi to sie przytulamy i miziamy, no ale od czasu do czasu
                chcialoby sie jeszcze zasnac i pospac np. do 10:00,mmmmm

                Czy ktoras z Was jeszcze pracuje ????
      • marrgolcia1 Re: przeziębienie 14.05.04, 15:30
        Zalęży jak bardzo jesteś przeziębiona.U mnie w kwietniu też zaczęło się od
        błahego przeziębienia. Nic takiego, ale rodzinka zmusiła mnie do
        zatelefonowania do lekarza. On od razu :antybiotyk. Złapałam sie za głowe i
        myśle bez przesady.Pomimo moich nalegań kazał brać, bo może się rozwinąć w coś
        gorszego i zaszkodzić dziecku. Po 2 dniach przyjmowania antybiotyku choroba się
        rozwinęła, rozłożyło mnie na maxa, nie byłam wstanie nic robić i wogóle
        strasznie(choć bez gorączki).Wtedy przyznałam lekarzowi rację.
        Skontaktuj się z lekarzem. Są bezpieczne antybiotyki, które nie szkodzą. A do
        tego stosuj domowe sposoby:roztwór sóli lub wody utlenionej do płukania gardła,
        cytryna, wit. C w małych ilościach. I oczywiście wyrko z kołyderką.!! Życzę
        zdrówka.
    • aka_78 Dwie sprawy: 14.05.04, 15:15
      1) czy jest szansa na urodzenie jesli brzuch sie "nie opuscil"? czy zawsze
      oznaka zblizajacego sie porodu jest jego obnizenie?

      2) czy roztwor tantum rosa mozna przygotowac w domu, wlac do butli i zabrac do
      szpitala, czy musi byc on swiezo przygotowany przed uzyciem?

      Z gory dziekuje za udzielenie odpowiedzi wink
      Agata
      • bourgeonek Re: Dwie sprawy: 14.05.04, 22:43
        Jak zwykle mozesz na mnie liczyc wink
        Otoz mnie sie brzuch z Kajtkiem nie opuscil.
        Tantum Rosa - mysle, ze bedzie lepiej przygotowac w szpitalu - swieze. Zawsze
        dostaniesz wrzatek, a jak nawet nie to rozpuscisz w goracej wodzie w lazience.

        Pozdrawiam
        • aka_78 Re: Dwie sprawy: 15.05.04, 13:28
          Pytania wlasciwie skierowane byly do Ciebie, bo wychodzi na to, ze jako jedyna
          z nas wszystkich tutaj spodziewasz sie kolejnego dzidziusia!
          Stad doswiadczenie wink
          Szkoda, ze z tym brzuchem to nie regula, bo zawsze by czlowiek wiedzial, czy ma
          sie szykowac, czy jeszcze czas...
    • marrgolcia1 Rycyna przeciwwskaz. dla ciężarnych???!!!!!! 14.05.04, 15:39
      Cześć kobitki!!
      Pod wpływem Waszych porad odnośnie porodu kupiłam dziś olej rycynowy z zamiarem
      stosowania. Patrzę na ulotkę, a tam tongue_outrzeciwwskazania:okres ciąży. Czy
      spotkałyście się też z taką adnotacją??Czy to prawda czy to olać? Czy ktoś wie??
      Czemu rycyna jest przeciwwskazana?Proszę o pomoc i opinie mam które już stosują
      i tych które nie.Dzięki
      • werata Re: Rycyna przeciwwskaz. dla ciężarnych???!!!!!! 14.05.04, 15:55
        Pewnie przeciwskazana dlatego, ze wywołuje poród. Ale czy nie o to Wam chodzi,
        żeby wywołała? Wg mnie ten zapis potwierdza,że rycyna przyspiesza poród.
        Wkrótce się okaże, jak zastosujecie, ja nie, dziękuję.
        pa

        • bourgeonek Re: Rycyna przeciwwskaz. dla ciężarnych???!!!!!! 14.05.04, 22:47
          Wcale mnie nie dziwi, ze rycyna nie jest wskazana w czasie ciazy - jak
          wiekszosc srodkow przeczyszczakjacech, ktore powoduja skurcze.
          Te rycyne poleciala mojej kolezance polozna z duzym doswiadczeniem (pierwsza
          trojka konkursu rodzic po ludzku). Oczywiscie porada ta dotyczyla donoszonej
          ciazy, czyli od 38 tygodnia. Tak jak powiedziala ta polozna - jesli dzidzia
          jest gotowa, to porod sie zacznie, jesli nie, coz skonczy sie na mega sraczcesmile
          • marrgolcia1 Re: Rycyna przeciwwskaz. dla ciężarnych???!!!!!! 15.05.04, 11:51
            Dzięki wielkie za odpowiedź!!W takim razie czekam spokojnie do 38 tyg.
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 14.05.04, 18:36
      Jejku, niektóre z Nas juz zaczynają 38 tydzień. Wynika z tego że godzina 0
      zbliża się wielkimi krokami.
      Ciekawe która pierwsza się rozdwoi smile))))

      Kurujcie się kobitki!! Mnie pani doktor na lekkie przeziębienie kazała piż sok
      pomarańczowy, actimel, jeść jabłka i pomarańcze.

      Od wczoraj czuję że coś z moim pęcherzem jest nie tak. Może to ucisk małej, mam
      taką nadzieję, bo miałam już raz okazję przechodzić zapalenie pęcherza i
      wierzcie mi- okropieństwo.

      Co do zwiększonej aktywności (naukowej) ciężarnych to chyba jest w tym trochę
      racji. W moim przypadku przynajmniej tak jest, jak nie byłam w ciąży to
      chodziłam sobie na zajęcia w kratkę, co później musiałam odrabiać, a teraz
      chodzę regularnie (aczkolwiek zadarzyła mi się absencja).
      Myslę że nie chcę aby mi ktoś zarzucał, że wykorzystuję moją ciążę jako
      usprawiedliwienie lenistwa. Chociaż jak się źle czuję to nie idę. Zobaczymy jak
      mi pójdą egzaminy, czy wiedza będzie chciała wchodzić do główki.

      Co do przygotowania roztworu tantum rosa, to na prawde nie wiem czy można go
      rozrobić wcześniej. Ja wezmę saszetki i rozrobię je w szpitalu, to na prawdę
      nie jest aż taki wielki kłopot.

      Pozdrawiam serdecznie. Kasia i Ala (34tydzień)
      • bourgeonek Re: CZERWCÓWECZKI 2004 14.05.04, 22:49
        kasik81 napisała:

        >
        >
        >
        >
        > Od wczoraj czuję że coś z moim pęcherzem jest nie tak. Może to ucisk małej,
        mam
        >
        > taką nadzieję, bo miałam już raz okazję przechodzić zapalenie pęcherza i
        > wierzcie mi- okropieństwo.
        >
        > Tez wczoraj mialam takie dziwne uczucie, jakbym miala przeziebiony pecherz,
        ale dzis cale szczescie jest juz duzo lepiej - mysle, ze to Ziemulinas urzadzil
        sobie skocznie narciarska na moim biednym narzadzie wewnetrznym wink
    • kasik81 Filmy i zdjęcia z porodów 14.05.04, 19:28
      Właśnie sobie obejrzałam zdjęcia i film z porodu...
      I wiecie co? chyba się zaczęłam odrobinkę obawiać...
      Chociaż wcześniej wychodziałam z założenia, że jak weszło tak wyjdzie smile)) i że
      nie ma innego wyjścia.
      Zresztą nie chcę innego wyjścia. Chcę urodzić naszą córeczkę drogami natury i
      nie ma się czego bać, nie ja pierwsza i nie ostatnia.

      Jeżeli jesteście chętne to zdjęcia i film dostępne na stronie www.baybus.net,
      tylko że trzeba się zalogować. I uprzedzam, że są one bez cenzury, ale nie
      żałuję że tam weszłam.

      Kasia i Alusia - najsłodsza, najukochańsz kruszynka.
      • reni28 Re: Filmy i zdjęcia z porodów 14.05.04, 21:43
        Byłam na tej stronie i obejrzałam niektóre zdjęcia. Niby wszystko Ok ale lepiej chyba być z tej drugiej strony. osobiście nie robiłabym sobie nigdyb takich djęc.
        • bourgeonek Re: Filmy i zdjęcia z porodów 14.05.04, 22:53
          Dla mnie osdobiscie robienie zdjec z porodu jest dosc obrzydliwe. Oprocz
          metafizycznego piekna porodu, jest to poprostu nieestetyczne.
          Jesli zas chodzi o fimly, to dla mnie zakrawa to na perwersje. Nigdy nie
          zapomne, jak pare lat temu znajomy moich starych, ktory miel 3 zona 20 lat
          mlodsza i rodzilo mu sie 5 dziecko, uraczyl nam seansem ze zblizeniami. Cos
          obrzydliwego. Nie wiedzielismy co zrobic, brrr

          Moj maz byl przy pierwszym i mam nadzieje, ze bedzie przy drugim porodzie
          (pisze, ze mam nadzieje, bo w sumie nie wiadomo co bedzie z Kajtusiem). ale
          mial stanowczy zakaz ogladania mnie od przodu! Stal przy mojej glowie od
          poczatku do konca.
          • reni28 Re: Filmy i zdjęcia z porodów 15.05.04, 12:14
            Mój mąż też idzie ze mną do szpitala, ale nigdy w świecie nie kazałabym mu stać z przodu. (zresztą on by i tak tam nawet nie zajrzał, bo stanie koło mnie jest dla nie go nie lada wezwaniem.) Ja sama nie wiem czy bym taki widok wytrzymała. A tak w ogóle to kiedyś w 1Tvp lub 2Tvp puszczali taki fajny film od poczęcia dziecko do narodzin i ten na prawdę mi się podobał nawet mój wrażliwy mąż go oglądał. Super ukazane było życie płodowe dziecka. Puszczali nam go nawet na studiach na psychologii rozwojowej. A jeżeli chodzi o zdjęcia to na pewno nie będzie u mnie zdanych zdjęć w trakcie porodu, natomiast na pewno zrobimy zdjęcie małej kruszynki zaraz po urodzeniu może już ze mną. ?
            • werata Re: Filmy i zdjęcia z porodów 15.05.04, 12:41
              Mnie takie filmy napawają lękiem, serio. Wolę już nie ogladać. To jest tak, ze
              gdybyśmy ze szegółami oglądłay np. zabiegi dentystyczne, to pewnie też z
              większym lękiem siadałybyśmy na fotel...
              Ja w ogóle nie rozumiem po co kręci się film o porodzie własnego dziecka - jako
              dokumentacja medyczna? Bo chyba nie katuje sie tym, potem rodziny? brrrrrr

              Zaczynam jutro 38tc i zaczynam sie bać sad((
              pa
              • aka_78 liczenie tc 15.05.04, 13:49
                jak liczycie te tygodnie?? bo wg wyliczen mojego lekarza jest tak: jesli ja mam
                termin na 3/06, to znaczy ze tego dnia konczy mi sie 40. tydzien, z tego
                wynika, ze w czwartek 20/05 konczy mi sie 38., ktory zaczal mi sie wczoraj
                A skoro piszesz, Werato, ze jutro zaczynasz 38tc, to tak jakbys miala termin na
                5 czerwca, a na liscie jest 10?? chyba, ze tak jak ja podalas pozniejszy, zeby
                urodzic wczesniej hihi
                ja na liscie podalam 8 jako termin z USG, ale OM mam na 3 i do tej daty odnosze
                liczenie tygodni
                a tak w ogole to zaraz wkleje tu gdzies liste, zeby ybla "pod reka"
                • werata Re: liczenie tc 15.05.04, 21:07
                  Ja liczę od OM (wg tego mam termin na 30.05) ale wg USG mam na 10.06.
                  W karcie ciąży mam zawsze wpisywany aktualny tydzień i tym się sugeruję.
                  No i w inrternecie jest kilka stron z kalendarzem, gdzie dokładnie możesz
                  sprawdzić, który to tydzień. Moja ulubiona stronka
                  to:preg.fertilityfriend.com

                  Jeśli masz wątpliwosci to sprawdź w karcie ciąży!
                  Pozdrowienia!!!!
    • reni28 Re: mam pytanko 14.05.04, 21:00
      Przez ten katar siedziałam prawie cały dzień w domu, ale wyszłam na chwilę do apteki. Kupiłam te duuuże podpaski bella maxi, mam nadzieje ze na początek 2 paczki wystarczą. Tych pieluch bella nie kupowałam, bo u nas w szpitalu dawają takie wielkie podkłady z ligniny i one wystarczają. Kupiłam tez herbatkę plantex z koperku włoskiego- poleciła mi to znajoma w razie, czego. I 2 saszetki Tantum rosa. I moje pytanie ile tych saszetek kupujecie. Czy 1 saszetka wystarczy na 1 dzień. Bo tam pisze żeby podmywać się tym roztworem 2x dziennie. Jak długo tego używać? Bo pewno będę musiała dokupić.
      • bursz Re: mam pytanko 14.05.04, 22:34
        Ja podmywam się tym bardzo nieregularnie, ale wieczorem do snu pół torebki na
        duży kubek od jogutu (1/2l). Jak bym miała się tym podmywać cały dzień to bym
        zwaryjowała i wydała majątek (10 saszetek ponad 30zł).
        pozdrawiam,jola(35 tydz),Łódź
        ps. piszcie, który u Was tydzień, bo muszę zaglądać do ściągi i skąd jesteście.
        Nieraz piszecie "u nas", zastanawiam sie gdzie.
        • kata74 "konkursik" 15.05.04, 12:51
          koncówka zbliża się wielkimi krokami - u mnie planowo jeszce 16 dni/38 tydzień
          i mam propozycje konkursiku. jaką macie pierwszą myśl (ale w miere treściwie)
          kiedy myślicie o:
          1. najgorszym, najsmutniejszym przeżyciu, stanie dolegliwości w związku z
          ciążą, co wam najbardziej przeszkadza/przeszkadzało.

          2. najfajniejszym, najmilszym uczuciu, przeżyciu itp.

          Moje typy:
          1. totalne zmęczenie i niemożliwość zaśnięcia.
          2. obserwacja brzucha podczas kopania Maleństwa.

          dzięki jeśli się przyłączycie smile))
          Kasia
          • aka_78 Re: "konkursik" 15.05.04, 13:35
            1. poczatkowe mdlosci - czulam sie jakbym miala wiecznego kaca i kazdy
            mocniejszy zapach wywolywal odruchy wymiotne...
            2. zdecydowanie podgladanie rozwoju Kasi na monitorze podczas USG!
          • werata Re: "konkursik" 15.05.04, 21:12
            1. zgaga (od 8 miesiaca, ale jednak paskudna, brrr) i waga wink w tym
            szczwgólnie moje piersi, które są nie do poznania!
            2. ruchy maleństwa i patrzenie, jak pod skórą brzucha ktos sie porusza,
            zgadywanie, czy to nóżka, czy łokieć... to niesamowiete doznanie!
            smile
    • aka_78 L I S T A 15.05.04, 14:05
      Powpisywalam nasze imiona (te, ktore pamietalam) - mam nadzieje, ze nie
      strzelialam zadnego "byka" wink)

      1. ksas - 02.06.; Pola
      2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
      3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
      4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
      5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
      6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
      7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
      8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
      9. verbena - 08.06. Hania
      10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
      11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
      12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
      13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
      14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
      15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
      16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
      17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
      18. kaktus22 - 16.06 Kacper
      19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
      20. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
      Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
      21. olga_g - 19.06. Igor
      22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
      23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
      24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
      25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
      26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
      27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
      28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
      29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
      30. Sylwia83s - termin 23,06
      31. olenkawj - termin 23.06
      32. madam5 - 23.06
      33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
      34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
      35. reni28- 27.06; dziewczynka
      36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
      37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
      38. martekj.- 14-27.06, Zosia
      39. mollka - 27.06 dziewczynka
      40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
      41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
      43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii

      • kasik81 Re: L I S T A 15.05.04, 19:33
        Co do tych zdjęć w trakcie porodu, to ja też absolutnie nie chciałabym być
        obiektem fotografowanym. A mężowi też zastrzegłam żeby był przy mnie i mnie
        podtrzymywał na duchu, a nie patrzył co się dzieje poniżej. Chociaż tak i tak
        pewno będzie dużo widział, ale to już jest wpisane w poród rodzinny i szczerze
        mówiąc nie przejmuję się tym bardzo.

        Co do konkursiku, to zdecydowanie:
        1. najnieprzyjemniejszą dla mnie dolegliwością jest wiecznie pełny pęcherz i w
        końcówce brak tchu i duszności. Można jeszcze dopisać sporadyczną na szczęście
        zgagę i skurcze łydek.
        2. najprzyjemniejszą rzeczą były i są ruchy maleństwa oraz podglądanie jej na
        monitorze USG.

        Pozdrawiam Kasia i Ala (34tydzień)
        • evita33 Re: L I S T A +konkurs 15.05.04, 20:06
          Najpierw konkurs:

          1.Jeśli chodiz o nieprzyjemności to na początku ciąży totalny brak sił do 3 -go
          miesiąca, teraz drętwienie aż do bólu rąk w nocy i w ciągu dnia , wc jakoś
          wytrzymuję

          2. Najprzyjemniejsza sprawa to ruchy maluszka, i również oglądanie na monitorze
          usg oraz słuchanie serduszka malucha.

          Jeżeli chodzi o listę to w poz.17 dopisuję swoje imię Ewa -evita33

          1. ksas - 02.06.; Pola
          2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
          3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
          4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
          5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
          6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
          7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
          8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
          9. verbena - 08.06. Hania
          10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
          11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
          12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
          13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
          14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
          15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
          16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
          17. evita33 (Ewa)33lata - 2-gie dziecko - 17.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś =
          Gdańsk -szpital na Zaspie
          18. kaktus22 - 16.06 Kacper
          19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
          20. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
          Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
          21. olga_g - 19.06. Igor
          22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
          23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
          24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
          25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
          26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
          27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
          28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
          29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
          30. Sylwia83s - termin 23,06
          31. olenkawj - termin 23.06
          32. madam5 - 23.06
          33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
          34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
          35. reni28- 27.06; dziewczynka
          36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
          37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
          38. martekj.- 14-27.06, Zosia
          39. mollka - 27.06 dziewczynka
          40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
          41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
          42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
          43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii


          • matizka Re: L I S T A +konkurs 15.05.04, 22:16
            Hej,

            u mnie w konkursie na najgorsze wspomnienia wygra chyba
            STRACH (różne dolegliwości czynił i czyni gorszymi niż są w rzeczywistości)

            a najlepsze to
            SŁUCHANIE BICIA SERCA dziecka (to jakoś jeszcze realniej uświadamia mi, że żyje
            we mnie niż USG) i moment gdy po półgodzinnym połówkowym USG lekarka
            powiedziała, że uwielbia ogladać takie zdrowe dzieci.

            A ja też dodaję swoje imię do listy - Agnieszka

            i nowy pomysł na szpital (wyczytałam, że stamtąd też odsyłają - czy jest jakiś
            szpital skąd nie odsyłają?)

            M.
            1. ksas - 02.06.; Pola
            > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
            > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
            > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
            > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
            > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
            > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
            > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
            > 9. verbena - 08.06. Hania
            > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
            > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
            > 12. matizka (Agnieszka) - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa lub Solec
            > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
            > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
            > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
            > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
            > 17. evita33 (Ewa)33lata - 2-gie dziecko - 17.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś =
            > Gdańsk -szpital na Zaspie
            > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper
            > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
            > 20. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
            > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
            > 21. olga_g - 19.06. Igor
            > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
            > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
            > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
            > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
            > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
            > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
            > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
            > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
            > 30. Sylwia83s - termin 23,06
            > 31. olenkawj - termin 23.06
            > 32. madam5 - 23.06
            > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
            > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
            > 35. reni28- 27.06; dziewczynka
            > 36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
            > 37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
            > 38. martekj.- 14-27.06, Zosia
            > 39. mollka - 27.06 dziewczynka
            > 40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
            > 41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
            > 42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
            > 43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
            Zofii
            • mathilde_81 Re: L I S T A +konkurs 16.05.04, 08:29
              Jezeli chodzi o najtrudniejsze rzeczy to na pierwszym miejscu stawiam mdlosci i
              wrazliwosc na zapachy oraz rozstepy!!! pojawily mi sie na piersiach i biodrach
              (szczesliwie brzuszek wyglada slicznie - ani jednej niteczki)... No i dzieki
              mdlosciom nie mialam problemu z rzuceniem palenia - od poczatku jakos zle sie
              czulam(nawet kiedy niewiedzialam ze jestem w ciazy) i z kazdym dniem coraz
              gorzej reagowalam na sam ich zapach - tak jest do dzisiaj... nie wiem jak moj
              maz mogl mnie calowac taka smierdzaca petami!!!!FUJ FUJ FUJ!!!!!

              Najlepsza byla chyba chwila kiedy zobaczylam drugie usg - maluch z wirtualnego
              kropka na usg w szostym tygodniu stal sie czlowieczkiem fikajacym koziolki i
              machajacym malenkimi paluszkami... a potem kiedy poczulam pierwsze ruchy... cos
              pieknegosmile

              Czy myslicie ze jak pojawia sie w szpitalu kobieta rodzaca z prawie pelnym
              rozwarciem to tez odsylaja?????????
              Bo ja mam plan zeby pojechac do szpitala jak juz naprawde bede miala czeste i
              bolesne skurcze - mam calkiem blisko (ok.5 min) iwc nie powinnam urodzic w
              samochodzie wink
              W sytuacji awaryjnej mysle o szpitalu na starynkiewicza - co o tym myslicie????

              I jeszcze jedno pytanie - pojawil sie dylemat i konflikt w moim zwiazku
              malzenskim - POMOZCIE - OLIWIER/OLIVIER czy KRYSTIAN????????????
              Pomysl mojego meza na imie Dawid juz padl, ale teraz nie wiemy na co sie
              zdecydowac sad
              • mathilde_81 Re: L I S T A +konkurs 16.05.04, 08:47
                Zapomnialam sie wam pochwalic jeszcze jednym osiagnieciem smile
                Otoz w ubieglym tygodniu zaczelam jazdy samochodem - moj instruktor strasznie
                sie boi ze mna jezdzic i to bynajmniej nie dlatego, ze kiepsko mi idzie...wink co
                chwila sie pyta jak sie czuje i czy nie zamierzam za chwile urodzic
                <hihihihihihi>
                Nie wiedzialam, ze jazda samochodem moze sprawiac taka frajde!!!! jak juz
                dostane prawko to nie odkleje sie od kierownicy smile
                • mathilde_81 Re: L I S T A +konkurs 16.05.04, 10:11

                • werata do mathilde_81 16.05.04, 13:58
                  Niezła jesteś z tymi jazdami wink nie dziwię się, ze instruktor sie boi!
                  Powodzenia! A z imionami to wiesz, każdy ma swój gust, musicie sami wybrać, bo
                  tu nie ma racjonalnych argumentów, jedynie kwestia upodobań.
                  Może jak sie urodzi i spojrzycie na maleństwo to imię samo się nasunie?
                  Miłej niedzieli!
                  • kasik81 Re: do mathilde_81 16.05.04, 15:24
                    Mathilde proponuję mieć przy sobie mapę z zaznaczonymi szpitalami wink
                    A instruktorowi się nie dziwię, że się boi, pewno mu się nie widzi odbieranie
                    porodu w samochodzie.
                    A propos samochodów jeździcie jeszcze, jako kierowcy? (oprócz Mathilde
                    oczywiście smile)
                    Ja jak już wsiądę do auta, to ok, bo to wsiadanie sprawia mi najwięcej
                    trudności i zapinanie pasów.
                    Oczywiście zależy wszystko od typu samochodu.
                    W maluchu (niestety) na wygodę nie ma co liczyć i przestrzeń ruchów jest
                    ograniczona, i czuje się każdą dziurę w jezdni...

                    Jejku już jutro zaczynamy 35 tydzień, końcówka ósmego miesiąca, ale ten czas
                    galopuje.
                    Pozdrawiamy i miłego, aczkolwiek chłodnego dnia.
                    Kasia i Ala
                    • kata74 Re: samochód 16.05.04, 16:59
                      jeździłam przez oststni miesiąc do szkoły rodzenia - 25 km w jedną stronę,
                      zakonczoną w czwartek 13.05. zaczynam 39 tydzień za dwa dni i już sobie jazdę
                      odpuszczam- ale wyłącznie dlatego że ostatnio jak tylko zaczynam kierować to
                      maluszek wkręca mi się pod żebra i bardzo kłuje a nie za bardzo mogę zmienić
                      wtedy pozycję. może daje mi jakieś znaki?
                    • aka_78 Re: do mathilde_81 16.05.04, 17:16
                      ja robie za kierowce w weekendy, jak odwoze meza do domu w stanie wskazujacym
                      na spozycie wink
                      jesli zas chodzi o imie dla dziecka, to mozecie zrobic sobie taka zabawe, ze
                      mowicie do brzucha na zmiane rozne imiona i jak kopnie, to albo mu sie podoba,
                      albo nie - to musicie ustalic na poczatku wink
                      • mathilde_81 Re: do mathilde_81 16.05.04, 19:22
                        Słuchajcie - ja to jeszce nic...wink mam znajoma, ktora sama sie zawiozla do
                        porodu!!!! co prawda miala umowiona cesarke, wiec nie jechala targana
                        skurczami, ale twierdzi, ze pierwsze skurcze juz zaczynala czuc!!! a co do
                        wygody jazdy, to nie jest tak zle, tylko maly czasem rzeczywiscie za bardzo sie
                        kreci. Moj maz twierdzi, ze powinnam go zrozumiec, bo jakbym przez 9 miesiecy
                        nie zmieniala pozycji to tez pod koniec dostawalabym kota i probowala
                        wszystkich sposobow, zeby tylko rozprostowac kosci wink)) w sumie... ma racje smile
                        zastanawiam sie czy nie postapic egoistycznie i jak skonczymy 38 tydzien -
                        czyli w przyszla srode - nie wywolac malenstwa na swiat...
                        Ja juz nie moge z bolu... chodze jak kaczka bardziej kiwajac sie na boki niz
                        unoszac nogi... mam taki okropny bol w ledzwiowej czesci kregoslupa, jakby mnie
                        korzonki bolaly... pocieszam sie tylko mysla ze mnie boli dopiero od paru dni smile
                        poza tym jak mi maly wypina pupke, to marze o tym zeby juz go miec obok siebie
                        i wycalowac to sliczne i pachnace malenkie cialko!!!!

                        Juz mi sie nie chce zerkac wyrzej, ktora z was wpisala link do forum z filmami
                        i zdjeciami z porodow, ale musze przyznac, ze zrobily na mnie wrazenie!!!!!
                        az sie boje... wczesniej jakos bardziej abstrakcyjnie myslalam o porodzie - jak
                        moze pamietacie pisalam ze raczej na pewno nie wezme ZZO - teraz juz nie jestem
                        taka pewna!!!!!! Głowka wystajac z krocza kobiety rodzacej jest taka
                        wielka!!!!! wiem ze skurcze niby bardziej bola, ale ten widok stanowil
                        namacalny dowod bolu!!!!!
                        Swoja droga nie wyobrazam sobie ze ktos mi zrobilby takie zdjecia!!! czysta
                        fizjologia, ktora odziera cud narodzin z tego pieknego duchowego wymiaru...
                        Jak najbardziej chce miec zdjecie malca kiedy sie pojawi na swiecie, ale
                        zrobione na tle moich piersi a nie rozdartego krocza i wydzielin... jakos to
                        mnie odrzuca
                        P.S.
                        Nienawidze pory pylenia - mam cale oczy zapuchniete i zaropiale - lavcze sie w
                        bolu ze wszystkimi alergiczkami smile
                        • bursz samochód 16.05.04, 22:31
                          Ja jeszcze jeżdżę, ale czuje coraz większe obawy, choć jestem aktywnym kierowcą
                          od 14 lat. Podziwiam Cię mathilde, twojego męża, który na to pozwala i
                          instuktora!
                          Pozdrawiam, jola (35 tydz.).
                          • werata Re: samochód 17.05.04, 10:39
                            Ja też jestem kierowcą, ale o ile wczesniej bardzo lubiłam prowadzić, to teraz
                            niekoniecznie. Wolę być wożona.
                            smile
      • reni28 Re: L I S T A 16.05.04, 17:07
        aka_78 napisała:

        > Powpisywalam nasze imiona (te, ktore pamietalam) - mam nadzieje, ze nie
        > strzelialam zadnego "byka" wink)
        >
        > 1. ksas - 02.06.; Pola
        > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
        > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
        > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
        > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
        > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
        > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
        > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
        > 9. verbena - 08.06. Hania
        > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
        > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
        > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
        > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
        > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
        > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
        > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
        > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
        > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper
        > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
        > 20. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
        > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
        > 21. olga_g - 19.06. Igor
        > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
        > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
        > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
        > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
        > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
        > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
        > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
        > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
        > 30. Sylwia83s - termin 23,06
        > 31. olenkawj - termin 23.06
        > 32. madam5 - 23.06
        > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
        > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
        > 35. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
        > 36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
        > 37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
        > 38. martekj.- 14-27.06, Zosia
        > 39. mollka - 27.06 dziewczynka
        > 40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
        > 41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
        > 42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
        > 43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
        Zofii
        >
        >
        • matizka Re: L I S T A 16.05.04, 23:08
          Reni, a ja parę postów wyżej do listy dopisałam swoje imię (Agnieszka) i ewent.
          nowy pomysł na szpital smirkolec.

          Dziś byłam na festynie fundacji "Rodzić po ludzku" i jakoś tak się wewnętrznie
          uspokoiłam. Bardzo poważnie zastanawiam się nad własną położną (tą z którą dziś
          rozmawiałam) natomiast postanowiłam nie zakładać z góry, że wchodzę i żądam
          zzo. Może rzeczywiście to jest decyzja, którą się podejmuje w trakcie porodu i
          doświadczona położna może tu jakoś doradzić (może mi np. powiedzieć czy idzie
          mi "szybko" czy np. mysli, że jeszcze długo będzie się ta szyjka rozwierać.
          chociaż wiadomo, że porod jest b. nieprzewidywalny.

          Za tydzień idę do lekarza i na usg i wtedy ostatecznie zdecyduję co do
          położnej; w każdym bądź razie moge do niej wtedy dzwonić i się umawiać.

          Zaskoczył mnie też mąż, który powiedział, że on zawsze chciał mieć własną
          położną, bo by się mniej bał. Rozbawił mnie, że on chce mieć swoją położną!

          No to dobranoc, dziewczyny

          Agnieszka
          • kecaj40 Re: L I S T A i takie tam inne 17.05.04, 08:25
            ja tez się dopisywalam wcześnie i uktualniłam listę . Co do położnej to chyba
            pójdę na żywioł. Chodze do Szkoły Rodzenia w moim szpitalu i mam wykłady i
            ćwiczenia z położnymi naszego szpitala. Podchodzą one do nas super i nawet nie
            myślę zeby o0płacac położną, ponieważ One i tak będą przy nas i nam pomagać.
            Powiedzcie co u Was.Jestem ciekawa jakie kupiłyście smoczki, buteleczki.Czy
            smoczek okrągły czy płaski. Wiem Wiem ze to na potem ale tak na wszelki
            wypadek wole mieć od początku.
            • evita33 Re: L I S T A i takie tam inne 17.05.04, 08:48
              No ten poprzedni wątek to iał być na mojego nicka evita33
              • reni28 Re: takie tam inne 17.05.04, 09:17
                cze Ja mówiąc szczerze mam już wszystko tzn. ubranka, wózek, łóżeczko,
                przewijak, kosmetyki, pieluchy, buteleczki, smoczek i takie tam jeszcze inne
                pierdołki. Kupiłam tez parę herbatek Plantex koperkowych, tak na wszelki
                wypadek, dla siebie maxi podpaski i tantum rosa. Dla dzidziusia kupiłam smoczek
                firmy Nuby. Buteleczki mam Aventu. A tak to siedzę w końcu w domku na
                zwolnieniu. Wreszcie się go doczekałam. A wy jeszcze pracujecie czy już w domku
                odpoczywacie przed finałem. Reni
                • mathilde_81 Re: takie tam inne 17.05.04, 10:18
                  No ja jeszcze pracuje, ale dzieki Bogu mam taka prace, ze nie musze przychodzic
                  codziennie - i nie musze blagac gina o zwolnienie (sam mi wiele razy
                  proponowal), bo po prostu kiedy nie moge to nie idesmile
                  Ale juz od przyszlego tygodnia nie bede chodzila... moze wpadne ze dwa-trzy
                  razy zobaczyc jak sie wszystko kreci... generalnie poza roznymi
                  dolegliwosciami, przez ktore placze z wscieklosci, rozpiera mnie energia...
                  dzisiaj koncze remont pokoiku dla malego, biegam do pracy, koncze kurs na
                  prawko... zeby nie ciezar pewnie jeszcze cos bym wymyslila... wink
                  czy was tez roznosi energia? moize ja jestem jakas dziwna??? wink
                  • hamaliel prosze o radę 17.05.04, 10:44
                    Zacznę może od początku. W kwietniu byłam w szpitalu na 4 dni ponieważ gin
                    stwierdził rowarcie szyjki na 1 cm (to był 33 - 34 tydz.)Po powrocie miałam
                    nakaz bezwzględnego leżenia do czego się stosowałam. Przy następnej wizycie
                    oprócz miękkiej szyjki wystąpiło silne parcie na przednią część macicy (35- 36
                    tydz.). Zażywam No-Spę forte, Aspargin, i Nystatynę. Teraz jestem w 37 - 38
                    tyg. od jakichś dwoch tyg. mniej więcej mam rozwodnienie. Czy to może być
                    sygnał o zbliżającym się porodzie? Dodam, że od wczoraj mam manię robienia
                    porządków smile) i nie potrafię usiedzieć przez 5 min. Czy No-Spa może w jakiś
                    sposób spowolnić czynności skórczowe? Przyznam szczerze, że chciałabym mieć już
                    moją kruszynkę obok siebie. Dziękuję z góry za rady. Pozdrawiam.
                    Kinga i 37- 38 tyg zuzia.
                    ps. na liscie moj dzieciaczek jest zapisany jako igor lub miriam. teraz wiem,
                    że będzie to zuzia (po wielu pertraktacjach z rodzina wink)
                    • aka_78 Re: prosze o radę + najnowsza lista 17.05.04, 15:11
                      no to juz jestescie poprawione wink

                      1. ksas - 02.06.; Pola
                      2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
                      3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
                      4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
                      5. hamaliel (Kinga) - 06.06. Zuzia
                      6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
                      7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
                      8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
                      9. verbena - 08.06. Hania
                      10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
                      11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
                      12. matizka (Agnieszka) - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa lub solec
                      13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec – Oliwier lub Krystian, Warszawa,
                      szpital Św. Zofii
                      14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
                      15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
                      16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
                      17. evita33 (Ewa)33lata - 2-gie dziecko - 17.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś =
                      Gdańsk -szpital na Zaspie
                      18. kaktus22 - 16.06 Kacper
                      19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
                      20. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
                      Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
                      21. olga_g - 19.06. Igor
                      22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
                      23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
                      24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
                      25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
                      26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
                      27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
                      28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
                      29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
                      30. Sylwia83s - termin 23,06
                      31. olenkawj - termin 23.06
                      32. madam5 - 23.06
                      33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
                      34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
                      35. reni28- 27.06; dziewczynka
                      36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
                      37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
                      38. martekj.- 14-27.06, Zosia
                      39. mollka - 27.06 dziewczynka
                      40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
                      41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
                      42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
                      43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii

                      a co do rady, to nie rodzilam jeszcze co prawda, ale slyszlaam, ze organizm
                      mamy w naturalny sposob przygotowuje sie do porodu - miedzy innymi objawia sie
                      to oczyszczeniem jelit, czyli mowiac bez ogrodek rozwolnieniem.
                      Ja w kazdym razie na Twoim miejscu juz bym siedziala na spakowanej torbie z
                      telefonem w reku i czekala na akcje wink)
                      • hamaliel Re: prosze o radę + najnowsza lista 17.05.04, 15:17
                        dziękuję ! na torbie to tak na prawdę siedzę już od dawna smile) i czekam. mój mąż
                        stwierdził, że Zuzia jest mądrą dziewczynką i czeka aż jej tatuś skończy czytać
                        książeczkę a to oznacza czekanie przez 9 dni jeszcze. nie wiem tylko czy nie
                        przestać zażywać no-spy?
                        pozdrawiam
                        kinga i zuzia
                        ps. jesteśmy z krakowa i rodzimy na ujastku. ale myślę, że już nie trzeba tego
                        dopisywać do listy
                        jeszcze raz pozdrawiam
                        • aka_78 Re: prosze o radę + najnowsza lista 17.05.04, 15:41
                          Co do No-spy to najlepiej zadzwon do lekarza albo poloznej, bo faktycznie
                          dziala ona przeciez przeciwskurczowo, a Zuzie masz juz donoszona, wiec
                          fachowiec sie powinien wypowiedziec, czy spowalniac akcje skurczowa czy nie.
                          No nie wiem, czy dasz rade jeszcze 9 dni... smile)
            • aka_78 Re: L I S T A + inf. dla kecaj40 17.05.04, 14:59
              Dolaczam te uaktualniona przez Ewe i Agnieszke liste, ale nie mogę znalezc nic
              o Tobie, kecaj40, wiec się po prostu dopisz jeszcze raz:

              1. ksas - 02.06.; Pola
              2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
              3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
              4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
              5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
              6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
              7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
              8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
              9. verbena - 08.06. Hania
              10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
              11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
              12. matizka (Agnieszka) - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa lub solec
              13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec – Oliwier lub Krystian, Warszawa,
              szpital Św. Zofii
              14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
              15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
              16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
              17. evita33 (Ewa)33lata - 2-gie dziecko - 17.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś =
              Gdańsk -szpital na Zaspie
              18. kaktus22 - 16.06 Kacper
              19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
              20. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
              Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
              21. olga_g - 19.06. Igor
              22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
              23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
              24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
              25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
              26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
              27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
              28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
              29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
              30. Sylwia83s - termin 23,06
              31. olenkawj - termin 23.06
              32. madam5 - 23.06
              33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
              34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
              35. reni28- 27.06; dziewczynka
              36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
              37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
              38. martekj.- 14-27.06, Zosia
              39. mollka - 27.06 dziewczynka
              40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
              41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
              42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
              43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii

              pzdr,
              Agata
              • aka_78 Re: L I S T A 17.05.04, 15:02
                o, wlasnie doczytalam, ze kecaj40 to ni mniej ni wiecej tylko evita33(Ewa) we
                wlasnej osobie, wiec cofam prosbe o dopisanie wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja