Goście, goście a dla gości kapcie

22.11.09, 01:33
Nigdy nie prosiłam gości o zdejmowanie butów wyznając zasadę ze podłoga jest
dla ludzi a nie na odwrót. Nawet mnie się zdarza nierzadko przejść w butach po
domu.

Spodziewam się jednak że po porodzie przez mieszkanie przewinie się trochę
ludzi - raczej rodziny niż znajomych. Jak dotychczas nie oczekiwałam od nikogo
zdejmowania butów (i goście raczej butów nie zdejmowali) tak przy małym
dziecku wolałabym żeby mi brudu i kurzu nie wnosili, zwłaszcza że wątpię abym
miała czas i siłę po kazdej wizycie sprzątać.

Dlatego ostatnio w IKEI kupiłam kilka par najtańszych, niemalże jednorazowych
kapci. Potencjalnemu gościowi dam nowe, fabrycznie zapakowane, nienoszone
(sama się brzydzę nosić kapcie "po kimś").


Odbiło mi, czy też tak robicie?
    • dagmara-k Re: Goście, goście a dla gości kapcie 22.11.09, 10:40
      jako gosc - byloby mi chyba milosmile
      troche mi sie kojarzy z muzeum, tylko tam dawali uzywane a jeszcze tzreba se
      bylo pare znalezcbig_grin
      • agar2208 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 22.11.09, 11:08
        Ja nigdy moim gościa nie zwracałam uwagi, żeby zdejmowali buty, bo z wlasnej
        checi to robili.
        Ja sama jak idę do kogos to uwazam za rzecz normalną żeby nie włazi w buciorach,
        bo wiadomo zawsze,zwłaszcza jesienią i zimą coś sie naniesie.
        Ja nie mam dla każdego kapci, a tym bardziej jednorazowych. Jak ktoś chce to
        zakłada te co mam, a jak nie to wchodzi bez i już.
        Jednak, jeżeli Twoi znajomi są przyzwyczajeni, że wchodzi sie u Ciebie w butach
        to oczywiście Twój pomysł jest dobry.
        • mamciulka-nikulka Re: Goście, goście a dla gości kapcie 22.11.09, 11:32
          Niby savoir vivre mówi, że gościom nie należy proponować kapci, że to nieładnie,
          ale... Ja przychodząc w goście zawsze zdejmuję buty bez proszenia mnie o to -
          wolę zaoszczędzić komuś fatygi by mnie o to prosił, co może być dla niego
          krępujące, a z drugiej strony jest to dla mnie oddanie szacunku osobie, która
          dba o czystość w domu. Moja teściowa mnie z tym denerwuje, bo ja u niej zawsze
          zdejmuję buty, a jej syn niekoniecznie i ona ma do niego o to pretensje. A sama
          przychodzi do nas często i niekoniecznie chce jej się schylać by zdjąć buty -
          czasami to mi głupio, bo przychodzi z deszczu, nanosi mi mokre do kuchni, a ja
          przy niej biorę szmatę i wycieram podłogę, bo nie chcę żeby mi się dziecko
          poślizgnęło.
          Nigdy nie korzystam z kapci, nawet u siebie w domu chodzę w samych skarpetkach,
          tylko zimą zakładam kapcie, bo nogi mi marzną. Też zakupiłam kapcie w Ikei,
          łatwo je wyprać w pralce, zawsze mówię tylko jak przychodzą goście - kto chce to
          tu są czyste kapciochy, dywany też są czyste więc spokojnie można na bosaka
          chodzić wink
    • justynagl Re: Goście, goście a dla gości kapcie 22.11.09, 13:27
      Uważam to za idealny pomysł! Nie tylko ze względu na to,że lepiej skupic uwagę
      na dzidziusiu niż na sprzątaniu ale także dlatego, że sama mając już trojkę
      malutkich dzieci( oczekuję czwartego) moje ńycie "przeszlo do parteru" smile czyli
      całe dnie spędzam na dywanie lub podłodze razem z dziecmi. Naobserwowałam się
      już mnostwa sytuacji, w ktorych moje dzieci pełzają i zjadają WSZYSTKO co jest w
      zasięgu ich rączek- brrrrrr! A nie zawsze człowiek zdąży zareagowac. Więc:
      GOSCIE! SCIąGAJCIE BUCIORY tam gdzie są malutkie dzieci!!!pozdrawiam ciepło.
    • antosiczek Re: Goście, goście a dla gości kapcie 22.11.09, 14:44
      Nie widzę związku postu z tematem "ciąża i poród".
      • sueellen Re: Goście, goście a dla gości kapcie 22.11.09, 14:58
        Zwiazek jest taki, ze gdyby nie to ze jestem w ciazy i niedlugo rodze, nie
        przyszloby mi do glowy kazac gosciom zdejmowac buty.
    • karolach77 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 22.11.09, 15:02
      U mnie od momentu zamieszkania było dla wszystkich normalne że się buty zdejmuje. Mam tak maleńkie mieszkanie że jak jedna osoba butów nie zdejmie to zaraz cały ten piach i błotko będą wszędzie, a na koniec w pościeli.
      Pomysł z kapciami bardzo dobry i przyszłościowy. Moja młoda ostatnio wymyśliła zabawę w lizanie podłogi....aż starch pomyśleć co by w buzi miała jakby wszyscy w butach chodzili...
      Proponuję jeszcze przypilnować gości by potem ręce umyli, bo nie wszyscy mają to w zwyczaju....
      • artemida.10 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 22.11.09, 15:13
        Może wbrew zasadom dobrego wychowania,też wolę jak goście buty
        zdejmują,a szczególnie gdy jest mokro na dworze,pomysł z nowymi
        kapciami-super bo nienawidzę jak ktoś mi proponuje jakieś zdeptane
        kapcie, już wole zostać w skarpetkach.Co do pilnowania gości,aby
        umyli ręce to chyba bym się nie odważyła.
      • malgosiek2 Re: Karolach proszę o zmniejszenie sygnaturki do 22.11.09, 22:16
        przepisowych 4 linijek.
        Dziękuję za zrozumieniesmile
    • 18_lipcowa1 odbilo ci 22.11.09, 18:26
      naprawde

      polozna w UK ( bo zdaje sie tu mieszkasz i rodzisz ) Cie wysmieje
      • sueellen Re: odbilo ci 22.11.09, 18:42
        Jak wyśmieje, to poproszę żeby w takim razie wzięla mopa i mi chałupę
        posprzatała. Od razu jej uśmiech z twarzy zejdzie tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: odbilo ci 22.11.09, 19:47
          sueellen napisała:

          > Jak wyśmieje, to poproszę żeby w takim razie wzięla mopa i mi
          chałupę
          > posprzatała. Od razu jej uśmiech z twarzy zejdzie tongue_out


          a to czemu teraz gosciom kapci nie wciskasz?
          • carriegirl Re: odbilo ci 22.11.09, 22:00
            Ja osobiście uważam, że piach i błoto jest łatwiejsze do usunięcia z
            podłogi i dywanów niż np.grzybica, którą gość przyniesie w
            prezencie wink
            • sueellen Re: odbilo ci 22.11.09, 22:48
              A kapcie kupiłam "jednorazowe" i na pewno nie bede ich nosic.
          • sueellen Re: odbilo ci 22.11.09, 22:46
            Bo nikogo nie zapraszam i nikt do mnie do domu nie przychodzi w ostatnim czasie
            właśnie po to by nie szykować, nie sprzatać i w spokoju oddawać się czystemu
            lenistwu. Jak mam ochotę na spotkanie, wychodzimy do restauracji albo sama
            jestem gościem u kogoś.
        • hanalui Re: odbilo ci 23.11.09, 22:48
          sueellen napisała:

          Cytat
          > Jak wyśmieje, to poproszę żeby w takim razie wzięla mopa i mi
          chałupę
          > posprzatała. Od razu jej uśmiech z twarzy zejdzie tongue_out


          Juz ci mowilam w innym watku zebys sie sueellen powoli zaczela
          wybywac polskich przyzwyczajen bo ty bedziesz biedna w tym UK z tym
          twoim dziecieciem i matko-polkowym podejsciem do rzeczywistosci big_grin

          Co do odpowiedzi...pomysl zupelnie idiotyczny, nie nosze cudzych
          kapciorow starych czy nowych, pranych czy nie, wole boso. Nigdy
          zadnym moim gosciom nie kazalam sciagac obuwia czy w zimie czy w
          lecie, potrafili wytrzec tak ze syfu nienanosili.
          Nigdy tez przez nikogo nie bylam proszona by obuwie sciagac, czasem
          sama to praktykuje kiedy mam zmeczone nogi lataniem w szpilkach, ale
          nie dla pani domu to robie tylko dla samej siebie.
          Gdyby mnie ktos o to poprosil oczywiscie bym to zrobila, jeden
          jedyny raz i juz nigdy wiecej tego kogos bym nie odwiedzila,
          malomiasteczkowemu lekowi o zadeptanie podlug i dywanow mowie NIE.

          Moje dziecko wychowalo sie na takich podlogach. Mam wode biezaca,
          mydlo, szampony i proszki do prania by go i jego rzeczy doprowadzic
          do czystosci big_grin. Zyje, ma sie dobrze moje dziecko
          • hanalui Re: odbilo ci 23.11.09, 22:49
            podlog oczywiscie
          • sueellen Re: odbilo ci 24.11.09, 19:00
            > Juz ci mowilam w innym watku zebys sie sueellen powoli zaczela
            > wybywac polskich przyzwyczajen bo ty bedziesz biedna w tym UK z tym
            > twoim dziecieciem i matko-polkowym podejsciem do rzeczywistosci big_grin

            Sorry, nie pamietam Cię zupełnie z innych wątków...
    • iwonagos [...] 23.11.09, 01:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • monika_a_b Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 13:51
        Iwonagos - dałoby się Twój jęk wyrazić w bardziej kulturalny
        sposób? wink

        Sueellen - świetny pomysł z tymi laczkami! smile Ja zawsze zdejmuję
        buty, gdy jestem u kogoś w gościach, no może za wyjątkiem lata, ale
        wtedy jest sucho na dworzu, więc i w domu się nie nabałagani... Gdy
        byliśmy na etapie kupowania mieszkania, zwiedziliśmy jedne, gdzie
        gospodarze postawili przed wejściem spory koszyk pełen kolorowych
        papuci, takich bardzo prostych i identycznych w kroju, które można
        po użyciu po prostu wyprać i znów włożyć do kosza, dla następnego
        gościa. Fajnie to wyglądało właśnie przez to, że one były
        identyczne, a różniły się tylko kolorami. Mieszkam a Kanadzie i zimą
        NIKT mi nie wejdzie w butach do domu - ulice sypane są solą, a jak
        wiadomo ta wszystko przeżre...

        Pozdrawiam,

        Moni
        • rendziak Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 14:04
          ja również wszędzie w domach zdejmuję buty i tego samego wymagam u
          mnie w domu. niektórzy twierdzą, że to nieładnie - mam to w nosie.
          • josephine76 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 15:36
            Nie zamierzam wprowadzac zadnych kapci ani zdejmowania butow jak sie
            mlody urodzi. Niech sie hartuje, pewnie lepsze rzeczy w siebie
            wcisnie jak go wypuszcze do ogrodu. Nadal uwazam ze jest nieladnie
            prosic gosci o zdejmowanie butow, lepiej ich wcale nie zapraszaj i
            problem z glowy.
            • ariella Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 18:21
              coz, proszenie o zdejmowanie butow jest strasznym nietaktem, nigdy
              bym tak nie zrobila i tez sama u nikogo butow nie zdejmuje. Zdazylo
              sie, ze bylam o to poproszona i byla to... moja ostatnia wizyta
              tamze. Jesli mam u kogos buty zdejmowac, to wole sie spotkac w
              restauracji, czy u mnie. Jak kogos zapraszam, to wliczam w koszty
              to, ze potem ewentualnie zamiote. Chociaz, nie przesadzajmy, jak
              dwie osoby wejda w butach, ktore przedtem obtupia na dwoch
              wycieraczkach, to nic zlego sie nie stanie. Raczej mam odwrotny
              problem, ze goscie sami nalegaja, ze zdejma buty, ale wtedy
              stanowczo prosze, zeby w nich pozostali. Buty sa przeciez czescia
              ubioru. Udalo mi sie wtakich warunkach wychowac swoje malych dzieci
              i dalam rade smile
              • sueellen Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 18:31
                Dwie osoby to nic, ale spodziewam się znaaaaaaacznie więcej niekoniecznie w tym
                samym czasie ale jednak. Wszyscy mi mają do malutkiego mieszkanaka włazić w
                butach w grudniu/styczniu a ja wymęczona zaraz po porodzie w nowej sytuacji
                codziennie odkurzać i przecierać mopem podłogę? Dziękuję bardzo. Mam w nosie
                dobre obyczaje. Albo Babcia z kuzynką zdejmą buty choć nigdy tego przedtem nie
                robiły, albo zobaczą dziecko za kilka miesięcy jak ja się poczuję lepiej. Goście
                są akurat ostatni na mojej liście życzeń po porodzie!
    • mimim12 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 19:09
      wg mnie to zdejmowanie butow to paskudny zwyczaj...nibdy dla
      wlasciciela domu lepiej bo czysciej...ale...sad nie zdejmuje i nie
      wymagam...i chyba ze wzgl na dziecko tez nie ...poprostu mozna umyc
      podloge czesciej...goscie zazwyczaj nie kreca sie po calym domu smile
      • sueellen Re: Goście, goście a dla goIci kapcie 23.11.09, 19:22
        poprostu mozna umyc
        > podloge czesciej...


        No i do tej pory myłam. Teraz nie myję bo nikogo nie zapraszam. Nie chce mi się
        gości przyjmować i po porodzie raczej mi się nagle nie zachce. Trudno jednak by
        Babcia czy dziadek czy ciotka z wujkiem nie mogli zobaczyć dziecka bo mnie się
        nie chce zamiatać podłogi.


        goscie zazwyczaj nie kreca sie po calym domu smile

        To nie będa jacyś tam znajomi tylko bliska rodzina. A rodzinę mamy duuuużą więc
        i sprzątania po nich będzie sporo. Poza tym siostrzenice mojego mężczyzny prawie
        zawsze jak przychodzą, idą na górę na basen, więc mur beton podłoga będzie mokra
        po ich kąpieli i robi się błotko. Tak było zawsze i nie robiłam problemu, tylko
        po wyjściu gości sprzatałam mieszkanie.

        Niemowlę śpi jakieś 18 godzin na dobę. Jaka jest szansa, że będzie spało kiedy
        przyjdą? Chyba spora? Więc co, do sypialni tez mi mają w butach wchodzić żeby je
        zobaczyć?
        • mimim12 Re: Goście, goście a dla goIci kapcie 23.11.09, 20:04
          ejjj...przeciez Ty chcesz zeby oni zakladali te kapcie...wiec w czym
          problem? jesli ci z tym ok to rob jak Ci wygodniej...
    • minerwamcg Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 19:36
      Po pierwsze, po porodzie nie nastawiałam się na gości. Po drugie,
      noworodek przebywa zawsze co najmniej metr nad podłogą, więc nie ma
      co szaleć. Po trzecie, jak już zaczyna mieć kontakt z podłogą, to i
      tak się mu podkłada koc, matę, cokolwiek. Po czwarte wreszcie, co
      nas nie zabije, to nas wzmocni. Do dywanów co jakiś czas wzywa się
      miłego pana z firmy "Szop pracz", poza tym wystarczy wycieraczka
      przed drzwiami i odkurzacz. W zimie i tak większość gości zdejmuje
      buty z własnej inicjatywy smile
      • sarling Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 19:42
        Dużo bardziej od plam na podłodze obrzydliwe wydają mi się
        śmierdzące stopy gości.
        Kiedy pada deszcz lub śnieg w przedpokoju kładę dywanik-odsączacz i
        nie umieram uświadamiając sobie te zapocone nogi wyjęte z kozaków.
        A sterty kapci - dobre są w muzeum - też ohyda.
      • sueellen Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 19:50
        > Po pierwsze, po porodzie nie nastawiałam się na gości.

        Acha, a kiedy Twoja rodzina zobaczyła po raz pierwszy Twoje dziecko? Po miesiącu
        - dwóch jak zakończyłaś połóg i wróciłaś do formy?


        Po drugie,
        > noworodek przebywa zawsze co najmniej metr nad podłogą, więc nie ma
        > co szaleć.


        To nie chodzi o noworodka, tylko o mnie. Noworodkowi może być wszystko jedno czy
        podłoga lśni czy cała jest pokrta piaskiem. Tu chodzi o mnie. Nie lubie mieć
        brudno po prostu.


        I teraz mi daj przepis jak tu mieć czysto, mieć gości, nie sprzątać i nie
        wynajmować kogoś do sprzątania?

        W zimie i tak większość gości zdejmuje
        > buty z własnej inicjatywy smile


        Jeśli chodzi o moich znajomych - owszem - zdarza się. Mojej rodzinie nie zdarza
        się zdejmować butów, ale akurat znajomych nie mam w planach zapraszać. Wystarczy
        mi rodzinka. Już teraz naliczyłam conajmniej 12 osób najbliższej rodziny + nas
        dwoje i dziecko. A jeszcze pewnie przyjdzie położna. W sumie 16 osób w ciągu
        zaledwie kilku dni. Do tego będzie to okres świąteczny. Chyba wyjadę na Alaskę...
        • minerwamcg Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 12:16
          Wiesz co, z tym pokazywaniem dziecka po miesiącu toby nie było takie
          głupie... zwłaszcza, jeśli rodzina liczna a sezon przeziębieniowy.
          Ja mam akurat rodziny niewiele, mama i teściowa były przy mnie przez
          pierwsze dni przez cały czas, brat wpadł na pięć minut, bratowa na
          drugie pięć, a i to dopiero po jakichś dwóch tygodniach. Bo też i
          faktycznie, w połogu w formie nie byłam, oj, nie. CC, potem kłopoty
          z ciśnieniem, baby blues w wersji hard, fuuj, nikomu nie życzę.
          Toteż gości raczej nie przyjmowałam, załatwiając życie towarzyskie
          przez telefon. I mnie to wyszło na zdrowie, i, jak sądzę, małej też.
          Ale cóż, każdy ma własny sposób na szczęście.
          • sueellen Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 16:20
            No właśnie o to mi chodzi. Różnica jest taka, że ja mam rodzinkę w stylu Gypsy
            zwłaszcza ze strony mojego mężczyzny. Duża, głośna familija gorących
            południowców. Nie do opanowania.

            Skoro już wiem, że po porodzie błogiego spokoju mieć nie będę to pragnę chociaż
            wyeliminować część skutków ubocznych tongue_out
    • yoga24 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 23.11.09, 19:55
      Idąc do kogoś zawsze zdejmuję buty i tego samego wymagam od innych. Nie
      wyobrażam sobie aby w deszczowy czy nie deszczowy dzień wchodzono do mnie w
      butach a ja po każdej wizycie ze szmatą latała jak bym nie miała co robić.
    • bambinek Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 00:06
      Dla mnie sciągnięcie butów u kogoś w mieszkaniu jest tak normalne
      jak sciągniecie czapki czy kurtki,nie widze w tym nic niestosownego
      aby prosić o to gości
    • laminja Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 00:25
      przy dzieciach tak jak przed dziećmi nie wymagam od gości zdejmowania butów.
      Odkurzenie i wymycie podłogi w salonie i kuchni zajmuje mi 20 minut, więc jestem
      gotowa to robić po wszystkich wizytach. Nie zaproponowałabym nikomu kapci.
      Większość osób kiedy dzieci były na etapie raczkowania sama z siebie zdejmowała
      buty. Większe grono zapraszaliśmy kiedy dzieci nie froterowały podłóg :p
    • malinaa79 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 10:14
      Myślę,z e goście sami beda taktowni i buty zdejma i rece umyja...
      Pamiętam jak mój syn dopiero co zaczął pełzac (jakies 5 miesięczniak) i mi goście w butach do pokoju wchodzili. Noworodek lezy w łóżeczku/wózku/lezaczku a niemowlę turla się po podłodze i wtedy dopiero porządek jest wazny. Myslę, ze ci nie odbiło, ale chyba z kapaciami bym nie wyskoczyła tylko delikatnie poprosiła o zdjęcie butów (tak tez robiłam). skoro masz czysto to po co kapcie?
      • malinaa79 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 10:17
        dodam, że zwyczaj zdejmowania butów nie jest zaściankowy (kapcie już tak) i w
        ielu krajach sie go praktykuje bez kompleksów, ot normalka po prostu
        • rendziak Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 13:20
          zgadzam się z poprzedniczką - w skandynawii jest nie do pomyślenia
          aby ktoś wszedł w butach do czyjegoś domu. tylko u nas w Polsce
          ludzie się obrażaja jak buciory mają ściągnąć...
          • marcjanna78 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 20:04
            temat poprostu na pierwsza stronę gazet ...
            żenada
            • sueellen Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 22:10
              Masz rację, więc podbijaj go wyżej! tongue_out
    • yoga24 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 21:57
      Temat jak temat. A co mamy cały czas debatować nad bólem porodowym lub
      znieczuleniu?
      • pulenka Re: Goście, goście a dla gości kapcie 24.11.09, 22:19
        Nigdy nie lubilam jak mi ludzie w butach po domu paradowali tym
        bardziej majac w nim noworodka bede prosila o ich zdejmowanie. Sama
        zawsze na boso u innych chodze.
        • maglow1 Re: Goście, goście a dla gości kapcie 26.11.09, 10:10
          Wcale Ci nie odbiło.JA osobiście też bardzo nie lubię jak ktoś chodzi po moim
          domu w butach i całkiem normalne wydaje mi się ich ściąganie.Ja sie w ten sposób
          zachowuje jak jestem u kogos i zycze sobie aby moi goscie równiez sie tak
          zachowywali.
          • misio_maly nie tylko polski zwyczaj 26.11.09, 22:40
            w UK rzeczywiscie nie sciaga sie butow i wiem, ze niektorzy znajomi
            byliby zaskoczeni, gdyby ich o to poprosic. natomiast sa kraje, jak
            np Japonia, gdzie wchodzenie do kogos w butach jest sporym
            nietaktem. a nie sadze, ze jest to 'zacofany' kraj
            bedac kiedys w odwiedzinach zostalismy grzecznie poproszeni o
            sciagniecie obuwia, zeby nie urazic zony pana domu, japonki wlasnie.
            uwazam wiec, ze jest to twoja osobista sprawa i jesli chcesz to
            grzecznie popros o to swoich gosci. korona im z glowy nie spadnie.
            osobiscie nie plakalabym po stracie znajomych, ktorzy robiliby
            problem z takiej blachostki jak sciagniecie butow w moim domu
            pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja