CZERWCÓWECZKI 2004

    • werata Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.05.04, 10:36
      O rany, dziewczyny, jak czytam, ze Was rozpiera energia, to zazdroszczę bardzo
      bardzo!
      Bo mnie rozkłada przeziębienie, dwie najgorsze noce za mną (mam nadzieję).
      Jeszcze tylko ten katar i przez niego ból głowy... Nic to, walczę dalej, nie
      biorę zadnych leków, poza naturalnymi sposobami.

      Czy każda juz miała KTG? Czy wykazał jakieś skurcze? Bo u mnie cisza.

      (Ktos pytał o smoczki: ja kupiłam Aventu, tak w razie czego).

      Już niedługo, czercówczeczki!!!!!! Naprawdę.
      werata 38tc

      • mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.05.04, 10:46
        werata napisała:

        >
        > Czy każda juz miała KTG? Czy wykazał jakieś skurcze? Bo u mnie cisza.
        > werata 38tc
        >

        No u mnie nie ma zadnych skurczy i nie mialam jeszcze KTG - nie wiem jak
        czesto powinno sie je robic - kolezanka mowila mi ze miala co tydzien przez
        ostatnie 2 m-ce ciazy...
        Lekarz nic mi nie mowil na ten temat, wiec troszke mnie zaniepokoilas...
        za to jezeli chodzi o brak skurczy, to o ile dobrze pamietam Bourgeonek pisala
        ze tez nie miala z Kajtkiem przepowiadajacych, wiec nie martwie sie tym...
        chociaz pare razy mi sie zdarzylo cos poczuc, ale tak slabiutko ze nie wiem czy
        to to...
        • mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.05.04, 10:52

          • mathilde_81 skurcze 17.05.04, 11:15
            Dziewczyny - jak wlasciwie wygladaja skurcze przep[owiadajace i te
            pozniejsze??? czy to zwyczajny bol brzucha czy jakos inaczej to wyglada?
            BARDZO prosze o szczegolowy opis smile
            • martekj Re: skurcze 17.05.04, 11:53
              Hej
              co do skurczy to mi sie raz wydawalo ze to to, ale jakby ktos mial taka wiedze
              to tez chetnie sie dowiem czegos wiecej.
              Jesli chodzi o konkursik to:
              1. mdlosci i wymioty o kazdej porze dnia i nocy w pierwszych miesiacach,
              wiekszosci tych dni i tak wlasciwie nie pamietam, ale wlasciwie bylo gorsze
              uczucie, 6 grudnia z rana zaczelam krwawic nigdy przenigdy sie tak nie balam to
              bylo straszne. Potem balam sie nawet glebiej odetchnac brrrry
              2. Czuc ruchy malenstwa, jak sie wypina, przeciaga i nawet ta nieszczesna
              czkawkawink))) ( a ma ja z jakies 5-6 razy dziennie)i to, ze reaguje na dotyk,
              glaskanie, puka do mnie jak do niej mowie albo jej spiewamwink) (moze chcialaby
              mnie w ten sposob uciszyc). Ale pamietam tez jak chyba w 12 tyg bylismy na usg
              i zamiast plamki zobaczylismy malenkie raczki, nozki naszego malutkiego
              skarbeczka. to jest moje ulubine zdjecie z usg jak na nie patrze to mam lzy w
              oczach.
              Dzis zaczynamy 36 tydz juz tak niedlugo niby...nie wiem jak ja wytrzymam to
              oczekiwanie, bo coraz bardziej trace cierpilwosc macie moze jakis sposob na to?

              I ciagle nikt nie odpisal mi co z tymi szczepionkami po porodzie? Bo nie wiem
              do kogo sie zglosic i gdzie je kupic?
              pzdrawiamy
              Marta i Zosia
              • martekj Re: skurcze 17.05.04, 12:37
                to znalazlam na jakims forum, nawet nie wiedzialam ze to moze byc tyle rodzai wink

                Skurcze ciążowe fizjologiczne - Fizjologiczną czynność skurczową podczas ciąży
                stanowią fale Alvareza i skurcze Braxtona Hicksa. Fale Alvareza są skurczami o
                dużej częstotliwości i małym natężeniu, natomiast skurcze Braxtona Hicksa są
                dłuższe i silniejsze. Skurcze te najczęściej występują pod koniec ciąży.
                Skurcze ciążowe okresu obniżania dna macicy - Są to skurcze które występują
                podczas obniżania się dna macicy i poprzedzają termin porodu na 3-4 tygodnie.
                Skurcze ciążowe przepowiadające - Są to skurcze nieregularne obserwowane na
                kilka tygodni przed porodem.
                Skurcze okresu rozwierania - Są to regularne skurcze występujące w okresie
                rozwierania szyjki macicy. Początkowo obserwuje się 2-3 skurcze na 30 minut,
                później 2-3 skurcze w ciągu 10 minut. W czasie skuczy okresu rozwierania szyjka
                macicy rozwiera się od 0 cm czyli od całkowitego jej zamknięcia do 10 cm
                średnicy czyli tzw. pełnego rozwarcia. Jest ona jednocześnie pociągana ku górze
                co sprawia że w pewnym momencie porodu szyjka macicy po prostu zanika.
                Skurcze okresu wydalania - Są to skurcze których częstość wynosi około 4/10
                minut. Skurcze okresu wydalania występują po zaniku szyjki macicy i powodują
                powolne przesuwanie płodu wzdłuż kanału rodnego.
                Skurcze parte - Są to skurcze charakteryzujące się bardzo wysokim ciśnieniem
                wewnętrzmacicznym umożliwiającym łatwiejsze urodzenie dziecka. Skurcze parte
                występują wtedy, kiedy najdalej dalej wysunięta do przodu część płodu dotrze do
                szpary sromu, czyli przejdzie cały kanał rodny.
                Skurcze okresu łożyskowego - Skurcze powodujące odklejenie się i wydalenie
                łożyska i błon płodowych z macicy.
                Skurcze połogowe - Skurcze występujące w połogu powodujące przyspieszenie
                obkurczania się macicy.
                • kata74 Re: skurcze 17.05.04, 14:04
                  nie mam ani skurzcy, ani poprzednich doświadczeń z nimi związanych. znalazłam
                  wypowiedzi innych dziewczyn na forum które zacytuje, może komuś to pomoże:
                  1. jak to opisać, hmmm, skurcz jak skurczsmile Dość bolesny (bardziej niż w czasie
                  miesiączki, ale może to tylko moje subiektywne odczucie) trwający kilka-
                  kilnakaście sekund, przy którym macica robi sie twarda jak kamieńsmile Mnie
                  dopadają zwłaszcza wtedy, gdy zmieniam pozycję- np. z leżącej na siedzącą itp.
                  Ale np. przespałam przed chwilą 2 godziny i żaden skurcz mnie nie obudził- więc
                  to chyba jeszcze nie są TEwink)))
                  2. skurcze sa takie jakby na okres ale bardzo czesto dodatkowo przy nich
                  muli i jest niedobrze porod nie zaczyna sie skurczami bolesnymi po prostu
                  cokolwiek czujecie sprawdzajcie czy to dzieje sie mniej wiecej regularnie

                  Kasia
                  • aka_78 Re: skurcze 17.05.04, 15:36
                    Jesli chodzi o twardnienie macicy, to na pewno moge to u siebie zaobserwowac
                    natomiast nie jest to bolesne - czasem tylko pobolewa mnie delikatnie w
                    podbrzuszu tak jak przed okresem, nie ma jednak zadnej regularnosci.
    • betty761 konkurs +lista +różne takie 17.05.04, 18:45
      witam wszystkie mamy!

      w ramach konkursu:
      1. najtrudniejsze było dla mnie zmęczenie i osłabienie w pierwszym okresie
      ciąży, dodatkowo mdłości, które miałam prawie do 5-ego m-ca i starszne
      wyczulenie na zapachy
      2. najwspanialsze i najmilej wspominane: pierwsze usg, kiedy zobaczyłam
      Maleństwo, pierwszy raz gdy usłyszałam serduszko i tańczący brzuszek.

      lista: proszę mnie uwzględnić wink termin 1.06, dzidzia to Basia i zamierzam
      rodzić w św. Zofii w Warszawie

      różne takie: właśnie wróciłam od lekarza szyjka skrócona do 1,5cm, ale jeszcze
      twardawa. waga 'jedynie' 69,5 kg [+16,5!!! od początku ciąży], Maleństwo nadal
      leży główką do dołu i już tak zostanie, bo leży 'na sztywno' dostałam
      skierowanie do szpitala, które ponoć nie jest potrzebne, ale dobrze jest je mieć
      [ciekawe dlaczego?] no i mam nosić ze sobą wszystkie dokumenty [na wszelki wypadek].
      samopoczucie mam niezłe, od soboty mnie nosi. i tak zrobiłąm obiad, upiekłam
      ciasto, pomyłam podłogi i za bardzo nie mam co robić, więc siedzę i staram się
      skupić na książce, którą czytam, a nie na bólach podbrzusza i krzyża...
      pozdrawiam Was serdecznie
      Beata z Basią
      • matizka skurcze i inne mysli 17.05.04, 18:55
        ja co do skurczy to jestem pewna, że wiem kiedy je mam, bo zaobserwowałam
        kiedyś co ktg zanotowało jako skurcz - ja to mam raczej wysoko (podobno takie
        sa przepowiadające, te porodowe są bardziej w podbrzuszu) i to takie uczucie
        naprężania, rozciągania od środka. Nic przyjemnego. Ja np. dostaję jak pojeżdżę
        trochę samochodem po wybojach z nogami pod brodą (mały samochodzik smile.

        Mój lekarz powiedział, żebym nie przesadzała z Nospa, bo moge pomylic te
        skurcze z TYMI (czyli porodowymi).

        Wiecie co - mało ciuchów kupowałam w ciąży i raczej takie w wersji sportowej
        plus ciążowe - i dziś poszłam na rekonesans co też sobie kupię jak juz urodzę i
        szybko schudnę (optymistka) i uświadomiłam sobie, że zupełnie nie wiem co jest
        trendy. Głupio się poczułam, że w zasadzie to fajne wydają mi się chyba tylko
        rzeczy z zeszłego sezonu. Ja tej wiosny pierwszy raz wchodziłam do normalnych
        ciuchowych sklepów. No i jakoś odzwyczaiłam się od wydawania na siebie, bo
        ostatnio ciągle tylko śpioszki itd. Ale juz się nie mogę doczekać.

        To tyle myśli na teraz

        Aga
        • werata Re: skurcze i inne mysli 17.05.04, 19:31
          Ja w ciaży kupiłam sobie niewiele ubrań, nawet nie dlatego, ze tak chciałam,
          tylko jak wybrałam się po zakupy to jeszcze nie była fajnych wiosennych ubrań
          dla ciężarnych, a potem to już uznałam, ze na ostatni miesiac to nie warto...

          Marzę o tym, żeby odzyskać figurę i wcisnać się w jakieś letnie, modne
          ubranie... Daję sobie na pełne schudnięcie jakieś 4 miesiace od porodu, czyli
          aby na wrześniowych wakacjach czuć sie w stroju kąpielowym arakcyjnie wink))

          papa
          • kasik81 Re: skurcze i inne mysli 17.05.04, 22:02
            Ojojoj, próby chudnięcia po porodzie to będzie już inna bajka, ale jakże
            aktualna. Ja na cały okres ciąży mam: 4 pary ciążowych spodni, 1 spódniczkę, 1
            bluzkę.
            Już mi się tak marzy żeby nie musieć naciągać wszystkich bluzek itp. na
            brzuch. Swoją drogą nie wiem w co się będę później ubierać bo teraz tak
            wszystko ponaciągam w wiadomym miejscu.

            Co do tych szczepień noworodków, to nas na szkole rodzenia poinformowano że
            wszystkich niezbędnych dokonuje się w szpitalu i nic nie wspominali o zakupie
            jakiś szczepionek.
            Wiem że później jak się chodzi z dzieciaczkiem na szczepienia to można kupić
            takie np 3w1, żeby nie kłuć tak maleństwa.

            Mnie się zdarzają skurcze, ale raczej mało nieprzyjemne i krótkotrwałe, a bóle
            podbrzusza, wydaje mi się, że w moim przypadku spowodowane są sprawami
            jelitowymi, chociaż sama już nie wiem gdzie teraz mam jelita? U góry czy na
            dole?
            Zastanawiam się jak te nasze organy wewnętrzne się w tych brzuszkach mieszczą,
            mój cały brzuch wypełnia naprężona macica i nic więcej wink
            Ale powymyślałam...
            Lepiej położę się już spać bo za mną i przede mną męczący dzień.
            Pozdrawiam Kasia i Alicja (35 tydzień)
            • bioo Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 08:23
              powinnam uzupełnic na nowo!!!rewelacja po ostatnim usg wyszło ze teraz juz 39
              tydz. termin max.na 30maja, będę pewnie majóweczką!!!!a Dziewczynka ciągle bez
              imienia ale na pewno nie Agatkasmile
              dzis jestem ostatni dzien na uczeli, tylko zrobie wpisy studentom i do domku,
              do skladanych mebli. jak to jest, ze tuz przed urodzeniem robi sie
              remonty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



              1. ksas - 02.06.; Pola
              > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
              > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
              > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
              > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
              > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
              > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
              > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
              > 9. verbena - 08.06. Hania
              > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
              > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
              > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
              > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
              > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
              > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
              > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
              > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
              > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper
              > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
              > 20. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital
              > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
              > 21. olga_g - 19.06. Igor
              > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
              > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
              > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
              > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
              > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
              > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
              > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
              > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
              > 30. Sylwia83s - termin 23,06
              > 31. olenkawj - termin 23.06
              > 32. madam5 - 23.06
              > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
              > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
              > 35. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
              > 36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
              > 37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
              > 38. martekj.- 14-27.06, Zosia
              > 39. mollka - 27.06 dziewczynka
              > 40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
              > 41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
              > 42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
              > 43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
              Zofii


              pozdrowionka, juz nie mam siły, ale jest ok!!!!!!!!!!!!!
              • bioo Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 08:58
                to jeszcze raz ja, a propos listy konkursowej:

                1.zgaga (mega maxi!!!!) i teraz bóle krzyża, a w listopadzie ok.10-11tc pobyt w
                szpitalu i zagrozenie....brr, dobrze ze teraz jest b.dobrze
                2.pierwsze usg gdzie Bąbelek miał 1,5 cm i biło serduszko i potem falujący
                Brzunio!!!cud natury!!!!

                z racji najnowszego terminu w weekend poprałam ubranka, (a mam sporo bo
                dostałam od 2kuzynke, tak ze sama kupiłam tylko 2body), a wczoraj pościel,
                przescieradła, ochraniacze i baldachim, i juz poprasowane lezą w szafie...
                czy pierzecie ten wkład do kołdry i poduszki???a rożek? nie "zmechacą" sie i
                nie zniekształcą po praniu???
                rozkładacie już łóżeczko?
                ja jeszcze nie spakowana, ale wszystko jest uszykowane, tylko w różnych
                miejscach w szafie na razie lezy....dużo rzeczy bierzecie do szpitala dla
                Dzieciaczków???i pampersy tez czy tylko tetre?bo wiem, ze na poczatku musi byc
                tetra, zeby sprawdzic czy było siusiu (tak pamietam ze szkoły rodzenia), czy
                któras zamierza rodzic na Inflanckiej w W-wie????
                pozdrawiam
                Ania i Dziewczynka (z imieniem czekamy do urodzin smile
                • werata Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 09:54
                  Rzeczywiscie czas się pakować, ja na razie gromadzę wszystko, co potrzebne, ale
                  dziś mam plan powkładać wszystko do toreb.
                  U nas w Poznaniu nic się nie zabiera do szpitla dla dziecka, wszystko jest na
                  miejscu, pampersy, chusteczki itp.

                  Co do prania, to rożek wg mnie koniecznie trzeba wyprać, ja już to zrobiłam,
                  wyglada jak nowiutki. Jedyna rzecz, która się leciutko zmechaciła w praniu to
                  kocyk polarowy, ale nadal wygląda b.dobrze.
                  Ja mam tylko problem ze sterylizacją laktatora itp., bo nie wiem, jak to się
                  robi (a nie mam sterylizatora).
                  A łóżeczko przywiezie ze soba babcia, to taki prezent i jednocześnie rodzinna
                  tradycja, ze wnuczek dostaje kosz wiklinowy od babci, która sama go
                  przygotowuje wink))
                  Nawet nie wiem, jak wyglada, ale na pewno ślicznie!
                  No to czekamy na pierwsze maleństwa? Moze bioo będziesz numer 1????
                  Pozdrawiam!
                  werata 38tc
                • martekj Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 09:57
                  hej
                  siedze sobie wlasnie spowita w kleby kurzu ze wszystkimi meblami i innymi
                  rzeczami porozstawianymi w nieladzie po calym pokoju. Odnosnie tych remontow to
                  wlasnie wymieniamy okno w kuchni. Wlasciwie nie my, ale mama mojego mezczyzny,
                  bedaca wlascicielka mieszkania postanowila wymienic choc okno w kuchni na
                  wypadek gdybysmy mieli tu zimowac. Troche mnie dzis to wszystko przeraza, chyba
                  ta pogoda taka, ze brak mi silwink Za to Malenstwo niczym sie nie przejmuje i
                  bryka w najlepszewink) Ale z innej strony patrzac nie musze przynajmniej gotowac
                  obiadow, bo nie ma gdzie i jak wiec stolojemy sie w restauracij. Odnosnie tej
                  energii to ja niestety od kilku tygodni czuje sie jakby mnie ktos wykrecil
                  jestem zupelnie wypluta. Jakakolwiek czynnosc nie bedaca lezeniem przerasta
                  mnie. Jeszcze niedawno bylam pelna sil, a teraz brry.
                  trzymajcie sie cieplutko
                  Marta i Zosia (36 tydz-ponocwink)
                • ikik Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 09:58
                  Witajcie,
                  Chyba chciałabym byc na miejscu tych wszystkich co maja termin na poczatku
                  czerwca. Ja juz nie moge sie doczekac a tu jeszcze troche czasu. Prawdopodobnie
                  zostane tu na koncu. Jeszcze pracuje ale tak naprawde to ostatnio wcale mi sie
                  nie chce. Generalnie nic mi nie dolega ale siedzenie przy kompie przez co
                  najmniej 6 godz to nie jest najlepsze rozwiazanie.

                  Czy macie jakas rade na zmniejszenie apetytu. Wiecznie jestem głodna i mam chec
                  cos podjesc- okropienstwo. Na +17 kg czuje sie jak wieloryb. W nocy czesto
                  budze sie na plecach i czuje jak twardnieje mi brzucho. Nie moge zanlesc
                  optymalnej pozycji do spania.

                  Czy zakupilyscie poduszke do karmienia - podobno to super wynalazek i przydaje
                  sie w trudnych chwilach w nocy jeszcze przezd rozwiazaniem.

                  pozdrawiam wszystkie czerwcoweczki i majoweczki jak sie ktoras pospieszysmile
                  • werata Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 10:02
                    Nie martw się, apetyt sam minie, u mnie po 35tc przeszedł, teraz staram się
                    pamiętać, zeby coś zjeść wink
                    A mój mąż mówi, zebym teraz jadła, bo jak zaczną karmić, to koniec z tymi
                    przyjemnościami i - parafrazujac reklamę - "tylko jabłuszka i jabłuszka" wink))
                    pa
                    • aka_78 Re: o jedzeniu 18.05.04, 19:02
                      A ja wlasnie dopiero teraz (38tc) mam zachcianki!
                      Odkrylam wczoraj w sklepie pod domem ogorki malosolne i jem je bez przerwy wink
                      Dzis musialam zrobic sobie chlodnik, bo mysl o nim chodzila za mna od bladego
                      switu wink Najgorsze jest jednak to, ze naszla mnie ochota na McDonalda...
                      Zezarlam zestaw (niby dla dzieci, ale zawsze)
                      i loda wink z polewa truskawkowa, mniam! wink
                      jak tak o tym pisze, to od razu jestem glodna... wink
          • bourgeonek Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 22:07
            Z tymi zakupami, to nie szalejcie od razu. Ja po Kajtku jakies dwa m-ce po
            porodzie kupilam sobie spodnie, no a juz miesiac pozniej moglam je zakladac bez
            odpinania ...
        • reni28 Re: skurcze i inne mysli + Konkursik 19.05.04, 10:49
          U mnie dopiero 34 tc. A wiec jeszcze trochę czasu. U mnie zaczęły pojawiać się
          takie pobolewania w dole brzucha jak przed okresem. No i oczywiście twardnienie
          brzucha szczególnie jak chodzę. Ja też nie mogę się doczekać, kiedy w końcu
          coś kupię dla siebie. Może, chociaż jakąś fajną bluzkę na lato. Bo teraz to
          rzeczywiście wszystko kupowane jest dla dzidziusia.

          1. Ciągłe znużenie, zmęczenie i chęć przespania całej doby, oraz nadmierna
          wrażliwości na zapachy.
          2. Zobaczenie kruszynki na monitorze usg, Pierwsze ruchy, i teraz to kopanie,
          wiercenie, przeciąganie się maleństwa. Tego będzie mi brakować po porodzie. A
          tak ogólnie to ja przechodziłam jak do tej pory b. dobrze ciąże i jestem poza
          okresami napadów płaczu cała w skowronkach i szczęśliwa.
    • werata A mi się marzy... 18.05.04, 09:58
      ...pierwszy spacer w trójkę wink w ciepły letni dzień.

      Kiedyś jednak z forumowiczek napisała, ze ciaża trwa 8 miesięcy i 2 lata. Wtedy
      nie zrozumiałam, co autorka miała na mysli, teraz doskonale wiem, o czym
      pisała. Te ostatnie tygodnie ciagna się, jak 2 lata...
      Wam też??
      • martekj Re: A mi się marzy... 18.05.04, 10:04
        werata napisała:

        > ...pierwszy spacer w trójkę wink w ciepły letni dzień.
        >
        > Kiedyś jednak z forumowiczek napisała, ze ciaża trwa 8 miesięcy i 2 lata.
        Wtedy
        >
        > nie zrozumiałam, co autorka miała na mysli, teraz doskonale wiem, o czym
        > pisała. Te ostatnie tygodnie ciagna się, jak 2 lata...
        > Wam też??

        Nawet nie chce mi sie mowic koncze ponoc 8 mac i czekaja mnie 4 najdluzsze
        tygodnie w zyciu. Mam wrazenie jakbym brala udzial w maratonie i pokonala
        niemal caly odcinek do mety i zabraklo mi sil. Widze finisz niedaleko przed
        soba i nie moge tam dotrzecwink))Juz mi sie plakac chce od tego czekania. A
        wszyscy mi powtarzaja juz niedlugo!! Moglabym krzyczec wtedy!!!
        • matizka Re: A mi się marzy... 18.05.04, 10:20
          Oj, a ja od soboty mam dobry humor. Poznałam połozną, z którą chciałabym i
          mogła rodzić i jakoś tak bezpiecznie się poczułam.
          Mam nadzieję, że ostatnie USG powie wszystko OK - może pani rodzić naturalnie
          (nie mam pojęcia ile Emilka może ważyć). Trochę szkoda, że nie mogę rodzić z tą
          panią i w szpitalu mojego lekarza, ale z nim się nie można umówić, a bez
          załatwiania to ja się strasznie stresowałam myslą o odesłaniu z karowej.

          No pewnie jeszcze przeżyję tutaj tysiąc wzlotów i upadków przez najbliższe 3
          tygodnie , ale cieszę się z tego co mam teraz.

          Jak będziecie wiedziały JAK WYSTERYLIZOWAĆ LAKTATOR - bez sterylizatora, ale
          moze np. jakoś wygotować czy w mikrofalówce to ja też chce wiedzieć. Może jak
          będzie potrzebny w szpitalu to mi tam ktoś wysterylizuje i powie jak.

          Dzis mi pobierali krew i jedna pani nie dała rady (jednak moje żyły nie dla
          nowicjuszek), wiec kończę, bo łapka boli.

          Jeszcze nią macham,

          pa, pa

          Agnieszka
          • werata do matizki 18.05.04, 12:43
            No więc widzę, ze męską decyzję podjęłaś o tej położnej wink Wahałaś się, a
            teraz czujesz sie bezpieczniej. To fajnie. Ja też mam własną położną, ona już
            teraz spotyka się z nami co tydzień, robi mi KTG. Dzięki niej poznaję szpital i
            czuję się bezpieczniej.
            pa
        • ksas Re: A mi się marzy... 18.05.04, 10:23
          hej, a ja nie odczuwam uciazliwosci i dlugosci ostatniego miesiaca- dzis jest
          18 maj a ja mam termin na 2.06czyli 2 tygodnie , a ja mam jeszcze do skonczenia
          studia podyplomowe w tym tygodniu wiec mam co robic i nawet prosze Pole od
          czasu do czasu,zeby sie nie pospieszyla ,bo mam napiety grafik do konca maja i
          nie wcisne w to jej przybycia...smile
          pewnie mam za duzo na glowie i nie skupiam sie na uplywajacych dniach...

          widze,ze niektore z Was juz kupily laktator,a ja nie wiem jaki i nie wiem po
          co? mysl o odciaganiu pokarmu jest mi obca,,,

          a i jeszcze jedno pytanie czy po porodzie i wyjsciu ze szpitala po 6 dniach
          / bede miala cc/ sa jakies terminy wizyt u ginekologa???? pytam,bo chcialam
          wyjechac w lipcu nad morze na miesiac albo dwa i nie wiem czy w tym czasie bede
          musiala sie stawic u gina na jakiejs kontroli czy wizycie ... moze ktroas z was
          wie?
          pozdrawiam Was serdecznie i wracam do nauki
          Kasia i Pola
          • bourgeonek Re: A mi się marzy... 18.05.04, 22:27
            Po porodzie naturalnym 1 wizyta u gina jest w 6 tygodni po porodzie. Nie wiem
            jak to jest w przypadku cc - spytaj w szpitalu.
        • kasinekg lista 18.05.04, 10:26
          Dopisałam się na listę, rzadko tu zaglądam i jakoś nie miałam wcześniej okazji.

          Co do skurczy przepowiadających moja Pani doktor określiła je jako skurcze
          podobne do tych jakie łapią w łydkę, ale ja częściej słyszałam, że te skurcze
          nie są bolesne, napina się brzuch i to wszystko.
          Pozdrawiam wszystkie obecne (tylko Bourgeonek?) i przyszłe mamusie

          ksas - 02.06.; Pola
          > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
          > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
          > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
          > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
          > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
          > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
          > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
          > 9. verbena - 08.06. Hania
          > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
          > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
          > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
          > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
          > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
          > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
          > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
          > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
          > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper
          > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
          > 20. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital
          > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
          > 21. olga_g - 19.06. Igor
          > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
          > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
          > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
          > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
          > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
          > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
          > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
          > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
          > 30. Sylwia83s - termin 23,06
          > 31. olenkawj - termin 23.06
          > 32. madam5 - 23.06
          > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
          > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
          > 35. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
          > 36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
          > 37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
          > 38. martekj.- 14-27.06, Zosia
          > 39. mollka - 27.06 dziewczynka
          > 40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
          41. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane),
          Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec
          > 42. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
          > 43. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
          > 44. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
          Zofii
          • ikik Re: lista 18.05.04, 10:38
            Ja tez jestem juz mamusia mam 8 letniego synka. Wczoraj mialm urodziny - jak
            ten czas leci. A kiedys marzylam ze bede miala dwoje dzieci a roznic wieku nie
            bedzie wieksza niz 3 lata. a tu prawie osiem przelecialo.

            Co do wizyty u ginekologa po cesarce to z tego co pamietam powiedzieli mi w
            szpitalu - jesli nic nie bedzie Pani dolegalo to prosze sie zglosic na wizyte
            kontrolna za 8 tygodni. poszlam po 3 miesiacach.

            pozdrawiam
            Iwona
            • bioo Re: lista 18.05.04, 11:20
              hmmm....wynika z mojego usg ze bede pierwsza...ale zycie samo pokaze, trzeba
              ybc przygotowanym
              wymiary dziewczynki z zeszłego tyg (37tc,5d)
              BPD 92,7MM
              HC 329,4MM
              AC 336,3MM
              FL 71,5MM
              WAGA 3180 +- 300
              SPORA PRAWDA???
              MAM BYC PRZYGOTOWANA W KAZDEJ CHWILI, A W czwartek ide na KTG
              a najlepsze jest to ze pierwszy termin byl na połowe czerwca!!!!a tu maj
              wychodzi, bo u mnie sie nie dało z OM (bbbbbb nieregularny cykl), ale teraz po
              tym terminie wychodzi ze jednak z OM mogłoby byc...oj, ciezko przewidziec kiedy
              Dzieciątko zechce poogladac ten świat...na razie jest zimno i pewnie Jej
              niezbyt sie spieszy, wcale sie nie dziwie, choc bywały momenty, ze wykrecalam
              tel na taxi, by pojechac do szpitala, bo skad mam wiedziec ze ten ból brzucha
              to nie skurcze Wieliej Chwili tylko te przepowiadajace?troche paniki, ciepła
              kapiel i nie jechała i nadal sie turlam. Dzis ostatni dzien w pracy, w sumie
              jak na 39 tydz. to i ta długo, ale teraz juz ból pleców jest okropny...brrr

              pozdrawiam BARDZO,BARDZO, BARDZO
              NIE WIEM KIEDY TU ZAGLĄDNE, BO W DOMKU NA RAZIE NIE MAMY ŁĄCZA, ALE COS KOÓO
              WAKACJI MAMY NADZIEJ ZE BĘDZIE, TO WTEDY PEWNIE BEDZIEMY JUZ NA NOWYM
              WĄTKU "MAMY CZERWCĄTEK"

              POZDRAQWIAM
              ANIA I 39,3TC DZIEWCZYNKA
              • evita33 Czy wszystkie będziecie mały swoje położne 18.05.04, 12:26
                • kata74 Re: Czy wszystkie będziecie mały swoje położne 18.05.04, 16:13
                  chciałaby mieć swoją położną, zdecydowałam się na szpital nie w swojej
                  miejscowości i niestety mimo wielu prób nie moge "zlokalizowac" żadnej pani
                  żeby ustalić co i jak

                  Kasia -14 dni do terminu
                  • evita33 No mam wyniki moczu-pomóżcie mi je odczytać 18.05.04, 17:58
                    Nie wiem totalnie jak to odczytać. Czy mam białko w moczu -pomóżcie??
                    SG - 1.010
                    PH - 7.0
                    LEU -neg
                    NIT -neg
                    PRO -neg
                    GLU - norm
                    KET - neg
                    UBG- norm
                    BIL- neg
                    ERY - neg

                    Kolor - wodojasn
                    Klarowno9ść - zupełny
                    • aka_78 Re: No mam wyniki moczu-pomóżcie mi je odczytać 18.05.04, 18:37
                      Podczas ciazy w moczu moze pojawiac sie slad bialka i niewielkie ilosci cukru -
                      jest to zjawisko fizjologiczne zwizane z obnizeniem sie progu filtracyjnego
                      nerek, wiec sie nie martw.
                      • aka_78 Re: No mam wyniki moczu-pomóżcie mi je odczytać 18.05.04, 18:56
                        i jeszcze jedno; do badania powinno sie lapac srodkowy strumien moczu, bo z
                        poczatku i pod koniec mocz jest zanieczyszczony wlasnie bialkiem i czasem
                        bakteriami znajdujacymi sie przy wejsciu do pochwy
                        • bourgeonek Re: No mam wyniki moczu-pomóżcie mi je odczytać 18.05.04, 22:31
                          Najlepiej jak skonsultujesz te wyniki z lekarzem.
              • lettka Re: lista 18.05.04, 18:38
                Cześć,
                W szkole rodzenia podali taki przepis na wysterylizowanie laktatora i innych
                akcesoriów typu butelki, smoczki itp: rozłożyć na części, umyć w ciepłej wodzie
                z dodatkiem delikatnego płynu do mycia naczyń, wypłukać, w międzyczasie
                nastawić garnek z wodą i wrzucić te części na 5 min do wrzątku, wyjąć
                szczypcami i pozostawić do ocieknięcia np na ręczniku papierowym. Potem
                czystymi rękami poskładać laktator.
                Ja mam termin na 26 czerwca, czytam Was od dawna, ale jakoś się nie dopisałam,
                więc dopiszę się teraz.

                Arletta i Kacperek

                ksas - 02.06.; Pola
                > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
                > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
                > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
                > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
                > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
                > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
                > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
                > 9. verbena - 08.06. Hania
                > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
                > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
                > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
                > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
                > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
                > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
                > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
                > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
                > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper
                > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
                > 20. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital
                > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
                > 21. olga_g - 19.06. Igor
                > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
                > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
                > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
                > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
                > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
                > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
                > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
                > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
                > 30. Sylwia83s - termin 23,06
                > 31. olenkawj - termin 23.06
                > 32. madam5 - 23.06
                > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
                > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
                > 35. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej
                > 36. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
                > 37. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
                > 38. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
                > 39. martekj.- 14-27.06, Zosia
                > 40. mollka - 27.06 dziewczynka
                > 41. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
                > 42. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane),
                Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec
                > 43. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
                > 44. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
                > 45. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
                Zofii


    • aka_78 Re: 18.05.04, 18:39
      wiecie co dzis sobie kupilam?
      spryskiwacz o pojemnosci 0,5 litra! smile)
      nie wiem tylko, czy pakowac do szpitala, czy uzywac juz po powrocie do domu
      • aka_78 Re: 18.05.04, 18:54
        aa, odpowiadajac na pytanie dot. poloznej, to ja nie mam wlasnej, nie robili mi
        jeszcze ani razu KTG i sie wlasnie zacyznam zastanawiac, czy to dobrzre, bo wg
        niektorych w ostatnim miesiacu ciazy nalezaloby robic to badanie raz na tydzien.
        W kazdym razie za tydzien ide jeszcze na wizyte do gin. to zapytam.
        Dowiezli mi w koncu komode i lozeczko, biore sie zatem jutro za prasowanie
        upranych juz ciuszkow i poukladam sobie to wszystko smile
        A propos, jaki macie patent na ukladanie ciuszkow, rozmiarami czy rodzajem
        (spioszki razem, kaftaniki razem itp)? Moze moj dylemat nie brzmi zbyt
        powaznie, ale juz sobie wymyslam "problemy", zeby czas szybciej lecial wink))
        Wczoraj sie obrazilam na meza, bo zapytalam go czy sadzi, ze urodze przed czy
        po terminie i on powiedzial, ze po. A ja nie to bynajmniej chcialam
        uslyszec... wink))
        A, jeszcze jedno. Czy macie jakies rozwiazanie na zaparcia? Bo, nie owijajac w
        bawelne, mam klopoty z wyproznianiem - tzn. jak raz na 3 dni mi sie uda to
        jestem szczesliwa wink Czy to na to powinno sie jesli blonnik tzn. otreby i
        suszone sliwki? Nigdy nie mialam podobnej dolegliwosci i zazdroszcze tym z Was,
        ktore maja rozwolnienie wink))

        buziaki,
        Agata
        • la_lunia Re: 19.05.04, 08:31
          co do spryskiwacza to jak masz miejsce to wez ze soba - lepiej miec niz nie miec
          duzo miejsca nie zajmie a nikt Ci przeciez w torbie nie bedzie grzebal

          a jelsi chodzi i zaparcia to odkad nie jem zelaza nie mam z tym problemu
          czesto zamiast herbatki do obiadku pije sama przegotowana wode - nie mija 15
          minut a ja juz w kibelku - BIEGIEM smile

          moj patent na ciuszki to rozmiarami bo mam juz sporo takich dla polrocznej
          dzidzi - "Spadek" po siotrze. wiec gdybym poukladala "typami" to bym nie doszla
          jelsi chodzi o skarpetki i czapeczki to w szufladzie mam opakowanie po kiwi smile)
          i tak wlasnie trzymam te rzeczy


          a ja dzis ide ns ug i okaze sie w koncu jak lezy dzidzia smile
      • ksas Re: spryskiwacz 18.05.04, 20:53
        pewnie to glupie pytanie , ale po co Ci ten spryskiwacz???
        • matizka Re: 18.05.04, 23:47
          Hej,

          aka! Tak to na zaparcia ten błonnik - ja wypróbowałam śliwki kalifornijskie -
          100 razy smaczniejsze, a też pomagały (na szczęście mi się ten problem skończył)

          werata! teraz tylko nie mogę się doczekać wizyty u lekarza, po ktorej obiecałam
          potwierdzić swoją decyzję położnej. Ale on jest fajna; stwierdziła,że taka jest
          jej praca, że jest 24 godziny na dobę pod telefonem i jakby coś to zawsze mogę
          dzwonić (np. jakby się zaczęło zanim się konkretnie umówimy).

          Zastanawia mnie skąd u mnie taki dobry humor - dzięki tej decyzji czy może
          hormony zaczynają mnie na coś przygotowywać...

          M.
        • la_lunia Re: spryskiwacz 19.05.04, 08:33
          gdzies juz pisalo o tym spryskiwaczu
          a sluzyc moze do :
          kiedy Cie natna podczasd porodu wlewasz do spryskiwacza wode plus opakowanie
          tantum-rosa i psikasz - napewno przyniesie ulge i szybciej bedzie sie goic
          • betty761 nic się nie dzieje 19.05.04, 09:08
            miałam przeczucie, że urodze przed terminem [1.06] a to juz prawie czas i nic
            się nie dzieje. pobolewanie brzucha jak przed miesiączką minęło, bolesne
            skurcze, które mnie obudziły parę razy w nocy też minęły... jedynie pozostało
            twardnienie brzuszka i lekkie pobolewanie w krzyżu. Dzidziula rusza się może
            trochę rzadziej, a mnie rozpiera energia...
            ehh...
            pozdrawiam
            B&B
            • la_lunia Re: nic się nie dzieje 19.05.04, 09:40
              ja tez mialam przeczucie, ze urodze przed terminem
              tzn. moze jeszcze urodze bo do terminu jest troche czasu (6 czerwca) ale ....
              no wlansie trzeba czekac
              czasami tez mnie boli brzuszek jak przed miesiaczka i wtedy tez sobie mysle ze
              to juz DZIS
              co jakis czas biegne do kibelka bo lapie mnie rozwolnienie i tez wtedy mysle,
              ze to JUZ bo wyczytalam, ze w ten sposob organizm oczyszcza sie przed porodem

              jak widac - falszywe znaki sad

              tak wiec CZEKAMY!!!!
          • aka_78 Re: spryskiwacz 19.05.04, 09:13
            dokladnie tak, patent polecany przez Bourgeonka
            wyzej wysmiany przez niektore, ale lezal w koszu przy kasie i az sie prosil
            zeby go kupic wink a wydatek 4,29 PLN jest do przezycia wink)
    • matizka Rodzić po ludzku 19.05.04, 09:40
      Wiecie co; od 2 dni zaczytywałam się w w zapisach z konferencji, ktore odbyły
      się w Fundacji Rodzić po ludzku i ciekawe co oni piszą o zmianach w polskim
      położnictwie.

      Ze niby tak wiele się zmieniło, ale też nie tylko w dobrym kierunku. Zgadzam
      się z tym, że porody rodzinne stały się trochę biznesem.

      Też dużo piszą o medykalizacji porodu - jakiś przerażająco niski procent
      porodów (poniżej chyba 10%) to porody bez ani jednej interwencji medycznej. Bo
      np. nacięcie jest interwencją medyczną. Ja już się pogodziłam z tym, ze mnie
      natną (te, które kupują spryskiwacze chyba też), ale może ta konieczność nie
      jest wcale taka duża.

      Jakoś tak żałuję, że wcześniej nie interesowałam sie niektórymi rzeczami, bo
      myślę, że dowiadując się więcej o "naturalnych" porodach byłabym spokojniejsza
      niż sprawdzając na czym polegają te wszyskie kleszcze itp.

      W ogóle myślę, że nie ma chyba nic tak ważnego jak psychika w ciąży. I w takiej
      normalnej i tej z problemami - w jednej można żyć pełnią życia, w drugiej mieć
      nadzieję. Zresztą mi w szkole rodzenia najbardziej podobały się zajęcia z
      psycholożką!

      I znowu dzielę się z wami swoimi "myslami", ale cóż na zwolnieniu trudno
      znaleźć słuchaczy, a lubie je czasem (myśli) pozbierać do kupy.

      I biore się teraz za dopakowywanie mojej torby

      M.
      • la_lunia ktoras rodzi na Karowej? 19.05.04, 09:43
        bo ja w czwartek lub w pt ide na Karowa pogadac z lekarzem
        moze sie spotkamy? smile
      • mathilde_81 Re: Rodzić po ludzku - ale płacąc za wszystko 19.05.04, 12:22
        matizka napisała:

        > Wiecie co; od 2 dni zaczytywałam się w w zapisach z konferencji, ktore odbyły
        > się w Fundacji Rodzić po ludzku i ciekawe co oni piszą o zmianach w polskim
        > położnictwie.
        >
        > Ze niby tak wiele się zmieniło, ale też nie tylko w dobrym kierunku. Zgadzam
        > się z tym, że porody rodzinne stały się trochę biznesem.
        >
        >

        Rzeczywiście - ja własnie sie dowiedziałam, ze za posiew z kanału szyjki mam
        zapłacić 50 zl!!!!
        Oczywiscie do tego dochodzi okolo 50 zl oplaty za inne badania krwi i moczu, 70
        za wizyte 90 za USG...
        Nie wspominam juz ze za porod rodzinny na zelaznej musze zaplacic 800 zl a za
        ZZO, gdybym sie zdecydowala kolejne 500 zl!!!!
        Sluchajcie, wole juz nie liczyc ile od poczatku ciazy wydalam na lekarzai
        badania!!!! Gdybym bardzo sie bala i chciala jeszcze polozna to doszloby 1500
        zl...
        Nie jestem biedna i stac mnie na oplacenie tego calego przygotowania (ale z
        polozna juz nie zaszaleje wink), ale jak mysle o tym co maja kobiety, ktorych nie
        stac na oplacenie porzadnego lekarza, to az mnie skreca!!!!Wiem, ze w
        mniejszych miastach nie ma tak chorych oplat i ze Zelazna ceni sie jak prywatny
        szpital, ale... na poczatku ciazy poszlam do przychodni panstwowej, do lekarza
        poleconego mi przez prywatnego gina, ktory stwierdzil, ze nie ma sensu, zebym
        placila mu stowke za miesieczna wizyte, wiec dal mi namiar do swego kumpla...
        podobno swietnego lekarza... Ten na wstepie, kiedy powiedzialam, ze chcialabym,
        zeby prowadził moja ciaze, zapytal "a moze chce Pani usunac? bo jak tak to nie
        ma problemu" a pozniej opowiadal mi o swoim rancho i hodowli koni... w sumie
        musi miec dodatkowy dochod bo z pensji nie bylby w stanie kupis paszy...
        Jakby tego bylo malo, przez pierwsze dwa miesiace nie skierowal mnie na badanie
        krwi i moczu, nie pytal jak sie czuje, nie zalozyl karty ciazy... jedynie dal
        skierowanie na usg... wolalam placic za wizyty i badania niz byc pod opieka
        lekarza, ktory sie mna nie interesuje...
        • werata płacąc za wszystko i to ile! 19.05.04, 12:48
          Jejku, ale wy macie ceny w tej W-wie drogo, za rodzinny 800 zł? A niby co jest
          w cenie? Catering z Sheratona?
          A położna 1500? Przecież ona mniej zarabia miesięcznie?
          Oj, w głowie się ludziom poprzewracało...

          A to jest jekiś oficjalny cennik, czy taki "typowo polski"???
          • mathilde_81 Re: płacąc za wszystko i to ile! 19.05.04, 13:57
            Weratko wejdz na strone www.zofia.it.pl tam jest cennik uslug - oni nie pisza,
            ze to oplata za porod rodzinny ale za sale o podwyzszonym standardzie - takie
            sale sa 3 (pojedyncze) i jedna podwojna - wiec jak chcesz rodzic z mezem to i
            tak musisz wziac pojedyncza!!!!! a polozne z tego zyja, ze sa brane do porodow
            indywidualnie...
            To jest cennik zelaznej, w innych szpitalach jest troche taniej... ale niewiele
            • kata74 Re: płacąc za wszystko i to ile! 19.05.04, 15:34
              ja to się w życiu nie nakombinowałam tyle co w ciąży. prywatne wizyty, ale za
              badania powiedziałam - stop- 1 raz poszlam do rodzinnego- po marudzeniu dala
              skierowanie, potem po "znajomości" w przychodni do gina który mi wypisywał
              skieorwanie.
              opłaty za rodzinny kryją się pod stwierdzeniem: cegiełka na rozwój szpitala,
              ale nie wiem ile. ja rodzić bedę w Kaliszu - zniesiono jakiekolwiek opłaty za
              poród tylko 6 zł za ubranie dla tatusia. lekarz- jak już jedzie to słyszałam że
              ok400-500, zł. położna - co łaska albo na ile się dogadasz., także w porównaniu
              z poprzedniczakmi to taniocha.....
              • aka_78 Re: płacąc za wszystko i to ile! 19.05.04, 16:12
                mi na szczescie firma placi za lekarza, tzn oplacaja wszystkich pracownikow
                ryczaltem w CentrumMedycznym i mozna korzystac do woli, co chetnie czynie
                oczywiscie wink ale faktycznie, jakbym tak podliczyla ile kosztowaloby mnie to,
                gdybym za wszystko placila, to przynajmniej 250 PLN miesiecznie by wyszlo przez
                cala ciaze...
                Do podanych przez Was wyzej cen mozna jeszcze sobie doliczyc koszt pobrania i
                przechowywania krwi pepowinowej, zeby bylo bardziej dramatycznie wink)

                Po tych wszystkich postach o KTG postanowilam dzis pojechac do szpitala i
                zrobic sobie to badanie - dzidzia w porzadku, skurcze poki co przepowiadajace.
                A ja od razu spokojniejsza wink
              • reni28 Re: płacąc za wszystko i to ile! 20.05.04, 12:23
                Ja tez jestem z Kalisza, ale po jednej wizycie w przychodni postanowiłam, ze będę chodziła prywatnie do lekarza. Lekarz potraktował mnie jak przedmiot, nie przepisała żadnego skierowania na wyniki, nic go nie obchodziło, o nic się nie pytał każdą moją jakąś wątpliwość kwitował odpowiedzią, że to jest normalne. Stwierdził, że z ciążą jest wszystko ok. wizyta trwała 5 minut. Mogę się założyć, że gdybym poszła do niego prywatnie to byłby o niebo milszy, a wizyta trwałaby jakieś 20 min.
                W prywatnym gabinecie gdzie chodzę za wizytę płacę ok. 60- 70. Za USG 80zł, za USG 3D 100zł, + wyniki średnio co 2 miesiące jakieś 20 zł, + co 4 tyg na przeciwciała 0Rh(-)15 zł , na początku ciąży toksoplazmoza IGg, IGm jakies 70 zł i teraz też mam zrobić sobie toxo + przeciwciała. + witaminy a teraz też magnez na skurcze w łydkach. Więc średnio w miesiącu wydaję jakieś 150 zł na lekarza i wyniki. Nie uważam żeby było to mało. Dobrze, że pocieszyłaś mnie, że za poród rodzinny płaci się tylko symboliczną opłatę 6zł. Bo jeszcze w tamtym roku było to 200 zł.
                • bourgeonek Re: płacąc za wszystko i to ile! 21.05.04, 11:55
                  Fakt, ze Zelazna nie jest tania. Ale bez oplat tez mozna tam rodzic po ludzku.
                  po pierwsze porod rodzinny nie kosztuje nic. Placi sie za pojedyncza sale.
                  Porod rodzinny jest mozliwy na podwojnej, o ile zgode wyrazi wsplorodzaca. Ja
                  nie polecam porodu w podwojnej, zwlaszcza pierwszego, bo mozna trafic na jakas
                  histeryczke np. w ostatniej fazie porodu i niezle sie sestresowac.
                  Jesli chodzi o polozna, to wlasna jest absolutnym luksusem. Tak prawde
                  powiedziawszy czy robia to na dyzurze, czy za kase indywidualnie, wszystkie sa
                  b. mile i kompetentne. Ja osobiscie bede miec wlasna, bo czuje taka potrzeba,
                  mieszkam ponad 30 km od szpitala i chcialabym, zeby ktos wszystko monitorowal
                  przez telefon, zanim dotre do szpitala (musze czekac na powrot meza, bo
                  mieszkqam na kompletnym zadupiu i taksowek to nie ma!). Poza tym bede czula
                  wiekszy komfort psychiczny, jak ktos bedzie tylko dla mnie.
                  Jesli chodzi o znieczulenie, to coz jest to pewnego rodzaju fanaberia, bo
                  przeciez bez tego tez mozna urodzic. Dla mnie jednak nie jest to zadna
                  fanaberia, bo nie lubie bolu i stac mnie na ten luksus.
                  Ceny sa cennikowe i nikomu nic do kieszeni nie wpada na lewo. Dzieki temu, ze
                  niektorzy placa, inni sa traktowanie tak samo dobrze, zarcie jest przyzwoite,
                  jest czysto, sa piekne lazienki, itp.
                  Oczywiscie to wszsytko nie powinno byc laska, ale zyjemy w tak chorym kraju, ze
                  choc dobrze, ze za kase mozna sobie zycie ulatwic.

                  Pozdrawiam,

                  Bourgeonek
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.05.04, 17:01
      No ceny faktycznie zabójcze... Ja co prawda chodze prywatnie, ale za jedną
      wizyte płace 60zł, plus 40 zł ewentualne USG. Badania krwi i moczu, średnio co
      2 miesiące około 20 złotych. Raz byłam na USG 3D za które zapłaciłam 100zł.
      Za poród rodzinny 150 zł, chyba że się chodziło do szkoły rodzenia, to 100.
      No ale to nie jest Warszawa, z czego się cieszę.

      Dziś w końcu puściłam pranie z ciuszkami i nawet zdążyły trochę na słońcu
      powisieć (mam balkon od wschodu). U mnie przemeblowanie i ogólny bajzel, bo
      musiałam szafę chwilowo opróżnić. Ale za to jutro łóżeczko będzie już na swoim
      miejscu i będę mogła prasować i układać ciuszki maluszka.

      Te mamy co mają termin na początek czerwca to faktycznie, już lada chwila się
      rozdwoją smile) Chciałabym już połowe czerwca, bo coraz bardziej odczuwam
      dodatkowe kilogramy.

      Pozdrawiam. Kasia i Ala (35 tydzień)
    • la_lunia nie lezy jak nalezy 19.05.04, 18:51
      no i jestem po usg
      dzidzia nie lezy jak nalezy czyli glowka na gorze
      jutro wybieram sie do szpitala pogadac z lekarzem co dalej!
      mysle, ze bedzie cc a najgorsze to pewnie bedzie wybranie daty smile

      ciekawe ktora z nas bedzie pierwsza
      • werata Re: nie lezy jak nalezy 19.05.04, 19:02
        Szkoda, ze się nie chce przekręcić. Moze jednak zmieni zdanie?
        A nie będą próbować obrotu zewnętrznego?
        Trzymam kciuki!

        • aka_78 Re: nie lezy jak nalezy 20.05.04, 19:40
          no wlasnie, przeciez sa sposoby na naklonienie dziecka do odwrocenia sie?
          Nie wiem dokladnie, jak to wyglada, ale mozliwe jest chyba do ktoregos tam
          tygodnia, poki dzidzia jest jeszcze na tyle mala, ze ma miejsce na zmiane
          pozycji.
          W kazdym razie plus cc jest taki, ze dokladnie bedziesz znala date i godzine
          przyjscia na swiat swojego dziecka!
          Kolezanka mi ostatnio opowiadala, jak podczas ciecia, mimo odgradzajacego ja w
          polowie parawanu, podgladala wsyztsko w lampie wink) Twarda sztuka, no nie? wink
          • martekj Re: nie lezy jak nalezy i inne .. 20.05.04, 20:19
            hej jeszcze sie wszystko moze zdarzyc, moja znajoma miala wyznaczony termin cc,
            bo dzieciatko lezalo nie tak, a w wyznaczonym dniu cc na usg okazalo sie, ze
            malutka sie odwrocilawinkNo i jak juz tak opowiadam to dodam jeszcze inna
            historyjke. Inna znajoma, podczas trwania akcji porodowej drogami natury
            raptownie zmienila pozycje co spowodowalo, ze dzidzia sie odwrocila i bylo cc.wink
            Ja jestem troche wypluta, bo wczoraj i dzis u nas wielkie sprzawtanie po malym
            remoncie i wczoraj to juz ok 24 tak stekalam, ze moj kochany ze strachem w
            oczach pytal czy ma isc po samochodwink)) Ale mojej dziecinie chyba sie nie
            spieszy, bryka w najlepsze w mamusinym brzuszku az chyba skora na kregoslupie
            zaczela mi pekac!wink)
            A wczoraj byla jeszcze na zakupach i chyba mam juz wszystko do szpitala poza
            pieluchami dla malucha i wilgotnymi chusteczkami. Prania jeszcze nie robilam i
            chyba w przyszlym tygodniu zaczne powoli, ale mysle, ze wypiore narazie tylko
            wyprawke, generalnie rzeczy ktore zabieram do szpitala.
            Czytalam posty odnosnie kosztow ciazy i jestem wstrzasnieta! O ile koszty
            prywatnych wizyt i usg sa porownywalne o tyle to co napisalyscie o kosztach
            porodu i pobytu w szpitalu jeza wlos na glowie!! Co sie dzieje w tym chorym
            kraju??!! Ja rozumiem, ze kogos moze byc stac na takie wydatki, ale z jakiej
            paki?? Placimy horrendalne skladki i na co?? Jestem w szoku. Bo to niby wydatki
            zwiazane z posiadaniem dziecka sa zbyt niskie, czy jak ?? A naukowcy bija na
            alarm, ze taki niski przyrost naturalny, no ale skoro zeby miec malenstwo
            trzeba wczesniej bank obrabowac to chyba marne szanse na odwrocenie tej
            tendencjiwink. Ale mysle, ze dyskusja na temat stanu naszej sluzby zdrowia jest
            bezcelowa.
            Pozdrawiam i zycze duuuuzo cierpliwosci w tych ostatnich dniachwink)
            Marta i Zosia (36 tydz)
          • la_lunia Re: nie lezy jak nalezy 21.05.04, 08:41
            bylam u lekarza - spzitalnego (w spzitalu w ktorym bede rodzic)
            Pani dr mnie zbadala, zobaczyla orietnacyjna wage dziecka, moje nie-waskie
            biodra smile i stwierdzila, ze "bedziemy" probowac nautalnie
            jestem jeszcze gorzej przerazona niz bylam sad((
            przeciez takie porody to najgorsze co moze spotkac sad
            ide do niej jeszcze raz za tydzien, zrobi mi kolejne usg na "swoim" aparacie i
            wtedy jeszcze pomysle
            zaczynam sie bac sad((
    • betty761 w czwartkowy poranek 20.05.04, 09:05
      dopisuję się do listy:

      betty761 - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii
      ksas - 02.06.; Pola
      > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
      > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
      > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
      > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
      > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
      > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
      > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
      > 9. verbena - 08.06. Hania
      > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
      > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
      > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
      > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
      > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
      > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
      > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
      > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
      > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper
      > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
      > 20. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital
      > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
      > 21. olga_g - 19.06. Igor
      > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
      > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
      > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
      > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
      > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
      > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
      > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
      > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
      > 30. Sylwia83s - termin 23,06
      > 31. olenkawj - termin 23.06
      > 32. madam5 - 23.06
      > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
      > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
      > 35. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej
      > 36. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
      > 37. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
      > 38. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
      > 39. martekj.- 14-27.06, Zosia
      > 40. mollka - 27.06 dziewczynka
      > 41. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
      > 42. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane),
      Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec
      > 43. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      > 44. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
      > 45. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
      Zofii

      muszę stwierdzić, że tyle kasy ile w ciąży, to chyba jeszcze nie udało mi się
      wydać. wizyta u giny - 85 zł. ostatnie badania 100 zł + posiew 65 zł? ostatnie
      usg [przynajmniej dobre] 150 zł. wizyta u okulisty kolejne 65 zł. całe szczęście
      że taki zestaw badań robi się raz na jakiś czas. ach i oczywiście dochodzi do
      tego opłata za poród... ale czego się nie robie dla Maluszka i dla własnego
      samopoczucia...

      nadal czekamy
      B&B
    • werata witaminki 20.05.04, 11:16
      Sprawdzam sobie dzisiaj, ile to mi zostało do porodu i mój ulubiony serwer
      podaje, ze 10 dni, ale zobaczcie, co podał dalej:

      Week: 38+4 days
      Month: 10

      że jestem w 10 miesiacu! wink))) ale jaja...


      Dziewczyny, czy bierzecie nadal witaminy? Właśnie mi zostały 2 sztuki i nie
      wiem, czy dokupić jeszcze 1 opakowanie? Moze się przyda podcas karmienia? Jak
      myslicie?
      buziaczki


      • matizka Re: witaminki 20.05.04, 11:47
        Hej,

        witaminki bierz - na moim Prenatalujest napisane, że dla kobiet w ciązy i w
        okresie karmienia dlatego kupiłam sobie jakiś czas temu największe opakowanie.

        Jak mi sie poprawiły wyniki hemoglobiny to chciałam przestać brac Sorbifer (nie
        cierpiałam go) i lekarka powiedziała mi, żebym brała, bo jak będę karmić to
        dziecko szybko ze mnie wyciągnie żelazo.

        M.
        • werata Re: witaminki 20.05.04, 13:57
          żartujesz z tym sorbiferem? Ja też biorę HGB mam 11,8 i nie cierpię tego
          paskudztwa! Odliczałam dni, kiedy przestanę brać, łeeeeeeee sad
          • aka_78 Re: witaminki 20.05.04, 19:21
            czesc!
            ja lykam tylko prenatal, zostalo mi jeszcze na jakies 1,5-2 miesiace

            Dostalam dzis laktator od kolezanki i w instrukcji jest rada, jak go umyc i
            wydezynfekowac: "Rozkrecic wszystkie czesci. Umyj wszystkie czesci w zmywarce
            lub w wodzie z mydlem, oplucz, nastepnie wysterylizuj je w strylizatorze
            elektrycznym AVENT (czegoz innego mozna by sie spodzieqwac? wink) lub
            wydezynfekuj przez gotowanie we wrzacej wodzie przez max. 5 minut. Wszystkie
            czersci musza byc dezynfekowane osobno (rozkrecone) szczegolnie "i" i "f"
            [czyli adaptor butelki i korpus pompy]"
            Zacytowalam, bo padlo tu kiedys pytanie o sterylizacje laktatora i nie
            pamietam, czy pojawily sie rowniez wskazowki jak to zrobic.
            Jesli chodzi o 10 miesiac ciazy, to niektore zrodla traktuja ten okres jako 280
            dni, czyli 10 miesiecy ksiezycowych, czyli 37-40 tydzien to 10 miesiac!
            • werata Re: witaminki 20.05.04, 21:18
              Super, dzięki za informacje o laktatorze. Mi tez ktos mówił, ze mozna myć w
              zmywarce, więc nie omieszkam wypróbować.
              A wyparzę już później przed użyciem.
              pa
              • bourgeonek Re: witaminki 21.05.04, 12:09
                No a ja sie musze pochwalic, ze mam tak rewelacyjna morfologie, ze moj pan dr
                powiedzial, zebym odstawila juz zelastwo i inne, a brala tylko materne! B. sie
                ciesze, bo z Kajtkiem mimo brania cala ciaze zelaza i tak mialam caly czas
                lekka anemie.
                Wogole bylam w poniedzialek u lekarza i Ziemek jest duuuzy, chlopcem - w 33
                tygodniu wazyl 2724g! Wg USG/waga termin mam na... jutro, ha, ha (to jest przy
                zalozeniu, ze srednia waga dziecka donowszonego to 3 kg). Oj bedzie pewnie z
                niego duzy chlop, chociaz Kajtus tez byl spory (3850 i 57 cm), a teraz jest
                drobniutki.
                Poza tym jestem "pozamykana", ale i tak moj pan dr chce, zebym juz teraz
                pojawiala sie u niego co tydzien, bo w drugiej ciazy wsztsko moze byc szybciej,
                oby! Ja i tak za te wizyty nie place, bo ma sponsoring z zakladu pracy.

                Poza tym od [aru dni odczuwam jakis taki irracjonalny niepokoj. Troche
                spanikowalam i boje sie juz wypuszcac tak na cale dnie do Warszawy i robic te
                moje slynne kilometry. Moze to jednak bedzie szybciej?

                Jedno jet pewne - nie moge za bardzo sie pospieszyc, bo moja polozna wraca z
                urlopu dopiero 14 czerwca. Potem bede sie z nia umawiac na jakies badanka.

                Co do KTG, to chyba jesli wsztsko jest w porzadku, to zaczyna sie na nie
                chodzic okolo 38 tygodnia. Ja w pierwszej ciazy mialam od 37 co 2 dzien, ale to
                dlatego, ze walczylam z nadcisnieniem ciazowym.

                Caluski,

                Bourgeonek
    • matizka mój dylemat 20.05.04, 11:52
      Wiem, że wiele z Was ma problem czy pozwolić przyjeżdżać rodzicom 9mamom,
      teściowym na poród).

      Ja mam problem odwrotny - mama moze wyjechać z Wawy na tydzień. Wróciłaby 6-
      tego, a ja mam termin na 10-tego. Mój mąż w tym czasie będzie pracował w nocy i
      będę sama - niby on moze przyjechać, ale nie wydaje mi się, że tak z jego pracy
      można złapać teczkę i wybiec natychmiast.

      Czy bać się czy jednak można sobie poradzić nawet jak mąż w pracy i nikogo
      innego z rodziny kogo można poprosić o pomoc?

      M.
      • werata Re: mój dylemat 20.05.04, 14:04
        Matizka, a czy Twój mąż nie moze uprzedzic pracodawcy, ze w danym tygodniu moze
        potrzebować zwolnić się z pracy, bo rodzisz?
        Wtedy, jakby coś się działo zadzwonisz do niego i przyjedzie. Tym bardziej,
        jeśli planujecie rodzić razem.
        Nie matrw się na zapas, poród trwa wiele godzin, moze sie akurat zacznie, jak
        maż będze w domu? No i od czego są telefony.
        Będzie dobrze, zobaczysz!



      • fey Re: mój dylemat 20.05.04, 15:01
        Nie bać się! Ja już się nastawiam na samotność, bo mój luby pracuje na zmiany, do tego dojeżdża
        długo do pracy a o zwolnieniu czy wolnym może pomarzyć crying Rodzinka dalekoooo, więc jak nie wceluję
        w termin to nikt nie przyjedzie na zawołanie.
        A tak w ogóle to kto wie, czy Mały mnie nie zaskoczy i nie zacznie wychodzić na świat w pracy??? Bo ja
        wciąż przy kompie z brzuchem na kolanach. Dobrze, że szpital 2 kroki z pracy...
        • mathilde_81 takie tam.... 20.05.04, 15:33
          wlasnie mi dostarczono materacyk gryczano kokosowy - mam nadzieje, ze
          maluszkowi bedzie sie na nim dobrze spalosmile
          a rano, kiedy wstalam sie umyc zobaczylam ze zaczynam sie rozpadac - pojawila
          sie odrobina "galaretki" podbarwionej krwia!!!! zadzwonilam do mamy z radosna
          informacja - ona uwaza, ze nalezy byc optymista i nie traktowac tego ksiazkowo -
          "czop moze zaczac odchodzic juz 3-4 tygodnie przed terminem" tylko "hura,
          jeszcze z tydzien i maly bedzie na swiecie!!!!"
          Widze, ze martwicie sie mozliwa nieobecnoscia meza z powodu pracy na zmiany...
          moj co prawda na zmiany nie pracuje, bo ma wlasna firme, ale na dniach szykuje
          mu sie 3dniowy wyjazd sluzbowy do Londynu... mam nadzieje, ze nie zaczne rodzic
          kiedy jego nie bedzie!!!!!
          Moja siostra tez tam mieszka - miala przyjechac na porod, ale szykuje jej sie
          jakas wazna wystawa (jest fotografem) i musi byc na miejscu, zeby dopilnowac
          wszystkich przygotowan... juz martwilam sie z tego powodu, ale szczytem
          bezczelnosci losu byloby, gdyby moj maz polecial do Londynu, ja zaczelabym
          rodzic i ani siostra ani on nie byliby obecni przy tym wydarzeniu!!!!
          Obrazilabym sie do konca zycia na to cholerne miasto wink
          • kasik81 Re: takie tam.... 20.05.04, 19:02
            Mathilde masz termin na 10.06 (sprawdziłam na liście) i już oznaki? Fajnie.
            Myślę że za niedługo zaczniemy tutaj robić drugą listę, już szczęśliwych mamuś.

            Odzywajcie się jak się czujecie.
            Ja wczoraj chyba przesadziłam tzn. zrobiłam pranko ręczne, dzwigałam trochę,
            naciągałam się (wiadomo przemeblowanie). W nocy miałam pooootworne bóle
            kręgosłupa, aż nie wiedziałam czy to nie czasem rozpoczynający się poród, który
            ponoć też tak może się objawiać.
            Musze trochę przystopować, bo nie moge przecież jeszcze urodzić, jeszcze mam
            mnóstwo spraw do załatwienia, no i nie mamy jeszcze wózka (problemy z dostawą),
            no i oczywiście jeszcze za wcześnie.

            Niech sobie Alusia spokojnie nabiera ciałka. A propos wagi...dobiłam do
            18kg..Ech....słów brak

            Pozdrawiam Kasia i Alicja (35 tydzień)
            • kasik81 Re: takie tam.... 20.05.04, 19:10
              Jeszcze odnośnie witaminek, to wolę brać, bo po porodzie w organiźmie będą
              raczej pustki i trzeba je uzupełniać. Też brałam to paskudztwo (Sorbi..cos
              tam), ale teraz biorę Tandyferol Fol (tez żelazo) i po tym nie mam takich
              mdłości, może też dlatego że łykam na noc.
              Czy do prania ciuszków dziecięcych używacie tylko proszku lub mleczka Lovela?
              Wiem że nie powinno się używać żadnych płynów do płukania, ale wydają mi się te
              ciuszki taki twarde i nieprzyjemne w dotyku. Dodam że płukałam dwukrotnie, może
              jak je uprasuję to będę milsze w dotyku.

              Któraś z Was pytała jak układamy ciuszki, tzn czy według typu lub rozmiarów.
              Szczerze mówiąc też się zastanawiałam, ale wszystkie metki z rozmiarami
              włącznie poodpruwałam, więc chyba jednak według typów. A co na dzidzię będzie
              za duże, to na później.

              Pozdrawiam ponownie. Kasia i Ala (35tydzień)
            • mathilde_81 Re: takie tam.... 20.05.04, 19:12
              Oj ja chetnie sama juz bym zalozyla nowy post wink tak mi ciezko... w ogole nie
              moge spac!!!
              Mam wrazenie, ze matka natura tak to sobie sprytnie wykombinowala, ze ostatnie
              tygodnie ciazy, nieprzespane noce i wszystkie bole maja nas przygotowac na to
              co bedzie pozniej...
              chociaz moi znajomi maja model przystosowany wink - budzi sie w nocy 3 razy na
              karmienie, po czym slodko zasypia i jest cisza i spokoj... Ania(mama malenstwa)
              nie wie co to nieprzespana noc... czasem nawet sie do konca nie wybudza... po
              prostu wyjmuje cyca i wklada malemu do dziobka, a on sobie ciumka ile chce i
              zasypiaja...
              marze o czyms takim!!!!!!!

              a co do oznak, to musze Ci Kasiku powiedzec, ze moja przyjaciolka miala termin
              na 11.06 a urodzila w poniedzialek o 12 w poludniesmile zupelnie zdrowego chlopca,
              wazacego 3180... nawet chyba dobrze ze nie dokladnie w ustalonym terminie, bo
              jakby tak jeszcze rosl i przybieral na wadze to pewnie przekroczylby 4 kilo!!!!
              zupelnie zdrowiutki, dostal 9 w skali Apgar
              • aka_78 Re: takie tam.... 20.05.04, 19:34
                moja siostra, ktora rodzila rok temu, na dzien przed porodem pojechala na
                zakupy do IKEA - kolezanka, od ktorej dostalam laktator tez, jak sie okazalo,
                na dzien przed porodem byla w IKEA wink
                A my z mezem wybieramy sie tam w niedziele... wink))
                Jak i u mnie sie sprawdzi, to zamiast pic rycyne czy napary z suszu malinowego
                jedzcie do IKEA wink / nie uwazacie, ze bylalby to niezla reklama dla tego
                sklepu? ;P/
                To Ty, Mahilde, od dzis masz termin za 3 tyg., to juz lada dzien... Ja tez sie
                nastawiam na 10. - to moj najdalszy termin ze wszystkich robionych USG, chociaz
                wg OM 3.06, wole jednak sie nastawiac na pozniej i mile byc zaskoczona, niz
                czekac i czekac... Znajomym juz mowie, ze mam na polowe czerwca, zeby uniknac
                telefonow na poczatku miesiaca z wkurzajacymi ponoc na maxa pytaniami "Jeszcze
                nie urodzilas??" wink)

                • bourgeonek Re: takie tam.... 21.05.04, 12:15
                  Ja mam lepszy sposob - mam kolezanke - czarownice, jak kogos odwiedzi przed
                  porodem, to gwarantowana akcja w ciazu 24 godzin! Dobrzez, ze teraz jest na
                  urlopie, ale jak wroci, to zaczne sie z nia spotykac smile
                  • aka_78 Re: takie tam.... 21.05.04, 16:39
                    to dawaj te czarownice na spotkanie z nami wszystkimi, to urodzimy naraz i
                    bedzie fajnie wink)
        • la_lunia Re: mój dylemat 21.05.04, 08:45
          hej fey
          ja tez nadal w pracy co wiekszosc dziwi
          ale bede trwac do konca
          (mam nadzieje, ze wody nie odejda mi w pracy) smile
          • fey Re: mój dylemat 21.05.04, 09:40
            jak chciałam zwolnienie to lekarz nie chciała dać, jak on chciał dać to ja już nie chciałam wink bo się lepiej
            czuję. W sumie łatwiej mi będzie wrócić. Szefowa nawet stwierdziła, że pieluchy to przecież mogę i w
            pracy zmieniać... Chyba będę musiała wrócić jak najszybciej, żeby w ogóle. Taki life, taka karma.
            Pozdrawiam!!!
            • werata Re: mój dylemat 21.05.04, 09:47
              Przyznam, ze Was podziwiam, ze pracujecie, naprawdę super, ze są takie
              kobiety!!! Mam nadzieję, ze pracodawca to docenia!!
              • bourgeonek Re: mój dylemat 21.05.04, 12:18
                Bardzo bym sie zdziwila, gdyby docenil - za duzo znam przypadkow, kiedy
                dziewczyny sie poswiecaly do konca, potem wykorzystaly przyslugujacy im
                macierzynski, wracal;y i ... gucia, wymowienie. Nie zycze tego nikomu.
                W sumie narzekamy na sluzbe zdrowia, ze drogo, a niski przyrost. Dla mnie
                gorsze jest traktowanie kobiet z dziecmi - jako nieuzyteczne do pracy. To
                nalezaloby zmienic.
    • tyldak A zycie lubi platac figle... 20.05.04, 20:44
      Ale sie tu pozmienialo!!! Jak tylko znjade czas to sobie poczytam co u Was
      slychac Stesknilam sie za Wami.
      A dlaczego mnie nie bylo tak dawno. Coz. Chyba jestem z nas pierwsza. Od 10
      maja mam córeczkę. Tak stwierdzila, ze bardzo juz chce zobaczyc swoich
      rodzicow. Troche nas tym zaskoczyla troche pokrzyzowala plany. Dzis jestesmy
      piewrszy dzien w domu, bo przez to ze jest bardzo malutka zmuszone bylysmy
      spedzic troche wiecej czasu w szpitalu. Malutka jak sie urodzila wazyla 2060 i
      mierzyla 45 cm. Tak wiec malenstwo w 100%. Ale dotsla 10 pkt i oprocz zoltaczki
      z ktorej ciezko bylo nam sie wykaraskac jest wszystko ok.
      Postaram sie jak najwczesniej napisac wiecej szczegolow. Jak narazie boje sie
      tej pierwszej nocy w domu. Mam nadzieje, ze nic zlego sie nie wydarzy.
      Pozdrawiam
      • martekj Re: A zycie lubi platac figle... 20.05.04, 21:11
        o rany moje najserdeczniejsze gratulacjewink))!!!! To wspaniale, mamy pierwsza
        mamewink)) I nie obawiaj sie najwazniejsze to zachowac zimna krew, przeciez
        jestes jej mama napewna nikt lepiej od Ciebie sie nia nie zaopiekuje.
        Zycze wam cudownych pierwszych chwil i qurka jak zazdroszcze, ze ja jeszcze
        musze czekac...wink)Jeszcze raz gratuluje
        • werata Re: A zycie lubi platac figle... 20.05.04, 21:14
          Wow!!! A więc mamy już pierwsze maleństwo! Gratuluję!
          Rzeczywiscie, niezły figiel mała wywinęła smile

          Czyli inauguracja za nami czerwcóweczki!!!!!

          Kto następny?
          • bursz Re: A zycie lubi platac figle... 20.05.04, 21:34
            Tyldek, wielkie brawa i wszystkiego najlepszego w nowej roli.
            pozdrawiam,jola (19/06)
            • kasik81 LISTA MAM 21.05.04, 17:07
              Pozwolę sobie rozpocząć pisać listę tych z nas które już zostały szczęśliwymi
              mamusiami.

              1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW
              2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania
              3. ?

              Uzupełnijcie, lub też poprawcie swoje dane jeżeli się coś nie zgadza.
              Jeszcze raz gratulacje i ciekawe kto będzie numerem 3...???

              Pozdrawiam Kasia i Ala
              • kasik81 Re: LISTA MAM 22.05.04, 13:10
                No tak, ze dwa razy wkleiłam tą listę, bo jakieś problemiki z kompem miałam.
                Trudno.
          • mathilde_81 Re: A zycie lubi platac figle... 21.05.04, 07:20
            werata napisała:

            > Wow!!! A więc mamy już pierwsze maleństwo! Gratuluję!
            > Rzeczywiscie, niezły figiel mała wywinęła smile
            >
            > Czyli inauguracja za nami czerwcóweczki!!!!!
            >
            > Kto następny?




            JA JA JA CHCE!!!!!!
            Jak ja Ci zazdroszcze, ze juz masz malenstwo a nie wielki ciezki brzuchol jak
            ja sad

            Gratulacje wielkie!!!!
            A moze masz juz zdjecia malutkiej? Jestem pewna, ze wszystkie chetnie
            poogladalybysmy zdjecia "naszej pierworodnej"

            Moj gin straszyl mnie cala ciaze, zebym kochala sie z mezem z prezerwatywa, bo
            prostoglandyny (ciba nie pomylilam nazwywink) spowoduja rozwarcie szyjki i zebym
            nie miala za czesto orgazmow, bo wywolaja skurcze...
            No wiec od jakiegos tygodnia zachowuje sie jak nimfomanka... ciekawe kiedy
            obrzydnie to mojemu mezowiwink ale biorac pod uwage fakt, ze w czasie pologu
            bedziemy mieli przymusowa abstynencje, wiec niech sie cieszy poki moze!!!!
            Ale powiem wam, ze mimo tego ciaglego seksu nic jakos sie specjalnego jeszcze
            nie wydarzylo... chyba trzeba bedzie uzyc rycyny wink
            • bursz dlaczego??? 21.05.04, 08:27
              Drogie Czerwcóweczki

              Czytam nas, ale przyznam, że nie chce mi się już pisać. Po 1."każda sobie", po
              2. czasami te wywody są "głupawe". Myślę, że nie tylko jest to moje odczucie,
              pewnie poprostu "wypaliłyśmy się". Mam zamiar zachować sobie te nasze wywody i
              ciekawa jestem czy będziemy mogły (chciały) dać je naszym pociechom do
              przeczytania.

              A teraz proszę pozwólcie mi zrozumieć dlaczego nie możecie wytrwać tym Waszym
              Maleństwom do terminu? Niektóre chciały by urodzić miesiąc wcześniej. Ile
              kobiet "walczy", aby donosić ciążę do końca. Może jest to zrozumiałe, jak
              naprawdę cierpicie, ale tak dla własnej wygody....???????????????

              pozdrawiam, jola (jeszcze tylko 4 tyg i niestety przykro będzie mi się
              rozstawać z uroczym "brzuszkiem").
              • matizka Re: dlaczego??? 21.05.04, 08:59
                Bursz,

                nie pisz tak, że wywody głupawe i każda sobie. Bo ja tak b. się cieszę, że tu
                moge tak trochę o sobie i głupawo - jednak tu dostałam najwięcej wsparcia,
                zrozumienia i akceptacji.

                Podoba mi się wątek o IKEA - ja tam spędziłam większość ciąży ( i jakoś na
                razie nie działa!).

                Właśnie zaczął mi sie 38 tydzień; tak, że moim zdaniem teraz to już obojętne
                kiedy urodzę, bo dziecko będzie donoszone! A te rozmowy o przyspieszaniu to mam
                wrażenie, że częściej chodzi o to, by się wyżalić jak nam ciężko i że
                chciałybyśmy już niż, że rzeczywiście ktoś te rzeczy robi. mam wrażenie, że to
                są rzeczy z kateorii, ze ani nie zaszkodzą ani nie pomogą!

                M.
                • tyldak Re: dlaczego??? 21.05.04, 09:14
                  Dzieki wszystkim za gratulacje. Zdjecie mam - na razie jedno "szpitalne",
                  reszta jak wywolamy film. Jak bede miala chwilke na pewno pochwale sie
                  malenstwem.
                  A a'propos przyspieszania. Hmmm, bardzo sie ciesze ze malutka jest juz z nami (
                  a tak w ogole to jednak nie bedzie Zuzia jak jest zapisane w naszej liscie
                  tylko Tosia), ale ytroche zabraklo mi tego miesiaca. Zycie sie zmienia... i
                  moze to bardzoegoistyczne z mojej strony ale troche mi zal ze nie zdarzylam
                  zrobic tylu przyjemnych rzeczy, ktore mialam zaplanowane na ten ostatni
                  miesiac. I jeszczeedno... po porodzie czulam straszna pustke w brzuszku. I
                  jeszcze dzien pozniej wydawalo mi sie ze czuje ruchy...
                  Tak wiec dziewczyny cieszcie sie jeszcze tym stanem. A jak macie jakies pytania
                  to postaram sie odpowiedziec
                  pozdrawiamy!
                  • betty761 do tyldak 21.05.04, 09:46
                    serdeczne gratulacje!
                    wiecie, właśnie tej pustki w brzuchu się obawiam. tyle czasu mieszkanko miało
                    lokatora, a teraz to ma się skończyć... przyzwyczaiłam się uncertain

                    napisz proszę jak to się zaczęło u Ciebie? czy miałaś jakieś zwiastuny
                    zbliżającego się porodu? no i jak przetrwać tych pierwszych kilka dni po porodzie?

                    pozdrawiam Was obie
                    Beata z Basią [dziś zaczynamy 40 tydzień]
                • bursz Re: dlaczego??? 21.05.04, 09:25
                  Matizko, Masz rację o tym, że można było tu znaleźć wsparcie, wiele
                  pożytecznych informacji i pogadać sobie "po babsku". Z tym wsparciem to różnie
                  bywa na forum, nie myślę o naszym wątku, nieraz dziewczyny coś gdzieś
                  przeczytały na temat ciąży i pisały tak, że ja się nieraz "dołowałam".
                  Przyznam, ze moim największym wsparciem jest mój wspaniały MĄŻ.
                  Ale to było.....i chyba sie skończyło, została nas garstka aktywnych czerwcówek.

                  Podoba mi się wątek o IKEA - ja tam spędziłam większość ciąży ( i jakoś na
                  > razie nie działa!).
                  Tego wątku nie bardzo rozumiem.

                  pozdrawiam, jola(19/06), Łódź.
                  ps. prosiłam Was kiedyś abyście pisały skąd jesteście i nic!
                  • bursz kółko albo rogal 21.05.04, 09:29
                    NO TO 1000 SŁOWO NALEŻY CHYBA DO MNIE!
                    Wiecie podobno bardzo dobrze jest kupić sobie takie dmuchane kółko
                    bądź "rogala" do siedzenia na czas połogu. Polecła taki wynalazek moja znajoma
                    i czytałam o nim na forum.
                    pozdrawiam,jola (19/06)

                    • werata Re: kółko albo rogal 21.05.04, 09:45
                      Kółko mam już spakowane smile (dostaliśmy w szkole rodzenia), ciekawe, czy
                      rzeczywiscie się przyda?
                      Teraz na forum o ciaży było kilka postów, jak to dziewczynom ładnie i szybko
                      poszedł poród. I bardzo mnie to optymistycznie nastawia, omijam te posty, co do
                      których myślę, ze będą "dołujące".

                      Czy Wasze maleństwa ruszają się teraz mniej, czy bardziej niż 2, 3 tyg. temu?
                      Bo mój troszkę słabiej sie rusza, a ja tak lubię, kiedy sobie skacze...

                      Jesteście już gotowe psychicznie na poród?

                      Piszcie, piszcie, a Ty, Jola nie krytykuj, please smile!!!
                      pa
                      werata 38tc, Poznań


                    • betty761 Re: kółko albo rogal 21.05.04, 09:49
                      też zaopatrzyliśmy się już w kółko. przydaje się nawet teraz, bo mam ostatnio
                      wrażenie, że siedzę Maleństwu na głowie smile

                      pozdrawiam
                      beata i basia, w-wa
                      • la_lunia Re: kółko albo rogal 21.05.04, 09:54
                        fajnie ze piszemy skad ktora jest
                        betty761 - gdzie planujesz rodzic?

                        co do kolka to ja nie mam i chyba nie bede miala
                        bylam nastawiona na "ciapu-ciapu" w zwiazku z ulozeniem bobasa ale z tego co
                        widze to koleczko moze sie jeszcze przydac
                        no i chyab ten spryskiwacz smile)

                        la_lunia + Natalka (Wawa)
                      • mathilde_81 Re: kółko albo rogal 21.05.04, 11:07
                        Betty - gdzie kupilas koleczko i ile ono kosztuje???? mozna je dostac w aptece?

                        Cmoki
                        • la_lunia Re: kółko albo rogal 21.05.04, 12:47
                          > Betty - gdzie kupilas koleczko i ile ono kosztuje???? mozna je dostac w
                          aptece?

                          ja nie mam ale mysle, ze to moze byc takie zwykle kolko dmuchane jakie dzieciom
                          kupuje sie na lato, zeby sobie poplywaly w wodzie
                          z kaczorkami na przyklad smile
                          • betty761 Re: kółko albo rogal 21.05.04, 12:51
                            pewnie też będzie dobre a na pewno tańsze smile
                      • bourgeonek Re: kółko albo rogal 21.05.04, 12:34
                        Ja nie umialam siadac na kolku po urodzeniu Kajtka, pomimo nacietego krocza i
                        mega hemoroidow (chyba ich najbardziej sie boje!). Karmilam na lezaco, albo
                        saidalam tak poldupkiem. Latem Kajtek skorzysta z kolka w basenie!

                      • betty761 Re: kółko albo rogal - do la_lunia i mathilde_81 21.05.04, 12:42
                        kółko kupiłam w sklepie z artykułami dla maluchów: Gucio przy Al. K.E.N 90 lok.3;
                        ale wiesz co? nie pamiętam ile ono kosztowało [wpływ ciąży na pamięć wink)]
                        wydaje mi się że ok.70 zł.

                        będziemy rodzić na Żelaznej [ciekawe kiedy? wink] czy mamy szanse się spotkać?

                        pozdrawiam
                        b&b [1.06, w-wa]
                        • mathilde_81 Re: kółko albo rogal - do la_lunia i mathilde_81 21.05.04, 12:55
                          betty761 napisała:

                          >> będziemy rodzić na Żelaznej [ciekawe kiedy? wink] czy mamy szanse się spotkać?
                          >
                          > pozdrawiam
                          > b&b [1.06, w-wa]


                          Bardzo mozliwe - byloby milosmileale wszystkow rekach maluchow!!!!!
                          dzieki za info o kolku
                  • mathilde_81 Re: dlaczego??? 21.05.04, 10:33
                    bursz napisała:

                    > Matizko, Masz rację o tym, że można było tu znaleźć wsparcie, wiele
                    > pożytecznych informacji i pogadać sobie "po babsku". Z tym wsparciem to
                    różnie
                    > bywa na forum, nie myślę o naszym wątku, nieraz dziewczyny coś gdzieś
                    > przeczytały na temat ciąży i pisały tak, że ja się nieraz "dołowałam".
                    > > .
                    >
                    Jolu, od tego jest to forum, zebysmy mogly pisac co nam lezy na sercu i przelac
                    nasze leki i obawy w nadziei, ze ktos je rozwieje - mi pomaga sama swiadomosc,
                    ze nie tylko mi cos tam dolega - kiedy o czyms napisze i dziewczyny
                    odpowiadaja, ze czuja sie podobnie!!!!!
                    Forum nie zostalo stworzone tylko po to, aby rozmawiac o powaznych sprawach -
                    od tego sa poradnie, ale rowniez zeby poplotkowac do woli i pogadac z
                    kolezankami, ktore zrozumieja, ze wiekszosc naszych mysli krazy wokol
                    malenstwa!!!
                    Ja jeszcze wciaz pracuje i z kolezankami w pracy nie bardzo moge porozmawiac o
                    sprawach zwiazanych z ciaza, bo :
                    1.nie sa w ciazy, wiec ich to nie interesuje
                    2.nie sa w ciazy wiec nie rozumieja momentami o czym mowie
                    3.nie sa w ciazy, wiec kiedy mowie o dziecku odbieraja to jako
                    przejaw "zdziecinnienia" - no wiecie, juz nic nie mam w glowie oprocz pieluch,
                    a to wydaje mi sie krzywdzace, wiec wole nie poruszac tego tematu...

                    Jezeli chodzi o metody przyspieszania porodu - przeciez kazda z nas chce dobra
                    malenstwa i jak w ogole mozesz porownywac to do rozpaczliwych prob niektorych
                    kobiet, aby donosic ciaze!!!!!!
                    Ciaza w 38 tygodniu jest juz donoszona - to po pierwsze!!!, a po drugie - to sa
                    zarty, a Ty jestes zabojczo powazna... Kiedy brzuszek ciazy mi tak, ze mam
                    wrazenie jakby wisial do kolan to mowie, ze juz bym chciala urodzic!!! to samo,
                    kiedy nie moge spac, kiedy nie moge siedziec kiedy lapie mnie potworna zgaga
                    czy skurcz lydek!!!!!!
                    Wyluzuj troche i nie psuj innym nastroju!!! prosze!!!!!


                    > Podoba mi się wątek o IKEA - ja tam spędziłam większość ciąży ( i jakoś na
                    > > razie nie działa!).
                    > Tego wątku nie bardzo rozumiem.
                    >
                    NIE ROZUMIESZ PONIEWAZ TRAKTUJESZ WSZYSTKO ZBYT SERIO!!! ODROBINA DYSTANSU I
                    POCZUCIA HUMORU NA PEWNO BY CI NIE ZASZKODZILA!!!!

                    > pozdrawiam, jola(19/06), Łódź.
                    > ps. prosiłam Was kiedyś abyście pisały skąd jesteście i nic!

                    PISZEMY OD BARDZO DAWNA I MI NA PRZYKLAD NIE CHCE SIE ZA KAZDYM RAZEM
                    PODPIUSYWAC POSTOW!!!
                    OD TEGO JEST LISTA, ZEBYS JEZELI KOGOS NIE KOJARZYSZ MOGLA TAM SPRAWDZIC SKAD
                    JEST!!!!!!!

                    Pozdrawiam Ania z Warszawy
                    • mathilde_81 LISTA - aktualizacja 21.05.04, 11:16
                      musze aktualizowac swoje dane, poniewaz zaszla kolejna zmiana imienia
                      dzidziaka - jeszcze nadal nie zdecydowalismy ostatecznie, ale jedno z tych
                      dwoch:

                      > 1. ksas - 02.06.; Pola
                      > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
                      > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
                      > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
                      > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
                      > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
                      > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
                      > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
                      > 9. verbena - 08.06. Hania
                      > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
                      > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
                      > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa


                      > 13.mathilde_81 (Ania) - 09.06, chłopiec - Olivier/ Krystian, Warszawa,
                      szpital Św. Zofii


                      > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
                      > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
                      > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
                      > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
                      > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper
                      > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
                      > 20. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital
                      > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
                      > 21. olga_g - 19.06. Igor
                      > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
                      > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
                      > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
                      > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
                      > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
                      > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
                      > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
                      > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
                      > 30. Sylwia83s - termin 23,06
                      > 31. olenkawj - termin 23.06
                      > 32. madam5 - 23.06
                      > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander
                      > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
                      > 35. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
                      > 36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
                      > 37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
                      > 38. martekj.- 14-27.06, Zosia
                      > 39. mollka - 27.06 dziewczynka
                      > 40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
                      > 41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
                      > 42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
                      > 43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
                      Zofii
                      • martekj takie tam -dosc dlugie wyszlo 21.05.04, 12:25
                        Hej wszystkimwink
                        Jeszcze chwilkę temu miałam super humor, do czasu aż ten głupi komputer nie
                        wywalił mojego długaśnego posta!!!
                        No to jeszcze raz, może się uspokojęwink)
                        Ja bardzo jestem rada nosić pod moim serduszkiem taką maleńka brykającą
                        kruszynkę, tego uczucia nie da się porównać z niczym innym. Jednak są chwile,
                        gdy zamykam oczy i widzę to moje cudo, często zastanawiam się jak będzie
                        wyglądać, pachnieć, gruchaćwink) i w tych właśnie chwilach tak bardzo chciałabym
                        już ją mieć przy sobie. Do tego dochodzi jeszcze strach czy aby na pewno
                        wszystko jest ok., jak ma jakieś dłuższe przerwy w stukaniu to zaczynam się
                        niepokoić i na pewno wszystkie to odczuwamy i z tym uczuciem strachu i
                        bezsilności coraz ciężej jest mi walczyć. To jest główny powód, dla którego już
                        chciałabym urodzić, ale na pewno nie planuje przyspieszać niczego pijąc
                        zalewajkę z malin czy rycynęwink))
                        Za to ten pomysł z seksem, hmm nie powiem, przypadł mi do gustuwink) Zwłaszcza,
                        że u nas od listopada nic w tym kierunku się nie działowink) Tak wiec może mój
                        ukochany da się namówić na małe co nieco, ale zacznę namawiać tak około 10
                        czerwca (pierwszy termin wg usg)wink)

                        Wczoraj za to, mój miły wrócił ze swoich, co czwartkowych zajęć sportowych taki
                        mało zziajany i wydało mi się to od razu podejrzane. Okazało się, ze musieli
                        przerwać mecz w połowie, bo jeden z zawodników skręcił sobie nogę (hihi
                        sportowcy). Wiec mój mężczyzna wraz z dwoma innymi kompanami postanowili wybrać
                        się na piwo, jako zadość uczynienie (zamiast zrobić 10 kółek wokół sali gim!!).
                        A, że jeden kolega jest tatusiem 2 letniego chłopca i jego żona jest w 4 m-cu
                        ciąży, drugi ma 6 m-czna córkę, a mój Filip ma NAS to, głównym tematem rozmowy
                        były ciąże i porody. Chłopcy wymienili się doświadczeniami i uwagami odnośnie
                        humorów, zachcianek, bólów i podobnych spraw. Mój miły został wprowadzony we
                        najważniejsze zagadnienia dotyczące samego porodu. A na dodatek jeden z kolegów
                        polecił mu świetną położną i poinstruował, jak wielkie znaczenie w czasie
                        porodu ma masaż szyjki macicywink) No nie wiem, jak Wy to widzicie, ale dla mnie
                        wizja trzech gości nad kuflem piwa dyskutujących nad zaletami masażu szyjki
                        macicy jest nader zabawna. Tzn. ja się ogromnie cieszę, że on się tak
                        przejmuje, ale momentami jest po prostu rozbrajający i jeszcze ta powaga, z
                        jaką przekazywał mi te informacje!! Ja staram się tak łagodnie informować go o
                        wszystkich sprawach, żeby go przygotować, ale jak go koledzy uświadomią to może
                        i lepiej.wink) Ale się rozpisałam, dobra koniec na dziś idę kończyć porządkiwink))

                        Pozdrowionka
                        Marta i Zosia ( 36 tydz.)
                        Dla zainteresowanych my jesteśmy rodem z woj. dolnośląskiego zameldowane w
                        Chojnowie, obecnie zamieszkałe w Złotoryi, (jeśli komukolwiek nazwy tych
                        miejscowości cokolwiek mówią).
                        • mathilde_81 Re: takie tam -dosc dlugie wyszlo 21.05.04, 12:48
                          martekj napisała:

                          Chłopcy wymienili się doświadczeniami i uwagami odnośnie
                          > humorów, zachcianek, bólów i podobnych spraw. Mój miły został wprowadzony we
                          > najważniejsze zagadnienia dotyczące samego porodu. A na dodatek jeden z
                          kolegów
                          >
                          > polecił mu świetną położną i poinstruował, jak wielkie znaczenie w czasie
                          > porodu ma masaż szyjki macicywink) No nie wiem, jak Wy to widzicie, ale dla
                          mnie
                          > wizja trzech gości nad kuflem piwa dyskutujących nad zaletami masażu szyjki
                          > macicy jest nader zabawna. Tzn. ja się ogromnie cieszę, że on się tak
                          > przejmuje, ale momentami jest po prostu rozbrajający i jeszcze ta powaga, z
                          > jaką przekazywał mi te informacje!! Ja staram się tak łagodnie informować go
                          o
                          > wszystkich sprawach, żeby go przygotować, ale jak go koledzy uświadomią to
                          może
                          >
                          > i lepiej.wink)
                          >


                          Tylko pogratulowac takiego zaangazowania tatusia!!!
                          Moj maz mam wrazenie, ze boi sie bardziej niz ja!!! rozmawiamy caly czas o
                          wspolnym porodzie i jak to bedzie, ale wiem, ze gdyby mial byc przy mnie caly
                          czas do momentu pojawienia sie malenstwa na swiecie, to oboje kiepsko bysmy to
                          zniesli...
                          A swoja droga - jak to jest z tym masazem szyjki???? podobno jest okropnie
                          bolesny????
                          Bourgeonku - nasz ekspercie - wiadomo Ci cos na ten temat???
                          • bourgeonek Re: takie tam -dosc dlugie wyszlo 21.05.04, 21:20
                            A propos masazu szyjki, to znam tylko teorie - podobno jest potwornir bolesne!
                            Mnie udalo sie urodzic bez, chociaz z prepidylem, ktory tez do
                            najprzyjemniejszych nie nalezy.

                            Boze zaczynam sie pomalu cykac. Wiekszosc z Was nie wie, jak to jest. Ja wiem!
                            Z ze pierwszy porod mialam jak z platka, boje sie co bedzie teraz, bo moze byc
                            gorzej.
                      • la_lunia Re: LISTA - aktualizacja - DO MATIZKI 21.05.04, 12:46
                        dot listy:
                        12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa

                        ja termin na 6 czerwca i tez tam bede
                        czyzbysmy mialy sie spotkac?
                  • aka_78 Re: dlaczego??? 21.05.04, 16:51
                    Oj, Bursz, chyba przechodzisz teraz etap "dola"...
                    Ja zgadzam sie z Matizka, ze jest tu fajnie i caly urok naszego forum polega na
                    tym, ze mozna sobie poczytac, co czuja bratnie dusze i samej napisac, co na
                    sercu lezy!
                    A co do watku z IKEA to nie ma tu nic do rozumienia - po prostu opowiedzialam
                    dziewczynowm anegdote, ze dwa porody zaczely sie dzien po wizycie w tym wlasnie
                    sklepie i ze byc moze jest to jakas prawidlowosc wink)
            • bourgeonek Re: A zycie lubi platac figle... 21.05.04, 12:23
              O jejku, wielkie gratulacje!!!!!
              Napisz koniecznie wszsytko po kolei, jak sie zaczelo, ile trwalo, jak Twoje
              wrazenie, czy mialas baby bluesa?
              To cudownie!!!! Jeszcze raz GRATULACJE!
              Zal;uz szybciutko nasz watek na Rowiesnikach!

              Bourgeonek z Kajtkiem i Ziemkiem
              • verbena Urodziłam 21.05.04, 13:01
                Cześć !
                Spieszę donieść, że można mnie odhaczyć z listy oczekujących. Urodziłam w
                niedzielę, 16.05.2004, córeczkę Hanię. Termin miałam co prawda dopiero na 8
                czerwca, ale Hania się pospieszyła. Poród przebiegał trochę inaczej, niż sobie
                go wyobrażałam ( cesarka pod narkozą, a miało być naturalnie), ale nie było
                czasu na myślenie, bo trzeba było szybko wydobyć Hanię z brzucha i to się tylko
                wtedy liczyło.Na szczęście wspaniali lekarze ze szpitala MSWiA w Warszawie
                spisali się na medal i za to jestem im wdzięczna.Teraz jesteśmy już w domu i
                właśnie znalazłam chwilkę, żeby Was zawiadomić. Patrzę na ilość wpisów od
                soboty i czuję, że długo będę nadrabiała zaległości.
                Pozdrawiam.
                Verbena z Hanią-16.05.2004 (forumowiczka bardziej aktywna w czytaniu, niż
                pisaniu)
                • la_lunia Re: Urodziłam - KOLEJNE GRATULACJE 21.05.04, 13:05
                  HURRRA
                  dziewczyny - sypiemy sie smile))))
                  GRATULACJE I OCZYWISCIE ZAZDROSCIMY!!!!!
                • martekj Re: Urodziłam 21.05.04, 13:08
                  Serdeczne gratulacje i pozdrowienia dla mamusi i corciwink))
                  Qurka ide sie pakowacwink))
                  • aka_78 Re: Urodziłam 21.05.04, 17:03
                    GRATULACJE! Opowiadaj wszystko!!! My tu jestesmy żądne szczegolow!!! smile)

                    oj, chyba faktycznie czas na powaznie wziac sie za pakowanie wink)
                    Zaraz pogonie meza, zeby w koncu zlozyl lozeczko, bo musi sie wywietrzyc! wink
                    PS. A przypominam, ze w niedziele wybieram sie do IKEA, wiec moze w
                    poniedzialek...? wink
                • werata Re: Urodziłam 21.05.04, 13:09
                  A więc mamy drugą dziewczynę!!! jest już Tosia, teraz Hania.
                  smile
                  Gratulacje! Coś sie te dziewczyny pchają na ten swiat...

                  Następne, proszę smile
                • mathilde_81 Re: Urodziłam 21.05.04, 13:40
                  dołączam sie do wielkich gratulacji!!!! buziaki cieplutkie dla mamusi i
                  córeczki!!!!
                • bourgeonek Re: Urodziłam 21.05.04, 21:24
                  No to na dobre nam sie rozprul worek!
                  Gratulacje dziewczyny (mama i cora). Poki co dziewuszki pchaja sie na swiat.
                  Co sie stalo, ze tak nagle musieli Cie ciac?
                  Jakie Hania ma parametry (waga, wzrost).
                  Buziaczki
                  • verbena Re: Urodziłam 22.05.04, 13:43
                    Nie wiem, ile zdążę napisać, zanim Hania się obudzi...
                    Zaczęli mi wywoływać poród naturalny oksytocyną, ponieważ wyciekanie wód
                    spowodowało ryzyko zakażenia. Poszłam na porodówkę, podłączyli mnie do KTG (nie
                    miałam na razie żadnych skurczy) i sobie leżałam chyba z 5 min. Nagle położna
                    kazała mi oddychać głęboko brzuchowo. Pooddychałam parę razy, a ona zaczęła
                    krzyczeć, żeby przyszedł lekarz. Lekarz wpadł, zapytał się , czy wyurażam zgodę
                    na cesarkę, ja w szoku, zapytałam, co się dzieje, a oni, że spada tętno...
                    Potem wszystko trwało około 2 minut. Biegiem pchnęli mnie na salę operacyjnę,
                    połozyli, tam już czekał tłum ludzi. Tylko pamiętam, że wszyscy krzyczeli,
                    wołali anestozjologa, peditrę. Ktoś mi podsuwał jakieś zgody do podpisania,
                    ktoś dawał zastrzyk, itp. i odleciałam. Mąż mało nie zemdlał, jak to wszystko
                    widział, bo miał być spokojny poród rodzinny. Małą jak wyjęli, to nie płakała,
                    robili jej masaż serca. Ja , jak się wybudziłam, to w ogóle do mnie nie
                    trafiało, że urodziłam. Mąż mówił o jakimś dziecku, a ja nie wiedziałam, o co
                    mu chodzi... Dopiero jak mi ją przyniesli, to się rozkleiłam i tak mnie trzyma
                    aż do dziś i pewnie jeszce długo będzie.
                    Hania ważyła 2800 g i mierzyła 49 cm. Teraz już jest wszystko w porządku, je
                    dużo, nabiera pultunów, tylko trochę się zażółciła i podjedziemy na kontrolę.
                    Ja przez cały pobyt w szpitalu nie wiedziuałam, że było znią aż tak źle.
                    Dopiero w domu przeczytałam książeczkę zdrowia i mało nie zemdlałam. Oszczędzę
                    wam szczegółów , najważniejsze, że już jest ok.
                    Szpital w porządku, pediatrzy rewelacyjni, wiele im zawdzięczam, naprawdę.
                    Trochę to wszystko chaotyczne, ale nie mam za dużo czasu.
                    Jeżeli chcecie wiedzieć coś więcej o szpitalu, to piszcie na maila.
                    Pozdrawiam.
                    Verbena z malutkim Haniutkiem.
                • reni28 Re: Urodziłam 25.05.04, 16:03
                  Moje gratulacje dla ciebie i maleństwa. A ja to pewno sobie poczekam i na razie to czytam posty i juz wam mamusie zazdroszczę. reni
              • kata74 odpowiedzi i gratulacje a może na odwrót.. 21.05.04, 13:04
                Gratulacje dla Naszej Pierwszej Czercóweczkowej Mamy z Maja...- i
                jeszcze "załapiesz" się na pierwszy w życiu Dzień Mamy.

                Co do wypowiedzi Joli:
                Po 1."każda sobie", po 2. czasami te wywody są "głupawe".
                To ża każda sobie - to przyznam Ci rację, tak jak mnie denerwuje że na forum
                powstaje w jednym czasie pięć watków na podobny temat tak u nas często brakuje
                dyskusji i komentowania poszczególnych tematów= i to odnoszę do stwierdzenia
                każda sobie. Bo faktycznie pytasz się o coś co pozostaje bez odpowiedzi - to
                czasami jest przykre. A że głupawe - tego to nie powiem.

                ale jak widzisz dzięki swojej wypowiedzi zachęciłaś dziewczyny do
                aktywności!!!!!

                Ja jestem po wizycie u lekarza, który stwierdził że wszystko zwarte i
                niegotowe. zasugerował nawet, że spokojnie sobie poczekam z czego się ciesze
                bo jakoś nie czuję się jeszce gotowa. No i powiedział, że na 100% bedzie
                dziewczynka- na co moj Mąż powiedział, że od poczatku mówił = a mówił
                faktycznie. (ja dopóki nie zobacze - nie ukrywam- nie bedę miała pewnośći)
                Zrobilam zakłady wsród rodziny i znajomych - wpisują się na specjalną liste -
                co typują: na 25 wpisów = tylko 5 jest na dziewczynke. no to ale bedą mieli
                niespodzianke smile)))))

                Kasia (Kalisz) termin 1.06
                • kata74 Re: odpowiedzi i gratulacje a może na odwrót.. 21.05.04, 13:08
                  Gratulacje dla Naszej Drugiej Czercóweczkowej Mamy z Maja..

                  ledwo zatwierdziłam wątek a tu kolejna sensacja

                  wooooowwww!!!!!!!!!!! jestem pod wrażeniem

                  Kasia
            • aka_78 Re: A zycie lubi platac figle... 21.05.04, 16:53
              Gratulacje, mam nadzieje, ze juz teraz obie czujecie sie dobrze!
              Opowiedz wszystko: jak sie zaczelo, dlaczego tak wczesnie, jak przebiegal
              porod, jak szpital itp.
              Pozdrawiam
              Agata
      • reni28 Re: GRATULACJE .. 25.05.04, 15:59
        Moje wielkie gratulacje dla ciebie i maleństwa. Dawno nie zagladałam a tu mamy pierwszą mamusię.no to teraz się zacznie
    • anika78 Re: chciałabym dołączyć do listy 21.05.04, 14:25
      Witam wszystkich smile
      Mój termin z OM wypada na 11.06 a z USG na 17.06, tak czy inaczej będę raczej
      czerwcóweczką.
      Do tej pory byłam przeważnie na forum "ciąża i poród", po wczorajszych
      porządkach na tamtym forum trafiłam tutaj i chciałam się przywitać i dopisać do
      listy:

      betty761 - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii
      ksas - 02.06.; Pola
      > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
      > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś
      > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
      > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam
      > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
      > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków
      > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
      > 9. verbena - 08.06. Hania
      > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
      > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
      > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
      > 13. mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii

      > 14. anika78 - 11.06 Jacuś; Warszawa; Szpital Karowa

      > 15. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
      > 16. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
      > 17. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
      > 18. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
      > 19. kaktus22 - 16.06 Kacper
      > 20. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
      > 21. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital
      > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
      > 22. olga_g - 19.06. Igor
      > 23. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
      > 24. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
      > 25. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
      > 26. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
      > 27. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
      > 28. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
      > 29. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
      > 30. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
      > 31. Sylwia83s - termin 23,06
      > 32. olenkawj - termin 23.06
      > 33. madam5 - 23.06
      > 34. michalinkaa- 24.06. Aleksander
      > 35. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
      > 36. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej
      > 37. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
      > 38. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
      > 39. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
      > 40. martekj.- 14-27.06, Zosia
      > 41. mollka - 27.06 dziewczynka
      > 42. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
      > 43. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane),
      Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec
      > 44. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
      > 45. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
      > 46. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
      Zofii


      Pozdrawiam,
      Ania i od dziś 36 tyg Jacuś
      • bursz czerwcóweczki 21.05.04, 14:47
        WIELKIE GRATULACJE DLA NOWEJ MAMY.

        Dziewczyny, dokonałyście niezłej analizy moich cech charakteru i przyznam, że
        jesteście dobre w te klocki.
        Zdaję sobie sprawę, że wilele wątków jest po to aby "tak sobie po gadać" (np. o
        Ikei, którego poprostu nie doczytałam). Przyznam Wam, że nigdy tego nie
        potrafiłam i podziwiam osoby, które potrafią gadać godzinami "o niczym" czy to
        przez telefon czy w pracy. Przez telefon czasmi mi sie udaje.
        Na szczęście jedna z nas doceniła mnie, że Was trochę pobudziłam do dyskusji, o
        to też chodziło.
        Ale nie rozumiem, czemu jeśli macie dość tego stanu z powodu różnych
        dolegliwości jeszcze pracujecie? Jestem przekonana, że czy będziesz na
        zwolnieniu miesiąc, dwa, czy na nie nie pójdziesz, jak będzie miało być "źle"
        to i tak będzie. I zależy jakim człowiekiem jest twój szef.
        Może to kolejny temat do dyskusji, chętnie się dołączę, miałam 3 różnych szefów.

        Werata, pytasz jak ruch dziecka. One mają coraz mniej miejsca i mam wrażenie,
        że są to ćwiczenia poszczególnych częśći ciałka.
        Czy latacie do kibelka coraz częściej i czujecie nacisk na pęchcerz? Ja czasmi
        chodzę skulona i co 5 min. do toalety.

        Pozdrawiam z dużą dozą optymizmu, jola (19/06), Łódź (dzięki za nawet tak
        szczegółowe podanie swoich miejscowości jak martekj, ale chyba nie za każdym
        razem tak będzie. Pisałam kiedyś dlaczego uważam to za sensowne i tu potwierdza
        się "że wiele z nas pisze sobie").
        • bluebaby Mogę się do Was przyłączyć? 21.05.04, 16:21
          bluebaby - termin 11.06, chłopiec - Pascal
          • bluebaby Re: Mogę się do Was przyłączyć? 21.05.04, 16:21
            Wrocław, Szpital Brochów
            • martekj Re: Mogę się do Was przyłączyć? -My jestesmy za;)) 21.05.04, 16:32
              lubie unformacje w formie telegrafowejwink))
              pozwole sobie przywitac Was serdecznie i pisz !!! Bo jak sie tu nie pisze to
              dziewczyny krzyczawink)
            • bourgeonek Re: Mogę się do Was przyłączyć? 21.05.04, 21:30
              Czy to moda po M. Wisniewskim, zeby dawac francuskie imiona dzieciom, czy moze
              masz inny powod? Prosze napisz.

              Bourgeonek
        • martekj Re: czerwcóweczki 21.05.04, 16:29
          to znów mywink)!

          Co do szefów to ja miałam w życiu niewielu, głownie z racji tego, ze pracowałam
          dotychczas w dwóch miejscach pracy. Mój pierwszy szef był jednocześnie
          właścicielem firemki, w której pracowałam i miał zapędy nauczycielskiewink) Lubił
          mnie i cenił, dużo się tam nauczyłam nie mogę zaprzeczyć. Problem polegał na
          tym, ze w pewnym momencie już nie byłam w stanie patrzeć na te wszystkie
          papiery i miałam serdecznie dość tego zajęcia, szczególnie ze zarobki były
          nędzne. No, ale nie o tym chciałam na sześć miesięcy przed zajściem w ciąże
          zmieniłam wiec prace po części dzięki mojemu staremu szefowi, który ułatwił mi
          pisanie pracy lic. w dużej firmie, a pan dyrektor tej jednostki był mną tak
          zachwycony ze zaproponował mi pracewink wiec jak się obroniłam to skoczyłam od
          razu na głęboką wodę. Niestety jak to w takich molochach szybko zaczęły
          występować rotacje, przesunięcia kadrowe, zwolnienia. Atmosfera ogólnie
          nieciekawa, czułam się jak jakiś pionek w szalonej grze. Niewiadomo gdzie
          podziały się te wszystkie obiecywane mi szanse, wszyscy byli przerażeni i nikt
          nie zwracał na mnie właściwie uwagi nie mówiąc już o wypełnieniu tych
          wszystkich obietnic o szansach rozwoju itp. Doszłam wiec do wniosku, ze skoro
          oni nie potrafią docenić mnie, a ja od pewnego czasu odczuwam silne pragnienie
          posiadania dziecka to why not? Po co ja to wszyto pisze? 1. grafomania
          wrodzonawink 2. bo przecież i tak siedzicie w domach i tylko się niecierpliwicie
          no kiedy wreszcie, a tak może na moment zapomniciewink 3. bo teraz mam porównanie
          i myślę ze nieźle mi się to poukładało, gdybym została w starej firmie miałabym
          przechlapane codziennie telefon co gdzie jest, prace domowe itp. a tak nikt nie
          zawracał mi tyłka obyło się bez dodatkowych stresów + bonus w postaci wyższej
          pensji. Wiem, czym kierują się dziewczyny trwające na swoich stanowiskach
          pracy, ale w moim przypadku nie miało to najmniejszego sensu, bo moja umowa
          wygaśnie w dniu porodu. Tylko troszkę się obawiam mimo wszystko tego swojego
          życia po porodzie, bo ja jednak byłam dość aktywna w miarę możliwości. Praca na
          etacie, korepetycje z angielskiego, studia. A teraz aż się boje ze się zacznę
          cofaćwink) Za to łaziłam sobie tak po różnych forach i natknęłam się na watek
          odnośnie nauki czytania, tzn., kiedy zacząć uczyć dziecko i w jednym z postów
          dziewczyna wysyła na stronę: www.akademianauki.pl Tu we wstępie jest napisane
          ze dziecko w wieku od 0-5 lat ma IQ na poziomie 500 i że jest to najlepszy
          okres aby zacząć oswajać dziecko z rożnymi zagadnieniami z zakresu nauki. Nie
          wątpię, patrząc na siebie, ze wszystkie przeczytałyście stosy poradników
          odnośnie wychowania i kształtowania psychiki dziecka itp., ale czy macie jakieś
          konkretny plan, czy pomysł jak od pierwszych miesięcy życia uczyć swoje
          maleństwo, pomoc mu w poznawaniu świata? Może to jeden z tych postów bez
          specjalnego sensuwink)) i poplątany ale jak sobie tak cos napisze to robi mi się
          przy okazji porządek w główce i łatwiej mi zapanować nad pewnymi sprawami,
          myślami, stanami, lekami wink)
          papatki
          Marta i Zosia (36 tydz.)
          • kasik81 Re: czerwcóweczki 21.05.04, 16:58
            Ojejku, ale długaśny i zaplątany wątek smileSama nie wiem na który temat
            odpowiadać.
            Co do szefów, żadnego doświadczenia nie mam.
            Co do doskonalenia i rozwijania umiejętności dziecka, to różnie z tym bywa. Już
            w okresie ciąży jest wskazane puszczać dzieciątku muzykę poważną itp, miałam
            ogromne chęci, ale zdarzyło mi się to tylko kilka razy w ciągu tyyylu miesięcy.
            Myslę że jak większość rodziców będziemy śledzić rozwój naszego dziecka wg
            książek, ale nie mam zamiaru robić nic na siłę, tzn zamiast bajek czytać "Pana
            Tadeusza". Tak mi się wydaje.

            Ogromne GRATULACJE dla dwóch świeżo upieczonych mamuś!!!!

            Wiem, że większość z nas chciałaby już mieć swoje dzieciaczki przy sobie,
            tulić, pieścić je, jednak te sposoby o przyspieszaniu to chyba jednak forma
            żartów i ukojenia troszke skołatanych nerwów.
            Ja wiem, że nie będę stosować żadnych sposobów na przyspieszenie, no może
            oprócz tego najprzyjemniejszego smile)) I myślę, że będzie mi brakować tej
            słodkiej kuleczki poniżej piersi. Boję się właśnie tej pustki która mogę
            później odczuwać, bo teraz nasze dziecko jest zawsze przy mnie, a później nie
            będzie już cały czas tak blisko.

            Pozdrawiam serdecznie!!!!! Kasia i Alicja (35 tydzień)
            Katowice (dokładnie Mikołów)
        • mara_28 Re: czerwcóweczki 21.05.04, 17:07
          Hej dziewczyny,
          wpadłam tu na 5 min bo aktualnie nie mam dostępu do kompa,gdyż w domciu kończę
          remont i zamieszkuję czasowo u rodziców, którzy nie mają stałego łącza.
          Po pierwsze wielkie gratulacje dla mam tych majowych dziewcząt.czyżby
          dziewczętom tak śpieszno na świat?Czy one szalone sąsmileJa rozmawiam ze swoją
          dziewczynką -jeszcze we mnie- aby spojkojknie wytwała do końca terminu-który z
          19 czerwca i tak już się przesunął na 14 czerwca. Może jestem troszkę
          egoistyczna,ale jeszcze chciałabym mieć swoje maleństwo w sobie i mieć ją na
          swoją wyłączność.tak lubię swój brzuszek,ze nie wiem jak mi bęedzie bez niego.A
          moja dziewczynka jest moją najlepszą przyjaciółką z którą często rozmwaiam o
          mniej lub bardziej ważnych rzeczach, śmiesznych czy mniej śmiesznych-a potem
          bedę się musiała z nią dzielić...z innymi. Ja po ostatniej wizyucie mam już na
          wszekli wypadek wypisane skierowanie do szpitala-dzidzia się opuściła
          nisko,szyjka zaczyna się już troszkę skracać,ale do końca maja mamy wytrwać -
          podobno.Siusiam też co 5 min i się śmieję, ze myslać że to już koniec oddawania
          moczu to mała jakby nożką naciskała pęcherz i znowu kolejny strumień ze mnie
          leci...tAK JAKBY NACISKAŁA PEDAŁ GAZUsmileSkurcze też mam lekkie-ale tylko w nocy.

          Odnośnie zarzutów jakie postawiła Jola-to ja rzeczywiście też przez jakiś czas
          nie miałam ochoty uczestniczyć w naszej dyskusji-bo zadawany przeze mnie
          problem pozostawał bez odezwu-tak więc zgadzam się ze każda sobie.Mi
          najbardziej brakowało takich spontanixcznych postów-mniej schematycznych,
          porasdnikowych.Po prostu nieraz mi się chciało pogadać o pogodzie i tego typu
          podobnych rzeczach-ale jakoś żadna z nas nie odczuwała takiej potrzeby
          (przynajmniej tak to odczułam) i zaprzestałam swoich spontanicznych
          wywodów.Troszkę zazdrościłam majóweczkom-bo u nich było tal bardziej
          rodzinnie.Ja potrzebowałąm takiej atmosfery, bo akurat nie miałam przy sobie
          przez 6 miesięcy męża(taka jego praca),ale to wszystko zależy od naszych
          osobowości-nic na siłę.
          pozdrawiam i do napisania marta z płocka 36 tydz.
          • aka_78 Re: czerwcóweczki 21.05.04, 17:50
            z tym siusianiem to faktycznie nie jest latwo... podobno jak brzuch sie
            opuszcza, to jeszcze czesciej lata sie do toalety, a mnie to sobie trudno
            wyobrazic! Dno macicy siega u mnie wyrostka mieczykowatego (cokolwiek to
            jest...), czyli podobno najwyzej jak sie da!
            Jak ruszam "w miasto", planuje sobie zawsze tak trase, zeby co jakies 30-40
            minut miec po drodze toalete - czy to McDonald, czy przychodnia, czy praca, czy
            metro... Kto by pomyslal, ze w ciazy trzeba wykazac sie umiejetnosciami
            stratega? wink)

            Pozdrawiam
            Agata z W-wy
    • kasik81 ŚWIEŻOUPIECZONE MAMY 21.05.04, 17:10
      Pozwolę sobie rozpocząć pisać listę tych z nas które już zostały szczęśliwymi
      mamusiami.

      1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW
      2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania
      3. ?

      Uzupełnijcie, lub też poprawcie swoje dane jeżeli się coś nie zgadza.
      Jeszcze raz gratulacje i ciekawe kto będzie numerem 3...???

      Pozdrawiam Kasia i Ala
      • aka_78 Re: ŚWIEŻOUPIECZONE MAMY 21.05.04, 17:15
        to a propos tego, ze kazda sobie? wink)
        szkoda, ze nie mozna wykasowac watku, bo chwilke temu dodalam liste mam wink
    • mara_28 jaki wózek? 21.05.04, 17:10
      Aha to jeszcze ja.Chciałabym przeprowadzić ankietkę na temat wózków-na jakie
      się zdecydowałyście ostatecznie-bo ja deltim voyager.narki
      • bursz Re: jaki wózek? 21.05.04, 17:34
        Jeśli chodzi o wózek to też się orientowałam i podobały mi EL-joty. W innym
        sklepie powiedzieli, że EL-jot nie wprowadza żadnych nowości. Podobają mi się
        Mikrusy, ale podobno ciężkie wózki. I chyba zdecydujemy się na Deltima Focusa,
        pasuje fotelik do stelarza, ma taką wkładkę, aby dziecko podnieś troszeczkę.
        Nie chcę natomiast teraz spacerówki, ale cóż jest w komplecie i to mnie wkurza,
        bo nie wiem co będzie dobre za rok. Chcę na początek natomiast typową gonolę.
        Jeśli macie jakieś sugestie, doświadczenia swoje lub znajomych, odnośnie wózków
        to piszcie proszę.
        pozdrawiam, jola (19/06), Łódź

      • aka_78 Re: jaki wózek? 21.05.04, 17:45
        ja maxi-taxi speedi, wersja sportowa (trzy kolka)
      • lettka Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:15
        ja wybrałam inglesinkę magnum czerwono-indygo-piaskową z fotelikiem do
        montowania na stelaż, jest dosyc lekki, szybko się go przezbraja tzn zmienia z
        gondoli na spacerówkę itp, no i jest dobry do bujania - giba się we wszystkie
        strony, ma fajne dmuchane kółka. Jak chcecie zobaczyć mój 25tyg brzuszek z
        wózkiem podaję linka: foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?
        no=3&id=18658&q=Mychowe%20maleństwo&k=6&nxt=0

        Arletta, Poznań, 27 lat
        • lettka Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:24
          coś źle wkleiłam linka : foto.onet.pl/albumy/album.html?
          id=18658&q=Mychowe%20maleństwo&k=2
          • lettka Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:28
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18658&q=Mychowe%20maleństwo&k=2
            chyba teraz dobrze
          • bursz Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:31
            lettka,
            niestety nie mogę zobaczyć Twojego wózka. Ale opis jest ineresujący. Może jakaś
            instrukcja obsługi tego linku. I piszcie ile kosztują wasze wózeczki.
            • bursz Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:34
              Lettka, sorry, juz mam, ale wózek mało widoczny. A zdjęcia Maleństwa super! Jak
              je zmontowaliscie?
              pozdrawiam, jola
              • lettka Re: jaki wózek? 21.05.04, 21:44
                Zdjęcia z usg 3d miałam zapisane na cd, więc wystarczyło stworzyć swój album na
                onecie, wcześniej zakładając sobie konto (foto.onet.pl/albumy/) i wkleić
                zdjęcia. Wózek kupiłam jeszcze w styczniu (w 16tcsmile bo to był model inglesinki
                2003, a bardzo spodobały mi się kolory, no i był ostatni i tańszy, niż modele
                2004 (a różnił się tylko kolorem) sam wózek ok 1230zł, torba 99zł, fotelik ok
                450 zł. O tych wózkach możesz poczytać na stronie:
                www.inglesina.pl/cgi-bin/katalog.cgi?kat=2&act=20
                Pzdr
      • martekj Re: jaki wózek? 22.05.04, 10:41
        hej dla przypomnienia, my zdecydowalismy sie na Implasta model Driver 3XL, 3
        kolowy, bo sie strasznie podobal taki mojemu kochanemu, ciekawe czy mu sie
        bedzie podobac jak przy kazdych napotkanych schodach bede po niego dzwonicwink))
        bo mu to solennie zapowiedzialam!

        Pozdrawiam w ten wiosenny dzionek
        Marta i Zosia ( 36 tydz)
    • aka_78 Lista mam 21.05.04, 17:14
      JUŻ URODZIŁY:

      1. tyldak - 10 maja (termin 6 czerwca), Tosia, Kraków
      2. verbena – 16 maja (termin 8 czerwca), Hania, W-wa, szpital MSWiA

      no, kochane, numer 3 i kolejne czekaja... wink
      • bursz praca, praca..... 21.05.04, 17:54
        Martekj,
        ale napisałaś, przeczytałam i
        musze przyznać, że jak tak się czytamy, chciałabym wiedzieć gdzie pracujecie i
        jakie macie wykształcenie, doświadczenie zawodowe, staż małżeński, ile latek?
        Kiedyś zaproponowam, abyśmy sie "odkryły" na ile możecie, ale oczywiście CISZA.

        Jeśli chodzi o moje doswiadczenie z szefami, to postaram się krótko. Było ich
        troje. Pierwsza kobieta. Koleżanka jak zaszła w ciążę i przez ok. pół roku była
        na zwolnieniu, to broniła jej jak lwica. Była ogólnie dla pracowników ok. Firma
        była filią francuskiej firmy i zlikwidowali oddział, tak się rozstaliśmy.
        Drugim szefem był Włoch, mimo, że miał małe dziecko, to chyba nie rozumiał
        kobiet w ciąży. Zresztą do końca nie wiem jaki był, ale jako facet mniej
        wyrozumiały dla matek. A trzeciego szefa opisywałam kiedyś przy okazji pracy.
        Zrobił na mnie dobre wrażenie na początku, a potem.... no cóż, może dlatego, że
        jemu życie chyba trochę się nie układa.
        w KAŻDYM RAZIE KOBIETA, MATKA, spełniona, doceniona w rodzinie, pracy zrozumie
        nas, tak myślę. Może się mylę. Co Wy na to?
        Jeśli chodzi o moją "karierę" to byłam aktywna przez 7 lat i trochę się
        wypaliłam, teraz chcę być mamą. Jednak, dopiero teraz, po 7 miesiącach trochę
        się zastanawiam, jak to będzie z moją dalszą "karierką". Zobaczymy...

        pozdrawiam, jola (19/06), Łódź, 31 latek 15/06.
        • bursz a teraz WYCHOWANIE 21.05.04, 18:19
          Martekj też poruszyłaś ten ciekawy temat.
          Podobno dziecko trzeba uczyć od początku, tzn. chodzi o to, zby miało jak
          najwięcej bodzców (kolory, muzyka, ludzie, itd...). W mózgu, chyba, połączenia
          neuronowe, odpowiadające ze dalszy rozwój kształtuja do 4-5 roku życia. Ile ich
          powstanie tyle ich zostanie i chodzi o to aby było ich jak najwięcej. Ale
          tu "ekspertem" naukowym będzie mój mąż, którego te zagadnienia interesują i
          chce mieć "mądre" dziecko.

          Polecam szczególnie książkę "Dziecko" Benjamina Spock'a. Jest też "Co tam się
          dzieje. Jak rozwija się mózg i umysł w pierwszych pięciu latach" Lise Eliot (to
          chyba za bardzo szczegółowe). Dobra jest chyba seria 365 dni, tam jest np. 365
          dni z kochającym maleństwem. Warto wejść sobie na stronę www.merlin.pl, wpisać
          dziecko i popatrzeć.
          A to słuchanie muzyki poważnej to kolejny już "nudny" wątek, wymyślili to
          pewnie inteligentni amerykanie.
          Pewnie, że słuchanie muzyki to kolejny bodziec, ale jeden z.....
          Myślę i tak piszą podręczniki, że dziecku trzeba poświęcać dużo czasu i
          próbować je zrozumieć od samego początku. Byli u nas tacy chyba w
          pełni "odpowiedzialni" rodzice w majowy weekend z 1,5 rocznym maluchem. Ile oni
          mają cierpliwości i jak dbają o rozwój dziecka, podziwiam. Sami nauczyli się
          mnóstwa bajek, aby mu ciągle opowiadać i to od urodzenia z nim rozmawiają,
          tłumaczą. Od wychowania jesteśmy niestety my rodzice i sporo musimy sie nauczyć.
          Może są pedagodzy lub osoby wykształcone w tym kierunku? Słuchamy rad?

          pozdrawiam, j.w.
          ps. chyba dziś już nic nie napiszę.
          • werata Re: a teraz WYCHOWANIE 21.05.04, 19:29
            Ja całą ciążę słucham muzyki klasycznej specjalnie przeznaczonej dla
            ciężarnych. Jest wiele badań naukowych, które potwierdzają jej dobry wpływ na
            rozwój płodu. Tych korzyści jest wiele, np. jak się lubi słuchać (a ja bardzo
            lubię) to mama jest zrelaksowana, a tym samym dziecko. Po drugie dziecko
            kojarzy te dżwięki już po narodzinach z bezpieczeństwem, które miało w łonie i
            wtedy mozna noworodkowi puszczać tę muzykę, co działa uspokajająco (to sprawdzę
            wkrótce). W każdym razie będę w tle puszczać mu muzykę, której słuchalismy w
            ciąży. Bardzo wiele autorytetów wypowiadało się na ten temat, wiec nie będę
            przytaczac wszystkich argumentów, ale myślę, ze moje dziecko lubi słuchać ze
            mną tej muzyki. A tata kupił małemu już płytę "Klasyka dla bobasa" smile

            Natomiast uważam, ze jeśli ktos nie lubi muzyki klasycznej, to nie ma się co
            katować.
            A z ostatniej rozmowy z moim mężem, jak bedziemy wychowywać małego oboje
            uznaliśmy, że przede wszystkim będziemy się kochać. Nie zamierzamy przyspieszać
            rozwoju naszego dziecka, choć oboje mamy wyzsze wykształcenie (ja mgr, a mąż
            dr). Uważam za przerost chorej ambicji, jeśli ktoś wysyła np. 2-letnie dziecko
            na kurs jezykowy...

            werata 38tc, Poznań, (31,5 lat)
            • bluebaby ile ważycie aktualnie? 21.05.04, 19:48
              >>>> ty jeszcze chodzisz? ale masz betoniare...<<<<
              Dziś właśnie usłyszałam ten komlement od koleżanki ważącej jakieś 60kg przy
              wzroście 150 (nie będącej w ciąży).

              Przytyłam w ciąży 14 kg i aktualnie ważę 63 kg przy wzroście 167cm.
              Nie powiem, że dobrze się czuję z tą wagą no ale to już 38 tc i chyba nie
              będzie tak źle z powrotem do poprzedniej wagi.
              Mimo wszystko takie teksty są nie przyjemne.

              Czy Was też ktoś tak "zaskoczył"?

              blue bla bla
              • bursz Re: ile ważycie aktualnie? 21.05.04, 20:38
                Przytyłam ok. 18 kg. Wyjściowa 55kg/171cm.
                jola, 36 tydz.
                • lettka Re: ile ważycie aktualnie? 21.05.04, 21:52
                  ja na razie 13.5kg - jutro zaczynam 36 tydz, waga wyjściowa 52kg przy 172cm,
                  mój mąż się śmieje, że jestem ideałem hipko-kobiety 97cm w cyckach, 97cm w
                  brzuszku i 97cm w tyłku niezła zgodność nie?
              • bourgeonek Re: ile ważycie aktualnie? 21.05.04, 22:07
                Ja na razie +14. Ale wiem, ze to nie koniec. Daje to 71 kg.
                Jesli chodzi o zaleznosc przyrostu wagi do jej gubienia po porodzie, to nie ma
                regul. Sa dziewczyny, ktore tyja malo i dlugo gubia, sa takie jak ja w 1 ciazy
                - w sumie bylo ok.+20, a schudlam w 3 miesiace -30.
              • lettka Re: ile ważycie aktualnie? 22.05.04, 13:52
                mnie z kolei wkurza jak ktoś mi mówi, że mam mały brzuch i pewnie małe dziecko,
                w brzuszka mam 97cm - może nie za wiele, ale przecież wielkość brzuszka nie
                świadczy o wielkości dziecka. Ja od 2 miesięcy jestem zagrożona porodem
                przedwczesnym i jak słyszę taki tekst to się strasznie denerwuję, bo
                chciałabym, aby mój synek był silny. A ludziom to czasem po prostu brakuje
                taktu.
            • bourgeonek Re: a teraz WYCHOWANIE 21.05.04, 21:54
              Ale sie wkurzylam! Napisalam dlugasnego posta odnosnie wychowania i oczywiscie
              komputer mi sie zawiesil.
              Nie chce mi sie jeszcze raz pisac, ale sadze, ze ten temat bedzie jeszcze
              wracal, jak nie tu, to na rowiesnikach.
        • bourgeonek Re: praca, praca..... 21.05.04, 22:04
          Ja po 7 latach studenckiej bohemy w Paryzu, robilam w Polsce dosc szybka
          kariere w reklamie. Szybkie awansy, podwyzki, zagraniczne szkolenia, nagrody,
          itp. Az wreszcie pojawil sie moj pierwszy brzuszek, potem Kajtek, potem drugie
          brzuszek i za chwile Ziemek.
          Ci ktorzy znali mnie kiedys byli pewni, ze nie wytrzymam w domu calego
          macierzynskiego, a tu prosze, juz drugi rok siedze w domu i JEST MI SUPER
          DOBRZE!. Ja poprostu doroslam do roli matki, jestem matka b, swiadoma, co nie
          znaczy Matka Polkac (w pejoratywnym tego slowa znaczeniu).
          Wiem na pewno, ze z dziecmi bede siedziec w domu conajmniej do 2 rpku zycia
          Ziemka.
          Potem pewnie wroce do pracy, choc nie bardzo mam ochote na powrot do reklamy,
          bo w tej pracy trzeba sie naprawde b. poswiecac, a to spala.
          Moj problem polega na braku pomyslu, co zrobic z reszta zawodowego zycia.
          Ale mam troche czasu do namyslu.

          Pozdrawiam,

          Bourgeonek
    • kasik81 Każda sobie 21.05.04, 21:50
      Droga aka_78, absolutnie nie chcę robić nikomu konkurencji, ale robiłyśmy tą
      listę jednocześnie.
      Moja lista 17:10
      Twoja 17:14

      Obydwie jednocześnie wpadłyśmy na taki genialny pomysł smile)
      Lista się praktycznie niczym nie różni, bohaterki te same, więc niech kolejne
      mamy wybierają.
      Pozdrawiam.
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 21.05.04, 22:13
      Hmm, ja tam się nigdy nie ukrywałam, ale opowiem conieco o sobie.
      Mężatką jestem od 7 m-cy, mam 23 lata, studiuję dziennie na Politechnice
      Śląskiej, mieszkamy z mężem z teściami (nie jest źle) i z takich suchych
      informacji to tyle.
      Wcześniej wspominałam o słuchaniu muzyki w ciąży. Lubię muzykę klasyczną,
      jednak najbardziej w chwilach relaksu odpowiada mi cisza, tak samo jak
      potrzebuję ciszy do spania i do nauki. Ciekawe czy to się nie będzie musiało
      zmienić jak już nasza Mała będzie na świecie wink)

      Co do wózka to my zdecydowaliśmy się na Implast Roy, jednak już od blisko 2
      miesięcy czekamy aż nam go sprowadzą, podobno brakło tego koloru
      wrrrrrrrrr.......koloru tzn bordowo- beżowego. Dzwonię i dzwonię do tego
      sklepu, a oni się tylko pytają czy dziecko się już urodziło.
      A jakby się urodziło, to co? Nie chcę żadnego wózka zastępczego, tylko ten
      właśnie nowiutki, wybrany dla naszej Ali.

      Bluebaby, niezbyt miło ze strony Twojej "koleżanki", mnie na szczęście nic
      takiego się jeszcze nie zdarzyło i może już nie będzie okazji, bo jeszcze tylko
      miesiąc (5 tygodni). Aha no i wspomnę że już mam 18 kg na +, tak że figura
      zmieniła się diametralnie.

      Pozdrawiam Kasia i Alicja (35 tydzień)
    • matizka do la_lunii 21.05.04, 22:22
      Hej,

      ja raczej odchodzę od pomysłu todzenia na Karowej. jeśli mój lekarz powie po
      usg, że z dzidzią i jej ułożeniem wszystko OK to nie będę probowac tam rodzić.

      Po prostu chcę uniknąć stresu związanego z odsyłaniem (raz już to przeżyłam
      parę tygodni temu0 i wolę sama pojechać od rzu do szpitala, gdzie mnie przyjmą.

      M.
      • bluebaby Re: do la_lunii 21.05.04, 22:31
        Co to znaczy odsyłają?
        Nie przyjmują w szpitalu jak przyjeżdżasz i masz już silne skurcze, poród się
        zaczął ... i co wtedy?
        Mogą tak w ogóle zrobić?
        Pierwsze słyszę.
        Przeraziłaś mnie?!!!!!!
        Chamstwo straszne. Jakby łaskę robili!

        Słyszałaś o takiej sytuacji od kogoś kogo to spotkało?
        • matizka Re: do la_lunii 21.05.04, 22:47
          No jak masz pełne rozwarcie czy takie prawie pełne to cię moze i nigdzie nie
          odeślą, ale często w pierwszej ciąży przyjeżdżamy przecież z minimalnym
          rozwarciem, bo jesteśmy przerażone. A wtedy może się okazać, ze nie ma miejsc i
          najczęściej dzwonią do innego szpitala i pytają czy tam Cie przyjmą. Ze mną tak
          się stało jak po prostu trafiłam na patologię.

          Z Karową jest tak, że może i salki do porodow są wolne, ale ze względu na
          remonty nie ma gdzie położyć mam po porodzie (tak mi mówił mój lekarz).

          Choc jakoś mieli skończyć kolejny etap remontów na początku czerwca

          M.
          • matizka Wychowanie 21.05.04, 22:54
            A ja kupiłam sobie taką książkę "Gry i zabawy z niemowlakami" i tam sugerują
            np. taka grę jak przesuwanie przed oczami dziecka jakiejś zabawki tak, by za
            nią wodziło wzrokiem. He, he... Potrzeba mi było książki do tegosmile
            Tak sobie myślę, że to jest własnie poziom maluszka.

            Ale są ciekawe pomysły w tej książce (dla dzieci do roku, z podziałem na okresy
            0-3; 3-6 itd) a dodatkowo jest opisane co dziecko w danym wieku już umie robić.

            Zgadzam się z tym, że na razie wychowanie to po prostu okazywanie miłości i
            troskliwe zaspokajanie potrzeb

            Dobranoc

            Aga
            • bluebaby Dzień Dobry! 22.05.04, 09:51
              • mathilde_81 Re: Dzień Dobry! 22.05.04, 12:28
                witam was w ten sliczny sloneczny poranek
                Teraz czas na mnie zeby sie troszke odkryc...
                Mam 23 lata, ukonczony stopien licencjacki, a obecnie koncze magisterke na
                Uniwersytecie Warszawskim na kierunku Filologia w mediach - to kompilacja
                filologii polskiej i studiow PR-owo reklamowych (do wyboru); ja zdecydowalam
                sie na PR. Doswiadczenie zawodowe mam bardzo bogate, bo od polowy szkoly
                stredniej staralam sie sama na siebie pracowac - wychodzilo na to, ze w
                przeciwienstwie do moich kolezanek z liceum mialam zaprawowane wakacje...
                troszke zaluje, ze nie wylegiwalam sie na plazy, ale z drugiej strony dalo mi
                to duze doswiadczenie i samodzielnosc...
                Pracowalam w wielu miejscach - lacznie z Paryzem, Lazurowym wybrzezem,
                Londynem, Kancelaria Premiera RP (mialam tam 3 miesieczny staz w Centrum
                Informacyjnym Rzadu, ale ze akurat jedna z pracownic byla notorycznie na
                zwolnieniu lekarskim, na mnie spadly jej obowiazki... Fantastyczne
                doswiadczenie!!!)
                Obecnie pracuje w firmie telekomunikacyjnej, w dziale dopieszczania klientow...
                zajmuje sie tymi najgorszymi i jednoczesnie najcenniejszymi...
                Jezeli chodzi o doswiadczenia z szefostwem... byly rozne, ale zawsze jak
                najbardziej pozytywne... Moze dlatego, ze zwykle szefowie byli lub stawali sie
                dobrymi znajomymi... mam jak juz wspominalam siostre w Londynie, ktora zyje
                raczej w kregu Brytyjczykow niz polskiej emigracji, wiec miewalam tez dzuieki
                niej szefow obcego pochodzenia, we Francji pracowalam z Francuzami itd. nigdy
                nie mialam z zadnym przelozonym problemow czy nieprzyjemnych sytuacji...
                Obecna szefowa, mimo ze jest mloda, ambitna i cierpi na pracoholizm jest super
                wyrozumiala... moze dlatego, ze ja rowniez jestem pracoholikiem i jak dotad nie
                bralam ani razu zwolnienia lekarskiego, caly czas jescze pracuje - co prawda,
                jak juz pisalam, ostatnio co drugi dzien, ale nadal jestem zwarta i gotowa...

                Jezeli chodzi o malzenstwo... jestesmy po slubie od 27 marca... wink
                nie planowalismy legalizowania zwiazku dopoki nie pojawil sie dzidzius... ze
                wzgledow prawnych wzielismy slub cywilny, koscielny moze polaczymy z chrztem
                malego...?

                O rozwoju malego wiem, ze chce zeby znal jak ja angielski i francuski i jezdzil
                konno... chyba ze okaze sie ze nie bedzie chcial... i wiem ze bede go kochala
                najbardziej na swiecie i starala sie by byl jak najbardziej samodzielnie
                myslacym dzieckiem... ze mna sie rodzicom udalo wiec i mi powinno wyjsc...
        • verbena Re: do la_lunii 22.05.04, 13:53
          To jeszcze ja się dopiszę. Jak się zgłaszałam na izbę w MSWiA, to pani się
          zapytała, czy jestem po ich szkole rodzenia, bo tak to by mnie odesłali. Mają
          przepełnienie (faktycznie), inne szpitale też. Z tym, że ja się zgłaszałam z
          powodu wycieku wód płodowych, a nie rozpoczętej akcji porodowej. Ale z tego co
          wiem, jak nie jest jeszcze zaawansowana akcja, to mogą odesłać.
          • bourgeonek Re: do la_lunii 24.05.04, 21:12
            Wiecie co, jak tak czytam o tym, ze wciaz kogos odsylaja z porodowki, to
            zastanawiam sie skad ten niz demograficzny? Czy tylko tyle dzieci rodzi sie w W-
            wie? Jak jest w innych miastach?
    • beciaw77 Witam... 22.05.04, 12:38
      Pozwoliłam sobie przekopiować tu do Was mój wątek z majowo-czerwcowych... Po
      wiosennych "porządkach" wiecej bałaganu sie porobiło i tak na TYM forum są
      Majóweczki osobno Czerwcóweczki osobno no i do tego watek majowo-czerwcowe...
      przeniesiony z forum Ciąża i poród... Przyłaczam się do Was choć żal mi
      strasznie watku majowo-czerwcowych mamsad gdzie spędziłam kilka ładnych
      miesięcy...miło było ale juz zauwazyłam moje znajome forumowiczki m.in.
      betty761, bluebaby, kata74, la_luna,w erata, evita33 i in.smile) na tym wątku i
      jakoś tak... a nie wiem czy uda się "pociagnąć" dwa podobne watki w jedym
      czasie i czy to ma rację bytu? raczej nie... szkoda ale decyzje zapadają gdzieś
      daleko stąd a mnie pozostaje się tylko pogodzić (lub nie) z zaistaniałą
      sytuacją...
      Oto mój wpis z majowo-czerwcowych:
      Witajcie!
      Mam tez taka nadzieje że się tu wszystkie jakos odnajdziemy...
      Bardzo żałuje że przeniesiono ten wątek(inne zresztą też) i nadal nie widze nic
      złego w funkcjonowaniu tego typu postów na forum Ciąża i poród... ale cóż tak
      ten świat ułożony że jedni rządzą a inni sa rządzeni... nie mamy na to wpływu:-
      ( i to jest przykre....
      Byłam dziś u giny-skurcze słabe i przejscie poszerzyło się minimalniewink więc
      póki co spokój choć tej nocy budził mnie tak silny ból brzucha że bałam się
      poruszyć.... a i od badania pierwszy raz mam cos jak plamienie czy brudzenie...
      trwa to juz od 12 z minutami... mam nadzieję że tak ma być ...?
      Jestem potwornie przerażona wizją porodu! Nie wiem dlaczego ale słabnę i chyba
      nie chciałabym rodzić! WCALE! Kurcze tak się boję... coś mnie dzisiaj dopadło
      i "straszy"! Najchetniej to obudziłabym sie jutro tak żeby było jakis tydzień
      po i maluszek w łóżeczku a ja bez bólu i innych "przyjemnych" dolegliwości (np:
      tzw."nawał pokarmu"!) zaczynam panikować? Tak! Też mi sie tak wydaje...wink!
      Miejmy nadzieje że mi przejdzie bo jak nie to powiedziałam mężowi "zapre sie i
      nie urodzę nigdy tylko bede sobie chodzic z taaaaaaaaakim wielkim brzuchem!"!
      A optymistyczna wiadomość na koniecwink? Przynajmniej dla mnie to wiadomość
      dniawink hehe WAGA stoi! NARESZCIE! Choć i tak udało mi sie prztytć "tylko" 14,5
      kg.... uufff wink
      Zmykam i ściskam serdecznie!
      Trzymajcie się i odwiedzajcie ten wątek koniecznie!
      Pozdrawiam!!!!
      Becia i 39/40 tygodniowy 100% chłopak albo...ładna dziewczynawink!
      P.S. nadal się nie spakowałam do szpitala!
      ...chyba ze strachu...? wink
      pa
      P.S.2 mój termin z OM to 2.06.2004r a poród ma się odbyć w Woj.Szpitalu
      Specjalistycznym w Rzeszowie-prosze o dopisanie mnie do listy wink)
      Jeszcze raz pozdrawiam wszystkie tu obecne emamy!
      • beciaw77 ...a dzis... 22.05.04, 12:43
        Od rana nie mogę się do niczego zabrać...od rana? haha wstałam po 10!! leje...
        może to pogoda tak na mnie wpływa...? W nocy obudził mnie potworny ból brzucha!
        Znowu! Bardzo bolało i chyba musiałam stękac przez sen bo zbudziłam męża i
        pytał zaraz co się dzieje... ale przeszło... plamienie od wczoraj ustało
        praktycznie zupełnie nadal czekam i nadal się boje panicznie! Ide się zabrać za
        jakieś porządki (ale nie wiosenne bo z nich jak widac wymierny pozytek!wink)...
        Pozdrawiam serdecznie!
        Becia (od przyszłego wtorku 40 tydzień!)
        • kasik81 Re: ...a dzis... 22.05.04, 13:27
          Witam serdecznie. Mnie co prada zostało jeszcze 5 tygodni do terminu, ale
          poniekąd rozumiem strach i rozterki.
          Podobno jest taki moment w trakcie porodu, że kobiety chcą uciekać ze szpitala
          i odłożyć rodzenie na później.
          Ja bym jednak na Twoim miejscu spakowała już torbę, po co zostawiać to wszystko
          na ostatni moment (to jużsmile)) i się niepotrzebnie denerwować.
          Jeżeli chodzi o to pakowanie właśnie, to jak na początku ciąży wylądowałam
          niespodziewanie na patologii i poprosiłam męża o przyniesienie fig
          (tłumaczenie: druga szuflada od góry w komodzie...) to mi przyniósł 3 pary
          pięknych koronkowych string...
          Sam się przyznała, że on to właściwie nie wie co gdzie jest poukładane, ach ci
          mężowie...

          Potwornie się już wczoraj martwiłam, bo moja Ala była baaardzo mało ruchliwa,
          za to dzisiaj już potańczyła w brzuszku.
          Też ogarnia Was paradoksalny strach o maleństwa?
          • kasik81 Re: ...a dzis... 22.05.04, 13:30
            Acha , no i pozdrawiam. Kasia i Alicja (35 tydzień)Lat 23
            Katowice (Mikołów)
            • matizka A propos pakowania 22.05.04, 14:11
              Hej,

              ja też mam super hisoryjkę majtkowo - szpitalną. Mi też na patologię mój mąż
              przyniósł... swoje własne slipki. Po prostu coś ściągnął ze sznurka w łazience -
              taki był zdenerwowany...

              Agnieszka
            • kata74 Re: ...a dzis... 22.05.04, 14:21
              u mnie też jakoś tak stresująco. przyplątały mi się jakieś dolegliwości -
              jelitowe.

              ponadto strasznie mi się uwrażliwił brzuch to znaczy skóra na nim jest napięta
              do granic,a jak mnie coś po nim szmera to szału dostaje. oczywiście że się
              spytam= któraś też tak ma?

              pozdrawiamy Kasia z Julką i 9 !!! dni do terminu
              • hamaliel ja to mam dobrze :)) 22.05.04, 15:45
                Ja to mam dobrze. Przyjechała moja rodzicielka, powitała :"Cześć grubasie",
                posprzątała, zrobiła zakupy, obiadek pycha, tak, że ja i Zuzia leżymy sobie i
                się byczymy, nic nas nie boli. Mąż będzie zawiedziony, że nic nie musi robić.
                Życzę Wam wszystkim dziewczyny takiej radosnej soboty smile).
                Pozdrawiam
                Kinga i Zuzka (38 tydzc.) Kraków
                • kasik81 Re: ja to mam dobrze :)) 22.05.04, 19:16
                  No to gratuluję Rodzicielki. Moja pewnie też by mi pomagała gdyby istniała taka
                  potrzeba. A mąż, no cóż, chyba jakoś przeżyje że nie ma nic do roboty smile)
                  Na mnie też mówią: grubasku, brzuszku itp, ale już niedługo.
                  Pozdrawiam Kasia i Ala (35 tydzień)23 lata, Katowice
                  • bourgeonek Re: ja to mam dobrze :)) 24.05.04, 21:22
                    U mnie tez byla Mama przez tydzien, ale to ja musialam sie nia zajmowac, bo
                    bidulka przyjechala do szpitala na chemie, no a po tym cholerstwie jest
                    oslabiona. dobrze, ze rokowania sa b. optymistyczne.
                    No ale jak moja Mama patrzyla jak zapierniczam i ani na chwile nie przysiadam
                    (zapewniam, ze z 20 miesiecznym dzieckiem o temperamencie Kajtka siedzenie w
                    ciagu dnia jest pojeciem iscie abstrakcyjnym), to ochrzcilam mnie ../.
                    Terminatorem.
      • betty761 gratulacje dla pierwszych Mam :-) 22.05.04, 16:47
        ... a u mnie nic się nie dzieje, choć termin na 1.06 uncertain

        cisza i spokój
        czekamy

        pozdrawiam
        beata i basia [1.06] w-wa
        • mathilde_81 Jeszcze raz o wychowaniu 22.05.04, 18:02
          Tak wlasciwie to nie o samym wychowaniu a o opiece nad dzidziusiem; kazda z nas
          bedzie na poczatku - wiadmo, podczas maciezynskiego, ale czy pozniej idziecie
          na wychowawczy???? bo ja mam troszke wyrzuty sumienia, ale zamierzam po 2
          miesiacach wrocic do pracy a malenstwo zostanie z tatusiem i babcia przez 8
          godzin dziennie... z drugiej strony nie chce obarczac tesciowej calodzienna
          opieka na d dzieckiem, wiec pewnie bede musiala na troche wziac nianie...
          myslalam o jakiejs studentce, ktoras sobie dorobie, ale jaka mozna miec
          gwarancje ze bedzie umiala i przede wzystkim chciala zaopiekowac sie cudzym
          dzieckiem jak wlasnym...
          Napiszcie jakie macie plany z tym zwiazane!!!!
          • mathilde_81 do Bourgeonka 22.05.04, 18:17
            Bourgeonku, a nie boisz sie ze za pare lat, kiedy twoi chlopcy podrosna a Ty
            bedziesz chciala wrocic do pracy okaze sie ze nie jestes nikomu potrzebna, bo
            jest mnostwo osob, ktore maja tak samo swietne wyksztalcenie i zaplecze
            zawodowe jak ty a przy tym sa 10 lat mlodsze, bez zobowiazan, nie muszace
            stawac przed dylematem dom/kariera... ja sie obawiam utraty szans... wiem ze
            jestem jeszcze mloda i nie podchodze do macierzynstwa tak swiadomie jak ty,
            ale... czytalam ostatnio swietna ksiazke Allison Pearson pt. "Jak ona to robi"
            o kobiecie probujacej pogodzic bycie mama dwojki dzieci (dziewczynka lat5 i
            chlopiec 11m-cy) z kariera w finansowym swiatku londynskiego City... polecam,
            zasmiewalam sie przy niej do lez, a jednoczesnie wciaz odnosilam ja do siebie i
            swoich teori na temat bycia matka i przebojowa karierowiczka...
            • kasik81 Re: do Bourgeonka 22.05.04, 19:13
              Też polecam, super książka, chyba ją sobie jeszcze raz przeczytam, chociaż ja
              puki co nie mam takich dylematów.
              Będę na etapie poszukiwania pracy, jak nasza córka będzie miała rok, martwię
              się trochę nastawieniem potencjalnych pracodawców do takich młodych mam. Oj,
              nie ma się co martwić na zapas.

              Co do napiętego brzuszka, to mój na szczęście jeszcze nie jest napięty do
              granic możliwości, ale skóra tak i tak swędzi. Smaruję się 2 razy dziennie
              różnymi specyfikami, lub po prostu mam bardziej elastyczną skórę. A propos w
              pasie mam 107 cm!!! Jak u Was z obwodami brzuszków, bo przypuszczam, że tez
              rośniecie smile)

              Pozdrawiam Kasia i Alicja (35 tydzień) 23lata, Katowice
              • bourgeonek Re: do Bourgeonka 24.05.04, 21:08
                Na razie staram sie nie zaprzatac sobie glowy dylematami co bedzie, jak bede
                chciala wrocic do pracy.
                Oczywiscie, ze czasami chodza mi po glowie mysli, ze nikt juz nie zechce starej
                baby do pracy. Z drugiej jednak strony, to fakt, ze pozne macierzynstwo
                zdecydowanie weryfikuje priorytety.
                Nie zrozum mnie zle, ja doskonale rozumiem wszystkie dziewczyny, ktore od
                niedawna, a moze i nawet od dawna pracuja i ktore chca za wszelka cene jak
                najzybciej wrocic do pracy i martwia sie, czy beda mialy dokad wrocic.
                Z drugiej jednak strony, mysle, ze do dyskusji z cala pewnoscia wrocimy za
                jakies 2-3 miesiace na watku rowiesnicy. Poki co nie wiesz ani Ty, ani
                wiekszosc dziewczyn z tego forum jak sie zachowacie po urodzinach dziecka.
                Czesc bedzie chciala sie oderwac jak najszybciej od pieluch, czesc nie bedzie
                sobie wyobrazala zostawienia zaledwie kilkumiesiecznego dziecka obcym, czy
                nawet dziadkom.
                No a wracajac jeszcze do moich planow zawodowych. Tak jak pisalam zrealizowalam
                sie zawodowo. Moj problem polega na tym, ze nie bardzo chce wracac do tego co
                robilam przed urodzeniem Kajtka. Jednoczesnie wiem, ze jak chlopcy podrosna,
                nie bede potrafila usiedziec w domu. Poza tym nie oszukujmy sie, aspekt
                finansowy tez odgrywa tu spora role.
                Moze wygramy we srode te 7 baniek w Lotto i wtedy zaczne tlumaczyc ksiazki - to
                co chccialabym robic wink

                Pozdrawiam,

                Bourgeonek
          • betty761 Re: Jeszcze raz o wychowaniu 22.05.04, 20:43
            macierzyński wiadomo, potem planuję pójść na wychowawczy. kontaktu z firmą
            pewnie nie stracę dzięki temu, że mogę pracować w domu, a co będzie potem to się
            okaże, w tej chwili najważniejsze jest dla mnie wyadanie na świat Pocieszki.

            od dłuższego czasu używam emulsji do ciała Iwostin, jest bezzapachowa i
            przeznaczona do pielęgnacji bardzo wrażliwej skóry. jak dla mnie rewelacja

            beata i basia; 1.06; w-wa
            • kata74 Re: Jeszcze raz o wychowaniu 22.05.04, 20:55
              moje założenie jest nastepujące: nie chciałabym zostawiać Maleństwa przed
              ukonczeniem przez nie roku, nieoficjalnie dowiedziałam się, że jesli sie nie
              wróci zaraz po macierzyńskim to nie ma co liczyć na prace.

              prace miałam stresującą, wyczerpującą w praktyce 10, czesto 12 godzin...

              natomiast nie mogę przewidzieć czy moja "wizja" pracy się nie zmieni, pożyjemy
              zobaczymy co też nam los przyniesie

              Kasia z brykającą Julcią(termin za 9 dni)
              • beciaw77 Re: Jeszcze raz o wychowaniu 22.05.04, 21:41
                U mnie nieco podobnie jak u kata74... też nieoficjalnie usłyszałam że jeśli
                pójde na wychowawczy to nie mam po co wracać... ale i tak raczej tego nie
                planuje ze wzgl.finansowych-mamy potworny kredyt na mieszkanie do spłacenia i
                jeśli nie wróce do pracy to "na zycie" będzie nam zostawało jakies 200-300 zł!
                na całą trójkę więc nie mam wyboru... Jeszcze nie wiem co zrobię z
                dzieckiem...boje się nawet o tym pomyśleć... ale bedę sie martwic jak przyjdzie
                pora!Teraz podobnie jak dla betty761 najwazniejsze to urodzić a później...
                jakos się wszystko moze ułoży....
                Co do brzuchasmile) hehehe swedzi ostatnio ale już nie rosnie od jakichś dwóch
                tygodni... mierzyłam go dzisiaj i nie drgnął! nadal 108cm w pasie, taka
                wieeeelka piłka z przodu-kosmicznie to wyglada (tak stwierdził mój maż)! Skóra
                napieta i wrażliwa ale nadal wytrwale ją smaruje i póki co zero rozstepów! Mam
                nadzieje że juz tak zostanie!?!Za to biust.... ani drgnie! Od początku ciązy
                urósł może o pół numeru!Nadal mogę nosić "stare" staniki! Ale profilaktycznie
                smaruję i te moje 75/80Cwink)oliwką!
                Przede mna noc i znów pewnie obudzą mnie te potworne bóle...?! Przez cały dzień
                w brzuchu było spokojnie i cicho...juz zaczełam się martwić ale teraz czuje że
                maluch sie przeciąga... ładnie to tak? spać przez cały dzień?wink)
                Jak u Was z nocnym bólem? Tez macie? I w brzuchu spokojniej czy nadal impreza;-
                )?
                Żeby tak juz było po wszystkimwink!
                POzdrawiam!
                Becia z Niespodzianką (2.06)!
                • werata Re: Jeszcze raz o wychowaniu 23.05.04, 16:42
                  Myslę, ze w wielu miejscach pracy jest tak, że albo wracasz od razu po
                  macierzyńskim, albo do widzenia.
                  Jak byłoby cudownie być z naszymi maluchami do 1-go r.ż.
                  Ja jednak wracam po macierzyńskim (+zaległy urlop) do pracy, którą cenię i
                  którą lubię, jednak nie wiem, jak to będzie, bo pracowałam do momentu ciąży
                  ok.12 godz./dobę. Juz teraz myslimy z mężem o "castingu" na opiekunkę z
                  przerażaeniem. Jednak praca jest mi potrzeba wewnętrznie, potrzebuję kontkatu z
                  ludźmi, "bycia w swiecie" itp.
                  Wiecie co, myślę, że nasz punkt patrzenia na pracę może się radykalnie zmienić,
                  jak już pobędziemy z maluchami te kilka miesiecy.

                  **********

                  Ja zaczynam dziś 39tc i nie mam żadnych skurczy, czasem trwardnieje mi
                  brzuszek, ale to chyba mały się przeciąga wink
                  W brzuszku trochę spokojniej.
                  Czekamy na kolejnego malucha!!!
              • tyldak Troche szczegółów 22.05.04, 21:50
                Czesc to ja. Malutka sobie spi, choc zbliza sie pora karmienia... Ktoś pytał
                mnie o szczególy, postarm sie wiec co nieco napisac.
                Zaczelo sie u mnie odplynieciem wód. Obudzilam sie i poczualm ze cos sie ze
                mnie wylewa. Straszne ilosci tego byly... Obudzilam meza i troche bylam
                spanikowana. W sumie polowa rzeczy nie gotowa. O spakowaniu torby jeszcze w
                ogole nie myslalam. Nawet badan wszystkich jeszcze nie mialam porobionych. No i
                pojechalismy do szpitala. Tam do 12 w poludnie nic sie nie dzialo, wiec
                podlaczyli mnie pod kroplowke. I wtedy juz szybko poszlo. Trwalo 2 godziny i
                zobaczylam malenka Tosie. Sklamalabym gdybym napisala, ze nie boli, Ale wiecie
                co naprawde teraz juz nie pamietam tego bolu (na drugi dzien nie pamietalam)
                Super uczucie jak czujesz ze Ci malenstwo wyskakuje z ciebie.I jak sobie teraz
                mysle, to nie taki diabel straszny jak go maluja. Tak wiec glowy do gory!!!
                Dla tych co z Krakowa - rodzilam w Żeromskim. Szpital polecam. Naprawde! Wiecej
                szczegolow bedzie na forum szpitale.
                Ominelo mnie polozenia malenstwa na brzuchu a tate przeciecie pepowiny. Ale to
                dlatego ze byla malutka. Pokazali mi ja tylko i polecieli badac. Potem na
                szczescie okazalo si eze jest ok, tylko trzeba poczekac az zacznie przybywac na
                wadze, No i ta cholerna zoltaczka...
                A i jeszcze jedna moja refleksja - zarzekalam sie ze nie zgodze sie na golenie
                krocza - a po rozmowie z polozną zgodzilam sie i ze nie zgodze sie na lewatywe -
                sama czulam ze powinnam sie zgodzic. Tak wiec nie ma sensu niektorych rzeczy
                planowac.
                Pozdrawiamy!

                P.S. Troche zazdroszcze Wam ze macie jeszcze brzuszki... A z drugiej strony
                ciesze sie ze mam juz malenstwo przy sobie.

                Jeszcze jedno Najbardziej sie balam tych dni po porodzie. Ale wlasciwie na 4
                dzien normalnie juz siedzialam. I tez jakos tak to wszystko przeszlo spokojnie.
                Moze dlatego ze w tym czasie czlwoiek jest juz skoncentrowany nie na sobie
                tylko na dzidziusiu
                • bursz Re: Troche szczegółów 23.05.04, 11:34
                  Tyldek,
                  dlaczego golą kroczę i czemu zmieniłaś zdania?
                  dzięki, jola (37 tydz.)
                  • tyldak Re: Troche szczegółów 23.05.04, 12:42
                    Polozna mowila, ze tak jest duzo bardziej higienicznie w przypadku gdy nacinaja
                    krocze. Ja do tego mam dosc "bujne owlosienie" i dlatego dalam sie przekonac.
                    Teraz troche swedzi jak odrasta ale myslalam ze bedzie gorzej.
                  • martekj Re: Troche szczegółów 24.05.04, 10:26
                    ja tak sobie pomyslalam, ze wolalabym zeby moj mezczyzna pomogl mi pozbyc sie
                    zbednego owlosienia, jakos perspektywa ze ktos obcy mialby to zrobic...no wiem
                    to glupie bo tam co 5 min bedzie ktos obcy zagladalwink ale bede sie chyba lepiej
                    czuc. Na lewatywe tez sie zdecyduje jak bedzie okazja, bo roznie bywa.smile)
                    • tyldak Re: Troche szczegółów 24.05.04, 11:25
                      tez mial mi to zrobic maz ale... nikt sie nie spodziewal akci 10 maja...
                      • aka_78 Re: Troche szczegółów 25.05.04, 11:14
                        a sadzicie, ze maz lepiej to zrobi niz doswiadczona polozna?
                        wiem, ze niby sie codziennie sam goli, ale cholera wie jak sobie poradzi z
                        takim miejscem... wink
                        • martekj Re: Troche szczegółów 25.05.04, 11:18
                          wiesz, jakby co to naciecie masz z glowywink))
                          • aka_78 Re: Troche szczegółów 25.05.04, 11:19
                            ...i ten argument przemawia za goleniem w szpitalu mimo wszystko! wink
                            • kasik81 Re: Troche szczegółów 25.05.04, 18:08
                              A czy nie dajecie sobie rady same za pomoca lusterka?
                              U mnie pomimo, że nie jest już tak łatwo jak nie było brzuszka, to z lusterkiem
                              bez problemu golę te okolice. Szczerze wolę to sama zrobić niż miałby to zrobić
                              mój mąż, juz tak i tak ostatnio mi pomagał depilowac bikini, wykazał się nie
                              lada cierpliwością z tą pinsetką smile)

                              Pozdrawiam Kasia i Ala (36tydz)
    • beciaw77 znów ten wredny ból...:-( 23.05.04, 11:11
      Witajcie w pochmurne niedzielne przedpołudnie!
      Znów miałam cięzka noc...nie popatrzyłam na zegarek ale musze to sprawdzić-o
      której budzą mnie skurcze?Siostra stwierdziła dzis że pewnie urodze w nocy bo
      ją bolało w dzień i mała przyszła na świat po 16!? Nie wiem czy to się sprawdzi
      ale wolałabym żeby nie! Uwielbiam spać i perspektywa nocnego porodu mnie
      dobija! Ból był POTWORNY! Wróciłam z WC(nadal wstaje raz albo wcalesmile)!) i
      nawet nie dałam rady wgramolić sie ponownie na łóżko...stanęłam tylko obok
      chwyciłam sie oparcia i czekałam az zelży... trwało to kilka minut później
      zaczęło sie "wyciszać" więc wturlałam się do wyrka i... na nowo ból narastający
      w brzuchu, coraz silniejszy i silniejszy -jak na okres ale 3-4 razy
      mocniejszy... znów po kilku minutach zniknął wolniutko i przespałam spokojnie
      noc juz do rana...
      Dzis maluszek jest bardziej aktywny niż wczoraj i kręci się we wszystkie
      strony choć mu ciasnosmile)! Ciekawe ile to jeszcze potrwa?
      Pozdrawiam i życzę spokojnej miłej niedzieli!
      Trzymajcie się ciepło!
      Becia (2.06.)wink!
      • betty761 Re: znów ten wredny ból...:-( 23.05.04, 11:52
        o wow!
        beciu! czyżbyś była kolejną Mamą?
        u mnie noc spokojna. wstawałam tylko raz. za to nad ranem obudził mnie skurcz,
        mój 108 cm brzuszek zamienił się w kamień, że o bólach w krzyżu nie wspomnę. no
        i od rana czuję się jak na karuzeli. Basia bardziej ruchliwa niż wczoraj i
        przedwczoraj, pewnie jej strasznie ciasno i niewygodnie.
        pozdrawiam
        b&b 1.06, w-wa
        • beciaw77 Re: znów ten wredny ból...:-( 23.05.04, 12:12
          To sie pewnie niebawem wyjaśniwink) choć boję się POTWORNIE! hehe ja też mam
          108cmwink)które przy skurczach zamienia sie w kamieńsad( tak mi zal wtedy
          maluszka bo mam wrażenie że zaraz go zgniecie! Biedactwo... myslę że tylko to-
          chęć uwolnienia go wreszcie z tej cisnej i kurczącej się bańki-pomoze mi
          przetrwac poród! Mówią ze najwazniejsze to mysleć o dziecku nie o sobie! I taki
          mam zamiar...
          Na szczęśie póki co omijaja mnie bóle w krzyży!Ponoć (wiem od siostry) to
          koszmar! Współczuje betty761!
          Trzymajcie sie i do miłego!
          Becia
        • bourgeonek Re: znów ten wredny ból...:-( 24.05.04, 21:30
          Ja bym na Twoim miejscu byla w blokach startowych wink
    • kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.05.04, 12:04
      Oj, to musi być nieprzyjemne, taki ból. Mnie sie zdarzaja bóle brzuszka
      zwłaszcza w nocy, ale nie są aż tak silne, bo potrafię normalnie spać.

      Tydlak jeszcze raz gratulacje!!!

      Smętna taka ta niedziela, zimno i mokro. Brrrr.
      Mój mąż za to dostał nadchnienia na sprzątanie (On tak ma zazwyczaj w
      niedzielę), miło tak patrzeć jak z mopem biega po mieszkaniu, ale broń Boże mu
      przeszkadzać, bo wtedy warczy.
      Teściowie, z którymi mieszkamy, wyjechali na dwa dni i miło nam tak we dwójkę
      (+1 w brzuszku), sami jesteśmy na włościach. Fajnie.


      Pozdrawiam i trzymajcie się cieplutko w ten chłodny dzionek.
      Kasia i Ala (od jutra 36 tydzień)
      23 lata, Katowice
      • bursz Też macie lenia? 23.05.04, 22:23
        Drodie Czerwcóweczki
        Czy też macie (miałyście), 4 tyg. przed planowanym porodem, potwornego lenia?
        Nic mi się nie chce, a tu przygotowania pokoju na przybycie maleństwa przede
        mną.
        Poza tym nie mam rzadnych objawów zbliżającego się porodu. Może organizm
        przygotowuje się na ten wysiłek i teraz mam się oszczędzać?
        Ostatnią wizytę mam za 2 tyg. i lekarz zapewnił, że zdążymy się jeszcze spotkać.
        Robicie (robiłyście) sobie jeszcze jakieś badania?
        pozdrawiam,jola (19/06), Łódź
        • ksas Re: Też macie lenia? 24.05.04, 07:38
          hej,
          ja mam ostatnia wizyte w czwartek i mam zrobic fure badan...,ale to chyba ze
          wzgledu na to ze bede miala cesarke, ale badanie moczu czy morfologie to chyba
          kazda musi zrobic...
          a co do lenia to jak najbardziej- taka jestem leniwa,ze najmniejsza inicjatywa
          wydaje mi sie wyprawa w Himalaje, ale to pewnie ostatnie dni lenistwa...
          pozdrawiam,
          Kasia, Termin 2.06, Warszawa, Solec...
          • matizka Re: Też macie lenia? 24.05.04, 09:52
            Hej,

            a mnie ostatnio ogarnia niechęc do komputera ( co widać po moim udziale w
            forum); natomiast włączają mi się takie babskie zainteresowania - zawzięcie
            haftuję krzyżykami - właśnie kończę ręczniczek.

            Wczoraj mój mąż złożył łóżeczko - kupiliśmy to 140 na 70 i jest wielkie!

            Przy okazji sprawdziłam czy ochraniacz, ktory sama zrobiłam (też chodziło, by
            był udekorowany po mojemu) pasuje. No cóż muszę doszyć trochę troczków, by się
            lepiej trzymał, ale z rozmiarami dobrze utrafiłam.

            Wczoraj oglądalismy zdjęcia ze ślubu przyjaciółki (nie pojechaliśmy, bo nie
            miałam siły na 2 godziny spędzeone w samochodzie) i tacy ci ludzie wszyscy
            szczupli. ja choć nigdy nie byłam b. szczupła jak patrzę na swoje zdjęcia z
            września to nie mogę uwierzyć (a przecież przytyłam ok. 14 kg, a to nie jest
            jakaś straszna "anomalia" smile


            A i miałam się Was zapytać czy Wy też tak macie. Czy wszystko Wam leci z rąk?
            Bo ja jestem ciągle pooblewana; mąka rozsypuje się na podłodze itd. Nie mam
            siły do siebie. No i do sprzątania potem.

            Hej, hej

            Agnieszka


            • werata Re: Też macie lenia? 24.05.04, 10:19
              A gdzie nasz instynkt wicia gniazda? Powinnysmy mieć mnóstwo energii... a ja
              tak, ja Wy, mam lenia. Choć to nie jest leń, tylko brak siły i niezdarnosć, o
              której pisze matizka. Wczoraj np. wylałam sok malinowy na świeży obrus, a potem
              wypadł mi z rąk koncentrat pomidorowy i zachlapał sufit! Możecie sobie
              wyobrazić te krwawe plamy na bielutkim suficie???

              Czuję sie jak mały niezdarny słonik wink

              Gdybym miała jakieś oznaki, że to już, to może łatwiej byłoby mi się
              zmobilizować do różnych prac.

              Pa
              werata (wczoraj zaczęłam) 39tc, Poznań
              • martekj Re: Też macie lenia? 24.05.04, 10:22
                mnie tez raz polecial koncentrat, (calkiem niedawno) ale oszczedzil sufitwink))
            • martekj Re: Też macie lenia? 24.05.04, 10:20
              Witam w kolejny zimny majowy dzionekwink
              Ja kurcze lenia mialam jakies 2 tyg. temu, a teraz jakby mnie ktos nakrecil
              latam. Jak usiade to cos mnie az sciska w gardle, ze nie zdaze ze wszystkim.
              Wczoraj bylismy na zakupach w Ikei we Wroclawiu i tak sie nalatalam, ze az mi
              sie w glowie krecilo. Nie sadze jednak zeby ten wypad podzialal w moim
              przypadku tak jak to bylo opisywanewink) Moj Maluszek to takie jak mowila moja
              babcia poprzeczne drewno jak mamusia, powinien sie uspakajac, a on szaleje
              wierci sie, do tego stopnia ze jak stoje to wydaje mi sie ze strace
              rownowagewink)) Za to na wdze od ostatniego wazenia +2 kg co daje laczny wynik 67
              kg (wyjsciowa 54 kg/170 cm) obwodu nie mierzylam, ale napewno ponat 100 cm, bo
              juz 3 tyg temu bylo 100wink) Skora na brzuszku napieta do granic, po pepku tylko
              znaczek zostal. No i swedzi mnie az pod piersiami, ale ani sladu rozstepow
              (ufff), profilkatycznie smaruje sie jednak oliwka dla dzieci z propolisem. Poza
              brzuszkiem i lekkim swedzeniem brodawek nic sie we mnie nie zmienia, nogi ok i
              nie puchna, dlonie to mi nawet schudly i tylko ciezko mi sie nosi ta pileczke i
              od tego bola mnie plecy. Nic sie wiecej ze mna nie dzieje! Nawet do toalety w
              nocy nie chodze. A no sapie jak lokomotywawink).
              W tym tyg kupiujemy lozeczko, a materacyk ciagle sie wietrzy; radze wyciagnoac
              je z foli bo strasznie smierdza!
              Troche mnie nosi, bo od rana nie ma wody i ani sie umyc, ani cos robic wrrrry
              niecierpie czegos takiego!!!
              Jesli chodzi o niezdarnosc ruchow, to przez jakis czas miewalam takie stany
              jakiegos oglupienia, jak po narkozie, ale jzu jest okwink))
              Pozdrawiamy
              Marta i Zosia (37 tydz. juz niedlugowink)))
            • amoran Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:15
              Często zaglądam na forum, rzadko pieszę...

              Ja jeszcze pracuję w domu, ale mam coraz mniej sił i ochoty wink. w domu już
              wszystko gotowe na przyjście naszego dzieciątka.

              Mam według OM termin na 21 czerwca, ale według prognozy lekarza przyjdzie
              raczej na świat w okolicach 38 tygodnia, (czyli może to być już w przyszłym
              tygodniu, ponieważ w niedzielę zaczynam 38 tydzień). Mam już bardzo skróconą
              szyjkę macicy, często i coraz bardziej bolesne skurcze przepowiadające. W
              sobotę bolał mnie kilka godzin brzuch jak przed miesiączką i lekko
              spanikowałam. Dopakowałam się do końca i „ogoliłam”- co by mnie ominęła ta
              wątpliwa przyjemność w szpitalu. 3 czerwca mam kolejną wizytę, mam nadzieje ze
              dotrwam. Nie mogę chodzić, mam siedzieć, leżeć i odpoczywać. Pracę mam siedzącą
              przy kompie, więc daję rade wink no a dzisiaj był ciężka noc, nie mogłam spać……

              A teraz słoneczko za oknem, aż się chciałoby wyjść na spacer 

              Pozdrawiam, Ania i 37 tyg. Bąbelek
            • aka_78 Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:17
              No czesc, nie zagladalam tu przez weekend i ostatnie 40 minut spedzilam na
              nadrabianiu zaleglosci wink
              Przede wszystkim raz jeszcze gratulacje dla Tyldak i Verbeny, naszych
              szczesliwych mam – Verbeno, dobrze, ze nie wtajemniczali Cie w szczegoly stanu
              zdrowia Twojej corki w szpitalu, bo niepotrzebnie bys się stresowala! Rodzicom
              zawsze się wydaje, ze to co się dzijee z ich dziecmi (a nawet z nami samymi)
              jest duzo straszniejsze niż jest w rzeczywistosci, to pewnie efekt nieweidzy –
              nie pozostaje nam nic innego jak zaufac lekarzom...

              W sobote „zwalila” mi się na glowe rodzinka (liczne rodzenstwo z
              zonami/mezami/narzeczonymi...), razem było nas 8 osob... Doszli do wniosku, ze
              to ostatnia imprezka przed narodzinami Kasi i trzeba nas odwiedzic, bo potem,
              po Jej narodzinach, będą robic to zdecydowanie mniej chetnie wink)
              A w niedzilee zamiast do IKEA kursowalismy 2 razy do sklepu, w którym
              kupowalismy mebelki, bo okazalo się, ze nie ma instrukcji, a jak ja nam dali,
              to wyszlo na jaw, ze nie da się zlozyc jednej z szuflad, bo sa dwa prawe
              boki.... Mojemu mezowi piana ciekla z ust, a mnie ta cala sytuacja tylko
              bawila wink) W kazdym razie lozeczko i komoda sa już zlozone!

              Jeśli chodzi o wage, to +8 kg, w brzuchu mierze 103cm, ale przed ciaza mialam
              lekka nadwage (164cm wzrostu/66kg) wiec to podobno normalne, ze przytylam
              mniej, niż osoby szczuple.

              A teraz cos o sobie:
              Niebawem skoncze 26 lat, mezatka jestem od prawie dwoch lat, w czerwcu zeszlego
              roku obronilam prace magisterska na Wydziale Zarzadzania UW, potem zasluzone
              wakacje i we wrzesniu zostala poczeta nasza pierworodna wink
              Od ponad szesciu lat (od razu po maturze) pracuje w jednej firmie, szefa mam
              fajnego, mimo ze jest mezczyzna zdaje się być bardziej wyrozumialy w sprawach
              macierzynstwa niż niejdena kobieta-szef (przynajmniej w mojej firmie). Jest nas
              w pokoju 10 osob, w tym tylko 2 kobiety – mój szef od poczatku mowil, ze tak
              wlasnie kompletowal zespol, żeby nie było problemu z chodzeniem na urlopy
              macierzynskie wink. I tak, druga kolezanka jest ode mnie starsza o 5 lat i ma
              już trojke dzieci (wszystkie urodzone podczas pracy tutaj) i jak tylko się
              obronilam, to sam szef się pytal, czy już planujemy dzieci, bo ON TO TAK SOBIE
              ZAPLANOWAL wink))) No wiec nie moglam go zawiesc wink)))) Dzieki temu, ze znalam
              jego podejscie od samego poczatku, w ogole nie mam stresow zwiazanych z praca,
              szef zapowiedzial, ze czeka na mnie w listopadzie i wtedy pewnie wroce, bo
              podobnie jak ktoras z wypowiadajacych się wyzej mamy kredyt do splacenia i nie
              możemy sobie pozwolic na to, żebym przestala pracowac.
              Wiaze się z tym niestety zostawienie dziecka z opiekunka i szczerze mowiac sama
              mysl o tym mnie przeraza... Bądź co bądź to obca baba... No ale do tego czasu
              jest jeszcze kilka miesiecy, wiec może nie będzie tak zle wink
              To na razie tyle, mam nadzieje, ze mi nie skasuje tego posta ... wink
              Pozdrawiam,
              Agata z W-wy
        • yessa Re: Też macie lenia? 24.05.04, 10:34
          Ja wręcz przeciwnie. Po 5 dniowym pobycie w szpitalu (przedwczesne skurcze)
          dostałam przyplywu energii. Myślę, że zadecydował fakt, że nie zdążę ze
          wszystkimi przygotowaniami. Wprawdzie zakupy zrobione (ależ się cieszę, że nie
          czekałam do ostatniej chwili!), ale miałam wrażenie że brakło tygodnia
          (podobnie jak przed każdym egzaminem człowiek ma wrażenie że brakło 1 dnia smile).
          I tak w czwartek około 14-stej byłam w domu i ruszyłam ostro do pracy, tak że
          do soboty miałam już wszystkie rzeczy dziecka, pościelowe, ochraniacze itp.
          poprane, poprasowane i ułożone w szafce, mąż wczoraj przytargał od teścia
          łóżeczko (pod nieobecność lokatora stało tam i się wietrzyło), wczoraj je
          złożył, robiąc jednocześnie przemeblowanie w sypialni. Cieszę się bo efekt
          końcowy pokoju sypialniano-dziecięcego jest OK.Jeszcze tylko trzeba pomyśleć o
          jakiś kolorowych akcentach nad łóżeczkiem, typu pałąk z zabawkami, karuzelka
          itp.
          Poza tym zrobiłam też jako taki porządek z zielenią w sypialni - mam tam sporo
          kwiatów, na razie zrobiłam im porządny prysznic i zastanawiam się co dalej. Jak
          sądzicie, czy kilka kwiatów w pokoju gdzie spać będzie taki maluszek nie
          zaszkodzi?
          No i spakowałam torbę do szpitala - nie chciałabym przeżywać znów tej akcji na
          żywioł, takiej jak tydzień temu, gdy niespodziewanie wylądowałam w szpitalu...
          Pozdrawiam
          Jola (36 tydzień)
          • betty761 Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:14
            cześć Mamy!
            muszę przyznać, że po paru dniach przypływu energii, powrócił stary, dobry leń
            wink 'instynkt gniazda' umarł śmiercią naturalną. mąż podejrzewa, że już
            niedługo rodzimy, podobno wydzielaja mi się 'pro...coś tam' i robię się
            złośliwo-cyniczna, no może trochę. ale to raczej zniecierpliwienie. każda
            wymówka jest dobra, no nie? wink
            również mam 'dziurawe rączki'. bolą mnie stawy. parę dni temu udało mi się
            zachlapać całą kuchnię mieszanką jajek z cukrem, którą właśnie ucierałam robotem
            kuchennym. po prostu pojemniczek wyślizgnął mi się z ręki. wszystko było w
            lepkiej mazi. Najśmieszniej zachował się nasz kot, który jest strasznym
            czyściochem. Wpadł z wizytą kontrolną do kuchni i tak śmiesznie szeroko stawiał
            łapki, byle by tylko nie wdepnąć. Za kotem zajrzał do kuchni mąż, na szczęście
            nie skomentował tylko zapytał czy mi może jakoś pomóc, a ja stałam w samym
            środku słodkiej kuchni i chichotałam jak nastolatka smile

            pozdrawiam cieplutko w chłodny majowy poranek
            beata z basią [1.06; w-wa]
            • fey Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:28
              Eh, nie mogę sobie pozwolić na lenia crying
              Nadal w pracy, w weekend miałam zajęcia i egzamin... Nie mam kompletnie na nic czasu! A jeszcze tyle
              do zrobienia!!!
              Na dodatek dopadło mnie przeziębienie.
            • kata74 Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:53
              leń straszliwy...chociaż ja to nazywam zmęczenie materiału,bo chciałabym coś
              zrobić, ale niestety duch ochoczy jednak ciało mdłe.

              dziś miałam pierwszy sen o prodzie, ale mnie zmęczył, był dość realistyczny ale
              taki głupi jakby wszystkie idotyczne pomysły znalały w nim swoją realizację...
              przykładowo jako środek dezynfekujący pani brała pędzel z MUSZTARDĄ i smarowała
              krocze bo to najnowszy trend!!!!

              Przygotujcie się od czwartku podobno ma być dość ciepło..
              Pozdrawiamy Kasia (1.06)
              • bluebaby Witajcie przyszłe Mamusie!!!! 24.05.04, 12:41
                Pozdrawiam te Mamy, które tu już były i te, które tak jak mnie przepędzono
                z "Ciąży i porodu"!!!!!!

                Werata, BeciaW77 (która załozyła świetny wątek "Majowo-Czerwcowe..."), Betty761
                i wiele, wiele innych sympatycznych (może nie zapamietałam wszystkich nicków).

                No i gdzieś zniknęła nam Tupelo.
                MartaKM chyba dziś wybrała się do szpitala na wywołanie (prawdopodobnie).
                Jola.Wie szykuje się na Dzień Matki (prostaglandyny i te sprawy).

                No a ja chyba spróbuję na koniec tego tygodnia z tym olejkiem rycynowym.

                Wszystkim nie wtajemniczonym mogę oznajmić, że na mnie nie działa sprzatanie!

                Sobotę spędziłam myjąc okna, wyszykowałam wszystkie ciuszki dla Synusia
                (jeszcze bez imienia), kocyki, becik, wyprasowałam wszystko (na stojąco)
                oczywiscie, pościel, prześcieradła (z upiooooornymi falbankami), baldachim,
                moskitierę, wypucowałam pokój dziecka "prontem", wykochałam chorego mężusia
                (coś grypowego), no i nic...
                Oprócz tego, że ledwie powłóczyłam nogami i miałam dosyć mocne
                bóle "miesiączkowe", które niestety przeszły.

                Za to cały wczorajszy dzień przespałam takiego miałam lenia!
                Chciałam wejść na forum tylko na chwilkę, no ale wiem ze skończyłoby się
                kilkugodzinym siedzeniem (jak zwykle).


                Chciałam Wam napisać o Epi-No (to taki specjalny "balon" do rozciągania
                krocza), podobno moze pomóc i uchronić przed nacięciem krocza (Edward
                Nożycoręki bbbbbbrrrrrrrrrrrrrrrrrr).
                Po około tygodniu ćwiczeń udaje mi się "urodzić" balon o śr. 9cm (co daje obwód
                główki 30 cm), więc zostało mi jeszcze powiększenie tej średnicy o około 1,5 cm.
                Mam nadzieję, że mi się uda! (startowałam ze średnicą 6 cm i wydawało mi się,
                że umieram)



                Czy Wy tez tak macie?
                Jednego dnia energia na full!!!
                Bojowe nastawienie!
                A następnego dnia jakieś przybicie, leń itp.?




                Teraz ja napiszę wam o sobie.

                Mam na imię Marta, mam 25 lat, pierwsze dziecko w drodze (11.06 -syn), Wrocław,
                Szpital Brochów).
                W ubiegłym tygodniu zakończyłam sesję (ostatnią już) na Akademii Ekonomicznej
                we Wrocławiu (obronę magisterki przekładam na październik).


                Boję się i jednocześnie się nie boję!!!!
                Dam radę!!!


                Dobrze, że jesteście...
                • bluebaby Drogie przyszłe eMamy zróbmy listę!!!!!!!!!!!! 24.05.04, 12:46
                  Wpisujcie swoje terminy!

                  1. Lista oczekujących.
                  2. Lista rozdwojonych.


                  Co o tym myślicie?
                  • aka_78 Re: Drogie przyszłe eMamy zróbmy listę!!!!!!!!!!! 24.05.04, 16:11
                    Obie listy sa, oto one:

                    Oczekujace to:
                    1. betty761 (Beata) - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii
                    2. ksas - 02.06.; Pola
                    3. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
                    4. kata74 (Kasia) - 03.06 Julka albo Jaś
                    5. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
                    6. hamaliel (Kinga)- 06.06. płeć? Igor/Miriam
                    7 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
                    8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
                    9. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
                    10. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
                    11. matizka (Agnieszka) - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
                    12. mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
                    13. anika78 - 11.06 Jacuś; Warszawa; Szpital Karowa
                    14. bluebaby - 11.06, chłopiec – Pascal, Wrocław, Szpital Brochów
                    > 15. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
                    > 16. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
                    > 17. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
                    > 18. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
                    > 19. kaktus22 - 16.06 Kacper
                    > 20. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
                    > 21. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital
                    > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
                    > 22. olga_g - 19.06. Igor
                    > 23. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
                    > 24. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
                    > 25. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
                    > 26. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
                    > 27. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
                    > 28. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
                    > 29. amoran (Ania) - 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka?
                    > 30. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
                    > 31. Sylwia83s - termin 23,06
                    > 32. olenkawj - termin 23.06
                    > 33. madam5 - 23.06
                    > 34. michalinkaa- 24.06. Aleksander
                    > 35. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
                    > 36. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej
                    > 37. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
                    > 38. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
                    > 39. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
                    > 40. martekj.- 14-27.06, Zosia
                    > 41. mollka - 27.06 dziewczynka
                    > 42. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
                    > 43. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane),
                    Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec
                    > 44. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
                    > 45. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
                    > 46. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
                    Zofii


                    A rozdwojone to jak na razie tylko:
                    1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW
                    2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania
                    3. ?

                    Wystarczy sie tylko dopisac! wink
              • bourgeonek Re: Też macie lenia? 24.05.04, 21:45
                A ja dwa dni temu mialam przedziwny sen. Byla wielka impreza w Multikinie, ja
                oczywiscie w ciazy. Nagle pojawia sie moj pierwszy facet (zerwalismy ze soba w
                1989 roku), wchodzi na scene i mowi do mikrofonu "ale przeciez ona jest
                lesbijka". Ja na to, ze przeciez mam meza, dziecko jedno, a drogie w drodze, a
                on, ze to wszsytko przykrywka, bo przeciez wole kobiety.
                Poprostu koszmar!

                A wczoraj mi sie snilo, ze do naszego domu przyszla brygada antyterrorystyczna,
                a mnie zatrzymali w autobusie i mieli aresztowac. Nie wiem za co, bo sie
                obudzilam.
                • martekj Re: Też macie lenia? 24.05.04, 22:07
                  jak ja sie ciesze, ze nie pamietam swoich snowwink)
                • anust Re: Też macie lenia?Ale sny... 29.05.04, 15:13
                • anust Re: Też macie lenia?a propo snów 29.05.04, 15:21
                  a mnie się śniło że urodziłam białe króliki, wychodziły mi z brzucha tu pod biustem, dobrze że nie czarne.W senniku królik jest symbolem płodności, czyli co?- drugie będzie gratis?widziałam tylko jedno serduszkosmile
            • bourgeonek Re: Też macie lenia? 24.05.04, 21:40
              A propos kwiatow w domu - my mamy wszedzie gdzei tylko sie da - moj maz to
              zboczony ogrodnik. Staly od urodzenia w naszej sypialni i w pokoju Kajtka. Nie
              bylo z tego tytulu zadnych problemow. Na kwiaty trzeba uwazac pozniej, jak
              dzieci zaczynaja sie przemieszczac i wszsytko pakowac do buzi - niektore z
              kwiatow sa trujace.
    • aka_78 łóżeczko 24.05.04, 16:14
      sluchajcie, po co sa w lozeczkach wyjmowane szczebelki sztuk 4? po 2 z kazdej
      strony na srodku??
      PS. Za Wasza rada wyjelam materac z folii i wietrze (podobnie jak koldre) -
      faktycznie starsznie to wszystko smierdzi!
      • martekj Re: łóżeczko 24.05.04, 16:20
        te wyjmowane szczebelki sa po to, zeby dziecko moglo pozniej samo wchodzic i
        wychodzic z lozeczka, bo przeciez kilka latek tam pospiwink))
        • matizka Re: łóżeczko 24.05.04, 16:37
          A materac jak długo trzeba wietrzyć, bo ja mam kota i wolałabym, żeby mi nie
          łaził po "rozebranym " materacu.

          Wymyśliłam sobie dzis własnoręcznie zrobiony coleslaw i poszłam po kapuste do
          sklepu. Wstydziłam się poprosic o kawałek, więc wzięłam najmniejszą głowkę
          (ponad 2 kg).

          I pani na kasie zapytała mnie czy mi spakować zakupy, że to pewnie jeszcze
          miesiąc (a to 2 tygodnie smile i że to chyba lepiej nie dżwigać. I czy mam daleko
          do domu?

          Wiecie co miło jak ktoś jest tak bezinteresownie zyczliwy.

          M.

          PS Skończyłam wyszywanie wzoru na ręczniczek. Ciekawe co wydłubię następnego?
          • betty761 Re: łóżeczko 24.05.04, 17:36
            też mam kota. łóżeczko a raczej materacyk wietrzy się pod kocykiem, kot jest
            średnio zainteresowany łóżeczkiem, za to znalazł sobie świetne miejsce w... wóżku
            pozdrawiam
            beata i basia
            • bluebaby Ale długa lista Mamuś!!!! ;-))))) 24.05.04, 19:46
              Ciekawość mnie zżera która będzie następna?


              Fajnie tu jest prawda????
              • aka_78 Re: Ale długa lista Mamuś!!!! ;-))))) 25.05.04, 08:27
                obstawiam becie - ja przy takich silnych skurczach juz dawno bylabym w szpitalu!
        • aka_78 Re: łóżeczko 25.05.04, 08:38
          tak mi sie wydawalo, ale jakos glupio to wyglada z dziura na srodku wink)
    • betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:23
      Oj, zła jestem dzisiaj z ranka...
      Zaczęło się od mocnego postanowienia wczoraj wieczorem, że kładę się spać i
      zamierzam się wyspać. A efekt był taki, że zamiast przespać całą noc spokojnie,
      budziłam się chyba z pięć razy. Najpierw sąsiedzi za ścianą postanowili uciąć
      sobie nocną pogawędkę, a ponieważ u nich są jeszcze puste ściany, więc miałam
      wrażenie że siedzą u nas w sypialni... Później kiedy już udało mi się zasnąć,
      śniło mi się że odpływają mi wody [a jakże! nawet to czułam] obudziłam się macam
      łóżko dookoła i... nic. Po raz kolejny obudził mnie mąż, który wrócił dość późno
      z firmy, kiedy po raz kolejny udało mi się zasnąć obudziłam się z powodu braku
      męża w naszym łóżeczku, okazało się że mąż przywalony nadmiarem pracy jeszcze
      tłucze w komputer. Wresszcie ok. 2 mój ślubny zawitał do wyrka no i nawet dało
      się pospać... do 6.30, a o 6.30 sąsiad zza ściany uruchomił swą piękną wiertarkę
      i dokonał serii nawierceń... wrrrrrrr...
      Żeby było zabawniej okazało się że małżonek będzie wyjeżdzał w okolicach 6
      czerwca, ciekawe co będzie jak do tego czasu nie urodzę, bo jak na chwilę obecną
      nic na to nie wskazuje...
      Przyszło mi do głowy, że może skoro @ mam punktualne z dokładnością do 1 dnia,
      to może i zmieszczę się w niewielkim procencie Mam, które rodzą dokładnie w
      wyznaczonym terminie?
      Przepraszam za 'złe wibracje' z samego rana
      Życzę Wam dużo uśmiechu nacały dzisiejszy dzień. Ciekawe czy któraś z nas dziś
      urodzi? smile

      PS. Bluebaby ja również uważam, że bardzo tu fajnie smile

      ---
      Pozdrawiam
      Beata z Basią <)//><
      • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:34
        czy fajnie? no pewnie, ze fajnie! wink
        JA dzis rano z zadowoleniem stwierdzilam, ze nareszcie przestaly chyba latac
        samoloty nad Ursynowem (albo sie przyzwyczailam...)! Od ponad 2 tyg.
        remontowali podobno pas, ten na ktory ladujace samoloty leca nad Piasecznem i w
        zwiazku z tym kierowali wszystko nad moja glowa!!!
        Jesli ktoras z Was tez tu mieszka, to wie o czym mowie wink
        Betty, na bezsennosc mam sprawdzona metode - nie przewracam sie z boku na bok,
        bo to mnie wykancza, tylko udaje sie do kuchni i wypijam szklanke cieplego
        mleka, a jak bardzo jestem wybudzona, to cos tam sobie jeszcze chwile poczytam
        i nie mija 15 minut, a spie jak zabita! (do nastepnego budzenia na siusiu,
        oczywiscie wink))
        Zycze milego dnia i tez jestem ciekawa, czy dzis ktoras urodzi? (moze moja
        faworyta do zajecia zaszczytnego trzeciego miejsca na liscie rozdwojonych,
        czyli Beciaw??)
        Agata z W-wy
        • betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:37
          aka_78 mieszkasz na ursynowie? ja też smile może jesteśmy sąsiadkami?

          dzięki za patenty na bezsenność jeszcze jedna taka noc i pewnie wypróbuję smile

          ---
          Pozdrawiam
          Beata z Basią <)//><
          • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:40
            to moze ta cisza nie pozwala Ci sie porzadnie wyspac??
            ja dokladnie mieszkam na Kabatach, czyzby zanosilo sie na wspolne spacery z
            wozkami po lesie? wink
            • betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:43
              ha ha ha
              też pomyślałam, że to przez ciszę nie mogłam spać smile
              mieszkam na Imielinie, Kabaty widzę z okna. Spacery? Bardzo chętnie.

              PS. Myślę że Beciaw ma baaardzo duuuże szanse na dziś

              ---
              Pozdrawiam
              Beata z Basią <)//><
              • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:51
                no to super, jestesmy umowione wink
                ktoras jeszcze sie pisze na spacerki po lesie??

                ide cos zjesc i jeszcze troche poleze, bo juz mi niewygodnie przed kompem
                Milego dnia!
                Agata
          • bluebaby Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 09:05
            Dzień Dobry Mamusie z Ursynowa!

            Betty761 współczuję nocnych atrakcji. Chyba masz dosyć lekki sen bo mnie mozna
            wynieść z łózkiem i tak się nie obudzę.
            Jedyne co jest w stanie mnie obudzic to głód lub pełny pęcherz!
            Od pewnego czasu jakoś głód mi nie doskwiera i nawet raczej straciłam apetyt.
            Do toalety powłóczę się w nocy z 5 razy ale juz wytrenowałam chodzenie z
            zamkniętymi oczami.


            Aka_78 gdzie wynalazłaś imię mojego synka?
            Chyba wspomniałam o nim raz, nie wiem gdzie i jeszcze się nie zdecydowałam?!


            Myślę, że już chyba wiecie o tym z "Ciąży i porodu", że nasza koleżanka
            Jola.wie "odpaliła" dziś do szpitala (miała na dziś planowaną cesarkę i rano
            ok. 6-tej wychluptał jej czop i zaczęły się skurcze!).
            Ciekawe czy w tej sytuacji będzie rodzić normalnie czy w niczym to nie
            przeszkadza, żeby jednak i tak zrobić cesarkę?
            Nie wiem.

            Mam nadzieje, że wszystko sie jej szczęśliwie ułoży i będzie juz dziś trzymać w
            ramionach swojego bejbika!!!



            Aka_78 ja też obstawiam BecieW77!!!
            No ale czas pokaże.

            Dziś na 13.00 jadę do szpitala, tak profilaktycznie.
            Może zrobią mi ktg?
            Śmiać mi się chce na samą myśl co by to było, jakby mi powiedzieli, że mam
            zostać?
            Wiecie na pewno, że niektóre dziewczyny pisały o profilaktycznym badaniu po
            którym zaczynał się poród bo stwierdzano spore rozwarcie?



            PS.
            Trzymajcie się Dziewczyny!!!
            Miłego dnia i piszcie co u Was!
            Ja każdego dnia budzę się i lecę zobaczyć co napisałyście, albo kto "odpalił"...

            Szkoda, że nie możemy się zobaczyć. Ale by było fajnie!
            Ale jak macie jakieś swoje zdjęcie na kompie to możecie mi wysłać.
            Odeślę Wam swoje.
            Oczywiscie jeśli tylko chcecie!



            mig@diw.com.pl
            • bluebaby Spacer po lesie! 25.05.04, 09:09
              No i tego Wam zazdroszczę!

              Jednak się zobaczycie i do tego będziecie chodzić na wspólne, dłuuugie spacery
              po lesie.
              Szkoda, że ja mam tak daleko do Warszawy!
              No i żadnego lasu koło domu!
              • matizka Ursynów 25.05.04, 09:23
                Hej,

                no, no - mieszkamy regularnie w odstępach 2 stacji od siebie:
                aka Kabaty
                betty Imielin
                ja Ursynów

                Ja tu pewnie najdłużej, bo od wczesnego dzieciństwa.

                Też zauważyłam te samoloty, prawie między blokami, a ostatnio jak byliśmy w
                kościele to leciał tak nisko (taki hałas), ze mój M. zaczął się zastanawiać czy
                zdoła mnie uratować jak na nas spadnie. Słodki jest.

                Ja wczoraj miałam tak nerwowy dzień ( a to rewelacje z naszego przyszłego
                domku - no niestety jesienią chcielibyśmy się z Ursynowa wyprowadzić wink, a to z
                pracy M.). Myślałam, że nie będę mogła spać w nocy (mam dużo skurczyków), a tu
                chyba stres mnie tak wymęczył, ze pierwszy raz od dawna przespałam całą noc.

                Pozdrawiam,

                Aga
                • betty761 Re: Ursynów 25.05.04, 09:58
                  he he he rzeczywiście niesamowite!
                  a ja pewnie mieszkam na Ursynowie najkrócej bo od 14.02 smile
                  samoloty są fajne, raz leciał jeden tak baaardzo nisko, można było mu w okienka
                  pozaglądać, ale mój mąż stwierdził, że jak nie było widać białek oczu pilota,
                  tzn. że był jeszcze wysoko wink

                  ---
                  Pozdrawiam
                  Beata z Basią <)//><
                  • aka_78 Re: Ursynów 25.05.04, 11:23
                    od 14/02? zrobiliscie sobie prezent na walentynki? wink
                    a propos bialek oczu pilota, to oni czesto maja ciemne okulary dla zmylki wink
                    • betty761 Re: Ursynów 25.05.04, 12:26
                      dokładnie! ale tej nocy nie zmrużyliśmy oka, bynajmniej nie ze względu na św.
                      Walentego wink ale inni sąsiedzi też postanowili zamieszkać tu tego dnia i akurat
                      wokół odbywały się huczne parapetówki smile

                      słuchaj, czy u Ciebie tak nisko te samoloty latają? wink

                      ---
                      Pozdrawiam
                      Beata z Basią <)//><
                      • aka_78 Re: Ursynów 25.05.04, 13:05
                        mam po prostu sokoli wzrok wink)
              • bourgeonek Re: Spacer po lesie! 27.05.04, 21:49
                ja tez chetnie sie podlacze na spacery po lasku kabackim - mimo, ze nie
                mieszkam na Ursynowie, to dosc czesto bywam, bo... mieszkaja tam moje dzieciate
                kumpelki. no i te szmateksy na kabatach...
                no a jak bedziecie chcialy jeszcze blizej poobcowac z natura, to zmotoryzowane
                zaprosze na swoje wlosci.

                P.S. Alescie baby tych postow naplodzily!!!
            • betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 09:54
              dzięki smile
              prawdę mówiąc rzadko mi się zdarzają takie noce jak ostatnia,uwielbiam spać i
              normalnie nie mam takich problemów
              trzymam kciuki za wizytę w szpitalu, napisz jak poszło

              ---
              Pozdrawiam
              Beata z Basią <)//><
              • ksas Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 10:34
                hej, a ja siedze jak na bombie i w dodatku jestem strasznie przeziebiona - mam
                katar, kaszel i goraczke... ale nic to!
                co do samolotow to potwierdzam- wrocily nad Piaseczno, ale na szczescie nad
                Piasecznem leca jeszcze stosunkowo wysoko wiec nie sa bardzo uciazliwe...

                a spac owszem moge ...az do czwartej - potem odliczma godziny az bede mogla
                wstac nie budzac mojego meza, bo jak ja wstaje to i on czuwa ze mna,a ja nie
                chce zeby byl zmeczony,bo potem czeka go caly dzien pracy , aj a jak sie zmecze
                to ucinam sobie drzemke popoludniowa...
                a co do picia mleka na bezsennosc - to juz kilku lekarzy- pediatrow
                twierdzilo,ze w ostatnim trymestrze lepiej nie naduzywac mleka i produktow
                nabialowych,ze wzgledu na mozliwa skaze bialkowa, uczulenie itp nie wiem czy to
                prawdz,ale na wszelki wypadek unikam ryzyka...
                pozdrawiam, Kasia

                p.s. wlasnie zauwazyla pierwsze dwie malenkie kropelki siary- a juz sie
                martilam,ze nic nie bedzie z mojej laktacji!
                • mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:02
                  Dzien dobrysmile
                  Wystarczyl dzien nieobecnosci przy kompie i cala godzina czytania postow smile
                  przed rozwiazaniem robimy sie coraz rozmowniejsze - jak na czacie wink

                  Odnosnie pojawienia sie siary - Ksas, moja polozna powiedziala, ze to zre na
                  przyklad ja mam jej sporo i wystarczy ze robie cos pochylona, a leci jak z
                  kranu, nie swiadczy o tym ile pokarmu bede miala... czasami kobiety do porodu
                  nie maja ani kropli, a potem leje sie strumieniami!!!!
                  Odnosnie kwiatow w pokoju dziecinnym - moja mama, podobnie jak maz Bourgeonka
                  jast nawiedzonym ogrodnikiem i jej mieszkanie doslownie tonie w zieleni
                  (!!!!)... w kazdym razie powiedziala mi, ze w pokoiku musza byc paprotki, bo
                  one silnie jonizuja powietrze!!! szczerze mowiac nie bardzo wiem co to daje,
                  ale to podobno bardzo wazne dla zdrowia!!!! i w ogole kwiatkow nigdy za duzo,
                  ale nie w miejscu, gdzie maly czlowiek spi, bo w nocy wydalaja dwutlenek wegla,
                  wiec tez nie mozemy przesadzac!!!

                  Moze ktoras z was jest z okolic bemowa??? tu tez sa piekne miejsca do spacerow -
                  lasy, forty, park moczydlo!!!! jak na razie wszystkie moje dzieciiate
                  kolezanki mieszkaja spory kawalek ode mnie sad

                  Czy wam tez snia sie takie porabane sny jak mi??? najgorsze jest to ze zadko
                  kiedy zapamietywalam swoje sny, a ostatnio pamietam kazdy w najdrobniejszym
                  szczegole!!!! to mnie dobija, bo sa naprawde meczace!!!! wiekszosc dotyczy
                  ozcywiscie porodu, ale tez mego meza, rodzicow... koszmary!!!!

                  Pytanie do bluebaby - napisalas:

                  >>>>>Chciałam Wam napisać o Epi-No (to taki specjalny "balon" do rozciągania
                  >>>krocza), podobno moze pomóc i uchronić przed nacięciem krocza (Edward
                  >>>Nożycoręki bbbbbbrrrrrrrrrrrrrrrrrr).
                  >>>>Po około tygodniu ćwiczeń udaje mi się "urodzić" balon o śr. 9cm (co daje
                  >>>>>obwód
                  >>>>>główki 30 cm), więc zostało mi jeszcze powiększenie tej średnicy o około
                  >>>ɭ,5 cm.
                  >>>>Mam nadzieję, że mi się uda! (startowałam ze średnicą 6 cm i wydawało mi
                  >>>>się, że umieram)

                  Napisz prosze cos wiecej na ten temat - gdzie mozna go kupic, ile kosztuje,
                  jak sie go uzywa(instrukcje obslugi)!!!!!!!!!!

                  Buziaki
                  • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:14
                    hej
                    ja tez dolaczam sie do tej prosby, napiszcie co to za cudo techniki, bo ja nie
                    chce zeby mnie cielicrying(((!!!
                    A co do tych snow to wczorja sie pochwalilam!! No i mam za swoje, az jeszcze
                    mnie meczy co za glupoty mi sie snily?!!! pozdrowionka dla wszystkich
                    finiszujacychsmile)

                    Marta (lat 23) Zosia (tyg 37)
                • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:29
                  szklanka mleka to chyba nie naduzycie?
                  a zreszta co lekarz, to opinia...
                  Co do siary to u mnie nic - jakis miesiac temu zauwazylam na koszulce takie
                  slady jakby po kropelce splynelo w nocy, ale poza tym cisza. I dobrze, bo po co
                  ma teraz leciec?
            • aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:18
              bluebaby napisała:
              > Aka_78 gdzie wynalazłaś imię mojego synka?
              > Chyba wspomniałam o nim raz, nie wiem gdzie i jeszcze się nie zdecydowałam?!

              w pierwszym swoim poscie (taki telegram wink wspomnialas termin, imie i szpital,
              a ja jestem czujna wink)
    • yessa Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:19
      Dzięki za sugestie na temat kwiatków w sypialni (=pokoiku maluszka). Mam taką
      bęlke pod sufitem, na której wisiały sobie jakieś 4. Wisiały wysoko, zdobiąc
      pokój i nie zajmując miejsca. Myślę, że docelowo zotawię tam jakieś 2, w tym
      sporą paprotkę. Trzeba iść na kompromis....
      • martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:27
        A jeszcze jedno,
        wiekszosc z Was mieszka w miastach i blokach wiec chcialam Was zapytac czy
        myslalyscie nad zakupem nawilzacza powietrza. To bardzo fajne i nawet nie takie
        drogie cos a przy takim malenstwie niemal niezbedne biorac pod uwage jak suche
        jest powietrze w mieszkaniu. Znajomi kupili dla swojego dzieciatka i bardzo
        sobie chwala, wiec my tez go kupilismy i naprawde inaczej sie oddycha. Mysle ze
        warto sie nad tym zastanowic.
        • aka_78 nawilzacz 25.05.04, 11:35
          a jaki kupiliscie i gdzie i za ile?
          tez o tym myslalam i trzeba mi mobilizacji wink
          • martekj Re: nawilzacz 25.05.04, 12:16
            Nasz jest firmy DeLonghi i wyglada jak male UFO, a kosztowal 179 zl.
          • kata74 Re: nawilzacz i inne 25.05.04, 12:24
            witam serdecznie mimo "ciężkiej" nocy

            1.nawilżacz też swego czasu się zastanawialam, i myśle że pewnie przydałby się
            a już napewno w okresie zimowym - kiedy się grzeje mieszkanie, chociaż na lato
            to też pewnie nie głupia sprawa.

            2. a ja przygotowuję się na rozdwojenie na sobotę = to bedzie 20 tygodni od
            pierwszych ruchów. ciekawe czy się sprawdzi?? ja w każdym razie byłam tak
            rodzona smile)))))

            3. jeju jadlam pierwsze truskawki mimo zabojczej ceny mają zapach porządnych
            truskawek i troche ich smaku

            pozdrawiam Kasia
            • bourgeonek Re: nawilzacz i inne 27.05.04, 21:58
              kata74 napisała:

              >
              >
              > 3. jeju jadlam pierwsze truskawki mimo zabojczej ceny mają zapach porządnych
              > truskawek i troche ich smaku
              > O tak truskawek trzeba sie najesc teraz, bo po rozdwojeniu niestety sa na
              topie czarnej listy owocow zakazanych (o ile chcecie karmic piersia). Ja
              napalam sie na jutro - maz ma kupic na bazarku kolo pracy, mniam!

              Bourgeonek
              > pozdrawiam Kasia
        • betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:21
          u mnie kropelki siary pojawiły się wcześnie, gdzieś ok. 5 m-ca na szczęście to
          tylko kropelki
          sny od dłuższego czsu mam... dziwne, np. że jestem moją babcią, mam 88 lat i
          właśnie urodziłam córeczkę big_grin nie wszystkie pamiętam, na szczęście [?]
          również zastanawiałam się nad zakupem nawilżacza. jest u nas dość sucho w
          mieszkaniu. na forum edziecko zakupy ten wątek był poruszany. [link poniżej]
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=11839902&a=11887075
          zdania jak zawsze podzielone. może zdecyduję się na paprotkę? też ponić nawilża
          powietrze...

          martekj, jaki nawilżacz kupiliście, gdzie i za ile?

          ---
          Pozdrawiam
          Beata z Basią <)//><
          • betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:23
            ups. już widzę, dzięki
            ---
            Pozdrawiam
            Beata z Basią <)//><
            • mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:52
              No wlasnie ja chyba tez zdecyduje sie na nawilzacz - mam potwornie suche
              powietrze, ale wlasnie na najprostszy wiszacy na kaloryferze, tylko z tego co
              mowila mi neonatolog, to trzeba wybierajac zwrocic uwage, zeby pojemnik byl
              szeroki i wygodny do mycia, bo od ciepla i wilgoci szybko robia sie w nim "niby
              glonki", ktore maja zly wplyw na powietrze...
              wychodzi to taniej i nie zuzywa pradu, a przy takiej ilosci prania jakie jest
              przy malym dziecku kazda osczednosc pradu sie liczy - my z mezem juz
              przeszlismy z czajnika elektrycznego na gazowy i wyobrazcie sobie, ze
              zaplacilismy o polowe mniej za prad!!!!!!
            • amoran CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:53
              Uzupełniam swoje dane na liście wink

              Oczekujace to:
              1. betty761 (Beata) - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii
              2. ksas - 02.06.; Pola
              3. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
              4. kata74 (Kasia) - 03.06 Julka albo Jaś
              5. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
              6. hamaliel (Kinga)- 06.06. płeć? Igor/Miriam
              7 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
              8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
              9. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?
              10. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
              11. matizka (Agnieszka) - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
              12. mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii
              13. anika78 - 11.06 Jacuś; Warszawa; Szpital Karowa
              14. bluebaby - 11.06, chłopiec – Pascal, Wrocław, Szpital Brochów
              > 15. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
              > 16. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
              > 17. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
              > 18. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
              > 19. kaktus22 - 16.06 Kacper
              > 20. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
              > 21. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital
              > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
              > 22. olga_g - 19.06. Igor
              > 23. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
              > 24. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
              > 25. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
              > 26. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
              > 27. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
              > 28. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
              > 29. amoran (Ania) - wg OM 21.06 (lekarz powiedział, że urodzę w pierwszej
              połowie czerwca-szyjka mocno skrócona)płeć nieznana smile,Poznań,szpital na Polnej
              > 30. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
              > 31. Sylwia83s - termin 23,06
              > 32. olenkawj - termin 23.06
              > 33. madam5 - 23.06
              > 34. michalinkaa- 24.06. Aleksander
              > 35. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
              > 36. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej
              > 37. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
              > 38. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
              > 39. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
              > 40. martekj.- 14-27.06, Zosia
              > 41. mollka - 27.06 dziewczynka
              > 42. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
              > 43. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane),
              Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec
              > 44. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
              > 45. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
              > 46. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
              Zofii


              A rozdwojone to jak na razie tylko:
              1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW
              2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania
              3. ?

              Wystarczy sie tylko dopisac! wink
              • mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:59

                > Zmieniam swoje dane na liście - juz to robilam, ale ktos znowu skopiowal
                stara liste!!!!!!

                >
                > Oczekujace to:
                > 1. betty761 (Beata) - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii
                > 2. ksas - 02.06.; Pola
                > 3. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa
                > 4. kata74 (Kasia) - 03.06 Julka albo Jaś
                > 5. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole
                > 6. hamaliel (Kinga)- 06.06. płeć? Igor/Miriam
                > 7 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-?
                > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii
                > 9. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka?


                > 10. mathilde_81 (Ania) - 09.06, chłopiec - Olivier/Krystian, Warszawa,
                szpital Św. Zofii


                > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań
                > 12. matizka (Agnieszka) - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa
                > 13. anika78 - 11.06 Jacuś; Warszawa; Szpital Karowa
                > 14. bluebaby - 11.06, chłopiec – Pascal, Wrocław, Szpital Brochów
                > > 15. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii
                > > 16. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka?
                > > 17. marysiaur- 13.06. pleć dziecka?
                > > 18. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk
                > > 19. kaktus22 - 16.06 Kacper
                > > 20. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka?
                > > 21. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital
                > > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko
                > > 22. olga_g - 19.06. Igor
                > > 23. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź
                > > 24. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock
                > > 25. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź
                > > 26. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź
                > > 27. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk
                > > 28. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka?
                > > 29. amoran (Ania) - wg OM 21.06 (lekarz powiedział, że urodzę w pierwszej
                > połowie czerwca-szyjka mocno skrócona)płeć nieznana smile,Poznań,szpital na
                Polne
                > j
                > > 30. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka?
                > > 31. Sylwia83s - termin 23,06
                > > 32. olenkawj - termin 23.06
                > > 33. madam5 - 23.06
                > > 34. michalinkaa- 24.06. Aleksander
                > > 35. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa
                > > 36. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej
                > > 37. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz
                > > 38. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu?
                > > 39. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa
                > > 40. martekj.- 14-27.06, Zosia
                > > 41. mollka - 27.06 dziewczynka
                > > 42. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)
                > > 43. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane),
                > Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec
                > > 44. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka?
                > > 45. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska
                > > 46. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św.
                > Zofii
                >
                >
                > A rozdwojone to jak na razie tylko:
                > 1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW
                > 2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania
                > 3. ?
                >
                > Wystarczy sie tylko dopisac! wink
              • aka_78 plec dziecka 25.05.04, 13:16
                Amoran, a dlaczego plec nieznana - nie chcecie wiedziec, czy dziecko nie
                chcialo pokazac czy jest chlopcem czy dziewczynka?
                • amoran Re: plec dziecka 25.05.04, 13:29

                  Dzieciątko nie chciało początkowo pokazać-ułożone było miednicowo i zakrywało
                  swoje tajemnice. A od 26 tygodnia już nie chcieliśmy znać i tak zostało do dnia
                  dzisiejszego. Mam wcześniej rodzić, więc może już za kilka/kilkanaście dni
                  zobaczymy smile. Na razie siedzę w domu i mam oraniczać chodzenie.

                  Pozdrawiam wszystkie mamy z maja i czerwca

                  Ania i 37 tyg. Bąbelek
    • aka_78 zwolnienie 25.05.04, 13:20
      Chyba juz kiedys ten temat byl poruszany, ale ciekawi mnie jedno; mam termin na
      3/06 i do tego dnia mam zwolnienie, prawdopodobnie urodze jednak pozniej (wg
      USG 10/6).
      Czy nieodwolalnie od 4/6 leci mi macierzynski czy mozna to jakos ominac??
      I przy okazji - czy jesli urodzilabym wczesniej, to macierzynski leci od dnia
      porodu czy mimo wszystko od 4/6?

      Zaciekawiona Agata z W-wy
      • betty761 Re: zwolnienie 25.05.04, 13:30
        chyba możesz iść na zwolnienie nie związane z ciążą. przynajmniej mnie tak
        poinformowała moja gin

        ---
        Pozdrawiam
        Beata z Basią <)//><
        • bursz Re: zwolnienie 25.05.04, 13:39
          Beato,
          a po co nie związane z ciążą, nie rozumiem, przeciż chyba w niej jesteś???!! I
          tu mnie krew zalewa jak czytam takie posty!! Ci Wasi lekarze chcą po prostu
          kasę!!
          Na szczęśnie mój lekarz daje nam zwolnienie od początku i nikogo się nie boi,
          ani nie robi jakiś sugestia łażenia po inernistach!!!!!!!
          pozdrawiam, jola (19/06)
      • bursz Re: zwolnienie 25.05.04, 13:36
        Agato, te zwolnienia już "wałkowałyśmy" wyżej, ale przesyłąm Ci opinię
        personalnej w tej sprawie.
        "Jeśli chodzi o urlop macierzyński to można go wziąć go 2 tygodznie przed
        porodem ale nie trzeba. Jedyny prolblem jest taki, że podstawowy okres
        zasiłkowy (tzn. to jak długo można byż na zwolnieniu) to jest 6 miesięcy.
        Po minięciu tego okresu należy wystapić do ZUS o przedłuzenie okresu
        zasiłkowego. Powinien o tym poinformować pracodawca, który wypłaca nam
        zasiłek, albo ZUS . Wypełnia się wtedy po prostu specjalny druk. Z reguły
        jest to sprawa automatyczna i nie ma żadnego prolemu. Nie spotkałam się z
        przypadkiem zeby kobiety na końcówkę ciąży musiały brać zwolnieni na inną
        chorobę....
        Natomiast jesli ktoś urodzi w trakcie zwolnienia które trwa, to ono się
        automatycznie anuluje i z dniem porodu, kobieta przechodzi na urlop
        macierzyński.
        To tytułem wyjaśnienień."
        Agato, do kiedy masz zwolnienie? Myślę, ze powinnaś iść do lekarza po dalsze!
        pozdrawiam, jola (19/06).
        • betty761 Re: zwolnienie 25.05.04, 13:48
          hmm... to rzeczywiście ciekawe bursz co piszesz. jestem na zwolnieniu od
          początku ciąży 1. złe samopoczucie 2. szkodliwe warunki pracy i nie dało się
          mnie nigdzie przesunąć i podczas ostatniej wizyty u gin dowiedziałam się, że
          ponieważ zostały mi ok. dwa tygodnie do terminu, ona już zwolnienia dać mi nie
          może, żeby się ZUS nie czepiał. nie jestem pewna, czy chodzi tu o pieniądze,
          chodzę do niej prywatnie i chyba już dostatecznie dużo na mnie zarobiła uncertain
          no cóż całe życie się uczymy

          ---
          Pozdrawiam
          Beata z Basią <)//><
        • aka_78 Re: zwolnienie 25.05.04, 14:34
          Jolu, dzieki, juz spiesze z odpowiedzia;
          zwolnienie mam do 3/6 czyli do terminu porodu widniejacego na karcie ciazy
          (wyliczonego wg OM). Jednak tak jak pisalam najprawdopodobniej urodze pozniej
          (wg USG 10/6, poza tym mialam dluzsze cykle niz 28 dni), dlatego pytam, bo
          wydawalo mi sie, ze temat, owszem, walkowany, ale mowa byla o DWOCH TYGODNIACH
          PRZED TERMINEM PORODU, czyli o troche innej sytuacji niz ta opisana przeze mnie.
          Zaraz jade do gina, to ja podpytam jak to jest. Ona na pewno nie nalezy do
          bojacych sie lekarzy, wiec powinna mi powiedziec prawde wink
          • anika78 Re: zwolnienie 25.05.04, 15:32
            Mam bardzo podobną sytuację. Termin z OM na 11.06 ale z USG na 17.06 a na
            wczorajszej wizycie dostałam już ostatnie zwolnienie, do 11.06. Moja gin
            powiedziała, że ona może wystawić zwolnienie tylko do terminu porodu. Tylko
            dlaczego bierze się w takim przypadku termin z OM skoro USG wykazuje ciążę
            młodszą i potwierdzają to wymiary dziecka? Biorąc pod uwagę, że też zaliczam
            się do tych co mają dłuższe cykle i w dodatku nieregularne to przeczuwam, że
            urodzę po terminie dlatego sprawa tego zwolnienie jest dla mnie ważna. Moja gin
            powiedziała, że po terminie będę musiała udać się po zwolnienie już do
            internisty.
            Za porodem o czasie przemawia tylko to, że już w 32 tygodniu dostałam dziwnych
            bóli co okazało się skracaniem szyjki macicy, od tamtej pory jestem na no-spie
            i scopolanie. W 37 tygodniu mam to odstawić i jest szansa, że urodzę nawet
            przed terminem. Jednak dla mnie to szansa jedna na milion bo przedwczesne bóle
            już nie jedna miała a potem i tak rodziła po terminie.
            Pożyjemy zobaczymy.
            Daj znać co powiedziała Twoja gin.
            Pozdrawiam,
            Ania
            • bursz Re: zwolnienie 25.05.04, 16:08
              A na co ten biedny inernista ma Wam dać zwolnienie??!! NA ciążę, czy katar??!!
              Czemu nie gin?? Co to za lekarz bojący się ZUS??!Zobaczę jak będzie ze mną, mam
              wizytę na 07/06, a termin na 20/06.
              pozdrawiam, jola.
              • anika78 Re: zwolnienie 25.05.04, 16:14
                No ja właśnie sama nie wiem na co ten internista ma mi dać to zwolnienie i
                szczerze mówiąć to nawet nie wiem za bardzo jak się zachować w takiej sytuacji.
                Bo niby co, mam iść do internisty i powiedzieć mu, że: minął mi termin i
                potrzebuję dalej zwolnienia a gin nie może mi wystawić to może pan/pani mi
                wystawi?
                Jakoś tak nie za bardzo widzę się w takiej rozmowie.

                Pozdrawiam,
                Ania, z Warszawy
                • reni28 Re: zwolnienie POMOCY 25.05.04, 16:26
                  Właśnie byłam dziś u gina i on stwierdził, że na razie da mi zwolnienie na 2 tyg, później się zobaczy a na dwa tygodnie przed to wyśle mnie na urlop. Teraz dopiero sobie uświadomiłam, że ten świr chce mnie wysłać na urlop macierzyński już dwa tygodnie przed terminem, a jak urodzę 2 tyg po terminie to mam zmarnowany 1 miesiąc z macierzyńskiego. Pomocy czy może mi wcisnąć urlop macierzyński już na, dwa tyg przed terminem (27.06) Czy ja muszę skorzystać z tego urlopu? A jak nie będzie mi chciał dać więcej zwolnienia to, co ja mam zrobić?. Zaznaczę, że na zwolnieniu jestem dopiero 1 miesiąc.
                  • anika78 Re: zwolnienie POMOCY 25.05.04, 16:47
                    Tak jak napisała wcześniej bursz: "Jeśli chodzi o urlop macierzyński to można
                    go wziąć na 2 tygodznie przed porodem ale nie trzeba..."
                    Lekarz nie może narzucić Ci z góry takiego urlopu!
                    Nie za bardzo tylko wiem co zrobić w sytuacji kiedy lekarz chce tak właśnie
                    zrobić. Bo odmówić można, wiadomo tylko co dalej? Pozostaje chyba tylko ten
                    internista albo zmiana ginekologa w ostatnim miesiącu ciąży.
                    Jedno i drugie kłopotliwe.
                    Na następnej wizycie dopytaj się swojego lekarza dlaczego nie chce przedłużyć
                    Ci zwolnienia tylko sugeruje urlop. Przecież do terminu porodu może spokojnie
                    wystawiać zwolnienie.

                    Pozdrawiam,
                    Ania



                • martekj Re: zwolnienie 25.05.04, 16:34
                  tak w ogole to to jest absurd kompletny, najwidoczniej to dzieci powinny byc
                  odrazu przeszkolone z zakresu przepisow ZUS, ze terminu wyznaczonego na date
                  porodu nie nalezy przekraczac TAK??? No bo juz nie rozumiem, moja lekarka
                  powiedziala, ze kwestjonowanie zwolnienia kobiecie w 9 mcu ciazy to jakies
                  nieporozumienie. Ja mam zamiar byc na L4 od giny do dnia porodu nie tego z
                  karty tylko faktycznego; bo w swietle obowiazujacych przepisow mam do tego
                  prawo!! Zmuszanie, czy nie informowanie kobiet o tym, ze nie musza zawczesnie
                  wybierac sie na macierzynski to poprostu chore!!! Dziewczyny nie pozwalajcie
                  sie okradac z Waszych praw, przeciez kazdy dzien z malenstwem w domu to skarb,
                  zwlaszcza, ze duza czesc z Was nie idzie na wychowawczy.
                  papatki
                  Marta (23 lata) Zisiek (37 tyg.)
                  • bursz Re: zwolnienie 25.05.04, 18:51
                    Współczuje Wam tych lekarzy, którzy prowadzili Wam całą ciżę, a teraz robią
                    problem ze zwolnieniem!!! Nasuwa mi się kilka słów w ich kierunku.... Nie wiem
                    jak postąpi mój lekarz, ale pewnie jak to on mówi, żeby było dobrze.
                    Przecież ZUS nie będzie dochodził na kiedy miałaś termin, a kiedy urodziłaś?
                    Jakim prawem? Najbardziej kompetentny do takiego zwolnienie jest gin, a nie
                    internista??!!
                    Ja na początku zwolnień (jeszcze miałam od inernisty) wylądowałam na kontroli w
                    ZUS i mojego lekarza to nie przestraszyło.
                    i jak pisze martakj
                    Dziewczyny nie pozwalajcie
                    > sie okradac z Waszych praw
                    pozdrawiam, jola (19/06), Łódź
                    • aka_78 Re: zwolnienie 26.05.04, 12:07
                      no wiec (wiem, ze nie zaczyna sie zdania od "no wiec" wink)) moja gin.
                      powiedziala, ze w terminie porodu mam sie zglosic do szpitala i oni tam
                      zadecyduja, co robic - czy czekac, czy wywolywac czy cholera wie co jeszcze.
                      Jesli stwierdza, ze nic sie nie dzieje i nie zanosi sie na zadna akcje, to mam
                      do niej przyjsc i da mi zwolnienie.
                      Tak czy inaczej w sobote ide na wesele, wiec moze jednak urodze przed
                      terminem...? wink)
                • bourgeonek Re: zwolnienie 27.05.04, 22:10
                  Odnosnie terminow porodu, to nikt nie jest w stanie dokladnie okreslic, kiedy
                  porod nastapi (jaka szkoda sad )
                  Mnie terminy zmieniaja sie co USG. Z OM to jest nioezmiennie 2 lipca, ale juz z
                  ostatniego USG m-dzy 6 a 10 czerwca!!!
                  Dlaczego tak jest? Bo donoszony noworodek liczy sie od 3 kg i 56 cm - to taka
                  srednia, na ktora ustawione jest USG.

                  Bylam u gina we wtorek. To byl przelom 34 i 35 tygodnia, no a z USG wynikalo,
                  ze to jest juz 38 tydzien, bo Ziemek jest pod 3 kg. No ale cala "bramka zycia",
                  czyli szyjka twarda, ciasna i zamknieta. No a poza tym Kajtek w 39 tygodniu
                  wazyl 3850...
                  Troche przestalam sie ludzic, ze urodze przed terminem.

                  Bourgeonek

                  Ps ale i tak moj pan dr kaze mi przychodzic co tydzien, bo to druga ciaza i
                  moze byc wczesniej... tak mnie nastawia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja