synthia82 Lista obecności + dzieciątka [11] 12.11.09, 09:43 1. edzia16051983,chłopczyk.............3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk......Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3. digitalis7, 1.11, Kraków, chłopiec (Mateuszek) 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier) 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.......Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm, 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana.....Anna Izabela ,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10. Mollza, 4.11, okol.Wrocławia,chłopczyk........Natan,26.10 cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka......................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka...........Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec..........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec........Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka....Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka (może Julia) 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek) 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania) 35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?, Victor) 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole, dziewczynka (Lidka) 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya imionkowe rozterki 12.11.09, 09:48 nikt o tym dawno nie pisal, ale widze, ze jest nas wiecej! yhmm, my mamy nie lada problem, bo zupelnie niepotrzebnie zaczelismy sie radzic i konsultowac - i masz - nie dogodzisz! wyladowalismy zatem z 3ema, ale zadne z nich tak naprawde nie godzi ogolu! chyba skorzystamy z doswiadczenia i pojdziemy zgodnie z naszym wyborem i sercem - za pierwszym razem tez tak bylo! rodzinka skonfudowana, no bo przeciez maks to fajne dla psa i w ogole...! (hihi ja to generalnie mam takie psie zapedy - dziewczynke nazwalabym sonia ) koniec koncow - postawilismy na swoim i nie zalujemy, nie wiem skad tyle watpliwosci przy drugim faceciku, ale moze faktycznie zaczekamy na mordke i cos dopasujemy... ;/ milego dzionka i skutecznych skurczow kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 czop 12.11.09, 10:55 właśnie godzinkę temu odszedł mi czop - chyba Taka bialutka mazia Wszystko jak w kalendarzu bo za dwa tygodnie termin Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: czop 12.11.09, 11:16 A właśnie a propos czopa, bo się nie dokształciłam w tym akurat temacie do końca. Czy on odchodzi tak na raz czy może po troszku? Jak go rozpoznać? I kiedy odchodzi, są jakieś reguły, czy może odejść przed samym porodem? Odpowiedz Link Zgłoś
matayummymummy2be Re: czop 12.11.09, 12:14 Kurcze wyspałam się dzisiaj!! Hura, i proszę mnie nie zasypywać dobrymi radami ze do łózka nie należy brać, bo wzięłam wilego celowo i z czysta premedytacja, a dzięki temu jestem w stanie trzeźwo myśleć i znowu przez tydzień ćwiczyć spanie w łóżeczku. Chciałam tylko powiedzieć ze jestem szczęśliwa bo moje dziecko od 24 do 7 rano spało ciurkiem, wiadomo potega cyca) sonnya-mamy wiele rzeczy wspólnych u mnie tez jak na razie był tylko jeden pół dniowy baby blues, z tego samego powodu. No chyba ze liczyć dziwna rzecz, która mnie spotkała w 2 i 3 dobie życia mojego dziecka, nie wiem dlaczego wpadłam w nastrój śmiania się jak głupia ze wszystkiego, a wierzcie mi ze był to bardzo bolesny okres bo przy każdym śmiechu szew od CC mnie bolał jak skurkowaniec. Podobno w ten sposób u mnie przebiegała zmiana hormonalna... A tak bałam się tej depresji wiecie i bez połogu na jesień jestem nie do życia, jestem homeopata, mam depreche i wogole, a tu niespodzianka jak na razie dzielnie się trzymam) Dla dziewczyn które będą miały CC. Przy 1 myślałam ze to od nadmiaru ruchu, pech chciał ze tego dnia zebrało mi się na porządki, ale po 2 wiem już od położnej ze to norma. Wole powiedzieć za wczasu byście się przygotowały, iż macie być zaskoczone tak jak ja i obawiać się ze coś jest źle. Otóż jednej nocy obudzicie się z potwornym bólem brzucha, będą skurcze porodowe, a po ścianach wtedy można chodzić, trzeba to przeczekać około 3-4h było u mnie, do czasu jak nie odejdzie największy skrzep z macicy. Wytwarzane są skurcze porodowe, szyjka się na chwile otwiera znowu do momentu aż nie wrzuci z organizmu tego skrzepu. Boli, ale gdy wiadomo ze to nie jest niebezpieczne łatwiej przez to przejść jak mi położna powiedziała w 98% przypadków taki proces dzieje się tylko raz po każdym CC, bardzo rzadko bywa 2 razy aha no i mój misiek mierzy 58cm, chyba,mierzony metoda centymetra na przewijaku) ciazniczka-wogole nie pilnowałam zasady lewego boku i dopiero teraz o niej słyszę szczerze powiem, moje dziecko jak najbardziej zdrowe i zadowolone) W Anglii jest jedna rzecz podczas prowadzenia ciąży bardzo przestrzegana, intuicja matki, tzn. uwierz mi ze jeżeli będzie się działo coś złego z twoim malcem w brzuszku będziesz o tym wiedzieć, tak miałam z 1 wiedziałam ze coś jest nie tak, dlatego pojechałam nie do tego szpitala który planowałam ale ta gdzie mieli zestaw do pomocy noworodkom, nie tam gdzie mila atmosfera a tam gdzie jest surowo i nie przyjemnie ale mogli pomoc dziecku, mimo ze nie było praktycznie żadnych oznak ze coś jest nie tak, pojechałam od razu do szpitala i moja intuicja mnie nie zawiodła dzięki temu mam oda.Wiec nie słuchaj tego jak ktoś inny mial, ale wsłuchaj się w siebie i swoje ciało, intuicja to naprawdę każda kobieta posiada) To jest moje prywatne zdanie na wiele przekonań rożnych.. asioczek82, monication, -szczęśliwego rozpakowania) kurcze a ja nie chce oceniać, tylko swoje zdanie powiedzieć Adam by nie mógł być wiedząc ze wszystkie ciąże obumarłe jak się wreszcie dochowają chrztu czy pochowku muszą mieć na imię Adam ub Ewa-wymóg odgórny w Polsce.Przepraszam ze wtryniam 3 grosze, ale jak to usłyszałam w 5 miesiącu ciąży w programie typu sprawa dla reportera, czy któryś tam, to odleciałam... Nie mogłabym nazwać Adam. miku-online a jesteś pewna ze chcesz się sugerować tym żeby imię zostało przyjęte w Polsce?? Bo my w ogóle nie zwracaliśmy na to uwagi kiedy wybieraliśmy imię dla Williego wiedząc ze do polski raczej nie wrócimy... Przyjąć imię raczej muszą w Polsce wiedząc ze jesteście emigrantami... Tak mi wytłumaczyła koleżanka kiedy nazywała synka George. mysza89 to ja ty szczęściaro rzadko kiedy w 3h można się uwinąć, pewno byłaś w szoku ze tak szybko co?? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
iris_06 Re: czop 12.11.09, 18:27 nio wlaśnie mi dzisiaj też coś zaczęło wypływać rano było takie przezroczyste galaretkowate i malutko, a teraz drugi raz troche więcej i juz zmieniło kolor na raczej biały czyzby miało się coś niedługo wydażyć ?? termin mamy na niedziele ale jak byłam dzisiaj na ktg to sie umówiłam z położna że rodzimy we wtorek u pana dr w gabinecie (taki żarcik) gratulacje dla kolejnych mam już rozpakowanych, piszcie jak było czekamy z niecierpliwością na wasze relacje Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: imionkowe rozterki 12.11.09, 11:26 My już mamy imię dawno wybrane, ale nie było łatwo. Faktycznie dla dziewczynki podobało nam się mnóstwo, ale z chłopakiem był problem. Od zamierzchłych czasów miał być Franek, ale sąsiad sobie psa tak ochrzcił i zrobił się kłopot. Michał mi się podobał bardzo i Hubert,i Tadzik, i Leszek, Kajetan też, ale już wszystkie funkcjonują w rodzinie więc nasz synek będzie nosił imię po swoim ŚP pradziadku. Popularne jak diabli, ale mam to w nosie, przynajmniej polskie, nie wydziwione i pasuje do nazwiska No chyba, że jak młodego zobaczę to stwierdzę, że to ma być Maciuś i koniec! Wtedy po pradziadku będzie miał drugie Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: imionkowe rozterki 12.11.09, 12:01 Kobietki z czopem jest tak....mi w pierwszej ciąży odchodził dopiero dzień przed porodem,a teraz .... 3 tygodnie temu zaczął się brązowy,potem przeszedł w białko jaja kurzego i tak mam do dziś(jestem tydzień po terminie) Dziewczyny ja mam też jutro się zgłosić do szpitala najprawdopodobniej na wywołanie porodu,zastanawia mnie fakt czemu niektóre już w 2 dobę po miniętym terminie muszą się zgłosić na wywołanie a mi lekarz powiedział że procedura jest taka że dopiero 12 dni po terminie przyjmują do szpitala i po 2 dniach obserwacji wykonują...cholera czemu tak póżno....może powinnam zmienić lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: imionkowe rozterki 12.11.09, 12:07 Witajcie Ja tyle sie naczytalam o tym czopie ze szok bylam we wtorek u mojej gin na ostatniej kontroli i usg i pytalam o ten czop mowila...ze odchodzi 2, 3 dni przed porodem.. mi narazie jeszce nic nie odeszlo termin na 18 listopada. we wtorek mam jechac do szpitala na KTG. madziaraaa861 A U MNIE W SZPITALU JEST TAK TAK MI MOWILA MOJA GIN KTORA TAM PRACUJE, ZE JEZELI NIC SIE NIE ZACZnie 7 dni poterminie to mam przyjechac do szpitala. Zobaczymy jak to bedzie GRATULUJE WSZYTSKIM JUZ UPIECONYM MAMUSIA I ICH pociechom duuuzo zdrowk azycze buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: imionkowe rozterki 12.11.09, 12:10 Ja idę dwa dni po terminie bo wtedy mój lekarz ma dyżur w szpitalu i chce mnie zobaczyć Jak nie będzie przesłanek do porodu (żadnych skurczy i rozwarcia, wody ok. i z dzieckiem ok.) to nie będą wywoływać i wrócę do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
elkam80 myszulka21 12.11.09, 14:39 Witajcie dziewczyny, jestem koleżanką Ani, poznałyśmy się właśnie na tym forum parę miesięcy temu Teraz pozwalam sobie donieść Wam, że Myszulka we wtorek 10.11 o godz. 22 urodziła ślicznego chłopczyka Adasia (wiem bo właśnie dzisiaj go widziałam ). Adaś ważył 3900g ile mierzył to nie wiem. Z resztą nie mi się tu rozpisywać. Wszystko opowie Wam główna zainteresowana jak wróci Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: myszulka21 12.11.09, 15:15 kolejna wspaniała wiadomość! Czekamy na myszulkę i Adasia Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: myszulka21 12.11.09, 15:25 WIELKIE GRATULKI DLA KOLEJNYCH MAM i MALUCHÓW!!! Ja już nie moge sie doczekać. Od ponad miesiąca mnie straszyli wczesniejszym porodem bo skrócona szyjka, mało wód, łożysko 3st... a tu nic i mam przeczucie, że przenosze bo zadnego skurczu, czopów i nie mam instynktu wicia gniazda (co za pech). pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 dłuży się... 12.11.09, 18:13 Ładnie się sypiecie niedługo zostanę sama z początku listy... gratulacje ! 5 dni po terminie i podobnie jak tomalga, też straszyli od 7 miesiąca, że to już, że szyjka skrócona, potem rozwarcie, mało wód. Jedynym plusem jest to, że są już jakieś skurcze, instynkt wicia gniazda, ale to jeszcze nie to. Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: dłuży się... 12.11.09, 19:23 czesc dziewczyny! Oj mi sie juz tez dluzy, chcialabym zeby cos sie zaczelo dziac, wszyscy czekamy a tu nic. Moja siostra zrobila mi dzis pedicure i super sie czuje, moge rozkladac nogi do porodu hehe! Chcialabym juz ulozyc w pokoju wszystko dla malej ale poki co nie moge, gdyz bedzie dzielic pokoj z bratem i nie chce mu go juz zajmowac. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 13 piątek 13.11.09, 08:56 Dziewczyny czy dziś któraś się odważy na poród? Znam taką co by bardzo chciała ale ja do tych nie należę. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: 13 piątek 13.11.09, 09:03 Ja sie zdecydowalam (porod wywolywany) 3lata temu. Tyle ze wtedy to byl poniedzialek. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: 13 piątek 13.11.09, 09:12 no ja wlasnie negocjuje z juniorem, zeby olal zabobony...! dziewczyny, mam juz dosc, bije mi dosc porzadnie! na dodatek jestem tak oklapnieta, ze nie mam sily na te wszystkie naturalne metody typu: bieganie po schodach, seksik, mycie okien, 2godzinny spacer... blee heeeeeelp! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: 13 piątek 13.11.09, 09:47 Ja mam na dzisiaj termin. Mąż się śmieje, że jeszcze tylko czarnego kota brakuje co by przed nami przechodził, gdyby przyszło jechać do szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: 13 piątek 13.11.09, 09:49 Do północy mam jeszcze czas. Potem coś z suwaczkiem coś trzeba będzie zrobić, bo sie przeterminuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: 13 piątek 13.11.09, 10:34 Mój M. mówi, że 13-tka jest dla niego szczęśliwa, zresztą ja się urodziłam 13, co prawda nie w piątek Też zapowiedziałam Małemu, że ma się wreszcie zdeklarować. Mam nadzieję, że dla mnie będzie też to szczęśliwy dzień. pozdrawiam zestresowane przyszłe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: 13 piątek 13.11.09, 11:53 Witaj ewikk77 Ja rowniez urodzilam sie 13 co prawda w czwartek ale o 18.30 w sumie nie jestem przesadna, bo po co sie denerwowac..moze kiedys bardziej w to wierzylam..na kiedy masz termin? ja bylam u lekarza we wtorek osttanio raz wsio ok..termin mam na 18 listopada we wtorek jade na KTG narazie nic sie takiego nie dzieje a u Ciebie??? buziaki mielgo dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: 13 piątek 13.11.09, 12:19 czesc dziewczyny! Dzisiejszy dzien to rowniez moj termin Rano pobolewal mnie brzuch jak na okres, potem przeszlo i teraz jakby delikatnie tez. Wiem, ze to pewnie jeszcze nic nie swiadczy, ale jakby mala chciala wyjsc jutro bylabym bardzo szczesliwa Dzisiaj poszlam z malym i siostra (w razie czego) do szkoly i na zakupy i wrocilam wykonczona! Gratulacje dla Echziuta i jej meza Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Lista obecności + dzieciątka 13.11.09, 14:24 1. edzia16051983,chłopczyk.............3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk......Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3. digitalis7, 1.11, Kraków, chłopiec (Mateuszek) 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier) 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.......Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm, 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana.....Anna Izabela ,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10. Mollza, 4.11, okol.Wrocławia,chłopczyk........Natan,26.10 cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka......................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka...........Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec..........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec........Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka....Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka (może Julia) 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek) 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania) 35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?, Victor) 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole, dziewczynka (Lidka) 12.11 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
digitalis7 Re: Lista obecności + dzieciątka 13.11.09, 15:20 Witam się i ja, gratuluję wszystkim rozpakowanym, trzymam kciuki za brzuchatki mój Mateuszek urodził sie sn 09,11,09 o godz. 15,40 3590g i 56 cm ) Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 digitalis7 Gratulacje ! 13.11.09, 15:50 Ogromnie gatuluję! Życzę dużo zdrówka Mateuszkowi i radości z synusia dzielnej mamie Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: 13 piątek 13.11.09, 15:31 hmm, jeśli mi się nic nie pomieszało, to ja też urodziłam się w czwartek ale 13-tego po 13-nastej Mój termin z om był 7.XI, więc już prawie tydzień, ale z USG niby jest na 15, choć mam nadzieję, że wreszcie młody wyskoczy. Wczoraj byłam w szpitalu, bo przez chwilę wydawało mi się, że to już, ale KTG nie wykazało skurczy. Chociaż i tak chcieli mnie zatrzymać, bo stwierdzili, że po terminie i 3 cm rozwarcia, więc jak najbardziej się kwalifikuję Jednak strach zwyciężył (bałam się, że jak zostanę, to dadzą mi oxy i będzie powtórka z pierwszego porodu ) i powiedziałam, że jak się coś zacznie to dopiero przyjadę... i chyba źle na tym nie wyszłam, bo już doba minęła odkąd wróciłam do domu. Mimo wszystko chciałabym, żeby już "samo z siebie" się zaczęło. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: 13 piątek 13.11.09, 15:42 tak Julia777 to był czwartek -upewniłam się. Zreszta końcowka mojego nicka, to mój rocznik digitalis gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
nilbul Re: 13 piątek 13.11.09, 16:49 No mój termin też był na dzisiaj. Szczerze mówiąc, nie myślałam, że go doczekam, a tu niespodzianka... Byłam dziś na ktg i nic; mam przyjść na kolejne w poniedziałek. Najgorsze, że potwornie się przeziębiłam, nie mam odporności, nie mogę się doleczyć. I tak to w kiepskim stanie psychicznym i fizycznym sobie czekam. Taki dół mnie na koniec złapał... pozdrowienia, gratuluję i zazdroszczę wszystkim rozpakowanym Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: 13 piątek 13.11.09, 23:17 Czesc Mamusie Szybki ostatnio ten przeglad postow. Rozumiem - czesc juz po porodzie, zajmuje sie skarbem, czesc na porodowce, a inne - jak ja zajete praca, zeby jakos wspomoc i przyspieszyc ten dzien. [b]Myszka! Myszulka! Echziuta! good job! - gratuluje jak nie wiem co!!! o! i mezow pozazdroscic - troszcza sie , pamietaja o nas - kolezankach i sa tacy czuli dla Was!Suuuper Moja mala juz tak malo sie rusza, ze zaczynam sie martwic - nie wiem kiedy jest ten moment, ze nalezy to sprawdzic i tak sie wacham i czekam na kazde drgniecie. Dziewczyny, czy ktoras z Was ma jeszcze wozek bez gondoli? czy tylko ja taka sirota jestem? Kupilismy spacerowke Britax z siedzonkiem samochodowym, ale jak ja na spacer z dzidzia w zimie bede chodzic? Jeszcze go nie rozpakowalismy bo ciagle mysle, czy nie kupic czegos innego. Najgorzej ze w sklepach nie maja z gondola duzego wyboru( USA) a ja z internetu nie cierpie kupowac - bo lubie, dotknac, sprawdzic.Na poczatku bylismy zdecydowanie na bugaboo, ale podobno nie sklada sie tak latwo, a ja tu najczesciej poruszam sie samochodem, wiec nie za wygodny. Czy ktos ma dla mnie jakis pomysl? a moze zostac przy tym co mam? Moja mala nie jest juz taka mala - 3300! a jeszcze 2 tygodnie do terminu. Lekarz powiedzial, ze w nastepna wizyte srodowo bedzie rozmawial o wywolaniu tydzien przed terminem, bo mam cukrzyce i nie chca zeby dziecko bylo za duze. nie bardzo mi sie ten pomysl podoba bo wolalabym naturalnie, ale walczyc z nimi nie bede. Wczoraj przynioslam z garazu moja wieze do sypialni. dawno nie sluchalam muzyki w sypialni i moja zabka tez byla podekscytowana: Nie skakal, ale robila mi niezly taniec brzucha do piosenki mannam - u Kocham cie kochanie moje" a dzis ani nie drgnie! Moze posluchamy plyty... dobry pomysl pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: 13 piątek 14.11.09, 06:09 A ja spac nie moge. Wszysytko mnie boli i jest mi niewygodnie. Do tego dostalam jakiegos zalamania nerwowego i rycze. Wiec zeszlam na dol rycze tutaj. Fajnie, ze jest forum i ze sobie moge pomarudzic. Ma-coszka ja kupilam bugaboo i w sumie to nie wiem czy sie dobrze sklada czy nie bo jeszcze go nie rozpakowalismy. Ja przy pierwszym dzieckuy tez nie mialam gondoli. Moze Tobie tez nie bedzie potrzebna? Jesli jezdzisz autem to dziecko do fotelika a pozniej go wpinasz do wozka i problem z glowy. Teraz mam co innego bo mieszkam w malym miasteczku i duzo tu chodze wic gondola sie przyda. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 przeterminowałam się :( 14.11.09, 08:23 Oj, ja też mam za sobą ciężką noc i to którąś z kolei. Nic sie nie zregenerowałam, a przede mną ciężki dzień na uczelni. Ostatnio co noc mam jakieś uderzenia goraca, jakieś poty mnie oblewają. Ogrzewanie wyłączone, mieszkanie wywietrzone, skąd to goraco się bierze. Takie objawy to chyba przy menopauzie a nie przy ciązy. Czy wy też macie tak? Mikul, jak imprezka, wsio gotowe? Cały czas trzymam kciuki by wszystkim przyniosła dużo radości. ………………………… ( tp.13.11.2009) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: przeterminowałam się :( 14.11.09, 08:36 Ja wczoraj tak miałam siedziałam w nieogrzewanym mieszkaniu - (bo jest w miarę ciepło i na razie nie włączamy kaloryferów)w krótkim rękawie i było mi naprawdę ciepło a w nocy gorąco A mąż się co wieczór pyta czy chcę jeszcze koc na kołdrę Gnaty też mnie bolą w szczególności kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: przeterminowałam się :( 14.11.09, 08:58 Dziewczyny ja też tak mam że mi jest non stop gorąco, w nocy to budzę się zlana potem a M nie pozwala otworzyć okna bo mu zimno - tagedia. A co do humoru to ja tez mam ostatnio paskudny, w środę to sie tak poryczalam - ostatnio tak płakalam pięć lat temu. Nie wiem co się dzieje ale coraz bardziej mnie wszystko denerwuje - chyba hormony i zmęczenie dają znać o sobie Ale nie będę Was dołować Pa... Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: przeterminowałam się :( 14.11.09, 10:08 Czesc dziewczyny! NO i u mnie po terminie juz! Ciekawe kiedy sie zacznie? Mala sie tylko wierci i wierci i patrzac na moj wielki brzuch, ma tam miejsce na swoje wybryki A co do goraca, to u mnie to samo, wszyscy sie ubieraja a ja chodze po domu w podkoszulku. Spie w krotkiej pizamie przy wylaczonym ogrzewaniu. Co do mnie nie podobne Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Lista obecności + dzieciatka [12] 13.11.09, 15:47 Witamy kolejne listopadowe maleństwo, Mateuszka synka digitalis7 1. edzia16051983,chłopczyk...................3.11 ,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk......Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3. digitalis7, 1.11, Kraków, chłopiec..Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier) 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.....Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana..Anna Izabela,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..Natan,26.10 ,cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka...........................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.....Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec..Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.........Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka (może Julia) 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek) 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania) 35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?, Victor) 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole, dziewczynka (Lidka) 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
mama1dawidka 14: sobota 14.11.09, 08:40 mam dwie krechy strasznie sie ciesze od razu zakladam suwczek Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: 14: sobota 14.11.09, 09:11 Gratuluję ! To teraz tylko na "w oczekiwaniu" zakładaj wątek SIERPIEŃ 2010 i zbieraj sierpniowe mamuśki. Będziecie razem przechodzić przez te miesiące i wymieniać się humorami-tak jak my "listopad 2009" Pozdrawiam …………………………… ( tp.13.11.2009) Odpowiedz Link Zgłoś
mama1dawidka Re: 14: sobota 14.11.09, 09:26 nie nie z kalkulatora wychodzi ze dzidzia w lipcu bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: 14: sobota 14.11.09, 09:43 hehe, to "lipcóweczki 2010" do dzieła, łączcie się! Jak na następny rok będzie taki baby boom jak w tym roku, to gwarantuje ci, że będziesz miała co robić przez 9 miesięcy, tak was forum wciągnie. ................... (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya falszywy alarm ;/ 14.11.09, 09:58 hej mamuski, digitalis - grrratulacje! mam nadzieje, ze bobo zdrowe, a Ty szczesliwa! ja wczoraj wieczorkiem mialam falszywy alarm, wylapalam (albo sobie wmowilam hehh) skurcze co 10-12 min, maz zaczal biegac po mieszkaniu z tekstem, ze wszystko spakowane OPROCZ niego! dostalam troche schiza, ze to juz i czy ja mam na to sile o polnocy i... przeszlo! buuu za to snil mi sie dzidziol i szpital przez cala noc - maly wygladal jak coreczka kolezank, a w szpitalu byly brudne kibelki ;/ hehh, wez to czlowieku zinterpretuj! ;P sciski dla wszystkich, szczegolnie tych okoloterminowych - niech Wam likendzik przyniesie niespodzianke! Odpowiedz Link Zgłoś
karolanati Re: falszywy alarm ;/ 14.11.09, 15:57 hej Mamusie Sonnya u mnie też wystąiła mały alarmik i przeszło a już myślałam że będzie po wszystkim. Wiem że nie ma co wariować, bo termin za 7 dni, ale tym razem chciałabym urodzić sn (pierwsza córa cc) i po prostu już tak jestem nastawiona na to wszytsko co ma nastąić, że boję się że się przeterminuję i zrobią cc i tyle będę mogła. Zaczynam maarudzć, bo dzieko wie kiedy mu najlepiej już "wyjść' na ten świat, ale ja już nie mam siły czekać. Cały dzień tylko chodzę i tak naprawdę nie wiem co ze sobą zrobić, wszytsko uszykowane , posprzątane i.nic przez ten wolno biegnący czas głupie myśli i najgorsze rzeczy przychodzą do głowy, doprada mnie depresja,aa szkoda gadać. Gratuluję wszytskim Lstpadóką, które już mają dzidzie ze sobą. Pozdrawiam i trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka urodziłam:) 14.11.09, 10:02 Cześć urodziłam córeczkę 6.11.09 3930gr, 57dl. Julia Pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: urodziłam:) 14.11.09, 10:13 xlimonka )) super, gratuluje corci, napisz w wolnje chwilce jak bylo no i przede wszystkim jak JEST! ) Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Ogromne gratulacje! 14.11.09, 10:57 Gratuluje córci! Dużo zdrówka dla Julci i radości z córeczki dla dzielnej mamusi .................... (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Ogromne gratulacje! 14.11.09, 12:21 Ja również gratuluję Julci! Synthia82 jeśli się nie mylę to omijasz echziutę na liście a urodziła no chyba że się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Ogromne gratulacje! 14.11.09, 19:01 A zgadza się, zgadza. Juz uzupełniam. PS.Dzięki, że czuwasz ..................... (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: hot girls! 14.11.09, 20:23 Dziewczyny sa - acha acha - GORACE!!! - acha acha dolaczam do hot girls! w domu niedlugo juz wszystkich przeziebie, bo siedze w otwartym oknie, a zawsze zmarzluch bylam niestety musze sie zaczac wygrzewac bo zatoki mi szwankuja i glowa boli. A dzis bezczelnie u fryzjera, stwierdzilam, ze jest duszno i mgla sie zrobila z lakieru wiec zapytalam czy moge drzwi otworzyc. A ze nikt ciezarnej nie odmowi to przynajmniej sie nie udusilam na 3godzinnej wizycie. Wloski mam wiec juz piekne - moge rodzic. Pedicure jeszcze mnie czeka - bo ostatnio nie dalam juz rady obciac to byl zamach na wlasne zycie - wiec sie wybieram . apropo's depresji, placzu i smutku to tez sie ciagle szwendaja kolo mnie.nic mnie nie cieszy, maz mnie wkurza i wogole Ludzie wokol tez sa smieszni: A to jeden mowi ze brzuch juz mi opadl, drugiego spotykam to ze wow! jak brzuch wysoko. A to, ze maly brzuszek a to ze BiG Mama jestem, no i wez tu badz madry. Dobrze ze lustro mam w domu, a w sypialni szczegolnie wyszczuplajace mikul-online - dzieki za rade z wozkiem, wlasnie boje sie tego, ze w tym nosidelku to bedzie za zimno na spacery, a owijac wozek kocem to tez spacer mija sie z celem, ojn i wez tu dogodz macoszce Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka re: hot girls + waga dzieciątek 14.11.09, 20:36 mi też jest wiecznie gorąco, a i tak zawsze gorąca dziewczyna byłam więc teraz to naprawdę funduję mężowi SUPERzimny chów ale dzielny jest. położna, z którą omawiałam dziś szcegóły porodu (o ile to w ogóle możliwe do przewidzenia zaskoczyła mnie, że skoro nasz dzieciaczek pod koniec 33 tygodnia ważył 2300g to jest spory. zdziwiłam się, bo po powrocie z tamtego badania USG kilka tygodni temu, sprawdzałam w necie i ta waga była całkowicie przeciętna, a ta mi dziś napędziła stracha, że mogę spodziewać się słoniątka. Pamiętacie albo czy w ogóle poznałyście wagę Waszych dzieci mniej więcej w tym samym okresie? Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: ciazniczka - waga dzieciątek 15.11.09, 11:29 Miałam usg na początku 33 tygodnia, dzidek ważył wtedy 2300 i lekarz mi powiedział, że będzie raczej z tych większych Oczywiście ta waga była jak najbardziej w normie, no bo i 4 kg noworodki też są w normie. Pocieszył mnie, że trudy porodu bardziej wynikają z nastawienia bądź budowy mamy niż z wielkości dzieciaka (oczywiście takiego mieszczącego się w normie). Także nie przejmuj się słoniątka nie urodzisz Pytał mnie też jak duża ja się urodziłam, bo to ma przełożenie na wielkość dziecka i generalnie stwierdził, że skoro ja jestem wysoka i tata też to niby po kim nasz syn ma być mały Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka Re: ciazniczka - waga dzieciątek 17.11.09, 18:57 dzieki jasia-mamo. my tez w tych wysokich-maz ponad 190 cm, ja ponad 170, ale jak Maly bedzie TYLKO dlugi to sie nie boje to grubasek mnie przeraza :p tylko,ze my oboje, wagowo, bylismy sredniaczkami- 3100 i 3300 wiec moze jednak uda sie naszemu bardziej nie roztyc. zobaczymy juz za miesiac a ostatecznie jak spore dziecię urodziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Lista obecności + dzieciatka [13] 14.11.09, 10:54 Witamy kolejne listopadowe cudeńko, Julię, córcię xlimonki 1. edzia16051983,chłopczyk............................3.11 ,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk......Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec...................... Mateuszek,9.11,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier) 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec...................Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna Izabela,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10 ,cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek) 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania) 35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?, Victor) 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole, dziewczynka (Lidka) 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: Lista obecności + dzieciatka [13] 14.11.09, 12:37 Witajcie gratuluje mamusi Julci mnie wczoraj w nocy bardzo bolal..brzuchol..ale nic na szczescie..a dzis..kolejny dzine dobrze ze slonko choc swieci..jak tam u was? dziewczynki?? buzka milego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Lista obecności + dzieciatka [14] 14.11.09, 18:59 1. edzia16051983,chłopczyk...............................3.11 ,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier) 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna Izabela,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10 ,cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek) 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania) 35. krooowka, 18.11, Krakow,dziewczynka Ninka(chlopczyk?, Victor) 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11 ,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Lista obecności + dzieciatka [15] 14.11.09, 22:13 1. edzia16051983,chłopczyk...............................3.11 ,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam b]Fajlhauer,3.11[/b],cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier) 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna Izabela,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10 ,cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek) 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka (Hania) 35. krooowka, 18.11, Krakow Nina Maria 26.10.2009 waga: 3180, wzrost: 55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11 ,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya kroowka! :) 14.11.09, 23:17 no przyznam sie, ze zaczynalam sie juuz martwic, ale bardziej jakims brakiem netu/czasu itd nie przypuszczalam nawet, ze Ty juz sie spryciulko rozsypalas! ale cudnie! no i fajnie, ze zdecydowalas sie na Ninke buziaki i napisz kiedys jakos cos... ucalowania dla Was obu p.s. ja tez juz chce buuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Lista obecności + dzieciatka [15] 16.11.09, 10:26 No wreszcie jestes!!! Gratulacje. Napisz cos wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Urodzilam :) 14.11.09, 22:18 Wczoraj o 23:30 schylajac sie w celu wytarcia podlogi uslyszalam gluche "puch" wewnatrz brzucha, bo chwili poplynely ze mnie wody. O 24:00 poczulam pierwszy skurcz, kolejny po 10 min, nastepny ponownie po 10. Weszlam do wanny w celu sprawdzenia, czy to nie falszywy alarm. W momencie skurcze lapaly mnie co 7 min, po chwili co 5 a kiedy zdazylam zebrac meza z wyrka bolalo juz co 3 min. Po 1:00 bylismy w drodze do szpitala oddalonego o 40 min po drodze zostawiajac starszaka u przyjaciol. W polowie drogi mysle : kurcze cos nie tak - bol co chwila, doslownie co minute przez minute, do szpitala jeszcze kawalek a ja zaczynam czuc skurcze parte!! Dotykam reka - czuje glowke !! ... Kiedy dojechalismy na miejsce zdazylam tylko dojsc do wejscia glownego i krzycze do meza - sciagnij mi spodnie!!! I tak w ramionach szpitalnego straznika z mezem miedzy nogami urodzila sie glowka a kiedy polozne zdazyly przybiec bylo juz prawie po wszystkim. W tych okolicznosciach 14 listopada o 02:15 w nocy, po 2-godzinnym porodzie przyszla na swiat nasza corka Hania, wazaca 2970 g i mierzaca 48 cm. Nie wierzylam, ze porod moze byc wspanialym przezyciem. Moj zdecydowanie taki byl. Malo brakowalo a urodzilabym w samochodzie na czerwonym swietle gdyby nie to, ze maz lamal wszystkie mozliwe przepisy po drodze Mam nadzieje, ze nie dostaniemy "pocztowki" z fotoradaru w Yorku. Po 11 godzinach od urodzenia bylysmy juz w domciu Tym samym prosze o umieszczenie mojej kruszynki na liscie obecnosci. Pozdrawiam wszystkie mamy, maluchy i brzuchatki ! Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: Finezze 14.11.09, 22:52 gratulacje jestem pod wrażeniem !! też chcę tak szybko odpoczywaj razem z dzieciątkiem Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Finezze 14.11.09, 23:15 wooow, finezze, przysiegam, scenarzysta by tego lepiej nie wymyslil! no gratulacje i szczery podziw dla dzielnego meza, straznika, a przede wszystkim - CIEBIE! szok, ze jestescie juz w domciu i cudnie, ze znalazlas czas, zeby nam sie pochwalic wycaluj kruszynke i odpoczywaj! Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga do rozpakowanych z w-wy:) 15.11.09, 00:32 ponawiam prośbę do dziewczyn z warszawy, które już urodziły- napiszcie coś o szpitalach, w których rodziłyście. Ja mam termin na najbliższy wtorek, chciałabym rodzić w bielańskim, ale w ostatnim tygodniu dwa razy zdarzyło się, że nie było miejsc na porodówce. Chciałabym wiedzieć coś na temat innych szpitali, gdyby okazało się, że czeka mnie wycieczka po Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Ogromnie gartuluję! 15.11.09, 08:09 finezze gatuluję córeczki. Dużo dużo zdrówka dla Hani i radości z niej dla szczęśliwych rodziców .................... (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: Urodzilam :) 15.11.09, 11:32 O rety! Ale historia, przeczytałam jednym tchem! Gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: Urodzilam :) 15.11.09, 11:43 Finezze wielkie gratulacje!!! Ale mialas historie, czytalo sie to z zapartym tchem i rzadko sie cos takiego zdarza. Ale dobrze, ze to sie stalo w nocy to korkow przynajmniej nie bylo, tez wole o takiej porze bo do szpitala tez mam kawalek. Pozdrawiam Ja juz 2 dni po terminie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 07:54 1. edzia16051983,chłopczyk...............................3.11 ,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier) 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna Izabela,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10 ,cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek) 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11 ,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow...................Nina Maria 26.10,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11 ,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 dzień jak codzień 15.11.09, 08:14 U mnie nadal nic. Dzień jak codzień. Zjadłam już nawet trzy swieże ananasy, bo wyczytałam opinie położnej, że owoc ten wpływa na skurcze. U mnie bez rezultatu. Odpuszczam sobie, zmykam na uczelnie. ....................... (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka nasza historia - w skrocie :) 15.11.09, 12:07 hej kobitki, chcialam sie podzielic nasza historia - bo przeciez kazda jest inna, a kazda moze dac komus obraz jak moze to wygladac u was, przyszlych Mamuś a wiec... wszsytko zaczelo sie dokladnie 3 tygodnie temu, w niedziele 25.10. rano odeszly mi wody, choc nie bylam pewna czy to wody, czy siusiu no, ale jak zaczelo juz chlustac, to sie upewnilam. byla 6ta rano, o 8mej wyruszylismy do szpitala. wyladowalam jednak nie na porodowce a na patologii ciazy - bo poza odchodzacymi wodami nie dzialo sie kompletnie nic. dostalam antybiotyk majacy chronic dzidziusia przed ewentualna infekcja (z powodu odchodzacych wód) i zaczelo sie czekanie. po 24godzinach nadal nie dzialo sie nic. w koncu w poniedzialek o 12tej w poludnie zaprowadzono mnie na sale porodowa i podano oksytocyne. przez 3 godziny nie dzialo sie zupelnie nic, o 3ciej popoludniu zaczely sie skurcze. poszlam pod goracy prysznic, skurcze troche przyspieszyly. ok. 8mej skurcze byly juz co 5minut, potem co 3, ale rozwarcie nadal tylko na 7cm (podobno jest to najbardziej bolesna granica do przejscia - wlasnie osiagniecie 7cm). polozna (cudowna kobieta) poradzila kolejny prysznic. w ciagu 20 minut pod wplywem goracej wody osiagnelam calkowite rozwarcie!!!! zaczely sie skurcze parte i po 25 minutach drugiej fazy porodu Ninka byla juz ze mna. na chwilke, bo musieli ja jako wczesniaczka zabrac na neonatologie i wsadzic do inkubatora, ale najwazniejsze, ze juz byla... dziewczyny, do tych, ktore jeszcze nigdy nie rodzily - pamietajcie by sluchac we wszystkim poloznej. pamietajcie by oddychac. pamietajcie by brac prysznic jesli tylko jest taka mozliwosc (pomogl nie tylko mnie), by ruszac sie podczas 1szej fazy porodu jak najwiecej - chodzic, skakac na pilce (zmniejsza bol, naprawde), wyciagac sie na drabinkach, pic, duzo, duzo, duzo pic!!! ja bylam tak oslabiona (zjadlam minimalne sniadanie o 8mej rano, a mala przyszla na swiat o 21.20) ze gdyby zostawili mi ja na brzuchu po urodzeniu, to na pewno bym ja upuscila i nie bojcie sie ciecia krocza - to naprawde pikus. nie jest to mile, zwlaszcza gdy czuje sie te szarpiace ruchy nożyc, ale to nie boli jesli robi to fachowiec... a moja pani doktor byla chyba najbardziej fachowym fachowcem pod sloncem... szycie nie jest przyjemne, ale to tez pikus (nota bene czesc szwow sciagnieto mi juz na 3ci dzien, reszta rozpuscila sie w ciagu 2tygodni). to tyle na razie, bo mala sie budzi. napisze jeszcze cos potem. caluski dla wszystkich Mamusiek i dzieciateczek. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 14:36 1. edzia16051983,chłopczyk...............................3.11 ,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier).................. Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna Izabela,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10 ,cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek) 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11 ,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow...................Nina Maria 26.10,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11 ,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.7 Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 14:40 troche zepsułam liste pod czas wpisywania, prosze o poprwienie.. urodziłam 3.11 , poród byl dla mnie dosc trudny..16 godz. po 13godz wzięłam znieczulenie, Mały jest zdrowy... nic nie pisze bo jest mi bardzo ciężko w połogu..chyba mam depresje poporodową..myslalam ze przejdą hustawki nastroju, ale ja staję się co raz bardziej smutna..opiekuje się Maluszkiem jak najlepiej umiem, ale chyba roznie mi to wychodzi..ciągle chce mi się płakac..prawie nie rozmawiam z M..i z tesciową, ktora przyjechała nam pomoc.. czuje jednak ze jestem sama ze wszystkim i nikt mnie nierozumie..fizycznie tez czuje sie kiepsko..przepraszam ze tak malo pozytywnie Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 14:54 kroowka - gratulacje i dzięki za wyczerpujący opis zdarzeń. fajnie, że można poczytać o doświadczeniach, tak na świeżo całus dla dzidzi madzia.7 - gratuluję dużego i zdrowego dzieciaczka najważniejsze, że jesteście razem i że masz wsparcie mam nadzieję, że zły nastrój zaraz minie - to pewnie tylko chandra jesienna. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 15:01 madzia, trzymaj sie. sprobuj sobie wytlumaczyc, ze to tylko te szalejace hormony tak na ciebie wplywaja... bo wierze, ze mamą jestes swietną. gdy burza hormonalna minie zaczniesz sie cieszyc macierzynstwem. trzymam kciuki. pozdrawiamy goraco a+n Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re: Lista obecności + dzieciatka [16] 15.11.09, 15:40 1. edzia16051983,chłopczyk.Łukow Piotruś......3.11 ,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia-Swindon,chłopczyk.....Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec................Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec (Oliwier).................. Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna Izabela,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10 ,cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec (Wojtek) 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11 ,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow...................Nina Maria 26.10,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11 ,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
martullek1 I ja urodziłam :) 15.11.09, 16:03 Witam się z Wami! Melduję, że w środę 11 listopada urodziłam Wojtka - 52 cm, 3540 g, poród siłami natury. Rodziłam na Inlanckiej w Warszawie, na bloku porodowym A - nie mam żadnych zastrzeżeń co do opieki nade mną i maluszkiem w pierwszych chwilach po porodzie. Potem leżałam na sali wieloosobowej, tak więc snu miałam nie za wiele. Ogólnie jestem zadowolona. Sam poród był chyba krótki - regularne skurcze zaczęły się o 17 we wtorek, o 22:40 wyszłam z izby przyjęć (miałam już 7 cm rozwarcia), po północy odeszły wody, a o 2 urodziłam synka. aga.zgaga jeśli chcesz o coś zapytać odnośnie szpitala, proszę o maila Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Hej wróciłam. 15.11.09, 16:23 Cześć dziewczyny. Urodziłam w poniedziałek siłami natury, bez znieczulenia. Było ciężko, ale było warto. Poród był szybki, bo wody odpłynęły mi o 3:00, o 10:30 dostałam skurczy partych, a o 11:42 miałam już Karolka na piesiach. Pisze dopiero dzisiaj, bo wróciliśmy dopiero do domu. Z położnictwa musieliśmy być przewiezieni na chirurgie dziecięcą. Moje maleństwo miało operacje jąder. Te wodniaczki o których wam kiedyś pisałam, okazały się poważniejszą sprawą. Przez 4 dni pobytu bycia z nim na chirurgii, przybyło mi siwych włosów. Pozdrawiam te które urodziły, spróbuję nadgonić wasze posty. Teraz muszę się wyspać. Bo od porodu nie spałam w łóżku. Pozdrawiam ja, mój mąż i Karol Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Hej wróciłam. 15.11.09, 16:54 c0k0lwiek - uff, to mialas troszke stresow - na szczescie szybko wykryte, naprawione, a Wy juz cali w domciu! spij, poki malenstwo Ci pozwala, zaslugujecie teraz na duuuzo odpoczynku! Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: I ja urodziłam :) 15.11.09, 16:50 martulek1 gratulacje! wojtki to fajne chlopaki, usciski dla szkraba! madzia, badz dzielna! rozumiem Cie doskonale, to wszystko do kupy tak czasem dziala - zmeczenie, buzujace hormonki, zagubienie, niepokoj o przyszlosc - na szczescie jest to wrecz fizjologiczne i uwierz, ze wkrotce zaczniesz dostrzegac coraz wiecej dobrych stron, a radosc z tego da Ci sile, zeby przezwyciezyc smuteczki! trzymam mocno kciuki i dziel sie z nami, jak tylko mozesz, swoimi bolaczkami, postaramy sie pomoc aga.zgaga - ja rodzilam w sw. zosce i tym razem chce rowniez tam, choc zupelnie szczerze - nie wiem czy to najfajniejszy szpital pod sloncem - mam tam cudna polozna (zreszta ponoc kazda z nich to aniol) i to glownie dla niej... wkurza mnie to, ze niby panstwowo, a za salke do porodu rodzinnego, polozna na wylacznosc trzeba placic ;/ ale nastawilam sie na to i przygotowalam od samego poczatku i na ten maly luksus sobie moglam pozwolic! ze znieczulenia zrezygnuje (a przynajmniej na te chwile tak chojrkauje hehh), bo ostatnio tak mnie te bole umordowaly, ze ponoc juz gorzej nie bedzie slyszalam duzo dobrego o Inflanckiej (szczegolnie po remontach), Karowej, i ostatnio Madalinskiego - na pewno dobrze trafisz, gdyby w Bielanskim mieli babyboom!v kroowka, podpisuje sie wszystkimi rekami pod Twoimi radami - zreszta juz wspominalam, ze dobra polozna to skarb i ja tak dzielnie urodzilam tylko dzieki niej - bylo troche smiechu, mnostwo ruchu, kapiel w wannie i masowanie sutkow (moj maz jakos dziwnie nie byl zachwycony, bo zabieg wydal mu sie mocno techniczny) - sluchanie sie poloznej to 80% sukcesu! synthia - trzymaj sie dzielnie, wyobrazam sobie jak musi Ci sie juz potwornie dluzyc, wybierasz sie na ktg? pozdrowka i popoludniowe usciski dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 trzymam się trzymam 15.11.09, 17:28 Trzymam się jakoś trzymam. Nawet na uczelnie poszłam żeby nie myśleć o porodzie. I dobrze, że się zdecydowałam, bo wesoło było, jak na pytanie, "któren to miesiąc?" odpowiadałam -"dziesiąty" Chyba nie zwracałabym uwagi na to, że już po terminie, gdyby nie to, że lekarz od miesiąca nastawiał mnie na poród przed czasem. O i tak. Teoria sobie, życie sobie. Od 35tc pije liście malin, od 37tc aplikuje wew. wiesiołek, od miesiaca codziennie sex. Ktg mam dopiero w piątek. Ale oczywiście jak by mnie coś skłoniło to idę wcześniej. Rano mówiłam,że odpuszczam, a teraz znowu, piszę posta i wcinam kolejnego ananasa. Muszę wykorzystać te ostatnie dni by się pożądnie wyspać.Kiedyś wkońcu urodzę. Jakby nie było, jakbym nie urodziła do piątku to mi ewentualnie wywołają poród. Jak coś weszło, to i musi wyjść ............. (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 ogromne gratulacje! 15.11.09, 17:30 Gratulję martullek1! Życzę dużo zdrówka Wojtusiowi, a mamie radości z synka każdego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: I ja urodziłam :) 16.11.09, 18:01 od wczoraj już w domciu. Michać urodziła się 12.11.2009 o 22:00; 3700g/56cm; 10pkt. Rodziłam 3h, nie bać się porodu!!! Później napiszę coś więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Gratlacje 16.11.09, 18:47 munication, co za rewelacyjne wieści, bardzo podbudowujące dla nas, tych co jeszcze czekają. Wielkie dzięki za te słowa. Ogromnie gratuluję synka! Dużo zdrówka dla Michasia i radości z niego każdego dnia dla szczęśliwej mamusi. ................... (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Lista obecności + dzieciatka [18] 15.11.09, 16:58 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk..................Piotruś,3.11 ,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk.....Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec.................Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec.............Oliwier, 3.11 ,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec (Michał) 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna Izabela,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10 ,cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec............Wojtek,11.11 , sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11 ,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow.....................Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11 ,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Gratulacje! 15.11.09, 17:33 Serdeczne gratulacje dla Krooowki i Madzi.7 fajnie, ze kolejne mamy maja swoje malenstwa przy sobie. Cokolwiek wiem o czym mowisz, tylko, ze ja przezylam ta operacje u mojego synka gdy mial 4 lata. I tez sie stresowalam bardzo! Pozdrawiam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Gratulacje! 15.11.09, 20:25 Rany Julek dziewczyny!!! Czytam Was z zapartym tchem i wreszcie zaczynam zazdroscic!!! finezze, krooowka, madzia, cOkolwiek - cudowne zakonczenie!!! a ja mam jeszcze 13 dni i coraz glupsze mysli , ble... Chcialabym urodzic naturalnie ale lekarz chce wywolywac tydzien wczesniej ze wzgledu na cukrzyce. Moj maz kaze mi sie nie zgadzac i czekac do terminu, a ja sie boje - tak nie sluchac lekarza brzuch wysoko, ledwo laze... i plakac ciagle sie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Coraz Gorzej 15.11.09, 22:11 Gratuluje nastepnym mamusia. Madzia7 wiem ze jest ciezko ale napewno wszystko minie, ja tez zle przezywalam pierwsze tygodnie...bedzie lepiej U mnie coraz gorzej, jak juz kiedys pisalam to ta ciaze gorzej znosze niz pierwsza...no ale jakos dawalam sobie rade...a tu gdzies tydzien temu obudzilam sie z czesciowo sparalizowana prawa strona twarzy. Ogolna tragedia, oka nie moglam zamykac, mowa tez zmieniona. Okazalo sie ze mam ucisk na nerw...no i ma sie to cofnac..nie wiadomo kiedy ale powinno przez pare tygodni...poprawa jest ale nie calkowita....wiec jak widzicie naprawde u mnie coraz gorzej Mam nadzieje ze juz niedlugo urodze chociaz jestem ostania na liscie Pozdrawiam wszystkie mamusie i ciezarowki tez Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Zaczęło się!!!!!!!!!!! 16.11.09, 05:13 Wczoraj wieczorem bolał mnie brzuch i miałam taki twardy, że myślałam że eksploduję. A o 3 w nocy obudził mnie skurcz i odeszły wody razem z czopem. Do tego sczyściło mnie konkretnie. Skurcze mam na razie nieregularne i nie są bardzo bolesne. Do tego się czuję jak przed ważną imprezą (zero koncentracji, świetny humor i motyle w brzuchu). Za godzinkę jedziemy do szpitala, żeby ominąć korki bo mamy 40 km. No to trzymajcie kciuki, odezwę się jak wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 kciuki zaciśnięte ! 16.11.09, 08:19 jasia-mama trzymam kciuki za szybki i sprawny poród, byś jak najszybciej tuliła w ramionach swoje maleństwo. Trzymaj sie dzielnie, Powodzenia! ......................... (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: kciuki zaciśnięte ! 16.11.09, 09:23 jasia-mama Powodzenia!!!!, fajnie że napisałaś o tych początkach - super! Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: kciuki zaciśnięte ! 16.11.09, 12:35 Jestem pod ogromnym wrażeniem Waszych historii!! Wszystkie rady przyswajam. Gratulki ogromne dla Finezze, krooowki,Cokolwiek i Madzi. Madziu: trzymam za Ciebie. Obserwuj się i staraj jak najwięcej rozmawiać z bliskimi. Mów im o swoim samopoczuciu to bardzo ważne! Pisz też do nas. A gdyby to trwało dłużej to trzeba porozmawiać np z psychologiem - od tego jest, a my mamy prawo do takich nastrojów po burzy hormonalnej. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
matayummymummy2be Re: kciuki zaciśnięte ! 16.11.09, 14:52 Mam pytanie do mam po cc czy wasze dziecko tez miało problem by zaskoczyc z oddychaniem?? Tez mialo taka malutka pompke przy buzi, czy to było jednak cos nie tak?? Z pierwszym tez mialam taka sama sytuacje i zaczynam myśleć ze to normalne po cc Ma-coszka ja mam wozek bez gondoli, patrzac na dieci angielskie to skorojezdza tk i zyja moje tez przezyje Mamy cosatto venture wozek z footmuff na nozki Zle się nie sklada chociaz graco był lepszy jedna reka zamykany, wcześniejszy mialam graco deluxe Ravel system i bylam z niego zadowolona: terenowy, wytrzymaly wozek zwszystkimi gadzetami. Zazdroszcze ci w tej Ameryce wózków co się sklada jak plecak gdy się go nie uzywa i nosi na plecach, czy wiesz o który mi chodzi-jeśli ta to podpowiedz mi nazwe mysle by go srowadzic do Anglii przez ebaya A mi kolega z wawy powiedział, ze grunt mieć prywatneo lekarza z tego szpitala,kiedy oni rodzili przyjechali nie było miejsc na porodowce powiedzieli ze sa od tego i tego lekarza i miejsce Jasia-mama powodzenia, a nowym mamusiom gratulacje madzia trzymaj sie cieplo, duzo rozmawiaj i placz zeby sie wyplakac do konca, porod musial byc la ciebie bardzo trudny i my to rozumiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Lista obecności + dzieciątka [19] 16.11.09, 18:52 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk..................Piotruś,3.11 ,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk...Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec.................Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec.............Oliwier, 3.11 ,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec.................Kubuś,4.11 ,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec...........Michał,12.11 , sn,3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana....Anna Izabela,7.11,sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk..............Natan,26.10 ,cc,3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka.........................11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka.............Ola,3.11 ,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec...........Mieszko,4.11 ,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec.................Karol,9.11 ,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka...........Kasia,11.11 ,sn,3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka...........Zosia,6.11 ,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka........Julia,6.11 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec............Wojtek,11.11 , sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka..............Hania,14.11 ,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow.....................Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka...........Lidka,12.11 ,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: Kto następny?:) 16.11.09, 19:32 Oj dzisiaj jakoś tak cichutko na forum.. pewnie kolejne mamy sie rozpakowują. Już niedługo połowa listy będzie zapełniona. Ja już nie mogę się doczekać - jutro ostatnia wizyta u ginekologa (może coś mi powie dobrego). Czytam sobie Język niemowląt..ale cały czas myślami błądze gdzie indziej. Heh pozdrawiam Ps. Myślałam, że to tylko mi tak gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Kto następny?:) 16.11.09, 19:47 Ja już szukam sobie zajęcia jakiegoś, by tylko o porodzie nie mysleć. Nawet "Język niemowląt" odłożyłam, spakowałam do torby, by mieć co czytać w szpitalu. I co, i tak moje myśli krążą wokół jednego. Co chwilkę zeram na forum, a nóż kolejna mamusia podzieli sie z nami nowymi wieściami. Ech, jeszcze tylko pare dni, przecież nie moge więcej przenosić. Może nie zeświruje do tego czasu ...................... (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 juz w domku :) 16.11.09, 20:02 witam wszystkie rozpakowane i jeszcze oczekujace mamuski probuje nadrobic posty ale jeszcze mi sie nie udalo, za duzo spraw na glowie a dopiero od niedzielnego popoludnia jestesmy w domku. no wiec zaczne od tego ze rodzilam na polenj , i powiem ze nie moglam narzekac na opieke , zarowno moj mezus sie spisal jak i personel, jak krzyczalam nawet sie mna interesowali. no niestety dziewczynki nie ma co ukrywac ze to boli, ale da sie przezyc skorzystalam ze znieczulenia ( dorlaganu czy jak to tam zwal )pomoglo bo spalam miedzy skurczami, ale glupot zadnych nie gadalam. .wzielam je gdzies w polowie calej akcji a trwalo to 6 godzin 20min, ponoc poszlo mi rewwlacyjnie jakbym juz kiedys rodzila niestety lozysko mi nie odeszlo i mialam lyzeczkowanie, poza tym bylam nacieta i mam 4 szwy, ale nawet tego nie poczualam. njalepsze byl tekst jak polozna mi mowila jak mam oddychac podczas skurczu, a ja na to ze w dupie mam oddychanie hehe. teraz poznajemy sie z kasienka i probujemy ustalic jakis rytm dnia pozdrawiam was i trzymam kciuki za te nierpozakowane ps. dzinwe nie miec brzucha.... prawie zniknal a apropos spadku wagi to z 13 stracilam tylko 5 a kaska wazyla 3500, wiec nie wiem gdzie jest cala reszta skoro tylko pilka mi wyskoczyla, chyba ze tak sie rowno wszedzie porozkladalo...no chyba ze mam w piersiach bo sa gigantyczne. jeszcze duzo do zrzucenia ale mam nadzieje ze szybko pojdzie. a co do piatku 13 to ja chcialam zeby sie urodzila bo ja traktuje to na opak i mi i czarny kot i piatek 13 przynosi szczescie, no ale dzien niepodleglosci to te fajan data, zawsze na urodziny edzie miec wolne hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: asioczek82 16.11.09, 22:05 serdecznie gratuluję fajnie, że już w domku z Maluszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: asioczek82 17.11.09, 09:08 Cześć kobietki Urodziłam w końcu Poród w Poznaniu w św.Rodzinie oczywiście z położną Danutą Zając której jestem wdzięczna za ocalenie krocza (zero szwów)co było trudne ponieważ podczas pierwszego porodu na Polnej mnie tak pocięli że ulalaMała urodziła się 14.11 o godzinie 2.20 o 18 podano mi oksytocyne(miałam wywoływanie porodu 10 dni po terminie)zaczęły się skurcze 4 cm rozwarcia,o 22.30 puścili mi pęcherz ,dalej oksytocyna+2 zastrzyki na rozwieranie szyjki ponieważ była tak twarda że nawet skakanie na piłce nie powodowało rozwarcia,skurcze zaczęłam czuć po odejściu wód ponieważ nagle miałam już 6 cm .po 3 skurczach silnych było już 7cm .Danuśka wtedy rozciągnęła to do 9 cm i po kolejnych 2 już partych było 10 cm!!!Zuzia ważyła 3,400kg i ma 54cm.wczoraj wróciłyśmy do domku.Polecam z całego serca klinikę Św.Rodziny w Poznaniu.Jest tAm bardzo nowocześnie,wszyscy mili i nawet jedzonko dobre Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Kolejne gratulacje 17.11.09, 09:31 Gratuluję!!!! Super że wszystko w porządku i że napisałaś. Wszystkiego Dobrego!! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Grtuluję! 17.11.09, 10:00 Ogromne gratulacje! Dużo zdrówka dla Zuzi, a dla mamy radości z córeczki każdego dnia ............ (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 czekanie 17.11.09, 10:52 Oczywiście wielkie gratulacje dla wszystkich nowo rozpakowanych, niech dzidzie chowają wam się zdrowo. Po drugie wielkie gratulacje dla przeterminowanych za to, że dajecie radę, że ciągle w waszych postach widać pogode ducha. Jestem pełna podziwu, bo ja jeszcze mam 7 dni a już na nic nie mam sił. Samopoczucie psychiczne - tragedia. Wszystko mnie złości i irytuje a kilogramy niemiłośiernie ciążą. mordka81 Odpowiedz Link Zgłoś
nilbul Re: u mnie dół... 17.11.09, 11:45 cześć dziewczyny! Ja mam doła jak nie wiem co. Choruję od dłuższego czasu, ale teraz infekcja rozkręciła się na maksa. Dostałam wczoraj kolejny antybiotyk, mam absolutny nakaz leżenia w łóżku, a już dzisiaj czwarty dzień po terminie. Słaba jestem strasznie, katar i kaszel mnie wykańczają. Przy porodzie chyba bym zemdlała i tyle.. W dodatku psycha mi siadła; wczoraj w przychodni poryczałam się w poczekalni i nie dawałam rady się opanować. Wszyscy jacyś tacy nieżyczliwi, lekarze olewający, każdy odpowiada tylko za swoją działkę i resztę ma w nosie. W dodatku w tym stanie musiałabym rodzić na oddziale zakaźnym/obserwacyjnym, który w moim szpitalu wstrzymał przyjęcia. Więc w razie czego mogą odsyłać mnie po całej Warszawie w poszukiwaniu takiego oddziału. No i tak, jak chciałam już urodzić, tak teraz sama nie wiem. Może uda mi się jeszcze doleczyć. Przepraszam, że tak smucę i jestem myślami z innymi "smutasami". Gratuluję wszystkim Mamom! Już tak bym chciała, żeby Mała była na świecie cała i zdrowa! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 u mnie to samo :( 17.11.09, 12:25 nilbul solidaryzuję się z Tobą.Termin miałyśmy na ten sam dzień. Bardzo współczuję infekcji.Lekarze wiedzą co robia, więc życzę by antybiotyk szybko postawił cię na nogi.Póki co te pare dni opóźnienia, to jeszcze norma. Najwidoczniej nasze dzidziusie tych właśnie paru dni jeszcze potrzebują. Tak sobie tłumacze, ale szczerze powiedziawszy psychika siada mi już kompletnie. Ja przez całą ciążę nie miałam rzadnych huśtawek nastrojów, tak teraz czuje, że mam ze zdwojona siłą. Wszystko mnie wyprowadza z równowagi. Gdzie się nie ruszę wszyscy mnie denerwują. Telefon koleżanki, to że mnie nikt w kolejce w sklepie nie przepuścił, wszędzie widzę zieczulicę ludzką. Co chwilkę mam jakieś załamywanie nastroju, ze skrajności w skrajność.Ciesze się, a za chwlkę mam ochotę płakać. Coraz częściej boje się o zdrowie dzidziusia.Non stop o tym myślę. Wiem, że już niedługo i na dnaich wszystko się rozwiąże.Ale jak ja przeżyje te dni? Co będzie później? Jak ja teraz łapie już depresję, to baby blues po porodzie murowany. nilbul, nie dajmy się. Jesteśmy silne babki. Pokażmy kto tu rządzi. Świat należy do nas, a nie my do świata ................. (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: u mnie to samo :( 17.11.09, 14:25 hej smutaski trzymajcie sie dacie rade, to juz niedlugo, wytrzymalyscie 9 miesiecy wiec te pare dni to chwila i zleci jak z bicza strzelil, głowy do gory. to napewno lada dzien bo ja przed tez wpadlam w taki sam nastroj, a baby blusa mialam w szpitalu, plakalam i smialam sie jednoczesnie, fajan sprawa, rozladowuje bezsilnosc jestem myslami z wszystkimi niecierpliwymi mamami no i pozdrowionka dla calej reszty Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Wróciłam wczoraj!!! 17.11.09, 17:18 Ze szpitala oczywiście z moją Lideczką. To aniołek! Je, śpi i robi kupę i siku, no i jak się obudzi, to patrzy dookoła tymi swoimi wielkimi ślepkami. Cudo! Je jak smok, a ja piersi mam tak gigantyczne, że aż skulona chodzę, tak mi ciążą, oczywiście z kapustą w biustonoszu. Naprawdę bardzo pomaga, polecam. Mój poród był,tak jak przewidziała gin, expresowy. 12.11 ok 6 rano dostałam pierwszych skurczy. Były naprawdę znośne, jeszcze poszłam na 2 godz do pracy. Ok 12 zebraliśmy się do szpitala. Po drodze skurcze nabrały rozpędu i siły, odeszły mi wody i mąż jechał na klaksonie. Na izbie położne stwierdziły 10cm rozwarcia i sprintem na porodówkę. Po trzech parciach było po wszystkim. Muszę wam powiedzieć, że te ostatnie, najdłuższe skurcze bolały jak diabli, ale mnie najbardziej dały się we znaki parte, może z tego powodu, że tak to szybko szło. Normalnie jakby mi granat eksplodował w środku. Ale na szczęście obeszło się bez nacięcia, pękła tylko skóra w dwóch miejscach. Przy pierwszym porodzie byłam nacięta i w porównaniu teraz było bosko. Bezpośrednio po porodzie mogłam już normalnie usiąść. Pobyt w szpitalu zniosłam kiepsko, straszne smutki, depresja, płacz, wiadomo - hormony. Teraz jest trochę lepiej, bo już w domu. Martwi mnie bardzo jeszcze jedna sprawa: co zrobię jak mój przedszkolak złapie infekcję. Przeraża mnie myśl, że mała mogłaby coś podłapać. Dziewczyny, których maleństwa mają w domu starsze rodzeństwo, myślałyście już o tym? Co będziecie robić w takim przypadku? Pochwalę się jeszcze, że tak się udało, że zarówno mój sześciolatek jak i maluszek mają urodziny w ten sam dzień, czyli 12 listopada! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Wróciłam wczoraj!!! 17.11.09, 18:13 Gratulacje, no takiego porodu to pozazdrościć. Nie dziwie się że się boisz o infekcje Teraz to masakra z tymi wirusami. Ja chyba bym przedszkolaka na razie nie puszczała do przedszkola czy szkoły, a jakby coś podłapał to bym oddała chyba babci albo jakiejś cioci pod opiekę. Z tymi urodzinami dzieci to nieźle ci wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Wróciłam wczoraj!!! 18.11.09, 00:23 echziuta, wooow, ale masz cela! no niesamowite, mialas do wyboru jakies 365 innych dni, a wycelowalas wlasnie w ten? alez beda imprezki! co do porodu, napelnilas mnie optymizmem! ostatnio mi juz bilo, ze boje sie bardziej niz za pierwszym razem, a teraz jakos nabralam sily i checi zmierzenia sie z tym na luzie! dzieki! moj przedszkolaczek (odpukac!!!) od wrzesnia mial kilka godzin kataru, ale jak znam zycie.... ;/ no nic, sa ewentualni dziadkowie, ale wolalabym go teraz nigdzie i nikomu nie oddawac, ma wystarczajaco duzo stresow brrr pijemy tranik + sanostol i narazie daje szkrab rade, ale jak sie slyszy ta panike w mediach... yhhh sciskam Cie i Twojego aniolka - dziewczynki ponoc tak maja! Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re: czekanie 19.11.09, 04:18 asica1978 dzieki za wspolczucie....widocznie nasze ciala roznie reaguja na ciaze...no ale juz prawie koniec i mam nadzieje ze po porodzie wszystko wroci do normy..takze z twoja reka Jak tam samopoczucia..widze ze powoli wszystkie juz mamy dosyc. Koniec Listopada tuz tuz wiec juz niedlugo bedziemy mialy nasze malenstwa ze soba Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: czekanie 19.11.09, 10:10 Laseczki, nie ma się co martwić że jeteście po terminie i nic, dziecko prędzej czy póżniej sie urodzi Ja mam na jutro termin i w zeszłym tygodniu to mi było strasznie ciężko i chcialam juz urodzić a teraz wiem że i tak urodzę a czy to będzie dzisiaj, jutro czy za tydzien nie ma dla mnie znaczenia - zobaczymy jaką datę sobie dziecko wybierze Na ktg wyszedł jeden skurcz więc powoli coś zaczyna się dziać Gtaryulację dla świeżych mamuś Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: czekanie... i wit. K 19.11.09, 12:31 jeden dzien po terminie... na razie sobie czekam, bo termin z OM był wg mnie naciągany. ale jeśli nie urodzę do poniedziałku, to zgłaszam się na IP, przynajmniej KTG mi zrobią, bo do tej pory nie miałam. na innym wątku właśnie przeczytałam o wit. K i zastanawiam się, czy ją dziecku podać. jak myślicie? macie jakieś doświadczenia albo wyrobione zdanie?? Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Jutro szpital! 19.11.09, 13:44 Czesc dziewczyny! Bylam dzis na wizycie u poloznej, ktora mnie umowila na jutro na wizyte w szpitalu. Bede rozmawiac z lekarzem i on po odpowiednim sprawdzeniu mojej osoby zadecyduje czy mam zostac w szpitalu czy jeszcze nie ma sensu. Jutro bedzie 6 dni po terminie i mam nadzieje, ze cos sie juz wydarzy. Teraz dopiero nerwy biora gore! Musze pozmywac i poodkurzac ale jakos nie moge sie skupic! Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Jutro szpital! 19.11.09, 14:09 anita, nie denerwuj się, wszystko będzie dobrze. To nasze parodniowe przenoszenie, to jednak się jeszcze w normach mieści i nie jest tak żle. Ja małam termin wtedy co ty, też jeszcze jestem w dwupaku. Też jutro przede mną wizyta. Jak do tego czasu nic się samo nie rozwiąże, to pewnie na patologie, tam parę dni czekania, i wywoływanie. I dobrze. Chyba już wystarczy, no nie ................. (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Jutro szpital! 19.11.09, 14:40 anita to dobrze w końcu na to czekałyśmy 9 miesięcy, nie ma się co bać! POWODZENIA Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: czekanie... i wit. K 19.11.09, 14:04 Faktycznie z tego co mi wiadomow wit.K się podaje jak się piersią karmi. Jak się karmi butelką to nie, bo mleko modyfikowane już ja zawiera. Ja mam nadzieję,że o tym czy podawać, od kiedy i w jakich dawkach poinformuje mnie pediatra. Na własną rękę nic nie nie będę robiła. ............ (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 wit. K 19.11.09, 14:51 co do witaminki k to mi i polozna i lekarz zalecili od 14 dnia zycia malej czyli juz niedlugo i jeszcze witamnike d3 na bioderka Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Lista obecności + dzieciatka [20] 17.11.09, 09:58 Witamy kolejne listopadowe maleństwo, Zuzię,córeczkę madziaryyy861 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11 ,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11 , sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn, 3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11, 4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11, 3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk (Michał) 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn, 2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga nastroje 17.11.09, 20:18 cześć dziewczyny, ja byłam dziś u lekarza i prawdopodobnie w przyszłym tyg będę rodzić. Dostałam receptę na spasticol, żeby rozmiękczyć szyjkę (?? któraś z Was tak miała/ma ??) mam już przejrzałe łożysko ale poza tym ok..heh Dopadła mnie dziś ogromna senność i większość dnia podsypiam zamiast wziąć się do jakiejś roboty na koniec. I tak mi jakoś Jeszcze chcą do mnie w tym tyg koleżanki z pracy wpaść a ja choć bardzo je lubię to strasznie nie mam już na spotkania ochoty.. Oczywiście nie umiem odmówić. Oj ja ofiara losu Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: nastroje 18.11.09, 00:17 tomalga, ja dzis mialam nalot kolezanek z pracy - daly mi wielkodusznie pol godziny na ogarniecie "gniazda" (cos mi ostatnio szwankowal syndrom jego wicia ) - no i bylo bardzo sympatycznie, choc jedna stwierdzila: "wiesz, kochanie, chyba ci to twoje brzunio podskoczylo do gory"!!! o zgrozo!! wyszlam z tego calo - stwierdzilam, ze malemu widac dupsko rosnie ;/ ale smieszne! Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: nastroje 18.11.09, 00:27 tomalga, ja dzis mialam nalot kolezanek z pracy - daly mi wielkodusznie pol godziny na ogarniecie "gniazda" (cos mi ostatnio szwankowal syndrom jego wicia ) - no i bylo bardzo sympatycznie, choc jedna stwierdzila: "wiesz, kochanie, chyba ci to twoje brzunio podskoczylo do gory"!!! o zgrozo!! wyszlam z tego calo - stwierdzilam, ze malemu widac dupsko rosnie ;/ ale smieszne! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: nastroje 18.11.09, 08:55 Tomalga mamy ten sam termin i też już mam łożysko III stopnia mam się zgłosić 28 do szpitala jak wcześniej nic się nie będzie działo, na szyjkę nic nie dostałam. Masz jeszcze jakąś wizytę przed 26 ?? Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya jade, ale...! 18.11.09, 11:06 ... tylko po to, zeby dowiedziec sie, ze jest wszystko ok i ze troche panikuje ;/ od rana babel nie raczyl sie ze mna nijak skontaktowac, a wiec albo ma taki dzien, albo sie szykuje, albo... hymm no wlasnie! nie biore torby, az taka optymistka nie jestem, no a przede wszystkim zaden z glownych objawow mnie dzis nie dreczy, procz oslabienia i straszliwego bolu gardla ;/ sciskam wszystkie rozsypane, rozsypujace sie dzisiaj i czekajace na ten moment rownie niecierpliwie jak ja! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: synthia, 18.11.09, 12:14 O dzięki za troskę Narazie nic, spokój. I ja znów po kolejnym ananasie. Jak urodzę, to chyba nigdy więcej już tego do ust nie wezmę. Co do objawów, to całkowicie brak. Choć dziś w nocy bolał mnie brzuch, pierwszy raz tak naprawde mocno i dokuczliwie. Ale zdaję sobie sprawę, że taki ból towarzyszy nektórym kobietom przez długi czas,nie koniecznie jest to oznaka rychłego porodu. Ech, dobrze, że jakoś ten czas leci. Jak nie urodze do końca tygodnia, to niech mnie kładą do szpitala i wywołują. .................. (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: synthia, 18.11.09, 13:22 Cześć Laseczki, Dawno mnie nie było, jakoś nie miałam weny do pisania. Na początek oczywiście gratulacje dla wszystkich dzielnych mamuś które ma już swoje maluszki na zewnątrz Ja już ledwo żyję, ledwo chodzę i w ogóle masakra i dół. Mam dość ciąży, już się nie mogę się doczekać aż w końcu z Hanką się od siebie uwolnimy, ona chyba też ma dość, strasznie się rozpycha i musi być jej już mega niewygodnie. Ale jeszcze 6 dni, we wtorek idę do szpitala i chyba w środę na stół. Już nie mogę się doczekać Chyba że coś się wcześniej wydarzy, oby nie. Poza tym mam straszny apetyt na słodycze, przestałam się już ważyć ostatnio było 22 kg na plusie ale stwierdziłam że już mam to gdzieś kilko w te czy w te, nie ma różnicy a na końcówce nie będę sobie odmawiać, tym bardziej że to już koniec folgowania sobie. Potem ostro trzeba będzie się za siebie wziąć. W domu już wszystko zrobiłam, końcowe sprzątanie zostawiłam sobie na weekend i tak snuję się się z kąta w kąt i umieram z nudów. to na tyle mojego marudzenia p.s. coś Oli z Wrocławia nie słychać już długo, ciekawe co u niej. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: 18.11.09, 14:23 Kurcze ja też już mam dość. 23 idę na wizytę do gin i pewnie powie czy się szykować. Okropnie puchnę czy wy też tak macie? Opis porodu echziuty trochę podniusł mnie na duchu może skoro u mnie też jest to drugi raz to pójdzie równie szybko. Marzy mi się, co???? No, ale chyba można. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: jak bańka 18.11.09, 14:45 Miałam identyczny temat zakładać. Ja przez całą ciążę nie miałam problemu z zatrzymywaniem wody przez organizm, co jest bardzo częste. Dziś wstałam jak bańka, twarz okrąglutka jak księżyc w pełni. ............ (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka Re: synthia, 18.11.09, 13:32 jestem o caly miesiac mniej "zaawansowana" niz Ty, a juz tez chcialabym byc po wiec staram sie zrozumiec Twoje zniecierpliwienie i oczekiwanie. O ananasach pierwszy raz slysze od Ciebie. Ja je przynajmniej lubie, ale rozumiem,ze mozna miec przesyt Suchaj, jestes z Poznania, prawda? Bedziesz rodzila jak Asioczek na Polnej? Bo ja tak i jestem glodna wszelkich relacji z pierwszej reki, a Asioczka poki co nie mam sumienia meczyc glowa do góry, tak jak mowisz, ten stan nie moze i na pewno (z wiadomych wzgledow) nie bedzie trwal w nieskonczonosc wiec niech ta mysl trzyma Twoje zle,dolujace humorki w ryzachbo pamietaj, ze dzieciatko je wszystkie nadal czuje i chlonie jak gąbka... Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: 18.11.09, 14:27 Heh co za dzień.. Dziewczyny aż sie zaczynam martwić bo z małymi przerwami to przespałam ten dzień. Czy to ten cholerny spasticol? a może dół jakiś albo mam jakiś objaw odwrotny do wicia gniazda bo w domu bałagan a dama leży. Zuziu ja już nie mam wizyty -przed 26 idę tylko na ktg we wtorek no i wtedy kontrola szyjki jak zawsze. Czyli niby nie wizyta ale lekarz mnie obejrzy. Mam przeczucie, że sonnya powinna była wziąć ze sobą torbę Będzie kolejny bąbelek Trzymajcie się dziewczyny. Mówią, że jak weszło, to wyjdzie - kwestia czasu. Z dwojga złego bezpieczniej dla naszych brzdąców wyleźć po terminie.. Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Ciezko! 18.11.09, 14:50 Czesc dziewczyny! Mam juz dosc, jestem 5 dni po terminie i jutro ide do poloznej na wizyte. Mala w brzuchu sie wierci i wszystko mi juz przestawia. Dzisiaj mam dola bo moja siostra musiala wracac do Polski po 3 tyg.pobytu tutaj i niestety nie zobaczyla siostrzenicy. Miala byc przy porodzie a teraz nie wiem czy maz sie zdecyduje. Dodatkowo pogoda do d... i tylko spac sie chce. Chcialabym juz urodzic bo juz mnie nudzi ten stan czekania, chce byc w koncu bardziej mobilna! A co do chorob przynoszonych przez rodzenstwo, to moj 6 latek chodzi do szkoly i nie moge go zostawic w domu. Daje mu tran co wieczor i pijemy sok z cytryny. A przeciez zarazki moze przyniesc nie tylko on ale i ktos inny z rodziny np.tatus. !!! Gratulacje dla kolejnych mamusiek!!! Musze isc do banku ale wcale mi sie nie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 ciazniczka 18.11.09, 15:00 Wybrałam szpital im.Raszei i raczej w pierwszej kolejności będę tam uderzała. Jak wyjdzie to zobaczymy. Nie mam ani lekarza, ani położnej z Polnej, więc tam bym nie chciała.Ale mówie różnie to może byc. Myślę, że spokojnie możesz pytać asioczek o wszystko. Fajna i otwarta dziewczyna, napewno ci pomoże i będziesz miała informacje z pierwszej ręki. PS.co do ananasów to wyczytałam w radach położnej i wypowiedziach dziewczyn którym pomógł. Mnie ten owoc też kiedyś smakował.Ale teraz jak mnie już usta pieką i język szczypie, to mam mieszane uczucia co do niego. A jeszcze dwie sztuki na oknie stoją. Ech, jak chciałabym nie musieć już ich jeść. ................... (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re:synthia 18.11.09, 15:45 dzieki za te komplementy co do opuchniecia to mnie znaojoma zaobczyla na wieczor przed porodem i stwierdzila ze opuchlam na buzi i ze nie zdziwilaby sie jakbym urodzila w nocy hehe no i w nocy sie zaczelo. bynajmniej nie pisze tego zebys zyla jakimis zludzeniami i nadziejami, poprostu od razu mi sie to skojarzylo jak przeczytalam twojego posta. nie mecz juz tych ananasow kobitko inni znajomi mowili ze mam za wysoko brzuch zeby urodzic wiec wiesz nie ma sie co sugerowac gadaniem. za niedlugo bedziemy na spacerki razem z pociechami chodzic Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: polna szpital 18.11.09, 15:37 ciazniczka mozesz meczyc chetnie podziele sie wrazeniami bo sama bylam ciekawa jak to wyglada a niestety nie mial mi kto udzielic info poza tym co wyczytalam w necie, malenka nawet daje szanse zrobienia czeogos w domu i poczytania forum pytaj a ja postaram sie odpowiedziec pozdrawiam ps.wczoraj najedlismy sie strachu i pojechalismy z mala do szpitala bo ulało jej sie krwia z buzi i bylismy w szoku, na szczescie byla akurat bratowa pielegniarka, wiec nam pomogla (czytaj zalatwila lekarza) i okazalo sie ze wszystko ok ale i tak stresa mielismy a mala ze zmeczenia nie mogla zasnac do 1 w nocy wiec dzis odsypia na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo ale to co wczoraj przezylam to poprostu koszmar byl, eh mam nadzieje ze was omina z poczatku takie stresy. poza tym troche mi brkuje brzuszka Odpowiedz Link Zgłoś
julia.777 Re: polna szpital 18.11.09, 17:37 Witajcie dziewczynki jak sie czujecie??? pozdrawaim i zycze zdrowka mamusiom ktore ju zurodzily ja mam nadzis termin wg ostatniej miesiaczki ale nic..ciagnie tylko czasem baaardzo w dol..i boli..ale rzestaje..i narazie jestem w domku nie chce panikowac ani tez bez sensu lezec w szpitalu jakby mnie zatrzymali. Buziaki trzymajcie sie dziewczynki tez jest tu jakas na dzis? buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: julia.777 18.11.09, 17:52 ja też mam termin na dziś. i nic się nie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: julia.777 18.11.09, 21:43 tiaaa, u mnie tez glownie jedno wielkie nic! mialam dzis ktg, ale doczekalismy sie jedynie dwoch skurczy-zdechlakow... wazne, ze malenki ok, malo sie dzis ruszal, czym napedzil nam stracha, ale szyja dlugasna i twarda jak drut ;/ "drugi" termin mam na 20.11 - dam mu szanse 3majcie sie dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka asioczek, dzieki 18.11.09, 17:38 pozwolilam sobie zaatakowac Cie mailem na gazetowy adres Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka Re: asioczek, dzieki 18.11.09, 17:43 ciazniczka napisała: > pozwolilam sobie zaatakowac Cie mailem na gazetowy adres ale chyba nie działa Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: asioczek, dzieki 18.11.09, 18:16 hej pisz na gg (jesli nie masz podam ci maila) 4371816 Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 cichutko 19.11.09, 19:07 ale dzisiaj cichutko ............. (tp.13.11) Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: cichutko 19.11.09, 20:30 nioo, oby to byla cisza przed burza! ja to sie dzis czuje tak, jakby przede mna byly jeszcze jakies 2 miechy, a nie jeden dzien (i to z drugim juz terminem, bo pierwszy, co mi usg wyliczylo - poszedl sie pasc! ) dziewczyny, co by nie bylo i jakiego bysmy pecha nie mialy, jedno jest pewne - i tak wszystkie bedziemy tulic w swieta nasze male swiateczne prezenciki! i tego sie trzymajmy! sciski ogromne Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: cichutko 19.11.09, 21:24 Czesc cichutko mowie! Wczoraj bylam u lekarza i zdecydowal ze jutro wywoluja mi porod!!! Lzy w oczach odrazu zakrecily kujawiaka i rozstrzeslam sie cala i wogole! Termin mam na 28, ale poniewaz jestem z grupy ryzyka (cukrzyca ciazowa) wiec postanowil zrobic to tydzien wczesniej. Zuzia - Ty tez jestes"slodka" - nic nie mowia u Ciebie? Moj maz jest niezadowolony ze tak wymyslaja i stwierdzil, ze to nie jest konieczne i najlepiej jakbym sie nie zgodzila. A ja placze bo wiem ze lekarza poslucham i denerwuje mnie maz, ze zawsze cos wymysli na opak! Wczoraj wiec staralam sie "Wywolac porod "lozkowo" i wyobrazcie sobie,ze mialam w nocy skurcze przez dwie godziny ale w koncu usnelam i obudzilam sie jak gdyby nigdy nic Jutro wiec biore wolne z pracy i z walizeczka wedruje do szpitala o 7mej wieczor. Przez noc moze sie cos wykluje. Czy w *olsce tez tak wywoluja ciaze z byle powodu jak tu? Cesarki tez sa na porzadku dziennym. Ciekawe czy tak dbaja o pacjentki czy im tak wygodnie? Jak myslicie. Napisze cos juztro. Pierwszy raz mam wolne od ochocho!! Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Jaś już w domku 19.11.09, 21:35 Witamy po krótkiej nieobecności już w 2 osobach. Jasiek urodził się 16.11, ważył 3656, mierzył 56 cm. Jest zdrowym, fajnym facetem i dziś wróciliśmy do domku - boskie uczucie! Pozdrowienia dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya witaj jasiu! :) 19.11.09, 22:16 jasia-mama ogromne gratulacje, wierze, ze jest bosko, a maly - fantastyczny! teraz juz bedzie coraz cudniej! zycze Ci tego! Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: cichutko 19.11.09, 22:24 ma-coszka! to Ty jeszcze kurde pracujesz?!? myslalam, ze to ja tu jestem niereferomowalnym pracoholikiem ;/ wiem, co czujesz z tym wywolywaniem porodu, ja beczalam jak bobr, jak dowiedzialam sie, ze ktos sobie zadecydowal o czyms, o czym mial zadecydowac moj szkrab, wzglednie - ja! lekarze byli nieublagani - twierdzili, ze narazam zycie dziecka, bo przez chwilke spadlo mu tetno przy rutynowym badaniu ktg 3 dni przed planowanym terminem... i choc wszystko i szybko wrocilo do normy, wzieli mnie na patologie tak jak stalam, podpieli do oksy i... po paru godzinkach maluni byl na swiecie! teraz z perspektywy czasu patrze na to z dystansem i w sumie radoscia, ze synus wyladowal kilkadziesiat godzin wczesniej w moich ramionach, wtedy jednak swiat mi sie zawalil! ma-coszka, dzidzi na pewno jest juz gotowe na spotkanie z Wami, jesli cos ma je przyspieszyc, to tylko sie ciesz! ale walnij piescia w stol, ze chcesz znieczulenie! cos za cos 3mam za Ciebie kciuki i wierze, ze wszystko pojdzie lepiej niz sie spodziewasz! Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re: cichutko 20.11.09, 03:55 ma-coszka trzymam kciuki, mam nadzieje ze wszystko pojdzie szybko i sprawnie Cichutko na formu ...coraz wicej rozpakowanych i napewno nie maja czasu pisac a reszta czeka na rozpakowanie i niema sily pisac. Mam nadzieje dziewczyny ze nie zapomnicie o nas z konca listy i sie chociaz raz na jakis czas odezwiecie zeby podtrzymac nas na duchu Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: cichutko 20.11.09, 08:28 Ja zagladam dosc czesto poczytac Was troszke, moja mala cyckowa okupantka zadko daje mi chwile, kiedy mam dwie rece wolne a jedna jakos ciezko trzymac laptopa i jeszcze pisac. 3majcie sie brzuchatki, to juz na prawde koniec a porod z odpowiednim podejsciem Waszym i partnerow to w 100 % cudowne przezycie, boli ale co tam, nagroda (malenki ssak przy cycusiu) jest tego warta!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: cichutko 20.11.09, 08:31 Macoszka ja to podobnie zareagowałam w pierwszej sekundzie a w drugiej już się tak cieszyłam jak nie wiem Otóż termin mam na 26 ale jak do tej pory nie urodzę to 28 (sobota 2 dni po terminie) mam się zgłosić do szpitala i zobaczą co i jak i powiem ci szczerze że wolałabym już zostać i rodzić!!! Niech wywołują!! Zgadzam się z którąś z dziewczyn że wtedy poproszę o znieczulenie a co tam. POWODZENIA Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Też urodziłam 20.11.09, 08:41 Witam, Urodziłam 14.11, Dominik miał 3430 g i 56 cm, piszę dopiero teraz, bo najpierw byłam w szpitalu (wiadomo), a potem miałam strasznego baby bluesa i to co bym napisała nie byłoby pozytywne. Z perspektywy czasu stwierdzam, że miałam dobry poród i dosyć szybki, ale szczegóły napiszę innym razem. Nie mam siły stać, siedzieć jeszcze nie mogę, a Mały już się dopomina o kolejną porcję mleka pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: Też urodziłam 20.11.09, 13:10 Witam laseczki! Do wszystkich "dwupaków" a szczególnie tych przenoszonych. Urodziłam 9 dni po terminie. Poród miałam idnukowany (wywoływany). Bałam się jak cholera, bo nasłuchałam się, że bóle po oksytocynie są bolesne. I pewnie tak jest. Skurcze porodowe boląjak cholera, ale chyba świadoność tej fizjologi pozwala nam, kobietom, to przeżyć. Po drugie wiemy przecież, że nie obcinają nam nogi na żywca lub mamy dzurę w brzuchu i flaki wylatują (przepraszam za brutalną wizję). A więc po indukcji ok 16-stej dostałam najpierw skurczy minutowych co 12 minut (coś w typie bóli miesiączkowych). Ok 18-stej na KTG były widoczne skurcze, ale jeszcze nie o takie chodziło. Przed 19-stą skurcze się nasiliły, były dłuższe i częstsze. Zbadał mnie lekarz, rozwarcie na 5 cm i chodu na porodówkę. Jak doszłam na porodówkę było już siedem. Po KTG odeszły mi wody. Spacerach w tą i w tamtą po sali. W szpitalu we Włocławku odział położniczy to bajka. Rodzi się samemu (bez towarzystwa innych rodzących) położna cały czas jest obok. Rozwarcie postępowało. Położna poradziła mi, że jak będzie skurcz, abym rozstawiła nogi i bujała biodrami. O 21:45 było 10 cm. Bóle parte. Acha dziewczyny ważny jest oddech to nie bujda!!!! Po 15 minutach na świecie był już mój Michałek. W chwili położenia go na brzuchu, ból mija. Sama radość i szczęście!!!! Nic już wtedy nie obchodzi. SZCZĘŚCIE!!! Potem łożysko, na szczęście całe. Nie popękałam! Dalej dwie godzinki na kanapie. Salowe sprzątają salę porodową. Cisza, spokój! telefon do męża. Słyszę jak drży mu głos - też jest szczęśliwy!!! Na sali położnic przysnęłam dosłownie na 30 minut, bo u mojego boku pojawił się Michaś - moje szczęście. Pierwsze przystawienie do piersi i... Już na zawsze razem! Jest cudowny, wspaniały, kochany itd. Boski! Teraz już tydzień w domku. Zadnych baby bluesów. Misio doszedł już do porozumienia z jedną piersia, dogaduje się z drugą. Acha dziewczyny karmienie na początku tez boli. Polecam wkładki AVENTU STANDARD i bephanten - smarować, smarować, smarować brodawki. Pozdrawiam Was wszystkie! UWAGA! Po porodzie dobrze jest zrobić siku pod prysznicem ze strunieniem wody! osobista rada Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Też urodziłam 20.11.09, 14:33 W imieniu dwupaków Dziękuję za opis GRATULUJE I POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Też urodziłam 20.11.09, 12:51 ewik77, ale cudnie! no koniecznie napisz cos wiecej jak juz sie ogarniecie! usciski od cioc dla Twojego smyczka i duzo zdrowka i sil dla Was obojga! a ja mam dzis podejrzanie dobry humor! postanowilam sie wyluzowac, pomimo tego, ze dzis mija ostateczny termin jesli dwa tygodnie w przod i dwa w tyl to ciagle o czasie, to po co siac panike... yhhh, zaraz pewnie hustawka sie bujnie w druga strone i bede zalewac sie lzami, ze juz mam dosc i ze ja to dziekuje za taka imprezke i ze wszystko mnie boli i ze maly bedzie za duzy i mi nie przejdzie blablabla tymczasem ide na spacer z psem, moze nawet z nim troche pobiegam pozdrowka dla wszystkich bez wyjatku! p.s. synthia, a Ty juz w szpitalu, czy trzymasz nerwy na wodzy? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Też urodziłam 20.11.09, 16:17 Gratuluje kolejenym ropakowanym mausiom i trzymam kciuki ze te w dwu paku jeszcze. kolejna szczescliwa mamusia zostala dzis synthia ale o szczegolach napewno opowie sama jak wroci Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [23] 20.11.09, 16:25 witam mausie ewikk mame-jasia i sybnthie w gronie rozpakowanych 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11 ,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11 , sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn, 3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11, 4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11, 3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn, 2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka godzina zero! 20.11.09, 16:56 dzien dobry! Wreszcie pisze jak u Was jeszcze dzien! U mnie przed poludniem i swieci sloneczko na jeszcze puste lozeczko gratuluje mama jasia!,ewikk i synthia! ucalujcie malenstwa! Sonnyatak kurde jeszcze pracowalam dopoki sie nie dowiedzialam ze to juz! Prace mam lekka, pracocholik ze mnie zaden - raczej sie obijalam ostatnimi czasy - ale nie lubie byc sama. To ze bylam miedzy ludzmi pozwolilo mi szybciej zniesc te momenty oczekiwania i zlecialo faktycznie jak z bicza! o! a znieczulenie na pewno wezme - bo bohaterka ze mnie zadna Dzisiejsze noc miala byc ostatnia spokojna noce w moim zyciu. Nie spalam juz od 4 tej ale sily mam na dzisiejsze porzadki. Spogladam ostatni raz na moj brzuch i plakac mi sie chce ze sie go pozbywam... ale to glupie zuzia- widzisz jak tu przyspieszaja. ja tez spodziewalam sie ze dadza mi szanse i ustawia mi porod na dzien z terminu - a oni tydzien wczesniej choc nic sie nie dzieje. Wkurza mnie to. u nas w czwartek zaczyna sie dlugi weekend - Thanksgiving- moze dlatego chca sie mnie wczesniej pozbyc zebym na weekendzie im nie marudzila. No nic musze sie z tym pogodzic choc moj maz mi odradza jeszcze 8 godzin do wyjazdu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: godzina zero! 20.11.09, 17:28 Dzień dobry Gratuluje wszystkim nowym mamą i ich dzieciaczkom Piszę w wolnej chwili,dziś byliśmy na pierwszym spacerku Anula cudowna,przesypia 6 godz w nocy więc się wysypiamy Dodam tylko że nacięcie krocza nic nie boli robią je w skurczu partym.Pierwsze siusiu robiłam pod prysznicem i też wam polecam jak nie będziecie mogły zrobić Kończę bo Anulka płacze Pozdrawiam Was))) Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: godzina zero! 20.11.09, 19:55 kobietki które mają dzidziulki,po ilu dniach na pierwszy spacer wychodzicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: 20.11.09, 20:49 GRATULACJE DZIEWCZYNY a u mnie nic Poza nowymi problemami tym razem z za dużym ciśnieniem. I położną (opłaconą), która twierdzi,że jestem mało odporna na ból i napewno źle zniose poród..heh mam przedporodowego bluesa Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: pierwszy spacer 20.11.09, 21:28 no moja mala ma juz 9 dni i dzis zaliczyla spacer na balkonie ok 7 minut, jutro zwiekszymy a ponoc po 10 dniu mozna wychodzic na spacery krotkie. mi tu wszysscy odradzaja bo grypa panuje dlatego najpierw zaliczamy balkon Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: pierwszy spacer 20.11.09, 21:43 z pierwszym dzidziolkiem wyszlam po 2 tygodniach, ale tylko na pol godzinki, bo to byl wyjatkowo zimny marzec... wczesniej przez 3 dni werandowalam, ale wydawalo mi sie to bez sensu, wolalam nas cieplo ubrac i heja! tylko mamuski karmiace - cieplo ubierajcie cycusie - nie ma nic gorszego jak je przeziebic! pozdrowka i milych spacerkow, tym bardziej, ze teraz tak ladnie (a przynajmniej tu w polsce) Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: godzina zero! 20.11.09, 23:28 ok, dziewczyny! To jeszcze ja! za godzinke wychodze do szpitala! Trzymajcie kciuki! Ciekawe jaka noc mnie czeka? Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: nowy dzień 21.11.09, 05:46 Dopadła mnie bezsenność. Ależ to jest męczące leżeć na łóżku i nie mieć proble ze spaniem. Niedługo z mężem to będziemy się wymieniać on o drugiej chodzi spać a ja o trzeciej bedę wstawacNa wczoraj miałam termin i nic się nie dzieje z postępami porodu - ale za to znajomi i rodzina zaczęła wydzwaniać Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
iris_06 Szymon już w domciu :) 21.11.09, 09:23 Cześć dziewczyny Chciałam wam tylko napisać, że nasz synuś urodził się we wtorek 17 o 12:50 ważył 3200 i miał 54cm(jak zajrzałam w moją książeczkę to się okazalo że ja miałam dokładnie takie same wymiary i urodziłam się o 12:15 fajnie) jest zdrowy, szybko nas wypuścili ze szpitala Niestety akcja porodowa była taka sobie, i po dwóch godz. parcia dostałam oxy i nacieli mnie i na dodatek mi się pękło jeszcze ale było warto mały jest cudny Miałam wspaniałe położne, mąż też był dzielny bardzo mi pomagał sama nie dalabym rady. Zaległości nadrobię jak się jakoś ogarnę w domu. Gratuluję tym co się rozpakowały w czasie mojej nieobecności i powodzenia dla was wszystkich jeszcze oczekujących swoich bobasków Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: nowy dzień 21.11.09, 09:27 Mnie też to dopada Po prostu o każdej porze w nocy jestem wyspana /nie mogę się doczekać kiedy na swojej ulubionej prawej stronie ciała i brzuchu się położę i zasnę głęboko. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [24] 21.11.09, 09:58 Witam kolejna mamusie i córunie 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11 ,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11 , sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn, 3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11, 4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11, 3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec, Szymon, 17.11.3200g, 54 cm, sn 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn, 2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Lista obecności + dzieciątka [24] 21.11.09, 09:59 sooryy synusia , moja mala placze i zakrecialm sie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 brązowy śluz 21.11.09, 11:31 Zauważyłam właśnie że śluz z przeźroczystego zrobił mi się brązowawy, miałyście tak? Ile przed porodem? Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: brązowy śluz 21.11.09, 13:34 Witam ponownie, gratuluję kolejnym Mamusiom. zuzia_31 prawdopodobnie odchodzi Ci czop, podbarwiony krwią. Mi zaczął odchodzić na 2 dni przed, ale ponoć nie ma reguły. Czasem jest to dzień, czasem dwa tygodnie. Co do mojego porodu. Zaczął się od śmiechu Około 18-tej szliśmy z M. na spacer, w końcu to 6 dni po terminie i M. zaczął mnie rozśmieszać. Zaczęłam się śmiać i w pewnym momencie poczułam, że coś ciepłego popłynęło mi po nogach. Powiedziałam M. że musimy wracać, bo albo odpłynęły mi wody albo się posikałam Wróciliśmy do domu, przebrałam się, ale nie miałam skurczy. Pomyślałam, że jeśli to wody, a nie mam skurczy, to jak nic dostanę oxy. Postanowiłam coś z tym zrobić. Poszliśmy z M. po zakupy, potem na spacer (dawno nie leciałam tak szybko), potem w górę i w dół po klatce schodowej kilka razy. Na koniec umyłam podłogi. Skurczy mocnych jeszcze nie czułam, ale bardzo rozbolał mnie krzyż. No cóż nie miałam pewności czy to bóle krzyżowe, czy od zmęczenia. Pojechaliśmy na IP. Pani doktor mnie zbadała, zrobiła USG, wód jeszcze było w normie, więc ok, potem ktg, na których już były skurcze. Jednak nie zdecydowałam się zostać w szpitalu (tchórz ze mnie ). Pani doktor stwierdziła, że pewnie się wkrótce się znów zobaczymy, ale mogę się jeszcze spróbować przespać w domu. Do domu dojechaliśmy około 12 w nocy, rozebrałam się i próbowałam usnąć. Przed drugą skurcze już były bolesne, ale co 8 minut, więc postanowiłam się za mocno nie spieszyć. Powoli pomiędzy skurczami się ubrałam, zrobiłam M. melisę, coby się odprężył Jednak już nie zdążył jej wypić, bo po raz kolejny poczułam wody i skurcze zaczęły mocno przyspieszać (co 3-4 min.) Na szczęście nie mieliśmy daleko (niecałe 20 min.) Drogę -kilkanaście metrów - z samochodu do szpitala musiałam przebywać etapami, bo skurcze nie pozwalały mi iść. Na IP kochane położne badały mnie w przerwach między skurczami -stwierdziły, że wody już odeszły, rozwarcie 6 cm. Położna biegiem przewiozła mnie na wózku na porodówkę. Poprosiłam o Dolargan. Lekarz kazał mi się położyć (niestety). Nim podłączyli ktg, przeprowadzili po raz kolejny wywiad (na co jest pani uczulona, czy na coś choruje, itd.), podłączyli wenflon, lekarz ponownie zrobił badanie, na jakiekolwiek znieczulenie było za późno (za duże rozwarcie). Najgorsze w tym wszystkim, że nie mogłam wybrać pozycji. Na leżącą ból jest trudniejszy, ale na szczęście już za chwilę zaczęły się skurcze parte. Niestety nie obyło się bez pocięcia krocza, ale już po przecięciu i kilku skurczach partych usłyszałam jak położna mówi do lekarza "dziecko samo idzie" a o 4:53 Dominik był już z nami. Położna położyła mi go na brzuchu. M. dumny jak nie wiem co przeciął pępowinę. Łożysko urodziło się w całości, więc nie było problemu. w sumie uważam, że poród był dobry, choć wiadomo, że musi boleć, ale jest do przeżycia -nawet bez żadnego znieczulenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: brązowy śluz 21.11.09, 16:41 ewikk77 super że tak wszystko opisałaś Gratuluję!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: nowy dzień 21.11.09, 12:38 a ja mam problem z zasypianiem tylko. Bo jak już zasne to śpie dość dobrze. A dzisiaj całą noc bawiłam się ze swoim maleństwem (tak mi się śniło) a potem się obudziłam... oj pozazdrościć rozpakowanym ale nic, trzeba o dołach zapomnieć i brać się do życia - fajnie, że świeci słońce!! Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: nowy dzień 21.11.09, 16:57 Kochane Michaś urodził się 16 listopada o godz. 20.44 wazył 3275g i miał 52cm. Pojechałam metrem. Potem spacer do przychodni. O 17 byłam u lekarki. Ona mówi, że mam rozwarcie na 3 cm i czy chcę dzisiaj rodzić. Ja, że chcę. Więc zrobiła mi masaż szyjki i po chwili miałam już 5cm. Kazała jechać do najbliższego szpitala, bo jak dalej pogmera to jej urodzę, a ona nie m warunków. Przyjechał po mnie mąż, zawiózł na izbę przyjęć i pognał do domu po torby. Od 18 zaczęly się regularne skurcze co 3 minuty, ale nie były super bolesne. Czekałam na wolną porodówkę. O 19 przyjechał mąż i weszliśmy na salę. Położna zrobiła mi kolejny masaż szyjki i rozwarcie osiągnęło 7cm. Przez godzinę chodziłam, śmiałam się, telefonowałam. O 20 skurcze były co minutę i nie należały do przyjemnych. O 20.20 poszły mi wody i po 10 minutach zaczęły się skurcze parte. Myślałam, że mi tyłek rozerwie. Ból był okropny. Główka wchodziła do kanału i się cofała. Po chwili okazało się, że mały rodzi się z ręką na głowie. Musiałam przetrzymać dwa parte bez parcia – masakra, żeby położna mogła przekręcić dobrze dziecko. Wreszcie o 20.44 urodziłam synka całego i zdrowego. Gdyby nie rączka poszłoby gładko. Niestety tą łapiną rozerwał mnie i byłam szyta, aż po tyłek. Na szczęście wszystko dobrze się goi. Mogę siedzieć, chodzić, więc jest ok. Dopiero wczoraj wyszliśmy ze szpitala, bo mały dostał żółtaczki i siedział pod lampą. Ja mam już za sobą nawał pokarmu i laktacja unormowana. Michaś jest grzeczny. Dużo śpi, mało płacze, ladnie je i dużo sra Brat zareagował pozytywnie, ale muszę pilnować by z tej miłości nie zrobił malemu krzywdy. Jakoś dajemy radę. Teraz wszystkie moje chłopaki śpią. Cudny widok. W nocy spaliśmy w czwórkę w jednym łóżku. Niezłe przeżycie. Całuję Was mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: nowy dzień 21.11.09, 17:24 Przeczytałam wszystkie wpisy i chciałam pogratulować wszystkim dzielnym mamom. Cieszę się, że dołączyłam do grona rozpakowanych. Tym bardziej więc pozdrawiam te oczekujące, a szczególnie przeterminowane. To musi być dla Was ciężki czas, ale już naprawdę niedługo i utulicie swoje skarby. Powodzenia na porodówkach kobietki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nilbul Re: melduję 21.11.09, 17:40 Witam dziewczyny! Melduję, że 18 listopada urodziłam siłami natury Ludmiłkę (3400/56cm) Leżymy jeszcze w szpitalu (mąż przyniósł mi laptopa, bo mała ma żółtaczkę, a i mnie jeszcze leczą antybiotykami na infekcję. pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Lista obecności + dzieciątka [25] 21.11.09, 18:11 witam kolejne mamusie! 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11 ,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11 , sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn, 3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11, 4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11, 3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka,18.11, sn,Ludmiła (3400/56cm) 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn, 2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, dziewczynka 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec, Michał, 16.11, sn, 3275g,52cm 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Nic sie nie dzieje 21.11.09, 18:16 czesc dziewczyny! dlugo mnie nie bylo bo mialam gosci i tylko Was czytalam ale nie mialam weny na pisanie. Rodzice dzisiaj wylecieli i wracam na nasze forum. Ja zle sypiam, dziecko jest nisko co do rozwarcia to nie wiem. Mam jeszcze 6 dni do terminu. Mam nadzieje, ze urodze szybciej bo mam juz dosc. Wszystko mnie boli. Przedwczoraj przezylismy falszywy alarm. Wydawalo mi sie ze sie zaczelo. ale po prawie 3 godzinach przeszlo. szkoda, bo rodzice by sie zalapali na wnuka lub wnuczke. Pozdrawiam wszystkie mamy, ktore dalej oczekuja. Gratuluje wszystkim tym ktore juz urodzily! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Nic sie nie dzieje 21.11.09, 19:06 parrus77 fajnie że napisałaś Ja co prawda jeszcze jestem przed terminem ale mam nadzieje że za tydzień o tej porze będziemy już w trójkę bo to czekanie już nam się znudziło Ale najważniejsze żeby maleństwu było ok. Dziewczyny które urodziły nic nie piszecie o lewatywie czy miałyście w szpitalu?, czy w domu robiłyście? Odpowiedz Link Zgłoś
monication do zuzia 31 22.11.09, 13:10 zuzua 31 nie masz co przejmować się tą kupą, bo (przepraszam za szczerość) i tak się posrasz na fotelu. to jest naturalne, bo główka wypycha wszystko, tak więc nie stresuj się!. Ja się wypróżniłam przed porodem a i tak ze mnie sporo wyszło. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: do zuzia 31 22.11.09, 16:03 mnie tylko troche przed porodem przeczyscilo jesli o kupe chodzi, ale podczas skurczy dwwa razy zwymiotowalam a podczas parcia kupa nie poszla wiec na to chyba nie ma reguly nie ma sie co tym przejmowac, nie takie rzeczy polozne widzialy Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga Re: Nic sie nie dzieje 21.11.09, 19:36 Ja też już kilka ładnych dni po terminie- miałam na 17.11. Powoli już jestem tym wszystkim zmęczona. Jak nie spaceruję, to sprzątam, jak nie piję ohydnej herbaty z liści malin to odbieram natrętne telefony w wiadomej sprawie... w wolnym czasie leżę i wsłuchuję się i obserwuję w mój brzuch, w nadziei, że może coś się zaczyna, że może tym razem... Oczywiście nic się nie dzieje- raz tylko był fałszywy, kilkugodzinny nocny alarm, ale KTG nic nie wykazuje. Pozostaje mi czekać- jutro na kolejne KTG, może się dowiem czegoś pozytywnego. Marzę już żeby odzyskać swoje ciało, żebym już przestała byc taka obolała i taka ociężała w ruchach, a co najważniejsze marzę już o moim synku w ramionach... Na otarcie łez zajadam się tym wszystkim czego nie będzie mi wolno jeść, kiedy będę karmiła piersią Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Zosia 21.11.09, 20:24 witajcie Mamuśki te jeszcze spakowane i te już rozpakowane. w końcu nadrobiłam zaległe posty --uff Sorki, ale nie będę opisywała swojego porodu (sn), bo nie warto. Nie było to nic miłego Wkurzona byłam na lekarza, bo kazał mi tylko leżeć przez całe 10h. Nie można mi było nawet usiąść. Na szczęście kiedy tylko on wychodził z sali ja się układałam tak by mnie było wygodnie. W skrócie: mój Szkrab by wyciągany przyssawką do głowy i wyciskany przez brzuch, przykry widok na szczęście M był przy mnie i bardzo mi pomógł. Jedyny + lekarza odbierającego poród to majstersztyk szycia. Moje podwozie wygląda rewelacyjnie - jak stwierdził M i ja się pod tym podpisuję. Minęły 2 tyg i część szwów już się rozpuściła, a miałam ich tylko 6! A teraz akcent optymistyczny: Zosia jest zdrowiutka, dużo śpi, je i sra ))) wynagradza wszelkie trudy porodu i połogu. Generalnie jestem wyspana. Wczoraj odbyłyśmy 1szą wizytę u pediatry. Któraś z Was pytała tu o wit.K. Lekarka przepisała mojej córce tylko wit.C i D3. Pytałam o tą K, ale ona odp że tutaj ją się podaje albo po porodzie albo wcale. No więc my jej nie bierzemy. Zosia ma małą dolegliwość, na szczęście nie groźną. Ropieje jej oczko. Dostała krople i zalecono bym masowała kanaliki łzowe (czy jak to się nazywa) i po 4 dniach powinno przejść. Zobaczymy. Tak mi jej szkoda jak widzę, że całe oczko spowite jest tą ropką, ale mała jest dzielna. Jej to nie przeszkadza. W ogóle to dziecko mam cudowne. Mało rzeczy jej przeszkadza. Gościom ją odwiedzającym przeszkadza fakt, że non stop śpi i nie mogą zobaczyć jej oczek, albo że jak się obudzi to w ogóle jej nie słychać, bo ona tak rzadko płacze. Mam takie pytanko z troszkę innej beczki: Mamusie czy Wy też płakałyście kiedy Wasze dzieci były 'kłute' podczas szczepienia. Ja to jestem tak beznadziejnie wrażliwa na to, że odwracam głowę i nie mogę patrzeć, gdzie jak mnie kłują podczas pobierania krwi to na wszystko patrzę i pełen relax Gratuluję nowym rozpakowanym i życzę cierpliwości mamuśkom w dwupakach! Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Zosia 21.11.09, 21:53 lafi82, ja plakalam jak mi go zabrali na 20 min na jakies badanka jeszcze w szpitalu i jak mu nakluwali pietke (nie pamietam juz co to byly za testy) z czasem uodpornilam sie, ale w znikomym stopniu - do dzisiaj przezywam kazde pobieranie krewki (choc mi samej mozna sciagnac 3 litry i nic!), nie mowiac o widoku dzieciaka po narkozie (jak wycinalismy migdalka) a teraz czas na gratulacje - nibul, parrus77 - ale z Was szczesciary, macie to juz z grzywki, no a przede wszystkim dzidziunie w ramionach! super, trzymajcie sie zdrowo! a moja psyche sobie coraz bardziej siada ;/ staram sie nie tripowac i "udawac", ze loooz i ze nie ma zadnego cisnienia - ale to slaba i zawodna metoda! czuje teraz non stopa roznego rodzaju i stopnia skurcze i bole, na ktore wczesniej reagowalam szybszym biciem serca, a teraz splywaja po mnie jak po kaczce, bo wiem, ze nic nie znacza... ;/ ostatnim pomyslem jaki przychodzi mi do glowy (procz dzikiego seksu, kolejnego szorowania podlog i mycia okien) jest skrupulatne przygotowanie planow na kolejny tydzien - ludze sie, ze daje losowi szanse na pokrzyzowanie mi ich gdyby ktos mial jeszcze jakies pomysly, z checia przygarne i przetestuje! aha, bylam dzis na kinderparty, a jutro ide na kolejne - na zadnym z nich nie mialo mnie byc, a tymczasem, zaliczam wszystie imprezki po kolei - obym sie nie zagalopowala do andrzejek/mikolajek/sylwestra!!!! aaaa!!!! pozdrowka i milej reszty likendu wszystkim swiezym i juz-prawie- mamuskom! Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Cześć 22.11.09, 12:19 Hej dziewczyny. Maleńki śpi, więc mam moment aby napisać. Zatem kilka moich spostrzeżeń z prawie dwóch tygodni z moim synkiem: -Karol sika zawsze, najchętniej jak właśnie zmieniam mu pieluszkę kierując strumień ku najczystszej części garderoby, bądź tej która jest najbardziej pod spodem -pralka pracuje na pełen etat -dwa rożki to dla chłopca za mało -krztusi się jedząc z piersi -jest najcudniejszym stworzeniem na świecie, wieczorem zasypia przy mnie, potem śpi w łóżeczku. Byłam z nim na kontroli i wszystko dobrze z jego jajeczkami. Nawet nie zauważyłam kiedy minęły te dwa tygodnie. Dzisiaj do domu pojechała moja mama. Była u mnie przez tydzień. Pomogła mi bardzo. Gratuluje nowym rozpakowanym. I tak na koniec w Opolu już grypowo. Zamknęli dla odwiedzających szpital położniczy. Pozdrawiam mlecznie Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Cześć 22.11.09, 13:12 moja mala wlasnie usypia tatus wiec tez mam wolna chwile dzien dobry wszystkim mamusiom w ten sloneczy dzionek ... przypomnialo mi sie rada poloznej moze komus sie przyda otoz ponoc na rozstepy najlepsza jest zwykla wazelina, nie wiem czy ktoras juz o tym slyszala ale ponoc skuteczne,napewno sprawdze cokolwiek moja mala tez sie krztusi wiec dobrze wiedziec ze nie jestem sama, dziala to na mnie bardzo stresujaco.ogolnie ona pije bardzo krotko i bardzo zachlannie.no ale jest taka kochana ze chce sie ja schrupac no i jest dla mnie najpiekneiszym dzieciatkiem na swiecie heheh zakochalam sie pozdrawiam wszytskie brzuchatki i rozpakowane , buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Skurcze start 22.11.09, 15:52 Dziewczyny chyba zaczęły mi się skurcze Mam tak od 2 godzin co 10 minut, czy to już? Trochę mnie też przeciściło, wody jeszcze nie odeszły, czekamy.... Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Skurcze start 22.11.09, 15:59 wez kapiel i sprawdz czy dalej sa regularne zeby za wczesnie nie jechac, jesli zaobserwujesz jakies brazowe uplawy to znak ze szyjka ci sie rozwiera(mnie to przerazilo ze cos nie tak a w szpitalu dowiedzialm sie ze to normalne ), no i trzymam kciuki za szybkie rozwiazanie Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Michałek 20.11 22.11.09, 18:26 Kobitki dzielę sie z Wami szczęśliwa nowinką. Właśnie wróciliśmy ze szpitala z Michałkiem. Skurcze pojawiły sie u mnie w czwartek rano. Jednak ze względu na to, ze nie były regularne nie udawałam się do szpitala.I tak sie cały dzień łudziłam, ze nic z tego nie będzie, skurcze zanikną. Do pietkowej nocy, była godz. 2 kiedy mną pozonnie zatelepało i w konsekwencji oczyściło. Wtedy już nie zwlekałam i stwierdziłam, że nie ma co dalej czekać.Pojechaliśmy na IP. Tam okazało się, ze jednak poród bo rozwarcie już 5 centymetrowe. Gdy dotarłam na porodówke było już 7cm, a po ciepłym prysznicu 10! Jednak mimo pełnego rozwarcia nie miałam wystarczających skurczy by wypchnąć dziecko. I włąśnie dla mnie zaczął się poród. Tzn. miałam wypracować skurcze parte.Czego ja nie próbowałam.Dobrze, że wybrałam szpital nastwiony na poród jak najbardziej fizjologiczny. Nad skurczami pracowałam we wszystkich możliwych pozycjach.Najefektywniejsze okazały się ćwiczenia na materacu, na klęczkach, na czworakach, w przysiadzie. Wkońcu przeszłam na łóżko porodowe. Początkowo na boku wypierałam dzidziusia, natomiast finał był już w pozycji siedzącej. Oh, co to za uczucie mieć te ciepłe ciałeczko na brzuszku. Dzielny tatuś przeciął pępowinę. Miałam cudowna opiekę położnych, zarówno wtrakcie porodu jak i po. Niestety, mimo iż wytrwale pracowałam nad kroczem i je masowałam, nie uniknęłam nacięcia.Skurcze parte były po prostu za słabe by ryzykować nie nacinania. Faktycznie na początku odczucia niefajne, szwy ciagną. Jednak z godziny na godzinę jest coraz lepiej. Tym które jeszcze nie rodziły, a będzie to ich pierwszy dzidziuś tak jak mój powiem, że jest ciężko, ale do przejścia.Dziś już nie pamiętam bólu, ale jak się gimnastykowałam przy 10 centymetrach Chciałabym napisać więcej, ale trafił mi się wyjątkowy ssak. Gratuluje wszystkim świeżym mamusiom. PS.Rewelacyjnie, że lista się wypełnia nowymi maluszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka synthia 22.11.09, 23:26 moje gratulacje! bardzo sie ciesze, a jeszcze bardziej Ci zazdroszcze fajny opis porodu, nie zniecheca,ale tez nie obiecuje drogi rozami uslanej (w podonym klimacie otrzymalam od Asioczka,za co tez jestem jej niesamowicie wdzieczna) Musze powiedziec,ze czekam na moj/nasz czas coraz bardziej podekscytowana, ale tez ciekawa no i steskniona widoku buzki (choc nie tylko) mojego malenstwa. Synthia, dzielna z Ciebie dziewczyna! tak trzymaj, bo pierwsze tygodnie na pewno do latwych nie naleza. P.S.nie wiem czy to pominelas czy nie skorzystalas z zadnego typu zniecuzlenia. jak bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: synthia 23.11.09, 08:48 Oj, z tymi pierwszymi tygodniami, to prawda prawda, będzie ciężko. Za nami piersza noc w domku. Mój mały ssak, na zmianę płakał i cyckał.Nie było łatwo, ale czego sie nie robi, by zobaczyc usmiechniętą buźkę. Mam nadzieję, że w miarę jak będę go poznawać i rozumieć coraz bardziej,z dnia na dzień będzie tylko lepiej. Co do znieczulenia podczas porodu, walczyłam do końca by nic nie brać. Bałam się by akcja, już tak nieźle rozhulana nie spowolniła. Do 7cm nie potrzebowałam nic. Jednak później zdecydowałam sie na ketonal. Najprawdopodobniej on złagodził skurcze, które na tamtą chwilę jednak były potrzebne. Gdyby nie to, to pewnie poszło by szybciej i nie musiałabym robić tych dodatkowych wygibasów. Juz wiem, że przy drugim porodzie nie wezmę niczeg. Jest to do przejścia, więc chciałabym by akcja przebiegła szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Tosia juz w domu! 23.11.09, 00:30 Witam i po pierwsze Gratuluje Mamusiom! synhia- swietny, wyczerpujacy opis i donosze; Ze nie donosilam tej ciazy do terminu Pamietacie jak to wybieralam sie na wywolanie porodu i jak ciezko bylo sie z tym pogodzic, ze to nie tak naturalnie? Otoz okazalo sie po przyjezdzie do szpitala, ze wlasnie dostalam skurcze i rodze!!! bez oxytycyne. Wszystko postepowalo szybko i na poczatku bezbolesnie - o 8mej sie zaczelo o 9tej chlusnely wody na lozko - rozwarcie na 7 i bol... dostalam epidural i przez godzinke odpoczywalam bezbolesnie, po godzince zaczelam przec ale niestety przez epidural nie czulam co robie i parlam za slabo - znieczulenie nie dawolo mi kontrolowac skurczy. Polozna wiec podloczyla mnie do oxytycyny by wzmocnic skurcze i poczekala az przejdzie znieczulenie. Zaczal sie bol skurczy partych i dwadziescia minut wypchnelam z bolem moja kruszyne Cudowne uczucie wystrzelenia i ulgi. Niestety nie dali przeciac pepowiny tatusiowi i na brzuchu nie polozyli ale juz bylam taka szczesliwa ze bylo mi wszystko jedno. Krzyczalam troche w koncowce a szczegolnie jak czulam ze sie wyslizguje. To byl moj krzyk szczescia!!!! ogolnie cala wyprawa na swiat trwala jakies 4 godziney i po polnocy urodzilam Tosienke!polozna mowila ze tempo blyskawiczne. podejrzewam ze gdyby ni epidural mala urodzilaby sie jeszcze przed polnoca. TOSIA- 3450, porod naturany 21 listopada 2009. rezerwalam sie i teraz troszki ciezko siedziec. na drugi dzien czyli dzis rano u mnie jest jeszcze niedziela)wyslali do domu! No i dobrze- co beda darmozjada trzymac niestety mimo ogolnego upojenia szczesciem przechpdze katorge z karmieniem. w szpitalu mi ja podkarmiali sztucznym choc zglosilam ze chce tylko piersia (skurczybyki ). bol sutkow okropny. podczas karmienia wyje ja do ksiezyca!!!!zacieram piety z bolu- ratunku!!!! mleka zero... boje sie ze sie poddam...mala je tylko 5 minut i przestaje... nie radze sobie!!! SOS!!! trzymam kciuki za Was i zycze szybkich porodow! ps: caly piatek wywolywalamm ten porod sposobami domowymi i udalo sie! Odpowiedz Link Zgłoś
monication do ma-coszka 23.11.09, 08:18 ból w piersiach przejdzie po jakiś 4, 5 dniach. smaruj brodawki po każym karmieniu bepanthenem i poczekaj aż się wchłonie. Nie trzeba po nim myć brodawek. Poza tym bardzo mi pomogły nakładki silikonowe AVENTU - zadnej innej firmy, rozmiar normal. Mi te zabiegi pomogły a maluszek nauczył się porządnie ssać. Laktacja pojawiła się w 3 dobie (na początku tylko siara). Teraz jest już ok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: do ma-coszka 23.11.09, 13:17 monication napisała: > ból w piersiach przejdzie po jakiś 4, 5 dniach. smaruj brodawki po > każym karmieniu bepanthenem i poczekaj aż się wchłonie. Nie trzeba > po nim myć brodawek. ponoc jednak trzeba zmywac bo jego sklad sie zmienil, ja uzywalm masci maltan, ponoc skuteczniejsza(tak mowia te co mialy porownanie) Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Tosia juz w domu! 23.11.09, 13:14 macoszka gratuluje i zycze duzo zdrowka i cierpliwosci co do karmienia piersia to zycze wytrwalosci, bol sutkow z czasem przejdzie, tez to przechodzilam, ale tlumaczylam sobie ze przy bolach porodowych to i tak pikus smarowlam jakis czas po kazdym karmieniu mascia a teraz juz sie brodawki oswoily. moja mala tez strasznie krotko je ale czesciej przez to. Tosia zapewne sie rozleniwila przez to sztuczne karmienie bo do smoczka musiala uzywac 4 miesni a do cycka 40 (tak mowila polozna laktacyjna w szpitalu). co do melka to polecaja laktator zeby gruczoly pracowaly po 15 minut kazdego cycka mecz a w koncu pokarm sie pojawi, laska na sali ze mna miala ten problem wiec wiem ze sie sprawdza, ale trzeba cierpliwosci , pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Lista obecności + dzieciątka 24] 23.11.09, 00:38 dopisuje moje szczescie do listy: 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11 ,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11 , sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn, 3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11, 4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11, 3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, dziewczynka (Marta) 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn, 2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa zaczyna się:) 23.11.09, 03:42 dziewczyny dzisiaj około 1 w nocy zaczęły odchodzić mi wody na początku przeżroczyste póżniej trochę takie z krwią i odnotowałam skurcze. Na początku niezbyt regularnie stwierdziłam że poczekam, ale były coraz częściej, więc zaczęłam mierzyć i okazałao się że sąco dziesieć minut. Więć postanowiłam wziąż prysznic umyć głowę i podokładac rzeczy do torby. Terazsiedzę i zajmuję jakoś czas i lczę skurcze które sącoraz częstsze. Może am radę wytrzymac do rana i pojedziemy do szpitala. Mąż się ze mnie śmiejej że się zachowuję jak przy piątym porodzie że taka opoanowana jestem - a to mój pierszy poród - ciekawe co będzie dalej? Jak narazie skurcze się są takie bardzo bolące to jest łatwo Mam nadzieję że dzisiaj urodzę Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: zaczyna się:) 23.11.09, 07:58 brawo dziewczyny - synthia i ma-coszka - ogromne buziaki dla Waszych babelkow i gratulacje dla Was! musicie byc juz bardzo szczesliwe! ma-coszka, wyslij meza po jakas lanolinke (purelan, lansinoh, ewentualnie bepanthen) do apteki, zagryz zabki, a raczej sprobuj sie wyluzowac, napij herbatki laktacyjnej i mleko powinno poplynac strumieniami - nie poddawaj sie!! trzymam kciuki! u mnie dol do jadra ziemi - wczoraj wieczorem juz obwiescilam swiatu, ze bol staje sie nie do zniesienia, podmalowalam pazurki (na jasno! ), dopakowalam torbe i z usmiechem witalam kazdy skurcz - w nocy wszystko rozeszlo sie po kosciach i nie wiem gdzie jeszcze ;/ czy to kiedykolwiek nastapi?!?! trzymam kciuki za jolekdwa! wyglada, ze sie faktycznie zaczelo! bedzie dobrze! czekamy na relacje! pozdrowka dla wszystkich, szczegolnie przeterminowanych, jesli tu takie jeszcze sa... Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: zaczyna się:) 23.11.09, 09:50 Ja tu jeszcze jestem... Ale niedlugo zostane sama. Gratulacje dla wszystkich nowych mam. Ja tez mialam 2 falszywe alarmy. Jeden przedwczoraj w nocy. Tez wstalam i liczylam skurcze. Meza nie budzilam, stwierdzilam ze poczekam jak juz bedzie sie wiecej dzialo. Zeszlam na dol i usnelam ogladajac tv. Obudzilam sie rano i skurczy nie bylo!!! Niby mam jeszcze czas do piatku. Ale nie chce tyle czekac. mam juz dosc bycia w ciazy. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 tak z ciekawości 23.11.09, 09:58 Gratulacje dla najnowszych mamuś! dziewczyny które już urodziły, mam pytanko, ile kg wam zeszło zaraz po porodzie, myślę że niejedna wskoczyła na wagę zaraz po powrocie, tak z ciekawości? Odpowiedz Link Zgłoś
yuska przeterminowanie ... 23.11.09, 10:51 gratulacje dla wszystkich nowych mamuś fajnie, że zamieszczacie opisy z placu boju ja jestem w sytuacji patowej. wczoraj nie wytrzymałam psychicznie (4 dzień po tp) i pojechałam na ip. uparłam się, żeby mnie zbadali i powiedzieli, co i jak. okazało się, że wszystko twarde i zamknięte, skurcze 12% czyli żadne, dziecko wysoko i po wywiadzie i obejrzeniu dokumentów termin został "zmodyfikowany" jak się wyraziła lekarzyca z 18 na 26 list. generalnie jeśli nic się nie ruszy, to na oddział będę przyjęta po 3 grudnia. i dopiero wtedy zrobią test oxy, które mogą się ciągnąć do 10 gru. kończy mi się dziś L4, idę do mojej gin, niech wypisze nowe (nie wiem, czy zechce). do pracy nie wrócę, a macierzyńskiego mi szkoda - bo to czas dla maluszka. z jednej strony chcę uniknąć wywoływania na siłę, bez żadnych wskazań. a z drugiej strony boję się tych zielonych wód i mam powoli dosyć stanu zawieszenia... Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: przeterminowanie ... 23.11.09, 11:23 yuska, doskonale Cie rozumiem i jesli Ci to w czyms pomoze, jestem z Toba ;/ skonsultowalam sie przed chwila z polozna, umowila mnie na srode (a wiec 5 dni po terminie) na ktg i kazala sie wyluzowac! no wiec tego jej akurat obiecac nie moge, moje zniecierpliwienie siega zenitu a nikt nie moze zrozumiec, ze ciezko sie cieszyc "ostatnimi chwilami spokoju", bo ze spokojem ma to niewiele wspolnego - glownie niepokoj, bol, zmeczenie, ociezalosc, buzujace hormonki, wszechobecny wqrf na caly swiat i takie tam rownie mile doznania... z drugiej strony nie lece na IP, bo sie boje wywolywania, a jeszcze bardziej chyba tzw. obserwacji - patologia to nie jest najmilsze miejsce na swiecie! wole przeczekac w domciu az sie uparte malenstwo zdecyduje... ell-e78 - po pierwszym dzieciatku stracilam od razu 7-8 kilo, ale ja w ogole w noc przed porodem zeszlam o kilo, bo nic nie moglam wcisnac do dziuba! reszta stopniowo zlazla dopiero po jakichs 4-5 miesiacach, bo pierwsze 3 mialam nieznosny apetyt, pozniej moj - zmalal, a mlodego wrecz przeciwnie, wiec mnie skutecznie wyssal milego dnia dziewczynki, niech kazdej przyniesie cos milego (ja poprosze o dzidziusia!!) Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 11:26 Witam i gratuluję kolejnym rozpakowanym Synthia można wiedzieć, w którym szpitalu rodziłaś? Wspaniały poród -gratuluję. Dominik podobnie jak Wasze dzieciaczki je, śpi i robi kupę oraz siku. Nie wiem czy to taka cecha chłopców, ale On też najczęściej siusia jak go przewijam i zazwyczaj prosto na czyste ubranka Jest naprawdę kochany i bardzo grzeczny. Jeśli chodzi o wagę, to "straciłam" dopiero 6 z nabytych 11 Mam nadzieję, że się to zmieni. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 12:20 Jestem z Poznania, rodziłam w szpitalu im. Raszei. Jestem bardzo zadowolona. Oj, mój synuś do grzecznych to nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
karolanati Urodziłam:) i to sn po pierwszym cc... 23.11.09, 12:54 WItam wszystkie Kobietki W piątek 20.11 przyszła na świat moja dróga córunia Patrycja Elżbieta. Dotrzymała do terminu do samego końca. Udało mi się urodzić sn po pierwszym cc i jestem taka dumna z tego faktu. Cały poród trwał I faza 2,5godz, a II faza 27 minut I choć od 2.30 w nocy miałam skurcze a urodziłąm o 8.27 rano to jestem sama w szoku jak szybko poszło. Bez znieczulenia, bez przeciwbólowych a i tak wspominam ten poró naprawdę super. Życzę wszystkim Wam szcześliwych porodów i zdrowych dzieciaczków. Pozdrawiamy Mama PAtrycji(2 dni), Natalki (4,5l) Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Dwupak :( 23.11.09, 12:59 Jeszcze ja tu jestem... heh zmęczyła mnie ta ciąża. Być może do terminu mam jeszcze 2 dni ale ja nawet nie mam fałszywych alarmów. Kurde i dodatkowo to pieprzone nadciśnienie i strach czy mi sie zatrucie ciążowe nie rozkręca. Tak sie cholernie martwie o moje maleństwo. Nerwy mi buzują i ledwie idzie ze mną wytrzymać.. Wczoraj sprzątałam do 2 w nocy (sama siebie chce oszukać, że niby gniazdo wije hehe). Zrobiłam sobie listę tego, co powinnam zrobić przed porodem. Odkreślam punkt po punkcie i wmawiam sobie, że jak skreślę ostatni to na świat zawita Milka moja ukochana Dzięki dziewczyny za fajne opisy Waszych porodów - dzięki nim nie mogę się doczekać a nie mam jakiegoś paraliżującego stracha. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
reszka.ja Re: Dwupak :( 23.11.09, 13:03 ja tez ciągle w dwupaku, termin na czwartek i tez żadnych fałszywych alarmów, nic! zero! nawet wić gniazda mi się nie chce Wiem, że nie ma co panikować bo to jeszcze trochę ale.... echh... też się już nie mogę doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Dwupak :( 23.11.09, 20:18 dolaczam do grona dwupaczkow - niestety tych lekko przejrzalych ;/ mam nauczke, nakrecilam sie, ze na pewno wczesniej "puszcze" i teraz mam za swoje! juz po cmentarzu chodzilam "z glowka miedzy nogami" hehhh 3majmy sie laski, no przecie nie ma opcji, zeby ktoras z nas to ominelo! Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa jestesmy w domu 29.11.09, 17:15 Dziewczyny dzisiaj po tygodniu pobytu w szpitalu wreszcie wróciłam do domu Klara urodziła się 23.11.2009 waga 3550 wzrost 55 cm. Poród miałam TRAGICZNY!!!! Zaczęło sie o 1 wnocy o czwrtej pojechaliśmy z męzem do spzitala ze szkurczmai co 5-6 minnut - póżniej okazało się że to były lekkie skurcze. Około 12 w dzień dali mi kroplówkę na wywolanie skurczy i udało sie skurcze były ale zbyt lekkie żeby urodzić dla mnie masakrczycznie bolące. Zbyt lekkie żeby dac znieczulenie. Więc lekarz zadecydował żeby zrobić przerwę dwu godzinną. Po przerwie znów kroplówa i były skurcze juz dobre potem pojawiły się skurcze aparte około 15-20 razy rozwarcie dobre tylko mała coś zle się ułożyła nie nie mogła wejść dobrze w kanał rodny. Ostatecznie skonczyło sie o 20,25 cesrskim cięciem. Po cesarce też nie jest rewelacyjnie ale do przeżycia Teraz mam już nawal pokarmu i walczę z tym. Na szczęcie Klara dobrze śśie pierś więc jest nadzieja na lepsze. Ale tulic tak akruczynkę w ramionach to bezcenne i naprawdę warto pocierpieć żeby mieć przy sobie taki skarb. Powodzenia i odwagi dla deupaków oraz gratulacje dla nowych mam. Oczywiście postów jeszcze nie czytałam ale w najbiższym czasie nadrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 13:24 mialam poruszyc ten watek i zapomnialam , tez jestem ciekawa jak to u was wyglada. osobiscie bylam rozczarowana bo po powrocie ze szpitala okazalo sie ze waga wskazuje tylko 5 kilo miej z 13, ale minal tydzien i stracilam kolejne 3 choc duzo jem , wiec to zasluga malego ssaka oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Wczoraj urodzilam! 23.11.09, 14:15 Czesc dziewczyny! Wczoraj tzn. 22.11.2009 przyszla na swiat nasza coreczka o godz.5.07. Marta wazy 4060gram! Porod zaczal sie o 1.30 w nocy i trwal ponad 3 godz. a wiec krocej niz poprzednio! Za nami pierwsza nieprzespana noc, mala chciala tylko przy cycku byc a do lozeczka nie chciala! Zasnela dopiero po 4 rano! Adzis znowu wisi na cycku, chociaz rano pospala a ja tez w tym czasie! Obudzila nas polozna! 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11 ,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11 , sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn, 3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11, 4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11, 3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn, 2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Lista obecności + dzieciatka [25] 23.11.09, 15:33 odzwiezam posta z lista obecnosci zeby nikt sie nie zagubil po drodze witam kolejna szczesliwa rozpakowana mamsuie 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka) 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g. 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Wczoraj urodzilam! 23.11.09, 15:56 gratulujemy i witamy Martusie - moja imienniczkeszybki porod, jak moj - troche szczescia mamy my - listopadowki dziewczyny - dzieki za rady! masc z lanolina uzywam. Zawsze mialam wrazliwe sutki i nawet sama nie lubialam ich dotykac, wiec dla mnie to prawdziwy koszmar te 5 czy 10 minut ssania. boje sie ze nie przyzwyczaja sie . w nocy nakarmilam ja sztucznym mlekiem bo nie moge uwierzyc ze ona nie musi jesc. Tak plakala i tak jadla jakbym ja glodzila.zreszta kupek tez nie robi ani siku jak jest tylko na cycku Dzisiaj trzeci dzien a mleka nie ma. musze meza wyslac do sklepu po herbatke moze to cos da... nie wiem czy zechce bo wciaz przy Tosi siedzi, cala noc ja tulil i znow od rana. To jego 3 dziecko i nie byl za szczesliwy ze znow bedzie ojcem a tu prosze - wzor kochajacego tatusia. Jego dzieci tez zachwycone - synek (10) lat nie chcial do szkoly isc tylko przy Antosi lezec - Boze ile to szczescia taki okruszek!!! Acha, ubranka newborn, tzn te najmniejsze nie sprawdzily sie. Kaftaniki za male a spioszki beda moze na pierwsze dni. Tak samo pampersy - zakladam ale te wieksze juz dobre. Macie moze jakas rade na bolaca rane po rozerwaniu? Boli jak siadam i jak chodze i nijak nie moge tego bolu zmniejszyc - moze lod przykladac? Jak dlugo zanim sie zagoi? dziewczyny przeterminowane - wiem ze pewnie latwo sie mowi ale nie przejmujcie sie! Cale nasze zycie jest jakos tak ustawione, ze wszystko ma swoj czas! i pewnie ma to jakis sens choc nie do konca wiemy jaki. jestesmy z Wami i z niecierpliwoscia czekamy na Wasze Wersje wydarzen z sali porodowej! Caluje Was w Wasze Brzuchy bo u mnie jakos tam pousto,nic sie nie rusza - teskno - choc maz sie upiera, ze jeszce drugie tam zostalo (tak wygladam) Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Wczoraj urodzilam! 23.11.09, 18:15 co do ubranek w moim przypadku rozmiar 56 pasuje ale tylko kaftaniki , bluzeczki itp generlanie wszystko co nie ma stopek , bo moja mala (57 cm) ma dlugie nozki i zeby moc je wyprostowac musi zakladac na rozmair 62 , niektore nawet na 68. pieluszki uzywam od 2-5 kilo bo te od 3 do 6 troche za luzne. co do bolu krocza to ja w szpitalu do siadania uzywalm dmuchanego kola do plywania w domu nie bylo juz tak zle, siadalm na jedym posladku , ponoc ketonal dobrze znieczula, na mnie dzialaly czopki ale nie wiem jak sie nazywaja. polozna do szybszego gojenia poleca po kazdym sikaniu podmywac sie kora debu i osuszac papierem, uzywac zwyklych wkladek i zmieniac co godzine, poki co dziala i ponoc dobrze sie goi. Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 15:36 ja z nabytych 7kg, po dwóch tyg od porodu, straciłam już 10. wiszą na mnie wszystkie spodnie sprzed ciąży mąż próbuje mnie utuczyć, bym "lepiej" wyglądała Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 16:05 Hej. Ja przytyłam w ciąży 10kg i w tydzień po porodzie mam zrzucone 8kg. Został mi malutki brzuszek. Mój mały słodziak tylko je, śpi i sra. Jest bardzo grzeczny. Wysypiam się. Z pierwszym synkiem nie miałam takich luksusów. Niestety mój 2,5 latek znowu jest chory. Strasznie kaszle, w listopadzie był tylko tydzień w przedszkolu. Dziś byłam z nim u pediatry. Masakra. Muszę izolować go od braciszka. Dobrze, że mam cudownego maluszka i mogę poświęcić dużo czasu starszakowi. Trzymajcie kciuki dziewczyny, żeby choroba szybko sobie poszła. Gratulacje dla kolejnych dzielnych Mamuś i ich dzieciaczków. Wszystkim nadal oczekującym życzę wytrwałości, siły i mimo wszystko uśmiechu. Został już tylko tydzień listopada Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: tak z ciekawości 23.11.09, 16:59 ech Laski zazdroszczę Wam tak niewielu nabytych kilogramów, ciekawa jestem ile mi zejdzie z 23 nabytych, mam nadzieję że nie tylko 5 Jutro idę do szpitala, mam nadzieję że najpóźniej w środę cc. Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya gratulacje, dziekujki i male rady... 23.11.09, 20:34 karolanati i anita - witajcie kolejne szczesliwe mamuski! dzieki za wiesci, tym bardziej, ze tak dobre! gratuluje i sciskam male nozie! karolanati - bede w podobnej sytuacji jak Wy - tylko u nas bedzie po mesku (braciszek tez ma 4 z kawalkiem) ma-coszka - ogromne dzieki za slowa otuchy, na serio nie sadzilam, ze bede ich tak potrzebowac ;/ 3mam kciuki za karmionko, jeszcze pare dni i bedzie to Twoje ulubione zajecie! co do gojacego sie tyleczka - probowalas tantum rosa? parrus77 - moja znajoma, ktora urodzila jakies pol roku temu, miala podobny problem - wspolczuje starszemu kaszlaczkowi, taka teraz pora ;/ ale o malenstwo raczej sie nie martw - ma od Ciebie plaszczyk ochronny i ciagle wzmacniasz mu odpornosc mlekiem, wiec nie powinien mocno ucierpiec... trzymam kciuki! no nic, oby do srody - ludze sie, ze ten dzien bedzie dla mnie przelomowy ;/ buziaki dla wszystkich szczesliwie spelnionych i szczesliwie oczekujacych Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: gratulacje, dziekujki i male rady... 23.11.09, 21:25 > "no nic, oby do srody - ludze sie, ze ten dzien bedzie dla mnie przelomowy ;/" Sonnya Ty masz coś zaplanowane na środę, czy tak poprostu Ci się wydaje, że to będzie TEN dzień. Bo jeśli to drugie, to mam podobnie. Nie wiem co do cholery z tą środą, ale ja zapowiedziałam najbliższym, że w środę rodzę (dziwnie na mnie patrzą), nawet porządki robię, żeby zdążyć przed śr. Jutro idę na kontrolne KTG. Mam nadzieję, że to będzie sądne spotkanie z lekarką. Cmoki dla mateczek w dwupaku i tych kolejnych z dzidziorami. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga bezsenność w Kraku.. 24.11.09, 00:02 nudy, a spać się nie chce.. mamuśki pewnie cieszą się każdą minutą snu dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka ... bezsennosc w Poznaniu:) 24.11.09, 01:37 ech, Tomalga, widze,ze mamy rownie zabawowa noc! bylam dzis na badaniu USG i ktg. Na przelomie 36 i 37 tygodnia nasz szkrab wazy 3060g, ponoc to calkowity srodek normy mam zerowe rozwarcie, twrada,zamknieta szyjke i zerowe skurcze, widac dzieciatku tam we mnie dobrze. Dopada mnie tylko wizja swiat w szpitalu w przypadku przenoszena a przy jeszcze czarniejszym scenariuszu-z zakazem odwiedzin, bo obecnie,ze wzgledu na grypsko, tak wlasnie to w Poznaniu na Polnej wyglada buziole ciezarowki i mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 odwiedziny 24.11.09, 09:37 Co do odwiedzin, to wydaje mi sie , że teraz takie same warunki panują we wszystkich poznanskich szpialach. Osobiście jak lezałam z maluszkiem po porodzie, to byłam bardzo zadowolona z tego iż ograniczono wizyty. Nie było pielgrzymek znajomych, natomiast najbliżsi mogli odwiedzac pojedyńczo. Ciążniczka uwierz mi, jakby przyszło ci leżeć w szpitalu to sama będziesz za tym, by mieć kontakt z jak najmniejszą ilością osób. jak już bedziesz miała maleństwo przy sobie, to bedzie ci zalezało tylko na jego zdrowiu. Nawet jakbyś przenosiła pobyt w szpitalu nie jest taki zły, jesteście cały czas pod kontrolą, możesz być spokojniejsza. Będzie dobrze, trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie. Kobitki, nie przyuszczałam,że tak ciężko będzie mi znaleźć chwilkę by poforumowac z Wami. Maleństwo absorbuje każdą moją sekundę. Jest cudowne, ale wymaga by mama była cały czas przy nim. Mam nadzieję, ze w miarę upływu czasu będzie lepiej i będę mogła być barzdiej aktywna na forum. Trzymajcie się brzuchatki, już bliżej niż dalej. Korzystajcie z ostatnich dni, zróbcie coś dla siebie. Bo potem maluszek będzie wiódł prym Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: odwiedziny 24.11.09, 09:52 świeta racja synthia, korzystajcie poki mozecie bo nigdy nie wiadomo jakie dzieciatko wam sie trafi. moja jest calkiem grzecxzna a i tak nie nadazam z robieniem wszystkiego i bynajmniej nie mysle o przyjemnosciach tylko obowiazkach, choc wczoraj udalo mi sie nogi ogolic pozdrowienia dla wszystkich mamsuiek Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: tak z ciekawości 24.11.09, 10:15 Witam, mi zeszło 6kg, jestem 12 dni po porodzie i zleciało mi kolejne 2kg. Tak więc zostało mi jeszcze 2 kg, bo w całej ciąży prztyłam 10kg. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: Dwupak :( 24.11.09, 11:47 Gratulacje dla swieżutkich mam !!! Jutro mam termin i raczej się przeterminuję, takie są przynajmniej moje odczucia. Jak jeszcze niedawno bałam się porodu tak teraz wszelkie lęki się pochowały a jedyne o czym marzę to, żeby było już po. Wasze opisy też podniosły mnie na duchu. Wczoraj byłam u gina. Rozwarcie na 1 cm, szyjka krótka. Mały 3300 z USG, ale błąd, może być nawet o 500g. Na koniec lekarz stwierdził, że duża szansa że urodzę w tym tygodniu. Obstawiam piątek, w czwartek jeszcze idę na KTG. Jeśli tak się nie stanie to w poniedziałek idę do szpitala ze względu na ciśnienie - zalecenie gina. Tak więc dziewczyny trzymajcie kciuki za piątek, a ja trzymam za te środy Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Moje objawy porodu 24.11.09, 11:50 Może komuś się to przyda. Z objawów wskazujących że poród jest blisko moge wymienić: -kilka dni przed porodem spałam jak zabita,głęboko i długo. Jak przez całą ciążę cierpiałam na brak snu, tak na parę dni przed akcja porodową mogłam spać i spac -na dwa dni przed porodem spuchłam jak bańka, twarz miałam jak księżyc w pełni. Przez całą ciążę nie miałam problemu z gosporarką wodna organizmu, nie cirpiałam na obrzęki. Podpuchnięcie ponoć często jest sygnałem zbliżającego sie porodu. Dopiero po tym pojawiły się lekkie skurcze i resztę czynników wymienianych w literaturze wskazujących na rychły poród, czyli: odejście czopa i oczyszczenie organizmu. Niewiele tego. Wiadomo też, że każdy organizm jest inny. Ale może któraś z mam czekających na maluszka zauważy u siebie coś podobnego jak u mnie, wtedy może być pewna, że maleństwo już niedługo będzie w jej ramionach. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: Moje objawy porodu 24.11.09, 12:32 synthia, dzieki ja juz wpadam ze skrajnosci w skrajnosc i albo przeszacowuje kazdy objaw i biore za dobry znak najpierw kompletny spadek energii, pozniej jego zastrzyk, albo je totalnie ignoruje (to w chwilach gdy sinusoida pojdzie w dol) i laze niewzruszona z intensywnimi skurczami pare godzin, az je... rozchodze ;/ czyli jak nie moge od kilku dni sciagnac gladko obraczki, to moze byc jakis znak...?!?! czuje sie jak dziecko we mgle bo ostatnim razem mnie wzieli przed terminem i wywolali, a wiec nie mialam przyjemnosci odhaczania z radoscia kazdego kolejnego objawu nadchodzacego wydarzenia grrr dobra, ide umyc okna, bo zdaje sie, ze sie przykurzyly od ostatnich 5 dni a powaznie - jesli nic sie nie ruszy, wymieniam jutro klocki hamulcowe, a wieczorem idziemy do kina na jakas totalna komercyjna kiche! oczywiscie rano trzasne ktg zgodnie z zaleceniami (tomalga, juz sie nie karmie intuicja, a konkretna wytyczna od doka hehh) slucham sobie muzyki bobasa - mialam kilkuletnia przerwe w repertuarze, ale cale "malusinstwo" z pierwszym towarzyszyla mi ta muza i wrocily wspomnienia tulenia w ramionach takiego bejbisia - a wiec znowu ryk! i tak jest caly czas, dziewczyny, ocipieje! buziole dla Waszych pocieszek, tych w brzuszkach i tych w ramionach! Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: Moje objawy porodu 24.11.09, 13:23 No i byłam na ktg. I podobnie jak u Asicy - główka bardzo nisko, szyjka miękka, 1 cm. Lekarka twierdzi, że powinnam niedługo urodzić i było by to wskazane ze wzgl na ciśnienie. Ale...wielka dupa - ja nie mam, nie odczuwam w każdym razie skurczy, ani jakichś pobolewań. Jak do niczego nie dojdzie to w czwartek znowu ktg.. a dziś na ktg zasnęłam i obudziło mnie własne chrapanie i śmiech mojego chłopa Pocieszam się, że jakoś tak spuchłam dziś ( jak nigdy) - może u mnie będzie jak u Ciebie Synthia. Tylko, że znowu mam bezsenność. Tracę nadzieje na środę. Wielka buzia dla Was. Szczególnie tych czekających jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Moje objawy porodu 24.11.09, 14:45 Czesc dziewczyny! Ja tez juz mam dosc. Czekam i czekam. Bylam dzisiaj u poloznej. A tu niespodzianka; czy chce masaz szyjki macicy? To jest o tyle dziwne, ze odkad jestem w ciazy to nikt nie kazal mi sie tu rozebrac. Zgodzilam sie. Okazalo sie, ze mam rozwarcie na 2 cm a szyjka dalej jest. Zrobila masaz. To juz 3 w moim zyciu, mnie to nie boli. Wiadomo nie nalezy to do przyjemnosci. Dwa poprzednie masaze przy pierwszej ciazy nie pomogly. Teraz czekam. Termin mam na piatek ale juz teraz staram sie cos wywolac. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
betinka101 Re:czekanie.... 24.11.09, 15:39 Witam mamusie Ja również mam termin na piątek. Żadnych objawów nie widać, wczoraj byłam na ktg i cicho sza, żadnych skurczy przepowiadających itp., brzuch jeszcze się nie obniżył, zgaga nadal jest. Rozwarcie na "palec" (jak to lekarz powiedział), zależy kto jaki ma palec)) mam od 33 tygodnia, szyjka skrócona. W nocy koszmar, bezsenność i nie da się wyleżeć , wszystko boli. Najśmieszniejsze jest to , że termin z usg miałam na 8 listopada, chyba że się urządzenie pomyliło Pozdrawiam wszystkie czekające mamuśki Bądźmy cierpliwe!!!! P.S Gratuluje wszystkim rozpakowanym Niech się maluszki zdrowo trzymają Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 16:13 ale do czego byście porównały te pierwsze skurcze po których liczycie odstępy, względnie jedziecie na IP. Zastanawiam się czy to możliwe, że nie mam ich wogóle, czy mam a nie wiem... Dziś pierwszy raz jakoś kiepsko się czuję. Brzuch mnie boli jak na okres (ale do wytrzymania), bolą mnie cholernie krzyże i generalnie wsio od pasa w dół, głównie w zawiasach (aż źle mi się chodzi). I tak rozkminiam, czy coś tam drga przedporodowo, czy jestem zrąbana po wczorajszych porządkach. Generalnie- czy faktycznie nie można tego pomylić z niczym innym, ani zbagatelizować? Bo np. wody płodowe to mogą chlusnąć lub się sączyć. To takie sączące to można pewnie jakoś nie dostrzec szybko. heh. Zajebiście się wstydzę zadawać takie żenujące pyt. ale mam niepokój. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 18:14 tomalga twoje pytanie nie jest glupie i nie ma co sie krepowac ja na miesiac przed porodem tez sie zastanawialm czy rozpaoznam ze mam skurcze a w momencie jak na kontrolnjej wizycie lekarz mowil ze sa pojedyncze skurcze a ja ich nie czulam to sie przerazialm ze to przegapie ogolnie ja tez mialam bol brzucha taki jak na miesiaczke (caly dzien przed porodem) a potem doszedl do tego bol kregoslupa na odcinku ledzwiowym. w nocy obudzil mnie bol plecow i stwierdzialm ze to juz napewno skurcze(napewno bedziesz wiedziala ze to to) nie da sie tego nie zauwazyc nie wiem jak opisac sam skurcz(ciagnacy bol w brzuchu czasem polaczony z bolem w plecach pojawiajacy sie co jaksi czas ), ale z twojego opisu wnioskuje ze jestes na dobrej drodze co do wod to nie pomoge bo mi nie odeszly, przebijali mi pecherz. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 18:24 Ja pomyliłam takie bóle ze skurczami- miałam takie już kilka razy w nocy i myślałam, że to skurcze. Bolało mnie tak jak na bolesna, obfitą miesiączkę, tak mnie ciągnęło na dole i w podbrzuszu i w krzyżu. Dziś jednak od rana mam zupełnie inne bóle- naprawdę bolesne i trudne do wytrzymana więc domyślam się, że to są skurcze Zdecydowanie można je odróżnić od tych poprzednich Ale szczerze mówiąc jestem już lekko skołowana i zmęczona i momentami sama nie wiem co się ze mną dzieje... Też tak macie?? Ja się czuję jak idiotka. Dziś rano bolał mnie brzuch- najpierw tak na okres a potem zaczęły się bóle bardziej intensywne- zadzwoniłam więc do męża do pracy i postawiłam go w stan gotowości. Oczywiście jak dojechałam do szpitala okazało się, że zupełnie nic się nie dzieje, prócz tego, że skróciła mi się szyjka macicy a ktg zupełnie nic nie pokazuje. Zaczynam się tym wszystkim denerwować, bo już jestem tydzień po terminie i do piątku jak nie urodzę będzie trzeba się położyć do szpitala. Nawiasem mówiąc odkąd wróciłam do domu mam znowu skurcze co pół godziny i tak już od ponad trzech godzin, ale nic się nie chce rozbujać, więc znowu się denerwuję, że nic z tego nie wyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 21:18 Hej. Tomalga ja też pytałam się dziewczyn. Mnie niepokoiło czy poznam jak odchodzą wody płodowe. Poznałam i dziewczyny mają racje jak już się zacznie to nie pomylisz tego z niczym innym. Ja tym czasem radzę sobie z moim małym ssakiem. Musze podpajać go wodą z glukozą, bo inaczej piłby mnie co pół godziny. A takiego przerobu to nawet krowy nie mają. Dzisiaj Karolowi odpadł strupek po pępowinie. I oczom mojego męża ukazał się pępuszek Mały uwielbia kąpanie, tylko ma problem z zaśnięciem po nim. Dwie godziny trwa wieczorny rytuał miziania, tulenia i wszystkiego co związane z cycusiem, kołysankami ramionami taty. A i mówimy paciorek razem, jakoś mi się z dzieciństwem kojarzy. Jak chowają się Wasze maluszki? No i jak dziewczyny jeszcze w dwupakach, dajecie radę? Wczoraj byłam na badaniu krwi w szpitalu i widziałam kobitkę z taaaakim 9 miesięcznym brzusiem i naszła mnie nostalgia. Bo wcale nie tak dawno ja też taki miałam. Nawet nie wiem kiedy zleciały te dwa tygodnie. 3mam za Was kciuki. Całuski z nocnego Opola Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Ciut głupie pytanie... - CZY TO JUZ??!?!?! 24.11.09, 21:38 no w kazdym razie JADE! skurczyki co 3 minuty, miedzy skurczami dopakowywanie i szykowanie smyka (wieziemy go do dziadkow), wody nie odeszly, ale boli moje pecherze rzadko same pekaja ) buziaki i trzymajcie kciuki!!!! aaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: Ciut głupie pytanie... - CZY TO JUZ??!?!?! 24.11.09, 21:43 Sonnya powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: Ciut głupie pytanie... - CZY TO JUZ??!?!?! 24.11.09, 21:59 Sonnya trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 21:41 Jak zaczynają odchodzić wody to jest tak, że jak wstajesz to one przestają płynąć, albo płyną wolniej a jak się położysz to czujesz jakbyś sikała po nogach. Skurcze są bolesne trochę inaczej niż miesiączkowe, ale moje odczucie było takie, że kiedy nadchodził skurcz to napinam uda i brzuch. I za cholerę nie można sobie znaleźć miejsca. W ogóle to wszystkim nierozpakowanym życzę z całego serca szybkiego przebiegu 1 fazy, bo to najbardziej męcząca część porodu. U mnie niestety trwała bardzo długo, bolało jak cholera a rozwarcie przez wiele godzin utrzymywało się w okolicach 2 cm. Ale bóle parte są już dużo fajniejsze, generalnie ja bym ich nie nazwała bólami, bo to po porostu uczucie mega zatwardzenia, jakbyś chciała wykupciać duży i twardy kamień. Generalnie nic miłego, ale myślisz wtedy tylko o tym, żeby się go pozbyć a w nagrodę dostajesz na brzuch boskiego bobaska. I niesamowite jest to ile sił w ciebie wstępuje przy parciu, można góry przenosić, chociaż przed chwilą nie miało się siły nawet gadać z lekarzem Mam nadzieję, że trochę pomogłam. Powodzenia! A mojemu Jaśkowi dziś odpadł pępek Odpowiedz Link Zgłoś
matayummymummy2be Re: Ciut głupie pytanie... 24.11.09, 22:55 Wszystkim nowym mamusiom serdecznie grtuluje Ja dopiero teraz mam jakas kur.. macicy warcze na wszystkich i o wszstko.. Az mi głupio ale nie umiem przestac, warcze, przepraszam i za chwile znow warcze Witamina K ja podalam za namowa koleżanki. Urodzila dziecko przez pierwszy miesiąc nic nie było, pozniej sraczka z krwia wmioty nie wiadomo czemu po przebadaniu okazalo się ze tak obiawia się brak potasu-witaminy k po podaniu wszystko wróciło do normy. W Anglii podaja zastrzyk zaraz po porodzie, nie w kroplekach. Tomala-podoba mi się twoje poczucie humoru: jak wlazło to wyjdzie w koncu Pocieszenie dla mam karmiących po raz drugi… zupełnie inna bajka piersi już ie bola bo wprawione w boju, a przystawienie prawidłowe dosc szybko nadchodzi. Osloda po tym jak się namęczyłyśmy za pierwszym razem Na pierwszy spacerek wyszlam po 8 dniach od cc. Oczywiście na 15 minut nie dłużej. Kiedy kluli Williama zabraly go do osobnej salki bo nie bylam w stanie na to patrzec a za drugim razem trymala mama moja wnusia a ja w drugim pokoju czekałam W 6 tygodniu to posmaruje mascia i wiem ze będzie Oki Na koniec ciazy przed wyjsiem do szpitala wazylam 68 zaraz po przyjsciu zeszpitala ważyłam 63 teraz 61-3tygodnie po. Przed ciaza ważyłam 59. zostalo 2 kilo Ma-coszka Aaa no wlasnie mi przypomniałyście-bawarka- znienawidzona przeze mnie herbata która dziala cuda. Daje sporo pokarmu wiec pij jej jak najwięcej. Dzieki niej karmiłam rok pierwszego i teraz tez nie mam problemow mimo ze po cc ciezej idzie. Przy pierwszym mogole nie mialam na początku, po bawarce w dzikich ilościach mialam nawal Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Wielkie dziękuję :) 24.11.09, 23:54 Bardzo, bardzo jestem Wam wdzięczna bo przeglądnęłam dużo stronek w internecie i nikt tego mi tak dobrze nie wyjaśnił. Męczy mnie dalej ten okresowy ból ale przynajmniej trochę się przespałam. Czekam na ciągnięcie w brzuchu (z odstępami). powodzenia Sonnya!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: karmienie 25.11.09, 03:03 Sonnya - trzymam kciuki ! oby poszlo gladko! matayummymummy2be - pije bawarke!oczywiscie na herbacie bez kofeiny. Pokarm pojawil sie wczoraj - na 3cia dobe, piersi obolale i obrzmiale, trzeba jutro po kapuste zasuwac! Ale problem mamy jeszcze z lapaniem cycusia przez Tosie. otwiera dziubek jak na smoczka i nijak nie chce zlapac piersi. gimnastykuje sie przez pol godziny przekladajac ja w rozne strony i mokra i zaplakana wreszcie mam nagrode w postaci przyssawki ktora zjada moje wrazliwe sutki Ssie 5 minut budzona przeze mnie w miedzyczasie i zasypia na dobre nie myslac nawet o drugim cycku. za dwie godziny podobna historia. Wiem ze musze byc cierpliwa i w koncu sie zgramy. Mam nadzieje, bo uparlam sie na to karmienie choc nasluchalam sie ze nie kazdemu sie udaje. a dzisiaj bylam z Tosia u lekarza - obowiazkowa pierwsza wizyta w pierwszych dniach, nie wiem po jaka cholere! Poczekalnia zaladowana dziecmi z goraczka i kaszlacych. Plakalam jak bobr czekajac 1,5 godziny na swoja kolej, bojac sie o malutka. Oni sa nienormalni!!!. Jeszcze lekarka bezczelnie pouczala mnie zeby unikac ludzi, tlumow i wogole dla dobra dziecka. nastepna wizyte wyznaczyla za dwa tygodnie ale nie ide! Zalatwiam tam ubezpieczenie i zmieniam lekarza! Dziewczyny nierozpakowane - ciagle o Was mysle! trzymam kciuki i zycze Wam jak najlepiej. starajcie sie nie myslec na okraglo czy to juz, a samo przyjdzie nie wiadomo kiedy. Jestem z Wami!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: karmienie 25.11.09, 10:46 Dziewczyny masaz nie podzialal i dalej jestem w ciazy. Dzisiaj odszedl czop. To juz chyba blizej niz dalej. Ile po odejsciu czopa zaczela sie u was akcja porodowa? Mam nadzieje, ze nie bede jednym z tych przypadkow ze teraz tak bede chodzic pzez2 tygodnie!!! Zazdroszcze wszystkim tym juz PO. Ja zaczynam sie bac czy dziecko mi nie umrze w brzuchu. Takie mam jazdy, fatalnie. Co do karmienia piersia to polecam ciemne piwo. Mozna takie kupic bez alkoholu. Dla tych na Wyspach to najlepszy jest guiness. Mnie podali piwo bez alk. jeszcze w szpitalu z moim pierwszym dzieckiem. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: karmienie 25.11.09, 11:10 Ja na pokarm też pije bawarkę i herbatkę z hippa. Do tego duże ilości płynów. Codziennie rano owsianka. Na obiad rosołek albo krupniczek. Żyje jak przedszkolak. Ale tak tylko przez pierwszy miesiąc. Ciągle się boję że pokarm mi zniknie... Jak pierwszy raz musiałam podkarmić małego mieszanką, to płakałam jak bóbr. Dobrze że była jeszcze u nas moja mama. Podtrzymała mnie na duchu. Mikul mi czop odszedł na półtora tygodnia przed. Ale to nie jest zasada. A masaż chyba jednak podziałał skoro odszedł korek A maleństwo jak znosi te ostatnie dni? Rusza się? Mój maluch ostatnie dni spędził na pęcherzu. Nigdy tyle nie sikałam. 3maj się dzielnie razem z maleństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 jazdy 25.11.09, 15:17 mikul-online ja też mam takie myśli. Co jakiś czas sprawdzam czy młody się rusza. Od wczoraj popołudniu boli mnie brzuch jak na okres. Po południu też odszedł mi chyba czop trochę śluzu zabarwionego krwią (ale tak bardzo malutko więc nie wiem czy to czop). Koło 22 miałam całkiem często skurcze co 20 min. ale w końcu o 24 godz zasnęłam i wszystko przeszlo. Teraz tylko boli mnie brzuch. Dziewczyny dzięki za opisy, mi przy pierwszym porodzie odeszły wody bez żadnych skurczy więc zupełnie nie wiem jak wygląda ta pierwsza faza porodu. Jutro KTG mam nadzieję, że coś pokaże. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: karmienie 25.11.09, 14:46 Kobietki ja po 12 dniach po porodzie mam jakieś zaniki pokarmu ..jak pobudzić laktacje?? Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw lista + wieści 25.11.09, 15:08 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec (Adaś) 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek) 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć neznana 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g. 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Dziewczyny! 4 listopada pojechałam na izbę przyjęć z ciśnieniem 170/110 i zostałam na patologii ciąży do porodu, czyli 16.11.2009, kiedy to miałam poród indukowany oksytocyną. I niestety moja wizja spokoju, skakania na piłce, spacerków, drzemek między skurczami czy ciepłych pryszniców legła w gruzach, gdy dostałam skurczy co 1,5 minuty takich, że nie mogłam zapanować nad swoim ciałem. Mój biedny mąż nic nie mógł poradzić na moje prośby i błagania by "coś zrobił". Krzyczałam i wiłam sie z bólu, najgorsze było to, że istnieje taki ból kiedy nie jesteś w stanie zapanować nad swoim ciałem, zachowaniem... A rozwarcie nie powiększało się, dlatego po 10 godzinach porodu naturalnego zdecydowano się zrobić mi cesarkę (i ja przeciwniczka dziękowałam im za tę decyzję). Urodziłam cc zdrową córeczkę, jednak byłam tak wymęczona i odwodniona (nie jadlam i b. mało piłam 2 dni, gdyż tak "kazano"), że po zobaczeniu małej totalnie odjechałam. Na szczęście to wszystko już za mną. Chciałam tylko chylić czoła bodaj ell-e78 (przepraszam jeśli pomyliłam osoby), której próbowałam wmówić, że "lepsze" matki rodzą sn i że wszystko da się przeżyć. I o zgrozo, ja największa optymistka, przeżyłam coś takiego. Na szczęście moja mała jest cudowna. Jesteśmy w domu (ja po 18 dniach w szpitalu). Dogrywamy się, ale jest spokój i wszystko jest piękne. Mała dużo śpi i je wyłącznie z piersi co sprawia zarówno jej, mi jak i tatusiowi (widok go rozczula) wiele przyjemności A nawet obyło się bez sławetnego nawału pokarmu. To już 9 dni po porodzie, więc myślę, że się nie pojawi! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: lista + wieści 25.11.09, 16:49 ola-wroclaw najważniejsze, że wszystko w porządku. Ja też byłam wielką optymistką - poród aktywny, z ochroną krocza, szybciutko i przyjemnie. Nastawiona byłam jak na najlepszą imprezę w życiu a też miałam bóle przez 10 godz, rozwarcie nie postępowało, dostałam oksytocynę i leżałam podpięta do ktg tak wykończona, że między skurczami zaliczałam odjazdy a czas dla mnie przestał istnieć. Na szczęście przyjechała moja położna i wzięła sprawy w swoje ręce, zrobiła mi masaż szyjki po którym zaraz przyleciał anestazjolog, zrobił mi zzo (a miałam nadzieję, że będę twardzielem), pospałam 30 min i wreszcie byłam gotowa, żeby na prawdę rodzić. Udało się sn, ale krocze mi pocięli i szczerze mówiąc wszystko mi było jedno, byle mój maluch już się urodził i był bezpieczny. Też się nauczyłam, żeby się nie zarzekać Na szczęście taki hard core szybko się zapomina a mój mąż już mnie podpytuje kiedy następne robimy Kobieta wiele może znieść, szczególnie jeśli na końcu jest takie fajne ciacho w nagrodę. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 walcze z nawałem 25.11.09, 18:36 Dziewczynki przepraszam za swoja słabę aktywność na forum, ale od 2 dni walcze z nawałam pokarmu. Mam małego ssaka, któren rozhulał moja laktację do granic możliwości. Teraz mam piersi tak obrzmiałe, ze dzidziuś ledwo co może wziąść je do usteczek. Na początku maluszek dużo plakał, nie mogłam się wyspać. A teraz jak śpi to ja wykorzystuje ten czas na walkę z nadmiarem pokarmu. Nie wiedziałam co mam robić, bo każda położna i doradczyni laktacyjna do jakiej dzwoniłam proponowła zupełnie co innego. Byłam załamana. Przed porodem zaopatrzyłam się w herbatkę na laktację, a tu się okazuje, ze potrzebuje coś na jej bicie. Dziś jest o niebo lepiej niż wczoraj. Jak narazie: - nie moge ściągać laktatorem(jak to robiłam na poczatku) - opróżniac jedynie otoczkę, tak by maluszek dał radę złapać brodawkę - nie mogę masować w miejscach zgrubień, by nie przerwać kanalików mlecznych - masować w kierunku brodawki by opróżnić kanaliki - po karmieniu okład z pieluchy zmrożonej w zamrażalniku - 3 razy w ciągu dnia pić szałwię z dwóch torebek Do tego doszło żółtawe zabarwienie skóry synusia, czekam na wyniki poziomu birubiny i się bardzo denerwuję. Nie wykluczone że trafimy do szpitala. Oddalam od siebie depresję. Jak poród pszeszłam to i to dam radę. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: czop 25.11.09, 18:38 Dziewczyny , ja przygotowywalam sie na porod indukowany i pare godzin przed umowiona wizyta - jakies trzy, zauwazylam niewielka ilosc sluzu podbarwionego na brazowo po 4 godzinach rozpoczela sie akcja samoistnie - bez wywolywania. Tak wiec roznie z tym czopem jest. A ja mam chyba zapelenie piersi albo cos bo czerwona jest w jednym miejscu zgrubiona i boli. Narazie probuje ratowac sie kapusta. A moja mala nie chce jej ssac. Brak wystajacych sutkow to koszmar, zanim ona zlapie cycusia to obie dostajemy szalu oj ciezka troszki. Sonnya mam przeczucie ze rodzisz, no chyba ze juz po. trzymaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Krocze 25.11.09, 18:53 Ah ma-coszka nic mi nie mow, ja wczoraj tez nasiedzialam sie w poczekalni z Zosią 2,5h, a wizyta wyznaczona godzinowo. Dziś podobnie u giny –ponad 1h, ale za to przyniosłam od niej dobre wieści –szwy już rozpuszczone, podwozie zagojone. Współżycie można rozpocząć. Ah już nie mogę się doczekać aż wieczorem zaatakuję mojego mężusia a jak tam Wasze krocza? U mnie laktacja w porządku i nic na nią nie stosuję. Jedynie piję dużo wody. No i od dziś bawarkę bo piszecie że poprawia laktację, a ja bardzo lubię ten napój niech moc będzie z Wami brzuchatki i mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: Krocze 25.11.09, 20:00 9 dni po porodzie i mam wrażenie, że będą mnie szyć jeszcze raz Już przy wypisie ze szpitala gin powiedziała mi, że coś tam puściło, ale powinno się dobrze zagoić, ale w domu znów mi się urwała jakaś nitka i nie wygląda to najlepiej. Jutro jadę do szpitala z małym i mam nadzieję, że ktoś mnie tam w miarę szybko obejrzy. Jednak wydaje mi się, że coś tam nie halo. A nie za bardzo mi się to szycie podobało, ale jak trzeba to trzeba, nie takie rzeczy się przeżyło Najwyżej becikowe pójdzie na plastykę pipki Tylko abstynencja się znów przedłuży Problemów z laktacją nie mam, z nawałem syn sobie sam poradził Nie piję też nic na pobudzenie, tylko ze szpitala został mi nawyk kawy zbożowej na mleku do śniadanka. Godzin też jakoś szczególnie nie pilnuję, w sensie, że przynajmniej co 3 przystawiamy. Szczególnie w nocy mam to w nosie i Jasiek też, budzi się nawet po 5 godzinach i jest ok. A propos pępków, mojemu synkowi odpadł wczoraj, ale tworzą się jeszcze w środku strupki, które usuwam gazikiem ze spirytusem. To normalne, czy coś się dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Krocze 25.11.09, 20:18 jasia-mama to szczerze współczuję z tym kroczem. Oby Ci tam jutro coś zaradzili. Ja też mam nawyk (po szpitalu) z kawą zbożową Moja Zosia również w nocy dużo śpi więc jej nie przeszkadzam A z pępuszkiem to normalne. Mnie pielęgniarka kazała właśnie oczyszczać te strupki dokładnie wewnątrz patyczkiem do uszu ze spirytusem. Czyli moim zdaniem dobrze robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga do nierozpakowanych... 25.11.09, 22:37 czy zostałam sama? mi wczorajsze dolegliwości minęły i dalej sobie czekam. coś mi się widzi, że zostanę na szarym końcu naszej listy. Na jutro mam termin z usg i om..środa mija, heh. jestem padnięta, mam dość tel i smsów - "urodziłaś już?" mam ochotę wszystkim powiedzieć, żeby pocałowali mnie w d... Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
matayummymummy2be ma-coszka 25.11.09, 22:44 ma-coszka kwestia jest w dobrym ułożeniu dziecka do karmienia. Moge zapytac w jakiej pozycji karmisz?? moze warto zmieni pozycje?? Musisz miec kontrole nad tym,wiec reka powinna jedna byc pod glowka dziecka, by spokojnie ale zdecydowanie przekonac dziecko by nie puszczal cyca. Pocierajac palcem delikatnie policzek dajesz znak z ktorej strony jest cycus. Wiedzac ze masz nawal wiem ze kwestia nie polega na zbyt malym wycieku mleka, wiec to nam odpada Gazy w brzuszku moga przeszkadzac, wiec kiedy zaczyna sie wic wez dzidzi do odbicia, poczekaj a potem znow przystaw, jezeli robi akurat kupe poczekaj bo ciezko kupac z cycem w buzi) Ja po za tym robie tak: pocieram plcem policzek, wie gdzie jest cyc, robie aaa.... zeby otworyl szeroko buzie, jezeli otwiera zbyt plytko nie przystawisz porzadnie i boli cie brodawka, a przy ssaniu czujesz jak by tak jak smoka puszczal i lapal. Musi szeroko otworzyc buzie. Karmienie co 2,5-3h ulatwia sytuacje dziecko glodna nie zastepuje smoczka toba tylko faktycznie ja. jezeli cie boli bo zle sie przystawil,nie wyrywaj yca, bo ma sile ssania, tylko podloz palec w buzie delikatnie i dopiero potem wez piers wyjmij. Inaczej to po porstu boli jak wyrywasz, byrzystawic lepiej. Przepraszam ze daje ci wskazowki bo wiem ze to twoj cyc i twoje baby) Ale moze ci to cos pomoze) Odpowiedz Link Zgłoś
matayummymummy2be a tak kilka odpowiedzi innych 25.11.09, 23:03 sposob na pobudzeni laktacji 10 minut po karmieniu z tej piersi laktatorem odciaga az bedzie pusta piers. ola_wroclaw nie bylo mi dane zadnego z dwojki dzieci urodzic naturalnie, i nie bedzie dane jesli zdecyduje sie na kolejne, a zazdroszcze matkom ktorym dane jest cud narodzin. Nic sie nie stalo napewno a ell-e tez sie nie gniewa, zal ciebie ze musialas przecierpiec tak jak my pierwsze proby i ogromny strach o zycie maluszka. Ciesze sie ze jest dobrze) pepek odpadl w poniedzialek tydzien temu, wiec w 13 dobie zycia) Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Zaczelo sie? 26.11.09, 02:38 Czesc dziewczyny! Chyba sie zaczelo. Rano odszedl mi czop a od wieczora mam skurcze. najpierw byly nieregularne. Wiec postanowilam sie polozyc spac. Wtedy obudzil mnie skurcz troche mocniejszy. Wzielam prysznic a skurcze nie ustapily. Teraz od 2 godzin sa co 10 minut. Powrocily wspomnienia z pierwszego porodu. Meza wyslalam do lozka. Niech chociaz on bedzie wypoczety... Zastanawiam sie jak sie to rozkreci? Kiedy skurcze przybiora na sile, a moze ucichna? Najgorsze jest to ze jestem sama i nie mam do kogo zadzwonic. Wszyscy spia, wiec pisze do Was. Napisze jak cos sie bardziej rozkreci. Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re: Zaczelo sie? 26.11.09, 03:19 mikul-online Wyglada no to ze sie zaczelo, zycze powodzenia no i troszke zazdroszcze bo tez juz bym chciala. Napisz jak sie rozkreca ...u mnie dopiero 21 wiec jestem przy kompie matayummymummy2be mysle ze te porady przydadza sie...ja mialam problem z karminiem pierwszego dziecka i mam nadzieje ze tym razem bedzie latwiej tomalga jak widzisz nie jestes sama, ja nadal czekam i pewnie bede ostatnia bo jak narazie nic sie nie dzieje..Bylam dzisiaj u lekarza no i jak do 7 Grudnia nie urodze to beda wywolywac...mam nadzieje ze samo sie ruszy jezeli chodzi o telefony ja tez mam juz dosyc Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Zaczelo sie? 26.11.09, 08:34 Mikul, trzymam kciuki za sprawna i szybką akcję. Ja nadal walcze z nawałem. Wczoraj odwiedziła mnie położna. Po oględzinach krocza okazało się, że jeden szew puścił, reszte usunęła.Wcześniej spryskiwałam je Tantum Rosa. Położna poleciła Octanisept, faktycznie czuję różnicę i większa ulgę. Dziś odpadł kikutek z pępuszka, czyli w 6 dobie. Odebrałam wyniki bilirubiny, okazało się, że poziom wysoki. Mimo, że jestem zwolenniczka karmienia naturalnego od wczoraj dopajam synusia glukozą. Może uda sie wypłukać nadmiar bilirubiny i unikniemy lamp, tak bardzo bym chciała. Dziś kolejne badanie poziomu, już się telepie i drże o maluszka. Trzymajcie kciuki by wyniki były ok. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 10:01 synthia82mam nadzieję że będzie dobrze. Lepiej maluszka nie narażać na wizyty w siedliskach bakteri. tomalga, mordka81ja też nadal tu z wami jestem i czekam i czekam i czekam..... a tu nic poza bólem brzucha. Jeszcze mi dzisiaj KTG odwołali bo lekarka się rozchorowała więc idę dopiero jutro. Może to i lepiej, bo jakby nic nie wyszło to znowu bym się podłamała. ola_wroclaw rodziłaś w końcu na Brochowie jak oceniasz szpital? Napisz parę słów. Ja jeśli nie urodzę do poniedziałku to mam się wstawić do szpitale ze względu na rosnące ciśnienie. Boję się, że nie będę miała skurczy jak przy pierwszym porodzie i będzie oksy. Więć Twoje doświadczenia mogą mi pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 12:07 Dzień sądny - mój termin porodu. Śmieszne to, bo lekarka od miesiąca każe mi się przygotowywać na rychły poród A mała nie ma zamiaru wyłazić. I co - medycyna sobie, a natura sobie, ech. Ale ciekawa jestem czemu Wy macie takie inf, że jeśli do konkretnego dnia nie będzie porodu, to go wywołają. Ja nie mam czegoś takiego a też mam wysokie ciśnienie (zawsze ok 140/90) Kurde nawet nie da się myśleć o czymś innym.. Zaraz będę się umawiać na ktg. Pozdrawiam serdecznie i pocieszajcie się, że ja napewno będę na końcu - nic mi się nie dzieje (0 objawów porodowych) + to będzie mój pierwszy poród. A tu moja przyjaciółka przyjeżdża na parę dni z UK, żeby chrześnicę zobaczyć MIKUL - POWODZENIA Odpowiedz Link Zgłoś
reszka.ja Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 13:05 ja tez mam na dziś termin, też pierwsze dziecko i też ZERO jakichkolwiek objawów. Już myślę, ze ta ciąża potrwa do końca świata A przecież jeszcze nie minął termin a ja się już nakręcam echhh.... Kiedyś wyjdzie, tylko że jakoś naprawdę nie chce przyspieszania bo tyle niefajnych rzeczy się o tym naczytałam Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 13:17 mój termin minął tydzień temu. jutro na oddział - czy się zacznie, czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 hemoroidy?? 26.11.09, 13:22 Dziewczynki pomozcie bo zastanawiam sie czy nie nabawilam sie w pologu hemoroidow, jedyne co mi dolega to wielki bol kosci ogonowej siadac nie moge nachylac sie nie moge i tak od wczorajszego wieczoru, szczerze mowiac myslam ze to od dlugiego siedzenia i zmeczenia ale dzis jest jeszcze gorzej. jak sprawdzic czy to hemoroidy?? bo nie przychodzi mi zadne inne wytlumaczenie do glowy, moze wy cos takie mialyscie?? pomozcie!! Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 takei tam 26.11.09, 13:26 a tak wogole to trzymam kciuki za wszystkie zniecierpliwione mamusie, malo sie ostatnio udzielam bo moja mala prawie nie spi za dnia i wymaga ciaglej uwagi, w nocy sypia bez problemu a za dnia spi po 30-45 minut, a na dodtaek w dzien za prawie kazdym posilkiem jej sie ulewa, a w nocy nic , nawet jej sie nie odbija. wszysyscy mi mowia ze to normalne ze dziecia sie ulewa ale na mnie to starsznie stresujaco dziala i nie wiem czy marudzi bo jest glodna znowu czy zmeczona, ehh normalnie brak slow Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: takei tam 26.11.09, 22:12 asioczek82 miałam taki sam problem z synkiem jeśli chodzi o aktywność dzienną i wyczytałam, że mój syn jest leniuchem, który zasypia przy cycu zanim się posili porządnie. Stosuję teraz technikę budzenia go przy cycu i przekładania do 2 cycka z przerwą na odbicie. Męczę go tak z 40 minut najmarniej i odkładam do łóżeczka jak jest w tej twardszej fazie snu (unosisz rączkę na kilka cm i jak opada bezwładnie a dzidzia się nie rusza to właśnie to)i mam wreszcie więcej czasu, bo mały śpi nawet 3-4 godzinki. Spróbuj może u was też zadziała. Ja odżyłam jak nam się udało Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: takei tam 27.11.09, 11:27 dzieki za rade, napewno sprobuje bo wymiekam Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Pępuszek 27.11.09, 12:08 Hej. Dzisiaj zauważyłam, że małemu sączy się krew z pępka. Strupek odpadł w poniedziałek. Wystraszyłam sie okropnie. Dzwoniłąm do położnej ui ona mówi że tak czasami bywa mam obserwować i jakby co dzwonić. Czy Wy też miałyście podobnie z dzieciątkami??? Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: hemoroidy?? 27.11.09, 17:25 asioczek - pytalas jak sprawdzic hemoroidy. mam nadzieje, ze nikogo nie zniesmacze opisem ale inaczej wytlumaczyc sie chyba nie da. ja mialam takie objawy, ze bolalo mnie jak siedzialam na pupie i kosc ogonowa tez bolala. Pod prysznicem wiec delikatnie wsunelam palec do pupci (tak plytko) i wyczulam guzki - takie okragle zgrubienia. domyslam sie ze to hemoroidy. Ale co z nimi robic oprocz nasiadowek to nie wiem Jeszcze raz przepraszam za "szczegoly" Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Czesc dziewczyny!!! 27.11.09, 18:09 Sto lat mnie u was nie bylo... Jak juz zostalyscie poinformowane urodzilam 10.11 o 22:05 chlopc Adasia. Maly wazyl 3920 i mierzył 57 cm. Kawal chlopa... Jak dojechalam na porodowke mialam juz 4 cm. Porod trwal 7 godz. Hmm wiem ze my tu wszystkie chcialysmy uslyszec same dobre wiesci ale u mnei tak nie bylo... Porod byl ceizki, stracilam duzo krwi, przez co bylam bardzo slaba i po porodzie jak i na sma jego koniec odlatywalam lekarzom.. Milam goraczke po porodzie ptrzez co musialam otrzymac antybiotyk, jednak to nie bylo najgorsze... Maly kiedy juz rodzil sie (glowka byla juz czesciowo na zewnatrz) zaczal tracic tetno, okazalo sie ze pepowine mial zawinieta wokol szyji i zosatala szybko powzieta decyzja o kleszczach... Biedaczek urodzil sie posiniaczony ale caly i zdrowy. Dostal ku mojej radosci 10 punktow. Bol przy zakladaniu kleszczy byl okropny, nie zycze wam kochane.. No i ogolnie przezylam bardzo ten porod.. W sumie jakas depresja mnie zlapala i poki co nie mysle o nastepnym dziecku, ciesze sie synkiem. Maz byl ze mna przy porodzie do samego konca, widzial wszystko i bardzo mnie wspieral. Hmm ze szpitala wyszlismy w 3 dobie, jednak po 3 dniach w domu wrocilismy do szpitala...na 8 dni. Koszmar to byl dla mnie Maly mial nasilona zoltaczke i zapalenie pepka, dosatl antybiotyk.. Teraz juz jestesmy w domku i juz jest wszystko dobrze Teraz uczymy sie siebie nazwajem Mam nadzieje ze z waszymi dzieciaczkami wszystko dobrze Pozdrawiam was dziewczynki i tym ktore sa jeszcze przed zycze szybkich porodow i bez komplikacji. BUZIACZKI** Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: hemoroidy?? 28.11.09, 13:51 Hej JA na hemoroidy używam czopków i kremu. Czopki brałam jeszcze w ciąży. Procto- gyvenol chyba jeśłi nazwy nie mylę. A maść homeopatyczna. Niestety miałam straszne zaparcia po porodzie i z tyłu miałam wysyp, że tak powiem... Więc lecze się dalej. Wiem że jak się nie schowają to operacyjnie można się pozbyc ale tego wolałąbym uniknąć. Z pępuszkiem mojego małego spokój, chyba tak ma być że się podsącza krew. Po tych wszystkich szpitalnych perturbacjach zrobiłąm się przewrażliwiona. Gratuluję porodu w wodzie. Sama chciałabym spróbowac tak samo Ile jeszcze mamuś zostało z listy?? Odpowiedz Link Zgłoś
reszka.ja Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 13:24 a czemu idziesz na oddział? lekarz kazał? Tak pytam bo ja strasznie bardzo nie chcę leżeć dłużej w szpitalu niż to konieczne. Nie chce czekać w szpitalu na rozpoczęcie porodu. Echhhh...... Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 14:13 reszka.ja - rozmawiałam z 3 lekarzami od niedzieli i 2 z nich uważa, że trzeba już wykonać test oxy. inaczej sobie wyobrażałam to wydarzenie, ale chyba nie mam wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
reszka.ja Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 15:43 dziękuję za odpowiedź i życzę powodzenia i zazdroszczę że już będziesz tulić swojego maluszka ) Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 26.11.09, 19:06 Ja mam się stawić jutro na badanie oct - czyli na tą oxy. Nie znaczy to, że będę rodzić, tylko sprawdzą jak tam z malutką i ile trzeba, żeby zaczęły się jakieś skurcze (a tak dokładnie to nie wiem ) i jak wsio będzie ok to wracam do domu czekać na naturę.Ale gdyby coś nie tak to wywołują poród, jest też opcja, że sam się uruchomi. No zobaczymy. Chyba trochę dygam.. heh ale może mi się zdaje. Jakoś to będzie. U mnie ten test teraz bo mam nadciśnienie, przewlekłą chorobę autoimmunologiczną i słabiutko czuję ruchy. Powtarzam jak mantrę DAM RADĘ (może w końcu w to uwierzę). Ps. Jak wspierałyście mężów. Mój się za nic nie przyzna i zgrywa twardziela ale widzę, że się boi..Buzia wielka Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Wieczory. 26.11.09, 21:34 Hej. Dzisiaj była u mnie położna. Macica już się skurczyła do wyjściowych rozmiarów. Szwy się rozpuściły. Czyli powoli wracam do normy. Ale na figle z mężem nie mam najmniejszej ochoty. Odzywa się niewyspanie, stres i wszystko. Mały robi nam pokazowe wieczorki...Dwie, trzy godziny noszenia na rękach i przystawiania do cycusia. Ja od porodu schudłam 10 kg, drugie tyle przede mną Waga zatrzymała się na 73. Patrząc jednak na intensywność moich dni to poleci szybko. Pozdrawiam cała pachnąca bobasem. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Happy Thanksgiving!!!!!!! 26.11.09, 23:26 Dziewczyny, wiem ze to nie jest Polskie swieto, ale ja zaraz zasiade z moim Sloneczkiem do upieczonego przez meza indyka(PYCHA!!!). Bedziemy jesc dziekczynny obiad i dziekowac Bogu za wszystko co dla nas robi Lubie to swieto - tym bardziej, ze ten rok przyniosl tyyyyyle szczescia!!! Tak wiec Happy Thanksgiving!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Karmienie ratunku! 26.11.09, 23:39 matayummymummy2bdzieki za rady!!!! Niestety jestem z tych nieszczesnikow, dla ktorych karmienie to wielkie cierpienie. Robie wszystko ze wskazowkami ale niestety bol podczas ssania jest nie do wytrzymania. Zaciskam zeby i karmie. Wczesniej rozbieram sie do rosolu bo siodme poty mnie oblewaja , Zacieram piety z bolu ale jakos to znosze. brodawki nie sa juz tak popekane ale bol pozostal. Mam niewystajace sutki ale Tosia nauczyla sie juz je lapac i ssie jak smok. Dzis kupilam laktator bo jednej piersi nie chciala ssac i zrobila sie zgrubiona i twarda. zciagnelam troche mleka i chyba jest dobrze. Laktator tez boli, choc troszke mniej niz dzidzia.- boje sie przed kazdym karmieniem. mala je jaks godzine z czego tak naprawde ssie jakies 15 minut. SSie minutke i zasypia poczym musze ja ciagle laskotac pod brodka albo za nozki zeby nie spala. I taka zabawa. A najgorsze ze od trzech dni nie zrobila kupki!!! Ostatni raz we wtorek rana ale to jeszcze po sztucznej mieszance a po moim nic. Wiecie cos na ten temat? Jutro zadzwionie do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: Karmienie ratunku! 27.11.09, 15:46 Z tego co wiem pokarm matki może się całkowicie wchłaniać i dlatego nie ma kupy. Miałam ten problem z pierwszym dzieckiem i usłyszałam, że w normie jest 15 kup na dobę do jednej na tydzień. Dla spokoju możesz jednak zadzwonić do jakiegoś pediatry czy połoznej i zapytać. Powodzenia z laktacją. Jesteś bardzo dzielna. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Karmienie ratunku! 27.11.09, 17:13 parrus77 - dzieki jak nie wiem co!Pocieszylas mnie! Maz tez tak uwaza. Skoro je i spi jest ok!Ale wiecie jak jest.. czlowiek sie martwi - to wszystko takie nowe. Wlasnie dzwonilam do pediatry - ma do mnie oddzwonic, bo u niej zatrzesienie chorych dzieci. Wczoraj mielismy gosci na "idyku" i nasza mala spisala sie na medal. Spala 4 godziny, az musialam ja budzic do karmienia (na tego indyka) no i przez cztery godziny walczylysmy z karmieniem. trzyma cycusia i miedli ale ile z tego jedzenia to nie wiem. Wciaz ja pobudzam i mobilizuje bo "odplywa" - za to nie chce puscic cyca tylko ssie .No i po tym 4godzinnym maratoniku spala znowu 4 godziny. Z moimi piersiami troszki lepiej bola dalej ale mleko leci i wycieka czasami bez ostrzezenia. Ktos pytal o hemoroidy - ja tez je mam DO tego szew mi sie chyba papra i tak mnie ciagnie. Nasiadowki z kory debu podobno pomagaja na hemoroidy ale nie pozwolili mi moczyc rany przez6 tygodni wiec nie wiem co robic. Jak Wy sobie radzicie? I jak tam dziewczyny gotowe do porodu??? Piszcie, bo nie moge sie doczekac nowych dzidziusiow na forum Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: Karmienie ratunku! 27.11.09, 19:13 a próbowałaś tych silikonowych nakładek na sutki? Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Karmienie ratunku! 27.11.09, 21:10 jasia-mama nie probowalam. Pytalam lekarza i mowil, ze to nie zalatwi sprawy bo niedobrze zeby dziecko zamiast do piersi przyzwyczailo sie do nakladki. Czytalam tez o tym zeby nie stosowac. To dopiero tydzien mija wiec mam nadzieje ze skoro najgorsze juz za mna to dam rade jeszcze troche i moze cos sie zmieni. dzieki za odzew! Czy tylko ja tak mam? Jak Wy radzicie sobie z karmieniem? oddzwonila pediatra i potwierdzila slowa parrus, ze brak kupki to calkowicie normalne a jezeli do poniedzialku nic sie nie zmieni mam sie stawic u niej. myszulka - przykro mi ze tak wiele przeszlas! Bylas naprawde dzielna! Gratuluje synka i zycze juz samych milych chwil! Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 karmienie i pielęgnacja krocza 26.11.09, 14:31 Witam, co do karmienia i laktacji z mojego doświadczenia, aby ją pobudzić należy dużo pić, wiadomo, że najlepiej pożywne dla nas i dziecka napoje: kawa zbożowa, bawarka, rosołki, ale również, a może przede wszystkim woda. Oczywiście też częste przystawianie do piersi, nawet jeśli wydaje nam się, że mało jest pokarmu. Jeśli chodzi o nawał, to ja stosowałam z powodzeniem rozgniecione (tłuczkiem do mięsa) liście kapusty. Naprawdę mi to pomogło i przyniosło ulgę. Co do pielęgnacji krocza, bardzo często należy się podmywać - po każdej wizycie w toalecie (ja myłam się nawet kilkanaście razy dziennie), po umyciu polewałam sobie tamtum rosa, no i w miarę możliwości leżenie bez gatek Położna stwierdziła, że bardzo ładnie się goi i w 6 dobie zdjęła mi pierwsze zewnętrzne szwy. Pozostałe doszłam do wniosku, że niech się rozpuszczają we własnym tempie, ale cieszę się, że najbardziej upierdliwe z zewnętrznych mam zdjęte Niestety też dopadły mnie hemoroidy, które nie należą do przyjemności. Trudno znaleźć chwilę, żeby coś napisać, mimo, że Maluszek jest dość grzeczny na razie. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 27.11.09, 09:27 asica1978, tak, rodziłam w końcu na Brochowie. Tak jak pisałam- spędziłam tam 18 dni, więc czuję się jak weteranka Najpierw patologia- wszystko super, miło, śmiesznie... Porodówka- też git. Prócz porodu- wszystko mi się podobało. I tego co zauważyłam- nie dają się męczyć kobietom. Po prostu bardzo dużo porodów jest rozwiązywanych cc. Oczywiście muszą być wskazania, ale nikt nie każe kobiecie leżeć 20godzin pod KTG podczas gdy np rozwarcie ani drgnęło. To tak jak było u mnie- wody odeszły, skurcze co 1,5 minuty, a rozwarcie przez 5 godzin na 5 cm (i to tylko dzięki masażowi szyjki). Przychodzili mnie doglądać jak sobie "rodziłam" z mężem, w końcu przyszedł jakiś główny lekarz, powiedział, że nie ma żadnych postępów porodu i proponuje mi rozwiązanie przez cc i czy się zgadzam. Raz dwa, podpisałam papier, przewieźli mnie na operacyjną i mała za chwilę była na świecie. Jeśli chodzi o oddział poporodowy- ja miałam kryzys. Po pierwsze byłam WYCZERPANA tym, że 36godzin nie miałam nic w ustach- byłam obolała, odwodniona, wymęczona porodem naturalnym i przerażona tym, że w końcu miałam cesarkę (której tak cholernie się bałam). Nie mogłam wstawać, bo miałam drgawki a położne przywiozły mi dziecko i kazały się zajmować. Na dodatek "wzięliśmy" z mężem salę pojedynczą (100zł/dobę) na 4 dni, właśnie dlatego, że ja nie byłam w najlepszym stanie i wiedzieliśmy, że on będzie musiał dużo mi pomagać, a nie chcieliśmy by komuś to przeszkadzało. Ale jak się okazało- wyganiano mojego męża o godzinie 19:00 (fakt- tak są odwiedziny, ale mieliśmy nadzieję, że przez wzgląd, że nikomu nie przeszkadzamy- nas to ominie). Gdy w pierwszej dobie po cc chciał mi zrobić herbatę to go nastraszono ochroną!! Ogólnie- co położna to inna opinia. Jedna mówi- dawać smoczek, jedna- kupić laktator, jedna przystawiać, wszystkie chcą dotykać piersi, a gdy z lżami w oczach mówię, że "nie pokażę pani piersi" to z wyrzutem krzyczały, że nie chcę dziecka karmić piersią (miałam pogryzione brodawki, a każda z nich naciskała pierś by sprawdzić czy mam pokarm). Jednak patrząc na to z boku wiem, że one po protu są zarobione!! Zajmują sie ciągle gdzieś 15-20 noworodkami, do tego mają mamy, które się albo rozczulają na sobą, albo "wyrzekają" dziecka. No w jakimś tam małym stopniu jestem w stanie teraz zrozumieć ich postawę, bo zapierdziel mają niemiłosierny. Tak czy siak- ja polecam ten szpital. Nie wiem jak w innych, ale tu naprawdę było ok. A na poporodowej zacisnąć zęby i spokojnie można przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: nierozpakowane nie jesteście same!!! 27.11.09, 18:01 a ja wróciłam z oct. Łożysko wydolne dzięki Bogu - były jakieś skurcze ale oczywiście ja nic nie czułam. Boli mnie tylko krzyż. Podobno taki ból będzie gorszy niż brzuchowy;/ Obym tylko rozpoznała te skurcze, to będzie wyzwanie. Rozwarcie mam prawie na 3 cm. I co dalej do cholery - młodej się w brzusiu podoba i nie wybiera się na wielki, zimny świat. Wszyscy dookoła twierdzą, że już by wypadało się rozpakowywać. A mi jakoś wrócił lęk przed bólem bo słyszałam płacz innej rodzącej w boksie obok. pozdrawiam mateczki z bobasami i te brzuchate. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya meldujemy sie - juz w domciu! :) 28.11.09, 00:52 hej kochane! no my z powrotem z Wami to BYLO to, choc... zwrotow akcji bylo sporo ;/ najpierw konkrety: Brunio - 25.11.2009, godz. 0:50, 3780gr, 55 cm, porod sn w wodzie owego wieczoru, kiedy poczulam "kolejny falszywy alarm" i napisalam Wam o tym, zladowalam na fotelu mojej poloznej z rozwarciem 2cm i skurczami-wcale-nie-porodowymi - bylam wiec pewna, ze zostane odprawiona do domu i wrecz zawstydzona, ze narobilam larum jednak w czasie ktg, ktore mi w koncu zrobiono, skurczyki konkretnie urosly i odeszly wody (kurde jakie to bylo mile - cieply kojacy prysznic na obolala dupke), wiec mozecie sobie wyobrazic moj triumf? ! szybko jednak mi mina zrzedla, bo dopadly mnie takie skurcze, ze wylam o znieczulenie moja polozna (z tego zreszta znana) zaproponowala mi w zamian wanne i... w niej juz zostalam do konca! nie planowalam, nawet nie interesowalam sie tym jakos wczesniej - podjelysmy decyzje w ciagu kilku sekund, zreszta bylam juz tak wypompowana bolami, ze chyba bym z tej wanny juz nie wyszla - i tak moj synus wyplynal sobie z mamusi i pierwsze sekundy zycia plywal miedzy moimi nogami nieziemsko, zupelnie inaczej! chcialam optymistycznie, wiec nie wspomne o tym, ze drugi porod wcale mniej nie boli i ze darlam sie jak rozdzierana (choc o dziwo nie popekalam, ani nie trzeba bylo mnie pilowac - moze dzieki wodzie?) generalnie wg postronnych - porod marzen! no w sumie wystarczy policzyc czas od mojego postu (kolo 22ej) do urodzenia sie smyczka, ALE nie ma co kryc - to byly intensywne 3 godziny, a ja walczylam jak dzika, zeby jak najszybciej tulic w ramionach wyczekanego dzidziola! raz nawet przegielam i w czasie parcia, miazdzac reke mojego meza, probowalam wypchac malenstwo za jednym zamachem, a skonczylo sie na tym, ze musialam wyhamowac i mialam wrazenie ze chwycilam mu glowke w polowie buuuu ale chyba przegielam z tym opisem, za duzo bym Wam chciala..., chyba jeszcze nie ochlonelam, sorki! a w lakonicznym skrocie: - maly - cudny, boski, i bardzo braciszkowy malo spi, duzo je i sra na potege! na szczescie zoltaczki nam nie wykryto, a wiec moje bobo spedza 3cia noc zycia w domku - karmionko - ufff, boli, ale maly slicznie ciagnie, az za slicznie, bo cycusie mi wysiadaja - czyt. nawalnica w drodze, a brodawki w oplakanym stanie - moje cialo - wycienczone, ale jakies 8 kilo lzejsze i... ciagle glodne kochane, jesli sa tu jeszcze mamusie oczekujace - czekam razem z Wami i trzymam kciuki, to juz naprawde meta! te, ktore sa juz po - jak dobrze byc po Waszej stronie, aczkolwiek wszystkie mamunie z trudniejszymi porodami sa dla mnie prawdziwymi bohaterkami - czytajac, przezywalam z Wami te bole i stresy i wkurzam sie na to, ze natura generalnie slabo to rozwiazala i kaze nam walczyc tak desperacko o nagrode! yhy, koncze, bo zarlacz ludojad wzywa! calujeeee Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: meldujemy sie - juz w domciu! :) 28.11.09, 11:52 Ja nie mogę ale Wam dobrze Taki poród w wodzie to pewnie w jakiejś nietypowej wannie, którą musi mieć szpital? To napewno rzadkość. Gratuluje szybkiego porodu i wspaniałego Bruna. Chyba 25 to jakaś Wasza szczęśliwa liczba bo obydwaj chłopcy z tego dnia. Gratulacje też dla myszulki - jesteś strasznie dzielna kobita i Adaś też. Ja czekam ale śmiem wątpić czy to się samo rozkreci. Będzie co ma być..ale z zazdrością czytam Wasze wpisy o maluchach Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: meldujemy sie - juz w domciu! :) 28.11.09, 15:57 Gratulacje dla nowych Mam i ich dzieci. Jesteście bardzo dzielne. Teraz duzo zdrówka, sił i uśmiechu na każdy dzień. Buziaczki kochane - lecę do mojego ssaka Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: meldujemy sie - juz w domciu! :) 28.11.09, 16:04 Sonnya - Gratuluje Bruna! Porod mialas super, choc dobrze wiemy, ze to slowo kryje za soba bol i niesamowity wysilek!!! Rozkoszuj sie swoja kropeczka - bo ani sie nie ogladniemy a bobasy urosna. ja nie moge sie nacieszyc tym mini widokiem - takie malensto! Kurcze - jutro meza urodziny a ja nie znalazlam dla niego prezentu. Zrobilam album ze zdjeciami malenkiej na internecie ale przyjdzie dopiero w poniedzialek. Glupio mi tak bez prezentu ale nic nie moglam wymyslec i w koncowce ciazy do sklepow sily juz nie bylo chodzic. No nic - upieke mu tort i ukocham!!! pewnie sie ucieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Też urodziłam 28.11.09, 17:59 Hej, 23.11.2009 o godz.00:10 urodzilismy naszą Julię 2700g, 53 cm i 10 pkt. Zaczeło się w niedziele na Tańcu z gwiazdami o 21 byliśmy w szpitalu a 00:10 urodzłam. Od środy jesteśmy w domku, ostanie dwie noce była niespokojna nie dawała nam spać a w dzień śpi jak aniołek. Pokarm mam ale mała je tylko z prawej piersi z lewej muszę odciągać i dałam jej dziś po raz pierwszy z butelki bo do kieliszka jej się nie spieszy czuję się dobrze dnia na dzień coraz lepiej, nacinali mi krocze ale to pikuś. Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: Też urodziłam 28.11.09, 19:13 Czesc Dziewczyny! Chcialam Wam zameldowac ze 26.11 o 19 urodzilam Maximusa Lambertusa Lucjana, 4375gr. W noc z srody na czwartek zaczely sie bole. Z podniecenia nie poszlam spac (co bylo bledem) tylko cala noc je liczylam. Byly co 10 minut ale sie nie nasilaly ani nie wydluzaly. O 7 rano zadzwonilam do poloznej, ktora powiedziala zeby wziac podwojna dawke paracetamolu i zeby isc spac. Jak mam rodzic to paracetamol nie podziala a jak nie to lepiej zebym sie wyspala. Poszlam spac o 7 a o 9 obudzilam sie z bolem. Polozna przyjechala mnie obejzec i stwierdzila se mam 3cm rozwarcia. Zrobila masaz szyjki i pojechala. Maz zostal ze mna w domu. W poludnie zaczely sie kolejne skurcze. Maz notowal czas a ja siedzialam na pilce i ogladalam tvn style Bardzo pomogl mi termofor z goraca woda, ktorym maz mnie masowal po plecach. Z poprzedniego porodu pamietam straszny bol plecow teraz w ogole go nie doswiadczylam. O 14 skurcze zrobily sie bardziej regularne i ciezkie. Polozna przyjechala o 16 i stwierdzila 5cm rozwarcia (kolejny masaz), i ze moge rodzic w domu albo ze jedziemy do szpitala. Powiem wam ze sie zastanawialam. W domu byl odpowiedni klimat; swieczki, polmrok, telewizja. Ostatecznie zdecydowalismy jechac do szpitala. Tam zajelo mi godzinke zeby sie zaklimatyzowac. Wtedy polozna zasugerowala, ze moze mi przebic wody i zaczna sie skucze i do godziny urodze albo mozemy czekac na pelne rozwarcie ale to moze potrwac z godzinke. Zdecydowalam sie na przebicie wod. Polozna powiedziala, ze najlepiej bedzie jak sie poloze na boku. Dziecko jest ulozone na prawej stronie wiec ja tez mam lezec na prawej stronie. Powiem wam ze dopiero po przebiciu wod plodowych zaczal sie bol. Maz masowal mi plecy a polozna przygotowywala mnie na kolejny skurcz. Pierwszy byl bolesny ale „nie przec”. Drugi bolesny i dalej „nie przec”. Trzeci, tragedia „moge przec”. Widac juz glowke. Nastepny skurcz nikt mi nie musial mowic czy mam przec czy nie! Natura nie pozostawila mi wyjscia. Wyparlam malego za jednym razem bylam juz wtedy w pozycji na plecach. Pozniej byl porod lozyska. Polozna spytala sie czy chcemy je wziac do domu!!!!! Myslalam ze zart jest nie na miejscu. Okazalo sie, ze ludzie biora lozysko do domu i w ogrodzie sadza na nim drzewo. Popekalam i nalozono mi 4 szwy. Maksio urodzil sie o 19 a o 22 jechalismy juz do domu. Ogolne spostrzezenia. Porod uwazam za niezwykle udany. Pilka i termofor okazaly sie niezbedne. Kurs jogi tez sie przydal bo stosowalam techniki oddechowe. Obecnosc meza na medal. Doswiadczona polozna na wage zlota. To, ze potrafila przewidziec kazdy ruch i ze rozumiala co sie dzieje z moim cialem lepiej ode mnie bylo bardzo kojace. Teraz sie z Maksiem docieramy. I jest super. Pozdrawiam was dziewczyny i zycze powodzenia mama wciaz oczekujacym Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Został ktoś jeszcze? :) 28.11.09, 19:26 Czy zostałam sama, czy mam jeszcze jakieś towarzystwo z końca listy??? Gratuluję Wam dziewczyny! My czekamy dalej.. oj Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Został ktoś jeszcze? :) 28.11.09, 19:38 tomalga, na dniach i na ciebie przyjdzie pora Trzymam kciuki za Was Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Gratulacje! 28.11.09, 19:33 Na poczatku gartuluję wszystkim świeżym mamusiom, które przywitały swoje pociechy podczas mojej nieobecności. Zdrówka zdrówka dla maluszków! mikul ogromnie gratuluję! Tak myślałam, że synuś jest juz z wami skoro nie widać cię na forum. Rewelacyjnie że położna tak poprowadziła poród,że dzieki temu masz teraz pozytywne wspomnienia. Dużo dużo zdrówka dla Maximuska, niech napaja Was radościa każdego dnia Mnie obowiązki pochłonęły do tego stopnia, że rzadko bywam na forum. Synuś po powrocie do domu nie dawał nam spać przez tydzień. Dlatego też moja aktywność ograniczyła się do przeczytania ostatniego wpisanego wątku. Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie tylko lepiej i znów będę mogła być stałą bywalczynia naszego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
reszka.ja jeszcze ja.... 28.11.09, 20:26 ... zostałam i na pewno nie tylko ja przynajmniej taką mam nadzieję, dwa dni po terminie i czekamy.... Odpowiedz Link Zgłoś
matayummymummy2be Re: jeszcze ja.... 28.11.09, 23:10 dla wszystkich jeszcze nie rozpakowanych: spokojnie, na pewno przyjdzie czas na Was) Pisalam radyo karmieniu wlasnie dlatego ze dzieki nim nie mialam problemow pozniej z karmieniem 1-szego- na poczatku tak, dopoki nie wiedzialam co i jak- i nie mam jak narazie najmniejszych problemow z karieniem mlodszego misia. Odpukac w niemalowane drewno) asioczek82-jako osoba z powaznym schorzeniem genetycznym ukladu pokarmowego, z cala pewnoscia gwarantuje ci ze nie sa to hemoroidy kiedy tylko boli cie kregoslup, bo jak sie zalatwiasz a masz hemoroidy wiesz tym po prostu tylko problem z dolna czescia kregoslupa. Jesli mialas zzo to moze byc przyczyna. Mam hemoroidy chyba od urodzenia( i chorobe Crohn. Na hemoridy: naparowka z kory debu, czopki przeciw hemoroidom, lub masc, unikac zaparc, wiec dietka lekkostrawna, a jak nie ma kupy z 2 dni czopek glicerynowy ladnie pomoze niektore niemowlaki wala kupke 10 razy na dobe jak moj) A niektore pare dni nic, podobno to normalne. Nie wiem Dla kobiet z trojmiasta, prosze czy ktoras rodzila w Wejherowie, wiem ze byl taki plan. Czy moze ta osoba opisac jak wrazenia?? Chce zobaczyc czy cos sie zmienilo czego zycze z calego serca. wszystkim ktore zdazyly sie rozpakowac GRATULACJE) ma-coszka prezent to maz w tym roku dostal ze do konca zycia bedzie o tych urodzinach pamietac) Boje sie dzisiejszej nocy, cala noc przespal, jak nigdy... z reguly ma aktywnosc rano z 2h i wieczorem 2h. A dzis nic, W nocy william mial ogromna kolke, i plakal dlugo( Nie dalam rady dzis pierwszy raz maz musial w nocy z nim walczyc bo ja juz sie nie podnioslam, po tylu nocach gdzie ja wstawalam na kazdy placz stwierdzilam ze mam do tego prawo) Ale dzis w nocy juz mi sie nie upiecze a wiem ze moze byc ciekawie. Czy ktos wie co na bol szwa po cc bo nadal mnie szczypie jak by mial sie rozejsc Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 06:14 witam i oczywiscie gratuluje nowym mamusia. Ja jeszcze tez tu jestem...dzien przed terminem no ale wyglada na to ze przenosze i bede ostatnia. ..czasami juz niemam sily plecy bola, od paru dni nie moge spac w nocym a jak nad ranem przysne to juz pora wstawac. Pozdrwiam wszystkie jeszcze oczekujace no i oczywiscie szystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 09:33 4 dni po terminie. Wczoraj KTG lekie napiecia brzucha jak to okresliła polożna i wysłała do domu. Więc dalej czekamy. Już mam dość. Małego namawiam żeby wychodził, ale on mnie wcale nie słucha. Odpowiedz Link Zgłoś
kretek81 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 09:52 Termin na dziś, nic się nie dzieje, też mam już dosyć, ehhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 11:02 Kobietki nie martwcie się urodzicieja rodziłam 11 dni po terminie.. na każdą przychodzi czas. Moja Zuzia skończyła 2 tygodnie... i zrobiła się bardzo aktywna...śpi po 10 minut i się budzi,najchętniej spędzałaby całe dnie przy cycusiuechh Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 14:40 Cieszę się, że jesteście dziewczyny. Co robicie żeby się zbytnio nie koncentrować na upływających dniach? Ja naczytałam się różnych okropności w necie (tylko takie mi zawsze wpadają w łapy) i mam dość.Muszę się "oczyścić" ide na spacer bo pięknie. Nie licze na rozwiązanie naturalne bo zero sygnałów ważne żeby wszystko skończyło się dobrze, czyt. zdrowo. Narazie ja nie zdążyłam urodzić a mój mężczyzna się rozłożył i choruje - może ciśnienia nie wytrzymał Słaba płeć.. Odpowiedz Link Zgłoś
reszka.ja Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 15:32 o! Mój Mężczyzna też się rozchorował, leczy się i jest mu coraz lepiej - może rzeczywiście to nerwy? Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 22:03 W końcu się udało- 25.11.09 o 13.20 na swiecie pojawił się mój synus Rysio. Ważył 3,5 kg i mierzył 54 cm. Maluch kazał niestety długo na siebie czekać- tydzień po terminie a na koniec koło doby od pierwszych regularnych skurczy. Generalnie w szpitalu walka z bólem i skurzczami trwały 12 godz. Całe szczeście Mały jest już z nami i rekompensuje mi wszystko. Nie ukrywam, że porod nie należał do najlzejszych-mimo, że Rchu za duży nie jest okropnie popękalam i mam ponoć mnóstwo szwów wew. Mąż przez cały poród był ze mną- bez niego bym sobie nie poradziła, bo w pewnym momencie nie miałam siły już naprawdę na nic. Też walczymy z karmieniem, ale mam obok fachową pomoc teściowej więc jakoś nam idzie. Też przerabiamy akurat glukozę na wyplukanie bilirubiny. a na koniec dodam, że chyba hormony mi schodzą, bo od kilku godzin siedzę i płaczę-powiedzialam męzowi, że sie boję- boję się własnego dziecka- on będzie już teraz ZAWSZE!!! WSZYSTKO zależyu ode mnie, od nas. Jestem przerazona tym wszystkim. Nie wiem czy ktos rozumie ten wielki skrót myslowy, ale musze konczyć, bo turkuc podjadek sie budzi Odpowiedz Link Zgłoś
patusia.2 Re: jeszcze ja.... 29.11.09, 23:53 Witam. Niestety dopiero dziś trafiłam na to forum, przeczytałam całe i już mi trochę lepiej. Termin miałam na 25 listopada. narazie cisza, oprócz stałego bólu brzucha jak na okres. Strasznie się boję że nie poznam kiedy zacznę rodzić, ale widzę że nie tylko ja mam takie lęki.Więc już trochę spokojniej czekam na moją córeczkę Milenkę. Gratuluję wszystkim mamusiom i dołączam do oczekujących Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [34] 30.11.09, 08:34 witam wszystkie rozpakowane mamusie , ma nadzieje ze nikt sie nie zgubil po drodze 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka (Hania) 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g. 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: jeszcze ja.... 30.11.09, 11:07 patusia.2mnie tak brzuch już boli od tygodnia raz mocniej, raz słabiej. Jak się pojawił ten ból to byłam przekonana, że to już się zacznie. No niestety nic z tych rzeczy. To mój drugi poród i mam podobne obawy, że nie rozpoznam tego momentu, bo z pierwszym razem było wszystko inaczej, a teraz każdy objaw najpierw biorę na plus a po trzech godzinach jak nic się nie dzieję to pojawia się strch, że coś jest nie tak i tak w kółko Macieja Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek :) 30.11.09, 11:57 Dzisiaj mijają 3 tygodnie od porodu. I nie i wiem kiedy to minęło. Wam też tak szybko leci? Mój maleńki podobnie do waszych dzieciaczków zasysa. Nie iwme tylko skąd ma zdolność do zasrywania każdego czystego fragmentu otocznia, wczoraj przed kąpielą ja byłam w klekasach a nawet wykładzina...Mały spec. Mamusie w dwupakach 3mam kciuki, to już naprawde finisz Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga A ja już nie mam siły.. 30.11.09, 12:17 Jestem już tak zaje.iście zmęczona tym czekaniem. Rozwala mnie to psychicznie - nie wiem czy to hormony, czy strach poprostu, że coś będzie nie ok. Mam dość. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re::):) 30.11.09, 13:08 Hej Dawno tutaj nie zaglądałam a tu tyle wpisów... Moje sprawozdanie na temat 3 tyg.Ani: Mała śpi różnie zdarza jej się spać 7 godzin w nocy!!!!Czasami po 3 godz.budzi się na cyca.Karmie piersią ale muszę mieć słaby pokarm bo Ania wyciągnie 2 piersi i chce jeszcze.Wtedy dokarmiamy sztucznym mlekiem wypije 90ml,głośno beknie i śpi. Pępuszek odpadł w pierwszym tygodniu.Bez problemowo. Anulka UWIELBIA spacery i kąpanie- po wyciągnięciu z wanienki płacze okropnie. Aha.. Ktoś pisał o hemoroidach ja też mam ten problem Jak stosowałam czopki to było ok ale się skończyły i ból powrócił(położna kazała zrobić przerwę w stosowaniu)więc się męczę.Stosuje tylko maść. Jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia czy wy też macie taki dziwny ból w kroczu-to nawet nie jest ból tylko takie ciągnięcie jakby coś miało wypaść??? Mam tak po wysiłku np.długim spacerze-muszę wtedy usiąść i odpocząć i to mija.Zastanawiam się czy też tak macie? Ogólnie Anulka śpi,ciągnie cyca,robi kupki.Czasami boli ją brzuszek-pomaga jej wyprasowana ciepła pielucha.Daje też koperek do popicia pomaga małej na pierdzioszki Ech...Anulka przewróciła nasze życie do góry nogami ale Nie wiem jak my żyliśmy bez niej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Buziaki dla wszystkich mam i ich dzieciaczków Powodzenia dla mam które czekają na swoje szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Cześć dziewczyny! 30.11.09, 13:31 Witam po dłuższej nieobecności. Gorąco ściskam nierozpakowane, wyobrażam sobie waszą niecierpliwość, niestety końcówki nie należą do przyjemności, a tu już tyle mamuś z dzieciaczkami... Chcę wam opowiedzieć o moim bąbelku. Jest niesamowicie grzeczna, bardzo dużo je, oczywiście na samym cycu. Tyje wprost w oczach, już pojawiły się rozkoszne fałdki na rączkach i nóżkach. Jedynym problemem jest sapka. Nie miałam tego z młodszym synkiem, więc myślałam, że to katar. Zaprosiłam do domu pana doktora, żeby zbadał małą czy oskrzela czyste. Wszystko było w porządku. Potem na forum podszkoliłam się, że to sapka. Charczy jej w nosku, najgorzej w nocy i rano. Stosuję sól morską i odciągam wydzielinę Fridą. No i obserwuję małą. Trwa to już tydzień, zobaczymy co będzie dalej. Kapiemy Lidzię w wiaderku Tummy Tub. Niesamowity wynalazek! Dzieciątko jest tak spokojne i zrelaksowane. Zaczyna płakać dopiero jak ją wyciągamy z wody. Pierwsze kąpiele były trochę nieporadne, ale już doszliśmy do wprawy, mąż ją trzyma za ramionka, a ja myję. A jak sobie pływa, macha nóżkami w tej wodzie, słodko to wygląda. Cieszę się, że mamy to wiaderko, mój synek bardzo płakał w wanience, do tego miał kolki. Niesamowite są dla mnie takie spokojne kąpiele bez płaczu. A jak potem słodko śpi! U mnie krocze zagojone, 8 kilo na minusie, ale zostało jeszcze naprawdę sporo. w ogóle czuję się strasznie nieatrakcyjna. Gruba, ubrać nie mam się za bardzo w co, bo w ciuchy sprzed ciąży się nie mieszczę, ciążowe za obszerne, a poza tym mam ich już dość. Chodzę ciągle w tym samym dresie, nigdzie wyjść nie można, bo mały ssak co 1-2 godz domaga się cyca. Dziewczyny zaczęłyście już ćwiczyć? Ja, mimo, że nie mogę patrzeć na siebie w lustrze, jakoś nie mogę się zmobilizować. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Cześć dziewczyny! 30.11.09, 15:54 tomalga- trzymaj sie! Wyobrazam sobie jak musi byc Ci ciezko! Ale pomysl, ze w koncu ten dzien nadejdzie! Sprobuj wyobrazic sobie,ze termin masz za dwa tygodnie. Nie martw sie o rzeczy na ktore nie masz wplywu! Niech biegna swoim tempem... Twoje zniecierpliwienietylko Cie zalamuje. Pomysl, ze ja na swoja dziewczynke czekalam 9 lat! I dostalam ja dopiero wtedy, kiedy zrozumialam , ze bede ja miec kiedy przyjdzie na to czas, i wlasnie w tym momencie mojego zycia zobaczylam 2 kreski. Ty masz gwarancje, ze w koncu dzieciatko sie urodzi. Sciskam Cie mocno i trzymam kciuki! Wiem ze to trudne... Pozdrawiam! myszka to ja- wreszcie jestes! Ja tez mam takie uczucie sciagania - szczegolnie kiedy dlugo na nogach jestem Wogole podejrzewam infekcje - bo szczypie mnie tam i piecze i wysiusiac sie trudno, choc z tym bylo juz dobrze. piersi w coraz lepszym stanie ale pieka, smaruje lanolinka i wietrze a Tosia regularnie je podgryza. pisalam o tym , ze moje male nie moglo kupku zrobic przez tydzien. No i sprawila nam prezent na urodziny meza - doslownie malo sie nie utopila w smrodkach z calego tygodnia! O i pempus jej odpadl w 8 dobie. Super! jest straszna przylepka, bardzo grzeczna jak czuje cialko pod soba, a kiedy chce ja odlozyc do lozeczka natychmiast otwiera oczy i w ryk! i tak chodzi ze mna jak mis koala Pozdraiwm Wasze brzdace! od Tosi Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: Cześć dziewczyny! 30.11.09, 16:17 ma-coszka ja też podejrzewałam infekcję szczypało,piekło i w drugim tygodniu po porodzie poszłam do ginekologa.Gin ściągnął 3 szwy ze środka-bo to one mogły szorować mnie w środku i przepisał taki spray do psikania krocza.Przeszło ale teraz boli odbyt przez hemoroidy Ja jedną brodawkę miałam popękaną ale sama się zagoiła.Smarowałam kilka razy własnym mleczkiem z piersi. Buziaki dla wszystkich dzieciątek Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: Cześć dziewczyny! 30.11.09, 18:33 Witajcie! Moja malutka wczoraj skonczyla tydzien!!!!! Na poczatku, przez pierwsze 4 dni nie mialam pokarmu, mimo to mala ciagla strasznie. Bylo duzo placzu, nieprzespane noce i sztuczne mleko, po ktorym tez jej bylo trudno zasnac! Ale juz w 5 dniu zaczelo plynac mleko, i wszystko sie zmienilo. Mala w nocy budzi sie co 3 lub 4 godziny, godzina jedzonka, przebieranko i spi dalej. W dzien tez lubi pospac, a jak nie spi to grzecznie sie przyglada otoczeniu. Pepek odpadl w 2 dobie. Kapac sie nie lubi narazie ale spacerki uwielbia! Jaka ona jest kochana i sliczna! Niestety moj synus zachorowal, wczoraj goraczka i kaszel. Siedzi caly czas w swoim pokoju i mam nadzieje, ze wkrotce mu przejdzie. Skonczyla sie sielanka a zaczelo zycie. Nie wiem czy wy tak macie ale ja sie ciesze, ze juz nie mam brzucha, wszystko jest teraz luzniejsze! Oczywiscie brzuch jednak zostal i wkrotce trzeba bedzie zaczac cos cwiczyc! A co do wagi to zostalo mi 6 kg. Pozdrawiam wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Cześć dziewczyny! 01.12.09, 09:15 czytam was na biezaco ale zwykle nie mam czasu napisac, a jak juz mam to jestem tak zmeczona ze mi sie nie chce moja mala krolewna nie chce spac w dzien od paru dni i chodzimy jak zombi(efektem meczacym jest placz, efektem stresujacym -bezradnosc), na szczescie nocki przesypia choc i tak srednio co dwie 2 h budzi sie na jedzenie bo zasypia przy cycku zamiast pojesc dluzej i dac pospac dluzej...mam nadziejeze wkrotce to sie unormuje bo dlugo tak nie wyrobimy pepuszek odpadł po 17 dniach, pewnie byloby szybciej gdybysmy od razu stosowali spirytus, no ale w szpitalu polecili octenisept i tym tez robili, dopiero polozna nas uswiadomila ze lepiej to sie nadaje do dupy niz do pepka trzymam kciuki za wszystkie zniecierpliwione brzuchatki, juz niedlugo bedziecie tulic wasze rozkrzyczane malenstwa pozdrowionka takze dla rozpakowanych, milego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Relacja z 2 tygodni. 01.12.09, 09:17 Hej, moja mała ma 2 tygodnie. Jest grzeczna, słodka i śmieszna. Robi miny jak "stara maleńka". Wczoraj odpadł jej pępek. Je tylko z cycka (była dokarmiana raz, gdy przez stres jednorazowo zmalała ilość pokarmu). Kupki robi różnie. Czasem się zakorkuje na 3 dni (właśnie dzisiaj- czekam dalej, ale to ponoć normalne, a brzuszek miękki), a czasem wali kilka dziennie. Życie z maleństwem jest takie piękne i pełne. Aż trudno sobie wyobrazić po co właściwie żyło się wcześniej A nawet między mną i mężem jest jakoś jeszcze lepiej i jesteśmy sobie jeszcze bliżsi (choć myślałam, że bardziej się nie da). Na pewno wpłynął na to też mój koszmarny poród i kilka pierwszych dni w połogu... Rana się goi, swędzi, już nawet tak nie ciągnie jak wcześniej. A ja mam -13kg (choć do 20kg, które przytyłam jeszcze trochę, to i tak czuję się leciutka jak sarenka hehe no i myślę, że reszta też pójdzie łatwo, w końcu niedługo dojdą spacerki). Pozdrawiam. Do nierozpakowanych: bierzcie się w garść, żebyśmy wszystkie już mogły chwalic się bobasami Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: Relacja z 2 tygodni. 01.12.09, 13:29 Cześć dziewczyny! Mój synek też wczoraj skończył 2 tygodnie i nie mam pojęcia, kiedy to zleciało. Chociaż z 2 strony mam wrażenie jakbym go już miała całe wieki Mały jest zdrowiutki, różowiutki, apetycik ma konkretny, lubi się kąpać i masować po kąpieli i pięknie śpi na spacerach, a nawet długo po Nocki mamy całkiem przyjemne, nie marudzi, nie płacze, budzi się max 3 razy na cyca. Czasem tylko jestem tak zaspana, że przy zmianie pieluszki daję się zaskoczyć fontanną siuśkówWieczorami tylko musimy się dłużej poprzytulać, ale dzięki temu jest tak najedzony, że przesypia potem kilka godzin i ja nie muszę dosypiać w dzień. Wodzi już oczkami za zabawką i tak fajnie nam się przygląda. Dołuje mnie tylko to, że wszyscy mogą go ponosić na rękach a jak ja go wezmę to od razu mu się włącza ssanie, ostatnio próbował nawet nos mi zassać! Z pokarmem odpukać nie mam żadnych problemów, od samego porodu ja mam mleko a Jasiek umie sobie radzić z cyckami i tylko drzemki przy jedzeniu musieliśmy opanować, bo leniwy chłopak trochę. Krocze po przejściach nareszcie się goi, po brzuchu nie ma śladu, 9 kg poszło w zapomnienie, zostało jeszcze 6, ale i tak czuję się jak super laska bez tego brzuszyska Pozdrawiam wszystkie mamy i dzidzie, nierozpakowanym życzę skurczy Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Nierozpakowane jutro znowu pełnia 01.12.09, 13:42 Cześć dziewczynu jutro o 7.30 jest pełnia więc może nas coś ruszy. Ja jeszcze w domu. Byłam wczoraj u gina i się zgodził, żebym jeszcze do środy posiedziała w domu. W środę mija 7 dni po terminie i jak się nic nie wydaży, to jutro po mamusi obiadku ruszam do szpitala. Tak bardzo nie chcę tam jechać bez żadnej akcji porodowej . No ale skoro trzeba. Oj mamusie jak miło czytać o waszych dzidziach, ja też juz tak chcę !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: Nierozpakowane jutro znowu pełnia 01.12.09, 13:57 a ja jadę dziś.. bez akcji ale ponoć już nie ma na co czekać. No to trzymajcie kciuki.Oj chciałabym już zobaczyć buźkę mojej córci. Oby wszystko było dobrze!!! DAMY RADĘ Mam nadzieję, że nie narobię dziadostwa jakimiś histeriami Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Nierozpakowane jutro znowu pełnia 01.12.09, 16:38 A co sie przejmujesz tomalga - narob histerii! W koncu raz nam wolno. Tez balam sie ze bede krzyczec i narobie wstydu, ale potem bylo mi juz wszystko jedno i pamietam swoj krzyk jak Tosienka ze mnie wychodzila - krzyk ulgi i radosci. asica - ja tez szlam do szpitala na wyznaczona godzine - ale pomyslalam ze zywcem mnie nie wezma i nie poddalam sie bez walki. Z rana poscielowa przyjemnosc (jezeli w tym stanie mozna to nazwac przyjemnoscia )A pozniej caly dzien porzadki i pranie i herbatki z lisci malin oczywiscie i chyba sobie tym pomoglam bo na sali porodowej zaczelam po prostu rodzic jak na zawolanie. Zycze Ci tego! Jezeli chodzi o pepuszek to ja wedlug nowej szkoly nie smarowalam niczym i odpadl w 8 dobie Tak wiec od wczoraj chlupiemy sie na calego! jesli chodzi o karmienie to mam podobnie. Malutka ssala by i spalaby przy cycusiu caly dzien, czasami wypusci z buzi ale nie daj Boze polozyc ja do lozka!. Wczoraj walczylismy z nia do 4 rano. nie dalam jej spac przy piersi tylko stymulowalam do jedzenia, a to pod brodka, a to za nozki, a to przebieranko az sie najadla i zasnela w moich ramionach. Uwielbia spac na brzuszku a w lozeczku przeciez jej tak nie zostawie - wiec odrazu sie budzi. i masz tu los Najlepiej spi jej sie z nami bo mozna ja poglaskac jak kweka. Smoczka tak ssie jakby go miala polknac. Moze ten moj pokarm bylejaki. Za chwile zciagne laktatorem choc troche i uzbieram na nocne wojaze bo boje sie ze tak dlugo nie pociagne i moje brodawki tez. POZDRAWIAM Z BARU MLECZNEGO!:d Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 odnośnie popękanych brodawek... 01.12.09, 17:52 Ktoras z was tu pisala o problemie z brodawkami. Ja tez to przeszlam. Moje rady: 1. Smarowac i jeszcze raz smarowac bephantenem po kazdym karmieniu. 2. Nakladki ratuja obolele brodawki i pozwalaja im sie wygoic. Nie martwcie sie że dziecko przyzwyczai sie do tych nakladek. Dla niego o nie to samo co piers wiec na pewno chetnei przyssie sie spowrotem do piersi Poza tym nakladki sprawia ze brodawka bedzie miala kiedy sie zregenerowac i czas karmienia przez nie na prawde nie bedzie trawl dlugo. Ja mialam mocno popekane, az krew sie saczyla,a ja plakalam podczas karmienia. Zaczelam karmic w kapturkach i po 2-3 dniach juz moglam spowrotem karmic normalnie, oczywiście jeszcze bolalo, ale skora zdazyla sie zregenerowac. Takze szczerze polecam! A i nie przejmujcie sie ze sutek nie wchodzi caly.. dziecko spokojnie sobie radzi z takim stanem rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka Re: odnośnie popękanych brodawek... 01.12.09, 20:25 dziewczyny, czytam i czytam o Waszych przejsciach z malenstwami i zasypalabym Was wszystkie najchetniej tysiacem pytan, choc mam termin dopiero(?) za 2 tygodnie. Co do tych nakladek na brodawki- jakich firm uzywacie i ktore mozecie polecic? mam spore piersi, sa rozne rozmiary? ile sztuk kupic, bo podejrzewam,ze jedna para to za malo, mam racje? dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: odnośnie popękanych brodawek... 02.12.09, 17:23 Zgadzam się z myszulką 21, Postępowałam podobnie. Też mam duże piersi, ale polecam i już to na forum mówiłam, nakładki firmy AVENT rozmiar standart. Ja kupiłam jjedną parę i mi wystarczyło. Oczywiście po każdym karmieniu wyparzałam. Wydaje mi się że na początek wystarczy jedna para. Nakłądek używałam około tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kretek81 dalej nic... 01.12.09, 15:10 Witam! U mnie nadal nic się nie rusza . Byłam dzisiaj na ktg i nic... W piątek mam kolejne a jak dalej nic się nie będzie działo w przyszły poniedziałek test oksytocynowy. Pozdrowionka dla wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 ja też już po 02.12.09, 15:18 Cześć Dziewczynki Ja też już od poniedziałku jestem w domku, 26.11 urodziła się Hania ważyła 3500 i miała 52 cm i jest śliczna. Tak jak wcześniej mówiłam miałam planowane cc. Ogólnie wszystko ok ale w porównaniu z pierwszym trochę gorzej. Tzn wtedy byłam pod wpływem dolarganu więc średnio wszystko pamiętam a teraz w pełnej świadomości i może dlatego trochę bardziej to przeżyłam. Tzn fajne jest to że w pół godziny i bez żadnego wysiłku ma się dzieciaczka ale potem zdecydowanie gorzej rana boli a dzieckiem trzeba się zajmować. Ale jak już leżałam na sali poporodowej to się nasłuchała krzyków kobiet rodzących naturalnie, to jednak stwierdziłam to mimo wszystko to dobry wybór. Takich krzyków nie słyszy się na co dzień, aż miałam gęsią skórkę. Ale najważniejsze że wszystko ok i już po. Hania jest cudowna dużo je i dużo śpi i jest baaardzo grzeczna mam do Was dwa pytania psikanie - czy Wasze dzieci też tak ciągle psikają? W szpitalu mówili że to normalne bo dziecko się oczyszcza ale ona cały czas jeszcze psika i nie wiem czy to normalne czy nie. becikowe - czy wiecie coś na temat oficjalnego druku zaświadczenia lekarskiego że było się pod opieką lekarza od 10 tyg ciąży, słyszałam że jest jakiś druk na stronach Zusu ale ja nic takiego nie znalazłam, jak Wy zamierzacie takie zaświadczenie dostarczyć? Pozdrowienia dla mamuś ich dzieciaczków a dla jeszcze oczekujących dużo cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: ja też już po 02.12.09, 16:30 > becikowe - czy wiecie coś na temat oficjalnego druku zaświadczenia > lekarskiego że było się pod opieką lekarza od 10 tyg ciąży, słyszałam że jest > jakiś druk na stronach Zusu ale ja nic takiego nie znalazłam, jak Wy zamierzaci > e > takie zaświadczenie dostarczyć? hej tutaj masz link do strony ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/111412,Becikowe-dopiero-po-dostarczeniu-zaswiadczenia-lekarskiego.html tam jest hiperłącze do pliku wordowskiego ze wzore tego zaświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: ja też już po 02.12.09, 16:52 ell-e78 moja Zosia też ciągle psika i pediatra powiedziała, że to norma, tak jak napisałaś -nosek się oczyszcza tak samo uszka niemowlaków czyszczą się same i nie powinno się tam wpychać żadnych patyczków! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: ja też już po 02.12.09, 17:38 Mój Michaś też kicha. A jeśli chodzi o druk to można go pobrać w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w każdym mieście. Kiedyś ktoś na forum podał lika do tego świadczenia, musiałabyś poszukać. Mogę tylko pomóc abyś szukała w postach koło daty 24.09.09, bo taką mam datę utworzenia pliku. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: ja też już po 02.12.09, 17:59 gratuluje kolejnje rozpakowanej i szczesliwej mamusi duzo zdrowka dla was potwierdzam psikanie to norma, bo sie oczyszcza, tez mi to mowili co do becikowego mozna to zalatwic za jednym zamachem przy rejestracji dzieciatka w urzedzie sc, tylko trzeba miec zaswiadczenie ze bylo sie pod opieka lekarza przed 10 tyg. ja niestety nie mialam bo nie wiedzialam ze tak mozna i musze dowiezc(ale juz do mopru) w ciagu 14 dni, bo inaczej nie dostane becikowego. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: ja też już po 02.12.09, 18:34 proba wklejenia zdjecia /03antosiathanksgiving151jjx img3.imageshack.us/g/antosiathanksgiving151j.jpg/ img3.imageshack.us/slideshow/webplayer.php?id=antosiathanksgiving151j.jpg probuje wkleic zdjecie ale chyba cos sie nie udaje w kazdym razie pozdrawiam! i gratuluje nowej mamusi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: ja też już po 03.12.09, 09:25 Ma-coszka! Tosieńka jest przecudna! Mam nadzieję, że z karmieniem już wszystko ok. Całuski ode mnie i Lidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [34] 03.12.09, 12:13 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm, cc 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g. 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Potrzeba ssania 03.12.09, 12:59 Dziewczyny czy dajecie swoim maluchom smoczka?, moja ma taką potrzebę ssania że przy cycku by siedziała non stop Jak ją odłożę do łóżeczka to jest ryk. Wiem że logopedzi i inni odradzają smoczka ale ja właśnie przed chwilą dałam pierwszy raz i śpi w łóżeczku. Mam wyrzuty sumienia trochę. Co myślicie??? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: Potrzeba ssania 03.12.09, 13:31 po 5 minutach wypluła ale się uspokoiła Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Potrzeba ssania 03.12.09, 13:50 osobiscie nie jestem zwolenniczka smoczka, ale sa sytuacje kiedy inaczej sie nie da, bo choc moja mala nie uzywa w standardzie to w skrajnym wyczerpaniu kiedy nic nie pomaga uzywamy smoka i wtedy zassysa, ale taka sytuacja miala miejsce poki co ze dwa razy. njawazniejsze zebys nie wpychala malej smoka kiedy go wypluje, bo to najlepsza droga zeby dziecko uzaleznic. moja ssie palce ale tylko wtedy jak daje znac ze jest glodna, tak wiec poki co jest dobrze pozdrawiam wszystkie mamsuki i brzuchatki, strasznie cicho tu ostatnio Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: Potrzeba ssania 03.12.09, 14:45 dzięki za wszystkie odpowiedzi i podpowiedzi. Co do smoczka, to mi położna w szpitalu powiedziała że lepiej się zaopatrzyć i stosować niż dopuścić do tego żeby smoczkiem i jedynym uspakajaczem był cyc, więc mam i stosuję ale rzadko, poza tym Hanka zaraz go wypluwa, ale są sytuacje kiedy pomaga. Na siłę nie wpycham. Czy Wasze dzieci też tak duża śpią? bo moja Hanka nie dość że śpi całą noc, (tzn budzi 3-4 razy na cyca i śpi dalej) to w ciągu dnia to samo. Najlepiej jej się śpi w salonie na kanapie kiedy ja się krzątam, coś tam gra. Gorzej jak odkładam do łóżeczka, wtedy się budzi i popłakuje, ale walczę jednak by spała w łóżeczku. W nocy niestety śpię z nią (mąż na kanapie w salonie ) Boli mnie jeszcze rana i ciężko było by mi tak ciągle wstawać i odkładać, więc tak to sobie tłumaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Potrzeba ssania 03.12.09, 15:09 hmm co do szpitala i opini to co lekarz czy polozn to inna opinia wiec podchodze do nich z dystansem i wybralam swoja opinie w koncu nie mozna dac sie zwariowacv... moja mala nie chce spac w dzien, w nocy owszem spi jak aniolek budzi ise na cycka dwa trzy razy i spi bez awantur dalej, ale w dzien to poprostu meczarnia z uspieniem jej. w koncu zasypia ale chyba z wykonczenia. a na poczatku bylo tak super, ze non stop spala bez problemu. spi w lozeczku badz w wozku(w dzien latwiej ja uspic w wozku, w nocy jej wszystko jedno). co do spania w lozku, wiem ze to wygoda ale dzieci latwo sie przyzwyczajaja, dlatego ja walcze z tym zeby nie uczyla sie zasypainia na rekach bo wiem ze potem bedzie jeszcze trudniej ja odzwyczaic. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 rozne.. 03.12.09, 16:35 co do becikowego to ja dostaloam zaswiadczenie wychodzac ze szpitala rqazem z innymi dokumentami, musze tylko pojechac do gina zeby wypisal. Wynie dostalyscie? Moj maluch tez kicha i prycha... Czasem charczy Ponoc jak piszecie to norma. Choc ja czasem widze ze ma cos w nosku i mu wyciagam. Polozna tez poradzila zeby stopsowac sol fizjologiczna i nawilzac malemu sluzowke, wiec tak robie. Co do smoczka to ja tez podaje malemu bpo tylko tak sie uspokaja. Poza tym keidy wychodze z domu to maz go w taki spokoj "zaspokaja" nakladki wystarcza jedne, bo sie nie niszcza, trzeba tylko je wyparzac. Hmm jak tam sobei radzicie z maluchami, ja jzu amm za soba pierwsze przejscia, kolki i odparzenie... na kolki rewelacyjnie zadzialal Infacol, takze polecam jesli waszemaluchy tez maja problem z brzuszkiem. A z odparzeniem to dluga historia. bepanthen nie pomagal, sudoktem tez.. A wiec zastosowalam mycei w krochmalu, suszenei pupy suchym powietrzem z suszarki i masc tormentiol (balam sie tego kwasu borowego ale za namowa poloznej sprobowalam i to wkoncu pomoglo). Pomyslalam ze podziele sie z wami tymi moimi doswiadczenaimi, moze ktorejs z was sie przyda Pozdrawiam wszystkie,a szczegolnei te nierozpakowane Trzymam kciuki za was dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: rozne.. 03.12.09, 19:48 co do sudokremu to dzis mnie polozna oswiecila ze nie nalezy nakladac zbyt grubo sudocremu na dupke bo wtedy nie przepuszcza powietrza i moze w ten sposob odparzyc dupke. ja smarowlam cienko ale tesciowa i mamuska mowily zeby grubo no i okazuje sie ze nie mialy racji. poki co jak najbardziej sudocrem sie sprawdza. a na pampersy moja ma uczulenie, wiec nie zawsze drogie oznacza lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 My tez juz w domciu 04.12.09, 05:51 Hej dziewczyny, ja tak krotko bo jeszcze jestem zmeczona i za bardzo nia mam czasu 1 Grudnia, urodzil sie nam drugi chlopczyk..Dominik przyszedl na swiat ekspresowo bo zaledwie 2 godziny od przyjazdu do szpitala. Pozdrawiam wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re:dobra rada 04.12.09, 09:33 Kobitki które mają hemoroidy POLECAM maść(na receptę)OXYCORT jest dość tania ok 10 zł jest na bazie antybiotyku.U mnie się sprawdziła a ból towarzyszący siedzeniu i chodzeniu po pierwszym dniu stosowania zniknął. Naprawdę polecam Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re:dobra rada 04.12.09, 11:19 Hej! Moja mała też przesypia większą część doby. W nocy ma już ustalone pory pobudek: 22-23, 1-2 i 5-6, je na śpiąco, więc ja też się wysypiam. Mała śpi z ze mną i z mężem w sypialni. Bardzo nam to odpowiada, bo ja nie muszę wstawać do karmienia i poprzytulać się można. Ze smoczkiem tak jak u was, daję tylko w przypadku konieczności, a przeważnie i tak zaraz wypluwa. Skończyła 3 tyg, ale na razie kolek nie ma, tylko mleczko ulane zalega jej w głęboko w nosku i przez to chrapie i bulgocze. Nawilżam powietrze, nosek i odciągam wydzielinę fridą. Na razie dajemy radę. Idziecie na pierwsze badanie po miesiącu, czy przy okazji szczepień po 6 tyg? Fajnie podzielić się z wami doświadczeniami i skorzystać z waszych rad. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re:dobra rada 04.12.09, 11:48 Hej. Echziuta mój mały ma te same pory wstawania w nocy Jak mąż w pracy to Karol śpi ze mną, jak nie to biorę go o 5 rano do łózka i tak sobie leżymy(drzemkujemy przed ciężkim dniem ) do 7 aż maleńkiemu się znudzi. Ja na badania idziemy w następnym tygodniu. Szczepienie mamy na 22 grudnia. U mnie zaczyna się odzywać zmęczenie. Od kilku dni strasznie boli mnie głowa. Jednak spanie na raty męczy. Ale pamiętam większość snów Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re:C0k0lwiek proszę o zmniejszenie sygnaturki do 06.12.09, 16:09 przepisowych 4 linijek. Dziękuję za zrozumienie Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re:C0k0lwiek proszę o zmniejszenie sygnaturki do 06.12.09, 16:16 Spoko Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: My tez juz w domciu 05.12.09, 08:55 Witam, Pozdrawiam wszystkie Mamusie. Fajnie opisujecie te Wasze porody i teraz Wasze doświadczenia. Dominik -mój synek - jest dość grzeczny -ale jest straszną przylepą - w dzień rzadko mogę od niego odejść. Także ciężko znaleźć czas, żeby coś napisać. Czasem tylko poczytam. Mały też jest uczulony na pampersy, więc musieliśmy się przestawić na inne firmy. Na uczulenia popampersowe najlepiej pomogła... mąka ziemniaczana którą podpowiedziała mi mama i potwierdziłą położna. Natomiast zaczerwienioną dupkę smaruję linomagiem + wietrzenie (kończy się czasem obsikaniem ). Sudocrem podobno nie powinien być stosowany jako "profilaktyka" tylko już na odparzenie -od czasu do czasu. Jak czytałam o "Waszych" pępuszkach, to wątpiłam, czy Dominik kiedykolwiek się go pozbędzie, aż wreszcie dziś odpadł (był suszony 70% spirytusem przy każdym przewijaniu ). Jeśli chodzi o smoka. Przy pierwszym dziecku nie chcąc przyzwyczajać do niego, przez pierwsze tygodnie w ogóle go nie dawałam. Potem już Mała już się nie chciała na niego nabrać, ale zrobiła sobie smoka z cyca -naprawdę. Jadła co 15-20 minut, ja byłam wymęczona, bo nic nie pomagało "na uspokojenie" tylko cyc, ulewała i jadła. Teraz już do szpitala zabrałam smoka. Jeśli się uspokaja bez - ok, jeśli nie, a nie minęła godzina -daję go i już zobaczymy jak będzie. Trzymam kciuki za jeszcze nierozpakowane dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: rozne.. 04.12.09, 21:03 Witam, o tormentiolu powiedziała mi lekarka na wizycie, bo mój Michaś też sie odpażył,ale nie zdążyłam go użyć , bo bepanthen pomógł. na szyjce też miał odparzenia i używałam tylko bepanthenu i wszystko znikło. Faktem jest że nie mozna smarować grubo. Kupiłam też pampersy bawełniane i na razie jest ok. Natomiast na buzi pojawiły się krostki. Położna powiedziała żeby obserwować, ale chyba się to mu powiększa. jeśli jutro będzie miał tego wiecej lece do doktora. Acha mam jeszcze takie pytanko. Ile trzeba stosować tą dietę przy karmieniu piersią, może któras z was się orientuje? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: rozne.. 05.12.09, 09:53 czesc dziewczynki mojej malej tez sie pojawiaja chrostki ale znikaja, a potem znow sie pojawiaja, zakladam ze ma uczulenie na krem ale pewnosci nie mam i poki co to zignorowalam choc nie wiem czy slusznie. co do diety podczas karmienia piersia to mi polozna powiedziala ze moge jest wszystko poza kapusta , grochem czyli produktami wzdymajacymi,pikantnymi i zatwardzajacymi (czekolada) oczywiscie wprowadzac wszystko w ograniczonych ilosciach i tylko jeden produkt nowy na dzien zeby wiedziec co ewentualnie uczulilo. na diecie to chyba sie powiino byc caly okres karmienia piersia a pol roku na jalowiznie to nie wytrzymam pozdrawiam wszytskie mamsuki i trzmam kciuki za brzuchatki Odpowiedz Link Zgłoś
betinka101 Re: listopad 2009 cdn!!! 05.12.09, 17:16 Cześć Mamuśki Urodziłam zdrowego synka ma na imię Franek, przyszedł na świat siłami natury 29 listopada o 3.00 w nocy Waga 3970g i wzrost 58cm Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 ewikk77 05.12.09, 19:04 jak u was objawiło się to uczulenie na pampersy? jakiś krosty, plamki czy zaczerwienienie? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Lista obecności + dzieciątka [35] 05.12.09, 19:38 witam kolejna rozpakowana mamusie 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm, cc 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk, Franek, 29.11, 3970g, 58 cm, sn 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g. 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya mama - zombie ;) 06.12.09, 15:55 hej dziewczyny, wybaczcie, ale nielatwo sie wyrwac z objec maluszka ;/ jak juz sie uda na pare minut, borykam sie z dylematami typu: umyc glowe, odkurzyc, poprasowac, zrobic sobie kanapke, czy sie zdrzemnac ;/ przy pierwszym bobasku bylo podobnie - myslalam, ze przez jakies moje bledy, ale teraz staram sie postepowac madrzej i spokojniej i na niewiele sie to zdaje - mam cycoholika i niespiocha nr 2 co do smokow i innych, jest w pogotowiu, ale jeszcze go nie uzylam ;/ trzymam na naprawde czarna godzine! pierwszy babel dostal smoka ok. 1 miesiaca i ok. 5ego odstawil przy dosc ostrym katarku... do 6 miesiaca mozna ponoc bez stresu go uzytkowac i nie martwic sie o zgryzy i uzaleznienia co do piersi - przypominam seksbombe i to po nieudanej operacji ) nabrzmiale i twarde jak arbuzy! szczesliwie malenki sie dosc dobrze ze mna zgral i jak czuje, ze pekne, on wklada sobie reke do lokcia i szuka nerwowo przekaski! niestety mikolajki mamy pechowe ;/ 4 dni temu, starszaczek przywlokl z przedszkola jakies chorobsko - niby zapalenie gardla, ale kazali odizolowac dzieci od siebie i co gorsze - mnie od niego tez ;/ a wiec dlugie godziny placzu i ogolny dramat, bo ja zamknieta w sypialni z maluszkiem, ktory wywrocil starszemu swiat do gory nogami yhhhh dziewczyny mowie Wam, gryzlam sie w jezyk za wczesniejsze narzekanie, ze padam i ledwo dycham - teraz dopiero mamy hardkorrr! maluni jest cudnisty, wczoraj nam odpadl pepuch, narazie skorka ladna i zero odparzen (po kazdym przewijaniu ciut bepanthenu a do kapieli tylko oilatum bez pozniejszego natluszczania), tylko na jednym oczku ma ciagle popekane naczynka - tak sie bidul wymordowal przy porodzie ;/ mamusie, czy jest tu jeszcze jakas z brzuniem? przesylam jej/im moc usciskow i trzymam kciuki!!!! a reszcie gratuluje i jeszcze raz - duzo sil i usmiechu w ten magiczny przedswiateczny czas...! p.s. pisze tego posta na raty juz od 2 godzin )) dobra, sle! Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: mama - zombie ;) 06.12.09, 21:35 Cześć .moja córeczka skończyła 2 dni temu 3 tyg i za każdym razem gdy tylko wsadzimy ją do łóżeczka ona się budzi i płacze,na rękach śpi,zemną w łóżku śpi a jak tylko ją wsadze do jej łóżeczka budzi sie... czy wasze maluszki też tak mają? Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: mama - zombie ;) 06.12.09, 22:08 też mam taki kłopot. Opatentowałam taki sposób, że czekam aż dzieciak zaśnie twardo (podnosisz rączkę na kilka cm i puszczasz, jak spada bezwładnie i dzidzia się nie rusza, to śpi twardo) i przy odkładaniu podkładam na materac kocyk, którym był okryty, krótko mówiąc ciepły kocyk a przykrywam drugim - zdarza się, że działa Ostatnio coraz częściej! Można jeszcze potrzymać przez chwilę ręce na dziecku, żeby się nie wybudziło. Mam nadzieję, że one potrzebują czuć nasze ciepło i zapach, żeby czuć się bezpiecznie i jak się będą usamodzielniać to im to przejdzie. Tylko kiedy to będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga trudne początki??? 06.12.09, 23:44 Witam, ja też nie bardzo mam czas tu zaglądać odką Ryś się pojawił, ale wynika to z kilu powodów. Po pierwsze na kilka dni musielismy sie ewakuowac z domu, bo mamy remont na klatce i unoszace sie wszedzie opary farby olejnej zmusily nas do ucieczki. Po drugie od wczoraj mam 39 st goraczki i nie bylam w stanie nawet wstawan do malego-maz mi go podowal cala noc do lozka, bo balam sie ze jak wstane to sie przewróce. Byłam dzis awet u ginekologa, bo balam sie ze to od zakażenia krocza, ale okazało sie, że to ani od piersi ani od szwow. Krótko mowiac nie wiadomo czemu. Maly cale szczescie czuje sie dobrze a ja nadal karmie. Mam nadzieje ze mi przejdzie- moze to jakas wirusowka. Maly jest kochany- spokojny i zarloczny; nawet nie placze w kapieli. niesety tez siegnelam po smoczka- maly wisial godzinami na cycku oporozniajac go do cna a przy tym wywolam paranoje u mamy, ze brak jej pokarmu.Ale po tym jak mu sie kilka razy ulalo niczym w ,,egozrcyscie" mam pewnosc ze nie ssal dlatego ze byl glody. Niestety nie mogl zasnac bez ssania wiec trzeba sie bylo posilic smokiem. Najgorsze jest to ze zaraz sie budzi jak mu wypadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: trudne początki??? 07.12.09, 02:37 hej mamusie! madziara - ja tez mam podobnie jesli chodzi o zasypianie w lozeczku. Owijam wiec dosyc ciasno w taki cienki flanelkowy kocyk i odkladam jak najdelikatniej moge. Kocyk trzyma cieplo wiec daje sie oszukac, ze to ja. Tosia bardzo lubi spac na brzuchu, zreszta zasypia na mnie wiec jest w pozycji na brzuchu. Balam sie klasc jej w ten sposob do lozeczka ale maz mnie przekonal i w ciagu dnie jak moge ja obserwowac wlasnie tak ja odkladam i wtedy najlepiej jej sie spi. Nie budza jej odruchy wlasnych raczek i spi smacznie. A wyglada.... rozczulajaco...slodko z karmieiem mialam podobne problemy co Wy... do tej pory zreszta mam. Mala ciagle chce cyckac wiec wprowadzilam pory karmienia jak za dawnych czasow i sie ich trzymam. Oczywiscie robie odstepstwa ale staram sie karmic o ustalonych godzinach:9, 12 3 i 6 itd. Nie wiem czy to najlepszy pomysl ale staram sie tego trzymac i jak mala po godzinie nie daje sie uspokoic nie wyciagam piersi tylko staram sie ja ululac - no chyba ze nic nie dziala. Codziennie tez staram sie sciagnac troche pokarmu na wszelki wypadek. Maz zawsze chetnie karmi w nocy jesli corcia placze. smoczka uzywam tez bo mala by ssala i ssala a tak poza tym to nie moge sie nia nacieszyc Wy pewnie tez tak macie!!! buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: trudne początki??? 07.12.09, 09:57 czesc dziwczynki problem ze spaniem w lozeczku tez przerabialm, jak tylko wrocilysmy do domu, pierwszej nocy spala w wozku opatulona kocykiem. w lozeczku juz sypia ale zawsze jest dosc mocno opstulona cienkim kocykiem , poza tym ma ograniczona przestrzen w lozeczku po bokach polozylismy zrolowane koce. tak tylko sie zastanawiam czy wasze malenstwa tez tak maja ze przez sen placza i sie czasem tak wierzgaja?? dzis w nocy mala mnie wystraszyla spala prawie 6 h bez przerwy a 6,5 h od ostatniego karmienia, juz sie zastanawialm czy jej nie wybudzac ale sama sie obudzila. do tej pory maksymalny sen miala 4 h , wiec delikatnie mnie zestresowala, choc z drugiej strony fajnie bylo sie w koncu wyspac Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: trudne początki??? 07.12.09, 10:41 Ja natomiast mam inny problem. Moja malutka w dzień śpi i jje rewelacyjnie a w nocy żle ssie i nie śpi. Poza tym mam cały czas obolałe brodawki i czasem jak karmię to prawię ryczę z bólu. Co oczywiście wyprowadza mnie z równowagi i się denerwuję na malutką. Ten ból piersi jej czasem nie do zniesienia a myśl o kolejnym karmieniu mnie przeraża z drugiej strony bardz chcę karmić piersią i cały czas próbuje, chociaż czasem już ściągam pokarm albo tak jak wczoraj w nocy dałam jej sztuczne melko bo nie dawałam rady. A tak poza tym to mam płaczliwy okres badrdzo często jest mi smutno i płaczę bez powodu. Ale nie bedę Wam już narzekać bo też się zdołujecie Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: trudne początki??? 07.12.09, 11:41 zuzia_31 u Małego uczulenie na pampersy objawiało się drobnymi czerwonymi krosteczkami - tam gdzie była pielucha: pupa, uda, dolna część brzuszka. Po zmianie na huggiesy krostki stopniowo zniknęły. Dominik jak narazie jest nadal grzeczny, co nie znaczy, że nie płacze ale nie daje nam większego wycisku. W nocy budzi się 3-4 razy, ale jeszcze nie ma stałych pór jedzenia. Przyznam się, że z zazdrością czytam, że niektóre dzieciaczki budzą się w nocy co 4 czy 6 godzin, ale porównójąc do córeczki wychowywanej bezsmokowo, która budziła się kilkanaście razy w nocy, to niebo, a ziemia. Chociaż nie wiem czy to do końca kwestia smoka, bo Mały dostaje go raczej w dzień, a w nocy śpi bez. W dzień natomiast je co 1,5 - 3 godziny "na żądanie" głośne i wyraźne Mam zamiar go przetrzymywać do 3 godzin, ale dopiero od Świąt. Na razie póki jest okres gryp i innych choróbsk, odpuszczam, bo boję się, że Córka coś przywlecze ze szkoły, a w końcu w naszym pokarmie jest mnóstwo przeciwciał. Co do piersi, to już się przyzwyczaiłam i nie bolą za bardzo, ale przede wszystkim stawiam na zasadę -jedno karmienie - jeden cyc (drugi odpoczywa). Zaraz po karmieniu (oprócz normalnej higieny piersi)tę po karmieniu, myję, wycieram i smaruję kremem eucerynowym. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 seks 07.12.09, 12:12 tak sie zastanawiam kiedy decydujecie sie na pierwszy poporodowy seks?? czekacie cale 6 tygodni? czy moze dluzej, krocej?? mi minelay 4 tygodnie dopiero, checi sa ale nie wiem czy juz mzona, a u lekarza jeszcze nie bylam, a nie chcialabym nic popsuc moze mamuski ktore juz to przerabialy cos napisza?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: seks 07.12.09, 12:52 Tydzien temu dostalam ulotke od mojej HV na temat antykoncepcji po ciazy i porodzie. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu jest tam napisane, ze seks mozna zaczac uprawiac jak tylko ja lub moj partner poczujemy na to ochote, bez wzgledu na to, ile czasu uplynelo od porodu. Jak widac co kraj to obyczaj choc ja nie bardzo wyobrazam sobie seks np. tydzien po porodzie. Juz nie wspomne o ryzyku mikrourazow szyjki mocno nadwyrezonej po narodzinach dziecka. Ja osobiscie mam zamiar za kilka dni udac sie do poloznej po tabletki, ktore moge brac karmiac piersia a potem poczekam na sprzyjajace okolicznosci, o ktore niestety ciezko majac dwojke dzieci Moja corenka tez sie uzaleznila od mojego brzucha, gdyby jej tylko pozwolic przespalaby na nim cala dobe, kiedy tylko odkladam ja do lozeczka badz wozka nie mija 5 sekund i juz jest wyspana. Niezly ubaw mamy z niej Cale szczescie moj pieciolatek jest mega wyrozumialy i nie przejawia zadnej zazdrosci kiedy mlodsza siostra okupuje mame od rana do rana. Kupilismy malej hustawko-kolyske z pozytywka, karuzelka i swiatelkami wiec jeszcze najchetniej spi w niej ale w nocy, mimo najszczernszych checi uczenia jej spania w lozeczku niestety spi z nami przyklejona non stop do cyca. Juz nawet koszulki nie opuszczam tylko mala agentka sama lapie sutek kiedy ma ochote pojesc. Pozdrawiam malenstwa, mamusie i brzuchatki choc mam nadzieje, ze juz wszystkie maja porod za soba. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: seks i brzuch 07.12.09, 12:59 Ja jeszcze ostro krwawię więc o seksie nie myślę, jak długo u Was to trwało? mam pytanie o brzuch, jak wyglądają Wasze? ja jestem 11 dni po cc i mam jeszcze spory brzuchol, tak się zastanawiam kiedy spadnie i czy w ogóle Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: seks i brzuch 07.12.09, 13:18 jolekdwa ja miałam ten sam problem,brodawki to aż mi pękały to było okropne i byłam tak zdeterminowana ze chciałam przestac karmić(wiem cienias zemnie)Gdy na to wkroczył mąż i kupił mi kapturki.Bez względu na to co o nich myślicie są rewelacyjne a ja wyleczyłam brodawki i karmię Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: seks i brzuch 07.12.09, 13:35 Nasza Ania dzisiaj ma miesiąc!!!!Jak to zleciałoMuszę powiedzieć że już dotarłyśmy się,pomału rozróżniam płacz Ani kiedy głodna,kiedy chce się przytulić. Jeżeli chodzi o seksik to czekam na potwierdzenie przez gina że można-wizyta za 2 tyg.Plamienia jeszcze są ale brązowe i coraz mniej ich jest. Za 2 tyg kontrola bioderek Ani.A za 3 szczepienie brrr......ale będzie płacz. Czy został jeszcze ktoś nierozpakowany???? Aha na podrażnione brodawki polecam maść Bepanthen. Buziaki w ten pochmurny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: seks i brzuch 07.12.09, 14:36 Dziękuję za rady jednak już stosowalam i nic ne pomaga, nakładki na piersi stosowaławlm już w szpitalu i teraz inaczej nie karmię jak tylko przez nie, do tego smaruję wlasnym pokarmem, etrze i smaruję maścią Maltan ale kupię jeszzcze Bepathen bo wiedze że sporo osób ją poleca. POza tym jak mam ją nakrmic to mam takiego stresa że cieszę się jak śpi. Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam o juz powoli dezerteruję Pomocy!! Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: seks i brzuch 07.12.09, 14:52 jolekdwa ja mialam podobna historie z pierwszym dzieckiem, smarowalam Bepanthenem ale marnie dzialal. Tym razem kupilam krem Lansinoh, nie wiem czy jest dostepny w Polsce ale w skladzie jest to czysta lanolina, podejrzewam ze kupisz cos takiego w aptece. Nie trzeba go zmywac przed karmieniem. Dzieki niemu nie wiem co to bol brodawek i sutkow. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: karmienie 07.12.09, 15:13 jolekdwa - wspolczuje i rozumiem Cie bardzo dobrze. Nie wiem czy czytalas moje wczesniejsze posty ale ja dokladnie tak samo jeczalam nad moimi nieszczesnymi piersiami jak Ty! Bol okropny! Kazde karmienie to kara, strach i zniecierpliwienie. Dziewczyny w pracy watpily czy dam rade karmic, znaja mnie, moja wrazliwosc i strach jeszcze w ciazy o bol podczas karmienia. Najgorsze byly pierwsze dwa tygodnie, teraz zaczelam trzeci i widze znaczaca roznice. Jedna piers boli tylko w momencie pyssawania sie malej, a druga niestety troszke bardziej - w trakcie karmienia. Ale z dnie na dzien mam nadzieje, ze bol przejdzie. Nie stosowalam nakladek tylko lwietrzylam piersi i nakladalam masc - czysta lanoline( nie wiem czy w Polsce takie sa)Wszystkie bluzki mam przez nia tluste Karmilam tylko przez 10 minut z kazdej piersi. Pomoglo mi pozytywne myslenie, ze jutro juz bedzie lepiej, ze skoro najgorszy poczatek za mna to dam rade jeszcze troche. Czasem sciagalam laktatorem - troszke mniejszy bol, a maz jest przeszczesliwy, ze moze karmic O! kupilam jeszce takie nakladki , ktore maja wyciecie na sutek i w srodku sa wypelnione zelem. Wklada sie je do mikrofalowki ze by byly cieple i one zmniejszaja obrzek, rozgrzewaja piers i mleko latwiej wyplywa. Pozniej mozna je schlodzic w zamrazarce i polozyc na obolale piersi. Niestety bol brodawek odrazu nie zniknie i musisz dac im jeszcze szanse. Badz cierpliwa. Trzymam za ciebie kciuki. A w razie jak sie nie uda zawsze jest opcja karmienia mieszankami. Powodzenia jolek! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: karmienie 07.12.09, 15:27 mamusie! jak u Was z kapanie? Moj Tosiek boi sie tego i wyglada jak przerazona zaba Mamusia obok wyglada jak wystraszona ropucha bo jej szkoda dziecka. A tatus kapie. Lekarka powiedziala ze nie musimy kapac codziennie i moj maz tez tak uwaza. A jak jest u Was? Macie juz cowieczorny rytual? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: kapiel 07.12.09, 16:02 mojha mala na szczescie lubi kapiele, choc podczas poczatkowych bywalo roznie raz placz, raz nie. moja mama mi mowila ze jak bedzie plakac to owinac ja pieluszka tetrowa i przez nia myc bo wtedy dziecko czuje sie bezpieczniejsze. u mojej bratanicy to poskutkowalo i teraz juz lubi kapiele, poza tym pamietaj zeby najpierw zanuzyly sie stopki potem dupka a potem reszta. a no i my podczas kapieli polewamy jej brzuszek woda. a potem masuje jej cialko oliwka i to tez bardzo lubi zycze powodzenia aa my kapiemy codzinnie bo jak zrobilismy jedniodniowa przerwe to jej skorka jakas taka brzydka byla. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: kapiel 07.12.09, 17:26 my tez kapiemy malucha codziennie, bardzo lubi byc w wodzie. W ogole smieje sie ze synek bedzie hydlaulikiem bo uwielbia szum wody, pierwsze "lekarstwo na kolki jakie zalazlam to byl szum wody puszczonej z prysznica. Obecnie co dzien malemu puszczamy nagranie szumu górskiego potoku i przy tym zasypia Maluchy ogolnie lubią róznego rodzaju halasy.. Co do spania to moj maly spal ladnie w nocy, ale od 3 dni budzi sie ok.2-3 i nie chce spac przez ok 1,5-2 godz. Nie wiem jak sobei z tym poradzic Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: karmienie 08.12.09, 12:07 Mac-coszka! U nas z kąpielą było podobnie - Mała Ala wierzgała i wrzeszczała okrutnie, dokładne umycie szkraba graniczyło z cudem. Teraz Ala uwielbia kąpiele i byłaby skłonna nie wychodzić z wanienki. W czym tkwił problem? Po pierwsze: nigdy na głodniaka, zawsze po karmieniu, po drugie: woda była za zimna. Wcześniej kąpaliśmy w temp. 36 st., teraz to około 38-39 st. C. Młoda to uwielbia. Życzę powodzenia w zmaganiach z bobasem! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: karmienie 08.12.09, 15:42 dzieki za rady! Faktycznie nie pomyslalam o tym a przeciez zawsze przed karmieniem kapalam. To samo z woda. Sprobujemy dzis od nowa Bylam wczoraj u lekarza na sprawdzeniu wagi po 2 tygodniach. Malej zabraklo 1 uncji do wag pourodzeniowej i lekarz kazal mi karmic co 2 godziny. niezbyt mi sie to usmiecha bo nie lubie jej budzic. Wtedy to karmienie nie wychodzi i Tosia miedli tylko na spiocha. Kurcze musze sprawdzic ile to 1 uncja ale to naprawde malutko. Nie wierze ze az tak musi wszystko byc obliczone Czy ktos z Was ma ten sam problem? Budzicie swoje dzieci do karmienia? Mi jej szkoda, czasami potrzeba czasu zeby ja uspic a tu juz budzic by sie przydalo Co innego jak sama sie domaga... Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re:waga 08.12.09, 15:52 ok! Sprawdzilam. W dniu urodzin niunia miala 3450 g a teraz po 2 tygodniach ma 3430, to chyba nie jest jakas glodowa dieta? Odpowiedz Link Zgłoś
yuska Re: trudne początki 08.12.09, 17:55 cześć Mamusie wykorzystuję moment, że moje dziecię odsypia nocne wrzaski - wreszcie mogę włączyć neta urodziłam 12 dni po terminie, 30 list. poród wspominam źle, ale już coraz mniej wyraźnie, w końcu minął ponad tydzień. moja Tosia urodziła się z naczyniakami na karczku i musiała jechać do kliniki, a ja zostałam sama w szpitalu położniczym, bo nie chcieli mnie wypisać na własną prośbę. to chyba była najtrudniejsza noc w całej przygodzie. na szczęście po 3 dniach wszyscy byliśmy już w domu i teraz mamy do odczekania miesiąc, a potem jedziemy na kontrolę dzidzi. mam nadzieję, że operację da się odwlec w czasie. teraz walczymy z zastojem pokarmu, krwawiącymi brodawkami i bólem brzuszka Tosi (chyba źle zniosła zmianę mieszanki na pokarm naturalny, trochę gorączkowała i strasznie grymasiła). muszę przyznać, że trochę inaczej to sobie wyobrażałam... pozdrawiam wszystkie Mamy i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
xlimonka Re: karmienie 07.12.09, 15:35 Cześć dziewczyny! To i ja parę słów... długo walczyłam żeby karmić piersią, a początki były naprawdę trudne (krew, pot i łzy)Ale jakoś się udało. Co prawda nie udało się w 100% bo karmię tylko jedną piersią ale jakoś dajemy radę. Czytałam na forum, że jest to możliwe żeby karmić z powodzeniem dziecko w ten sposób i mam nadzieje, że i mnie się uda. Smoczek używam, i butelek również bez zbędnych wyrzutów sumienia Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: trudne początki??? 07.12.09, 15:43 jolekdwa kochana sproboj kapturkow... Może ci pomoga, mi bardzo pomogly, daly czas piersia na wygojenie. Co do placzliwosci, to niczym sie nie obwiniaj, czasem tak bywa. naszym zyciu wiele sie zmienilo, nasze organizmy jeszcze nie doszly do siebie, do tego dochodzi zmeczenie, rozchwianie hormonalne no i stan depresyjny gotowy.. Tez to przechodze...ale z dnia na dzien jest coraz lepiej. Maly w srode skonczy miesiac a ja coraz rzadziej placze. Czasem patrzylam na Adasia i plakalam tak po prostu, bo juz sama nie wiedzialam kim jestem i co sie ze mna dzieje.. Także rozumiem wszystkie placzace mamy Bedzie dobrze, musimy po prostu przebrnac przez trudne poczatki. Pamietaj ze nie jestes odosobniona. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
reszka.ja Re: trudne początki??? 07.12.09, 19:14 ja dopiero coś mogę o porodzie napisać bo niestety krocze strasznie boli i trudno mi usiąść choćby na chwilę Urodziłam tydzień temu 30.11 dziewczynkę - Agnieszkę. Chciałabym opisać swój poród - coby był przykładem że poród nie zawsze strasznie boli Skurcze zaczęły mi sie w nocy w niedziele ok 1 rano. Tyle że to nic nie bolało i nie wiedziałam czy to są skurcze, po prostu co jakiś czas brzuch mi się mocno spinał. Poszłam pod prysznic i nic nie przeszło, postanowiłam, że będę mierzyć czas tych spinań brzucha. Wyszło że są co 10minut więc zaczęłam myśleć ze to może właśnie są TE skurcze. No ale po 2 godz zasnęłam, obudziłam się o 7 rano i zauważyłam ze te spięcia brzucha są ciągle i jakby coraz częściej- zaczęłam mierzyć czas - co 4minuty. Ale nie bolało a miało bolec więc spokojnie wysłałam męża do pracy. Mi nic nie przechodziło więc on wrócił i po 11 pojechaliśmy do szpitala. Ja pewna na 100000000procent ze mnie zbadają i ze nic nie będzie i byłam już zła ze pewnie lekarz każe mi zostać na obserwacji a ja bardzo tego nie chciałam. No ale w szpitalu lekarz mnie zbadał i stwierdził7cm rozwarcie. Weszłam na porodówkę o 12:15 a 2godz potem była już Agnieszka. Jedynie co to bolały mnie skurcze parte ale nie jakoś tak bardzo mocno, tylko po prostu bolało. nie wierzyłam że poród może być tak lekki A teraz? Młoda śpi i je na zmianę. Ma dopiero tydzień więc się siebie uczymy. pozdrawiam wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: trudne początki??? 07.12.09, 20:30 Reszka.ja gratulacje! Chyba pobiłaś nas wszystkie w "lekkości" porodu! To niesamowite, że skurcze mogą wcale nie boleć! Życzę dużo, dużo radości i wzruszeń z tych pierwszych dni. Są niepowtarzalne. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 lista obecności + dzieciaczki [36] 08.12.09, 17:36 Witajcie Wreszcie urodziłam. 04.12 o godz 14.55. Że dam radę urodzić wierzyła tylko położna. Po podaniu oksytocyny o 10.00 już o 15.00 synek był z nami. Obyło się bez nacięcia, ale z łyżeczkowaniem. Bolało ale to pikuś z tym co pprzeżywam teraz. Niestety mały urodził się chory, więc cały czas jesteśmy w szpitalu. Może przed świętami wyjdziemy. Każdy dzień to czekanie na dobre weści odnośnie stanu jego zdrowia i wiele łez i strachu. Dziś pierwsza dobra wiadomość nie ma sepsy a jego stan się polepsza. Trochę was poczytałam i też mam problemy z piersiami. Każda połóżna mówi coś innego a ja od tego głupieję. Jedna że mam pokarm inna że nie i tak w kółko. Dużo by jeszcze pisać. Dziewczyny trzymajcie kciuki za mojego synka, żebyśmy wrócili zdrowi do domu. 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm, cc 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk, Wiktor 04.12.2009, 3850g, 55 cm, sn 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm 44. tomalga 26.11, dziewczynka(Milenka) 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk, Franek, 29.11, 3970g, 58 cm, sn 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g. 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 08.12.09, 19:47 asica1978 Bardzo Ci współczuję Wyobrażam sobie co teraz czujesz, Ale lekarze pewnie robią co mogą więc prędzej czy później ale wyzdrowieje maluszek Tego Ci życzę z całego serca, Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nilbul Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 08.12.09, 21:23 asica, ja również trzymam kciuki za to, by Twoje dziecko szybko wyzdrowiało. Bardzo Ci współczuję tych przykrych przeżyć, ale na pewno wszystko będzie dobrze. Trzymaj się dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 11:19 asica,trzymam kciuki za maluszka, by z dnia na dzień było lepiej i byście święta spędzieli razem w domciu. Życzę mu zdrówka zdrówka i jeszcze raz zdrówka. Myślami pozostaję z Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
ewikk77 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 11:37 asica również trzymam za Was kciuki i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Życzę zdrowia Maluszkowi, a Tobie siły, żeby to przetrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 12:32 Asica!Życzę dużo, dużo siły. To świetnie, że już się polepszyło dzieciaczkowi. Myślami jestem z wami i gorąco pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 15:34 Asica jesteś bardzo dzielna! Życzę Wam dużo dużo zdrówka, sił i nadziei, że już niedługo będziecie w domku. Myślę, że te zbliżające się święta będą dla Was błogosławione. Szybkiego powrotu do zdrowia dla syneczka, a Tobie powrotu do formy. Ściskam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 17:11 asica- trudny dla Ciebie ten poczatek... Trzymajcie sie cieplo, myslimy o Was! Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 09.12.09, 17:44 asica, strasznie sie ciesze, ze dzidzius juz z Toba, ale wspolczuje, ze taki pech Was spotkal ;/ pocieszajace jest, ze limit nieszczesc juz wyczerpany, teraz juz bedzie tylko lepiej i lepiej!!! tego Ci goraco zycze! trzymam kciuki, zdrowka, zdrowka i duuuuzo sil, bo na pewno sa Wam potrzebne! myslimy cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 cisza 10.12.09, 19:09 A co tu taka cisza? Byłam dziś ze swoją małą na usg bioderek - wszystko w porządku, zważyłam ją i się cieszę bo z 2700 urodzeniowej (najlżejsza na forum) po 17 dniach waży 3500 Co tam u was dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: cisza 10.12.09, 20:13 no wlasnie strasznie tu dzis cichutko, nierozpakowane chyba na porodowke pojechaly ja tez dzis bylam na usg bioderek, wszystko ok, ale niestety nie wiem ile moja mala przybrala na wadze, ale najwazniejsze ze widac ze rosnie pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Milunia:) 10.12.09, 22:29 2 Grudnia godz.4.05 na świecie pojawia się miłość mojego życia. Po tygodniu w szpitalu (uff) jesteśmy już w domciu. Strasznie dużo przeżyć i kiedyś Wam coś więcej napiszę. Narazie się poprostu chwalę bo jestem najszczęśliwszą mamą pod słońcem. Ps. Poród beznadziejny, szpital porażka i baby blues po tym wszystkim. Ale jak poczułam jej ciepłe ciałko na swoim brzuchu - EKSTAZA, łzy i ja nie wiedziałam, że można tak kogoś pokochać. Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Lista obecności+dzieciaczki (37) 10.12.09, 22:37 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa,chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań,dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm, cc 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk, Wiktor 04.12.2009, 3850g, 55 cm, sn 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka (Agnieszka) 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm 44. tomalga , 26.11, Kraków, Milenka 02.12, sn 3560g 52 cm 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk, Franek, 29.11, 3970g, 58 cm, sn 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g. 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola) 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya tomalga! :) 10.12.09, 22:43 oj mamunia, ale mnie wzruszylas swoim ostatnim wyznaniem! czuje dokladnie to samo, ale jak przeczytalam to literka po literce lzy naplynely mi do oczu (a mleko do piersi) usciski dla Ciem i Twojej "Milunki" Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 10.12.09, 23:05 Trzymaj się mocno. Jesteśmy z Tobą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 10.12.09, 23:07 Oczywiście to do Asicy i jej synusia. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 11.12.09, 11:10 tomalga gratululacje. Poczułam to samo co sonnya. Najważniejsze, że już jesteście w domku i wszystko zaczyna się układać. Buziaki i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 11.12.09, 15:24 Asica trzymam kciuki za was. Po czesci wiem co przezywasz.. Tez bylam z maleństwem w szpitalu, wprawdzie tylko, albo az ponad tydz. ale wiem jak ciezkie to uczucie.. Zycze ci duuuzo sil i maleństwu zdrówka żebyscie jak najszybciej byli w domku cali i zdrowi. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 takie tam 11.12.09, 15:30 Faktycznie jakoś malo wpisów.. Ale wystopowaly nas dzieciaczki, poprzednio watek nam zamknieto z powodu zatrwazajacej ilosci wpisów a teraz chyba kazda z nas nie ma czasu.. Co u nas? Adas przybral przez miesiac 1300 biorac pod uwage mase jaka mial wychodzac ze szpitala. Ogolnie na bilansie wszystko ok Dostalismy skeirowanie na badanie bioderek. Czy to jest badanie robione profilaktycznie? Bo jedna mama mi mowila że robione tylko jak jest wskazanie i juz sie przerazilam( Ogolnie radimy sobie niezle Tylko maly nadal w nocy sie budzi i czesto staje sie bardzo towazyski i ze spania nici.. Za to spi w dzien. Jak z tym u was? Pozdrawiam wszystkie mamuski i dzieciatka Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: takie tam 11.12.09, 17:29 myszulka to badanie robi sie profilaktycznie, my bylismy wczoraj i wszystko ok a nastepna kontrola za 6-8 tygodni. poki co nie ma potrzeby pieluszkowania. moja mala daje dzis czadu z niespaniem wiec jestem wykonczona, mam nadzieje ze choc w nocy bedzie oki, bo zwykle ladnie spi, ehh z tymi dzieciaczkami nigdy nic nie wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: lista obecności + dzieciaczki [36] 11.12.09, 15:56 Asica trzymamy kciuki za Was.Życzymy dużooooooooooo zdrówka i szybcutkiego powrotu do domku-bo tam jest najlepiej Buziaczki dla synusia od internetowej cioci Jesteśmy z Wami Odpowiedz Link Zgłoś
kretek81 Re: listopad 2009 cdn!!! 11.12.09, 15:40 4.12.09 o godzinie 11.10 przez cc przyszła na świat moja najukochańsza córeczka. Waga 3600, 57 cm... najpiękniejsza . Odpowiedz Link Zgłoś
olcia2052 Re: listopad 2009 cdn!!! 11.12.09, 15:49 pamietam jak w tamtym roku tu pisalam. tez czekalam na moje malentwo az sie urodzi bardzo prosze wszystkich o oddanie glosika na moje zdjecie i synka www.zablysnijnaswieta.pl/praca,2002 dziekuje slciznie Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 lista obecności +dzieciątka [38] 11.12.09, 17:26 gratuluje kolejnej rozpakowanje mamusi 1. edzia16051983,Łuków,chłopczyk, Piotruś,3.11,cc,3840g,58cm 2. matayummymummy2be 31.10,Anglia,Swindon,chłopczyk, Wiliam Fajlhauer,3.11,cc,4005g, 3.dgitalis7,1.11,Kraków,chłopiec, Mateuszek,9.11 ,sn,3590g,56cm 4. madzia.7, 2.11, Norwegia, chłopiec, Oliwier, 3.11,sn 4042g, 52cm 5. eeffaa, 2.11, Warszawa, chłopiec, Kubuś,4.11,sn,3710g,60cm 6. mok_ka, 2.11, Wrocław, dziewczynka 7. monication, 3.11 Włocławek, chłopiec, Michał,12.11,sn, 3700g,56cm 8. Myszka89-to-ja, 4.11, Chojnice,płeć nieznana, Anna Izabela,7.11, sn,3210g,55cm 9. Madziaraaa86, 4.11, Poznań, dziewczynka, Zuzia,14.11,sn, 3400g,54cm 10.Mollza,4.11,okol.Wrocławia,chłopczyk, Natan,26.10,cc, 3310g,54cm 11. xagatka, 4.11, dziewczynka,11.10 12. mon-koc, 5.11, Gdynia, dziewczynka, Ola,3.11,sn,3400g,55cm 13. myszulka21, 6.11, Poznań, chlopiec ,Adaś,10.11, 3920g, 57cm, sn 14. mala.czarna.22, 06.11, Wrocław,chłopiec. 15. Misiowa83, 06.11, warszawa, chłopiec, Mieszko,4.11,4050g,58cm 16. ewikk77, 7.11, mazowsze, chłopiec podobno, Dominik, 14.11, 3430g, 56 cm. 17. ola_wroclaw, 8.11, Wrocław, dziewczynka (Hanka), 16.11., 3400g, 52cm 18. kate-b1, 08.11, Londyn, dziewczynka (Lilie lub Pola) 19. c0k0lwiek, 9.11. Opole, chłopiec, Karol,9.11,3960,56cm 20. Asioczek82,9.11,Poznań,dziewczynka, Kasia,11.11,sn, 3560g,57cm 21. lafi82, 11.11. Portugalia, dziewczynka, Zosia,6.11,3580g,50cm 22. xlimonka, 12.11. Wrocław, dziewczynka, Julia,6.11, 3930g,57cm 23. Anita760321, 13.11. Londyn, Marta,22.11.2009, 4060g 24. nilbul, 13.11, Warszawa, dziewczynka 25. Synthia82, 13.11, Poznań, chłopczyk, Michał , 20.11,sn, 3400g 26. maggi1973, 15.11 Wrocław, dziewczynka (Ewa) 27. iris_06 , 15.11 Wrocław, chłopiec (Szymon) 28. epris26, 16.11 Bełchatów, dziewczynka (Maja) 29. renkac77, 16.11 Warszawa, dziewczynka (Nadia) 30. martullek1, 16.11. Warszawa, chłopiec, Wojtek,11.11,sn, 3540g,52cm 31. aga.zgaga, 17.11, Warszawa, chłopczyk, Rysio, 25.11, 3500g, 54cm, sn 32. jula.777, 18.11 33. yuska, 18.11, mazowsze, dziewczynka na 98% 34. finezze, 18.11, GB, dziewczynka, Hania,14.11,sn,2970g,48cm 35. krooowka, 18.11, Krakow, Nina Maria,26.10 ,sn, 3180,55cm 36. sonnya, 18.11, Warszawa, chlopczyk (Bruno albo Tymek), Bruno, 25.11, 3780g, 55cm, sn 37. jasia-mama, 19.11, chłopak, Jaś 16.11, 3656 g, 56 cm. 38. jolekdwa, 20.11 okol. Sochaczewa, koło Warszawy, płeć nieznana, Klara, 23.11, 3550g, 55cm, cc 39. ell-e78, 21.11, Poznań, dziewczynka ,Hania, 26.11, 3500g, 52 cm, cc 40. echziuta, 23.11, Opole,dziewczynka, Lidka,12.11,3100g, 41. asica1978 25.11, Wrocław, chłopczyk, Wiktor 04.12.2009, 3850g, 55 cm, sn 42. reszka.ja, 26.11, okl.Krakowa,dziewczynka ,Agnieszka,30.11,sn 43. zuzia_31, 26.11, Trójmiasto, chyba dziewczynka, Julia, 23.11, 2700g, 53cm 44. tomalga 26.11, dziewczynka Milenka 02.12, sn 3560g 52 cm 45. Mikul-online, 27.11, Holandia, plec nieznana, Maximus, 26.11, 4375g 46. betinka101, 27.11,oko.Owtwocka, chłopczyk, Franek, 29.11, 3970g, 58 cm, sn 47. ma-coszka, 28.11, USA, Tosia, 21.11, 12:43, sn, 3450g. 48. Parrus.77, 28.11, Warszawa, chlopiec (Michał) 49. kleciej, 29.11, Wrocław, chłopiec (Mikołaj) 50. Kretek81, 29.11, Łodź, dziewczynka (Ola), 4.12,3600g, 57 cm, cc 51. Mordka81, 30.11, Kanada, pleć nieznana, Dominik, 1.12, Odpowiedz Link Zgłoś
aisza24 Powiekszone piersi i dzidzi 11.12.09, 17:41 hej dziewczyny, moja Karolinka ma powiekszone piersi, gdy lekarka nacisnela wyplynelo nawet mleko. Ponoc to od moich hormonow, kazali sie nie martwic...Wczesniej przez kilka dni miala okres, to tez ponoc od hormonow. Czy Wasze dziewczynki tez przechodza cos podobnego? Karolinka bardzo duzo i czesto je, moze to dlatego... W dniu porodu wazyla 3320 g, wczoraj na wazeniu w 17-tym dniu zycia bylo juz 3800 g. Rosnie jak na drozdzach Kocham Cie mocniej niz wczoraj, ale slabiej niz jutro, Synku Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 11.12.09, 17:59 Asica1978 trzymaj sie dzielnie, zycze zdrowka malenstwu i napewno wszystko skonczy sie dobrze! Czekam na wiesci! A co u mnie! W niedziele mala skonczy 3 tyg i musze powiedziec ze juz sie dotarlysmy! Duzo spi, ale musi sie pojesc, uwielbia spac na spacerkach i w aucie! W nocy pobudka co 3 godziny ! Odebralam juz akt urodzenia i teraz musze zapisac ja do lekarza a potem robimy paszport! Pozdrawiam wszystkie mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 11.12.09, 19:24 aisza24 nie martw sie. Tak jak piszesz jest to wplyw twoich hormonów jakie mialy wplyw na dziecko jeszcze w brzuszku. Jest to jak najbardziej norma.. Moj maluch dzis caly dzien spi...az sie boje nocy.. Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: Powiekszone piersi i dzidzi 12.12.09, 21:14 Co do piersi i okresu u dziewczynki to położna powiedziała mi że to normalne. Mnie nastomiast nurtuje inne pytanie - czy wy mamy córeczek czyścicie tąbialą wydzilinę w cipci? Pytałam położnj powiedziała żeby czyścic tylko przy kąpieli ale jakoś mam wątpliwości czy to wystarczy. Poza tym trochę się z córką dotarłyśmy co do ssania i juz jest lepiej - a obawiałam się że nie dam rady i przejdę na butlę ale na szczęscie naazie nie ma takiej potrzeby - chociaż czasem dajemy jej sztuczne melczko jak widzę że cały czas chce jeść. Dziewczyny początki sa naprawdę trudne ale chyba im dzieco starsze tym latwiej sie ogarnia cały ten młyn Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 13.12.09, 00:03 mnie położna i pediatra powiedziały by nie czyścić tej białej wydzielinki.. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: Powiekszone piersi i dzidzi 13.12.09, 09:40 Nas też nurtował ten sam problem.Pytałam położnej i kazała czyścić tą białą wydzielinę,najlepiej mokrą pieluszką podczas kąpieli. Czy wasze dzieciaczki też "lubią"bardziej jedną pierś????Nasza Ania uwielbia lewą a z prawej pociągnie chwilę i płacze choć mleczko leci?Przy lewej się uspokaja. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga Re: Powiekszone piersi i dzidzi 13.12.09, 11:11 z tego co ja wiem nie czyści się tej wydzieliny, bo to naturalna bariera i osłona więc przesadne higiena w tej kwestii moze wywołać odwrotne skutki- to tak jak z naszymi plynami do higieny intymnej- kazdy ginekolog wam powie ze w zasadzie nie powinno się ich uzywać. faktycznie wpisow duzo mniej, ale nie ma się czemu dziwić- ja do tej pory okupowalam komputer po nocach a teraz korzystam z każdej okazji żeby tylko pospać. Z Ryskiem przechodzimy po kolei przez wszystkie atrakcje pierwszych tygodni- najpierw trudna nauka karmienia( cale szczeście sukces), potem zółtaczka, potem uczulenie na pieluchy a teraz pojawiły się bóle brzuszka. Denerwuję się, bo wiem ze jak boli go brzuch to daltego ze cos zjadlam a za cholere nie mam pojecia co moglo mu zaszkodzic. CHyba bede musiala zweryfikowac cala swoja diete a i tak juz mi dokuczaja jej liczne ograniczenia. Pozdrawiam wiec wszystkie mamy i te przyszle, bo chyba jeszcze kilka w dwupaku zostalo. P.S. tez macie takie terminy od czapy na usg stawów biodrowych- ja pierwszy wolny termin do ortopedy mam na 12 stycznia a strzzach pomyslec kiedy dostane sie na usg... Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Skończyłyśmy miesiąc! 13.12.09, 12:46 Moja Lidzia skończyła wczoraj miesiąc. Przybrała na wadze 1,1kg i waży już 4,2kg. Ładnie podnosi główkę leżąc na brzuszku i trzyma ją dziarsko w górze. Przygląda się nam coraz bardziej przytomnym wzrokiem. Kolek nie ma i jest duża szansa, że nie dostanie, bo jest za stara (tak powiedziała położna ku mojej radości). Co do białej wydzieliny położna twierdzi żeby jej nie wycierać, ale ja podmywam ją codziennie w czasie kąpieli, bo czasem przecież kupa tam zalega. Mam jeszcze do was pytanie. Zapowiadają mrozy i mam trochę stracha wychodzić z takim maluszkiem na spacer. Będziecie wychodziły? A jeżeli tak, to jak ubieracie maluszki do wózków? Jestem już doświadczoną mamą, ale po 6 latach jakoś większość się zapomniało i są obawy. Pozdrawiam i przesyłam buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga Re: Skończyłyśmy miesiąc! 14.12.09, 10:21 Pocieszyłaś mnie z tymi kolkami- mój mały ma prawie trzy tygodnie i raczej kolek nie ma- coś tam czasem mu w brzuszku zalega ale kolki to na pewno nie są. U nas też dziś mróz,ale na spacer idziemy. Taki maluch na cycku ma lepszą odporność niż my a wietrzyć się trzeba. Ja ubieram w body i pajaca a na to skafander zimowy. Obowiązkowa czapeczka mogą być nawet dwie a na koniec wszystko to razem z maluchem pakuję w śpiwór. Nie ma siły żeby zmarzł. Najważniejsze żeby posmarować buźkę kremem ochronnym ( tylko bez wody w składzie. założę się, że ja zmarznę bardziej niż mój synuś Odpowiedz Link Zgłoś
lafi82 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 13.12.09, 19:01 zapomniałam dodać, - że właśnie nie czyściłam tej wydzielinki i Zosia ma już 37 dni i - ona prawie całkowicie znikła, sama. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: Powiekszone piersi i dzidzi 14.12.09, 11:40 Ja również nie czyściłam i sama zeszła (zuzinka ma 1 misiąc). Co do ubierania to ja zakładam body na długi rękaw,rajstopki dresik welurkowy,kombinezon,czapeczkę,rękawiczki obowiązkowo,wkładam w śpiworek i opatulam kocykiem Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa karmienie przez kapturki 14.12.09, 18:24 dziewczyny które karmią lub karminły przez kaputki - czy i jak Wam się udało odstawić kaputki? Ja już tak karmię przez 3 tygodnie i moja mała nie umie inaczej ssać piersi niż tylko przez kaputki, niestety mam bardzo malą brodawkę u jednej piersi a u drugiej wklęsłą. Obawiam sie że nie będę mogała inaczej karmić czy Wy też macie taki problem? Nie za bardzo wie jak sobie z tym poradzić, dodakowo dziecko jest głodne i mało śpi a ja jestem rozdrażniona i często płacząca - co na pewn nie wpływa pozytywnie na malutką. Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: karmienie przez kapturki 14.12.09, 20:48 ja karmiłam przez około półtora tygodnia aż mi się nie wygoiły brodawki. Potem odstawiłam. Maluch miał problem przez jakieś dwa ssania bo musiał się trochę bardziej pomęczyć, ale się udało. Też miałam małe brodawki, ale z czasem przystosowały się i wydaje mi się że troszeczkę przybrały inny kształt. Teraz Misio radzi sobie, co mnie niezmiernie cieszy. Wydaje mi się , że musisz próbować przejść na pierś bez kapturka. Malutka kiedyś zaskoczy. Zawsze przecież możesz założyć kapturek. I nie denerwuj się i nie płacz, bo to na pewno wpływa na jakość mleka i malutką. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 odparzenie pieluszkowe 16.12.09, 15:25 Dziewczyny co używacie jakiej maści lub kremu na pupcie gdy jest zaczerwieniona (odparzona)?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: odparzenie pieluszkowe 16.12.09, 15:54 U nas sprawdził sie tylko sudocrem i wietrzenie pupci, synuś leżał na tetrze cały dzień (drugą był przykryty), szybko pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: odparzenie pieluszkowe 16.12.09, 16:44 u mnie Sudocrem nie podziałam, wręcz przeciwnie- wszystko zaczęło się nasilać. Ja smaruję pupę i pachwinki przy każdej wymianie pieluszki maścią Alantan Plus (koszt około 8 zł w aptece) i jest rewelacyjna. Bardzo tłusta, nic się nie odparza, a to co już było- wygoiło się w bardzo krótkim czasie. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: odparzenie pieluszkowe 16.12.09, 17:31 ja uzywam sudocremu ale trzeba cienko smarowac bo gruba warstwa nie przepuszcza powieutrza i moze odparzyc czyli pogorszyc sprawe. ostatnio malej sie dupka mocno odparzyla i uzylam masci robionej ale nie wiem jak sie nazywa bo to mi bratowa przyniosla i podzialala rewelacyjnie(szybciej niz sudocrem). Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 listopad 2009 cdn 16.12.09, 17:38 a tak swoja droga dzieciaczki nas pochlonely bo cichutko na forum sie zrobilo. wczoraj sie wazylam z malutka i wazy juz jakies 4.8 wiec jak na 5-tygodni to bym powiedziala ze duzo, bo urosla jakies 1,3 od wyjscia ze szpitala. czas leci tak szybko ze brak slow, mam wrazenie ze wczoraj wyszlam ze szpitala a to juz miesic minal, przynajmniej wiosna szybko nadejdzie i bedzie mozna duzo na spacerki chodzic bo brakuje mi tego strasznie. w piatek ide do ginia i ciekawa jestem czy juz bedzie mozna sie poseksic dostalyscie juz okres?? bo zastanawiam sie kiedy mnie najdzie(znajac zycie w najmniej odpowiednim momencie) moze ktoras poleci jakies tabletki anty ktore mozna brac podczas karmienia i sie od nich nie tyje?? pozdrowionka dla wszystkich i buziole od wrzeszczacej kaski Odpowiedz Link Zgłoś
finezze Re: listopad 2009 cdn 17.12.09, 08:29 asioczek82 ja dostalam Cerazette (chyba tak sie to pisze)... to minipigulka, ktora mozna brac karmiac i lyka sie bez przerwy. Niestety nic nie moge powiedziec o tyciu ale pielegniarka powiedziala mi, ze to ten sam hormon, ktory jest w implantach antykoncepcyjnych a po nich niektore kobitki tyja (moja kolezanka calkiem niezle sie rozrosla a wyjac dziadostwo to nie takie hop siup jak odstawic tabletki). Obawiam sie jednak, ze nie mamy zbyt duzego pola do popisu, pozostaje jeszcze zastrzyk na 3 miesiace i naturalne metody. Zastrzyku tez nie polecam, zdecydowalam sie na niego po pierwszej ciazy i przez kilka miesiecy po skonczonym dzialaniu moje cykle wracaly do wzglednej rownowagi. Raazem z Hania pozdrawiamy ! Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: odparzenie pieluszkowe 17.12.09, 15:29 ja na co dzień używam linomagu jak narazie odparzeń nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: odparzenie pieluszkowe 17.12.09, 18:36 A używasz linomagu maści czy kremu? Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: odparzenie pieluszkowe 18.12.09, 10:40 używam maści a co do okresu to ja jestem już 25 dni po porodzie i nadal mam krwawienia poporodowe więc narazie nie myśle o okresie. jak czyścicie noski waszym maluszkom? Mója córka ma lekki katarek i zastanawiam sie jak jest udroznić ten nosek, gdzieś czytałam o soli morskiej może zastosuje. Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa spacerki 18.12.09, 13:39 czy Wy wychodzicie codziennie na spacer z malenstwem - ozywiście jak jest powyżej -5 stopni, mi jakoś się nie chce wychodzić i takim sposobem byłam dopiero trzy razy na spacerze a tak tylko wynoszę małą od ganku. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: spacerki 18.12.09, 14:08 No wlasnie tych spacerkow mi zal, bo u nas mrozno i jak wyszlam to przeziebilam zatoki. Mala byla opatulona wiec jej nie ruszylo na szczsescie ale w taka pogode musze zrezygnowac bo boje sie , ze ona cos zalapie. Chetnie bym pospacerowala, bo tak siedziec caly dzien w domu to juz mi sie znudzilo. Tosia jest grzeczna ale jak kazdy dzidekczasami po karmieniu nie chce juz spac i wtedy sobie marudzi. Dzis lezala w lozeczku od wpol do 4 nad ranem do 7mej i tylko skrzeczala jak stara szafa. Wasze bobasy tez tak skrzecza? Czy macie jakies prezenty pod choinke dla dzidziusiow? Bo my zastanawiamy sie co jej kupic. Wszystko juz ma, ale moze jakas pamiatke , ze to pierwsze swieta... Moja mala tez ma powiekszona piers i zastanawiam sie czy trzeba cos z tym robic czy samo przejdzie? Jolek - jak tam karmienie. Dalas rade??? Ja ciagle zmagam sie z bolem piekacych piersi, szczegolnie wieczorem ciezko mi zasnac tak pieka, ale przy karmieniu to juz nie ten bol co na poczatku... Najgorzej ze wieczorem czasami mala tak placze jakby chciala jesc a w tych piersiach jakby nic nie bylo. sciagam wiec pokarm rano i mam na wieczor. Wy tez macie mniej pokarmu wieczorem? Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: spacerki 18.12.09, 14:19 A jak tam u Was zamieszanie przedswiateczne? U nas chyba odbedzie sie wigilia bo nie chcemy z Tosia nigdzie jechac. Musze sie wiec jakos przygotowac, ale nie mam pojecia jak to zrobic z absorbujacym maluchem. Narazie zaczelam od sprzatania ale o gotowaniu nawet nie mysle. Sukcesem jest jak uda mi sie obiad codziennie upichcic. Mis koala ciagle na mnie wisi Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: spaniei 18.12.09, 15:44 ell-e- z tym spaniem to tez jest u nas roznie.Nie zebym narzekala - bo w nocy cisza i spokoj, oprocz dzisiejszego chrzakania i skrzeczenia Jka Tosia skrzeczy to mama nie spi , jak przestanie to taka cisza zalegnie ze wystraszona sprawdzam czy oddycha - ot i takie to spanie. A w ciagu dnia jest roznie.Nie chce sie jej ciagle spac wiec jak po jednym karmieniu spi to po drugim lezy, chwilke w kolyseczce z melodyjka, pozniej na mnie, pozniej znow do lozeczka ja klade i taka zabawa. Najtrudniej jest wieczorem bo jest marudna i ciagle chce jesc, a ja nie jestem pewna czy mam wystarczajaco mleka wiec ja karmie co godzine. Usypia przytulona a jak chce ja polozyc to placze przerazliwie! Wczoraj wlasnie taka zabawa sie odbyla z karmieniem i usypianiem. W koncu po kapieli zasnela i spala 6 godzin. Czyli najadla sie na zapas. Ciekawa jestem tez kiedy to wszystko sie unormuje... Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: spaniei 18.12.09, 18:05 ma-cosza-karminie trochę mniej boli ale nadal karmię przez kapturki, ale moje nastawienie coraz lepsze i ie płaczę. Byłam w poradni laktacyjnej (wizyta 120 zł o zgrozo)i powiedziała mi babeczka że raczej marna szansa żebym się pozbła kapturków bo mam kiepskie brodawki, więc się poddałam i zakupiłam sobie drugą parę. Wieczorami jak karmię to trochę bardziej boli bo mąła wisi na piersi dłużej - podobno wieczorem mamy mniej pokarmu bo prolaktyna odpowiedzialna za laktację jest niższa. Co do skrzeczenia i warczenia to moja mała robi dokładie tak samo potrafi tak długo skrzeczec i warczeć. Poza tym wieczorem potrafimy z nią "tańczyć" od 6 po południu do 23-24 albo i póżniej, raz poszła spać dopiero o 2:30 i ona nie śpi w tym czasie tylko jje i przewijamy i tak na okrągło aż mamy z mężem dość. a jak już zaśnie to nie mogę jej dobudzić na karmienie a cyce pękają. Ale ostatnio marwi mie inny problem bo Klara zrobiła zielone kupki z malutką domieszką krwi, poobserwuję jeszcze trochę jak się nic nie zmieni to jadę do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: spacerki 18.12.09, 14:09 Ja też byłam dopiero 2 razy przy ok 0 stopni, teraz nie wychodzę, wietrzę tylko małą. Szczerze powiedziawszy to mam trochę dość tego uziemienia w chacie, nigdzie wyjść, nic załatwić, eeech ciężko będzie tą zimową porą, no nic byle do wiosny... Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw OKRES??!! 17.12.09, 08:51 Ja chyba już mam! Piszę "chyba" bo to jakoś dziwnie wcześnie, co?? Karmię piersią więc tym bardziej. Mam normalne krwawienie i boli mnie brzuch jak zwykle właśnie wtedy, choć zastanawiam się czy nie powinnam zgłosić się do lekarza by wykluczyć jakiej ewentualne komplikacje albo krwotok? Planowałam iść już w Nowym Roku czyli po 6-ciu tyg od porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: OKRES??!! 18.12.09, 10:00 Cześć dziewczyny Serdeczne dzięki za wszystkie wpisy. Wasze trzymanie kciuków pomogło a mi zrobiło sie badzo miło czytająć wasze pocieszenia, choć zrobiłam to dopiero dzisiaj.(w szpitalu nie miałam neta) Jesteśmy już w domu. Muj synek jest już zdrowy choć nadal osłabiony. Mam nadzieje, że z całej tej choroby wyjdzie obronną ręką i będzie się dobrze rozwijał. Waży już 4100 i wyglada naprawdę na zdrowego chłopca co nie ukrywam bardzo mnie cieszy. Jest kochany, tylko je, śpi i oczywiście wali kupska. Ola_wrocław ja przy pierwszym dziecku dostałam okres 28 dni po ustaniu krwawienia poporodowego. Cały czas karmiłam piersią a okres przychodził dokładnie co 28 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 harmonogram dnia i nocy 18.12.09, 14:02 Cześć dziewczyny, Mam do Was pytanie czy Wasze maluchy mają już swoje stałe pory jedzenie spania w dzień i w nocy, pobudek na karmienie itp. Moja Hanka skończyła 3 tyg i jak na razie to każdy dzień i każda noc jest inna. Jeszcze niedawno chwaliłam się że mam takie grzeczne dziecko ale teraz to troszkę się popsuło. W dzień jakoś ok ale noce to ostatnio masakra. Wieczorem zasypia ok 23,24 (ostatnie spanie ok 18-19) przedtem jest płacz. Odkładam ją po 5 razy do łóżeczka w końcu poddaję się i zasypiamy razem. Budzi się co 1,5 h potem nie może zasnąć, nie płacze ale wierci się,chrząka,stęka i tak potrafi przez 2h potem znów zasypia na 1,5 h i tak dalej. Koniec końców nawet nie wiem ile przesypia bo już mi się wszystko w tej nocy miesza. Wiem ze to dopiero początek a ja już bym chciała jak w zegarku, ale chyba sobie odpuszczę te nerwy i poczekam aż się sama ustabilizuje. Położna mówi żeby odkładać do łóżeczka i nie uczyć spania razem ale w takim razie musiałabym spać na ramie łóżeczka. Wiec dla swojej wygody i po to by choć trochę pospać śpimy razem. No i jeszcze kwestia smoczka, mała chętnie go dyda, super się uspokaja i zasypiała by pewnie sama dzięki niemu, tylko jest jeden problem, dydek wypada po kilku sekundach. Więc co chwile go jej wkładam, on wypada, ja wkładam i tak dalej przez pół nocy. Jak to u Was wygląda, czy maluchy są już u normowane. Na forum niemowlę wiele matek porusza ten temat, jedna nawet poleca książkę, Nauka zasypiania w 7 dni więc zakupiłam. Acha i co wasze maluchy robią jak nie śpią i nie jedzą, leżą grzecznie czy ryczą? Moja Hanka lubi być na rączkach, sama poleży kilka minut i w płacz. Za cholerę nie pamiętam tych początków z młodszą córką, wiem że potem było super bezproblemowo. pozdrawiam gorąco w ten mroźny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga Re: harmonogram dnia i nocy 18.12.09, 18:10 póki co to chyba za wcześnie na unormowanie. Mój synek też ma tzry tygodnie i czasem mam wrażenie, że każdy dzień jest inny. jednego dnia je i śpi po to żeby drugiego dnia włączyc tryb upierdliwy- śpie tylko na cycku!!. na dodatek opróznia mi piersi notorycznie czym wywołuje u mnie stany lękowe, że zaraz nie będę miała go czym karmic. zdecydowanie zauważyłam też, że wieczorem mam mniej pokarmu. najgorsze jest to ciągle picie wody- mąż na mnie wrzeszczy, że za mało piję, a to wcale nie jest takie proste!! jeśli chodzi o spacery to staram się wychodzić jak najczęściej tym bardziej, że trzeba czasem zakupy zrobić. póki co żadna pogoda nie jest nam straszna- jak było ok.-5 po prostu bylismy krócej. Powiem więcej nawet dziś przy -15 byliśmy na przymusowym spacerze, bo akurat na dziś mieliśmy kontrolną wizytę u pediatry. całe szczęście świeciło słonko więc było naprawdę przyjemnie, odczuwalna temp. była z pewnością dużo wyższa. pochwalę się od razu że Ryś przytył prawie kilogram przez te 3 tyg,- waży już 4,1co cieszy mamę i od razu działa kojąco na jej nerwy, bo karmi piersią. klopot mam tylko z odparzeniami- poki co musielismy odstawić hugiesy bo maly mial na nie uczulenie. teraz uzywam happy, ktore wcale nie sa gorsze od tych drogich, ale dupka sie znowu odparzyla. pediatra kazal uzywać clotrimazolum??!! dziwie sie ale spróbuję. obecnie przechodzimy przez etap trądziku niemowlecego- ponoc to normalne i mam nic z tym nie robic- samo przejdzie. ale sie rozpisałam... Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: harmonogram dnia i nocy 18.12.09, 19:33 Mój synek skończył miesiąc i może nie jest ustabilizowany, ale noce mam nie najgorsze. Kąpię go o 20 i ok.21 po cycu sam zasypia, budzi się 1-2, biorę go do łóżka na cyca i jak sama nie zasnę to odkładam do kołyski, potem ok. 3-4 powtórka, ale wtedy go męczą gazy, nie może zrobić kupy więc się wierci i stęka. Biorę go do pionu, masujemy brzuszek, przyciągamy kolanka, wreszcie kupa wychodzi i śpimy do 9. Z odkładaniem to sobie dałam spokój po 2 pierwszych nocach w domu, spał ze mną, mąż na kanapie, ale teraz od 3 dni znów próbujemy i już z lepszym wynikiem W dzień jest marudny jak nie wyjdziemy na spacer, dlatego dziś otworzyłam okno w pokoju, ubrałam go w kombinezon, wsadziłam w gondolę i miałam 3,5 godz wolności. Potwierdzam, mój też ma tryb co drugi dzień "zosia-samosia" a w pozostałe "syneczek mamusi". Na trądzik niemowlęcy polecam przemywanie buzi rzadkim krochmalem, mojemu przeszło po kilku dniach. I zmywaj tłusty krem zaraz po spacerze. Dzieciaczki się zmieniają dosłownie z dnia na dzień, mój w 5 tygodniu jest już zupełnie inny niż był w 3 i jest coraz lepiej, z waszymi brzdącami też tak będzie. Na unormowanie nic same nie poradzimy, potrzeba współpracy z obu stron Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: harmonogram dnia i nocy 18.12.09, 19:57 Hej elle moja mala ma juz 5 tygodni i zaczyna jej sie spanie i jedzenie normowac zwlaszcza w nocy bo w dzien roznie bywa ze spaniem, o stalych porach jest zmeczona ale jesli nie zasnie wtedy kiedy powinna to potem dlugo walczymy. ogolnie potarfi lezec i patrzec w sufit co czasem ja pochlania na pol godziny zwlaszcza jesli puszczam jej muzyczke, ale lubi byc noszona na raczkach i uwelbia byc w centrum uwagi, zeby ciagle do niej gadac a ajk tak nie jest to ryk. twoje malenstwo na pewno ma juz jakies stale pory najlepiej jakbys sobie zapisywala pory karmienia i spania, przez pare dni napewno dopatrzysz sie ze np miedzy godzina 11 a 12.30 spi. ja caly czas zapisuje. dzieki temu wiem ze wieczorami dluzej je. ogolnie bardzo mi pomogla ksiazka "język niemowlat" o ktorej tu kiedys pisalysmy, czytalam ja w czasie ciazy i teraz sobie pewne rzeczy na biezaco odswiezam, wiec polecam. co do smoczka nie wciskaj jej jak wypluje, pewnie to robisz bo po chwili budzi sie i placze ale to kiepska metoda i uzalezni ja od smoka. oczywiscie wybor nalezy do ciebie, bo wiem ze zmeczenie daje nam popalic i chwytamy sie kazdej metody, no ale ja staram sie myslec o skutkach naszego postepowania w przyszlosci, dlatego smoka uzywam w skrajnych przypadkach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: harmonogram dnia i nocy 19.12.09, 16:11 dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi i rady Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 listopad 2009 cdn 20.12.09, 08:52 weekendowa cisza pozdrawiam cieplo wszystkie mamuski i dzieciatka no ja juz po wizycie u ginia, wyrazil zgode na seks, bo wszystko ladnie sie zagoilo, przepisal cerazette, czyli too czym pisala finezz, (chyba nie ma duzego wyboru w tabletkach )i powiedzial ze okres moge dostac nawet po pol roku od skonczenia karmienia piersia, bo nie ma reguly na to. no i prawdoodobnie moj miesniak ktory zagrazal ciazy zniknal, ale kontrola za pol roku. koncze bo jedziemy do tesciowki na urodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
monication szczepienia? 20.12.09, 15:04 Witam dziewczynki! Mam pytanko na co szczepicie swoje maluszki oprócz szczepien obowiązkowych?\ co robicie ze szczepieniami na pneumokoki i rotawirusy. Jesteście za czy przeciw? Ja się cały czas zastanawiam i nie wiem. Położna odradziła mi pneumokoki teraz, bo jesli nie idzie dziecko do żłobka to nie jest teraz to konieczne. chciałam na rota wirusy tylko zaszczepić bo boje sie że można coś ze sobą przynieść nawet z pracy. co myślicie o tych szczepionkach i czy już zaszczepiłyście swoje maluszki! Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: szczepienia? 20.12.09, 16:11 Ja na pewno zaszczepię na rota. Ze starszym synkiem tak zrobiłam i przechodził wirusa bardzo łagodnie (w przeciwieństwie do nas). Na pneumokoki zaszczepilam go jak skończył dwa latka tylko jedną dawką. Wyszło taniej, a zrobiłam to przed pójściem do przedszkola starszaka i ze względu na malucha w brzuszku Ja uważam, że warto szczepić. Na świnkę, rózyczkę też zaszczepiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 rózne 20.12.09, 17:55 Moj synek ma juz prawie 6 tyg. i juz pomalu sen mu sie normuje, budzi sie po 3 jest karmiony, przebierany i zasypia po 4 i pobutke nastepna ma ok 7:00 choc dzis spal do 8:30 Ogolnie karmie go co 2-2,5 godziny czasem co 3 zalezy czy spi czy nie. Wlasciwie wyglada to tak ze on spi, budzi sie jest karmiony, odbijany,potem go przebieram, zajmuje mi to wszystko jakies 45-60 min. Pozniej odkladam go do lozeczka, albo klade go na nasze lozko bo on lubi lezec na poduszkach, nastawiam mu muzyke albo jego ulubine szumy wody i maly patrzy sobie, albo gada (tak juz zaczal gruchac) jakies 15 min. po czym zasypia sam. Czasem zadarza sie ze trzeba go polulac ale to tylko wtedy gdy jest bardzo spiacy bo staje sie wtedy marudny. Ale nigdy nie czekamy az usnie nam na rekach, kiedy juz przymyka oczy odkladam go do lozeczka. No i znow maly spi jakies 1,5-2,5 godz. No i ten schemat sie powtarza w kolko. Co do szczepien, to ja daje malemu na pneumokoki za namowa pediatry. Nie wiem czy dobrze czy zle.. Ale nie chcialabym zalowac ze tego nie zrobilam. Nad rotawirusami jeszcze sie zastanawiam. A mam pytanie jak to jest, na pneumokoki trzeba podac 3 dawki? Pozdrawiam wszystkie mamuski Ps. Na odparzenia lepiej dziala szuszenie pupy szuszarka do wlosów bo ma cieple i suche powietrze (trzymac w odpwiedniej odleglosci zeby nie poparzyc..) niz trzymanie malucha pol dnia z gola pupa Polecila mi to polozna i dziala! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Szczęśliwego Nowego Roku ! 31.12.09, 16:07 Szczęśliwego Nowego Roku 2010 ! Niech dzieciaczki zdrowo rosną i przynoszą Nam radość każdego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: szczepienia? 21.12.09, 13:02 Kobietki jeżeli amacie pociechy w wieku przedszkolnym jak najbardziej polecam szczepienie przeciw pneumokokom,jeżeli nie to nie ma najmniejszej potrzeby.Natomiast są jeszcze meningokoki które zaleca się szczepić dopiero po 12 miesiącem życiaRotawirusy warto bo wiele tych paskudztw lata w powietrzu a rozwolnienie i wymioty dla malutkiego dzieciątka są paskudneJa zaszczepie na pneumokoki i rotawirusy a jeżeli chodzi o szczepienia skojarzone to się zastanawiam DZiewczyny jakie rozmiarki noszą wasze maluchy już?bo moja mała nosi 56,(0-3),a h&m 50,ale h&m zawsze wychodzą większe Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 kolki, bączki 21.12.09, 15:44 Dziewczyny tak czytam wasze wpisy i stwierdzam że żadna nie napisała czy daje jakieś krople na kolkę czy bączki, dajecie coś??? Ja daje ale mała i tak i tak o stałej porze między 22 a 24 płacze. Przy każdym karmieniu robi kupkę i wydaje mi się że jest lepiej niż bez kropli. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: kolki, bączki - tracy hogg 21.12.09, 16:20 zuzia, mi polożna dziś zaleciła Esputicon, moja mała tez urządza wieczorne ryki i ma problem z zaśnięciem, czasami walczymy do 24-01 A propos "języka niemowląt" właśnie jestem pogrążona w lekturze, zszokowało mnie to że autorka uważa iż niemowlęta powinny zasypiać same, wczoraj spróbowałam położyć nieśpiącą Hankę do łóżeczka, stosowałam rady ale o godz.01 poległam sromotnie i zasnęła dopiero ze mną w łóżku przy cycu. Wszystko to się fajnie czyta, myślę sobie dam radę ale w praktyce to wygląda zupełnie inaczej. Jestem trochę skołowana z jednej strony chciałabym by było jak w książce z drugiej może powinnam zdać się na własną intuicję, nie wiem sama. niektóre rady są fajne i zupełnie się z nimi zgadzam i staram stosować ale niektóre moim zdaniem niewykonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: kolki, bączki - tracy hogg 23.12.09, 16:14 Ja podaje Infacol, jest skuteczny u mojego synka. Co do "Jezyka niemowlat" to u nas sie udaje z samodzielnym zasypianiem..tak samo z jedzeniem co 2,5-3 godz. Ale fakt jest taki że moj synek moglby byc zakwalifikowany do "średniczków", poza tym ja zupelnie niechcacy odkad sie urodzil kladlam go spac bez lulania i noszenia. Odkladalam go po prostu do lozeczka kiedy kleily mu sie oczka i gasilam swiatko. Także maly w sumie nie zna innego sposobu zasypiania. W ogole udaje mi sie go nie nosic, czesto jest tak ze on po prostu sobie lezy i patrzy.. Bierzemy go na rece gdy zaczyna plakac. Takze wydaje mi sie ze nie z kazdym dzieckiem da sie tak postepowac jak jest napisane w tej ksiazce. Ogolnie jestem zachwycona Tracy Hogg. Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta masa ciała po porodzie 23.12.09, 20:08 Jolekdwa jak ty to zrobiłaś, że już tyle kilogramów zgubiłaś? I to nie jeszcze nie ćwicząc. Ja przytyłam 18kg, 8kg już się pozbyłam, ale teraz waga stanęła i stoi, choć ćwiczę, chodzę na spacerki i nie obżeram się. Dziewczyny a jak u was z tym problemem? Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: masa ciała po porodzie 24.12.09, 19:10 mi zostaly 3 kg z 21 jakie mi przybyly w ciazy. Po porodzie odrazu 12 mi zniklo. Nie odchudzam sie, jem sporo bo karmie i czesto czuje sie glodna, ale chyba praca przy dziecku tak na mnie wplywa. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: masa ciała po porodzie 26.12.09, 10:20 myszulka21, właśnie miałam pytać jak tam twój orbitrek Widzę, że nie jest potrzebny, super. Jeśli chodzi o mnie,to na swój nawet nie mam czasu okiem rzucić, a co dopiero ćwiczyć. Synus tak absorbuje mój czas i siły, że jakbym wsiadła na niego, to chyba momentalnie padłabym na cztery łapy, jak pies Pluto w bajkach. W ciąży nabrałam 23kg.Bardzo szybko zostało tylko 5kg. Nie robiłam kompletnie nic by zrzucić to co przytyłam, zajmowanie się dzieckiem zrobiło swoje. Wszyscy zapewniali mnie, że skoro przybierałam 9 miesięcy to i tyle samo czasu zajmie mi powrót do wcześniejszej wagi.I na to sie nastawiłam,przzwyczaiłam się do myśli, że już nie będę taką laską jak przed ciążą, a tu taka niespodzianka ze strony mojego organizmu. Jakby nie było, z perspektywy czasu uważam, że waga powinna być w ciąży ostatnią rzeczą jaką należy się przejmować, najważniejsze jest zdrowie maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: masa ciała po porodzie 26.12.09, 12:25 niezle wam idzie dziewczynki z tym zrzucaniem wagi. ja z 13 stracialm 9 ale ogolnie wolno mi idzie , choc w sumie na te pochlaniane przeze mnie ilosci jedzenia to i tak dziw ze chudne, wy tez tyle jecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: kolki, bączki 21.12.09, 16:29 Zuzia ja daję mojemu synowi krople esputicon w dawce 3x2 krople, bo też ma chłopak w nocy męczarnię z kupką i gazami i też widzę poprawę. Co prawda nadal kwęka o stałej porze, ale wtedy często pomaga jak go podniosę do odbicia, bo w nocy nie zawsze jestem na tyle przytomna, żeby to zrobić i pewnie mu się zbiera. A jakie kropelki ty podajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: kolki, bączki 22.12.09, 09:43 Ja podaje SAB Simplex podobno najlepszy i tak sie zastanawiam czy to coś daje skoro i tak płacze i tak Dzisiaj spróbuję w dzień nie dawać dopiero na wieczór bo zauważyłam dość luźno się załatwia po nim i boję się rozwolnienia. A podają żeby dawać 15 kropel przed każdym karmieniem, ja daję 8-10. Odpowiedz Link Zgłoś
asica1978 Re: szczepienia? 21.12.09, 15:47 Podtrzymuję temat, może któraś z was ma zaufanego pediatrę który nie uległ lobby szczepionkowemu i doradził jakie szczepienia i kiedy. Ja swojego synka nie zaszczepiłam jeszcze na nic. W szpitalu nie zgodziłam się na szczepienia i o dziwo poparła mnie nawet pani doktor pediatra odbierająca małego przy porodzie. Sama przyznała, że szczepionki którymi dysponuje szpital są niestety szkodliwe. Dzięki tej decyzji uratowałam być może życie mojego synka, bo jak się okazało kilka godzin po porodzie, że ma rozległe zapalenie płuc to już nikt nie wspominał o szczepieniu. I tak sobie myślę, że szczepi się zdrowe dzieci ale na ile pediatra potrafi ocenić czy dziecko jest w danej chwili zdrowe to naprawdę nie wiem i ten fakt wzbudza we mnie wiele obaw. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: kolki 21.12.09, 16:24 Naszej Anuli daje kropelki BOBOTIC ale tylko kiedy się pręży i nie może sobie popurkać-Przeważnie stosuje je przed snem wieczornym. Mój cudaczek śpi różnie w dzień markotny jak nie wyjdziemy na spacerek.Na spacerku śpi przepięknie. Na wieczór ok 19-20 po 2 piersiach i 90 ml mleka-mam słaby pokarm Anula potrafi spać do 3 w nocy bez budzenia!!!!!!!!!!Potem dostaje pierś przy której zasypia i kolejne karmienia o 6 i 8. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga Wesołych :) 23.12.09, 10:32 z okazji Świąt chciałabym złożyć najlepsze życzenia. Z pewnością będą wyjątkowe, bo z naszymi Skarbami. Życzę więc aby nie umknął Wam żaden moment, żadna chwila z tego cudownego wyjątkowego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: Wesołych :) 23.12.09, 12:33 Ja też chciałabym się dołączyć do życzeń świątecznych. Na pewno będą niezapomniane i magiczne . Chociaż ja w tym roku jakoś nie czuję tej ich magii, tego oczekiwania. Może przez to ciągłe siedzenie w domu. Właśnie czekamy z synkiem i córunią na tatusia, który pojechał po choinkę. Gorąco pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Radosnych Świąt! 23.12.09, 13:31 Wszystkm mausiom i ich pociechom zdrowych,radosnych i cudownych świąt bożonarodzeniowych. Dawno się nie odzywałam, stale podpatruje co u koleżanek forumowiczek, ale niestety nie zawsze mogę odpisać. Już myślałam, że mój synuś unormował sobie rytm dnia i nocy. Pieknie jadał co 3-4 godziny,ładnie spał. A tu dzisiaj niespdzianka,w nocy budził się co 1,5 godziny i szukał cycka. Po tym maratonie byłam wykończona,a on wcale. Non stop oczka szeroko otworzone, wcale nie było mu do spania. Skąd on ma tyle siły? A i jeszcze historia z wczoraj. Zmieniałam mu pieluchę jak zwykle na przewijaku. Schyliłam się by sięgnąć po chusteczkę nawilżającą, a tu buch.....coś mokrego na głowie czuję. Pomyślałąm sobie że odbekło mu się tak na odległość, do momentu aż nie podniosłam głowy. Wszystko w zasięgu wzroku było żółte, przewijak, komoda, biały dywan i oczywiście cała ja.Zrobił kupę mi na głowę. Zabrałam się za wycieranie, a tu furrrrrrrr.........fontanna, dodał jeszcze siku! Wtedy to już nie wiedziałam od czego zacząć sprzatanie. Historia tak profilaktycznie. Kobitki jak wam będą ręce opadały co do pociech, pomyślcie sobie, że nie jesteście same, wszystkie przechodzimy to samo. Co do kropelek na kolki. Ja nabyłam Sab Simplex, też słyszałam że najskuteczniejsze. Jak narazie jeszcze ich nie podałam. Synuś troszkę się powykrzywia przed kupką, ale to jeszcze nie kolki, nie pręży się. W mojej opini nie jest źle, więc nie podaję by nie uzależnić brzuszka. ......................... Michałek ur.20.11.2009r. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: Radosnych Świąt! 23.12.09, 14:22 My juz z choinka i wszelkimi ozdobami czekamy na swieta. Zyczymy Wam by magia Bozego Narodzenia towarzyszyla Wam przez caly okres swiateczny i nowonarodzony Jezusek blogoslawil Waszym dziecinkom i calej rodzinie! PS: czy chodzicie ze swoimi pociechami do kosciola? - ja sie jeszcze boje wirusow, ale w Boze Narodzenie chyba sie zdecyduje pojsc. Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: Radosnych Świąt! 23.12.09, 15:57 Ja też dołączam się do życze Dzisiaj byliśmy na miesięcznym bilansie, malutka waży 4610 czyli o 1,1 kg więcej jak w dniu urodzin i w przychodni stwierdzili że jest bardz duża. A jak wasze dzieciaczki tyją - dodam że karmię ją piersią. A propo tycia - to jak wasza waga - mi zostalo do zrzucenia jeszcze 6 kg z moich 24 nabytych podczas ciąży. Na razie jeszcze nie ćwiczę bo wyczytałam że po cesarce trzeba dłużej poczekać. Brzuch jakoś się wciągnął ale zostały mi masakryczne rozstępy niestaty na udach - na brzychu nie mam Jeszcze raz Wesolych Świąt - napewno będą wyjątkowe ze względu na nasze pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
mordka81 Re: Radosnych Świąt! 24.12.09, 02:01 Ja tez dolaczam sie do zyczen...Duzo zdrowka i radosci dla waszych rodzin Synthia...mnie moj synek juz pare razy obsiusial ale takich przygod z kupa jeszcze nie mialam Ja tez za duzo czasu nie mam, moj starszy synek jest troszke zazdrosny no i domaga sie caly czas mamy ...wiec czasami jest trudno ale mam nadzieje ze jakos przetrwamy ten okres. Moja pociecha nie zadobrze spi, w nocy budzi sie co 1,5 - 2 godiny ..w dzien tez dosyc aktywny. Mi jak narazie spadlo 6 kg z 12 ktore przytylam...myslalam ze jakos szybciej to bedzie schodzic ale jak narazie od 2 tygodni moja waga stoi w miejscu Napewno fitness bedzie potrzebny aby zbic reszte. Pozdrawiam wszystkie mamusie i kochane pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: Radosnych Świąt! 24.12.09, 12:49 Kochane my również życzymy Wam i waszym bliskim zdrowych, pogodnych, spokojnych Świąt, bez pospiechu i stresu, w rodzinnej atmosferze, a Nowy 2010 Rok niech obfituje w wiele łask od Nowonarodzonego Dzieciątka. Pozdrawiamy Eliza i chłopaki. Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re: Radosnych Świąt! 25.12.09, 12:45 dla wszystkich mam i tatusiow WESOŁYCH ŚWIĄT Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Radosnych Świąt! 24.12.09, 14:18 Zycze Wam dziewczynki duzo zdrówka, radości i duzoooo cierpliwości no i zebyscie o forum nie zapomniały buziaki dla dzieciątek Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka rozpakowana:) 26.12.09, 11:49 hej Dziewczyny, nie nalezalam stricte do Waszego grona przez wzglad na date porodu,ale intensywnie Was podczytywalam i sledzilam Wasze perypetie. Chcialam sie wiec i z Wami podzielic radosna wiadomoscia,ze nasz synus przyszedl na swiat w miniony piatek o 22:22 jest zdrowym,silnym i sporym chlopcem (57cm, 3480g, 10 Apg) Urodzilam ostatecznie przez cc, po kilku godz. niepostepujacego porodu sn. Maly zdazyl napedzic nam tez juz troche stracha, bo w drugiej dobie zycia zabrali mi go na Neonatologie z podejrzeniem zapalenia pluc (okoloporodowego:/) i profilaktycznie podawali przez kilka dni antybiotyk. Ostatecznie radiolog po 3 dobch stwierdzil,ze zszarzenia na zdjeciu roentgenowskim nie sa wskazaniem do dluzszej hospitalizacji i tak od srody jestesmy razem w domciu. PRZESZCZESLIWI. Pozdrawiam i Wesolych Swiat wszystkim mamusiom, a mlodocianym duzo, duzo zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Gratulacje! 26.12.09, 12:11 ciazniczka, ogromne gratulacje! Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło i już jesteście razem w domku. Dużo zdrówka dla synusia, niech napaja mamę radością każdego dnia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: rozpakowana:) 26.12.09, 12:16 gratuluje napisz gdzie rodzilas i jak przebiegl porod tzn czy obsluga byla oki i takie tam Mozesz na gg, ja niestety twojego nie mam bo starcilam niedawno wszystkie kontakty pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 refleksje poświąteczne 29.12.09, 14:52 kobitki, jak tam u Was po świętach? My spędziliśmy je u rodziny. Przyznam,że pomysł od razu mi się niepodobał, gdyż przed oczyma miałam obraz rodziny dzielącej się opłatkiem i mnie gdzieś w tle uspakajajacej synusia. Ale się zaskoczyłam. Moje maleństwo spisało się na medal. Podczas kolacji wigilijnej grzecznie i cichutko sobie leżało. Kiedy odwiedzalismy rodzinę także nie zapłakał ani raz. Synuś był w centrum uwagi gdzie tylko pojawiliśmy się i nawet muchy w nosie nie miałam, że zapomniano o mnie, choć miałam imieniny Także święta mogę zaliczyć do udanych. Jedyne z czym tylko musiałam walczyć to wciskanie we mnie jedzenia przez rodzinę podczas kolacji wigilijnej. Myślałam, ze się wścieknę jak setny raz z kolei mówiono mi zjedz troszkę kapusty,grochu to ci nie zaszkodzi.No tak mi nie zaszkodzi, ale synusiowi? Potem kto by się borykał z jego bolącym brzuszkeim. On by się męczył, a mi by serce sciskało jakbym musiała na to patrzeć. Pociotki mnie namawiały, bo one jak urodziły dzieci, to jadły wszystko.I te komentarze, jaka to chuda jestem, że nei będę miała pokarmu.Eh, myślałam, ze zeświruję. Na szczęście mąż przejął inicjatywę i mówił za mnie, bo moje argumenty już do nich nie trafiały. Dla świetego spokoju mogłam zjeść choć troszkę tych wzdymających wigilijnych potraw, ale nie złamałam się, uparłam się przy swoim. A jak było u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: refleksje poświąteczne 29.12.09, 17:39 hej dziewczynki, czesc synthia! My nie mielismy takiej udanej wigilii... Tosia dala koncert kolend i tyle co dala nam zjesc a pozniej krzyczala na calego! Wczoraj tez miala gorszy dzien - nie spala prawie wcale, spinala sie i plakala. Uspokajalismy razem z maezem caly wieczor i dopiero po 11stej zasnela i spala do rana. Nie wiem czy to przez moje jedzenie czy poprostu czasem ten brzuszek tak dokucza. W takich momentach tak mi jej szkoda i czuje sie taka bezradna - nie wiem jak jej ulzyc, pomoc. dzisiaj uwazniej musze spojrzec na moja diete - bo mam taki apetyt, ze zamiast chudnac - tyje - plakac sie chce - taka ze mnie baba duza i ciagle jestem glodna!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: refleksje poświąteczne 29.12.09, 18:11 Po powrocie do domu po dwóch dniach świątecznych koncerty nas też nie ominęły, synuś był bardzo niespokojny. Dzieci ponoć tak mają, muszą odreagować nowe twarze i miejsca. W 5 tygodniu wypada skok rozwojowy dziecka, kiedy to ono jest wyjatkowo niespokojne. Co do jedzenia ja jestem głodna zawsze jak karmię, więc jem. Ogólnie non stop mi sie chce jeść i pić. Ale nie jem smażonego i potaw wzymających. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: refleksje poświąteczne 29.12.09, 18:33 hej dziewczynki świeta , święta i po świętach.... nasza kasiunia w wigilie spisala sie na medal zaliczylismy dwie kolacje wigilijne i na obu byla grzeczniutka jak nie spala, normalnie dziecko jak nie nasze no ale potem wszystko wrocilo do normy. podczas kolacji pozwolilam sobie na trzy pierozki z kapsta i grzybami i na rybke i na salatke i na makiełki i małej nic nie bylo, wiec zaczynam jesc coraz odwazniej. tez bym mogla ciagle cos wcinac i pic, w nocy jak wstaje na karmie to strasznie mnie suszy, wiec wode zawsze mam pod reka. a poza tym ostatnio ciagle z tym moim sie sprzeczamy o takie bzdety ze az dziw bierze, nie poznaje nas i nie wiem skad nam sie to bierze... Odpowiedz Link Zgłoś
sonnya poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 29.12.09, 21:55 hej mamunie, ciazniczka gratulacje!!! ja szybko, bo moj ludojad do spiochow nie nalezy ;/ przede wszystkim mam nadzieje, ze Wasze swieta (mimo pociotek i kapusty ) byly magiczne i udane, a juz na pewno przyjemnie INNE! nie mam jak tu zagladac, bo kazda przerwa miedzy karmieniami i drzemkami to pranko, prasowanko, gotowanko, zajmowanko starszyzna i takie tam... yhhh heeeelp! prawdziwej jednak pomocy potrzebuje przy karmieniu! myslalam, ze najwiekszym hardkorem sa obolale brodawki czy nawal pokarmu, a tu zycie nas zaskoczylo czyms mocniejszym - CHYBA kolkami nie zdarza sie to przy kazdym karmieniu, ale przy wiekszosci, niezaleznie od pory dnia/nocy! maly rzuca sie po kilku sekundach ssania, placze, odpycha piers, zeby za chwile sie w nia wbic i znowu odpasc ze zloscia staram sie go uspokajac, uruchomilam nawet smoczek, ale czasem naprawde nic nie pomaga - ostre bujanko, nucenie (ciezko go przekrzyczec), kladzenie na brzuszku, okladanie ciepla pieluszka, kropelki esputicon, naprawde nie poddalam sie od razu, dzielnie walczylam, ale juz rejteruje ;/ nie musze chyba pisac, jak na to reaguje moj 5letni lobuz... ;/ czy brzmi to znajomo ktorejs z mamus? jakies pomysly? diagnozy? aha, byl ogladany przez pediatre (dwukrotnie) i niby wszystko ok, a te ich wszystkie antykolkowe rady moge sobie wsadzic, wiec nie wiem z kim to jeszcze moge skonsultowac jak nie z Wami! chyba zostaje mi przeczekac i uodpornic sie na rozrywajacy przejmujacy krzyk (bo to nawet nie placz) mojego majutka pozdrawiam mamuski i zycze "bezkolkowych" udanych uczt i wszystkiego NAJJJJ w Nowym 2010 Wam i Waszym powiekszonym rodzinkom! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 01:25 nosz kurcze blacha! Opisalam sie sonnya o Twoim problemie i wcielo mi gdzies odpowiedz. Nie bede sie juz wiec rozpisywac tylko powiem - sprawdz sobie "refluks". Mojej kolezanki synek mial podobne objawy i wlasnie to u niego zdiagnozowano, mimo ze mu sie nie ulewalo - cofanie sie tresci zoladkowej. Jakies kropelki na to dostal. Mam nadzieje, ze nie bedziesz miala takich przebojow z karmieniem jak moja przyjaciolka. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 12:36 hej sonnya ta wypowiiedz "maly rzuca sie po kilku sekundach ssania, placze, odpycha piers, zeby za chwile sie w nia wbic i znowu odpasc ze zloscia " skojarzyla mi sie od razu z moja mala choc non stop to ona nie wyla i kolek nie miala i moze twoje malenstwo tez wcale nie ma. otóz moja coronia robila taka akcje zawsze jak pokarm wolniej lecial i musiala wiecej wysilku wlozyc w ciagniecie. bo na pocztaku mialam nawal i przyzwyczaila sie ze samo leci wiec zaczelam przed podaniem cycka odciagac pokarm i juz jest ok.no i miej ulewa bo nie je juz tak zachlannie wiec moj klopot sie rozwiazal, sprobuj moze tobie tez pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 14:45 U nas pojawia się to samo. Z tym, że pod koniec jedzenia, jak już wisi na piersi ok.godziny. Gaworzy, coś stara sie powiedzieć, naciąga moja brodawkę we wszystkie strony. Myslałam, że bulwersuje się, że może nie ma już pokarmu. Jednak nie o to chodzi, bo jak sprawdzam to pokarm jest. Najwidoczniej też nie pasuje mu, że na początku pokarm leci sam, natomiast później już musi się troszke natrudzić i sam ssać. Też nie przypuszczałam, że karmienie piersią jest takie trudne. Jednak tak jak na początku powiedziałam, że szybko się nie poddam, tak narazie trzymam się tego. Odpowiedz Link Zgłoś
ciazniczka Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 14:56 dzieki za wszystkie gratulacje i zyczenia Asioczek, skopiuje Ci moj opis porodu, ktory wyslalam kumpeli, bo chyba niestety nie znajde czasu (z wiadomych wzgledow na sklecenie takiego ocenzurowanego specjalnie dla Ciebie tak wiec musisz wybaczyc doslownosc skopiuje go na gg. co do rzucania sie przy cycu i wiciu i prezeniu to moj Maly tez tak czasem wywija. ja to zwalam na karb obzarstwa, jak zle chwyci i zle zassie, to po chwili juz sie wkurza i robi awanture. nieznosny awanturnik. ale fakt,ze po chwili, jak juz dopnie swego to sie uposkaja tak wiec nie wiem czy to to samo. jedna polozna (jeszcze w szpitalu)zastanawiala sie nawet czy to nie kolki ale ze powtarzaja sie tylko takie dzikie wrzaski przy jedzeniu, odrzucilam te teorie. a ktora z forumowych mam ma ta watpliwa przyjemnosc i zmaga sie juz z kolkami z prawdziwego zdarzenia? w ktorym tyg. dopadly ich malenstwa? pozdrawiam miedzyswiatecznie Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 15:43 U nas jest podobnie. Bóle brzuszka towarzyszą nam non stop. Przy cycu histeria, płacz, odpychanie i atakowanie ze złością. Przedszkolak reaguje podobnie jak Twój. U nas działa suszarka. Szum i ciepły podmuch po brzuszku czyni cuda. Niestety po wyłączeniu problem natychmiast powraca. Ciekawe ile zapłacimy za prąd Czasem ręka mi odpada od trzymania suszarki i zwyczajnie zasypiam, a ta buczy. No cóż - trzeba sobie jakoś radzić.Buziaki dla wszystkich Mamuś i dzieciątek. Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: poswiateczne... "histerie kuchenne" ;/ help! 30.12.09, 17:10 Czesc dziewczyny! Dzisiaj bylismy na sprawdzniu malej u lekarza, mialo sie to odbyc po 6 tygodniach ale sie pomylili i kazali mi przyjsc 3 dni wczesniej. Mala rosnie, co czuje gdy ja biore na rece. Wazy teraz 5400g czyli przytyla od urodzenia 1400g!!!!! Juz sie przewraca na boki, co zadziwilo pediatre. Ogolnie wszystko jest w normie, co mnie bardzo cieszy! A co do tego krzyku przy karmieniu to moja tez tak ma czasem i teoria,ze jest to awantura bo mniej leci chyba jest sluszna! Moja w ciagu dnia ladnie spi, ladnie zasypia, nawet wieczorem nie ma z nia problemu, chociaz zasypia dopiero po ok.23.00 lub pozniej. Natomiast w nocy po karmieniu, spi na rekach a jak ja odkladam do lozeczka to zaczyna sie chrzakanie, spinanie, ogolnie jest glosno, nogi w gorze i rece, jakby ja brzuszek bolal. Trwa to ok.godziny i zasypia. Nie sadze zeby to byly kolki bo przechodzi jak ja biore na rece lub jak sie obudzi. A poza tym jest sliczna, kochana i co chwile fotografowana. A moj starszy syn jest w niej zakochany, jak tylko wstanie juz jest przy niej, jak ja przewijam juz jest przy niej, czasem to az przeszkadza, ale nie przeszkadzamy mu w tym! Lepiej jak bardzo kocha niz jest zazdrosny! Pozdrawiam i ucalujmy nasze dzieciaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Krztuszenie 30.12.09, 18:48 Sonnya u nas to samo dokładnie jak opisałaś i do tego się krztusi nadmiarem pokarmu, nie nadąża połykać. Moim zdaniem łyka z pokarmem dużo powietrza i czasami od razu jej się nie odbija więc żołądeczek boli. Moja nie drze się od ok.22-23 do 01-02 Masakra muszę wtedy z nią skakać i chodzić Suszarka też pomaga ale po wyłączeniu jest to samo. Dziś stwierdziłam że pogorszyło się jej odkąd piję herbatę koprową wiec od dziś koniec. Bolą mnie plecy od noszenia małej Mam nadziję że już niedługo to minie wszystko Wszyscy mówią ze jeszcze miesiąc.... Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Szczęśliwego Nowego Roku! 31.12.09, 16:41 Szczęśliwego Nowego Roku 2010 ! Niech dzieciaczki zdrowo rosną i przynoszą Nam radość każdego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 31.12.09, 17:01 Jeszcze chwila, jeden krok i wejdziemy w Nowy Rok, Niech się życie z górki toczy, Niech wam wiatr nie wieje w oczy, Spełnienia marzeń i wielu wrażeń Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 31.12.09, 17:05 Ja też Wam życzę Szczęśliwego Nowe Roku i Zdrowego Niestety u mnie święta nie były takie radosne i szczęśliwe. Nie miałam problemu z ciotkamia ani z nadmiarem jedzenia bo.... byliśmy z Klarą w szpitalu całe święta. Otóż w środę 23.12 byliśmy na bilansie miesięcznym zbadali, zmierzyli powiedziałam że malutka robi zielone kupki i ma katar to połozna powiedziała żebym uważała na to co jem i pojechaliśmy do domku. Niestety w nocy Klara dostała kaszlu więc w Wigilię rano pojechaliśmy do lekarza i okazało się że córka ma zapalenie płuc i dostalismy skierowanie do szpitala. W szpitali atybiotyk dożtylnie i jeszcze kilka innych lekarstw i tak spędziliśmy święta. Ale dzisiaj wyszliśmy ze szpitala to chociaż Nowy Rok spędzimy w domu. A jeśli chodzi o odchudzanie to nie robiłam nic, ale teraz waga stanęła pozostalo mi 5 nadprogramowych kilogramów Ale w noym roku napewno się pozbędę się chodząc na spacerki wiosną Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 02.01.10, 15:00 Moja Milcia kończy dziś pełny miesiąc Karmię już w większości sztucznie bo pokarmu mam bardzo niewiele. Piersią dokarmiam co by jeszcze uszczknąć jak najwięcej przeciwciał. Moja córcia ma wzdęcia - wtedy podgina nóżki, krzyczy jakby ją ze skóry obdzierali. Nie może zrobić kupki. Daję jej infacol i to pomaga na gazy ale z kupasem dalej problemy.. mam wyrzuty sumienia, że to przez sztuczne żarełko. Poza tym moja mała najlepiej sypia jak mamy gości. Istota społecznalubi jak się przy niej gada - wtedy zasypia jak aniołeczek. Z chłopem mym źle się dogaduję ostatnio...heh ciężkie te pierwsze tygodnie.Pozdruffffki Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 02.01.10, 16:48 Tomalga witaj w klubie.Wiem co czujesz z tym dokarmianiem bo Moja Anula też po 2-piersiach chce jeszcze!!Jak przycisnę pierś to mleko wycieka.Mała musi włożyć w to duży wysiłek i płacze bo wie że dostanie butle. Ale w nocy wyłącznie dostaje pierś i jej starcza co mnie bardzo dziwi.Karmie ok.20 2-ma piersiami potem dostaje 90 mleka i zasypia.Następnie ok 3 i 6 pierś a o 8 piersi i butelkę. Cieszę się że chociaż trochę ciągnie pierś zawsze dostanie jakieś przeciwciała My 7 stycznia świętujemy drugi miesiąc życia naszej Anulki!!!!! Jak to szybko zleciało.Nie tak dawno narzekałyśmy ze tak nas wszystko boli,jak jest nam ciężko,dziennie było kilkanaście wpisów a teraz niema czasu coś napisać...Jak jest "wolna"chwila to piorę,prasuje,ewentualnie około południa jem pierwszy posiłek.Ech......ale jest wspaniale mieć taką małą istotkę obok siebie. Tomalga jakim mlekiem dokarmiasz????Ja stosuje NAN 1 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: karmienie 02.01.10, 19:28 Czesc dziewczyny! faktycznie nas malo ostatnio. ja o dziwo mam czas a nawet sporo czasu. Antosia grzeczna - przewaznie po karmieniu spi. A ja w przerwach a to ogarne mieszkanie, a to ugotuje obiad i odpoczywam przy komputerze albo jak mala nie spi i domaga sie przytulen - ogladam telewizja z nia w ramionach. Nie zawsze jest tak rozowo, bo zdarzaja sie dni kiedy nie moge wypuscic jej z rak i balagan mnie psychicznie rozwala albo to ze nie zdaze z obiadem - ale to na prawde bardzo rzadko. ostatnio miala wieksze problemy z gazami i wyproznianiem ale to pewnie przeze mnie bo nie pilnowalam diety i praktycznie od poczatku jem wszystko. Do tej pory bylo ok, ale teraz sie zmienilo wiec stosuje diete. Nie bardzo wiem co moge jesc bo gdy sie radze kogos to mi odradzaja - ze nie wolno razowego chleba czy salaty, co wogole by mi do glowy nie przyszlo ze moze wzdymac. Jesli chodzi o mleko to wieczorami czasami mala placze wiec wydaje mi sie ze mam mniej mleka. Nie dokarmiam jej jednak tylko rano , godzine po karmieniu sciagam laktatorem recznym( swietna sprawa!) i dokarmiam sciagnietym. Czasami wieczorem tez sciagne zeby sprawdzic jak duzo mam i powiem Wam ze to sciaganie zwiekszylo moja laktacje . teraz musze uwazac bo produkuje za duzo i Tosia wszystkiego nie zje, piersi sa wiec twarde i nabrzmiale. Tak wiec mysle ze to dobry pomysl na zwiekszenie laktacji - sciaganie. Na poczatku mialam elektryczna sciagarke - byla dobra ale troche bolalo i glosno bylo i musialam do pradu sie podlaczac . Teraz maz kupi mi laktator reczny i sama pompuje - boli mniej, prawie wcale i leci jak z dojnej krowkiSciagam wieczorem godzine po karmieniu zeby pobudzic do produkcji i widze, ze laktacje sie zwiekszyla. Tosinka skoczyla dzis 6ty tydzien i dzis w nocy po raz pierwszy usmiechnela sie swiadomie do mamy!!!! Zdazylam zlapac aparat i nagralam jak sie usmiecha! Nareszcie! Dzis probowalam ja zmobilizowac znow do usmiechu ale narazie sie nie daje.Slyszalm ze swiadomy usmiech jest wtedy kiedy dziecku smieja sie tez oczka i wlasnie tak bylo! Moja malutka. Troszke szkoda mi ze tak szybko rosnie - taka fajna jest mala kruszynka. A juz sie ledwo w poprzek lozeczka miesci bo do tej pory tak spala. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 wszystkiego po troszku 04.01.10, 14:12 czesc dziewczynki (mam nadzieje ze czasem jeszcze tu zagladacie choc nie piszecie) mam zapytanie jakiego termometra uzywacie i cz jestescie zadowolone?? bo ja mam baby opno elektryczny , sadzilam ze bedzie ok ale ciagle wskazuje inna temperature zwykle za niska i chce kupic inny ale nie wiem jaki, i licze na to ze pomozecie bo napewno kazda ma termometr dla swojego maluszka i moze cos podpowiedziec mi w tym tygodniu wybieramy sie na szczepienie a ja dalej nie podjelam decyzji czy wybrac 5w1 czy standardowe obowiazkowe szczepionki. 6w1 nie biore pod uwge bo wiekszosc pediatorw odradza. ogolnie mala jest slodka dopoki nie krzyczy bez powodu(naprawde placze bo lubi a nie dlatego ze cos jest jej )jakby musiala zuzyc nadmiar energii w ten sposob lece bo ryczy Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: wszystkiego po troszku 04.01.10, 15:29 Hej! No ja muszę się pochwalić, że chyba mam w domu 7-tygodniowego Aniołka wg Tracy Hogg (a średniaczka to już na pewno!!). Mała jest grzeczna, nie płacze, uśmiecha się ciągle (odpowiada na mój uśmiech), gaworzy. Gdy się budzi- leży spokojnie i czasem "kwęka" czekając aż rodzice podejdą. Zasypia sama (szok!!! bo przyzwyczaiłam ją do zasypiania na rączkach i bałam się, że jak będzie ważyć np 10 kg to nie dam sobie rady). Aż tu nie wiadomo jak i kiedy po prostu zaczęliśmy odkładać ją do łóżka (podawanie smoczka, głaskanie po policzku, "szumienie" jest niezbędne) a nasza mała Hanka usypia! Wiadomo, że ma gorsze dni, kiedy to jest marudna i bardzo absorbująca, ale najczęściej wynika to z moich kryzysów laktacyjnych (czyli mniej pokarmu) i wtedy trzeba ją dokarmić butlą. Oczywiście wiele mam mówi, że wtedy to trzeba położyć się z dzieckiem na tydzień do łóżka i karmić 24h na dobę, ale przepraszam, ja tak nie potrafię. Męczy mnie to i przez to wpadam w błędne koło i nie potrafię wyjść z kryzysu, więc dokarmiam. Współczuję mamom, których maluchy mają kolki- ja nie wiem co to jest. Polecić mogę na ból, stany niepokoju albo gorączkę (użyliśmy raz, gdy mała była bardzo niespokojna i męczył ją brzuszek) czopków homeopatycznych Viburcol. Pomogło! Ja jej ciągle gotowane marchewki Oczywiście jem wiele innych rzeczy, właściwie wszystko, tylko odrzuciłam nabiał, bo wydawało mi się, że mała może mieć uczulenie, gdyż bardzo dużo nam ulewała. Poszperałam w internecie i na forum i okazało się, że to może być przyczyna. I faktycznie- przestała ulewać. asioczek82, 1) termometr mam (może wstyd się przyznać) z Lidla i jest ok. 2) szczepionki biorę standardowe na NFZ. Pozdrawiam dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: wszystkiego po troszku 04.01.10, 17:33 Ma-coszka kto Ci powiedział o tym chlebie Ja od porodu jem tylko razowy i mała płacze przy kupkach Kurde może to faktycznie od tego? Ja mam termometr bezdotykowy firmy Microlife, polecam można mierzyć temperaturę ciała, powietrza i wody w wanience Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: wszystkiego po troszku 04.01.10, 19:20 Myszka ja podaję małej NAN HA 1. Tak zaczełam w szpitalu i pediatra zaleciła kontynuować choć nie wiem czemu bo mała nie ma alergii. Teraz myśle o zmianie na NAN ACTIVE bo ma probiotyki ponoć co może poprawiloby kwestie kup (teraz coś mamy problem).. Dziewczynki błagam o odp - czemu nie poleca się szczepionek 6 w 1. Ja nic nie wiem a na nie się zgodziłam. Szczepienie mamy 19 dopiero. Narazie mała ma katar. Sama nie wiem co robić. Doradźcie chociaż jakąś str na której mogłabym coś poczzytać o tych szczepieniach albo wytłumaczcie na chłopski rozum...panikuję Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: wszystkiego po troszku 04.01.10, 19:32 Tak naprawdę 5w1 niewiele sie rożni od 6w1. 6w1 ma tez WZW B, której 5w1 nie ma, więc trzeba na to wzw B dodatkowo zaszczepic. Czyli przy 5w1 jest jedno kłucie więcej, przy 6w1 jedno kłucie sie zaoszczędza. Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: wszystkiego po troszku 05.01.10, 11:37 My byliśmy na szczepieniu tydzień temu. Szczepiliśmy Infanrixem 5w1 i Rotarixem. Chciałam zaszczepić 6w1, ale nigdzie nie mogłam jej dostać. Mała po drugim wkłuciu strasznie ryczała, ale nie smarowałam Emlą, bo stosuje się po 3 miesiącu. Żadnych objawów ubocznych po szczepionkach nie było, tylko trochę twarde i czerwone miejsce po wkłuciu po WZW B. Smarowałam Altacetem w żelu i szybko przeszło. Nasza Lidzia tak cudownie się uśmiecha, a właściwie to zaczyna się już głośno śmiać. Nie możemy się z mężem napatrzeć na to nasze cudeńko! Termometr mam 3w1 Scaneo (w uchu, na czole, w pokoju). Kupiłam go w jakimś sklepie internetowym. Szybko mierzy, dokładnie, jestem zadowolona. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
parrus77 Re: wszystkiego po troszku 05.01.10, 12:03 Hej. Ja szczepiłam wczoraj Michałka 6w1 i rota. Starszak też dostał taki zestaw. Ja nic nie słyszałam negatywnego o 6w1 i u nas nie było żadnych powikłań. My nadal walczymy z bólami brzuszka. Wydaje mi się,że trochę pomaga gripe water czyli woda koperkowa. Niestety mój maluch jest bardzo rączkowy. Nie znosi być sam i natychmiast domaga się przytulenia. Teraz też piszę jedną ręką, bo Misiek śpi słodko na ramieniu... Buziaki dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: wszystkiego po troszku 05.01.10, 20:24 czesc dziewczynki, dawno sie nie odzywalam, ale mam ograniczony dostep do neta. Co u nas? Za 5 dni maly konczy 2 miesiace. Ostatnio mielismy maly kryzys, katarek. Dziecie bardzo plakalo przez niego, ale juz drugiego dnia bylo lepiej. POmoglo obnizenie temp w pokoju zeby dziecku sie lepiej oddychalo, zakrapianie woda morska i czeste czyszczenie noska, oczywiscie maly przy tym placze Poza tym chyba ok. Martwie sie tylko czy czasem maly nie cierpi na refluks, czesto ulewa, czasem wymiotyje. Nie codzien ale zdazaja sie ceizkie dni. Potem jest niespokojny i zachrypniety przez ten kwas (tak sadze). Zastanawiam sie czy gnac do lekarza? Maz twierdzi ze nic mu nie jest i ze przesadzam Jak z tym u was? A powiedzcie jak tam ze sprawami intymnymi? Ja jeszcze nie moge, boli mnie cos w srodku Mam przez to wyrzuty mimo ze maz rozumie. Ale przykro mi.. Ogolnie mam adzieje ze kolejne miesiace beda tak samo dobre dla nas Pozdrawiam was dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: wszystkiego po troszku 05.01.10, 23:17 Cześć kobietki muszę stwierdzić że ból brzuszka u dzidziusia jest czumś strasznym.Przeszliśmy przez małe piekiełko z naszą Zuzinką .Najpierw pojawiły się wypryski na całej buzi (karmiłam piersią + nan ha 1 tak zaleciła lekarka poniewaz był mały przyrost wagi)poszłam na szczepienie i przepisała mi bebilon pepti bo stwierdziła że może to być skaza białkowa.Po bebilonie zaczęły się zaparcia i to odziwo zawsze w nocy o tej samej godzinie.Na początku sądziłam że to kolki ale mała się nie prężyła ciągle tylko co jakieś 5 minut i płakała mocno jakby ją bolał brzuszek i tak pewnie było.Mąż pojechał do berlina i przywiózł mi SAB simplex i od rana mała je dostaje,jak narazie jest spokojna i sobie śpi,spokojnie leży patrzy uśmiecha się,widać że jest spokojniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: wszystkiego po troszku 06.01.10, 10:01 Myszulka napisz jaką temp utrzymywałaś przy katarku w pokoju dziecka? A wy dziewczyny jaką temp macie normalnie w dzień i w nocy? I jak ubieracie dzieci w ciągu dnia i do spania? Ja jestem chyba przewrażliwiona na tym punkcie. Mąż na mnie krzyczy, że za ciepło ubieram małą, chyba nadopiekuńcza ze mnie mamuśka . Moja Lidzia już się na całego zaprzyjaźniła ze smoczkiem. Na szczęście nie ma to wpływu na ssanie cyca. Poszłam chyba trochę na łatwiznę, bo gdy mała marudziła, a miałam już dosyć noszenia na rękach, wpychałam do buźki smoka i dziecko usypiało w momencie. No i już się pewnie od niego nie uwolnimy . Mam jeszcze jedno pytanie: czy któraś z was używa chusty? Ja chyba sobie kupię, bo mała jak nie śpi ciągle chce być noszona, a tak będą dwie ręce wolne. Trochę się tylko boję, że źle zawiążę i dziecko mi wypadnie . Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: wszystkiego po troszku 06.01.10, 10:23 Ja mam Nati.Jeszcze synka nie motałam, bo wcześniej chustę się pierze, by zmiękła.Kiedyś wspominałam ze byłam na spotkaniu Diagnostyka dla twojej ciąży.To tam nauczono mnie wiązać. Też bałam sie, że dziecko może wypaść, ale nie może. Wiązanie jest tak przemyślane, że nie ma możliwości przesunięcia sie dziecka.Rewelacyjnie sie je czuje.Jestem tym zachwycona. Nam też katarek towarzyszy od początku.Od paru dni wogóle nie grzeje w pokoju, temperatura jest na poziomie 20st.C i zauważyłam ogromną różnicę.Jak było 22 st.C całą noc synek chrypił, sapał. Nby tylko 2 st. różnicy, ale zachowanie synka pozostawiało wile do życzenia. Nawet nawilżacz powietrza nie pomagał. Ja wstawałam kilka razy w nocy by mu udrożnić nosek, czego bardzo nie lubił.Więc potem trzeba było go uspokajać po płaczu by zasnął, a jak juz zasnął, to przychodziła pora karmienia i tak wkółko. Do tego rano budził się z całą obsypana buźką. Teraz mamy chłodniej.Katarek nadal jest , ale synek już tak nie sapie, więc udrażniam nosek tylko raz dziennie. Rano także budzi sie z ładną buźką.Z własnych obserwacji mogę stwierdzić,że u mnie zawiniło przegrzanie. Także lepiej dziecko cieplej ubrać, ale powietrze w pokoju nich będzie chłodniejsze. Choc z tym ubieraniem już tez troche ochłonełam i nie jestem tak przewrazliwiona jak na początku. U nas wystarcza tylko kaftanik i na niego pajac, lub kaftanik+śpiochy, w nocy dodatkowo dochodzi jakieś okrycie. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: wszystkiego po troszku 06.01.10, 12:18 witam mamuski poruszyłyscie duzo ciekawych tematow przy okazji ktorych nasunelo mi sie pare pytan wiec zeby nie zapomniec to od razu pisze: -apropo szczepien to czy lekarki mowily wam ze moze wystapic temperatura, lub jakies inne skutki uboczne?? -ile wasze pociechy spia w nocy?? czy budzicie je na karmienie?? pytam bo moja mala potrafi spac czasem 6-8 h (choc nie codziennie) a karmie ja piersia, przed snem je duzej niz w ciagu dnia wiec wydaje mi sie ze nie powinna byc glodna lecz czasem nachodza mnie watpliwosci i jeste ciekawa jak to u was jest(kasia za tydzien konczy dwa miesiace a takie dlugie spanie pojawilo sie juz jakos 2-3 tygdonie temu ) -piszecie o noszeniu w chuscie, a ja sie zastanawiam nad nosidelkeim ustywnianym , bo kasia w ciagu dnia lubi byc noszona i zaczyna mnie bolec kregoslup wiec chcialabym go troche odciazyc, tylko nie wiem czy mozna juz takie 2 miesieczne niemowle w tym nosic czy to raczej dla starych takich juz umiejacych siadac, oreintujecie sie moze w tym temacie albo macie jakies dowiadczenia??? kurde ale sie rozpislaam a to jeszcze nie wszystko temerature w pokoju mam ok 22-21 stopni, na poczatku mialam 25 wiec bylo zdecydowanie za goraco i mala miala sapke, wiec teraz jest ok choc czasem w nocy ciezko dycha. mala jest po mamsui zmarzluchem i ma czesto zimne raczki wiec w dzien zakladam jej niedrapki ale na noc sie boje bo wklada raczki do buzi i boje sie ze cos jej sie moze stac. jesli spiochy sa cienkie to ubieram jej body, pod pajaca nie zakladam nic, bo zwykle jest otulona badz przykryta kocykiem. w nocy spi otulona kocykiem i przykryta jeszcze jednym grubszym takze ma cieplutko(moze dlatego tak dlugo spi?) do czyszczenia noska uzywam soli fizjologicznej i fridy, bo naczytalam sie duzo o tym ze nieumiejetne czyszczenie gruszka moze zaszkodzic bardziej niz pomoc, wiec wogole nie kupilam i nie bralam pod uwage gruszki. w zaleznosci od nastroju czasem mala przy oszczyszczaniu palcze ale nie zawsze. -ostatanio zaczelam czesciej uzywac smoka, ale mala zaczela cycka traktowac jak smoka i zamiasc jesc to zasypia mimo ze jest pora karmienia, no i jak wolniej mleko zaczyna plynac to zaczela znow swirowac a wczesniej tego nie bylo wiec wydaje mi sie to to wina smoka i trzeba bedzie go odstawic i sie pomeczyc z jej rykami. -co do seksu to mielismy juz swoj pierwszy raz ale gdzies tam w glowie mialam leki i obawy i na poczatku poczulam bol i ciezko bylo mi sie rozluznic, choc w koncu sie udalo ale bylo mi dziwnie i wydaje mi sie ze byl duzy luz, mam nadzieje ze nastepny raz bedzie lepszy, bo do tej pory nie bylo okazji bo po seksie dostalam delikatne krwawienie, a dwa dni pozniej okres( w trakcie brania tabletek antykoncepcyjnych). a wy jakie macie odczucia, tez mialyscie jakies obawy przed seksem czy tylko ja taka pokrecona jestem?? dobra koncze te moje wywody bo sie zanudzicie w polowie czytania Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: wszystkiego po troszku 06.01.10, 21:34 Cześć. Długo mnie nie było, ale z dostępem do neta było kiepsko. Czytam Was i strasznie dużo się wydarzyło przez te kilka tygodni. Bo jak się jest tylko z jednym takim maluszkiem to nie widzi się jak czas mija. Ja oficjalnie pakuje wszystkie za małe rzeczy a jest tego bardzo dużo, i naszło mnie takie sentymentalne myślenie. Że przecież nie tak dawno zaledwie wczoraj jechałam do szpitala, czekałam z Wami na Wasze maleństwa...A za 3 dni Karol skończy 2 miesiące. Mój mały waży 7 kilo, karmię tylko piersią i mam czasami zagwozdkę czy mlekiem maminym można utuczyć. Jak na razie wiem że muszę podawać samą niesłodzoną wodę małemu, bo mam strasznie tłusty pokarm. Dzisiaj byliśmy na badaniu USG i wszystko OK. Ja jutro idę do ginekologa. Nie dało rady iść przed świętami, wtedy panowała u nas ta dziwna grypa i był kilka przypadków w Opolu. Więc przełożyłam na po świętach. Nie wiem czy pisałyście o antykoncepcji (doczytam i sprawdzę na dniach). Muszę podjąć decyzje czy wole plastry czy mini pigułkę, więc jeśli macie jakieś doświadczenia to nie krępujecie się...Do seksu mi jeszcze nie spieszno, nie wiem czemu. Na szczęście mąż to rozumie i jakoś nie naciska. Ja czuje już że mam problem z nawilżeniem, nie wiem czy to wina hormonów czy psychiki. Do tego dochodzą jakieś lęki i straszki... Czyli ogólnie klops. Zobaczę co jutro pan doktor powie. Co do spania to Karol ma fantastyczny zwyczaj zanoszenia się płaczem od 16 do kąpieli. Wtedy się uspokaja, bo uwielbia ciepłą wodę. Potem znowu rozpoczyna jak Castro nie przymierzając...I trzeba Go nosić, bujać, zagadywać. Wymaga pełnej uwagi. Ale nie narzekam, czasami tylko nie wiem jak mu pomóc. W nocy śpi w sumie dobrze. Potrafi już nawet przespać całą, karmię Go przez sen, wcześniej ściągając pokarm, bo mam mały problem z nadmiarem i mały się krztusi. Co do kataru też frida i woda morska. Strasznie reaguje na suche powietrze, rano ma tak zatkany nos, że szkoda gadać. Do tego jego glutki biją rekordy długości... Ale najgorsze jest krztuszenie się, przeraża mnie to pomimo tego że powinnam się przyzwyczaić po tych miesiącach. Ale za każdym razem, kiedy się zachłystuje serce na moment przestaje mi bić. No jak mówi moja mama uroki macierzyństwa. Jak tylko mały pozwoli to spróbuję nadrobić zaległości szybko, ale same wiecie jak czasami bywa... Tymczasem pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 06.01.10, 11:37 Echziuta, powiedz mi czy nie Twoja Mała nie ma problemu z wypadającym smoczkiem? bo moja też super zasypia i się uspokaja przy smoczku ale za chwilę jej wypada i jest ryk. Dziś w nocy to wkładanie dydka zajęło mi 3 godz. masakra, aż mnie kusi by go czymś przykleić robię różne podpórki z pieluch itp ale ona się tak wierci przy zasypianiu że nic nie działa. Smoczka się nie boję, wiem że to duże ułatwienie, młodsza też dydała do 2,5 roku i nie było problemu ze spanie zasypianiem itp. Tylko żeby on w końcu przestał jej wypadać, macie na to jakiś sposób??? Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 09:54 myszulka ty mi podpowiedz co zrobić! Mój mały ma katar, ale dokucza mu głównie w nocy a właściwie na d ranem. Ma zapchany nosek, krztusi się i pokasłuje. Ja zwiększyłam temperaturę w sypialni, bo mamy w nocy chłodno i wydaje mi się, że to od tego przyplątał się katar (teraz nie przekraczamy 20 stopni). Nie zdejmuję mu też czapki po kąpieli i bidulek śpi w niej chociaż mu się przekręca. Oczyszczamy nose gruszką, ale słabo nam to idzie, bo Jasiek nie znosi dotykania nosa. Do tego woda morska i sól fizjologiczna do noska. Nad ranem jest kryzys, około południa katar ustępuje i nad ranem znów wraca. Dziś 2 dzień walki. Odpowiedz Link Zgłoś
monication Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 13:22 Witam Też przeżyłam już katar i jeśli mogę poradzić, to po pierwsze najlepszy do usuwania kataru z noska jest aspirator ( na początku też usuwałam gruszką, ale skorzystałam z rad koleżankek). Najlepsze firmy asiratorów to Frida lub Otrivin. Warto też kupić Euphorbium - aerozol homeopatyczny - można stosować bez obaw u noworodków i niemowlaczków. Postępowanie jest takie 1. woda morska do obu dziurek - rozrzedza wydzielinę 2. pionizacja maluszka lub położenie na brzuszek, aby katarek spłynął do noska 3. oczyszczenie noska z obu dziurek 4. wtryśnięcie po jednym wtrysku Euphorbium jeśli znowu coś się zbierze po aerozolu to odczekać jak najdłużej się da i znów oczyścić nosek. Robiłam tak kiedy mój Michaś przychorował i po trzech niach oddychał w swobodnie ale oczywiście oczyszczałam kiedy było to potrzebne. Acha ważne też nie tyle temperaura jak nawilżenie dziewczyny. Kupiliśmy nawilżacz i przed snem trochę nawilżamy pokój. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 14:34 Też borykałam się z katarkiem przez jakieś 2 tygodnie ale jak zaczęły się mrozy zaczęłam wychodzić z mała na spacerki i jakoś samo przeszło i jeszcze używałam fridy oraz soli morskiej Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 16:56 Dzięki dziewczyny za pomoc, już dałam mężowi wytyczne co do zakupów aptekowych i będziemy działać. Mam nadzieję, że niedługo pokonamy te wstrętne glutki. Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: wszystkiego po troszku - katar 06.01.10, 16:59 Jak juz wspomnialam wcześniej corka przeszla zapalenie pluc więc miała i katar i kaszel. Radzilam sobie tak jak pisze madziaraaa861 czyli Frida i sól fizjologiczna. Dodatkowo w szpitalu przeprowadzałam 3 razy dziennie inhalacje z soli fizjologicznej i to pomagało rewelacyjnie. Teraz jak jesteśmy w domu to po jednej kropelce do każdej dziurki sól i po chwili wyciąganie gili. Jesli chdzi o spanie to u mnie jest tak że malutka wieczorem jje dużo nawet co godzinę tak od 18 do 22-23. A póżniej zasypia na 5-6 godzin. wW dzien jest róznie czsem tak jakd dzisiaj przeypia cały dzien z przerwami na jedzenie a czasem caly dzien jest aktywna i zasypia tylko na chwilkę. Ogólnie jest wspaniała i coraz fajniejsza. Zaczyna mieć coraz bardziej świadomy uśmiech i to jest reelacyjne. Ja jutro idę na kontrolę do lekarza ale seksik już był. Mimo że miałam cesarke to tez mnie bolało chyba byłam za mało rozluźniona albo zbyt dlugo nic nie było Dobra kończe bo się zanudzicie czytając Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: wszystkiego po troszku-smoczek 06.01.10, 20:00 Ell-e78 u nas to samo z tym smoczkiem! Co z tego, że dziecko zasypia szybko jak i tak zaraz się budzi, bo smoczek wylatuje. Czasem jak dłużej się pomęczę z usypianiem na rękach i uśnie mocno, to po odłożeniu do łóżeczka śpi jak kamień. No a ze smoczkiem wiadomo... Moja znajoma smoczek przywiązywała chusteczką, robiła to kiedy wychodziła na spacer . Ja na razie nic nie wymyśliłam w związku z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 02:08 dziewczyny czy znacie jakieś sposoby na nauczenie dziecka ssania smoczka..ułatwiłoby mi to życie a wygląda to tak ze wkładam jej do buzi i udaje ze nie umie go ssać traktuje go jak zabawe .... Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 10:49 Nie mam tego problemu, bo moja córka załapała smoczka w drugiej dobie życia (kiedy to okazało, że ma bardzo silny odruch ssania a moje brodawki tego nie wytrzymują). Nie zaburzyło to rytmu ssania, a do zaśnięcia bywa niezbędny (choć czasem jest tak padnięta, że odłożona do łóżeczka sama zasypia). Jeśli jednak masz problem spróbuj włożyć jej smoka do buzi trzymając ją na rękach i lekko bujając (trzymaj ją "bokiem", tak byś mogła ciałem "przytrzymać" smoka). Może załapie. A jeśli chodzi o gubienie smoka i wybudzanie się. My jak przykrywamy małą kołderką to tak, żeby kołderka "przytrzymywała" smoka. Warto też po włożeniu skoczka pogłaskać dziecko po policzku, pomruczeć albo "poszumieć", wtedy się wyciszy i jest szansa, że zaśnie (a gdy zaśnie twardym snem samo wypluwa smoczek i nie zauważa tej "straty", czyż nie?) pozdrawiam. zdziwiłam się, że Wasze dzieciaczki nie lubią "odglutowywania". Moja to uwielbia. Chichra się gdy wlewam jej sól fizjologiczną a później ciągnę Fridą. Myślałam, że to norma Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 14:48 Czesc Dziewczyny! Dawno nic nie pisalam ale duzo sie dzialo i nie mialam czasu. Ogolnie moge powiedziec ze jest u mnie w zyciu chaos. To wszystko przez to ze sama musze zaprowadzac i odprowadzac starszego synka rano do przedszkola. Do tego jest zimno. I jak by tego bylo malo przez tydzien bylismy wszyscy chorzy. Syn przyniosl cos z przedszkola. Pozniej mnie chwycilo lumbago (taki paraliz) przez dwa dni nie moglam sie ruszac. Ciezko mi bylo karmic. Pozniej maz dostal zapalenia ucha, a teraz od tygodnia leczy zeba (leczenie kanalowe), antybiotyki i spochnieta twarz. To wszystko plus negatywne podejscie starszego syna na pojawienie sie brata sprawilo ze mam dosc! Pytanie do mam kolejnego dziecka jak wasze dzieci sie na to zapatruja? Moj syn bardzo lubi mlodszego brata i ladnie sie w stosunku do niego zachowuje. Wszystko wychodzi z niego w nocy kiedy placze przez sen, budzi sie z placzem. Na wszystko reaguje na NIE! To co do tej pory bylo normalne (kiedy idziemy spac, ile ogladamy bajki co jemy itd) teraz oznacza walke. Mam wrazenie, ze chce mnie z mezem przetestowac., ile jestesmy w stanie wytrzymac. Wierzcie mi jest w tym rewelacyjny. Wiem, ze powinnam byc wyrozumiala ale nie wiem ile jeszcze mozna wytrzymac. Prosze podzielcie sieWaszymi doswiadczeniami. Co do antykoncepcji to w przyszlym tygodniu bede miala zakladana spirale. Po mojej pierwszej ciazy tez ja sobie zalozylam i polecam. Ja wybralam taka z najmniejsza iloscia hormonow. Nie trzeba myslec o tabletkach, plastrach czy prezerwatywach. Jedynie pierwszy okres przy spirali to ogromny bol. Pozniej jest normalnie. Co do smoczka to tez malemu daje. Troche mnie przeraza jak czytam, ze chcecie te smoczki jakos dzieciom przymocowac zeby im nie wypadly. To jest przeciez bardzo niebezpieczne. Jak sie dziecku ma ulac to najpierw wypluje smoczek a pozniej uleje. Jesli smoczek jest przymocowany to go nie bedzie mogl wyploc i moze sie udusic wlasnym jedzeniem! Nie chce sie wymadrzac ale tak to widze. Pamietam, ze z pierwszym synem tez przechodzilam ta zabawe w wkladanie i wypluwanie ale pozniej sie nauczyl i nie wypluwal. Co do nosa to tez uzywam tej wody o ktorej mowicie a pozniej Fridy (nie znam polskiej nazwy ale to chyba to samo taka rurka ktora sie wklada do nosa a maz ciagnie) slyszalam ze jak sie nie ma sily samemu ciagnac to mozna kupic taki specjalny aparat ktory sie podlacza do.... odkurzacza!!! Podobno to jest specjalnie przystosowane dla noworodkow. Slyszalyscie o tym? Moj maly rosnie jakna drozdzach w 5 tygodniu wazyl 5,5kg. Karmie go wylacznie piersia. Nocy na razie nie przesypia. Kapiemy go o okolo 20 pozniej jeszcze jedno karmienie miedzy 22 a 23. Budzi sie o 3 a pozniej juz rano o 6 lub 7. Staram sie wprowadzic jakies zasady. Przy pierwszym dziecku sie tak tym nie przejmowala, mialam wiecej czasu, nie mialam starszaka w domu i nie musialam wracac do pracy. Teraz chce malemu tak zorganizowac dzien i noc zebym jak wroce do pracy mogla sie wysypiac. Jak Wy do tego podchodzicie? Boicie sie powotu do pracy? Jak bedziecie karmic? Przerzucacie sie na butelke czy bedziecie odciagac? Troche sie tego boje bo nie lubie odciagac pokarmu. U nas w firmie jest specjalne miejsce gdzie mozna to robic. Jest tez specjalna lodowka dla karmiacych mam.Warunki sa teraz pytanie czy dam rade. Co do noszenia dziecka wciagu dnia. Ja nie mam chusty ale uzywam baby bjorn (nosidelko) bardzo sie sprawdza jak maly jest niespokojny i chce sie poprzytulac a ja mam duzo do zrobienia. Wkladam go sobie na brzuch i sprzatam. Ostatnio usnal jak odkurzalam. To tyle. Strasznie sie rozpisalam ale dawno mnie nie bylo wiec mi sie nalezy Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 17:16 ola - to wszystko przerabiamy, szumienie, głaskanie co tylko się da, muzyka relaksacyjna dla dzieci itp., poza tym ona smoczka załapuje i dyda tylko że ona jest dość żywa i ciągle się wierci a najbardziej przy zasypianiu, więc żadne kołderki, pieluszki nie pomagają, dydek po minucie wylatuje i koniec. mikul- radzę czytać ze zrozumieniem, nikt nie napisał że chce czymś przymocowywać smoczek. Jest to kuszące ale raczej nie skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 07.01.10, 23:15 czesc dziewczyny Gdy to wszystko czytam to wiele rzeczy przypomina mi nasza sytuacje. Co do smoczka, to mam dylemat bo nie chce zeby sie mala do niego przyzwyczaila, a moj maz jej daje na noc zeby zasnela, bo ta agentka zasypia dopiero kolo 2.00 w nocy. Wykancza nas tym, chociaz kapiemy ja juz o 19.00 i potem jest cyc i juz spokojniej w domu. Wszystko jest dobrze jak jest przy cycu ale jak ja odkladam do lozeczka to zaraz sie budzi i ryk. Smiejemy sie z mezem ze ja parzy lozeczko Maz narazie nie pracuje wiec nie musze sie rano zrywac z mala, zeby zawiez starszaka do szkoly, ale od przyszlego tygodnia bede musiala. Ps. A tak apropos starszaka to mial teraz 2 dni wolnego w szkole bo snieg padal i napadalo z 5cm. I szkole zamkneli. Jutro idzie na krotsze lekcje a co w poniedzialek zobaczymy. Ale coz taka zima w UK jest pierwsza po 30 latach. Jezeli chodzi o temperature w pokoju to mamy 20 stopni, na poczatku mala ubieralam podwojnie ale dostala potowek i teraz ma tylko spiworek do spania i przykryta becikiem. Rece ma zimne bo sa wystawione do gory ale temperature u dziecka sprawdza sie na szyi o ile dobrze pamietam. Codziennie chodzimy na spacerki i wtedy mala przyspia nawet do 5 godzin ( na spacerku + w domu) Ja moja tez karmie tylko piersia i wazyla w 5 tyg.5400g....jest juz co nosic! Pozdrawiam mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
mikul-online Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 09:39 "Moja znajoma smoczek przywiązywała chusteczką, robiła to kiedy wychodziła na spacer." tak napisala echziuta o swojej kolezance. Czego tu niby nie zrozumialam? Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 10:48 Cześć dziewczyny! Tym, że napisałam o swojej znajomej absolutnie nie namawiam nikogo, żeby naśladował! Wręcz przeciwnie, sama bym tak nie zrobiła, może źle się tam wyraziłam. Ale podpórkę z pieluszki zrobiłam. W ten sposób, że mała mogła wypluć smoczek, ale miała go tak blisko, że sama sobie go potem wkładała, leżała na boczku. Nie wiem czy sobie wyobrazicie to co napisałam . I spała sobie wtedy spokojnie. A jak smoczek wypada to sen do kitu, bo ciągle się wybudza. W nocy smoczek nie potrzebny. Wkładacie dziecku smoczek na spacerze? Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 11:03 Zapomniałam zapytać jeszcze o coś. Wiem, że ręce mogą być zimne, a co z nóżkami? Moja mała ma ciągle chłodne nóżki, nie pomagają podwójne skarpetki, przykrywanie kocykiem.Kark ma ciepły, więc chyba nie jest jej zimno. A jak zabezpieczacie nóżki na spacer? Doświadczona ze mnie mama, a tyle mam pytań . Gorąco pozdrawiam w ten śnieżny, mroźny dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 17:28 Hej! Moja tez ma chlodne nozki wiec jak jest w domu to ma rajtuzki i frotowe skarpetki a na dwor to samo + butki z kombinezonu i owinieta cieplutkim kocykiem. A potem przychodzi okrycie z wozka.Nie ma jej wtedy zimno i nozki po spacerze sa cieple.Dodam jednak, ze u nas w dzien jest kolo 0 najmniej, wiec troche cieplej niz u was! Wczoraj nasza malutka nas zaskoczyla, jak poszla spac kolo 21.00 to obudzila sie dopiero o 3 nad ranem, ja sie obudzilam pol godziny wczesniej i nie moglam zasnac. Dodatkowo caly dzien wczoraj nie robila kupki i sie martwilam, co jest? Rano za to zrobila az 3 po kolei i ubranka do prania byly! Zobaczymy jak bedzie dzisiaj! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ell-e78 Re: wszystkiego po troszku-smoczek 08.01.10, 18:58 no tego że piszesz, że chcemy przymocowywać smoczek, kto chce? bo ja nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jolekdwa Re: wszystkiego po troszku-zimne nóżki 08.01.10, 21:30 Dziewczyny moja corka też ma bardzo często zimne stopy, pytałam się koleżanki czy jej corka też tak miała i okazało się że miała zimne bo jej się pociły ipóżniej marzły. Czym myjecie twarz dziecku? ja myję czasem w wodzie z ruminkiem a najczęściej sama woda przegotowaną ale moja córka ma krosteczki których nie moge się pozbyć nie wiem czy to od antybiotyku czy od pokarmu. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: wszystkiego po troszku-zimne nóżki 09.01.10, 09:30 Ja też myję przygotowaną wodą. Moja pediatra powiedziała, że obecnie nie ma po opieką ani jednego dziecka z gładka buźką. Przepisała nam maść do robienia, ale szczerze powiem, że niewile pomaga. Więc nie przejmuj się, większość dziecki ma mniejsze bądź większe krosteczk i czerwone plamki. Z upływem czasu wszystko się unormuje i buźka będzie gładziutka. Odpowiedz Link Zgłoś
myszulka21 Re: wszystkiego po troszku - katar 09.01.10, 18:20 My katar zwalczylismy obnizeniem temp. w domu bo przy niskiej lepiej sie oddych zwezaja sie tkanki czy cos w nosie. Także w nocy bylo max 19. Dotego nawilzanie powietrza. Roztworem wody morskiej zakraplalismy nosek po czym dokladnie oczyszczalismy Frida, POLECAM! Gruszka w zyciu by nam sie to nie udalo taks kutecznie jak aspiratorem. I cos jeszcze? Chyba to wszystko... Co do seksiku to mam juz za soba drugi pierwszy raz... Hmm bolalo troche ale i tak bylo ok Hmm i dziwie sie bo po porodzie czuje ze mam tam ciasno! Maz tezto zauwazyl, co wy na to? Ktoras z was tez tak ma? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: wszystkiego po troszku - katar 09.01.10, 22:19 Ja tak mam.Zaczęliśmy w 5 tygodniu. I co mogę powiedzieć, przez to że jestem ciaśniejsza, każdy koljny raz kończy się dla mnie orgazmem (co wcześniej niekoniecznie sie zdarzało). Także, u nas, rewelacja, jesteśmy mile zaskoczeni i tym samym zadowoleni PS. Mąż był ze mną przy porodzie i wcale nie pozostawiło to w nim urazu.Szybko zbierało mu się do przytulanka. A z decyzji bycia przy porodzie jest bardzo zadowolony. Cieszy się, że mógł pomóc przyjść na świat swojemu synowi. Wspomina to jako niesamowite i cudowne przezycie. Pozatym widzę, że bardzo docenia to, jak musiałam cierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: wszystkiego po troszku - pożycie... 11.01.10, 11:52 Siemka. Byłam u ginekologa i ostatecznie nie wzięłam tabletek. Za dużo efektów ubocznych. A szczerze mówiąc nie mam jeszcze ochoty na seks. Lekarz powiedział że to normalne. Mąż cierpliwie czeka...Jakoś nie mogę sobie wyobrazić teraz seksu. Wy piszecie,że wszystko jest fajnie. I czytając Wasze posty myślałam, że ze mną coś nie tak. Ale chyba każda z nas ma inaczej. Boję się tylko o relacje z mężem... Zmieniając temat, Karol z brzuszka odwraca się na plecki. Trzeba GO strasznie pilnować. Pisałyście dużo o smoczkach. Mojego małego nie a się przekonać. Nawet na spacerze nie chce. Na palcach jednej ręki mogę zliczyć przypadki kiedy dało się Go oszukać. Mały w dzień śpi coraz mniej, coraz więcej głuży, śmieje się i bawi. Wieczorami mamy rytuały do których już przywykł. W efekcie, poza kilkoma stresującymi dniami, zasypia po 21 i przesypia do rana. Śpi z nami od 3 w nocy, bo je nad ranem częściej niż co 3 godziny. No i przed snem muszę dać mu wody. Suche powietrze i ogrzewanie centralne dają się we znaki. Pozdrawiam ze śpiącym okruszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: wszystkiego po troszku - pożycie... 11.01.10, 12:43 czesc dziewuszki moja mala konczy dzis 2 miesiace, ma 62 cm i 5,5 kilo. niestety coraz miej za dnia sypia ale jak padla wczoraj o 20 to dopiero o 2 ja na karmienie wzialm bo zaczela sie przebudzac. co do seksu to mamy juz za soba drugi pierwszy raz ale do kolejengo razu jakos mi nie spieszno wiec chyba c0k0lwiek nie ejstes sama. ogolnie to jakos nastroju ostatnio nie mam, na spacerki rzadko wychodzimy, caly czas w domu i juz mam chyba tego dosc . nie zeby mi sie nie chcialo dzieckiem zajmowac ale ja cala ciaze w domu przesiedzialm i brak mi kontaktu z ludzmi , ehh nie wiem czy ktoras wie o co mi chodzi no ale chociaz sie pozalilam. uciekam bo mala ryczy Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: wszystkiego po troszku - katar + rozwój 11.01.10, 12:48 Wreszcie uporaliśmy się z katarem. Dzięki dziewczyny za dobre rady. Frida to wynalazek na miarę soczewek kontaktowych i tamponów, można bez niej żyć, ale co to za życie.. A właśnie jakie postępy rozwojowe robią wasze pociechy? Mojemu stuknie dziś 8 tygodni - uśmiecha się, nauczyłam go pokazywać jęzorek, podnosi główkę pod kątem 90 stopni i wtedy przewraca się na boczek, pakuje łapki do buzi i wydaje śmieszne dźwięki (jeden przypomina ulubione słowo małych terrorystów, a mianowicie "nnnieee"). Piszcie co wasze dzieciaczki robią i koniecznie ile mają tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
edzia16051983 Re: wszystkiego po troszku - katar + rozwój 11.01.10, 13:25 witam moj synek ma juz 2miesiace i 8dni gawozy sobie smieje sie mowi agu,u i nie jest super wazy juz 6kg a miezy 61cm i mało spi w dzien Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: wszystkiego po troszku - katar + rozwój 11.01.10, 14:17 moja mala (dzis ma 2 miesiace) odpowiada usmiechem na usmiech, mina na mine tj pokazuje jezor jak jej sie pokaze wydaje dzwieki, me gi ge ne i podobne podnosi glowke o 90 stopni, trzymana w pozycji pionowej trzyma sztywno głowke, chwyta grzechotke lub palec jak jej sie wlozy do reki , hmm nie wiem co jeszcze ale wydaje mi sie ze jest w normie jak na swoj wiek Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga szczepienia i inne historie 11.01.10, 15:21 hey dziewczyny. ja dziś byłam z moim Rychem na szczepieniu i nadal jestem w szoku. zdecydowałam się na te najprostsze, bezpłatne szczepienia czyli trzy wkłucia i nadal przeżywam. trochę poczytałam i po lekturze zdecydowałam, że nie ma potrzeby ulegania ,,naciskom" i póki co ograniczyłam się do szczepień obowiązkowych. Mały oczywiście płakał rozpaczliwie... a ja razem z nim. nie spodziewałam się że tak to będę przeżywać, bo raczej nie należę do histeryczek. Moze tak to przeżywałam, bo Mały na co dzień rzadko płacze i nie przywykłam do jego łez. Na dodatek musiałam wysłuchać komentarza pielęgniarki,o tym że ,, inne mamy kupują szczepionki skojarzone żeby oszczędzić dziecku wkuć"- czyli, że co?? ja jestem wyrodną matką, która swojemu dziecku nie oszczędzi cierpień. z drugiej strony żadnej z jej strony pomocy jak to zrobić żeby było jak najmniej traumatycznie.do tego stopnia,że jak się spytałam czy po wszystkim mogę zostać w pokoju i nakarmić młodego to był z tym spory kłopot i łaska. Generalnie nie mam najlepszych wrażeń po wizycie- lekarka, której każdą informację trzeba wyrywać siłą, o receptę na witaminy prosiłam dwa razy zanim mi ją dała, zero komentarza co do wagi małego a całe badanie trwało może z 5 min. Może przesadzam i przelewam swoją frustrację na te panie, ale chyba to nie tak powinno wyglądać.... Oczywiście żadnej informacji czego mogę się spodziewać po szczepieniu i na co powinnam uważać też nie dostałam- dobrze, że człowiek skończył szkołę i potrafi czytać a więc dziś czuję się wyrodną matką, bo miałam swoje powody i nie zdecydowałam się na szczepionki skojarzone!!! P.S. pamiętam, że były mamy które pisały o pieluchach ekologicznych- czy któraś z Was zaczęła już używać, dajcie znać jak Wam idzie Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: szczepienia i inne historie 11.01.10, 17:01 My szczepiliśmy tydzień temu,5w1. Też nie obeszło się bez płaczu....Mojego! Synuś troszkę popłakał, ale myślę, że ten płacz był spowodowany tym, że obce osoby go otoczyły, bo szybko przestał. Ja natomiast myślałam,że go boli i mi tak bardzo przykro było, że łzy mi się same cisnęły.Dobrze, że mąż był z nami, bo przytulił mnie i jakoś ochłonęłam. Pielegniarki natomiast ironicznie podsumowały,"a co to,myśmy mamę szczepili, ze płacze". Wogóle podczas wizyty pielęgniarki poprosiły o karte szczepień. Więc wyciągłam ją i podałam. W odpowiedzi usłyszałam, że już jej nie dostanę spowrotem. Nie wiedziałam o co chodzi. Okazało się, że ta karta jest dokumentem prawnym-bardzo ważnym! i ja nie powinnam go dawać. Nie wiedzieliśmy o co pielęgnairce chodzi, prosiliśmy z mężem o wytłumaczenie. Z łaską pielęgniarka powiedziała parę zdań, że oddając ją deklaruj się na wszystkie szczepienia łącznie z zakupem szczepionek u nich. Tego nie chcieliśmy, bo woleliśmy szczepionki kupić sami(różnica międy ich szczepionkami a kupowanymi w zwykłej aptece kilkaset złotych).Ustaliliśmy, że niby ja nic nie podawałam jej i ona tej karty nie widziała. Jest to nasze pierwsze dziecko i mamy prawo pewnych rzeczy nie wiedzieć. Zdenerwowała nas ta cała sytuacja. Nie po to płacimy abonament w prywatnej przychodni by być tak traktowanym. Więc widać, że zawsze, niezaleznie od miejsca jakaś mądrala się napałęta. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 rozwój 11.01.10, 17:07 Aha, co do rozwoju. Nasz synuś uwielbia obserwować zwierzatka na karuzelce przymocowanej do jego łózeczka. Wodzi oczkami za przesuwającymi się zwierzątkami ,macha rączkami i nożkami z radości. A śmieje się jak ja zbliżam się do niego i parskam jak koń! (bez komentarza, jak to brzmii) Odpowiedz Link Zgłoś
madziaraaa861 Re: rozwój 11.01.10, 17:23 Jak widać narazie dzieciaczki rozwijają się w tym samym tępie dziewczyny założyłam wątek listopadówki na forum niemowlęta ponieważ chyba czas najwyższy się tam przenieść.Wklejam link forum.gazeta.pl/forum/w,572,105534044,105534044,Listopadowki_2009_.html Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: rozwój 12.01.10, 02:00 Moje kochanie tez skonczylo7 tydzien.jest pulchniutka i kochana. Na smiech trzeba ja troche namawiac ale czasem sie udaje.Martwi mnie jak chrypie i rzezi - bo mowili ze to przejdzie a mi to wyglada na jakies problemy z gardlem albo noskiem. Rozczula mnie swoim placzem, ktore brzmi jak: lee, lee i czasami jest taki rzewny i cichutki, ze serce sie kroi. No! Nasza milosc wciaz rosnie a to dopiero poczatki. Poza tym ciagle sie napina i stara zrobic kupke - meczy sie przy tym i placze. Kolek na szczescie nie ma. Przykro mi sie zrobilo jak spakowalam jej pierwsze ciuszki do pudelka - tak szybko urosla... a taka byla kruszynka. Nosi juz niektore ciuszki na 6 miesiecy, ale tu w USA robia takie male. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_wroclaw Re: szczepienia i inne historie 12.01.10, 10:31 Aga, my też dajemy szczepionkę zwykła z NFZ, więc nie jesteś sama. Mam nadzieję, że moje pielęgniarki z przychodni będą takie jak zwykle- czyli miłe, przyjemne i delikatne. Oraz, że wszelkie atrakcje o których piszesz nas nie dotkną. Powiedz mi, bo już sama zwątpiłam. Czy te szczepionki oni mają w przychodni??? Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 Re: szczepienia i inne historie 12.01.10, 11:15 za taki koentarz to bym chyba udusiła, choc sama zdecydowalam sie ostatecznie na 5w1 ale bardzo dlugo bylam nastawiona na szczepienie z nfz i nie widze w tym nic zlego, w koncu nas tez tak szczepili i zyjemy, no i nie pamietamy tego ze nas bolało. szczepionki maja w przychodni(bynajmniej u mnie ) a na dodatkowe (pneumokoki, rotawirusy) dostajesz recepte i szukasz jak najtaniej, bo co apteka to inna cena, a roznice sa niesamowite.nie wiem czy pislam ale lekarka mi rotawirusy odradzila bo dzieci i tak choruja a na pneumokoki bede szczepic jak mala skonczy rok, bo te bakterie sa ponoc bardziej niebezpieczne dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
asioczek82 krem do buzi 12.01.10, 11:41 napiszcie mi co uzwacie do smarowania buzi bo moja ma jakas taka sucha skore na buzi ostatnio i juz sama nie wiem czym smarowac Odpowiedz Link Zgłoś
aisza24 Kaszel!! 12.01.10, 16:57 Moja mala juz od trzech tygodni ma katarek, najpierw wygladalo to jak zatkany nosek, chrapanie w nocy, pootem widac bylo spiczki, teraz jest znow suchy, zatkany nos. Niestety kilka dni kaszle....jest to suchy, odrywajacy sie kaszelek, bylismy juz dwa razy u lekarzy, nie stwierdzono zadnych zmian na oskrzelach, niby wszystko ok. Nie dostala zadnego leku, bo dla takich maluszkow ponoc nie ma, mamy czekac...No ale na co? az przejdzie na zapalenie oskrzeli? Lekarz powiedzial, ze ten kaszel jest od katarku, ponoc musi to sama odkaszlec. Martwie sie bardzo, w nocy jej to dokucza i praktycznie od 5 rano juz nie mozemy spac... Co do kremu do buzi to my uzywamy Oilatum krem Junior, polecam Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: Kaszel!! + krem 13.01.10, 10:30 Katar u malucha o koszmar, przerobiliśmy już. Mi lekarz kazał układać dziecko na brzuszku, najlepiej tak, żeby miał uniesioną pupę i oklepywać plecki po obu stronach kręgosłupa dłonią złożoną w łódkę, żeby uniknąć zmian w oskrzelach - trzeba to robić dość mocno (małemu się podobało). A używasz czegoś do odciągania? Ja wywaliłam gruszkę, używam Fridy. Najpierw woda morska do nocha i na chwilę na brzuch, potem wyciągam Fridą i na koniec smaruję pod noskiem maścią majerankową. Do tego zwinięty kocyk pod materac, żeby główka była trochę wyżej i łatwiej się oddychało i mokry ręcznik na kaloryfer na noc. Jak była poranna masakra to kładłam go na boczku, albo na sobie na brzuchu i tak kimaliśmy do 9. Co do kremu to nie powinno się używać zimą tych które mają wodę w składzie. Zanim się dowiedziałam to mojemu synowi też się zrobiła szorstka skóra. Teraz stosujemy nivea na każdą pogodę i jestem bardzo zadowolana, a dzidek ma znów gładką skórę. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.zgaga Re: szczepienia i inne historie 12.01.10, 21:48 ola,szczepionki mają w przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Witaminki! 12.01.10, 22:43 Czesc dziewczyny! Mam pytanie co do witamin, ktore daje sie maluszkowi, pamietam ze moj starszy syn dostawal takie w Polsce ale zapomnialam jakie, a tutaj w UK nie wiem czy daja!? Co do coreczki to tez sie juz fajnie usmiecha jak sie do niej podejdzie, najlepiej jej sie spi na mamie, potrafi tak sobie drzemac po kazdym karmieniu. Gdy ja przeloze do lozka od razu pobudka! Na szczepienie idzie jak skonczy 2 miesiace, teraz ma 7tyg i 2 dni. Ogolnie jestem w niej zakochana a bedac w ciazy martwilam sie czy bede ja mogla pokochac tak mocno jak synka. Teraz wiem, ze tak jest, kocham ich oboje rownie mocno! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Witaminki! 13.01.10, 08:15 Ja podaję wit.D i wit.K, podaje się je do 3 miesiaca. Tak mi zaleciła pediatra. Natomiast położna powiedziała, że jest to niekonieczne. Kolejna kwestia, ile ludzi tyle opinii. Jeśli nie karmi się piersią, tylko butelką to się nie podaje, bo mleko modyfikowane ma w swoim składzie te witaminy. Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Dysplazja bioderka 13.01.10, 10:35 Wczoraj byliśmy na usg i okazało się , że mój Jasiek ma gorzej rozwinięty lewy staw biodrowy - nie jest to ciężka dysplazja, ale lekarz zalecił szerokie pieluchowanie. Właśnie trochę o tym poczytałam i mam zagwozdkę, chyba się wybiorę do innego ortopedy i skonsultuję to ponownie. Czy ktoś się boryka z takim problemem i może się ze mną podzielić doświadczeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
ma-coszka Re: katarek 13.01.10, 18:11 no z tym katarkiem to widze, ze wszyscy to przerabiamy. wiecie , ze w Ameryce nie ma czegos takiego jak frida?, albo podobnego. Tylko gruszki. Moja mala tak placze jak czyszcze jej nosek, ale coz poradzic trzeba i juz! Kremow na buzie tez nie znalazlam - tylko wazelina. Amerykanki w zimie nie wychodza z dziecmi. poszlam wiec do polskiego sklepu i zakupilam Nivea n akazda pogode - bardzo fajny, malej odrazu wygladzila sie buzka - bo miala juz taka sucha, chropowata. Usmiecha sie tez ale nie za czesto, bo jak nie spi to caly czas steka na kupke. Mam wrazenie ze ja robi cale dwa dni!I w koncu jak jej sie uda( raz na dwa dni) to zaraz zaczyna stekac na druga. O bioderkach nic nie wiem, ale slyszalam, ze to delikatna sprawa i lepiej zawczasu zapobiegac. Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: katarek 13.01.10, 19:30 Dziekuje za odpowiedz w sprawie witaminek! Ide teraz kapac malutka, odezwe sie pozniej! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
echziuta Re: katarek + witaminki 14.01.10, 09:21 Dziewczyny wit D podajemy długo, bo przez cały czas karmienia piersią. Jeżeli wprowadzamy nowe pokarmy lub stosujemy karmienie mieszane, to trzeba się skonsultować z lekarzem co do dawkowania. Natomiast wit K podaje się do 3 lub 4 miesiąca, ale ja już jej nie podaję, mała skończyła 2 miesiące. Jak urodziłam synka 6 lat temu wcale się jej nie podawało. Używam preparatów VitaD i VitaK. Są w kapsułkach, wyciska się je na łyżeczkę. Wygodne dawkowanie i gwarancja, że się nie przedawkuje. Moja Lidzia niedawno miała wysypkę na buźce. Posmarowałam kremem Oilatum Soft i ku mojemu zaskoczeniu dostała czerwonych plam od niego. A przecież to taka znana i zaufana marka dla małych alergików! U nas egzamin zdał kremik Mustela Dermo-Pediatric Stelatopia. Żadnych plam i piękna, gładka buźka bez grudek . Na dwór używam kremu Bubchen. Używam całej serii kosmetyków Bubchen do pielęgnacji, bo nie mają konserwantów, barwników, zapachów. Bardzo polecam! A co do katarków to wasze dzieci zaraziły się od kogoś z domowników? Bo to może być sapka. Położna mi mówiła, że jak dziecię siedzi w domu i wszyscy domownicy zdrowi, to może to być właśnie sapka. Przechodziliśmy przez to jak mała miała 2 tyg i mleko dostawało się jej do nosa. Walczyliśmy z tym cholerstwem przez 3 tyg i potem samo przeszło, ale ciężko było. Miała ciągle gluty gdzieś u góry w nosie. Oczywiście pomagały niezastąpiona Frida i woda morska. Stosowałam też Nasivin 0,01% dla niemowląt (na noc) i Mucofluid (na rozrzedzenie wydzialiny - ale to już na receptę). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Przenosimy się na forum " Niemowlę" 14.01.10, 09:22 forum.gazeta.pl/forum/w,572,105534044,105534044,Listopadowki_2009_.ht ml Nie jesteśmy już oczekujące, mamy bobasy przy sobie, więc przenosimy się na Niemowlę. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Założyłam prywatne forum dla nas 15.01.10, 13:38 Dziewczyny, w związku z tym iż nie możemy się odnaleźć, powieważ nasze forum wędruje pomiedzy Niemowlę i Rówieśnicy jak bumerang założyłam dla nas forum prywatne. forum.gazeta.pl/forum/f,95360,Listopad_2009.html Zapraszam wszystkie forumowiczki Listopad 2009 oraz osoby chcące się przyłączyć Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Odbierzcie pocztę gazetową 15.01.10, 14:39 Dziewczyny posiadające konto na gazeta.pl dostaną zaproszenie na pocztę na w/w forum. Odpowiedz Link Zgłoś
anita760321 Re: Odbierzcie pocztę gazetową 16.01.10, 14:47 A jak sie odbiera te poczte? Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: Odbierzcie pocztę gazetową 16.01.10, 16:29 anita, widzę, że sobie poradziłaś. Dla pozostałych, w lewym górnym rogu strony, po zalogowaniu się, jest dostęp. login@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 ścieżka dostępu do forum 15.01.10, 22:43 Forum znajduje się w kategorii: Rówieśnicy - Rówieśnicy 2009. Są tam dwa fora Listopad 2009 i LISTOPAD 2009. Nasze jest to L istopad 2009 (nie pisane drukowanymi literami) założone 15 stycznia, pod spodem napisane jest: Forum mam spotykających się wcześniej na "W oczekiwaniu". Odpowiedz Link Zgłoś
tomalga Re: ścieżka dostępu do forum 16.01.10, 20:00 ja tam nic na pocztę nie dostałam idę Was szukać ... Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: ścieżka dostępu do forum 16.01.10, 20:39 cieszymy się, że znalazłaś forum PS.jesteś już z nami Odpowiedz Link Zgłoś
nilbul Re: ścieżka dostępu do forum 17.01.10, 13:00 Synthia, zgłosiłam chęć dołączenia do forum. Doszło? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: ścieżka dostępu do forum 17.01.10, 15:08 Na chwilę obecną jeszcze nie doszło. Ale skoro zgłosiłaś chęć napewno dojdzie. Zauważyłam (na podstawie godziny) że każde zgłoszenie nie dociera od razu, ale parę godzin później. Cieszę się, że nas znalazłaś. Będę monitorowała czy dociera Odpowiedz Link Zgłoś
c0k0lwiek Re: ścieżka dostępu do forum 17.01.10, 23:02 Hej Ja też zgłosiłam chęć. To czekanie na weryfikację sprawia że czuję się jak jakiś agent Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: ścieżka dostępu do forum 18.01.10, 09:16 Wciąż czekam. Ale jak wysłałaś, musi dojść Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 nilbul 18.01.10, 16:04 spróbuj się zalogować i wejść na Listopad 2009. Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: ścieżka dostępu do forum 19.01.10, 10:38 Nilbul, zaproszenie doszło. WSKAKUJ NA FORUM Odpowiedz Link Zgłoś