listopad 2009 cdn!!!

    • synthia82 Lista obecności + dzieciątka [11] 12.11.09, 09:43

      1. edzia16051983,chłopczyk.............3.11,cc,3840g,58cm
      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk......Wiliam
      Fajlhauer,3.11
      ,cc,4005g,
      3. digitalis7, 1.11, Kraków, chłopiec (Mateuszek)
      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier)
      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.......Kubuś,4.11
      ,sn,3710g,60cm,
      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana.....Anna Izabela
      ,7.11
      ,sn,3210g,55cm
      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
      10. Mollza, 4.11, okol.Wrocławia,chłopczyk........Natan,26.10
      cc,3310g,54cm
      11. xagatka, 4.11, dziewczynka......................11.10
      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka...........Ola,3.11
      ,sn,3400g,55cm
      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec..........Mieszko,4.11
      ,4050g,58cm
      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec........Karol,9.11
      ,3960,56cm
      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka....Kasia,11.11
      ,sn,3560g,57cm
      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...Zosia,6.11
      ,3580g,50cm
      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka (może Julia)
      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek)
      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
      32. jula.777, 18.11
      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania)
      35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?,
      Victor)
      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
      37. jasia-mama, 19.11, chłopak
      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć
      neznana
      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
      40. echziuta, 23.11, Opole, dziewczynka (Lidka)
      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
    • sonnya imionkowe rozterki 12.11.09, 09:48
      nikt o tym dawno nie pisal, ale widze, ze jest nas wiecej!

      yhmm, my mamy nie lada problem, bo zupelnie niepotrzebnie zaczelismy
      sie radzic i konsultowac - i masz - nie dogodzisz! wyladowalismy
      zatem z 3ema, ale zadne z nich tak naprawde nie godzi ogolu!
      chyba skorzystamy z doswiadczenia i pojdziemy zgodnie z naszym
      wyborem i sercem - za pierwszym razem tez tak bylo! rodzinka
      skonfudowana, no bo przeciez maks to fajne dla psa i w ogole...!
      (hihi ja to generalnie mam takie psie zapedy - dziewczynke
      nazwalabym sonia tongue_out)
      koniec koncow - postawilismy na swoim i nie zalujemy, nie wiem skad
      tyle watpliwosci przy drugim faceciku, ale moze faktycznie zaczekamy
      na mordke i cos dopasujemy... ;/

      milego dzionka i skutecznych skurczow kochane! wink
      • zuzia_31 czop 12.11.09, 10:55
        właśnie godzinkę temu odszedł mi czop - chyba Taka bialutka mazia Wszystko jak w
        kalendarzu bo za dwa tygodnie termin smile
        • jasia-mama Re: czop 12.11.09, 11:16
          A właśnie a propos czopa, bo się nie dokształciłam w tym akurat temacie do
          końca. Czy on odchodzi tak na raz czy może po troszku? Jak go rozpoznać? I kiedy
          odchodzi, są jakieś reguły, czy może odejść przed samym porodem?
          • matayummymummy2be Re: czop 12.11.09, 12:14
            Kurcze wyspałam się dzisiaj!! Hura, i proszę mnie nie zasypywać dobrymi radami ze do łózka nie należy brać, bo wzięłam wilego celowo i z czysta premedytacja, a dzięki temu jestem w stanie trzeźwo myśleć i znowu przez tydzień ćwiczyć spanie w łóżeczku. Chciałam tylko powiedzieć ze jestem szczęśliwa bo moje dziecko od 24 do 7 rano spało ciurkiem, wiadomo potega cycasmile)
            sonnya-mamy wiele rzeczy wspólnych u mnie tez jak na razie był tylko jeden pół dniowy baby blues, z tego samego powodu. No chyba ze liczyć dziwna rzecz, która mnie spotkała w 2 i 3 dobie życia mojego dziecka, nie wiem dlaczego wpadłam w nastrój śmiania się jak głupia ze wszystkiego, a wierzcie mi ze był to bardzo bolesny okres bo przy każdym śmiechu szew od CC mnie bolał jak skurkowaniec. Podobno w ten sposób u mnie przebiegała zmiana hormonalna... A tak bałam się tej depresji wiecie i bez połogu na jesień jestem nie do życia, jestem homeopata, mam depreche i wogole, a tu niespodzianka jak na razie dzielnie się trzymamsmile)
            Dla dziewczyn które będą miały CC. Przy 1 myślałam ze to od nadmiaru ruchu, pech chciał ze tego dnia zebrało mi się na porządki, ale po 2 wiem już od położnej ze to norma. Wole powiedzieć za wczasu byście się przygotowały, iż macie być zaskoczone tak jak ja i obawiać się ze coś jest źle. Otóż jednej nocy obudzicie się z potwornym bólem brzucha, będą skurcze porodowe, a po ścianach wtedy można chodzić, trzeba to przeczekać około 3-4h było u mnie, do czasu jak nie odejdzie największy skrzep z macicy. Wytwarzane są skurcze porodowe, szyjka się na chwile otwiera znowu do momentu aż nie wrzuci z organizmu tego skrzepu. Boli, ale gdy wiadomo ze to nie jest niebezpieczne łatwiej przez to przejść jak mi położna powiedziała w 98% przypadków taki proces dzieje się tylko raz po każdym CC, bardzo rzadko bywa 2 razy
            aha no i mój misiek mierzy 58cm, chyba,mierzony metoda centymetra na przewijakusmile)
            ciazniczka-wogole nie pilnowałam zasady lewego boku i dopiero teraz o niej słyszę szczerze powiem, moje dziecko jak najbardziej zdrowe i zadowolonesmile)
            W Anglii jest jedna rzecz podczas prowadzenia ciąży bardzo przestrzegana, intuicja matki, tzn. uwierz mi ze jeżeli będzie się działo coś złego z twoim malcem w brzuszku będziesz o tym wiedzieć, tak miałam z 1 wiedziałam ze coś jest nie tak, dlatego pojechałam nie do tego szpitala który planowałam ale ta gdzie mieli zestaw do pomocy noworodkom, nie tam gdzie mila atmosfera a tam gdzie jest surowo i nie przyjemnie ale mogli pomoc dziecku, mimo ze nie było praktycznie żadnych oznak ze coś jest nie tak, pojechałam od razu do szpitala i moja intuicja mnie nie zawiodła dzięki temu mam oda.Wiec nie słuchaj tego jak ktoś inny mial, ale wsłuchaj się w siebie i swoje ciało, intuicja to naprawdę każda kobieta posiadasmile) To jest moje prywatne zdanie na wiele przekonań rożnych..
            asioczek82, monication, -szczęśliwego rozpakowaniasmile)
            kurcze a ja nie chce oceniać, tylko swoje zdanie powiedzieć Adam by nie mógł być wiedząc ze wszystkie ciąże obumarłe jak się wreszcie dochowają chrztu czy pochowku muszą mieć na imię Adam ub Ewa-wymóg odgórny w Polsce.Przepraszam ze wtryniam 3 grosze, ale jak to usłyszałam w 5 miesiącu ciąży w programie typu sprawa dla reportera, czy któryś tam, to odleciałam... Nie mogłabym nazwać Adam.
            miku-online a jesteś pewna ze chcesz się sugerować tym żeby imię zostało przyjęte w Polsce?? Bo my w ogóle nie zwracaliśmy na to uwagi kiedy wybieraliśmy imię dla Williego wiedząc ze do polski raczej nie wrócimy... Przyjąć imię raczej muszą w Polsce wiedząc ze jesteście emigrantami... Tak mi wytłumaczyła koleżanka kiedy nazywała synka George.
            mysza89 to ja ty szczęściaro rzadko kiedy w 3h można się uwinąć, pewno byłaś w szoku ze tak szybko co??smile
            Pozdrawiamy
          • iris_06 Re: czop 12.11.09, 18:27
            nio wlaśnie mi dzisiaj też coś zaczęło wypływać rano było takie
            przezroczyste galaretkowate i malutko, a teraz drugi raz troche
            więcej i juz zmieniło kolor na raczej białywink czyzby miało się coś
            niedługo wydażyć ?? termin mamy na niedziele ale jak byłam dzisiaj
            na ktg to sie umówiłamsmile z położna że rodzimy we wtorek smile u pana dr
            w gabinecie (taki żarcik)

            gratulacje dla kolejnych mam już rozpakowanych, piszcie jak było
            czekamy z niecierpliwością na wasze relacje smile


            http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2009/2/8/28.png
      • jasia-mama Re: imionkowe rozterki 12.11.09, 11:26
        My już mamy imię dawno wybrane, ale nie było łatwo. Faktycznie dla dziewczynki
        podobało nam się mnóstwo, ale z chłopakiem był problem. Od zamierzchłych czasów
        miał być Franek, ale sąsiad sobie psa tak ochrzcił i zrobił się kłopot. Michał
        mi się podobał bardzo i Hubert,i Tadzik, i Leszek, Kajetan też, ale już
        wszystkie funkcjonują w rodzinie więc nasz synek będzie nosił imię po swoim ŚP
        pradziadku. Popularne jak diabli, ale mam to w nosie, przynajmniej polskie, nie
        wydziwione i pasuje do nazwiskasmile No chyba, że jak młodego zobaczę to stwierdzę,
        że to ma być Maciuś i koniec! Wtedy po pradziadku będzie miał drugiesmile
        • madziaraaa861 Re: imionkowe rozterki 12.11.09, 12:01
          Kobietki z czopem jest tak....mi w pierwszej ciąży odchodził dopiero dzień przed
          porodem,a teraz .... 3 tygodnie temu zaczął się brązowy,potem przeszedł w białko
          jaja kurzego i tak mam do dziś(jestem tydzień po terminie)
          Dziewczyny ja mam też jutro się zgłosić do szpitala najprawdopodobniej na
          wywołanie porodu,zastanawia mnie fakt czemu niektóre już w 2 dobę po miniętym
          terminie muszą się zgłosić na wywołanie a mi lekarz powiedział że procedura jest
          taka że dopiero 12 dni po terminie przyjmują do szpitala i po 2 dniach
          obserwacji wykonują...cholera czemu tak póżno....może powinnam zmienić lekarza...
          • julia.777 Re: imionkowe rozterki 12.11.09, 12:07
            Witajcie

            Ja tyle sie naczytalam o tym czopiewink ze szok bylam we wtorek u mojej gin na ostatniej kontroli i usg i pytalam o ten czop mowila...ze odchodzi 2, 3 dni przed porodem.. mi narazie jeszce nic nie odeszlo termin na 18 listopada. we wtorek mam jechac do szpitala na KTG. madziaraaa861 A U MNIE W SZPITALU JEST TAK TAK MI MOWILA MOJA GIN KTORA TAM PRACUJE, ZE JEZELI NIC SIE NIE ZACZnie 7 dni poterminie to mam przyjechac do szpitala. Zobaczymy jak to bedziewink GRATULUJE WSZYTSKIM JUZ UPIECONYM MAMUSIA I ICH pociechom duuuzo zdrowk azycze buziaki wink
          • zuzia_31 Re: imionkowe rozterki 12.11.09, 12:10
            Ja idę dwa dni po terminie bo wtedy mój lekarz ma dyżur w szpitalu i chce mnie
            zobaczyć Jak nie będzie przesłanek do porodu (żadnych skurczy i rozwarcia, wody
            ok. i z dzieckiem ok.) to nie będą wywoływać i wrócę do domu.
    • elkam80 myszulka21 12.11.09, 14:39
      Witajcie dziewczyny, jestem koleżanką Ani, poznałyśmy się właśnie na tym forum
      parę miesięcy temuwink
      Teraz pozwalam sobie donieść Wam, że Myszulka we wtorek 10.11 o godz. 22
      urodziła ślicznego chłopczyka Adasia (wiem bo właśnie dzisiaj go widziałamwink ).
      Adaś ważył 3900g ile mierzył to nie wiem.
      Z resztą nie mi się tu rozpisywać. Wszystko opowie Wam główna zainteresowana jak
      wróciwink
      Pozdrawiam Was serdeczniewink
      • synthia82 Re: myszulka21 12.11.09, 15:15
        kolejna wspaniała wiadomość!

        Czekamy na myszulkę i Adasia smile

        https://www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png
      • tomalga Re: myszulka21 12.11.09, 15:25
        WIELKIE GRATULKI DLA KOLEJNYCH MAM i MALUCHÓW!!!
        Ja już nie moge sie doczekać. Od ponad miesiąca mnie straszyli wczesniejszym
        porodem bo skrócona szyjka, mało wód, łożysko 3st... a tu nic i mam przeczucie,
        że przenosze bo zadnego skurczu, czopów i nie mam instynktu wicia gniazda (co za
        pech). pozdr
        • ewikk77 dłuży się... 12.11.09, 18:13
          Ładnie się sypiecie wink niedługo zostanę sama z początku listy... gratulacje !
          5 dni po terminie i podobnie jak tomalga, też straszyli od 7 miesiąca, że to już, że szyjka skrócona, potem rozwarcie, mało wód. Jedynym plusem jest to, że są już jakieś skurcze, instynkt wicia gniazda, ale to jeszcze nie to.
          • anita760321 Re: dłuży się... 12.11.09, 19:23
            czesc dziewczyny!
            Oj mi sie juz tez dluzy, chcialabym zeby cos sie zaczelo dziac,
            wszyscy czekamy a tu nic.
            Moja siostra zrobila mi dzis pedicure i super sie czuje, moge
            rozkladac nogi do porodu hehe!
            Chcialabym juz ulozyc w pokoju wszystko dla malej ale poki co nie
            moge, gdyz bedzie dzielic pokoj z bratem i nie chce mu go juz
            zajmowac.



            https://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/14768.png


    • zuzia_31 13 piątek 13.11.09, 08:56
      Dziewczyny czy dziś któraś się odważy na poród?smile Znam taką co by bardzo chciała
      ale ja do tych nie należę.
      • mikul-online Re: 13 piątek 13.11.09, 09:03
        Ja sie zdecydowalam (porod wywolywany) 3lata temu. Tyle ze wtedy to
        byl poniedzialek.
        • sonnya Re: 13 piątek 13.11.09, 09:12
          no ja wlasnie negocjuje z juniorem, zeby olal zabobony...!

          dziewczyny, mam juz dosc, bije mi dosc porzadnie!
          na dodatek jestem tak oklapnieta, ze nie mam sily na te wszystkie
          naturalne metody typu: bieganie po schodach, seksik, mycie okien,
          2godzinny spacer... blee

          heeeeeelp!
          • synthia82 Re: 13 piątek 13.11.09, 09:47
            Ja mam na dzisiaj termin.
            Mąż się śmieje, że jeszcze tylko czarnego kota brakuje co by przed
            nami przechodził, gdyby przyszło jechać do szpitala smile



            https://www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png
            • synthia82 Re: 13 piątek 13.11.09, 09:49
              Do północy mam jeszcze czas. Potem coś z suwaczkiem coś trzeba
              będzie zrobić, bo sie przeterminuje.



              https://www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png
              • ewikk77 Re: 13 piątek 13.11.09, 10:34
                Mój M. mówi, że 13-tka jest dla niego szczęśliwa, zresztą ja się urodziłam 13, co prawda nie w piątek smile
                Też zapowiedziałam Małemu, że ma się wreszcie zdeklarować. Mam nadzieję, że dla mnie będzie też to szczęśliwy dzień. pozdrawiam zestresowane przyszłe mamy wink
                • julia.777 Re: 13 piątek 13.11.09, 11:53
                  Witaj ewikk77wink

                  Ja rowniez urodzilam sie 13 co prawda w czwartek ale o 18.30wink w sumie nie jestem przesadna, bo po co sie denerwowac..moze kiedys bardziej w to wierzylam..na kiedy masz termin? ja bylam u lekarza we wtorek osttanio raz wsio ok..termin mam na 18 listopada we wtorek jade na KTG narazie nic sie takiego nie dzieje a u Ciebie??? buziaki mielgo dzionka
                  • anita760321 Re: 13 piątek 13.11.09, 12:19
                    czesc dziewczyny!
                    Dzisiejszy dzien to rowniez moj termin smile
                    Rano pobolewal mnie brzuch jak na okres, potem przeszlo i teraz
                    jakby delikatnie tez. Wiem, ze to pewnie jeszcze nic nie swiadczy,
                    ale jakby mala chciala wyjsc jutro bylabym bardzo szczesliwa smile
                    Dzisiaj poszlam z malym i siostra (w razie czego) do szkoly i na
                    zakupy i wrocilam wykonczona!

                    Gratulacje dla Echziuta i jej meza smile

                    • zuzia_31 Lista obecności + dzieciątka 13.11.09, 14:24
                      1. edzia16051983,chłopczyk.............3.11,cc,3840g,58cm
                      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk......Wiliam
                      Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                      3. digitalis7, 1.11, Kraków, chłopiec (Mateuszek)
                      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier)
                      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.......Kubuś,4.11
                      ,sn,3710g,60cm,
                      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
                      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana.....Anna Izabela
                      ,7.11,sn,3210g,55cm
                      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
                      10. Mollza, 4.11, okol.Wrocławia,chłopczyk........Natan,26.10
                      cc,3310g,54cm
                      11. xagatka, 4.11, dziewczynka......................11.10
                      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka...........Ola,3.11
                      ,sn,3400g,55cm
                      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
                      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec..........Mieszko,4.11
                      ,4050g,58cm
                      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
                      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
                      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec........Karol,9.11
                      ,3960,56cm
                      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka....Kasia,11.11
                      ,sn,3560g,57cm
                      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...Zosia,6.11
                      ,3580g,50cm
                      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka (może Julia)
                      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
                      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
                      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek)
                      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
                      32. jula.777, 18.11
                      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania)
                      35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?,
                      Victor)
                      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
                      37. jasia-mama, 19.11, chłopak
                      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć
                      neznana
                      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
                      40. echziuta, 23.11, Opole, dziewczynka (Lidka) 12.11
                      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
                      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
                      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
                      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
                      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
                      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                      • digitalis7 Re: Lista obecności + dzieciątka 13.11.09, 15:20
                        Witam się i ja, gratuluję wszystkim rozpakowanym, trzymam kciuki za brzuchatki
                        smile mój Mateuszek urodził sie sn 09,11,09 o godz. 15,40 3590g i 56 cm smile)
                        • synthia82 digitalis7 Gratulacje ! 13.11.09, 15:50
                          Ogromnie gatuluję!
                          Życzę dużo zdrówka Mateuszkowi i radości z synusia dzielnej mamiesmile


                  • ewikk77 Re: 13 piątek 13.11.09, 15:31
                    hmm, jeśli mi się nic nie pomieszało, to ja też urodziłam się w czwartek ale 13-tego po 13-nastej wink
                    Mój termin z om był 7.XI, więc już prawie tydzień, ale z USG niby jest na 15, choć mam nadzieję, że wreszcie młody wyskoczy.
                    Wczoraj byłam w szpitalu, bo przez chwilę wydawało mi się, że to już, ale KTG nie wykazało skurczy. Chociaż i tak chcieli mnie zatrzymać, bo stwierdzili, że po terminie i 3 cm rozwarcia, więc jak najbardziej się kwalifikuję wink Jednak strach zwyciężył (bałam się, że jak zostanę, to dadzą mi oxy i będzie powtórka z pierwszego porodu uncertain ) i powiedziałam, że jak się coś zacznie to dopiero przyjadę... i chyba źle na tym nie wyszłam, bo już doba minęła odkąd wróciłam do domu. Mimo wszystko chciałabym, żeby już "samo z siebie" się zaczęło. buziaczki smile
                    • ewikk77 Re: 13 piątek 13.11.09, 15:42
                      tak Julia777 to był czwartek -upewniłam się. Zreszta końcowka mojego nicka, to mój rocznik wink
                      digitalis gratuluję smile
                      • nilbul Re: 13 piątek 13.11.09, 16:49
                        No mój termin też był na dzisiaj. Szczerze mówiąc, nie myślałam, że go doczekam,
                        a tu niespodzianka... Byłam dziś na ktg i nic; mam przyjść na kolejne w
                        poniedziałek. Najgorsze, że potwornie się przeziębiłam, nie mam odporności, nie
                        mogę się doleczyć. I tak to w kiepskim stanie psychicznym i fizycznym sobie
                        czekam. Taki dół mnie na koniec złapał...
                        pozdrowienia, gratuluję i zazdroszczę wszystkim rozpakowanym
                        • ma-coszka Re: 13 piątek 13.11.09, 23:17
                          Czesc Mamusie
                          Szybki ostatnio ten przeglad postow. Rozumiem - czesc juz po
                          porodzie, zajmuje sie skarbem, czesc na porodowce, a inne - jak ja
                          zajete praca, zeby jakos wspomoc i przyspieszyc ten dzien.

                          [b]Myszka!
                          Myszulka!
                          Echziuta!
                          good job! - gratuluje jak nie wiem co!!!
                          o! i mezow pozazdroscic - troszcza sie , pamietaja o nas -
                          kolezankach i sa tacy czuli dla Was!Suuuper

                          Moja mala juz tak malo sie rusza, ze zaczynam sie martwic - nie wiem
                          kiedy jest ten moment, ze nalezy to sprawdzic i tak sie wacham i
                          czekam na kazde drgniecie.

                          Dziewczyny, czy ktoras z Was ma jeszcze wozek bez gondoli? czy tylko
                          ja taka sirota jestem? Kupilismy spacerowke Britax z siedzonkiem
                          samochodowym, ale jak ja na spacer z dzidzia w zimie bede chodzic?
                          Jeszcze go nie rozpakowalismy bo ciagle mysle, czy nie kupic czegos
                          innego. Najgorzej ze w sklepach nie maja z gondola duzego wyboru(
                          USA) a ja z internetu nie cierpie kupowac - bo lubie, dotknac,
                          sprawdzic.Na poczatku bylismy zdecydowanie na bugaboo, ale podobno
                          nie sklada sie tak latwo, a ja tu najczesciej poruszam sie
                          samochodem, wiec nie za wygodny. Czy ktos ma dla mnie jakis pomysl?
                          a moze zostac przy tym co mam?

                          Moja mala nie jest juz taka mala - 3300! a jeszcze 2 tygodnie do
                          terminu. Lekarz powiedzial, ze w nastepna wizyte srodowo bedzie
                          rozmawial o wywolaniu tydzien przed terminem, bo mam cukrzyce i nie
                          chca zeby dziecko bylo za duze. nie bardzo mi sie ten pomysl podoba
                          bo wolalabym naturalnie, ale walczyc z nimi nie bede.

                          Wczoraj przynioslam z garazu moja wieze do sypialni. dawno nie
                          sluchalam muzyki w sypialni i moja zabka tez byla podekscytowana:
                          Nie skakal, ale robila mi niezly taniec brzucha do piosenki mannam -
                          u Kocham cie kochanie moje"
                          a dzis ani nie drgnie! Moze posluchamy plyty... dobry pomysl

                          pa!
                          • mikul-online Re: 13 piątek 14.11.09, 06:09
                            A ja spac nie moge. Wszysytko mnie boli i jest mi niewygodnie. Do
                            tego dostalam jakiegos zalamania nerwowego i rycze. Wiec zeszlam na
                            dol rycze tutaj. Fajnie, ze jest forum i ze sobie moge pomarudzic.
                            Ma-coszka ja kupilam bugaboo i w sumie to nie wiem czy sie dobrze
                            sklada czy nie bo jeszcze go nie rozpakowalismy.
                            Ja przy pierwszym dzieckuy tez nie mialam gondoli. Moze Tobie tez
                            nie bedzie potrzebna? Jesli jezdzisz autem to dziecko do fotelika a
                            pozniej go wpinasz do wozka i problem z glowy. Teraz mam co innego
                            bo mieszkam w malym miasteczku i duzo tu chodze wic gondola sie
                            przyda.

                            Pozdrawiam!
                            • synthia82 przeterminowałam się :( 14.11.09, 08:23
                              Oj, ja też mam za sobą ciężką noc i to którąś z kolei. Nic sie nie
                              zregenerowałam, a przede mną ciężki dzień na uczelni.
                              Ostatnio co noc mam jakieś uderzenia goraca, jakieś poty mnie
                              oblewają. Ogrzewanie wyłączone, mieszkanie wywietrzone, skąd to
                              goraco się bierze. Takie objawy to chyba przy menopauzie a nie przy
                              ciązy.
                              Czy wy też macie tak?

                              Mikul, jak imprezka, wsio gotowe?
                              Cały czas trzymam kciuki by wszystkim przyniosła dużo radości.



                              …………………………
                              ( tp.13.11.2009)

                              • zuzia_31 Re: przeterminowałam się :( 14.11.09, 08:36
                                Ja wczoraj tak miałam siedziałam w nieogrzewanym mieszkaniu - (bo jest w miarę
                                ciepło i na razie nie włączamy kaloryferów)w krótkim rękawie i było mi naprawdę
                                ciepło a w nocy gorąco A mąż się co wieczór pyta czy chcę jeszcze koc na
                                kołdręsmile Gnaty też mnie bolą w szczególności kolana.
                                • jolekdwa Re: przeterminowałam się :( 14.11.09, 08:58
                                  Dziewczyny ja też tak mam że mi jest non stop gorąco, w nocy to
                                  budzę się zlana potemsad a M nie pozwala otworzyć okna bo mu zimno -
                                  tagedia. A co do humoru to ja tez mam ostatnio paskudny, w środę to
                                  sie tak poryczalam - ostatnio tak płakalam pięć lat temu. Nie wiem
                                  co się dzieje ale coraz bardziej mnie wszystko denerwuje - chyba
                                  hormony i zmęczenie dają znać o sobiesad
                                  Ale nie będę Was dołować
                                  Pa...
                                  • anita760321 Re: przeterminowałam się :( 14.11.09, 10:08
                                    Czesc dziewczyny!
                                    NO i u mnie po terminie juz! Ciekawe kiedy sie zacznie? Mala sie
                                    tylko wierci i wierci i patrzac na moj wielki brzuch, ma tam miejsce
                                    na swoje wybryki smile
                                    A co do goraca, to u mnie to samo, wszyscy sie ubieraja a ja chodze
                                    po domu w podkoszulku. Spie w krotkiej pizamie przy wylaczonym
                                    ogrzewaniu. Co do mnie nie podobne wink
                                    Pozdrawiam smile
    • synthia82 Lista obecności + dzieciatka [12] 13.11.09, 15:47
      Witamy kolejne listopadowe maleństwo, Mateuszka synka digitalis7 smile

      1. edzia16051983,chłopczyk...................3.11
      ,cc,3840g,58cm
      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk......Wiliam
      Fajlhauer
      ,3.11,cc,4005g,
      3. digitalis7, 1.11, Kraków, chłopiec..Mateuszek,9.11
      ,sn,3590g,56cm
      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier)
      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.....Kubuś,4.11
      ,sn,3710g,60cm
      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana..Anna
      Izabela
      ,7.11,sn,3210g,55cm
      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..Natan,26.10
      ,cc,3310g,54cm
      11. xagatka, 4.11, dziewczynka...........................11.10

      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.....Ola,3.11
      ,sn,3400g,55cm
      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec..Mieszko,4.11
      ,4050g,58cm
      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.........Karol,9.11
      ,3960,56cm
      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...Kasia,11.11
      ,sn,3560g,57cm
      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...Zosia,6.11
      ,3580g,50cm
      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka (może Julia)
      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek)
      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
      32. jula.777, 18.11
      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania)
      35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?,
      Victor)
      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
      37. jasia-mama, 19.11, chłopak
      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć
      neznana
      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
      40. echziuta, 23.11, Opole, dziewczynka (Lidka)
      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
    • mama1dawidka 14: sobota 14.11.09, 08:40
      mam dwie krechy smile
      strasznie sie ciesze smile
      od razu zakladam suwczek wink
      • synthia82 Re: 14: sobota 14.11.09, 09:11
        Gratuluję !

        To teraz tylko na "w oczekiwaniu" zakładaj wątek SIERPIEŃ 2010
        i zbieraj sierpniowe mamuśki.
        Będziecie razem przechodzić przez te miesiące i wymieniać się
        humorami-tak jak my "listopad 2009" smile

        Pozdrawiam



        ……………………………
        ( tp.13.11.2009)
        • mama1dawidka Re: 14: sobota 14.11.09, 09:26
          nie nie z kalkulatora wychodzi ze dzidzia w lipcu bedzie wink
          • synthia82 Re: 14: sobota 14.11.09, 09:43

            hehe, to "lipcóweczki 2010" do dzieła, łączcie się!

            Jak na następny rok będzie taki baby boom jak w tym roku, to
            gwarantuje ci, że będziesz miała co robić przez 9 miesięcy, tak was
            forum wciągnie.


            ...................
            (tp.13.11)

            • sonnya falszywy alarm ;/ 14.11.09, 09:58
              hej mamuski,

              digitalis - grrratulacje! smile mam nadzieje, ze bobo zdrowe, a Ty
              szczesliwa!

              ja wczoraj wieczorkiem mialam falszywy alarm, wylapalam (albo sobie
              wmowilam hehh) skurcze co 10-12 min, maz zaczal biegac po mieszkaniu
              z tekstem, ze wszystko spakowane OPROCZ niego! dostalam troche
              schiza, ze to juz i czy ja mam na to sile o polnocy i... przeszlo!
              buuu

              za to snil mi sie dzidziol i szpital przez cala noc - maly wygladal
              jak coreczka kolezank, a w szpitalu byly brudne kibelki ;/ hehh, wez
              to czlowieku zinterpretuj! ;P

              sciski dla wszystkich, szczegolnie tych okoloterminowych - niech Wam
              likendzik przyniesie niespodzianke! smile
              • karolanati Re: falszywy alarm ;/ 14.11.09, 15:57
                smilehej Mamusie

                Sonnya u mnie też wystąiła mały alarmik i przeszło sad a już myślałam
                że będzie po wszystkim. Wiem że nie ma co wariować, bo termin za 7
                dni, ale tym razem chciałabym urodzić sn (pierwsza córa cc) i po
                prostu już tak jestem nastawiona na to wszytsko co ma nastąić, że
                boję się że się przeterminuję i zrobią cc i tyle będę mogła.
                Zaczynam maarudzć, bo dzieko wie kiedy mu najlepiej już "wyjść' na
                ten świat, ale ja już nie mam siły czekać. Cały dzień tylko chodzę i
                tak naprawdę nie wiem co ze sobą zrobić, wszytsko uszykowane ,
                posprzątane i.nicsad

                przez ten wolno biegnący czas głupie myśli i najgorsze rzeczy
                przychodzą do głowy, doprada mnie depresja,aa szkoda gadać.

                Gratuluję wszytskim Lstpadóką, które już mają dzidzie ze sobą.

                Pozdrawiam i trzymajcie sie

            • xlimonka urodziłam:) 14.11.09, 10:02
              Cześć urodziłam córeczkę 6.11.09 3930gr, 57dl. Julia Pozdrawiam wszystkie
              mamysmile
              • sonnya Re: urodziłam:) 14.11.09, 10:13
                xlimonka smile)) super, gratuluje corci, napisz w wolnje chwilce jak
                bylo no i przede wszystkim jak JEST! smile)
              • synthia82 Ogromne gratulacje! 14.11.09, 10:57

                Gratuluje córci!

                Dużo zdrówka dla Julci i radości z córeczki dla dzielnej mamusismile



                ....................
                (tp.13.11)
                • zuzia_31 Re: Ogromne gratulacje! 14.11.09, 12:21
                  Ja również gratuluję Julci!
                  Synthia82 jeśli się nie mylę to omijasz echziutę na liście a urodziła no chyba
                  że się mylę.
                  • synthia82 Re: Ogromne gratulacje! 14.11.09, 19:01
                    A zgadza się, zgadza. Juz uzupełniam.
                    PS.Dzięki, że czuwaszsmile



                    .....................
                    (tp.13.11)
                    • ma-coszka Re: hot girls! 14.11.09, 20:23
                      Dziewczyny sa - acha acha - GORACE!!! - acha achabig_grin

                      dolaczam do hot girls! w domu niedlugo juz wszystkich przeziebie, bo
                      siedze w otwartym oknie, a zawsze zmarzluch bylamsmile niestety musze
                      sie zaczac wygrzewac bo zatoki mi szwankuja i glowa boli. A dzis
                      bezczelnie u fryzjera, stwierdzilam, ze jest duszno i mgla sie
                      zrobila z lakieru wiec zapytalam czy moge drzwi otworzyc. A ze nikt
                      ciezarnej nie odmowi to przynajmniej sie nie udusilam na 3godzinnej
                      wizycie. Wloski mam wiec juz piekne - moge rodzic. Pedicure jeszcze
                      mnie czeka - bo ostatnio nie dalam juz rady obciacuncertain to byl zamach
                      na wlasne zycie - wiec sie wybieram .

                      apropo's depresji, placzu i smutku to tez sie ciagle szwendaja kolo
                      mnie.nic mnie nie cieszy, maz mnie wkurza i wogoleuncertain
                      Ludzie wokol tez sa smieszni: A to jeden mowi ze brzuch juz mi
                      opadl, drugiego spotykam to ze wow! jak brzuch wysoko. A to, ze maly
                      brzuszek a to ze BiG Mama jestem, no i wez tu badz madry. Dobrze ze
                      lustro mam w domu, a w sypialni szczegolnie wyszczuplajacebig_grin

                      mikul-online - dzieki za rade z wozkiem, wlasnie boje sie
                      tego, ze w tym nosidelku to bedzie za zimno na spacery, a owijac
                      wozek kocem to tez spacer mija sie z celem, ojn i wez tu dogodz
                      macoszcewink
                      • ciazniczka re: hot girls + waga dzieciątek 14.11.09, 20:36
                        mi też jest wiecznie gorąco, a i tak zawsze gorąca dziewczyna byłam więc teraz
                        to naprawdę funduję mężowi SUPERzimny chówsmile ale dzielny jest.

                        położna, z którą omawiałam dziś szcegóły porodu (o ile to w ogóle możliwe do
                        przewidzeniawink zaskoczyła mnie, że skoro nasz dzieciaczek pod koniec 33 tygodnia
                        ważył 2300g to jest spory. zdziwiłam się, bo po powrocie z tamtego badania USG
                        kilka tygodni temu, sprawdzałam w necie i ta waga była całkowicie przeciętna, a
                        ta mi dziś napędziła stracha, że mogę spodziewać się słoniątka.

                        Pamiętacie albo czy w ogóle poznałyście wagę Waszych dzieci mniej więcej w tym
                        samym okresie?
                        • jasia-mama Re: ciazniczka - waga dzieciątek 15.11.09, 11:29
                          Miałam usg na początku 33 tygodnia, dzidek ważył wtedy 2300 i lekarz mi
                          powiedział, że będzie raczej z tych większychsmile Oczywiście ta waga była jak
                          najbardziej w normie, no bo i 4 kg noworodki też są w normie. Pocieszył mnie, że
                          trudy porodu bardziej wynikają z nastawienia bądź budowy mamy niż z wielkości
                          dzieciaka (oczywiście takiego mieszczącego się w normie). Także nie przejmuj się
                          słoniątka nie urodziszsmile Pytał mnie też jak duża ja się urodziłam, bo to ma
                          przełożenie na wielkość dziecka i generalnie stwierdził, że skoro ja jestem
                          wysoka i tata też to niby po kim nasz syn ma być małysmile
                          • ciazniczka Re: ciazniczka - waga dzieciątek 17.11.09, 18:57
                            dzieki jasia-mamo.
                            my tez w tych wysokich-maz ponad 190 cm, ja ponad 170, ale jak Maly bedzie TYLKO
                            dlugi to sie nie bojesmile to grubasek mnie przeraza :p
                            tylko,ze my oboje, wagowo, bylismy sredniaczkami- 3100 i 3300 wiec moze jednak
                            uda sie naszemu bardziej nie roztyc. zobaczymy juz za miesiacsmile
                            a ostatecznie jak spore dziecię urodziłaś?
    • synthia82 Lista obecności + dzieciatka [13] 14.11.09, 10:54
      Witamy kolejne listopadowe cudeńko, Julię, córcię xlimonkismile


      1. edzia16051983,chłopczyk............................3.11
      ,cc,3840g,58cm
      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk......Wiliam
      Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
      3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec......................
      Mateuszek,9.11
      ,sn,3590g,56cm
      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier)
      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec...................Kubuś,4.11

      ,sn,3710g,60cm
      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna
      Izabela,7.11
      ,sn,3210g,55cm
      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10
      ,cc,3310g,54cm
      11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10
      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11
      ,sn,3400g,55cm
      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11
      ,4050g,58cm
      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11
      ,3960,56cm
      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11
      ,sn,3560g,57cm
      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11
      ,3580g,50cm
      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11
      3930g,57cm
      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek)
      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
      32. jula.777, 18.11
      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania)
      35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?,
      Victor)
      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
      37. jasia-mama, 19.11, chłopak
      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć
      neznana
      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
      40. echziuta, 23.11, Opole, dziewczynka (Lidka)
      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
      • julia.777 Re: Lista obecności + dzieciatka [13] 14.11.09, 12:37
        Witajcie
        gratuluje mamusi Julciwink mnie wczoraj w nocy bardzo bolal..brzuchol..ale nic na szczescie..a dzis..kolejny dzine dobrze ze slonko choc swieci..jak tam u was? dziewczynki?? buzka milego weekendu
    • synthia82 Lista obecności + dzieciatka [14] 14.11.09, 18:59

      1. edzia16051983,chłopczyk...............................3.11
      ,cc,3840g,58cm
      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam
      Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
      3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11
      ,sn,3590g,56cm
      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier)
      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11
      ,sn,3710g,60cm
      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna
      Izabela,7.11
      ,sn,3210g,55cm
      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10
      ,cc,3310g,54cm
      11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10
      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11
      ,sn,3400g,55cm
      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11
      ,4050g,58cm
      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11
      ,3960,56cm
      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11
      ,sn,3560g,57cm
      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11
      ,3580g,50cm
      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11
      3930g,57cm
      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek)
      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
      32. jula.777, 18.11
      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania)
      35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?,
      Victor)
      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
      37. jasia-mama, 19.11, chłopak
      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć
      neznana
      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
      40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11
      ,3100g,
      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
      • krooowka Re: Lista obecności + dzieciatka [15] 14.11.09, 22:13

        1. edzia16051983,chłopczyk...............................3.11
        ,cc,3840g,58cm
        2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam
        b]Fajlhauer,3.11[/b],cc,4005g,
        3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11
        ,sn,3590g,56cm
        4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier)
        5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11

        ,sn,3710g,60cm
        6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
        7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
        8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna
        Izabela,7.11
        ,sn,3210g,55cm
        9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
        10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10
        ,cc,3310g,54cm
        11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10

        12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11
        ,sn,3400g,55cm
        13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
        14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
        15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11
        ,4050g,58cm
        16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
        17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
        18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
        19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11
        ,3960,56cm
        20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11
        ,sn,3560g,57cm
        21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11
        ,3580g,50cm
        22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11
        3930g,57cm
        23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
        24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
        25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
        26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
        27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
        28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
        29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
        30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek)
        31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
        32. jula.777, 18.11
        33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
        34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania)
        35. krooowka, 18.11, Krakow Nina Maria 26.10.2009 smile smile smile
        waga: 3180, wzrost: 55cm
        36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
        37. jasia-mama, 19.11, chłopak
        38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
        39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
        40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11
        ,3100g,
        41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
        42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
        43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
        44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
        45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
        46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
        47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
        48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
        49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
        50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
        51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
        • sonnya kroowka! :) 14.11.09, 23:17
          no przyznam sie, ze zaczynalam sie juuz martwic, ale bardziej jakims
          brakiem netu/czasu itd
          nie przypuszczalam nawet, ze Ty juz sie spryciulko rozsypalas! smile
          ale cudnie!
          no i fajnie, ze zdecydowalas sie na Ninke wink

          buziaki i napisz kiedys jakos cos...

          ucalowania dla Was obu

          p.s. ja tez juz chce buuuuuuuuuuuuu
        • mikul-online Re: Lista obecności + dzieciatka [15] 16.11.09, 10:26
          No wreszcie jestes!!! Gratulacje. Napisz cos wiecej!
      • finezze Urodzilam :) 14.11.09, 22:18

        Wczoraj o 23:30 schylajac sie w celu wytarcia podlogi uslyszalam
        gluche "puch" wewnatrz brzucha, bo chwili poplynely ze mnie wody. O
        24:00 poczulam pierwszy skurcz, kolejny po 10 min, nastepny ponownie
        po 10. Weszlam do wanny w celu sprawdzenia, czy to nie falszywy
        alarm. W momencie skurcze lapaly mnie co 7 min, po chwili co 5 a
        kiedy zdazylam zebrac meza z wyrka bolalo juz co 3 min. Po 1:00
        bylismy w drodze do szpitala oddalonego o 40 min po drodze
        zostawiajac starszaka u przyjaciol. W polowie drogi mysle : kurcze
        cos nie tak - bol co chwila, doslownie co minute przez minute, do
        szpitala jeszcze kawalek a ja zaczynam czuc skurcze parte!! Dotykam
        reka - czuje glowke !! ... Kiedy dojechalismy na miejsce zdazylam
        tylko dojsc do wejscia glownego i krzycze do meza - sciagnij mi
        spodnie!!! I tak w ramionach szpitalnego straznika z mezem miedzy
        nogami urodzila sie glowka a kiedy polozne zdazyly przybiec bylo juz
        prawie po wszystkim. W tych okolicznosciach 14 listopada o 02:15 w
        nocy, po 2-godzinnym porodzie przyszla na swiat nasza corka Hania,
        wazaca 2970 g i mierzaca 48 cm. Nie wierzylam, ze porod moze byc
        wspanialym przezyciem. Moj zdecydowanie taki byl. Malo brakowalo a
        urodzilabym w samochodzie na czerwonym swietle gdyby nie to, ze maz
        lamal wszystkie mozliwe przepisy po drodze smile Mam nadzieje, ze nie
        dostaniemy "pocztowki" z fotoradaru w Yorku. Po 11 godzinach od
        urodzenia bylysmy juz w domciu smile

        Tym samym prosze o umieszczenie mojej kruszynki na liscie obecnosci.
        Pozdrawiam wszystkie mamy, maluchy i brzuchatki !
        • yuska Re: Finezze 14.11.09, 22:52
          gratulacje smile jestem pod wrażeniem !! też chcę tak szybko smile
          odpoczywaj razem z dzieciątkiem smile smile
          • sonnya Re: Finezze 14.11.09, 23:15
            wooow, finezze, przysiegam, scenarzysta by tego lepiej nie wymyslil!
            wink
            no gratulacje i szczery podziw dla dzielnego meza, straznika, a
            przede wszystkim - CIEBIE! smile
            szok, ze jestescie juz w domciu i cudnie, ze znalazlas czas, zeby
            nam sie pochwalic

            wycaluj kruszynke i odpoczywaj! smile
        • aga.zgaga do rozpakowanych z w-wy:) 15.11.09, 00:32
          ponawiam prośbę do dziewczyn z warszawy, które już urodziły- napiszcie
          coś o szpitalach, w których rodziłyście. Ja mam termin na najbliższy
          wtorek, chciałabym rodzić w bielańskim, ale w ostatnim tygodniu dwa
          razy zdarzyło się, że nie było miejsc na porodówce. Chciałabym wiedzieć
          coś na temat innych szpitali, gdyby okazało się, że czeka mnie
          wycieczka po Warszawie.
        • synthia82 Ogromnie gartuluję! 15.11.09, 08:09
          finezze gatuluję córeczki.

          Dużo dużo zdrówka dla Hani i radości z niej dla szczęśliwych
          rodzicówsmile


          ....................
          (tp.13.11)
        • jasia-mama Re: Urodzilam :) 15.11.09, 11:32
          O rety! Ale historia, przeczytałam jednym tchem!
          Gratulacje!!!
          • anita760321 Re: Urodzilam :) 15.11.09, 11:43
            Finezze wielkie gratulacje!!!
            Ale mialas historie, czytalo sie to z zapartym tchem i rzadko sie
            cos takiego zdarza. Ale dobrze, ze to sie stalo w nocy to korkow
            przynajmniej nie bylo, tez wole o takiej porze bo do szpitala tez
            mam kawalek.
            Pozdrawiam smile Ja juz 2 dni po terminie !!!
    • synthia82 Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 07:54

      1. edzia16051983,chłopczyk...............................3.11
      ,cc,3840g,58cm
      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam
      Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
      3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11
      ,sn,3590g,56cm
      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier)
      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11
      ,sn,3710g,60cm
      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna
      Izabela,7.11
      ,sn,3210g,55cm
      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10
      ,cc,3310g,54cm
      11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10
      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11
      ,sn,3400g,55cm
      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11
      ,4050g,58cm
      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11
      ,3960,56cm
      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11
      ,sn,3560g,57cm
      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11
      ,3580g,50cm
      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11
      3930g,57cm
      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek)
      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
      32. jula.777, 18.11
      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11
      ,sn,2970g,48cm
      35. krooowka, 18.11, Krakow...................Nina Maria
      26.10
      ,sn, 3180,55cm
      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
      37. jasia-mama, 19.11, chłopak
      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
      40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11
      ,3100g,
      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
      • synthia82 dzień jak codzień 15.11.09, 08:14
        U mnie nadal nic. Dzień jak codzień.
        Zjadłam już nawet trzy swieże ananasy, bo wyczytałam opinie
        położnej, że owoc ten wpływa na skurcze. U mnie bez rezultatu.
        Odpuszczam sobie, zmykam na uczelnie.


        .......................
        (tp.13.11)
        • krooowka nasza historia - w skrocie :) 15.11.09, 12:07
          hej kobitki,

          chcialam sie podzielic nasza historia - bo przeciez kazda jest inna,
          a kazda moze dac komus obraz jak moze to wygladac u was, przyszlych
          Mamuś smile

          a wiec...

          wszsytko zaczelo sie dokladnie 3 tygodnie temu, w niedziele 25.10.
          rano odeszly mi wody, choc nie bylam pewna czy to wody, czy
          siusiu wink no, ale jak zaczelo juz chlustac, to sie upewnilam. byla
          6ta rano, o 8mej wyruszylismy do szpitala.

          wyladowalam jednak nie na porodowce a na patologii ciazy - bo poza
          odchodzacymi wodami nie dzialo sie kompletnie nic. dostalam
          antybiotyk majacy chronic dzidziusia przed ewentualna infekcja (z
          powodu odchodzacych wód) i zaczelo sie czekanie.

          po 24godzinach nadal nie dzialo sie nic. w koncu w poniedzialek o
          12tej w poludnie zaprowadzono mnie na sale porodowa i podano
          oksytocyne. przez 3 godziny nie dzialo sie zupelnie nic, o 3ciej
          popoludniu zaczely sie skurcze. poszlam pod goracy prysznic, skurcze
          troche przyspieszyly.
          ok. 8mej skurcze byly juz co 5minut, potem co 3, ale rozwarcie nadal
          tylko na 7cm (podobno jest to najbardziej bolesna granica do
          przejscia - wlasnie osiagniecie 7cm). polozna (cudowna kobieta)
          poradzila kolejny prysznic. w ciagu 20 minut pod wplywem goracej
          wody osiagnelam calkowite rozwarcie!!!! zaczely sie skurcze parte i
          po 25 minutach drugiej fazy porodu Ninka byla juz ze mna. na
          chwilke, bo musieli ja jako wczesniaczka zabrac na neonatologie i
          wsadzic do inkubatora, ale najwazniejsze, ze juz byla...

          dziewczyny, do tych, ktore jeszcze nigdy nie rodzily - pamietajcie
          by sluchac we wszystkim poloznej. pamietajcie by oddychac.
          pamietajcie by brac prysznic jesli tylko jest taka mozliwosc (pomogl
          nie tylko mnie), by ruszac sie podczas 1szej fazy porodu jak
          najwiecej - chodzic, skakac na pilce (zmniejsza bol, naprawde),
          wyciagac sie na drabinkach, pic, duzo, duzo, duzo pic!!! ja bylam
          tak oslabiona (zjadlam minimalne sniadanie o 8mej rano, a mala
          przyszla na swiat o 21.20) ze gdyby zostawili mi ja na brzuchu po
          urodzeniu, to na pewno bym ja upuscila wink

          i nie bojcie sie ciecia krocza - to naprawde pikus. nie jest to
          mile, zwlaszcza gdy czuje sie te szarpiace ruchy nożyc, ale to nie
          boli jesli robi to fachowiec... a moja pani doktor byla chyba
          najbardziej fachowym fachowcem pod sloncem... szycie nie jest
          przyjemne, ale to tez pikus (nota bene czesc szwow sciagnieto mi juz
          na 3ci dzien, reszta rozpuscila sie w ciagu 2tygodni).


          to tyle na razie, bo mala sie budzi.
          napisze jeszcze cos potem. caluski dla wszystkich Mamusiek i
          dzieciateczek.

      • madzia.7 Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 14:36
        1. edzia16051983,chłopczyk...............................3.11
        ,cc,3840g,58cm
        2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam
        Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
        3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11
        ,sn,3590g,56cm
        4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier)..................
        Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm

        5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11
        ,sn,3710g,60cm
        6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
        7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
        8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna
        Izabela,7.11,sn,3210g,55cm
        9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
        10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10
        ,cc,3310g,54cm
        11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10
        12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11
        ,sn,3400g,55cm
        13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
        14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
        15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11
        ,4050g,58cm
        16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
        17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
        18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
        19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11
        ,3960,56cm
        20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11
        ,sn,3560g,57cm
        21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11
        ,3580g,50cm
        22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11
        3930g,57cm
        23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
        24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
        25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
        26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
        27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
        28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
        29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
        30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek)
        31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
        32. jula.777, 18.11
        33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
        34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11
        ,sn,2970g,48cm
        35. krooowka, 18.11, Krakow...................Nina Maria
        26.10,sn, 3180,55cm
        36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
        37. jasia-mama, 19.11, chłopak
        38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
        39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
        40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11
        ,3100g,
        41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
        42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
        43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
        44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
        45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
        46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
        47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
        48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
        49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
        50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
        51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
        • madzia.7 Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 14:40
          troche zepsułam liste pod czas wpisywania, prosze o poprwienie..
          urodziłam 3.11 , poród byl dla mnie dosc trudny..16 godz. po 13godz
          wzięłam znieczulenie, Mały jest zdrowy...
          nic nie pisze bo jest mi bardzo ciężko w połogu..chyba mam depresje
          poporodową..myslalam ze przejdą hustawki nastroju, ale ja staję się
          co raz bardziej smutna..opiekuje się Maluszkiem jak najlepiej umiem,
          ale chyba roznie mi to wychodzi..ciągle chce mi się płakac..prawie
          nie rozmawiam z M..i z tesciową, ktora przyjechała nam pomoc..
          czuje jednak ze jestem sama ze wszystkim i nikt mnie
          nierozumie..fizycznie tez czuje sie kiepsko..przepraszam ze tak malo
          pozytywnie
          • yuska Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 14:54
            kroowka - gratulacje i dzięki za wyczerpujący opis zdarzeń.
            fajnie, że można poczytać o doświadczeniach, tak na świeżo smile całus
            dla dzidzi smile

            madzia.7 - gratuluję dużego i zdrowego dzieciaczka smile
            najważniejsze, że jesteście razem i że masz wsparcie smile mam
            nadzieję, że zły nastrój zaraz minie - to pewnie tylko chandra
            jesienna. pozdrawiam smile
          • krooowka Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 15:01
            madzia, trzymaj sie. sprobuj sobie wytlumaczyc, ze to tylko te
            szalejace hormony tak na ciebie wplywaja... bo wierze, ze mamą
            jestes swietną. gdy burza hormonalna minie zaczniesz sie cieszyc
            macierzynstwem. trzymam kciuki.

            pozdrawiamy goraco
            a+n
        • edzia16051983 Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 15:40
          1. edzia16051983,chłopczyk.Łukow Piotruś......3.11
          ,cc,3840g,58cm
          2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam
          Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
          3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11
          ,sn,3590g,56cm
          4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier)..................
          Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm
          5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11
          ,sn,3710g,60cm
          6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
          7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
          8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna
          Izabela,7.11,sn,3210g,55cm
          9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
          10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10
          ,cc,3310g,54cm
          11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10
          12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11
          ,sn,3400g,55cm
          13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
          14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
          15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11
          ,4050g,58cm
          16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
          17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
          18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
          19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11
          ,3960,56cm
          20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11
          ,sn,3560g,57cm
          21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11
          ,3580g,50cm
          22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11
          3930g,57cm
          23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
          24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
          25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
          26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
          27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
          28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
          29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
          30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek)
          31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
          32. jula.777, 18.11
          33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
          34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11
          ,sn,2970g,48cm
          35. krooowka, 18.11, Krakow...................Nina Maria
          26.10,sn, 3180,55cm
          36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
          37. jasia-mama, 19.11, chłopak
          38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
          39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
          40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11
          ,3100g,
          41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
          42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
          43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
          44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
          45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
          46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
          47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
          48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
          49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
          50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
          51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
          • martullek1 I ja urodziłam :) 15.11.09, 16:03
            Witam się z Wami!

            Melduję, że w środę 11 listopada urodziłam Wojtka - 52 cm, 3540 g,
            poród siłami natury. Rodziłam na Inlanckiej w Warszawie, na bloku
            porodowym A - nie mam żadnych zastrzeżeń co do opieki nade mną i
            maluszkiem w pierwszych chwilach po porodzie. Potem leżałam na sali
            wieloosobowej, tak więc snu miałam nie za wiele. Ogólnie jestem
            zadowolona.

            Sam poród był chyba krótki - regularne skurcze zaczęły się o 17 we
            wtorek, o 22:40 wyszłam z izby przyjęć (miałam już 7 cm rozwarcia),
            po północy odeszły wody, a o 2 urodziłam synka.

            aga.zgaga jeśli chcesz o coś zapytać odnośnie szpitala,
            proszę o maila smile
            • c0k0lwiek Hej wróciłam. 15.11.09, 16:23
              Cześć dziewczyny.
              Urodziłam w poniedziałek siłami natury, bez znieczulenia. Było ciężko, ale było warto. Poród był szybki, bo wody odpłynęły mi o 3:00, o 10:30 dostałam skurczy partych, a o 11:42 miałam już Karolka na piesiach.
              Pisze dopiero dzisiaj, bo wróciliśmy dopiero do domu. Z położnictwa musieliśmy być przewiezieni na chirurgie dziecięcą. Moje maleństwo miało operacje jąder. Te wodniaczki o których wam kiedyś pisałam, okazały się poważniejszą sprawą.
              Przez 4 dni pobytu bycia z nim na chirurgii, przybyło mi siwych włosów.
              Pozdrawiam te które urodziły, spróbuję nadgonić wasze posty. Teraz muszę się wyspać. Bo od porodu nie spałam w łóżku.
              Pozdrawiam ja, mój mąż i Karol kiss
              • sonnya Re: Hej wróciłam. 15.11.09, 16:54
                c0k0lwiek - uff, to mialas troszke stresow - na szczescie szybko
                wykryte, naprawione, a Wy juz cali w domciu! smile
                spij, poki malenstwo Ci pozwala, zaslugujecie teraz na duuuzo
                odpoczynku! smile
            • sonnya Re: I ja urodziłam :) 15.11.09, 16:50
              martulek1 gratulacje! wojtki to fajne chlopaki, usciski dla szkraba! smile

              madzia, badz dzielna! rozumiem Cie doskonale, to wszystko do kupy tak czasem dziala - zmeczenie, buzujace hormonki, zagubienie, niepokoj o przyszlosc - na szczescie jest to wrecz fizjologiczne i uwierz, ze wkrotce zaczniesz dostrzegac coraz wiecej dobrych stron, a radosc z tego da Ci sile, zeby przezwyciezyc smuteczki! smile

              trzymam mocno kciuki i dziel sie z nami, jak tylko mozesz, swoimi bolaczkami, postaramy sie pomoc smile

              aga.zgaga - ja rodzilam w sw. zosce i tym razem chce rowniez tam, choc zupelnie szczerze - nie wiem czy to najfajniejszy szpital pod sloncem - mam tam cudna polozna (zreszta ponoc kazda z nich to aniol) i to glownie dla niej... wkurza mnie to, ze niby panstwowo, a za salke do porodu rodzinnego, polozna na wylacznosc trzeba placic ;/ ale nastawilam sie na to i przygotowalam od samego poczatku i na ten maly luksus sobie moglam pozwolic! ze znieczulenia zrezygnuje (a przynajmniej na te chwile tak chojrkauje hehh), bo ostatnio tak mnie te bole umordowaly, ze ponoc juz gorzej nie bedzie wink
              slyszalam duzo dobrego o Inflanckiej (szczegolnie po remontach), Karowej, i ostatnio Madalinskiego - na pewno dobrze trafisz, gdyby w Bielanskim mieli babyboom!v

              kroowka, podpisuje sie wszystkimi rekami pod Twoimi radami - zreszta juz wspominalam, ze dobra polozna to skarb i ja tak dzielnie urodzilam tylko dzieki niej - bylo troche smiechu, mnostwo ruchu, kapiel w wannie i masowanie sutkow (moj maz jakos dziwnie nie byl zachwycony, bo zabieg wydal mu sie mocno techniczny) - sluchanie sie poloznej to 80% sukcesu! smile

              synthia - trzymaj sie dzielnie, wyobrazam sobie jak musi Ci sie juz potwornie dluzyc, wybierasz sie na ktg?

              pozdrowka i popoludniowe usciski dla wszystkich!
              • synthia82 trzymam się trzymam 15.11.09, 17:28
                Trzymam się jakoś trzymam. Nawet na uczelnie poszłam żeby nie myśleć
                o porodzie. I dobrze, że się zdecydowałam, bo wesoło było, jak na
                pytanie, "któren to miesiąc?" odpowiadałam -"dziesiąty" smile
                Chyba nie zwracałabym uwagi na to, że już po terminie, gdyby nie to,
                że lekarz od miesiąca nastawiał mnie na poród przed czasem. O i tak.
                Teoria sobie, życie sobie. Od 35tc pije liście malin, od 37tc
                aplikuje wew. wiesiołek, od miesiaca codziennie sex.
                Ktg mam dopiero w piątek. Ale oczywiście jak by mnie coś skłoniło to
                idę wcześniej.
                Rano mówiłam,że odpuszczam, a teraz znowu, piszę posta i wcinam
                kolejnego ananasa.
                Muszę wykorzystać te ostatnie dni by się pożądnie wyspać.Kiedyś
                wkońcu urodzę. Jakby nie było, jakbym nie urodziła do piątku to mi
                ewentualnie wywołają poród.
                Jak coś weszło, to i musi wyjść smile



                .............
                (tp.13.11)
            • synthia82 ogromne gratulacje! 15.11.09, 17:30
              Gratulję martullek1!

              Życzę dużo zdrówka Wojtusiowi, a mamie radości z synka każdego dniasmile


            • monication Re: I ja urodziłam :) 16.11.09, 18:01
              od wczoraj już w domciu. Michać urodziła się 12.11.2009 o 22:00;
              3700g/56cm; 10pkt. Rodziłam 3h, nie bać się porodu!!! Później
              napiszę coś więcej.
              • zuzia_31 Re: I ja urodziłam :) 16.11.09, 18:41
                No to się nie boję smile GRATULACJĘ
              • synthia82 Gratlacje 16.11.09, 18:47
                munication, co za rewelacyjne wieści, bardzo podbudowujące dla nas,
                tych co jeszcze czekają. Wielkie dzięki za te słowa.

                Ogromnie gratuluję synka!
                Dużo zdrówka dla Michasia i radości z niego każdego dnia dla
                szczęśliwej mamusi.


                ...................
                (tp.13.11)
    • synthia82 Lista obecności + dzieciatka [18] 15.11.09, 16:58


      1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk..................Piotruś,3.11
      ,cc,3840g,58cm
      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk.....Wiliam
      Fajlhauer,3.11
      ,cc,4005g,
      3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec.................Mateuszek,9.11
      ,sn,3590g,56cm
      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec.............Oliwier, 3.11
      ,sn 4042g, 52cm
      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11
      ,sn,3710g,60cm
      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał)
      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna
      Izabela,7.11
      ,sn,3210g,55cm
      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10
      ,cc,3310g,54cm
      11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10
      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11
      ,sn,3400g,55cm
      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11
      ,4050g,58cm
      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11
      ,3960,56cm
      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11
      ,sn,3560g,57cm
      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11
      ,3580g,50cm
      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11
      3930g,57cm
      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec............Wojtek,11.11
      , sn, 3540g,52cm
      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
      32. jula.777, 18.11
      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11
      ,sn,2970g,48cm
      35. krooowka, 18.11, Krakow.....................Nina Maria,26.10
      ,sn, 3180,55cm
      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
      37. jasia-mama, 19.11, chłopak
      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
      40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11
      ,3100g,
      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
      • anita760321 Gratulacje! 15.11.09, 17:33
        Serdeczne gratulacje dla Krooowki i Madzi.7 fajnie, ze
        kolejne mamy maja swoje malenstwa przy sobie.
        Cokolwiek wiem o czym mowisz, tylko, ze ja przezylam ta
        operacje u mojego synka gdy mial 4 lata. I tez sie stresowalam
        bardzo!

        Pozdrawiam!!!! smile
        • ma-coszka Re: Gratulacje! 15.11.09, 20:25
          Rany Julek dziewczyny!!! Czytam Was z zapartym tchem i wreszcie
          zaczynam zazdroscic!!!

          finezze, krooowka, madzia, cOkolwiek - cudowne zakonczenie!!!
          a ja mam jeszcze 13 dni i coraz glupsze mysli , ble... Chcialabym
          urodzic naturalnie ale lekarz chce wywolywac tydzien wczesniej ze
          wzgledu na cukrzyce. Moj maz kaze mi sie nie zgadzac i czekac do
          terminu, a ja sie boje - tak nie sluchac lekarzauncertain
          brzuch wysoko, ledwo laze... i plakac ciagle sie chce...

          • mordka81 Coraz Gorzej 15.11.09, 22:11
            Gratuluje nastepnym mamusia.
            Madzia7 wiem ze jest ciezko ale napewno wszystko minie, ja tez zle
            przezywalam pierwsze tygodnie...bedzie lepiej

            U mnie coraz gorzej, jak juz kiedys pisalam to ta ciaze gorzej
            znosze niz pierwsza...no ale jakos dawalam sobie rade...a tu gdzies
            tydzien temu obudzilam sie z czesciowo sparalizowana prawa strona
            twarzy. Ogolna tragedia, oka nie moglam zamykac, mowa tez zmieniona.
            Okazalo sie ze mam ucisk na nerw...no i ma sie to cofnac..nie
            wiadomo kiedy ale powinno przez pare tygodni...poprawa jest ale nie
            calkowita....wiec jak widzicie naprawde u mnie coraz gorzejsmile

            Mam nadzieje ze juz niedlugo urodze chociaz jestem ostania na liscie
            Pozdrawiam wszystkie mamusie i ciezarowki tez
            • jasia-mama Zaczęło się!!!!!!!!!!! 16.11.09, 05:13
              Wczoraj wieczorem bolał mnie brzuch i miałam taki twardy, że myślałam że
              eksploduję. A o 3 w nocy obudził mnie skurcz i odeszły wody razem z czopem. Do
              tego sczyściło mnie konkretnie. Skurcze mam na razie nieregularne i nie są
              bardzo bolesne. Do tego się czuję jak przed ważną imprezą (zero koncentracji,
              świetny humor i motyle w brzuchu). Za godzinkę jedziemy do szpitala, żeby ominąć
              korki bo mamy 40 km.
              No to trzymajcie kciuki, odezwę się jak wrócę.
              • synthia82 kciuki zaciśnięte ! 16.11.09, 08:19
                jasia-mama trzymam kciuki za szybki i sprawny poród, byś jak
                najszybciej tuliła w ramionach swoje maleństwo.
                Trzymaj sie dzielnie, Powodzenia!


                .........................
                (tp.13.11)
                • zuzia_31 Re: kciuki zaciśnięte ! 16.11.09, 09:23
                  jasia-mama Powodzenia!!!!, fajnie że napisałaś o tych początkach - super!
                  • tomalga Re: kciuki zaciśnięte ! 16.11.09, 12:35
                    Jestem pod ogromnym wrażeniem Waszych historii!! Wszystkie rady przyswajam.
                    Gratulki ogromne dla Finezze, krooowki,Cokolwiek i Madzi. Madziu: trzymam za
                    Ciebie. Obserwuj się i staraj jak najwięcej rozmawiać z bliskimi. Mów im o swoim
                    samopoczuciu to bardzo ważne! Pisz też do nas. A gdyby to trwało dłużej to
                    trzeba porozmawiać np z psychologiem - od tego jest, a my mamy prawo do takich
                    nastrojów po burzy hormonalnej. Pozdrawiam gorąco
                    • matayummymummy2be Re: kciuki zaciśnięte ! 16.11.09, 14:52
                      Mam pytanie do mam po cc czy wasze dziecko tez miało problem by zaskoczyc z
                      oddychaniem?? Tez mialo taka malutka pompke przy buzi, czy to było jednak cos
                      nie tak?? Z pierwszym tez mialam taka sama sytuacje i zaczynam myśleć ze to
                      normalne po cc
                      Ma-coszka ja mam wozek bez gondoli, patrzac na dieci angielskie to skorojezdza
                      tk i zyja moje tez przezyje Mamy cosatto venture wozek z footmuff na nozki
                      Zle się nie sklada chociaz graco był lepszy jedna reka zamykany, wcześniejszy
                      mialam graco deluxe Ravel system i bylam z niego zadowolona: terenowy,
                      wytrzymaly wozek zwszystkimi gadzetami. Zazdroszcze ci w tej Ameryce wózków co
                      się sklada jak plecak gdy się go nie uzywa i nosi na plecach, czy wiesz o który
                      mi chodzi-jeśli ta to podpowiedz mi nazwe mysle by go srowadzic do Anglii przez
                      ebaya
                      A mi kolega z wawy powiedział, ze grunt mieć prywatneo lekarza z tego
                      szpitala,kiedy oni rodzili przyjechali nie było miejsc na porodowce powiedzieli
                      ze sa od tego i tego lekarza i miejsce
                      Jasia-mama powodzenia, a nowym mamusiom gratulacje
                      madzia trzymaj sie cieplo, duzo rozmawiaj i placz zeby sie wyplakac do konca,
                      porod musial byc la ciebie bardzo trudny i my to rozumiemy.
    • synthia82 Lista obecności + dzieciątka [19] 16.11.09, 18:52
      1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk..................Piotruś,3.11
      ,cc,3840g,58cm
      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk...Wiliam
      Fajlhauer,3.11
      ,cc,4005g,
      3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec.................Mateuszek,9.11
      ,sn,3590g,56cm
      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec.............Oliwier, 3.11
      ,sn 4042g, 52cm
      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11
      ,sn,3710g,60cm
      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec...........Michał,12.11
      , sn,3700g,56cm
      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna
      Izabela,7.11
      ,sn,3210g,55cm
      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka
      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10
      ,cc,3310g,54cm
      11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10
      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11
      ,sn,3400g,55cm
      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11
      ,4050g,58cm
      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11
      ,3960,56cm
      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11
      ,sn,3560g,57cm
      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11
      ,3580g,50cm
      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11
      3930g,57cm
      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec............Wojtek,11.11
      , sn, 3540g,52cm
      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
      32. jula.777, 18.11
      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11
      ,sn,2970g,48cm
      35. krooowka, 18.11, Krakow.....................Nina Maria,26.10
      ,sn, 3180,55cm
      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
      37. jasia-mama, 19.11, chłopak
      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
      40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11
      ,3100g,
      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
      • tomalga Re: Kto następny?:) 16.11.09, 19:32
        Oj dzisiaj jakoś tak cichutko na forum.. pewnie kolejne mamy sie rozpakowują.
        Już niedługo połowa listy będzie zapełniona. Ja już nie mogę się doczekać -
        jutro ostatnia wizyta u ginekologa (może coś mi powie dobrego). Czytam sobie
        Język niemowląt..ale cały czas myślami błądze gdzie indziej. Heh pozdrawiam
        Ps. Myślałam, że to tylko mi tak gorąco smile
        • synthia82 Re: Kto następny?:) 16.11.09, 19:47
          Ja już szukam sobie zajęcia jakiegoś, by tylko o porodzie nie mysleć.
          Nawet "Język niemowląt" odłożyłam, spakowałam do torby, by mieć co
          czytać w szpitalu.
          I co, i tak moje myśli krążą wokół jednego. Co chwilkę zeram na
          forum, a nóż kolejna mamusia podzieli sie z nami nowymi wieściami.
          Ech, jeszcze tylko pare dni, przecież nie moge więcej przenosić.
          Może nie zeświruje do tego czasusmile


          ......................
          (tp.13.11)
      • asioczek82 juz w domku :) 16.11.09, 20:02
        witam wszystkie rozpakowane i jeszcze oczekujace mamuskismile
        probuje nadrobic posty ale jeszcze mi sie nie udalo, za duzo spraw na glowie a dopiero od niedzielnego popoludnia jestesmy w domku. no wiec zaczne od tego ze rodzilam na polenj , i powiem ze nie moglam narzekac na opieke , zarowno moj mezus sie spisal jak i personel, jak krzyczalam nawet sie mna interesowali. no niestety dziewczynki nie ma co ukrywac ze to boli, ale da sie przezyc smile skorzystalam ze znieczulenia ( dorlaganu czy jak to tam zwal smile)pomoglo bo spalam miedzy skurczami, ale glupot zadnych nie gadalam. .wzielam je gdzies w polowie calej akcji a trwalo to 6 godzin 20min, ponoc poszlo mi rewwlacyjnie jakbym juz kiedys rodzilasmile niestety lozysko mi nie odeszlo i mialam lyzeczkowanie, poza tym bylam nacieta i mam 4 szwy, ale nawet tego nie poczualam. njalepsze byl tekst jak polozna mi mowila jak mam oddychac podczas skurczu, a ja na to ze w dupie mam oddychanie hehe.
        teraz poznajemy sie z kasienka i probujemy ustalic jakis rytm dniasmile pozdrawiam was i trzymam kciuki za te nierpozakowane
        ps. dzinwe nie miec brzucha....smile prawie zniknal a apropos spadku wagi to z 13 stracilam tylko 5 a kaska wazyla 3500, wiec nie wiem gdzie jest cala reszta skoro tylko pilka mi wyskoczyla, chyba ze tak sie rowno wszedzie porozkladalo...no chyba ze mam w piersiach bo sa gigantyczne. jeszcze duzo do zrzucenia ale mam nadzieje ze szybko pojdzie.

        a co do piatku 13 to ja chcialam zeby sie urodzila bo ja traktuje to na opak i mi i czarny kot i piatek 13 przynosi szczescie, no ale dzien niepodleglosci to te fajan data, zawsze na urodziny edzie miec wolne hehehe.




        • yuska Re: asioczek82 16.11.09, 22:05
          serdecznie gratuluję smile fajnie, że już w domku z Maluszkiem smile
          • madziaraaa861 Re: asioczek82 17.11.09, 09:08
            Cześć kobietki Urodziłam w końcusmile
            Poród w Poznaniu w św.Rodzinie oczywiście z położną Danutą Zając której jestem
            wdzięczna za ocalenie krocza (zero szwów)co było trudne ponieważ podczas
            pierwszego porodu na Polnej mnie tak pocięli że ulalasmileMała urodziła się 14.11 o
            godzinie 2.20 o 18 podano mi oksytocyne(miałam wywoływanie porodu 10 dni po
            terminie)zaczęły się skurcze 4 cm rozwarcia,o 22.30 puścili mi pęcherz ,dalej
            oksytocyna+2 zastrzyki na rozwieranie szyjki ponieważ była tak twarda że nawet
            skakanie na piłce nie powodowało rozwarcia,skurcze zaczęłam czuć po odejściu wód
            ponieważ nagle miałam już 6 cm .po 3 skurczach silnych było już 7cm .Danuśka
            wtedy rozciągnęła to do 9 cm i po kolejnych 2 już partych było 10 cm!!!Zuzia
            ważyła 3,400kg i ma 54cm.wczoraj wróciłyśmy do domku.Polecam z całego serca
            klinikę Św.Rodziny w Poznaniu.Jest tAm bardzo nowocześnie,wszyscy mili i nawet
            jedzonko dobresmile
            • zuzia_31 Kolejne gratulacje 17.11.09, 09:31
              Gratuluję!!!! Super że wszystko w porządku i że napisałaś. Wszystkiego Dobrego!!
              • synthia82 Grtuluję! 17.11.09, 10:00
                Ogromne gratulacje!

                Dużo zdrówka dla Zuzi, a dla mamy radości z córeczki każdego dniasmile


                ............
                (tp.13.11)
              • asica1978 czekanie 17.11.09, 10:52
                Oczywiście wielkie gratulacje dla wszystkich nowo rozpakowanych,
                niech dzidzie chowają wam się zdrowo.

                Po drugie wielkie gratulacje dla przeterminowanych za to, że dajecie
                radę, że ciągle w waszych postach widać pogode ducha. Jestem pełna
                podziwu, bo ja jeszcze mam 7 dni a już na nic nie mam sił.
                Samopoczucie psychiczne - tragedia. Wszystko mnie złości i irytuje a
                kilogramy niemiłośiernie ciążą.

                mordka81
                • nilbul Re: u mnie dół... 17.11.09, 11:45
                  cześć dziewczyny!
                  Ja mam doła jak nie wiem co. Choruję od dłuższego czasu, ale teraz infekcja
                  rozkręciła się na maksa. Dostałam wczoraj kolejny antybiotyk, mam absolutny
                  nakaz leżenia w łóżku, a już dzisiaj czwarty dzień po terminie.
                  Słaba jestem strasznie, katar i kaszel mnie wykańczają. Przy porodzie chyba bym
                  zemdlała i tyle..
                  W dodatku psycha mi siadła; wczoraj w przychodni poryczałam się w poczekalni i
                  nie dawałam rady się opanować. Wszyscy jacyś tacy nieżyczliwi, lekarze
                  olewający, każdy odpowiada tylko za swoją działkę i resztę ma w nosie.
                  W dodatku w tym stanie musiałabym rodzić na oddziale zakaźnym/obserwacyjnym,
                  który w moim szpitalu wstrzymał przyjęcia. Więc w razie czego mogą odsyłać mnie
                  po całej Warszawie w poszukiwaniu takiego oddziału.
                  No i tak, jak chciałam już urodzić, tak teraz sama nie wiem. Może uda mi się
                  jeszcze doleczyć.
                  Przepraszam, że tak smucę i jestem myślami z innymi "smutasami". Gratuluję
                  wszystkim Mamom! Już tak bym chciała, żeby Mała była na świecie cała i zdrowa!
                  • synthia82 u mnie to samo :( 17.11.09, 12:25
                    nilbul solidaryzuję się z Tobą.Termin miałyśmy na ten sam dzień.
                    Bardzo współczuję infekcji.Lekarze wiedzą co robia, więc życzę by
                    antybiotyk szybko postawił cię na nogi.Póki co te pare dni
                    opóźnienia, to jeszcze norma. Najwidoczniej nasze dzidziusie tych
                    właśnie paru dni jeszcze potrzebują.
                    Tak sobie tłumacze, ale szczerze powiedziawszy psychika siada mi już
                    kompletnie. Ja przez całą ciążę nie miałam rzadnych huśtawek
                    nastrojów, tak teraz czuje, że mam ze zdwojona siłą. Wszystko mnie
                    wyprowadza z równowagi. Gdzie się nie ruszę wszyscy mnie denerwują.
                    Telefon koleżanki, to że mnie nikt w kolejce w sklepie nie
                    przepuścił, wszędzie widzę zieczulicę ludzką.
                    Co chwilkę mam jakieś załamywanie nastroju, ze skrajności w
                    skrajność.Ciesze się, a za chwlkę mam ochotę płakać. Coraz częściej
                    boje się o zdrowie dzidziusia.Non stop o tym myślę. Wiem, że już
                    niedługo i na dnaich wszystko się rozwiąże.Ale jak ja przeżyje te
                    dni? Co będzie później? Jak ja teraz łapie już depresję, to baby
                    blues po porodzie murowany.
                    nilbul, nie dajmy się. Jesteśmy silne babki.
                    Pokażmy kto tu rządzi. Świat należy do nas, a nie my do światasmile


                    .................
                    (tp.13.11)
                    • nilbul Re: u mnie to samo :( 17.11.09, 12:44
                      sythia pozdrawiam! Dziękismile
                      • asioczek82 Re: u mnie to samo :( 17.11.09, 14:25
                        hej smutaski trzymajcie sie dacie rade, to juz niedlugo, wytrzymalyscie 9 miesiecy wiec te pare dni to chwila i zleci jak z bicza strzelil, głowy do gory. to napewno lada dzien bo ja przed tez wpadlam w taki sam nastroj, a baby blusa mialam w szpitalu, plakalam i smialam sie jednoczesnie, fajan sprawa, rozladowuje bezsilnosc tongue_out
                        jestem myslami z wszystkimi niecierpliwymi mamami no i pozdrowionka dla calej resztysmile
                        • echziuta Wróciłam wczoraj!!! 17.11.09, 17:18
                          Ze szpitala oczywiście z moją Lideczką. To aniołek! Je, śpi i robi kupę i siku,
                          no i jak się obudzi, to patrzy dookoła tymi swoimi wielkimi ślepkami. Cudo! Je
                          jak smok, a ja piersi mam tak gigantyczne, że aż skulona chodzę, tak mi ciążą,
                          oczywiście z kapustą w biustonoszu. Naprawdę bardzo pomaga, polecam.

                          Mój poród był,tak jak przewidziała gin, expresowy. 12.11 ok 6 rano dostałam
                          pierwszych skurczy. Były naprawdę znośne, jeszcze poszłam na 2 godz do pracy. Ok
                          12 zebraliśmy się do szpitala. Po drodze skurcze nabrały rozpędu i siły, odeszły
                          mi wody i mąż jechał na klaksonie. Na izbie położne stwierdziły 10cm rozwarcia i
                          sprintem na porodówkę. Po trzech parciach było po wszystkim.
                          Muszę wam powiedzieć, że te ostatnie, najdłuższe skurcze bolały jak diabli, ale
                          mnie najbardziej dały się we znaki parte, może z tego powodu, że tak to szybko
                          szło. Normalnie jakby mi granat eksplodował w środku. Ale na szczęście obeszło
                          się bez nacięcia, pękła tylko skóra w dwóch miejscach. Przy pierwszym porodzie
                          byłam nacięta i w porównaniu teraz było bosko. Bezpośrednio po porodzie mogłam
                          już normalnie usiąść. Pobyt w szpitalu zniosłam kiepsko, straszne smutki,
                          depresja, płacz, wiadomo - hormony. Teraz jest trochę lepiej, bo już w domu.
                          Martwi mnie bardzo jeszcze jedna sprawa: co zrobię jak mój przedszkolak złapie
                          infekcję. Przeraża mnie myśl, że mała mogłaby coś podłapać. Dziewczyny, których
                          maleństwa mają w domu starsze rodzeństwo, myślałyście już o tym? Co będziecie
                          robić w takim przypadku?
                          Pochwalę się jeszcze, że tak się udało, że zarówno mój sześciolatek jak i
                          maluszek mają urodziny w ten sam dzień, czyli 12 listopada!
                          • zuzia_31 Re: Wróciłam wczoraj!!! 17.11.09, 18:13
                            Gratulacje, no takiego porodu to pozazdrościć.
                            Nie dziwie się że się boisz o infekcje Teraz to masakra z tymi wirusami.
                            Ja chyba bym przedszkolaka na razie nie puszczała do przedszkola czy szkoły, a
                            jakby coś podłapał to bym oddała chyba babci albo jakiejś cioci pod opiekę.
                            Z tymi urodzinami dzieci to nieźle ci wyszło smile
                          • yuska Re: Echziuta 17.11.09, 18:58
                            akcja-błyskawica smile gratulacje !!!
                          • sonnya Re: Wróciłam wczoraj!!! 18.11.09, 00:23
                            echziuta, wooow, ale masz cela! smile
                            no niesamowite, mialas do wyboru jakies 365 innych dni, a
                            wycelowalas wlasnie w ten? alez beda imprezki! smile

                            co do porodu, napelnilas mnie optymizmem! ostatnio mi juz bilo, ze
                            boje sie bardziej niz za pierwszym razem, a teraz jakos nabralam
                            sily i checi zmierzenia sie z tym na luzie! dzieki!

                            moj przedszkolaczek (odpukac!!!) od wrzesnia mial kilka godzin
                            kataru, ale jak znam zycie.... ;/ no nic, sa ewentualni dziadkowie,
                            ale wolalabym go teraz nigdzie i nikomu nie oddawac, ma
                            wystarczajaco duzo stresow brrr
                            pijemy tranik + sanostol i narazie daje szkrab rade, ale jak sie
                            slyszy ta panike w mediach... yhhh

                            sciskam Cie i Twojego aniolka - dziewczynki ponoc tak maja! smile
                • mordka81 Re: czekanie 19.11.09, 04:18
                  asica1978 dzieki za wspolczucie....widocznie nasze ciala
                  roznie reaguja na ciaze...no ale juz prawie koniec i mam nadzieje ze
                  po porodzie wszystko wroci do normy..takze z twoja rekasmile

                  Jak tam samopoczucia..widze ze powoli wszystkie juz mamy dosyc.
                  Koniec Listopada tuz tuz wiec juz niedlugo bedziemy mialy nasze
                  malenstwa ze sobasmile
                  • jolekdwa Re: czekanie 19.11.09, 10:10
                    Laseczki, nie ma się co martwić że jeteście po terminie i nic,
                    dziecko prędzej czy póżniej sie urodzismile Ja mam na jutro termin i w
                    zeszłym tygodniu to mi było strasznie ciężko i chcialam juz urodzić
                    a teraz wiem że i tak urodzę a czy to będzie dzisiaj, jutro czy za
                    tydzien nie ma dla mnie znaczenia - zobaczymy jaką datę sobie
                    dziecko wybierzesmile Na ktg wyszedł jeden skurcz więc powoli coś
                    zaczyna się dziaćsmile
                    Gtaryulację dla świeżych mamuśsmile
                    • yuska Re: czekanie... i wit. K 19.11.09, 12:31
                      jeden dzien po terminie... na razie sobie czekam, bo termin z OM był
                      wg mnie naciągany. ale jeśli nie urodzę do poniedziałku, to zgłaszam
                      się na IP, przynajmniej KTG mi zrobią, bo do tej pory nie miałam.

                      na innym wątku właśnie przeczytałam o wit. K i zastanawiam się, czy
                      ją dziecku podać. jak myślicie? macie jakieś doświadczenia albo
                      wyrobione zdanie??
                      • anita760321 Jutro szpital! 19.11.09, 13:44
                        Czesc dziewczyny!
                        Bylam dzis na wizycie u poloznej, ktora mnie umowila na jutro na
                        wizyte w szpitalu. Bede rozmawiac z lekarzem i on po odpowiednim
                        sprawdzeniu mojej osoby zadecyduje czy mam zostac w szpitalu czy
                        jeszcze nie ma sensu. Jutro bedzie 6 dni po terminie i mam nadzieje,
                        ze cos sie juz wydarzy. Teraz dopiero nerwy biora gore!
                        Musze pozmywac i poodkurzac ale jakos nie moge sie skupic!
                        Pozdrawiam !
                        • synthia82 Re: Jutro szpital! 19.11.09, 14:09
                          anita, nie denerwuj się, wszystko będzie dobrze.
                          To nasze parodniowe przenoszenie, to jednak się jeszcze w normach
                          mieści i nie jest tak żle. Ja małam termin wtedy co ty, też jeszcze
                          jestem w dwupaku. Też jutro przede mną wizyta. Jak do tego czasu nic
                          się samo nie rozwiąże, to pewnie na patologie, tam parę dni
                          czekania, i wywoływanie. I dobrze. Chyba już wystarczy, no niesmile


                          .................
                          (tp.13.11)
                          • zuzia_31 Re: Jutro szpital! 19.11.09, 14:40
                            anita to dobrze w końcu na to czekałyśmy 9 miesięcy, nie ma się co bać!
                            POWODZENIA
                      • synthia82 Re: czekanie... i wit. K 19.11.09, 14:04
                        Faktycznie z tego co mi wiadomow wit.K się podaje jak się piersią
                        karmi. Jak się karmi butelką to nie, bo mleko modyfikowane już ja
                        zawiera.
                        Ja mam nadzieję,że o tym czy podawać, od kiedy i w jakich dawkach
                        poinformuje mnie pediatra. Na własną rękę nic nie nie będę robiła.


                        ............
                        (tp.13.11)
                        • asioczek82 wit. K 19.11.09, 14:51
                          co do witaminki k to mi i polozna i lekarz zalecili od 14 dnia zycia malej czyli juz niedlugo i jeszcze witamnike d3 na bioderka tongue_out
    • synthia82 Lista obecności + dzieciatka [20] 17.11.09, 09:58
      Witamy kolejne listopadowe maleństwo, Zuzię,córeczkę madziaryyy861smile


      1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
      Fajlhauer,3.11
      ,cc,4005g,
      3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11
      ,sn,3590g,56cm
      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11
      ,sn 4042g, 52cm
      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn,
      3700g,56cm
      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11
      , sn,3210g,55cm
      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn,
      3400g,54cm
      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc,
      3310g,54cm
      11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,
      3400g,55cm
      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,
      4050g,58cm
      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno
      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn,
      3560g,57cm
      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,
      3580g,50cm
      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11,
      3930g,57cm
      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał)
      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn,
      3540g,52cm
      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
      32. jula.777, 18.11
      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,
      2970g,48cm
      35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
      37. jasia-mama, 19.11, chłopak
      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
      40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
      • tomalga nastroje 17.11.09, 20:18
        cześć dziewczyny, ja byłam dziś u lekarza i prawdopodobnie w przyszłym tyg będę
        rodzić. Dostałam receptę na spasticol, żeby rozmiękczyć szyjkę (?? któraś z Was
        tak miała/ma ??) mam już przejrzałe łożysko ale poza tym ok..heh Dopadła mnie
        dziś ogromna senność i większość dnia podsypiam zamiast wziąć się do jakiejś
        roboty na koniec. I tak mi jakoś sad Jeszcze chcą do mnie w tym tyg koleżanki z
        pracy wpaść a ja choć bardzo je lubię to strasznie nie mam już na spotkania
        ochoty.. Oczywiście nie umiem odmówić. Oj ja ofiara losucrying smilesmile
        • sonnya Re: nastroje 18.11.09, 00:17
          tomalga, ja dzis mialam nalot kolezanek z pracy - daly mi
          wielkodusznie pol godziny na ogarniecie "gniazda" (cos mi ostatnio
          szwankowal syndrom jego wicia tongue_out) - no i bylo bardzo sympatycznie,
          choc jedna stwierdzila: "wiesz, kochanie, chyba ci to twoje brzunio
          podskoczylo do gory"!!! o zgrozo!! wyszlam z tego calo -
          stwierdzilam, ze malemu widac dupsko rosnie ;/ ale smieszne!
        • sonnya Re: nastroje 18.11.09, 00:27
          tomalga, ja dzis mialam nalot kolezanek z pracy - daly mi
          wielkodusznie pol godziny na ogarniecie "gniazda" (cos mi ostatnio
          szwankowal syndrom jego wicia ) - no i bylo bardzo sympatycznie,
          choc jedna stwierdzila: "wiesz, kochanie, chyba ci to twoje brzunio
          podskoczylo do gory"!!! o zgrozo!! wyszlam z tego calo -
          stwierdzilam, ze malemu widac dupsko rosnie ;/ ale smieszne!
          • zuzia_31 Re: nastroje 18.11.09, 08:55
            Tomalga mamy ten sam termin i też już mam łożysko III stopnia mam się zgłosić 28
            do szpitala jak wcześniej nic się nie będzie działo, na szyjkę nic nie dostałam.
            Masz jeszcze jakąś wizytę przed 26 ??
            • sonnya jade, ale...! 18.11.09, 11:06
              ... tylko po to, zeby dowiedziec sie, ze jest wszystko ok i ze
              troche panikuje ;/
              od rana babel nie raczyl sie ze mna nijak skontaktowac, a wiec albo
              ma taki dzien, albo sie szykuje, albo... hymm no wlasnie!
              nie biore torby, az taka optymistka nie jestem, no a przede
              wszystkim zaden z glownych objawow mnie dzis nie dreczy, procz
              oslabienia i straszliwego bolu gardla ;/

              sciskam wszystkie rozsypane, rozsypujace sie dzisiaj i czekajace na
              ten moment rownie niecierpliwie jak ja!
    • ciazniczka synthia, 18.11.09, 11:11
      zaczelo sie??
      • synthia82 Re: synthia, 18.11.09, 12:14
        O dzięki za troskęsmile
        Narazie nic, spokój.
        I ja znów po kolejnym ananasie. Jak urodzę, to chyba nigdy więcej
        już tego do ust nie wezmę.
        Co do objawów, to całkowicie brak. Choć dziś w nocy bolał mnie
        brzuch, pierwszy raz tak naprawde mocno i dokuczliwie. Ale zdaję
        sobie sprawę, że taki ból towarzyszy nektórym kobietom przez długi
        czas,nie koniecznie jest to oznaka rychłego porodu.
        Ech, dobrze, że jakoś ten czas leci. Jak nie urodze do końca
        tygodnia, to niech mnie kładą do szpitala i wywołują.



        ..................
        (tp.13.11)
        • ell-e78 Re: synthia, 18.11.09, 13:22
          Cześć Laseczki,

          Dawno mnie nie było, jakoś nie miałam weny do pisania.
          Na początek oczywiście gratulacje dla wszystkich dzielnych mamuś które ma już
          swoje maluszki na zewnątrz smile
          Ja już ledwo żyję, ledwo chodzę i w ogóle masakra i dół. Mam dość ciąży, już się
          nie mogę się doczekać aż w końcu z Hanką się od siebie uwolnimy, ona chyba też
          ma dość, strasznie się rozpycha i musi być jej już mega niewygodnie.

          Ale jeszcze 6 dni, we wtorek idę do szpitala i chyba w środę na stół. Już nie
          mogę się doczekać smile
          Chyba że coś się wcześniej wydarzy, oby nie.
          Poza tym mam straszny apetyt na słodycze, przestałam się już ważyć ostatnio było
          22 kg na plusie ale stwierdziłam że już mam to gdzieś kilko w te czy w te, nie
          ma różnicy a na końcówce nie będę sobie odmawiać, tym bardziej że to już koniec
          folgowania sobie. Potem ostro trzeba będzie się za siebie wziąć.
          W domu już wszystko zrobiłam, końcowe sprzątanie zostawiłam sobie na weekend i
          tak snuję się się z kąta w kąt i umieram z nudów.

          to na tyle mojego marudzenia

          p.s. coś Oli z Wrocławia nie słychać już długo, ciekawe co u niej.
          • asica1978 Re: 18.11.09, 14:23
            Kurcze ja też już mam dość. 23 idę na wizytę do gin i pewnie powie
            czy się szykować. Okropnie puchnę czy wy też tak macie?

            Opis porodu echziuty trochę podniusł mnie na duchu może skoro u mnie
            też jest to drugi raz to pójdzie równie szybko. Marzy mi się, co????
            No, ale chyba można.
            • synthia82 Re: jak bańka 18.11.09, 14:45
              Miałam identyczny temat zakładać.
              Ja przez całą ciążę nie miałam problemu z zatrzymywaniem wody przez
              organizm, co jest bardzo częste.
              Dziś wstałam jak bańka, twarz okrąglutka jak księżyc w pełni.


              ............
              (tp.13.11)
        • ciazniczka Re: synthia, 18.11.09, 13:32
          jestem o caly miesiac mniej "zaawansowana" niz Ty, a juz tez chcialabym byc po
          wiec staram sie zrozumiec Twoje zniecierpliwienie i oczekiwanie.
          O ananasach pierwszy raz slysze od Ciebie. Ja je przynajmniej lubie, ale
          rozumiem,ze mozna miec przesytsmile
          Suchaj, jestes z Poznania, prawda? Bedziesz rodzila jak Asioczek na Polnej? Bo
          ja tak i jestem glodna wszelkich relacji z pierwszej reki, a Asioczka poki co
          nie mam sumienia meczyc smile

          glowa do góry, tak jak mowisz, ten stan nie moze i na pewno (z wiadomych
          wzgledow) nie bedzie trwal w nieskonczonosc wiec niech ta mysl trzyma Twoje
          zle,dolujace humorki w ryzachsmilebo pamietaj, ze dzieciatko je wszystkie nadal
          czuje i chlonie jak gąbka...
          • tomalga Re: 18.11.09, 14:27
            Heh co za dzień.. Dziewczyny aż sie zaczynam martwić bo z małymi przerwami to
            przespałam ten dzień. Czy to ten cholerny spasticol? a może dół jakiś albo mam
            jakiś objaw odwrotny do wicia gniazda bo w domu bałagan a dama leży.
            Zuziu ja już nie mam wizyty -przed 26 idę tylko na ktg we wtorek no i wtedy
            kontrola szyjki jak zawsze. Czyli niby nie wizyta ale lekarz mnie obejrzy.
            Mam przeczucie, że sonnya powinna była wziąć ze sobą torbęwink Będzie kolejny
            bąbeleksmilesmilesmile
            Trzymajcie się dziewczyny. Mówią, że jak weszło, to wyjdzie - kwestia czasu. Z
            dwojga złego bezpieczniej dla naszych brzdąców wyleźć po terminie..
            • anita760321 Ciezko! 18.11.09, 14:50
              Czesc dziewczyny!
              Mam juz dosc, jestem 5 dni po terminie i jutro ide do poloznej na
              wizyte. Mala w brzuchu sie wierci i wszystko mi juz przestawia.
              Dzisiaj mam dola bo moja siostra musiala wracac do Polski po 3
              tyg.pobytu tutaj i niestety nie zobaczyla siostrzenicy. Miala byc
              przy porodzie a teraz nie wiem czy maz sie zdecyduje. sad
              Dodatkowo pogoda do d... i tylko spac sie chce. Chcialabym juz
              urodzic bo juz mnie nudzi ten stan czekania, chce byc w koncu
              bardziej mobilna!

              A co do chorob przynoszonych przez rodzenstwo, to moj 6 latek chodzi
              do szkoly i nie moge go zostawic w domu. Daje mu tran co wieczor i
              pijemy sok z cytryny. A przeciez zarazki moze przyniesc nie tylko on
              ale i ktos inny z rodziny np.tatus. !!!

              Gratulacje dla kolejnych mamusiek!!! smile
              Musze isc do banku ale wcale mi sie nie chce!

          • synthia82 ciazniczka 18.11.09, 15:00
            Wybrałam szpital im.Raszei i raczej w pierwszej kolejności będę tam
            uderzała. Jak wyjdzie to zobaczymy.
            Nie mam ani lekarza, ani położnej z Polnej, więc tam bym nie
            chciała.Ale mówie różnie to może byc.
            Myślę, że spokojnie możesz pytać asioczek o wszystko. Fajna i
            otwarta dziewczyna, napewno ci pomoże i będziesz miała informacje z
            pierwszej ręki.

            PS.co do ananasów to wyczytałam w radach położnej i wypowiedziach
            dziewczyn którym pomógł. Mnie ten owoc też kiedyś smakował.Ale teraz
            jak mnie już usta pieką i język szczypie, to mam mieszane uczucia co
            do niego. A jeszcze dwie sztuki na oknie stoją. Ech, jak chciałabym
            nie musieć już ich jeść.

            ...................
            (tp.13.11)

            • asioczek82 Re:synthia 18.11.09, 15:45
              dzieki za te komplementy smile
              co do opuchniecia to mnie znaojoma zaobczyla na wieczor przed porodem i stwierdzila ze opuchlam na buzi i ze nie zdziwilaby sie jakbym urodzila w nocy hehe no i w nocy sie zaczelo. bynajmniej nie pisze tego zebys zyla jakimis zludzeniami i nadziejami, poprostu od razu mi sie to skojarzylo jak przeczytalam twojego posta. nie mecz juz tych ananasow kobitko smile
              inni znajomi mowili ze mam za wysoko brzuch zeby urodzic wiec wiesz nie ma sie co sugerowac gadaniem.
              za niedlugo bedziemy na spacerki razem z pociechami chodzic smile
          • asioczek82 Re: polna szpital 18.11.09, 15:37
            ciazniczka mozesz meczyc chetnie podziele sie wrazeniami bo sama bylam ciekawa jak to wyglada a niestety nie mial mi kto udzielic info poza tym co wyczytalam w necie, malenka nawet daje szanse zrobienia czeogos w domu i poczytania forum smile pytaj a ja postaram sie odpowiedziec smile pozdrawiam

            ps.wczoraj najedlismy sie strachu i pojechalismy z mala do szpitala bo ulało jej sie krwia z buzi i bylismy w szoku, na szczescie byla akurat bratowa pielegniarka, wiec nam pomogla (czytaj zalatwila lekarza) i okazalo sie ze wszystko ok ale i tak stresa mielismy a mala ze zmeczenia nie mogla zasnac do 1 w nocy wiec dzis odsypiasmile na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo ale to co wczoraj przezylam to poprostu koszmar byl, eh mam nadzieje ze was omina z poczatku takie stresy. poza tym troche mi brkuje brzuszka smile
            • julia.777 Re: polna szpital 18.11.09, 17:37
              Witajcie dziewczynki
              jak sie czujecie??? pozdrawaim i zycze zdrowka mamusiom ktore ju zurodzilywink ja mam nadzis termin wg ostatniej miesiaczki ale nic..ciagnie tylko czasem baaardzo w dol..i boli..ale rzestaje..i narazie jestem w domku nie chce panikowac ani tez bez sensu lezec w szpitalu jakby mnie zatrzymali. Buziaki trzymajcie sie dziewczynki tez jest tu jakas na dzis?smile buziaki
              • yuska Re: julia.777 18.11.09, 17:52
                ja też mam termin na dziś. i nic się nie dzieje...
                • sonnya Re: julia.777 18.11.09, 21:43
                  tiaaa, u mnie tez glownie jedno wielkie nic! mialam dzis ktg, ale
                  doczekalismy sie jedynie dwoch skurczy-zdechlakow... wazne, ze
                  malenki ok, malo sie dzis ruszal, czym napedzil nam stracha, ale
                  szyja dlugasna i twarda jak drut ;/

                  "drugi" termin mam na 20.11 - dam mu szanse

                  3majcie sie dzielnie!
            • ciazniczka asioczek, dzieki 18.11.09, 17:38
              pozwolilam sobie zaatakowac Cie mailem na gazetowy adressmile
              • ciazniczka Re: asioczek, dzieki 18.11.09, 17:43
                ciazniczka napisała:

                > pozwolilam sobie zaatakowac Cie mailem na gazetowy adressmile


                ale chyba nie działa uncertain
                • asioczek82 Re: asioczek, dzieki 18.11.09, 18:16
                  hej pisz na gg (jesli nie masz podam ci maila) 4371816
                  • synthia82 cichutko 19.11.09, 19:07

                    ale dzisiaj cichutko smile



                    .............
                    (tp.13.11)
                    • sonnya Re: cichutko 19.11.09, 20:30
                      nioo, oby to byla cisza przed burza! smile

                      ja to sie dzis czuje tak, jakby przede mna byly jeszcze jakies 2
                      miechy, a nie jeden dzien (i to z drugim juz terminem, bo pierwszy,
                      co mi usg wyliczylo - poszedl sie pasc! tongue_out)

                      dziewczyny, co by nie bylo i jakiego bysmy pecha nie mialy, jedno
                      jest pewne - i tak wszystkie bedziemy tulic w swieta nasze male
                      swiateczne prezenciki!

                      i tego sie trzymajmy!

                      sciski ogromne
                      • ma-coszka Re: cichutko 19.11.09, 21:24
                        Czesc cichutko mowie!
                        Wczoraj bylam u lekarza i zdecydowal ze jutro wywoluja mi porod!!!
                        Lzy w oczach odrazu zakrecily kujawiaka i rozstrzeslam sie cala i
                        wogole! Termin mam na 28, ale poniewaz jestem z grupy ryzyka
                        (cukrzyca ciazowa) wiec postanowil zrobic to tydzien wczesniej.
                        Zuzia - Ty tez jestes"slodka" - nic nie mowia u Ciebie? Moj maz jest
                        niezadowolony ze tak wymyslaja i stwierdzil, ze to nie jest
                        konieczne i najlepiej jakbym sie nie zgodzila. A ja placze bo wiem
                        ze lekarza poslucham i denerwuje mnie maz, ze zawsze cos wymysli na
                        opak!
                        Wczoraj wiec staralam sie "Wywolac porod "lozkowo" i wyobrazcie
                        sobie,ze mialam w nocy skurcze przez dwie godziny ale w koncu
                        usnelam i obudzilam sie jak gdyby nigdy nicuncertain
                        Jutro wiec biore wolne z pracy i z walizeczka wedruje do szpitala o
                        7mej wieczor. Przez noc moze sie cos wykluje.
                        Czy w *olsce tez tak wywoluja ciaze z byle powodu jak tu? Cesarki
                        tez sa na porzadku dziennym. Ciekawe czy tak dbaja o pacjentki czy
                        im tak wygodnie? Jak myslicie.
                        Napisze cos juztro. Pierwszy raz mam wolne od ochocho!!big_grin
                        • jasia-mama Jaś już w domku 19.11.09, 21:35
                          Witamy po krótkiej nieobecności już w 2 osobach. Jasiek urodził się 16.11, ważył
                          3656, mierzył 56 cm. Jest zdrowym, fajnym facetem i dziś wróciliśmy do domku -
                          boskie uczucie!
                          Pozdrowienia dla wszystkich!
                          • sonnya witaj jasiu! :) 19.11.09, 22:16
                            jasia-mama ogromne gratulacje, wierze, ze jest bosko, a maly -
                            fantastyczny! smile teraz juz bedzie coraz cudniej!
                            zycze Ci tego!
                        • sonnya Re: cichutko 19.11.09, 22:24
                          ma-coszka! to Ty jeszcze kurde pracujesz?!? myslalam, ze to ja tu
                          jestem niereferomowalnym pracoholikiem ;/

                          wiem, co czujesz z tym wywolywaniem porodu, ja beczalam jak bobr,
                          jak dowiedzialam sie, ze ktos sobie zadecydowal o czyms, o czym mial
                          zadecydowac moj szkrab, wzglednie - ja!
                          lekarze byli nieublagani - twierdzili, ze narazam zycie dziecka, bo
                          przez chwilke spadlo mu tetno przy rutynowym badaniu ktg 3 dni przed
                          planowanym terminem...
                          i choc wszystko i szybko wrocilo do normy, wzieli mnie na patologie
                          tak jak stalam, podpieli do oksy i... po paru godzinkach maluni byl
                          na swiecie! teraz z perspektywy czasu patrze na to z dystansem i w
                          sumie radoscia, ze synus wyladowal kilkadziesiat godzin wczesniej w
                          moich ramionach, wtedy jednak swiat mi sie zawalil!
                          ma-coszka, dzidzi na pewno jest juz gotowe na spotkanie z Wami,
                          jesli cos ma je przyspieszyc, to tylko sie ciesz! ale walnij piescia
                          w stol, ze chcesz znieczulenie! cos za cos wink

                          3mam za Ciebie kciuki i wierze, ze wszystko pojdzie lepiej niz sie
                          spodziewasz! smile
                          • mordka81 Re: cichutko 20.11.09, 03:55
                            ma-coszka trzymam kciuki, mam nadzieje ze wszystko pojdzie
                            szybko i sprawniesmile

                            Cichutko na formu ...coraz wicej rozpakowanych i napewno nie maja
                            czasu pisac a reszta czeka na rozpakowanie i niema sily pisac.
                            Mam nadzieje dziewczyny ze nie zapomnicie o nas z konca listy i sie
                            chociaz raz na jakis czas odezwiecie zeby podtrzymac nas na duchusmile
                            • finezze Re: cichutko 20.11.09, 08:28
                              Ja zagladam dosc czesto poczytac Was troszke, moja mala cyckowa
                              okupantka zadko daje mi chwile, kiedy mam dwie rece wolne a jedna
                              jakos ciezko trzymac laptopa i jeszcze pisac. 3majcie sie
                              brzuchatki, to juz na prawde koniec a porod z odpowiednim podejsciem
                              Waszym i partnerow to w 100 % cudowne przezycie, boli ale co tam,
                              nagroda (malenki ssak przy cycusiu) jest tego warta!!
                            • zuzia_31 Re: cichutko 20.11.09, 08:31
                              Macoszka ja to podobnie zareagowałam w pierwszej sekundzie a w drugiej już się
                              tak cieszyłam jak nie wiem Otóż termin mam na 26 ale jak do tej pory nie urodzę
                              to 28 (sobota 2 dni po terminie) mam się zgłosić do szpitala i zobaczą co i jak
                              i powiem ci szczerze że wolałabym już zostać i rodzić!!! Niech wywołują!!
                              Zgadzam się z którąś z dziewczyn że wtedy poproszę o znieczulenie a co tam.
                              POWODZENIA
                              • ewikk77 Też urodziłam 20.11.09, 08:41
                                Witam, Urodziłam 14.11, Dominik miał 3430 g i 56 cm, piszę dopiero teraz, bo
                                najpierw byłam w szpitalu (wiadomo), a potem miałam strasznego baby bluesa i to
                                co bym napisała nie byłoby pozytywne.
                                Z perspektywy czasu stwierdzam, że miałam dobry poród i dosyć szybki, ale
                                szczegóły napiszę innym razem. Nie mam siły stać, siedzieć jeszcze nie mogę, a
                                Mały już się dopomina o kolejną porcję mleka wink pozdrawiam Was wszystkie.
                                • zuzia_31 Re: Też urodziłam 20.11.09, 09:14
                                  Gratuluję ewikk77 życzę DUŻO SIŁ
                                  • monication Re: Też urodziłam 20.11.09, 13:10
                                    Witam laseczki!
                                    Do wszystkich "dwupaków" a szczególnie tych przenoszonych. Urodziłam
                                    9 dni po terminie. Poród miałam idnukowany (wywoływany). Bałam się
                                    jak cholera, bo nasłuchałam się, że bóle po oksytocynie są bolesne.
                                    I pewnie tak jest. Skurcze porodowe boląjak cholera, ale chyba
                                    świadoność tej fizjologi pozwala nam, kobietom, to przeżyć. Po
                                    drugie wiemy przecież, że nie obcinają nam nogi na żywca lub mamy
                                    dzurę w brzuchu i flaki wylatują (przepraszam za brutalną wizję). A
                                    więc po indukcji ok 16-stej dostałam najpierw skurczy minutowych co
                                    12 minut (coś w typie bóli miesiączkowych). Ok 18-stej na KTG były
                                    widoczne skurcze, ale jeszcze nie o takie chodziło. Przed 19-stą
                                    skurcze się nasiliły, były dłuższe i częstsze. Zbadał mnie lekarz,
                                    rozwarcie na 5 cm i chodu na porodówkę. Jak doszłam na porodówkę
                                    było już siedem. Po KTG odeszły mi wody. Spacerach w tą i w tamtą po
                                    sali. W szpitalu we Włocławku odział położniczy to bajka. Rodzi się
                                    samemu (bez towarzystwa innych rodzących) położna cały czas jest
                                    obok. Rozwarcie postępowało. Położna poradziła mi, że jak będzie
                                    skurcz, abym rozstawiła nogi i bujała biodrami. O 21:45 było 10 cm.
                                    Bóle parte. Acha dziewczyny ważny jest oddech to nie bujda!!!! Po 15
                                    minutach na świecie był już mój Michałek. W chwili położenia go na
                                    brzuchu, ból mija. Sama radość i szczęście!!!! Nic już wtedy nie
                                    obchodzi. SZCZĘŚCIE!!!
                                    Potem łożysko, na szczęście całe. Nie popękałam!
                                    Dalej dwie godzinki na kanapie. Salowe sprzątają salę porodową.
                                    Cisza, spokój! telefon do męża. Słyszę jak drży mu głos - też jest
                                    szczęśliwy!!!
                                    Na sali położnic przysnęłam dosłownie na 30 minut, bo u mojego boku
                                    pojawił się Michaś - moje szczęście. Pierwsze przystawienie do
                                    piersi i... Już na zawsze razem! Jest cudowny, wspaniały, kochany
                                    itd. Boski!
                                    Teraz już tydzień w domku. Zadnych baby bluesów. Misio doszedł już
                                    do porozumienia z jedną piersia, dogaduje się z drugą. Acha
                                    dziewczyny karmienie na początku tez boli. Polecam wkładki AVENTU
                                    STANDARD i bephanten - smarować, smarować, smarować brodawki.
                                    Pozdrawiam Was wszystkie!
                                    UWAGA! Po porodzie dobrze jest zrobić siku pod prysznicem ze
                                    strunieniem wody! osobista rada
                                    • zuzia_31 Re: Też urodziłam 20.11.09, 14:33
                                      W imieniu dwupaków Dziękuję za opis GRATULUJE I POZDRAWIAM
                                • sonnya Re: Też urodziłam 20.11.09, 12:51
                                  ewik77, ale cudnie! no koniecznie napisz cos wiecej jak juz sie
                                  ogarniecie!
                                  usciski od cioc dla Twojego smyczka i duzo zdrowka i sil dla Was
                                  obojga! smile

                                  a ja mam dzis podejrzanie dobry humor! postanowilam sie wyluzowac,
                                  pomimo tego, ze dzis mija ostateczny termin wink jesli dwa tygodnie w
                                  przod i dwa w tyl to ciagle o czasie, to po co siac panike...
                                  yhhh, zaraz pewnie hustawka sie bujnie w druga strone i bede zalewac
                                  sie lzami, ze juz mam dosc i ze ja to dziekuje za taka imprezke i ze
                                  wszystko mnie boli i ze maly bedzie za duzy i mi nie przejdzie
                                  blablabla

                                  tymczasem ide na spacer z psem, moze nawet z nim troche pobiegam wink

                                  pozdrowka dla wszystkich bez wyjatku! smile

                                  p.s. synthia, a Ty juz w szpitalu, czy trzymasz nerwy na wodzy?
                                  • asioczek82 Re: Też urodziłam 20.11.09, 16:17
                                    Gratuluje kolejenym ropakowanym mausiom i trzymam kciuki ze te w dwu paku jeszcze.
                                    kolejna szczescliwa mamusia zostala dzis synthia ale o szczegolach napewno opowie sama jak wroci smile
                                  • asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [23] 20.11.09, 16:25
                                    witam mausie ewikk mame-jasia i sybnthie w gronie rozpakowanych
                                    1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                                    2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                                    Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                                    3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11
                                    ,sn,3590g,56cm
                                    4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11
                                    ,sn 4042g, 52cm
                                    5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                                    6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                                    7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn,
                                    3700g,56cm
                                    8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11
                                    , sn,3210g,55cm
                                    9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn,
                                    3400g,54cm
                                    10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc,
                                    3310g,54cm
                                    11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                                    12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,
                                    3400g,55cm
                                    13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
                                    14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                                    15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,
                                    4050g,58cm
                                    16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm.
                                    17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
                                    18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                                    19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                                    20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn,
                                    3560g,57cm
                                    21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,
                                    3580g,50cm
                                    22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11,
                                    3930g,57cm
                                    23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
                                    24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                                    25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
                                    26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                                    27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                                    28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                                    29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                                    30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn,
                                    3540g,52cm
                                    31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
                                    32. jula.777, 18.11
                                    33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                                    34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,
                                    2970g,48cm
                                    35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                                    36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
                                    37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                                    38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
                                    39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
                                    40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                                    41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
                                    42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                                    43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
                                    44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                                    45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
                                    46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
                                    47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
                                    48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                                    49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                                    50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                                    51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                                    • ma-coszka godzina zero! 20.11.09, 16:56
                                      dzien dobry! Wreszcie pisze jak u Was jeszcze dzien! U mnie przed
                                      poludniem i swieci sloneczko na jeszcze puste lozeczkosmile

                                      gratuluje mama jasia!smile,ewikksmile i synthiasmile! ucalujcie malenstwa!kiss

                                      Sonnyatak kurde jeszcze pracowalam smile dopoki sie nie
                                      dowiedzialam ze to juz! Prace mam lekka, pracocholik ze mnie zaden -
                                      raczej sie obijalam ostatnimi czasy - ale nie lubie byc sama. To ze
                                      bylam miedzy ludzmi pozwolilo mi szybciej zniesc te momenty
                                      oczekiwania i zlecialo faktycznie jak z bicza! o! a znieczulenie na
                                      pewno wezme - bo bohaterka ze mnie zadnabig_grin

                                      Dzisiejsze noc miala byc ostatnia spokojna noce w moim zyciu. Nie
                                      spalam juz od 4 tej ale sily mam na dzisiejsze porzadki. Spogladam
                                      ostatni raz na moj brzuch i plakac mi sie chce ze sie go pozbywam...
                                      ale to glupiesmile

                                      zuzia- widzisz jak tu przyspieszaja. ja tez spodziewalam sie
                                      ze dadza mi szanse i ustawia mi porod na dzien z terminu - a oni
                                      tydzien wczesniej choc nic sie nie dzieje. Wkurza mnie to. u nas w
                                      czwartek zaczyna sie dlugi weekend - Thanksgiving- moze dlatego chca
                                      sie mnie wczesniej pozbyc zebym na weekendzie im nie marudzila.
                                      No nic musze sie z tym pogodzic choc moj maz mi odradzauncertain

                                      jeszcze 8 godzin do wyjazdu!!!

                                      • myszka89-to-ja Re: godzina zero! 20.11.09, 17:28
                                        Dzień dobrysmile
                                        Gratuluje wszystkim nowym mamą i ich dzieciaczkomsmilesmilesmile

                                        Piszę w wolnej chwili,dziś byliśmy na pierwszym spacerkusmile
                                        Anula cudowna,przesypia 6 godz w nocy więc się wysypiamysmile
                                        Dodam tylko że nacięcie krocza nic nie boli robią je w skurczu partym.Pierwsze
                                        siusiu robiłam pod prysznicem i też wam polecam jak nie będziecie mogły zrobićsmile
                                        Kończę bo Anulka płacze
                                        Pozdrawiam Wassmile)))
                                        • madziaraaa861 Re: godzina zero! 20.11.09, 19:55
                                          kobietki które mają dzidziulki,po ilu dniach na pierwszy spacer wychodzicie??
                                          • tomalga Re: 20.11.09, 20:49
                                            GRATULACJE DZIEWCZYNY
                                            a u mnie nicsad Poza nowymi problemami tym razem z za dużym ciśnieniem. I położną
                                            (opłaconą), która twierdzi,że jestem mało odporna na ból i napewno źle zniose
                                            poród..heh mam przedporodowego bluesa
                                            • asioczek82 Re: pierwszy spacer 20.11.09, 21:28

                                              no moja mala ma juz 9 dni i dzis zaliczyla spacer na balkonie ok 7 minut, jutro zwiekszymy a ponoc po 10 dniu mozna wychodzic na spacery krotkie. mi tu wszysscy odradzaja bo grypa panuje dlatego najpierw zaliczamy balkon
                                              • sonnya Re: pierwszy spacer 20.11.09, 21:43
                                                z pierwszym dzidziolkiem wyszlam po 2 tygodniach, ale tylko na pol
                                                godzinki, bo to byl wyjatkowo zimny marzec...
                                                wczesniej przez 3 dni werandowalam, ale wydawalo mi sie to bez
                                                sensu, wolalam nas cieplo ubrac i heja!
                                                tylko mamuski karmiace - cieplo ubierajcie cycusie - nie ma nic
                                                gorszego jak je przeziebic!

                                                pozdrowka i milych spacerkow, tym bardziej, ze teraz tak ladnie (a
                                                przynajmniej tu w polsce)
                                          • ma-coszka Re: godzina zero! 20.11.09, 23:28
                                            ok, dziewczyny! To jeszcze ja! za godzinke wychodze do szpitala!
                                            Trzymajcie kciuki! Ciekawe jaka noc mnie czeka?
                                            • jolekdwa Re: nowy dzień 21.11.09, 05:46
                                              Dopadła mnie bezsenność. Ależ to jest męczące leżeć na łóżku i nie
                                              mieć proble ze spaniem. Niedługo z mężem to będziemy się wymieniać
                                              on o drugiej chodzi spać a ja o trzeciej bedę wstawacsmileNa wczoraj
                                              miałam termin i nic się nie dzieje z postępami porodu - ale za to
                                              znajomi i rodzina zaczęła wydzwaniaćsmile

                                              Miłego dnia
                                              • iris_06 Szymon już w domciu :) 21.11.09, 09:23
                                                Cześć dziewczyny smile

                                                Chciałam wam tylko napisać, że nasz synuś urodził się we wtorek 17 o
                                                12:50 ważył 3200 i miał 54cm(jak zajrzałam w moją książeczkę to się
                                                okazalo że ja miałam dokładnie takie same wymiarysmile i urodziłam się
                                                o 12:15 fajnie) jest zdrowy, szybko nas wypuścili ze szpitala

                                                Niestety akcja porodowa była taka sobie, i po dwóch godz. parcia
                                                dostałam oxy i nacieli mnie i na dodatek mi się pękło jeszcze ale
                                                było warto mały jest cudny smile Miałam wspaniałe położne, mąż też był
                                                dzielny bardzo mi pomagał sama nie dalabym rady.

                                                Zaległości nadrobię jak się jakoś ogarnę w domu. Gratuluję tym co
                                                się rozpakowały w czasie mojej nieobecności i powodzenia dla was
                                                wszystkich jeszcze oczekujących swoich bobaskówsmile
                                              • zuzia_31 Re: nowy dzień 21.11.09, 09:27
                                                Mnie też to dopada Po prostu o każdej porze w nocy jestem wyspanasmile /nie mogę
                                                się doczekać kiedy na swojej ulubionej prawej stronie ciała i brzuchu się położę
                                                i zasnę głęboko.
                                                • asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [24] 21.11.09, 09:58
                                                  Witam kolejna mamusie i córunie smile
                                                  1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                                                  2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                                                  Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                                                  3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11
                                                  ,sn,3590g,56cm
                                                  4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11
                                                  ,sn 4042g, 52cm
                                                  5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                                                  6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                                                  7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn,
                                                  3700g,56cm
                                                  8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11
                                                  , sn,3210g,55cm
                                                  9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn,
                                                  3400g,54cm
                                                  10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc,
                                                  3310g,54cm
                                                  11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                                                  12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,
                                                  3400g,55cm
                                                  13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
                                                  14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                                                  15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,
                                                  4050g,58cm
                                                  16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm.
                                                  17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
                                                  18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                                                  19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                                                  20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn,
                                                  3560g,57cm
                                                  21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,
                                                  3580g,50cm
                                                  22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11,
                                                  3930g,57cm
                                                  23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
                                                  24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                                                  25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
                                                  26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                                                  27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec, Szymon, 17.11.3200g, 54 cm, sn
                                                  28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                                                  29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                                                  30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn,
                                                  3540g,52cm
                                                  31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
                                                  32. jula.777, 18.11
                                                  33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                                                  34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,
                                                  2970g,48cm
                                                  35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                                                  36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
                                                  37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                                                  38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
                                                  39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
                                                  40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                                                  41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
                                                  42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                                                  43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
                                                  44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                                                  45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
                                                  46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
                                                  47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
                                                  48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                                                  49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                                                  50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                                                  51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                                                  • asioczek82 Re: Lista obecności + dzieciątka [24] 21.11.09, 09:59
                                                    sooryy synusia , moja mala placze i zakrecialm sie tongue_out
                                                  • zuzia_31 brązowy śluz 21.11.09, 11:31
                                                    Zauważyłam właśnie że śluz z przeźroczystego zrobił mi się brązowawy, miałyście
                                                    tak? Ile przed porodem?
                                                  • ewikk77 Re: brązowy śluz 21.11.09, 13:34
                                                    Witam ponownie, gratuluję kolejnym Mamusiom.
                                                    zuzia_31 prawdopodobnie odchodzi Ci czop, podbarwiony krwią. Mi zaczął odchodzić na 2 dni przed, ale ponoć nie ma reguły. Czasem jest to dzień, czasem dwa tygodnie.
                                                    Co do mojego porodu. Zaczął się od śmiechu wink Około 18-tej szliśmy z M. na spacer, w końcu to 6 dni po terminie i M. zaczął mnie rozśmieszać. Zaczęłam się śmiać i w pewnym momencie poczułam, że coś ciepłego popłynęło mi po nogach. Powiedziałam M. że musimy wracać, bo albo odpłynęły mi wody albo się posikałam wink
                                                    Wróciliśmy do domu, przebrałam się, ale nie miałam skurczy. Pomyślałam, że jeśli to wody, a nie mam skurczy, to jak nic dostanę oxy. Postanowiłam coś z tym zrobić. Poszliśmy z M. po zakupy, potem na spacer (dawno nie leciałam tak szybko), potem w górę i w dół po klatce schodowej kilka razy. Na koniec umyłam podłogi. Skurczy mocnych jeszcze nie czułam, ale bardzo rozbolał mnie krzyż. No cóż nie miałam pewności czy to bóle krzyżowe, czy od zmęczenia.
                                                    Pojechaliśmy na IP. Pani doktor mnie zbadała, zrobiła USG, wód jeszcze było w normie, więc ok, potem ktg, na których już były skurcze. Jednak nie zdecydowałam się zostać w szpitalu (tchórz ze mnie wink ). Pani doktor stwierdziła, że pewnie się wkrótce się znów zobaczymy, ale mogę się jeszcze spróbować przespać w domu. Do domu dojechaliśmy około 12 w nocy, rozebrałam się i próbowałam usnąć. Przed drugą skurcze już były bolesne, ale co 8 minut, więc postanowiłam się za mocno nie spieszyć. Powoli pomiędzy skurczami się ubrałam, zrobiłam M. melisę, coby się odprężył wink Jednak już nie zdążył jej wypić, bo po raz kolejny poczułam wody i skurcze zaczęły mocno przyspieszać (co 3-4 min.) Na szczęście nie mieliśmy daleko (niecałe 20 min.) Drogę -kilkanaście metrów - z samochodu do szpitala musiałam przebywać etapami, bo skurcze nie pozwalały mi iść. Na IP kochane położne badały mnie w przerwach między skurczami -stwierdziły, że wody już odeszły, rozwarcie 6 cm. Położna biegiem przewiozła mnie na wózku na porodówkę. Poprosiłam o Dolargan. Lekarz kazał mi się położyć (niestety). Nim podłączyli ktg, przeprowadzili po raz kolejny wywiad (na co jest pani uczulona, czy na coś choruje, itd.), podłączyli wenflon, lekarz ponownie zrobił badanie, na jakiekolwiek znieczulenie było za późno sad (za duże rozwarcie). Najgorsze w tym wszystkim, że nie mogłam wybrać pozycji. Na leżącą ból jest trudniejszy, ale na szczęście już za chwilę zaczęły się skurcze parte. Niestety nie obyło się bez pocięcia krocza, ale już po przecięciu i kilku skurczach partych usłyszałam jak położna mówi do lekarza "dziecko samo idzie" wink a o 4:53 Dominik był już z nami. Położna położyła mi go na brzuchu. M. dumny jak nie wiem co przeciął pępowinę. Łożysko urodziło się w całości, więc nie było problemu. w sumie uważam, że poród był dobry, choć wiadomo, że musi boleć, ale jest do przeżycia -nawet bez żadnego znieczulenia.
                                                  • zuzia_31 Re: brązowy śluz 21.11.09, 16:41
                                                    ewikk77 super że tak wszystko opisałaś Gratuluję!!!!!!!!
                                                • tomalga Re: nowy dzień 21.11.09, 12:38
                                                  a ja mam problem z zasypianiem tylko. Bo jak już zasne to śpie dość dobrze. A
                                                  dzisiaj całą noc bawiłam się ze swoim maleństwem (tak mi się śniło) a potem
                                                  się obudziłam... oj pozazdrościć rozpakowanymsmile ale nic, trzeba o dołach
                                                  zapomnieć i brać się do życia - fajnie, że świeci słońce!!
                                                  • parrus77 Re: nowy dzień 21.11.09, 16:57
                                                    Kochane Michaś urodził się 16 listopada o godz. 20.44 wazył 3275g i miał 52cm.
                                                    Pojechałam metrem. Potem spacer do przychodni. O 17 byłam u lekarki. Ona mówi,
                                                    że mam rozwarcie na 3 cm i czy chcę dzisiaj rodzić. Ja, że chcę. Więc zrobiła mi
                                                    masaż szyjki i po chwili miałam już 5cm. Kazała jechać do najbliższego szpitala,
                                                    bo jak dalej pogmera to jej urodzę, a ona nie m warunków. Przyjechał po mnie
                                                    mąż, zawiózł na izbę przyjęć i pognał do domu po torby. Od 18 zaczęly się
                                                    regularne skurcze co 3 minuty, ale nie były super bolesne. Czekałam na wolną
                                                    porodówkę. O 19 przyjechał mąż i weszliśmy na salę. Położna zrobiła mi kolejny
                                                    masaż szyjki i rozwarcie osiągnęło 7cm. Przez godzinę chodziłam, śmiałam się,
                                                    telefonowałam. O 20 skurcze były co minutę i nie należały do przyjemnych. O
                                                    20.20 poszły mi wody i po 10 minutach zaczęły się skurcze parte. Myślałam, że mi
                                                    tyłek rozerwie. Ból był okropny. Główka wchodziła do kanału i się cofała. Po
                                                    chwili okazało się, że mały rodzi się z ręką na głowie. Musiałam przetrzymać dwa
                                                    parte bez parcia – masakra, żeby położna mogła przekręcić dobrze dziecko.
                                                    Wreszcie o 20.44 urodziłam synka całego i zdrowego. Gdyby nie rączka poszłoby
                                                    gładko. Niestety tą łapiną rozerwał mnie i byłam szyta, aż po tyłek. Na
                                                    szczęście wszystko dobrze się goi. Mogę siedzieć, chodzić, więc jest ok. Dopiero
                                                    wczoraj wyszliśmy ze szpitala, bo mały dostał żółtaczki i siedział pod lampą. Ja
                                                    mam już za sobą nawał pokarmu i laktacja unormowana. Michaś jest grzeczny. Dużo
                                                    śpi, mało płacze, ladnie je i dużo sra wink Brat zareagował pozytywnie, ale muszę
                                                    pilnować by z tej miłości nie zrobił malemu krzywdy. Jakoś dajemy radę. Teraz
                                                    wszystkie moje chłopaki śpią. Cudny widok. W nocy spaliśmy w czwórkę w jednym
                                                    łóżku. Niezłe przeżycie. Całuję Was mocno.
                                                  • parrus77 Re: nowy dzień 21.11.09, 17:24
                                                    Przeczytałam wszystkie wpisy i chciałam pogratulować wszystkim dzielnym mamom.
                                                    Cieszę się, że dołączyłam do grona rozpakowanych. Tym bardziej więc pozdrawiam
                                                    te oczekujące, a szczególnie przeterminowane. To musi być dla Was ciężki czas,
                                                    ale już naprawdę niedługo i utulicie swoje skarby. Powodzenia na porodówkach
                                                    kobietki!!!
                                                  • nilbul Re: melduję 21.11.09, 17:40
                                                    Witam dziewczyny!
                                                    Melduję, że 18 listopada urodziłam siłami natury Ludmiłkę (3400/56cm)
                                                    Leżymy jeszcze w szpitalu (mąż przyniósł mi laptopawink, bo mała ma żółtaczkę, a i
                                                    mnie jeszcze leczą antybiotykami na infekcję.
                                                    pozdrowienia!
                                    • mikul-online Re: Lista obecności + dzieciątka [25] 21.11.09, 18:11
                                      witam kolejne mamusie!
                                      1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                                      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                                      Fajlhauer,3.11,cc,4005g,

                                      3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11
                                      ,sn,3590g,56cm

                                      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11
                                      ,sn 4042g, 52cm

                                      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                                      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                                      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn,
                                      3700g,56cm

                                      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna
                                      Izabela,7.11
                                      , sn,3210g,55cm

                                      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn,
                                      3400g,54cm

                                      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc,
                                      3310g,54cm
                                      11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                                      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,
                                      3400g,55cm

                                      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
                                      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                                      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,
                                      4050g,58cm
                                      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11,
                                      3430g, 56 cm

                                      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
                                      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                                      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                                      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn,
                                      3560g,57cm

                                      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,
                                      3580g,50cm

                                      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11,
                                      3930g,57cm

                                      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)

                                      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka,18.11, sn,Ludmiła
                                      (3400/56cm)

                                      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g

                                      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                                      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                                      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                                      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                                      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn,
                                      3540g,52cm
                                      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
                                      32. jula.777, 18.11
                                      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                                      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,
                                      2970g,48cm

                                      35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                                      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
                                      37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                                      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
                                      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
                                      40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                                      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
                                      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                                      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
                                      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                                      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
                                      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
                                      47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka
                                      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec, Michał, 16.11, sn,
                                      3275g,52cm

                                      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                                      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                                      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                                      • mikul-online Nic sie nie dzieje 21.11.09, 18:16
                                        czesc dziewczyny! dlugo mnie nie bylo bo mialam gosci i tylko Was
                                        czytalam ale nie mialam weny na pisanie. Rodzice dzisiaj wylecieli i
                                        wracam na nasze forum.

                                        Ja zle sypiam, dziecko jest nisko co do rozwarcia to nie wiem. Mam
                                        jeszcze 6 dni do terminu. Mam nadzieje, ze urodze szybciej bo mam
                                        juz dosc. Wszystko mnie boli.

                                        Przedwczoraj przezylismy falszywy alarm. Wydawalo mi sie ze sie
                                        zaczelo. ale po prawie 3 godzinach przeszlo. szkoda, bo rodzice by
                                        sie zalapali na wnuka lub wnuczke.

                                        Pozdrawiam wszystkie mamy, ktore dalej oczekuja. Gratuluje wszystkim
                                        tym ktore juz urodzily!
                                        • zuzia_31 Re: Nic sie nie dzieje 21.11.09, 19:06
                                          parrus77 fajnie że napisałaś Ja co prawda jeszcze jestem przed terminem ale mam
                                          nadzieje że za tydzień o tej porze będziemy już w trójkę bo to czekanie już nam
                                          się znudziło smile Ale najważniejsze żeby maleństwu było ok.
                                          Dziewczyny które urodziły nic nie piszecie o lewatywie czy miałyście w
                                          szpitalu?, czy w domu robiłyście?
                                          • monication do zuzia 31 22.11.09, 13:10
                                            zuzua 31 nie masz co przejmować się tą kupą, bo (przepraszam za
                                            szczerość) i tak się posrasz na fotelu. to jest naturalne, bo główka
                                            wypycha wszystko, tak więc nie stresuj się!. Ja się
                                            wypróżniłam przed porodem a i tak ze mnie sporo wyszło.
                                            Pozdrawiam!
                                            • asioczek82 Re: do zuzia 31 22.11.09, 16:03
                                              mnie tylko troche przed porodem przeczyscilo jesli o kupe chodzi, ale podczas skurczy dwwa razy zwymiotowalam a podczas parcia kupa nie poszla wiec na to chyba nie ma reguly smile nie ma sie co tym przejmowac, nie takie rzeczy polozne widzialy smile
                                        • aga.zgaga Re: Nic sie nie dzieje 21.11.09, 19:36
                                          Ja też już kilka ładnych dni po terminie- miałam na 17.11. Powoli już
                                          jestem tym wszystkim zmęczona. Jak nie spaceruję, to sprzątam, jak
                                          nie piję ohydnej herbaty z liści malin to odbieram natrętne telefony
                                          w wiadomej sprawie... w wolnym czasie leżę i wsłuchuję się i
                                          obserwuję w mój brzuch, w nadziei, że może coś się zaczyna, że może
                                          tym razem...
                                          Oczywiście nic się nie dzieje- raz tylko był fałszywy, kilkugodzinny
                                          nocny alarm, ale KTG nic nie wykazuje.
                                          Pozostaje mi czekać- jutro na kolejne KTG, może się dowiem czegoś
                                          pozytywnego. Marzę już żeby odzyskać swoje ciało, żebym już przestała
                                          byc taka obolała i taka ociężała w ruchach, a co najważniejsze marzę
                                          już o moim synku w ramionach...
                                          Na otarcie łez zajadam się tym wszystkim czego nie będzie mi wolno
                                          jeść, kiedy będę karmiła piersiąsmile
                                          • lafi82 Zosia 21.11.09, 20:24
                                            witajcie Mamuśki te jeszcze spakowane i te już rozpakowane.

                                            w końcu nadrobiłam zaległe posty --uff

                                            Sorki, ale nie będę opisywała swojego porodu (sn), bo nie warto.
                                            Nie było to nic miłego uncertain Wkurzona byłam na lekarza,
                                            bo kazał mi tylko leżeć przez całe 10h. Nie można mi było nawet
                                            usiąść. Na szczęście kiedy tylko on wychodził z sali ja się
                                            układałam tak by mnie było wygodnie. W skrócie: mój Szkrab by
                                            wyciągany przyssawką do głowy i wyciskany przez brzuch,
                                            przykry widok sad na szczęście M był przy mnie i bardzo mi pomógł.
                                            Jedyny + lekarza odbierającego poród to majstersztyk szycia.
                                            Moje podwozie wygląda rewelacyjnie - jak stwierdził M
                                            i ja się pod tym podpisuję. Minęły 2 tyg i część szwów już się
                                            rozpuściła, a miałam ich tylko 6!

                                            A teraz akcent optymistyczny:
                                            Zosia jest zdrowiutka, dużo śpi, je i sra smile))) wynagradza
                                            wszelkie trudy porodu i połogu. Generalnie jestem wyspana.
                                            Wczoraj odbyłyśmy 1szą wizytę u pediatry. Któraś z Was pytała
                                            tu o wit.K. Lekarka przepisała mojej córce tylko wit.C i D3.
                                            Pytałam o tą K, ale ona odp że tutaj ją się podaje albo po porodzie
                                            albo wcale. No więc my jej nie bierzemy.
                                            Zosia ma małą dolegliwość, na szczęście nie groźną.
                                            Ropieje jej oczko. Dostała krople i zalecono bym masowała
                                            kanaliki łzowe (czy jak to się nazywa) i po 4 dniach powinno przejść.
                                            Zobaczymy. Tak mi jej szkoda jak widzę, że całe oczko spowite jest
                                            tą ropką, ale mała jest dzielna. Jej to nie przeszkadza.

                                            W ogóle to dziecko mam cudowne. Mało rzeczy jej przeszkadza.
                                            Gościom ją odwiedzającym przeszkadza fakt, że non stop śpi
                                            i nie mogą zobaczyć jej oczek, albo że jak się obudzi to
                                            w ogóle jej nie słychać, bo ona tak rzadko płacze.

                                            Mam takie pytanko z troszkę innej beczki: Mamusie czy Wy też
                                            płakałyście kiedy Wasze dzieci były 'kłute' podczas szczepienia.
                                            Ja to jestem tak beznadziejnie wrażliwa na to, że odwracam głowę
                                            i nie mogę patrzeć, gdzie jak mnie kłują podczas pobierania krwi
                                            to na wszystko patrzę i pełen relax wink

                                            Gratuluję nowym rozpakowanym i życzę cierpliwości mamuśkom w dwupakach!


                                            https://www.suwaczek.pl/cache/606b4f0912.png
                                            • sonnya Re: Zosia 21.11.09, 21:53
                                              lafi82, ja plakalam jak mi go zabrali na 20 min na jakies badanka
                                              jeszcze w szpitalu i jak mu nakluwali pietke (nie pamietam juz co to
                                              byly za testy)
                                              z czasem uodpornilam sie, ale w znikomym stopniu - do dzisiaj
                                              przezywam kazde pobieranie krewki (choc mi samej mozna sciagnac 3
                                              litry i nic!), nie mowiac o widoku dzieciaka po narkozie (jak
                                              wycinalismy migdalka)

                                              a teraz czas na gratulacje - nibul, parrus77 - ale z Was
                                              szczesciary, macie to juz z grzywki, no a przede wszystkim
                                              dzidziunie w ramionach! super, trzymajcie sie zdrowo! smile

                                              a moja psyche sobie coraz bardziej siada ;/ staram sie nie tripowac
                                              i "udawac", ze loooz i ze nie ma zadnego cisnienia - ale to slaba i
                                              zawodna metoda! czuje teraz non stopa roznego rodzaju i stopnia
                                              skurcze i bole, na ktore wczesniej reagowalam szybszym biciem serca,
                                              a teraz splywaja po mnie jak po kaczce, bo wiem, ze nic nie
                                              znacza... ;/
                                              ostatnim pomyslem jaki przychodzi mi do glowy (procz dzikiego seksu,
                                              kolejnego szorowania podlog i mycia okien) jest skrupulatne
                                              przygotowanie planow na kolejny tydzien - ludze sie, ze daje losowi
                                              szanse na pokrzyzowanie mi ich wink

                                              gdyby ktos mial jeszcze jakies pomysly, z checia przygarne i
                                              przetestuje!

                                              aha, bylam dzis na kinderparty, a jutro ide na kolejne - na zadnym z
                                              nich nie mialo mnie byc, a tymczasem, zaliczam wszystie imprezki po
                                              kolei - obym sie nie zagalopowala do
                                              andrzejek/mikolajek/sylwestra!!!! aaaa!!!! surprised

                                              pozdrowka i milej reszty likendu wszystkim swiezym i juz-prawie-
                                              mamuskom!
                                              • c0k0lwiek Cześć 22.11.09, 12:19
                                                Hej dziewczyny.
                                                Maleńki śpi, więc mam moment aby napisać. Zatem kilka moich spostrzeżeń z prawie dwóch tygodni z moim synkiem:
                                                -Karol sika zawsze, najchętniej jak właśnie zmieniam mu pieluszkę
                                                kierując strumień ku najczystszej części garderoby, bądź tej która jest najbardziej pod spodem
                                                -pralka pracuje na pełen etat
                                                -dwa rożki to dla chłopca za mało
                                                -krztusi się jedząc z piersi
                                                -jest najcudniejszym stworzeniem na świecie, wieczorem zasypia przy mnie, potem śpi w łóżeczku.
                                                Byłam z nim na kontroli i wszystko dobrze z jego jajeczkami. Nawet nie zauważyłam kiedy minęły te dwa tygodnie. Dzisiaj do domu pojechała moja mama. Była u mnie przez tydzień. Pomogła mi bardzo.
                                                Gratuluje nowym rozpakowanym.
                                                I tak na koniec w Opolu już grypowo. Zamknęli dla odwiedzających szpital położniczy.
                                                Pozdrawiam mlecznie smile
                                                • asioczek82 Re: Cześć 22.11.09, 13:12
                                                  moja mala wlasnie usypia tatus wiec tez mam wolna chwile smile dzien dobry wszystkim mamusiom w ten sloneczy dzionek ...
                                                  przypomnialo mi sie rada poloznej moze komus sie przyda otoz ponoc na rozstepy najlepsza jest zwykla wazelina, nie wiem czy ktoras juz o tym slyszala ale ponoc skuteczne,napewno sprawdzesmile
                                                  cokolwiek moja mala tez sie krztusi wiec dobrze wiedziec ze nie jestem sama, dziala to na mnie bardzo stresujaco.ogolnie ona pije bardzo krotko i bardzo zachlannie.no ale jest taka kochana ze chce sie ja schrupac no i jest dla mnie najpiekneiszym dzieciatkiem na swiecie heheh zakochalam sie smile
                                                  pozdrawiam wszytskie brzuchatki i rozpakowane , buziaki
                                                  • zuzia_31 Skurcze start 22.11.09, 15:52
                                                    Dziewczyny chyba zaczęły mi się skurcze Mam tak od 2 godzin co 10 minut, czy to
                                                    już? Trochę mnie też przeciściło, wody jeszcze nie odeszły, czekamy....
                                                  • asioczek82 Re: Skurcze start 22.11.09, 15:59
                                                    wez kapiel i sprawdz czy dalej sa regularne zeby za wczesnie nie jechac, jesli zaobserwujesz jakies brazowe uplawy to znak ze szyjka ci sie rozwiera(mnie to przerazilo ze cos nie tak a w szpitalu dowiedzialm sie ze to normalne ), no i trzymam kciuki za szybkie rozwiazaniesmile
                                                  • zuzia_31 Re: Skurcze start 22.11.09, 16:21
                                                    To brązowe poszło z rana koło 11tej
                                                  • synthia82 Michałek 20.11 22.11.09, 18:26

                                                    Kobitki dzielę sie z Wami szczęśliwa nowinką. Właśnie wróciliśmy ze
                                                    szpitala z Michałkiem.
                                                    Skurcze pojawiły sie u mnie w czwartek rano. Jednak ze względu na
                                                    to, ze nie były regularne nie udawałam się do szpitala.I tak sie
                                                    cały dzień łudziłam, ze nic z tego nie będzie, skurcze zanikną. Do
                                                    pietkowej nocy, była godz. 2 kiedy mną pozonnie zatelepało i w
                                                    konsekwencji oczyściło. Wtedy już nie zwlekałam i stwierdziłam, że
                                                    nie ma co dalej czekać.Pojechaliśmy na IP. Tam okazało się, ze
                                                    jednak poród bo rozwarcie już 5 centymetrowe. Gdy dotarłam na
                                                    porodówke było już 7cm, a po ciepłym prysznicu 10! Jednak mimo
                                                    pełnego rozwarcia nie miałam wystarczających skurczy by wypchnąć
                                                    dziecko. I włąśnie dla mnie zaczął się poród. Tzn. miałam wypracować
                                                    skurcze parte.Czego ja nie próbowałam.Dobrze, że wybrałam szpital
                                                    nastwiony na poród jak najbardziej fizjologiczny. Nad skurczami
                                                    pracowałam we wszystkich możliwych pozycjach.Najefektywniejsze
                                                    okazały się ćwiczenia na materacu, na klęczkach, na czworakach, w
                                                    przysiadzie. Wkońcu przeszłam na łóżko porodowe. Początkowo na boku
                                                    wypierałam dzidziusia, natomiast finał był już w pozycji siedzącej.
                                                    Oh, co to za uczucie mieć te ciepłe ciałeczko na brzuszku. Dzielny
                                                    tatuś przeciął pępowinę. Miałam cudowna opiekę położnych, zarówno
                                                    wtrakcie porodu jak i po.
                                                    Niestety, mimo iż wytrwale pracowałam nad kroczem i je masowałam,
                                                    nie uniknęłam nacięcia.Skurcze parte były po prostu za słabe by
                                                    ryzykować nie nacinania. Faktycznie na początku odczucia niefajne,
                                                    szwy ciagną. Jednak z godziny na godzinę jest coraz lepiej.
                                                    Tym które jeszcze nie rodziły, a będzie to ich pierwszy dzidziuś tak
                                                    jak mój powiem, że jest ciężko, ale do przejścia.Dziś już nie
                                                    pamiętam bólu, ale jak się gimnastykowałam przy 10 centymetrach smile
                                                    Chciałabym napisać więcej, ale trafił mi się wyjątkowy ssak.

                                                    Gratuluje wszystkim świeżym mamusiom.

                                                    PS.Rewelacyjnie, że lista się wypełnia nowymi maluszkami.







                                                  • ciazniczka synthia 22.11.09, 23:26
                                                    moje gratulacje!
                                                    bardzo sie ciesze, a jeszcze bardziej Ci zazdroszczesmile
                                                    fajny opis porodu, nie zniecheca,ale tez nie obiecuje drogi rozami uslanej (w
                                                    podonym klimacie otrzymalam od Asioczka,za co tez jestem jej niesamowicie wdzieczna)
                                                    Musze powiedziec,ze czekam na moj/nasz czas coraz bardziej podekscytowana, ale
                                                    tez ciekawa no i steskniona widoku buzki (choc nie tylko) mojego malenstwa.

                                                    Synthia, dzielna z Ciebie dziewczyna! tak trzymaj, bo pierwsze tygodnie na pewno
                                                    do latwych nie naleza.

                                                    P.S.nie wiem czy to pominelas czy nie skorzystalas z zadnego typu zniecuzlenia.
                                                    jak bylo?
                                                  • synthia82 Re: synthia 23.11.09, 08:48
                                                    Oj, z tymi pierwszymi tygodniami, to prawda prawda, będzie ciężko.
                                                    Za nami piersza noc w domku. Mój mały ssak, na zmianę płakał i
                                                    cyckał.Nie było łatwo, ale czego sie nie robi, by zobaczyc
                                                    usmiechniętą buźkę. Mam nadzieję, że w miarę jak będę go poznawać i
                                                    rozumieć coraz bardziej,z dnia na dzień będzie tylko lepiej.

                                                    Co do znieczulenia podczas porodu, walczyłam do końca by nic nie
                                                    brać. Bałam się by akcja, już tak nieźle rozhulana nie spowolniła.
                                                    Do 7cm nie potrzebowałam nic. Jednak później zdecydowałam sie na
                                                    ketonal. Najprawdopodobniej on złagodził skurcze, które na tamtą
                                                    chwilę jednak były potrzebne. Gdyby nie to, to pewnie poszło by
                                                    szybciej i nie musiałabym robić tych dodatkowych wygibasów.
                                                    Juz wiem, że przy drugim porodzie nie wezmę niczeg. Jest to do
                                                    przejścia, więc chciałabym by akcja przebiegła szybciej.
                                                  • ma-coszka Re: Tosia juz w domu! 23.11.09, 00:30
                                                    Witam i po pierwsze Gratuluje Mamusiom! synhia- swietny,
                                                    wyczerpujacy opisbig_grin

                                                    i donosze; Ze nie donosilam tej ciazy do terminusmile Pamietacie jak
                                                    to wybieralam sie na wywolanie porodu i jak ciezko bylo sie z tym
                                                    pogodzic, ze to nie tak naturalnie? Otoz okazalo sie po przyjezdzie
                                                    do szpitala, ze wlasnie dostalam skurcze i rodze!!! bez oxytycyne.
                                                    Wszystko postepowalo szybko i na poczatku bezbolesnie - o 8mej sie
                                                    zaczelo o 9tej chlusnely wody na lozko - rozwarcie na 7 i bol...
                                                    dostalam epidural i przez godzinke odpoczywalam bezbolesnie, po
                                                    godzince zaczelam przec ale niestety przez epidural nie czulam co
                                                    robie i parlam za slabo - znieczulenie nie dawolo mi kontrolowac
                                                    skurczy. Polozna wiec podloczyla mnie do oxytycyny by wzmocnic
                                                    skurcze i poczekala az przejdzie znieczulenie. Zaczal sie bol
                                                    skurczy partych i dwadziescia minut wypchnelam z bolem moja
                                                    kruszynebig_grin Cudowne uczucie wystrzelenia i ulgi. Niestety nie dali
                                                    przeciac pepowiny tatusiowi i na brzuchu nie polozyliuncertain ale juz
                                                    bylam taka szczesliwa ze bylo mi wszystko jedno. Krzyczalam troche w
                                                    koncowce a szczegolnie jak czulam ze sie wyslizguje. To byl moj
                                                    krzyk szczescia!!!! ogolnie cala wyprawa na swiat trwala jakies 4
                                                    godziney i po polnocy urodzilam Tosienke!polozna mowila ze tempo
                                                    blyskawiczne. podejrzewam ze gdyby ni epidural mala urodzilaby sie
                                                    jeszcze przed polnoca.

                                                    TOSIA- 3450, porod naturany 21 listopada 2009.

                                                    rezerwalam sie i teraz troszki ciezko siedziec. na drugi dzien czyli
                                                    dzis rano u mnie jest jeszcze niedziela)wyslali do domu! No i dobrze-
                                                    co beda darmozjada trzymacbig_grin


                                                    niestety mimo ogolnego upojenia szczesciem przechpdze katorge z
                                                    karmieniem. w szpitalu mi ja podkarmiali sztucznym choc zglosilam ze
                                                    chce tylko piersia (skurczybyki ). bol sutkow okropny. podczas
                                                    karmienia wyje ja do ksiezyca!!!!zacieram piety z bolu- ratunku!!!!
                                                    mleka zero... boje sie ze sie poddam...mala je tylko 5 minut i
                                                    przestaje... nie radze sobie!!! SOS!!!

                                                    trzymam kciuki za Was i zycze szybkich porodow!

                                                    ps: caly piatek wywolywalamm ten porod sposobami domowymi i udalo
                                                    sie!
                                                  • monication do ma-coszka 23.11.09, 08:18
                                                    ból w piersiach przejdzie po jakiś 4, 5 dniach. smaruj brodawki po
                                                    każym karmieniu bepanthenem i poczekaj aż się wchłonie. Nie trzeba
                                                    po nim myć brodawek. Poza tym bardzo mi pomogły nakładki silikonowe
                                                    AVENTU - zadnej innej firmy, rozmiar normal. Mi te zabiegi pomogły a
                                                    maluszek nauczył się porządnie ssać. Laktacja pojawiła się w 3 dobie
                                                    (na początku tylko siara). Teraz jest już ok.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • asioczek82 Re: do ma-coszka 23.11.09, 13:17
                                                    monication napisała:

                                                    > ból w piersiach przejdzie po jakiś 4, 5 dniach. smaruj brodawki po
                                                    > każym karmieniu bepanthenem i poczekaj aż się wchłonie. Nie trzeba
                                                    > po nim myć brodawek.

                                                    ponoc jednak trzeba zmywac bo jego sklad sie zmienil, ja uzywalm masci maltan, ponoc skuteczniejsza(tak mowia te co mialy porownanie)
                                                  • asioczek82 Re: Tosia juz w domu! 23.11.09, 13:14
                                                    macoszka gratuluje i zycze duzo zdrowka i cierpliwosci smile
                                                    co do karmienia piersia to zycze wytrwalosci, bol sutkow z czasem przejdzie, tez to przechodzilam, ale tlumaczylam sobie ze przy bolach porodowych to i tak pikus smile smarowlam jakis czas po kazdym karmieniu mascia a teraz juz sie brodawki oswoily. moja mala tez strasznie krotko je ale czesciej przez to. Tosia zapewne sie rozleniwila przez to sztuczne karmienie bo do smoczka musiala uzywac 4 miesni a do cycka 40 (tak mowila polozna laktacyjna w szpitalu). co do melka to polecaja laktator zeby gruczoly pracowaly po 15 minut kazdego cycka mecz a w koncu pokarm sie pojawi, laska na sali ze mna miala ten problem wiec wiem ze sie sprawdza, ale trzeba cierpliwosci , pozdrawiam i trzymam kciuki
                                    • ma-coszka Re: Lista obecności + dzieciątka 24] 23.11.09, 00:38
                                      dopisuje moje szczescie do listy:


                                      1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                                      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                                      Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                                      3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11
                                      ,sn,3590g,56cm
                                      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11
                                      ,sn 4042g, 52cm
                                      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                                      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                                      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn,
                                      3700g,56cm
                                      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11
                                      , sn,3210g,55cm
                                      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn,
                                      3400g,54cm
                                      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc,
                                      3310g,54cm
                                      11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                                      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,
                                      3400g,55cm
                                      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
                                      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                                      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,
                                      4050g,58cm
                                      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11,
                                      3430g, 56 cm.
                                      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
                                      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                                      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                                      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn,
                                      3560g,57cm
                                      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,
                                      3580g,50cm
                                      22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11,
                                      3930g,57cm
                                      23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta)
                                      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                                      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
                                      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                                      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                                      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                                      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                                      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn,
                                      3540g,52cm
                                      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
                                      32. jula.777, 18.11
                                      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                                      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,
                                      2970g,48cm
                                      35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                                      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
                                      37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                                      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
                                      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
                                      40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                                      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
                                      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                                      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
                                      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                                      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
                                      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
                                      47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43
                                      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                                      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                                      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                                      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                                      • jolekdwa zaczyna się:) 23.11.09, 03:42
                                        dziewczyny dzisiaj około 1 w nocy zaczęły odchodzić mi wody na
                                        początku przeżroczyste póżniej trochę takie z krwią i odnotowałam
                                        skurcze. Na początku niezbyt regularnie stwierdziłam że poczekam,
                                        ale były coraz częściej, więc zaczęłam mierzyć i okazałao się że
                                        sąco dziesieć minut. Więć postanowiłam wziąż prysznic umyć głowę i
                                        podokładac rzeczy do torby. Terazsiedzę i zajmuję jakoś czas i lczę
                                        skurcze które sącoraz częstsze. Może am radę wytrzymac do rana i
                                        pojedziemy do szpitala. Mąż się ze mnie śmiejej że się zachowuję jak
                                        przy piątym porodzie że taka opoanowana jestem - a to mój pierszy
                                        poród - ciekawe co będzie dalej? Jak narazie skurcze się są takie
                                        bardzo bolące to jest łatwosmile
                                        Mam nadzieję że dzisiaj urodzęsmile
                                        • sonnya Re: zaczyna się:) 23.11.09, 07:58
                                          brawo dziewczyny - synthia i ma-coszka - ogromne buziaki dla Waszych babelkow i gratulacje dla Was!
                                          musicie byc juz bardzo szczesliwe! smile

                                          ma-coszka, wyslij meza po jakas lanolinke (purelan, lansinoh, ewentualnie bepanthen) do apteki, zagryz zabki, a raczej sprobuj sie wyluzowac, napij herbatki laktacyjnej i mleko powinno poplynac strumieniami - nie poddawaj sie!! trzymam kciuki!

                                          u mnie dol do jadra ziemi - wczoraj wieczorem juz obwiescilam swiatu, ze bol staje sie nie do zniesienia, podmalowalam pazurki (na jasno! tongue_out), dopakowalam torbe i z usmiechem witalam kazdy skurcz - w nocy wszystko rozeszlo sie po kosciach i nie wiem gdzie jeszcze ;/
                                          czy to kiedykolwiek nastapi?!?!

                                          trzymam kciuki za jolekdwa! wyglada, ze sie faktycznie zaczelo! bedzie dobrze! smile czekamy na relacje!

                                          pozdrowka dla wszystkich, szczegolnie przeterminowanych, jesli tu takie jeszcze sa... sad
                                          • mikul-online Re: zaczyna się:) 23.11.09, 09:50
                                            Ja tu jeszcze jestem... Ale niedlugo zostane sama.

                                            Gratulacje dla wszystkich nowych mam.

                                            Ja tez mialam 2 falszywe alarmy. Jeden przedwczoraj w nocy. Tez
                                            wstalam i liczylam skurcze. Meza nie budzilam, stwierdzilam ze
                                            poczekam jak juz bedzie sie wiecej dzialo. Zeszlam na dol i usnelam
                                            ogladajac tv. Obudzilam sie rano i skurczy nie bylo!!!

                                            Niby mam jeszcze czas do piatku. Ale nie chce tyle czekac. mam juz
                                            dosc bycia w ciazy.
                                            Pozdrawiam!
                                            • ell-e78 tak z ciekawości 23.11.09, 09:58
                                              Gratulacje dla najnowszych mamuś! smile

                                              dziewczyny które już urodziły,
                                              mam pytanko, ile kg wam zeszło zaraz po porodzie, myślę że niejedna wskoczyła
                                              na wagę zaraz po powrocie, tak z ciekawości?
                                              • yuska przeterminowanie ... 23.11.09, 10:51
                                                gratulacje dla wszystkich nowych mamuś smile fajnie, że zamieszczacie
                                                opisy z placu boju smile

                                                ja jestem w sytuacji patowej. wczoraj nie wytrzymałam psychicznie (4
                                                dzień po tp) i pojechałam na ip. uparłam się, żeby mnie zbadali i
                                                powiedzieli, co i jak. okazało się, że wszystko twarde i zamknięte,
                                                skurcze 12% czyli żadne, dziecko wysoko i po wywiadzie i obejrzeniu
                                                dokumentów termin został "zmodyfikowany" jak się wyraziła lekarzyca
                                                z 18 na 26 list. generalnie jeśli nic się nie ruszy, to na oddział
                                                będę przyjęta po 3 grudnia. i dopiero wtedy zrobią test oxy, które
                                                mogą się ciągnąć do 10 gru.
                                                kończy mi się dziś L4, idę do mojej gin, niech wypisze nowe (nie
                                                wiem, czy zechce). do pracy nie wrócę, a macierzyńskiego mi szkoda -
                                                bo to czas dla maluszka.
                                                z jednej strony chcę uniknąć wywoływania na siłę, bez żadnych
                                                wskazań. a z drugiej strony boję się tych zielonych wód i mam powoli
                                                dosyć stanu zawieszenia...
                                                • sonnya Re: przeterminowanie ... 23.11.09, 11:23
                                                  yuska, doskonale Cie rozumiem i jesli Ci to w czyms pomoze, jestem z Toba ;/
                                                  skonsultowalam sie przed chwila z polozna, umowila mnie na srode (a wiec 5 dni po terminie) na ktg i kazala sie wyluzowac! no wiec tego jej akurat obiecac nie moge, moje zniecierpliwienie siega zenitu a nikt nie moze zrozumiec, ze ciezko sie cieszyc "ostatnimi chwilami spokoju", bo ze spokojem ma to niewiele wspolnego - glownie niepokoj, bol, zmeczenie, ociezalosc, buzujace hormonki, wszechobecny wqrf na caly swiat i takie tam rownie mile doznania...
                                                  z drugiej strony nie lece na IP, bo sie boje wywolywania, a jeszcze bardziej chyba tzw. obserwacji - patologia to nie jest najmilsze miejsce na swiecie! wole przeczekac w domciu az sie uparte malenstwo zdecyduje...

                                                  ell-e78 - po pierwszym dzieciatku stracilam od razu 7-8 kilo, ale ja w ogole w noc przed porodem zeszlam o kilo, bo nic nie moglam wcisnac do dziuba!
                                                  reszta stopniowo zlazla dopiero po jakichs 4-5 miesiacach, bo pierwsze 3 mialam nieznosny apetyt, pozniej moj - zmalal, a mlodego wrecz przeciwnie, wiec mnie skutecznie wyssal wink

                                                  milego dnia dziewczynki, niech kazdej przyniesie cos milego smile
                                                  (ja poprosze o dzidziusia!!)
                                              • ewikk77 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 11:26
                                                Witam i gratuluję kolejnym rozpakowanym smile Synthia można wiedzieć, w którym szpitalu rodziłaś? Wspaniały poród -gratuluję.

                                                Dominik podobnie jak Wasze dzieciaczki je, śpi i robi kupę oraz siku. Nie wiem czy to taka cecha chłopców, ale On też najczęściej siusia jak go przewijam i zazwyczaj prosto na czyste ubranka wink Jest naprawdę kochany i bardzo grzeczny.
                                                Jeśli chodzi o wagę, to "straciłam" dopiero 6 z nabytych 11 sad Mam nadzieję, że się to zmieni.
                                                Buziaczki
                                                • synthia82 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 12:20
                                                  Jestem z Poznania, rodziłam w szpitalu im. Raszei. Jestem bardzo
                                                  zadowolona.
                                                  Oj, mój synuś do grzecznych to nie należy.
                                                  • karolanati Urodziłam:) i to sn po pierwszym cc... 23.11.09, 12:54
                                                    WItam wszystkie Kobietki

                                                    W piątek 20.11 przyszła na świat moja dróga córunia Patrycja
                                                    Elżbieta. Dotrzymała do terminu do samego końca. Udało mi się
                                                    urodzić sn po pierwszym cc i jestem taka dumna z tego faktu. Cały
                                                    poród trwał I faza 2,5godz, a II faza 27 minutsmile I choć od 2.30 w
                                                    nocy miałam skurcze a urodziłąm o 8.27 rano to jestem sama w szoku
                                                    jak szybko poszło. Bez znieczulenia, bez przeciwbólowych a i tak
                                                    wspominam ten poró naprawdę super.

                                                    Życzę wszystkim Wam szcześliwych porodów i zdrowych dzieciaczków.


                                                    Pozdrawiamy
                                                    Mama
                                                    PAtrycji(2 dni), Natalki (4,5l)
                                                • tomalga Dwupak :( 23.11.09, 12:59
                                                  Jeszcze ja tu jestem... heh zmęczyła mnie ta ciąża. Być może do terminu mam
                                                  jeszcze 2 dni ale ja nawet nie mam fałszywych alarmów. Kurde i dodatkowo to
                                                  pieprzone nadciśnienie i strach czy mi sie zatrucie ciążowe nie rozkręca. Tak
                                                  sie cholernie martwie o moje maleństwo. Nerwy mi buzują i ledwie idzie ze mną
                                                  wytrzymać.. Wczoraj sprzątałam do 2 w nocy (sama siebie chce oszukać, że niby
                                                  gniazdo wije hehe). Zrobiłam sobie listę tego, co powinnam zrobić przed porodem.
                                                  Odkreślam punkt po punkcie i wmawiam sobie, że jak skreślę ostatni to na świat
                                                  zawita Milka moja ukochanasmile
                                                  Dzięki dziewczyny za fajne opisy Waszych porodów - dzięki nim nie mogę się
                                                  doczekać a nie mam jakiegoś paraliżującego stracha. Pozdrawiam
                                                  • reszka.ja Re: Dwupak :( 23.11.09, 13:03
                                                    ja tez ciągle w dwupaku, termin na czwartek i tez żadnych fałszywych alarmów,
                                                    nic! zero! nawet wić gniazda mi się nie chce smile
                                                    Wiem, że nie ma co panikować bo to jeszcze trochę ale....

                                                    echh... też się już nie mogę doczekać
                                                  • sonnya Re: Dwupak :( 23.11.09, 20:18
                                                    dolaczam do grona dwupaczkow - niestety tych lekko przejrzalych ;/
                                                    mam nauczke, nakrecilam sie, ze na pewno wczesniej "puszcze" i teraz
                                                    mam za swoje! juz po cmentarzu chodzilam "z glowka miedzy nogami"
                                                    hehhh

                                                    3majmy sie laski, no przecie nie ma opcji, zeby ktoras z nas to
                                                    ominelo! wink
                                                • jolekdwa jestesmy w domu 29.11.09, 17:15
                                                  Dziewczyny dzisiaj po tygodniu pobytu w szpitalu wreszcie wróciłam
                                                  do domusmile
                                                  Klara urodziła się 23.11.2009 waga 3550 wzrost 55 cm.
                                                  Poród miałam TRAGICZNY!!!!
                                                  Zaczęło sie o 1 wnocy o czwrtej pojechaliśmy z męzem do spzitala ze
                                                  szkurczmai co 5-6 minnut - póżniej okazało się że to były lekkie
                                                  skurcze. Około 12 w dzień dali mi kroplówkę na wywolanie skurczy i
                                                  udało sie skurcze były ale zbyt lekkie żeby urodzić dla mnie
                                                  masakrczycznie bolące. Zbyt lekkie żeby dac znieczulenie. Więc
                                                  lekarz zadecydował żeby zrobić przerwę dwu godzinną. Po przerwie
                                                  znów kroplówa i były skurcze juz dobre potem pojawiły się skurcze
                                                  aparte około 15-20 razy rozwarcie dobre tylko mała coś zle się
                                                  ułożyła nie nie mogła wejść dobrze w kanał rodny. Ostatecznie
                                                  skonczyło sie o 20,25 cesrskim cięciem. Po cesarce też nie jest
                                                  rewelacyjnie ale do przeżyciasmile
                                                  Teraz mam już nawal pokarmu i walczę z tym. Na szczęcie Klara dobrze
                                                  śśie pierś więc jest nadzieja na lepsze.
                                                  Ale tulic tak akruczynkę w ramionach to bezcenne i naprawdę warto
                                                  pocierpieć żeby mieć przy sobie taki skarb.
                                                  Powodzenia i odwagi dla deupaków oraz gratulacje dla nowych mam.
                                                  Oczywiście postów jeszcze nie czytałam ale w najbiższym czasie
                                                  nadrobię.
                                              • asioczek82 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 13:24
                                                mialam poruszyc ten watek i zapomnialam , tez jestem ciekawa jak to u was wyglada. osobiscie bylam rozczarowana bo po powrocie ze szpitala okazalo sie ze waga wskazuje tylko 5 kilo miej z 13, ale minal tydzien i stracilam kolejne 3 choc duzo jem , wiec to zasluga malego ssakasmile oby tak dalej
                                                • anita760321 Wczoraj urodzilam! 23.11.09, 14:15
                                                  Czesc dziewczyny!
                                                  Wczoraj tzn. 22.11.2009 przyszla na swiat nasza coreczka o godz.5.07.
                                                  Marta wazy 4060gram!
                                                  Porod zaczal sie o 1.30 w nocy i trwal ponad 3 godz. a wiec krocej
                                                  niz poprzednio!
                                                  Za nami pierwsza nieprzespana noc, mala chciala tylko przy cycku byc
                                                  a do lozeczka nie chciala! Zasnela dopiero po 4 rano!
                                                  Adzis znowu wisi na cycku, chociaz rano pospala a ja tez w tym
                                                  czasie!
                                                  Obudzila nas polozna!

                                                  1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                                                  2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                                                  Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                                                  3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11
                                                  ,sn,3590g,56cm
                                                  4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11
                                                  ,sn 4042g, 52cm
                                                  5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                                                  6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                                                  7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn,
                                                  3700g,56cm
                                                  8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11
                                                  , sn,3210g,55cm
                                                  9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn,
                                                  3400g,54cm
                                                  10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc,
                                                  3310g,54cm
                                                  11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                                                  12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,
                                                  3400g,55cm
                                                  13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
                                                  14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                                                  15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,
                                                  4050g,58cm
                                                  16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11,
                                                  3430g, 56 cm.
                                                  17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
                                                  18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                                                  19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                                                  20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn,
                                                  3560g,57cm
                                                  21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,
                                                  3580g,50cm
                                                  22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11,
                                                  3930g,57cm
                                                  23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g
                                                  24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                                                  25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
                                                  26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                                                  27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                                                  28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                                                  29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                                                  30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn,
                                                  3540g,52cm
                                                  31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
                                                  32. jula.777, 18.11
                                                  33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                                                  34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,
                                                  2970g,48cm
                                                  35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                                                  36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
                                                  37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                                                  38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
                                                  39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
                                                  40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                                                  41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
                                                  42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                                                  43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
                                                  44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                                                  45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
                                                  46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
                                                  47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43
                                                  48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                                                  49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                                                  50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                                                  51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                                                  • asioczek82 Lista obecności + dzieciatka [25] 23.11.09, 15:33
                                                    odzwiezam posta z lista obecnosci zeby nikt sie nie zagubil po drodze smile witam kolejna szczesliwa rozpakowana mamsuie

                                                    1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                                                    2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                                                    Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                                                    3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm
                                                    4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm
                                                    5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                                                    6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                                                    7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm
                                                    8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm
                                                    9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm
                                                    10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm
                                                    11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                                                    12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm
                                                    13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
                                                    14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                                                    15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm
                                                    16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm.
                                                    17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka)
                                                    18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                                                    19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                                                    20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm
                                                    21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm
                                                    23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g
                                                    24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                                                    25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
                                                    26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                                                    27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                                                    28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                                                    29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                                                    30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm
                                                    31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
                                                    32. jula.777, 18.11
                                                    33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                                                    34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm
                                                    35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                                                    36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
                                                    37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                                                    38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
                                                    39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
                                                    40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                                                    41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
                                                    42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                                                    43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
                                                    44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                                                    45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
                                                    46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
                                                    47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g.
                                                    48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                                                    49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                                                    50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                                                    51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                                                  • ma-coszka Re: Wczoraj urodzilam! 23.11.09, 15:56
                                                    gratulujemy i witamy Martusie - moja imienniczkesmileszybki porod, jak
                                                    moj - troche szczescia mamy my - listopadowkismile

                                                    dziewczyny - dzieki za rady! masc z lanolina uzywam. Zawsze mialam
                                                    wrazliwe sutki i nawet sama nie lubialam ich dotykac, wiec dla mnie
                                                    to prawdziwy koszmar te 5 czy 10 minut ssania. boje sie ze nie
                                                    przyzwyczaja sie . w nocy nakarmilam ja sztucznym mlekiem bo nie
                                                    moge uwierzyc ze ona nie musi jesc. Tak plakala i tak jadla jakbym
                                                    ja glodzila.zreszta kupek tez nie robi ani siku jak jest tylko na
                                                    cyckuuncertain
                                                    Dzisiaj trzeci dzien a mleka nie ma. musze meza wyslac do sklepu po
                                                    herbatke moze to cos da... nie wiem czy zechce bo wciaz przy Tosi
                                                    siedzi, cala noc ja tulil i znow od rana. To jego 3 dziecko i nie
                                                    byl za szczesliwy ze znow bedzie ojcem a tu prosze - wzor
                                                    kochajacego tatusiabig_grin. Jego dzieci tez zachwycone - synek (10) lat
                                                    nie chcial do szkoly isc tylko przy Antosi lezec - Boze ile to
                                                    szczescia taki okruszek!!!

                                                    Acha, ubranka newborn, tzn te najmniejsze nie sprawdzily sie.
                                                    Kaftaniki za male a spioszki beda moze na pierwsze dni. Tak samo
                                                    pampersy - zakladam ale te wieksze juz dobre.

                                                    Macie moze jakas rade na bolaca rane po rozerwaniu? Boli jak siadam
                                                    i jak chodze i nijak nie moge tego bolu zmniejszyc - moze lod
                                                    przykladac? Jak dlugo zanim sie zagoi?


                                                    dziewczyny przeterminowane - wiem ze pewnie latwo sie mowi ale nie
                                                    przejmujcie sie! Cale nasze zycie jest jakos tak ustawione, ze
                                                    wszystko ma swoj czas! i pewnie ma to jakis sens choc nie do konca
                                                    wiemy jaki. jestesmy z Wami i z niecierpliwoscia czekamy na Wasze
                                                    Wersje wydarzen z sali porodowej!smile Caluje Was w Wasze Brzuchy bo u
                                                    mnie jakos tam pousto,nic sie nie rusza - teskno - choc maz sie
                                                    upiera, ze jeszce drugie tam zostalo (tak wygladamtongue_out)
                                                  • asioczek82 Re: Wczoraj urodzilam! 23.11.09, 18:15
                                                    co do ubranek w moim przypadku rozmiar 56 pasuje ale tylko kaftaniki , bluzeczki itp generlanie wszystko co nie ma stopek , bo moja mala (57 cm) ma dlugie nozki i zeby moc je wyprostowac musi zakladac na rozmair 62 , niektore nawet na 68.
                                                    pieluszki uzywam od 2-5 kilo bo te od 3 do 6 troche za luzne.
                                                    co do bolu krocza to ja w szpitalu do siadania uzywalm dmuchanego kola do plywania smile w domu nie bylo juz tak zle, siadalm na jedym posladku , ponoc ketonal dobrze znieczula, na mnie dzialaly czopki ale nie wiem jak sie nazywaja. polozna do szybszego gojenia poleca po kazdym sikaniu podmywac sie kora debu i osuszac papierem, uzywac zwyklych wkladek i zmieniac co godzine, poki co dziala i ponoc dobrze sie goi.
                                                • lafi82 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 15:36
                                                  ja z nabytych 7kg, po dwóch tyg od porodu, straciłam już 10.
                                                  wiszą na mnie wszystkie spodnie sprzed ciąży uncertain
                                                  mąż próbuje mnie utuczyć, bym "lepiej" wyglądała wink
                                                  • parrus77 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 16:05
                                                    Hej. Ja przytyłam w ciąży 10kg i w tydzień po porodzie mam zrzucone 8kg. Został
                                                    mi malutki brzuszek.
                                                    Mój mały słodziak tylko je, śpi i sra. Jest bardzo grzeczny. Wysypiam się. Z
                                                    pierwszym synkiem nie miałam takich luksusów. Niestety mój 2,5 latek znowu jest
                                                    chory. Strasznie kaszle, w listopadzie był tylko tydzień w przedszkolu. Dziś
                                                    byłam z nim u pediatry. Masakra. Muszę izolować go od braciszka. Dobrze, że mam
                                                    cudownego maluszka i mogę poświęcić dużo czasu starszakowi. Trzymajcie kciuki
                                                    dziewczyny, żeby choroba szybko sobie poszła.

                                                    Gratulacje dla kolejnych dzielnych Mamuś i ich dzieciaczków. Wszystkim nadal
                                                    oczekującym życzę wytrwałości, siły i mimo wszystko uśmiechu. Został już tylko
                                                    tydzień listopada wink
                                                  • ell-e78 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 16:59
                                                    ech Laski zazdroszczę Wam tak niewielu nabytych kilogramów, ciekawa jestem ile
                                                    mi zejdzie z 23 nabytych, mam nadzieję że nie tylko 5 uncertain

                                                    Jutro idę do szpitala, mam nadzieję że najpóźniej w środę cc. Trzymajcie kciuki.
                                                  • sonnya gratulacje, dziekujki i male rady... 23.11.09, 20:34
                                                    karolanati i anita - witajcie kolejne szczesliwe mamuski! dzieki za wiesci, tym bardziej, ze tak dobre! smile
                                                    gratuluje i sciskam male nozie!
                                                    karolanati - bede w podobnej sytuacji jak Wy - tylko u nas bedzie po mesku wink (braciszek tez ma 4 z kawalkiem)

                                                    ma-coszka - ogromne dzieki za slowa otuchy, na serio nie sadzilam, ze bede ich tak potrzebowac ;/ 3mam kciuki za karmionko, jeszcze pare dni i bedzie to Twoje ulubione zajecie! smile
                                                    co do gojacego sie tyleczka - probowalas tantum rosa?

                                                    parrus77 - moja znajoma, ktora urodzila jakies pol roku temu, miala podobny problem - wspolczuje starszemu kaszlaczkowi, taka teraz pora ;/ ale o malenstwo raczej sie nie martw - ma od Ciebie plaszczyk ochronny i ciagle wzmacniasz mu odpornosc mlekiem, wiec nie powinien mocno ucierpiec...
                                                    trzymam kciuki!

                                                    no nic, oby do srody - ludze sie, ze ten dzien bedzie dla mnie przelomowy ;/

                                                    buziaki dla wszystkich szczesliwie spelnionych i szczesliwie oczekujacych
                                                  • tomalga Re: gratulacje, dziekujki i male rady... 23.11.09, 21:25

                                                    > "no nic, oby do srody - ludze sie, ze ten dzien bedzie dla mnie przelomowy
                                                    ;/
                                                    "

                                                    Sonnya Ty masz coś zaplanowane na środę, czy tak poprostu Ci się wydaje,
                                                    że to będzie TEN dzień. Bo jeśli to drugie, to mam podobnie. Nie wiem co do
                                                    cholery z tą środą, ale ja zapowiedziałam najbliższym, że w środę rodzę (dziwnie
                                                    na mnie patrzą), nawet porządki robię, żeby zdążyć przed śr. Jutro idę na
                                                    kontrolne KTG. Mam nadzieję, że to będzie sądne spotkanie z lekarką.
                                                    Cmoki dla mateczek w dwupaku i tych kolejnych z dzidziorami. tongue_out
                                                  • tomalga bezsenność w Kraku.. 24.11.09, 00:02
                                                    nudy, a spać się nie chce.. mamuśki pewnie cieszą się każdą minutą snuwink dobranoc
                                                  • ciazniczka ... bezsennosc w Poznaniu:) 24.11.09, 01:37
                                                    ech, Tomalga, widze,ze mamy rownie zabawowa noc!wink

                                                    bylam dzis na badaniu USG i ktg. Na przelomie 36 i 37 tygodnia nasz szkrab wazy 3060g, ponoc to calkowity srodek normysmile
                                                    mam zerowe rozwarcie, twrada,zamknieta szyjke i zerowe skurcze, widac dzieciatku tam we mnie dobrze. Dopada mnie tylko wizja swiat w szpitalu w przypadku przenoszenauncertain a przy jeszcze czarniejszym scenariuszu-z zakazem odwiedzin, bo obecnie,ze wzgledu na grypsko, tak wlasnie to w Poznaniu na Polnej wygladauncertain

                                                    buziole ciezarowki i mamusie!
                                                  • synthia82 odwiedziny 24.11.09, 09:37
                                                    Co do odwiedzin, to wydaje mi sie , że teraz takie same warunki
                                                    panują we wszystkich poznanskich szpialach.
                                                    Osobiście jak lezałam z maluszkiem po porodzie, to byłam bardzo
                                                    zadowolona z tego iż ograniczono wizyty. Nie było pielgrzymek
                                                    znajomych, natomiast najbliżsi mogli odwiedzac pojedyńczo.
                                                    Ciążniczka uwierz mi, jakby przyszło ci leżeć w szpitalu to sama
                                                    będziesz za tym, by mieć kontakt z jak najmniejszą ilością osób. jak
                                                    już bedziesz miała maleństwo przy sobie, to bedzie ci zalezało tylko
                                                    na jego zdrowiu.
                                                    Nawet jakbyś przenosiła pobyt w szpitalu nie jest taki zły,
                                                    jesteście cały czas pod kontrolą, możesz być spokojniejsza.
                                                    Będzie dobrze, trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie.

                                                    Kobitki, nie przyuszczałam,że tak ciężko będzie mi znaleźć chwilkę
                                                    by poforumowac z Wami. Maleństwo absorbuje każdą moją sekundę. Jest
                                                    cudowne, ale wymaga by mama była cały czas przy nim.
                                                    Mam nadzieję, ze w miarę upływu czasu będzie lepiej i będę mogła być
                                                    barzdiej aktywna na forum.

                                                    Trzymajcie się brzuchatki, już bliżej niż dalej. Korzystajcie z
                                                    ostatnich dni, zróbcie coś dla siebie. Bo potem maluszek będzie
                                                    wiódł prymsmile
                                                  • asioczek82 Re: odwiedziny 24.11.09, 09:52
                                                    świeta racja synthia, korzystajcie poki mozecie bo nigdy nie wiadomo jakie dzieciatko wam sie trafi. moja jest calkiem grzecxzna a i tak nie nadazam z robieniem wszystkiego i bynajmniej nie mysle o przyjemnosciach tylko obowiazkach, choc wczoraj udalo mi sie nogi ogolic smile
                                                    pozdrowienia dla wszystkich mamsuiek
                                              • monication Re: tak z ciekawości 24.11.09, 10:15
                                                Witam,
                                                mi zeszło 6kg, jestem 12 dni po porodzie i zleciało mi kolejne 2kg.
                                                Tak więc zostało mi jeszcze 2 kg, bo w całej ciąży prztyłam 10kg.
                                                Pozdrawiam
                                                • asica1978 Re: Dwupak :( 24.11.09, 11:47
                                                  Gratulacje dla swieżutkich mam !!!

                                                  Jutro mam termin i raczej się przeterminuję, takie są przynajmniej
                                                  moje odczucia.
                                                  Jak jeszcze niedawno bałam się porodu tak teraz wszelkie lęki się
                                                  pochowały a jedyne o czym marzę to, żeby było już po. Wasze opisy
                                                  też podniosły mnie na duchu.

                                                  Wczoraj byłam u gina. Rozwarcie na 1 cm, szyjka krótka. Mały 3300 z
                                                  USG, ale błąd, może być nawet o 500g. Na koniec lekarz stwierdził,
                                                  że duża szansa że urodzę w tym tygodniu. Obstawiam piątek, w
                                                  czwartek jeszcze idę na KTG. Jeśli tak się nie stanie to w
                                                  poniedziałek idę do szpitala ze względu na ciśnienie - zalecenie
                                                  gina.

                                                  Tak więc dziewczyny trzymajcie kciuki za piątek, a ja trzymam za te
                                                  środy wink
                                                • synthia82 Moje objawy porodu 24.11.09, 11:50
                                                  Może komuś się to przyda.

                                                  Z objawów wskazujących że poród jest blisko moge wymienić:
                                                  -kilka dni przed porodem spałam jak zabita,głęboko i długo.
                                                  Jak przez całą ciążę cierpiałam na brak snu, tak na parę dni przed
                                                  akcja porodową mogłam spać i spac
                                                  -na dwa dni przed porodem spuchłam jak bańka, twarz miałam
                                                  jak księżyc w pełni.
                                                  Przez całą ciążę nie miałam problemu z gosporarką wodna organizmu,
                                                  nie cirpiałam na obrzęki. Podpuchnięcie ponoć często jest sygnałem
                                                  zbliżającego sie porodu.

                                                  Dopiero po tym pojawiły się lekkie skurcze i resztę czynników
                                                  wymienianych w literaturze wskazujących na rychły poród, czyli:
                                                  odejście czopa i oczyszczenie organizmu.

                                                  Niewiele tego. Wiadomo też, że każdy organizm jest inny. Ale może
                                                  któraś z mam czekających na maluszka zauważy u siebie coś podobnego
                                                  jak u mnie, wtedy może być pewna, że maleństwo już niedługo będzie w
                                                  jej ramionach.
                                                  • sonnya Re: Moje objawy porodu 24.11.09, 12:32
                                                    synthia, dzieki smile ja juz wpadam ze skrajnosci w skrajnosc i albo przeszacowuje kazdy objaw i biore za dobry znak najpierw kompletny spadek energii, pozniej jego zastrzyk, albo je totalnie ignoruje (to w chwilach gdy sinusoida pojdzie w dol) i laze niewzruszona z intensywnimi skurczami pare godzin, az je... rozchodze ;/
                                                    czyli jak nie moge od kilku dni sciagnac gladko obraczki, to moze byc jakis znak...?!?! wink
                                                    czuje sie jak dziecko we mgle bo ostatnim razem mnie wzieli przed terminem i wywolali, a wiec nie mialam przyjemnosci odhaczania z radoscia kazdego kolejnego objawu nadchodzacego wydarzenia grrr

                                                    dobra, ide umyc okna, bo zdaje sie, ze sie przykurzyly od ostatnich 5 dni big_grin
                                                    a powaznie - jesli nic sie nie ruszy, wymieniam jutro klocki hamulcowe, a wieczorem idziemy do kina na jakas totalna komercyjna kiche! oczywiscie rano trzasne ktg zgodnie z zaleceniami (tomalga, juz sie nie karmie intuicja, a konkretna wytyczna od doka hehh)

                                                    slucham sobie muzyki bobasa - mialam kilkuletnia przerwe w repertuarze, ale cale "malusinstwo" z pierwszym towarzyszyla mi ta muza i wrocily wspomnienia tulenia w ramionach takiego bejbisia - a wiec znowu ryk! i tak jest caly czas, dziewczyny, ocipieje!

                                                    buziole dla Waszych pocieszek, tych w brzuszkach i tych w ramionach!
                                                  • tomalga Re: Moje objawy porodu 24.11.09, 13:23
                                                    No i byłam na ktg. I podobnie jak u Asicy - główka bardzo nisko, szyjka
                                                    miękka, 1 cm. Lekarka twierdzi, że powinnam niedługo urodzić i było by to
                                                    wskazane ze wzgl na ciśnienie. Ale...wielka dupa - ja nie mam, nie odczuwam w
                                                    każdym razie skurczy, ani jakichś pobolewań. Jak do niczego nie dojdzie to w
                                                    czwartek znowu ktg.. a dziś na ktg zasnęłam i obudziło mnie własne chrapanie i
                                                    śmiech mojego chłopasmile Pocieszam się, że jakoś tak spuchłam dziś ( jak nigdy) -
                                                    może u mnie będzie jak u Ciebie Synthia. Tylko, że znowu mam bezsenność.
                                                    Tracę nadzieje na środę.
                                                    Wielka buzia dla Was. Szczególnie tych czekających jeszcze. tongue_out
                                                  • mikul-online Re: Moje objawy porodu 24.11.09, 14:45
                                                    Czesc dziewczyny! Ja tez juz mam dosc. Czekam i czekam. Bylam
                                                    dzisiaj u poloznej. A tu niespodzianka; czy chce masaz szyjki
                                                    macicy? To jest o tyle dziwne, ze odkad jestem w ciazy to nikt nie
                                                    kazal mi sie tu rozebrac. Zgodzilam sie. Okazalo sie, ze mam
                                                    rozwarcie na 2 cm a szyjka dalej jest. Zrobila masaz. To juz 3 w
                                                    moim zyciu, mnie to nie boli. Wiadomo nie nalezy to do przyjemnosci.
                                                    Dwa poprzednie masaze przy pierwszej ciazy nie pomogly. Teraz
                                                    czekam. Termin mam na piatek ale juz teraz staram sie cos wywolac.
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • betinka101 Re:czekanie.... 24.11.09, 15:39
                                                    Witam mamusiesmile Ja również mam termin na piątek. Żadnych objawów nie widać,
                                                    wczoraj byłam na ktg i cicho sza, żadnych skurczy przepowiadających itp., brzuch
                                                    jeszcze się nie obniżył, zgaga nadal jest. Rozwarcie na "palec" (jak to lekarz
                                                    powiedział), zależy kto jaki ma palecsmile)) mam od 33 tygodnia, szyjka skrócona.
                                                    W nocy koszmar, bezsenność i nie da się wyleżeć , wszystko boli.
                                                    Najśmieszniejsze jest to , że termin z usg miałam na 8 listopada, chyba że się
                                                    urządzenie pomyliłosmile
                                                    Pozdrawiam wszystkie czekające mamuśki Bądźmy cierpliwe!!!!

                                                    P.S Gratuluje wszystkim rozpakowanym Niech się maluszki zdrowo trzymają

                                                  • tomalga Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 16:13
                                                    ale do czego byście porównały te pierwsze skurcze po których liczycie odstępy,
                                                    względnie jedziecie na IP. Zastanawiam się czy to możliwe, że nie mam ich
                                                    wogóle, czy mam a nie wiem... Dziś pierwszy raz jakoś kiepsko się czuję. Brzuch
                                                    mnie boli jak na okres (ale do wytrzymania), bolą mnie cholernie krzyże i
                                                    generalnie wsio od pasa w dół, głównie w zawiasach (aż źle mi się chodzi). I tak
                                                    rozkminiam, czy coś tam drga przedporodowo, czy jestem zrąbana po wczorajszych
                                                    porządkach. Generalnie- czy faktycznie nie można tego pomylić z niczym innym,
                                                    ani zbagatelizować? Bo np. wody płodowe to mogą chlusnąć lub się sączyć. To
                                                    takie sączące to można pewnie jakoś nie dostrzec szybko. heh. Zajebiście się
                                                    wstydzę zadawać takie żenujące pyt. ale mam niepokój.
                                                  • asioczek82 Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 18:14
                                                    tomalga twoje pytanie nie jest glupie i nie ma co sie krepowac ja na miesiac przed porodem tez sie zastanawialm czy rozpaoznam ze mam skurcze a w momencie jak na kontrolnjej wizycie lekarz mowil ze sa pojedyncze skurcze a ja ich nie czulam to sie przerazialm ze to przegapiesmile ogolnie ja tez mialam bol brzucha taki jak na miesiaczke (caly dzien przed porodem) a potem doszedl do tego bol kregoslupa na odcinku ledzwiowym. w nocy obudzil mnie bol plecow i stwierdzialm ze to juz napewno skurcze(napewno bedziesz wiedziala ze to to) nie da sie tego nie zauwazyc smilenie wiem jak opisac sam skurcz(ciagnacy bol w brzuchu czasem polaczony z bolem w plecach pojawiajacy sie co jaksi czas smile ), ale z twojego opisu wnioskuje ze jestes na dobrej drodze
                                                    co do wod to nie pomoge bo mi nie odeszly, przebijali mi pecherz.
                                                  • aga.zgaga Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 18:24
                                                    Ja pomyliłam takie bóle ze skurczami- miałam takie już kilka razy w
                                                    nocy i myślałam, że to skurcze. Bolało mnie tak jak na bolesna,
                                                    obfitą miesiączkę, tak mnie ciągnęło na dole i w podbrzuszu i w
                                                    krzyżu. Dziś jednak od rana mam zupełnie inne bóle- naprawdę bolesne
                                                    i trudne do wytrzymana więc domyślam się, że to są skurczesmile
                                                    Zdecydowanie można je odróżnić od tych poprzednichsmile
                                                    Ale szczerze mówiąc jestem już lekko skołowana i zmęczona i momentami
                                                    sama nie wiem co się ze mną dzieje... Też tak macie?? Ja się czuję
                                                    jak idiotka.
                                                    Dziś rano bolał mnie brzuch- najpierw tak na okres a potem zaczęły
                                                    się bóle bardziej intensywne- zadzwoniłam więc do męża do pracy i
                                                    postawiłam go w stan gotowości. Oczywiście jak dojechałam do
                                                    szpitala okazało się, że zupełnie nic się nie dzieje, prócz tego, że
                                                    skróciła mi się szyjka macicy a ktg zupełnie nic nie pokazuje.
                                                    Zaczynam się tym wszystkim denerwować, bo już jestem tydzień po
                                                    terminie i do piątku jak nie urodzę będzie trzeba się położyć do
                                                    szpitala.
                                                    Nawiasem mówiąc odkąd wróciłam do domu mam znowu skurcze co pół
                                                    godziny i tak już od ponad trzech godzin, ale nic się nie chce
                                                    rozbujać, więc znowu się denerwuję, że nic z tego nie wyjdzie...sad
                                                  • c0k0lwiek Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 21:18
                                                    Hej.
                                                    Tomalga ja też pytałam się dziewczyn. Mnie niepokoiło czy poznam jak odchodzą wody płodowe.
                                                    Poznałam i dziewczyny mają racje jak już się zacznie to nie pomylisz tego z niczym innym.
                                                    Ja tym czasem radzę sobie z moim małym ssakiem. Musze podpajać go wodą z glukozą, bo inaczej piłby mnie co pół godziny. A takiego przerobu to nawet krowy nie mają.
                                                    Dzisiaj Karolowi odpadł strupek po pępowinie. I oczom mojego męża ukazał się pępuszek big_grin
                                                    Mały uwielbia kąpanie, tylko ma problem z zaśnięciem po nim. Dwie godziny trwa wieczorny rytuał miziania, tulenia i wszystkiego co związane z cycusiem, kołysankami ramionami taty.
                                                    A i mówimy paciorek razem, jakoś mi się z dzieciństwem kojarzy.
                                                    Jak chowają się Wasze maluszki?
                                                    No i jak dziewczyny jeszcze w dwupakach, dajecie radę? Wczoraj byłam na badaniu krwi w szpitalu i widziałam kobitkę z taaaakim 9 miesięcznym brzusiem i naszła mnie nostalgia. Bo wcale nie tak dawno ja też taki miałam. Nawet nie wiem kiedy zleciały te dwa tygodnie. 3mam za Was kciuki.
                                                    Całuski z nocnego Opola kiss
                                                  • sonnya Ciut głupie pytanie... - CZY TO JUZ??!?!?! 24.11.09, 21:38
                                                    no w kazdym razie JADE!
                                                    skurczyki co 3 minuty, miedzy skurczami dopakowywanie i szykowanie
                                                    smyka (wieziemy go do dziadkow), wody nie odeszly, ale boli moje
                                                    pecherze rzadko same pekaja wink)

                                                    buziaki i trzymajcie kciuki!!!! aaaaaaaa
                                                  • jasia-mama Re: Ciut głupie pytanie... - CZY TO JUZ??!?!?! 24.11.09, 21:43
                                                    Sonnya powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • c0k0lwiek Re: Ciut głupie pytanie... - CZY TO JUZ??!?!?! 24.11.09, 21:59
                                                    Sonnya trzymaj się kiss
                                                  • jasia-mama Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 21:41
                                                    Jak zaczynają odchodzić wody to jest tak, że jak wstajesz to one przestają
                                                    płynąć, albo płyną wolniej a jak się położysz to czujesz jakbyś sikała po
                                                    nogach. Skurcze są bolesne trochę inaczej niż miesiączkowe, ale moje odczucie
                                                    było takie, że kiedy nadchodził skurcz to napinam uda i brzuch. I za cholerę nie
                                                    można sobie znaleźć miejsca. W ogóle to wszystkim nierozpakowanym życzę z całego
                                                    serca szybkiego przebiegu 1 fazy, bo to najbardziej męcząca część porodu. U mnie
                                                    niestety trwała bardzo długo, bolało jak cholera a rozwarcie przez wiele godzin
                                                    utrzymywało się w okolicach 2 cm. Ale bóle parte są już dużo fajniejsze,
                                                    generalnie ja bym ich nie nazwała bólami, bo to po porostu uczucie mega
                                                    zatwardzenia, jakbyś chciała wykupciać duży i twardy kamień. Generalnie nic
                                                    miłego, ale myślisz wtedy tylko o tym, żeby się go pozbyć a w nagrodę dostajesz
                                                    na brzuch boskiego bobaska. I niesamowite jest to ile sił w ciebie wstępuje przy
                                                    parciu, można góry przenosić, chociaż przed chwilą nie miało się siły nawet
                                                    gadać z lekarzemsmile Mam nadzieję, że trochę pomogłam. Powodzenia!
                                                    A mojemu Jaśkowi dziś odpadł pępeksmile
                                                  • matayummymummy2be Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 22:55
                                                    Wszystkim nowym mamusiom serdecznie grtulujewink
                                                    Ja dopiero teraz mam jakas kur.. macicy warcze na wszystkich i o wszstko.. Az mi
                                                    głupio ale nie umiem przestac, warcze, przepraszam i za chwile znow warcze
                                                    Witamina K ja podalam za namowa koleżanki. Urodzila dziecko przez pierwszy
                                                    miesiąc nic nie było, pozniej sraczka z krwia wmioty nie wiadomo czemu po
                                                    przebadaniu okazalo się ze tak obiawia się brak potasu-witaminy k po podaniu
                                                    wszystko wróciło do normy.
                                                    W Anglii podaja zastrzyk zaraz po porodzie, nie w kroplekach.
                                                    Tomala-podoba mi się twoje poczucie humoru: jak wlazło to wyjdzie w koncuwink
                                                    Pocieszenie dla mam karmiących po raz drugi… zupełnie inna bajka piersi już ie
                                                    bola bo wprawione w boju, a przystawienie prawidłowe dosc szybko nadchodzi.
                                                    Osloda po tym jak się namęczyłyśmy za pierwszym razemwink
                                                    Na pierwszy spacerek wyszlam po 8 dniach od cc. Oczywiście na 15 minut nie dłużej.
                                                    Kiedy kluli Williama zabraly go do osobnej salki bo nie bylam w stanie na to
                                                    patrzec a za drugim razem trymala mama moja wnusia a ja w drugim pokoju czekałam
                                                    W 6 tygodniu to posmaruje mascia i wiem ze będzie Okiwink
                                                    Na koniec ciazy przed wyjsiem do szpitala wazylam 68 zaraz po przyjsciu
                                                    zeszpitala ważyłam 63 teraz 61-3tygodnie po. Przed ciaza ważyłam 59. zostalo 2
                                                    kilowink
                                                    Ma-coszka Aaa no wlasnie mi przypomniałyście-bawarka- znienawidzona przeze mnie
                                                    herbata która dziala cuda. Daje sporo pokarmu wiec pij jej jak najwięcej. Dzieki
                                                    niej karmiłam rok pierwszego i teraz tez nie mam problemow mimo ze po cc ciezej
                                                    idzie. Przy pierwszym mogole nie mialam na początku, po bawarce w dzikich
                                                    ilościach mialam nawalwink
                                                  • tomalga Wielkie dziękuję :) 24.11.09, 23:54
                                                    Bardzo, bardzo jestem Wam wdzięczna bo przeglądnęłam dużo stronek w internecie i
                                                    nikt tego mi tak dobrze nie wyjaśnił. smileMęczy mnie dalej ten okresowy ból ale
                                                    przynajmniej trochę się przespałam. Czekam na ciągnięcie w brzuchu (z
                                                    odstępami). powodzenia Sonnya!!
                                                  • ma-coszka Re: karmienie 25.11.09, 03:03
                                                    Sonnya - trzymam kciuki ! oby poszlo gladko!

                                                    matayummymummy2be - pije bawarke!oczywiscie na herbacie bez
                                                    kofeiny. Pokarm pojawil sie wczoraj - na 3cia dobe, piersi obolale
                                                    i obrzmiale, trzeba jutro po kapuste zasuwac! Ale problem mamy
                                                    jeszcze z lapaniem cycusia przez Tosie. otwiera dziubek jak na
                                                    smoczka i nijak nie chce zlapac piersi. gimnastykuje sie przez pol
                                                    godziny przekladajac ja w rozne strony i mokra i zaplakana wreszcie
                                                    mam nagrode w postaci przyssawki ktora zjada moje wrazliwe sutkiuncertain
                                                    Ssie 5 minut budzona przeze mnie w miedzyczasie i zasypia na dobre
                                                    nie myslac nawet o drugim cycku. za dwie godziny podobna historia.
                                                    Wiem ze musze byc cierpliwa i w koncu sie zgramy. Mam nadzieje, bo
                                                    uparlam sie na to karmienie choc nasluchalam sie ze nie kazdemu sie
                                                    udaje.

                                                    a dzisiaj bylam z Tosia u lekarza - obowiazkowa pierwsza wizyta w
                                                    pierwszych dniach, nie wiem po jaka cholere! Poczekalnia zaladowana
                                                    dziecmi z goraczka i kaszlacych. Plakalam jak bobr czekajac 1,5
                                                    godziny na swoja kolej, bojac sie o malutka. Oni sa nienormalni!!!.
                                                    Jeszcze lekarka bezczelnie pouczala mnie zeby unikac ludzi, tlumow i
                                                    wogole dla dobra dziecka. nastepna wizyte wyznaczyla za dwa tygodnie
                                                    ale nie ide! Zalatwiam tam ubezpieczenie i zmieniam lekarza!

                                                    Dziewczyny nierozpakowane - ciagle o Was mysle! trzymam kciuki i
                                                    zycze Wam jak najlepiej.
                                                    starajcie sie nie myslec na okraglo czy to juz, a samo przyjdzie nie
                                                    wiadomo kiedy. Jestem z Wami!!!!!
                                                  • mikul-online Re: karmienie 25.11.09, 10:46
                                                    Dziewczyny masaz nie podzialal i dalej jestem w ciazy. Dzisiaj
                                                    odszedl czop. To juz chyba blizej niz dalej. Ile po odejsciu czopa
                                                    zaczela sie u was akcja porodowa? Mam nadzieje, ze nie bede jednym z
                                                    tych przypadkow ze teraz tak bede chodzic pzez2 tygodnie!!!
                                                    Zazdroszcze wszystkim tym juz PO. Ja zaczynam sie bac czy dziecko mi
                                                    nie umrze w brzuchu. Takie mam jazdy, fatalnie.
                                                    Co do karmienia piersia to polecam ciemne piwo. Mozna takie kupic
                                                    bez alkoholu. Dla tych na Wyspach to najlepszy jest guiness. Mnie
                                                    podali piwo bez alk. jeszcze w szpitalu z moim pierwszym dzieckiem.
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • c0k0lwiek Re: karmienie 25.11.09, 11:10
                                                    Ja na pokarm też pije bawarkę i herbatkę z hippa. Do tego duże ilości płynów. Codziennie rano owsianka. Na obiad rosołek albo krupniczek. Żyje jak przedszkolak. Ale tak tylko przez pierwszy miesiąc. Ciągle się boję że pokarm mi zniknie... Jak pierwszy raz musiałam podkarmić małego mieszanką, to płakałam jak bóbr. Dobrze że była jeszcze u nas moja mama. Podtrzymała mnie na duchu.
                                                    Mikul mi czop odszedł na półtora tygodnia przed. Ale to nie jest zasada. A masaż chyba jednak podziałał skoro odszedł korek big_grin
                                                    A maleństwo jak znosi te ostatnie dni? Rusza się? Mój maluch ostatnie dni spędził na pęcherzu. Nigdy tyle nie sikałam.
                                                    3maj się dzielnie razem z maleństwem.
                                                  • asica1978 jazdy 25.11.09, 15:17
                                                    mikul-online ja też mam takie myśli. Co jakiś czas sprawdzam czy
                                                    młody się rusza.
                                                    Od wczoraj popołudniu boli mnie brzuch jak na okres. Po południu też
                                                    odszedł mi chyba czop trochę śluzu zabarwionego krwią (ale tak
                                                    bardzo malutko więc nie wiem czy to czop). Koło 22 miałam całkiem
                                                    często skurcze co 20 min. ale w końcu o 24 godz zasnęłam i wszystko
                                                    przeszlo. Teraz tylko boli mnie brzuch.
                                                    Dziewczyny dzięki za opisy, mi przy pierwszym porodzie odeszły wody
                                                    bez żadnych skurczy więc zupełnie nie wiem jak wygląda ta pierwsza
                                                    faza porodu.
                                                    Jutro KTG mam nadzieję, że coś pokaże.
                                                  • madziaraaa861 Re: karmienie 25.11.09, 14:46
                                                    Kobietki ja po 12 dniach po porodzie mam jakieś zaniki pokarmu ..jak pobudzić
                                                    laktacje??
    • ola_wroclaw lista + wieści 25.11.09, 15:08


      1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
      2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
      Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
      3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm
      4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm
      5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
      6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
      7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm
      8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm
      9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm
      10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm
      11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
      12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm
      13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś)
      14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
      15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm
      16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm.
      17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm
      18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
      19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
      20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm
      21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka,
      12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm
      23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g
      24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
      25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
      26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
      27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
      28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
      29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
      30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm
      31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk
      32. jula.777, 18.11
      33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
      34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm
      35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
      36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek)
      37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
      38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana
      39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
      40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
      41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
      42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
      43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka
      44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
      45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana
      46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
      47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g.
      48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
      49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
      50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
      51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana



      Dziewczyny!
      4 listopada pojechałam na izbę przyjęć z ciśnieniem 170/110 i zostałam na
      patologii ciąży do porodu, czyli 16.11.2009, kiedy to miałam poród indukowany
      oksytocyną.
      I niestety moja wizja spokoju, skakania na piłce, spacerków, drzemek między
      skurczami czy ciepłych pryszniców legła w gruzach, gdy dostałam skurczy co 1,5
      minuty takich, że nie mogłam zapanować nad swoim ciałem. Mój biedny mąż nic nie
      mógł poradzić na moje prośby i błagania by "coś zrobił". Krzyczałam i wiłam sie
      z bólu, najgorsze było to, że istnieje taki ból kiedy nie jesteś w stanie
      zapanować nad swoim ciałem, zachowaniem... A rozwarcie nie powiększało się,
      dlatego po 10 godzinach porodu naturalnego zdecydowano się zrobić mi cesarkę (i
      ja przeciwniczka dziękowałam im za tę decyzję). Urodziłam cc zdrową córeczkę,
      jednak byłam tak wymęczona i odwodniona (nie jadlam i b. mało piłam 2 dni, gdyż
      tak "kazano"), że po zobaczeniu małej totalnie odjechałam.

      Na szczęście to wszystko już za mną. Chciałam tylko chylić czoła bodaj ell-e78
      (przepraszam jeśli pomyliłam osoby), której próbowałam wmówić, że "lepsze" matki
      rodzą sn i że wszystko da się przeżyć. I o zgrozo, ja największa optymistka,
      przeżyłam coś takiego.

      Na szczęście moja mała jest cudowna. Jesteśmy w domu (ja po 18 dniach w
      szpitalu). Dogrywamy się, ale jest spokój i wszystko jest piękne. Mała dużo śpi
      i je wyłącznie z piersi co sprawia zarówno jej, mi jak i tatusiowi (widok go
      rozczula) wiele przyjemnoścismile
      A nawet obyło się bez sławetnego nawału pokarmu. To już 9 dni po porodzie, więc
      myślę, że się nie pojawi!
      Pozdrawiam.
      • jasia-mama Re: lista + wieści 25.11.09, 16:49
        ola-wroclaw najważniejsze, że wszystko w porządku. Ja też byłam wielką
        optymistką - poród aktywny, z ochroną krocza, szybciutko i przyjemnie.
        Nastawiona byłam jak na najlepszą imprezę w życiu a też miałam bóle przez 10
        godz, rozwarcie nie postępowało, dostałam oksytocynę i leżałam podpięta do ktg
        tak wykończona, że między skurczami zaliczałam odjazdy a czas dla mnie przestał
        istnieć. Na szczęście przyjechała moja położna i wzięła sprawy w swoje ręce,
        zrobiła mi masaż szyjki po którym zaraz przyleciał anestazjolog, zrobił mi zzo
        (a miałam nadzieję, że będę twardzielem), pospałam 30 min i wreszcie byłam
        gotowa, żeby na prawdę rodzić. Udało się sn, ale krocze mi pocięli i szczerze
        mówiąc wszystko mi było jedno, byle mój maluch już się urodził i był bezpieczny.
        Też się nauczyłam, żeby się nie zarzekaćsmile Na szczęście taki hard core szybko
        się zapomina a mój mąż już mnie podpytuje kiedy następne robimysmile Kobieta wiele
        może znieść, szczególnie jeśli na końcu jest takie fajne ciacho w nagrodę.
        • synthia82 walcze z nawałem 25.11.09, 18:36
          Dziewczynki przepraszam za swoja słabę aktywność na forum, ale od 2
          dni walcze z nawałam pokarmu. Mam małego ssaka, któren rozhulał moja
          laktację do granic możliwości. Teraz mam piersi tak obrzmiałe, ze
          dzidziuś ledwo co może wziąść je do usteczek.
          Na początku maluszek dużo plakał, nie mogłam się wyspać. A teraz jak
          śpi to ja wykorzystuje ten czas na walkę z nadmiarem pokarmu.
          Nie wiedziałam co mam robić, bo każda położna i doradczyni
          laktacyjna do jakiej dzwoniłam proponowła zupełnie co innego. Byłam
          załamana. Przed porodem zaopatrzyłam się w herbatkę na laktację, a
          tu się okazuje, ze potrzebuje coś na jej bicie.
          Dziś jest o niebo lepiej niż wczoraj.
          Jak narazie:
          - nie moge ściągać laktatorem(jak to robiłam na poczatku)
          - opróżniac jedynie otoczkę, tak by maluszek dał radę złapać brodawkę
          - nie mogę masować w miejscach zgrubień, by nie przerwać kanalików
          mlecznych
          - masować w kierunku brodawki by opróżnić kanaliki
          - po karmieniu okład z pieluchy zmrożonej w zamrażalniku
          - 3 razy w ciągu dnia pić szałwię z dwóch torebek

          Do tego doszło żółtawe zabarwienie skóry synusia, czekam na wyniki
          poziomu birubiny i się bardzo denerwuję. Nie wykluczone że trafimy
          do szpitala.

          Oddalam od siebie depresję. Jak poród pszeszłam to i to dam radę.
        • ma-coszka Re: czop 25.11.09, 18:38
          Dziewczyny , ja przygotowywalam sie na porod indukowany i pare
          godzin przed umowiona wizyta - jakies trzy, zauwazylam niewielka
          ilosc sluzu podbarwionego na brazowo po 4 godzinach rozpoczela sie
          akcja samoistnie - bez wywolywania. Tak wiec roznie z tym czopem
          jest.

          A ja mam chyba zapelenie piersi albo cos bo czerwona jest w jednym
          miejscu zgrubiona i boli. Narazie probuje ratowac sie kapusta. A
          moja mala nie chce jej ssac. Brak wystajacych sutkow to koszmar,
          zanim ona zlapie cycusia to obie dostajemy szaluuncertain oj ciezka troszki.

          Sonnya mam przeczucie ze rodzisz, no chyba ze juz po. trzymaj
          sie!
          • lafi82 Krocze 25.11.09, 18:53
            Ah ma-coszka nic mi nie mow, ja wczoraj tez nasiedzialam sie w poczekalni z Zosią 2,5h, a wizyta wyznaczona godzinowo.
            Dziś podobnie u giny –ponad 1h, ale za to przyniosłam od niej dobre wieści –szwy już rozpuszczone, podwozie zagojone.
            Współżycie można rozpocząć. Ah już nie mogę się doczekać aż wieczorem zaatakuję mojego mężusia wink

            a jak tam Wasze krocza?

            U mnie laktacja w porządku i nic na nią nie stosuję. Jedynie piję dużo wody. No i od dziś bawarkę bo piszecie że poprawia laktację, a ja bardzo lubię ten napój smile

            niech moc będzie z Wami brzuchatki i mamusie smile


            https://www.suwaczek.pl/cache/606b4f0912.png
            • jasia-mama Re: Krocze 25.11.09, 20:00
              9 dni po porodzie i mam wrażenie, że będą mnie szyć jeszcze razsad Już przy
              wypisie ze szpitala gin powiedziała mi, że coś tam puściło, ale powinno się
              dobrze zagoić, ale w domu znów mi się urwała jakaś nitka i nie wygląda to
              najlepiej. Jutro jadę do szpitala z małym i mam nadzieję, że ktoś mnie tam w
              miarę szybko obejrzy. Jednak wydaje mi się, że coś tam nie halo. A nie za bardzo
              mi się to szycie podobało, ale jak trzeba to trzeba, nie takie rzeczy się
              przeżyłosmile Najwyżej becikowe pójdzie na plastykę pipkismile Tylko abstynencja się
              znów przedłużysad

              Problemów z laktacją nie mam, z nawałem syn sobie sam poradziłsmile Nie piję też
              nic na pobudzenie, tylko ze szpitala został mi nawyk kawy zbożowej na mleku do
              śniadanka. Godzin też jakoś szczególnie nie pilnuję, w sensie, że przynajmniej
              co 3 przystawiamy. Szczególnie w nocy mam to w nosie i Jasiek też, budzi się
              nawet po 5 godzinach i jest ok.

              A propos pępków, mojemu synkowi odpadł wczoraj, ale tworzą się jeszcze w środku
              strupki, które usuwam gazikiem ze spirytusem. To normalne, czy coś się dzieje?

              • lafi82 Re: Krocze 25.11.09, 20:18
                jasia-mama to szczerze współczuję z tym kroczem.
                Oby Ci tam jutro coś zaradzili.
                Ja też mam nawyk (po szpitalu) z kawą zbożową smile
                Moja Zosia również w nocy dużo śpi więc jej nie przeszkadzam wink

                A z pępuszkiem to normalne. Mnie pielęgniarka kazała właśnie
                oczyszczać te strupki dokładnie wewnątrz patyczkiem do uszu
                ze spirytusem. Czyli moim zdaniem dobrze robisz.


                https://www.suwaczek.pl/cache/606b4f0912.png
                • tomalga do nierozpakowanych... 25.11.09, 22:37
                  czy zostałam sama? mi wczorajsze dolegliwości minęły i dalej sobie czekam. coś
                  mi się widzi, że zostanę na szarym końcu naszej listy. Na jutro mam termin z usg
                  i om..środa mija, heh. jestem padnięta, mam dość tel i smsów - "urodziłaś już?"
                  mam ochotę wszystkim powiedzieć, żeby pocałowali mnie w d...
                  Pozdrawiam gorąco
                • matayummymummy2be ma-coszka 25.11.09, 22:44
                  ma-coszka kwestia jest w dobrym ułożeniu dziecka do karmienia. Moge zapytac w
                  jakiej pozycji karmisz?? moze warto zmieni pozycje?? Musisz miec kontrole nad
                  tym,wiec reka powinna jedna byc pod glowka dziecka, by spokojnie ale
                  zdecydowanie przekonac dziecko by nie puszczal cyca. Pocierajac palcem
                  delikatnie policzek dajesz znak z ktorej strony jest cycus. Wiedzac ze masz
                  nawal wiem ze kwestia nie polega na zbyt malym wycieku mleka, wiec to nam
                  odpadasmile Gazy w brzuszku moga przeszkadzac, wiec kiedy zaczyna sie wic wez
                  dzidzi do odbicia, poczekaj a potem znow przystaw, jezeli robi akurat kupe
                  poczekaj bo ciezko kupac z cycem w buzismile) Ja po za tym robie tak: pocieram
                  plcem policzek, wie gdzie jest cyc, robie aaa.... zeby otworyl szeroko buzie,
                  jezeli otwiera zbyt plytko nie przystawisz porzadnie i boli cie brodawka, a przy
                  ssaniu czujesz jak by tak jak smoka puszczal i lapal. Musi szeroko otworzyc
                  buzie. Karmienie co 2,5-3h ulatwia sytuacje dziecko glodna nie zastepuje smoczka
                  toba tylko faktycznie ja. jezeli cie boli bo zle sie przystawil,nie wyrywaj yca,
                  bo ma sile ssania, tylko podloz palec w buzie delikatnie i dopiero potem wez
                  piers wyjmij. Inaczej to po porstu boli jak wyrywasz, byrzystawic lepiej.
                  Przepraszam ze daje ci wskazowki bo wiem ze to twoj cyc i twoje babysmile) Ale moze
                  ci to cos pomozesmile)
                  • matayummymummy2be a tak kilka odpowiedzi innych 25.11.09, 23:03
                    sposob na pobudzeni laktacji 10 minut po karmieniu z tej piersi laktatorem
                    odciaga az bedzie pusta piers.
                    ola_wroclaw nie bylo mi dane zadnego z dwojki dzieci urodzic naturalnie, i nie
                    bedzie dane jesli zdecyduje sie na kolejne, a zazdroszcze matkom ktorym dane
                    jest cud narodzin. Nic sie nie stalo napewno a ell-e tez sie nie gniewa, zal
                    ciebie ze musialas przecierpiec tak jak my pierwsze proby i ogromny strach o
                    zycie maluszka. Ciesze sie ze jest dobrzesmile)
                    pepek odpadl w poniedzialek tydzien temu, wiec w 13 dobie zyciasmile)
          • mikul-online Zaczelo sie? 26.11.09, 02:38
            Czesc dziewczyny! Chyba sie zaczelo. Rano odszedl mi czop a od
            wieczora mam skurcze. najpierw byly nieregularne. Wiec postanowilam
            sie polozyc spac. Wtedy obudzil mnie skurcz troche mocniejszy.
            Wzielam prysznic a skurcze nie ustapily. Teraz od 2 godzin sa co 10
            minut. Powrocily wspomnienia z pierwszego porodu.
            Meza wyslalam do lozka. Niech chociaz on bedzie wypoczety...
            Zastanawiam sie jak sie to rozkreci? Kiedy skurcze przybiora na
            sile, a moze ucichna?
            Najgorsze jest to ze jestem sama i nie mam do kogo zadzwonic.
            Wszyscy spia, wiec pisze do Was.
            Napisze jak cos sie bardziej rozkreci.
            • mordka81 Re: Zaczelo sie? 26.11.09, 03:19
              mikul-online Wyglada no to ze sie zaczelo, zycze powodzenia
              no i troszke zazdroszcze bo tez juz bym chciala. Napisz jak sie
              rozkreca ...u mnie dopiero 21 wiec jestem przy kompiesmile

              matayummymummy2be mysle ze te porady przydadza sie...ja
              mialam problem z karminiem pierwszego dziecka i mam nadzieje ze tym
              razem bedzie latwiej

              tomalga jak widzisz nie jestes sama, ja nadal czekam i pewnie
              bede ostatnia bo jak narazie nic sie nie dzieje..Bylam dzisiaj u
              lekarza no i jak do 7 Grudnia nie urodze to beda wywolywac...mam
              nadzieje ze samo sie ruszy
              jezeli chodzi o telefony ja tez mam juz dosyc

              Pozdrawiam
            • synthia82 Re: Zaczelo sie? 26.11.09, 08:34
              Mikul, trzymam kciuki za sprawna i szybką akcję.

              Ja nadal walcze z nawałem.
              Wczoraj odwiedziła mnie położna. Po oględzinach krocza okazało się,
              że jeden szew puścił, reszte usunęła.Wcześniej spryskiwałam je
              Tantum Rosa. Położna poleciła Octanisept, faktycznie czuję różnicę i
              większa ulgę.
              Dziś odpadł kikutek z pępuszka, czyli w 6 dobie.
              Odebrałam wyniki bilirubiny, okazało się, że poziom wysoki. Mimo, że
              jestem zwolenniczka karmienia naturalnego od wczoraj dopajam synusia
              glukozą. Może uda sie wypłukać nadmiar bilirubiny i unikniemy lamp,
              tak bardzo bym chciała. Dziś kolejne badanie poziomu, już się
              telepie i drże o maluszka. Trzymajcie kciuki by wyniki były ok.
              • asica1978 nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 10:01
                synthia82mam nadzieję że będzie dobrze. Lepiej maluszka nie
                narażać na wizyty w siedliskach bakteri.

                tomalga, mordka81
                ja też nadal tu z wami jestem i czekam i czekam
                i czekam..... a tu nic poza bólem brzucha. Jeszcze mi dzisiaj KTG
                odwołali bo lekarka się rozchorowała więc idę dopiero jutro. Może to
                i lepiej, bo jakby nic nie wyszło to znowu bym się podłamała.

                ola_wroclaw
                rodziłaś w końcu na Brochowie jak oceniasz szpital?
                Napisz parę słów. Ja jeśli nie urodzę do poniedziałku to mam się
                wstawić do szpitale ze względu na rosnące ciśnienie. Boję się, że
                nie będę miała skurczy jak przy pierwszym porodzie i będzie oksy.
                Więć Twoje doświadczenia mogą mi pomóc.smile
                • tomalga Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 12:07
                  Dzień sądny - mój termin porodu. Śmieszne to, bo lekarka od miesiąca każe mi się
                  przygotowywać na rychły poród smile tongue_out A mała nie ma zamiaru wyłazić. I co -
                  medycyna sobie, a natura sobie, ech. Ale ciekawa jestem czemu Wy macie takie
                  inf, że jeśli do konkretnego dnia nie będzie porodu, to go wywołają. Ja nie mam
                  czegoś takiego a też mam wysokie ciśnienie (zawsze ok 140/90) Kurde nawet nie da
                  się myśleć o czymś innym.. Zaraz będę się umawiać na ktg. Pozdrawiam serdecznie
                  i pocieszajcie się, że ja napewno będę na końcu - nic mi się nie dzieje (0
                  objawów porodowych) + to będzie mój pierwszy poród. A tu moja przyjaciółka
                  przyjeżdża na parę dni z UK, żeby chrześnicę zobaczyćtongue_out MIKUL - POWODZENIA
                  • reszka.ja Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 13:05
                    ja tez mam na dziś termin, też pierwsze dziecko i też ZERO jakichkolwiek
                    objawów. Już myślę, ze ta ciąża potrwa do końca świata smile A przecież jeszcze nie
                    minął termin a ja się już nakręcam uncertain echhh....
                    Kiedyś wyjdzie, tylko że jakoś naprawdę nie chce przyspieszania bo tyle
                    niefajnych rzeczy się o tym naczytałam uncertain
                    • yuska Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 13:17
                      mój termin minął tydzień temu. jutro na oddział - czy się zacznie,
                      czy nie...
                      • asioczek82 hemoroidy?? 26.11.09, 13:22
                        Dziewczynki pomozcie bo zastanawiam sie czy nie nabawilam sie w pologu hemoroidow, jedyne co mi dolega to wielki bol kosci ogonowej siadac nie moge nachylac sie nie moge i tak od wczorajszego wieczoru, szczerze mowiac myslam ze to od dlugiego siedzenia i zmeczenia ale dzis jest jeszcze gorzej. jak sprawdzic czy to hemoroidy?? bo nie przychodzi mi zadne inne wytlumaczenie do glowy, moze wy cos takie mialyscie?? pomozcie!!
                        • asioczek82 takei tam 26.11.09, 13:26

                          a tak wogole to trzymam kciuki za wszystkie zniecierpliwione mamusie, malo sie ostatnio udzielam bo moja mala prawie nie spi za dnia i wymaga ciaglej uwagi, w nocy sypia bez problemu a za dnia spi po 30-45 minut, a na dodtaek w dzien za prawie kazdym posilkiem jej sie ulewa, a w nocy nic , nawet jej sie nie odbija. wszysyscy mi mowia ze to normalne ze dziecia sie ulewa ale na mnie to starsznie stresujaco dziala i nie wiem czy marudzi bo jest glodna znowu czy zmeczona, ehh normalnie brak slow
                          • jasia-mama Re: takei tam 26.11.09, 22:12
                            asioczek82 miałam taki sam problem z synkiem jeśli chodzi o aktywność dzienną i
                            wyczytałam, że mój syn jest leniuchem, który zasypia przy cycu zanim się posili
                            porządnie. Stosuję teraz technikę budzenia go przy cycu i przekładania do 2
                            cycka z przerwą na odbicie. Męczę go tak z 40 minut najmarniej i odkładam do
                            łóżeczka jak jest w tej twardszej fazie snu (unosisz rączkę na kilka cm i jak
                            opada bezwładnie a dzidzia się nie rusza to właśnie to)i mam wreszcie więcej
                            czasu, bo mały śpi nawet 3-4 godzinki. Spróbuj może u was też zadziała. Ja
                            odżyłam jak nam się udałosmile
                            • asioczek82 Re: takei tam 27.11.09, 11:27
                              dzieki za rade, napewno sprobuje bo wymiekam smile
                              • c0k0lwiek Pępuszek 27.11.09, 12:08
                                Hej.
                                Dzisiaj zauważyłam, że małemu sączy się krew z pępka. Strupek odpadł w poniedziałek. Wystraszyłam sie okropnie. Dzwoniłąm do położnej ui ona mówi że tak czasami bywa mam obserwować i jakby co dzwonić. Czy Wy też miałyście podobnie z dzieciątkami???
                        • ma-coszka Re: hemoroidy?? 27.11.09, 17:25
                          asioczek - pytalas jak sprawdzic hemoroidy. mam nadzieje, ze
                          nikogo nie zniesmacze opisem ale inaczej wytlumaczyc sie chyba nie
                          da. ja mialam takie objawy, ze bolalo mnie jak siedzialam na pupie i
                          kosc ogonowa tez bolala. Pod prysznicem wiec delikatnie wsunelam
                          palec do pupci (tak plytko) i wyczulam guzki - takie okragle
                          zgrubienia. domyslam sie ze to hemoroidy. Ale co z nimi robic
                          oprocz nasiadowek to nie wiemuncertain Jeszcze raz przepraszam
                          za "szczegoly"smile
                          • myszulka21 Czesc dziewczyny!!! 27.11.09, 18:09
                            Sto lat mnie u was nie bylo...
                            Jak juz zostalyscie poinformowane urodzilam 10.11 o 22:05 chlopc Adasia.
                            Maly wazyl 3920 i mierzył 57 cm. Kawal chlopa...
                            Jak dojechalam na porodowke mialam juz 4 cm.
                            Porod trwal 7 godz.
                            Hmm wiem ze my tu wszystkie chcialysmy uslyszec same dobre wiesci ale u mnei tak
                            nie bylo...
                            Porod byl ceizki, stracilam duzo krwi, przez co bylam bardzo slaba i po porodzie
                            jak i na sma jego koniec odlatywalam lekarzom..
                            Milam goraczke po porodzie ptrzez co musialam otrzymac antybiotyk, jednak to nie
                            bylo najgorsze...
                            Maly kiedy juz rodzil sie (glowka byla juz czesciowo na zewnatrz) zaczal tracic
                            tetno, okazalo sie ze pepowine mial zawinieta wokol szyji i zosatala szybko
                            powzieta decyzja o kleszczach...
                            Biedaczek urodzil sie posiniaczony ale caly i zdrowy.
                            Dostal ku mojej radosci 10 punktow.
                            Bol przy zakladaniu kleszczy byl okropny, nie zycze wam kochane..
                            No i ogolnie przezylam bardzo ten porod.. W sumie jakas depresja mnie zlapala i
                            poki co nie mysle o nastepnym dziecku, ciesze sie synkiem.
                            Maz byl ze mna przy porodzie do samego konca, widzial wszystko i bardzo mnie
                            wspieral.

                            Hmm ze szpitala wyszlismy w 3 dobie, jednak po 3 dniach w domu wrocilismy do
                            szpitala...na 8 dni.
                            Koszmar to byl dla mniesad Maly mial nasilona zoltaczke i zapalenie pepka, dosatl
                            antybiotyk..
                            Teraz juz jestesmy w domku i juz jest wszystko dobrzesmile
                            Teraz uczymy sie siebie nazwajemsmile


                            Mam nadzieje ze z waszymi dzieciaczkami wszystko dobrzesmile
                            Pozdrawiam was dziewczynki i tym ktore sa jeszcze przed zycze szybkich porodow i
                            bez komplikacji.

                            BUZIACZKIkiss**
                          • c0k0lwiek Re: hemoroidy?? 28.11.09, 13:51
                            Hej
                            JA na hemoroidy używam czopków i kremu. Czopki brałam jeszcze w ciąży. Procto- gyvenol chyba jeśłi nazwy nie mylę. A maść homeopatyczna. Niestety miałam straszne zaparcia po porodzie i z tyłu miałam wysyp, że tak powiem... Więc lecze się dalej. Wiem że jak się nie schowają to operacyjnie można się pozbyc ale tego wolałąbym uniknąć.
                            Z pępuszkiem mojego małego spokój, chyba tak ma być że się podsącza krew. Po tych wszystkich szpitalnych perturbacjach zrobiłąm się przewrażliwiona.
                            Gratuluję porodu w wodzie. Sama chciałabym spróbowac tak samo smile
                            Ile jeszcze mamuś zostało z listy??
                      • reszka.ja Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 13:24
                        a czemu idziesz na oddział? lekarz kazał? Tak pytam bo ja strasznie bardzo nie
                        chcę leżeć dłużej w szpitalu niż to konieczne. Nie chce czekać w szpitalu na
                        rozpoczęcie porodu. Echhhh......
                        • yuska Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 14:13

                          reszka.ja - rozmawiałam z 3 lekarzami od niedzieli i 2 z nich
                          uważa, że trzeba już wykonać test oxy. inaczej sobie wyobrażałam to
                          wydarzenie, ale chyba nie mam wyboru.
                          • reszka.ja Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 15:43
                            dziękuję za odpowiedź smile i życzę powodzenia i zazdroszczę że już będziesz tulić
                            swojego maluszka smile)
                            • tomalga Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 19:06
                              Ja mam się stawić jutro na badanie oct - czyli na tą oxy. Nie znaczy to, że będę
                              rodzić, tylko sprawdzą jak tam z malutką i ile trzeba, żeby zaczęły się jakieś
                              skurcze (a tak dokładnie to nie wiemwink ) i jak wsio będzie ok to wracam do domu
                              czekać na naturę.Ale gdyby coś nie tak to wywołują poród, jest też opcja, że sam
                              się uruchomi. No zobaczymy. Chyba trochę dygam.. heh ale może mi się zdaje.
                              Jakoś to będzie. U mnie ten test teraz bo mam nadciśnienie, przewlekłą chorobę
                              autoimmunologiczną i słabiutko czuję ruchy. Powtarzam jak mantrę DAM RADĘ (może
                              w końcu w to uwierzę).
                              Ps. Jak wspierałyście mężów. Mój się za nic nie przyzna i zgrywa twardziela ale
                              widzę, że się boi..Buzia wielkatongue_out
                              • c0k0lwiek Wieczory. 26.11.09, 21:34
                                Hej.
                                Dzisiaj była u mnie położna. Macica już się skurczyła do wyjściowych rozmiarów. Szwy się rozpuściły. Czyli powoli wracam do normy. Ale na figle z mężem nie mam najmniejszej ochoty. Odzywa się niewyspanie, stres i wszystko. Mały robi nam pokazowe wieczorki...Dwie, trzy godziny noszenia na rękach i przystawiania do cycusia.
                                Ja od porodu schudłam 10 kg, drugie tyle przede mną sad Waga zatrzymała się na 73. Patrząc jednak na intensywność moich dni to poleci szybko.
                                Pozdrawiam cała pachnąca bobasem.
                              • ma-coszka Re: Happy Thanksgiving!!!!!!! 26.11.09, 23:26
                                Dziewczyny, wiem ze to nie jest Polskie swieto, ale ja zaraz zasiade
                                z moim Sloneczkiem do upieczonego przez meza indyka(PYCHA!!!).
                                Bedziemy jesc dziekczynny obiad i dziekowac Bogu za wszystko co dla
                                nas robismile Lubie to swieto - tym bardziej, ze ten rok przyniosl
                                tyyyyyle szczescia!!! Tak wiec Happy Thanksgiving!!!
                                • ma-coszka Re: Karmienie ratunku! 26.11.09, 23:39
                                  matayummymummy2bdzieki za rady!!!!
                                  Niestety jestem z tych nieszczesnikow, dla ktorych karmienie to
                                  wielkie cierpienie. Robie wszystko ze wskazowkami ale niestety bol
                                  podczas ssania jest nie do wytrzymania. Zaciskam zeby i karmie.
                                  Wczesniej rozbieram sie do rosolu bo siodme poty mnie oblewaja ,
                                  Zacieram piety z bolu ale jakos to znosze. brodawki nie sa juz tak
                                  popekane ale bol pozostal. Mam niewystajace sutki ale Tosia nauczyla
                                  sie juz je lapac i ssie jak smok. Dzis kupilam laktator bo jednej
                                  piersi nie chciala ssac i zrobila sie zgrubiona i twarda. zciagnelam
                                  troche mleka i chyba jest dobrze. Laktator tez boli, choc troszke
                                  mniej niz dzidzia.- boje sie przed kazdym karmieniem. mala je jaks
                                  godzine z czego tak naprawde ssie jakies 15 minut. SSie minutke i
                                  zasypia poczym musze ja ciagle laskotac pod brodka albo za nozki
                                  zeby nie spala. I taka zabawa.

                                  A najgorsze ze od trzech dni nie zrobila kupki!!! Ostatni raz we
                                  wtorek rana ale to jeszcze po sztucznej mieszance a po moim nic.
                                  Wiecie cos na ten temat? Jutro zadzwionie do lekarza.
                                  • parrus77 Re: Karmienie ratunku! 27.11.09, 15:46
                                    Z tego co wiem pokarm matki może się całkowicie wchłaniać i dlatego nie ma kupy.
                                    Miałam ten problem z pierwszym dzieckiem i usłyszałam, że w normie jest 15 kup
                                    na dobę do jednej na tydzień. Dla spokoju możesz jednak zadzwonić do jakiegoś
                                    pediatry czy połoznej i zapytać. Powodzenia z laktacją. Jesteś bardzo dzielna.
                                    • ma-coszka Re: Karmienie ratunku! 27.11.09, 17:13
                                      parrus77 - dzieki jak nie wiem co!Pocieszylas mnie!smile Maz tez
                                      tak uwaza. Skoro je i spi jest ok!Ale wiecie jak jest.. czlowiek sie
                                      martwi - to wszystko takie nowe. Wlasnie dzwonilam do pediatry - ma
                                      do mnie oddzwonic, bo u niej zatrzesienie chorych dzieci.

                                      Wczoraj mielismy gosci na "idyku" i nasza mala spisala sie na medal.
                                      Spala 4 godziny, az musialam ja budzic do karmienia (na tego
                                      indykawink) no i przez cztery godziny walczylysmy z karmieniem. trzyma
                                      cycusia i miedli ale ile z tego jedzenia to nie wiem. Wciaz ja
                                      pobudzam i mobilizuje bo "odplywa" - za to nie chce puscic cyca
                                      tylko ssie .No i po tym 4godzinnym maratoniku spala znowu 4 godziny.
                                      Z moimi piersiami troszki lepiejsmile bola dalej ale mleko leci i
                                      wycieka czasami bez ostrzezenia.

                                      Ktos pytal o hemoroidy - ja tez je mamuncertain DO tego szew mi sie chyba
                                      papra i tak mnie ciagnie. Nasiadowki z kory debu podobno pomagaja
                                      na hemoroidy ale nie pozwolili mi moczyc rany przez6 tygodni wiec
                                      nie wiem co robic. Jak Wy sobie radzicie?

                                      I jak tam dziewczyny gotowe do porodu??? Piszcie, bo nie moge sie
                                      doczekac nowych dzidziusiow na forumsmile Powodzenia!
                                  • jasia-mama Re: Karmienie ratunku! 27.11.09, 19:13
                                    a próbowałaś tych silikonowych nakładek na sutki?
                                    • ma-coszka Re: Karmienie ratunku! 27.11.09, 21:10
                                      jasia-mama nie probowalam. Pytalam lekarza i mowil, ze to nie
                                      zalatwi sprawy bo niedobrze zeby dziecko zamiast do piersi
                                      przyzwyczailo sie do nakladki. Czytalam tez o tym zeby nie stosowac.
                                      To dopiero tydzien mija wiec mam nadzieje ze skoro najgorsze juz za
                                      mna to dam rade jeszcze troche i moze cos sie zmieni.
                                      dzieki za odzew! Czy tylko ja tak mam? Jak Wy radzicie sobie z
                                      karmieniem?

                                      oddzwonila pediatra i potwierdzila slowa parrus, ze brak
                                      kupki to calkowicie normalne a jezeli do poniedzialku nic sie nie
                                      zmieni mam sie stawic u niej.

                                      myszulka - przykro mi ze tak wiele przeszlas! Bylas naprawde
                                      dzielna! Gratuluje synka i zycze juz samych milych chwil!smile
                        • ewikk77 karmienie i pielęgnacja krocza 26.11.09, 14:31
                          Witam, co do karmienia i laktacji z mojego doświadczenia, aby ją
                          pobudzić należy dużo pić, wiadomo, że najlepiej pożywne dla nas i
                          dziecka napoje: kawa zbożowa, bawarka, rosołki, ale również, a może
                          przede wszystkim woda. Oczywiście też częste przystawianie do
                          piersi, nawet jeśli wydaje nam się, że mało jest pokarmu.
                          Jeśli chodzi o nawał, to ja stosowałam z powodzeniem
                          rozgniecione (tłuczkiem do mięsa) liście kapusty. Naprawdę mi to
                          pomogło i przyniosło ulgę.
                          Co do pielęgnacji krocza, bardzo często należy się podmywać - po
                          każdej wizycie w toalecie (ja myłam się nawet kilkanaście razy
                          dziennie), po umyciu polewałam sobie tamtum rosa, no i w miarę
                          możliwości leżenie bez gatek wink Położna stwierdziła, że bardzo
                          ładnie się goi i w 6 dobie zdjęła mi pierwsze zewnętrzne szwy.
                          Pozostałe doszłam do wniosku, że niech się rozpuszczają we własnym
                          tempie, ale cieszę się, że najbardziej upierdliwe z zewnętrznych mam
                          zdjęte
                          Niestety też dopadły mnie hemoroidy, które nie należą do
                          przyjemności.
                          Trudno znaleźć chwilę, żeby coś napisać, mimo, że Maluszek jest dość
                          grzeczny na razie. Buziaczki
                • ola_wroclaw Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 27.11.09, 09:27
                  asica1978, tak, rodziłam w końcu na Brochowie.
                  Tak jak pisałam- spędziłam tam 18 dni, więc czuję się jak weterankasmile
                  Najpierw patologia- wszystko super, miło, śmiesznie...
                  Porodówka- też git. Prócz porodu- wszystko mi się podobało. I tego co
                  zauważyłam- nie dają się męczyć kobietom. Po prostu bardzo dużo porodów jest
                  rozwiązywanych cc. Oczywiście muszą być wskazania, ale nikt nie każe kobiecie
                  leżeć 20godzin pod KTG podczas gdy np rozwarcie ani drgnęło. To tak jak było u
                  mnie- wody odeszły, skurcze co 1,5 minuty, a rozwarcie przez 5 godzin na 5 cm
                  (i to tylko dzięki masażowi szyjki). Przychodzili mnie doglądać jak sobie
                  "rodziłam" z mężem, w końcu przyszedł jakiś główny lekarz, powiedział, że nie ma
                  żadnych postępów porodu i proponuje mi rozwiązanie przez cc i czy się zgadzam.
                  Raz dwa, podpisałam papier, przewieźli mnie na operacyjną i mała za chwilę była
                  na świecie.
                  Jeśli chodzi o oddział poporodowy- ja miałam kryzys.
                  Po pierwsze byłam WYCZERPANA tym, że 36godzin nie miałam nic w ustach- byłam
                  obolała, odwodniona, wymęczona porodem naturalnym i przerażona tym, że w końcu
                  miałam cesarkę (której tak cholernie się bałam). Nie mogłam wstawać, bo miałam
                  drgawki a położne przywiozły mi dziecko i kazały się zajmować. Na dodatek
                  "wzięliśmy" z mężem salę pojedynczą (100zł/dobę) na 4 dni, właśnie dlatego, że
                  ja nie byłam w najlepszym stanie i wiedzieliśmy, że on będzie musiał dużo mi
                  pomagać, a nie chcieliśmy by komuś to przeszkadzało. Ale jak się okazało-
                  wyganiano mojego męża o godzinie 19:00 (fakt- tak są odwiedziny, ale mieliśmy
                  nadzieję, że przez wzgląd, że nikomu nie przeszkadzamy- nas to ominie). Gdy w
                  pierwszej dobie po cc chciał mi zrobić herbatę to go nastraszono ochroną!!
                  Ogólnie- co położna to inna opinia. Jedna mówi- dawać smoczek, jedna- kupić
                  laktator, jedna przystawiać, wszystkie chcą dotykać piersi, a gdy z lżami w
                  oczach mówię, że "nie pokażę pani piersi" to z wyrzutem krzyczały, że nie chcę
                  dziecka karmić piersią (miałam pogryzione brodawki, a każda z nich naciskała
                  pierś by sprawdzić czy mam pokarm).

                  Jednak patrząc na to z boku wiem, że one po protu są zarobione!! Zajmują sie
                  ciągle gdzieś 15-20 noworodkami, do tego mają mamy, które się albo rozczulają
                  na sobą, albo "wyrzekają" dziecka. No w jakimś tam małym stopniu jestem w stanie
                  teraz zrozumieć ich postawę, bo zapierdziel mają niemiłosierny.

                  Tak czy siak- ja polecam ten szpital. Nie wiem jak w innych, ale tu naprawdę
                  było ok. A na poporodowej zacisnąć zęby i spokojnie można przeżyć.
                  • asica1978 Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 27.11.09, 10:37
                    ola_wroclaw
                    • tomalga Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 27.11.09, 18:01
                      a ja wróciłam z oct. Łożysko wydolne dzięki Bogu - były jakieś skurcze ale
                      oczywiście ja nic nie czułam. Boli mnie tylko krzyż. Podobno taki ból będzie
                      gorszy niż brzuchowy;/ Obym tylko rozpoznała te skurcze, to będzie wyzwanie.
                      Rozwarcie mam prawie na 3 cm. I co dalej do cholery - młodej się w brzusiu
                      podoba i nie wybiera się na wielki, zimny świat. Wszyscy dookoła twierdzą, że
                      już by wypadało się rozpakowywać. A mi jakoś wrócił lęk przed bólem bo słyszałam
                      płacz innej rodzącej w boksie obok.
                      pozdrawiam mateczki z bobasami i te brzuchate.
                      • sonnya meldujemy sie - juz w domciu! :) 28.11.09, 00:52
                        hej kochane!

                        no my z powrotem z Wami wink to BYLO to, choc... zwrotow akcji bylo
                        sporo ;/

                        najpierw konkrety:
                        Brunio - 25.11.2009, godz. 0:50, 3780gr, 55 cm, porod sn w wodzie wink

                        owego wieczoru, kiedy poczulam "kolejny falszywy alarm" i napisalam
                        Wam o tym, zladowalam na fotelu mojej poloznej z rozwarciem 2cm i
                        skurczami-wcale-nie-porodowymi - bylam wiec pewna, ze zostane
                        odprawiona do domu i wrecz zawstydzona, ze narobilam larum
                        jednak w czasie ktg, ktore mi w koncu zrobiono, skurczyki konkretnie
                        urosly i odeszly wody (kurde jakie to bylo mile - cieply kojacy
                        prysznic na obolala dupke), wiec mozecie sobie wyobrazic moj triumf?
                        ! wink
                        szybko jednak mi mina zrzedla, bo dopadly mnie takie skurcze, ze
                        wylam o znieczulenie
                        moja polozna (z tego zreszta znana) zaproponowala mi w zamian wanne
                        i... w niej juz zostalam do konca! nie planowalam, nawet nie
                        interesowalam sie tym jakos wczesniej - podjelysmy decyzje w ciagu
                        kilku sekund, zreszta bylam juz tak wypompowana bolami, ze chyba bym
                        z tej wanny juz nie wyszla - i tak moj synus wyplynal sobie z mamusi
                        i pierwsze sekundy zycia plywal miedzy moimi nogami wink
                        nieziemsko, zupelnie inaczej! smile
                        chcialam optymistycznie, wiec nie wspomne o tym, ze drugi porod
                        wcale mniej nie boli i ze darlam sie jak rozdzierana (choc o dziwo
                        nie popekalam, ani nie trzeba bylo mnie pilowac - moze dzieki
                        wodzie?)
                        generalnie wg postronnych - porod marzen! no w sumie wystarczy
                        policzyc czas od mojego postu (kolo 22ej) do urodzenia sie smyczka,
                        ALE nie ma co kryc - to byly intensywne 3 godziny, a ja walczylam
                        jak dzika, zeby jak najszybciej tulic w ramionach wyczekanego
                        dzidziola! raz nawet przegielam i w czasie parcia, miazdzac reke
                        mojego meza, probowalam wypchac malenstwo za jednym zamachem, a
                        skonczylo sie na tym, ze musialam wyhamowac i mialam wrazenie ze
                        chwycilam mu glowke w polowie buuuu

                        ale chyba przegielam z tym opisem, za duzo bym Wam chciala..., chyba
                        jeszcze nie ochlonelam, sorki!

                        a w lakonicznym skrocie:
                        - maly - cudny, boski, i bardzo braciszkowy wink malo spi, duzo je i
                        sra na potege! na szczescie zoltaczki nam nie wykryto, a wiec moje
                        bobo spedza 3cia noc zycia w domku
                        - karmionko - ufff, boli, ale maly slicznie ciagnie, az za slicznie,
                        bo cycusie mi wysiadaja - czyt. nawalnica w drodze, a brodawki w
                        oplakanym stanie
                        - moje cialo - wycienczone, ale jakies 8 kilo lzejsze i... ciagle
                        glodne wink

                        kochane, jesli sa tu jeszcze mamusie oczekujace - czekam razem z
                        Wami i trzymam kciuki, to juz naprawde meta!
                        te, ktore sa juz po - jak dobrze byc po Waszej stronie, aczkolwiek
                        wszystkie mamunie z trudniejszymi porodami sa dla mnie prawdziwymi
                        bohaterkami - czytajac, przezywalam z Wami te bole i stresy i
                        wkurzam sie na to, ze natura generalnie slabo to rozwiazala i kaze
                        nam walczyc tak desperacko o nagrode!

                        yhy, koncze, bo zarlacz ludojad wzywa!

                        calujeeee
                        • tomalga Re: meldujemy sie - juz w domciu! :) 28.11.09, 11:52
                          Ja nie mogę ale Wam dobrzesmile Taki poród w wodzie to pewnie w jakiejś nietypowej
                          wannie, którą musi mieć szpital? To napewno rzadkość. Gratuluje szybkiego
                          porodu i wspaniałego Bruna. Chyba 25 to jakaś Wasza szczęśliwa liczba bo obydwaj
                          chłopcy z tego dnia.
                          Gratulacje też dla myszulki - jesteś strasznie dzielna kobita i Adaś też. Ja
                          czekam ale śmiem wątpić czy to się samo rozkreci. Będzie co ma być..ale z
                          zazdrością czytam Wasze wpisy o maluchach tongue_out
                          • parrus77 Re: meldujemy sie - juz w domciu! :) 28.11.09, 15:57
                            Gratulacje dla nowych Mam i ich dzieci. Jesteście bardzo dzielne. Teraz duzo
                            zdrówka, sił i uśmiechu na każdy dzień. Buziaczki kochane - lecę do mojego ssaka wink
                        • ma-coszka Re: meldujemy sie - juz w domciu! :) 28.11.09, 16:04
                          Sonnya - Gratuluje Bruna! Porod mialas super, choc dobrze wiemy, ze
                          to slowo kryje za soba bol i niesamowity wysilek!!!
                          Rozkoszuj sie swoja kropeczka - bo ani sie nie ogladniemy a bobasy
                          urosna. ja nie moge sie nacieszyc tym mini widokiem - takie malensto!

                          Kurcze - jutro meza urodziny a ja nie znalazlam dla niego prezentu.
                          Zrobilam album ze zdjeciami malenkiej na internecie ale przyjdzie
                          dopiero w poniedzialek. Glupio mi tak bez prezentu ale nic nie
                          moglam wymyslec i w koncowce ciazy do sklepow sily juz nie bylo
                          chodzic. No nic - upieke mu tort i ukocham!!! pewnie sie ucieszy.
                          • zuzia_31 Też urodziłam 28.11.09, 17:59
                            Hej, 23.11.2009 o godz.00:10 urodzilismy naszą Julię 2700g, 53 cm i 10 pkt.
                            Zaczeło się w niedziele na Tańcu z gwiazdami smile o 21 byliśmy w szpitalu a 00:10
                            urodzłam.
                            Od środy jesteśmy w domku, ostanie dwie noce była niespokojna nie dawała nam
                            spać a w dzień śpi jak aniołek. Pokarm mam ale mała je tylko z prawej piersi z
                            lewej muszę odciągać i dałam jej dziś po raz pierwszy z butelki bo do kieliszka
                            jej się nie spieszysmile
                            czuję się dobrze dnia na dzień coraz lepiej, nacinali mi krocze ale to pikuś.
                            • mikul-online Re: Też urodziłam 28.11.09, 19:13
                              Czesc Dziewczyny!
                              Chcialam Wam zameldowac ze 26.11 o 19 urodzilam Maximusa
                              Lambertusa Lucjana, 4375gr.
                              W noc z srody na czwartek zaczely sie bole. Z podniecenia nie
                              poszlam spac (co bylo bledem) tylko cala noc je liczylam. Byly co 10
                              minut ale sie nie nasilaly ani nie wydluzaly. O 7 rano zadzwonilam
                              do poloznej, ktora powiedziala zeby wziac podwojna dawke
                              paracetamolu i zeby isc spac. Jak mam rodzic to paracetamol nie
                              podziala a jak nie to lepiej zebym sie wyspala. Poszlam spac o 7 a o
                              9 obudzilam sie z bolem. Polozna przyjechala mnie obejzec i
                              stwierdzila se mam 3cm rozwarcia. Zrobila masaz szyjki i pojechala.
                              Maz zostal ze mna w domu. W poludnie zaczely sie kolejne skurcze.
                              Maz notowal czas a ja siedzialam na pilce i ogladalam tvn style
                              Bardzo pomogl mi termofor z goraca woda, ktorym maz mnie masowal po
                              plecach. Z poprzedniego porodu pamietam straszny bol plecow teraz w
                              ogole go nie doswiadczylam. O 14 skurcze zrobily sie bardziej
                              regularne i ciezkie. Polozna przyjechala o 16 i stwierdzila 5cm
                              rozwarcia (kolejny masaz), i ze moge rodzic w domu albo ze jedziemy
                              do szpitala. Powiem wam ze sie zastanawialam. W domu byl odpowiedni
                              klimat; swieczki, polmrok, telewizja. Ostatecznie zdecydowalismy
                              jechac do szpitala. Tam zajelo mi godzinke zeby sie zaklimatyzowac.
                              Wtedy polozna zasugerowala, ze moze mi przebic wody i zaczna sie
                              skucze i do godziny urodze albo mozemy czekac na pelne rozwarcie ale
                              to moze potrwac z godzinke. Zdecydowalam sie na przebicie wod.
                              Polozna powiedziala, ze najlepiej bedzie jak sie poloze na boku.
                              Dziecko jest ulozone na prawej stronie wiec ja tez mam lezec na
                              prawej stronie.
                              Powiem wam ze dopiero po przebiciu wod plodowych zaczal sie bol. Maz
                              masowal mi plecy a polozna przygotowywala mnie na kolejny skurcz.
                              Pierwszy byl bolesny ale „nie przec”. Drugi bolesny i dalej „nie
                              przec”. Trzeci, tragedia „moge przec”. Widac juz glowke. Nastepny
                              skurcz nikt mi nie musial mowic czy mam przec czy nie! Natura nie
                              pozostawila mi wyjscia. Wyparlam malego za jednym razem bylam juz
                              wtedy w pozycji na plecach. Pozniej byl porod lozyska. Polozna
                              spytala sie czy chcemy je wziac do domu!!!!! Myslalam ze zart jest
                              nie na miejscu. Okazalo sie, ze ludzie biora lozysko do domu i w
                              ogrodzie sadza na nim drzewo. Popekalam i nalozono mi 4 szwy. Maksio
                              urodzil sie o 19 a o 22 jechalismy juz do domu.
                              Ogolne spostrzezenia. Porod uwazam za niezwykle udany. Pilka i
                              termofor okazaly sie niezbedne. Kurs jogi tez sie przydal bo
                              stosowalam techniki oddechowe. Obecnosc meza na medal. Doswiadczona
                              polozna na wage zlota. To, ze potrafila przewidziec kazdy ruch i ze
                              rozumiala co sie dzieje z moim cialem lepiej ode mnie bylo bardzo
                              kojace.
                              Teraz sie z Maksiem docieramy. I jest super.
                              Pozdrawiam was dziewczyny i zycze powodzenia mama wciaz oczekujacym
                              • tomalga Został ktoś jeszcze? :) 28.11.09, 19:26
                                Czy zostałam sama, czy mam jeszcze jakieś towarzystwo z końca listy??? Gratuluję
                                Wam dziewczyny! My czekamy dalej.. oj
                                • synthia82 Re: Został ktoś jeszcze? :) 28.11.09, 19:38
                                  tomalga, na dniach i na ciebie przyjdzie pora smile

                                  Trzymam kciuki za Was smile
                              • synthia82 Gratulacje! 28.11.09, 19:33
                                Na poczatku gartuluję wszystkim świeżym mamusiom, które przywitały
                                swoje pociechy podczas mojej nieobecności. Zdrówka zdrówka dla
                                maluszków!

                                mikul ogromnie gratuluję!
                                Tak myślałam, że synuś jest juz z wami skoro nie widać cię na forum.
                                Rewelacyjnie że położna tak poprowadziła poród,że dzieki temu masz
                                teraz pozytywne wspomnienia.
                                Dużo dużo zdrówka dla Maximuska, niech napaja Was radościa każdego
                                dniasmile

                                Mnie obowiązki pochłonęły do tego stopnia, że rzadko bywam na forum.
                                Synuś po powrocie do domu nie dawał nam spać przez tydzień. Dlatego
                                też moja aktywność ograniczyła się do przeczytania ostatniego
                                wpisanego wątku. Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie tylko
                                lepiej i znów będę mogła być stałą bywalczynia naszego forum.



                                • reszka.ja jeszcze ja.... 28.11.09, 20:26
                                  ... zostałam i na pewno nie tylko ja smile przynajmniej taką mam nadzieję, dwa dni
                                  po terminie i czekamy....
                                  • matayummymummy2be Re: jeszcze ja.... 28.11.09, 23:10
                                    dla wszystkich jeszcze nie rozpakowanych: spokojnie, na pewno przyjdzie czas na
                                    Wassmile)
                                    Pisalam radyo karmieniu wlasnie dlatego ze dzieki nim nie mialam problemow
                                    pozniej z karmieniem 1-szego- na poczatku tak, dopoki nie wiedzialam co i jak- i
                                    nie mam jak narazie najmniejszych problemow z karieniem mlodszego misia. Odpukac
                                    w niemalowane drewnosmile)
                                    asioczek82-jako osoba z powaznym schorzeniem genetycznym ukladu pokarmowego, z
                                    cala pewnoscia gwarantuje ci ze nie sa to hemoroidy kiedy tylko boli cie
                                    kregoslup, bo jak sie zalatwiasz a masz hemoroidy wiesz tym po prostu tylko
                                    problem z dolna czescia kregoslupa. Jesli mialas zzo to moze byc przyczyna. Mam
                                    hemoroidy chyba od urodzeniasad( i chorobe Crohn.
                                    Na hemoridy: naparowka z kory debu, czopki przeciw hemoroidom, lub masc, unikac
                                    zaparc, wiec dietka lekkostrawna, a jak nie ma kupy z 2 dni czopek glicerynowy
                                    ladnie pomoze
                                    niektore niemowlaki wala kupke 10 razy na dobe jak mojsmile) A niektore pare dni
                                    nic, podobno to normalne. Nie wiem
                                    Dla kobiet z trojmiasta, prosze czy ktoras rodzila w Wejherowie, wiem ze byl
                                    taki plan. Czy moze ta osoba opisac jak wrazenia?? Chce zobaczyc czy cos sie
                                    zmienilo czego zycze z calego serca.
                                    wszystkim ktore zdazyly sie rozpakowac GRATULACJEsmile)
                                    ma-coszka prezent to maz w tym roku dostal ze do konca zycia bedzie o tych
                                    urodzinach pamietacsmile)
                                    Boje sie dzisiejszej nocy, cala noc przespal, jak nigdy... z reguly ma aktywnosc
                                    rano z 2h i wieczorem 2h. A dzis nic, W nocy william mial ogromna kolke, i
                                    plakal dlugosad( Nie dalam rady dzis pierwszy raz maz musial w nocy z nim walczyc
                                    bo ja juz sie nie podnioslam, po tylu nocach gdzie ja wstawalam na kazdy placz
                                    stwierdzilam ze mam do tego prawosmile) Ale dzis w nocy juz mi sie nie upiecze a
                                    wiem ze moze byc ciekawie.
                                    Czy ktos wie co na bol szwa po cc bo nadal mnie szczypie jak by mial sie rozejsc
                                    Pozdrawiam
                                    • mordka81 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 06:14
                                      witam i oczywiscie gratuluje nowym mamusia.
                                      Ja jeszcze tez tu jestem...dzien przed terminem no ale wyglada na to
                                      ze przenosze i bede ostatnia.
                                      ..czasami juz niemam sily plecy bola, od paru dni nie moge spac w
                                      nocym a jak nad ranem przysne to juz pora wstawac.
                                      Pozdrwiam wszystkie jeszcze oczekujace no i oczywiscie szystkie
                                      mamusie
                                      • asica1978 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 09:33
                                        4 dni po terminie. Wczoraj KTG lekie napiecia brzucha jak to
                                        okresliła polożna i wysłała do domu. Więc dalej czekamy. Już mam
                                        dość. Małego namawiam żeby wychodził, ale on mnie wcale nie
                                        słucha. wink
                                      • kretek81 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 09:52
                                        Termin na dziś, nic się nie dzieje, też mam już dosyć, ehhhhh uncertain
                                        • madziaraaa861 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 11:02

                                          Kobietki nie martwcie się urodziciesmileja rodziłam 11 dni po terminie.. na każdą
                                          przychodzi czas.
                                          Moja Zuzia skończyła 2 tygodnie... i zrobiła się bardzo aktywna...śpi po 10
                                          minut i się budzi,najchętniej spędzałaby całe dnie przy cycusiusmileechh
                                          • tomalga Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 14:40
                                            Cieszę się, że jesteście dziewczyny. Co robicie żeby się zbytnio nie
                                            koncentrować na upływających dniach? Ja naczytałam się różnych okropności w
                                            necie (tylko takie mi zawsze wpadają w łapy) i mam dość.Muszę się "oczyścić" wink
                                            ide na spacer bo pięknie. Nie licze na rozwiązanie naturalne bo zero sygnałów
                                            ważne żeby wszystko skończyło się dobrze, czyt. zdrowo. Narazie ja nie zdążyłam
                                            urodzić a mój mężczyzna się rozłożył i choruje - może ciśnienia nie wytrzymałtongue_out
                                            Słaba płeć..
                                            • reszka.ja Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 15:32
                                              o! Mój Mężczyzna też się rozchorował, leczy się i jest mu coraz lepiej - może rzeczywiście to nerwy? smile
                                  • aga.zgaga Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 22:03
                                    W końcu się udało- 25.11.09 o 13.20 na swiecie pojawił się mój synus
                                    Rysio. Ważył 3,5 kg i mierzył 54 cm. Maluch kazał niestety długo na
                                    siebie czekać- tydzień po terminie a na koniec koło doby od
                                    pierwszych regularnych skurczy.
                                    Generalnie w szpitalu walka z bólem i skurzczami trwały 12 godz. Całe
                                    szczeście Mały jest już z nami i rekompensuje mi wszystko. Nie
                                    ukrywam, że porod nie należał do najlzejszych-mimo, że Rchu za duży
                                    nie jest okropnie popękalam i mam ponoć mnóstwo szwów wew.
                                    Mąż przez cały poród był ze mną- bez niego bym sobie nie poradziła,
                                    bo w pewnym momencie nie miałam siły już naprawdę na nic.
                                    Też walczymy z karmieniem, ale mam obok fachową pomoc teściowej więc
                                    jakoś nam idzie. Też przerabiamy akurat glukozę na wyplukanie
                                    bilirubiny. a na koniec dodam, że chyba hormony mi schodzą, bo od
                                    kilku godzin siedzę i płaczę-powiedzialam męzowi, że sie boję- boję
                                    się własnego dziecka- on będzie już teraz ZAWSZE!!! WSZYSTKO zależyu
                                    ode mnie, od nas. Jestem przerazona tym wszystkim. Nie wiem czy ktos
                                    rozumie ten wielki skrót myslowy, ale musze konczyć, bo turkuc
                                    podjadek sie budzismile
                                    • patusia.2 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 23:53
                                      Witam. Niestety dopiero dziś trafiłam na to forum, przeczytałam całe i już mi
                                      trochę lepiej. Termin miałam na 25 listopada. narazie cisza, oprócz stałego bólu
                                      brzucha jak na okres. Strasznie się boję że nie poznam kiedy zacznę rodzić, ale
                                      widzę że nie tylko ja mam takie lęki.Więc już trochę spokojniej czekam na moją
                                      córeczkę Milenkę.

                                      Gratuluję wszystkim mamusiom i dołączam do oczekujących smile
                                      • asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [34] 30.11.09, 08:34
                                        witam wszystkie rozpakowane mamusie , ma nadzieje ze nikt sie nie zgubil po drodze smile

                                        1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                                        2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                                        Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                                        3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm
                                        4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm
                                        5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                                        6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                                        7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm
                                        8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm
                                        9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm
                                        10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm
                                        11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                                        12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm
                                        13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn
                                        14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                                        15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm
                                        16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm.
                                        17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm
                                        18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                                        19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                                        20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm
                                        21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm
                                        23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g
                                        24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                                        25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
                                        26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                                        27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                                        28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                                        29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                                        30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm
                                        31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn
                                        32. jula.777, 18.11
                                        33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                                        34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm
                                        35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                                        36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn
                                        37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                                        38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc
                                        39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania)
                                        40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                                        41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
                                        42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                                        43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm
                                        44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                                        45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g
                                        46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
                                        47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g.
                                        48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                                        49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                                        50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                                        51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                                      • asica1978 Re: jeszcze ja.... 30.11.09, 11:07

                                        patusia.2mnie tak brzuch już boli od tygodnia raz mocniej,
                                        raz słabiej. Jak się pojawił ten ból to byłam przekonana, że to już
                                        się zacznie. No niestety nic z tych rzeczy. To mój drugi poród i mam
                                        podobne obawy, że nie rozpoznam tego momentu, bo z pierwszym razem
                                        było wszystko inaczej, a teraz każdy objaw najpierw biorę na plus a
                                        po trzech godzinach jak nic się nie dzieję to pojawia się strch, że
                                        coś jest nie tak i tak w kółko Macieja sad
                                        • c0k0lwiek :) 30.11.09, 11:57
                                          Dzisiaj mijają 3 tygodnie od porodu. I nie i wiem kiedy to minęło. Wam też tak szybko leci? Mój maleńki podobnie do waszych dzieciaczków zasysa. Nie iwme tylko skąd ma zdolność do zasrywania każdego czystego fragmentu otocznia, wczoraj przed kąpielą ja byłam w klekasach a nawet wykładzina...Mały spec.
                                          Mamusie w dwupakach 3mam kciuki, to już naprawde finiszsmile
                                        • tomalga A ja już nie mam siły.. 30.11.09, 12:17
                                          Jestem już tak zaje.iście zmęczona tym czekaniem. Rozwala mnie to psychicznie -
                                          nie wiem czy to hormony, czy strach poprostu, że coś będzie nie ok. Mam dość.
                                          • myszka89-to-ja Re::):) 30.11.09, 13:08
                                            Hej
                                            Dawno tutaj nie zaglądałam a tu tyle wpisów...
                                            Moje sprawozdanie na temat 3 tyg.Ani:
                                            Mała śpi różnie zdarza jej się spać 7 godzin w nocy!!!!Czasami po 3 godz.budzi
                                            się na cyca.Karmie piersią ale muszę mieć słaby pokarm bo Ania wyciągnie 2
                                            piersi i chce jeszcze.Wtedy dokarmiamy sztucznym mlekiem wypije 90ml,głośno
                                            beknie i śpi.
                                            Pępuszek odpadł w pierwszym tygodniu.Bez problemowo.
                                            Anulka UWIELBIA spacery i kąpanie- po wyciągnięciu z wanienki płacze
                                            okropnie.
                                            Aha..
                                            Ktoś pisał o hemoroidach ja też mam ten problemsad
                                            Jak stosowałam czopki to było ok ale się skończyły i ból powrócił(położna kazała
                                            zrobić przerwę w stosowaniu)więc się męczę.Stosuje tylko maść.
                                            Jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia czy wy też macie taki dziwny ból w
                                            kroczu-to nawet nie jest ból tylko takie ciągnięcie jakby coś miało wypaść???
                                            Mam tak po wysiłku np.długim spacerze-muszę wtedy usiąść i odpocząć i to
                                            mija.Zastanawiam się czy też tak macie?
                                            Ogólnie Anulka śpi,ciągnie cyca,robi kupki.Czasami boli ją brzuszek-pomaga jej
                                            wyprasowana ciepła pielucha.Daje też koperek do popicia pomaga małej na
                                            pierdzioszkismile
                                            Ech...Anulka przewróciła nasze życie do góry nogami ale Nie wiem jak my żyliśmy
                                            bez niej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                            Buziaki dla wszystkich mam i ich dzieciaczków
                                            Powodzenia dla mam które czekają na swoje szczęściasmilesmile

                                          • echziuta Cześć dziewczyny! 30.11.09, 13:31
                                            Witam po dłuższej nieobecności.
                                            Gorąco ściskam nierozpakowane, wyobrażam sobie waszą niecierpliwość, niestety
                                            końcówki nie należą do przyjemności, a tu już tyle mamuś z dzieciaczkami...
                                            Chcę wam opowiedzieć o moim bąbelku. Jest niesamowicie grzeczna, bardzo dużo je,
                                            oczywiście na samym cycu. Tyje wprost w oczach, już pojawiły się rozkoszne
                                            fałdki na rączkach i nóżkach.
                                            Jedynym problemem jest sapka. Nie miałam tego z młodszym synkiem, więc myślałam,
                                            że to katar. Zaprosiłam do domu pana doktora, żeby zbadał małą czy oskrzela
                                            czyste. Wszystko było w porządku. Potem na forum podszkoliłam się, że to sapka.
                                            Charczy jej w nosku, najgorzej w nocy i rano. Stosuję sól morską i odciągam
                                            wydzielinę Fridą. No i obserwuję małą. Trwa to już tydzień, zobaczymy co będzie
                                            dalej.

                                            Kapiemy Lidzię w wiaderku Tummy Tub. Niesamowity wynalazek! Dzieciątko jest tak
                                            spokojne i zrelaksowane. Zaczyna płakać dopiero jak ją wyciągamy z wody.
                                            Pierwsze kąpiele były trochę nieporadne, ale już doszliśmy do wprawy, mąż ją
                                            trzyma za ramionka, a ja myję. A jak sobie pływa, macha nóżkami w tej wodzie,
                                            słodko to wygląda.
                                            Cieszę się, że mamy to wiaderko, mój synek bardzo płakał w wanience, do tego
                                            miał kolki. Niesamowite są dla mnie takie spokojne kąpiele bez płaczu. A jak
                                            potem słodko śpi!
                                            U mnie krocze zagojone, 8 kilo na minusie, ale zostało jeszcze naprawdę sporo. w
                                            ogóle czuję się strasznie nieatrakcyjna. Gruba, ubrać nie mam się za bardzo w
                                            co, bo w ciuchy sprzed ciąży się nie mieszczę, ciążowe za obszerne, a poza tym
                                            mam ich już dość. Chodzę ciągle w tym samym dresie, nigdzie wyjść nie można, bo
                                            mały ssak co 1-2 godz domaga się cyca.
                                            Dziewczyny zaczęłyście już ćwiczyć? Ja, mimo, że nie mogę patrzeć na siebie w
                                            lustrze, jakoś nie mogę się zmobilizowaćsad.
                                            • ma-coszka Re: Cześć dziewczyny! 30.11.09, 15:54
                                              tomalga- trzymaj sie! Wyobrazam sobie jak musi byc Ci ciezko!
                                              Ale pomysl, ze w koncu ten dzien nadejdzie! Sprobuj wyobrazic
                                              sobie,ze termin masz za dwa tygodnie. Nie martw sie o rzeczy na
                                              ktore nie masz wplywu! Niech biegna swoim tempem... Twoje
                                              zniecierpliwienietylko Cie zalamuje. Pomysl, ze ja na swoja
                                              dziewczynke czekalam 9 lat! I dostalam ja dopiero wtedy, kiedy
                                              zrozumialam , ze bede ja miec kiedy przyjdzie na to czas, i wlasnie
                                              w tym momencie mojego zycia zobaczylam 2 kreski. Ty masz gwarancje,
                                              ze w koncu dzieciatko sie urodzi. Sciskam Cie mocno i trzymam
                                              kciuki! Wiem ze to trudne... Pozdrawiam!

                                              myszka to ja- wreszcie jestes! Ja tez mam takie uczucie sciagania -
                                              szczegolnie kiedy dlugo na nogach jestem Wogole podejrzewam
                                              infekcje - bo szczypie mnie tam i piecze i wysiusiac sie trudno,
                                              choc z tym bylo juz dobrze.
                                              piersi w coraz lepszym stanie ale pieka, smaruje lanolinka i
                                              wietrzesmile a Tosia regularnie je podgryza.

                                              pisalam o tym , ze moje male nie moglo kupku zrobic przez tydzien.
                                              No i sprawila nam prezent na urodziny meza - doslownie malo sie nie
                                              utopila w smrodkach z calego tygodnia! O i pempus jej odpadl w 8
                                              dobie. Super! jest straszna przylepka, bardzo grzeczna jak czuje
                                              cialko pod soba, a kiedy chce ja odlozyc do lozeczka natychmiast
                                              otwiera oczy i w ryk! i tak chodzi ze mna jak mis koalasmile

                                              Pozdraiwm Wasze brzdace! od Tosismilekiss
                                              • myszka89-to-ja Re: Cześć dziewczyny! 30.11.09, 16:17
                                                ma-coszka ja też podejrzewałam infekcję szczypało,piekło i w drugim tygodniu po
                                                porodzie poszłam do ginekologa.Gin ściągnął 3 szwy ze środka-bo to one mogły
                                                szorować mnie w środku i przepisał taki spray do psikania krocza.Przeszło ale
                                                teraz boli odbyt przez hemoroidysadsad
                                                Ja jedną brodawkę miałam popękaną ale sama się zagoiła.Smarowałam kilka razy
                                                własnym mleczkiem z piersi.
                                                Buziaki dla wszystkich dzieciątek
                                                • anita760321 Re: Cześć dziewczyny! 30.11.09, 18:33
                                                  Witajcie!
                                                  Moja malutka wczoraj skonczyla tydzien!!!!!
                                                  Na poczatku, przez pierwsze 4 dni nie mialam pokarmu, mimo to mala
                                                  ciagla strasznie. Bylo duzo placzu, nieprzespane noce i sztuczne
                                                  mleko, po ktorym tez jej bylo trudno zasnac!
                                                  Ale juz w 5 dniu zaczelo plynac mleko, i wszystko sie zmienilo. Mala
                                                  w nocy budzi sie co 3 lub 4 godziny, godzina jedzonka, przebieranko
                                                  i spi dalej. W dzien tez lubi pospac, a jak nie spi to grzecznie sie
                                                  przyglada otoczeniu.
                                                  Pepek odpadl w 2 dobie. Kapac sie nie lubi narazie ale spacerki
                                                  uwielbia!
                                                  Jaka ona jest kochana i sliczna!

                                                  Niestety moj synus zachorowal, wczoraj goraczka i kaszel. Siedzi
                                                  caly czas w swoim pokoju i mam nadzieje, ze wkrotce mu przejdzie.
                                                  Skonczyla sie sielanka a zaczelo zycie.

                                                  Nie wiem czy wy tak macie ale ja sie ciesze, ze juz nie mam brzucha,
                                                  wszystko jest teraz luzniejsze! Oczywiscie brzuch jednak zostal i
                                                  wkrotce trzeba bedzie zaczac cos cwiczyc!
                                                  A co do wagi to zostalo mi 6 kg. smile

                                                  Pozdrawiam wszystkie mamusie smile

                                                  • asioczek82 Re: Cześć dziewczyny! 01.12.09, 09:15
                                                    czytam was na biezaco ale zwykle nie mam czasu napisac, a jak juz mam to jestem tak zmeczona ze mi sie nie chce smile moja mala krolewna nie chce spac w dzien od paru dni i chodzimy jak zombi(efektem meczacym jest placz, efektem stresujacym -bezradnosc), na szczescie nocki przesypia choc i tak srednio co dwie 2 h budzi sie na jedzenie bo zasypia przy cycku zamiast pojesc dluzej i dac pospac dluzej...mam nadziejeze wkrotce to sie unormuje bo dlugo tak nie wyrobimy smile
                                                    pepuszek odpadł po 17 dniach, pewnie byloby szybciej gdybysmy od razu stosowali spirytus, no ale w szpitalu polecili octenisept i tym tez robili, dopiero polozna nas uswiadomila ze lepiej to sie nadaje do dupy niz do pepka smile
                                                    trzymam kciuki za wszystkie zniecierpliwione brzuchatki, juz niedlugo bedziecie tulic wasze rozkrzyczane malenstwa smile pozdrowionka takze dla rozpakowanych, milego dzionka kiss
    • ola_wroclaw Relacja z 2 tygodni. 01.12.09, 09:17
      Hej, moja mała ma 2 tygodnie.
      Jest grzeczna, słodka i śmieszna. Robi miny jak "stara maleńka".
      Wczoraj odpadł jej pępek. Je tylko z cycka (była dokarmiana raz, gdy przez stres
      jednorazowo zmalała ilość pokarmu).
      Kupki robi różnie. Czasem się zakorkuje na 3 dni (właśnie dzisiaj- czekam dalej,
      ale to ponoć normalne, a brzuszek miękki), a czasem wali kilka dziennie.

      Życie z maleństwem jest takie piękne i pełne. Aż trudno sobie wyobrazić po co
      właściwie żyło się wcześniejsmile A nawet między mną i mężem jest jakoś jeszcze
      lepiej i jesteśmy sobie jeszcze bliżsi (choć myślałam, że bardziej się nie da).
      Na pewno wpłynął na to też mój koszmarny poród i kilka pierwszych dni w połogu...smile

      Rana się goi, swędzi, już nawet tak nie ciągnie jak wcześniej. A ja mam -13kg
      (choć do 20kg, które przytyłam jeszcze trochę, to i tak czuję się leciutka jak
      sarenka hehe no i myślę, że reszta też pójdzie łatwo, w końcu niedługo dojdą
      spacerki).

      Pozdrawiam.
      Do nierozpakowanych: bierzcie się w garść, żebyśmy wszystkie już mogły chwalic
      się bobasamismile
      • jasia-mama Re: Relacja z 2 tygodni. 01.12.09, 13:29
        Cześć dziewczyny!
        Mój synek też wczoraj skończył 2 tygodnie i nie mam pojęcia, kiedy to zleciało.
        Chociaż z 2 strony mam wrażenie jakbym go już miała całe wiekismile
        Mały jest zdrowiutki, różowiutki, apetycik ma konkretny, lubi się kąpać i
        masować po kąpieli i pięknie śpi na spacerach, a nawet długo posmile Nocki mamy
        całkiem przyjemne, nie marudzi, nie płacze, budzi się max 3 razy na cyca. Czasem
        tylko jestem tak zaspana, że przy zmianie pieluszki daję się zaskoczyć fontanną
        siuśkówsmileWieczorami tylko musimy się dłużej poprzytulać, ale dzięki temu jest
        tak najedzony, że przesypia potem kilka godzin i ja nie muszę dosypiać w dzień.
        Wodzi już oczkami za zabawką i tak fajnie nam się przygląda. Dołuje mnie tylko
        to, że wszyscy mogą go ponosić na rękach a jak ja go wezmę to od razu mu się
        włącza ssanie, ostatnio próbował nawet nos mi zassać!
        Z pokarmem odpukać nie mam żadnych problemów, od samego porodu ja mam mleko a
        Jasiek umie sobie radzić z cyckami i tylko drzemki przy jedzeniu musieliśmy
        opanować, bo leniwy chłopak trochę.
        Krocze po przejściach nareszcie się goi, po brzuchu nie ma śladu, 9 kg poszło w
        zapomnienie, zostało jeszcze 6, ale i tak czuję się jak super laska bez tego
        brzuszyskasmile
        Pozdrawiam wszystkie mamy i dzidzie, nierozpakowanym życzę skurczysmile
        • asica1978 Nierozpakowane jutro znowu pełnia 01.12.09, 13:42

          Cześć dziewczynu jutro o 7.30 jest pełnia więc może nas coś ruszy.
          Ja jeszcze w domu. Byłam wczoraj u gina i się zgodził, żebym jeszcze
          do środy posiedziała w domu. W środę mija 7 dni po terminie i jak
          się nic nie wydaży, to jutro po mamusi obiadku ruszam do szpitala.
          Tak bardzo nie chcę tam jechać bez żadnej akcji porodowej sad. No
          ale skoro trzeba.

          Oj mamusie jak miło czytać o waszych dzidziach, ja też juz tak
          chcę !!!
          • tomalga Re: Nierozpakowane jutro znowu pełnia 01.12.09, 13:57
            a ja jadę dziś.. bez akcji ale ponoć już nie ma na co czekać. No to
            trzymajcie kciuki.
            Oj chciałabym już zobaczyć buźkę mojej córci. Oby wszystko
            było dobrze!!! DAMY RADĘ
            Mam nadzieję, że nie narobię dziadostwa jakimiś histeriamismile
            • ma-coszka Re: Nierozpakowane jutro znowu pełnia 01.12.09, 16:38
              A co sie przejmujesz tomalga - narob histerii! W koncu raz
              nam wolno. Tez balam sie ze bede krzyczec i narobie wstydu, ale
              potem bylo mi juz wszystko jedno i pamietam swoj krzyk jak Tosienka
              ze mnie wychodzila - krzyk ulgi i radosci.

              asica - ja tez szlam do szpitala na wyznaczona godzine - ale
              pomyslalam ze zywcem mnie nie wezma i nie poddalam sie bez walki. Z
              rana poscielowa przyjemnosc (jezeli w tym stanie mozna to nazwac
              przyjemnosciawink )A pozniej caly dzien porzadki i pranie i herbatki z
              lisci malin oczywiscie i chyba sobie tym pomoglam bo na sali
              porodowej zaczelam po prostu rodzic jak na zawolanie. Zycze Ci tego!

              Jezeli chodzi o pepuszek to ja wedlug nowej szkoly nie smarowalam
              niczym i odpadl w 8 dobiesmile Tak wiec od wczoraj chlupiemy sie na
              calego! jesli chodzi o karmienie to mam podobnie. Malutka ssala by i
              spalaby przy cycusiu caly dzien, czasami wypusci z buzi ale nie daj
              Boze polozyc ja do lozka!. Wczoraj walczylismy z nia do 4 rano. nie
              dalam jej spac przy piersi tylko stymulowalam do jedzenia, a to pod
              brodka, a to za nozki, a to przebieranko az sie najadla i zasnela w
              moich ramionach. Uwielbia spac na brzuszku a w lozeczku przeciez jej
              tak nie zostawie - wiec odrazu sie budzi. i masz tu losuncertain
              Najlepiej spi jej sie z nami bo mozna ja poglaskac jak kweka.
              Smoczka tak ssie jakby go miala polknac. Moze ten moj pokarm
              bylejaki. Za chwile zciagne laktatorem choc troche i uzbieram na
              nocne wojaze bo boje sie ze tak dlugo nie pociagne i moje brodawki
              tez.

              POZDRAWIAM Z BARU MLECZNEGO!:d
              • myszulka21 odnośnie popękanych brodawek... 01.12.09, 17:52
                Ktoras z was tu pisala o problemie z brodawkami.
                Ja tez to przeszlam.
                Moje rady:
                1. Smarowac i jeszcze raz smarowac bephantenem po kazdym karmieniu.
                2. Nakladki ratuja obolele brodawki i pozwalaja im sie wygoic.
                Nie martwcie sie że dziecko przyzwyczai sie do tych nakladek.
                Dla niego o nie to samo co piers wiec na pewno chetnei przyssie sie spowrotem do
                piersismile
                Poza tym nakladki sprawia ze brodawka bedzie miala kiedy sie zregenerowac i czas
                karmienia przez nie na prawde nie bedzie trawl dlugo.
                Ja mialam mocno popekane, az krew sie saczyla,a ja plakalam podczas karmienia.
                Zaczelam karmic w kapturkach i po 2-3 dniach juz moglam spowrotem karmic
                normalnie, oczywiście jeszcze bolalo, ale skora zdazyla sie zregenerowac.
                Takze szczerze polecam!
                A i nie przejmujcie sie ze sutek nie wchodzi caly.. dziecko spokojnie sobie
                radzi z takim stanem rzeczy.
                • ciazniczka Re: odnośnie popękanych brodawek... 01.12.09, 20:25
                  dziewczyny, czytam i czytam o Waszych przejsciach z malenstwami i zasypalabym
                  Was wszystkie najchetniej tysiacem pytan, choc mam termin dopiero(?) za 2 tygodnie.
                  Co do tych nakladek na brodawki- jakich firm uzywacie i ktore mozecie polecic?
                  mam spore piersi, sa rozne rozmiary? ile sztuk kupic, bo podejrzewam,ze jedna
                  para to za malo, mam racje?

                  dzieki
                  • monication Re: odnośnie popękanych brodawek... 02.12.09, 17:23
                    Zgadzam się z myszulką 21, Postępowałam podobnie. Też mam duże
                    piersi, ale polecam i już to na forum mówiłam, nakładki firmy AVENT
                    rozmiar standart. Ja kupiłam jjedną parę i mi wystarczyło.
                    Oczywiście po każdym karmieniu wyparzałam. Wydaje mi się że na
                    początek wystarczy jedna para. Nakłądek używałam około tygodnia.
    • kretek81 dalej nic... 01.12.09, 15:10
      Witam!
      U mnie nadal nic się nie rusza sad. Byłam dzisiaj na ktg i nic... W piątek mam
      kolejne a jak dalej nic się nie będzie działo w przyszły poniedziałek test
      oksytocynowy. Pozdrowionka dla wszystkich!!!
      • ell-e78 ja też już po 02.12.09, 15:18
        Cześć Dziewczynki

        Ja też już od poniedziałku jestem w domku, 26.11 urodziła się Hania ważyła 3500
        i miała 52 cm i jest śliczna.
        Tak jak wcześniej mówiłam miałam planowane cc. Ogólnie wszystko ok ale w
        porównaniu z pierwszym trochę gorzej. Tzn wtedy byłam pod wpływem dolarganu więc
        średnio wszystko pamiętam a teraz w pełnej świadomości i może dlatego trochę
        bardziej to przeżyłam. Tzn fajne jest to że w pół godziny i bez żadnego wysiłku
        ma się dzieciaczka ale potem zdecydowanie gorzej rana boli a dzieckiem trzeba
        się zajmować. Ale jak już leżałam na sali poporodowej to się nasłuchała krzyków
        kobiet rodzących naturalnie, to jednak stwierdziłam to mimo wszystko to dobry
        wybór. Takich krzyków nie słyszy się na co dzień, aż miałam gęsią skórkę.
        Ale najważniejsze że wszystko ok i już po.
        Hania jest cudowna dużo je i dużo śpi i jest baaardzo grzeczna smile

        mam do Was dwa pytania

        psikanie - czy Wasze dzieci też tak ciągle psikają? W szpitalu mówili że
        to normalne bo dziecko się oczyszcza ale ona cały czas jeszcze psika i nie wiem
        czy to normalne czy nie.

        becikowe - czy wiecie coś na temat oficjalnego druku zaświadczenia
        lekarskiego że było się pod opieką lekarza od 10 tyg ciąży, słyszałam że jest
        jakiś druk na stronach Zusu ale ja nic takiego nie znalazłam, jak Wy zamierzacie
        takie zaświadczenie dostarczyć?

        Pozdrowienia dla mamuś ich dzieciaczków a dla jeszcze oczekujących dużo
        cierpliwości.
        • c0k0lwiek Re: ja też już po 02.12.09, 16:30
          > becikowe - czy wiecie coś na temat oficjalnego druku zaświadczenia
          > lekarskiego że było się pod opieką lekarza od 10 tyg ciąży, słyszałam że jest
          > jakiś druk na stronach Zusu ale ja nic takiego nie znalazłam, jak Wy zamierzaci
          > e
          > takie zaświadczenie dostarczyć?

          hej tutaj masz link do strony
          ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/111412,Becikowe-dopiero-po-dostarczeniu-zaswiadczenia-lekarskiego.html
          tam jest hiperłącze do pliku wordowskiego ze wzore tego zaświadczenia.
        • lafi82 Re: ja też już po 02.12.09, 16:52
          ell-e78 moja Zosia też ciągle psika i pediatra powiedziała, że to norma,
          tak jak napisałaś -nosek się oczyszcza
          tak samo uszka niemowlaków czyszczą się same i nie powinno się tam
          wpychać żadnych patyczków!
          pozdrawiam


          https://www.suwaczek.pl/cache/606b4f0912.png
        • monication Re: ja też już po 02.12.09, 17:38
          Mój Michaś też kicha.
          A jeśli chodzi o druk to można go pobrać w Miejskim Ośrodku Pomocy
          Rodzinie w każdym mieście. Kiedyś ktoś na forum podał lika do tego
          świadczenia, musiałabyś poszukać. Mogę tylko pomóc abyś szukała w
          postach koło daty 24.09.09, bo taką mam datę utworzenia pliku.
        • asioczek82 Re: ja też już po 02.12.09, 17:59
          gratuluje kolejnje rozpakowanej i szczesliwej mamusi
          duzo zdrowka dla was smile
          potwierdzam psikanie to norma, bo sie oczyszcza, tez mi to mowilismile
          co do becikowego mozna to zalatwic za jednym zamachem przy rejestracji dzieciatka w urzedzie sc, tylko trzeba miec zaswiadczenie ze bylo sie pod opieka lekarza przed 10 tyg. ja niestety nie mialam bo nie wiedzialam ze tak mozna i musze dowiezc(ale juz do mopru) w ciagu 14 dni, bo inaczej nie dostane becikowego.
          pozdrowionka
          • ma-coszka Re: ja też już po 02.12.09, 18:34
            proba wklejenia zdjeciasmile

            /03antosiathanksgiving151jjx



            img3.imageshack.us/g/antosiathanksgiving151j.jpg/

            img3.imageshack.us/slideshow/webplayer.php?id=antosiathanksgiving151j.jpg

            probuje wkleic zdjecie ale chyba cos sie nie udajeuncertain

            w kazdym razie pozdrawiam! i gratuluje nowej mamusi!!!
            • echziuta Re: ja też już po 03.12.09, 09:25
              Ma-coszka! Tosieńka jest przecudna! Mam nadzieję, że z karmieniem już wszystko
              ok. Całuski ode mnie i Lidzi.
              • asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [34] 03.12.09, 12:13
                1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm
                4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm
                5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm
                8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm
                9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm
                10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm
                11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm
                13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn
                14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm
                16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm.
                17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm
                18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm
                21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm
                23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g
                24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
                26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm
                31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn
                32. jula.777, 18.11
                33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm
                35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn
                37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc
                39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm, cc
                40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
                42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm
                44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g
                46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk
                47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g.
                48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                • zuzia_31 Potrzeba ssania 03.12.09, 12:59
                  Dziewczyny czy dajecie swoim maluchom smoczka?, moja ma taką potrzebę ssania że
                  przy cycku by siedziała non stop Jak ją odłożę do łóżeczka to jest ryk. Wiem że
                  logopedzi i inni odradzają smoczka ale ja właśnie przed chwilą dałam pierwszy
                  raz i śpi w łóżeczku. Mam wyrzuty sumienia trochę.
                  Co myślicie???
                  • zuzia_31 Re: Potrzeba ssania 03.12.09, 13:31
                    po 5 minutach wypluła ale się uspokoiła
                    • asioczek82 Re: Potrzeba ssania 03.12.09, 13:50
                      osobiscie nie jestem zwolenniczka smoczka, ale sa sytuacje kiedy inaczej sie nie da, bo choc moja mala nie uzywa w standardzie to w skrajnym wyczerpaniu kiedy nic nie pomaga uzywamy smoka i wtedy zassysa, ale taka sytuacja miala miejsce poki co ze dwa razy.
                      njawazniejsze zebys nie wpychala malej smoka kiedy go wypluje, bo to najlepsza droga zeby dziecko uzaleznic.
                      moja ssie palce ale tylko wtedy jak daje znac ze jest glodna, tak wiec poki co jest dobrzesmile pozdrawiam wszystkie mamsuki i brzuchatki, strasznie cicho tu ostatnio
                      • ell-e78 Re: Potrzeba ssania 03.12.09, 14:45
                        dzięki za wszystkie odpowiedzi i podpowiedzi.

                        Co do smoczka, to mi położna w szpitalu powiedziała że lepiej się zaopatrzyć i
                        stosować niż dopuścić do tego żeby smoczkiem i jedynym uspakajaczem był cyc,
                        więc mam i stosuję ale rzadko, poza tym Hanka zaraz go wypluwa, ale są sytuacje
                        kiedy pomaga. Na siłę nie wpycham.

                        Czy Wasze dzieci też tak duża śpią? bo moja Hanka nie dość że śpi całą noc, (tzn
                        budzi 3-4 razy na cyca i śpi dalej) to w ciągu dnia to samo. Najlepiej jej się
                        śpi w salonie na kanapie kiedy ja się krzątam, coś tam gra.
                        Gorzej jak odkładam do łóżeczka, wtedy się budzi i popłakuje, ale walczę jednak
                        by spała w łóżeczku.
                        W nocy niestety śpię z nią (mąż na kanapie w salonie sad) Boli mnie jeszcze rana
                        i ciężko było by mi tak ciągle wstawać i odkładać, więc tak to sobie tłumaczę.


                        • asioczek82 Re: Potrzeba ssania 03.12.09, 15:09
                          hmm co do szpitala i opini to co lekarz czy polozn to inna opinia wiec podchodze do nich z dystansem i wybralam swoja opinie smile w koncu nie mozna dac sie zwariowacv...
                          moja mala nie chce spac w dzien, w nocy owszem spi jak aniolek budzi ise na cycka dwa trzy razy i spi bez awantur dalej, ale w dzien to poprostu meczarnia z uspieniem jej. w koncu zasypia ale chyba z wykonczenia. a na poczatku bylo tak super, ze non stop spala bez problemu. spi w lozeczku badz w wozku(w dzien latwiej ja uspic w wozku, w nocy jej wszystko jednosmile).
                          co do spania w lozku, wiem ze to wygoda ale dzieci latwo sie przyzwyczajaja, dlatego ja walcze z tym zeby nie uczyla sie zasypainia na rekach bo wiem ze potem bedzie jeszcze trudniej ja odzwyczaic.
                          • myszulka21 rozne.. 03.12.09, 16:35
                            co do becikowego to ja dostaloam zaswiadczenie wychodzac ze szpitala
                            rqazem z innymi dokumentami, musze tylko pojechac do gina zeby
                            wypisal. Wynie dostalyscie?

                            Moj maluch tez kicha i prycha... Czasem charczyuncertain Ponoc jak piszecie
                            to norma. Choc ja czasem widze ze ma cos w nosku i mu wyciagam.
                            Polozna tez poradzila zeby stopsowac sol fizjologiczna i nawilzac
                            malemu sluzowke, wiec tak robie.

                            Co do smoczka to ja tez podaje malemu bpo tylko tak sie uspokaja.
                            Poza tym keidy wychodze z domu to maz go w taki spokoj "zaspokaja"tongue_out

                            nakladki wystarcza jedne, bo sie nie niszcza, trzeba tylko je
                            wyparzac.

                            Hmm jak tam sobei radzicie z maluchami, ja jzu amm za soba pierwsze
                            przejscia, kolki i odparzenie...

                            na kolki rewelacyjnie zadzialal Infacol, takze polecam jesli
                            waszemaluchy tez maja problem z brzuszkiem.
                            A z odparzeniem to dluga historia. bepanthen nie pomagal, sudoktem
                            tez..
                            A wiec zastosowalam mycei w krochmalu, suszenei pupy suchym
                            powietrzem z suszarki i masc tormentiol (balam sie tego kwasu
                            borowego ale za namowa poloznej sprobowalam i to wkoncu pomoglo).

                            Pomyslalam ze podziele sie z wami tymi moimi doswiadczenaimi, moze
                            ktorejs z was sie przydasmile


                            Pozdrawiam wszystkie,a szczegolnei te nierozpakowanesmile Trzymam
                            kciuki za was dziewczynkismile
                            • zuzia_31 Re: rozne.. 03.12.09, 17:14
                              Pewnie że się przyda.
                              • asioczek82 Re: rozne.. 03.12.09, 19:48
                                co do sudokremu to dzis mnie polozna oswiecila ze nie nalezy nakladac zbyt grubo sudocremu na dupke bo wtedy nie przepuszcza powietrza i moze w ten sposob odparzyc dupke. ja smarowlam cienko ale tesciowa i mamuska mowily zeby grubo no i okazuje sie ze nie mialy racji. poki co jak najbardziej sudocrem sie sprawdza.
                                a na pampersy moja ma uczulenie, wiec nie zawsze drogie oznacza lepsze
                                • mordka81 My tez juz w domciu 04.12.09, 05:51
                                  Hej dziewczyny, ja tak krotko bo jeszcze jestem zmeczona i za bardzo
                                  nia mam czasu
                                  1 Grudnia, urodzil sie nam drugi chlopczyk..Dominik przyszedl na
                                  swiat ekspresowo bo zaledwie 2 godziny od przyjazdu do szpitala.

                                  Pozdrawiam wszystkie mamusie
                                  • myszka89-to-ja Re:dobra rada 04.12.09, 09:33
                                    Kobitki które mają hemoroidy POLECAM maść(na receptę)OXYCORT jest dość tania ok
                                    10 zł jest na bazie antybiotyku.U mnie się sprawdziła a ból towarzyszący
                                    siedzeniu i chodzeniu po pierwszym dniu stosowania zniknął.
                                    Naprawdę polecam
                                    • echziuta Re:dobra rada 04.12.09, 11:19
                                      Hej!
                                      Moja mała też przesypia większą część doby. W nocy ma już ustalone pory pobudek:
                                      22-23, 1-2 i 5-6, je na śpiąco, więc ja też się wysypiam.
                                      Mała śpi z ze mną i z mężem w sypialni. Bardzo nam to odpowiada, bo ja nie muszę
                                      wstawać do karmienia i poprzytulać się możnasmile.
                                      Ze smoczkiem tak jak u was, daję tylko w przypadku konieczności, a przeważnie i
                                      tak zaraz wypluwa.
                                      Skończyła 3 tyg, ale na razie kolek nie ma, tylko mleczko ulane zalega jej w
                                      głęboko w nosku i przez to chrapie i bulgocze.
                                      Nawilżam powietrze, nosek i odciągam wydzielinę fridą. Na razie dajemy radę.
                                      Idziecie na pierwsze badanie po miesiącu, czy przy okazji szczepień po 6 tyg?
                                      Fajnie podzielić się z wami doświadczeniami i skorzystać z waszych radsmile.
                                      Pozdrawiam!
                                      • c0k0lwiek Re:dobra rada 04.12.09, 11:48
                                        Hej.
                                        Echziuta mój mały ma te same pory wstawania w nocy smile
                                        Jak mąż w pracy to Karol śpi ze mną, jak nie to biorę go o 5 rano do łózka i tak sobie leżymy(drzemkujemy przed ciężkim dniem big_grin) do 7 aż maleńkiemu się znudzi.
                                        Ja na badania idziemy w następnym tygodniu. Szczepienie mamy na 22 grudnia.
                                        U mnie zaczyna się odzywać zmęczenie. Od kilku dni strasznie boli mnie głowa. Jednak spanie na raty męczy. Ale pamiętam większość snów smile
                                        Pzdr.
                                        • malgosiek2 Re:C0k0lwiek proszę o zmniejszenie sygnaturki do 06.12.09, 16:09
                                          przepisowych 4 linijek.
                                          Dziękuję za zrozumieniesmile
                                          • c0k0lwiek Re:C0k0lwiek proszę o zmniejszenie sygnaturki do 06.12.09, 16:16
                                            Spoko smile
                                  • ewikk77 Re: My tez juz w domciu 05.12.09, 08:55
                                    Witam,
                                    Pozdrawiam wszystkie Mamusie. Fajnie opisujecie te Wasze porody i
                                    teraz Wasze doświadczenia. smile
                                    Dominik -mój synek - jest dość grzeczny -ale jest straszną przylepą -
                                    w dzień rzadko mogę od niego odejść. Także ciężko znaleźć czas, żeby
                                    coś napisać. Czasem tylko poczytam.
                                    Mały też jest uczulony na pampersy, więc musieliśmy się przestawić
                                    na inne firmy. Na uczulenia popampersowe najlepiej pomogła... mąka
                                    ziemniaczana smile którą podpowiedziała mi mama i potwierdziłą położna.
                                    Natomiast zaczerwienioną dupkę smaruję linomagiem + wietrzenie
                                    (kończy się czasem obsikaniem uncertain). Sudocrem podobno nie powinien być
                                    stosowany jako "profilaktyka" tylko już na odparzenie -od czasu do
                                    czasu.
                                    Jak czytałam o "Waszych" pępuszkach, to wątpiłam, czy Dominik
                                    kiedykolwiek się go pozbędzie, aż wreszcie dziś odpadł (był suszony
                                    70% spirytusem przy każdym przewijaniu smile).
                                    Jeśli chodzi o smoka. Przy pierwszym dziecku nie chcąc przyzwyczajać
                                    do niego, przez pierwsze tygodnie w ogóle go nie dawałam. Potem już
                                    Mała już się nie chciała na niego nabrać, ale zrobiła sobie smoka z
                                    cyca -naprawdę. Jadła co 15-20 minut, ja byłam wymęczona, bo nic nie
                                    pomagało "na uspokojenie" tylko cyc, ulewała i jadła. Teraz już do
                                    szpitala zabrałam smoka. Jeśli się uspokaja bez - ok, jeśli nie, a
                                    nie minęła godzina -daję go i już zobaczymy jak będzie.
                                    Trzymam kciuki za jeszcze nierozpakowane dziewczyny.
                            • monication Re: rozne.. 04.12.09, 21:03
                              Witam, o tormentiolu powiedziała mi lekarka na wizycie, bo mój
                              Michaś też sie odpażył,ale nie zdążyłam go użyć , bo bepanthen
                              pomógł. na szyjce też miał odparzenia i używałam tylko bepanthenu i
                              wszystko znikło. Faktem jest że nie mozna smarować grubo. Kupiłam
                              też pampersy bawełniane i na razie jest ok.
                              Natomiast na buzi pojawiły się krostki. Położna powiedziała żeby
                              obserwować, ale chyba się to mu powiększa. jeśli jutro będzie miał
                              tego wiecej lece do doktora.
                              Acha mam jeszcze takie pytanko. Ile trzeba stosować tą dietę przy
                              karmieniu piersią, może któras z was się orientuje?
                              Pozdrawiam
                              • asioczek82 Re: rozne.. 05.12.09, 09:53
                                czesc dziewczynki
                                mojej malej tez sie pojawiaja chrostki ale znikaja, a potem znow sie pojawiaja, zakladam ze ma uczulenie na krem ale pewnosci nie mam i poki co to zignorowalam choc nie wiem czy slusznie.
                                co do diety podczas karmienia piersia to mi polozna powiedziala ze moge jest wszystko poza kapusta , grochem czyli produktami wzdymajacymi,pikantnymi i zatwardzajacymi (czekolada) oczywiscie wprowadzac wszystko w ograniczonych ilosciach i tylko jeden produkt nowy na dzien zeby wiedziec co ewentualnie uczulilo.
                                na diecie to chyba sie powiino byc caly okres karmienia piersia a pol roku na jalowiznie to nie wytrzymam smile
                                pozdrawiam wszytskie mamsuki i trzmam kciuki za brzuchatki
    • betinka101 Re: listopad 2009 cdn!!! 05.12.09, 17:16
      Cześć Mamuśki
      Urodziłam zdrowego synka ma na imię Franek, przyszedł na świat siłami natury 29
      listopada o 3.00 w nocy Waga 3970g i wzrost 58cm
      Pozdrawiam
      • zuzia_31 ewikk77 05.12.09, 19:04
        jak u was objawiło się to uczulenie na pampersy? jakiś krosty, plamki czy
        zaczerwienienie?
        • asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [35] 05.12.09, 19:38
          witam kolejna rozpakowana mamusiesmile

          1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
          2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
          Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
          3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm
          4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm
          5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
          6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
          7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm
          8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm
          9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm
          10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm
          11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
          12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm
          13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn
          14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
          15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm
          16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm.
          17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm
          18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
          19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
          20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm
          21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm
          23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g
          24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
          25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
          26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
          27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
          28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
          29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
          30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm
          31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn
          32. jula.777, 18.11
          33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
          34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm
          35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
          36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn
          37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
          38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc
          39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm, cc
          40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
          41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk
          42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
          43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm
          44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
          45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g
          46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk, Franek, 29.11, 3970g, 58 cm, sn
          47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g.
          48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
          49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
          50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
          51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
      • sonnya mama - zombie ;) 06.12.09, 15:55
        hej dziewczyny,

        wybaczcie, ale nielatwo sie wyrwac z objec maluszka ;/
        jak juz sie uda na pare minut, borykam sie z dylematami typu: umyc
        glowe, odkurzyc, poprasowac, zrobic sobie kanapke, czy sie zdrzemnac
        ;/
        przy pierwszym bobasku bylo podobnie - myslalam, ze przez jakies
        moje bledy, ale teraz staram sie postepowac madrzej i spokojniej i
        na niewiele sie to zdaje - mam cycoholika i niespiocha nr 2

        co do smokow i innych, jest w pogotowiu, ale jeszcze go nie uzylam
        ;/ trzymam na naprawde czarna godzine! pierwszy babel dostal smoka
        ok. 1 miesiaca i ok. 5ego odstawil przy dosc ostrym katarku... do 6
        miesiaca mozna ponoc bez stresu go uzytkowac i nie martwic sie o
        zgryzy i uzaleznienia wink

        co do piersi - przypominam seksbombe i to po nieudanej operacji wink)
        nabrzmiale i twarde jak arbuzy! szczesliwie malenki sie dosc dobrze
        ze mna zgral i jak czuje, ze pekne, on wklada sobie reke do lokcia i
        szuka nerwowo przekaski!

        niestety mikolajki mamy pechowe ;/ 4 dni temu, starszaczek przywlokl
        z przedszkola jakies chorobsko - niby zapalenie gardla, ale kazali
        odizolowac dzieci od siebie i co gorsze - mnie od niego tez ;/ a
        wiec dlugie godziny placzu i ogolny dramat, bo ja zamknieta w
        sypialni z maluszkiem, ktory wywrocil starszemu swiat do gory nogami
        yhhhh dziewczyny mowie Wam, gryzlam sie w jezyk za wczesniejsze
        narzekanie, ze padam i ledwo dycham - teraz dopiero mamy hardkorrr!

        maluni jest cudnisty, wczoraj nam odpadl pepuch, narazie skorka
        ladna i zero odparzen (po kazdym przewijaniu ciut bepanthenu a do
        kapieli tylko oilatum bez pozniejszego natluszczania), tylko na
        jednym oczku ma ciagle popekane naczynka - tak sie bidul wymordowal
        przy porodzie ;/



        mamusie, czy jest tu jeszcze jakas z brzuniem? przesylam jej/im moc
        usciskow i trzymam kciuki!!!!

        a reszcie gratuluje i jeszcze raz - duzo sil i usmiechu w ten
        magiczny przedswiateczny czas...! smile

        p.s. pisze tego posta na raty juz od 2 godzin wink))
        dobra, sle!
        • madziaraaa861 Re: mama - zombie ;) 06.12.09, 21:35
          Cześć .moja córeczka skończyła 2 dni temu 3 tyg i za każdym razem gdy tylko
          wsadzimy ją do łóżeczka ona się budzi i płacze,na rękach śpi,zemną w łóżku śpi a
          jak tylko ją wsadze do jej łóżeczka budzi sie... czy wasze maluszki też tak mają?
          • jasia-mama Re: mama - zombie ;) 06.12.09, 22:08
            też mam taki kłopot. Opatentowałam taki sposób, że czekam aż dzieciak zaśnie
            twardo (podnosisz rączkę na kilka cm i puszczasz, jak spada bezwładnie i dzidzia
            się nie rusza, to śpi twardo) i przy odkładaniu podkładam na materac kocyk,
            którym był okryty, krótko mówiąc ciepły kocyk a przykrywam drugim - zdarza się,
            że działasmile Ostatnio coraz częściej! Można jeszcze potrzymać przez chwilę ręce
            na dziecku, żeby się nie wybudziło.
            Mam nadzieję, że one potrzebują czuć nasze ciepło i zapach, żeby czuć się
            bezpiecznie i jak się będą usamodzielniać to im to przejdzie. Tylko kiedy to
            będzie?smile
        • aga.zgaga trudne początki??? 06.12.09, 23:44
          Witam,
          ja też nie bardzo mam czas tu zaglądać odką Ryś się pojawił, ale
          wynika to z kilu powodów. Po pierwsze na kilka dni musielismy sie
          ewakuowac z domu, bo mamy remont na klatce i unoszace sie wszedzie
          opary farby olejnej zmusily nas do ucieczki. Po drugie od wczoraj mam
          39 st goraczki i nie bylam w stanie nawet wstawan do malego-maz mi go
          podowal cala noc do lozka, bo balam sie ze jak wstane to sie
          przewróce.
          Byłam dzis awet u ginekologa, bo balam sie ze to od zakażenia krocza,
          ale okazało sie, że to ani od piersi ani od szwow. Krótko mowiac nie
          wiadomo czemu. Maly cale szczescie czuje sie dobrze a ja nadal
          karmie. Mam nadzieje ze mi przejdzie- moze to jakas wirusowka.
          Maly jest kochany- spokojny i zarloczny; nawet nie placze w kapieli.
          niesety tez siegnelam po smoczka- maly wisial godzinami na cycku
          oporozniajac go do cna a przy tym wywolam paranoje u mamy, ze brak
          jej pokarmu.Ale po tym jak mu sie kilka razy ulalo niczym w
          ,,egozrcyscie" mam pewnosc ze nie ssal dlatego ze byl glody. Niestety
          nie mogl zasnac bez ssania wiec trzeba sie bylo posilic smokiem.
          Najgorsze jest to ze zaraz sie budzi jak mu wypadnie...
          • ma-coszka Re: trudne początki??? 07.12.09, 02:37
            hej mamusie!
            madziara - ja tez mam podobnie jesli chodzi o zasypianie w lozeczku.
            Owijam wiec dosyc ciasno w taki cienki flanelkowy kocyk i odkladam
            jak najdelikatniej moge. Kocyk trzyma cieplo wiec daje sie oszukac,
            ze to ja. Tosia bardzo lubi spac na brzuchu, zreszta zasypia na mnie
            wiec jest w pozycji na brzuchu. Balam sie klasc jej w ten sposob do
            lozeczka ale maz mnie przekonal i w ciagu dnie jak moge ja
            obserwowac wlasnie tak ja odkladam i wtedy najlepiej jej sie spi.
            Nie budza jej odruchy wlasnych raczek i spi smacznie. A wyglada....
            rozczulajaco...slodkosmile
            z karmieiem mialam podobne problemy co Wy... do tej pory zreszta
            mam. Mala ciagle chce cyckac wiec wprowadzilam pory karmienia jak za
            dawnych czasow i sie ich trzymam. Oczywiscie robie odstepstwa ale
            staram sie karmic o ustalonych godzinach:9, 12 3 i 6 itd. Nie wiem
            czy to najlepszy pomysl ale staram sie tego trzymac i jak mala po
            godzinie nie daje sie uspokoic nie wyciagam piersi tylko staram sie
            ja ululac - no chyba ze nic nie dziala. Codziennie tez staram sie
            sciagnac troche pokarmu na wszelki wypadek. Maz zawsze chetnie karmi
            w nocy jesli corcia placze.
            smoczka uzywam tez bo mala by ssala i ssalasmile

            a tak poza tym to nie moge sie nia nacieszycbig_grin big_grin Wy pewnie tez tak
            macie!!! buzka!

            https://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4zixuka94t.png
            • asioczek82 Re: trudne początki??? 07.12.09, 09:57
              czesc dziwczynki
              problem ze spaniem w lozeczku tez przerabialm, jak tylko wrocilysmy do domu, pierwszej nocy spala w wozku opatulona kocykiem. w lozeczku juz sypia ale zawsze jest dosc mocno opstulona cienkim kocykiem , poza tym ma ograniczona przestrzen w lozeczku po bokach polozylismy zrolowane koce.
              tak tylko sie zastanawiam czy wasze malenstwa tez tak maja ze przez sen placza i sie czasem tak wierzgaja??
              dzis w nocy mala mnie wystraszyla spala prawie 6 h bez przerwy a 6,5 h od ostatniego karmienia, juz sie zastanawialm czy jej nie wybudzac ale sama sie obudzila. do tej pory maksymalny sen miala 4 h , wiec delikatnie mnie zestresowala, choc z drugiej strony fajnie bylo sie w koncu wyspacsmile
              • jolekdwa Re: trudne początki??? 07.12.09, 10:41
                Ja natomiast mam inny problem. Moja malutka w dzień śpi i jje
                rewelacyjnie a w nocy żle ssie i nie śpi. Poza tym mam cały czas
                obolałe brodawki i czasem jak karmię to prawię ryczę z bólu. Co
                oczywiście wyprowadza mnie z równowagi i się denerwuję na malutką.
                Ten ból piersi jej czasem nie do zniesienia a myśl o kolejnym
                karmieniu mnie przeraża z drugiej strony bardz chcę karmić piersią i
                cały czas próbuje, chociaż czasem już ściągam pokarm albo tak jak
                wczoraj w nocy dałam jej sztuczne melko bo nie dawałam rady.
                A tak poza tym to mam płaczliwy okres badrdzo często jest mi smutno
                i płaczę bez powodu.
                Ale nie bedę Wam już narzekać bo też się zdołujeciesad
                • ewikk77 Re: trudne początki??? 07.12.09, 11:41
                  zuzia_31 u Małego uczulenie na pampersy objawiało się
                  drobnymi czerwonymi krosteczkami - tam gdzie była pielucha: pupa,
                  uda, dolna część brzuszka. Po zmianie na huggiesy krostki stopniowo
                  zniknęły.
                  Dominik jak narazie jest nadal grzeczny, co nie znaczy, że nie
                  płacze wink ale nie daje nam większego wycisku. W nocy budzi się 3-4
                  razy, ale jeszcze nie ma stałych pór jedzenia.
                  Przyznam się, że z zazdrością smile czytam, że niektóre dzieciaczki
                  budzą się w nocy co 4 czy 6 godzin, ale porównójąc do córeczki
                  wychowywanej bezsmokowo, która budziła się kilkanaście razy w nocy,
                  to niebo, a ziemia. Chociaż nie wiem czy to do końca kwestia smoka,
                  bo Mały dostaje go raczej w dzień, a w nocy śpi bez.
                  W dzień natomiast je co 1,5 - 3 godziny "na żądanie" głośne i
                  wyraźne wink Mam zamiar go przetrzymywać do 3 godzin, ale dopiero od
                  Świąt. Na razie póki jest okres gryp i innych choróbsk, odpuszczam,
                  bo boję się, że Córka coś przywlecze ze szkoły, a w końcu w naszym
                  pokarmie jest mnóstwo przeciwciał.
                  Co do piersi, to już się przyzwyczaiłam i nie bolą za bardzo,
                  ale przede wszystkim stawiam na zasadę -jedno karmienie - jeden cyc
                  (drugi odpoczywa). Zaraz po karmieniu (oprócz normalnej higieny
                  piersi)tę po karmieniu, myję, wycieram i smaruję kremem eucerynowym.
                  buziaczki
                  • asioczek82 seks 07.12.09, 12:12
                    tak sie zastanawiam kiedy decydujecie sie na pierwszy poporodowy seks?? czekacie cale 6 tygodni? czy moze dluzej, krocej?? mi minelay 4 tygodnie dopiero, checi sa ale nie wiem czy juz mzona, a u lekarza jeszcze nie bylam, a nie chcialabym nic popsuc smile moze mamuski ktore juz to przerabialy cos napisza?? pozdrawiam
                    • finezze Re: seks 07.12.09, 12:52
                      Tydzien temu dostalam ulotke od mojej HV na temat antykoncepcji po
                      ciazy i porodzie. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu jest tam napisane,
                      ze seks mozna zaczac uprawiac jak tylko ja lub moj partner poczujemy
                      na to ochote, bez wzgledu na to, ile czasu uplynelo od porodu. Jak
                      widac co kraj to obyczaj choc ja nie bardzo wyobrazam sobie seks np.
                      tydzien po porodzie. Juz nie wspomne o ryzyku mikrourazow szyjki
                      mocno nadwyrezonej po narodzinach dziecka. Ja osobiscie mam zamiar
                      za kilka dni udac sie do poloznej po tabletki, ktore moge brac
                      karmiac piersia a potem poczekam na sprzyjajace okolicznosci, o
                      ktore niestety ciezko majac dwojke dzieci big_grin

                      Moja corenka tez sie uzaleznila od mojego brzucha, gdyby jej tylko
                      pozwolic przespalaby na nim cala dobe, kiedy tylko odkladam ja do
                      lozeczka badz wozka nie mija 5 sekund i juz jest wyspana. Niezly
                      ubaw mamy z niej smile Cale szczescie moj pieciolatek jest mega
                      wyrozumialy i nie przejawia zadnej zazdrosci kiedy mlodsza siostra
                      okupuje mame od rana do rana. Kupilismy malej hustawko-kolyske z
                      pozytywka, karuzelka i swiatelkami wiec jeszcze najchetniej spi w
                      niej ale w nocy, mimo najszczernszych checi uczenia jej spania w
                      lozeczku niestety spi z nami przyklejona non stop do cyca. Juz nawet
                      koszulki nie opuszczam tylko mala agentka sama lapie sutek kiedy ma
                      ochote pojesc.

                      Pozdrawiam malenstwa, mamusie i brzuchatki choc mam nadzieje, ze juz
                      wszystkie maja porod za soba.
                      • ell-e78 Re: seks i brzuch 07.12.09, 12:59
                        Ja jeszcze ostro krwawię więc o seksie nie myślę, jak długo u Was to trwało?

                        mam pytanie o brzuch, jak wyglądają Wasze? ja jestem 11 dni po cc i mam jeszcze
                        spory brzuchol, tak się zastanawiam kiedy spadnie i czy w ogóle sad
                        • madziaraaa861 Re: seks i brzuch 07.12.09, 13:18

                          jolekdwa ja miałam ten sam problem,brodawki to aż mi pękały to było okropne i
                          byłam tak zdeterminowana ze chciałam przestac karmić(wiem cienias zemnie)Gdy na
                          to wkroczył mąż i kupił mi kapturki.Bez względu na to co o nich myślicie są
                          rewelacyjne a ja wyleczyłam brodawki i karmięsmile
                          • myszka89-to-ja Re: seks i brzuch 07.12.09, 13:35
                            Nasza Ania dzisiaj ma miesiąc!!!!Jak to zleciałosmileMuszę powiedzieć że już
                            dotarłyśmy sięsmile,pomału rozróżniam płacz Ani kiedy głodna,kiedy chce się przytulić.
                            Jeżeli chodzi o seksik to czekam na potwierdzenie przez gina że można-wizyta za
                            2 tyg.Plamienia jeszcze są ale brązowe i coraz mniej ich jest.
                            Za 2 tyg kontrola bioderek Ani.A za 3 szczepienie brrr......ale będzie płacz.
                            Czy został jeszcze ktoś nierozpakowany????
                            Aha
                            na podrażnione brodawki polecam maść Bepanthen.
                            Buziaki w ten pochmurny dzień
                            • jolekdwa Re: seks i brzuch 07.12.09, 14:36
                              Dziękuję za rady jednak już stosowalam i nic ne pomaga, nakładki na
                              piersi stosowaławlm już w szpitalu i teraz inaczej nie karmię jak
                              tylko przez nie, do tego smaruję wlasnym pokarmem, etrze i smaruję
                              maścią Maltan ale kupię jeszzcze Bepathen bo wiedze że sporo osób ją
                              poleca. POza tym jak mam ją nakrmic to mam takiego stresa że cieszę
                              się jak śpi. Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam o juz powoli
                              dezerterujęsad
                              Pomocy!!
                              • finezze Re: seks i brzuch 07.12.09, 14:52
                                jolekdwa ja mialam podobna historie z pierwszym dzieckiem,
                                smarowalam Bepanthenem ale marnie dzialal. Tym razem kupilam krem
                                Lansinoh, nie wiem czy jest dostepny w Polsce ale w skladzie jest to
                                czysta lanolina, podejrzewam ze kupisz cos takiego w aptece. Nie
                                trzeba go zmywac przed karmieniem. Dzieki niemu nie wiem co to bol
                                brodawek i sutkow.
                              • ma-coszka Re: karmienie 07.12.09, 15:13
                                jolekdwa - wspolczuje i rozumiem Cie bardzo dobrze. Nie wiem
                                czy czytalas moje wczesniejsze posty ale ja dokladnie tak samo
                                jeczalam nad moimi nieszczesnymi piersiami jak Ty! Bol okropny!
                                Kazde karmienie to kara, strach i zniecierpliwienie. Dziewczyny w
                                pracy watpily czy dam rade karmic, znaja mnie, moja wrazliwosc i
                                strach jeszcze w ciazy o bol podczas karmienia. Najgorsze byly
                                pierwsze dwa tygodnie, teraz zaczelam trzeci i widze znaczaca
                                roznice. Jedna piers boli tylko w momencie pyssawania sie malej, a
                                druga niestety troszke bardziej - w trakcie karmienia. Ale z dnie na
                                dzien mam nadzieje, ze bol przejdzie.
                                Nie stosowalam nakladek tylko lwietrzylam piersi i nakladalam masc -
                                czysta lanoline( nie wiem czy w Polsce takie sa)Wszystkie bluzki mam
                                przez nia tlusteuncertain Karmilam tylko przez 10 minut z kazdej piersi.
                                Pomoglo mi pozytywne myslenie, ze jutro juz bedzie lepiej, ze skoro
                                najgorszy poczatek za mna to dam rade jeszcze troche. Czasem
                                sciagalam laktatorem - troszke mniejszy bol, a maz jest
                                przeszczesliwy, ze moze karmicsmile
                                O! kupilam jeszce takie nakladki , ktore maja wyciecie na sutek i w
                                srodku sa wypelnione zelem. Wklada sie je do mikrofalowki ze by byly
                                cieple i one zmniejszaja obrzek, rozgrzewaja piers i mleko latwiej
                                wyplywa. Pozniej mozna je schlodzic w zamrazarce i polozyc na
                                obolale piersi. Niestety bol brodawek odrazu nie zniknie i musisz
                                dac im jeszcze szanse. Badz cierpliwa. Trzymam za ciebie kciuki. A w
                                razie jak sie nie uda zawsze jest opcja karmienia mieszankami.
                                Powodzenia jolek!
                                • ma-coszka Re: karmienie 07.12.09, 15:27
                                  mamusie!
                                  jak u Was z kapanie?
                                  Moj Tosiek boi sie tego i wyglada jak przerazona zababig_grin Mamusia obok
                                  wyglada jak wystraszona ropucha bo jej szkoda dziecka. A tatus
                                  kapie.
                                  Lekarka powiedziala ze nie musimy kapac codziennie i moj maz tez tak
                                  uwaza. A jak jest u Was? Macie juz cowieczorny rytual?


                                  https://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4zcuknnxtj.png


                                  • asioczek82 Re: kapiel 07.12.09, 16:02
                                    mojha mala na szczescie lubi kapiele, choc podczas poczatkowych bywalo roznie raz placz, raz nie. moja mama mi mowila ze jak bedzie plakac to owinac ja pieluszka tetrowa i przez nia myc bo wtedy dziecko czuje sie bezpieczniejsze. u mojej bratanicy to poskutkowalo i teraz juz lubi kapiele, poza tym pamietaj zeby najpierw zanuzyly sie stopki potem dupka a potem reszta. a no i my podczas kapieli polewamy jej brzuszek woda. a potem masuje jej cialko oliwka i to tez bardzo lubismile zycze powodzenia
                                    aa my kapiemy codzinnie bo jak zrobilismy jedniodniowa przerwe to jej skorka jakas taka brzydka byla.
                                    • myszulka21 Re: kapiel 07.12.09, 17:26
                                      my tez kapiemy malucha codziennie, bardzo lubi byc w wodzie. W ogole smieje sie
                                      ze synek bedzie hydlaulikiem bo uwielbia szum wody, pierwsze "lekarstwo na kolki
                                      jakie zalazlam to byl szum wody puszczonej z prysznica. Obecnie co dzien malemu
                                      puszczamy nagranie szumu górskiego potoku i przy tym zasypiasmile
                                      Maluchy ogolnie lubią róznego rodzaju halasy..

                                      Co do spania to moj maly spal ladnie w nocy, ale od 3 dni budzi sie ok.2-3 i nie
                                      chce spac przez ok 1,5-2 godz. Nie wiem jak sobei z tym poradzicuncertain
                                  • ladyann77 Re: karmienie 08.12.09, 12:07
                                    Mac-coszka!

                                    U nas z kąpielą było podobnie - Mała Ala wierzgała i wrzeszczała okrutnie,
                                    dokładne umycie szkraba graniczyło z cudem. Teraz Ala uwielbia kąpiele i byłaby
                                    skłonna nie wychodzić z wanienki. W czym tkwił problem? Po pierwsze: nigdy na
                                    głodniaka, zawsze po karmieniu, po drugie: woda była za zimna. Wcześniej
                                    kąpaliśmy w temp. 36 st., teraz to około 38-39 st. C. Młoda to uwielbia.

                                    Życzę powodzenia w zmaganiach z bobasem!

                                    Pozdrawiam
                                    • ma-coszka Re: karmienie 08.12.09, 15:42
                                      dzieki za rady! Faktycznie nie pomyslalam o tym a przeciez zawsze
                                      przed karmieniem kapalam. To samo z woda. Sprobujemy dzis od nowabig_grin

                                      Bylam wczoraj u lekarza na sprawdzeniu wagi po 2 tygodniach. Malej
                                      zabraklo 1 uncji do wag pourodzeniowej i lekarz kazal mi karmic co 2
                                      godziny. niezbyt mi sie to usmiecha bo nie lubie jej budzic. Wtedy
                                      to karmienie nie wychodzi i Tosia miedli tylko na spiocha. Kurcze
                                      musze sprawdzic ile to 1 uncja ale to naprawde malutko. Nie wierze
                                      ze az tak musi wszystko byc obliczoneuncertain Czy ktos z Was ma ten sam
                                      problem? Budzicie swoje dzieci do karmienia? Mi jej szkoda, czasami
                                      potrzeba czasu zeby ja uspic a tu juz budzic by sie przydalouncertain Co
                                      innego jak sama sie domaga...
                                    • ma-coszka Re:waga 08.12.09, 15:52
                                      ok! Sprawdzilam. W dniu urodzin niunia miala 3450 g a teraz po 2
                                      tygodniach ma 3430, to chyba nie jest jakas glodowa dieta?


                                      https://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4zcuknnxtj.png
                                      • yuska Re: trudne początki 08.12.09, 17:55
                                        cześć Mamusie
                                        wykorzystuję moment, że moje dziecię odsypia nocne wrzaski -
                                        wreszcie mogę włączyć netasmile
                                        urodziłam 12 dni po terminie, 30 list. poród wspominam źle, ale już
                                        coraz mniej wyraźnie, w końcu minął ponad tydzień.
                                        moja Tosia urodziła się z naczyniakami na karczku i musiała jechać
                                        do kliniki, a ja zostałam sama w szpitalu położniczym, bo nie
                                        chcieli mnie wypisać na własną prośbę. to chyba była najtrudniejsza
                                        noc w całej przygodzie. na szczęście po 3 dniach wszyscy byliśmy już
                                        w domu i teraz mamy do odczekania miesiąc, a potem jedziemy na
                                        kontrolę dzidzi. mam nadzieję, że operację da się odwlec w czasie.
                                        teraz walczymy z zastojem pokarmu, krwawiącymi brodawkami i bólem
                                        brzuszka Tosi (chyba źle zniosła zmianę mieszanki na pokarm
                                        naturalny, trochę gorączkowała i strasznie grymasiła).
                                        muszę przyznać, że trochę inaczej to sobie wyobrażałam...
                                        pozdrawiam wszystkie Mamy i dzieciaczki smile
                                • xlimonka Re: karmienie 07.12.09, 15:35
                                  Cześć dziewczyny! To i ja parę słów... długo walczyłam żeby karmić piersią, a
                                  początki były naprawdę trudne (krew, pot i łzysad)Ale jakoś się udało. Co prawda
                                  nie udało się w 100% bo karmię tylko jedną piersią ale jakoś dajemy radę.
                                  Czytałam na forum, że jest to możliwe żeby karmić z powodzeniem dziecko w ten
                                  sposób i mam nadzieje, że i mnie się uda. Smoczek używam, i butelek również bez
                                  zbędnych wyrzutów sumieniasmile Pozdrawiam serdecznie.
                • myszulka21 Re: trudne początki??? 07.12.09, 15:43
                  jolekdwa kochana sproboj kapturkow... Może ci pomoga, mi bardzo pomogly, daly
                  czas piersia na wygojenie.

                  Co do placzliwosci, to niczym sie nie obwiniaj, czasem tak bywa. naszym zyciu
                  wiele sie zmienilo, nasze organizmy jeszcze nie doszly do siebie, do tego
                  dochodzi zmeczenie, rozchwianie hormonalne no i stan depresyjny gotowy..
                  Tez to przechodze...ale z dnia na dzien jest coraz lepiej. Maly w srode skonczy
                  miesiac a ja coraz rzadziej placze.
                  Czasem patrzylam na Adasia i plakalam tak po prostu, bo juz sama nie wiedzialam
                  kim jestem i co sie ze mna dzieje..

                  Także rozumiem wszystkie placzace mamywink Bedzie dobrze, musimy po prostu
                  przebrnac przez trudne poczatki.
                  Pamietaj ze nie jestes odosobniona.
                  Pozdrawiamsmile
                  • reszka.ja Re: trudne początki??? 07.12.09, 19:14
                    ja dopiero coś mogę o porodzie napisać bo niestety krocze strasznie boli i
                    trudno mi usiąść choćby na chwilę uncertain

                    Urodziłam tydzień temu 30.11 dziewczynkę - Agnieszkę. Chciałabym opisać swój
                    poród - coby był przykładem że poród nie zawsze strasznie boli smile

                    Skurcze zaczęły mi sie w nocy w niedziele ok 1 rano. Tyle że to nic nie bolało i
                    nie wiedziałam czy to są skurcze, po prostu co jakiś czas brzuch mi się mocno
                    spinał. Poszłam pod prysznic i nic nie przeszło, postanowiłam, że będę mierzyć
                    czas tych spinań brzucha. Wyszło że są co 10minut więc zaczęłam myśleć ze to
                    może właśnie są TE skurcze. No ale po 2 godz zasnęłam, obudziłam się o 7 rano i
                    zauważyłam ze te spięcia brzucha są ciągle i jakby coraz częściej- zaczęłam
                    mierzyć czas - co 4minuty. Ale nie bolało a miało bolec więc spokojnie wysłałam
                    męża do pracy. Mi nic nie przechodziło więc on wrócił i po 11 pojechaliśmy do
                    szpitala. Ja pewna na 100000000procent ze mnie zbadają i ze nic nie będzie i
                    byłam już zła ze pewnie lekarz każe mi zostać na obserwacji a ja bardzo tego nie
                    chciałam. No ale w szpitalu lekarz mnie zbadał i stwierdził7cm rozwarcie.
                    Weszłam na porodówkę o 12:15 a 2godz potem była już Agnieszka. Jedynie co to
                    bolały mnie skurcze parte ale nie jakoś tak bardzo mocno, tylko po prostu bolało.

                    nie wierzyłam że poród może być tak lekki smile

                    A teraz? Młoda śpi i je na zmianę. Ma dopiero tydzień więc się siebie uczymy.

                    pozdrawiam wszystkie mamusie smile
                    • echziuta Re: trudne początki??? 07.12.09, 20:30
                      Reszka.ja gratulacje! Chyba pobiłaś nas wszystkie w "lekkości" porodu!
                      To niesamowite, że skurcze mogą wcale nie boleć!
                      Życzę dużo, dużo radości i wzruszeń z tych pierwszych dni. Są niepowtarzalne.
                      • asica1978 lista obecności + dzieciaczki [36] 08.12.09, 17:36
                        Witajcie

                        Wreszcie urodziłam. 04.12 o godz 14.55. Że dam radę urodzić wierzyła
                        tylko położna. Po podaniu oksytocyny o 10.00 już o 15.00 synek był z
                        nami. Obyło się bez nacięcia, ale z łyżeczkowaniem. Bolało ale to
                        pikuś z tym co pprzeżywam teraz. Niestety mały urodził się chory,
                        więc cały czas jesteśmy w szpitalu. Może przed świętami wyjdziemy.
                        Każdy dzień to czekanie na dobre weści odnośnie stanu jego zdrowia i
                        wiele łez i strachu. Dziś pierwsza dobra wiadomość nie ma sepsy a
                        jego stan się polepsza.
                        Trochę was poczytałam i też mam problemy z piersiami. Każda połóżna
                        mówi coś innego a ja od tego głupieję. Jedna że mam pokarm inna że
                        nie i tak w kółko. Dużo by jeszcze pisać.
                        Dziewczyny trzymajcie kciuki za mojego synka, żebyśmy wrócili zdrowi
                        do domu.


                        1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                        2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                        Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                        3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm
                        4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm
                        5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                        6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                        7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm
                        8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11,
                        sn,3210g,55cm
                        9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn,
                        3400g,54cm
                        10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm
                        11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                        12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm
                        13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn
                        14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                        15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm
                        16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11,
                        3430g, 56 cm.
                        17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g,
                        52cm
                        18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                        19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                        20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm
                        21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm
                        22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm
                        23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g
                        24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                        25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
                        26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                        27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                        28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                        29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                        30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn,
                        3540g,52cm
                        31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g,
                        54cm, sn
                        32. jula.777, 18.11
                        33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                        34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm
                        35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                        36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno,
                        25.11, 3780g, 55cm, sn
                        37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                        38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana,
                        Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc
                        39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm,
                        cc
                        40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                        41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk, Wiktor 04.12.2009, 3850g,
                        55 cm, sn
                        42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                        43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11,
                        2700g, 53cm
                        44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka)
                        45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11,
                        4375g
                        46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk, Franek, 29.11, 3970g,
                        58 cm, sn
                        47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g.
                        48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                        49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                        50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                        51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana


                        • zuzia_31 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 08.12.09, 19:47
                          asica1978 Bardzo Ci współczuję Wyobrażam sobie co teraz czujesz, Ale lekarze
                          pewnie robią co mogą więc prędzej czy później ale wyzdrowieje maluszek Tego Ci
                          życzę z całego serca, Pozdrawiam
                          • nilbul Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 08.12.09, 21:23
                            asica, ja również trzymam kciuki za to, by Twoje dziecko szybko wyzdrowiało.
                            Bardzo Ci współczuję tych przykrych przeżyć, ale na pewno wszystko będzie
                            dobrze. Trzymaj się dzielnie!
                        • synthia82 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 11:19
                          asica,trzymam kciuki za maluszka, by z dnia na dzień było
                          lepiej i byście święta spędzieli razem w domciu.
                          Życzę mu zdrówka zdrówka i jeszcze raz zdrówka.
                          Myślami pozostaję z Wami.



                          http://s5.suwaczek.com/200911201761.png
                          • ewikk77 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 11:37
                            asica również trzymam za Was kciuki i mam nadzieję, że
                            wszystko będzie dobrze. Życzę zdrowia Maluszkowi, a Tobie siły, żeby
                            to przetrwać.
                            • echziuta Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 12:32
                              Asica!Życzę dużo, dużo siły. To świetnie, że już się polepszyło dzieciaczkowi.
                              Myślami jestem z wami i gorąco pozdrawiam.
                              • parrus77 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 15:34
                                Asica jesteś bardzo dzielna! Życzę Wam dużo dużo zdrówka, sił i nadziei, że już
                                niedługo będziecie w domku. Myślę, że te zbliżające się święta będą dla Was
                                błogosławione. Szybkiego powrotu do zdrowia dla syneczka, a Tobie powrotu do
                                formy. Ściskam mocno.
                                • ma-coszka Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 17:11
                                  asica- trudny dla Ciebie ten poczatek... Trzymajcie sie cieplo,
                                  myslimy o Was!

                                  https://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4zcuknnxtj.png
                                  • sonnya Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 17:44
                                    asica, strasznie sie ciesze, ze dzidzius juz z Toba, ale wspolczuje, ze taki pech Was spotkal ;/
                                    pocieszajace jest, ze limit nieszczesc juz wyczerpany, teraz juz bedzie tylko lepiej i lepiej!!!
                                    tego Ci goraco zycze! trzymam kciuki, zdrowka, zdrowka i duuuuzo sil, bo na pewno sa Wam potrzebne!
                                    myslimy cieplutko!
                                    • zuzia_31 cisza 10.12.09, 19:09
                                      A co tu taka cisza?
                                      Byłam dziś ze swoją małą na usg bioderek - wszystko w porządku, zważyłam ją i
                                      się cieszę bo z 2700 urodzeniowej (najlżejsza na forum) po 17 dniach waży 3500 smile
                                      Co tam u was dziewczyny?
                                      • asioczek82 Re: cisza 10.12.09, 20:13
                                        no wlasnie strasznie tu dzis cichutko, nierozpakowane chyba na porodowke pojechaly smile ja tez dzis bylam na usg bioderek, wszystko ok, ale niestety nie wiem ile moja mala przybrala na wadze, ale najwazniejsze ze widac ze rosniesmile
                                        pozdrowionka dla wszystkich
                                        • tomalga Milunia:) 10.12.09, 22:29
                                          2 Grudnia godz.4.05 na świecie pojawia się miłość mojego życia. Po tygodniu w
                                          szpitalu (uff) jesteśmy już w domciu. Strasznie dużo przeżyć i kiedyś Wam coś
                                          więcej napiszę. Narazie się poprostu chwalę bo jestem najszczęśliwszą mamą pod
                                          słońcem.
                                          Ps. Poród beznadziejny, szpital porażka i baby blues po tym wszystkim. Ale jak
                                          poczułam jej ciepłe ciałko na swoim brzuchu - EKSTAZA, łzy i ja nie wiedziałam,
                                          że można tak kogoś pokochać.
                                          • tomalga Lista obecności+dzieciaczki (37) 10.12.09, 22:37

                                            1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
                                            2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
                                            Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
                                            3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm
                                            4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm
                                            5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
                                            6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
                                            7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm
                                            8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11,
                                            sn,3210g,55cm
                                            9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn,
                                            3400g,54cm
                                            10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm
                                            11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
                                            12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm
                                            13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn
                                            14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
                                            15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm
                                            16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11,
                                            3430g, 56 cm.
                                            17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g,
                                            52cm
                                            18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
                                            19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
                                            20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm
                                            21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm
                                            22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm
                                            23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g
                                            24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
                                            25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
                                            26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
                                            27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
                                            28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
                                            29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
                                            30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn,
                                            3540g,52cm
                                            31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g,
                                            54cm, sn
                                            32. jula.777, 18.11
                                            33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
                                            34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm
                                            35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
                                            36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno,
                                            25.11, 3780g, 55cm, sn
                                            37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
                                            38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana,
                                            Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc
                                            39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm,
                                            cc
                                            40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
                                            41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk, Wiktor 04.12.2009, 3850g,
                                            55 cm, sn
                                            42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka)
                                            43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11,
                                            2700g, 53cm
                                            44. tomalga , 26.11, Kraków, Milenka 02.12, sn 3560g 52 cm
                                            45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11,
                                            4375g
                                            46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk, Franek, 29.11, 3970g,
                                            58 cm, sn
                                            47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g.
                                            48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
                                            49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
                                            50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola)
                                            51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana
                                          • sonnya tomalga! :) 10.12.09, 22:43
                                            oj mamunia, ale mnie wzruszylas swoim ostatnim wyznaniem! czuje dokladnie to samo, ale jak przeczytalam to literka po literce lzy naplynely mi do oczu (a mleko do piersi)

                                            usciski dla Ciem i Twojej "Milunki"
                        • tomalga Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 10.12.09, 23:05
                          Trzymaj się mocno. Jesteśmy z Tobą!!!
                          • tomalga Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 10.12.09, 23:07
                            Oczywiście to do Asicy i jej synusia. Buziaki
                            • parrus77 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 11.12.09, 11:10
                              tomalga gratululacje. Poczułam to samo co sonnya. Najważniejsze, że już
                              jesteście w domku i wszystko zaczyna się układać. Buziaki i powodzenia.
                              • myszulka21 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 11.12.09, 15:24
                                Asica trzymam kciuki za was. Po czesci wiem co przezywasz..
                                Tez bylam z maleństwem w szpitalu, wprawdzie tylko, albo az ponad tydz.
                                ale wiem jak ciezkie to uczucie..
                                Zycze ci duuuzo sil i maleństwu zdrówka żebyscie jak najszybciej byli w domku
                                cali i zdrowi.

                                Pozdrawiam!
                                • myszulka21 takie tam 11.12.09, 15:30
                                  Faktycznie jakoś malo wpisów..
                                  Ale wystopowaly nas dzieciaczki, poprzednio watek nam zamknieto z powodu
                                  zatrwazajacej ilosci wpisów a teraz chyba kazda z nas nie ma czasu..
                                  Co u nas?
                                  Adas przybral przez miesiac 1300 biorac pod uwage mase jaka mial wychodzac ze
                                  szpitala. Ogolnie na bilansie wszystko oksmile Dostalismy skeirowanie na badanie
                                  bioderek.
                                  Czy to jest badanie robione profilaktycznie?
                                  Bo jedna mama mi mowila że robione tylko jak jest wskazanie i juz sie przerazilamsad(

                                  Ogolnie radimy sobie niezlesmile Tylko maly nadal w nocy sie budzi i czesto staje
                                  sie bardzo towazyski i ze spania nici..
                                  Za to spi w dzien.
                                  Jak z tym u was?

                                  Pozdrawiam wszystkie mamuski i dzieciatkasmile
                                  • asioczek82 Re: takie tam 11.12.09, 17:29
                                    myszulka to badanie robi sie profilaktycznie, my bylismy wczoraj i wszystko ok a nastepna kontrola za 6-8 tygodni. poki co nie ma potrzeby pieluszkowania.
                                    moja mala daje dzis czadu z niespaniem wiec jestem wykonczona, mam nadzieje ze choc w nocy bedzie oki, bo zwykle ladnie spi, ehh z tymi dzieciaczkami nigdy nic nie wiadomo
                                • myszka89-to-ja Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 11.12.09, 15:56
                                  Asica trzymamy kciuki za Was.Życzymy dużooooooooooo zdrówka i szybcutkiego
                                  powrotu do domku-bo tam jest najlepiejsmile
                                  Buziaczki dla synusia od internetowej ciocismilesmile
                                  Jesteśmy z Wamismile
    • kretek81 Re: listopad 2009 cdn!!! 11.12.09, 15:40
      4.12.09 o godzinie 11.10 przez cc przyszła na świat moja najukochańsza córeczka.
      Waga 3600, 57 cm... najpiękniejsza smile.
    • olcia2052 Re: listopad 2009 cdn!!! 11.12.09, 15:49
      pamietam jak w tamtym roku tu pisalam. tez czekalam na moje malentwo
      az sie urodzismile bardzo prosze wszystkich o oddanie glosika na
      moje zdjecie i synka www.zablysnijnaswieta.pl/praca,2002 dziekuje
      slciznie
      • asioczek82 lista obecności +dzieciątka [38] 11.12.09, 17:26
        gratuluje kolejnej rozpakowanje mamusi smile

        1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm
        2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam
        Fajlhauer,3.11,cc,4005g,
        3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm
        4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm
        5. eeffaa, 2.11, Warszawa, chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm
        6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka
        7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm
        8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm
        9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań, dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm
        10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm
        11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10
        12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm
        13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn
        14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec.
        15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm
        16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm.
        17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm
        18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola)
        19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm
        20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm
        21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm
        23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g
        24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka
        25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g
        26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa)
        27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon)
        28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja)
        29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia)
        30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm
        31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn
        32. jula.777, 18.11
        33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98%
        34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm
        35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm
        36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn
        37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm.
        38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc
        39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm, cc
        40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g,
        41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk, Wiktor 04.12.2009, 3850g, 55 cm, sn
        42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka ,Agnieszka,30.11,sn
        43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm
        44. tomalga 26.11, dziewczynka Milenka 02.12, sn 3560g 52 cm
        45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g
        46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk, Franek, 29.11, 3970g, 58 cm, sn
        47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g.
        48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał)
        49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj)
        50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola), 4.12,3600g, 57 cm, cc
        51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana, Dominik, 1.12,
        • aisza24 Powiekszone piersi i dzidzi 11.12.09, 17:41
          hej dziewczyny, moja Karolinka ma powiekszone piersi, gdy lekarka nacisnela
          wyplynelo nawet mleko. Ponoc to od moich hormonow, kazali sie nie
          martwic...Wczesniej przez kilka dni miala okres, to tez ponoc od hormonow. Czy
          Wasze dziewczynki tez przechodza cos podobnego?
          Karolinka bardzo duzo i czesto je, moze to dlatego...
          W dniu porodu wazyla 3320 g, wczoraj na wazeniu w 17-tym dniu zycia bylo juz
          3800 g. Rosnie jak na drozdzach



          Kocham Cie mocniej niz wczoraj, ale slabiej niz jutro, Synku
          • anita760321 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 11.12.09, 17:59
            Asica1978 trzymaj sie dzielnie, zycze zdrowka malenstwu i
            napewno wszystko skonczy sie dobrze! Czekam na wiesci!

            A co u mnie! W niedziele mala skonczy 3 tyg i musze powiedziec ze
            juz sie dotarlysmy! Duzo spi, ale musi sie pojesc, uwielbia spac na
            spacerkach i w aucie! W nocy pobudka co 3 godziny !
            Odebralam juz akt urodzenia i teraz musze zapisac ja do lekarza a
            potem robimy paszport!

            Pozdrawiam wszystkie mamusie!
          • myszulka21 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 11.12.09, 19:24
            aisza24 nie martw sie. Tak jak piszesz jest to wplyw twoich hormonów jakie mialy
            wplyw na dziecko jeszcze w brzuszku. Jest to jak najbardziej norma..

            Moj maluch dzis caly dzien spi...az sie boje nocy..
            • jolekdwa Re: Powiekszone piersi i dzidzi 12.12.09, 21:14
              Co do piersi i okresu u dziewczynki to położna powiedziała mi że to
              normalne. Mnie nastomiast nurtuje inne pytanie - czy wy mamy
              córeczek czyścicie tąbialą wydzilinę w cipci? Pytałam położnj
              powiedziała żeby czyścic tylko przy kąpieli ale jakoś mam
              wątpliwości czy to wystarczy.
              Poza tym trochę się z córką dotarłyśmy co do ssania i juz jest
              lepiej - a obawiałam się że nie dam rady i przejdę na butlę ale na
              szczęscie naazie nie ma takiej potrzeby - chociaż czasem dajemy jej
              sztuczne melczko jak widzę że cały czas chce jeść.
              Dziewczyny początki sa naprawdę trudne ale chyba im dzieco starsze
              tym latwiej sie ogarnia cały ten młynsmile
              • lafi82 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 13.12.09, 00:03
                mnie położna i pediatra powiedziały by nie czyścić tej białej wydzielinki..
                • myszka89-to-ja Re: Powiekszone piersi i dzidzi 13.12.09, 09:40
                  Nas też nurtował ten sam problem.Pytałam położnej i kazała czyścić tą białą
                  wydzielinę,najlepiej mokrą pieluszką podczas kąpieli.
                  Czy wasze dzieciaczki też "lubią"bardziej jedną pierś????Nasza Ania uwielbia
                  lewą a z prawej pociągnie chwilę i płacze choć mleczko leci?Przy lewej się uspokaja.
                  Pozdrowionka
                  • aga.zgaga Re: Powiekszone piersi i dzidzi 13.12.09, 11:11
                    z tego co ja wiem nie czyści się tej wydzieliny, bo to naturalna
                    bariera i osłona więc przesadne higiena w tej kwestii moze wywołać
                    odwrotne skutki- to tak jak z naszymi plynami do higieny intymnej-
                    kazdy ginekolog wam powie ze w zasadzie nie powinno się ich uzywać.
                    faktycznie wpisow duzo mniej, ale nie ma się czemu dziwić- ja do tej
                    pory okupowalam komputer po nocach a teraz korzystam z każdej okazji
                    żeby tylko pospać.
                    Z Ryskiem przechodzimy po kolei przez wszystkie atrakcje pierwszych
                    tygodni- najpierw trudna nauka karmienia( cale szczeście sukces),
                    potem zółtaczka, potem uczulenie na pieluchy a teraz pojawiły się
                    bóle brzuszka. Denerwuję się, bo wiem ze jak boli go brzuch to
                    daltego ze cos zjadlam a za cholere nie mam pojecia co moglo mu
                    zaszkodzic. CHyba bede musiala zweryfikowac cala swoja diete a i tak
                    juz mi dokuczaja jej liczne ograniczenia.
                    Pozdrawiam wiec wszystkie mamy i te przyszle, bo chyba jeszcze kilka
                    w dwupaku zostalo.

                    P.S. tez macie takie terminy od czapy na usg stawów biodrowych- ja
                    pierwszy wolny termin do ortopedy mam na 12 stycznia a strzzach
                    pomyslec kiedy dostane sie na usg...
                    • echziuta Skończyłyśmy miesiąc! 13.12.09, 12:46
                      Moja Lidzia skończyła wczoraj miesiąc. Przybrała na wadze 1,1kg i waży już
                      4,2kg. Ładnie podnosi główkę leżąc na brzuszku i trzyma ją dziarsko w górze.
                      Przygląda się nam coraz bardziej przytomnym wzrokiem. Kolek nie ma i jest duża
                      szansa, że nie dostanie, bo jest za stara (tak powiedziała położna ku mojej
                      radoścismile).
                      Co do białej wydzieliny położna twierdzi żeby jej nie wycierać, ale ja podmywam
                      ją codziennie w czasie kąpieli, bo czasem przecież kupa tam zalega.

                      Mam jeszcze do was pytanie. Zapowiadają mrozy i mam trochę stracha wychodzić z
                      takim maluszkiem na spacer. Będziecie wychodziły? A jeżeli tak, to jak ubieracie
                      maluszki do wózków?
                      Jestem już doświadczoną mamą, ale po 6 latach jakoś większość się zapomniało i
                      są obawysmile.
                      Pozdrawiam i przesyłam buziaczkikiss.
                      • aga.zgaga Re: Skończyłyśmy miesiąc! 14.12.09, 10:21
                        Pocieszyłaś mnie z tymi kolkami- mój mały ma prawie trzy tygodnie i
                        raczej kolek nie ma- coś tam czasem mu w brzuszku zalega ale kolki to
                        na pewno nie są. U nas też dziś mróz,ale na spacer idziemy. Taki
                        maluch na cycku ma lepszą odporność niż my a wietrzyć się trzeba. Ja
                        ubieram w body i pajaca a na to skafander zimowy. Obowiązkowa
                        czapeczka mogą być nawet dwie a na koniec wszystko to razem z
                        maluchem pakuję w śpiwór. Nie ma siły żeby zmarzł. Najważniejsze żeby
                        posmarować buźkę kremem ochronnym ( tylko bez wody w składzie. założę
                        się, że ja zmarznę bardziej niż mój synuśsmile
                    • lafi82 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 13.12.09, 19:01
                      zapomniałam dodać, - że właśnie nie czyściłam tej wydzielinki
                      i Zosia ma już 37 dni i - ona prawie całkowicie znikła, sama.
                      • madziaraaa861 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 14.12.09, 11:40
                        Ja również nie czyściłam i sama zeszła (zuzinka ma 1 misiąc).
                        Co do ubierania to ja zakładam body na długi rękaw,rajstopki dresik
                        welurkowy,kombinezon,czapeczkę,rękawiczki obowiązkowo,wkładam w śpiworek i
                        opatulam kocykiemsmile
                        • jolekdwa karmienie przez kapturki 14.12.09, 18:24
                          dziewczyny które karmią lub karminły przez kaputki - czy i jak Wam
                          się udało odstawić kaputki?
                          Ja już tak karmię przez 3 tygodnie i moja mała nie umie inaczej ssać
                          piersi niż tylko przez kaputki, niestety mam bardzo malą brodawkę u
                          jednej piersi a u drugiej wklęsłą. Obawiam sie że nie będę mogała
                          inaczej karmić czy Wy też macie taki problem? Nie za bardzo wie jak
                          sobie z tym poradzić, dodakowo dziecko jest głodne i mało śpi a ja
                          jestem rozdrażniona i często płacząca - co na pewn nie wpływa
                          pozytywnie na malutką.
                          • monication Re: karmienie przez kapturki 14.12.09, 20:48
                            ja karmiłam przez około półtora tygodnia aż mi się nie wygoiły
                            brodawki. Potem odstawiłam. Maluch miał problem przez jakieś dwa
                            ssania bo musiał się trochę bardziej pomęczyć, ale się udało. Też
                            miałam małe brodawki, ale z czasem przystosowały się i wydaje mi się
                            że troszeczkę przybrały inny kształt. Teraz Misio radzi sobie, co
                            mnie niezmiernie cieszy.
                            Wydaje mi się , że musisz próbować przejść na pierś bez kapturka.
                            Malutka kiedyś zaskoczy. Zawsze przecież możesz założyć kapturek. I
                            nie denerwuj się i nie płacz, bo to na pewno wpływa na jakość mleka
                            i malutką.
                            Pozdrawiam
    • zuzia_31 odparzenie pieluszkowe 16.12.09, 15:25
      Dziewczyny co używacie jakiej maści lub kremu na pupcie gdy jest zaczerwieniona
      (odparzona)??????????
      • synthia82 Re: odparzenie pieluszkowe 16.12.09, 15:54
        U nas sprawdził sie tylko sudocrem i wietrzenie pupci, synuś leżał
        na tetrze cały dzień (drugą był przykryty), szybko pomogło.
        • zuzia_31 Re: odparzenie pieluszkowe 16.12.09, 16:30
          dzięki
          • ola_wroclaw Re: odparzenie pieluszkowe 16.12.09, 16:44
            u mnie Sudocrem nie podziałam, wręcz przeciwnie- wszystko zaczęło się nasilać.

            Ja smaruję pupę i pachwinki przy każdej wymianie pieluszki maścią Alantan Plus
            (koszt około 8 zł w aptece) i jest rewelacyjna. Bardzo tłusta, nic się nie
            odparza, a to co już było- wygoiło się w bardzo krótkim czasie.
            Polecam.
            • asioczek82 Re: odparzenie pieluszkowe 16.12.09, 17:31
              ja uzywam sudocremu ale trzeba cienko smarowac bo gruba warstwa nie przepuszcza powieutrza i moze odparzyc czyli pogorszyc sprawe. ostatnio malej sie dupka mocno odparzyla i uzylam masci robionej ale nie wiem jak sie nazywa bo to mi bratowa przyniosla i podzialala rewelacyjnie(szybciej niz sudocrem).
              • asioczek82 listopad 2009 cdn 16.12.09, 17:38
                a tak swoja droga dzieciaczki nas pochlonely bo cichutko na forum sie zrobilo. wczoraj sie wazylam z malutka i wazy juz jakies 4.8 wiec jak na 5-tygodni to bym powiedziala ze duzo, bo urosla jakies 1,3 od wyjscia ze szpitala.
                czas leci tak szybko ze brak slow, mam wrazenie ze wczoraj wyszlam ze szpitala a to juz miesic minal, przynajmniej wiosna szybko nadejdzie i bedzie mozna duzo na spacerki chodzic bo brakuje mi tego strasznie.
                w piatek ide do ginia i ciekawa jestem czy juz bedzie mozna sie poseksicsmile dostalyscie juz okres?? bo zastanawiam sie kiedy mnie najdzie(znajac zycie w najmniej odpowiednim momenciesmile) moze ktoras poleci jakies tabletki anty ktore mozna brac podczas karmienia i sie od nich nie tyje??
                pozdrowionka dla wszystkich i buziole od wrzeszczacej kaski smile
                • finezze Re: listopad 2009 cdn 17.12.09, 08:29
                  asioczek82 ja dostalam Cerazette (chyba tak sie to pisze)... to
                  minipigulka, ktora mozna brac karmiac i lyka sie bez przerwy.
                  Niestety nic nie moge powiedziec o tyciu ale pielegniarka
                  powiedziala mi, ze to ten sam hormon, ktory jest w implantach
                  antykoncepcyjnych a po nich niektore kobitki tyja (moja kolezanka
                  calkiem niezle sie rozrosla a wyjac dziadostwo to nie takie hop siup
                  jak odstawic tabletki). Obawiam sie jednak, ze nie mamy zbyt duzego
                  pola do popisu, pozostaje jeszcze zastrzyk na 3 miesiace i naturalne
                  metody. Zastrzyku tez nie polecam, zdecydowalam sie na niego po
                  pierwszej ciazy i przez kilka miesiecy po skonczonym dzialaniu moje
                  cykle wracaly do wzglednej rownowagi.

                  Raazem z Hania pozdrawiamy ! smile
              • jolekdwa Re: odparzenie pieluszkowe 17.12.09, 15:29
                ja na co dzień używam linomagu jak narazie odparzeń nie masmile
                • zuzia_31 Re: odparzenie pieluszkowe 17.12.09, 18:36
                  A używasz linomagu maści czy kremu?
                  • jolekdwa Re: odparzenie pieluszkowe 18.12.09, 10:40
                    używam maścismile
                    a co do okresu to ja jestem już 25 dni po porodzie i nadal mam
                    krwawienia poporodowe więc narazie nie myśle o okresie.
                    jak czyścicie noski waszym maluszkom? Mója córka ma lekki katarek i
                    zastanawiam sie jak jest udroznić ten nosek, gdzieś czytałam o soli
                    morskiej może zastosuje.
                    • jolekdwa spacerki 18.12.09, 13:39
                      czy Wy wychodzicie codziennie na spacer z malenstwem - ozywiście jak
                      jest powyżej -5 stopni, mi jakoś się nie chce wychodzić i takim
                      sposobem byłam dopiero trzy razy na spacerze a tak tylko wynoszę
                      małą od ganku.
                      • ma-coszka Re: spacerki 18.12.09, 14:08
                        No wlasnie tych spacerkow mi zal, bo u nas mrozno i jak wyszlam to
                        przeziebilam zatoki. Mala byla opatulona wiec jej nie ruszylo na
                        szczsescie ale w taka pogode musze zrezygnowac bo boje sie , ze ona
                        cos zalapie. Chetnie bym pospacerowala, bo tak siedziec caly dzien w
                        domu to juz mi sie znudzilo.

                        Tosia jest grzeczna ale jak kazdy dzidekczasami po karmieniu nie
                        chce juz spac i wtedy sobie marudzi. Dzis lezala w lozeczku od wpol
                        do 4 nad ranem do 7mej i tylko skrzeczala jak stara szafa. Wasze
                        bobasy tez tak skrzecza?

                        Czy macie jakies prezenty pod choinke dla dzidziusiow? Bo my
                        zastanawiamy sie co jej kupic. Wszystko juz ma, ale moze jakas
                        pamiatke , ze to pierwsze swieta...

                        Moja mala tez ma powiekszona piers i zastanawiam sie czy trzeba cos
                        z tym robic czy samo przejdzie?

                        Jolek - jak tam karmienie. Dalas rade??? Ja ciagle zmagam sie
                        z bolem piekacych piersi, szczegolnie wieczorem ciezko mi zasnac tak
                        pieka, ale przy karmieniu to juz nie ten bol co na poczatku...
                        Najgorzej ze wieczorem czasami mala tak placze jakby chciala jesc a
                        w tych piersiach jakby nic nie bylo. sciagam wiec pokarm rano i mam
                        na wieczor. Wy tez macie mniej pokarmu wieczorem?

                        https://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4zixuka94t.png
                        • ma-coszka Re: spacerki 18.12.09, 14:19
                          A jak tam u Was zamieszanie przedswiateczne? U nas chyba odbedzie
                          sie wigilia bo nie chcemy z Tosia nigdzie jechac. Musze sie wiec
                          jakos przygotowac, ale nie mam pojecia jak to zrobic z absorbujacym
                          maluchem. Narazie zaczelam od sprzatania ale o gotowaniu nawet nie
                          mysle. Sukcesem jest jak uda mi sie obiad codziennie upichcic. Mis
                          koala ciagle na mnie wisismile

                          https://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4z8ydygpr9.png
                          • ma-coszka Re: spaniei 18.12.09, 15:44
                            ell-e- z tym spaniem to tez jest u nas roznie.Nie zebym
                            narzekala - bo w nocy cisza i spokoj, oprocz dzisiejszego chrzakania
                            i skrzeczeniatongue_out Jka Tosia skrzeczy to mama nie spi , jak przestanie
                            to taka cisza zalegnie ze wystraszona sprawdzam czy oddycha - ot i
                            takie to spanie. A w ciagu dnia jest roznie.Nie chce sie jej ciagle
                            spac wiec jak po jednym karmieniu spi to po drugim lezy, chwilke w
                            kolyseczce z melodyjka, pozniej na mnie, pozniej znow do lozeczka ja
                            klade i taka zabawa. Najtrudniej jest wieczorem bo jest marudna i
                            ciagle chce jesc, a ja nie jestem pewna czy mam wystarczajaco mleka
                            wiec ja karmie co godzine. Usypia przytulona a jak chce ja polozyc
                            to placze przerazliwie! Wczoraj wlasnie taka zabawa sie odbyla z
                            karmieniem i usypianiem. W koncu po kapieli zasnela i spala 6
                            godzin. Czyli najadla sie na zapas. Ciekawa jestem tez kiedy to
                            wszystko sie unormuje...smile

                            https://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4z8ydygpr9.png
                            • jolekdwa Re: spaniei 18.12.09, 18:05
                              ma-cosza-karminie trochę mniej boli ale nadal karmię przez
                              kapturki, ale moje nastawienie coraz lepsze i ie płaczę. Byłam w
                              poradni laktacyjnej (wizyta 120 zł o zgrozo)i powiedziała mi
                              babeczka że raczej marna szansa żebym się pozbła kapturków bo mam
                              kiepskie brodawki, więc się poddałam i zakupiłam sobie drugą parę.
                              Wieczorami jak karmię to trochę bardziej boli bo mąła wisi na piersi
                              dłużej - podobno wieczorem mamy mniej pokarmu bo prolaktyna
                              odpowiedzialna za laktację jest niższa.
                              Co do skrzeczenia i warczenia to moja mała robi dokładie tak samo
                              potrafi tak długo skrzeczec i warczeć. Poza tym wieczorem potrafimy
                              z nią "tańczyć" od 6 po południu do 23-24 albo i póżniej, raz poszła
                              spać dopiero o 2:30sad i ona nie śpi w tym czasie tylko jje i
                              przewijamy i tak na okrągło aż mamy z mężem dość. a jak już zaśnie
                              to nie mogę jej dobudzić na karmienie a cyce pękają.
                              Ale ostatnio marwi mie inny problem bo Klara zrobiła zielone kupki z
                              malutką domieszką krwi, poobserwuję jeszcze trochę jak się nic nie
                              zmieni to jadę do lekarza.
                      • ell-e78 Re: spacerki 18.12.09, 14:09
                        Ja też byłam dopiero 2 razy przy ok 0 stopni, teraz nie wychodzę, wietrzę tylko
                        małą. Szczerze powiedziawszy to mam trochę dość tego uziemienia w chacie,
                        nigdzie wyjść, nic załatwić, eeech ciężko będzie tą zimową porą, no nic byle do
                        wiosny...
    • ola_wroclaw OKRES??!! 17.12.09, 08:51
      Ja chyba już mam! Piszę "chyba" bo to jakoś dziwnie wcześnie, co?? Karmię
      piersią więc tym bardziej.
      Mam normalne krwawienie i boli mnie brzuch jak zwykle właśnie wtedy, choć
      zastanawiam się czy nie powinnam zgłosić się do lekarza by wykluczyć jakiej
      ewentualne komplikacje albo krwotok?
      Planowałam iść już w Nowym Roku czyli po 6-ciu tyg od porodu.
      • asica1978 Re: OKRES??!! 18.12.09, 10:00

        Cześć dziewczyny
        Serdeczne dzięki za wszystkie wpisy. Wasze trzymanie kciuków pomogło
        a mi zrobiło sie badzo miło czytająć wasze pocieszenia, choć
        zrobiłam to dopiero dzisiaj.(w szpitalu nie miałam neta) smile

        Jesteśmy już w domu. Muj synek jest już zdrowy choć nadal osłabiony.
        Mam nadzieje, że z całej tej choroby wyjdzie obronną ręką i będzie
        się dobrze rozwijał. Waży już 4100 i wyglada naprawdę na zdrowego
        chłopca co nie ukrywam bardzo mnie cieszy.

        Jest kochany, tylko je, śpi i oczywiście wali kupska.

        Ola_wrocław ja przy pierwszym dziecku dostałam okres 28 dni po
        ustaniu krwawienia poporodowego. Cały czas karmiłam piersią a okres
        przychodził dokładnie co 28 dni. wink
        • ell-e78 harmonogram dnia i nocy 18.12.09, 14:02
          Cześć dziewczyny,

          Mam do Was pytanie czy Wasze maluchy mają już swoje stałe pory jedzenie spania w
          dzień i w nocy, pobudek na karmienie itp. Moja Hanka skończyła 3 tyg i jak
          na razie to każdy dzień i każda noc jest inna.
          Jeszcze niedawno chwaliłam się że mam takie grzeczne dziecko ale teraz to
          troszkę się popsuło. W dzień jakoś ok ale noce to ostatnio masakra. Wieczorem
          zasypia ok 23,24 (ostatnie spanie ok 18-19) przedtem jest płacz. Odkładam ją po
          5 razy do łóżeczka w końcu poddaję się i zasypiamy razem. Budzi się co 1,5 h
          potem nie może zasnąć, nie płacze ale wierci się,chrząka,stęka i tak potrafi
          przez 2h potem znów zasypia na 1,5 h i tak dalej. Koniec końców nawet nie wiem
          ile przesypia bo już mi się wszystko w tej nocy miesza.
          Wiem ze to dopiero początek a ja już bym chciała jak w zegarku, ale chyba sobie
          odpuszczę te nerwy i poczekam aż się sama ustabilizuje. Położna mówi żeby
          odkładać do łóżeczka i nie uczyć spania razem ale w takim razie musiałabym spać
          na ramie łóżeczka. Wiec dla swojej wygody i po to by choć trochę pospać śpimy
          razem. No i jeszcze kwestia smoczka, mała chętnie go dyda, super się uspokaja i
          zasypiała by pewnie sama dzięki niemu, tylko jest jeden problem, dydek wypada po
          kilku sekundach. Więc co chwile go jej wkładam, on wypada, ja wkładam i tak
          dalej przez pół nocy.

          Jak to u Was wygląda, czy maluchy są już u normowane. Na forum niemowlę wiele
          matek porusza ten temat, jedna nawet poleca książkę, Nauka zasypiania w 7 dni
          więc zakupiłam.

          Acha i co wasze maluchy robią jak nie śpią i nie jedzą, leżą grzecznie czy
          ryczą? Moja Hanka lubi być na rączkach, sama poleży kilka minut i w płacz.
          Za cholerę nie pamiętam tych początków z młodszą córką, wiem że potem było super
          bezproblemowo.

          pozdrawiam gorąco w ten mroźny dzień

          • aga.zgaga Re: harmonogram dnia i nocy 18.12.09, 18:10
            póki co to chyba za wcześnie na unormowanie. Mój synek też ma tzry
            tygodnie i czasem mam wrażenie, że każdy dzień jest inny. jednego
            dnia je i śpi po to żeby drugiego dnia włączyc tryb upierdliwy- śpie
            tylko na cycku!!. na dodatek opróznia mi piersi notorycznie czym
            wywołuje u mnie stany lękowe, że zaraz nie będę miała go czym karmic.
            zdecydowanie zauważyłam też, że wieczorem mam mniej pokarmu.
            najgorsze jest to ciągle picie wody- mąż na mnie wrzeszczy, że za
            mało piję, a to wcale nie jest takie proste!!
            jeśli chodzi o spacery to staram się wychodzić jak najczęściej tym
            bardziej, że trzeba czasem zakupy zrobić. póki co żadna pogoda nie
            jest nam straszna- jak było ok.-5 po prostu bylismy krócej. Powiem
            więcej nawet dziś przy -15 byliśmy na przymusowym spacerze, bo akurat
            na dziś mieliśmy kontrolną wizytę u pediatry. całe szczęście świeciło
            słonko więc było naprawdę przyjemnie, odczuwalna temp. była z
            pewnością dużo wyższa.
            pochwalę się od razu że Ryś przytył prawie kilogram przez te 3 tyg,-
            waży już 4,1smileco cieszy mamę i od razu działa kojąco na jej nerwy, bo
            karmi piersią.
            klopot mam tylko z odparzeniami- poki co musielismy odstawić hugiesy
            bo maly mial na nie uczulenie. teraz uzywam happy, ktore wcale nie sa
            gorsze od tych drogich, ale dupka sie znowu odparzyla. pediatra kazal
            uzywać clotrimazolum??!! dziwie sie ale spróbuję.
            obecnie przechodzimy przez etap trądziku niemowlecego- ponoc to
            normalne i mam nic z tym nie robic- samo przejdzie.
            ale sie rozpisałam...smile
            • jasia-mama Re: harmonogram dnia i nocy 18.12.09, 19:33
              Mój synek skończył miesiąc i może nie jest ustabilizowany, ale noce mam nie
              najgorsze. Kąpię go o 20 i ok.21 po cycu sam zasypia, budzi się 1-2, biorę go do
              łóżka na cyca i jak sama nie zasnę to odkładam do kołyski, potem ok. 3-4
              powtórka, ale wtedy go męczą gazy, nie może zrobić kupy więc się wierci i stęka.
              Biorę go do pionu, masujemy brzuszek, przyciągamy kolanka, wreszcie kupa
              wychodzi i śpimy do 9. Z odkładaniem to sobie dałam spokój po 2 pierwszych
              nocach w domu, spał ze mną, mąż na kanapie, ale teraz od 3 dni znów próbujemy i
              już z lepszym wynikiemsmile
              W dzień jest marudny jak nie wyjdziemy na spacer, dlatego dziś otworzyłam okno w
              pokoju, ubrałam go w kombinezon, wsadziłam w gondolę i miałam 3,5 godz wolności.
              Potwierdzam, mój też ma tryb co drugi dzień "zosia-samosia" a w pozostałe
              "syneczek mamusi".
              Na trądzik niemowlęcy polecam przemywanie buzi rzadkim krochmalem, mojemu
              przeszło po kilku dniach. I zmywaj tłusty krem zaraz po spacerze.
              Dzieciaczki się zmieniają dosłownie z dnia na dzień, mój w 5 tygodniu jest już
              zupełnie inny niż był w 3 i jest coraz lepiej, z waszymi brzdącami też tak
              będzie. Na unormowanie nic same nie poradzimy, potrzeba współpracy z obu stronsmile
          • asioczek82 Re: harmonogram dnia i nocy 18.12.09, 19:57
            Hej elle
            moja mala ma juz 5 tygodni i zaczyna jej sie spanie i jedzenie normowac zwlaszcza w nocy bo w dzien roznie bywa ze spaniem, o stalych porach jest zmeczona ale jesli nie zasnie wtedy kiedy powinna to potem dlugo walczymy. ogolnie potarfi lezec i patrzec w sufit smile co czasem ja pochlania na pol godziny zwlaszcza jesli puszczam jej muzyczke, ale lubi byc noszona na raczkach i uwelbia byc w centrum uwagi, zeby ciagle do niej gadac a ajk tak nie jest to ryk.
            twoje malenstwo na pewno ma juz jakies stale pory najlepiej jakbys sobie zapisywala pory karmienia i spania, przez pare dni napewno dopatrzysz sie ze np miedzy godzina 11 a 12.30 spi. ja caly czas zapisuje. dzieki temu wiem ze wieczorami dluzej je. ogolnie bardzo mi pomogla ksiazka "język niemowlat" o ktorej tu kiedys pisalysmy, czytalam ja w czasie ciazy i teraz sobie pewne rzeczy na biezaco odswiezam, wiec polecam.
            co do smoczka nie wciskaj jej jak wypluje, pewnie to robisz bo po chwili budzi sie i placze ale to kiepska metoda i uzalezni ja od smoka. oczywiscie wybor nalezy do ciebie, bo wiem ze zmeczenie daje nam popalic i chwytamy sie kazdej metody, no ale ja staram sie myslec o skutkach naszego postepowania w przyszlosci, dlatego smoka uzywam w skrajnych przypadkach.
            pozdrawiam
            • ell-e78 Re: harmonogram dnia i nocy 19.12.09, 16:11
              dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi i rady smile
              • asioczek82 listopad 2009 cdn 20.12.09, 08:52
                weekendowa cisza smile pozdrawiam cieplo wszystkie mamuski i dzieciatka
                no ja juz po wizycie u ginia, wyrazil zgode na seks, bo wszystko ladnie sie zagoilo, przepisal cerazette, czyli too czym pisala finezz, (chyba nie ma duzego wyboru w tabletkach )i powiedzial ze okres moge dostac nawet po pol roku od skonczenia karmienia piersia, bo nie ma reguly na to. no i prawdoodobnie moj miesniak ktory zagrazal ciazy zniknal, ale kontrola za pol roku.
                koncze bo jedziemy do tesciowki na urodzinki
                • monication szczepienia? 20.12.09, 15:04

                  Witam dziewczynki!
                  Mam pytanko na co szczepicie swoje maluszki oprócz szczepien
                  obowiązkowych?\
                  co robicie ze szczepieniami na pneumokoki i rotawirusy. Jesteście za
                  czy przeciw?
                  Ja się cały czas zastanawiam i nie wiem. Położna odradziła mi
                  pneumokoki teraz, bo jesli nie idzie dziecko do żłobka to nie jest
                  teraz to konieczne. chciałam na rota wirusy tylko zaszczepić bo boje
                  sie że można coś ze sobą przynieść nawet z pracy.
                  co myślicie o tych szczepionkach i czy już zaszczepiłyście swoje
                  maluszki!
                  • parrus77 Re: szczepienia? 20.12.09, 16:11
                    Ja na pewno zaszczepię na rota. Ze starszym synkiem tak zrobiłam i przechodził
                    wirusa bardzo łagodnie (w przeciwieństwie do nas). Na pneumokoki zaszczepilam go
                    jak skończył dwa latka tylko jedną dawką. Wyszło taniej, a zrobiłam to przed
                    pójściem do przedszkola starszaka i ze względu na malucha w brzuszku wink Ja
                    uważam, że warto szczepić. Na świnkę, rózyczkę też zaszczepiłam.
                    • myszulka21 rózne 20.12.09, 17:55
                      Moj synek ma juz prawie 6 tyg. i juz pomalu sen mu sie normuje,
                      budzi sie po 3 jest karmiony, przebierany i zasypia po 4 i pobutke
                      nastepna ma ok 7:00 choc dzis spal do 8:30big_grin
                      Ogolnie karmie go co 2-2,5 godziny czasem co 3 zalezy czy spi czy
                      nie. Wlasciwie wyglada to tak ze on spi, budzi sie jest karmiony,
                      odbijany,potem go przebieram, zajmuje mi to wszystko jakies 45-60
                      min. Pozniej odkladam go do lozeczka, albo klade go na nasze lozko
                      bo on lubi lezec na poduszkach, nastawiam mu muzyke albo jego
                      ulubine szumy wody i maly patrzy sobie, albo gada (tak juz zaczal
                      gruchacbig_grin) jakies 15 min. po czym zasypia sam. Czasem zadarza sie ze
                      trzeba go polulac ale to tylko wtedy gdy jest bardzo spiacy bo staje
                      sie wtedy marudny. Ale nigdy nie czekamy az usnie nam na rekach,
                      kiedy juz przymyka oczy odkladam go do lozeczka.
                      No i znow maly spi jakies 1,5-2,5 godz.
                      No i ten schemat sie powtarza w kolko.

                      Co do szczepien, to ja daje malemu na pneumokoki za namowa pediatry.
                      Nie wiem czy dobrze czy zle.. Ale nie chcialabym zalowac ze tego nie
                      zrobilam.
                      Nad rotawirusami jeszcze sie zastanawiam.

                      A mam pytanie jak to jest, na pneumokoki trzeba podac 3 dawki?

                      Pozdrawiam wszystkie mamuskismile

                      Ps. Na odparzenia lepiej dziala szuszenie pupy szuszarka do wlosów
                      bo ma cieple i suche powietrze (trzymac w odpwiedniej odleglosci
                      zeby nie poparzyc..) niz trzymanie malucha pol dnia z gola pupawink
                      Polecila mi to polozna i dziala!
                    • synthia82 Szczęśliwego Nowego Roku ! 31.12.09, 16:07
                      Szczęśliwego Nowego Roku 2010 !
                      Niech dzieciaczki zdrowo rosną i przynoszą Nam radość każdego dnia!
                  • madziaraaa861 Re: szczepienia? 21.12.09, 13:02
                    Kobietki jeżeli amacie pociechy w wieku przedszkolnym jak najbardziej polecam
                    szczepienie przeciw pneumokokom,jeżeli nie to nie ma najmniejszej
                    potrzeby.Natomiast są jeszcze meningokoki które zaleca się szczepić dopiero po
                    12 miesiącem życiasmileRotawirusy warto bo wiele tych paskudztw lata w powietrzu a
                    rozwolnienie i wymioty dla malutkiego dzieciątka są paskudnesmileJa zaszczepie na
                    pneumokoki i rotawirusy a jeżeli chodzi o szczepienia skojarzone to się zastanawiam
                    DZiewczyny jakie rozmiarki noszą wasze maluchy już?bo moja mała nosi 56,(0-3),a
                    h&m 50,ale h&m zawsze wychodzą większe
                    • zuzia_31 kolki, bączki 21.12.09, 15:44
                      Dziewczyny tak czytam wasze wpisy i stwierdzam że żadna nie napisała czy daje
                      jakieś krople na kolkę czy bączki, dajecie coś??? Ja daje ale mała i tak i tak o
                      stałej porze między 22 a 24 płacze.
                      Przy każdym karmieniu robi kupkę i wydaje mi się że jest lepiej niż bez kropli.
                      • ell-e78 Re: kolki, bączki - tracy hogg 21.12.09, 16:20
                        zuzia, mi polożna dziś zaleciła Esputicon, moja mała tez urządza wieczorne ryki
                        i ma problem z zaśnięciem, czasami walczymy do 24-01

                        A propos "języka niemowląt" właśnie jestem pogrążona w lekturze, zszokowało mnie
                        to że autorka uważa iż niemowlęta powinny zasypiać same, wczoraj spróbowałam
                        położyć nieśpiącą Hankę do łóżeczka, stosowałam rady ale o godz.01 poległam
                        sromotnie i zasnęła dopiero ze mną w łóżku przy cycu. Wszystko to się fajnie
                        czyta, myślę sobie dam radę ale w praktyce to wygląda zupełnie inaczej. Jestem
                        trochę skołowana z jednej strony chciałabym by było jak w książce z drugiej może
                        powinnam zdać się na własną intuicję, nie wiem sama.

                        niektóre rady są fajne i zupełnie się z nimi zgadzam i staram stosować ale
                        niektóre moim zdaniem niewykonalne.
                        • myszulka21 Re: kolki, bączki - tracy hogg 23.12.09, 16:14
                          Ja podaje Infacol, jest skuteczny u mojego synka.

                          Co do "Jezyka niemowlat" to u nas sie udaje z samodzielnym zasypianiem..tak samo
                          z jedzeniem co 2,5-3 godz. Ale fakt jest taki że moj synek moglby byc
                          zakwalifikowany do "średniczków", poza tym ja zupelnie niechcacy odkad sie
                          urodzil kladlam go spac bez lulania i noszenia. Odkladalam go po prostu do
                          lozeczka kiedy kleily mu sie oczka i gasilam swiatko. Także maly w sumie nie zna
                          innego sposobu zasypiania. W ogole udaje mi sie go nie nosic, czesto jest tak
                          ze on po prostu sobie lezy i patrzy.. Bierzemy go na rece gdy zaczyna plakac.
                          Takze wydaje mi sie ze nie z kazdym dzieckiem da sie tak postepowac jak jest
                          napisane w tej ksiazce.

                          Ogolnie jestem zachwycona Tracy Hogg.
                          • echziuta masa ciała po porodzie 23.12.09, 20:08
                            Jolekdwa jak ty to zrobiłaś, że już tyle kilogramów zgubiłaś? I to nie jeszcze
                            nie ćwicząc. Ja przytyłam 18kg, 8kg już się pozbyłam, ale teraz waga stanęła i
                            stoi, choć ćwiczę, chodzę na spacerki i nie obżeram się. Dziewczyny a jak u was
                            z tym problemem?
                            • myszulka21 Re: masa ciała po porodzie 24.12.09, 19:10
                              mi zostaly 3 kg z 21 jakie mi przybyly w ciazy.
                              Po porodzie odrazu 12 mi zniklo.
                              Nie odchudzam sie, jem sporo bo karmie i czesto czuje sie glodna, ale chyba
                              praca przy dziecku tak na mnie wplywa.
                              • synthia82 Re: masa ciała po porodzie 26.12.09, 10:20
                                myszulka21, właśnie miałam pytać jak tam twój orbitrek smile
                                Widzę, że nie jest potrzebny, super. Jeśli chodzi o mnie,to na swój
                                nawet nie mam czasu okiem rzucić, a co dopiero ćwiczyć. Synus tak
                                absorbuje mój czas i siły, że jakbym wsiadła na niego, to chyba
                                momentalnie padłabym na cztery łapy, jak pies Pluto w bajkach.
                                W ciąży nabrałam 23kg.Bardzo szybko zostało tylko 5kg. Nie robiłam
                                kompletnie nic by zrzucić to co przytyłam, zajmowanie się dzieckiem
                                zrobiło swoje.
                                Wszyscy zapewniali mnie, że skoro przybierałam 9 miesięcy to i tyle
                                samo czasu zajmie mi powrót do wcześniejszej wagi.I na to sie
                                nastawiłam,przzwyczaiłam się do myśli, że już nie będę taką laską
                                jak przed ciążą, a tu taka niespodzianka ze strony mojego organizmu.
                                Jakby nie było, z perspektywy czasu uważam, że waga powinna być w
                                ciąży ostatnią rzeczą jaką należy się przejmować, najważniejsze jest
                                zdrowie maluszka.
                                • asioczek82 Re: masa ciała po porodzie 26.12.09, 12:25
                                  niezle wam idzie dziewczynki z tym zrzucaniem wagi. ja z 13 stracialm 9 ale ogolnie wolno mi idzie , choc w sumie na te pochlaniane przeze mnie ilosci jedzenia to i tak dziw ze chudne, wy tez tyle jecie??
                                  • monication Re: masa ciała po porodzie 29.12.09, 13:57
                                    witam, jaka cisza?!
                      • jasia-mama Re: kolki, bączki 21.12.09, 16:29
                        Zuzia ja daję mojemu synowi krople esputicon w dawce 3x2 krople, bo też ma
                        chłopak w nocy męczarnię z kupką i gazami i też widzę poprawę. Co prawda nadal
                        kwęka o stałej porze, ale wtedy często pomaga jak go podniosę do odbicia, bo w
                        nocy nie zawsze jestem na tyle przytomna, żeby to zrobić i pewnie mu się zbiera.
                        A jakie kropelki ty podajesz?
                        • zuzia_31 Re: kolki, bączki 22.12.09, 09:43
                          Ja podaje SAB Simplex podobno najlepszy i tak sie zastanawiam czy to coś daje
                          skoro i tak płacze i tak Dzisiaj spróbuję w dzień nie dawać dopiero na wieczór
                          bo zauważyłam dość luźno się załatwia po nim i boję się rozwolnienia. A podają
                          żeby dawać 15 kropel przed każdym karmieniem, ja daję 8-10.
                    • asica1978 Re: szczepienia? 21.12.09, 15:47
                      Podtrzymuję temat, może któraś z was ma zaufanego pediatrę który nie
                      uległ lobby szczepionkowemu i doradził jakie szczepienia i kiedy.
                      Ja swojego synka nie zaszczepiłam jeszcze na nic. W szpitalu nie
                      zgodziłam się na szczepienia i o dziwo poparła mnie nawet pani
                      doktor pediatra odbierająca małego przy porodzie. Sama przyznała, że
                      szczepionki którymi dysponuje szpital są niestety szkodliwe.
                      Dzięki tej decyzji uratowałam być może życie mojego synka, bo jak
                      się okazało kilka godzin po porodzie, że ma rozległe zapalenie płuc
                      to już nikt nie wspominał o szczepieniu. I tak sobie myślę, że
                      szczepi się zdrowe dzieci ale na ile pediatra potrafi ocenić czy
                      dziecko jest w danej chwili zdrowe to naprawdę nie wiem i ten fakt
                      wzbudza we mnie wiele obaw.
                      • myszka89-to-ja Re: kolki 21.12.09, 16:24
                        Naszej Anuli daje kropelki BOBOTIC ale tylko kiedy się pręży i nie może sobie
                        popurkać-Przeważnie stosuje je przed snem wieczornym.
                        Mój cudaczek śpi różnie w dzień markotny jak nie wyjdziemy na spacerek.Na
                        spacerku śpi przepięknie.
                        Na wieczór ok 19-20 po 2 piersiach i 90 ml mleka-mam słaby pokarm Anula potrafi
                        spać do 3 w nocy bez budzenia!!!!!!!!!!Potem dostaje pierś przy której zasypia i
                        kolejne karmienia o 6 i 8.
                        Pozdrawiamysmile
                        • aga.zgaga Wesołych :) 23.12.09, 10:32
                          z okazji Świąt chciałabym złożyć najlepsze życzenia. Z pewnością będą
                          wyjątkowe, bo z naszymi Skarbami. Życzę więc aby nie umknął Wam żaden
                          moment, żadna chwila z tego cudownego wyjątkowego czasu.
                          • echziuta Re: Wesołych :) 23.12.09, 12:33
                            Ja też chciałabym się dołączyć do życzeń świątecznych. Na pewno będą
                            niezapomniane i magiczne smile.
                            Chociaż ja w tym roku jakoś nie czuję tej ich magii, tego oczekiwania. Może
                            przez to ciągłe siedzenie w domu.
                            Właśnie czekamy z synkiem i córunią na tatusia, który pojechał po choinkę.
                            Gorąco pozdrawiam!
                            • synthia82 Radosnych Świąt! 23.12.09, 13:31

                              Wszystkm mausiom i ich pociechom zdrowych,radosnych i cudownych
                              świąt bożonarodzeniowych.

                              Dawno się nie odzywałam, stale podpatruje co u koleżanek
                              forumowiczek, ale niestety nie zawsze mogę odpisać.
                              Już myślałam, że mój synuś unormował sobie rytm dnia i nocy. Pieknie
                              jadał co 3-4 godziny,ładnie spał. A tu dzisiaj niespdzianka,w nocy
                              budził się co 1,5 godziny i szukał cycka. Po tym maratonie byłam
                              wykończona,a on wcale. Non stop oczka szeroko otworzone, wcale nie
                              było mu do spania. Skąd on ma tyle siły?
                              A i jeszcze historia z wczoraj.
                              Zmieniałam mu pieluchę jak zwykle na przewijaku. Schyliłam się by
                              sięgnąć po chusteczkę nawilżającą, a tu buch.....coś mokrego na
                              głowie czuję. Pomyślałąm sobie że odbekło mu się tak na odległość,
                              do momentu aż nie podniosłam głowy. Wszystko w zasięgu wzroku było
                              żółte, przewijak, komoda, biały dywan i oczywiście cała ja.Zrobił
                              kupę mi na głowę. Zabrałam się za wycieranie, a tu
                              furrrrrrrr.........fontanna, dodał jeszcze siku! Wtedy to już nie
                              wiedziałam od czego zacząć sprzatanie.
                              Historia tak profilaktycznie. Kobitki jak wam będą ręce opadały co
                              do pociech, pomyślcie sobie, że nie jesteście same, wszystkie
                              przechodzimy to samo.

                              Co do kropelek na kolki. Ja nabyłam Sab Simplex, też słyszałam że
                              najskuteczniejsze. Jak narazie jeszcze ich nie podałam. Synuś
                              troszkę się powykrzywia przed kupką, ale to jeszcze nie kolki, nie
                              pręży się. W mojej opini nie jest źle, więc nie podaję by nie
                              uzależnić brzuszka.

                              .........................
                              Michałek ur.20.11.2009r.
                              • ma-coszka Re: Radosnych Świąt! 23.12.09, 14:22
                                My juz z choinka i wszelkimi ozdobami czekamy na swieta. Zyczymy Wam
                                by magia Bozego Narodzenia towarzyszyla Wam przez caly okres
                                swiateczny i nowonarodzony Jezusek blogoslawil Waszym dziecinkom i
                                calej rodzinie!smile

                                PS: czy chodzicie ze swoimi pociechami do kosciola? - ja sie jeszcze
                                boje wirusow, ale w Boze Narodzenie chyba sie zdecyduje pojsc.

                                https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371tpz9mipl.png
                                • jolekdwa Re: Radosnych Świąt! 23.12.09, 15:57
                                  Ja też dołączam się do życzesmile
                                  Dzisiaj byliśmy na miesięcznym bilansie, malutka waży 4610 czyli o
                                  1,1 kg więcej jak w dniu urodzin i w przychodni stwierdzili że jest
                                  bardz duża. A jak wasze dzieciaczki tyją - dodam że karmię ją
                                  piersią.
                                  A propo tycia - to jak wasza waga - mi zostalo do zrzucenia jeszcze
                                  6 kg z moich 24 nabytych podczas ciąży. Na razie jeszcze nie ćwiczę
                                  bo wyczytałam że po cesarce trzeba dłużej poczekać. Brzuch jakoś się
                                  wciągnął ale zostały mi masakryczne rozstępy niestaty na udach - na
                                  brzychu nie mamsad

                                  Jeszcze raz Wesolych Świąt - napewno będą wyjątkowe ze względu na
                                  nasze pociechysmile
                                  • mordka81 Re: Radosnych Świąt! 24.12.09, 02:01
                                    Ja tez dolaczam sie do zyczen...Duzo zdrowka i radosci dla waszych
                                    rodzinsmile
                                    Synthia...mnie moj synek juz pare razy obsiusial ale takich przygod
                                    z kupa jeszcze nie mialamsmile
                                    Ja tez za duzo czasu nie mam, moj starszy synek jest troszke
                                    zazdrosny no i domaga sie caly czas mamy ...wiec czasami jest trudno
                                    ale mam nadzieje ze jakos przetrwamy ten okres.
                                    Moja pociecha nie zadobrze spi, w nocy budzi sie co 1,5 - 2
                                    godiny ..w dzien tez dosyc aktywny.
                                    Mi jak narazie spadlo 6 kg z 12 ktore przytylam...myslalam ze jakos
                                    szybciej to bedzie schodzic ale jak narazie od 2 tygodni moja waga
                                    stoi w miejscusad Napewno fitness bedzie potrzebny aby zbic reszte.

                                    Pozdrawiam wszystkie mamusie i kochane pociechy.
                                    • parrus77 Re: Radosnych Świąt! 24.12.09, 12:49
                                      Kochane my również życzymy Wam i waszym bliskim zdrowych, pogodnych, spokojnych
                                      Świąt, bez pospiechu i stresu, w rodzinnej atmosferze, a Nowy 2010 Rok niech
                                      obfituje w wiele łask od Nowonarodzonego Dzieciątka. Pozdrawiamy Eliza i chłopaki.
                                      • edzia16051983 Re: Radosnych Świąt! 25.12.09, 12:45
                                        dla wszystkich mam i tatusiow WESOŁYCH ŚWIĄT
                                  • asioczek82 Re: Radosnych Świąt! 24.12.09, 14:18
                                    Zycze Wam dziewczynki duzo zdrówka, radości i duzoooo cierpliwości smile no i zebyscie o forum nie zapomniały wink buziaki dla dzieciątek
    • ciazniczka rozpakowana:) 26.12.09, 11:49
      hej Dziewczyny,

      nie nalezalam stricte do Waszego grona przez wzglad na date porodu,ale
      intensywnie Was podczytywalam i sledzilam Wasze perypetie.
      Chcialam sie wiec i z Wami podzielic radosna wiadomoscia,ze nasz synus przyszedl
      na swiat w miniony piatek o 22:22 smile
      jest zdrowym,silnym i sporym chlopcem (57cm, 3480g, 10 Apg)
      Urodzilam ostatecznie przez cc, po kilku godz. niepostepujacego porodu sn.
      Maly zdazyl napedzic nam tez juz troche stracha, bo w drugiej dobie zycia
      zabrali mi go sad na Neonatologie z podejrzeniem zapalenia pluc
      (okoloporodowego:/) i profilaktycznie podawali przez kilka dni antybiotyk.
      Ostatecznie radiolog po 3 dobch stwierdzil,ze zszarzenia na zdjeciu
      roentgenowskim nie sa wskazaniem do dluzszej hospitalizacji i tak od srody
      jestesmy razem w domciu. PRZESZCZESLIWI.

      Pozdrawiam i Wesolych Swiat wszystkim mamusiom, a mlodocianym wink duzo, duzo zdrowia!
      • synthia82 Gratulacje! 26.12.09, 12:11
        ciazniczka, ogromne gratulacje!
        Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło i już jesteście
        razem w domku.
        Dużo zdrówka dla synusia, niech napaja mamę radością każdego dnia.
        Pozdrawiam.
      • asioczek82 Re: rozpakowana:) 26.12.09, 12:16
        gratuluje smile napisz gdzie rodzilas i jak przebiegl porod tzn czy obsluga byla oki i takie tam smile Mozesz na gg, ja niestety twojego nie mam bo starcilam niedawno wszystkie kontakty smile pozdrawiam
        • synthia82 refleksje poświąteczne 29.12.09, 14:52
          kobitki, jak tam u Was po świętach?
          My spędziliśmy je u rodziny. Przyznam,że pomysł od razu mi się
          niepodobał, gdyż przed oczyma miałam obraz rodziny dzielącej się
          opłatkiem i mnie gdzieś w tle uspakajajacej synusia.
          Ale się zaskoczyłam. Moje maleństwo spisało się na medal. Podczas
          kolacji wigilijnej grzecznie i cichutko sobie leżało. Kiedy
          odwiedzalismy rodzinę także nie zapłakał ani raz. Synuś był w
          centrum uwagi gdzie tylko pojawiliśmy się i nawet muchy w nosie nie
          miałam, że zapomniano o mnie, choć miałam imieninysmile Także święta
          mogę zaliczyć do udanych.
          Jedyne z czym tylko musiałam walczyć to wciskanie we mnie jedzenia
          przez rodzinę podczas kolacji wigilijnej. Myślałam, ze się wścieknę
          jak setny raz z kolei mówiono mi zjedz troszkę kapusty,grochu to ci
          nie zaszkodzi.No tak mi nie zaszkodzi, ale synusiowi? Potem kto by
          się borykał z jego bolącym brzuszkeim. On by się męczył, a mi by
          serce sciskało jakbym musiała na to patrzeć. Pociotki mnie
          namawiały, bo one jak urodziły dzieci, to jadły wszystko.I te
          komentarze, jaka to chuda jestem, że nei będę miała pokarmu.Eh,
          myślałam, ze zeświruję. Na szczęście mąż przejął inicjatywę i mówił
          za mnie, bo moje argumenty już do nich nie trafiały.
          Dla świetego spokoju mogłam zjeść choć troszkę tych wzdymających
          wigilijnych potraw, ale nie złamałam się, uparłam się przy swoim.
          A jak było u Was?
          • ma-coszka Re: refleksje poświąteczne 29.12.09, 17:39
            hej dziewczynki, czesc synthia!
            My nie mielismy takiej udanej wigilii... Tosia dala koncert kolend i
            tyle co dala nam zjesc a pozniej krzyczala na calego!
            Wczoraj tez miala gorszy dzien - nie spala prawie wcale, spinala sie
            i plakala. Uspokajalismy razem z maezem caly wieczor i dopiero po
            11stej zasnela i spala do rana. Nie wiem czy to przez moje jedzenie
            czy poprostu czasem ten brzuszek tak dokucza. W takich momentach tak
            mi jej szkoda i czuje sie taka bezradna - nie wiem jak jej ulzyc,
            pomoc. dzisiaj uwazniej musze spojrzec na moja diete - bo mam taki
            apetyt, ze zamiast chudnac - tyje - plakac sie chce - taka ze mnie
            baba duza i ciagle jestem glodna!!!!
            • synthia82 Re: refleksje poświąteczne 29.12.09, 18:11
              Po powrocie do domu po dwóch dniach świątecznych koncerty nas też
              nie ominęły, synuś był bardzo niespokojny. Dzieci ponoć tak mają,
              muszą odreagować nowe twarze i miejsca.
              W 5 tygodniu wypada skok rozwojowy dziecka, kiedy to ono jest
              wyjatkowo niespokojne.
              Co do jedzenia ja jestem głodna zawsze jak karmię, więc jem. Ogólnie
              non stop mi sie chce jeść i pić. Ale nie jem smażonego i potaw
              wzymających.
              • asioczek82 Re: refleksje poświąteczne 29.12.09, 18:33
                hej dziewczynki
                świeta , święta i po świętach....
                nasza kasiunia w wigilie spisala sie na medal zaliczylismy dwie kolacje wigilijne i na obu byla grzeczniutka jak nie spala, normalnie dziecko jak nie naszesmile no ale potem wszystko wrocilo do normy. podczas kolacji pozwolilam sobie na trzy pierozki z kapsta i grzybami i na rybke i na salatke i na makiełki i małej nic nie bylo, wiec zaczynam jesc coraz odwazniej. tez bym mogla ciagle cos wcinac i pic, w nocy jak wstaje na karmie to strasznie mnie suszy, wiec wode zawsze mam pod reka.
                a poza tym ostatnio ciagle z tym moim sie sprzeczamy o takie bzdety ze az dziw bierze, nie poznaje nas i nie wiem skad nam sie to bierze...
      • sonnya poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 29.12.09, 21:55
        hej mamunie, ciazniczka gratulacje!!!
        ja szybko, bo moj ludojad do spiochow nie nalezy ;/
        przede wszystkim mam nadzieje, ze Wasze swieta (mimo pociotek i kapusty wink) byly magiczne i udane, a juz na pewno przyjemnie INNE! wink
        nie mam jak tu zagladac, bo kazda przerwa miedzy karmieniami i drzemkami to pranko, prasowanko, gotowanko, zajmowanko starszyzna i takie tam... yhhh heeeelp!
        prawdziwej jednak pomocy potrzebuje przy karmieniu! myslalam, ze najwiekszym hardkorem sa obolale brodawki czy nawal pokarmu, a tu zycie nas zaskoczylo czyms mocniejszym - CHYBA kolkami sad
        nie zdarza sie to przy kazdym karmieniu, ale przy wiekszosci, niezaleznie od pory dnia/nocy! maly rzuca sie po kilku sekundach ssania, placze, odpycha piers, zeby za chwile sie w nia wbic i znowu odpasc ze zloscia sad
        staram sie go uspokajac, uruchomilam nawet smoczek, ale czasem naprawde nic nie pomaga - ostre bujanko, nucenie (ciezko go przekrzyczec), kladzenie na brzuszku, okladanie ciepla pieluszka, kropelki esputicon, naprawde nie poddalam sie od razu, dzielnie walczylam, ale juz rejteruje ;/
        nie musze chyba pisac, jak na to reaguje moj 5letni lobuz... ;/
        czy brzmi to znajomo ktorejs z mamus? jakies pomysly? diagnozy? aha, byl ogladany przez pediatre (dwukrotnie) i niby wszystko ok, a te ich wszystkie antykolkowe rady moge sobie wsadzic, wiec nie wiem z kim to jeszcze moge skonsultowac jak nie z Wami! sad
        chyba zostaje mi przeczekac i uodpornic sie na rozrywajacy przejmujacy krzyk (bo to nawet nie placz) mojego majutka sad

        pozdrawiam mamuski i zycze "bezkolkowych" udanych uczt i wszystkiego NAJJJJ w Nowym 2010 Wam i Waszym powiekszonym rodzinkom!
        • ma-coszka Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 01:04
          • ma-coszka Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 01:25
            nosz kurcze blacha!uncertain
            Opisalam sie sonnya o Twoim problemie i wcielo mi gdzies
            odpowiedz. Nie bede sie juz wiec rozpisywac tylko powiem - sprawdz
            sobie "refluks". Mojej kolezanki synek mial podobne objawy i wlasnie
            to u niego zdiagnozowano, mimo ze mu sie nie ulewalo - cofanie sie
            tresci zoladkowej. Jakies kropelki na to dostal. Mam nadzieje, ze
            nie bedziesz miala takich przebojow z karmieniem jak moja
            przyjaciolka. Powodzenia!
        • asioczek82 Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 12:36
          hej sonnya
          ta wypowiiedz "maly rzuca sie po kilku sekundach ssania, placze, odpycha piers, zeby za chwile sie w nia wbic i znowu odpasc ze zloscia sad" skojarzyla mi sie od razu z moja mala choc non stop to ona nie wyla i kolek nie miala i moze twoje malenstwo tez wcale nie ma. otóz moja coronia robila taka akcje zawsze jak pokarm wolniej lecial i musiala wiecej wysilku wlozyc w ciagniecie. bo na pocztaku mialam nawal i przyzwyczaila sie ze samo lecismile wiec zaczelam przed podaniem cycka odciagac pokarm i juz jest ok.no i miej ulewa bo nie je juz tak zachlannie wiec moj klopot sie rozwiazal, sprobuj moze tobie tez pomoze.
          • synthia82 Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 14:45
            U nas pojawia się to samo. Z tym, że pod koniec jedzenia, jak już
            wisi na piersi ok.godziny. Gaworzy, coś stara sie powiedzieć,
            naciąga moja brodawkę we wszystkie strony. Myslałam, że bulwersuje
            się, że może nie ma już pokarmu. Jednak nie o to chodzi, bo jak
            sprawdzam to pokarm jest. Najwidoczniej też nie pasuje mu, że na
            początku pokarm leci sam, natomiast później już musi się troszke
            natrudzić i sam ssać.
            Też nie przypuszczałam, że karmienie piersią jest takie trudne.
            Jednak tak jak na początku powiedziałam, że szybko się nie poddam,
            tak narazie trzymam się tego.
          • ciazniczka Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 14:56
            dzieki za wszystkie gratulacje i zyczenia kiss

            Asioczek, skopiuje Ci moj opis porodu, ktory wyslalam kumpeli, bo chyba niestety
            nie znajde czasu (z wiadomych wzgledowwink na sklecenie takiego ocenzurowanego
            specjalnie dla Ciebiesmile tak wiec musisz wybaczyc doslownoscsmile skopiuje go na gg.

            co do rzucania sie przy cycu i wiciu i prezeniu to moj Maly tez tak czasem
            wywija. ja to zwalam na karb obzarstwa, jak zle chwyci i zle zassie, to po
            chwili juz sie wkurza i robi awanture. nieznosny awanturnik. ale fakt,ze po
            chwili, jak juz dopnie swego to sie uposkaja tak wiec nie wiem czy to to samo.
            jedna polozna (jeszcze w szpitalu)zastanawiala sie nawet czy to nie kolki ale ze
            powtarzaja sie tylko takie dzikie wrzaski przy jedzeniu, odrzucilam te teorie.

            a ktora z forumowych mam ma ta watpliwa przyjemnosc i zmaga sie juz z kolkami z
            prawdziwego zdarzenia? w ktorym tyg. dopadly ich malenstwa?

            pozdrawiam miedzyswiateczniesmile
        • parrus77 Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 15:43
          U nas jest podobnie. Bóle brzuszka towarzyszą nam non stop. Przy cycu histeria,
          płacz, odpychanie i atakowanie ze złością. Przedszkolak reaguje podobnie jak
          Twój. U nas działa suszarka. Szum i ciepły podmuch po brzuszku czyni cuda.
          Niestety po wyłączeniu problem natychmiast powraca. Ciekawe ile zapłacimy za
          prąd wink Czasem ręka mi odpada od trzymania suszarki i zwyczajnie zasypiam, a ta
          buczy. No cóż - trzeba sobie jakoś radzić.Buziaki dla wszystkich Mamuś i dzieciątek.
          • anita760321 Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 17:10
            Czesc dziewczyny!
            Dzisiaj bylismy na sprawdzniu malej u lekarza, mialo sie to odbyc po
            6 tygodniach ale sie pomylili i kazali mi przyjsc 3 dni wczesniej.
            Mala rosnie, co czuje gdy ja biore na rece. Wazy teraz 5400g czyli
            przytyla od urodzenia 1400g!!!!!
            Juz sie przewraca na boki, co zadziwilo pediatre. Ogolnie wszystko
            jest w normie, co mnie bardzo cieszy!

            A co do tego krzyku przy karmieniu to moja tez tak ma czasem i
            teoria,ze jest to awantura bo mniej leci chyba jest sluszna!
            Moja w ciagu dnia ladnie spi, ladnie zasypia, nawet wieczorem nie ma
            z nia problemu, chociaz zasypia dopiero po ok.23.00 lub pozniej.
            Natomiast w nocy po karmieniu, spi na rekach a jak ja odkladam do
            lozeczka to zaczyna sie chrzakanie, spinanie, ogolnie jest glosno,
            nogi w gorze i rece, jakby ja brzuszek bolal. Trwa to ok.godziny i
            zasypia. Nie sadze zeby to byly kolki bo przechodzi jak ja biore na
            rece lub jak sie obudzi.

            A poza tym jest sliczna, kochana i co chwile fotografowana. A moj
            starszy syn jest w niej zakochany, jak tylko wstanie juz jest przy
            niej, jak ja przewijam juz jest przy niej, czasem to az przeszkadza,
            ale nie przeszkadzamy mu w tym! Lepiej jak bardzo kocha niz jest
            zazdrosny!
            Pozdrawiam i ucalujmy nasze dzieciaczki! kiss
            • zuzia_31 Krztuszenie 30.12.09, 18:48
              Sonnya u nas to samo dokładnie jak opisałaś i do tego się krztusi nadmiarem
              pokarmu, nie nadąża połykać. Moim zdaniem łyka z pokarmem dużo powietrza i
              czasami od razu jej się nie odbija więc żołądeczek boli. Moja nie drze się od
              ok.22-23 do 01-02 Masakra muszę wtedy z nią skakać i chodzić Suszarka też pomaga
              ale po wyłączeniu jest to samo.
              Dziś stwierdziłam że pogorszyło się jej odkąd piję herbatę koprową wiec od dziś
              koniec. Bolą mnie plecy od noszenia małej Mam nadziję że już niedługo to minie
              wszystko Wszyscy mówią ze jeszcze miesiąc....smile
              • zuzia_31 Re: Krztuszenie 30.12.09, 18:49
                drze się od 22-23 do 1-2
    • synthia82 Szczęśliwego Nowego Roku! 31.12.09, 16:41

      Szczęśliwego Nowego Roku 2010 !

      Niech dzieciaczki zdrowo rosną i przynoszą Nam radość każdego dnia!
      • asioczek82 Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 31.12.09, 17:01
        Jeszcze chwila, jeden krok i wejdziemy w Nowy Rok,
        Niech się życie z górki toczy,
        Niech wam wiatr nie wieje w oczy,
        Spełnienia marzeń i wielu wrażeń smile
      • jolekdwa Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 31.12.09, 17:05
        Ja też Wam życzę Szczęśliwego Nowe Roku i Zdrowegosmile

        Niestety u mnie święta nie były takie radosne i szczęśliwe. Nie
        miałam problemu z ciotkamia ani z nadmiarem jedzenia bo....
        byliśmy z Klarą w szpitalu całe święta. Otóż w środę 23.12 byliśmy
        na bilansie miesięcznym zbadali, zmierzyli powiedziałam że malutka
        robi zielone kupki i ma katar to połozna powiedziała żebym uważała
        na to co jem i pojechaliśmy do domku. Niestety w nocy Klara dostała
        kaszlu więc w Wigilię rano pojechaliśmy do lekarza i okazało się że
        córka ma zapalenie płuc i dostalismy skierowanie do szpitala.
        W szpitali atybiotyk dożtylnie i jeszcze kilka innych lekarstw i tak
        spędziliśmy święta.
        Ale dzisiaj wyszliśmy ze szpitala to chociaż Nowy Rok spędzimy w
        domu.
        A jeśli chodzi o odchudzanie to nie robiłam nic, ale teraz waga
        stanęła pozostalo mi 5 nadprogramowych kilogramówsad
        Ale w noym roku napewno się pozbędę się chodząc na spacerki wiosnąsmile
        • tomalga Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 02.01.10, 15:00
          Moja Milcia kończy dziś pełny miesiącsmile Karmię już w większości sztucznie bo
          pokarmu mam bardzo niewiele. Piersią dokarmiam co by jeszcze uszczknąć jak
          najwięcej przeciwciał. Moja córcia ma wzdęcia - wtedy podgina nóżki, krzyczy
          jakby ją ze skóry obdzierali. Nie może zrobić kupki. Daję jej infacol i to
          pomaga na gazy ale z kupasem dalej problemy.. mam wyrzuty sumienia, że to przez
          sztuczne żarełko. Poza tym moja mała najlepiej sypia jak mamy gości. Istota
          społecznasmilelubi jak się przy niej gada - wtedy zasypia jak aniołeczek. Z chłopem
          mym źle się dogaduję ostatnio...heh ciężkie te pierwsze tygodnie.Pozdruffffki
          • myszka89-to-ja Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 02.01.10, 16:48
            Tomalga witaj w klubie.Wiem co czujesz z tym dokarmianiem bo Moja Anula też po
            2-piersiach chce jeszcze!!Jak przycisnę pierś to mleko wycieka.Mała musi włożyć
            w to duży wysiłek i płacze bo wie że dostanie butle.
            Ale w nocy wyłącznie dostaje pierś i jej starcza co mnie bardzo dziwi.Karmie
            ok.20 2-ma piersiami potem dostaje 90 mleka i zasypia.Następnie ok 3 i 6 pierś a
            o 8 piersi i butelkę.
            Cieszę się że chociaż trochę ciągnie pierś zawsze dostanie jakieś przeciwciałasmile
            My 7 stycznia świętujemy drugi miesiąc życia naszej Anulki!!!!!
            Jak to szybko zleciało.Nie tak dawno narzekałyśmy ze tak nas wszystko boli,jak
            jest nam ciężko,dziennie było kilkanaście wpisów a teraz niema czasu coś
            napisać...Jak jest "wolna"chwila to piorę,prasuje,ewentualnie około południa jem
            pierwszy posiłek.Ech......ale jest wspaniale mieć taką małą istotkę obok siebie.
            Tomalga jakim mlekiem dokarmiasz????Ja stosuje NAN 1
            Pozdrawiam
            • ma-coszka Re: karmienie 02.01.10, 19:28
              Czesc dziewczyny! faktycznie nas malo ostatnio. ja o dziwo mam czas
              a nawet sporo czasu. Antosia grzeczna - przewaznie po karmieniu spi.
              A ja w przerwach a to ogarne mieszkanie, a to ugotuje obiad i
              odpoczywam przy komputerze albo jak mala nie spi i domaga sie
              przytulen - ogladam telewizja z nia w ramionach. Nie zawsze jest tak
              rozowo, bo zdarzaja sie dni kiedy nie moge wypuscic jej z rak i
              balagan mnie psychicznie rozwala albo to ze nie zdaze z obiadem -
              ale to na prawde bardzo rzadko.
              ostatnio miala wieksze problemy z gazami i wyproznianiem ale to
              pewnie przeze mnie bo nie pilnowalam diety i praktycznie od poczatku
              jem wszystko. Do tej pory bylo ok, ale teraz sie zmienilo wiec
              stosuje diete. Nie bardzo wiem co moge jesc bo gdy sie radze kogos
              to mi odradzaja - ze nie wolno razowego chleba czy salaty, co wogole
              by mi do glowy nie przyszlo ze moze wzdymac.
              Jesli chodzi o mleko to wieczorami czasami mala placze wiec wydaje
              mi sie ze mam mniej mleka. Nie dokarmiam jej jednak tylko rano ,
              godzine po karmieniu sciagam laktatorem recznym( swietna sprawa!) i
              dokarmiam sciagnietym. Czasami wieczorem tez sciagne zeby sprawdzic
              jak duzo mam i powiem Wam ze to sciaganie zwiekszylo moja laktacje .
              teraz musze uwazac bo produkuje za duzo i Tosia wszystkiego nie zje,
              piersi sa wiec twarde i nabrzmiale.
              Tak wiec mysle ze to dobry pomysl na zwiekszenie laktacji -
              sciaganie. Na poczatku mialam elektryczna sciagarke - byla dobra ale
              troche bolalosad i glosno bylouncertain i musialam do pradu sie
              podlaczac tongue_out. Teraz maz kupi mi laktator reczny i sama pompuje -
              boli mniej, prawie wcale i leci jak z dojnej krowkismileSciagam
              wieczorem godzine po karmieniu zeby pobudzic do produkcji i widze,
              ze laktacje sie zwiekszyla.
              Tosinka skoczyla dzis 6ty tydzien i dzis w nocy po raz pierwszy
              usmiechnela sie swiadomie do mamy!!!!big_grin big_grin big_grin Zdazylam zlapac aparat
              i nagralam jak sie usmiecha!big_grin Nareszcie! Dzis probowalam ja
              zmobilizowac znow do usmiechu ale narazie sie nie daje.Slyszalm ze
              swiadomy usmiech jest wtedy kiedy dziecku smieja sie tez oczka i
              wlasnie tak bylo! Moja malutka. Troszke szkoda mi ze tak szybko
              rosnie - taka fajna jest mala kruszynka. A juz sie ledwo w poprzek
              lozeczka miesci bo do tej pory tak spala.
              • asioczek82 wszystkiego po troszku 04.01.10, 14:12
                czesc dziewczynki (mam nadzieje ze czasem jeszcze tu zagladacie choc nie piszecie)
                mam zapytanie jakiego termometra uzywacie i cz jestescie zadowolone?? bo ja mam baby opno elektryczny , sadzilam ze bedzie ok ale ciagle wskazuje inna temperature zwykle za niska i chce kupic inny ale nie wiem jaki, i licze na to ze pomozecie bo napewno kazda ma termometr dla swojego maluszka i moze cos podpowiedziec mi smile
                w tym tygodniu wybieramy sie na szczepienie a ja dalej nie podjelam decyzji czy wybrac 5w1 czy standardowe obowiazkowe szczepionki. 6w1 nie biore pod uwge bo wiekszosc pediatorw odradza.
                ogolnie mala jest slodka dopoki nie krzyczy bez powodu(naprawde placze bo lubi a nie dlatego ze cos jest jej )jakby musiala zuzyc nadmiar energii w ten sposobsmile
                lece bo ryczy smile
                • ola_wroclaw Re: wszystkiego po troszku 04.01.10, 15:29
                  Hej!
                  No ja muszę się pochwalić, że chyba mam w domu 7-tygodniowego Aniołka wg Tracy
                  Hogg (a średniaczka to już na pewno!!). Mała jest grzeczna, nie płacze, uśmiecha
                  się ciągle (odpowiada na mój uśmiech), gaworzy. Gdy się budzi- leży spokojnie i
                  czasem "kwęka" czekając aż rodzice podejdą. Zasypia sama (szok!!! bo
                  przyzwyczaiłam ją do zasypiania na rączkach i bałam się, że jak będzie ważyć np
                  10 kg to nie dam sobie rady). Aż tu nie wiadomo jak i kiedy po prostu zaczęliśmy
                  odkładać ją do łóżka (podawanie smoczka, głaskanie po policzku, "szumienie" jest
                  niezbędne) a nasza mała Hanka usypia!

                  Wiadomo, że ma gorsze dni, kiedy to jest marudna i bardzo absorbująca, ale
                  najczęściej wynika to z moich kryzysów laktacyjnych (czyli mniej pokarmu) i
                  wtedy trzeba ją dokarmić butlą. Oczywiście wiele mam mówi, że wtedy to trzeba
                  położyć się z dzieckiem na tydzień do łóżka i karmić 24h na dobę, ale
                  przepraszam, ja tak nie potrafię. Męczy mnie to i przez to wpadam w błędne koło
                  i nie potrafię wyjść z kryzysu, więc dokarmiam.

                  Współczuję mamom, których maluchy mają kolki- ja nie wiem co to jest. Polecić
                  mogę na ból, stany niepokoju albo gorączkę (użyliśmy raz, gdy mała była bardzo
                  niespokojna i męczył ją brzuszek) czopków homeopatycznych Viburcol. Pomogło!

                  Ja jej ciągle gotowane marchewkiwink Oczywiście jem wiele innych rzeczy, właściwie
                  wszystko, tylko odrzuciłam nabiał, bo wydawało mi się, że mała może mieć
                  uczulenie, gdyż bardzo dużo nam ulewała. Poszperałam w internecie i na forum i
                  okazało się, że to może być przyczyna. I faktycznie- przestała ulewać.

                  asioczek82,
                  1) termometr mam (może wstyd się przyznać) z Lidla i jest ok.
                  2) szczepionki biorę standardowe na NFZ.


                  Pozdrawiam dziewczyny!
                  • zuzia_31 Re: wszystkiego po troszku 04.01.10, 17:33
                    Ma-coszka kto Ci powiedział o tym chlebie Ja od porodu jem tylko razowy i mała
                    płacze przy kupkach Kurde może to faktycznie od tego?

                    Ja mam termometr bezdotykowy firmy Microlife, polecam można mierzyć temperaturę
                    ciała, powietrza i wody w wanience
                    • tomalga Re: wszystkiego po troszku 04.01.10, 19:20
                      Myszka ja podaję małej NAN HA 1. Tak zaczełam w szpitalu i pediatra zaleciła
                      kontynuować choć nie wiem czemu bo mała nie ma alergii. Teraz myśle o zmianie na
                      NAN ACTIVE bo ma probiotyki ponoć co może poprawiloby kwestie kup (teraz coś
                      mamy problem)..
                      Dziewczynki błagam o odp - czemu nie poleca się szczepionek 6 w 1. Ja nic nie
                      wiem a na nie się zgodziłam. Szczepienie mamy 19 dopiero. Narazie mała ma katar.
                      Sama nie wiem co robić. Doradźcie chociaż jakąś str na której mogłabym coś
                      poczzytać o tych szczepieniach albo wytłumaczcie na chłopski rozum...panikuję
                      • synthia82 Re: wszystkiego po troszku 04.01.10, 19:32
                        Tak naprawdę 5w1 niewiele sie rożni od 6w1.
                        6w1 ma tez WZW B, której 5w1 nie ma, więc trzeba na to wzw B
                        dodatkowo zaszczepic. Czyli przy 5w1 jest jedno kłucie więcej, przy
                        6w1 jedno kłucie sie zaoszczędza.
                        • echziuta Re: wszystkiego po troszku 05.01.10, 11:37
                          My byliśmy na szczepieniu tydzień temu. Szczepiliśmy Infanrixem 5w1 i Rotarixem.
                          Chciałam zaszczepić 6w1, ale nigdzie nie mogłam jej dostać.
                          Mała po drugim wkłuciu strasznie ryczała, ale nie smarowałam Emlą, bo stosuje
                          się po 3 miesiącu. Żadnych objawów ubocznych po szczepionkach nie było, tylko
                          trochę twarde i czerwone miejsce po wkłuciu po WZW B.
                          Smarowałam Altacetem w żelu i szybko przeszło.
                          Nasza Lidzia tak cudownie się uśmiecha, a właściwie to zaczyna się już głośno
                          śmiać. Nie możemy się z mężem napatrzeć na to nasze cudeńko!
                          Termometr mam 3w1 Scaneo (w uchu, na czole, w pokoju). Kupiłam go w jakimś
                          sklepie internetowym. Szybko mierzy, dokładnie, jestem zadowolona.
                          Pozdrowionka!
                          • parrus77 Re: wszystkiego po troszku 05.01.10, 12:03
                            Hej. Ja szczepiłam wczoraj Michałka 6w1 i rota. Starszak też dostał taki zestaw.
                            Ja nic nie słyszałam negatywnego o 6w1 i u nas nie było żadnych powikłań. My
                            nadal walczymy z bólami brzuszka. Wydaje mi się,że trochę pomaga gripe water
                            czyli woda koperkowa. Niestety mój maluch jest bardzo rączkowy. Nie znosi być
                            sam i natychmiast domaga się przytulenia. Teraz też piszę jedną ręką, bo Misiek
                            śpi słodko na ramieniu... Buziaki dziewczyny.
                            • myszulka21 Re: wszystkiego po troszku 05.01.10, 20:24
                              czesc dziewczynki, dawno sie nie odzywalam, ale mam ograniczony dostep do neta.
                              Co u nas? Za 5 dni maly konczy 2 miesiace.
                              Ostatnio mielismy maly kryzys, katarek. Dziecie bardzo plakalo przez niego, ale
                              juz drugiego dnia bylo lepiej. POmoglo obnizenie temp w pokoju zeby dziecku sie
                              lepiej oddychalo, zakrapianie woda morska i czeste czyszczenie noska, oczywiscie
                              maly przy tym placzesad

                              Poza tym chyba ok. Martwie sie tylko czy czasem maly nie cierpi na refluks,
                              czesto ulewa, czasem wymiotyje. Nie codzien ale zdazaja sie ceizkie dni. Potem
                              jest niespokojny i zachrypniety przez ten kwas (tak sadze). Zastanawiam sie czy
                              gnac do lekarza? Maz twierdzi ze nic mu nie jest i ze przesadzamuncertain
                              Jak z tym u was?

                              A powiedzcie jak tam ze sprawami intymnymi?
                              Ja jeszcze nie moge, boli mnie cos w srodkusad Mam przez to wyrzuty mimo ze maz
                              rozumie. Ale przykro mi..

                              Ogolnie mam adzieje ze kolejne miesiace beda tak samo dobre dla nassmile

                              Pozdrawiam was dziewczynki.
                              • madziaraaa861 Re: wszystkiego po troszku 05.01.10, 23:17
                                Cześć kobietki muszę stwierdzić że ból brzuszka u dzidziusia jest czumś
                                strasznym.Przeszliśmy przez małe piekiełko z naszą Zuzinką .Najpierw pojawiły
                                się wypryski na całej buzi (karmiłam piersią + nan ha 1 tak zaleciła lekarka
                                poniewaz był mały przyrost wagi)poszłam na szczepienie i przepisała mi bebilon
                                pepti bo stwierdziła że może to być skaza białkowa.Po bebilonie zaczęły się
                                zaparcia i to odziwo zawsze w nocy o tej samej godzinie.Na początku sądziłam że
                                to kolki ale mała się nie prężyła ciągle tylko co jakieś 5 minut i płakała mocno
                                jakby ją bolał brzuszek i tak pewnie było.Mąż pojechał do berlina i przywiózł mi
                                SAB simplex i od rana mała je dostaje,jak narazie jest spokojna i sobie
                                śpi,spokojnie leży patrzy uśmiecha się,widać że jest spokojniejszasmile
                                • echziuta Re: wszystkiego po troszku 06.01.10, 10:01
                                  Myszulka napisz jaką temp utrzymywałaś przy katarku w pokoju dziecka?
                                  A wy dziewczyny jaką temp macie normalnie w dzień i w nocy? I jak ubieracie
                                  dzieci w ciągu dnia i do spania?
                                  Ja jestem chyba przewrażliwiona na tym punkcie. Mąż na mnie krzyczy, że za
                                  ciepło ubieram małą, chyba nadopiekuńcza ze mnie mamuśka wink.
                                  Moja Lidzia już się na całego zaprzyjaźniła ze smoczkiem. Na szczęście nie ma to
                                  wpływu na ssanie cyca.
                                  Poszłam chyba trochę na łatwiznę, bo gdy mała marudziła, a miałam już dosyć
                                  noszenia na rękach, wpychałam do buźki smoka i dziecko usypiało w momencie. No i
                                  już się pewnie od niego nie uwolnimy smile.
                                  Mam jeszcze jedno pytanie: czy któraś z was używa chusty?
                                  Ja chyba sobie kupię, bo mała jak nie śpi ciągle chce być noszona, a tak będą
                                  dwie ręce wolne.
                                  Trochę się tylko boję, że źle zawiążę i dziecko mi wypadnie smile.
                                  Pozdrawiam.
                                  • synthia82 Re: wszystkiego po troszku 06.01.10, 10:23
                                    Ja mam Nati.Jeszcze synka nie motałam, bo wcześniej chustę się
                                    pierze, by zmiękła.Kiedyś wspominałam ze byłam na spotkaniu
                                    Diagnostyka dla twojej ciąży.To tam nauczono mnie wiązać. Też bałam
                                    sie, że dziecko może wypaść, ale nie może. Wiązanie jest tak
                                    przemyślane, że nie ma możliwości przesunięcia sie
                                    dziecka.Rewelacyjnie sie je czuje.Jestem tym zachwycona.
                                    Nam też katarek towarzyszy od początku.Od paru dni wogóle nie grzeje
                                    w pokoju, temperatura jest na poziomie 20st.C i zauważyłam ogromną
                                    różnicę.Jak było 22 st.C całą noc synek chrypił, sapał. Nby tylko 2
                                    st. różnicy, ale zachowanie synka pozostawiało wile do życzenia.
                                    Nawet nawilżacz powietrza nie pomagał. Ja wstawałam kilka razy w
                                    nocy by mu udrożnić nosek, czego bardzo nie lubił.Więc potem trzeba
                                    było go uspokajać po płaczu by zasnął, a jak juz zasnął, to
                                    przychodziła pora karmienia i tak wkółko. Do tego rano budził się z
                                    całą obsypana buźką.
                                    Teraz mamy chłodniej.Katarek nadal jest , ale synek już tak nie
                                    sapie, więc udrażniam nosek tylko raz dziennie. Rano także budzi sie
                                    z ładną buźką.Z własnych obserwacji mogę stwierdzić,że u mnie
                                    zawiniło przegrzanie. Także lepiej dziecko cieplej ubrać, ale
                                    powietrze w pokoju nich będzie chłodniejsze. Choc z tym ubieraniem
                                    już tez troche ochłonełam i nie jestem tak przewrazliwiona jak na
                                    początku. U nas wystarcza tylko kaftanik i na niego pajac, lub
                                    kaftanik+śpiochy, w nocy dodatkowo dochodzi jakieś okrycie.



                                    • asioczek82 Re: wszystkiego po troszku 06.01.10, 12:18
                                      witam mamuski smile
                                      poruszyłyscie duzo ciekawych tematow przy okazji ktorych nasunelo mi sie pare pytan wiec zeby nie zapomniec to od razu pisze:
                                      -apropo szczepien to czy lekarki mowily wam ze moze wystapic temperatura, lub jakies inne skutki uboczne??
                                      -ile wasze pociechy spia w nocy?? czy budzicie je na karmienie?? pytam bo moja mala potrafi spac czasem 6-8 h (choc nie codziennie) a karmie ja piersia, przed snem je duzej niz w ciagu dnia wiec wydaje mi sie ze nie powinna byc glodna lecz czasem nachodza mnie watpliwosci i jeste ciekawa jak to u was jest(kasia za tydzien konczy dwa miesiace a takie dlugie spanie pojawilo sie juz jakos 2-3 tygdonie temu )
                                      -piszecie o noszeniu w chuscie, a ja sie zastanawiam nad nosidelkeim ustywnianym , bo kasia w ciagu dnia lubi byc noszona i zaczyna mnie bolec kregoslup wiec chcialabym go troche odciazyc, tylko nie wiem czy mozna juz takie 2 miesieczne niemowle w tym nosic czy to raczej dla starych takich juz umiejacych siadac, oreintujecie sie moze w tym temacie albo macie jakies dowiadczenia???
                                      kurde ale sie rozpislaam a to jeszcze nie wszystkosmile
                                      temerature w pokoju mam ok 22-21 stopni, na poczatku mialam 25 wiec bylo zdecydowanie za goraco i mala miala sapke, wiec teraz jest ok choc czasem w nocy ciezko dycha. mala jest po mamsui zmarzluchem i ma czesto zimne raczki wiec w dzien zakladam jej niedrapki ale na noc sie boje bo wklada raczki do buzi i boje sie ze cos jej sie moze stac. jesli spiochy sa cienkie to ubieram jej body, pod pajaca nie zakladam nic, bo zwykle jest otulona badz przykryta kocykiem. w nocy spi otulona kocykiem i przykryta jeszcze jednym grubszym takze ma cieplutko(moze dlatego tak dlugo spi?)
                                      do czyszczenia noska uzywam soli fizjologicznej i fridy, bo naczytalam sie duzo o tym ze nieumiejetne czyszczenie gruszka moze zaszkodzic bardziej niz pomoc, wiec wogole nie kupilam i nie bralam pod uwage gruszki. w zaleznosci od nastroju czasem mala przy oszczyszczaniu palcze ale nie zawsze.
                                      -ostatanio zaczelam czesciej uzywac smoka, ale mala zaczela cycka traktowac jak smoka i zamiasc jesc to zasypia mimo ze jest pora karmienia, no i jak wolniej mleko zaczyna plynac to zaczela znow swirowac a wczesniej tego nie bylo wiec wydaje mi sie to to wina smoka i trzeba bedzie go odstawic i sie pomeczyc z jej rykami.
                                      -co do seksu to mielismy juz swoj pierwszy raz smile ale gdzies tam w glowie mialam leki i obawy i na poczatku poczulam bol i ciezko bylo mi sie rozluznic, choc w koncu sie udalo ale bylo mi dziwnie i wydaje mi sie ze byl duzy luz, mam nadzieje ze nastepny raz bedzie lepszy, bo do tej pory nie bylo okazji bo po seksie dostalam delikatne krwawienie, a dwa dni pozniej okres( w trakcie brania tabletek antykoncepcyjnych). a wy jakie macie odczucia, tez mialyscie jakies obawy przed seksem czy tylko ja taka pokrecona jestem??
                                      dobra koncze te moje wywody bo sie zanudzicie w polowie czytania smile
                                      • c0k0lwiek Re: wszystkiego po troszku 06.01.10, 21:34
                                        Cześć.
                                        Długo mnie nie było, ale z dostępem do neta było kiepsko. Czytam Was i strasznie dużo się wydarzyło przez te kilka tygodni. Bo jak się jest tylko z jednym takim maluszkiem to nie widzi się jak czas mija. Ja oficjalnie pakuje wszystkie za małe rzeczy a jest tego bardzo dużo, i naszło mnie takie sentymentalne myślenie. Że przecież nie tak dawno zaledwie wczoraj jechałam do szpitala, czekałam z Wami na Wasze maleństwa...A za 3 dni Karol skończy 2 miesiące.
                                        Mój mały waży 7 kilo, karmię tylko piersią i mam czasami zagwozdkę czy mlekiem maminym można utuczyć. Jak na razie wiem że muszę podawać samą niesłodzoną wodę małemu, bo mam strasznie tłusty pokarm.
                                        Dzisiaj byliśmy na badaniu USG i wszystko OK.
                                        Ja jutro idę do ginekologa. Nie dało rady iść przed świętami, wtedy panowała u nas ta dziwna grypa i był kilka przypadków w Opolu. Więc przełożyłam na po świętach. Nie wiem czy pisałyście o antykoncepcji (doczytam i sprawdzę na dniach). Muszę podjąć decyzje czy wole plastry czy mini pigułkę, więc jeśli macie jakieś doświadczenia to nie krępujecie się...Do seksu mi jeszcze nie spieszno, nie wiem czemu. Na szczęście mąż to rozumie i jakoś nie naciska. Ja czuje już że mam problem z nawilżeniem, nie wiem czy to wina hormonów czy psychiki. Do tego dochodzą jakieś lęki i straszki... Czyli ogólnie klops. Zobaczę co jutro pan doktor powie.
                                        Co do spania to Karol ma fantastyczny zwyczaj zanoszenia się płaczem od 16 do kąpieli. Wtedy się uspokaja, bo uwielbia ciepłą wodę. Potem znowu rozpoczyna jak Castro nie przymierzając...I trzeba Go nosić, bujać, zagadywać. Wymaga pełnej uwagi. Ale nie narzekam, czasami tylko nie wiem jak mu pomóc. W nocy śpi w sumie dobrze. Potrafi już nawet przespać całą, karmię Go przez sen, wcześniej ściągając pokarm, bo mam mały problem z nadmiarem i mały się krztusi.
                                        Co do kataru też frida i woda morska. Strasznie reaguje na suche powietrze, rano ma tak zatkany nos, że szkoda gadać. Do tego jego glutki biją rekordy długości...
                                        Ale najgorsze jest krztuszenie się, przeraża mnie to pomimo tego że powinnam się przyzwyczaić po tych miesiącach. Ale za każdym razem, kiedy się zachłystuje serce na moment przestaje mi bić.
                                        No jak mówi moja mama uroki macierzyństwa.
                                        Jak tylko mały pozwoli to spróbuję nadrobić zaległości szybko, ale same wiecie jak czasami bywa...
                                        Tymczasem pozdrawiam.
                                  • ell-e78 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 06.01.10, 11:37
                                    Echziuta, powiedz mi czy nie Twoja Mała nie ma problemu z wypadającym smoczkiem?
                                    bo moja też super zasypia i się uspokaja przy smoczku ale za chwilę jej wypada i
                                    jest ryk. Dziś w nocy to wkładanie dydka zajęło mi 3 godz. masakra, aż mnie kusi
                                    by go czymś przykleić winkrobię różne podpórki z pieluch itp ale ona się tak
                                    wierci przy zasypianiu że nic nie działa.
                                    Smoczka się nie boję, wiem że to duże ułatwienie, młodsza też dydała do 2,5 roku
                                    i nie było problemu ze spanie zasypianiem itp.
                                    Tylko żeby on w końcu przestał jej wypadać, macie na to jakiś sposób???
                              • jasia-mama Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 09:54
                                myszulka ty mi podpowiedz co zrobić! Mój mały ma katar, ale dokucza mu głównie w
                                nocy a właściwie na d ranem. Ma zapchany nosek, krztusi się i pokasłuje. Ja
                                zwiększyłam temperaturę w sypialni, bo mamy w nocy chłodno i wydaje mi się, że
                                to od tego przyplątał się katar (teraz nie przekraczamy 20 stopni). Nie zdejmuję
                                mu też czapki po kąpieli i bidulek śpi w niej chociaż mu się przekręca.
                                Oczyszczamy nose gruszką, ale słabo nam to idzie, bo Jasiek nie znosi dotykania
                                nosa. Do tego woda morska i sól fizjologiczna do noska. Nad ranem jest kryzys,
                                około południa katar ustępuje i nad ranem znów wraca. Dziś 2 dzień walki.
                                • monication Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 13:22
                                  Witam
                                  Też przeżyłam już katar i jeśli mogę poradzić, to po pierwsze
                                  najlepszy do usuwania kataru z noska jest aspirator ( na początku
                                  też usuwałam gruszką, ale skorzystałam z rad koleżankek). Najlepsze
                                  firmy asiratorów to Frida lub Otrivin. Warto też kupić Euphorbium -
                                  aerozol homeopatyczny - można stosować bez obaw u noworodków i
                                  niemowlaczków.
                                  Postępowanie jest takie
                                  1. woda morska do obu dziurek - rozrzedza wydzielinę
                                  2. pionizacja maluszka lub położenie na brzuszek, aby katarek
                                  spłynął do noska
                                  3. oczyszczenie noska z obu dziurek
                                  4. wtryśnięcie po jednym wtrysku Euphorbium
                                  jeśli znowu coś się zbierze po aerozolu to odczekać jak najdłużej
                                  się da i znów oczyścić nosek.
                                  Robiłam tak kiedy mój Michaś przychorował i po trzech niach oddychał
                                  w swobodnie ale oczywiście oczyszczałam kiedy było to potrzebne.
                                  Acha ważne też nie tyle temperaura jak nawilżenie dziewczyny.
                                  Kupiliśmy nawilżacz i przed snem trochę nawilżamy pokój.
                                  Pozdrawiam
                                  • madziaraaa861 Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 14:34

                                    Też borykałam się z katarkiem przez jakieś 2 tygodnie ale jak zaczęły się mrozy
                                    zaczęłam wychodzić z mała na spacerki i jakoś samo przeszło i jeszcze używałam
                                    fridy oraz soli morskiej smile
                                    • jasia-mama Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 16:56
                                      Dzięki dziewczyny za pomoc, już dałam mężowi wytyczne co do zakupów aptekowych i
                                      będziemy działać. Mam nadzieję, że niedługo pokonamy te wstrętne glutki.
                                    • jolekdwa Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 16:59
                                      Jak juz wspomnialam wcześniej corka przeszla zapalenie pluc więc
                                      miała i katar i kaszel. Radzilam sobie tak jak pisze madziaraaa861
                                      czyli Frida i sól fizjologiczna. Dodatkowo w szpitalu
                                      przeprowadzałam 3 razy dziennie inhalacje z soli fizjologicznej i to
                                      pomagało rewelacyjnie. Teraz jak jesteśmy w domu to po jednej
                                      kropelce do każdej dziurki sól i po chwili wyciąganie gili.
                                      Jesli chdzi o spanie to u mnie jest tak że malutka wieczorem jje
                                      dużo nawet co godzinę tak od 18 do 22-23. A póżniej zasypia na 5-6
                                      godzin. wW dzien jest róznie czsem tak jakd dzisiaj przeypia cały
                                      dzien z przerwami na jedzenie a czasem caly dzien jest aktywna i
                                      zasypia tylko na chwilkę.
                                      Ogólnie jest wspaniała i coraz fajniejsza. Zaczyna mieć coraz
                                      bardziej świadomy uśmiech i to jest reelacyjne.
                                      Ja jutro idę na kontrolę do lekarza ale seksik już był. Mimo że
                                      miałam cesarke to tez mnie bolało chyba byłam za mało rozluźniona
                                      albo zbyt dlugo nic nie byłosmile
                                      Dobra kończe bo się zanudzicie czytając
                                      • echziuta Re: wszystkiego po troszku-smoczek 06.01.10, 20:00
                                        Ell-e78 u nas to samo z tym smoczkiem! Co z tego, że dziecko zasypia szybko jak
                                        i tak zaraz się budzi, bo smoczek wylatuje.
                                        Czasem jak dłużej się pomęczę z usypianiem na rękach i uśnie mocno, to po
                                        odłożeniu do łóżeczka śpi jak kamień. No a ze smoczkiem wiadomo...
                                        Moja znajoma smoczek przywiązywała chusteczką, robiła to kiedy wychodziła na
                                        spacer wink. Ja na razie nic nie wymyśliłam w związku z tym.
                                        • madziaraaa861 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 02:08
                                          dziewczyny czy znacie jakieś sposoby na nauczenie dziecka ssania
                                          smoczka..ułatwiłoby mi to życie a wygląda to tak ze wkładam jej do buzi i udaje
                                          ze nie umie go ssać traktuje go jak zabawe ....
                                          • ola_wroclaw Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 10:49
                                            Nie mam tego problemu, bo moja córka załapała smoczka w drugiej dobie życia
                                            (kiedy to okazało, że ma bardzo silny odruch ssania a moje brodawki tego nie
                                            wytrzymują).
                                            Nie zaburzyło to rytmu ssania, a do zaśnięcia bywa niezbędny (choć czasem jest
                                            tak padnięta, że odłożona do łóżeczka sama zasypia).

                                            Jeśli jednak masz problem spróbuj włożyć jej smoka do buzi trzymając ją na
                                            rękach i lekko bujając (trzymaj ją "bokiem", tak byś mogła ciałem "przytrzymać"
                                            smoka). Może załapie.

                                            A jeśli chodzi o gubienie smoka i wybudzanie się. My jak przykrywamy małą
                                            kołderką to tak, żeby kołderka "przytrzymywała" smoka. Warto też po włożeniu
                                            skoczka pogłaskać dziecko po policzku, pomruczeć albo "poszumieć", wtedy się
                                            wyciszy i jest szansa, że zaśnie (a gdy zaśnie twardym snem samo wypluwa smoczek
                                            i nie zauważa tej "straty", czyż nie?)

                                            pozdrawiam.
                                            zdziwiłam się, że Wasze dzieciaczki nie lubią "odglutowywania". Moja to
                                            uwielbia. Chichra się gdy wlewam jej sól fizjologiczną a później ciągnę Fridą.
                                            Myślałam, że to norma smile
                                            • mikul-online Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 14:48
                                              Czesc Dziewczyny!
                                              Dawno nic nie pisalam ale duzo sie dzialo i nie mialam czasu.
                                              Ogolnie moge powiedziec ze jest u mnie w zyciu chaos. To wszystko
                                              przez to ze sama musze zaprowadzac i odprowadzac starszego synka
                                              rano do przedszkola. Do tego jest zimno. I jak by tego bylo malo
                                              przez tydzien bylismy wszyscy chorzy. Syn przyniosl cos z
                                              przedszkola. Pozniej mnie chwycilo lumbago (taki paraliz) przez dwa
                                              dni nie moglam sie ruszac. Ciezko mi bylo karmic. Pozniej maz dostal
                                              zapalenia ucha, a teraz od tygodnia leczy zeba (leczenie kanalowe),
                                              antybiotyki i spochnieta twarz. To wszystko plus negatywne podejscie
                                              starszego syna na pojawienie sie brata sprawilo ze mam dosc!
                                              Pytanie do mam kolejnego dziecka jak wasze dzieci sie na to
                                              zapatruja? Moj syn bardzo lubi mlodszego brata i ladnie sie w
                                              stosunku do niego zachowuje. Wszystko wychodzi z niego w nocy kiedy
                                              placze przez sen, budzi sie z placzem. Na wszystko reaguje na NIE!
                                              To co do tej pory bylo normalne (kiedy idziemy spac, ile ogladamy
                                              bajki co jemy itd) teraz oznacza walke. Mam wrazenie, ze chce mnie z
                                              mezem przetestowac., ile jestesmy w stanie wytrzymac. Wierzcie mi
                                              jest w tym rewelacyjny. Wiem, ze powinnam byc wyrozumiala ale nie
                                              wiem ile jeszcze mozna wytrzymac. Prosze podzielcie sieWaszymi
                                              doswiadczeniami.
                                              Co do antykoncepcji to w przyszlym tygodniu bede miala zakladana
                                              spirale. Po mojej pierwszej ciazy tez ja sobie zalozylam i polecam.
                                              Ja wybralam taka z najmniejsza iloscia hormonow. Nie trzeba myslec o
                                              tabletkach, plastrach czy prezerwatywach. Jedynie pierwszy okres
                                              przy spirali to ogromny bol. Pozniej jest normalnie.
                                              Co do smoczka to tez malemu daje. Troche mnie przeraza jak czytam,
                                              ze chcecie te smoczki jakos dzieciom przymocowac zeby im nie
                                              wypadly. To jest przeciez bardzo niebezpieczne. Jak sie dziecku ma
                                              ulac to najpierw wypluje smoczek a pozniej uleje. Jesli smoczek jest
                                              przymocowany to go nie bedzie mogl wyploc i moze sie udusic wlasnym
                                              jedzeniem! Nie chce sie wymadrzac ale tak to widze. Pamietam, ze z
                                              pierwszym synem tez przechodzilam ta zabawe w wkladanie i wypluwanie
                                              ale pozniej sie nauczyl i nie wypluwal.
                                              Co do nosa to tez uzywam tej wody o ktorej mowicie a pozniej Fridy
                                              (nie znam polskiej nazwy ale to chyba to samo taka rurka ktora sie
                                              wklada do nosa a maz ciagnie) slyszalam ze jak sie nie ma sily
                                              samemu ciagnac to mozna kupic taki specjalny aparat ktory sie
                                              podlacza do.... odkurzacza!!! Podobno to jest specjalnie
                                              przystosowane dla noworodkow. Slyszalyscie o tym?
                                              Moj maly rosnie jakna drozdzach w 5 tygodniu wazyl 5,5kg. Karmie go
                                              wylacznie piersia. Nocy na razie nie przesypia. Kapiemy go o okolo
                                              20 pozniej jeszcze jedno karmienie miedzy 22 a 23. Budzi sie o 3 a
                                              pozniej juz rano o 6 lub 7.
                                              Staram sie wprowadzic jakies zasady. Przy pierwszym dziecku sie tak
                                              tym nie przejmowala, mialam wiecej czasu, nie mialam starszaka w
                                              domu i nie musialam wracac do pracy. Teraz chce malemu tak
                                              zorganizowac dzien i noc zebym jak wroce do pracy mogla sie
                                              wysypiac. Jak Wy do tego podchodzicie? Boicie sie powotu do pracy?
                                              Jak bedziecie karmic? Przerzucacie sie na butelke czy bedziecie
                                              odciagac? Troche sie tego boje bo nie lubie odciagac pokarmu. U nas
                                              w firmie jest specjalne miejsce gdzie mozna to robic. Jest tez
                                              specjalna lodowka dla karmiacych mam.Warunki sa teraz pytanie czy
                                              dam rade.
                                              Co do noszenia dziecka wciagu dnia. Ja nie mam chusty ale uzywam
                                              baby bjorn (nosidelko) bardzo sie sprawdza jak maly jest niespokojny
                                              i chce sie poprzytulac a ja mam duzo do zrobienia. Wkladam go sobie
                                              na brzuch i sprzatam. Ostatnio usnal jak odkurzalam.
                                              To tyle. Strasznie sie rozpisalam ale dawno mnie nie bylo wiec mi
                                              sie nalezysmile
                                              • ell-e78 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 17:16
                                                ola - to wszystko przerabiamy, szumienie, głaskanie co tylko się da, muzyka
                                                relaksacyjna dla dzieci itp., poza tym ona smoczka załapuje i dyda tylko że ona
                                                jest dość żywa i ciągle się wierci a najbardziej przy zasypianiu, więc żadne
                                                kołderki, pieluszki nie pomagają, dydek po minucie wylatuje i koniec.

                                                mikul- radzę czytać ze zrozumieniem, nikt nie napisał że chce czymś
                                                przymocowywać smoczek. Jest to kuszące ale raczej nie skorzystam.
                                                • anita760321 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 23:15
                                                  czesc dziewczyny
                                                  Gdy to wszystko czytam to wiele rzeczy przypomina mi nasza sytuacje.
                                                  Co do smoczka, to mam dylemat bo nie chce zeby sie mala do niego
                                                  przyzwyczaila, a moj maz jej daje na noc zeby zasnela, bo ta agentka
                                                  zasypia dopiero kolo 2.00 w nocy. Wykancza nas tym, chociaz kapiemy
                                                  ja juz o 19.00 i potem jest cyc i juz spokojniej w domu. Wszystko
                                                  jest dobrze jak jest przy cycu ale jak ja odkladam do lozeczka to
                                                  zaraz sie budzi i ryk. Smiejemy sie z mezem ze ja parzy lozeczko smile
                                                  Maz narazie nie pracuje wiec nie musze sie rano zrywac z mala, zeby
                                                  zawiez starszaka do szkoly, ale od przyszlego tygodnia bede musiala.
                                                  Ps. A tak apropos starszaka to mial teraz 2 dni wolnego w szkole bo
                                                  snieg padal i napadalo z 5cm. I szkole zamkneli. Jutro idzie na
                                                  krotsze lekcje a co w poniedzialek zobaczymy. Ale coz taka zima w UK
                                                  jest pierwsza po 30 latach.
                                                  Jezeli chodzi o temperature w pokoju to mamy 20 stopni, na poczatku
                                                  mala ubieralam podwojnie ale dostala potowek i teraz ma tylko
                                                  spiworek do spania i przykryta becikiem. Rece ma zimne bo sa
                                                  wystawione do gory ale temperature u dziecka sprawdza sie na szyi o
                                                  ile dobrze pamietam.
                                                  Codziennie chodzimy na spacerki i wtedy mala przyspia nawet do 5
                                                  godzin ( na spacerku + w domu)
                                                  Ja moja tez karmie tylko piersia i wazyla w 5 tyg.5400g....jest juz
                                                  co nosic!
                                                  Pozdrawiam mamusie smile
                                                • mikul-online Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 09:39
                                                  "Moja znajoma smoczek przywiązywała chusteczką, robiła to kiedy
                                                  wychodziła na spacer." tak napisala echziuta o swojej kolezance.
                                                  Czego tu niby nie zrozumialam?
                                                  • echziuta Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 10:48
                                                    Cześć dziewczyny!
                                                    Tym, że napisałam o swojej znajomej absolutnie nie namawiam nikogo, żeby
                                                    naśladował! Wręcz przeciwnie, sama bym tak nie zrobiła, może źle się tam wyraziłam.
                                                    Ale podpórkę z pieluszki zrobiłam. W ten sposób, że mała mogła wypluć smoczek,
                                                    ale miała go tak blisko, że sama sobie go potem wkładała, leżała na boczku. Nie
                                                    wiem czy sobie wyobrazicie to co napisałam smile.
                                                    I spała sobie wtedy spokojnie. A jak smoczek wypada to sen do kitu, bo ciągle
                                                    się wybudza.
                                                    W nocy smoczek nie potrzebny.
                                                    Wkładacie dziecku smoczek na spacerze?
                                                  • echziuta Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 11:03
                                                    Zapomniałam zapytać jeszcze o coś. Wiem, że ręce mogą być zimne, a co z nóżkami?
                                                    Moja mała ma ciągle chłodne nóżki, nie pomagają podwójne skarpetki, przykrywanie
                                                    kocykiem.Kark ma ciepły, więc chyba nie jest jej zimno.
                                                    A jak zabezpieczacie nóżki na spacer?
                                                    Doświadczona ze mnie mama, a tyle mam pytań wink.
                                                    Gorąco pozdrawiam w ten śnieżny, mroźny dzień!
                                                  • anita760321 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 17:28
                                                    Hej!
                                                    Moja tez ma chlodne nozki wiec jak jest w domu to ma rajtuzki i
                                                    frotowe skarpetki a na dwor to samo + butki z kombinezonu i owinieta
                                                    cieplutkim kocykiem. A potem przychodzi okrycie z wozka.Nie ma jej
                                                    wtedy zimno i nozki po spacerze sa cieple.Dodam jednak, ze u nas w
                                                    dzien jest kolo 0 najmniej, wiec troche cieplej niz u was!

                                                    Wczoraj nasza malutka nas zaskoczyla, jak poszla spac kolo 21.00 to
                                                    obudzila sie dopiero o 3 nad ranem, ja sie obudzilam pol godziny
                                                    wczesniej i nie moglam zasnac. Dodatkowo caly dzien wczoraj nie
                                                    robila kupki i sie martwilam, co jest?
                                                    Rano za to zrobila az 3 po kolei i ubranka do prania byly!
                                                    Zobaczymy jak bedzie dzisiaj!
                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • ell-e78 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 18:58
                                                    no tego że piszesz, że chcemy przymocowywać smoczek, kto chce?
                                                    bo ja nie wiem.
                                                  • jolekdwa Re: wszystkiego po troszku-zimne nóżki 08.01.10, 21:30
                                                    Dziewczyny moja corka też ma bardzo często zimne stopy, pytałam się
                                                    koleżanki czy jej corka też tak miała i okazało się że miała zimne
                                                    bo jej się pociły ipóżniej marzły.
                                                    Czym myjecie twarz dziecku? ja myję czasem w wodzie z ruminkiem a
                                                    najczęściej sama woda przegotowaną ale moja córka ma krosteczki
                                                    których nie moge się pozbyć nie wiem czy to od antybiotyku czy od
                                                    pokarmu.
                                                  • synthia82 Re: wszystkiego po troszku-zimne nóżki 09.01.10, 09:30
                                                    Ja też myję przygotowaną wodą.
                                                    Moja pediatra powiedziała, że obecnie nie ma po opieką ani jednego
                                                    dziecka z gładka buźką. Przepisała nam maść do robienia, ale
                                                    szczerze powiem, że niewile pomaga. Więc nie przejmuj się, większość
                                                    dziecki ma mniejsze bądź większe krosteczk i czerwone plamki. Z
                                                    upływem czasu wszystko się unormuje i buźka będzie gładziutka.
                                • myszulka21 Re: wszystkiego po troszku - katar 09.01.10, 18:20
                                  My katar zwalczylismy obnizeniem temp. w domu bo przy niskiej lepiej sie oddych
                                  zwezaja sie tkanki czy cos w nosie.
                                  Także w nocy bylo max 19. Dotego nawilzanie powietrza.
                                  Roztworem wody morskiej zakraplalismy nosek po czym dokladnie oczyszczalismy
                                  Frida, POLECAM! Gruszka w zyciu by nam sie to nie udalo taks kutecznie jak
                                  aspiratorem.
                                  I cos jeszcze? Chyba to wszystko...

                                  Co do seksiku to mam juz za soba drugi pierwszy raz...
                                  Hmm bolalo troche ale i tak bylo oktongue_out
                                  Hmm i dziwie sie bo po porodzie czuje ze mam tam ciasno! Maz tezto zauwazyl, co
                                  wy na to? Ktoras z was tez tak ma?

                                  Pozdrawiam!
                                  • synthia82 Re: wszystkiego po troszku - katar 09.01.10, 22:19
                                    Ja tak mam.Zaczęliśmy w 5 tygodniu. I co mogę powiedzieć, przez to
                                    że jestem ciaśniejsza, każdy koljny raz kończy się dla mnie orgazmem
                                    (co wcześniej niekoniecznie sie zdarzało).
                                    Także, u nas, rewelacja, jesteśmy mile zaskoczeni i tym samym
                                    zadowoleni smile

                                    PS. Mąż był ze mną przy porodzie i wcale nie pozostawiło to w nim
                                    urazu.Szybko zbierało mu się do przytulanka.
                                    A z decyzji bycia przy porodzie jest bardzo zadowolony. Cieszy się,
                                    że mógł pomóc przyjść na świat swojemu synowi. Wspomina to jako
                                    niesamowite i cudowne przezycie. Pozatym widzę, że bardzo docenia
                                    to, jak musiałam cierpieć.
                                    • c0k0lwiek Re: wszystkiego po troszku - pożycie... 11.01.10, 11:52
                                      Siemka.
                                      Byłam u ginekologa i ostatecznie nie wzięłam tabletek. Za dużo efektów ubocznych. A szczerze mówiąc nie mam jeszcze ochoty na seks. Lekarz powiedział że to normalne. Mąż cierpliwie czeka...Jakoś nie mogę sobie wyobrazić teraz seksu.
                                      Wy piszecie,że wszystko jest fajnie. I czytając Wasze posty myślałam, że ze mną coś nie tak. Ale chyba każda z nas ma inaczej.
                                      Boję się tylko o relacje z mężem...
                                      Zmieniając temat, Karol z brzuszka odwraca się na plecki. Trzeba GO strasznie pilnować.
                                      Pisałyście dużo o smoczkach. Mojego małego nie a się przekonać. Nawet na spacerze nie chce. Na palcach jednej ręki mogę zliczyć przypadki kiedy dało się Go oszukać.
                                      Mały w dzień śpi coraz mniej, coraz więcej głuży, śmieje się i bawi. Wieczorami mamy rytuały do których już przywykł. W efekcie, poza kilkoma stresującymi dniami, zasypia po 21 i przesypia do rana. Śpi z nami od 3 w nocy, bo je nad ranem częściej niż co 3 godziny. No i przed snem muszę dać mu wody. Suche powietrze i ogrzewanie centralne dają się we znaki.
                                      Pozdrawiam ze śpiącym okruszkiem smile
                                      • asioczek82 Re: wszystkiego po troszku - pożycie... 11.01.10, 12:43
                                        czesc dziewuszki
                                        moja mala konczy dzis 2 miesiace, ma 62 cm i 5,5 kilo. niestety coraz miej za dnia sypia ale jak padla wczoraj o 20 to dopiero o 2 ja na karmienie wzialm bo zaczela sie przebudzac.
                                        co do seksu to mamy juz za soba drugi pierwszy raz ale do kolejengo razu jakos mi nie spieszno wiec chyba c0k0lwiek nie ejstes sama.
                                        ogolnie to jakos nastroju ostatnio nie mam, na spacerki rzadko wychodzimy, caly czas w domu i juz mam chyba tego dosc . nie zeby mi sie nie chcialo dzieckiem zajmowac ale ja cala ciaze w domu przesiedzialm i brak mi kontaktu z ludzmi , ehh nie wiem czy ktoras wie o co mi chodzi no ale chociaz sie pozalilam. uciekam bo mala ryczysmile
                                      • jasia-mama Re: wszystkiego po troszku - katar + rozwój 11.01.10, 12:48
                                        Wreszcie uporaliśmy się z katarem. Dzięki dziewczyny za dobre rady. Frida to
                                        wynalazek na miarę soczewek kontaktowych i tamponów, można bez niej żyć, ale co
                                        to za życie..
                                        A właśnie jakie postępy rozwojowe robią wasze pociechy? Mojemu stuknie dziś 8
                                        tygodni - uśmiecha się, nauczyłam go pokazywać jęzorek, podnosi główkę pod kątem
                                        90 stopni i wtedy przewraca się na boczek, pakuje łapki do buzi i wydaje
                                        śmieszne dźwięki (jeden przypomina ulubione słowo małych terrorystów, a
                                        mianowicie "nnnieee"). Piszcie co wasze dzieciaczki robią i koniecznie ile mają
                                        tygodni.
                                        • edzia16051983 Re: wszystkiego po troszku - katar + rozwój 11.01.10, 13:25
                                          witam moj synek ma juz 2miesiace i 8dni gawozy sobie smieje sie mowi agu,u i nie
                                          jest super wazy juz 6kg a miezy 61cm i mało spi w dzien
                                          • asioczek82 Re: wszystkiego po troszku - katar + rozwój 11.01.10, 14:17
                                            moja mala (dzis ma 2 miesiace) odpowiada usmiechem na usmiech, mina na mine tj pokazuje jezor jak jej sie pokazesmile wydaje dzwieki, me gi ge ne i podobne smile podnosi glowke o 90 stopni, trzymana w pozycji pionowej trzyma sztywno głowke, chwyta grzechotke lub palec jak jej sie wlozy do reki , hmm nie wiem co jeszcze ale wydaje mi sie ze jest w normie jak na swoj wieksmile
                                            • aga.zgaga szczepienia i inne historie 11.01.10, 15:21
                                              hey dziewczyny. ja dziś byłam z moim Rychem na szczepieniu i nadal
                                              jestem w szoku. zdecydowałam się na te najprostsze, bezpłatne
                                              szczepienia czyli trzy wkłucia i nadal przeżywam. trochę poczytałam i
                                              po lekturze zdecydowałam, że nie ma potrzeby ulegania ,,naciskom"smile i
                                              póki co ograniczyłam się do szczepień obowiązkowych. Mały oczywiście
                                              płakał rozpaczliwie... a ja razem z nim. nie spodziewałam się że tak
                                              to będę przeżywać, bo raczej nie należę do histeryczek. Moze tak to
                                              przeżywałam, bo Mały na co dzień rzadko płacze i nie przywykłam do
                                              jego łez. Na dodatek musiałam wysłuchać komentarza pielęgniarki,o tym
                                              że ,, inne mamy kupują szczepionki skojarzone żeby oszczędzić dziecku
                                              wkuć"- czyli, że co?? ja jestem wyrodną matką, która swojemu dziecku
                                              nie oszczędzi cierpień. z drugiej strony żadnej z jej strony pomocy
                                              jak to zrobić żeby było jak najmniej traumatycznie.do tego stopnia,że
                                              jak się spytałam czy po wszystkim mogę zostać w pokoju i nakarmić
                                              młodego to był z tym spory kłopot i łaska. Generalnie nie mam
                                              najlepszych wrażeń po wizycie- lekarka, której każdą informację trzeba wyrywać siłą, o receptę na witaminy prosiłam dwa razy zanim mi
                                              ją dała, zero komentarza co do wagi małego a całe badanie trwało może
                                              z 5 min. Może przesadzam i przelewam swoją frustrację na te panie,
                                              ale chyba to nie tak powinno wyglądać....
                                              Oczywiście żadnej informacji czego mogę się spodziewać po szczepieniu
                                              i na co powinnam uważać też nie dostałam- dobrze, że człowiek
                                              skończył szkołę i potrafi czytaćsmile
                                              a więc dziś czuję się wyrodną matką, bo miałam swoje powody i nie
                                              zdecydowałam się na szczepionki skojarzone!!!


                                              P.S. pamiętam, że były mamy które pisały o pieluchach ekologicznych-
                                              czy któraś z Was zaczęła już używać, dajcie znać jak Wam idziesmile
                                              • synthia82 Re: szczepienia i inne historie 11.01.10, 17:01
                                                My szczepiliśmy tydzień temu,5w1. Też nie obeszło się bez
                                                płaczu....Mojego! Synuś troszkę popłakał, ale myślę, że ten płacz
                                                był spowodowany tym, że obce osoby go otoczyły, bo szybko przestał.
                                                Ja natomiast myślałam,że go boli i mi tak bardzo przykro było, że
                                                łzy mi się same cisnęły.Dobrze, że mąż był z nami, bo przytulił mnie
                                                i jakoś ochłonęłam. Pielegniarki natomiast ironicznie podsumowały,"a
                                                co to,myśmy mamę szczepili, ze płacze".
                                                Wogóle podczas wizyty pielęgniarki poprosiły o karte szczepień. Więc
                                                wyciągłam ją i podałam. W odpowiedzi usłyszałam, że już jej nie
                                                dostanę spowrotem. Nie wiedziałam o co chodzi. Okazało się, że ta
                                                karta jest dokumentem prawnym-bardzo ważnym! i ja nie powinnam go
                                                dawać. Nie wiedzieliśmy o co pielęgnairce chodzi, prosiliśmy z mężem
                                                o wytłumaczenie. Z łaską pielęgniarka powiedziała parę zdań, że
                                                oddając ją deklaruj się na wszystkie szczepienia łącznie z zakupem
                                                szczepionek u nich. Tego nie chcieliśmy, bo woleliśmy szczepionki
                                                kupić sami(różnica międy ich szczepionkami a kupowanymi w zwykłej
                                                aptece kilkaset złotych).Ustaliliśmy, że niby ja nic nie podawałam
                                                jej i ona tej karty nie widziała. Jest to nasze pierwsze dziecko i
                                                mamy prawo pewnych rzeczy nie wiedzieć. Zdenerwowała nas ta cała
                                                sytuacja. Nie po to płacimy abonament w prywatnej przychodni by być
                                                tak traktowanym.
                                                Więc widać, że zawsze, niezaleznie od miejsca jakaś mądrala się
                                                napałęta.
                                                • synthia82 rozwój 11.01.10, 17:07
                                                  Aha, co do rozwoju.
                                                  Nasz synuś uwielbia obserwować zwierzatka na karuzelce przymocowanej
                                                  do jego łózeczka. Wodzi oczkami za przesuwającymi się
                                                  zwierzątkami ,macha rączkami i nożkami z radości.
                                                  A śmieje się jak ja zbliżam się do niego i parskam jak koń!
                                                  (bez komentarza, jak to brzmiismile)
                                                  • madziaraaa861 Re: rozwój 11.01.10, 17:23
                                                    Jak widać narazie dzieciaczki rozwijają się w tym samym tępiesmile dziewczyny
                                                    założyłam wątek listopadówki na forum niemowlęta ponieważ chyba czas najwyższy
                                                    się tam przenieść.Wklejam linksmile

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,572,105534044,105534044,Listopadowki_2009_.html
                                                  • ma-coszka Re: rozwój 12.01.10, 02:00
                                                    Moje kochanie tez skonczylo7 tydzien.jest pulchniutka i kochana. Na
                                                    smiech trzeba ja troche namawiac ale czasem sie udaje.Martwi mnie
                                                    jak chrypie i rzezi - bo mowili ze to przejdzie a mi to wyglada na
                                                    jakies problemy z gardlem albo noskiem. Rozczula mnie swoim placzem,
                                                    ktore brzmi jak: lee, lee i czasami jest taki rzewny i cichutki, ze
                                                    serce sie kroi. No! Nasza milosc wciaz rosnie a to dopiero poczatki.

                                                    Poza tym ciagle sie napina i stara zrobic kupke - meczy sie przy tym
                                                    i placze. Kolek na szczescie nie ma.
                                                    Przykro mi sie zrobilo jak spakowalam jej pierwsze ciuszki do
                                                    pudelka - tak szybko urosla... a taka byla kruszynka. Nosi juz
                                                    niektore ciuszki na 6 miesiecy, ale tu w USA robia takie male.

                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4zixuka94t.png
                                              • ola_wroclaw Re: szczepienia i inne historie 12.01.10, 10:31
                                                Aga, my też dajemy szczepionkę zwykła z NFZ, więc nie jesteś sama. Mam nadzieję,
                                                że moje pielęgniarki z przychodni będą takie jak zwykle- czyli miłe, przyjemne i
                                                delikatne. Oraz, że wszelkie atrakcje o których piszesz nas nie dotkną.

                                                Powiedz mi, bo już sama zwątpiłam.
                                                Czy te szczepionki oni mają w przychodni???
                                                • asioczek82 Re: szczepienia i inne historie 12.01.10, 11:15
                                                  za taki koentarz to bym chyba udusiła, choc sama zdecydowalam sie ostatecznie na 5w1 ale bardzo dlugo bylam nastawiona na szczepienie z nfz i nie widze w tym nic zlego, w koncu nas tez tak szczepili i zyjemy, no i nie pamietamy tego ze nas bolało.
                                                  szczepionki maja w przychodni(bynajmniej u mnie ) a na dodatkowe (pneumokoki, rotawirusy) dostajesz recepte i szukasz jak najtaniej, bo co apteka to inna cena, a roznice sa niesamowite.nie wiem czy pislam ale lekarka mi rotawirusy odradzila bo dzieci i tak choruja a na pneumokoki bede szczepic jak mala skonczy rok, bo te bakterie sa ponoc bardziej niebezpieczne dla dzieci.
                                                  • asioczek82 krem do buzi 12.01.10, 11:41
                                                    napiszcie mi co uzwacie do smarowania buzi bo moja ma jakas taka sucha skore na buzi ostatnio i juz sama nie wiem czym smarowac
                                                  • aisza24 Kaszel!! 12.01.10, 16:57
                                                    Moja mala juz od trzech tygodni ma katarek, najpierw wygladalo to jak zatkany
                                                    nosek, chrapanie w nocy, pootem widac bylo spiczki, teraz jest znow suchy,
                                                    zatkany nos. Niestety kilka dni kaszle....jest to suchy, odrywajacy sie
                                                    kaszelek, bylismy juz dwa razy u lekarzy, nie stwierdzono zadnych zmian na
                                                    oskrzelach, niby wszystko ok. Nie dostala zadnego leku, bo dla takich maluszkow
                                                    ponoc nie ma, mamy czekac...No ale na co? az przejdzie na zapalenie oskrzeli?
                                                    Lekarz powiedzial, ze ten kaszel jest od katarku, ponoc musi to sama odkaszlec.
                                                    Martwie sie bardzo, w nocy jej to dokucza i praktycznie od 5 rano juz nie mozemy
                                                    spac...
                                                    Co do kremu do buzi to my uzywamy Oilatum krem Junior, polecam
                                                  • jasia-mama Re: Kaszel!! + krem 13.01.10, 10:30
                                                    Katar u malucha o koszmar, przerobiliśmy już. Mi lekarz kazał układać dziecko na
                                                    brzuszku, najlepiej tak, żeby miał uniesioną pupę i oklepywać plecki po obu
                                                    stronach kręgosłupa dłonią złożoną w łódkę, żeby uniknąć zmian w oskrzelach -
                                                    trzeba to robić dość mocno (małemu się podobało).
                                                    A używasz czegoś do odciągania? Ja wywaliłam gruszkę, używam Fridy. Najpierw
                                                    woda morska do nocha i na chwilę na brzuch, potem wyciągam Fridą i na koniec
                                                    smaruję pod noskiem maścią majerankową. Do tego zwinięty kocyk pod materac, żeby
                                                    główka była trochę wyżej i łatwiej się oddychało i mokry ręcznik na kaloryfer na
                                                    noc. Jak była poranna masakra to kładłam go na boczku, albo na sobie na brzuchu
                                                    i tak kimaliśmy do 9.

                                                    Co do kremu to nie powinno się używać zimą tych które mają wodę w składzie.
                                                    Zanim się dowiedziałam to mojemu synowi też się zrobiła szorstka skóra. Teraz
                                                    stosujemy nivea na każdą pogodę i jestem bardzo zadowolana, a dzidek ma znów
                                                    gładką skórę. Polecam.
                                                • aga.zgaga Re: szczepienia i inne historie 12.01.10, 21:48
                                                  ola,szczepionki mają w przychodni.
                                                  • anita760321 Witaminki! 12.01.10, 22:43
                                                    Czesc dziewczyny!
                                                    Mam pytanie co do witamin, ktore daje sie maluszkowi, pamietam ze
                                                    moj starszy syn dostawal takie w Polsce ale zapomnialam jakie, a
                                                    tutaj w UK nie wiem czy daja!?

                                                    Co do coreczki to tez sie juz fajnie usmiecha jak sie do niej
                                                    podejdzie, najlepiej jej sie spi na mamie, potrafi tak sobie drzemac
                                                    po kazdym karmieniu. Gdy ja przeloze do lozka od razu pobudka!
                                                    Na szczepienie idzie jak skonczy 2 miesiace, teraz ma 7tyg i 2 dni.
                                                    Ogolnie jestem w niej zakochana a bedac w ciazy martwilam sie czy
                                                    bede ja mogla pokochac tak mocno jak synka. Teraz wiem, ze tak jest,
                                                    kocham ich oboje rownie mocno!
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • synthia82 Re: Witaminki! 13.01.10, 08:15
                                                    Ja podaję wit.D i wit.K, podaje się je do 3 miesiaca. Tak mi
                                                    zaleciła pediatra. Natomiast położna powiedziała, że jest to
                                                    niekonieczne. Kolejna kwestia, ile ludzi tyle opinii.
                                                    Jeśli nie karmi się piersią, tylko butelką to się nie podaje, bo
                                                    mleko modyfikowane ma w swoim składzie te witaminy.
                                                  • jasia-mama Dysplazja bioderka 13.01.10, 10:35
                                                    Wczoraj byliśmy na usg i okazało się , że mój Jasiek ma gorzej rozwinięty lewy
                                                    staw biodrowy - nie jest to ciężka dysplazja, ale lekarz zalecił szerokie
                                                    pieluchowanie. Właśnie trochę o tym poczytałam i mam zagwozdkę, chyba się
                                                    wybiorę do innego ortopedy i skonsultuję to ponownie.
                                                    Czy ktoś się boryka z takim problemem i może się ze mną podzielić doświadczeniem?
                                                  • ma-coszka Re: katarek 13.01.10, 18:11
                                                    no z tym katarkiem to widze, ze wszyscy to przerabiamy. wiecie , ze
                                                    w Ameryce nie ma czegos takiego jak frida?, albo podobnego. Tylko
                                                    gruszki. Moja mala tak placze jak czyszcze jej nosek, ale coz
                                                    poradzic trzeba i juz!
                                                    Kremow na buzie tez nie znalazlam - tylko wazelina. Amerykanki w
                                                    zimie nie wychodza z dziecmi. poszlam wiec do polskiego sklepu i
                                                    zakupilam Nivea n akazda pogode - bardzo fajny, malej odrazu
                                                    wygladzila sie buzka - bo miala juz taka sucha, chropowata.
                                                    Usmiecha sie tez ale nie za czesto, bo jak nie spi to caly czas
                                                    steka na kupke. Mam wrazenie ze ja robi cale dwa dni!I w koncu jak
                                                    jej sie uda( raz na dwa dni) to zaraz zaczyna stekac na druga.
                                                    O bioderkach nic nie wiem, ale slyszalam, ze to delikatna sprawa i
                                                    lepiej zawczasu zapobiegac.
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4zixuka94t.png
                                                  • anita760321 Re: katarek 13.01.10, 19:30
                                                    Dziekuje za odpowiedz w sprawie witaminek!
                                                    Ide teraz kapac malutka, odezwe sie pozniej! Pa


                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/relgio4pug6ycacf.png

                                                  • echziuta Re: katarek + witaminki 14.01.10, 09:21
                                                    Dziewczyny wit D podajemy długo, bo przez cały czas karmienia piersią. Jeżeli
                                                    wprowadzamy nowe pokarmy lub stosujemy karmienie mieszane, to trzeba się
                                                    skonsultować z lekarzem co do dawkowania.
                                                    Natomiast wit K podaje się do 3 lub 4 miesiąca, ale ja już jej nie podaję, mała
                                                    skończyła 2 miesiące. Jak urodziłam synka 6 lat temu wcale się jej nie podawało.
                                                    Używam preparatów VitaD i VitaK. Są w kapsułkach, wyciska się je na łyżeczkę.
                                                    Wygodne dawkowanie i gwarancja, że się nie przedawkuje.

                                                    Moja Lidzia niedawno miała wysypkę na buźce. Posmarowałam kremem Oilatum Soft i
                                                    ku mojemu zaskoczeniu dostała czerwonych plam od niego. A przecież to taka znana
                                                    i zaufana marka dla małych alergików!
                                                    U nas egzamin zdał kremik Mustela Dermo-Pediatric Stelatopia.
                                                    Żadnych plam i piękna, gładka buźka bez grudek smile.
                                                    Na dwór używam kremu Bubchen. Używam całej serii kosmetyków Bubchen do
                                                    pielęgnacji, bo nie mają konserwantów, barwników, zapachów.
                                                    Bardzo polecam!
                                                    A co do katarków to wasze dzieci zaraziły się od kogoś z domowników?
                                                    Bo to może być sapka.
                                                    Położna mi mówiła, że jak dziecię siedzi w domu i wszyscy domownicy zdrowi, to
                                                    może to być właśnie sapka. Przechodziliśmy przez to jak mała miała 2 tyg i mleko
                                                    dostawało się jej do nosa. Walczyliśmy z tym cholerstwem przez 3 tyg i potem
                                                    samo przeszło, ale ciężko było.
                                                    Miała ciągle gluty gdzieś u góry w nosie. Oczywiście pomagały niezastąpiona
                                                    Frida i woda morska. Stosowałam też Nasivin 0,01% dla niemowląt (na noc) i
                                                    Mucofluid (na rozrzedzenie wydzialiny - ale to już na receptę).
                                                    Pozdrawiam!
    • synthia82 Przenosimy się na forum " Niemowlę" 14.01.10, 09:22
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,105534044,105534044,Listopadowki_2009_.ht
      ml

      Nie jesteśmy już oczekujące, mamy bobasy przy sobie, więc przenosimy
      się na Niemowlę.
      • synthia82 ... 14.01.10, 13:54
        up
    • synthia82 Założyłam prywatne forum dla nas 15.01.10, 13:38
      Dziewczyny, w związku z tym iż nie możemy się odnaleźć, powieważ
      nasze forum wędruje pomiedzy Niemowlę i Rówieśnicy jak bumerang
      założyłam dla nas forum prywatne.

      forum.gazeta.pl/forum/f,95360,Listopad_2009.html
      Zapraszam wszystkie forumowiczki Listopad 2009 oraz osoby chcące się
      przyłączyć
      • synthia82 Odbierzcie pocztę gazetową 15.01.10, 14:39
        Dziewczyny posiadające konto na gazeta.pl dostaną zaproszenie na
        pocztę na w/w forum.
        • anita760321 Re: Odbierzcie pocztę gazetową 16.01.10, 14:47
          A jak sie odbiera te poczte?
          • synthia82 Re: Odbierzcie pocztę gazetową 16.01.10, 16:29

            anita, widzę, że sobie poradziłaś.
            Dla pozostałych, w lewym górnym rogu strony, po zalogowaniu się,
            jest dostęp.
            login@gazeta.pl
      • synthia82 ścieżka dostępu do forum 15.01.10, 22:43
        Forum znajduje się w kategorii: Rówieśnicy - Rówieśnicy 2009.

        Są tam dwa fora Listopad 2009 i LISTOPAD 2009. Nasze jest to L
        istopad 2009 (nie pisane drukowanymi literami) założone 15
        stycznia
        , pod spodem napisane jest:
        Forum mam spotykających się wcześniej na "W oczekiwaniu".


        • tomalga Re: ścieżka dostępu do forum 16.01.10, 20:00
          ja tam nic na pocztę nie dostałamsad idę Was szukać ...
          • synthia82 Re: ścieżka dostępu do forum 16.01.10, 20:39
            cieszymy się, że znalazłaś forum smile

            PS.jesteś już z nami
            • nilbul Re: ścieżka dostępu do forum 17.01.10, 13:00
              Synthia, zgłosiłam chęć dołączenia do forum. Doszło?
              pozdr
              • synthia82 Re: ścieżka dostępu do forum 17.01.10, 15:08
                Na chwilę obecną jeszcze nie doszło. Ale skoro zgłosiłaś chęć
                napewno dojdzie. Zauważyłam (na podstawie godziny) że każde
                zgłoszenie nie dociera od razu, ale parę godzin później.
                Cieszę się, że nas znalazłaś. Będę monitorowała czy docierasmile
                • c0k0lwiek Re: ścieżka dostępu do forum 17.01.10, 23:02
                  Hej
                  Ja też zgłosiłam chęć. To czekanie na weryfikację sprawia że czuję się jak jakiś agent big_grin
                  • synthia82 Jestes już z nami :) 18.01.10, 09:00
                    c0k0lwiek, jesteś już z nami smile
              • synthia82 Re: ścieżka dostępu do forum 18.01.10, 09:16
                Wciąż czekam. Ale jak wysłałaś, musi dojść smile
                • synthia82 nilbul 18.01.10, 16:04
                  spróbuj się zalogować i wejść na Listopad 2009.
              • synthia82 Re: ścieżka dostępu do forum 19.01.10, 10:38

                Nilbul, zaproszenie doszło.
                WSKAKUJ NA FORUM smile
                • nilbul Re: ścieżka dostępu do forum 19.01.10, 12:36
                  no udało się, ufffsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja