mun-ga
30.11.09, 12:11
Witam,
Wiem, ze nie jest to w tej chwili najwazniejsze, ale jestem
przerazona zmiana jaka dokonala sie w mojej przemianie materii
W pierwszej ciazy czulam sie zupełnie inaczej, praktycznie do konca
4 miesiaca nie przytylam, mialam duzo energii i
funkcjonowalam "normalnie". Teraz nie jestem w stanie opanowac
niesamowitego apetytu, skonczyl sie pierwszy trymestr a ja nie
mieszcze sie w ZADNE ubranie sprzed ciazy, jestem spuchnieta i
oslabiona. Wyniki krwi, etc sa w porzadku, lekarz powiedzial, ze
widocznie tak ma byc i olal temat.
Tylko ze ja nie wyobrazam sobie jak przetrwam nastepne pol roku
NIe bede chodzic glodna, bo uwazam odchudzanie w ciazy za egoizm i
glupote. Ale z drugiej strony jak ptzytyje 30 kilo to tez nie
wyjdzie to nikomu na zdrowie. Dodam, ze i przed pierwsza i druga
ciaza wazylam tyle samo 55 kg przy 172 cm. Teraz koniec 13 tyg juz
60

W poprzedniej calej ciazy przytylam 13 kg i wszystko stracilam
juz w miesiac po porodzie. Teraz - masakra.
Czy ktos ma podobnie jak ja?
Ja budze sie rano z burczeniem w brzuchu, musze natychmiast zjesc bo
mi slabo, ciagle jestem glodna, nie wiem juz co robic.
Oczywiscie nie jem tlustych rzeczy, slodyczy, etc, raczej normalne
zdrowe jedzenie ale to nie zmienia faktu, ze tyje na potege

Nie moge niestety cwiczyc, bo mialam krwawienia na poczatku ciazy i
mam przodujac lozysko wiec wysilek fizyczny jest nie wskazany...
pozdrawiam cieplo
M