werata Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.05.04, 10:36 O rany, dziewczyny, jak czytam, ze Was rozpiera energia, to zazdroszczę bardzo bardzo! Bo mnie rozkłada przeziębienie, dwie najgorsze noce za mną (mam nadzieję). Jeszcze tylko ten katar i przez niego ból głowy... Nic to, walczę dalej, nie biorę zadnych leków, poza naturalnymi sposobami. Czy każda juz miała KTG? Czy wykazał jakieś skurcze? Bo u mnie cisza. (Ktos pytał o smoczki: ja kupiłam Aventu, tak w razie czego). Już niedługo, czercówczeczki!!!!!! Naprawdę. werata 38tc Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 17.05.04, 10:46 werata napisała: > > Czy każda juz miała KTG? Czy wykazał jakieś skurcze? Bo u mnie cisza. > werata 38tc > No u mnie nie ma zadnych skurczy i nie mialam jeszcze KTG - nie wiem jak czesto powinno sie je robic - kolezanka mowila mi ze miala co tydzien przez ostatnie 2 m-ce ciazy... Lekarz nic mi nie mowil na ten temat, wiec troszke mnie zaniepokoilas... za to jezeli chodzi o brak skurczy, to o ile dobrze pamietam Bourgeonek pisala ze tez nie miala z Kajtkiem przepowiadajacych, wiec nie martwie sie tym... chociaz pare razy mi sie zdarzylo cos poczuc, ale tak slabiutko ze nie wiem czy to to... Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 skurcze 17.05.04, 11:15 Dziewczyny - jak wlasciwie wygladaja skurcze przep[owiadajace i te pozniejsze??? czy to zwyczajny bol brzucha czy jakos inaczej to wyglada? BARDZO prosze o szczegolowy opis Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: skurcze 17.05.04, 11:53 Hej co do skurczy to mi sie raz wydawalo ze to to, ale jakby ktos mial taka wiedze to tez chetnie sie dowiem czegos wiecej. Jesli chodzi o konkursik to: 1. mdlosci i wymioty o kazdej porze dnia i nocy w pierwszych miesiacach, wiekszosci tych dni i tak wlasciwie nie pamietam, ale wlasciwie bylo gorsze uczucie, 6 grudnia z rana zaczelam krwawic nigdy przenigdy sie tak nie balam to bylo straszne. Potem balam sie nawet glebiej odetchnac brrrry 2. Czuc ruchy malenstwa, jak sie wypina, przeciaga i nawet ta nieszczesna czkawka))) ( a ma ja z jakies 5-6 razy dziennie)i to, ze reaguje na dotyk, glaskanie, puka do mnie jak do niej mowie albo jej spiewam) (moze chcialaby mnie w ten sposob uciszyc). Ale pamietam tez jak chyba w 12 tyg bylismy na usg i zamiast plamki zobaczylismy malenkie raczki, nozki naszego malutkiego skarbeczka. to jest moje ulubine zdjecie z usg jak na nie patrze to mam lzy w oczach. Dzis zaczynamy 36 tydz juz tak niedlugo niby...nie wiem jak ja wytrzymam to oczekiwanie, bo coraz bardziej trace cierpilwosc macie moze jakis sposob na to? I ciagle nikt nie odpisal mi co z tymi szczepionkami po porodzie? Bo nie wiem do kogo sie zglosic i gdzie je kupic? pzdrawiamy Marta i Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: skurcze 17.05.04, 12:37 to znalazlam na jakims forum, nawet nie wiedzialam ze to moze byc tyle rodzai Skurcze ciążowe fizjologiczne - Fizjologiczną czynność skurczową podczas ciąży stanowią fale Alvareza i skurcze Braxtona Hicksa. Fale Alvareza są skurczami o dużej częstotliwości i małym natężeniu, natomiast skurcze Braxtona Hicksa są dłuższe i silniejsze. Skurcze te najczęściej występują pod koniec ciąży. Skurcze ciążowe okresu obniżania dna macicy - Są to skurcze które występują podczas obniżania się dna macicy i poprzedzają termin porodu na 3-4 tygodnie. Skurcze ciążowe przepowiadające - Są to skurcze nieregularne obserwowane na kilka tygodni przed porodem. Skurcze okresu rozwierania - Są to regularne skurcze występujące w okresie rozwierania szyjki macicy. Początkowo obserwuje się 2-3 skurcze na 30 minut, później 2-3 skurcze w ciągu 10 minut. W czasie skuczy okresu rozwierania szyjka macicy rozwiera się od 0 cm czyli od całkowitego jej zamknięcia do 10 cm średnicy czyli tzw. pełnego rozwarcia. Jest ona jednocześnie pociągana ku górze co sprawia że w pewnym momencie porodu szyjka macicy po prostu zanika. Skurcze okresu wydalania - Są to skurcze których częstość wynosi około 4/10 minut. Skurcze okresu wydalania występują po zaniku szyjki macicy i powodują powolne przesuwanie płodu wzdłuż kanału rodnego. Skurcze parte - Są to skurcze charakteryzujące się bardzo wysokim ciśnieniem wewnętrzmacicznym umożliwiającym łatwiejsze urodzenie dziecka. Skurcze parte występują wtedy, kiedy najdalej dalej wysunięta do przodu część płodu dotrze do szpary sromu, czyli przejdzie cały kanał rodny. Skurcze okresu łożyskowego - Skurcze powodujące odklejenie się i wydalenie łożyska i błon płodowych z macicy. Skurcze połogowe - Skurcze występujące w połogu powodujące przyspieszenie obkurczania się macicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: skurcze 17.05.04, 14:04 nie mam ani skurzcy, ani poprzednich doświadczeń z nimi związanych. znalazłam wypowiedzi innych dziewczyn na forum które zacytuje, może komuś to pomoże: 1. jak to opisać, hmmm, skurcz jak skurcz Dość bolesny (bardziej niż w czasie miesiączki, ale może to tylko moje subiektywne odczucie) trwający kilka- kilnakaście sekund, przy którym macica robi sie twarda jak kamień Mnie dopadają zwłaszcza wtedy, gdy zmieniam pozycję- np. z leżącej na siedzącą itp. Ale np. przespałam przed chwilą 2 godziny i żaden skurcz mnie nie obudził- więc to chyba jeszcze nie są TE))) 2. skurcze sa takie jakby na okres ale bardzo czesto dodatkowo przy nich muli i jest niedobrze porod nie zaczyna sie skurczami bolesnymi po prostu cokolwiek czujecie sprawdzajcie czy to dzieje sie mniej wiecej regularnie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: skurcze 17.05.04, 15:36 Jesli chodzi o twardnienie macicy, to na pewno moge to u siebie zaobserwowac natomiast nie jest to bolesne - czasem tylko pobolewa mnie delikatnie w podbrzuszu tak jak przed okresem, nie ma jednak zadnej regularnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 konkurs +lista +różne takie 17.05.04, 18:45 witam wszystkie mamy! w ramach konkursu: 1. najtrudniejsze było dla mnie zmęczenie i osłabienie w pierwszym okresie ciąży, dodatkowo mdłości, które miałam prawie do 5-ego m-ca i starszne wyczulenie na zapachy 2. najwspanialsze i najmilej wspominane: pierwsze usg, kiedy zobaczyłam Maleństwo, pierwszy raz gdy usłyszałam serduszko i tańczący brzuszek. lista: proszę mnie uwzględnić termin 1.06, dzidzia to Basia i zamierzam rodzić w św. Zofii w Warszawie różne takie: właśnie wróciłam od lekarza szyjka skrócona do 1,5cm, ale jeszcze twardawa. waga 'jedynie' 69,5 kg [+16,5!!! od początku ciąży], Maleństwo nadal leży główką do dołu i już tak zostanie, bo leży 'na sztywno' dostałam skierowanie do szpitala, które ponoć nie jest potrzebne, ale dobrze jest je mieć [ciekawe dlaczego?] no i mam nosić ze sobą wszystkie dokumenty [na wszelki wypadek]. samopoczucie mam niezłe, od soboty mnie nosi. i tak zrobiłąm obiad, upiekłam ciasto, pomyłam podłogi i za bardzo nie mam co robić, więc siedzę i staram się skupić na książce, którą czytam, a nie na bólach podbrzusza i krzyża... pozdrawiam Was serdecznie Beata z Basią Odpowiedz Link Zgłoś
matizka skurcze i inne mysli 17.05.04, 18:55 ja co do skurczy to jestem pewna, że wiem kiedy je mam, bo zaobserwowałam kiedyś co ktg zanotowało jako skurcz - ja to mam raczej wysoko (podobno takie sa przepowiadające, te porodowe są bardziej w podbrzuszu) i to takie uczucie naprężania, rozciągania od środka. Nic przyjemnego. Ja np. dostaję jak pojeżdżę trochę samochodem po wybojach z nogami pod brodą (mały samochodzik . Mój lekarz powiedział, żebym nie przesadzała z Nospa, bo moge pomylic te skurcze z TYMI (czyli porodowymi). Wiecie co - mało ciuchów kupowałam w ciąży i raczej takie w wersji sportowej plus ciążowe - i dziś poszłam na rekonesans co też sobie kupię jak juz urodzę i szybko schudnę (optymistka) i uświadomiłam sobie, że zupełnie nie wiem co jest trendy. Głupio się poczułam, że w zasadzie to fajne wydają mi się chyba tylko rzeczy z zeszłego sezonu. Ja tej wiosny pierwszy raz wchodziłam do normalnych ciuchowych sklepów. No i jakoś odzwyczaiłam się od wydawania na siebie, bo ostatnio ciągle tylko śpioszki itd. Ale juz się nie mogę doczekać. To tyle myśli na teraz Aga Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: skurcze i inne mysli 17.05.04, 19:31 Ja w ciaży kupiłam sobie niewiele ubrań, nawet nie dlatego, ze tak chciałam, tylko jak wybrałam się po zakupy to jeszcze nie była fajnych wiosennych ubrań dla ciężarnych, a potem to już uznałam, ze na ostatni miesiac to nie warto... Marzę o tym, żeby odzyskać figurę i wcisnać się w jakieś letnie, modne ubranie... Daję sobie na pełne schudnięcie jakieś 4 miesiace od porodu, czyli aby na wrześniowych wakacjach czuć sie w stroju kąpielowym arakcyjnie )) papa Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: skurcze i inne mysli 17.05.04, 22:02 Ojojoj, próby chudnięcia po porodzie to będzie już inna bajka, ale jakże aktualna. Ja na cały okres ciąży mam: 4 pary ciążowych spodni, 1 spódniczkę, 1 bluzkę. Już mi się tak marzy żeby nie musieć naciągać wszystkich bluzek itp. na brzuch. Swoją drogą nie wiem w co się będę później ubierać bo teraz tak wszystko ponaciągam w wiadomym miejscu. Co do tych szczepień noworodków, to nas na szkole rodzenia poinformowano że wszystkich niezbędnych dokonuje się w szpitalu i nic nie wspominali o zakupie jakiś szczepionek. Wiem że później jak się chodzi z dzieciaczkiem na szczepienia to można kupić takie np 3w1, żeby nie kłuć tak maleństwa. Mnie się zdarzają skurcze, ale raczej mało nieprzyjemne i krótkotrwałe, a bóle podbrzusza, wydaje mi się, że w moim przypadku spowodowane są sprawami jelitowymi, chociaż sama już nie wiem gdzie teraz mam jelita? U góry czy na dole? Zastanawiam się jak te nasze organy wewnętrzne się w tych brzuszkach mieszczą, mój cały brzuch wypełnia naprężona macica i nic więcej Ale powymyślałam... Lepiej położę się już spać bo za mną i przede mną męczący dzień. Pozdrawiam Kasia i Alicja (35 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 08:23 powinnam uzupełnic na nowo!!!rewelacja po ostatnim usg wyszło ze teraz juz 39 tydz. termin max.na 30maja, będę pewnie majóweczką!!!!a Dziewczynka ciągle bez imienia ale na pewno nie Agatka dzis jestem ostatni dzien na uczeli, tylko zrobie wpisy studentom i do domku, do skladanych mebli. jak to jest, ze tuz przed urodzeniem robi sie remonty!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 1. ksas - 02.06.; Pola > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-? > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii > 9. verbena - 08.06. Hania > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka? > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka? > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka? > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka? > 20. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko > 21. olga_g - 19.06. Igor > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka? > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka? > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka? > 30. Sylwia83s - termin 23,06 > 31. olenkawj - termin 23.06 > 32. madam5 - 23.06 > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa > 35. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz > 36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu? > 37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa > 38. martekj.- 14-27.06, Zosia > 39. mollka - 27.06 dziewczynka > 40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) > 41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka? > 42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska > 43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii pozdrowionka, juz nie mam siły, ale jest ok!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 08:58 to jeszcze raz ja, a propos listy konkursowej: 1.zgaga (mega maxi!!!!) i teraz bóle krzyża, a w listopadzie ok.10-11tc pobyt w szpitalu i zagrozenie....brr, dobrze ze teraz jest b.dobrze 2.pierwsze usg gdzie Bąbelek miał 1,5 cm i biło serduszko i potem falujący Brzunio!!!cud natury!!!! z racji najnowszego terminu w weekend poprałam ubranka, (a mam sporo bo dostałam od 2kuzynke, tak ze sama kupiłam tylko 2body), a wczoraj pościel, przescieradła, ochraniacze i baldachim, i juz poprasowane lezą w szafie... czy pierzecie ten wkład do kołdry i poduszki???a rożek? nie "zmechacą" sie i nie zniekształcą po praniu??? rozkładacie już łóżeczko? ja jeszcze nie spakowana, ale wszystko jest uszykowane, tylko w różnych miejscach w szafie na razie lezy....dużo rzeczy bierzecie do szpitala dla Dzieciaczków???i pampersy tez czy tylko tetre?bo wiem, ze na poczatku musi byc tetra, zeby sprawdzic czy było siusiu (tak pamietam ze szkoły rodzenia), czy któras zamierza rodzic na Inflanckiej w W-wie???? pozdrawiam Ania i Dziewczynka (z imieniem czekamy do urodzin Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 09:54 Rzeczywiscie czas się pakować, ja na razie gromadzę wszystko, co potrzebne, ale dziś mam plan powkładać wszystko do toreb. U nas w Poznaniu nic się nie zabiera do szpitla dla dziecka, wszystko jest na miejscu, pampersy, chusteczki itp. Co do prania, to rożek wg mnie koniecznie trzeba wyprać, ja już to zrobiłam, wyglada jak nowiutki. Jedyna rzecz, która się leciutko zmechaciła w praniu to kocyk polarowy, ale nadal wygląda b.dobrze. Ja mam tylko problem ze sterylizacją laktatora itp., bo nie wiem, jak to się robi (a nie mam sterylizatora). A łóżeczko przywiezie ze soba babcia, to taki prezent i jednocześnie rodzinna tradycja, ze wnuczek dostaje kosz wiklinowy od babci, która sama go przygotowuje )) Nawet nie wiem, jak wyglada, ale na pewno ślicznie! No to czekamy na pierwsze maleństwa? Moze bioo będziesz numer 1???? Pozdrawiam! werata 38tc Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 09:57 hej siedze sobie wlasnie spowita w kleby kurzu ze wszystkimi meblami i innymi rzeczami porozstawianymi w nieladzie po calym pokoju. Odnosnie tych remontow to wlasnie wymieniamy okno w kuchni. Wlasciwie nie my, ale mama mojego mezczyzny, bedaca wlascicielka mieszkania postanowila wymienic choc okno w kuchni na wypadek gdybysmy mieli tu zimowac. Troche mnie dzis to wszystko przeraza, chyba ta pogoda taka, ze brak mi sil Za to Malenstwo niczym sie nie przejmuje i bryka w najlepsze) Ale z innej strony patrzac nie musze przynajmniej gotowac obiadow, bo nie ma gdzie i jak wiec stolojemy sie w restauracij. Odnosnie tej energii to ja niestety od kilku tygodni czuje sie jakby mnie ktos wykrecil jestem zupelnie wypluta. Jakakolwiek czynnosc nie bedaca lezeniem przerasta mnie. Jeszcze niedawno bylam pelna sil, a teraz brry. trzymajcie sie cieplutko Marta i Zosia (36 tydz-ponoc) Odpowiedz Link Zgłoś
ikik Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 09:58 Witajcie, Chyba chciałabym byc na miejscu tych wszystkich co maja termin na poczatku czerwca. Ja juz nie moge sie doczekac a tu jeszcze troche czasu. Prawdopodobnie zostane tu na koncu. Jeszcze pracuje ale tak naprawde to ostatnio wcale mi sie nie chce. Generalnie nic mi nie dolega ale siedzenie przy kompie przez co najmniej 6 godz to nie jest najlepsze rozwiazanie. Czy macie jakas rade na zmniejszenie apetytu. Wiecznie jestem głodna i mam chec cos podjesc- okropienstwo. Na +17 kg czuje sie jak wieloryb. W nocy czesto budze sie na plecach i czuje jak twardnieje mi brzucho. Nie moge zanlesc optymalnej pozycji do spania. Czy zakupilyscie poduszke do karmienia - podobno to super wynalazek i przydaje sie w trudnych chwilach w nocy jeszcze przezd rozwiazaniem. pozdrawiam wszystkie czerwcoweczki i majoweczki jak sie ktoras pospieszy Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 10:02 Nie martw się, apetyt sam minie, u mnie po 35tc przeszedł, teraz staram się pamiętać, zeby coś zjeść A mój mąż mówi, zebym teraz jadła, bo jak zaczną karmić, to koniec z tymi przyjemnościami i - parafrazujac reklamę - "tylko jabłuszka i jabłuszka" )) pa Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: o jedzeniu 18.05.04, 19:02 A ja wlasnie dopiero teraz (38tc) mam zachcianki! Odkrylam wczoraj w sklepie pod domem ogorki malosolne i jem je bez przerwy Dzis musialam zrobic sobie chlodnik, bo mysl o nim chodzila za mna od bladego switu Najgorsze jest jednak to, ze naszla mnie ochota na McDonalda... Zezarlam zestaw (niby dla dzieci, ale zawsze) i loda z polewa truskawkowa, mniam! jak tak o tym pisze, to od razu jestem glodna... Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: skurcze i inne mysli 18.05.04, 22:07 Z tymi zakupami, to nie szalejcie od razu. Ja po Kajtku jakies dwa m-ce po porodzie kupilam sobie spodnie, no a juz miesiac pozniej moglam je zakladac bez odpinania ... Odpowiedz Link Zgłoś
reni28 Re: skurcze i inne mysli + Konkursik 19.05.04, 10:49 U mnie dopiero 34 tc. A wiec jeszcze trochę czasu. U mnie zaczęły pojawiać się takie pobolewania w dole brzucha jak przed okresem. No i oczywiście twardnienie brzucha szczególnie jak chodzę. Ja też nie mogę się doczekać, kiedy w końcu coś kupię dla siebie. Może, chociaż jakąś fajną bluzkę na lato. Bo teraz to rzeczywiście wszystko kupowane jest dla dzidziusia. 1. Ciągłe znużenie, zmęczenie i chęć przespania całej doby, oraz nadmierna wrażliwości na zapachy. 2. Zobaczenie kruszynki na monitorze usg, Pierwsze ruchy, i teraz to kopanie, wiercenie, przeciąganie się maleństwa. Tego będzie mi brakować po porodzie. A tak ogólnie to ja przechodziłam jak do tej pory b. dobrze ciąże i jestem poza okresami napadów płaczu cała w skowronkach i szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
werata A mi się marzy... 18.05.04, 09:58 ...pierwszy spacer w trójkę w ciepły letni dzień. Kiedyś jednak z forumowiczek napisała, ze ciaża trwa 8 miesięcy i 2 lata. Wtedy nie zrozumiałam, co autorka miała na mysli, teraz doskonale wiem, o czym pisała. Te ostatnie tygodnie ciagna się, jak 2 lata... Wam też?? Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: A mi się marzy... 18.05.04, 10:04 werata napisała: > ...pierwszy spacer w trójkę w ciepły letni dzień. > > Kiedyś jednak z forumowiczek napisała, ze ciaża trwa 8 miesięcy i 2 lata. Wtedy > > nie zrozumiałam, co autorka miała na mysli, teraz doskonale wiem, o czym > pisała. Te ostatnie tygodnie ciagna się, jak 2 lata... > Wam też?? Nawet nie chce mi sie mowic koncze ponoc 8 mac i czekaja mnie 4 najdluzsze tygodnie w zyciu. Mam wrazenie jakbym brala udzial w maratonie i pokonala niemal caly odcinek do mety i zabraklo mi sil. Widze finisz niedaleko przed soba i nie moge tam dotrzec))Juz mi sie plakac chce od tego czekania. A wszyscy mi powtarzaja juz niedlugo!! Moglabym krzyczec wtedy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: A mi się marzy... 18.05.04, 10:20 Oj, a ja od soboty mam dobry humor. Poznałam połozną, z którą chciałabym i mogła rodzić i jakoś tak bezpiecznie się poczułam. Mam nadzieję, że ostatnie USG powie wszystko OK - może pani rodzić naturalnie (nie mam pojęcia ile Emilka może ważyć). Trochę szkoda, że nie mogę rodzić z tą panią i w szpitalu mojego lekarza, ale z nim się nie można umówić, a bez załatwiania to ja się strasznie stresowałam myslą o odesłaniu z karowej. No pewnie jeszcze przeżyję tutaj tysiąc wzlotów i upadków przez najbliższe 3 tygodnie , ale cieszę się z tego co mam teraz. Jak będziecie wiedziały JAK WYSTERYLIZOWAĆ LAKTATOR - bez sterylizatora, ale moze np. jakoś wygotować czy w mikrofalówce to ja też chce wiedzieć. Może jak będzie potrzebny w szpitalu to mi tam ktoś wysterylizuje i powie jak. Dzis mi pobierali krew i jedna pani nie dała rady (jednak moje żyły nie dla nowicjuszek), wiec kończę, bo łapka boli. Jeszcze nią macham, pa, pa Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
werata do matizki 18.05.04, 12:43 No więc widzę, ze męską decyzję podjęłaś o tej położnej Wahałaś się, a teraz czujesz sie bezpieczniej. To fajnie. Ja też mam własną położną, ona już teraz spotyka się z nami co tydzień, robi mi KTG. Dzięki niej poznaję szpital i czuję się bezpieczniej. pa Odpowiedz Link Zgłoś
ksas Re: A mi się marzy... 18.05.04, 10:23 hej, a ja nie odczuwam uciazliwosci i dlugosci ostatniego miesiaca- dzis jest 18 maj a ja mam termin na 2.06czyli 2 tygodnie , a ja mam jeszcze do skonczenia studia podyplomowe w tym tygodniu wiec mam co robic i nawet prosze Pole od czasu do czasu,zeby sie nie pospieszyla ,bo mam napiety grafik do konca maja i nie wcisne w to jej przybycia... pewnie mam za duzo na glowie i nie skupiam sie na uplywajacych dniach... widze,ze niektore z Was juz kupily laktator,a ja nie wiem jaki i nie wiem po co? mysl o odciaganiu pokarmu jest mi obca,,, a i jeszcze jedno pytanie czy po porodzie i wyjsciu ze szpitala po 6 dniach / bede miala cc/ sa jakies terminy wizyt u ginekologa???? pytam,bo chcialam wyjechac w lipcu nad morze na miesiac albo dwa i nie wiem czy w tym czasie bede musiala sie stawic u gina na jakiejs kontroli czy wizycie ... moze ktroas z was wie? pozdrawiam Was serdecznie i wracam do nauki Kasia i Pola Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: A mi się marzy... 18.05.04, 22:27 Po porodzie naturalnym 1 wizyta u gina jest w 6 tygodni po porodzie. Nie wiem jak to jest w przypadku cc - spytaj w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasinekg lista 18.05.04, 10:26 Dopisałam się na listę, rzadko tu zaglądam i jakoś nie miałam wcześniej okazji. Co do skurczy przepowiadających moja Pani doktor określiła je jako skurcze podobne do tych jakie łapią w łydkę, ale ja częściej słyszałam, że te skurcze nie są bolesne, napina się brzuch i to wszystko. Pozdrawiam wszystkie obecne (tylko Bourgeonek?) i przyszłe mamusie ksas - 02.06.; Pola > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-? > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii > 9. verbena - 08.06. Hania > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka? > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka? > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka? > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka? > 20. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko > 21. olga_g - 19.06. Igor > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka? > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka? > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka? > 30. Sylwia83s - termin 23,06 > 31. olenkawj - termin 23.06 > 32. madam5 - 23.06 > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa > 35. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz > 36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu? > 37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa > 38. martekj.- 14-27.06, Zosia > 39. mollka - 27.06 dziewczynka > 40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) 41. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane), Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec > 42. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka? > 43. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska > 44. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii Odpowiedz Link Zgłoś
ikik Re: lista 18.05.04, 10:38 Ja tez jestem juz mamusia mam 8 letniego synka. Wczoraj mialm urodziny - jak ten czas leci. A kiedys marzylam ze bede miala dwoje dzieci a roznic wieku nie bedzie wieksza niz 3 lata. a tu prawie osiem przelecialo. Co do wizyty u ginekologa po cesarce to z tego co pamietam powiedzieli mi w szpitalu - jesli nic nie bedzie Pani dolegalo to prosze sie zglosic na wizyte kontrolna za 8 tygodni. poszlam po 3 miesiacach. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: lista 18.05.04, 11:20 hmmm....wynika z mojego usg ze bede pierwsza...ale zycie samo pokaze, trzeba ybc przygotowanym wymiary dziewczynki z zeszłego tyg (37tc,5d) BPD 92,7MM HC 329,4MM AC 336,3MM FL 71,5MM WAGA 3180 +- 300 SPORA PRAWDA??? MAM BYC PRZYGOTOWANA W KAZDEJ CHWILI, A W czwartek ide na KTG a najlepsze jest to ze pierwszy termin byl na połowe czerwca!!!!a tu maj wychodzi, bo u mnie sie nie dało z OM (bbbbbb nieregularny cykl), ale teraz po tym terminie wychodzi ze jednak z OM mogłoby byc...oj, ciezko przewidziec kiedy Dzieciątko zechce poogladac ten świat...na razie jest zimno i pewnie Jej niezbyt sie spieszy, wcale sie nie dziwie, choc bywały momenty, ze wykrecalam tel na taxi, by pojechac do szpitala, bo skad mam wiedziec ze ten ból brzucha to nie skurcze Wieliej Chwili tylko te przepowiadajace?troche paniki, ciepła kapiel i nie jechała i nadal sie turlam. Dzis ostatni dzien w pracy, w sumie jak na 39 tydz. to i ta długo, ale teraz juz ból pleców jest okropny...brrr pozdrawiam BARDZO,BARDZO, BARDZO NIE WIEM KIEDY TU ZAGLĄDNE, BO W DOMKU NA RAZIE NIE MAMY ŁĄCZA, ALE COS KOÓO WAKACJI MAMY NADZIEJ ZE BĘDZIE, TO WTEDY PEWNIE BEDZIEMY JUZ NA NOWYM WĄTKU "MAMY CZERWCĄTEK" POZDRAQWIAM ANIA I 39,3TC DZIEWCZYNKA Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czy wszystkie będziecie mały swoje położne 18.05.04, 16:13 chciałaby mieć swoją położną, zdecydowałam się na szpital nie w swojej miejscowości i niestety mimo wielu prób nie moge "zlokalizowac" żadnej pani żeby ustalić co i jak Kasia -14 dni do terminu Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 No mam wyniki moczu-pomóżcie mi je odczytać 18.05.04, 17:58 Nie wiem totalnie jak to odczytać. Czy mam białko w moczu -pomóżcie?? SG - 1.010 PH - 7.0 LEU -neg NIT -neg PRO -neg GLU - norm KET - neg UBG- norm BIL- neg ERY - neg Kolor - wodojasn Klarowno9ść - zupełny Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: No mam wyniki moczu-pomóżcie mi je odczytać 18.05.04, 18:37 Podczas ciazy w moczu moze pojawiac sie slad bialka i niewielkie ilosci cukru - jest to zjawisko fizjologiczne zwizane z obnizeniem sie progu filtracyjnego nerek, wiec sie nie martw. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: No mam wyniki moczu-pomóżcie mi je odczytać 18.05.04, 18:56 i jeszcze jedno; do badania powinno sie lapac srodkowy strumien moczu, bo z poczatku i pod koniec mocz jest zanieczyszczony wlasnie bialkiem i czasem bakteriami znajdujacymi sie przy wejsciu do pochwy Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: No mam wyniki moczu-pomóżcie mi je odczytać 18.05.04, 22:31 Najlepiej jak skonsultujesz te wyniki z lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: lista 18.05.04, 18:38 Cześć, W szkole rodzenia podali taki przepis na wysterylizowanie laktatora i innych akcesoriów typu butelki, smoczki itp: rozłożyć na części, umyć w ciepłej wodzie z dodatkiem delikatnego płynu do mycia naczyń, wypłukać, w międzyczasie nastawić garnek z wodą i wrzucić te części na 5 min do wrzątku, wyjąć szczypcami i pozostawić do ocieknięcia np na ręczniku papierowym. Potem czystymi rękami poskładać laktator. Ja mam termin na 26 czerwca, czytam Was od dawna, ale jakoś się nie dopisałam, więc dopiszę się teraz. Arletta i Kacperek ksas - 02.06.; Pola > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-? > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii > 9. verbena - 08.06. Hania > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka? > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka? > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka? > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka? > 20. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko > 21. olga_g - 19.06. Igor > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka? > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka? > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka? > 30. Sylwia83s - termin 23,06 > 31. olenkawj - termin 23.06 > 32. madam5 - 23.06 > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa > 35. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej > 36. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz > 37. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu? > 38. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa > 39. martekj.- 14-27.06, Zosia > 40. mollka - 27.06 dziewczynka > 41. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) > 42. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane), Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec > 43. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka? > 44. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska > 45. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: 18.05.04, 18:39 wiecie co dzis sobie kupilam? spryskiwacz o pojemnosci 0,5 litra! ) nie wiem tylko, czy pakowac do szpitala, czy uzywac juz po powrocie do domu Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: 18.05.04, 18:54 aa, odpowiadajac na pytanie dot. poloznej, to ja nie mam wlasnej, nie robili mi jeszcze ani razu KTG i sie wlasnie zacyznam zastanawiac, czy to dobrzre, bo wg niektorych w ostatnim miesiacu ciazy nalezaloby robic to badanie raz na tydzien. W kazdym razie za tydzien ide jeszcze na wizyte do gin. to zapytam. Dowiezli mi w koncu komode i lozeczko, biore sie zatem jutro za prasowanie upranych juz ciuszkow i poukladam sobie to wszystko A propos, jaki macie patent na ukladanie ciuszkow, rozmiarami czy rodzajem (spioszki razem, kaftaniki razem itp)? Moze moj dylemat nie brzmi zbyt powaznie, ale juz sobie wymyslam "problemy", zeby czas szybciej lecial )) Wczoraj sie obrazilam na meza, bo zapytalam go czy sadzi, ze urodze przed czy po terminie i on powiedzial, ze po. A ja nie to bynajmniej chcialam uslyszec... )) A, jeszcze jedno. Czy macie jakies rozwiazanie na zaparcia? Bo, nie owijajac w bawelne, mam klopoty z wyproznianiem - tzn. jak raz na 3 dni mi sie uda to jestem szczesliwa Czy to na to powinno sie jesli blonnik tzn. otreby i suszone sliwki? Nigdy nie mialam podobnej dolegliwosci i zazdroszcze tym z Was, ktore maja rozwolnienie )) buziaki, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: 19.05.04, 08:31 co do spryskiwacza to jak masz miejsce to wez ze soba - lepiej miec niz nie miec duzo miejsca nie zajmie a nikt Ci przeciez w torbie nie bedzie grzebal a jelsi chodzi i zaparcia to odkad nie jem zelaza nie mam z tym problemu czesto zamiast herbatki do obiadku pije sama przegotowana wode - nie mija 15 minut a ja juz w kibelku - BIEGIEM moj patent na ciuszki to rozmiarami bo mam juz sporo takich dla polrocznej dzidzi - "Spadek" po siotrze. wiec gdybym poukladala "typami" to bym nie doszla jelsi chodzi o skarpetki i czapeczki to w szufladzie mam opakowanie po kiwi ) i tak wlasnie trzymam te rzeczy a ja dzis ide ns ug i okaze sie w koncu jak lezy dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
ksas Re: spryskiwacz 18.05.04, 20:53 pewnie to glupie pytanie , ale po co Ci ten spryskiwacz??? Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: 18.05.04, 23:47 Hej, aka! Tak to na zaparcia ten błonnik - ja wypróbowałam śliwki kalifornijskie - 100 razy smaczniejsze, a też pomagały (na szczęście mi się ten problem skończył) werata! teraz tylko nie mogę się doczekać wizyty u lekarza, po ktorej obiecałam potwierdzić swoją decyzję położnej. Ale on jest fajna; stwierdziła,że taka jest jej praca, że jest 24 godziny na dobę pod telefonem i jakby coś to zawsze mogę dzwonić (np. jakby się zaczęło zanim się konkretnie umówimy). Zastanawia mnie skąd u mnie taki dobry humor - dzięki tej decyzji czy może hormony zaczynają mnie na coś przygotowywać... M. Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: spryskiwacz 19.05.04, 08:33 gdzies juz pisalo o tym spryskiwaczu a sluzyc moze do : kiedy Cie natna podczasd porodu wlewasz do spryskiwacza wode plus opakowanie tantum-rosa i psikasz - napewno przyniesie ulge i szybciej bedzie sie goic Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 nic się nie dzieje 19.05.04, 09:08 miałam przeczucie, że urodze przed terminem [1.06] a to juz prawie czas i nic się nie dzieje. pobolewanie brzucha jak przed miesiączką minęło, bolesne skurcze, które mnie obudziły parę razy w nocy też minęły... jedynie pozostało twardnienie brzuszka i lekkie pobolewanie w krzyżu. Dzidziula rusza się może trochę rzadziej, a mnie rozpiera energia... ehh... pozdrawiam B&B Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: nic się nie dzieje 19.05.04, 09:40 ja tez mialam przeczucie, ze urodze przed terminem tzn. moze jeszcze urodze bo do terminu jest troche czasu (6 czerwca) ale .... no wlansie trzeba czekac czasami tez mnie boli brzuszek jak przed miesiaczka i wtedy tez sobie mysle ze to juz DZIS co jakis czas biegne do kibelka bo lapie mnie rozwolnienie i tez wtedy mysle, ze to JUZ bo wyczytalam, ze w ten sposob organizm oczyszcza sie przed porodem jak widac - falszywe znaki tak wiec CZEKAMY!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: spryskiwacz 19.05.04, 09:13 dokladnie tak, patent polecany przez Bourgeonka wyzej wysmiany przez niektore, ale lezal w koszu przy kasie i az sie prosil zeby go kupic a wydatek 4,29 PLN jest do przezycia ) Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Rodzić po ludzku 19.05.04, 09:40 Wiecie co; od 2 dni zaczytywałam się w w zapisach z konferencji, ktore odbyły się w Fundacji Rodzić po ludzku i ciekawe co oni piszą o zmianach w polskim położnictwie. Ze niby tak wiele się zmieniło, ale też nie tylko w dobrym kierunku. Zgadzam się z tym, że porody rodzinne stały się trochę biznesem. Też dużo piszą o medykalizacji porodu - jakiś przerażająco niski procent porodów (poniżej chyba 10%) to porody bez ani jednej interwencji medycznej. Bo np. nacięcie jest interwencją medyczną. Ja już się pogodziłam z tym, ze mnie natną (te, które kupują spryskiwacze chyba też), ale może ta konieczność nie jest wcale taka duża. Jakoś tak żałuję, że wcześniej nie interesowałam sie niektórymi rzeczami, bo myślę, że dowiadując się więcej o "naturalnych" porodach byłabym spokojniejsza niż sprawdzając na czym polegają te wszyskie kleszcze itp. W ogóle myślę, że nie ma chyba nic tak ważnego jak psychika w ciąży. I w takiej normalnej i tej z problemami - w jednej można żyć pełnią życia, w drugiej mieć nadzieję. Zresztą mi w szkole rodzenia najbardziej podobały się zajęcia z psycholożką! I znowu dzielę się z wami swoimi "myslami", ale cóż na zwolnieniu trudno znaleźć słuchaczy, a lubie je czasem (myśli) pozbierać do kupy. I biore się teraz za dopakowywanie mojej torby M. Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia ktoras rodzi na Karowej? 19.05.04, 09:43 bo ja w czwartek lub w pt ide na Karowa pogadac z lekarzem moze sie spotkamy? Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: Rodzić po ludzku - ale płacąc za wszystko 19.05.04, 12:22 matizka napisała: > Wiecie co; od 2 dni zaczytywałam się w w zapisach z konferencji, ktore odbyły > się w Fundacji Rodzić po ludzku i ciekawe co oni piszą o zmianach w polskim > położnictwie. > > Ze niby tak wiele się zmieniło, ale też nie tylko w dobrym kierunku. Zgadzam > się z tym, że porody rodzinne stały się trochę biznesem. > > Rzeczywiście - ja własnie sie dowiedziałam, ze za posiew z kanału szyjki mam zapłacić 50 zl!!!! Oczywiscie do tego dochodzi okolo 50 zl oplaty za inne badania krwi i moczu, 70 za wizyte 90 za USG... Nie wspominam juz ze za porod rodzinny na zelaznej musze zaplacic 800 zl a za ZZO, gdybym sie zdecydowala kolejne 500 zl!!!! Sluchajcie, wole juz nie liczyc ile od poczatku ciazy wydalam na lekarzai badania!!!! Gdybym bardzo sie bala i chciala jeszcze polozna to doszloby 1500 zl... Nie jestem biedna i stac mnie na oplacenie tego calego przygotowania (ale z polozna juz nie zaszaleje ), ale jak mysle o tym co maja kobiety, ktorych nie stac na oplacenie porzadnego lekarza, to az mnie skreca!!!!Wiem, ze w mniejszych miastach nie ma tak chorych oplat i ze Zelazna ceni sie jak prywatny szpital, ale... na poczatku ciazy poszlam do przychodni panstwowej, do lekarza poleconego mi przez prywatnego gina, ktory stwierdzil, ze nie ma sensu, zebym placila mu stowke za miesieczna wizyte, wiec dal mi namiar do swego kumpla... podobno swietnego lekarza... Ten na wstepie, kiedy powiedzialam, ze chcialabym, zeby prowadził moja ciaze, zapytal "a moze chce Pani usunac? bo jak tak to nie ma problemu" a pozniej opowiadal mi o swoim rancho i hodowli koni... w sumie musi miec dodatkowy dochod bo z pensji nie bylby w stanie kupis paszy... Jakby tego bylo malo, przez pierwsze dwa miesiace nie skierowal mnie na badanie krwi i moczu, nie pytal jak sie czuje, nie zalozyl karty ciazy... jedynie dal skierowanie na usg... wolalam placic za wizyty i badania niz byc pod opieka lekarza, ktory sie mna nie interesuje... Odpowiedz Link Zgłoś
werata płacąc za wszystko i to ile! 19.05.04, 12:48 Jejku, ale wy macie ceny w tej W-wie drogo, za rodzinny 800 zł? A niby co jest w cenie? Catering z Sheratona? A położna 1500? Przecież ona mniej zarabia miesięcznie? Oj, w głowie się ludziom poprzewracało... A to jest jekiś oficjalny cennik, czy taki "typowo polski"??? Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: płacąc za wszystko i to ile! 19.05.04, 13:57 Weratko wejdz na strone www.zofia.it.pl tam jest cennik uslug - oni nie pisza, ze to oplata za porod rodzinny ale za sale o podwyzszonym standardzie - takie sale sa 3 (pojedyncze) i jedna podwojna - wiec jak chcesz rodzic z mezem to i tak musisz wziac pojedyncza!!!!! a polozne z tego zyja, ze sa brane do porodow indywidualnie... To jest cennik zelaznej, w innych szpitalach jest troche taniej... ale niewiele Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: płacąc za wszystko i to ile! 19.05.04, 15:34 ja to się w życiu nie nakombinowałam tyle co w ciąży. prywatne wizyty, ale za badania powiedziałam - stop- 1 raz poszlam do rodzinnego- po marudzeniu dala skierowanie, potem po "znajomości" w przychodni do gina który mi wypisywał skieorwanie. opłaty za rodzinny kryją się pod stwierdzeniem: cegiełka na rozwój szpitala, ale nie wiem ile. ja rodzić bedę w Kaliszu - zniesiono jakiekolwiek opłaty za poród tylko 6 zł za ubranie dla tatusia. lekarz- jak już jedzie to słyszałam że ok400-500, zł. położna - co łaska albo na ile się dogadasz., także w porównaniu z poprzedniczakmi to taniocha..... Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: płacąc za wszystko i to ile! 19.05.04, 16:12 mi na szczescie firma placi za lekarza, tzn oplacaja wszystkich pracownikow ryczaltem w CentrumMedycznym i mozna korzystac do woli, co chetnie czynie oczywiscie ale faktycznie, jakbym tak podliczyla ile kosztowaloby mnie to, gdybym za wszystko placila, to przynajmniej 250 PLN miesiecznie by wyszlo przez cala ciaze... Do podanych przez Was wyzej cen mozna jeszcze sobie doliczyc koszt pobrania i przechowywania krwi pepowinowej, zeby bylo bardziej dramatycznie ) Po tych wszystkich postach o KTG postanowilam dzis pojechac do szpitala i zrobic sobie to badanie - dzidzia w porzadku, skurcze poki co przepowiadajace. A ja od razu spokojniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
reni28 Re: płacąc za wszystko i to ile! 20.05.04, 12:23 Ja tez jestem z Kalisza, ale po jednej wizycie w przychodni postanowiłam, ze będę chodziła prywatnie do lekarza. Lekarz potraktował mnie jak przedmiot, nie przepisała żadnego skierowania na wyniki, nic go nie obchodziło, o nic się nie pytał każdą moją jakąś wątpliwość kwitował odpowiedzią, że to jest normalne. Stwierdził, że z ciążą jest wszystko ok. wizyta trwała 5 minut. Mogę się założyć, że gdybym poszła do niego prywatnie to byłby o niebo milszy, a wizyta trwałaby jakieś 20 min. W prywatnym gabinecie gdzie chodzę za wizytę płacę ok. 60- 70. Za USG 80zł, za USG 3D 100zł, + wyniki średnio co 2 miesiące jakieś 20 zł, + co 4 tyg na przeciwciała 0Rh(-)15 zł , na początku ciąży toksoplazmoza IGg, IGm jakies 70 zł i teraz też mam zrobić sobie toxo + przeciwciała. + witaminy a teraz też magnez na skurcze w łydkach. Więc średnio w miesiącu wydaję jakieś 150 zł na lekarza i wyniki. Nie uważam żeby było to mało. Dobrze, że pocieszyłaś mnie, że za poród rodzinny płaci się tylko symboliczną opłatę 6zł. Bo jeszcze w tamtym roku było to 200 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: płacąc za wszystko i to ile! 21.05.04, 11:55 Fakt, ze Zelazna nie jest tania. Ale bez oplat tez mozna tam rodzic po ludzku. po pierwsze porod rodzinny nie kosztuje nic. Placi sie za pojedyncza sale. Porod rodzinny jest mozliwy na podwojnej, o ile zgode wyrazi wsplorodzaca. Ja nie polecam porodu w podwojnej, zwlaszcza pierwszego, bo mozna trafic na jakas histeryczke np. w ostatniej fazie porodu i niezle sie sestresowac. Jesli chodzi o polozna, to wlasna jest absolutnym luksusem. Tak prawde powiedziawszy czy robia to na dyzurze, czy za kase indywidualnie, wszystkie sa b. mile i kompetentne. Ja osobiscie bede miec wlasna, bo czuje taka potrzeba, mieszkam ponad 30 km od szpitala i chcialabym, zeby ktos wszystko monitorowal przez telefon, zanim dotre do szpitala (musze czekac na powrot meza, bo mieszkqam na kompletnym zadupiu i taksowek to nie ma!). Poza tym bede czula wiekszy komfort psychiczny, jak ktos bedzie tylko dla mnie. Jesli chodzi o znieczulenie, to coz jest to pewnego rodzaju fanaberia, bo przeciez bez tego tez mozna urodzic. Dla mnie jednak nie jest to zadna fanaberia, bo nie lubie bolu i stac mnie na ten luksus. Ceny sa cennikowe i nikomu nic do kieszeni nie wpada na lewo. Dzieki temu, ze niektorzy placa, inni sa traktowanie tak samo dobrze, zarcie jest przyzwoite, jest czysto, sa piekne lazienki, itp. Oczywiscie to wszsytko nie powinno byc laska, ale zyjemy w tak chorym kraju, ze choc dobrze, ze za kase mozna sobie zycie ulatwic. Pozdrawiam, Bourgeonek Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 19.05.04, 17:01 No ceny faktycznie zabójcze... Ja co prawda chodze prywatnie, ale za jedną wizyte płace 60zł, plus 40 zł ewentualne USG. Badania krwi i moczu, średnio co 2 miesiące około 20 złotych. Raz byłam na USG 3D za które zapłaciłam 100zł. Za poród rodzinny 150 zł, chyba że się chodziło do szkoły rodzenia, to 100. No ale to nie jest Warszawa, z czego się cieszę. Dziś w końcu puściłam pranie z ciuszkami i nawet zdążyły trochę na słońcu powisieć (mam balkon od wschodu). U mnie przemeblowanie i ogólny bajzel, bo musiałam szafę chwilowo opróżnić. Ale za to jutro łóżeczko będzie już na swoim miejscu i będę mogła prasować i układać ciuszki maluszka. Te mamy co mają termin na początek czerwca to faktycznie, już lada chwila się rozdwoją ) Chciałabym już połowe czerwca, bo coraz bardziej odczuwam dodatkowe kilogramy. Pozdrawiam. Kasia i Ala (35 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia nie lezy jak nalezy 19.05.04, 18:51 no i jestem po usg dzidzia nie lezy jak nalezy czyli glowka na gorze jutro wybieram sie do szpitala pogadac z lekarzem co dalej! mysle, ze bedzie cc a najgorsze to pewnie bedzie wybranie daty ciekawe ktora z nas bedzie pierwsza Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: nie lezy jak nalezy 19.05.04, 19:02 Szkoda, ze się nie chce przekręcić. Moze jednak zmieni zdanie? A nie będą próbować obrotu zewnętrznego? Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: nie lezy jak nalezy 20.05.04, 19:40 no wlasnie, przeciez sa sposoby na naklonienie dziecka do odwrocenia sie? Nie wiem dokladnie, jak to wyglada, ale mozliwe jest chyba do ktoregos tam tygodnia, poki dzidzia jest jeszcze na tyle mala, ze ma miejsce na zmiane pozycji. W kazdym razie plus cc jest taki, ze dokladnie bedziesz znala date i godzine przyjscia na swiat swojego dziecka! Kolezanka mi ostatnio opowiadala, jak podczas ciecia, mimo odgradzajacego ja w polowie parawanu, podgladala wsyztsko w lampie ) Twarda sztuka, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: nie lezy jak nalezy i inne .. 20.05.04, 20:19 hej jeszcze sie wszystko moze zdarzyc, moja znajoma miala wyznaczony termin cc, bo dzieciatko lezalo nie tak, a w wyznaczonym dniu cc na usg okazalo sie, ze malutka sie odwrocilaNo i jak juz tak opowiadam to dodam jeszcze inna historyjke. Inna znajoma, podczas trwania akcji porodowej drogami natury raptownie zmienila pozycje co spowodowalo, ze dzidzia sie odwrocila i bylo cc. Ja jestem troche wypluta, bo wczoraj i dzis u nas wielkie sprzawtanie po malym remoncie i wczoraj to juz ok 24 tak stekalam, ze moj kochany ze strachem w oczach pytal czy ma isc po samochod)) Ale mojej dziecinie chyba sie nie spieszy, bryka w najlepsze w mamusinym brzuszku az chyba skora na kregoslupie zaczela mi pekac!) A wczoraj byla jeszcze na zakupach i chyba mam juz wszystko do szpitala poza pieluchami dla malucha i wilgotnymi chusteczkami. Prania jeszcze nie robilam i chyba w przyszlym tygodniu zaczne powoli, ale mysle, ze wypiore narazie tylko wyprawke, generalnie rzeczy ktore zabieram do szpitala. Czytalam posty odnosnie kosztow ciazy i jestem wstrzasnieta! O ile koszty prywatnych wizyt i usg sa porownywalne o tyle to co napisalyscie o kosztach porodu i pobytu w szpitalu jeza wlos na glowie!! Co sie dzieje w tym chorym kraju??!! Ja rozumiem, ze kogos moze byc stac na takie wydatki, ale z jakiej paki?? Placimy horrendalne skladki i na co?? Jestem w szoku. Bo to niby wydatki zwiazane z posiadaniem dziecka sa zbyt niskie, czy jak ?? A naukowcy bija na alarm, ze taki niski przyrost naturalny, no ale skoro zeby miec malenstwo trzeba wczesniej bank obrabowac to chyba marne szanse na odwrocenie tej tendencji. Ale mysle, ze dyskusja na temat stanu naszej sluzby zdrowia jest bezcelowa. Pozdrawiam i zycze duuuuzo cierpliwosci w tych ostatnich dniach) Marta i Zosia (36 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: nie lezy jak nalezy 21.05.04, 08:41 bylam u lekarza - spzitalnego (w spzitalu w ktorym bede rodzic) Pani dr mnie zbadala, zobaczyla orietnacyjna wage dziecka, moje nie-waskie biodra i stwierdzila, ze "bedziemy" probowac nautalnie jestem jeszcze gorzej przerazona niz bylam (( przeciez takie porody to najgorsze co moze spotkac ide do niej jeszcze raz za tydzien, zrobi mi kolejne usg na "swoim" aparacie i wtedy jeszcze pomysle zaczynam sie bac (( Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 w czwartkowy poranek 20.05.04, 09:05 dopisuję się do listy: betty761 - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii ksas - 02.06.; Pola > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-? > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii > 9. verbena - 08.06. Hania > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka? > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa > 13.mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka? > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka? > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka? > 20. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko > 21. olga_g - 19.06. Igor > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka? > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka? > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka? > 30. Sylwia83s - termin 23,06 > 31. olenkawj - termin 23.06 > 32. madam5 - 23.06 > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa > 35. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej > 36. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz > 37. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu? > 38. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa > 39. martekj.- 14-27.06, Zosia > 40. mollka - 27.06 dziewczynka > 41. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) > 42. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane), Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec > 43. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka? > 44. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska > 45. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii muszę stwierdzić, że tyle kasy ile w ciąży, to chyba jeszcze nie udało mi się wydać. wizyta u giny - 85 zł. ostatnie badania 100 zł + posiew 65 zł? ostatnie usg [przynajmniej dobre] 150 zł. wizyta u okulisty kolejne 65 zł. całe szczęście że taki zestaw badań robi się raz na jakiś czas. ach i oczywiście dochodzi do tego opłata za poród... ale czego się nie robie dla Maluszka i dla własnego samopoczucia... nadal czekamy B&B Odpowiedz Link Zgłoś
werata witaminki 20.05.04, 11:16 Sprawdzam sobie dzisiaj, ile to mi zostało do porodu i mój ulubiony serwer podaje, ze 10 dni, ale zobaczcie, co podał dalej: Week: 38+4 days Month: 10 że jestem w 10 miesiacu! ))) ale jaja... Dziewczyny, czy bierzecie nadal witaminy? Właśnie mi zostały 2 sztuki i nie wiem, czy dokupić jeszcze 1 opakowanie? Moze się przyda podcas karmienia? Jak myslicie? buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: witaminki 20.05.04, 11:47 Hej, witaminki bierz - na moim Prenatalujest napisane, że dla kobiet w ciązy i w okresie karmienia dlatego kupiłam sobie jakiś czas temu największe opakowanie. Jak mi sie poprawiły wyniki hemoglobiny to chciałam przestać brac Sorbifer (nie cierpiałam go) i lekarka powiedziała mi, żebym brała, bo jak będę karmić to dziecko szybko ze mnie wyciągnie żelazo. M. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: witaminki 20.05.04, 13:57 żartujesz z tym sorbiferem? Ja też biorę HGB mam 11,8 i nie cierpię tego paskudztwa! Odliczałam dni, kiedy przestanę brać, łeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: witaminki 20.05.04, 19:21 czesc! ja lykam tylko prenatal, zostalo mi jeszcze na jakies 1,5-2 miesiace Dostalam dzis laktator od kolezanki i w instrukcji jest rada, jak go umyc i wydezynfekowac: "Rozkrecic wszystkie czesci. Umyj wszystkie czesci w zmywarce lub w wodzie z mydlem, oplucz, nastepnie wysterylizuj je w strylizatorze elektrycznym AVENT (czegoz innego mozna by sie spodzieqwac? ) lub wydezynfekuj przez gotowanie we wrzacej wodzie przez max. 5 minut. Wszystkie czersci musza byc dezynfekowane osobno (rozkrecone) szczegolnie "i" i "f" [czyli adaptor butelki i korpus pompy]" Zacytowalam, bo padlo tu kiedys pytanie o sterylizacje laktatora i nie pamietam, czy pojawily sie rowniez wskazowki jak to zrobic. Jesli chodzi o 10 miesiac ciazy, to niektore zrodla traktuja ten okres jako 280 dni, czyli 10 miesiecy ksiezycowych, czyli 37-40 tydzien to 10 miesiac! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: witaminki 20.05.04, 21:18 Super, dzięki za informacje o laktatorze. Mi tez ktos mówił, ze mozna myć w zmywarce, więc nie omieszkam wypróbować. A wyparzę już później przed użyciem. pa Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: witaminki 21.05.04, 12:09 No a ja sie musze pochwalic, ze mam tak rewelacyjna morfologie, ze moj pan dr powiedzial, zebym odstawila juz zelastwo i inne, a brala tylko materne! B. sie ciesze, bo z Kajtkiem mimo brania cala ciaze zelaza i tak mialam caly czas lekka anemie. Wogole bylam w poniedzialek u lekarza i Ziemek jest duuuzy, chlopcem - w 33 tygodniu wazyl 2724g! Wg USG/waga termin mam na... jutro, ha, ha (to jest przy zalozeniu, ze srednia waga dziecka donowszonego to 3 kg). Oj bedzie pewnie z niego duzy chlop, chociaz Kajtus tez byl spory (3850 i 57 cm), a teraz jest drobniutki. Poza tym jestem "pozamykana", ale i tak moj pan dr chce, zebym juz teraz pojawiala sie u niego co tydzien, bo w drugiej ciazy wsztsko moze byc szybciej, oby! Ja i tak za te wizyty nie place, bo ma sponsoring z zakladu pracy. Poza tym od [aru dni odczuwam jakis taki irracjonalny niepokoj. Troche spanikowalam i boje sie juz wypuszcac tak na cale dnie do Warszawy i robic te moje slynne kilometry. Moze to jednak bedzie szybciej? Jedno jet pewne - nie moge za bardzo sie pospieszyc, bo moja polozna wraca z urlopu dopiero 14 czerwca. Potem bede sie z nia umawiac na jakies badanka. Co do KTG, to chyba jesli wsztsko jest w porzadku, to zaczyna sie na nie chodzic okolo 38 tygodnia. Ja w pierwszej ciazy mialam od 37 co 2 dzien, ale to dlatego, ze walczylam z nadcisnieniem ciazowym. Caluski, Bourgeonek Odpowiedz Link Zgłoś
matizka mój dylemat 20.05.04, 11:52 Wiem, że wiele z Was ma problem czy pozwolić przyjeżdżać rodzicom 9mamom, teściowym na poród). Ja mam problem odwrotny - mama moze wyjechać z Wawy na tydzień. Wróciłaby 6- tego, a ja mam termin na 10-tego. Mój mąż w tym czasie będzie pracował w nocy i będę sama - niby on moze przyjechać, ale nie wydaje mi się, że tak z jego pracy można złapać teczkę i wybiec natychmiast. Czy bać się czy jednak można sobie poradzić nawet jak mąż w pracy i nikogo innego z rodziny kogo można poprosić o pomoc? M. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: mój dylemat 20.05.04, 14:04 Matizka, a czy Twój mąż nie moze uprzedzic pracodawcy, ze w danym tygodniu moze potrzebować zwolnić się z pracy, bo rodzisz? Wtedy, jakby coś się działo zadzwonisz do niego i przyjedzie. Tym bardziej, jeśli planujecie rodzić razem. Nie matrw się na zapas, poród trwa wiele godzin, moze sie akurat zacznie, jak maż będze w domu? No i od czego są telefony. Będzie dobrze, zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
fey Re: mój dylemat 20.05.04, 15:01 Nie bać się! Ja już się nastawiam na samotność, bo mój luby pracuje na zmiany, do tego dojeżdża długo do pracy a o zwolnieniu czy wolnym może pomarzyć Rodzinka dalekoooo, więc jak nie wceluję w termin to nikt nie przyjedzie na zawołanie. A tak w ogóle to kto wie, czy Mały mnie nie zaskoczy i nie zacznie wychodzić na świat w pracy??? Bo ja wciąż przy kompie z brzuchem na kolanach. Dobrze, że szpital 2 kroki z pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 takie tam.... 20.05.04, 15:33 wlasnie mi dostarczono materacyk gryczano kokosowy - mam nadzieje, ze maluszkowi bedzie sie na nim dobrze spalo a rano, kiedy wstalam sie umyc zobaczylam ze zaczynam sie rozpadac - pojawila sie odrobina "galaretki" podbarwionej krwia!!!! zadzwonilam do mamy z radosna informacja - ona uwaza, ze nalezy byc optymista i nie traktowac tego ksiazkowo - "czop moze zaczac odchodzic juz 3-4 tygodnie przed terminem" tylko "hura, jeszcze z tydzien i maly bedzie na swiecie!!!!" Widze, ze martwicie sie mozliwa nieobecnoscia meza z powodu pracy na zmiany... moj co prawda na zmiany nie pracuje, bo ma wlasna firme, ale na dniach szykuje mu sie 3dniowy wyjazd sluzbowy do Londynu... mam nadzieje, ze nie zaczne rodzic kiedy jego nie bedzie!!!!! Moja siostra tez tam mieszka - miala przyjechac na porod, ale szykuje jej sie jakas wazna wystawa (jest fotografem) i musi byc na miejscu, zeby dopilnowac wszystkich przygotowan... juz martwilam sie z tego powodu, ale szczytem bezczelnosci losu byloby, gdyby moj maz polecial do Londynu, ja zaczelabym rodzic i ani siostra ani on nie byliby obecni przy tym wydarzeniu!!!! Obrazilabym sie do konca zycia na to cholerne miasto Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: takie tam.... 20.05.04, 19:02 Mathilde masz termin na 10.06 (sprawdziłam na liście) i już oznaki? Fajnie. Myślę że za niedługo zaczniemy tutaj robić drugą listę, już szczęśliwych mamuś. Odzywajcie się jak się czujecie. Ja wczoraj chyba przesadziłam tzn. zrobiłam pranko ręczne, dzwigałam trochę, naciągałam się (wiadomo przemeblowanie). W nocy miałam pooootworne bóle kręgosłupa, aż nie wiedziałam czy to nie czasem rozpoczynający się poród, który ponoć też tak może się objawiać. Musze trochę przystopować, bo nie moge przecież jeszcze urodzić, jeszcze mam mnóstwo spraw do załatwienia, no i nie mamy jeszcze wózka (problemy z dostawą), no i oczywiście jeszcze za wcześnie. Niech sobie Alusia spokojnie nabiera ciałka. A propos wagi...dobiłam do 18kg..Ech....słów brak Pozdrawiam Kasia i Alicja (35 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: takie tam.... 20.05.04, 19:10 Jeszcze odnośnie witaminek, to wolę brać, bo po porodzie w organiźmie będą raczej pustki i trzeba je uzupełniać. Też brałam to paskudztwo (Sorbi..cos tam), ale teraz biorę Tandyferol Fol (tez żelazo) i po tym nie mam takich mdłości, może też dlatego że łykam na noc. Czy do prania ciuszków dziecięcych używacie tylko proszku lub mleczka Lovela? Wiem że nie powinno się używać żadnych płynów do płukania, ale wydają mi się te ciuszki taki twarde i nieprzyjemne w dotyku. Dodam że płukałam dwukrotnie, może jak je uprasuję to będę milsze w dotyku. Któraś z Was pytała jak układamy ciuszki, tzn czy według typu lub rozmiarów. Szczerze mówiąc też się zastanawiałam, ale wszystkie metki z rozmiarami włącznie poodpruwałam, więc chyba jednak według typów. A co na dzidzię będzie za duże, to na później. Pozdrawiam ponownie. Kasia i Ala (35tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: takie tam.... 20.05.04, 19:12 Oj ja chetnie sama juz bym zalozyla nowy post tak mi ciezko... w ogole nie moge spac!!! Mam wrazenie, ze matka natura tak to sobie sprytnie wykombinowala, ze ostatnie tygodnie ciazy, nieprzespane noce i wszystkie bole maja nas przygotowac na to co bedzie pozniej... chociaz moi znajomi maja model przystosowany - budzi sie w nocy 3 razy na karmienie, po czym slodko zasypia i jest cisza i spokoj... Ania(mama malenstwa) nie wie co to nieprzespana noc... czasem nawet sie do konca nie wybudza... po prostu wyjmuje cyca i wklada malemu do dziobka, a on sobie ciumka ile chce i zasypiaja... marze o czyms takim!!!!!!! a co do oznak, to musze Ci Kasiku powiedzec, ze moja przyjaciolka miala termin na 11.06 a urodzila w poniedzialek o 12 w poludnie zupelnie zdrowego chlopca, wazacego 3180... nawet chyba dobrze ze nie dokladnie w ustalonym terminie, bo jakby tak jeszcze rosl i przybieral na wadze to pewnie przekroczylby 4 kilo!!!! zupelnie zdrowiutki, dostal 9 w skali Apgar Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: takie tam.... 20.05.04, 19:34 moja siostra, ktora rodzila rok temu, na dzien przed porodem pojechala na zakupy do IKEA - kolezanka, od ktorej dostalam laktator tez, jak sie okazalo, na dzien przed porodem byla w IKEA A my z mezem wybieramy sie tam w niedziele... )) Jak i u mnie sie sprawdzi, to zamiast pic rycyne czy napary z suszu malinowego jedzcie do IKEA / nie uwazacie, ze bylalby to niezla reklama dla tego sklepu? ;P/ To Ty, Mahilde, od dzis masz termin za 3 tyg., to juz lada dzien... Ja tez sie nastawiam na 10. - to moj najdalszy termin ze wszystkich robionych USG, chociaz wg OM 3.06, wole jednak sie nastawiac na pozniej i mile byc zaskoczona, niz czekac i czekac... Znajomym juz mowie, ze mam na polowe czerwca, zeby uniknac telefonow na poczatku miesiaca z wkurzajacymi ponoc na maxa pytaniami "Jeszcze nie urodzilas??" ) Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: takie tam.... 21.05.04, 12:15 Ja mam lepszy sposob - mam kolezanke - czarownice, jak kogos odwiedzi przed porodem, to gwarantowana akcja w ciazu 24 godzin! Dobrzez, ze teraz jest na urlopie, ale jak wroci, to zaczne sie z nia spotykac Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: takie tam.... 21.05.04, 16:39 to dawaj te czarownice na spotkanie z nami wszystkimi, to urodzimy naraz i bedzie fajnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: mój dylemat 21.05.04, 08:45 hej fey ja tez nadal w pracy co wiekszosc dziwi ale bede trwac do konca (mam nadzieje, ze wody nie odejda mi w pracy) Odpowiedz Link Zgłoś
fey Re: mój dylemat 21.05.04, 09:40 jak chciałam zwolnienie to lekarz nie chciała dać, jak on chciał dać to ja już nie chciałam bo się lepiej czuję. W sumie łatwiej mi będzie wrócić. Szefowa nawet stwierdziła, że pieluchy to przecież mogę i w pracy zmieniać... Chyba będę musiała wrócić jak najszybciej, żeby w ogóle. Taki life, taka karma. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: mój dylemat 21.05.04, 09:47 Przyznam, ze Was podziwiam, ze pracujecie, naprawdę super, ze są takie kobiety!!! Mam nadzieję, ze pracodawca to docenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: mój dylemat 21.05.04, 12:18 Bardzo bym sie zdziwila, gdyby docenil - za duzo znam przypadkow, kiedy dziewczyny sie poswiecaly do konca, potem wykorzystaly przyslugujacy im macierzynski, wracal;y i ... gucia, wymowienie. Nie zycze tego nikomu. W sumie narzekamy na sluzbe zdrowia, ze drogo, a niski przyrost. Dla mnie gorsze jest traktowanie kobiet z dziecmi - jako nieuzyteczne do pracy. To nalezaloby zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak A zycie lubi platac figle... 20.05.04, 20:44 Ale sie tu pozmienialo!!! Jak tylko znjade czas to sobie poczytam co u Was slychac Stesknilam sie za Wami. A dlaczego mnie nie bylo tak dawno. Coz. Chyba jestem z nas pierwsza. Od 10 maja mam córeczkę. Tak stwierdzila, ze bardzo juz chce zobaczyc swoich rodzicow. Troche nas tym zaskoczyla troche pokrzyzowala plany. Dzis jestesmy piewrszy dzien w domu, bo przez to ze jest bardzo malutka zmuszone bylysmy spedzic troche wiecej czasu w szpitalu. Malutka jak sie urodzila wazyla 2060 i mierzyla 45 cm. Tak wiec malenstwo w 100%. Ale dotsla 10 pkt i oprocz zoltaczki z ktorej ciezko bylo nam sie wykaraskac jest wszystko ok. Postaram sie jak najwczesniej napisac wiecej szczegolow. Jak narazie boje sie tej pierwszej nocy w domu. Mam nadzieje, ze nic zlego sie nie wydarzy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: A zycie lubi platac figle... 20.05.04, 21:11 o rany moje najserdeczniejsze gratulacje))!!!! To wspaniale, mamy pierwsza mame)) I nie obawiaj sie najwazniejsze to zachowac zimna krew, przeciez jestes jej mama napewna nikt lepiej od Ciebie sie nia nie zaopiekuje. Zycze wam cudownych pierwszych chwil i qurka jak zazdroszcze, ze ja jeszcze musze czekac...)Jeszcze raz gratuluje Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: A zycie lubi platac figle... 20.05.04, 21:14 Wow!!! A więc mamy już pierwsze maleństwo! Gratuluję! Rzeczywiscie, niezły figiel mała wywinęła Czyli inauguracja za nami czerwcóweczki!!!!! Kto następny? Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: A zycie lubi platac figle... 20.05.04, 21:34 Tyldek, wielkie brawa i wszystkiego najlepszego w nowej roli. pozdrawiam,jola (19/06) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 LISTA MAM 21.05.04, 17:07 Pozwolę sobie rozpocząć pisać listę tych z nas które już zostały szczęśliwymi mamusiami. 1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW 2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania 3. ? Uzupełnijcie, lub też poprawcie swoje dane jeżeli się coś nie zgadza. Jeszcze raz gratulacje i ciekawe kto będzie numerem 3...??? Pozdrawiam Kasia i Ala Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: LISTA MAM 22.05.04, 13:10 No tak, ze dwa razy wkleiłam tą listę, bo jakieś problemiki z kompem miałam. Trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: A zycie lubi platac figle... 21.05.04, 07:20 werata napisała: > Wow!!! A więc mamy już pierwsze maleństwo! Gratuluję! > Rzeczywiscie, niezły figiel mała wywinęła > > Czyli inauguracja za nami czerwcóweczki!!!!! > > Kto następny? JA JA JA CHCE!!!!!! Jak ja Ci zazdroszcze, ze juz masz malenstwo a nie wielki ciezki brzuchol jak ja Gratulacje wielkie!!!! A moze masz juz zdjecia malutkiej? Jestem pewna, ze wszystkie chetnie poogladalybysmy zdjecia "naszej pierworodnej" Moj gin straszyl mnie cala ciaze, zebym kochala sie z mezem z prezerwatywa, bo prostoglandyny (ciba nie pomylilam nazwy) spowoduja rozwarcie szyjki i zebym nie miala za czesto orgazmow, bo wywolaja skurcze... No wiec od jakiegos tygodnia zachowuje sie jak nimfomanka... ciekawe kiedy obrzydnie to mojemu mezowi ale biorac pod uwage fakt, ze w czasie pologu bedziemy mieli przymusowa abstynencje, wiec niech sie cieszy poki moze!!!! Ale powiem wam, ze mimo tego ciaglego seksu nic jakos sie specjalnego jeszcze nie wydarzylo... chyba trzeba bedzie uzyc rycyny Odpowiedz Link Zgłoś
bursz dlaczego??? 21.05.04, 08:27 Drogie Czerwcóweczki Czytam nas, ale przyznam, że nie chce mi się już pisać. Po 1."każda sobie", po 2. czasami te wywody są "głupawe". Myślę, że nie tylko jest to moje odczucie, pewnie poprostu "wypaliłyśmy się". Mam zamiar zachować sobie te nasze wywody i ciekawa jestem czy będziemy mogły (chciały) dać je naszym pociechom do przeczytania. A teraz proszę pozwólcie mi zrozumieć dlaczego nie możecie wytrwać tym Waszym Maleństwom do terminu? Niektóre chciały by urodzić miesiąc wcześniej. Ile kobiet "walczy", aby donosić ciążę do końca. Może jest to zrozumiałe, jak naprawdę cierpicie, ale tak dla własnej wygody....??????????????? pozdrawiam, jola (jeszcze tylko 4 tyg i niestety przykro będzie mi się rozstawać z uroczym "brzuszkiem"). Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: dlaczego??? 21.05.04, 08:59 Bursz, nie pisz tak, że wywody głupawe i każda sobie. Bo ja tak b. się cieszę, że tu moge tak trochę o sobie i głupawo - jednak tu dostałam najwięcej wsparcia, zrozumienia i akceptacji. Podoba mi się wątek o IKEA - ja tam spędziłam większość ciąży ( i jakoś na razie nie działa!). Właśnie zaczął mi sie 38 tydzień; tak, że moim zdaniem teraz to już obojętne kiedy urodzę, bo dziecko będzie donoszone! A te rozmowy o przyspieszaniu to mam wrażenie, że częściej chodzi o to, by się wyżalić jak nam ciężko i że chciałybyśmy już niż, że rzeczywiście ktoś te rzeczy robi. mam wrażenie, że to są rzeczy z kateorii, ze ani nie zaszkodzą ani nie pomogą! M. Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: dlaczego??? 21.05.04, 09:14 Dzieki wszystkim za gratulacje. Zdjecie mam - na razie jedno "szpitalne", reszta jak wywolamy film. Jak bede miala chwilke na pewno pochwale sie malenstwem. A a'propos przyspieszania. Hmmm, bardzo sie ciesze ze malutka jest juz z nami ( a tak w ogole to jednak nie bedzie Zuzia jak jest zapisane w naszej liscie tylko Tosia), ale ytroche zabraklo mi tego miesiaca. Zycie sie zmienia... i moze to bardzoegoistyczne z mojej strony ale troche mi zal ze nie zdarzylam zrobic tylu przyjemnych rzeczy, ktore mialam zaplanowane na ten ostatni miesiac. I jeszczeedno... po porodzie czulam straszna pustke w brzuszku. I jeszcze dzien pozniej wydawalo mi sie ze czuje ruchy... Tak wiec dziewczyny cieszcie sie jeszcze tym stanem. A jak macie jakies pytania to postaram sie odpowiedziec pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 do tyldak 21.05.04, 09:46 serdeczne gratulacje! wiecie, właśnie tej pustki w brzuchu się obawiam. tyle czasu mieszkanko miało lokatora, a teraz to ma się skończyć... przyzwyczaiłam się napisz proszę jak to się zaczęło u Ciebie? czy miałaś jakieś zwiastuny zbliżającego się porodu? no i jak przetrwać tych pierwszych kilka dni po porodzie? pozdrawiam Was obie Beata z Basią [dziś zaczynamy 40 tydzień] Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: dlaczego??? 21.05.04, 09:25 Matizko, Masz rację o tym, że można było tu znaleźć wsparcie, wiele pożytecznych informacji i pogadać sobie "po babsku". Z tym wsparciem to różnie bywa na forum, nie myślę o naszym wątku, nieraz dziewczyny coś gdzieś przeczytały na temat ciąży i pisały tak, że ja się nieraz "dołowałam". Przyznam, ze moim największym wsparciem jest mój wspaniały MĄŻ. Ale to było.....i chyba sie skończyło, została nas garstka aktywnych czerwcówek. Podoba mi się wątek o IKEA - ja tam spędziłam większość ciąży ( i jakoś na > razie nie działa!). Tego wątku nie bardzo rozumiem. pozdrawiam, jola(19/06), Łódź. ps. prosiłam Was kiedyś abyście pisały skąd jesteście i nic! Odpowiedz Link Zgłoś
bursz kółko albo rogal 21.05.04, 09:29 NO TO 1000 SŁOWO NALEŻY CHYBA DO MNIE! Wiecie podobno bardzo dobrze jest kupić sobie takie dmuchane kółko bądź "rogala" do siedzenia na czas połogu. Polecła taki wynalazek moja znajoma i czytałam o nim na forum. pozdrawiam,jola (19/06) Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: kółko albo rogal 21.05.04, 09:45 Kółko mam już spakowane (dostaliśmy w szkole rodzenia), ciekawe, czy rzeczywiscie się przyda? Teraz na forum o ciaży było kilka postów, jak to dziewczynom ładnie i szybko poszedł poród. I bardzo mnie to optymistycznie nastawia, omijam te posty, co do których myślę, ze będą "dołujące". Czy Wasze maleństwa ruszają się teraz mniej, czy bardziej niż 2, 3 tyg. temu? Bo mój troszkę słabiej sie rusza, a ja tak lubię, kiedy sobie skacze... Jesteście już gotowe psychicznie na poród? Piszcie, piszcie, a Ty, Jola nie krytykuj, please !!! pa werata 38tc, Poznań Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: kółko albo rogal 21.05.04, 09:49 też zaopatrzyliśmy się już w kółko. przydaje się nawet teraz, bo mam ostatnio wrażenie, że siedzę Maleństwu na głowie pozdrawiam beata i basia, w-wa Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: kółko albo rogal 21.05.04, 09:54 fajnie ze piszemy skad ktora jest betty761 - gdzie planujesz rodzic? co do kolka to ja nie mam i chyba nie bede miala bylam nastawiona na "ciapu-ciapu" w zwiazku z ulozeniem bobasa ale z tego co widze to koleczko moze sie jeszcze przydac no i chyab ten spryskiwacz ) la_lunia + Natalka (Wawa) Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: kółko albo rogal 21.05.04, 11:07 Betty - gdzie kupilas koleczko i ile ono kosztuje???? mozna je dostac w aptece? Cmoki Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: kółko albo rogal 21.05.04, 12:47 > Betty - gdzie kupilas koleczko i ile ono kosztuje???? mozna je dostac w aptece? ja nie mam ale mysle, ze to moze byc takie zwykle kolko dmuchane jakie dzieciom kupuje sie na lato, zeby sobie poplywaly w wodzie z kaczorkami na przyklad Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: kółko albo rogal 21.05.04, 12:51 pewnie też będzie dobre a na pewno tańsze Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: kółko albo rogal 21.05.04, 12:34 Ja nie umialam siadac na kolku po urodzeniu Kajtka, pomimo nacietego krocza i mega hemoroidow (chyba ich najbardziej sie boje!). Karmilam na lezaco, albo saidalam tak poldupkiem. Latem Kajtek skorzysta z kolka w basenie! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: kółko albo rogal - do la_lunia i mathilde_81 21.05.04, 12:42 kółko kupiłam w sklepie z artykułami dla maluchów: Gucio przy Al. K.E.N 90 lok.3; ale wiesz co? nie pamiętam ile ono kosztowało [wpływ ciąży na pamięć )] wydaje mi się że ok.70 zł. będziemy rodzić na Żelaznej [ciekawe kiedy? ] czy mamy szanse się spotkać? pozdrawiam b&b [1.06, w-wa] Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: kółko albo rogal - do la_lunia i mathilde_81 21.05.04, 12:55 betty761 napisała: >> będziemy rodzić na Żelaznej [ciekawe kiedy? ] czy mamy szanse się spotkać? > > pozdrawiam > b&b [1.06, w-wa] Bardzo mozliwe - byloby miloale wszystkow rekach maluchow!!!!! dzieki za info o kolku Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: dlaczego??? 21.05.04, 10:33 bursz napisała: > Matizko, Masz rację o tym, że można było tu znaleźć wsparcie, wiele > pożytecznych informacji i pogadać sobie "po babsku". Z tym wsparciem to różnie > bywa na forum, nie myślę o naszym wątku, nieraz dziewczyny coś gdzieś > przeczytały na temat ciąży i pisały tak, że ja się nieraz "dołowałam". > > . > Jolu, od tego jest to forum, zebysmy mogly pisac co nam lezy na sercu i przelac nasze leki i obawy w nadziei, ze ktos je rozwieje - mi pomaga sama swiadomosc, ze nie tylko mi cos tam dolega - kiedy o czyms napisze i dziewczyny odpowiadaja, ze czuja sie podobnie!!!!! Forum nie zostalo stworzone tylko po to, aby rozmawiac o powaznych sprawach - od tego sa poradnie, ale rowniez zeby poplotkowac do woli i pogadac z kolezankami, ktore zrozumieja, ze wiekszosc naszych mysli krazy wokol malenstwa!!! Ja jeszcze wciaz pracuje i z kolezankami w pracy nie bardzo moge porozmawiac o sprawach zwiazanych z ciaza, bo : 1.nie sa w ciazy, wiec ich to nie interesuje 2.nie sa w ciazy wiec nie rozumieja momentami o czym mowie 3.nie sa w ciazy, wiec kiedy mowie o dziecku odbieraja to jako przejaw "zdziecinnienia" - no wiecie, juz nic nie mam w glowie oprocz pieluch, a to wydaje mi sie krzywdzace, wiec wole nie poruszac tego tematu... Jezeli chodzi o metody przyspieszania porodu - przeciez kazda z nas chce dobra malenstwa i jak w ogole mozesz porownywac to do rozpaczliwych prob niektorych kobiet, aby donosic ciaze!!!!!! Ciaza w 38 tygodniu jest juz donoszona - to po pierwsze!!!, a po drugie - to sa zarty, a Ty jestes zabojczo powazna... Kiedy brzuszek ciazy mi tak, ze mam wrazenie jakby wisial do kolan to mowie, ze juz bym chciala urodzic!!! to samo, kiedy nie moge spac, kiedy nie moge siedziec kiedy lapie mnie potworna zgaga czy skurcz lydek!!!!!! Wyluzuj troche i nie psuj innym nastroju!!! prosze!!!!! > Podoba mi się wątek o IKEA - ja tam spędziłam większość ciąży ( i jakoś na > > razie nie działa!). > Tego wątku nie bardzo rozumiem. > NIE ROZUMIESZ PONIEWAZ TRAKTUJESZ WSZYSTKO ZBYT SERIO!!! ODROBINA DYSTANSU I POCZUCIA HUMORU NA PEWNO BY CI NIE ZASZKODZILA!!!! > pozdrawiam, jola(19/06), Łódź. > ps. prosiłam Was kiedyś abyście pisały skąd jesteście i nic! PISZEMY OD BARDZO DAWNA I MI NA PRZYKLAD NIE CHCE SIE ZA KAZDYM RAZEM PODPIUSYWAC POSTOW!!! OD TEGO JEST LISTA, ZEBYS JEZELI KOGOS NIE KOJARZYSZ MOGLA TAM SPRAWDZIC SKAD JEST!!!!!!! Pozdrawiam Ania z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 LISTA - aktualizacja 21.05.04, 11:16 musze aktualizowac swoje dane, poniewaz zaszla kolejna zmiana imienia dzidziaka - jeszcze nadal nie zdecydowalismy ostatecznie, ale jedno z tych dwoch: > 1. ksas - 02.06.; Pola > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-? > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii > 9. verbena - 08.06. Hania > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka? > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa > 13.mathilde_81 (Ania) - 09.06, chłopiec - Olivier/ Krystian, Warszawa, szpital Św. Zofii > 14. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii > 15. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka? > 16. marysiaur- 13.06. pleć dziecka? > 17. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk > 18. kaktus22 - 16.06 Kacper > 19. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka? > 20. bioo- pomiędzy 10.06 a 16.06, Dziewczynka, pewnie Agatka, W-wa, szpital > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko > 21. olga_g - 19.06. Igor > 22. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź > 23. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock > 24. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź > 25. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź > 26. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk > 27. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka? > 28. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka? > 29. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka? > 30. Sylwia83s - termin 23,06 > 31. olenkawj - termin 23.06 > 32. madam5 - 23.06 > 33. michalinkaa- 24.06. Aleksander > 34. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa > 35. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz > 36. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu? > 37. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa > 38. martekj.- 14-27.06, Zosia > 39. mollka - 27.06 dziewczynka > 40. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) > 41. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka? > 42. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska > 43. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii Odpowiedz Link Zgłoś
martekj takie tam -dosc dlugie wyszlo 21.05.04, 12:25 Hej wszystkim Jeszcze chwilkę temu miałam super humor, do czasu aż ten głupi komputer nie wywalił mojego długaśnego posta!!! No to jeszcze raz, może się uspokoję) Ja bardzo jestem rada nosić pod moim serduszkiem taką maleńka brykającą kruszynkę, tego uczucia nie da się porównać z niczym innym. Jednak są chwile, gdy zamykam oczy i widzę to moje cudo, często zastanawiam się jak będzie wyglądać, pachnieć, gruchać) i w tych właśnie chwilach tak bardzo chciałabym już ją mieć przy sobie. Do tego dochodzi jeszcze strach czy aby na pewno wszystko jest ok., jak ma jakieś dłuższe przerwy w stukaniu to zaczynam się niepokoić i na pewno wszystkie to odczuwamy i z tym uczuciem strachu i bezsilności coraz ciężej jest mi walczyć. To jest główny powód, dla którego już chciałabym urodzić, ale na pewno nie planuje przyspieszać niczego pijąc zalewajkę z malin czy rycynę)) Za to ten pomysł z seksem, hmm nie powiem, przypadł mi do gustu) Zwłaszcza, że u nas od listopada nic w tym kierunku się nie działo) Tak wiec może mój ukochany da się namówić na małe co nieco, ale zacznę namawiać tak około 10 czerwca (pierwszy termin wg usg)) Wczoraj za to, mój miły wrócił ze swoich, co czwartkowych zajęć sportowych taki mało zziajany i wydało mi się to od razu podejrzane. Okazało się, ze musieli przerwać mecz w połowie, bo jeden z zawodników skręcił sobie nogę (hihi sportowcy). Wiec mój mężczyzna wraz z dwoma innymi kompanami postanowili wybrać się na piwo, jako zadość uczynienie (zamiast zrobić 10 kółek wokół sali gim!!). A, że jeden kolega jest tatusiem 2 letniego chłopca i jego żona jest w 4 m-cu ciąży, drugi ma 6 m-czna córkę, a mój Filip ma NAS to, głównym tematem rozmowy były ciąże i porody. Chłopcy wymienili się doświadczeniami i uwagami odnośnie humorów, zachcianek, bólów i podobnych spraw. Mój miły został wprowadzony we najważniejsze zagadnienia dotyczące samego porodu. A na dodatek jeden z kolegów polecił mu świetną położną i poinstruował, jak wielkie znaczenie w czasie porodu ma masaż szyjki macicy) No nie wiem, jak Wy to widzicie, ale dla mnie wizja trzech gości nad kuflem piwa dyskutujących nad zaletami masażu szyjki macicy jest nader zabawna. Tzn. ja się ogromnie cieszę, że on się tak przejmuje, ale momentami jest po prostu rozbrajający i jeszcze ta powaga, z jaką przekazywał mi te informacje!! Ja staram się tak łagodnie informować go o wszystkich sprawach, żeby go przygotować, ale jak go koledzy uświadomią to może i lepiej.) Ale się rozpisałam, dobra koniec na dziś idę kończyć porządki)) Pozdrowionka Marta i Zosia ( 36 tydz.) Dla zainteresowanych my jesteśmy rodem z woj. dolnośląskiego zameldowane w Chojnowie, obecnie zamieszkałe w Złotoryi, (jeśli komukolwiek nazwy tych miejscowości cokolwiek mówią). Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: takie tam -dosc dlugie wyszlo 21.05.04, 12:48 martekj napisała: Chłopcy wymienili się doświadczeniami i uwagami odnośnie > humorów, zachcianek, bólów i podobnych spraw. Mój miły został wprowadzony we > najważniejsze zagadnienia dotyczące samego porodu. A na dodatek jeden z kolegów > > polecił mu świetną położną i poinstruował, jak wielkie znaczenie w czasie > porodu ma masaż szyjki macicy) No nie wiem, jak Wy to widzicie, ale dla mnie > wizja trzech gości nad kuflem piwa dyskutujących nad zaletami masażu szyjki > macicy jest nader zabawna. Tzn. ja się ogromnie cieszę, że on się tak > przejmuje, ale momentami jest po prostu rozbrajający i jeszcze ta powaga, z > jaką przekazywał mi te informacje!! Ja staram się tak łagodnie informować go o > wszystkich sprawach, żeby go przygotować, ale jak go koledzy uświadomią to może > > i lepiej.) > Tylko pogratulowac takiego zaangazowania tatusia!!! Moj maz mam wrazenie, ze boi sie bardziej niz ja!!! rozmawiamy caly czas o wspolnym porodzie i jak to bedzie, ale wiem, ze gdyby mial byc przy mnie caly czas do momentu pojawienia sie malenstwa na swiecie, to oboje kiepsko bysmy to zniesli... A swoja droga - jak to jest z tym masazem szyjki???? podobno jest okropnie bolesny???? Bourgeonku - nasz ekspercie - wiadomo Ci cos na ten temat??? Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: takie tam -dosc dlugie wyszlo 21.05.04, 21:20 A propos masazu szyjki, to znam tylko teorie - podobno jest potwornir bolesne! Mnie udalo sie urodzic bez, chociaz z prepidylem, ktory tez do najprzyjemniejszych nie nalezy. Boze zaczynam sie pomalu cykac. Wiekszosc z Was nie wie, jak to jest. Ja wiem! Z ze pierwszy porod mialam jak z platka, boje sie co bedzie teraz, bo moze byc gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: LISTA - aktualizacja - DO MATIZKI 21.05.04, 12:46 dot listy: 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa ja termin na 6 czerwca i tez tam bede czyzbysmy mialy sie spotkac? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: dlaczego??? 21.05.04, 16:51 Oj, Bursz, chyba przechodzisz teraz etap "dola"... Ja zgadzam sie z Matizka, ze jest tu fajnie i caly urok naszego forum polega na tym, ze mozna sobie poczytac, co czuja bratnie dusze i samej napisac, co na sercu lezy! A co do watku z IKEA to nie ma tu nic do rozumienia - po prostu opowiedzialam dziewczynowm anegdote, ze dwa porody zaczely sie dzien po wizycie w tym wlasnie sklepie i ze byc moze jest to jakas prawidlowosc ) Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: A zycie lubi platac figle... 21.05.04, 12:23 O jejku, wielkie gratulacje!!!!! Napisz koniecznie wszsytko po kolei, jak sie zaczelo, ile trwalo, jak Twoje wrazenie, czy mialas baby bluesa? To cudownie!!!! Jeszcze raz GRATULACJE! Zal;uz szybciutko nasz watek na Rowiesnikach! Bourgeonek z Kajtkiem i Ziemkiem Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Urodziłam 21.05.04, 13:01 Cześć ! Spieszę donieść, że można mnie odhaczyć z listy oczekujących. Urodziłam w niedzielę, 16.05.2004, córeczkę Hanię. Termin miałam co prawda dopiero na 8 czerwca, ale Hania się pospieszyła. Poród przebiegał trochę inaczej, niż sobie go wyobrażałam ( cesarka pod narkozą, a miało być naturalnie), ale nie było czasu na myślenie, bo trzeba było szybko wydobyć Hanię z brzucha i to się tylko wtedy liczyło.Na szczęście wspaniali lekarze ze szpitala MSWiA w Warszawie spisali się na medal i za to jestem im wdzięczna.Teraz jesteśmy już w domu i właśnie znalazłam chwilkę, żeby Was zawiadomić. Patrzę na ilość wpisów od soboty i czuję, że długo będę nadrabiała zaległości. Pozdrawiam. Verbena z Hanią-16.05.2004 (forumowiczka bardziej aktywna w czytaniu, niż pisaniu) Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: Urodziłam - KOLEJNE GRATULACJE 21.05.04, 13:05 HURRRA dziewczyny - sypiemy sie )))) GRATULACJE I OCZYWISCIE ZAZDROSCIMY!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Urodziłam 21.05.04, 13:08 Serdeczne gratulacje i pozdrowienia dla mamusi i corci)) Qurka ide sie pakowac)) Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Urodziłam 21.05.04, 17:03 GRATULACJE! Opowiadaj wszystko!!! My tu jestesmy żądne szczegolow!!! ) oj, chyba faktycznie czas na powaznie wziac sie za pakowanie ) Zaraz pogonie meza, zeby w koncu zlozyl lozeczko, bo musi sie wywietrzyc! PS. A przypominam, ze w niedziele wybieram sie do IKEA, wiec moze w poniedzialek...? Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Urodziłam 21.05.04, 13:09 A więc mamy drugą dziewczynę!!! jest już Tosia, teraz Hania. Gratulacje! Coś sie te dziewczyny pchają na ten swiat... Następne, proszę Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: Urodziłam 21.05.04, 13:40 dołączam sie do wielkich gratulacji!!!! buziaki cieplutkie dla mamusi i córeczki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: Urodziłam 21.05.04, 21:24 No to na dobre nam sie rozprul worek! Gratulacje dziewczyny (mama i cora). Poki co dziewuszki pchaja sie na swiat. Co sie stalo, ze tak nagle musieli Cie ciac? Jakie Hania ma parametry (waga, wzrost). Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Re: Urodziłam 22.05.04, 13:43 Nie wiem, ile zdążę napisać, zanim Hania się obudzi... Zaczęli mi wywoływać poród naturalny oksytocyną, ponieważ wyciekanie wód spowodowało ryzyko zakażenia. Poszłam na porodówkę, podłączyli mnie do KTG (nie miałam na razie żadnych skurczy) i sobie leżałam chyba z 5 min. Nagle położna kazała mi oddychać głęboko brzuchowo. Pooddychałam parę razy, a ona zaczęła krzyczeć, żeby przyszedł lekarz. Lekarz wpadł, zapytał się , czy wyurażam zgodę na cesarkę, ja w szoku, zapytałam, co się dzieje, a oni, że spada tętno... Potem wszystko trwało około 2 minut. Biegiem pchnęli mnie na salę operacyjnę, połozyli, tam już czekał tłum ludzi. Tylko pamiętam, że wszyscy krzyczeli, wołali anestozjologa, peditrę. Ktoś mi podsuwał jakieś zgody do podpisania, ktoś dawał zastrzyk, itp. i odleciałam. Mąż mało nie zemdlał, jak to wszystko widział, bo miał być spokojny poród rodzinny. Małą jak wyjęli, to nie płakała, robili jej masaż serca. Ja , jak się wybudziłam, to w ogóle do mnie nie trafiało, że urodziłam. Mąż mówił o jakimś dziecku, a ja nie wiedziałam, o co mu chodzi... Dopiero jak mi ją przyniesli, to się rozkleiłam i tak mnie trzyma aż do dziś i pewnie jeszce długo będzie. Hania ważyła 2800 g i mierzyła 49 cm. Teraz już jest wszystko w porządku, je dużo, nabiera pultunów, tylko trochę się zażółciła i podjedziemy na kontrolę. Ja przez cały pobyt w szpitalu nie wiedziuałam, że było znią aż tak źle. Dopiero w domu przeczytałam książeczkę zdrowia i mało nie zemdlałam. Oszczędzę wam szczegółów , najważniejsze, że już jest ok. Szpital w porządku, pediatrzy rewelacyjni, wiele im zawdzięczam, naprawdę. Trochę to wszystko chaotyczne, ale nie mam za dużo czasu. Jeżeli chcecie wiedzieć coś więcej o szpitalu, to piszcie na maila. Pozdrawiam. Verbena z malutkim Haniutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
reni28 Re: Urodziłam 25.05.04, 16:03 Moje gratulacje dla ciebie i maleństwa. A ja to pewno sobie poczekam i na razie to czytam posty i juz wam mamusie zazdroszczę. reni Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 odpowiedzi i gratulacje a może na odwrót.. 21.05.04, 13:04 Gratulacje dla Naszej Pierwszej Czercóweczkowej Mamy z Maja...- i jeszcze "załapiesz" się na pierwszy w życiu Dzień Mamy. Co do wypowiedzi Joli: Po 1."każda sobie", po 2. czasami te wywody są "głupawe". To ża każda sobie - to przyznam Ci rację, tak jak mnie denerwuje że na forum powstaje w jednym czasie pięć watków na podobny temat tak u nas często brakuje dyskusji i komentowania poszczególnych tematów= i to odnoszę do stwierdzenia każda sobie. Bo faktycznie pytasz się o coś co pozostaje bez odpowiedzi - to czasami jest przykre. A że głupawe - tego to nie powiem. ale jak widzisz dzięki swojej wypowiedzi zachęciłaś dziewczyny do aktywności!!!!! Ja jestem po wizycie u lekarza, który stwierdził że wszystko zwarte i niegotowe. zasugerował nawet, że spokojnie sobie poczekam z czego się ciesze bo jakoś nie czuję się jeszce gotowa. No i powiedział, że na 100% bedzie dziewczynka- na co moj Mąż powiedział, że od poczatku mówił = a mówił faktycznie. (ja dopóki nie zobacze - nie ukrywam- nie bedę miała pewnośći) Zrobilam zakłady wsród rodziny i znajomych - wpisują się na specjalną liste - co typują: na 25 wpisów = tylko 5 jest na dziewczynke. no to ale bedą mieli niespodzianke ))))) Kasia (Kalisz) termin 1.06 Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: odpowiedzi i gratulacje a może na odwrót.. 21.05.04, 13:08 Gratulacje dla Naszej Drugiej Czercóweczkowej Mamy z Maja.. ledwo zatwierdziłam wątek a tu kolejna sensacja wooooowwww!!!!!!!!!!! jestem pod wrażeniem Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: A zycie lubi platac figle... 21.05.04, 16:53 Gratulacje, mam nadzieje, ze juz teraz obie czujecie sie dobrze! Opowiedz wszystko: jak sie zaczelo, dlaczego tak wczesnie, jak przebiegal porod, jak szpital itp. Pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
reni28 Re: GRATULACJE .. 25.05.04, 15:59 Moje wielkie gratulacje dla ciebie i maleństwa. Dawno nie zagladałam a tu mamy pierwszą mamusię.no to teraz się zacznie Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: chciałabym dołączyć do listy 21.05.04, 14:25 Witam wszystkich Mój termin z OM wypada na 11.06 a z USG na 17.06, tak czy inaczej będę raczej czerwcóweczką. Do tej pory byłam przeważnie na forum "ciąża i poród", po wczorajszych porządkach na tamtym forum trafiłam tutaj i chciałam się przywitać i dopisać do listy: betty761 - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii ksas - 02.06.; Pola > 2. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa > 3. kata74 - 03.06 Julka albo Jaś > 4. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole > 5. hamaliel - 06.06. płeć? Igor/Miriam > 6 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-? > 7. tyldak - 06.06. Szymon lub Zuzia Kraków > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii > 9. verbena - 08.06. Hania > 10. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka? > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań > 12. matizka - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa > 13. mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii > 14. anika78 - 11.06 Jacuś; Warszawa; Szpital Karowa > 15. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii > 16. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka? > 17. marysiaur- 13.06. pleć dziecka? > 18. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk > 19. kaktus22 - 16.06 Kacper > 20. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka? > 21. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko > 22. olga_g - 19.06. Igor > 23. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź > 24. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock > 25. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź > 26. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź > 27. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk > 28. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka? > 29. amoran- 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka? > 30. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka? > 31. Sylwia83s - termin 23,06 > 32. olenkawj - termin 23.06 > 33. madam5 - 23.06 > 34. michalinkaa- 24.06. Aleksander > 35. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa > 36. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej > 37. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz > 38. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu? > 39. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa > 40. martekj.- 14-27.06, Zosia > 41. mollka - 27.06 dziewczynka > 42. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) > 43. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane), Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec > 44. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka? > 45. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska > 46. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii Pozdrawiam, Ania i od dziś 36 tyg Jacuś Odpowiedz Link Zgłoś
bursz czerwcóweczki 21.05.04, 14:47 WIELKIE GRATULACJE DLA NOWEJ MAMY. Dziewczyny, dokonałyście niezłej analizy moich cech charakteru i przyznam, że jesteście dobre w te klocki. Zdaję sobie sprawę, że wilele wątków jest po to aby "tak sobie po gadać" (np. o Ikei, którego poprostu nie doczytałam). Przyznam Wam, że nigdy tego nie potrafiłam i podziwiam osoby, które potrafią gadać godzinami "o niczym" czy to przez telefon czy w pracy. Przez telefon czasmi mi sie udaje. Na szczęście jedna z nas doceniła mnie, że Was trochę pobudziłam do dyskusji, o to też chodziło. Ale nie rozumiem, czemu jeśli macie dość tego stanu z powodu różnych dolegliwości jeszcze pracujecie? Jestem przekonana, że czy będziesz na zwolnieniu miesiąc, dwa, czy na nie nie pójdziesz, jak będzie miało być "źle" to i tak będzie. I zależy jakim człowiekiem jest twój szef. Może to kolejny temat do dyskusji, chętnie się dołączę, miałam 3 różnych szefów. Werata, pytasz jak ruch dziecka. One mają coraz mniej miejsca i mam wrażenie, że są to ćwiczenia poszczególnych częśći ciałka. Czy latacie do kibelka coraz częściej i czujecie nacisk na pęchcerz? Ja czasmi chodzę skulona i co 5 min. do toalety. Pozdrawiam z dużą dozą optymizmu, jola (19/06), Łódź (dzięki za nawet tak szczegółowe podanie swoich miejscowości jak martekj, ale chyba nie za każdym razem tak będzie. Pisałam kiedyś dlaczego uważam to za sensowne i tu potwierdza się "że wiele z nas pisze sobie"). Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Mogę się do Was przyłączyć? 21.05.04, 16:21 bluebaby - termin 11.06, chłopiec - Pascal Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: Mogę się do Was przyłączyć? 21.05.04, 16:21 Wrocław, Szpital Brochów Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Mogę się do Was przyłączyć? -My jestesmy za;)) 21.05.04, 16:32 lubie unformacje w formie telegrafowej)) pozwole sobie przywitac Was serdecznie i pisz !!! Bo jak sie tu nie pisze to dziewczyny krzycza) Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: Mogę się do Was przyłączyć? 21.05.04, 21:30 Czy to moda po M. Wisniewskim, zeby dawac francuskie imiona dzieciom, czy moze masz inny powod? Prosze napisz. Bourgeonek Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: czerwcóweczki 21.05.04, 16:29 to znów my)! Co do szefów to ja miałam w życiu niewielu, głownie z racji tego, ze pracowałam dotychczas w dwóch miejscach pracy. Mój pierwszy szef był jednocześnie właścicielem firemki, w której pracowałam i miał zapędy nauczycielskie) Lubił mnie i cenił, dużo się tam nauczyłam nie mogę zaprzeczyć. Problem polegał na tym, ze w pewnym momencie już nie byłam w stanie patrzeć na te wszystkie papiery i miałam serdecznie dość tego zajęcia, szczególnie ze zarobki były nędzne. No, ale nie o tym chciałam na sześć miesięcy przed zajściem w ciąże zmieniłam wiec prace po części dzięki mojemu staremu szefowi, który ułatwił mi pisanie pracy lic. w dużej firmie, a pan dyrektor tej jednostki był mną tak zachwycony ze zaproponował mi prace wiec jak się obroniłam to skoczyłam od razu na głęboką wodę. Niestety jak to w takich molochach szybko zaczęły występować rotacje, przesunięcia kadrowe, zwolnienia. Atmosfera ogólnie nieciekawa, czułam się jak jakiś pionek w szalonej grze. Niewiadomo gdzie podziały się te wszystkie obiecywane mi szanse, wszyscy byli przerażeni i nikt nie zwracał na mnie właściwie uwagi nie mówiąc już o wypełnieniu tych wszystkich obietnic o szansach rozwoju itp. Doszłam wiec do wniosku, ze skoro oni nie potrafią docenić mnie, a ja od pewnego czasu odczuwam silne pragnienie posiadania dziecka to why not? Po co ja to wszyto pisze? 1. grafomania wrodzona 2. bo przecież i tak siedzicie w domach i tylko się niecierpliwicie no kiedy wreszcie, a tak może na moment zapomnicie 3. bo teraz mam porównanie i myślę ze nieźle mi się to poukładało, gdybym została w starej firmie miałabym przechlapane codziennie telefon co gdzie jest, prace domowe itp. a tak nikt nie zawracał mi tyłka obyło się bez dodatkowych stresów + bonus w postaci wyższej pensji. Wiem, czym kierują się dziewczyny trwające na swoich stanowiskach pracy, ale w moim przypadku nie miało to najmniejszego sensu, bo moja umowa wygaśnie w dniu porodu. Tylko troszkę się obawiam mimo wszystko tego swojego życia po porodzie, bo ja jednak byłam dość aktywna w miarę możliwości. Praca na etacie, korepetycje z angielskiego, studia. A teraz aż się boje ze się zacznę cofać) Za to łaziłam sobie tak po różnych forach i natknęłam się na watek odnośnie nauki czytania, tzn., kiedy zacząć uczyć dziecko i w jednym z postów dziewczyna wysyła na stronę: www.akademianauki.pl Tu we wstępie jest napisane ze dziecko w wieku od 0-5 lat ma IQ na poziomie 500 i że jest to najlepszy okres aby zacząć oswajać dziecko z rożnymi zagadnieniami z zakresu nauki. Nie wątpię, patrząc na siebie, ze wszystkie przeczytałyście stosy poradników odnośnie wychowania i kształtowania psychiki dziecka itp., ale czy macie jakieś konkretny plan, czy pomysł jak od pierwszych miesięcy życia uczyć swoje maleństwo, pomoc mu w poznawaniu świata? Może to jeden z tych postów bez specjalnego sensu)) i poplątany ale jak sobie tak cos napisze to robi mi się przy okazji porządek w główce i łatwiej mi zapanować nad pewnymi sprawami, myślami, stanami, lekami ) papatki Marta i Zosia (36 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: czerwcóweczki 21.05.04, 16:58 Ojejku, ale długaśny i zaplątany wątek Sama nie wiem na który temat odpowiadać. Co do szefów, żadnego doświadczenia nie mam. Co do doskonalenia i rozwijania umiejętności dziecka, to różnie z tym bywa. Już w okresie ciąży jest wskazane puszczać dzieciątku muzykę poważną itp, miałam ogromne chęci, ale zdarzyło mi się to tylko kilka razy w ciągu tyyylu miesięcy. Myslę że jak większość rodziców będziemy śledzić rozwój naszego dziecka wg książek, ale nie mam zamiaru robić nic na siłę, tzn zamiast bajek czytać "Pana Tadeusza". Tak mi się wydaje. Ogromne GRATULACJE dla dwóch świeżo upieczonych mamuś!!!! Wiem, że większość z nas chciałaby już mieć swoje dzieciaczki przy sobie, tulić, pieścić je, jednak te sposoby o przyspieszaniu to chyba jednak forma żartów i ukojenia troszke skołatanych nerwów. Ja wiem, że nie będę stosować żadnych sposobów na przyspieszenie, no może oprócz tego najprzyjemniejszego )) I myślę, że będzie mi brakować tej słodkiej kuleczki poniżej piersi. Boję się właśnie tej pustki która mogę później odczuwać, bo teraz nasze dziecko jest zawsze przy mnie, a później nie będzie już cały czas tak blisko. Pozdrawiam serdecznie!!!!! Kasia i Alicja (35 tydzień) Katowice (dokładnie Mikołów) Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: czerwcóweczki 21.05.04, 17:07 Hej dziewczyny, wpadłam tu na 5 min bo aktualnie nie mam dostępu do kompa,gdyż w domciu kończę remont i zamieszkuję czasowo u rodziców, którzy nie mają stałego łącza. Po pierwsze wielkie gratulacje dla mam tych majowych dziewcząt.czyżby dziewczętom tak śpieszno na świat?Czy one szalone sąJa rozmawiam ze swoją dziewczynką -jeszcze we mnie- aby spojkojknie wytwała do końca terminu-który z 19 czerwca i tak już się przesunął na 14 czerwca. Może jestem troszkę egoistyczna,ale jeszcze chciałabym mieć swoje maleństwo w sobie i mieć ją na swoją wyłączność.tak lubię swój brzuszek,ze nie wiem jak mi bęedzie bez niego.A moja dziewczynka jest moją najlepszą przyjaciółką z którą często rozmwaiam o mniej lub bardziej ważnych rzeczach, śmiesznych czy mniej śmiesznych-a potem bedę się musiała z nią dzielić...z innymi. Ja po ostatniej wizyucie mam już na wszekli wypadek wypisane skierowanie do szpitala-dzidzia się opuściła nisko,szyjka zaczyna się już troszkę skracać,ale do końca maja mamy wytrwać - podobno.Siusiam też co 5 min i się śmieję, ze myslać że to już koniec oddawania moczu to mała jakby nożką naciskała pęcherz i znowu kolejny strumień ze mnie leci...tAK JAKBY NACISKAŁA PEDAŁ GAZUSkurcze też mam lekkie-ale tylko w nocy. Odnośnie zarzutów jakie postawiła Jola-to ja rzeczywiście też przez jakiś czas nie miałam ochoty uczestniczyć w naszej dyskusji-bo zadawany przeze mnie problem pozostawał bez odezwu-tak więc zgadzam się ze każda sobie.Mi najbardziej brakowało takich spontanixcznych postów-mniej schematycznych, porasdnikowych.Po prostu nieraz mi się chciało pogadać o pogodzie i tego typu podobnych rzeczach-ale jakoś żadna z nas nie odczuwała takiej potrzeby (przynajmniej tak to odczułam) i zaprzestałam swoich spontanicznych wywodów.Troszkę zazdrościłam majóweczkom-bo u nich było tal bardziej rodzinnie.Ja potrzebowałąm takiej atmosfery, bo akurat nie miałam przy sobie przez 6 miesięcy męża(taka jego praca),ale to wszystko zależy od naszych osobowości-nic na siłę. pozdrawiam i do napisania marta z płocka 36 tydz. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: czerwcóweczki 21.05.04, 17:50 z tym siusianiem to faktycznie nie jest latwo... podobno jak brzuch sie opuszcza, to jeszcze czesciej lata sie do toalety, a mnie to sobie trudno wyobrazic! Dno macicy siega u mnie wyrostka mieczykowatego (cokolwiek to jest...), czyli podobno najwyzej jak sie da! Jak ruszam "w miasto", planuje sobie zawsze tak trase, zeby co jakies 30-40 minut miec po drodze toalete - czy to McDonald, czy przychodnia, czy praca, czy metro... Kto by pomyslal, ze w ciazy trzeba wykazac sie umiejetnosciami stratega? ) Pozdrawiam Agata z W-wy Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 ŚWIEŻOUPIECZONE MAMY 21.05.04, 17:10 Pozwolę sobie rozpocząć pisać listę tych z nas które już zostały szczęśliwymi mamusiami. 1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW 2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania 3. ? Uzupełnijcie, lub też poprawcie swoje dane jeżeli się coś nie zgadza. Jeszcze raz gratulacje i ciekawe kto będzie numerem 3...??? Pozdrawiam Kasia i Ala Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: ŚWIEŻOUPIECZONE MAMY 21.05.04, 17:15 to a propos tego, ze kazda sobie? ) szkoda, ze nie mozna wykasowac watku, bo chwilke temu dodalam liste mam Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 jaki wózek? 21.05.04, 17:10 Aha to jeszcze ja.Chciałabym przeprowadzić ankietkę na temat wózków-na jakie się zdecydowałyście ostatecznie-bo ja deltim voyager.narki Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: jaki wózek? 21.05.04, 17:34 Jeśli chodzi o wózek to też się orientowałam i podobały mi EL-joty. W innym sklepie powiedzieli, że EL-jot nie wprowadza żadnych nowości. Podobają mi się Mikrusy, ale podobno ciężkie wózki. I chyba zdecydujemy się na Deltima Focusa, pasuje fotelik do stelarza, ma taką wkładkę, aby dziecko podnieś troszeczkę. Nie chcę natomiast teraz spacerówki, ale cóż jest w komplecie i to mnie wkurza, bo nie wiem co będzie dobre za rok. Chcę na początek natomiast typową gonolę. Jeśli macie jakieś sugestie, doświadczenia swoje lub znajomych, odnośnie wózków to piszcie proszę. pozdrawiam, jola (19/06), Łódź Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: jaki wózek? 21.05.04, 17:45 ja maxi-taxi speedi, wersja sportowa (trzy kolka) Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:15 ja wybrałam inglesinkę magnum czerwono-indygo-piaskową z fotelikiem do montowania na stelaż, jest dosyc lekki, szybko się go przezbraja tzn zmienia z gondoli na spacerówkę itp, no i jest dobry do bujania - giba się we wszystkie strony, ma fajne dmuchane kółka. Jak chcecie zobaczyć mój 25tyg brzuszek z wózkiem podaję linka: foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html? no=3&id=18658&q=Mychowe%20maleństwo&k=6&nxt=0 Arletta, Poznań, 27 lat Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:24 coś źle wkleiłam linka : foto.onet.pl/albumy/album.html? id=18658&q=Mychowe%20maleństwo&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:28 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18658&q=Mychowe%20maleństwo&k=2 chyba teraz dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:31 lettka, niestety nie mogę zobaczyć Twojego wózka. Ale opis jest ineresujący. Może jakaś instrukcja obsługi tego linku. I piszcie ile kosztują wasze wózeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: jaki wózek? 21.05.04, 20:34 Lettka, sorry, juz mam, ale wózek mało widoczny. A zdjęcia Maleństwa super! Jak je zmontowaliscie? pozdrawiam, jola Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: jaki wózek? 21.05.04, 21:44 Zdjęcia z usg 3d miałam zapisane na cd, więc wystarczyło stworzyć swój album na onecie, wcześniej zakładając sobie konto (foto.onet.pl/albumy/) i wkleić zdjęcia. Wózek kupiłam jeszcze w styczniu (w 16tc bo to był model inglesinki 2003, a bardzo spodobały mi się kolory, no i był ostatni i tańszy, niż modele 2004 (a różnił się tylko kolorem) sam wózek ok 1230zł, torba 99zł, fotelik ok 450 zł. O tych wózkach możesz poczytać na stronie: www.inglesina.pl/cgi-bin/katalog.cgi?kat=2&act=20 Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: jaki wózek? 22.05.04, 10:41 hej dla przypomnienia, my zdecydowalismy sie na Implasta model Driver 3XL, 3 kolowy, bo sie strasznie podobal taki mojemu kochanemu, ciekawe czy mu sie bedzie podobac jak przy kazdych napotkanych schodach bede po niego dzwonic)) bo mu to solennie zapowiedzialam! Pozdrawiam w ten wiosenny dzionek Marta i Zosia ( 36 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Lista mam 21.05.04, 17:14 JUŻ URODZIŁY: 1. tyldak - 10 maja (termin 6 czerwca), Tosia, Kraków 2. verbena – 16 maja (termin 8 czerwca), Hania, W-wa, szpital MSWiA no, kochane, numer 3 i kolejne czekaja... Odpowiedz Link Zgłoś
bursz praca, praca..... 21.05.04, 17:54 Martekj, ale napisałaś, przeczytałam i musze przyznać, że jak tak się czytamy, chciałabym wiedzieć gdzie pracujecie i jakie macie wykształcenie, doświadczenie zawodowe, staż małżeński, ile latek? Kiedyś zaproponowam, abyśmy sie "odkryły" na ile możecie, ale oczywiście CISZA. Jeśli chodzi o moje doswiadczenie z szefami, to postaram się krótko. Było ich troje. Pierwsza kobieta. Koleżanka jak zaszła w ciążę i przez ok. pół roku była na zwolnieniu, to broniła jej jak lwica. Była ogólnie dla pracowników ok. Firma była filią francuskiej firmy i zlikwidowali oddział, tak się rozstaliśmy. Drugim szefem był Włoch, mimo, że miał małe dziecko, to chyba nie rozumiał kobiet w ciąży. Zresztą do końca nie wiem jaki był, ale jako facet mniej wyrozumiały dla matek. A trzeciego szefa opisywałam kiedyś przy okazji pracy. Zrobił na mnie dobre wrażenie na początku, a potem.... no cóż, może dlatego, że jemu życie chyba trochę się nie układa. w KAŻDYM RAZIE KOBIETA, MATKA, spełniona, doceniona w rodzinie, pracy zrozumie nas, tak myślę. Może się mylę. Co Wy na to? Jeśli chodzi o moją "karierę" to byłam aktywna przez 7 lat i trochę się wypaliłam, teraz chcę być mamą. Jednak, dopiero teraz, po 7 miesiącach trochę się zastanawiam, jak to będzie z moją dalszą "karierką". Zobaczymy... pozdrawiam, jola (19/06), Łódź, 31 latek 15/06. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz a teraz WYCHOWANIE 21.05.04, 18:19 Martekj też poruszyłaś ten ciekawy temat. Podobno dziecko trzeba uczyć od początku, tzn. chodzi o to, zby miało jak najwięcej bodzców (kolory, muzyka, ludzie, itd...). W mózgu, chyba, połączenia neuronowe, odpowiadające ze dalszy rozwój kształtuja do 4-5 roku życia. Ile ich powstanie tyle ich zostanie i chodzi o to aby było ich jak najwięcej. Ale tu "ekspertem" naukowym będzie mój mąż, którego te zagadnienia interesują i chce mieć "mądre" dziecko. Polecam szczególnie książkę "Dziecko" Benjamina Spock'a. Jest też "Co tam się dzieje. Jak rozwija się mózg i umysł w pierwszych pięciu latach" Lise Eliot (to chyba za bardzo szczegółowe). Dobra jest chyba seria 365 dni, tam jest np. 365 dni z kochającym maleństwem. Warto wejść sobie na stronę www.merlin.pl, wpisać dziecko i popatrzeć. A to słuchanie muzyki poważnej to kolejny już "nudny" wątek, wymyślili to pewnie inteligentni amerykanie. Pewnie, że słuchanie muzyki to kolejny bodziec, ale jeden z..... Myślę i tak piszą podręczniki, że dziecku trzeba poświęcać dużo czasu i próbować je zrozumieć od samego początku. Byli u nas tacy chyba w pełni "odpowiedzialni" rodzice w majowy weekend z 1,5 rocznym maluchem. Ile oni mają cierpliwości i jak dbają o rozwój dziecka, podziwiam. Sami nauczyli się mnóstwa bajek, aby mu ciągle opowiadać i to od urodzenia z nim rozmawiają, tłumaczą. Od wychowania jesteśmy niestety my rodzice i sporo musimy sie nauczyć. Może są pedagodzy lub osoby wykształcone w tym kierunku? Słuchamy rad? pozdrawiam, j.w. ps. chyba dziś już nic nie napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: a teraz WYCHOWANIE 21.05.04, 19:29 Ja całą ciążę słucham muzyki klasycznej specjalnie przeznaczonej dla ciężarnych. Jest wiele badań naukowych, które potwierdzają jej dobry wpływ na rozwój płodu. Tych korzyści jest wiele, np. jak się lubi słuchać (a ja bardzo lubię) to mama jest zrelaksowana, a tym samym dziecko. Po drugie dziecko kojarzy te dżwięki już po narodzinach z bezpieczeństwem, które miało w łonie i wtedy mozna noworodkowi puszczać tę muzykę, co działa uspokajająco (to sprawdzę wkrótce). W każdym razie będę w tle puszczać mu muzykę, której słuchalismy w ciąży. Bardzo wiele autorytetów wypowiadało się na ten temat, wiec nie będę przytaczac wszystkich argumentów, ale myślę, ze moje dziecko lubi słuchać ze mną tej muzyki. A tata kupił małemu już płytę "Klasyka dla bobasa" Natomiast uważam, ze jeśli ktos nie lubi muzyki klasycznej, to nie ma się co katować. A z ostatniej rozmowy z moim mężem, jak bedziemy wychowywać małego oboje uznaliśmy, że przede wszystkim będziemy się kochać. Nie zamierzamy przyspieszać rozwoju naszego dziecka, choć oboje mamy wyzsze wykształcenie (ja mgr, a mąż dr). Uważam za przerost chorej ambicji, jeśli ktoś wysyła np. 2-letnie dziecko na kurs jezykowy... werata 38tc, Poznań, (31,5 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby ile ważycie aktualnie? 21.05.04, 19:48 >>>> ty jeszcze chodzisz? ale masz betoniare...<<<< Dziś właśnie usłyszałam ten komlement od koleżanki ważącej jakieś 60kg przy wzroście 150 (nie będącej w ciąży). Przytyłam w ciąży 14 kg i aktualnie ważę 63 kg przy wzroście 167cm. Nie powiem, że dobrze się czuję z tą wagą no ale to już 38 tc i chyba nie będzie tak źle z powrotem do poprzedniej wagi. Mimo wszystko takie teksty są nie przyjemne. Czy Was też ktoś tak "zaskoczył"? blue bla bla Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: ile ważycie aktualnie? 21.05.04, 20:38 Przytyłam ok. 18 kg. Wyjściowa 55kg/171cm. jola, 36 tydz. Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: ile ważycie aktualnie? 21.05.04, 21:52 ja na razie 13.5kg - jutro zaczynam 36 tydz, waga wyjściowa 52kg przy 172cm, mój mąż się śmieje, że jestem ideałem hipko-kobiety 97cm w cyckach, 97cm w brzuszku i 97cm w tyłku niezła zgodność nie? Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: ile ważycie aktualnie? 21.05.04, 22:07 Ja na razie +14. Ale wiem, ze to nie koniec. Daje to 71 kg. Jesli chodzi o zaleznosc przyrostu wagi do jej gubienia po porodzie, to nie ma regul. Sa dziewczyny, ktore tyja malo i dlugo gubia, sa takie jak ja w 1 ciazy - w sumie bylo ok.+20, a schudlam w 3 miesiace -30. Odpowiedz Link Zgłoś
lettka Re: ile ważycie aktualnie? 22.05.04, 13:52 mnie z kolei wkurza jak ktoś mi mówi, że mam mały brzuch i pewnie małe dziecko, w brzuszka mam 97cm - może nie za wiele, ale przecież wielkość brzuszka nie świadczy o wielkości dziecka. Ja od 2 miesięcy jestem zagrożona porodem przedwczesnym i jak słyszę taki tekst to się strasznie denerwuję, bo chciałabym, aby mój synek był silny. A ludziom to czasem po prostu brakuje taktu. Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: a teraz WYCHOWANIE 21.05.04, 21:54 Ale sie wkurzylam! Napisalam dlugasnego posta odnosnie wychowania i oczywiscie komputer mi sie zawiesil. Nie chce mi sie jeszcze raz pisac, ale sadze, ze ten temat bedzie jeszcze wracal, jak nie tu, to na rowiesnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: praca, praca..... 21.05.04, 22:04 Ja po 7 latach studenckiej bohemy w Paryzu, robilam w Polsce dosc szybka kariere w reklamie. Szybkie awansy, podwyzki, zagraniczne szkolenia, nagrody, itp. Az wreszcie pojawil sie moj pierwszy brzuszek, potem Kajtek, potem drugie brzuszek i za chwile Ziemek. Ci ktorzy znali mnie kiedys byli pewni, ze nie wytrzymam w domu calego macierzynskiego, a tu prosze, juz drugi rok siedze w domu i JEST MI SUPER DOBRZE!. Ja poprostu doroslam do roli matki, jestem matka b, swiadoma, co nie znaczy Matka Polkac (w pejoratywnym tego slowa znaczeniu). Wiem na pewno, ze z dziecmi bede siedziec w domu conajmniej do 2 rpku zycia Ziemka. Potem pewnie wroce do pracy, choc nie bardzo mam ochote na powrot do reklamy, bo w tej pracy trzeba sie naprawde b. poswiecac, a to spala. Moj problem polega na braku pomyslu, co zrobic z reszta zawodowego zycia. Ale mam troche czasu do namyslu. Pozdrawiam, Bourgeonek Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Każda sobie 21.05.04, 21:50 Droga aka_78, absolutnie nie chcę robić nikomu konkurencji, ale robiłyśmy tą listę jednocześnie. Moja lista 17:10 Twoja 17:14 Obydwie jednocześnie wpadłyśmy na taki genialny pomysł ) Lista się praktycznie niczym nie różni, bohaterki te same, więc niech kolejne mamy wybierają. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 21.05.04, 22:13 Hmm, ja tam się nigdy nie ukrywałam, ale opowiem conieco o sobie. Mężatką jestem od 7 m-cy, mam 23 lata, studiuję dziennie na Politechnice Śląskiej, mieszkamy z mężem z teściami (nie jest źle) i z takich suchych informacji to tyle. Wcześniej wspominałam o słuchaniu muzyki w ciąży. Lubię muzykę klasyczną, jednak najbardziej w chwilach relaksu odpowiada mi cisza, tak samo jak potrzebuję ciszy do spania i do nauki. Ciekawe czy to się nie będzie musiało zmienić jak już nasza Mała będzie na świecie ) Co do wózka to my zdecydowaliśmy się na Implast Roy, jednak już od blisko 2 miesięcy czekamy aż nam go sprowadzą, podobno brakło tego koloru wrrrrrrrrr.......koloru tzn bordowo- beżowego. Dzwonię i dzwonię do tego sklepu, a oni się tylko pytają czy dziecko się już urodziło. A jakby się urodziło, to co? Nie chcę żadnego wózka zastępczego, tylko ten właśnie nowiutki, wybrany dla naszej Ali. Bluebaby, niezbyt miło ze strony Twojej "koleżanki", mnie na szczęście nic takiego się jeszcze nie zdarzyło i może już nie będzie okazji, bo jeszcze tylko miesiąc (5 tygodni). Aha no i wspomnę że już mam 18 kg na +, tak że figura zmieniła się diametralnie. Pozdrawiam Kasia i Alicja (35 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
matizka do la_lunii 21.05.04, 22:22 Hej, ja raczej odchodzę od pomysłu todzenia na Karowej. jeśli mój lekarz powie po usg, że z dzidzią i jej ułożeniem wszystko OK to nie będę probowac tam rodzić. Po prostu chcę uniknąć stresu związanego z odsyłaniem (raz już to przeżyłam parę tygodni temu0 i wolę sama pojechać od rzu do szpitala, gdzie mnie przyjmą. M. Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: do la_lunii 21.05.04, 22:31 Co to znaczy odsyłają? Nie przyjmują w szpitalu jak przyjeżdżasz i masz już silne skurcze, poród się zaczął ... i co wtedy? Mogą tak w ogóle zrobić? Pierwsze słyszę. Przeraziłaś mnie?!!!!!! Chamstwo straszne. Jakby łaskę robili! Słyszałaś o takiej sytuacji od kogoś kogo to spotkało? Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: do la_lunii 21.05.04, 22:47 No jak masz pełne rozwarcie czy takie prawie pełne to cię moze i nigdzie nie odeślą, ale często w pierwszej ciąży przyjeżdżamy przecież z minimalnym rozwarciem, bo jesteśmy przerażone. A wtedy może się okazać, ze nie ma miejsc i najczęściej dzwonią do innego szpitala i pytają czy tam Cie przyjmą. Ze mną tak się stało jak po prostu trafiłam na patologię. Z Karową jest tak, że może i salki do porodow są wolne, ale ze względu na remonty nie ma gdzie położyć mam po porodzie (tak mi mówił mój lekarz). Choc jakoś mieli skończyć kolejny etap remontów na początku czerwca M. Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Wychowanie 21.05.04, 22:54 A ja kupiłam sobie taką książkę "Gry i zabawy z niemowlakami" i tam sugerują np. taka grę jak przesuwanie przed oczami dziecka jakiejś zabawki tak, by za nią wodziło wzrokiem. He, he... Potrzeba mi było książki do tego Tak sobie myślę, że to jest własnie poziom maluszka. Ale są ciekawe pomysły w tej książce (dla dzieci do roku, z podziałem na okresy 0-3; 3-6 itd) a dodatkowo jest opisane co dziecko w danym wieku już umie robić. Zgadzam się z tym, że na razie wychowanie to po prostu okazywanie miłości i troskliwe zaspokajanie potrzeb Dobranoc Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: Dzień Dobry! 22.05.04, 12:28 witam was w ten sliczny sloneczny poranek Teraz czas na mnie zeby sie troszke odkryc... Mam 23 lata, ukonczony stopien licencjacki, a obecnie koncze magisterke na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku Filologia w mediach - to kompilacja filologii polskiej i studiow PR-owo reklamowych (do wyboru); ja zdecydowalam sie na PR. Doswiadczenie zawodowe mam bardzo bogate, bo od polowy szkoly stredniej staralam sie sama na siebie pracowac - wychodzilo na to, ze w przeciwienstwie do moich kolezanek z liceum mialam zaprawowane wakacje... troszke zaluje, ze nie wylegiwalam sie na plazy, ale z drugiej strony dalo mi to duze doswiadczenie i samodzielnosc... Pracowalam w wielu miejscach - lacznie z Paryzem, Lazurowym wybrzezem, Londynem, Kancelaria Premiera RP (mialam tam 3 miesieczny staz w Centrum Informacyjnym Rzadu, ale ze akurat jedna z pracownic byla notorycznie na zwolnieniu lekarskim, na mnie spadly jej obowiazki... Fantastyczne doswiadczenie!!!) Obecnie pracuje w firmie telekomunikacyjnej, w dziale dopieszczania klientow... zajmuje sie tymi najgorszymi i jednoczesnie najcenniejszymi... Jezeli chodzi o doswiadczenia z szefostwem... byly rozne, ale zawsze jak najbardziej pozytywne... Moze dlatego, ze zwykle szefowie byli lub stawali sie dobrymi znajomymi... mam jak juz wspominalam siostre w Londynie, ktora zyje raczej w kregu Brytyjczykow niz polskiej emigracji, wiec miewalam tez dzuieki niej szefow obcego pochodzenia, we Francji pracowalam z Francuzami itd. nigdy nie mialam z zadnym przelozonym problemow czy nieprzyjemnych sytuacji... Obecna szefowa, mimo ze jest mloda, ambitna i cierpi na pracoholizm jest super wyrozumiala... moze dlatego, ze ja rowniez jestem pracoholikiem i jak dotad nie bralam ani razu zwolnienia lekarskiego, caly czas jescze pracuje - co prawda, jak juz pisalam, ostatnio co drugi dzien, ale nadal jestem zwarta i gotowa... Jezeli chodzi o malzenstwo... jestesmy po slubie od 27 marca... nie planowalismy legalizowania zwiazku dopoki nie pojawil sie dzidzius... ze wzgledow prawnych wzielismy slub cywilny, koscielny moze polaczymy z chrztem malego...? O rozwoju malego wiem, ze chce zeby znal jak ja angielski i francuski i jezdzil konno... chyba ze okaze sie ze nie bedzie chcial... i wiem ze bede go kochala najbardziej na swiecie i starala sie by byl jak najbardziej samodzielnie myslacym dzieckiem... ze mna sie rodzicom udalo wiec i mi powinno wyjsc... Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Re: do la_lunii 22.05.04, 13:53 To jeszcze ja się dopiszę. Jak się zgłaszałam na izbę w MSWiA, to pani się zapytała, czy jestem po ich szkole rodzenia, bo tak to by mnie odesłali. Mają przepełnienie (faktycznie), inne szpitale też. Z tym, że ja się zgłaszałam z powodu wycieku wód płodowych, a nie rozpoczętej akcji porodowej. Ale z tego co wiem, jak nie jest jeszcze zaawansowana akcja, to mogą odesłać. Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: do la_lunii 24.05.04, 21:12 Wiecie co, jak tak czytam o tym, ze wciaz kogos odsylaja z porodowki, to zastanawiam sie skad ten niz demograficzny? Czy tylko tyle dzieci rodzi sie w W- wie? Jak jest w innych miastach? Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Witam... 22.05.04, 12:38 Pozwoliłam sobie przekopiować tu do Was mój wątek z majowo-czerwcowych... Po wiosennych "porządkach" wiecej bałaganu sie porobiło i tak na TYM forum są Majóweczki osobno Czerwcóweczki osobno no i do tego watek majowo-czerwcowe... przeniesiony z forum Ciąża i poród... Przyłaczam się do Was choć żal mi strasznie watku majowo-czerwcowych mam gdzie spędziłam kilka ładnych miesięcy...miło było ale juz zauwazyłam moje znajome forumowiczki m.in. betty761, bluebaby, kata74, la_luna,w erata, evita33 i in.) na tym wątku i jakoś tak... a nie wiem czy uda się "pociagnąć" dwa podobne watki w jedym czasie i czy to ma rację bytu? raczej nie... szkoda ale decyzje zapadają gdzieś daleko stąd a mnie pozostaje się tylko pogodzić (lub nie) z zaistaniałą sytuacją... Oto mój wpis z majowo-czerwcowych: Witajcie! Mam tez taka nadzieje że się tu wszystkie jakos odnajdziemy... Bardzo żałuje że przeniesiono ten wątek(inne zresztą też) i nadal nie widze nic złego w funkcjonowaniu tego typu postów na forum Ciąża i poród... ale cóż tak ten świat ułożony że jedni rządzą a inni sa rządzeni... nie mamy na to wpływu:- ( i to jest przykre.... Byłam dziś u giny-skurcze słabe i przejscie poszerzyło się minimalnie więc póki co spokój choć tej nocy budził mnie tak silny ból brzucha że bałam się poruszyć.... a i od badania pierwszy raz mam cos jak plamienie czy brudzenie... trwa to juz od 12 z minutami... mam nadzieję że tak ma być ...? Jestem potwornie przerażona wizją porodu! Nie wiem dlaczego ale słabnę i chyba nie chciałabym rodzić! WCALE! Kurcze tak się boję... coś mnie dzisiaj dopadło i "straszy"! Najchetniej to obudziłabym sie jutro tak żeby było jakis tydzień po i maluszek w łóżeczku a ja bez bólu i innych "przyjemnych" dolegliwości (np: tzw."nawał pokarmu"!) zaczynam panikować? Tak! Też mi sie tak wydaje...! Miejmy nadzieje że mi przejdzie bo jak nie to powiedziałam mężowi "zapre sie i nie urodzę nigdy tylko bede sobie chodzic z taaaaaaaaakim wielkim brzuchem!"! A optymistyczna wiadomość na koniec? Przynajmniej dla mnie to wiadomość dnia hehe WAGA stoi! NARESZCIE! Choć i tak udało mi sie prztytć "tylko" 14,5 kg.... uufff Zmykam i ściskam serdecznie! Trzymajcie się i odwiedzajcie ten wątek koniecznie! Pozdrawiam!!!! Becia i 39/40 tygodniowy 100% chłopak albo...ładna dziewczyna! P.S. nadal się nie spakowałam do szpitala! ...chyba ze strachu...? pa P.S.2 mój termin z OM to 2.06.2004r a poród ma się odbyć w Woj.Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie-prosze o dopisanie mnie do listy ) Jeszcze raz pozdrawiam wszystkie tu obecne emamy! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 ...a dzis... 22.05.04, 12:43 Od rana nie mogę się do niczego zabrać...od rana? haha wstałam po 10!! leje... może to pogoda tak na mnie wpływa...? W nocy obudził mnie potworny ból brzucha! Znowu! Bardzo bolało i chyba musiałam stękac przez sen bo zbudziłam męża i pytał zaraz co się dzieje... ale przeszło... plamienie od wczoraj ustało praktycznie zupełnie nadal czekam i nadal się boje panicznie! Ide się zabrać za jakieś porządki (ale nie wiosenne bo z nich jak widac wymierny pozytek!)... Pozdrawiam serdecznie! Becia (od przyszłego wtorku 40 tydzień!) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: ...a dzis... 22.05.04, 13:27 Witam serdecznie. Mnie co prada zostało jeszcze 5 tygodni do terminu, ale poniekąd rozumiem strach i rozterki. Podobno jest taki moment w trakcie porodu, że kobiety chcą uciekać ze szpitala i odłożyć rodzenie na później. Ja bym jednak na Twoim miejscu spakowała już torbę, po co zostawiać to wszystko na ostatni moment (to już)) i się niepotrzebnie denerwować. Jeżeli chodzi o to pakowanie właśnie, to jak na początku ciąży wylądowałam niespodziewanie na patologii i poprosiłam męża o przyniesienie fig (tłumaczenie: druga szuflada od góry w komodzie...) to mi przyniósł 3 pary pięknych koronkowych string... Sam się przyznała, że on to właściwie nie wie co gdzie jest poukładane, ach ci mężowie... Potwornie się już wczoraj martwiłam, bo moja Ala była baaardzo mało ruchliwa, za to dzisiaj już potańczyła w brzuszku. Też ogarnia Was paradoksalny strach o maleństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: ...a dzis... 22.05.04, 13:30 Acha , no i pozdrawiam. Kasia i Alicja (35 tydzień)Lat 23 Katowice (Mikołów) Odpowiedz Link Zgłoś
matizka A propos pakowania 22.05.04, 14:11 Hej, ja też mam super hisoryjkę majtkowo - szpitalną. Mi też na patologię mój mąż przyniósł... swoje własne slipki. Po prostu coś ściągnął ze sznurka w łazience - taki był zdenerwowany... Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: ...a dzis... 22.05.04, 14:21 u mnie też jakoś tak stresująco. przyplątały mi się jakieś dolegliwości - jelitowe. ponadto strasznie mi się uwrażliwił brzuch to znaczy skóra na nim jest napięta do granic,a jak mnie coś po nim szmera to szału dostaje. oczywiście że się spytam= któraś też tak ma? pozdrawiamy Kasia z Julką i 9 !!! dni do terminu Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel ja to mam dobrze :)) 22.05.04, 15:45 Ja to mam dobrze. Przyjechała moja rodzicielka, powitała :"Cześć grubasie", posprzątała, zrobiła zakupy, obiadek pycha, tak, że ja i Zuzia leżymy sobie i się byczymy, nic nas nie boli. Mąż będzie zawiedziony, że nic nie musi robić. Życzę Wam wszystkim dziewczyny takiej radosnej soboty ). Pozdrawiam Kinga i Zuzka (38 tydzc.) Kraków Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: ja to mam dobrze :)) 22.05.04, 19:16 No to gratuluję Rodzicielki. Moja pewnie też by mi pomagała gdyby istniała taka potrzeba. A mąż, no cóż, chyba jakoś przeżyje że nie ma nic do roboty ) Na mnie też mówią: grubasku, brzuszku itp, ale już niedługo. Pozdrawiam Kasia i Ala (35 tydzień)23 lata, Katowice Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: ja to mam dobrze :)) 24.05.04, 21:22 U mnie tez byla Mama przez tydzien, ale to ja musialam sie nia zajmowac, bo bidulka przyjechala do szpitala na chemie, no a po tym cholerstwie jest oslabiona. dobrze, ze rokowania sa b. optymistyczne. No ale jak moja Mama patrzyla jak zapierniczam i ani na chwile nie przysiadam (zapewniam, ze z 20 miesiecznym dzieckiem o temperamencie Kajtka siedzenie w ciagu dnia jest pojeciem iscie abstrakcyjnym), to ochrzcilam mnie ../. Terminatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 gratulacje dla pierwszych Mam :-) 22.05.04, 16:47 ... a u mnie nic się nie dzieje, choć termin na 1.06 cisza i spokój czekamy pozdrawiam beata i basia [1.06] w-wa Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Jeszcze raz o wychowaniu 22.05.04, 18:02 Tak wlasciwie to nie o samym wychowaniu a o opiece nad dzidziusiem; kazda z nas bedzie na poczatku - wiadmo, podczas maciezynskiego, ale czy pozniej idziecie na wychowawczy???? bo ja mam troszke wyrzuty sumienia, ale zamierzam po 2 miesiacach wrocic do pracy a malenstwo zostanie z tatusiem i babcia przez 8 godzin dziennie... z drugiej strony nie chce obarczac tesciowej calodzienna opieka na d dzieckiem, wiec pewnie bede musiala na troche wziac nianie... myslalam o jakiejs studentce, ktoras sobie dorobie, ale jaka mozna miec gwarancje ze bedzie umiala i przede wzystkim chciala zaopiekowac sie cudzym dzieckiem jak wlasnym... Napiszcie jakie macie plany z tym zwiazane!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 do Bourgeonka 22.05.04, 18:17 Bourgeonku, a nie boisz sie ze za pare lat, kiedy twoi chlopcy podrosna a Ty bedziesz chciala wrocic do pracy okaze sie ze nie jestes nikomu potrzebna, bo jest mnostwo osob, ktore maja tak samo swietne wyksztalcenie i zaplecze zawodowe jak ty a przy tym sa 10 lat mlodsze, bez zobowiazan, nie muszace stawac przed dylematem dom/kariera... ja sie obawiam utraty szans... wiem ze jestem jeszcze mloda i nie podchodze do macierzynstwa tak swiadomie jak ty, ale... czytalam ostatnio swietna ksiazke Allison Pearson pt. "Jak ona to robi" o kobiecie probujacej pogodzic bycie mama dwojki dzieci (dziewczynka lat5 i chlopiec 11m-cy) z kariera w finansowym swiatku londynskiego City... polecam, zasmiewalam sie przy niej do lez, a jednoczesnie wciaz odnosilam ja do siebie i swoich teori na temat bycia matka i przebojowa karierowiczka... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: do Bourgeonka 22.05.04, 19:13 Też polecam, super książka, chyba ją sobie jeszcze raz przeczytam, chociaż ja puki co nie mam takich dylematów. Będę na etapie poszukiwania pracy, jak nasza córka będzie miała rok, martwię się trochę nastawieniem potencjalnych pracodawców do takich młodych mam. Oj, nie ma się co martwić na zapas. Co do napiętego brzuszka, to mój na szczęście jeszcze nie jest napięty do granic możliwości, ale skóra tak i tak swędzi. Smaruję się 2 razy dziennie różnymi specyfikami, lub po prostu mam bardziej elastyczną skórę. A propos w pasie mam 107 cm!!! Jak u Was z obwodami brzuszków, bo przypuszczam, że tez rośniecie ) Pozdrawiam Kasia i Alicja (35 tydzień) 23lata, Katowice Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: do Bourgeonka 24.05.04, 21:08 Na razie staram sie nie zaprzatac sobie glowy dylematami co bedzie, jak bede chciala wrocic do pracy. Oczywiscie, ze czasami chodza mi po glowie mysli, ze nikt juz nie zechce starej baby do pracy. Z drugiej jednak strony, to fakt, ze pozne macierzynstwo zdecydowanie weryfikuje priorytety. Nie zrozum mnie zle, ja doskonale rozumiem wszystkie dziewczyny, ktore od niedawna, a moze i nawet od dawna pracuja i ktore chca za wszelka cene jak najzybciej wrocic do pracy i martwia sie, czy beda mialy dokad wrocic. Z drugiej jednak strony, mysle, ze do dyskusji z cala pewnoscia wrocimy za jakies 2-3 miesiace na watku rowiesnicy. Poki co nie wiesz ani Ty, ani wiekszosc dziewczyn z tego forum jak sie zachowacie po urodzinach dziecka. Czesc bedzie chciala sie oderwac jak najszybciej od pieluch, czesc nie bedzie sobie wyobrazala zostawienia zaledwie kilkumiesiecznego dziecka obcym, czy nawet dziadkom. No a wracajac jeszcze do moich planow zawodowych. Tak jak pisalam zrealizowalam sie zawodowo. Moj problem polega na tym, ze nie bardzo chce wracac do tego co robilam przed urodzeniem Kajtka. Jednoczesnie wiem, ze jak chlopcy podrosna, nie bede potrafila usiedziec w domu. Poza tym nie oszukujmy sie, aspekt finansowy tez odgrywa tu spora role. Moze wygramy we srode te 7 baniek w Lotto i wtedy zaczne tlumaczyc ksiazki - to co chccialabym robic Pozdrawiam, Bourgeonek Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Jeszcze raz o wychowaniu 22.05.04, 20:43 macierzyński wiadomo, potem planuję pójść na wychowawczy. kontaktu z firmą pewnie nie stracę dzięki temu, że mogę pracować w domu, a co będzie potem to się okaże, w tej chwili najważniejsze jest dla mnie wyadanie na świat Pocieszki. od dłuższego czasu używam emulsji do ciała Iwostin, jest bezzapachowa i przeznaczona do pielęgnacji bardzo wrażliwej skóry. jak dla mnie rewelacja beata i basia; 1.06; w-wa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Jeszcze raz o wychowaniu 22.05.04, 20:55 moje założenie jest nastepujące: nie chciałabym zostawiać Maleństwa przed ukonczeniem przez nie roku, nieoficjalnie dowiedziałam się, że jesli sie nie wróci zaraz po macierzyńskim to nie ma co liczyć na prace. prace miałam stresującą, wyczerpującą w praktyce 10, czesto 12 godzin... natomiast nie mogę przewidzieć czy moja "wizja" pracy się nie zmieni, pożyjemy zobaczymy co też nam los przyniesie Kasia z brykającą Julcią(termin za 9 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: Jeszcze raz o wychowaniu 22.05.04, 21:41 U mnie nieco podobnie jak u kata74... też nieoficjalnie usłyszałam że jeśli pójde na wychowawczy to nie mam po co wracać... ale i tak raczej tego nie planuje ze wzgl.finansowych-mamy potworny kredyt na mieszkanie do spłacenia i jeśli nie wróce do pracy to "na zycie" będzie nam zostawało jakies 200-300 zł! na całą trójkę więc nie mam wyboru... Jeszcze nie wiem co zrobię z dzieckiem...boje się nawet o tym pomyśleć... ale bedę sie martwic jak przyjdzie pora!Teraz podobnie jak dla betty761 najwazniejsze to urodzić a później... jakos się wszystko moze ułoży.... Co do brzucha) hehehe swedzi ostatnio ale już nie rosnie od jakichś dwóch tygodni... mierzyłam go dzisiaj i nie drgnął! nadal 108cm w pasie, taka wieeeelka piłka z przodu-kosmicznie to wyglada (tak stwierdził mój maż)! Skóra napieta i wrażliwa ale nadal wytrwale ją smaruje i póki co zero rozstepów! Mam nadzieje że juz tak zostanie!?!Za to biust.... ani drgnie! Od początku ciązy urósł może o pół numeru!Nadal mogę nosić "stare" staniki! Ale profilaktycznie smaruję i te moje 75/80C)oliwką! Przede mna noc i znów pewnie obudzą mnie te potworne bóle...?! Przez cały dzień w brzuchu było spokojnie i cicho...juz zaczełam się martwić ale teraz czuje że maluch sie przeciąga... ładnie to tak? spać przez cały dzień?) Jak u Was z nocnym bólem? Tez macie? I w brzuchu spokojniej czy nadal impreza;- )? Żeby tak juz było po wszystkim! POzdrawiam! Becia z Niespodzianką (2.06)! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Jeszcze raz o wychowaniu 23.05.04, 16:42 Myslę, ze w wielu miejscach pracy jest tak, że albo wracasz od razu po macierzyńskim, albo do widzenia. Jak byłoby cudownie być z naszymi maluchami do 1-go r.ż. Ja jednak wracam po macierzyńskim (+zaległy urlop) do pracy, którą cenię i którą lubię, jednak nie wiem, jak to będzie, bo pracowałam do momentu ciąży ok.12 godz./dobę. Juz teraz myslimy z mężem o "castingu" na opiekunkę z przerażaeniem. Jednak praca jest mi potrzeba wewnętrznie, potrzebuję kontkatu z ludźmi, "bycia w swiecie" itp. Wiecie co, myślę, że nasz punkt patrzenia na pracę może się radykalnie zmienić, jak już pobędziemy z maluchami te kilka miesiecy. ********** Ja zaczynam dziś 39tc i nie mam żadnych skurczy, czasem trwardnieje mi brzuszek, ale to chyba mały się przeciąga W brzuszku trochę spokojniej. Czekamy na kolejnego malucha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Troche szczegółów 22.05.04, 21:50 Czesc to ja. Malutka sobie spi, choc zbliza sie pora karmienia... Ktoś pytał mnie o szczególy, postarm sie wiec co nieco napisac. Zaczelo sie u mnie odplynieciem wód. Obudzilam sie i poczualm ze cos sie ze mnie wylewa. Straszne ilosci tego byly... Obudzilam meza i troche bylam spanikowana. W sumie polowa rzeczy nie gotowa. O spakowaniu torby jeszcze w ogole nie myslalam. Nawet badan wszystkich jeszcze nie mialam porobionych. No i pojechalismy do szpitala. Tam do 12 w poludnie nic sie nie dzialo, wiec podlaczyli mnie pod kroplowke. I wtedy juz szybko poszlo. Trwalo 2 godziny i zobaczylam malenka Tosie. Sklamalabym gdybym napisala, ze nie boli, Ale wiecie co naprawde teraz juz nie pamietam tego bolu (na drugi dzien nie pamietalam) Super uczucie jak czujesz ze Ci malenstwo wyskakuje z ciebie.I jak sobie teraz mysle, to nie taki diabel straszny jak go maluja. Tak wiec glowy do gory!!! Dla tych co z Krakowa - rodzilam w Żeromskim. Szpital polecam. Naprawde! Wiecej szczegolow bedzie na forum szpitale. Ominelo mnie polozenia malenstwa na brzuchu a tate przeciecie pepowiny. Ale to dlatego ze byla malutka. Pokazali mi ja tylko i polecieli badac. Potem na szczescie okazalo si eze jest ok, tylko trzeba poczekac az zacznie przybywac na wadze, No i ta cholerna zoltaczka... A i jeszcze jedna moja refleksja - zarzekalam sie ze nie zgodze sie na golenie krocza - a po rozmowie z polozną zgodzilam sie i ze nie zgodze sie na lewatywe - sama czulam ze powinnam sie zgodzic. Tak wiec nie ma sensu niektorych rzeczy planowac. Pozdrawiamy! P.S. Troche zazdroszcze Wam ze macie jeszcze brzuszki... A z drugiej strony ciesze sie ze mam juz malenstwo przy sobie. Jeszcze jedno Najbardziej sie balam tych dni po porodzie. Ale wlasciwie na 4 dzien normalnie juz siedzialam. I tez jakos tak to wszystko przeszlo spokojnie. Moze dlatego ze w tym czasie czlwoiek jest juz skoncentrowany nie na sobie tylko na dzidziusiu Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: Troche szczegółów 23.05.04, 11:34 Tyldek, dlaczego golą kroczę i czemu zmieniłaś zdania? dzięki, jola (37 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: Troche szczegółów 23.05.04, 12:42 Polozna mowila, ze tak jest duzo bardziej higienicznie w przypadku gdy nacinaja krocze. Ja do tego mam dosc "bujne owlosienie" i dlatego dalam sie przekonac. Teraz troche swedzi jak odrasta ale myslalam ze bedzie gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Troche szczegółów 24.05.04, 10:26 ja tak sobie pomyslalam, ze wolalabym zeby moj mezczyzna pomogl mi pozbyc sie zbednego owlosienia, jakos perspektywa ze ktos obcy mialby to zrobic...no wiem to glupie bo tam co 5 min bedzie ktos obcy zagladal ale bede sie chyba lepiej czuc. Na lewatywe tez sie zdecyduje jak bedzie okazja, bo roznie bywa.) Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: Troche szczegółów 24.05.04, 11:25 tez mial mi to zrobic maz ale... nikt sie nie spodziewal akci 10 maja... Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Troche szczegółów 25.05.04, 11:14 a sadzicie, ze maz lepiej to zrobi niz doswiadczona polozna? wiem, ze niby sie codziennie sam goli, ale cholera wie jak sobie poradzi z takim miejscem... Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Troche szczegółów 25.05.04, 11:18 wiesz, jakby co to naciecie masz z glowy)) Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Troche szczegółów 25.05.04, 11:19 ...i ten argument przemawia za goleniem w szpitalu mimo wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Troche szczegółów 25.05.04, 18:08 A czy nie dajecie sobie rady same za pomoca lusterka? U mnie pomimo, że nie jest już tak łatwo jak nie było brzuszka, to z lusterkiem bez problemu golę te okolice. Szczerze wolę to sama zrobić niż miałby to zrobić mój mąż, juz tak i tak ostatnio mi pomagał depilowac bikini, wykazał się nie lada cierpliwością z tą pinsetką ) Pozdrawiam Kasia i Ala (36tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 znów ten wredny ból...:-( 23.05.04, 11:11 Witajcie w pochmurne niedzielne przedpołudnie! Znów miałam cięzka noc...nie popatrzyłam na zegarek ale musze to sprawdzić-o której budzą mnie skurcze?Siostra stwierdziła dzis że pewnie urodze w nocy bo ją bolało w dzień i mała przyszła na świat po 16!? Nie wiem czy to się sprawdzi ale wolałabym żeby nie! Uwielbiam spać i perspektywa nocnego porodu mnie dobija! Ból był POTWORNY! Wróciłam z WC(nadal wstaje raz albo wcale)!) i nawet nie dałam rady wgramolić sie ponownie na łóżko...stanęłam tylko obok chwyciłam sie oparcia i czekałam az zelży... trwało to kilka minut później zaczęło sie "wyciszać" więc wturlałam się do wyrka i... na nowo ból narastający w brzuchu, coraz silniejszy i silniejszy -jak na okres ale 3-4 razy mocniejszy... znów po kilku minutach zniknął wolniutko i przespałam spokojnie noc juz do rana... Dzis maluszek jest bardziej aktywny niż wczoraj i kręci się we wszystkie strony choć mu ciasno)! Ciekawe ile to jeszcze potrwa? Pozdrawiam i życzę spokojnej miłej niedzieli! Trzymajcie się ciepło! Becia (2.06.)! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: znów ten wredny ból...:-( 23.05.04, 11:52 o wow! beciu! czyżbyś była kolejną Mamą? u mnie noc spokojna. wstawałam tylko raz. za to nad ranem obudził mnie skurcz, mój 108 cm brzuszek zamienił się w kamień, że o bólach w krzyżu nie wspomnę. no i od rana czuję się jak na karuzeli. Basia bardziej ruchliwa niż wczoraj i przedwczoraj, pewnie jej strasznie ciasno i niewygodnie. pozdrawiam b&b 1.06, w-wa Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: znów ten wredny ból...:-( 23.05.04, 12:12 To sie pewnie niebawem wyjaśni) choć boję się POTWORNIE! hehe ja też mam 108cm)które przy skurczach zamienia sie w kamień( tak mi zal wtedy maluszka bo mam wrażenie że zaraz go zgniecie! Biedactwo... myslę że tylko to- chęć uwolnienia go wreszcie z tej cisnej i kurczącej się bańki-pomoze mi przetrwac poród! Mówią ze najwazniejsze to mysleć o dziecku nie o sobie! I taki mam zamiar... Na szczęśie póki co omijaja mnie bóle w krzyży!Ponoć (wiem od siostry) to koszmar! Współczuje betty761! Trzymajcie sie i do miłego! Becia Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: znów ten wredny ból...:-( 24.05.04, 21:30 Ja bym na Twoim miejscu byla w blokach startowych Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 23.05.04, 12:04 Oj, to musi być nieprzyjemne, taki ból. Mnie sie zdarzaja bóle brzuszka zwłaszcza w nocy, ale nie są aż tak silne, bo potrafię normalnie spać. Tydlak jeszcze raz gratulacje!!! Smętna taka ta niedziela, zimno i mokro. Brrrr. Mój mąż za to dostał nadchnienia na sprzątanie (On tak ma zazwyczaj w niedzielę), miło tak patrzeć jak z mopem biega po mieszkaniu, ale broń Boże mu przeszkadzać, bo wtedy warczy. Teściowie, z którymi mieszkamy, wyjechali na dwa dni i miło nam tak we dwójkę (+1 w brzuszku), sami jesteśmy na włościach. Fajnie. Pozdrawiam i trzymajcie się cieplutko w ten chłodny dzionek. Kasia i Ala (od jutra 36 tydzień) 23 lata, Katowice Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Też macie lenia? 23.05.04, 22:23 Drodie Czerwcóweczki Czy też macie (miałyście), 4 tyg. przed planowanym porodem, potwornego lenia? Nic mi się nie chce, a tu przygotowania pokoju na przybycie maleństwa przede mną. Poza tym nie mam rzadnych objawów zbliżającego się porodu. Może organizm przygotowuje się na ten wysiłek i teraz mam się oszczędzać? Ostatnią wizytę mam za 2 tyg. i lekarz zapewnił, że zdążymy się jeszcze spotkać. Robicie (robiłyście) sobie jeszcze jakieś badania? pozdrawiam,jola (19/06), Łódź Odpowiedz Link Zgłoś
ksas Re: Też macie lenia? 24.05.04, 07:38 hej, ja mam ostatnia wizyte w czwartek i mam zrobic fure badan...,ale to chyba ze wzgledu na to ze bede miala cesarke, ale badanie moczu czy morfologie to chyba kazda musi zrobic... a co do lenia to jak najbardziej- taka jestem leniwa,ze najmniejsza inicjatywa wydaje mi sie wyprawa w Himalaje, ale to pewnie ostatnie dni lenistwa... pozdrawiam, Kasia, Termin 2.06, Warszawa, Solec... Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: Też macie lenia? 24.05.04, 09:52 Hej, a mnie ostatnio ogarnia niechęc do komputera ( co widać po moim udziale w forum); natomiast włączają mi się takie babskie zainteresowania - zawzięcie haftuję krzyżykami - właśnie kończę ręczniczek. Wczoraj mój mąż złożył łóżeczko - kupiliśmy to 140 na 70 i jest wielkie! Przy okazji sprawdziłam czy ochraniacz, ktory sama zrobiłam (też chodziło, by był udekorowany po mojemu) pasuje. No cóż muszę doszyć trochę troczków, by się lepiej trzymał, ale z rozmiarami dobrze utrafiłam. Wczoraj oglądalismy zdjęcia ze ślubu przyjaciółki (nie pojechaliśmy, bo nie miałam siły na 2 godziny spędzeone w samochodzie) i tacy ci ludzie wszyscy szczupli. ja choć nigdy nie byłam b. szczupła jak patrzę na swoje zdjęcia z września to nie mogę uwierzyć (a przecież przytyłam ok. 14 kg, a to nie jest jakaś straszna "anomalia" A i miałam się Was zapytać czy Wy też tak macie. Czy wszystko Wam leci z rąk? Bo ja jestem ciągle pooblewana; mąka rozsypuje się na podłodze itd. Nie mam siły do siebie. No i do sprzątania potem. Hej, hej Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Też macie lenia? 24.05.04, 10:19 A gdzie nasz instynkt wicia gniazda? Powinnysmy mieć mnóstwo energii... a ja tak, ja Wy, mam lenia. Choć to nie jest leń, tylko brak siły i niezdarnosć, o której pisze matizka. Wczoraj np. wylałam sok malinowy na świeży obrus, a potem wypadł mi z rąk koncentrat pomidorowy i zachlapał sufit! Możecie sobie wyobrazić te krwawe plamy na bielutkim suficie??? Czuję sie jak mały niezdarny słonik Gdybym miała jakieś oznaki, że to już, to może łatwiej byłoby mi się zmobilizować do różnych prac. Pa werata (wczoraj zaczęłam) 39tc, Poznań Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Też macie lenia? 24.05.04, 10:22 mnie tez raz polecial koncentrat, (calkiem niedawno) ale oszczedzil sufit)) Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Też macie lenia? 24.05.04, 10:20 Witam w kolejny zimny majowy dzionek Ja kurcze lenia mialam jakies 2 tyg. temu, a teraz jakby mnie ktos nakrecil latam. Jak usiade to cos mnie az sciska w gardle, ze nie zdaze ze wszystkim. Wczoraj bylismy na zakupach w Ikei we Wroclawiu i tak sie nalatalam, ze az mi sie w glowie krecilo. Nie sadze jednak zeby ten wypad podzialal w moim przypadku tak jak to bylo opisywane) Moj Maluszek to takie jak mowila moja babcia poprzeczne drewno jak mamusia, powinien sie uspakajac, a on szaleje wierci sie, do tego stopnia ze jak stoje to wydaje mi sie ze strace rownowage)) Za to na wdze od ostatniego wazenia +2 kg co daje laczny wynik 67 kg (wyjsciowa 54 kg/170 cm) obwodu nie mierzylam, ale napewno ponat 100 cm, bo juz 3 tyg temu bylo 100) Skora na brzuszku napieta do granic, po pepku tylko znaczek zostal. No i swedzi mnie az pod piersiami, ale ani sladu rozstepow (ufff), profilkatycznie smaruje sie jednak oliwka dla dzieci z propolisem. Poza brzuszkiem i lekkim swedzeniem brodawek nic sie we mnie nie zmienia, nogi ok i nie puchna, dlonie to mi nawet schudly i tylko ciezko mi sie nosi ta pileczke i od tego bola mnie plecy. Nic sie wiecej ze mna nie dzieje! Nawet do toalety w nocy nie chodze. A no sapie jak lokomotywa). W tym tyg kupiujemy lozeczko, a materacyk ciagle sie wietrzy; radze wyciagnoac je z foli bo strasznie smierdza! Troche mnie nosi, bo od rana nie ma wody i ani sie umyc, ani cos robic wrrrry niecierpie czegos takiego!!! Jesli chodzi o niezdarnosc ruchow, to przez jakis czas miewalam takie stany jakiegos oglupienia, jak po narkozie, ale jzu jest ok)) Pozdrawiamy Marta i Zosia (37 tydz. juz niedlugo))) Odpowiedz Link Zgłoś
amoran Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:15 Często zaglądam na forum, rzadko pieszę... Ja jeszcze pracuję w domu, ale mam coraz mniej sił i ochoty . w domu już wszystko gotowe na przyjście naszego dzieciątka. Mam według OM termin na 21 czerwca, ale według prognozy lekarza przyjdzie raczej na świat w okolicach 38 tygodnia, (czyli może to być już w przyszłym tygodniu, ponieważ w niedzielę zaczynam 38 tydzień). Mam już bardzo skróconą szyjkę macicy, często i coraz bardziej bolesne skurcze przepowiadające. W sobotę bolał mnie kilka godzin brzuch jak przed miesiączką i lekko spanikowałam. Dopakowałam się do końca i „ogoliłam”- co by mnie ominęła ta wątpliwa przyjemność w szpitalu. 3 czerwca mam kolejną wizytę, mam nadzieje ze dotrwam. Nie mogę chodzić, mam siedzieć, leżeć i odpoczywać. Pracę mam siedzącą przy kompie, więc daję rade no a dzisiaj był ciężka noc, nie mogłam spać…… A teraz słoneczko za oknem, aż się chciałoby wyjść na spacer Pozdrawiam, Ania i 37 tyg. Bąbelek Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:17 No czesc, nie zagladalam tu przez weekend i ostatnie 40 minut spedzilam na nadrabianiu zaleglosci Przede wszystkim raz jeszcze gratulacje dla Tyldak i Verbeny, naszych szczesliwych mam – Verbeno, dobrze, ze nie wtajemniczali Cie w szczegoly stanu zdrowia Twojej corki w szpitalu, bo niepotrzebnie bys się stresowala! Rodzicom zawsze się wydaje, ze to co się dzijee z ich dziecmi (a nawet z nami samymi) jest duzo straszniejsze niż jest w rzeczywistosci, to pewnie efekt nieweidzy – nie pozostaje nam nic innego jak zaufac lekarzom... W sobote „zwalila” mi się na glowe rodzinka (liczne rodzenstwo z zonami/mezami/narzeczonymi...), razem było nas 8 osob... Doszli do wniosku, ze to ostatnia imprezka przed narodzinami Kasi i trzeba nas odwiedzic, bo potem, po Jej narodzinach, będą robic to zdecydowanie mniej chetnie ) A w niedzilee zamiast do IKEA kursowalismy 2 razy do sklepu, w którym kupowalismy mebelki, bo okazalo się, ze nie ma instrukcji, a jak ja nam dali, to wyszlo na jaw, ze nie da się zlozyc jednej z szuflad, bo sa dwa prawe boki.... Mojemu mezowi piana ciekla z ust, a mnie ta cala sytuacja tylko bawila ) W kazdym razie lozeczko i komoda sa już zlozone! Jeśli chodzi o wage, to +8 kg, w brzuchu mierze 103cm, ale przed ciaza mialam lekka nadwage (164cm wzrostu/66kg) wiec to podobno normalne, ze przytylam mniej, niż osoby szczuple. A teraz cos o sobie: Niebawem skoncze 26 lat, mezatka jestem od prawie dwoch lat, w czerwcu zeszlego roku obronilam prace magisterska na Wydziale Zarzadzania UW, potem zasluzone wakacje i we wrzesniu zostala poczeta nasza pierworodna Od ponad szesciu lat (od razu po maturze) pracuje w jednej firmie, szefa mam fajnego, mimo ze jest mezczyzna zdaje się być bardziej wyrozumialy w sprawach macierzynstwa niż niejdena kobieta-szef (przynajmniej w mojej firmie). Jest nas w pokoju 10 osob, w tym tylko 2 kobiety – mój szef od poczatku mowil, ze tak wlasnie kompletowal zespol, żeby nie było problemu z chodzeniem na urlopy macierzynskie . I tak, druga kolezanka jest ode mnie starsza o 5 lat i ma już trojke dzieci (wszystkie urodzone podczas pracy tutaj) i jak tylko się obronilam, to sam szef się pytal, czy już planujemy dzieci, bo ON TO TAK SOBIE ZAPLANOWAL ))) No wiec nie moglam go zawiesc )))) Dzieki temu, ze znalam jego podejscie od samego poczatku, w ogole nie mam stresow zwiazanych z praca, szef zapowiedzial, ze czeka na mnie w listopadzie i wtedy pewnie wroce, bo podobnie jak ktoras z wypowiadajacych się wyzej mamy kredyt do splacenia i nie możemy sobie pozwolic na to, żebym przestala pracowac. Wiaze się z tym niestety zostawienie dziecka z opiekunka i szczerze mowiac sama mysl o tym mnie przeraza... Bądź co bądź to obca baba... No ale do tego czasu jest jeszcze kilka miesiecy, wiec może nie będzie tak zle To na razie tyle, mam nadzieje, ze mi nie skasuje tego posta ... Pozdrawiam, Agata z W-wy Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Też macie lenia? 24.05.04, 10:34 Ja wręcz przeciwnie. Po 5 dniowym pobycie w szpitalu (przedwczesne skurcze) dostałam przyplywu energii. Myślę, że zadecydował fakt, że nie zdążę ze wszystkimi przygotowaniami. Wprawdzie zakupy zrobione (ależ się cieszę, że nie czekałam do ostatniej chwili!), ale miałam wrażenie że brakło tygodnia (podobnie jak przed każdym egzaminem człowiek ma wrażenie że brakło 1 dnia ). I tak w czwartek około 14-stej byłam w domu i ruszyłam ostro do pracy, tak że do soboty miałam już wszystkie rzeczy dziecka, pościelowe, ochraniacze itp. poprane, poprasowane i ułożone w szafce, mąż wczoraj przytargał od teścia łóżeczko (pod nieobecność lokatora stało tam i się wietrzyło), wczoraj je złożył, robiąc jednocześnie przemeblowanie w sypialni. Cieszę się bo efekt końcowy pokoju sypialniano-dziecięcego jest OK.Jeszcze tylko trzeba pomyśleć o jakiś kolorowych akcentach nad łóżeczkiem, typu pałąk z zabawkami, karuzelka itp. Poza tym zrobiłam też jako taki porządek z zielenią w sypialni - mam tam sporo kwiatów, na razie zrobiłam im porządny prysznic i zastanawiam się co dalej. Jak sądzicie, czy kilka kwiatów w pokoju gdzie spać będzie taki maluszek nie zaszkodzi? No i spakowałam torbę do szpitala - nie chciałabym przeżywać znów tej akcji na żywioł, takiej jak tydzień temu, gdy niespodziewanie wylądowałam w szpitalu... Pozdrawiam Jola (36 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:14 cześć Mamy! muszę przyznać, że po paru dniach przypływu energii, powrócił stary, dobry leń 'instynkt gniazda' umarł śmiercią naturalną. mąż podejrzewa, że już niedługo rodzimy, podobno wydzielaja mi się 'pro...coś tam' i robię się złośliwo-cyniczna, no może trochę. ale to raczej zniecierpliwienie. każda wymówka jest dobra, no nie? również mam 'dziurawe rączki'. bolą mnie stawy. parę dni temu udało mi się zachlapać całą kuchnię mieszanką jajek z cukrem, którą właśnie ucierałam robotem kuchennym. po prostu pojemniczek wyślizgnął mi się z ręki. wszystko było w lepkiej mazi. Najśmieszniej zachował się nasz kot, który jest strasznym czyściochem. Wpadł z wizytą kontrolną do kuchni i tak śmiesznie szeroko stawiał łapki, byle by tylko nie wdepnąć. Za kotem zajrzał do kuchni mąż, na szczęście nie skomentował tylko zapytał czy mi może jakoś pomóc, a ja stałam w samym środku słodkiej kuchni i chichotałam jak nastolatka pozdrawiam cieplutko w chłodny majowy poranek beata z basią [1.06; w-wa] Odpowiedz Link Zgłoś
fey Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:28 Eh, nie mogę sobie pozwolić na lenia Nadal w pracy, w weekend miałam zajęcia i egzamin... Nie mam kompletnie na nic czasu! A jeszcze tyle do zrobienia!!! Na dodatek dopadło mnie przeziębienie. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Też macie lenia? 24.05.04, 11:53 leń straszliwy...chociaż ja to nazywam zmęczenie materiału,bo chciałabym coś zrobić, ale niestety duch ochoczy jednak ciało mdłe. dziś miałam pierwszy sen o prodzie, ale mnie zmęczył, był dość realistyczny ale taki głupi jakby wszystkie idotyczne pomysły znalały w nim swoją realizację... przykładowo jako środek dezynfekujący pani brała pędzel z MUSZTARDĄ i smarowała krocze bo to najnowszy trend!!!! Przygotujcie się od czwartku podobno ma być dość ciepło.. Pozdrawiamy Kasia (1.06) Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Witajcie przyszłe Mamusie!!!! 24.05.04, 12:41 Pozdrawiam te Mamy, które tu już były i te, które tak jak mnie przepędzono z "Ciąży i porodu"!!!!!! Werata, BeciaW77 (która załozyła świetny wątek "Majowo-Czerwcowe..."), Betty761 i wiele, wiele innych sympatycznych (może nie zapamietałam wszystkich nicków). No i gdzieś zniknęła nam Tupelo. MartaKM chyba dziś wybrała się do szpitala na wywołanie (prawdopodobnie). Jola.Wie szykuje się na Dzień Matki (prostaglandyny i te sprawy). No a ja chyba spróbuję na koniec tego tygodnia z tym olejkiem rycynowym. Wszystkim nie wtajemniczonym mogę oznajmić, że na mnie nie działa sprzatanie! Sobotę spędziłam myjąc okna, wyszykowałam wszystkie ciuszki dla Synusia (jeszcze bez imienia), kocyki, becik, wyprasowałam wszystko (na stojąco) oczywiscie, pościel, prześcieradła (z upiooooornymi falbankami), baldachim, moskitierę, wypucowałam pokój dziecka "prontem", wykochałam chorego mężusia (coś grypowego), no i nic... Oprócz tego, że ledwie powłóczyłam nogami i miałam dosyć mocne bóle "miesiączkowe", które niestety przeszły. Za to cały wczorajszy dzień przespałam takiego miałam lenia! Chciałam wejść na forum tylko na chwilkę, no ale wiem ze skończyłoby się kilkugodzinym siedzeniem (jak zwykle). Chciałam Wam napisać o Epi-No (to taki specjalny "balon" do rozciągania krocza), podobno moze pomóc i uchronić przed nacięciem krocza (Edward Nożycoręki bbbbbbrrrrrrrrrrrrrrrrrr). Po około tygodniu ćwiczeń udaje mi się "urodzić" balon o śr. 9cm (co daje obwód główki 30 cm), więc zostało mi jeszcze powiększenie tej średnicy o około 1,5 cm. Mam nadzieję, że mi się uda! (startowałam ze średnicą 6 cm i wydawało mi się, że umieram) Czy Wy tez tak macie? Jednego dnia energia na full!!! Bojowe nastawienie! A następnego dnia jakieś przybicie, leń itp.? Teraz ja napiszę wam o sobie. Mam na imię Marta, mam 25 lat, pierwsze dziecko w drodze (11.06 -syn), Wrocław, Szpital Brochów). W ubiegłym tygodniu zakończyłam sesję (ostatnią już) na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu (obronę magisterki przekładam na październik). Boję się i jednocześnie się nie boję!!!! Dam radę!!! Dobrze, że jesteście... Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Drogie przyszłe eMamy zróbmy listę!!!!!!!!!!!! 24.05.04, 12:46 Wpisujcie swoje terminy! 1. Lista oczekujących. 2. Lista rozdwojonych. Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Drogie przyszłe eMamy zróbmy listę!!!!!!!!!!! 24.05.04, 16:11 Obie listy sa, oto one: Oczekujace to: 1. betty761 (Beata) - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii 2. ksas - 02.06.; Pola 3. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa 4. kata74 (Kasia) - 03.06 Julka albo Jaś 5. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole 6. hamaliel (Kinga)- 06.06. płeć? Igor/Miriam 7 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-? 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii 9. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka? 10. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań 11. matizka (Agnieszka) - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa 12. mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii 13. anika78 - 11.06 Jacuś; Warszawa; Szpital Karowa 14. bluebaby - 11.06, chłopiec – Pascal, Wrocław, Szpital Brochów > 15. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii > 16. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka? > 17. marysiaur- 13.06. pleć dziecka? > 18. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk > 19. kaktus22 - 16.06 Kacper > 20. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka? > 21. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko > 22. olga_g - 19.06. Igor > 23. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź > 24. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock > 25. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź > 26. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź > 27. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk > 28. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka? > 29. amoran (Ania) - 21.06 (lub 10.06 wg usg)płeć?imię dla dziecka? > 30. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka? > 31. Sylwia83s - termin 23,06 > 32. olenkawj - termin 23.06 > 33. madam5 - 23.06 > 34. michalinkaa- 24.06. Aleksander > 35. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa > 36. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej > 37. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz > 38. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu? > 39. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa > 40. martekj.- 14-27.06, Zosia > 41. mollka - 27.06 dziewczynka > 42. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) > 43. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane), Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec > 44. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka? > 45. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska > 46. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii A rozdwojone to jak na razie tylko: 1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW 2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania 3. ? Wystarczy sie tylko dopisac! Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: Też macie lenia? 24.05.04, 21:45 A ja dwa dni temu mialam przedziwny sen. Byla wielka impreza w Multikinie, ja oczywiscie w ciazy. Nagle pojawia sie moj pierwszy facet (zerwalismy ze soba w 1989 roku), wchodzi na scene i mowi do mikrofonu "ale przeciez ona jest lesbijka". Ja na to, ze przeciez mam meza, dziecko jedno, a drogie w drodze, a on, ze to wszsytko przykrywka, bo przeciez wole kobiety. Poprostu koszmar! A wczoraj mi sie snilo, ze do naszego domu przyszla brygada antyterrorystyczna, a mnie zatrzymali w autobusie i mieli aresztowac. Nie wiem za co, bo sie obudzilam. Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Też macie lenia? 24.05.04, 22:07 jak ja sie ciesze, ze nie pamietam swoich snow) Odpowiedz Link Zgłoś
anust Re: Też macie lenia?a propo snów 29.05.04, 15:21 a mnie się śniło że urodziłam białe króliki, wychodziły mi z brzucha tu pod biustem, dobrze że nie czarne.W senniku królik jest symbolem płodności, czyli co?- drugie będzie gratis?widziałam tylko jedno serduszko Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: Też macie lenia? 24.05.04, 21:40 A propos kwiatow w domu - my mamy wszedzie gdzei tylko sie da - moj maz to zboczony ogrodnik. Staly od urodzenia w naszej sypialni i w pokoju Kajtka. Nie bylo z tego tytulu zadnych problemow. Na kwiaty trzeba uwazac pozniej, jak dzieci zaczynaja sie przemieszczac i wszsytko pakowac do buzi - niektore z kwiatow sa trujace. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 łóżeczko 24.05.04, 16:14 sluchajcie, po co sa w lozeczkach wyjmowane szczebelki sztuk 4? po 2 z kazdej strony na srodku?? PS. Za Wasza rada wyjelam materac z folii i wietrze (podobnie jak koldre) - faktycznie starsznie to wszystko smierdzi! Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: łóżeczko 24.05.04, 16:20 te wyjmowane szczebelki sa po to, zeby dziecko moglo pozniej samo wchodzic i wychodzic z lozeczka, bo przeciez kilka latek tam pospi)) Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: łóżeczko 24.05.04, 16:37 A materac jak długo trzeba wietrzyć, bo ja mam kota i wolałabym, żeby mi nie łaził po "rozebranym " materacu. Wymyśliłam sobie dzis własnoręcznie zrobiony coleslaw i poszłam po kapuste do sklepu. Wstydziłam się poprosic o kawałek, więc wzięłam najmniejszą głowkę (ponad 2 kg). I pani na kasie zapytała mnie czy mi spakować zakupy, że to pewnie jeszcze miesiąc (a to 2 tygodnie i że to chyba lepiej nie dżwigać. I czy mam daleko do domu? Wiecie co miło jak ktoś jest tak bezinteresownie zyczliwy. M. PS Skończyłam wyszywanie wzoru na ręczniczek. Ciekawe co wydłubię następnego? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: łóżeczko 24.05.04, 17:36 też mam kota. łóżeczko a raczej materacyk wietrzy się pod kocykiem, kot jest średnio zainteresowany łóżeczkiem, za to znalazł sobie świetne miejsce w... wóżku pozdrawiam beata i basia Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Ale długa lista Mamuś!!!! ;-))))) 24.05.04, 19:46 Ciekawość mnie zżera która będzie następna? Fajnie tu jest prawda???? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Ale długa lista Mamuś!!!! ;-))))) 25.05.04, 08:27 obstawiam becie - ja przy takich silnych skurczach juz dawno bylabym w szpitalu! Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: łóżeczko 25.05.04, 08:38 tak mi sie wydawalo, ale jakos glupio to wyglada z dziura na srodku ) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:23 Oj, zła jestem dzisiaj z ranka... Zaczęło się od mocnego postanowienia wczoraj wieczorem, że kładę się spać i zamierzam się wyspać. A efekt był taki, że zamiast przespać całą noc spokojnie, budziłam się chyba z pięć razy. Najpierw sąsiedzi za ścianą postanowili uciąć sobie nocną pogawędkę, a ponieważ u nich są jeszcze puste ściany, więc miałam wrażenie że siedzą u nas w sypialni... Później kiedy już udało mi się zasnąć, śniło mi się że odpływają mi wody [a jakże! nawet to czułam] obudziłam się macam łóżko dookoła i... nic. Po raz kolejny obudził mnie mąż, który wrócił dość późno z firmy, kiedy po raz kolejny udało mi się zasnąć obudziłam się z powodu braku męża w naszym łóżeczku, okazało się że mąż przywalony nadmiarem pracy jeszcze tłucze w komputer. Wresszcie ok. 2 mój ślubny zawitał do wyrka no i nawet dało się pospać... do 6.30, a o 6.30 sąsiad zza ściany uruchomił swą piękną wiertarkę i dokonał serii nawierceń... wrrrrrrr... Żeby było zabawniej okazało się że małżonek będzie wyjeżdzał w okolicach 6 czerwca, ciekawe co będzie jak do tego czasu nie urodzę, bo jak na chwilę obecną nic na to nie wskazuje... Przyszło mi do głowy, że może skoro @ mam punktualne z dokładnością do 1 dnia, to może i zmieszczę się w niewielkim procencie Mam, które rodzą dokładnie w wyznaczonym terminie? Przepraszam za 'złe wibracje' z samego rana Życzę Wam dużo uśmiechu nacały dzisiejszy dzień. Ciekawe czy któraś z nas dziś urodzi? PS. Bluebaby ja również uważam, że bardzo tu fajnie --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:34 czy fajnie? no pewnie, ze fajnie! JA dzis rano z zadowoleniem stwierdzilam, ze nareszcie przestaly chyba latac samoloty nad Ursynowem (albo sie przyzwyczailam...)! Od ponad 2 tyg. remontowali podobno pas, ten na ktory ladujace samoloty leca nad Piasecznem i w zwiazku z tym kierowali wszystko nad moja glowa!!! Jesli ktoras z Was tez tu mieszka, to wie o czym mowie Betty, na bezsennosc mam sprawdzona metode - nie przewracam sie z boku na bok, bo to mnie wykancza, tylko udaje sie do kuchni i wypijam szklanke cieplego mleka, a jak bardzo jestem wybudzona, to cos tam sobie jeszcze chwile poczytam i nie mija 15 minut, a spie jak zabita! (do nastepnego budzenia na siusiu, oczywiscie )) Zycze milego dnia i tez jestem ciekawa, czy dzis ktoras urodzi? (moze moja faworyta do zajecia zaszczytnego trzeciego miejsca na liscie rozdwojonych, czyli Beciaw??) Agata z W-wy Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:37 aka_78 mieszkasz na ursynowie? ja też może jesteśmy sąsiadkami? dzięki za patenty na bezsenność jeszcze jedna taka noc i pewnie wypróbuję --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:40 to moze ta cisza nie pozwala Ci sie porzadnie wyspac?? ja dokladnie mieszkam na Kabatach, czyzby zanosilo sie na wspolne spacery z wozkami po lesie? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:43 ha ha ha też pomyślałam, że to przez ciszę nie mogłam spać mieszkam na Imielinie, Kabaty widzę z okna. Spacery? Bardzo chętnie. PS. Myślę że Beciaw ma baaardzo duuuże szanse na dziś --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 08:51 no to super, jestesmy umowione ktoras jeszcze sie pisze na spacerki po lesie?? ide cos zjesc i jeszcze troche poleze, bo juz mi niewygodnie przed kompem Milego dnia! Agata Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 09:05 Dzień Dobry Mamusie z Ursynowa! Betty761 współczuję nocnych atrakcji. Chyba masz dosyć lekki sen bo mnie mozna wynieść z łózkiem i tak się nie obudzę. Jedyne co jest w stanie mnie obudzic to głód lub pełny pęcherz! Od pewnego czasu jakoś głód mi nie doskwiera i nawet raczej straciłam apetyt. Do toalety powłóczę się w nocy z 5 razy ale juz wytrenowałam chodzenie z zamkniętymi oczami. Aka_78 gdzie wynalazłaś imię mojego synka? Chyba wspomniałam o nim raz, nie wiem gdzie i jeszcze się nie zdecydowałam?! Myślę, że już chyba wiecie o tym z "Ciąży i porodu", że nasza koleżanka Jola.wie "odpaliła" dziś do szpitala (miała na dziś planowaną cesarkę i rano ok. 6-tej wychluptał jej czop i zaczęły się skurcze!). Ciekawe czy w tej sytuacji będzie rodzić normalnie czy w niczym to nie przeszkadza, żeby jednak i tak zrobić cesarkę? Nie wiem. Mam nadzieje, że wszystko sie jej szczęśliwie ułoży i będzie juz dziś trzymać w ramionach swojego bejbika!!! Aka_78 ja też obstawiam BecieW77!!! No ale czas pokaże. Dziś na 13.00 jadę do szpitala, tak profilaktycznie. Może zrobią mi ktg? Śmiać mi się chce na samą myśl co by to było, jakby mi powiedzieli, że mam zostać? Wiecie na pewno, że niektóre dziewczyny pisały o profilaktycznym badaniu po którym zaczynał się poród bo stwierdzano spore rozwarcie? PS. Trzymajcie się Dziewczyny!!! Miłego dnia i piszcie co u Was! Ja każdego dnia budzę się i lecę zobaczyć co napisałyście, albo kto "odpalił"... Szkoda, że nie możemy się zobaczyć. Ale by było fajnie! Ale jak macie jakieś swoje zdjęcie na kompie to możecie mi wysłać. Odeślę Wam swoje. Oczywiscie jeśli tylko chcecie! mig@diw.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Spacer po lesie! 25.05.04, 09:09 No i tego Wam zazdroszczę! Jednak się zobaczycie i do tego będziecie chodzić na wspólne, dłuuugie spacery po lesie. Szkoda, że ja mam tak daleko do Warszawy! No i żadnego lasu koło domu! Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Ursynów 25.05.04, 09:23 Hej, no, no - mieszkamy regularnie w odstępach 2 stacji od siebie: aka Kabaty betty Imielin ja Ursynów Ja tu pewnie najdłużej, bo od wczesnego dzieciństwa. Też zauważyłam te samoloty, prawie między blokami, a ostatnio jak byliśmy w kościele to leciał tak nisko (taki hałas), ze mój M. zaczął się zastanawiać czy zdoła mnie uratować jak na nas spadnie. Słodki jest. Ja wczoraj miałam tak nerwowy dzień ( a to rewelacje z naszego przyszłego domku - no niestety jesienią chcielibyśmy się z Ursynowa wyprowadzić , a to z pracy M.). Myślałam, że nie będę mogła spać w nocy (mam dużo skurczyków), a tu chyba stres mnie tak wymęczył, ze pierwszy raz od dawna przespałam całą noc. Pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Ursynów 25.05.04, 09:58 he he he rzeczywiście niesamowite! a ja pewnie mieszkam na Ursynowie najkrócej bo od 14.02 samoloty są fajne, raz leciał jeden tak baaardzo nisko, można było mu w okienka pozaglądać, ale mój mąż stwierdził, że jak nie było widać białek oczu pilota, tzn. że był jeszcze wysoko --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Ursynów 25.05.04, 11:23 od 14/02? zrobiliscie sobie prezent na walentynki? a propos bialek oczu pilota, to oni czesto maja ciemne okulary dla zmylki Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Ursynów 25.05.04, 12:26 dokładnie! ale tej nocy nie zmrużyliśmy oka, bynajmniej nie ze względu na św. Walentego ale inni sąsiedzi też postanowili zamieszkać tu tego dnia i akurat wokół odbywały się huczne parapetówki słuchaj, czy u Ciebie tak nisko te samoloty latają? --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: Spacer po lesie! 27.05.04, 21:49 ja tez chetnie sie podlacze na spacery po lasku kabackim - mimo, ze nie mieszkam na Ursynowie, to dosc czesto bywam, bo... mieszkaja tam moje dzieciate kumpelki. no i te szmateksy na kabatach... no a jak bedziecie chcialy jeszcze blizej poobcowac z natura, to zmotoryzowane zaprosze na swoje wlosci. P.S. Alescie baby tych postow naplodzily!!! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 09:54 dzięki prawdę mówiąc rzadko mi się zdarzają takie noce jak ostatnia,uwielbiam spać i normalnie nie mam takich problemów trzymam kciuki za wizytę w szpitalu, napisz jak poszło --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
ksas Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 10:34 hej, a ja siedze jak na bombie i w dodatku jestem strasznie przeziebiona - mam katar, kaszel i goraczke... ale nic to! co do samolotow to potwierdzam- wrocily nad Piaseczno, ale na szczescie nad Piasecznem leca jeszcze stosunkowo wysoko wiec nie sa bardzo uciazliwe... a spac owszem moge ...az do czwartej - potem odliczma godziny az bede mogla wstac nie budzac mojego meza, bo jak ja wstaje to i on czuwa ze mna,a ja nie chce zeby byl zmeczony,bo potem czeka go caly dzien pracy , aj a jak sie zmecze to ucinam sobie drzemke popoludniowa... a co do picia mleka na bezsennosc - to juz kilku lekarzy- pediatrow twierdzilo,ze w ostatnim trymestrze lepiej nie naduzywac mleka i produktow nabialowych,ze wzgledu na mozliwa skaze bialkowa, uczulenie itp nie wiem czy to prawdz,ale na wszelki wypadek unikam ryzyka... pozdrawiam, Kasia p.s. wlasnie zauwazyla pierwsze dwie malenkie kropelki siary- a juz sie martilam,ze nic nie bedzie z mojej laktacji! Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:02 Dzien dobry Wystarczyl dzien nieobecnosci przy kompie i cala godzina czytania postow przed rozwiazaniem robimy sie coraz rozmowniejsze - jak na czacie Odnosnie pojawienia sie siary - Ksas, moja polozna powiedziala, ze to zre na przyklad ja mam jej sporo i wystarczy ze robie cos pochylona, a leci jak z kranu, nie swiadczy o tym ile pokarmu bede miala... czasami kobiety do porodu nie maja ani kropli, a potem leje sie strumieniami!!!! Odnosnie kwiatow w pokoju dziecinnym - moja mama, podobnie jak maz Bourgeonka jast nawiedzonym ogrodnikiem i jej mieszkanie doslownie tonie w zieleni (!!!!)... w kazdym razie powiedziala mi, ze w pokoiku musza byc paprotki, bo one silnie jonizuja powietrze!!! szczerze mowiac nie bardzo wiem co to daje, ale to podobno bardzo wazne dla zdrowia!!!! i w ogole kwiatkow nigdy za duzo, ale nie w miejscu, gdzie maly czlowiek spi, bo w nocy wydalaja dwutlenek wegla, wiec tez nie mozemy przesadzac!!! Moze ktoras z was jest z okolic bemowa??? tu tez sa piekne miejsca do spacerow - lasy, forty, park moczydlo!!!! jak na razie wszystkie moje dzieciiate kolezanki mieszkaja spory kawalek ode mnie Czy wam tez snia sie takie porabane sny jak mi??? najgorsze jest to ze zadko kiedy zapamietywalam swoje sny, a ostatnio pamietam kazdy w najdrobniejszym szczegole!!!! to mnie dobija, bo sa naprawde meczace!!!! wiekszosc dotyczy ozcywiscie porodu, ale tez mego meza, rodzicow... koszmary!!!! Pytanie do bluebaby - napisalas: >>>>>Chciałam Wam napisać o Epi-No (to taki specjalny "balon" do rozciągania >>>krocza), podobno moze pomóc i uchronić przed nacięciem krocza (Edward >>>Nożycoręki bbbbbbrrrrrrrrrrrrrrrrrr). >>>>Po około tygodniu ćwiczeń udaje mi się "urodzić" balon o śr. 9cm (co daje >>>>>obwód >>>>>główki 30 cm), więc zostało mi jeszcze powiększenie tej średnicy o około >>>ɭ,5 cm. >>>>Mam nadzieję, że mi się uda! (startowałam ze średnicą 6 cm i wydawało mi >>>>się, że umieram) Napisz prosze cos wiecej na ten temat - gdzie mozna go kupic, ile kosztuje, jak sie go uzywa(instrukcje obslugi)!!!!!!!!!! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:14 hej ja tez dolaczam sie do tej prosby, napiszcie co to za cudo techniki, bo ja nie chce zeby mnie cieli(((!!! A co do tych snow to wczorja sie pochwalilam!! No i mam za swoje, az jeszcze mnie meczy co za glupoty mi sie snily?!!! pozdrowionka dla wszystkich finiszujacych) Marta (lat 23) Zosia (tyg 37) Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:29 szklanka mleka to chyba nie naduzycie? a zreszta co lekarz, to opinia... Co do siary to u mnie nic - jakis miesiac temu zauwazylam na koszulce takie slady jakby po kropelce splynelo w nocy, ale poza tym cisza. I dobrze, bo po co ma teraz leciec? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:18 bluebaby napisała: > Aka_78 gdzie wynalazłaś imię mojego synka? > Chyba wspomniałam o nim raz, nie wiem gdzie i jeszcze się nie zdecydowałam?! w pierwszym swoim poscie (taki telegram wspomnialas termin, imie i szpital, a ja jestem czujna ) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:19 Dzięki za sugestie na temat kwiatków w sypialni (=pokoiku maluszka). Mam taką bęlke pod sufitem, na której wisiały sobie jakieś 4. Wisiały wysoko, zdobiąc pokój i nie zajmując miejsca. Myślę, że docelowo zotawię tam jakieś 2, w tym sporą paprotkę. Trzeba iść na kompromis.... Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 11:27 A jeszcze jedno, wiekszosc z Was mieszka w miastach i blokach wiec chcialam Was zapytac czy myslalyscie nad zakupem nawilzacza powietrza. To bardzo fajne i nawet nie takie drogie cos a przy takim malenstwie niemal niezbedne biorac pod uwage jak suche jest powietrze w mieszkaniu. Znajomi kupili dla swojego dzieciatka i bardzo sobie chwala, wiec my tez go kupilismy i naprawde inaczej sie oddycha. Mysle ze warto sie nad tym zastanowic. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 nawilzacz 25.05.04, 11:35 a jaki kupiliscie i gdzie i za ile? tez o tym myslalam i trzeba mi mobilizacji Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: nawilzacz 25.05.04, 12:16 Nasz jest firmy DeLonghi i wyglada jak male UFO, a kosztowal 179 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: nawilzacz i inne 25.05.04, 12:24 witam serdecznie mimo "ciężkiej" nocy 1.nawilżacz też swego czasu się zastanawialam, i myśle że pewnie przydałby się a już napewno w okresie zimowym - kiedy się grzeje mieszkanie, chociaż na lato to też pewnie nie głupia sprawa. 2. a ja przygotowuję się na rozdwojenie na sobotę = to bedzie 20 tygodni od pierwszych ruchów. ciekawe czy się sprawdzi?? ja w każdym razie byłam tak rodzona ))))) 3. jeju jadlam pierwsze truskawki mimo zabojczej ceny mają zapach porządnych truskawek i troche ich smaku pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: nawilzacz i inne 27.05.04, 21:58 kata74 napisała: > > > 3. jeju jadlam pierwsze truskawki mimo zabojczej ceny mają zapach porządnych > truskawek i troche ich smaku > O tak truskawek trzeba sie najesc teraz, bo po rozdwojeniu niestety sa na topie czarnej listy owocow zakazanych (o ile chcecie karmic piersia). Ja napalam sie na jutro - maz ma kupic na bazarku kolo pracy, mniam! Bourgeonek > pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:21 u mnie kropelki siary pojawiły się wcześnie, gdzieś ok. 5 m-ca na szczęście to tylko kropelki sny od dłuższego czsu mam... dziwne, np. że jestem moją babcią, mam 88 lat i właśnie urodziłam córeczkę nie wszystkie pamiętam, na szczęście [?] również zastanawiałam się nad zakupem nawilżacza. jest u nas dość sucho w mieszkaniu. na forum edziecko zakupy ten wątek był poruszany. [link poniżej] forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=11839902&a=11887075 zdania jak zawsze podzielone. może zdecyduję się na paprotkę? też ponić nawilża powietrze... martekj, jaki nawilżacz kupiliście, gdzie i za ile? --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:23 ups. już widzę, dzięki --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:52 No wlasnie ja chyba tez zdecyduje sie na nawilzacz - mam potwornie suche powietrze, ale wlasnie na najprostszy wiszacy na kaloryferze, tylko z tego co mowila mi neonatolog, to trzeba wybierajac zwrocic uwage, zeby pojemnik byl szeroki i wygodny do mycia, bo od ciepla i wilgoci szybko robia sie w nim "niby glonki", ktore maja zly wplyw na powietrze... wychodzi to taniej i nie zuzywa pradu, a przy takiej ilosci prania jakie jest przy malym dziecku kazda osczednosc pradu sie liczy - my z mezem juz przeszlismy z czajnika elektrycznego na gazowy i wyobrazcie sobie, ze zaplacilismy o polowe mniej za prad!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
amoran CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:53 Uzupełniam swoje dane na liście Oczekujace to: 1. betty761 (Beata) - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii 2. ksas - 02.06.; Pola 3. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa 4. kata74 (Kasia) - 03.06 Julka albo Jaś 5. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole 6. hamaliel (Kinga)- 06.06. płeć? Igor/Miriam 7 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-? 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii 9. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka? 10. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań 11. matizka (Agnieszka) - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa 12. mathilde_81 (Ania) - 10.06, chłopiec - Dawid, Warszawa, szpital Św. Zofii 13. anika78 - 11.06 Jacuś; Warszawa; Szpital Karowa 14. bluebaby - 11.06, chłopiec – Pascal, Wrocław, Szpital Brochów > 15. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii > 16. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka? > 17. marysiaur- 13.06. pleć dziecka? > 18. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk > 19. kaktus22 - 16.06 Kacper > 20. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka? > 21. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko > 22. olga_g - 19.06. Igor > 23. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź > 24. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock > 25. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź > 26. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź > 27. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk > 28. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka? > 29. amoran (Ania) - wg OM 21.06 (lekarz powiedział, że urodzę w pierwszej połowie czerwca-szyjka mocno skrócona)płeć nieznana ,Poznań,szpital na Polnej > 30. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka? > 31. Sylwia83s - termin 23,06 > 32. olenkawj - termin 23.06 > 33. madam5 - 23.06 > 34. michalinkaa- 24.06. Aleksander > 35. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa > 36. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej > 37. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz > 38. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu? > 39. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa > 40. martekj.- 14-27.06, Zosia > 41. mollka - 27.06 dziewczynka > 42. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) > 43. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane), Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec > 44. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka? > 45. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska > 46. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. Zofii A rozdwojone to jak na razie tylko: 1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW 2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania 3. ? Wystarczy sie tylko dopisac! Odpowiedz Link Zgłoś
mathilde_81 Re: CZERWCÓWECZKI 2004 25.05.04, 12:59 > Zmieniam swoje dane na liście - juz to robilam, ale ktos znowu skopiowal stara liste!!!!!! > > Oczekujace to: > 1. betty761 (Beata) - 1.06.; Basia, Warszawa, szpital św. Zofii > 2. ksas - 02.06.; Pola > 3. ewcia_75 - 03.06.; Bartuś, Warszawa > 4. kata74 (Kasia) - 03.06 Julka albo Jaś > 5. anust - 04.06. Maciuś albo Hania; Opole > 6. hamaliel (Kinga)- 06.06. płeć? Igor/Miriam > 7 la_lunia - 06.06., dziewczynka o imieniu-? > 8. aka_78 (Agata) - 08.06 (3.06 wg OM) - Kasia, Warszawa, szp. Sw. Zofii > 9. matylda26 - 09.06.płeć?imię dla dziecka? > 10. mathilde_81 (Ania) - 09.06, chłopiec - Olivier/Krystian, Warszawa, szpital Św. Zofii > 11. werata - 10.06. Tomaszek, Poznań > 12. matizka (Agnieszka) - 10.06 Emilka; warszawa, szpital karowa > 13. anika78 - 11.06 Jacuś; Warszawa; Szpital Karowa > 14. bluebaby - 11.06, chłopiec – Pascal, Wrocław, Szpital Brochów > > 15. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii > > 16. katiuszka78 - 13.06.płeć?imię dla dziecka? > > 17. marysiaur- 13.06. pleć dziecka? > > 18. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk > > 19. kaktus22 - 16.06 Kacper > > 20. aneta_osa - 17.06,płeć?imię dla dziecka? > > 21. bioo- 30.05, Dziewczynka, W-wa, szpital > > Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko > > 22. olga_g - 19.06. Igor > > 23. marta.28 (Marta) - 19.06. Ola; Łódź > > 24. mara_28 (Marta) - 19.06. Wiktoria; Płock > > 25. yessa (Jola) 19.06., Bartoszek (na 99%); Łódź > > 26. bursz (Jola) - 20.06., Julcia lub Piotruś; Lódź > > 27. donka77- 21.06 Amelia; Śląsk > > 28. nervusmama - 21.06.płeć?imię dla dziecka? > > 29. amoran (Ania) - wg OM 21.06 (lekarz powiedział, że urodzę w pierwszej > połowie czerwca-szyjka mocno skrócona)płeć nieznana ,Poznań,szpital na Polne > j > > 30. kirania - 23.06., płeć?imię dla dziecka? > > 31. Sylwia83s - termin 23,06 > > 32. olenkawj - termin 23.06 > > 33. madam5 - 23.06 > > 34. michalinkaa- 24.06. Aleksander > > 35. 24kasia24 - 25.06 płeć?imię dla dziecka? Częstochowa > > 36. lettka - 26.06, synek Kacperek, Poznań, Klinika na Polnej > > 37. reni28- 27.06; dziewczynka- Agatka, Kalisz > > 38. kasia_konto - 27.06. chłopczyk o imieniu? > > 39. fey- 27.06.-na 70% chłopak, Krzyś, Warszawa, Karowa > > 40. martekj.- 14-27.06, Zosia > > 41. mollka - 27.06 dziewczynka > > 42. kasik81 (Kasia) - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów) > > 43. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane), > Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec > > 44. dagle- 29.06.płeć?imię dla dziecka? > > 45. ikik- 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska > > 46. bourgeonek (Karolina)- 02.07. Ziemek (Zielowit) Warszawa, szpital Św. > Zofii > > > A rozdwojone to jak na razie tylko: > 1. TYDLAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW > 2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania > 3. ? > > Wystarczy sie tylko dopisac! Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 plec dziecka 25.05.04, 13:16 Amoran, a dlaczego plec nieznana - nie chcecie wiedziec, czy dziecko nie chcialo pokazac czy jest chlopcem czy dziewczynka? Odpowiedz Link Zgłoś
amoran Re: plec dziecka 25.05.04, 13:29 Dzieciątko nie chciało początkowo pokazać-ułożone było miednicowo i zakrywało swoje tajemnice. A od 26 tygodnia już nie chcieliśmy znać i tak zostało do dnia dzisiejszego. Mam wcześniej rodzić, więc może już za kilka/kilkanaście dni zobaczymy . Na razie siedzę w domu i mam oraniczać chodzenie. Pozdrawiam wszystkie mamy z maja i czerwca Ania i 37 tyg. Bąbelek Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 zwolnienie 25.05.04, 13:20 Chyba juz kiedys ten temat byl poruszany, ale ciekawi mnie jedno; mam termin na 3/06 i do tego dnia mam zwolnienie, prawdopodobnie urodze jednak pozniej (wg USG 10/6). Czy nieodwolalnie od 4/6 leci mi macierzynski czy mozna to jakos ominac?? I przy okazji - czy jesli urodzilabym wczesniej, to macierzynski leci od dnia porodu czy mimo wszystko od 4/6? Zaciekawiona Agata z W-wy Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: zwolnienie 25.05.04, 13:30 chyba możesz iść na zwolnienie nie związane z ciążą. przynajmniej mnie tak poinformowała moja gin --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: zwolnienie 25.05.04, 13:39 Beato, a po co nie związane z ciążą, nie rozumiem, przeciż chyba w niej jesteś???!! I tu mnie krew zalewa jak czytam takie posty!! Ci Wasi lekarze chcą po prostu kasę!! Na szczęśnie mój lekarz daje nam zwolnienie od początku i nikogo się nie boi, ani nie robi jakiś sugestia łażenia po inernistach!!!!!!! pozdrawiam, jola (19/06) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: zwolnienie 25.05.04, 13:36 Agato, te zwolnienia już "wałkowałyśmy" wyżej, ale przesyłąm Ci opinię personalnej w tej sprawie. "Jeśli chodzi o urlop macierzyński to można go wziąć go 2 tygodznie przed porodem ale nie trzeba. Jedyny prolblem jest taki, że podstawowy okres zasiłkowy (tzn. to jak długo można byż na zwolnieniu) to jest 6 miesięcy. Po minięciu tego okresu należy wystapić do ZUS o przedłuzenie okresu zasiłkowego. Powinien o tym poinformować pracodawca, który wypłaca nam zasiłek, albo ZUS . Wypełnia się wtedy po prostu specjalny druk. Z reguły jest to sprawa automatyczna i nie ma żadnego prolemu. Nie spotkałam się z przypadkiem zeby kobiety na końcówkę ciąży musiały brać zwolnieni na inną chorobę.... Natomiast jesli ktoś urodzi w trakcie zwolnienia które trwa, to ono się automatycznie anuluje i z dniem porodu, kobieta przechodzi na urlop macierzyński. To tytułem wyjaśnienień." Agato, do kiedy masz zwolnienie? Myślę, ze powinnaś iść do lekarza po dalsze! pozdrawiam, jola (19/06). Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: zwolnienie 25.05.04, 13:48 hmm... to rzeczywiście ciekawe bursz co piszesz. jestem na zwolnieniu od początku ciąży 1. złe samopoczucie 2. szkodliwe warunki pracy i nie dało się mnie nigdzie przesunąć i podczas ostatniej wizyty u gin dowiedziałam się, że ponieważ zostały mi ok. dwa tygodnie do terminu, ona już zwolnienia dać mi nie może, żeby się ZUS nie czepiał. nie jestem pewna, czy chodzi tu o pieniądze, chodzę do niej prywatnie i chyba już dostatecznie dużo na mnie zarobiła no cóż całe życie się uczymy --- Pozdrawiam Beata z Basią <)//>< Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: zwolnienie 25.05.04, 14:34 Jolu, dzieki, juz spiesze z odpowiedzia; zwolnienie mam do 3/6 czyli do terminu porodu widniejacego na karcie ciazy (wyliczonego wg OM). Jednak tak jak pisalam najprawdopodobniej urodze pozniej (wg USG 10/6, poza tym mialam dluzsze cykle niz 28 dni), dlatego pytam, bo wydawalo mi sie, ze temat, owszem, walkowany, ale mowa byla o DWOCH TYGODNIACH PRZED TERMINEM PORODU, czyli o troche innej sytuacji niz ta opisana przeze mnie. Zaraz jade do gina, to ja podpytam jak to jest. Ona na pewno nie nalezy do bojacych sie lekarzy, wiec powinna mi powiedziec prawde Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: zwolnienie 25.05.04, 15:32 Mam bardzo podobną sytuację. Termin z OM na 11.06 ale z USG na 17.06 a na wczorajszej wizycie dostałam już ostatnie zwolnienie, do 11.06. Moja gin powiedziała, że ona może wystawić zwolnienie tylko do terminu porodu. Tylko dlaczego bierze się w takim przypadku termin z OM skoro USG wykazuje ciążę młodszą i potwierdzają to wymiary dziecka? Biorąc pod uwagę, że też zaliczam się do tych co mają dłuższe cykle i w dodatku nieregularne to przeczuwam, że urodzę po terminie dlatego sprawa tego zwolnienie jest dla mnie ważna. Moja gin powiedziała, że po terminie będę musiała udać się po zwolnienie już do internisty. Za porodem o czasie przemawia tylko to, że już w 32 tygodniu dostałam dziwnych bóli co okazało się skracaniem szyjki macicy, od tamtej pory jestem na no-spie i scopolanie. W 37 tygodniu mam to odstawić i jest szansa, że urodzę nawet przed terminem. Jednak dla mnie to szansa jedna na milion bo przedwczesne bóle już nie jedna miała a potem i tak rodziła po terminie. Pożyjemy zobaczymy. Daj znać co powiedziała Twoja gin. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: zwolnienie 25.05.04, 16:08 A na co ten biedny inernista ma Wam dać zwolnienie??!! NA ciążę, czy katar??!! Czemu nie gin?? Co to za lekarz bojący się ZUS??!Zobaczę jak będzie ze mną, mam wizytę na 07/06, a termin na 20/06. pozdrawiam, jola. Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: zwolnienie 25.05.04, 16:14 No ja właśnie sama nie wiem na co ten internista ma mi dać to zwolnienie i szczerze mówiąć to nawet nie wiem za bardzo jak się zachować w takiej sytuacji. Bo niby co, mam iść do internisty i powiedzieć mu, że: minął mi termin i potrzebuję dalej zwolnienia a gin nie może mi wystawić to może pan/pani mi wystawi? Jakoś tak nie za bardzo widzę się w takiej rozmowie. Pozdrawiam, Ania, z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
reni28 Re: zwolnienie POMOCY 25.05.04, 16:26 Właśnie byłam dziś u gina i on stwierdził, że na razie da mi zwolnienie na 2 tyg, później się zobaczy a na dwa tygodnie przed to wyśle mnie na urlop. Teraz dopiero sobie uświadomiłam, że ten świr chce mnie wysłać na urlop macierzyński już dwa tygodnie przed terminem, a jak urodzę 2 tyg po terminie to mam zmarnowany 1 miesiąc z macierzyńskiego. Pomocy czy może mi wcisnąć urlop macierzyński już na, dwa tyg przed terminem (27.06) Czy ja muszę skorzystać z tego urlopu? A jak nie będzie mi chciał dać więcej zwolnienia to, co ja mam zrobić?. Zaznaczę, że na zwolnieniu jestem dopiero 1 miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: zwolnienie POMOCY 25.05.04, 16:47 Tak jak napisała wcześniej bursz: "Jeśli chodzi o urlop macierzyński to można go wziąć na 2 tygodznie przed porodem ale nie trzeba..." Lekarz nie może narzucić Ci z góry takiego urlopu! Nie za bardzo tylko wiem co zrobić w sytuacji kiedy lekarz chce tak właśnie zrobić. Bo odmówić można, wiadomo tylko co dalej? Pozostaje chyba tylko ten internista albo zmiana ginekologa w ostatnim miesiącu ciąży. Jedno i drugie kłopotliwe. Na następnej wizycie dopytaj się swojego lekarza dlaczego nie chce przedłużyć Ci zwolnienia tylko sugeruje urlop. Przecież do terminu porodu może spokojnie wystawiać zwolnienie. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: zwolnienie 25.05.04, 16:34 tak w ogole to to jest absurd kompletny, najwidoczniej to dzieci powinny byc odrazu przeszkolone z zakresu przepisow ZUS, ze terminu wyznaczonego na date porodu nie nalezy przekraczac TAK??? No bo juz nie rozumiem, moja lekarka powiedziala, ze kwestjonowanie zwolnienia kobiecie w 9 mcu ciazy to jakies nieporozumienie. Ja mam zamiar byc na L4 od giny do dnia porodu nie tego z karty tylko faktycznego; bo w swietle obowiazujacych przepisow mam do tego prawo!! Zmuszanie, czy nie informowanie kobiet o tym, ze nie musza zawczesnie wybierac sie na macierzynski to poprostu chore!!! Dziewczyny nie pozwalajcie sie okradac z Waszych praw, przeciez kazdy dzien z malenstwem w domu to skarb, zwlaszcza, ze duza czesc z Was nie idzie na wychowawczy. papatki Marta (23 lata) Zisiek (37 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: zwolnienie 25.05.04, 18:51 Współczuje Wam tych lekarzy, którzy prowadzili Wam całą ciżę, a teraz robią problem ze zwolnieniem!!! Nasuwa mi się kilka słów w ich kierunku.... Nie wiem jak postąpi mój lekarz, ale pewnie jak to on mówi, żeby było dobrze. Przecież ZUS nie będzie dochodził na kiedy miałaś termin, a kiedy urodziłaś? Jakim prawem? Najbardziej kompetentny do takiego zwolnienie jest gin, a nie internista??!! Ja na początku zwolnień (jeszcze miałam od inernisty) wylądowałam na kontroli w ZUS i mojego lekarza to nie przestraszyło. i jak pisze martakj Dziewczyny nie pozwalajcie > sie okradac z Waszych praw pozdrawiam, jola (19/06), Łódź Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: zwolnienie 26.05.04, 12:07 no wiec (wiem, ze nie zaczyna sie zdania od "no wiec" )) moja gin. powiedziala, ze w terminie porodu mam sie zglosic do szpitala i oni tam zadecyduja, co robic - czy czekac, czy wywolywac czy cholera wie co jeszcze. Jesli stwierdza, ze nic sie nie dzieje i nie zanosi sie na zadna akcje, to mam do niej przyjsc i da mi zwolnienie. Tak czy inaczej w sobote ide na wesele, wiec moze jednak urodze przed terminem...? ) Odpowiedz Link Zgłoś
bourgeonek Re: zwolnienie 27.05.04, 22:10 Odnosnie terminow porodu, to nikt nie jest w stanie dokladnie okreslic, kiedy porod nastapi (jaka szkoda ) Mnie terminy zmieniaja sie co USG. Z OM to jest nioezmiennie 2 lipca, ale juz z ostatniego USG m-dzy 6 a 10 czerwca!!! Dlaczego tak jest? Bo donoszony noworodek liczy sie od 3 kg i 56 cm - to taka srednia, na ktora ustawione jest USG. Bylam u gina we wtorek. To byl przelom 34 i 35 tygodnia, no a z USG wynikalo, ze to jest juz 38 tydzien, bo Ziemek jest pod 3 kg. No ale cala "bramka zycia", czyli szyjka twarda, ciasna i zamknieta. No a poza tym Kajtek w 39 tygodniu wazyl 3850... Troche przestalam sie ludzic, ze urodze przed terminem. Bourgeonek Ps ale i tak moj pan dr kaze mi przychodzic co tydzien, bo to druga ciaza i moze byc wczesniej... tak mnie nastawia Odpowiedz Link Zgłoś