pomocy!!!

02.11.09, 13:53
kochane dzis moj 27 DC na 32....jestem totalnie rozłozona..leci mi z nosa
gardło tak nawala ze masakra...zaczyna mnie trzasc,,.,,,jednym słowem
masakra..i mam pytanie czy moge zrobic test Bhcg aby wiedziec czy jestenm w
coazy...??jesli bym wiedzuiala ze np. nie to najadam sie gripeksu i nacieram
amolem i leze w wyrku i jutro jestem jak młody BOZEK.wink
a jak sie okaże ze jest ciaza to lece do lekarza...w lipcu poronilam i nie
chce znowu przez to przecgodzic !!!

czekam na szybkie odp. bo labolatorium do 15 czynne.;-(;-(;-(
sorki za bledy...to przez mega szybkie pisanie.wink
    • ewalinka82 Re: pomocy!!! 02.11.09, 13:56
      myślę, że leć zrobić tę betę!
      trzymam kciuki i zdrówka życzę!!!
      • marzenie78 Re: pomocy!!! 02.11.09, 13:58
        dzieki za odp tak błyskawicznie oki to lece...ale rozkłada mnie tak ze masakra
        papapapatywinkwink;_)
        • ewalinka82 Re: pomocy!!! 02.11.09, 15:07
          no, mam nadzieję, że okaże się po Twojej myślismile
          • miska83 Re: pomocy!!! 02.11.09, 15:36
            hej i jak? kiedy bedziesz miec wyniki?wink
            • marzenie78 jestem. 02.11.09, 16:10
              dziekuje wszystkim tym jakie mi cos napisaływinkjesteście kochane.
              Pojechalam ale tam mi odmowiono i jechałam na drugi koniec miasta aby to badanie
              zrobic. Zrobilam i wynik koło 18!!!wink

              Ale ja nie wiem czy cos wyjdzie.Cykla mam 32 dniowe a dzis 27 dzien cyklu.!Owu
              mialam ok 17DC.mialam monitoring w poczatkowej fazie rośniecia pecherzykow wiec
              jak bylam w 16Dc to pechcerzyk mial 20mm.wiec podejrzewam ze pekł ok 17 dnia
              cyklu a dzis 27 dc...wiec ok 10 dni od owu.
              nie wiem czy test bedzie wiarygodny???
              co o tym sadzicie?
              pozdrawiam i czekam na odpisywink
              • miska83 Re: jestem. 02.11.09, 16:30
                niestety nie mam pojecia czy test juz bedzie wiarygodny...al emam
                nadzieje ze na 10 dni po owul;acji jest szansasmile
                w takim razie trzymam mocno kicuki! i czekam na wiescismile
                • marzenie78 ;-( 02.11.09, 18:22
                  i wynik ponizej 1.....

                  a mialam taka nadzieje.W lipcu poronilam i juz..naprawde mam
                  dosyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  mam dosyc tego czekania...mam dosyc wsłuchiwania sie we własne ciało...Mam
                  DOSYC!!!!NIE MOGE ZROZUMIEC DLACZEGOGO PANNY JAKI PIJA PALA. I GENERALNIE
                  ŁAJDACZA SIE Z KAZDYM BYLE GDZIE ...TO ZACHODZA??

                  ZAUWAZYŁYSCIE ZE PIEP....ALKOHOLICZKI....NIE MAJA PROBLEMU Z PLODNOSCIA!!!KURCZE
                  !!!mnożą sie jak króliki....


                  to jest niesprawiedliwe.
                  • sunny_30 Re: ;-( 02.11.09, 18:57
                    ja też mam takie poczucie niesprawiedliwości..i to czekanie
                    niewiadomo jeszcze jak długo..
                    Znalam i takie co to w ciąży paliły jak gdyby nigdy nic i dzieci
                    zdrowe urodziły a te co dbały o siebie to poroniły..
                    dlaczego tak jest??!!
                    • ewalinka82 Re: ;-( 02.11.09, 19:00
                      oj, znam ten ból, przykro mi bardzo!!!
                      na pocieszenie-teraz szybko grypę odpędziszsmile
                    • marzenie78 Re: ;-( 02.11.09, 19:01
                      WIEM ze moj post przepełniony był gorycza ale dlaczego mam nie pisac o tym co czuje?
                      nie moge zrozumiec tych zasad "przyrody"!!!!Przeciez to włsanie te słabe
                      ,"opalone papierosami" nasączone alkoholem oragnizmy powinny byc jakies
                      felerne!!!!Nie wiem. jestem zdrowa młoda 31 latka jaka ma juz jedno dziecko a
                      teraz ma takie problemy.Dbam o siebie, nie pale nie pije zdrowo sie odżywiam i
                      coz...
                      Nie chcialm nikogo obrazic moją wypowiedzią!Czuje sie oszukana przez
                      los...Poronilam w lipcu...myślalm ze teraz los da mi prazent w postaci ciazy a
                      tu nic!
                      maz mowi oj..teraz na 1000% sie uda ale uwierzcie mi ze nawet nie mam juz ochoty
                      probowac...

                      papapatki;-(
                      • lil-lia Re: ;-( 02.11.09, 21:00
                        Marzenie,
                        nie mozesz sie poddawac ani tracic wiare, pamietaj wiara czyni cuda, i pamietaj
                        ze sa osoby ktore staraja sie dlugo, bardzo dlugo, nie pala, nie pija, zdrowo
                        sie odzywiaja, maja wszytsko co najlepsze i im nie wychodzi, sa takie co maja
                        pare inseminacji i nic, a nawet takie co nawet in-vitro nie pomaga,
                        ja jestem przykladem na dlugie starania, mezowi cos wyniki slabe wyszly ale nie
                        jest az tak zle, oboje nie pijemy, nie palimy, itd itp i co i dwa lata i dwa
                        miesiace dokladnie i nic, co mamy powiedziec???
                        nalezy wierzyc i sie nie poddawac, wiaram czasami czyni cuda a kazda porazka
                        dodaje energii aby walczyc ze zdwojona sila!
                        Trzymaj sie i powodzenia, moze jeszcze nie wszystko stracone, moze mialas
                        owulacje ciut pozniej i jeszcze jest zbyt wczesnie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja