byłam w szoku...

24.11.09, 15:13
Jestem w 27tgodniu ciąży (brzuch jak w 4tym miesiacu, ale jednak)
Ciąża jest zagrożona przedwczesnym porodem ze wzgledu na skróconą
szyjkę. Ze wględu na to od 10 dni leżę.
Byłam dziś w przychodni endokrynologiczno-ginekologicznej (mam
autoimunologiczne zapalenie tarczycy). W poczekalni same kobiety i
ja jedna w ciaży. Przychodze i mówię co i jak: że chciałabym wejść
pierwsza bo jest jak jest. No i byłam w szoku, bo panie mnie ofukały
i prawie siłą musiałam wyegzekfować swoje prawa.
Jestem przekonana, że gdsyby w przychodni byli mężczyżni żaden by
nie pisnął, ale baby były zdruzgotane - ja też.
To nie pierwsza taka sytuacja.
2 miesiące temu byłam na badaniach krwi, na głodniaka, a że mam
hipoglikemię, to prawie lałam się przez ręce. Jedyna osobą, która to
uszanowała był facet. Kobiety, co jest grane? Czy my tak szybko
zapominany? o co chodzi???
    • kozica111 Re: byłam w szoku... 24.11.09, 15:17
      Jeśli wytłumaczyłaś co się dzieje to wredne i tyle.Albo uważały że ściemniasz.
      • kavainca Re: byłam w szoku... 24.11.09, 15:26
        wtłumaczyłamsad
        z resztą ciąże widać!
        do poradni chodze co mieciąc - to był pierwszy raz kiiedy nie mgłam
        stać ani siedzieć ze względu na skurcze macicy.
        Finalnie poszłam do rejestracji i porosiłam o pomoc. Ale nie moge
        wyjść z szokusad
        • kozica111 Re: byłam w szoku... 24.11.09, 15:38
          To ze widać to nic.Wiadomo ciąża nie choroba krzesła były.Ale jeśli powiedziałaś
          co się dzieje , ze masz skurcze i że nie jest dobrze powinny przepuścić i łaski
          nie robić.
          • kavainca Re: byłam w szoku... 24.11.09, 15:41
            właśnie o to chodzi
            jakoś nie potrafie tego zrozumiećsad
            • ochra Re: byłam w szoku... 24.11.09, 15:47
              Wredne baby!
            • daffar Re: byłam w szoku... 24.11.09, 15:50
              przytoczę anegdotę koleżanki - mam nadzieję, że się nie obrazi, że ją cytuję...

              koleżanka była w ciąży, 7 miesiąc chyba, w każdym razie brzuszek miała już
              naprawdę bardzo widoczny.
              W sklepie do kasy kolejka (choć to kasa pierwszeństwa, stoją wszyscy bez
              wyjątku), koleżanka stoi, bo przecież żadna z kobiet jej nie przepuści. Obok
              koleżanki ustawia się facet na wózku inwalidzkim.
              I zagaduje ją, że jak to, że nikt jej nie chce przepuścić, że przecież to nieładnie.
              Ona mu na to, że jego też nie przepuszczają, a przecież inwalidzi też mają
              pierwszeństwo.

              Po czym skwitowała (z rozbrajającym uśmiechem, bo to przesympatyczna osoba
              jest), że w sumie to po co go mają przepuszczać, przecież ma gdzie siedzieć,
              wygodnie mu big_grin

              I tak się razem śmiali, bo co mieli zrobić....
              • lola19844 Re: byłam w szoku... 24.11.09, 16:41
                Baby są okropne! Żadziej ustępują miejsca w autobusie i tranwaju, i
                przepuszczają w kolejce. Zapomniał wół jak cielenciem był! Nie raz
                moja koleżanka która jeździła autobusem do pracy prawie do końca
                ciąży, słyszała cytuję" Miała siłę rozkładac nogi, to teraz ma siłę
                stać w autobusie " tekst kobiety po 70tce

                SZOK!
                • kavainca Re: byłam w szoku... 24.11.09, 16:48
                  no tak, to tylko potwierdza moją teorięsad
                  • ognista998 Re: byłam w szoku... 24.11.09, 17:00
                    BARDZO NIEŁADNIE....się zachowałycrying nie sądziłam żeby jedna para jajników była
                    tak wredna dla drugiej pary jajników....myślałam że jednak jest jakaś
                    solidarność pomiędzy kobietami, ale widzę że grubo się pomyliłam....nie rozumiem
                    czemu niektórzy patrzą na ciężarne jak na trędowatecrying
                    • red-truskawa Re: byłam w szoku... 24.11.09, 17:59
                      Mnie się wydaje ze bierze się to z takiego myślenia, ze jak one były w ciązy to im tez nikt nie ułatwial zycia, to one tez nie bedą. Mam przyszywana siostre, która w ciazy czuła się fantastycznie (biegala, malowała sama dom, itp); ja w 2 trymestrze czułam się fatalnie gł ze wg na bóle kręgosłupa np po chodzeniu. Do mojej "siostry" nie docierało, ze nie bede z Nią łazic po sklepach przez 3 h bo mnie boli kręgosłup- przeciez jaj nie bolał i to i mnie nie powinien!!! I mysle, ze tak samo jest z tymi BABSZTYLAMI- one przeżyły znoje ciązy to i inne tez przeżyją !!!
                      • mahti Re: byłam w szoku... 24.11.09, 19:36
                        tylko ze te wsztstkie juz teraz stare baby kiedy w ciazy byly mialy wszystkie
                        przywileje kobiet ciezarnych np nie stanie w kolejkach.

                        ja kiedys tez mialam podobna sytuacje, bylam w 7 mies ciazy spieszylam sie do
                        pracy a musialam zaplacic za badanie. kolejka byla spora wiec grzecznie spytalam
                        czy moge zaplacic bez kolejki bo spiesze sie do pracy. jak naskoczyla na mnie
                        jedna baba ze ona po wylewie w kolejce stoi to i ja moge. normalnie az sie
                        poplakalam.
                        • 8kucharek Re: byłam w szoku... 24.11.09, 20:08
                          Niestety to bardzo częste zjawisko. U nas nawet w przychodni do gina jak się
                          nie daj Bóg trafi dziewczyna w ciąży z jakimś problemem np. plamienie i chce
                          wejść bez kolejki to się biedaczyna musi nasłuchać od tych babsztyli. Żal.
                          • maja679 Re: byłam w szoku... 25.11.09, 08:08
                            U mnie już końcówka. Przez całą ciążę przepuszczono mnie kilka razy - można
                            policzyć na palcach jednej ręki. Za każdym razem byli to mężczyźni. Ostatnio źle
                            się poczułam stojąc w kolejce przy kasie i chciałam wyjść. Kobieta w kolejce
                            jeszcze mnie ofukała, że tu nie ma wyjścia i żebym poszła do tego wyznaczonego
                            na drugim końcu marketu.
                            • czerwcowka2010 Re: byłam w szoku... 25.11.09, 09:18
                              wczesniej kobiety łatwiej znosiły ciaze dlatego nie rozumieja że
                              teraz sa różne mdłości bolesci powikłania itp dlatego najgorsze sa
                              te stare babki albo stare panny zazdroszcż nam i tyle babcia
                              opowiadała mi taka historie kiedy była jeszcze młoda jechała
                              autobusem jedno dziecko miała 2letnie trzymała je na rękach a z
                              drugim była w widocznej ciązy ludzie prosili jakąs stara babe zeby
                              sie tylko posuneła a ona fukła ze jak miała siłe urodzic to niech ma
                              siłe staca drugi taki przykład z mojej ciąży byłam w 2miesiacu ciazy
                              i poszłam akurat na wizyte do ginekologa wiadomo w 2mcu jeszcze nic
                              nie widac a u nas jest taki zwyczaj ze najpierw wchodza ciezarne wg
                              rejestracji oczywiscie kiedy siedzialam jeszcze na poczekalni
                              przyszla taka dziewczyna z bardzo widoczna juz ciaza a taki babsztyl
                              ok60 do mnie z tekstem zebym poszla na koniec bo ta pani bedzie
                              pierwsza wchodzic i usiadla by sobie przy drzwiach a ja do niej ze
                              tam dalej jest miejsce ona tez moze tam isc no i ja weszlam chyba
                              jako 3 to chciala mnie zezrec ze ja mloda i weszlam jako jedzna z
                              pierwszych nawet francy nie mówilam ze jestem w ciazy bo co jej do
                              tegoz takimi czlowiek nie wygra a szkoda naszych nerwów
                              • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 10:16
                                czerwcowka2010 napisała:

                                > wczesniej kobiety łatwiej znosiły ciaze

                                Co to znaczy??? Mozesz wyjasnic swoj przelomowy poglad smile?Czy
                                uwazasz ze pokolenie naszym mam i babc mialo latwiej nas donosic i
                                urodzic? Bocian nas przyniosl?
                                To, ze nie mialy dostepu do badan i nie lataly do lekarza non stop
                                nie znaczy ze cos sie w sprawie 'znoszenia ciazy' zmienilo.
                                • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 10:29
                                  ja jednak myślę, że bardzo dużoo się zmieniło
                                  gdyby nie współczesna nauka mojej ciąży wogóle by nie było. Jestem
                                  po3,5 lletnich staraniach i leczeniu w klinice niepłodnosci. Nasze
                                  matki nie robiły sobie zastrzyków w brzuch ani innych takichuncertain
                                  • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 10:44
                                    Co nie znaczy, ze z usmiechem na ustach biegaly maratony.Po prostu
                                    natura regulowala ciaze bo nie bylo dostepu do badan. Ktos stal w
                                    kolejkach zeby dostac COKOLWIEK, chodzil do pracy (watpie w
                                    powszechnosc L4 w tamtych czasach) i nie mial wszystkiego podanego
                                    na tacy w supermarkecie. Nikt nie rozbijal sie caly czas samochodem.
                                    Nie robmy z siebie meczennic stulecia - uwazam ze teraz jest o wiele
                                    latwiej niz kiedys - szczegolnie niz w czasach naszych babc - te to
                                    mialy dopiero luksusy powojenne....
                                    • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 10:50
                                      i tak i nie!
                                      dzis 20% par ma problemy z poczeciem
                                      w przdwojennych podrecynikach norma zawartosci plemnikow w 1 mil
                                      nasienia wynosila 280mil dzis 20!!!! Nic dziwnego, ze trzeba dmuchac
                                      na zimne
                                      • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 11:04
                                        Problemy z poczeciem byly zawsze, nikt sie jednak nimi nie zajmowal.
                                        Normy sa chyba takie same zawsze? Norma to chyba nie 20? Rozumiem,
                                        ze chodzi o przecietna ilosc plemnikow? Nie wierze ze w czasach
                                        ktorych piszesz robiono szczegolowe badania na reprezentacyjnej
                                        grupie - teraz bada sie wszystko i wszystkich (potrzebnie lub nie).

                                        Nie mozesz porownywac swojego przypadku do przeszlosci - Twoj
                                        przypadek by po prostu nie istnial przy owczesnym poziomie wiedzy
                                        medycznej.

                                        Wciaz uwazam, ze wspolczesne ciezarowki maja super - szczegolnie w
                                        Polsce, gdzie dmucha sie na nie i chucha i bada na kazde strony
                                        (stad te rzekome pronlemy ciazowe). Pisze serio - nikt sie nie
                                        rozczula tu gdzie mieszkam nad ciezarnymi i ciaza jest biologicznym
                                        stanem - naprawde chcialabym sobie czasem rozczulic sie nad soba i
                                        polezec w lozku...Troche nie doceniacie tego co macie dziewczyny.
                                        • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 11:21
                                          oczywiscie 20mil, taka jest dzis norma!

                                          wiem, ze nie mamy zle, ale to nie o to chodzi!
                                          wtatek dotyczy braku empatii i glupoty
                                          • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 11:30
                                            Czy ja uzywam wykrzyknikow zwracajac sie do Ciebie? To jest forum i
                                            moje wypowiedzi sa raczej spokojne i rzeczowe wiec nie rozumiem
                                            wzburzenia.
                                            • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:00
                                              pelagia wzluyuj
                                              ! dotyczl syokujaco ymieniajaczch sie norm!
                                        • failte Re: byłam w szoku... 05.12.09, 11:29
                                          Niestety, pelagia_pela, normy plemników u mężczyzn NIE BYŁY takie
                                          same zawsze. Od kilkudziesięciu lat liczba plemników tak drastycznie
                                          spadła, że co jakiś czas zmienia się normy. Obecnie norma nasienia to
                                          20-50 mln/ml, niestety. To bardzo mało.
                                          Wnioskuje z Twojego postu, że nie przeszłaś diagnozowania i leczenia
                                          niepłodności podobnie jak niektóre Forumowiczki, dlatego masz
                                          możliwość bezproblemowego i normalnego podchodzenia do swojej ciąży.
                                          Życzę Ci z całego serca, żeby ten spokój Cię nie opuszczał.
                                          Zapewniam Cię, że bardzo doceniamy to, co mamy.
                                          Nie masz szczęśliwie powodów by wiedzieć, że mężczyzna może prowadzić
                                          normalne niezakłócone współżycie ale nie mieć ani jednego plemnika w
                                          nasieniu. Albo mieć te 20 mln/ml, ale tak słabo ruchliwe, że nie
                                          dojdzie do ciąży. Albo nawet 100 mln/ml, ale o tak złej budowie, że
                                          tylko 1% jest prawidłowy. Możesz nie wiedzieć tego, że nie istnieje
                                          skuteczne leczenie tego typu dolegliwości. Możesz spokojnie spać nie
                                          wiedząc, ze jest mnóstwo dziewczyn, które mają normalne regularne
                                          miesiączki ale ich organizm nie jajeczkuje, nawet po lekach. Myślę,
                                          że nie wiedziałaś ilu ludzi i z jakimi dolegliwościami dzieli się
                                          swoim cierpieniem na forum Nasz-Bocian. gwarantuje Ci, ze o
                                          większości tych dolegliwości nie masz pojęcia, a o dużej liczbie
                                          terminów jakie tam znajdziesz nie słyszałaś nigdy w życiu. To dobrze.
                                          Znaczy to, ze nigdy nie byłaś po drugiej stronie. Czasami bez
                                          nadziei. Ale z wielką tęsknotą, żeby przytulić do serca swoje
                                          Dziecko. Kavainca i ja byłyśmy po drugiej stronie.
                                          Dla mnie ciąża nie jest normalnym stanem biologicznym.
                                          Dla mnie moje Dziecko jest wymodlonym CUDEM.smile

                                          Pozdrawiam wszystkie Mamy - po przejściach i te szczęśliwie bez.

                                          failte
                                          • nansiija Re: byłam w szoku... 09.12.09, 00:44
                                            Failte - zgadzam sie z toba w 100% - ciaza jest cudem. Ale nie moge
                                            sie zgodzic z tym, ze nasze matki/babki mialy latwiej podczas ciazy.
                                            Owszem teraz jest o wiele wiecej dziewczyn w ciazy zagrozonej i bez
                                            masy lekow/zastrzykow i pomocy lekarskiej niestety nigdy nie bylyby
                                            w ciazy (siebie tez wliczam). Ale nie mozna generalizowac, ze
                                            wczesniej bylo latwiej. Nasze matki/babki tez mialy problemy
                                            zdrowotne, staly w kolejkach po cokolwiek, jezdzily w zatloczonych
                                            autobusach, pracowaly do porodu - wiec nei generalizujmy i nie
                                            porownojny tych dwoch opcji.
    • princy-mincy Re: byłam w szoku... 25.11.09, 09:45
      to widocznie masz ogromnego pecha, bo ja sie jeszcze dotad z niczym
      takim nie spotkalam
      nie wiem, moze twoj ton spowodowal takie a nie inne zachowania? co
      to znaczy ze prawie sila musialas wyegzekwowac swoje prawa?
      mnie w kolejce przepuszczaja zarowno kobiety jak i mezczyzni, a
      wlasciwie chca przepuszczac, bo jesli sie dobrze czuje to dziekuje
      za ich uprzejmosc i mowie, ze nie skorzystam, bo nie ma takiej
      potrzeby
      tylko raz u pobrania krwi, na tescie 75 g poprosilam o
      przepuszczenie- bo musialam tam czekac 2 godziny, a przeciez nie ja
      jedna jestem na czczo, inni tez, tyle, ze musialam czekac z
      jedzeniem dluzej
      • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 09:59
        własnie nie sądzę, żeby to była kwestia tonu...
        "prawie siłą" oznacza, że poszłam do rejestracji i porosiłam o pomoc
        bo nie miałam siły sie kłócić. Kobitka z rejestracji powiedziała, że
        to nie pierwsza taka sytuacja, bo baby są jakies dziwne (to cytat z
        pani rejestratorki) uncertain
        • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 10:20
          Przychodnia powinna miec wizyty na umowione godziny. Jesli ktos sie
          zwolnil z pracy zeby isc do ginekologa a Ty bylas moze kolejna
          ciezarna, ktora nie moze usiasc na krzesle i poczekac na swoja kolej
          to troche sie nie dziwie. Jesli naprawde sie zle czulas w tym dniu
          to oczywiscie powinny Cie przepuscic, ale dla nich jestes po prostu
          kolejna ciezarna ktora wciska sie przed nie. Rozumiem, ze czulas sie
          bardzo zle i nie bylas w stanie zaczekac?
          To zla organizacja pracy przychodni jest winna - skoro maja
          pacjentki ktore nie moga czekac w poczekalni bo sa w takim zlym
          stanie to powinni ustalic godziny wizyt.
          • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 10:24
            to państwowa przychodnia przyszpitalna
            byłam jedyna w ciąży
            problem polegał nie na ciąży tylko na skurczach macicy i zagrożeniu
            przedwczesnym porodem, o czy powiedziałam
            • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 10:40
              Sa ludzie i taborety, powinny Cie przepuscic. Nie wiadomo tylko czy
              ktoras nie byla moze we wczesnej ciazy gdzie koncentrowala sie zeby
              nie zwymiotowac a Ty chcesz pierwszenstwo smile - zartuje, ale w
              gabinetach powinny byc wywieszone zasady ze kobiety w widocznej
              ciazy wchodza bez kolejki.
              • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 10:45
                kurcze, mnie sie wydawalo, ze taka zasada odyzawsze obowiazuje.
                nie bylo innej ciezarnej na liscie.
                • agysa Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:12
                  Przetoczę moją przygodę z paniami. Byłam już po terminie. Brzuch ogromny.
                  Pojechaliśmy z mężem na zakupy do takiego małego marketu, wszystko pod ręką, nie
                  trzeba się nachodzić. Była z nami moja starsza córka. Podchodzę do kasy
                  pierwszeństwa i idę na przód kolejki. Tłumaczyć się nie będę bo chyba widać
                  (jedynie to się upewniłam, że nie ma żadnych innych ciężarnych). Ktoś już miał
                  poukładane zakupy na taśmie więc stanełam za nim i mówię do pani, że teraz ja
                  będę się rozpakowywać. Na to pani do mnie, że jestem bezczelna, że za jej
                  czasów.....aha i że już ten przepis nie obowiązuje. Mój mąż chciał załagodzić
                  sytuację i mówi, że żona już jest po terminie i w każdej chwili może urodzić, na
                  to usłyszał, że w domu powinnam siedzieć.
                  Wiecie nie chciałam się denerwować. Popatrzyłam na babę i powiedziałam jej, że
                  zrozumiałabym gdyby mi facet takie rzeczy mówił, ale kobieta. Odwróciłam się na
                  pięcie i poszłam.
                  Dodam, że to był jedyny raz kiedy chciałam skorzystać z przywileju kasy z
                  pierwszeństwem.
                  • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:15
                    >Podchodzę do kasy
                    >pierwszeństwa i idę na przód kolejki. Tłumaczyć się nie będę bo
                    >chyba widać
                    >cryingjedynie to się upewniłam, że nie ma żadnych innych ciężarnych)

                    Dla mnie to brak wychowania - Twojego. Brzuch nie zwalnia Cie z
                    uzywania slow 'przepraszam' i 'prosze'.
                    • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:23
                      pelagia
                      jeszcze raz wyluzuj, robisz się gderwila;/
                      nie ma nic złego w egzekfowaniu swoich praw, zwłaszcza, że to kasa
                      pierszeństwa
                      Gdybym nie była agresywna,zamiiast leżeć plackiem w domu, czekałabym
                      w kolejce do gabineu 4 godziny!
                      • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:29
                        czy mozesz przeczytac co pisze a nie wyjezdzc z osobistymi uwagami
                        prosze?

                        Tak jestem wychowana - jesli zle sie czuje to mowie uprzejmie i
                        prosze o pomoc. Jakies formy obowiazuja. Jesli zle sie odnosisz do
                        innych to nie oczekuj od nich uprzejmosci.
                        • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:36
                          rany ;/
                        • kavainca Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:36
                          rany ;/
                    • agysa Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:25
                      Widziałam jak to pisałam, że znajdzie się jad wink
                      Przeprosiłam, i powiedziałam pani obok, (tej która na mnie z mordą wyskoczyła)
                      że teraz ja będę stała, że to jest kasa pierwszeństwa. Nikomu się nie
                      tłumaczyłam, że w ciąży jestem i że się źle czuję....
                      • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:30
                        Gdzie widzisz jad????
                    • agysa Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:33
                      Dla mnie to brak wychowania - Twojego. Brzuch nie zwalnia Cie z
                      uzywania slow 'przepraszam' i 'prosze'.
                      tutaj
                      • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:35
                        A zwalnia?
                        • agysa Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:38
                          A czytasz ze zrozumienie????
                          • pelagia_pela Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:45
                            Zdarza sie ze rozumiem co czytam. Wkleilas moja wypowiedz bez
                            podania przykladu gdzie ten jad. Prosze wiec o wyjasnienie. Weszlas
                            przed innych ludzi bez poproszenia o to - dla mnie to brak
                            wychowania. Dla ciebie nie. Mamy roznice pogladow na to jak
                            zachowuje sie dobrze wychowany czlowiek (w ciazy czy nie), ale gdzie
                            tu jad w mojej wypowiedzi?
                            • agysa Re: byłam w szoku... 25.11.09, 12:51
                              NIe bez poproszenia ale bez tłumaczenia a to jest różnica ale chyba nie
                              rozumiesz o co mi chodzi. Więc pewnie pani w kolejce miała rację mówiąc, że
                              przepis już nie obowiązuje..........\
                              A jeśli Ty piszesz "brzuch nie zwalnia....." co to za sformułowanie, jak coś to
                              ciąża, no ale ty jesteś wychowana.......nie ma co
                      • malgosiek2 Re: Agysa proszę o zmniejszenie sygnaturki do 27.11.09, 21:52
                        przepisowych 4 linijek.
                        Dziękuję za zrozumieniesmile
    • duffy_online Re: byłam w szoku... 25.11.09, 13:03
      Zgadzam się z wypowiedzią princy-mincy
      Naprawdę wiele zależy od nastawienia i tonu wypowiedzi kobiety w ciąży
      Ja też ostatnio byłam świadkiem w przychodni państwowej na pobraniu krwi
      Wpadła jedna laska w ciąży na oko oko 4 mc wielka buzia postawa roszczeniowa że jej się należy przepuszczenie bo jest w ciąży
      Dodam że w kolejce stały laski w ciąży już widocznej i ja (u mnie jeszcze nic kompletnie nie widać)
      Tak i zamiast poprosić laski w kolejce że ona na jest na teście z glukozą i takie tam i musi poczekać godzinkę to nie Na cały regulator do babki w recepcji że ma to dla niej wyegzekwować
      Można się było spodziewać jaka była reakcja na jej zachowanie Parę osób jej powiedziało że powinna się najpierw kultury nauczyć Tuz przed nią był starszy facet i nawet on jej nie puścił Po prostu jej zachowanie było niestosowne
      Także uważam że powinno się przepuszczać laski w ciąży czy ustępować miejsca jak najbardziej Ale niektóre powinny stanowczo zmienić swoje nastawienie i zmienić swoją postawę roszczeniową Ale ciąża nie wpływa na to jakim się jest człowiekiem i jeśli ktoś był chamowaty przed ciążą to tym bardziej będzie w trakcie
      https://lbdf.lilypie.com/tGXnp1.png
      • czerwcowka2010 Re: pelagia pela 25.11.09, 13:20
        wydaje mi sie że jestes jakas zgrzedliwo 60 i nie rozumiesz
        współczesnych kobiet tylko o wszystko sie czepiasz moja mama do
        lekarza poszla jak byla w 5miesiacu i nic jej nie bylo a ja w 8
        tygodniu juz zaliczylam szpital niewiem ile wizyt u lekarza i ciagle
        biore jakies leki wczesniej kobiety rodzily w domach a na drugi
        dzien juz normalnie pracowaly kto tam znal cesarke a zobacz jak jest
        dzis teraz sa niestety slabsze czasy mozesz sie ze mna zgadzac lub
        nie nie bylo takiego skazenia srodowiska nawet glupich aut ile
        mialas kiedys a ile masz dzis a one najbardziej nam zatruwaja zycie
        • duffy_online Re: pelagia pela 25.11.09, 14:20
          Mylisz się nie jestem zrzędliwą 60
          Przeczytaj jeszcze raz od początku to co napisałam
          uważam że jak najbardziej należy ustępować miejsca i przepuszczać w kolejce kobiety w ciąży
          Przytoczyłam ci przykład laski która była źle wychowana oraz była w ciąży i w duszy miała inne laski w ciąży które też stały w kolejce
          Sądząc po Twojej reakcji na mój post podejrzewam że należysz do tej grupy lasek w ciąży którym wszystko się należy I nie ma nic tutaj do rzeczy że kiedyś były inne czasy Owszem były ale dobre wychowanie i poproszenie o przepuszczenie z takiego bądź innego powodu oraz podziękowanie nie zaszkodzi a wręcz pomoże
          Bycie w ciąży nie zwalnia z zasad dobrego wychowania i używania słów proszę i dziękuję
          • kavainca duffy - to nie było do Ciebie... 25.11.09, 14:23
            ... tylko do pelagii
            • duffy_online Re: duffy - to nie było do Ciebie... 25.11.09, 14:24
              kavainca właśnie to zauważyłam jak spojrzałam na drzewko wątku
              sorry ;P
          • ursgmo Re: pelagia pela 25.11.09, 14:37
            W pełni zgadzam się z duffy . Dodam że nie jestem 60 , nie jestem
            zgorzkniała , i byłam w ciąży trzy razy, w tym w jednej zagrożonej.
            I spotkałam się w poczekalniach /laboratoriach/szpitalach z
            ciężarnymi które myślały że całe społeczeństwo legnie im u stóp w
            podzięce że raczyły zajść . Nigdy mi się nie zdarzyło żeby ktoś nie
            ustąpił mi miejsca czy nie przepuścił gdzieś w kolejce jeśli
            poprosiłam. Ale zdecydowanie TON głosu i sposób w jaki prosiłam (
            prosiłam - nie żądałam ) wzbudzał u ludzi sympatię a nie awersję .
          • czerwcowka2010 Re: pelagia pela 25.11.09, 15:40
            duffy online jesli cie urazilam to sorki ale to zeczywiscie nie bylo
            do ciebie tylko tej pelagii ja mam innaczej ustawione w kompie tak
            ze nie mam drzewka tylko po kolei mam wypowiedzi wiec nawet nie
            pomyslalam ze to moze isc pod twoje drzewko jeszcze raz sorki
        • duffy_online Re: pelagia pela 25.11.09, 14:23
          czerwcowka2010 odpisałam na post chyba nie skierowany do mnie mea culpa ale podpięłaś się jako odpowiedź do mojego postu
          • malman Re: pelagia pela 25.11.09, 15:41
            To naprawdę smutne, że na forum o wiadomej tematyce ciężarne, które
            doświadczyły przykrości ze strony innych muszą tłumaczyć się i
            odpierać ataki innych kobiet będących użytkowniczkami tego forum.To
            dopiero świadczy o zmianie w obyczajach na przestrzeni ostatnich
            lat. Smutne.
    • dziub_dziubasek Re: byłam w szoku... 25.11.09, 21:42
      To faktycznie źle trafilaś. ja spotykalam się życzliwością w zdecydowanej
      większosci przypadków (ustepowanie miejsca w komunikacji miejskiej,
      przepuszczanie w kolejce w sklepie czy przychodni). Miałam kilka nieprzyjemnych
      sytuacji no ale są ludzie i taborety.
    • charlee1980 Re: byłam w szoku... 26.11.09, 13:27
      Niestety nie ty jedna masz tkie doświadczenia, to przykre ale u nas
      kobiety w ciąży są traktowne jak piąte koło u wozu. Ludzie najpierw
      udają ze cię nie widzą a jak poprosisz czy mozesz mejśc np. bez
      kolejki to obsypią cię takimi epitetami jakbyś chciała co najmniej
      ich okraść. Ja również byłam w takich sytuacjach. Raz nawet pewien
      starszy pan najzwyczajniej mnie popchnął na ścianę bo chciałam w
      rejestracji zapisać się do lekarza mimo ze stałam w kolejce tak jak
      inni, ale zdaniem tego pana nie stałam bo on mnie nie widział. Nikt
      z będących tam osób nie zareagował, nawet pani z rejestracji.
      Zryczałam się wracając do domu tak się zdenerwowałam. Teraz to się
      już tylko śmieję jak ktośmi mówi że ciężarne mają pierwszeństwo.
      • kavainca Re: byłam w szoku... 26.11.09, 14:19
        kurcze
        naprawde to wszystko nie miesci mi sie w głowie - chyba sie nie
        przyzwyczajęsad
    • maniamore Re: byłam w szoku... 27.11.09, 18:48
      .To ja trochę z innej beczki...
      Jestem w widocznej już ciąży- 6 miesiąc. Jestem w poczekalni razem z mężem.
      Czekam już 1,5 godziny na swoją kolej. W kolejce czekają inne ciężarne- u nas
      nie ma pierwszeństwa. Wszystkie siedzimy, więc ok. I zaczęło się. Jakiś stary
      babsztyl wepchał się do kolejki, mimo iż był ostatni i to wepchał się prze
      dziewczyną w dość wczesnej ciąży bo ona nie zdążyła wstać!!! Po wyjściu mój mąż
      zwrócił ej uwagę i nieco ją upokorzył"Nie wstyd pani pchać się przed ciężarnymi
      do lekarza?" A ona, że nie wiedziała i ble ble a on na to że jest niewychowana,
      że my tu wszyscy nie czekamy dla przyjemności i rozrywki tylko do lekarza i że
      jest bezczelna. Wypadła z takim pośpiechem z poczekalni. Było jej chyba
      strasznie głupio.
      Zaraz potem kobieta przyszła i weszła też bez kolejki, ale ona po operacji na
      zdjęcie szwów., więc ok. Potem jakaś kobieta weszła po skierowanie na operację,
      szczęśliwa nie byłam, bo to już 3 bez kolejki, no ale wiadomo, że rozumiem. No i
      znów cały czas czekałam jako następna. Czekam na wyjście tej pani z gabinetu.
      Wpada inna baba i mówi, z.To ja trochę z innej beczki...
      Jestem w widocznej już ciąży- 6 miesiąc. Jestem w poczekalni razem z mężem.
      Czekam już 1,5 godziny na swoją kolej. W kolejce czekają inne ciężarne- u nas
      nie ma pierwszeństwa. Wszystkie siedzimy, więc ok. I zaczęło się. Jakiś stary
      babsztyl wepchał się do kolejki, mimo iż był ostatni i to wepchał się prze
      dziewczyną w dość wczesnej ciąży bo ona nie zdążyła wstać!!! Po wyjściu mój mąż
      zwrócił ej uwagę i nieco ją upokorzył"Nie wstyd pani pchać się przed ciężarnymi
      do lekarza?" A ona, że nie wiedziała i ble ble a on na to że jest niewychowana,
      że my tu wszyscy nie czekamy dla przyjemności i rozrywki tylko do lekarza i że
      jest bezczelna. Wypadła z takim pośpiechem z poczekalni. Było jej chyba
      strasznie głupio.
      Zaraz potem kobieta przyszła i weszła też bez kolejki, ale ona po operacji na
      zdjęcie szwów., więc ok. Potem jakaś kobieta weszła po skierowanie na operację,
      szczęśliwa nie byłam, bo to już 3 bez kolejki, no ale wiadomo, że rozumiem. No i
      znów cały czas czekałam jako następna. Czekam na wyjście tej pani z gabinetu.
      Wpada inna baba i mówi, że ona była w kolejce, ale poszła gdzie indziej na
      jakieś badania i kolejka jej przeszła i że ona wejdzie przede mną. A widzi, że
      jestem w ciąży! Słuchajcie, gdyby spokojnie wyjaśniła, o co chodzi, poprosiła,
      zapytała inne panie w kolejce (nikt jej nie kojarzył), czy może. ja
      powiedziałam, że jej nie przepuszczę, bo teraz moja kolejka, że weszło już kilka
      pań bez kolejki, że długo czekam i że może ktoś inny ją przepuści bo ja się
      spieszę. Zaczęła na mnie krzyczeć, co ja sobie myślę, a ja spokojnie
      powiedziałam, że nie będę się z nią kłócić i teraz wchodzę ja. Ona zaczęła
      opowiadać głośno, że ona do szpitala się spieszy na jakieś badania, i że ja
      jestem taka nieczuła czy coś. Przez chwilę chciałam ją przepuścić, ale za jej
      zachowanie, bezczelność i gadanie na mnie na poczekalni nie zrobiłam tego. No i
      weszła. Słuchajcie...lekarz robi mi usg, wchodzi pielęgniarka i prosi, by jej
      córkę przyjąć bez kolejki, bo synka zostawiła pod czyjąś opieką i się spieszy,no
      i jest w ciąży. Lekarz się zgodził. Wychodzę z gabinetu, a tamta baba, która
      chciała się przede mną wepchnąć wpada do gabinetu. Lekarz ją wyprosił i
      powiedział, że teraz przyjmie inną pacjentkę z bólami (a wiem że to nie bóle
      żadne, tylko córunia pielęgniarki, jak już wspomniałam). Później M. mi
      opowiadał, że tamta baba wymogła na innych ciężarnych by ją przepuściły, a one
      nie chciały za bardzo,pytały się siebie o zdania, ale w końcu się zgodziły.
      Dodam, że tego dnia byłam na czczo, czułam się fatalnie, bo od kilku dni
      czekałam na ważne wyniki badań i nie wiedziałam ,czy dziecko jest zdrowe...
      Gdyby ta kobieta poprosiła, tak jak inne to bym ją przepuściła, ale bezczelność
      musi być ukarana.
      • malgosiek2 Re: Maniamore proszę o zmniejszenie sygnaturki do 27.11.09, 21:55
        przepisowych 4 linijek.
        Dziękuję za zrozumienie
        • maniamore Re: Maniamore proszę o zmniejszenie sygnaturki do 28.11.09, 10:35
          Proszę bardzo.
    • iwonagos Re: byłam w szoku... 28.11.09, 11:06
      ja siedziałam z zapaleniem oskrzeli 2 godziny w 8 miesiący. nikt mnie nie przepuścił, bo każdemu się spieszyło....w ogóle nie zdarzyło mi się, żeby mnie ktoś w ciągu całej ciąży gdziekolwiek przepuścił, a brzuch miałam przeogromny, więc nietrudno było zauważyć. myślę, że powinny wrócić do sklepów i innych miejsc wywieszki o pierwszeńswie inwalidów i kobiet w ciąży. Niektóre TUMANY, muszą przeczytać, żeby się domyśleć.
    • nansiija Re: byłam w szoku... 09.12.09, 01:06
      Dajcie spokoj pelagii - ma dziewczyna racje. Nie mozemy
      myslec/zachowywac sie/oczekiwac ze caly swiat stanie bo kobieta w
      ciazy idzie.
      Jednoczesnie napisze, ze to ja czulam sie zazenowana jak bedac w
      supermarkecie moja siostra wymusila pierwszenstwo dla mnie w
      kolejce. Ludzie oczywiscie mnie przepuscili, bo ciaza byla widoczna,
      ale ja bylam cala czerwona ze wstydu.
      Wiem, wiem, kasa z pierwszenstwiem itd., ale ja sie dobrze czulam i
      spokojnie moglam sobie postac.
    • agnrek Re: byłam w szoku... 09.12.09, 13:03
      Gdy ja byłąm w ciąży bliźniaczej, to mało kto mi ustępował miejsca,
      a o prawo wejścia bez kolejki w ogóle się nie ubiegałam.Kiedyś, gdy
      stałam w kolejce, jeszcze się przede mną facet wepchał. Gdy mu
      zwróciłam uwagę, że tu jest kolejka i ja też czekać, to mi odpalił,
      że nie wiedział, ze ja stoję. Bo ja taka malutka byłam z brzuszkiem
      bliżniaczym smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja