Torbiel, a zajście w ciążę

28.01.04, 11:23
Bylam u lekarza, żeby sprawdzić czy wszystko jest ze mną ok i żeby jak
najlepiej przygotować się do ciąży. Okazało się, że mam torbiel na jajniku,
która ma prawie 4x4cm! Gin powiedział, że nie należy narazie z tym nic robić
i że w ciąży może się wchłonąć. Dodał też, że źle jest dopiero wtedy, kiedy
ma więcej niz 4x4, ale moja już prawie tyle masad Podobno mam też jakieś
nieznaczne zmiany w piersiachsad Komentarz lekarza - pani organizm domaga się
aby zaszła pani w ciążę. Czy któraś z was miała podobne doświadczenia? Czy
torbiel się wchłonęła? Czy trzeba bylo usuwać ją operacyjnie? I czy wogóle
torbiel takich rozmiarów może się wchłonąć - mi wydaje się, że 4x4 to dość
spore rozmiary. Niestety zaczęło mi się to wszystko już śnić po nocach, no i
nie mogę przestać o tym myślecsad
Pozdrawiam serdecznie, z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • ida92 Re: Torbiel, a zajście w ciążę 28.01.04, 11:49
      W kwietniu ubiegłego roku miałam na jajniku torbiel 50x43 mm dającą bardzo
      wyraźne oznaki bólowe, lekarz zapisał mi orgametril, żeby ją "wysuszć". W maju
      zaszłam w ciążę (po stymulacji hormonalnej, bo od kilku lat walczyliśmy z
      niepłodnością) za kilkanaście dni oczekujemy naszego Maluszka. Lekarz
      zaznaczał, że torbiel może się odezwać w ciąży, ale na szczęście tego nie
      zrobiła.
      Nie wiem czy tak duża moze się samoczynnie wchłonąć czy nie trzeba jej pomóc
      farmakologicznie, w moim wypadku orgametril wyciszył jajniki i zmusił jej do
      owulacji. Moja teoria w moim przypadku jest następujaca, niewłaściwie dawki
      hormonów wcześniej doprowadzały do nie pękania pęcherzyków, powstawały cysty no
      i w konsekwencji torbiel.
      Może najlepiej będzie jak się skonsultujesz z innym lekarzem, bo wydaje się mi,
      zę na opini jednego nie ma co polegać, a torbiel moze się wchłonąć w ciąży, ale
      równie dobrze nie musi. Spokojnie zobacz co powie inny lekarz i wtedy
      podejmiesz właściwą decyzję. Pozdrawiam Edyta i Antoś 38 tydz.
      • tufinka Re: Torbiel, a zajście w ciążę 28.01.04, 14:39
        Przyczyną powstania torbieli w moim przypadku (tak powiedział lekarz) była
        krew miesiączkowa, która całkowicie nie odpływała - powstała z tego torbiel
        smołowa. Zastanawiam się czy może ona powodować trudności przy zajściu w
        ciążę. Wcześniej nie przyjmowałam żadnych leków, a to ma być nasze pierwsze
        dzieciątko.
        Życzę Ci Edytko pomyślnego rozwiązaniasmile
        Pozdrawiam
        • afi77 Re: Torbiel, a zajście w ciążę 28.01.04, 15:14
          Witaj Tufinko, ja o istnieniu swojej cysty na jajniku dowiedziałam się w dniu,
          kiedy mój gin na usg stwierdził obecność pęcherzyka ciążowego (wtedy 4 tydzień
          ciąży)Miała 8cmX8cm!!! Byłam przerażona! Gin kazał zwracać uwagę na każdy
          dziwny ból brzucha itp. i zalecił przyjść za 2 tygodnie, "piękna" miała wtedy
          8,5x8 cm a Dzidzia 7 mm! - ładna dysproporcja. Po miesiącu poszłam na
          kontrolę: dziecko 4,5 cm - cysta 3,5! Wchłonęła się o 5 cm! Aktualnie jestem w
          14 tygodniu, czuję się świetnie i mam nadzieję, że przy kolejnej wizycie (już
          niedługo) okaże się, że w ogóle zniknęła.
          czyli jak widzisz: z torbielą (cystą) można żyć w totalnej symbiozie i zajść w
          ciążę. To Maleństwo też jest naszym pierwszymsmile Pozdrawiam i życzę powodzenia
          Mila i Maleństwo (28.07.04)
          • tufinka Re: Torbiel, a zajście w ciążę 28.01.04, 15:57
            Afi przyznam, że to co napisałaś podniosło mnie na duchusmile Mam nadzieję, że
            reszta badań, które obecnie robie, będzie w porządku. No a wtedy do dziełasmile
            Mam nadzieję, że dzidzia niedługo zagości w moim brzuszku, a ta okropna
            torbiel będzie się zmniejszała tak jak u Ciebiesmile
            Pozdrawiam i przesyłam buziaki dla Maluszka w brzuszkusmile
    • elipse Re: Torbiel, a zajście w ciążę 29.01.04, 16:11
      Na wizycie podczas ktorej chcialam potwierdzic ciaze, gin wypatrzyl torbiel
      (cos ok. 4x6). Spanikowalam oczywiscie. Ale gin przykazal sie nie martwic, bo
      prawdopodobnie torbiel sie wchlonie, malo tego, stwierdzil, ze ona wlasnie
      podtrzymuje ciaze (produkuje jakas mase hormonow). Teraz jestem w 36 tyg.
      torbieli ani sladu (byla jeszcze w 12tyg., zniknela calkiem ok 16tyg.), a
      dzidziul rosnie jak na drozdzach. Zadnych problemow - odpukac!
      Pozdrawiam
      Jaga (+Jachu 36tyg.)
      • tufinka Re: Torbiel, a zajście w ciążę 29.01.04, 21:30
        Już nie mogę się doczekać wyników na tokso, no a wtedy do dziełasmile Mam
        nadzieje, że chociaż z tymi wynikami bedzie ok. No i jeszcze ma się wyjaśnić,
        czy byłam szczepiona na różyczke, bo za nic w świecie nie potrafię sobie
        przypomnieć. Oby się okazało, że byłam bo nie chcemy z mężem czekać jeszcze
        trzech miesięcy. Dzięki za pełne nadzieji odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie
        Was no i Maleństwasmile
    • dynka2 Re: Torbiel, a zajście w ciążę 02.02.04, 18:58
      Witaj. Rok temu w trakcie badania u lekarza okazało sie, że mam torbiel na
      jajniku - wielkośc 5,5/4,5. lekarz zalecił zrobienie badań hormonalnych i
      okazalo się, że jest to torbiel czynnościowa spowodwana nadmiarem testosteronu
      a niedoborem progesteronu i estrogenu. Lekarz stwierdził, że na obecna chwilę
      nie ma możliwości zajścia w ciąże i muszę sie leczyć od 6 miesięcy do 1,5 roku.
      Właśnie minęło 6 miesięcy i idę na nowe badania hormonów. czy ten lekarz
      zdjagnozował twoją torbiel? chodzi mi o rodzaj torbieli bo jest ich wile a nie
      w każdym przypadku "nie należy narazie z tym nic robić i że ciąża to może
      wchłonoć" pozdrawiam
      • tufinka Re: Torbiel, a zajście w ciążę 04.02.04, 18:05
        "Moja" torbiel, to torbiel smołowa. Gin powiedział, że mam się nie przejmować,
        zrobić wyniki i jak najszybciej zachodzić w ciążę. A ja się tak właśnie
        zastanawiam, czy ona nie będzie sie powiększała przy każdym okresie - bo
        podobno powstała w wyniku niecałkowitego odpływania krwi miesiączkowej.
        Przecież nie wiem ile potrwają starania. Ciągle czekam na wyniki z tokso,
        jedno co już wiem to to, że jestem odporna na różyczkesmile Może pod koniec
        tygodnia coś już będzie wiadomo i niedługo będziemy mogli zacząć "działać".
        Martwi mnie jeszcze jedna rzecz - czuje, że pobolewa mnie w okolicy tego
        jajnika, na którym mam tą torbielsad Czy to może znaczyć, że się powiększa?
        Może jestem przewrażliwiona? Przypominam sobie jednak, że wcześniej zanim o
        niej wiedziałam to też mnie coś tam troszkę pobolewało, z tym że nie
        utożsamiałam tego z torbielą (myślałam - jajeczkuje to ma prawo troszkę
        poboleć, albo mam okres to też ma prawo). Nic tylko uzbroić się w
        cierpliwość... Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja