zuzia36 Re: A moze w lutym sie uda?? 09.02.04, 10:03 Witam!!!! Dzisiaj idę do lekarza. Robiłam wczoraj test - wyszedł negatywny. Tylko teraz zastanawiam sie czy mu wierzyć, bo zrobiłam go ok 18. Nerwy mi siadły i musiałam. Już kota dostaję. Plamię już 8 dzień i to nie krwią tylko taki jakby ciemno brązowy śluz. A brzuch ani troszke nie boli. Jak sie coś wyjaśni to dam znać. Pozdrawiam ((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: A moze w lutym sie uda?? 09.02.04, 10:50 Witam wszystkich!! postanowilam do Was dołączyć. chociaz moje starania trwaja nieustannie od czerwca (moj maż jest caly czas w rozjazdach i trudno nam zgrac jego prace i moje plodne dni). ale mam nadzieje ze cos w koncu z tego wyjdzie. staram sie jak najmniej myslec, takze od dluzszego czasu dalam sobie spokoj z forum. kupilam sobie kotke, bo jednak zwierzatko musi byc w domku!!!!lutowe starania juz za nami, teraz oczekuje. od dnia owu bola mnie troche brodawki i lekko czuje brzuch (tak jak na okres), ale wiem ze nie ma sie co nakrecac. wyobraznia moze robic swoje... pozdrawiam i trzymam kciuki za reszte ekipy Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: A moze w lutym sie uda?? 09.02.04, 12:18 Witajcie Do naszych wzmożonych działań jeszcze tydzień Nie mogę się doczekać, żyję nadzieją, że może w tym miesiącu spełni się nasze marzenie. Staram się o tym nie myśleć tak często, ale to trudne... W weeken byliśmy z mężem u przyjaciół, którzy zabrali nas do swoich znajomych, którym pół roku temu urodziło się maleństwo. Bardzo przeżyłam tę wizytę. Gdy zobaczyłam Adusię, to miałam łzy w oczach i przez dłuższą chwilę nie mogłam dojść do siebie. Mój kochany mąż był małą oczarowany. Potem, przy kawie, byłam jakaś oszołomiona. Cały czas myślałam o tej małej i o tym, czy ten miesiąc przyniesie pozytywne rozwiązanie naszych starań. Niegdy nie myślałam, że zajście w ciążę może nastręczyć tyle kłopotu. Myślałam, że hop-siup i gotowe W końcu przez 4 lata zabezpieczałam się hormonalnie, przez krótki czas stosowaliśmy prezerwatywy. Nigdy nie zapomnę, jak nam pękła. Ile było paniki, z jaką niecierpliwością oczekiwałam @. A teraz... Chciałoby się powiedzieć: o ironio! Trzymam za Was kciuki. Każdy z nas zasługuje na to, by wreszcie zobaczyć na teście dwa magiczne paski )) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: A moze w lutym sie uda?? 09.02.04, 13:25 Hej!! doskonale Cie rozumiem Atlantis. ja tez dawniej panicznie balam sie zajsc w ciaze. bralam tabletki, potem stosowalismy prezerwatywe. no wlasnie..... nigdy nie sadzilam ze bedzie z tym problem.... z tego co pamietam (a musialam zerknąć we wczesniejsze watki): Ann99 i Ludzik3 poznalysmy sie juz wczesniej - chyba watek pazdziernikowy, ale na pewno listopadowy. jak sobie radzicie z niepowodzeniami???? ja czasami miewam chwile zwatpienia. w tym cyklu pojawila mi sie jakas taka wrazliwosc i bolesnosc brodawek zaraz po owu, a wraz z tym mala iskierka nadziei.... pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: A moze w lutym sie uda?? 09.02.04, 14:28 Tez Cie Kasiu pamietam!!!nawet jakis czas temu zastanawialam sie czy moze dolaczylas do grona "brzuchatych"...No my probujemy juz od wrzesnia,w sumie teraz 5 cykl...juz chyba przyzwyczailam sie do mysli,ze znowu w tym miesiacu sie nie uda(bylabym zdziwiona jakby sie w koncu udalo). Mierze temperaturke i najpierw czekam na "wzrost" oznaczajacy owu (dopiero w ubieglym miesiacu sie udalo- mam nadzieje,ze teraz tez sie uda), potem z niecierpliwoscia mierze tempke przez nastene dni, myslac tylko "oby nie spadla!", a jak juz spadnie to przychodzi @... Tez kiedys myslalam,ze zajscie w ciaze jest dziecinnie proste. W tym utwierdzali mnie jeszcze nasi przyjaciele(im dwa razy udalo sie za pierwszym razem)...No i w koncu "tyle jest ciaz z przypadku,ze chyba to nie takie trudne...", ale niestety... W listopadzie pojawila sie w naszym domu mala kroliczka (ostateczna decyzje podjelam po tym jak Kasia pisala w ktoryms watku o kotce, ktora miala przywiesc do domu), a dzidzi nadal nie ma... Te kilka miesiecy nauczyly mnie chyba pewnego rodzaju pokory...nie wszystko zalezy od nas i od razu sie udaje.Mam nadzieje,ze nam sie uda, wszystkim , ktore jestesmy na tym watku, bo podobno jak sie czegos bardzo pragnie to to sie wtedy spelnia- pedzej lub pozniej ale sie spelnia...) Odpowiedz Link Zgłoś
utka Re: Do Ani 09.02.04, 15:21 Ania, witaj, czytalam, Twoj ostatni list i tak sobie mysle, ze Wy ze wspolzyciem to moze nie czekajcie do chwili, az tempka Ci podskoczy, bo u roznych kobiet ta owulacja jest w roznym czasie - przewaznie to 1 dzien skoku temperatury, ale moze sie zdazyc wczesniej czy 2-3 dni po skoku, wiec zeby nic nie przegapic zacznijcie, jak bedzie sluz plodny - w takim to plemniczki moga przezyc i ze 4 dni. sorry, ze sie wtracam tutaj, ale sama pamietam swoja dluuuga nauke npr - pol roku mi zajelo zorientowanie sie, jak tak naprawde funkcjonuje mi organizm. Ania kciuki dalej trzymam i mysle, ze juz niedlugo, juz naprawde niedlugo przyjdzie ten piekny dzien ........ pzwek moc Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: A moze w lutym sie uda?? 09.02.04, 15:02 Moje starania też trwają od wrzesnia i na razie nic. Postanowiłam sobie odpuścić tak na poważnie. Już mnie męczy to czekanie od owulacji do owulacji i potem świadomość że @ nadejdzie. Łatwo powiedzieć trudniej wykonać ale muszę dla własnego zdrowia psychcznego bo inaczej zbzikuję. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: A moze w lutym sie uda?? 09.02.04, 15:19 Wiem dziewczyny co przechodzicie, to samo miałam cztery lata temu, to był koszmar, czekanie od @ do @, łzy, depresja i nadzieja że może tym razem się uda. Tak przez 7 miesięcy. W końcu zrobiliśmy badanie nasienia, okazało się że tylko 4 % pelmników jest prawidłowych! To brzmiało jak wyrok, więc te dwie kreski na teście były jak jakiś sen! Udało nam się zajść zanim poznaliśmy wynik badania. Doczekaliśmy się swojej córci (nawet z tymi 4 % plemników). Teraz jest mi już łatwiej nie przeżywam już tak strasznie pojawiającej się @, ale to też zasługa was i forum , żałuję że wtedy mnie tu nie było! Dziś 25 dc, 10 dni od ovu, kompletnie żadnych objawów , ani ciąży ani @. Wysyłam męża na badanie nasienia zobaczymy czy jest poprawa po tych 4 latach! Trzymajcie się dziewczyny, będzie dobrze, musi być dobrze!!!! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: A moze w lutym sie uda?? 09.02.04, 17:58 Jezu dziewczyny czytam Was i jakoś ryczeć mi się chce. Takie mądre i wzruszające te Wasze posty. My omijamy luty i może marzec zobaczymy jak mąż wróci po operacji do zdrowia. Ja znajduję same plusy urodzenia maluszka na wiosnę i jakiś we mnie optymizm i spokój. Zuziu leć do lekarza i pisz co się dzieje. Pozdrawiam bardzo mocno i trzymam kciuki by dzieciaczki przyszły w najlepszej dla nich porze. Odpowiedz Link Zgłoś
amorzech Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 08:23 Witam Was drogie dziewczyny!!!! I tym razem nic z tego. A już byłam taka pewna. To już trzeci miesiąc starań i nie wiem jaką metodę wybrać. W grudniu było spontanicznie - nic z tego, w styczniu w samym środku cyklu (mam cykle od 29 dni do 31, czyli przytulaliśmy się w 11, 13, 15, 16, 17, 19 dniu cyklu) i nic z tego. Teraz nie wiem czy obserwacja temperatury coś da i w odpowiednim momencie zauważymy skok temp. Już nie wiem co mamy robići jaką metodę wybrać. W tym miesiącu będę obserwować wszystko: śluz, temp. i wyszukiwać bólu owulacyjnego. Ja z mężem wprawdzie staramy się trzeci miesiąc, ale o dziecku tak na poważie myślimy od lipca, jednak wcześniej nie mogliśmy się zdecydować z powodu braku mieszkania - teraz żałujemy. Pomóżcie nie co robić, czy codzienneprzytulanie pomoże???? Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 09:41 Amorzeszku, właściwie to nie powinnam się wypowiadać bo nie jestem specjalistką ale najważniejsze wydaje mi się odprężyć. Niektórzy biorą nawet urlop wyjeżdżają w fajne miejsce na Ten tydzień, dwa. Odpoczywają i cieszą się sobą. Jak się uda (a mam kilku znajomych - 100 % skuteczność) to fajnie, jak nie to nabierają siły na dalsze starania już w domku. MOja myśl: nie staraj się za bardzo a rób co możesz (np. obserwuj siebie, wyjedź na wakacje). Wiem, że to łatwo powiedzieć. Ale myślę, że jak za bardzo chcemy to gorsze są skutki. Słyszałam o rodzinach, u których starania były wieloletnie nie 5-7 cykli ale tyle lat. Zdecydowali się na adopcję i w tym momencie kobiety zachodziły w ciąże (bo odpuściły sobie). No, ale to łatwo powiedzieć, same wiecie co się ze mną działo w styczniu. Jednak co się najadłam czekolady to moje, hi, hi(na szczęście nie przytyłam). MOże to głupie co piszę ale ze szczerego serca pozdrawiam Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: A moze w lutym sie uda??Do Amorzech 10.02.04, 20:14 Witaj, Może nie jestem specjalistką bo w styczniu straciłam swoje maleństwo, ale my z mężem staraliśmy się o dzidzię w sumie 16 miesięcy. Po roku oczekiwań zgłosiłam się do gina na podstawowe badania czy jest po co się starać i okazałao się że mam za mało progesteronu nie jestem w stanie utrzymać ciązy jeśli w nią zajdę. Dostałam leki i się udało w czwartym cyklu jednak nie fartownie czemu jeszcze dokładnie niewiem. Może warto abyś zrobiła sobie takie wymazy aby sprawdzić czy wszystkie hormony są Ok? Życzę powodzenia w staraniach o dzidzię. I czekam z niecierpliwością kiedy do was dołączę. Pozdrawiam Patunia z wielkimi nadziejami.... Aniołek (14.01.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Patuni... 23.02.04, 13:20 patunia79 napisała: > Witaj, > Może nie jestem specjalistką bo w styczniu straciłam swoje maleństwo, ale my z > mężem staraliśmy się o dzidzię w sumie 16 miesięcy. Po roku oczekiwań zgłosiłam > > się do gina na podstawowe badania czy jest po co się starać i okazałao się że > mam za mało progesteronu nie jestem w stanie utrzymać ciązy jeśli w nią zajdę. > Dostałam leki i się udało w czwartym cyklu jednak nie fartownie czemu jeszcze > dokładnie niewiem. > Może warto abyś zrobiła sobie takie wymazy aby sprawdzić czy wszystkie hormony > są Ok? > Życzę powodzenia w staraniach o dzidzię. I czekam z niecierpliwością kiedy do > was dołączę. > > Pozdrawiam Patunia z wielkimi nadziejami.... > Aniołek (14.01.2004) Nie mogę wyjść z podziwu, jak spokojnie o tym piszesz... jestem z Tobą ciplutko, choć netowo, ściskając i życząc powodzenia )) Buziorki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 10:53 Hej ! Nadal nie wiem co sie ze mną dzieje. Lekarz nie mógł mnie wczoraj przyjąć, bo akurat odbierał poród, ale mówił, że mam sie nie denerwować bo to nic strasznego. Wizytę mam na 100% w czwartek. On chyba podejżewa ciążę. Ja chyba zwariuję. Poszłam dzisiaj do fryzjera i obciełam sobie grzywkę. Odrazu mam lepszy nastrój. A za chwilkę idę z moim 4,5 letnim kolegą na spacerek. Bardzo piękną pogodę dzisiaj mam. Dobrze, że mam tego kolege, bo bym inaczej zwariowała. On jest naprawdę z.... Pozdrawiam !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 11:05 Zuziu trzymam kciuki aby to była ciąża Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 11:17 Też mam nadzieję. To czekanie mnie dobija. Nie wiem czy to ciąża czy nie. Czy sie starać dalej, no i to plamienie robi się męczące. Niech ten czas leci szybciej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 11:53 Zuziu! I ja trzymam kciuki!!! Utko, my nie czekamy do dnia skoku temperaturki z przytulaniem...)ale do wystapienia sluzu.Dzis mam 13 dc i owu na razie "ani widu"...pobolewa mnie cos z prawej strony (moze jajnik???) albo tak juz sobie wmawiam. w kazdym razie czekam na Walentynki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziulaz Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 14:52 Ja tez czekam na Walentynki... Odstawilam pigulki w listopadzie... sledze Wasze watki..i nie moge sie doczekac zeby sie dopisac do jakiegos juz tak na 100%.. Oczywiscie w ostatnim cyklu mialam nadzieje..ze to juz..ale jednak..musimy poczekac.. Ale moze w lutym sie uda) Trzymajcie sie Dziewczyny..przytulajcie do mezów ile wlezie..i zycze Wam dwoch kreseczek) Pozdr. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 14:56 Czesc Dziewczyny!!! Zuziu - trzymam mocno kciuki i zycze Ci aby te dwa mineły ja z bicza strzelil. no i zycze zaciążenia))))))) tez juz bym chciala wiedziec na czym stoje a tu dopiero 17dc (przy cyklach 28d). troche jeszcze musze poczekac. (co do przytulanka - to ja nie mierze tempki, ale obserwuje sluz. wtedy jest przytulanko. poza tym kiedy mam owu odczuwam klucie z prawej lub lewej strony podbrzusza) pozdrawiam goroca Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 15:39 Czesc Dziewczyny na tym forum jestem pierwszy raz. Zapisalam sie do watku lutowego bo w styczniowym chyba sie nie udalo. Okresu co prawda nie dostalam (termin wypadał na wczoraj) a cykle mam regularne - 28 dni i juz! Dzis zauwazylam brazowa plamke na bieliznie wiec chyba sie zaczyna To drugi miesiac staran dopiero, mam nadzieje ze w lutym sie uda. Pozdrawiam cieplo w zimowy dzien! Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 15:43 O rany Zuziu...ale odjazd. Trzymam mocno kciuki. A swoją drogą jeśli jest dzidziuś to powinnaś napisać do producentów testów ) bo z tego co pamiętam chyba robiłaś...prawda? Pozdrawiam mocno i czekam na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
czupurek3 Re: A moze w lutym sie uda?? 10.02.04, 21:18 Cześć! Własnie odkryłam Wasz watek. My też zaczynamy, a właściwie juz zaczęlismy starania w lutym. Tylko nie wiem jakie będą skutki, bo niedawno przestałam karmic piersią i trochę jestem rozregulowana. Mamy już 9- miesięcznego synka. Pozdrawiam i zyczę wszystkim powodzenia! Czupurek mama Tymka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A moze w lutym sie uda?? 11.02.04, 12:59 Jeden robiłam 31 stycznia, a drugi 8 lutego. Ja staram sie nie łudzić, że to ciąża. raczej myślę, że mam jakieś zaburzenia hormonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
certuska Re: A moze w lutym sie uda?? 11.02.04, 07:44 Pozdrawiam Wasz wszystkie U mnie 39 dc i dalej nic nie wiem, bo test wykazał brak ciąży a miesiączka się nie poojawia (mam max 35-dniowe cykle). Czekam więc dalej, razem z Wami. Żadnych objawów ciążowych nie mam, więc wymarzonego prezentu na 30-te urodziny (20.02) nie będzie. Tak widać musi być. Cieszę się czytając te radosne posty z dwoma kreseczkami , a Wam wiąż czekającym życzę, by się w końcu szczęśliwie udało. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: A moze w lutym sie uda?? 11.02.04, 13:08 certuska napisała: > U mnie 39 dc i dalej nic nie wiem, bo test wykazał brak ciąży a miesiączka się > nie poojawia (mam max 35-dniowe cykle). Kasiu, a kiedy robiłaś test? Może powtórz. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
certuska Re: A moze w lutym sie uda?? 11.02.04, 13:48 Test robiłam w 35 dc, gdy zazwyczaj pojawia się @ Jesli nic się nie zmieni, to powtórzę w sobotę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Dzisiaj zrobiłam test 11.02.04, 08:58 I się udało Wiedziałam już od soboty ale w sobotę kreska była prawie wirtualna Termin był dzisiaj i krecha jak byk!! Jestem bardzo bardzo szczęśliwa Pewnie będziecie pytały o objawy: - wzdęcie brzucha - często mam ale to było kosmiczne i nie schodziło - zaparcia - duże i bolesne piersi bez żadnych zmian w wyglądzie - bopesne kłucia pod brzuchem - kojarzyłam ze wzdęciami i myślałam , że to jelita - wzrost temp To tyle. Zyczę sukcesów p.s. starania trwały od pażdziernika i pomogło ponad tygodniowe zwolnienie - byłam przeziębiona ale szybko mi przeszło i przez tydzień się wysypiałam , leniuchowałam Kilka lat stresu nabawionego w pracy gdzieś uciekło i rzeczywiście mój organizm inaczej funkcjonował. Sluz płodny był ponad tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: Dzisiaj zrobiłam test 11.02.04, 10:16 Witam!!! WIELKIE GRATULACJE DLA MONISI - SZCZĘŚCIARY ))))))) dbaj o siebie i malenstwo! i oby jak najwiecej takich wiadomosci w naszym watku. pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Dzisiaj zrobiłam test 11.02.04, 10:44 Wielkie gratulacje!!!!!Mam nadzieje,ze w lutym bedzie wiecej takich wiadomosci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Gratulacje :))) 11.02.04, 12:02 monisia napisała: > I się udało Moniko, gratulacje!!! )) Jestes dobrym duszkiem naszego lutowego wątku. Mam nadzieję, że wiącej będzie takich wpisów! Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Bardzo dziękuję 11.02.04, 12:51 Dzewczyny, co to znaczy straciłam nadzieję?? Nie wolno tak mówić. Jak to mówi mój mąż i przyjaciółka - to trzeba poczekać nie ma tak hop i już . Jakby tak było to ziemia byłaby przeludniona. najważniejsze to wziąść kilka dni wolnego - teraz jest piękna pogoda i koiecznie o tym nie myśleć. Ja byłam pewna, że teraz to się nie uda, bo niby dlaczego miałoby się udać bez jakiś badań, wieloletnich starań tym bardziej że już mam 30lat itd. A powiem Wam coś jeszcze - po 3 m-cach starań jako największy panikarz na świecie pojechałam do p. doktor - prawie na sygnale, bo miałam plamienie owulacyjne. Zawsze mam ale tamto się przedużyło do tygodnia. Zapewnili, że plamienie w tym okresie może być, zrobili mi usg - to był 15 dzień i wyszło, ze pęcherzyk nie pękł i już pewnie nie pęknie bo jest za malutki. Pani doktor nie umiała powiedzieć czy u mnie w ogóle pękają. Zleciła natomiast jakieś badania jak się zachowuja plemniki w 5-7 godzin po współżyciu we mnie Pojechałam tam nawet się zapisać ale uciekłam, przeraziłam się . Dobrze że mam rozsądnego męża, który stwierdził, ze nie zrobię żadnych badań tylko pójdę do domu, dostanę wino, wyśpię się i pukne się w swoją główkę. I wtedy rzeczywiście się wyluzowałam. To było w grudniu a 1,5 miesiąca póżniej takie szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Bardzo dziękuję 11.02.04, 12:58 monisia napisała: > Dzewczyny, co to znaczy straciłam nadzieję?? Moniko, nawet nie wiesz jak mi ten Twój post dodał otuchy Chciałabym po prostu przestać o tym myśleć, ale to jest silniejsze ode mnie. W lutym to będzie nasze 4 podejście, tak właściwie to 3 całkiem świadome. Ten pierwszy miesiąc poszliśmy na żywioł, potem okazało się, że po prostu nie miałam owulacji. Miło czytać takie dobre wiadomości, że komuś się udało, że ktoś jest szczęśliwy Wtedy w człowieku ponownie rodzi się wiara, że marzenia się spełniają Może trochę banalne, to co napisałam, ale sama wiesz... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: Dzisiaj zrobiłam test 12.02.04, 09:14 Witam Was wszystkie i strasznie się cieszę że znalazłam to forum,przynajmniej wiem że nie jestem sama w swoich rozterkach. W styczniu po raz pierwszy staraliśmy się z mężem o dzidziusia. Potem wydawało mi się że zaczynam odczywać objawy ciążowe - miałam gigantyczne wzdęcie brzucha, no i bolały mnie narządy wewnetrzne a przede wszystkim jajniki. Ten ból utrzymywał się ponad tydzień po jajeczkowaniu. Nigdy tak długo nie odczuwałam jajników. Śluz też taki inny niż zwykle, w każdym razie nie był on gęsty jak zwykle w tej fazie cyklu. Temperaturę miałam powyżej 37 kresek, ale niestety mierzyłam ją zwykle wieczorem. Dziesięć dni po, nie wytrzymałam i zrobiłam test, ale wyszedł negatywny. Tego samego dnia zaczęłam odczuwać klasyczne objawy przedmiesięczkowe tzn. powiększone i bolesne piersi i ból w dole brzucha. Wczoraj powinnam dostać miesiączkę, ale nie dostałam, za to jeszcze mocniej zaczął boleć mnie brzuch. Nawet myślałam że to już na 100% miesiączka i wzięłam tabletkę przeciwbólową. Ale dziś też jej nie ma. Jeśli do końca dnia nie dostanę, powtórzę test. Dziewczyny, które już wiecie że jesteście w ciąży, napiszcie proszę, czy miałyście takie objawy? Ta niepewność jest nie do zniesienia. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
certuska Re: Dzisiaj zrobiłam test 12.02.04, 10:18 U mnie miesiączka spóźnia się prawie tydzień. Od dwóch dni czasem mnie coś w podbrzuszu zakłuje, wzdęcia też są, ale te mam co miesiąc. Też chcę powtórzyć test, jutro, albo w sobotę. Trzymaj się Czekam na Twoje dalsze wiadomości Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mjaronczyk Do moniki 12.02.04, 10:27 Cześć i ogromne gratulacje!!! Co do wyluzowania to masz rację, ja staram się z mężęm od stycznia i myślałam, że od razu za pierwszym razem zaskocze......bo w maju zeszlego roku ciąża, którą poroniłam była nieplanowana i za pierwszym razem. Jednak nic z tego......nie wierzyłam w to nawet jak @ przyszła pod koniec stycznia i po @ zrobiłam test i I kreska. No i stwierdziłam, że taka nauczka od życia mi się należała, bo przynajmniej zastopowałam z wsłuchiwaniem się w mój organizm, wyczekiwaniem objawów itd. Teraz staramy się z mężem ale na spokojnie, zresztą mąż złapał jakieś przeziębienie więc tak naprawdę nie liczę, że w tym miesiącu się uda. Ale jeśli .......to będę skakać z radości. Pozdrawiam i dużo zdrówka Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: A moze w lutym sie uda?? 11.02.04, 11:19 Gratulacje Monisia!!! Życzę dużo zdrówka i szczęśliwych 9 miesięcy. Bardzo Ci zazdroszczę bo ja juz straciłam nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulaz GRATULACJE!!! 11.02.04, 12:49 Gratuluje i zycze udanych 9 miesiecy!! magda Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: GRATULACJE!!! 11.02.04, 16:33 Monisia gratuluję i życzę zdrowego i pięknego dzidziusia za 8 miesięcy!!!! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: GRATULACJE!!! 11.02.04, 17:08 MOnika wielkie gratulacje,a i nie zapomnij śpiewać maluchowi. Mój mąż spiewał przez 9 miesięcy piosenkę o karaluchu (na szczęście po hiszpańsku) i jak zaśpiewał jej po porodzie małą autentycznie reagowała. Cieszę się strasznie i przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
monisia o karaluchu:-) 12.02.04, 13:10 dlaczego akurat o karaluchu hi hi nie było biedronek, słoników... Dziewczyny trzymam za was kciuki. I naprawdę nie dajcie się zwariować . Ja czuję się świetnie, bolą mnie tylko piersi ale coraz mniej. No i te wzdęcia i niestrawności blee...Marzę o pójściu na basen ale nie idę bo się boję, że to takie kruche Wizytę mam na 1 marca. Wierzę, że będzie wszystko dobrze. Pozdrawiam cieplutko. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: a moze w lutym się uda? 12.02.04, 15:46 Witajcie dziewczyny. Niestety wypadam z wątku lutowego. Rano zrobiłam test (28 dc)no i niestety bez cienia wątpliwości w tym miesiącu się nie udało. Teraz oby @ szybko przyszła i trzeba zacząć nowe starania. Cały dzień miałam do bani... Postanowiliśmy dziś z mężem zrobić posiew nasienia, jeśli nie będzie bakterii dajemy nasienie do badania (musimy wiedzieć ile tych chłopaczków jest i czy z nimi wszystko w porządku). Na razie kupiłam mężowi witaminki (androvit). Trzymam mocno kciuki, oby było jak najwięcej podwójnych kreseczek!! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A ja chyba zwariuję?? 12.02.04, 20:21 Witam! Byłam u gina i nic nie stwierdził. Ciąży nie dał rady wyczuć, bo mam tyłozgięcie macicy. Jutro mam USG. Dałam również wymaz na posiew. Chyba fioła dostanę !!!!!!!!!!!!!!!!!! Już mi psycha siada. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: A ja chyba zwariuję?? 12.02.04, 21:03 I dlatego zaczęłam chodzić prywatnie...Koszmar najpierw facet odkłada 2 dni wizytę a potem jeszcze trzeba czekać na USG. NA szczęście już jutro, chociaż tyle. A nie dał Ci skierowania na badanie hormonu HCG we krwi? Najszybciej można się zorientować. Trzymaj się, choć najłatwiej to powiedzieć. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: A ja chyba zwariuję?? 13.02.04, 10:29 Spokojnie...wiem, latwo mowic...ale sama to przezywalam w grudniu- koszmar...tylko ze ja poszlam do lekarza i on mial w gab USG i zaraz wykluczyl ciaze, dal luteine i wszystko bylo OK, nastepny cykl byl "ksiazkowy", niesety ten juz nie jest ( i chyba luty nie bedzie dla mnie szczesliwym miesiacem. Jak sie okaze ze jednak to nie jest ciaza to moze zacznij "z temeratura"(tak mi wtedy doradzil gin)- wtedy bedziesz wiedziala wczesniej(albo chociaz sie domyslala), czy to jakies zawirowania hormonalne czy ciaza...Zycze powodzenia i spelnienia oczekiwan!!!(jak chcesz "pogadac" to napisz do mnie na priva,w weekend co prawda nie bede miala prawdopodobnie dostepu do kompa, ale...) Pozdrawiam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: dzisiaj zrobiłam test 13.02.04, 11:19 a jednak pokazały się....dwie niebieskie kreseczki. Jestem taka szczęśliwa i jednoczesnie pełna obaw. Muszę jak najszybciej udać się do lekarza żeby to potwierdzić. Dziewczyny trzymam i za Was mocno kciuki. Na pewno się uda, nie ma innej możliwości. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
certuska Re: dzisiaj zrobiłam test 13.02.04, 11:31 Cieszę się razem z Tobą. Bardzo. Na pewno będzie dobrze. Pamiętaj, że obawy nic nie dają. Pięknego oczekiwania Ci życzę. U mnie przy pierwszej ciąży wspominam to jako jeden z najpiękniejszych okresów. Ja jutro powtarzam test, sytuacja prawie jak u Ciebie, więc może też będą te wyczekane dwie kreseczki Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Witaj w klubie:-) 13.02.04, 14:02 GRATUKACJE!! Jak się czujesz? bo ja świetnie. Trochę dopadł mnie śpioszek Z tą wizytą to się tak nie spiesz, chyba ma sens iść dopiero 2 tyg. po terminie. Tak mi powiedziała położna jak chciałam się zarejstrować, dodała, że jakby było coś niepokojącego to mam przyjść wcześniej. I brać folik Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: Witaj w klubie:-) 13.02.04, 15:31 serdeczne dzięki i mam nadzieję że będzie nas coraz więcej w klubie. Zapisałam się już jednak do lekarza w połowie przyszłego tygodnia, z tego względu że martwią mnie troszkę te moje bóle brzucha. Co prawda ból już znacznie osłabł w porównaniu z tym który miałam wczoraj i przedwczoraj (naprawdę silny), teraz tylko od czasu do czasu mnie zakuje, ale dość mocno. Chciałabym się upewnić, że to nic strasznego, że to normalne w tym okresie ciąży. Najwyżej pofatyguję się do niego za tydzień znowu. pozdrawiam Ela Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re:gratulacje! 25.02.04, 08:03 I ja gratuluje!!!!Dziewczyny maja racje - najlepiej niczym sie nie przejmowac i wierzyc, ze bedzie dobrze! Mi owu przypada ok.19-21 dc, a cykle mam ok.34 dniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: A ja chyba zwariuję?? 13.02.04, 12:08 zuzia36 napisała: > Chyba fioła dostanę !!!!!!!!!!!!!!!!!! > Już mi psycha siada. Zuziu, trzymam kciuki, żeby to była ciąża Wiem, że jest ci trudno, ale staraj się uspokoić. Może jakiś fajny weekend? (w końcu Waletynki) )) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A moze w lutym sie uda?? 13.02.04, 13:35 Witam !!!! Mam dla Was dużo wieści. Ale powoli. Miałam robione USG dopochwowo. Nie było nic widać (tzn. ciąży). Wszystko ok. Tak więc gin dał teki jakieś globulki dopochwowe, wapno musujące i tabletki na zatrzymanie krwawienia. Troszke mnie zjezył, bo nic mi nie wyjaśnił, ale starałam sie go zrozumieć. W naszym szpitalu jest tylko on i jeszcze jeden gin na cały powiat. Prywatnie dlatego do niego nie poszłam, bo on nie ma czasu przyjmować prywatnie. Moja mama miała ochotę na niego nawrzeszczeć jak powiedziałam jej o jego zachowaniu (to jej kolega), ale uspokoiłam ją że nie ma sensu. A powiedzcie mi szczerze, bo wacham sie czy brać te tabletki - CZY USG DOPOCHOWE WYKRYWA WCZESNĄ CIĄŻĘ. Ja nadal mam strasznie obolałe piersi i nudności A TERAZ WIADOMOSC DNIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dostałam pracE. Przyszły szef nie robi problemu z tego że nie mam dzieci. Mówił, że wrazie co da sie to jakoś załatwić. Tak więc odkładam starania na ... sama nie wiem kiedy, muszę to jeszcze z mężem skonsultować. Dziewczyny jaka ja jestem szczęśliwa, nawet sie nie załamałam wiadomością że jednak nie jestem w ciąży. Cieszę sie ogromnie, że wkońcu ktoś mnie docenił, że te prawie 5 lat studiów nie poszło na marne no i że liczę sie jeszcze na rynku pracy. Troszkę szkoda że nie mogę sie teraz zaciążyć bo sie bardzo nastawiłam ale no cóż młoda jestem i mam nadzieję, że niedługo będe mogła wrócić na to forum. Może z niektórymi z Was spotkam sie jak Wy będziecie sie starać o kolejnego maluszka. Zresztą będe cały czas z wami. Zastanawiam sie tylko nad antykoncepcją, nie chcę wracać do pigułek. Co byście mi radziły. Do tej pory używałam tylko tabletek anty. Pozdrawiam WAs bardzo bardzo mocno i trzymam kciuki !!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re:Do Zuzi 13.02.04, 14:05 A wiec Zuziu..."nie ma tego zlego...". GRATULACJE!!!Z powodu pracy oczywiscie...mam nadzieje,ze bedzie to praca fajna i ze bedziesz sie w niej dobrze czula. Ja gdy nie dostalam okresu- dostalam luteine na wywolanie krwawienia i faktycznie po 10 dniach pojawila sie @...Moj gin powiedzial wtedy,ze gdybym byla w ciazy to na pewno by to juz widzial (chyba po grubosci endometrium i przede wszystkim nie widzialby pecherzyka)- a byl to juz 45 dc... Pozdrawiam, zycze udanego weekendu, wspanialych Walentynek i w ogole wszystkiego naj!!!(Walentynek owocnych zycze tez wszystkim starajacym sie ) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: A moze w lutym sie uda?? 13.02.04, 18:10 Gratulacje serdeczne dla nowej mamusi i dla Ciebie Zuziu z powodu nowej pracy. A wiesz co ja to troszkę jestem, że tak powiem "dociekliwa" i kurcze co to znaczy, że lekarz mi nie chce powiedzieć po ludzku co jest i na co mi daje leki. NO ale łatwo mówić. Jak masz wybór wśród tylko 2 lekarzy to faktycznie mogą się czuć prawie jak królowie. A wiesz co, skoro to mamy znajomy to może by to jeszcze wykorzystać i dopytać lekarza o konkrety. Dziwię się, że nie zlecił Ci badania krwi, chyba że jest 100% pewny, że to nie ciąża. Ja bym jeszcze dociekała by wiedzieć co mi poprostu jest by czegoś nie przeoczyć. Tak na spokojnie z uśmiechem pogadać z nim, mogłaś czegoś nie zrozumieć i przychodzisz by Ci powoli, po ludzku wytłumaczył . A potem piknie podziękować. Mam takie kółeczko do oblicznia cyklu i tam jest, że pierwsze USG po 8 tygodniu ciąży (a u Ciebie który to jest).W razie czego służe info o lekarzach w W-wie, no ale nie wiem czy to nie za daleko. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A moze w lutym sie uda?? 14.02.04, 08:10 Witam! Też mnie martwi, że nie dał mi skierowania na badanie krwi. Tymbardziej, że kiedyś miałam problemy z hormonami. Nie wiem na jakiej podstawie stwierdził u mnie zapalenie. Posiew odbieram dopiero w poniedziałek. W wymazie nic nie zobaczył, bo był krwisty. No chyba, że na podstawie USG. Mama to miła ochotę już wczoraj dzwonić do niego. Ostatnią miesiączkę miałam 29 grudnia, wieć gdybym zaszła to chyba byłoby widac. A poza tym dwa testy były negatywne. Strasznie mi smutno że nie będe miała narazie dzidzi, ale i tak byśmy musieli poczekać aż sie wyleczę. Nie chcę wracać do tabletek. Chciałabym mierzyć temp i troszkę poznać siebie. wyleczyć do końca. Ja tego doktorka mam zamiar niedługo odiwedzić. Pozdrawiam Was mocno i owocnych walentynek życzę !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 07:35 Witam Obserwuję codziennie wasze starania i oby było jak najlepiej. U mnie zbliża się @ wielkimi krokami dziś albo jutro, najgorsze to że to 23 lub 24 dzień cyklu. Czemu tak często, wszystko jest w porządku bo byłam badana, ale martwi minie tak krótki cykl. Czy wam też się tak zadażało szczególnie po odstawieniu pigułek. Odpowiedz Link Zgłoś
franczeska2000 W lutym sie uda!! 14.02.04, 23:58 Witam Was !! To ja, dawna pralka-frania, która dzisiaj coś się nie chciała załadować. Na początku chciałabym serdecznie pogratulować Monice i Luizie, którym bardzo zazdroszczę!!! Na pewno jest to znak, że luty będzie dla nas wszystkich pomyślny!!! U mnie na razie bez żadnych zmian. Biorę ten obrzydliwy hormeel, chyba jednak poprzestanę na jednym opakowaniu, bo po dwóch tygodniach, już nie jestem w stanie przełknąć tego świństwa. Wczoraj byłam u lekarza, miałam USG i wygląda na to, że wszystko jest w porządku - owu jest już tuż tuż !! Co dodatkowo potwierdzają testy - dzisiaj była jasna kreska, jutro chyba już powinna być równie ciemna jak testowa (o ile oczywiście dobrze zrozumiałam instrukcję ...), no a wtedy - do roboty !! W tym cyklu, jak też stosujemy metodę "nie za często", bo jak widać metoda "często" nie zadziałała. Mój mąż też się przygotowuje - bierze witaminki. Tak więc podsumowując - tym razem już musi się udać, czego i Wam wszystkim życzę !!! A przy okazji - oczywiście wszystkiego najlepszego z kończących się już Walentynek !! Pozdrawiam i do usłyszenia wkrótce, Franczeska )) Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: W lutym sie uda!! 15.02.04, 12:22 Witam wszystkie Oczekujące, Jestem tu po raz pierwszy. Bardzo się cieszę, że znalazłam to forum bo niestety nie bardzo mam z kim na te tematy pogadać - moje koleżanki nawet nie chcą słyszeć o dzieciakach - a ja marzę o maleństwie już od dość dawna. Ponieważ obydoje z mężem mamy teraz stabilną sytuację w pracy decyzja zapadła staramy się dzidziusia ))) Tabletki (brałam 3,5 roku) odstawiłam w styczniu i w lutym mamy za sobą pierwsze próby. Na razie stawiamy raczej na spontaniczność, nie mierzę temperatury, nie obserwuję śluzu itp. Policzyłam tylko dni, ale po odtstawieniu tabletek nie mam pojęcia jak będzie wyglądał mój cykl (wcześniej miałam raczej długie i nieregularne). Jestem tym wszystkim bardzo przejęta (chyba za bardzo), będę więc wdzięczna za rady dla nowicjuszki. pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
annawie Re: W lutym sie uda!! 15.02.04, 18:55 cześć, ja również jestem nowa na tym forum, zaczęliśmy się z mężem właśnie w lutym starać. Za tydzień mam mieć @ więc na razie nie wiadomo jak poszło. Mam wrażenie, że mi piersi trochę nabrzmiały, ale przecież może to być oznaka zbliżającej się @. Ale chyba nie wytrzymam i zrobię sobie test...a nóz sie udało za pierwszym razem? Tzrymam ksiuki za Was dziewczyny, bo wiem, zę niepewność to najgorsze z możliwych. Pozdrawiam i Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: W lutym sie uda!! 16.02.04, 07:55 CZeść Dziewczęta!! Co u Was słychac?? bo u mnie nieciekawie. przypętało sie do mnie jakies przeziebienie i czuje sie poprostu koszmarnie (( psychicznie tez nie najlepiej (ale to juz normalka na tym etapie czekania na rezultat poczynań). dzisiaj 23dc. ja u Was sprawy sie mają. kiedy testujecie?? pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: W lutym sie uda!! 16.02.04, 15:17 Hej, U mnie dzisiaj 24 dc i @ powinna przyśc 20.02. Test (jeśli będzie potrzebny) zamierzam zrobić 23.02. Może któraś też tak zaplanowała? Już nie mogę się doczekać. Staram się sobie znaleźć jak najwięcej zajęć, żeby bez przerwy o tym nie myśleć i nie zwariować. Nie robię sobie zbyt wielkich nadzieji bo to pierwsza próba, dopiero co odstawiłam tabletki anty i miałam bardzo stresujący miesiąc. Gdyby się jednak okazało, że jestem mamusią byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie, ale tak łatwo to chyba nie ma(( pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki, no i czekam na wieści z tesów bo powinno być ich już coraz więcej Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: A moze w lutym sie uda?? 16.02.04, 10:01 Hej!!!!!Witam wszystkich poniedzialkowo i zimowo (u mnie snieg lezy jeszcze,ale temperatura juz dodatnia)!! U mnie chyba zbliza sie owu (pojawil sie sluz), ale jak wiem z doswiadczen z ubieglego cyklu to nic nie znaczy .Starania "trwaja"...Zobaczymy cio z tego wyjdzie...Dowiem sie pewnie dopiero w marcu i pochwale sie Wam ewentualnym sukcesem badz porazka na nastepnym watku...Teraz czekam na wzrost temp... A tak w ogole to duzo nas w tym lutym,co??? Pozdrawiam goraco wszystkie przyszle mamusie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: A moze w lutym sie uda?? 16.02.04, 13:07 ann99 napisała: > Hej!!!!!Witam wszystkich poniedzialkowo i zimowo (u mnie snieg lezy jeszcze,ale > temperatura juz dodatnia)!! Cześć Ann, u mnie też pogoda zimowa. Jestem przeziębiona, mam nadzieję, że to nie wpłynie na moją owu... Od wczoraj mam bóle okołoowulacyjne (silne kłucie w lewym boku), więc chyba będzie dobrze. Jakoś dziś jestem trochę przybita. Nie pojawił się jeszcze śluz, ale myślę że lada dzień powinien. Ogólnie lekki dołek... spowodowany wielkimi nadziejami i... obawami, że może znowu nic nie wyjdzie. Już sama nie wiem, co mam myśleć Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: A moze w lutym sie uda?? 16.02.04, 14:15 Ja jeszcze nie "wyczulam" czy takie bole z jednej strony w okresie "okolowoulacyjnym" sa od jajnikow czy raczej zwiazane z dolegliwosciami trawiennymi, ale faktycznie w sobote czulam pobolewanie z prawej strony...aha i wyraznie wyczuwam jakies "zgrubienie" po tej stronie- nie wiem czy mozna wyczuc pecherzyk??Moj maz mowi,ze sobie wmawiam, ale przeciez lekarz tez tak "dotykowo" potrafi to wyczuc...No nie wiem....ja nawet nie nastawiam sie na to ze mi sie uda, najwyzej bedzie pozytywna niespodzianka...jednak widze,ze nie bede sama oczekiwala na marcowe "wyniki" ) Trzymajcie sie cieplutko i uwazajcie na siebie, bo przeziebienia chyba nie sa wskazane!!A przeziebione:herbatka z miodkiem i cytrynka i pod kocyk!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziulaz Re: A moze w lutym sie uda?? 16.02.04, 14:46 Czesc Dziewczyny) Czy ktoras z Was oprocz obserwacji temki, śluzu, bada sobie szyjke?? Nie zaobserwowalam śluzu, za to szyjka "podskoczyla" do gory..i zastanawiam sie czy ten objaw jest wiarygodny.. pozdr. m. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A ja znowu jutro idę do lekarza :-(((((((( 16.02.04, 19:50 Tym razem do innego. Zobaczę co powie ciekawego. Plamienia nadal mam i strasznie żle sie czuję, tak ogólnie, bo w sumie to nic mi nie dolega. To już chyba osłabienie, wkońcu to już trwa dwa tygodnie. Kupiłam już osbie witaminki żeby sie anemi nie nabawić. Pozdrawiam mocno mocno !!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: A moze w lutym się uda ?? 16.02.04, 22:08 witam wszystkie starające się mamusie (cieszę się że nas troszkę się tu zebrało!) U nas jak wcześniej pisałam nic nie wyszło w lutym, @ przyszła w sobotę (14 lutego - "super" prezent na walentynki!), ale z drugiej strony dobrze że nie musiałam za długo na nią czekać. Wyników posiewu nasienia jeszcze nie ma (ponoć jak długo nie ma wyników to coś rośnie, więc nastawiamy się, że jednak będą bakterie i trzeba będzie brać antybiotyk). Na razie czekamy, do ovu jeszcze 11 dni! W tym miesiącu też zaopatruję się test ovulacyjny, bo niestety nie mam już takich wspaniałych objawów jak przed pierwszą ciążą (chodzi zwłaszcza o śluz). Zuzia gratuluję znalezienia pracy (trochę późno, ale dopiero od dzisiaj mam dostęp do kompa)! Trzymaj się dzielnie mam nadzieję że jutro już wszystko się wyjaśni. Madziulaz, jeśli nie wiesz dokładnie kiedy masz owulację to gorąco Cię namawiam na test owulacyjny to na prawdę działa !!! Ja testowałam się na ovuquick ( w skład wchodzi 6 testów, koszt około 60 zł.) Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
ga-mama Re: A moze test owulacyjny?? 17.02.04, 14:21 Kochane moje- przy okazji lutowych starań mam pytanie-co wiecie o testach owulacyjnych? Jak je stosować? Czy są skuteczne? Ile kosztują? Będę wdzięczna za informacje Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A moze test owulacyjny?? 17.02.04, 14:42 Właśnie wróciłam od lekarza. Wszystkie wyniki w porządku. P. gin stwierdziła że za mocno chiałam ciąży i to dlatego. Będę miała wywoływaną miesiączkę. Troszkę sie boję bo nie wiem na czym to polega. Tak więc dziewczyny nie chcijcie za bardzo !!!!!!!!!!! Łatwo powiedzieć, prawda. Trzymajcie sie i coś ostatnio mało dobrych wiadomości. PAPAPAPAPPAPAPAPA Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: A moze test owulacyjny?? 17.02.04, 15:53 Hej!! to znowu JA. dzisiaj czuje juz sie troszke lepiej. przeziebienie przechodzi. ale wczoraj bylo okropnie. katar normalnie ciurkiem mi a nosa lecial. Paris - 'jedziemy' prawie rowno: u mnie dzisiaj 24 dc, ale @ tez powinnam dostac planowo w piatek. ja zapewne nie wytrzymam z testem do 23.02 i pewno zrobie go juz w czwartek lub piatek. pozdrawiam trzymam za wszystkie starajace sie kciuki Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: A moze test owulacyjny?? 17.02.04, 17:12 Witam, Kasiu, ja się tak tylko wymądrzałam, że zaczekam do 23.02 - bo oczywiście test zrobiłam już dzisiaj i .... żałuję bo wyszedł negatywnie(( Chyba więc się nie udało za pierwszym razem. Iskierką nadzieji są posty dziewczyn, które też przed dniem palnowanej @ zrobiły testy i wyszły im negatywnie a za kilka dni zobaczyły 2 kreseczki. Jednak jestem na siebie zła za tę nadgorliwość bo całe zdarzenie w zasadzie mnie zdołowało. Za Ciebie trzymam kciuki i radzę jeśli dasz radę wytrzymaj przynajmniej do piątku - a potem koniecznie się odezwij pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: A moze test owulacyjny?? 18.02.04, 08:58 Witam, z tym testem to się tak nie przejmuj. Mnie też wyszedł za pierwszym razem negatywny, chociaż zrobiłam go dziesięć dni po pomimo iż na teście było napisane że wykrywa już ciążę w sześć dni po zapłodnieniu. Teraz wiem że było to niepotrzebne, chociażby z tego względu, że uznałam że jest to wynik na tyle wiarygodny, że spowrotem wróciłam do większej ilości kawy, którą uwielbiam, niepotrzebnie potem wzięłam też tabletkę przeciwbólową, nie mówiąc już o humorze, który miałam totalnie skopany. Także nie trać wiary w to, że jednak będzie dobrze, powtórz test w dniu lub po spodziewanym terminie @ (wcześniej nie ma sensu) i uważaj na siebie tak jak byś była w ciąży. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
franczeska2000 Re: A moze test owulacyjny??. 17.02.04, 19:53 W tym cyklu zastosowałam po raz pierwszy testy owulacyjne. Niestety mam mieszane uczucia co do nich bo: 1. W piątek byłam na USG i lekarz powiedział, że jestem tuż przed owu. 2. W piątek wieczorem test był negatywny 3. W sobotę pojawiła się kreska, ale jaśniejsza niż testowa - zgodnie z instrukcją znaczy to, że to jeszcze nie pik 4. W niedzielę test znowu był negatywny. Tak więc nie wiem jak mam to wszystko rozumieć, potem już tych testów nie robiłam, bo już wykorzystałam wszystkie. Zobaczymy za dwa tygodnie czy coś z tego wyjdzie Pozdrawiam !! Franczeska PS. A testy kupiłam od Ewy.Analityk - 37 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k A może w lutym się uda? 18.02.04, 09:00 Hej!! Pocieszę Cię Agatko, ze ja tez juz mam jeden test za soba - negatywny (tez jestem w gorocej wodzie kąpana, bo wiedzialam ze za wczesnie, ale moze .... anóż .... coś zobacze..). ale cos mi sie wydaje ze dostane @, bo zaczynaja sie u mnie plamienia (tak mam zawsze przed @). poczekamy ...zobaczymy pozdrawiam cieplutko Agatko - odezwij sie jak juz bedziesz cos wiedziec. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
czupurek3 Re: A może w lutym się uda? 18.02.04, 13:19 Co do testów ciążowych to ja mam jeszcze ciekawsze doświadczenia . W pierwszej ciąży zrobiłam test 2 dni po dacie spodziewanej @ i wyszedł negatywny. Drugi zrobiłam 10 dni później i dopiero wyszedł pozytywny. Teraz więc poczekam chyba z tydzień zanim zrobię test. Pozdrawiam czupurek mama tymka Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: A moze w lutym sie uda?? 18.02.04, 13:17 Witam!!!Wlasnie sie dowiedzialm,ze dolozyli mi dodatkowe zajecia ze studentami w pon do 19.30!!!Bardzo lubie zajecia ze studentami,ale co roku pani dziekan zaskakuje mnie jakimis i to juz 4 przedmiot jaki prowadze(kazdy z "innej" beczki).Jej argumentem bylo to,ze "my tez mamy nadgodziny", no tak, ale mi za te nadgodziny nikt nie zaplaci("w przyszlym semetrze pani odejmiemy"- juz to slyszalam w ubieglym i tez mialam 30 h wiecej).Podobno kogos wyrzucaja i nie ma kto prowadzic (poprzednio dziewczyna urodzila dziecko i tez nie mial kto prowadzic). Lubie zajecia zestudentami i gdyby to byl moj jedyny obowiazek to moglabym miec ich 2 razy tyle, ale mam jeszcze miliony innej pracy. Sorry,ze tak narzekam i nie na temat ale musialam sie "wyladowac". A tak poza tym to maz mi sie przeziebil, dzis skoczyla mi tempka i nie wiem czy to efekt hormonow czy cos zaczyna mnie "lapac", ale czuje sie dobrze, wiec... no nie wiem zobaczymy czy bedzie sie utrzymywac. Pozdrawiam wszystkich cieplutko!!! (a co do tych testow to moj gin mowi,ze one na 90 % potwierdzaja ciaze tzn jesli sa pozytywne, a jak sa negatywne to wcale nie znaczy,ze ciazy nie ma- mowi,ze mial wiele takich przypadkow, test ujemny a ciaza byla i to wcale nie przy testowaniu w dniu miesiaczki tylko o wiele pozniej). Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: A moze w lutym sie uda?? 18.02.04, 13:35 Ann99 - widze ze jestesmy spokrewnione 'zawodowo' gdyz ja tez prowadze zajecia ze studentami (lektorat z jezyka angielskiego). a Ty jakie zajecia prowadzisz ze studentami???? tez masz teraz sesje poprawkową? Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: A moze w lutym sie uda?? 18.02.04, 14:28 Hej Kasiu!!Ja prowadze zajecia na Wydziale Chemii (jak widac rozne).Sesji poprawkowej nie mam, bo w semestrze zimowym nie mialam zajec(stwierdzili "zrobi pani calosc w letnim"- no i robie teraz to co inni przez 2 semestry + 45 h "gratis").U nas juz sesja porawkowa sie skonczyla i od tyg mamy nowy semestr. Tak sobie mysle,ze moze w koncu w tym semestrze sie "powioda starania"i chcac nie chcac beda musieli mi dac mniej w przyszlym roku (bo nas rozliczaja "rocznie")... Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: A moze w lutym sie uda?? 18.02.04, 15:04 Hej! Aneta - ja semestr zaczynam od piatku (zaocznymi). w tym semestrze mam mniej grup, poniewaz w pierwszym mialam nadmiar. a nie mozna u nas przekroczyc 1,5 etatu. na szczescie u nas za nadgodziny placa - tylko ze za caly ten rok dostane kase dopiero we wrzesniu. dobre i to... poniewaz wiem ze nie na wszystkich uczelniach nadgodziny sa platne. ja mam nadzieje ze ten okres ferii i teraz sesji poprawkowej,czyli braku zajec (moglam odpoczac) wplynal jakos pozytywnie na nasze starania i zobacze w koncu dwie krechy na tescie. czuje ze nie bedzie mi latwo jezeli znowu okaze sie ze nic z tego (to juz 9 cykl staran). pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: A moze w lutym sie uda?? 18.02.04, 19:42 Monisia, Luiza73 tak się cieszę!!!!!!!! Gratuluję. Czy nikomu więcej się nie wyjaśniło na plus oczywiście? Ja jeszcze czekam 4-5 dni na wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: A moze w lutym sie uda?? 19.02.04, 13:43 Hej!! kolejny dzien czekania. troche mnie juz to meczy. dzisiaj idac miastem chcialam wejsc do apteki by droga kupna nabyc test, ale zrezygnowalam. chyba mam juz dosyc widoku pojedynczych krech. stwiedzilam ze zaczekam na wyjasnienie sie sytuacji w sposob 'naturalny'. od jutra koniec slodkiego lenistwa. zaczyna sie semestr i po poludniu az do godz.20.00 czekaja mnie zajecia. nie chce mi sie strasznie (( pozdrówka dla Wszystkich Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: A moze w lutym sie uda?? 19.02.04, 17:40 Hej, Kasiu trzymam za Ciebie kciuki ( bo jak pamiętam to idziemy z cyklem równo) żeby jutro nie pojawiła się @. Ja robię rano test - już kupiłam i leży sobie w łazience - chociaż po moich doświadczeniach z przedwczesnym testem powinnam chyba jeszcze zaczekać, ale już teraz wiem, że nie wytrzymam. Swoją droga to podziwiam Twoją cierpliwość i wytrwałość (pisałaś, że starasz się już 9 cykl). Je dopiero zaczęłam starania w lutym i już mi odbija. Starające się Mamuśki trzymajcie się dzielnie. Pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A ja jutro znowu idę do lekarza?? 19.02.04, 18:17 A nawet dwoch. Już mam tego wszystkiego dosyć. Piersi mam bardzo bolące i jestem drażliwa, osłabiona. Nadal plamię, a @ spóźnia sie już 22 dni. Już by sie to mogło skończyć !!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 08:45 Dziękuję Cały czas czuję się dobrze, żadnych wymiotów tylko jestem tak śpiąca, że utrudnia mi to normalne życie Sledzę ten wątek, bo przyniósł mi szczęście i też liczę na więcej dobrych wiadomości. Ale tak jak pisałam już wcześniej , nie dajcie sie zwariować , mi też się wydawało, że to wychodzi za pierwszym razem (chociaż koleżanki mówiły, że jak się ma 30 lat to i rok to może potrwać) a to przecież jest cud poczęcia i tak trzeba do tego podejść. Pozdrawiam i jestem dobrej myśli. Luiza73 jak się czujesz? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 16:00 Witam i dzięki wielkie za wszystkie gratulacje. Moniko, poza tym, że czasem coś mnie zakłuje dość mocno w dole brzucha, nie mam w ogóle apetytu, jestem rozdrażniona i często zmęczona, czuję się dobrze. Wizytę mam u lekarza w przyszłym tygodniu i mam nadzieję że wszystko będzie ok. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
basik14 Re: A moze w lutym sie uda?? 19.02.04, 20:24 Witam. Nie zaglądałam tu prawie 2 tyg. /nieobecność w pracy i brak dostępu do komp./ więc dzisiaj po powrocie do pracy od razu sprawdziłam co u Was słychać. Szczerze mówiąc liczyłam na to, że będzie więcej dobrych wiadomości. Gratuluję tym którym już się udało, a tym które jeszcze czekają życzę oczywiście powodzenia. Ja starałam się w zeszłym tygodniu, ale mam wrażenie że i tym razem się nie udało. Jednak wyjaśni się dopiero początkiem marca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: A moze w lutym sie uda?? 19.02.04, 21:00 Hej!! Agata - czekam jutro z rana na dobre wiesci!!!!! trzymam mocniutko kciuki za dwie kreski! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 07:37 Witam Obserwuję codziennie wasze starania i oby było jak najlepiej. U mnie zbliża się @ wielkimi krokami dziś albo jutro, najgorsze to że to 23 lub 24 dzień cyklu. Czemu tak często, wszystko jest w porządku bo byłam badana, ale martwi minie tak krótki cykl. Czy wam też się tak zadażało szczególnie po odstawieniu pigułek. Odpowiedz Link Zgłoś
kaisia_k Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 08:10 Witam!!! ja niestety nie mam zbyt dobrych wiadomosci. przyszla dzisiaj do mnie ta wstretna i niechciana @ ((((( takze totalna zalamka. mialam nadzieje ze moze w koncu sie uda..... zycze powodzenia pozostalemu gronu oczekujacych!! czekam z niecierpliwoscia na wiesci od Agaty. Jak testowanie???????????????? Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
beza12 Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 09:46 witam Was wszystkie, ja staram sie troszke dluzej niz Wy. Dla tych co maja pytania dotyczace leków "wspomagających", testów owu, badań i innych polecam forum Niepłodnośc lub na Nasz-bocian. I zycze dwoch kresek ale i cierpliwosci, choc wiem jak o nia trudno. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 17:20 Cześć Dziewczyny!!! Sprawozdanie z testowania: pobudka 6 rano (dłużej nie udało mi się pospać z przejęcia) test - WIELKA WYRAŹNA PSKUDNA POJEDYNCZA KRECHA (((((( a to już 28dc, więc nie ma szans na pomyłkę (to by musiał byc cud) Jest mi smutno - mąż mnie pociesza i staram się jakoś trzymać. To była dopiero pierwsza próba, ale i tak straszna szkoda. Kasiu - trzymaj się dzielnie spotkamy się na marcowym forum. bardzo mi przykro,że się nie udało. Do Ludzika3 - jestem w pierwszym cyklu bez pigułek (brałam 3,5 roku) i póki co do 28dc udało mi się wytrwać bez @, ale to sprawa indywidualna - ktoś juz pisał o 70 dniowym cyklu co mnie troche przeraziło. No właśnie bo @ nie dostałam a skoro nie jestem w ciąży to wolę dostać okres w miarę normalnie bo później to już nic nie będę wiedziała. Dziewczyny jestem z Wami. Trzymajcie się Bardzo Rozczarowana Agata Odpowiedz Link Zgłoś
franczeska2000 Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 17:29 Agata, Nie martw się !!! Najważniejsze to być pozytywnej myśli !!!!! W moim pierwszym miesiącu prób (był to zarazem pierwszy miesiąc po odstawieniu tabletek), robiłam trzy razy testy - za każdym razem oczywiście jedna kreska, robiłam jej w terminie spodziewanej @, która jednak przyszła trochę później - 31 dnia. A wtedy miałam nawet lekkie objawy ciąży Powodzenia Ci jednak życzę, bo jeszcze nic nie wiadomo ---> taki test też się myli !! Pozdrawiam serdecznie !! Franczeska (a tak naprawdę tak samo jak Ty Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: A moze w lutym sie uda?? 21.02.04, 09:03 Bardzo mi przykro że się nie udało, ale z pełnią sił wiosenny ruszymy w marcu. Trochę mnie przeraża że jakby się udało to byłby skorpion. Najważniejsze aby się udało i było zdrowe, czego Wam życzę. Ja czekam na @ pewnie dziajas przyjdzie. ZAletą krótkich cykli jest to że można częściej próbować, to mnie tylko pociesza. Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 09:57 Witam!(ale u mnie dzis piekna pogoda!!!) Paris ja bym poczekala z testowaniem conajmniej do 30 dnia- po odstawieniu tabletek cykle sa "zwariowane"- ja tez w pierwszym cyklu zrobilam test 29dc i nic...pierwszy cykl mialam 34 dniowy, a wczesniej tez mialam dlugie i nieregularne(no i duzo sie nie zmienilo)... Kasiu glowa do gory, moze nastepnym razem sie uda...trzymam kciuki!!!! Ja czekam do marca- @ jak przyjdzie to pewnie ok.3-4. Wiec jeszcze troche czasu... Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
certuska Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 10:44 U mnie też się w lutym nie udało. Miałam rekordowo długi cykl (42 dni)i 2 tygodnie niepewności. Liczę, że z nadejsciem wiosny większości z nas się uda. Pozdrawiam WAS wszystkie Kasia Gratulacje dla dziewczyn, które już "zaciążyły". Wszystkiego dobrego! Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 11:16 cześć dziewczyny Ale mnie wciągnęło - właśnie skończyłam czytać wszystkie wypowiedzi na temat lutowych starań i bardzo gratuluje tym którym się udało My z mężem też zaczęliśmy się starać, ale na razie jest to bardzo spontanicznie. Po czterech latach odstawiłam tabletki w lipcu, potem były prezerwatywy, a od nowego roku postanowiliśmy postarać się o dzidziusia. Ale miałam bardzo długi cykl - 70 dni - brałam tabletki na wywołanie no i teraz działamy Biorę folik, robię badania i mam nadzieję, że niedługo dołączę do tych którym się udało. Pozdrawiam wszystkie bardzo serdecznie Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
anula291 Re: A moze w lutym sie uda?? 20.02.04, 11:27 Witam! u mnie dzisiaj 20 dc. od ok. tygodnia mam dziwne bóle podbrzusza,kłująco- ciągnące.Robię sobie coraz większe nadzieje,że może się udało, tym bardziej,że wcześniej takich objawów nie miałam!!No ale okaże się w przyszłym tygodniu czy sie udało! Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Witam po tygodniowej przerwie! 23.02.04, 12:10 Kobietki, witam i ściskam gorąco wszystkie przyszłe Mamusie Byłam na tygodniowym zwolnieniu (lekkie zapalenie oskrzeli) stąd moja nieobecność w moim ulubionym wątku Przeczytałam wszystkie Wasze posty i trzymam kciuki za powodzenie, a wszystkim dziewczynom, które już wiedzą, że luty nie spełnił pokładanych nadziei chcę powiedzieć - nie martwcie się, jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie wspaniale! Moje sprawy trochę się pokomplikowały, owu przypadała 18/19 lutego, a ja w tym czasie byłam chora. Coż, brałam antybiotyki, może to osłabiło mój organizm. W każdym bądź razie nie poniechaliśmy z mężem starań i przytulaliśmy się tak często jak to było możliwe i jak pozwoliło moje zdrówko. Staram się o niczym nie myśleć. Nie dopatruję się kompletnie żadnych sygnałów, bo to doprowadziło mnie w styczniu na skraj euforii, a potem na początku lutego na skraj rozpaczy. Wiem, że to trudne, ale cóż. Silną trzeba być, no nie ? Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
anula291 Re: jeszcze tylko kilka dni.... 23.02.04, 12:23 No to zaczynają się u mnie ostatnie dni na rozstrzygnięcie czy się udało czy nie!!Jakoś dziwnie w tym cyklu mam przeczucie,że się udało, może przez te moje dolegliwości inne niż wcześniej.Kusi mnie aby zrobić test, ale nie wiem czy robić, może za wcześnie.To mój 4 cykl starań wcześniej nie testowałam a w tym cyklu tak mnie kusi!!!!Obiecałam sobie,że jeśli w tym też się nie uda to więcej nie będe zwracać uwagi na jakieś tam objawy(hihihi, ciekawe czy dotrzymam obietnicy)Pozdrawiam i życzę dwóch kreseczek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Witam Serdecznościową Grupę Wsparcia :)))))))))))) 23.02.04, 14:07 Na to forum zaprosiła mnie ukochana moja netowa koleżanka Atlantis, za co tutaj składam jej podziękowania i całuski My z mężem staramy się, podobnie, jak Atlantis ze swoim, od grudnia (czwarty raz). Co prawda, moje odczucia, po każdym @ to raczej irytacja, że tak naprawdę, to może kiepsko się staramy, zyb spontanicznie i mało metodycznie (bez mierzenia "tępej rurki" i testów owulacyjnych), ale po te metody to chyba sięgnę, jak w drugiej połowie tego roku nie będzie rezultatów. Śledzić Was będę odtąd i (d)opisywać się w miarę możliwości )) Ja test ciążowy będę robić sobie za ok. tydzień, więc... do tego czasu oczekuję na oczekiwanie )) Pozdrowionka dla wszystkich i gratulacje dla styczniowych i lutowych szczęściarek )) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Witam Serdecznościową Grupę Wsparcia :))))))) 23.02.04, 14:19 aguszak napisała: > Ja test ciążowy będę robić sobie za ok. tydzień, więc... do tego czasu oczekuję > na oczekiwanie )) Aguś, trzymam kciuki! Wiesz, ja do tej pory też stawiałam na spontan, ale jak widać bezskutecznie. Tępa rurka mnie tak odrzuca, że nie mam ochoty się z nią zaprzyjaźnić Obserwuję śluz i bóle okołoowulacyjne. Może w przyszłym miesiącu kupię testy owu. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: A moze w lutym sie uda?? 24.02.04, 00:16 Cześć dziewczyny Byłam dzisiaj (poniedziałek) u lekarza (bo już w zasadzie tydzień po terminie miesiączki). "Najprawdopodobniej" jak to powiedział lekarz jestem w ciąży. Dostałam zastrzyk, jutro mam zrobić test ciążowy i jak wyjdzie - mam zacząć zażywać dufaston. A myślałam, że lekarz mi powie na 100%. Poleciałam tak wcześnie bo już wcześniej miałam problemy na tym etapie ciąży i wolałam na zimne dmuchać . Tak więc do rana, do testu . Jak się dowiem to napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
franczeska2000 Re: A moze w lutym sie uda?? 24.02.04, 09:41 Oj Ziuta, Ziuta ... I Ty tak możesz spokojnie o tym pisać !?!?!? Ja już chyba bym oszalała ! Na pewno wszystko będzie dobrze !!! Gratuluję i mam nadzieję, że i dla mnie ten miesiąc będzie pomyślny. Pozdrawiam, Franczeska Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: A moze w lutym sie uda?? 24.02.04, 10:52 Wygląda to tylko, że spokojnie . Z przejęcia cała się trzęsłam. Otóż test wykonany i są dwie krechy, grube jak nie wiem co. I teraz zaczynam się martwić , czy wszystko pójdzie dobrze, czy maluszek będzie zdrowy itd. Ale cieszę się. Życzę wszystkim czekającym, żeby im się też udało . Trzymam kciuki . PS To była moja trzecia próba. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Ziuta :))))))) 24.02.04, 10:54 Właśnie w tej chwili masz przestać się martwić i zacząć myśleć pozytywnie: dla siebie i dzidzi!!! Trzym się ciepło )) Odpowiedz Link Zgłoś
certuska Re: Gratulacje 24.02.04, 11:30 Gratulacje!!! Bardzo się cieszę, że Wam się udało. Wszystkiego dobrego i miłego oczekiwania! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Fajnie :D 24.02.04, 13:44 Kolejna mamusia w naszym gronie! Wszystkiego najlepszego, trzymaj się ciepło, myśl pozytywnie. Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: A moze w lutym sie uda?? 24.02.04, 16:32 Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!! U mnie nadal bez zmian, plamienia ustały ale przez nie wdało sie zapalenie i biore teraz antybiotyki wiec teraz staram sie aby sie nie zaciążyć. Hormonów na wywołanie miesiączki nie dostałam, bo mój gin twiedzi że takie jednorazowe zachwiania cyklu są mozliwe i lepiej żeby organizm sam sie uregulował. Mam czekać na @, tylko ile ?????? To już 57 dc. Pozdrawiam !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
basik14 Gratulacje!!! 24.02.04, 21:48 I ja dołączam się do gratulacji! Niczym się nie przejmuj, wszystko będzie dobrze. U mnie jeszcze kilka dni niepewności... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: A moze w lutym sie uda?? 26.02.04, 23:09 Dziewczyny, trzymam za Was kciuki, żeby Wam te testy powychodziły . Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Pytanie: na który dzień cyklu? 24.02.04, 17:08 ... przypada Wam owulacja? Biorąc oczywiście pod uwagę indywidulane długości Waszych cyklów. Będę wdzięczna za odpowiedzi, bo troszkę się "zakręciłam" czytając stare wątki... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: Pytanie: na który dzień cyklu? 24.02.04, 17:29 Dziękuję za gratulacje . A co do owulacji - ok. 14-16 dni od końca cyklu. W okolicach skoku temperatury. Zwykle w pierwszy dzień podwyższonej temp. lub/i ostatni dzień śluzu typu płodnego. Dokładnie to trudno powiedzieć, bo każda kobieta jest inna. Najlepiej się obserwować i kilka razy zajść w ciążę wtedy się wie najlepiej . Polecam forum o NPR, tam się można dużo dowiedzieć. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906 Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: gratulacje!!! 25.02.04, 08:08 (napisalam juz raz ale mnie wlepilo gdzies w srodek) GRATULACJE i ode mnie!!!Dziewczyny mja racje nie trzeba sie denerwowac- wszystko bedzie dobrze, na pewno... Co do owu to przypada mi na 19-21 dc (przy cyklach ok.34 dniowych), tez juz kilka dni przed jest sluz, a poetm skok temperatury. Tylko jak widac, nie zawsze przytulanie w dni plodne daje dzidziusia To chyba jednak sprawa psychiki w duzo wiekszym stopniu niz moznaby sie spodziewac...Taka "tajemnica zycia"... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: Strona dziecko-info!!! 25.02.04, 12:06 Witam!!! Jesli zagladacie tam czasem, bardzo prosze o podanie mi linka do jakiegos watku z tej strony, gdyz nie moge bezposrednio wejsc na te strone. Pozdrawiam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak W sobotę... 25.02.04, 11:39 ... robię test ciążowy... Czy tydzień po spodziewanej @ to nie za wcześnie? Ja najchętniej to zrobiłabym ten test już dzisiaj, choć dziś to jest dopiero opóźnienie 3-dniowe... poczekam do soboty... Odpowiedz Link Zgłoś
czupurek3 Re: W sobotę...ja też! 25.02.04, 12:06 Ja tez będę robic w sobotę, chyba, że wcześniej okaże sie wiadomo co. Właściwie mogłam juz zrobic wczoraj ale wole poczekać, jakby okazało sie przypadkiem, że cykl był dłuższy. Pozdrawiam czupurek Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: W sobotę...ja też! 25.02.04, 12:10 Dziewczyny trzymam kciuki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: W sobotę...ja też! 25.02.04, 13:19 Ja tez trzymam kciuki!!mam nadzieje,ze obie dołaczycie do tych co im sie "udalo w lutym"...Ja niesty musze czekac jeszcze co najmniej tydzien, a w sumie trzeba by jeszcze dodoac cos na "ewentualne przesuniecia"...czyli najwczesniej ok.8 marca(dzien kobiet)...ale chyba nie mam na co czekac i @ przyjdzie o czasie ( - tak mi sie wydaje... Pozdrawiam!!!!(a czy ktos jeszcze musi az tyle jeszcze czekac???) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Mam ten sam termin, Ann! 25.02.04, 14:40 ann99 napisała: > Ja niesty musze czekac jeszcze co najmniej tydzien, a w sumie trzeba by jeszcze dodoac cos na "ewentualne przesuniecia"...czyli najwczesniej ok.8 > marca(dzien kobiet)... Ann Ja także ewentualnie będę czekać do 8 marca. Dowiemy się mniej więcej w tym samym terminie >ale chyba nie mam na co czekac i @ przyjdzie o czasie > ( - tak mi sie wydaje... Też mam podobne przeczucia. Odwrotne niż w ub. miesiącu. Nie wiem dlaczego, ale czuję że jednak teraz się nie udało (byłam przeziębiona podczas owu). Jakaś maleńka iskierka nadziei jest, ale czuję że wyląduję w marcowym wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re:link do info-dziecko 25.02.04, 13:20 www.dziecko-info.com/start/index.shtml ale strasznie dlugo wchodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Aga :) 25.02.04, 14:32 Trzymam kciuki!!! Poczekaj do soboty. Pamiętaj z rańca do toalety, kilka minut i będziesz wiedzieć )) Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Ale ja nie mogę wytrzymać ;))) 25.02.04, 15:00 atlantis75 napisała: > Trzymam kciuki!!! Poczekaj do soboty. Pamiętaj z rańca do toalety, kilka minut > i > będziesz wiedzieć )) > > Pozdrawiam. Atlantis Kupiłam już test ;-P Ale mogę przecież poćwiczyć siłę woli, no nie...? Boszsz... fajnie, jakby nam obu się udało mniej więcej w tym samym czasie )) A także innym oczekującym na oczekiwanie )) Buziaki to all Odpowiedz Link Zgłoś
anula291 Re: Ale ja nie mogę wytrzymać ;))) 25.02.04, 16:58 Dołączam do was, tak mnie kusi aby zrobić test!!! dobrze ,że nie mam go w domu bo pe3wnie bym zrobiła!!!Muszę poczekać chociaż jeszcze 2 dni!!!Piersi bolą jakby trochę mocniej , brzuszek też ale trochę inaczej niż na @.Z dnia na dzień denerwuje się coraz bardziej!!!A jeszcze poczytałam sobie o ciążach pozamacicznych i się przestraszyłam oby mnie to nie spotkało!!! Odpowiedz Link Zgłoś