To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące pytania

10.12.09, 21:29
Jestem w 38 t.c. i wraz z upływem kolejnych dni coraz więcej i bliskich i
wcale nie tak bliskich osób dopytuje się nieustannie, kiedy rodzę/czy
zostaliśmy już rodzicami - zarówno mnie jak i męża i moich rodziców. A mnie
drażni to niemiłosiernie! Tym bardziej, że wiele z tych osób nie wykazywało
wcześniej moją ciążą aż takiego zainteresowania. Tracę cierpliwość i obawiam
się, że w końcu komuś odparuję. Po pierwsze NIE WIEM, kiedy urodzę, po drugie
żadna z tych osób nie urodzi za mnie a nawet mi w tym nie pomoże, a po trzecie
MOJE (CZY NASZE Z MĘŻEM) DZIECKO I NASZA SPRAWA!
Czy Was też coś takiego tak drażni, drażniło? Czy jestem az tak przewrażliwiona?
I jak tu spokojnie czekać i nie poddać się presji?!
pozdrawiam
    • mw144 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 21:33
      Nie wiem, czy jesteś przewrażliwiona, ale mnie to nie drażniło.
    • miska_malcova Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 21:34
      ja takie pytania mam w doopie smile Grzecznie odpowiadam, że ciąża trwa do 42
      tygodni smile
    • blaszany_dzwoneczek Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 21:47
      Jesteś przewrażliwiona. Dość oczywiste jest że wszyscy oczekują narodzin
      dziecka, a skoro jesteś w końcu ciąży, można się spodziewać że to nastapi
      niebawem, albo już nastapiło, a ponieważ znajomi nie wiedza dokładnie kiedy, to
      się pytają, bo nie wiedzą na przykład czy już gratulować, czy jeszcze nie. Jakby
      nabrali wody w usta i nie pytali, to z kolei pewnie byś się wsciekała, że pies z
      kulawą nogą się nie interesuje i nikogo nie obchodzą narodziny twojego dziecka.
    • kingadaw Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 21:54
      mnie drażniły nie tyle pytania, ile to ze wcześniej nagle wszyscy sobie
      przypomnieli o moim istnieniu, a przedtem pies z kulawą nogą sie nie zapytał,
      jak się czuję. to samo oczywiście z odwiedzinami w szpitalu i telefonami tamże,
      brr...
      • ollasja Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 22:16
        no, ale jak dzwoni do mnie teściowa z tekstem "no, ja mam nadzieję, że wnuczek
        to się jeszcze przed Świętami urodzi" , jakby to ode mnie zależało, to się
        wściekam. A jak się nie urodzi?!
        No i jak pisałam, niektórzy sobie właśnie nagle przypominają.
        A ja też przecież czekam i też bym już chciała mieć to za sobą, a nie jeszcze
        się wszystkim tłumaczyć, że "jeszcze czekam" jak jakaś zawodniczka sumo...
    • boo-boo Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 21:54
      Dokładnie wiem jak się czujesz. Wszelkie pytania od osób które nigdy się mną
      szczególnie nie interesowały działają na mnie jak czerwona płachta na byka.
      Kilka razy już odparowałam, teraz ignoruję i mam więcej spokoju. Uważam,że moje
      życie moja sprawa i nikt nie ma ma prawa w nie ingerować w żaden natarczywy
      sposób tym bardziej,że ja nie zadaję tym ludziom głupich osobistych pytań. No i
      taktu im brak, a może i czegoś jeszcze skoro jeden z drugą sobie nie pomyślą,że
      pewnie nie są jedynymi z otoczenia którzy o to pytają, a co za tym idzie jak
      bardzo wnerwiające może być po raz "ente" usłyszenie tego samego pytania.

      Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
    • sana Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 22:22
      Wyluzujcie! Nie mają o co pytać to pytaja o brzuch. Do tej pory
      zaczepiali nas w windzie i gadali o pogodzie. Teraz mają inny temat
      do rozmowy bo brzuch rzuca się w oczy. No i przypomnijcie sobie ile
      razy Wy same pytałyście koleżanki - te blizsze i te dalsze - kiedy
      urodzą wink To pytanie aż ciśnie się na usta jak ktoś widzi piękny
      wielki brzuchsmile
    • monica188 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 22:26
      Jeżeli jesteś to ja tez byłam. Rodziłam po terminie 10 dni. Przez ostatnie 2
      tygodnie nie odbierałam tel. i a na spacery chodziłam do lasu gdzie nie ma
      ludzi. Po prostu kogo nie spotkałam padało pytanie: Kiedy urodzisz??? MASAKRA.
    • sueellen Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 22:48
      Nie mam takiego problemu. Mieszkam 2000 km od domu rodzinnego, wiec znajomych
      nie widuje. W miescie w ktorym mieszkam na szczescie wszyscy sa dla wszystkich
      mili ale tez maja sie gleboko w d... :p Owszem, zdarzaja sie pytania od
      sprzedawcow w sklepie, czy sasiadow, ale ze nie wychodze juz za duzo z domu bo
      nie mam po co, to nie mam problemu. Komorka lezy w kacie wylaczona, telefon
      domowy ma malo kto. Z rodzina mam czesty kontakt, wiec sa na bierzaco.

      Nie wystawilam tez zadnych zdjec z ciazy na NK ani innym portalu, nie rozglaszam
      ciazy na skypie ani innych komunikatorach wiec bardzo wielu znajomych o niej w
      ogole nie wie albo dowiaduje sie przypadkiem, przy okazji.
    • monika_a_b Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 23:06
      dziendobrytvn.plejada.pl/26,27258,news,,1,,czego_nie_powinnismy_mowic_kobiecie_w_ciazy,aktualnosci_detal.html
      • meresanch Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 15:38
        mnie najbardziej wkurza jedna osoba - mam mały brzuch jak na ten etap
        ciąży a ona ciągle się dopytuje czy na pewno nie mam bliźniąt
        • inn-ka hehe lista.. 11.12.09, 19:32
          Kurde, niech będzie, że jestem naburmuszoną krową, ale co tam.
          1. Moja kuzynka, młodsza o rok, singielka, z dziećmi i ciążą nic nie miała nigdy
          wspólnego, pytała się już ze 3 razy czy nie będę miała bliźniaków. Ostatnio jej
          wygarnęłam wprost, że mnie to drażni i się uspokoiła.
          2. Pytania czy chłopak czy dziewczynka ogólnie mnie nie drażnią. Tylko że nie
          wiem, bo na razie do badań się niefortunnie dzieciak ustawia. Więc mówię, że nie
          wiem, dowiem się na następnym USG, pewnie przed świętami. I później ta sama
          osoba pyta mnie o to samo, albo i trzeci raz. Noż kurna. Jakby tak była
          zainteresowana płcią, to by chyba zapamiętała, że dowiem się tuż przed świętami.
          3. I takie właśnie wśród najbliższych ciągłe dopytywanie się o to samo.
          Odpowiadam z uśmiechem, a później ta osoba tego nie pamięta. To trochę przykre.
          A tak to luzik - mogę gadać co i jaksmile
    • ochra Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 10.12.09, 23:14
      Mnie drażnią takie przewrażliwione, naburmuszone laski.
      • ollasja Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 10:51
        Póki co staram się być miła i nie odparowywać - jak napisałam wink
        A za laskę dziękuję - w dziewiątym m-cu to chyba ładny komplement big_grin
    • makika7_0 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 08:24
      z jednej strony drażni, z drugiej trochę rozumiem. ale rozumiem tylko wówczas,
      kiedy ktoś zapyta mnie raz, tak z czystej ciekawości i potem już ZAPAMIĘTA
      (skoro pytał to znaczy, że się interesuje, a skoro się interesuje to chyba
      zapamiętuje...)

      mnie wkurza każdorazowe pytanie jednego z ochroniarzy w pracy "co tak wolno
      chodzisz?" i dodane zaraz "pewnie,a co się będziesz spieszyć" mimo, że za
      każdym razem spokojnie tłumaczę, że inaczej nie dam rady... za chyba 10 razem
      powiedziałam, że już mówiłam, że inaczej się nie da i jeśli nie potrafi tego
      zapamiętać to niech się w ogóle lepiej już o nic nie pyta... na co on spokojnie
      "pewnie, z co się będziesz spieszyć..." ręce mi opadły, ale cóż - tacy są ludzie
      - pytają, bo chyba sądzą, że wypada się zainteresować...

      staram się puszczać większość takich tekstów mimo uszu albo spokojnie
      odpowiadać, zdarza się - jak każdemu człowiekowi, że słysząc po raz setny
      podobne pytanie wkurzam się i niemiło odpowiem
      • barbaram1 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 10:51
        Moja mama i teściowa pod koniec pierwszej ciąży potrafiły dzwonić po
        trzy razy dziennie, z pytaniem, czy już urodziłam. Raz
        odpowiedziałam: "Tak mamusiu urodziłam, tylko zapomniałam Wam o tym
        powiedzieć". Mądrzejsza już tym razem wszystkim mówię, że termin
        porodu jest o jeden tydzień później.
        • maja679 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 16:40
          I to jest najlepsze wyjście. Trzeba sobie ten termin już na początku przesunąć z
          tydzień, dwa i wtedy głupie pytania z głowy. Też tak zrobiłam.
    • deodyma Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 11:22
      mnie zawsze pytali, gdzie mam brzuch.
      kazdy myslal, ze jak mam meza, ktory mierzy sobie ponad 2 metry
      wzrostu, to beda miala wielkie dziecko i co za tym idzie, ogromny
      brzuchbig_grin
      smialam sie z tego i tyle.
      • laura801 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 14:12
        skończyłam 37 tc i kiedy odprowadzam synka do żłobka, to rodzice innych dzieci
        nie pytają o termin porodu, a rozważają czy jestem w ciąży czy tez nie, bo pod
        kurtką, jak mówią nic nie widać. W sumie się nie dziwię, bo jak się nie jest
        pewnym, to lepiej baby nie pytać o termin poroduwink
        z kolei ostatni komentarz mojej sąsiadki powalił mnie z nóg
        'ojeeeeeeeeeeeeeeeeej (takie długie) będzie dziewczynkaaaaaa, tak pani brzydko
        na twarzy wygląda' Będzie chłopaksmile)
        albo kupowałam bluzkę w lipcu w 4 mc i komentarz sprzedającej: 'pod koniec
        wakacji na pewno pani już rodzi' jeszcze nie urodziłam, rodzę w styczniuwink
        ludzie to takie dziwne jakieś, bez taktuwink
        pozdrawiam smile)
    • martha-s Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 14:01
      ja zaczynam 39 tydzien i drazni mnie wszytko i wszyscy.
    • anik801 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 17:12
      Nie,nie drażni mnie towinkPrzecież to nie jest tajemnica kiedy rodzę.
      Poza tym po moim wyglądzie trudno jest stwierdzić na który miesiąc
      mam terminwinkJestem szczupła i mam mały brzuch.Dla mnie to nic
      dziwnego,że znajomi pytają o termin porodu.
    • lulus-0 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 20:44
      mnie też to wkurza jak dzisiaj jednej powiedziałam że mam termin na jutro to tak szybko wiała jakby ducha zobaczyła
      • moretta1 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 21:27
        Po mnie też nie widać za bardzo - ostatnio będąc w aptece pani
        mówi " te witaminy dopiero po 13 tyg, teraz powinna brać pani te..."
        Ładnie się uśmiechnełam i powiedziałam że już jestem w połowie wink
        • ollasja Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 21:36
          A ja z kolei jestem bardzo szczupła i mam duży i odstający brzuszek (mały ma już
          chyba ponad 4 kg, do tego było dużo płynu), więc teksty "oj... pani to już chyba
          na ostatnich nogach" słyszę od ok. 7 m-ca uncertain
          • rendziak Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 22:17
            ja też mam spory brzuszek i ciągle słyszę teksty w stylu - ojej a
            Pani jeszcze nie urodziła? to kiedy Pani urodzi? a nie ma Pani
            bliźniaków taki wielki ma Pani brzuch? jestem teraz w 38 tc i takie
            teksty działaja na mnie jak płachta na byka - zwłaszcza jak słyszę
            je średnio co dwa dni podczas wizyt w sklepie, spacerów itd.
            • batutka Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 11.12.09, 22:28
              nie wiem co dziwnego i drazniacego jest w pytaniu: kiedy rodzisz
    • aszkerson Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 12.12.09, 13:01
      Też mnie to wnerwiało! Makabra.. A jak ustawiła sobie na gg opis i na
      nk opis, żeby nie pytali, to robili na złość.. uncertain
    • kawka74 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 12.12.09, 13:28
      Nie, nie drażni. Ale mnie generalnie nie drażni większość pytań i uwag, które są zmorą innych ciężarnych. Albo ja jestem twardsza, albo one przewrażliwione. Obstawiam - wybaczcie - to drugie, ale z drugiej strony nie uważam przewrażliwienia w ciąży za coś arcydziwnego. Problem polega tylko na tym, że to przewrażliwienie jest różnie ukierunkowane, i jedna ciężarna wścieknie się, bo pytają o termin porodu, a druga utonie we łzach, bo nikogo jej poród nie interesuje ;p
      • pepsilight Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 12.12.09, 15:07
        a mnie denerwuje to, ze kobiety w ciazy robia sie strasznie przewrazliwione i
        nie daj Boze zadac im jakies pytanie, ktore byc moze obrazilo "swieta krowe"
        troche luzu, bo wykonczycie i siebie i innych swoja nadwrazliwoscia
        • kawka74 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 12.12.09, 16:34
          Trochę racji masz, bo jeśli grzeczne pytanie 'jak się czujesz' urasta do rangi problemu miesiąca, to może się odechcieć dalszych kontaktów, bo już w zasadzie nie wiadomo, czy o coś pytać, jeśli tak, to o co, co mówić, a czego nie.
    • karolach77 Re: To kiedy rodzisz? Już urodziłaś? irytujące py 12.12.09, 15:46
      To ja opowiem co mnie najbardziej wkurzyło w poprzedniej ciąży.
      Przez ostatni tydzień leżałam na patologii i też odbierałam głupie telefony z pytaniami.
      W końcu poszłam na wywołanie. wysłałam najbliższym smsa że rodzę i wyłączyłam komórę. Po kilku godzinach pod porodówką zjawiła się moja mama, akurat jak miałam kryzys 7 cm.
      Wpada położna z rewelacją że mama się pyta o mnie.
      Moja odwarknięta odpowiedź: NIECH SIEDZI I NIE MARUDZI! SAMA RODZIŁA 14 GODZIN!!!!
      • batutka karolach 12.12.09, 15:55
        karolach77 napisała:

        > To ja opowiem co mnie najbardziej wkurzyło w poprzedniej ciąży.
        > Przez ostatni tydzień leżałam na patologii i też odbierałam głupie telefony z p
        > ytaniami.
        > W końcu poszłam na wywołanie. wysłałam najbliższym smsa że rodzę i wyłączyłam k
        > omórę. Po kilku godzinach pod porodówką zjawiła się moja mama, akurat jak miała
        > m kryzys 7 cm.
        > Wpada położna z rewelacją że mama się pyta o mnie.
        > Moja odwarknięta odpowiedź: NIECH SIEDZI I NIE MARUDZI! SAMA RODZIŁA 14 GODZIN!
        > !!!

        naprawde dziwilo Cie to i wkurzylo najbardziej, ze wlasna matka martwila sie o
        Ciebie, ze przyszla pod porodowke?????
        napisalas sms, wylaczylas komorke, wiec chyba zrozumiale, ze mama sie o Ciebie
        bala, mozesz byc juz dorosla, dla niej zawsze bedziesz dzieckiem 'jakies takie
        dziwne to Twoje podejscie
        sama masz corke i watpie, zebys nie byla zdenerwowana jak kiedys bedzie rodzic
        • karolach77 Re: karolach 12.12.09, 20:25
          to wynikało z sytuacji w jakiej się wtedy znalazam i wierz mi miałam powody by tak odwarknąć. głównie dlatego że przez ostatni miesiąc nawet do mnie nie zadwoniła jak się czuję ... a tu w momencie najgorszego bólu wchodzi położna i mówi że moja mama na korytarzu się niecierpliwi....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja