Październik 2004

    • ania_z_warszawy Re: Październik 2004 29.02.04, 18:01
      Chciałam się przywitać i dopisać do listy smile Poprzednio miałam być mamą
      wrześniową, ale Emilce nie spieszyło się zbytnio i urodziła się 1.10.2001. A
      teraz wszystkie znaki wskazują na to, że druga dzidzia pojawi się w naszym
      domku w połowie października smile

      W środę idę na pierwszą wizytę do gina (już z kompletem badań). Póżno, ale
      kazał mi przyjść już z wynikami toksoplazmozy (przed ciążą nie miałam
      odporności), a na wynik czeka się prawie 2 tygodnie...

      Samopoczucie mam niezłe, tylko najchętniej ciągle bym spała. No i jestem
      wiecznie głodna.

      Pozdrawiam wszystkie październikowe mamusie smile

      Ania z Emilką (1.10.2001) i Maluszkiem (~ 13.10.2004)
    • anni77 Re: Październik 2004 01.03.04, 11:14
      tydzien temu zrobilam test - pozytywny.od razu do lekarza, USG "dowcipne", i
      jest - 8mm. termin na ok 21 pazdziernika. troche sie boje, to moje pierwsze
      dziecko. czasami czuje brak apetytu, nie mam mdlosci. Bole piersi i w dole
      brzucha sa bez przerwy. ale najgorszy metlik w glowie. jak sobie z tym poradzic?
      • martulinek Re: Październik 2004 01.03.04, 11:39
        Ja też mam mętlik w głowie i też mnie to denerwuje. Trudno mi się skupić dłużej
        na jakimś zajęciu - już nie wpsomnę o tym, że mam problemy, żeby się do
        czegokolwiek zabrać.
        Do mdłości zaczynam się przyzwyczajać, a przynajmniej znalazłam sposoby, żeby
        sobie z nimi jakoś radzić.
        Co u Was? Piszcie, piszcie!
        • anni77 Re: Październik 2004 01.03.04, 12:08
          moj metlik jest bardziej natury watpliwosciowej, tzn. cale zycie mialam
          problemy z odszukaniem w sobie instynktu macierzynskiego. to dziecko nie jest
          planowane. moj partner jest bardzo szczesliwy, prawie nosi mnie na rekach. a ja
          czuje w sobie pustke. wiem ze kobiety ktore maja problemy z zajsciem i
          donoszeniem moga mnie wyzwac od egoistek, ze najwieksze szczescie samo wlazi mi
          w rece a ja tego nie doceniam. ale ja naprawde chcialabym to poczuc, a tak nie
          czuje nic, i strasznie sie boje ze jak dzidzia sie urodzi to dalej nic nie
          poczuje, a przynajmniej nie w wystarczajacym stopniu. czuje sie jak niewlasciwy
          czlowiek w niewlasciwym miejscu. to nie jest chyba normalne.
          • annawie Re: Październik 2004 01.03.04, 12:27
            Wydaje mi sie, ze zupełnie naturalne jest to jak się czujesz. Przede wszystkim
            musisz dać sobie więcej czasu na oswojenie się z tą myslą.Ja bardzo chciałąm
            zajść w ciażę ale zypełnie inaczej jest o tym myśleć a inaczej naprawdę być.
            Tez mam różne zmartwienia. Jeżeli nie po USG w połowie ciąży(widać wtedy już
            fajnego pływającego ludzika), to na pewno po urodzeniu dziecka bardzo je
            pokochasz...co do tego nie miej wątpliwoścismile)trzymaj się
          • monisia do anni77 01.03.04, 12:51
            Moja ciąża jest bardzo wyczekiwana, chociaż nie musiałam na nią długo czekać.
            Jestem bardzo szczęśliwa - a przynajmniej byłam do czasu całodobowych mdłości :-
            )
            Ale również nie czuję, żebym nosiła w sobie dziecko, ale naprawdę się tym nie
            przejmuję i tak też Tobie radzę. Instynkt przyjdzie sam, po co sie tym
            zamartwiać teraz.
            Pozdrawiam cieplutko Monika
          • magdalenax Re: Październik 2004 21.03.04, 21:38
            Moja kolezanka tez stala sie taka niespodziewana mama. Nie wiedzi swiata poza
            swoja dzidzia ale poczula to dopiero kiedy mala sie urodzila. Teraz juz ma
            dwoje dzieci smile
        • annawie Re: Październik 2004 01.03.04, 12:23
          Witajcie ponownie,
          ja właśnie wkraczam w 6 tydzień i solidaryzuję się z mętlikiem w głowie,
          mdłościami i dozucam jeszcze bycie śpiącą non stop. Jak sobie z tym radzic?
          Szczególnie w pracy? Nie mogę się na niczym skupić i ciągle rozmyślam jaka ta
          mała dzidzia będzie. Jutro mam wizytę u lekarza. mam ndzieje, ze wszystko
          będzie w normie....no i spytasm sie o te bóle brzucha - trochę mnie niepokoją,
          pozdrawiam, ania
          • monisia jeszcze o mdłościach czyli co mi pomaga 01.03.04, 12:48
            Oj dziewczyny, wczoraj miałam jakiś krytyczny dzień
            Do mdłości doszła zgaga i uczucie jakby mi się olej rozlał po gardle
            Rodzice namówili mnie na lody - nawet nie chciałam o nich słyszeć ale o dziwo
            pomogły.
            Dzisiaj na sniadanie też były lody - aż mi się wierzyć nie chce
            Trochę mi to szkodzi na gardło ale czymże jest ból gardła do mdłoścismile
            poza tym ssę jedna za drugę karmelki supermint firmy hops! też pomaga.
            Pozdrawiam towarzyszki niedoli...
            Monika
            • martulinek Re: jeszcze o mdłościach czyli co mi pomaga 01.03.04, 20:36
              Monisia, chyba muszę spróbować z tymi lodami, mam w zamrażarce. Są bowiem
              chwile, że mam już dośc tej ciąży, mimo że tyle czasu na nią czekałam...
              Własnie wróciłam z miseczką lodów winogronowych - zobaczymy.
              Mi pomagają pomarańcze i kiwi - jem zaraz po wstaniu z łóżka. W nocy budzę się
              co parę godzin - pogryzam bułkę i piję sok pomarańczowy - boże co będzie z
              moimi zębami!
              W ciągu dnia - około godziny czuję się świetnie. Ale to dla mnie za mało!
              Wykończą mnie te nudności.
              A jakie Wy macie sposoby???

              • monisia Re: jeszcze o mdłościach czyli co mi pomaga 02.03.04, 08:21
                Witaj Martulinek,
                Dokładnie... godzina dziennie jest cudowna a reszta...
                Dzisiaj nawet spałam z landrynką - teraz mnie boli podniebieniesmile
                Po pracy kupię sobie kiwi - dobry pomysł.
                A najdziwniejsze w tym jest to, że mogę jeść i jak coś jem to mi nawet smakuje.
                No nic jakoś wytrzymamy do końca 3 miesiąca- to jeszcze tylko 5 tygodni.....
                Pozdrawiam
                Monika
                • luiza73 Re: jeszcze o mdłościach czyli co mi pomaga 02.03.04, 09:26
                  na razie nie nękają mnie mdłości, tylko rano trochę mnie mdli, ale wtedy szybko
                  przegryzam krakersika i pije dużo wody. I przechodzi.
                  U mnie najbardziej widoczną oznaką ciąży jest...niestety zły nastrój. Jestem
                  cały dzień naburmuszona jak bąk, o byle co się czepiam, prowokuję kłótnie i
                  niestety skupia to się wszystko na moim biednym mężu, bo w pracu muszę się
                  przecież hamować.
                  Mam nadzieję, że takie zachowanie nie zaszkodzi dzidzi. I to właśnie też mnie
                  wkurza, że nie mogę tej dzidzi zobaczyć, i że wszystko z nią w porządku.
                  oj ta ciąża....
                  • monisia Re: jeszcze o mdłościach czyli co mi pomaga 02.03.04, 10:38
                    hi hi złośnico
                    To pewnie hormony
                    A mężem się nie przejmuj, w trochę się pomęczy a potem razem będziecie się
                    cieszyć.
                    Pozdrawiam
              • grzalka Re: jeszcze o mdłościach czyli co mi pomaga 02.03.04, 10:53
                Lody? Powaznie? Ja juz nie wyrabiam z nudnościami, trwaja cały dzień i budzą
                mnie w nocy. Na razie pije wode z cytryną (jedyny płyn przyjmowany przez
                organizm) jem tylko wieczorem. Bo rano na myśl o jedzeniu .........brrr. Ale o
                lodach nie myslałam. Te lody to na czczo?
                Dzisiaj biore L4, bo juz mam dosyc udawania bohaterki.
                • monisia Re: jeszcze o mdłościach czyli co mi pomaga 02.03.04, 11:48
                  Wiesz mi lody pomogły i przespałam całą noc ale wczoraj nie jadłam i żałuję
                  Spróbuję dzisiaj
                  Pozdrawiam
                • martulinek do grzalki :) 02.03.04, 11:51
                  Mi pomagaja jeszcze cukierki orbit pomaranczowe albo hallsy cytrynowe...
                  sprobuj! Z lodami mi za bardzo nie wyszlo i tak zrobilo mi sie niedobrze.
                  Jestem 3 tydzien na zwolnieniu, a i tak okropnie czuje sie sama w czterech
                  scianach z tymi nudnosciami. Ale w każdej chwili mogę poleżeć, mam komfort
                  psychiczny. Często wietrzę miszkanie. Kiedy robi mi się naprawdę niedobrze -
                  otwieram okno i oddycham przez chwilę świeżym powietrzem - to mi tez pomaga.
                  Trzymaj się!
    • martulinek Luiza :) 02.03.04, 10:36
      Nie przejmuj sie, ja też jestem naburmuszona i o byle co się czepiam.A potem
      płaczę i płaczę. Tak aisę zła i płaczliwa zrobiłam. Mój mąż mówi, że ktoś mu
      podmienił żonę, hehe.
      Hormony, hormony...
    • dagg Re: Październik 2004 02.03.04, 18:49
      A mnie bolą piersi, ciągle się powiększają. Jeszcze troche... i się rozpękną sad
      No i nudności rano, zwłaszcza jak muszę szybko wstać...
      Pozdrawiam
      D.

      Jeszcze się taaam żagiel bieli...
      • ziuta19 Re: Październik 2004 02.03.04, 23:07
        Ja w kwestii mdłości. W tej ciąży ich na razie w ogóle nie mam. Ale poprzednio
        pomagały śledziki (chociaż normalnie się ni tykam brr...) i ogórki kiszone - po
        prostu kwaśne. No i byłabym całokwicie zapomniała - bigosik (ale to już w
        bardziej zaawansowanej ciąży 3-4 miesiąc).
    • izabelai1 Re: Październik 2004 03.03.04, 05:57
      Moze na mdlosci sprobuj wypic imbir (pokrojony w plasterki - 3-4) zalany
      wrzatkiem. Wczoraj strasznie mnie mdlilo, a dzisiaj rano wypilam i w ogle nic
      mi nie jest. Nie wiem czy kazdemu pomoze, ale sprobowac warto. I nawet ma
      przyjemny smak. Powodzenia.
      • annawie dół:(( 03.03.04, 08:46
        witajcie,
        mnie na szczęście mdłości na chwilę odpuściły, za to mam wielkiego stracha, ze
        coś się stanie i że poronię.....nie mogę opanować złych myśli. Byłam wczoraj u
        lekarza, wszystko ok, ale jak go spytałam o ryzyko poronienia, jakoś kręcił i w
        końcu zadnych konkretów. A ja wtczytałąm w książce że wynosi 25 %!!!
        Nie mogłam spać, dziś jestem od rana czujna i każde bobolewanie w brzuchu -
        panika. Powiedzcie mi, czy was też brzuch pobolewa, no i jak sobie radzic z tym
        strachem.....
        • luiza73 Re: dół:(( 03.03.04, 09:11
          takich myśli ja niestety też nie mogę opanować, ale to chyba normalne na
          początku ciąży. Podobnie jak Ty też wsłuchuję się w swoje ciało czy czasem coś
          złego się nie dzieje. Ale lekarz powiedział mi że jak by coś złego miało się
          dziać to najpierw nastąpi krwawienie a potem ból. Więc za każdym razem jak idę
          do toalety sprawdzam wkładkę czy nie ma żadnych plamień. I trochę się
          uspokajam. A ból brzucha, jeśli nie towarzyszy mu plamienie, to normale, to
          bolą jelita. Mnie też bolały i to dość mocno, teraz trochę mniej, ale też
          czasem coś mnie zakłuje. Wiem że to trudne, bo mnie też jest ciężko opanować
          takie myśli, ale musimy myśleć że wszystko będzie dobrze.
          pozdrawiam serdecznie
          • annawie Re: dół:(( 03.03.04, 11:14
            Dzięki za wsparciesmile, postaram się opanować. Zastanawiam się czy zrobić USG,
            lekarz mówił bym poczekała do 11 tygodnia, bo tak się standardowo wykonuje.
            pozdrawiam
          • anni77 Re: dół:(( 03.03.04, 11:16
            mamy doswiadczone, prosze o rade, nie wiem co mam robic. jestem w 5tyg. wczoraj
            wieczorem i dzisiaj mialam plamienie. wczoraj sie strasznie zdenerwowalam,czy
            to moze byc powodem? jestem za granica, jeszcze nast.3 tygodnie. moje
            ubezpieczenie nie zwraca za gin., a sama nie zaplace bo nie mam z czego. to
            jest jakas paranoja. wlasnie zaczelo do mnie docierac ze bede mama, zaczelam
            sie z tego cieszyc, i tu nagle cos takiego.
            • agax3 Re: dół:(( 04.03.04, 12:14
              Może to nic groźnego, czasami na samym początku występuje plamienie, zwłaszcza
              w czasie mającej wystąpić miesiączki. Ale musisz uważać i jak by to trwało
              dłużej to zgłoś się do lekarza - może jakiś ostry dyżur? Najlepiej leż jak
              najwięcej, nie dźwigaj i staraj się myśleć pozytywnie!
              pozdrawiam
      • grzalka Re: Październik 2004- do izabeli 03.03.04, 12:01
        Skąd wziąć imbir?
        Kwasnych rzeczy typu kapusta kiszona, czy ogorki nie moge, cytrusów tez nie
        mogę. Lody pomogły na krótko.
        • asobutka Re: Październik 2004- do izabeli 03.03.04, 19:58
          witajcie, czytam sobie o Waszych obawach i wsłuchaniu w siebie i dochodze do
          wniosku, ze druga ciąż jest zupełnie innym stanem niż pierwsza. W ciązy z anią
          miałam na głowie końcówkę studiów, pracę magisterską, drugie studia, kawałek
          pracy itd,a moje wsłuchanie w siebie było gigantyczne: tu się rozciąga, tu
          kłuje, tu pobolewa.....
          Teraz jest Ani, moja praca ns pełnych obrotach, od czasu do czasu coś
          społecznie i mam swiadomość odmienności stanu, ale poza kładzeniem się kiedy
          naprawde nie mogę ustać na nogach (mam tak przy mdłościach) zero rozczulania
          się nad sobą. Karmię Anię piersią, bo ona najzwyczajniej w świecie tego
          potrzebuje, wstaje rano do pracy jednerj, potem drugiej, jako tako zajmuję się
          domem, zaciskam zęby kiedy mdli i główkuję jak wcisnąć w kalendarz wizytę u
          gin wink
          Ta druga ciąż podoba mi się bardziesmile
          Zaznaczam, ze wcześniej nie miałam żadnych problemów i teraz póki co też
          wszysko jest w normie.
          To połowa 8 tygodnia mielismy juz usg, następne za 6 tygodni; brzuch płaski
          nigdy nie był, ale ciążowy też nie jest i oby do wiosny
          pozdr

          warszawianki może jakieś spotkanko???
    • sorellka Re: Październik 2004 04.03.04, 08:58
      Witam ciepło wszystkie mamy październikowe!
      Imbir można kupić w slepach ze zdrową ekologiczną żywnością. Koleżanka dostała
      też przez przypadek w markecie.
      Ja jestem w 8 tyg. Również mam mętlik w głowie, ale zauważyłam, że chyba się
      zmniejsza w miarę oswajania się z nową sytuacją.
      Ale miewam coraz większe humory, kaprysy, płaczę o wszystko. Mąż puki co
      dzielnie to znosi.
      Apetyty mam i to większy niż przed ciążą.Wszystko mi rewelacyjnie smakuje.Ale
      staram się nie objadać za dużo(staram czyli nie zawsze mi się udajesmile).Choć co
      2 godzinki jestem głodna.Mam wiele zachcianek.Jak tak dalej pójdzie to będę
      wielką kulkąsmile
      W zeszłym tygodniu miałam USG, maluszek ma 16 mm od główki do pupki.Ale się
      ucieszyłam jak go zobaczyłamsmile
      Pozdrowionka serdeczne.Trzymajcie się przyszłe mamy!Będzie dobrze.
    • martulinek Kolejne dni :) 04.03.04, 20:17
      Skazana na leżenie nusze się potwornie. Sprzątać nie mogę, czytam, oglądam
      telewizję i niecierpliwie czekam do końca I trymestru (czyli jeszcze ponad 4
      tygodnie!!!), kiedy będę mogła zacząć w miarę normalnie funkcjonować. Nudności
      sprawiają mi wiele niespodzianek - bo raz są a raz ich nie ma. Wczoraj od godz.
      10 do 20 było super, miała apetyt i starałam się to wykorzystać maksymalnie...
      No ale po 20 przyszły nudności i trzymały mnie pół nocy - złośliwe bestie!
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie październikowe mamusie - piszcie co u Was!
    • martulinek Kolejne dni :) 04.03.04, 20:18
      Skazana na leżenie nudze się potwornie. Sprzątać nie mogę, czytam, oglądam
      telewizję i niecierpliwie czekam do końca I trymestru (czyli jeszcze ponad 4
      tygodnie!!!), kiedy będę mogła zacząć w miarę normalnie funkcjonować. Nudności
      sprawiają mi wiele niespodzianek - bo raz są a raz ich nie ma. Wczoraj od godz.
      10 do 20 było super, miała apetyt i starałam się to wykorzystać maksymalnie...
      No ale po 20 przyszły nudności i trzymały mnie pół nocy - złośliwe bestie!
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie październikowe mamusie - piszcie co u Was!
      • annawie Re: Kolejne dni :) 05.03.04, 09:27
        Oj, przykro mi, ze tak się musisz meczyć, ale nie wiesz ile ja bym dała, żeby
        trochę poleżeć w spokoju i nie musieć pracować. Czuję się cały czas zmęczona i
        spiąca. Wiem, że znudziłoby mi się to leżenie szybko, dlatego współczuje. Mam
        nadzieje, ze dzieki temu z twoją dzidzią będzie wszystko w porządku,
        pozdrawiam , ania
        • magdulka52 Re: Kolejne dni :) 05.03.04, 10:25
          Czesc Dziewczyny!
          ja tez szykuje się na październik. U mnie samopoczucie nienajgorsze, ale za to
          zaparcia potworne!!! Przeżwam prawdziwy dramat!!! I na nic tu dieta, kefirki,
          owoce, warzywka itd. Kupilam wreszcie syrop - LActulosum i powiem Wam ze
          napawde pomaga. Polecam. Mam tylko nadzieje,ze to jakos zle nie wplynie na moje
          dziecko. Czy ktoras z Was tego używała / używa??
          pozdrawiam serdecznie.
          • nulka100 Re: Kolejne dni :) 20.04.04, 12:58
            dzień dobry......
            Jestem tu zupełnie nowa, choć przyznaję że sobie czytuję posty na tym forum
            dosyć często. Dziś jednak po raz pierwszy odwazyłam się zabrać głos. Pewnie
            wynika to z okropnego doła, ktory za cholerę nie che mnie opuścić. Jestem w 15
            tygodniu ciązy. W "posiadaniu" oprócz maleństwa krwiak, który dwukrotnie
            spowodował leżenie w szpitalu. Wczoraj dowiedziałam się od lekarza iż krwiak to
            tylko wierzchołek góry lodowej, grozi mi lozysko przodujące....gdy to
            usłyszałam zrobiło mi się slabo. Jak dobrze, że w tymze szpitalu pracują
            ludzkie pielegniarki, które wyjaśniły mi na czym owo zjawisko polega. Zdziwione
            były mocno, że taką diagnoze sugeruje się tak wczesnej ciązy (podobno wraz ze
            wzrostem macicy łozysko może ulec przemieszczeniu). Straciłam pierwszą ciąże
            1,5 roku temu. Dostaję białej gorączki na mysl, że z tym dzieciątkiem stać moze
            się to samo.....Od 5 tygodni leżę plackiem, a i tak na niewiele się to zdaje
            (krwawienia powtarzają się).....Jakże Wam zazdroszczę, że mozecie pójśc do
            pracki bez obawy że coś się stanie....Ja boję się nawet wstać do toalety...
            Jeśli Któraś z Was będzie miała ochotę się odezwać to serdecznie
            zapraszam....Ciągle jeszcze wierzę że będzie dobrze.
            • agax3 Re: Kolejne dni :) 20.04.04, 15:50
              Witamy w naszym gronie!!!
              Głowa do góry i myśl pozytywnie. O tym, że łożysko wędruje po ścianach macicy w
              czasie ciąży to słyszłam nie jednokrotnie, więc nie ma co się martwić na zapas.
    • sorellka Re: Październik 2004 05.03.04, 12:49
      Hello!
      Mnie również nękają te okropniaste zaparcia. Lekarz polecił rano 1 szklankę
      ciepłej wody na czczo i sniadanie po pół godziny. Niesety nie mogę tego
      praktykować. Podnosi mi się na sam zapach i smak wody rano. Nigdy nie
      przypuszczałam, że woda może mieć jakiś szczególny zapachsmile Ale jem za to dużo
      jabłek. Koniecznie przed snem 2 jabłka. Trochę pomaga. Z tym, że wieczorkami
      dopadają mnie mdłości i nie zawsze mogę je przekąsić. Na sniadanko jadam musli,
      dodaję do nich łyżkę otrębów pszennych,wzmaga to perystaltykę jelit. Pozdrawiam
      ciepło.Pa!
      • gandzia4 Kapusta:)))) mniam 07.03.04, 12:37
        Cześć babki nie miałam ostatnio czasu by tu wpaść i dzisiaj nadrabiam zaległości.
        Kapusta pod każdą postacią jest super, codziennie mogłabym jeść bigos z
        gołąbkami na zmianę przegryzane surową i kiszoną kapustką, odmianę stanowią
        jabłka i marcheweczka. No i znowu ślinotoku dostałamsmile))) Zaczynam się obawiać
        czy jakiś głąb kapuściany ze mnie nie wyskoczysmile)) Mdłości mam całą dobę, a jak
        na chwile mi odpuszczają to aż mi dziwnie. Synka zaczynam przyzwyczajać do tego,
        że mama nie może już go nosić. Młody zachwycony nie jest. Spałabym jak suseł
        całą dobę, a niestety pomimo siedzenia w domu nie moge sobie na to pozwolićsad((
        Córka zaczyna wymyślać imiona, bo tym razem to jej kolej wybrać. Ogólnie nie
        jest źle tylko kiedy wreszcie przyjdzie wiosenka?
        • optymistka7 Re: Kapusta:)))) mniam 08.03.04, 20:10
          Hey Przyszłe Mamusie
          Jestem na początku 9 tyg. i często cierpię na bóle głowy. Przed ciążą miałam
          migreny z wymiotami, ale teraz to coś strasznego (chociaż mam tylko nudności
          bez wymiotów). Lekarz powiedział, że mogę brać paracetamol przeciwbólowo, ale
          czy to nie zaszkodzi ? Co bierzecie na ból głowy ? W ogóle czuję się jak w
          grypie, stale temperatura 37,2. Macie jakieś rady ? Z góry dzięki !
          ALinka i Maluszek
          • gandzia4 do optymistki 08.03.04, 22:06
            Mi też lekarka poleciła paracetamol i tego się trzymam, ale staram się
            wytrzymywać bez niego.
          • magdalenax Re: Kapusta:)))) mniam 21.03.04, 21:50
            Ja tez mialam migreny z wymiotami przed ciaza. I na poczatku tez bardzo bolala.
            Lekarz polecil mi paracetamol. Staralam sie nie brac wiecej niz 2 tabletki na
            dobe (lekarz nic nie mowil ile brac).
          • magdalenax Re: Kapusta:)))) mniam 21.03.04, 21:52
            Aha... przy bolu glowy staralam sie jak najwiecej przebywac na powietrzu. W
            domu bolalo mnie bardziej. Bolalo mnie tez za kazdym razem w zadymionym
            pomieszczeniu typu knajpa.
        • luiza73 Re: październik 2004 10.03.04, 15:47
          dziewczyny poradźcie, bo zaczynam się niepokoić. Może to głupie, ale zaczyna
          mnie martwić to, że nie mam żadnych konkretnych objawów ciążowych. Jestem teraz
          w 7 tyg. ciąży i nie mam ani mdłości, ani specjalnych zachcianek, nie czuję się
          senna, może trochę rozdrażniona, ale to można zwalić na zmęczenie i stres w
          pracy, nie mam zaparć ani wzdęć, brzuch właściwie już mnie nie pobolewa i
          piersi też przestały.
          Poczytałam trochę na forum o obumarłych ciążach i obawiam się bardzo, żeby
          czasem mnie to nie spotkało.
          Czy to normalne, żeby w tym tygodniu nie odczuwać żadnych oznak ciąży?
          • agax3 Re: październik 2004 12.03.04, 14:38
            Też tak miała, na początku nic - a był to właśnie wg gin jakiś 7 tydz. ale po
            tygodniu się zaczeło. Więc się nie martw na zapas pewnie swoje jeszcze
            odcierpisz. A narazie ciesz się swobodą!
      • agax3 Czuję ruchy !? 17.04.04, 17:45
        Wygląda na to, że czuję już delikatne ruchy (motylki w brzuchu), bardzo jeszcze
        rzadko, ale jednak. To 16 tydz. według gin, a 14 tydz. według mnie. Zobaczę za
        30 kwietnia na usg. A samopoczucie wreszcie OK na 95%.
        pozdrawiam
      • madek08 Re: Październik 2004 21.04.04, 11:48
        Hej! ja mam termin na 03.10. To moja pierwsza ciąża i właściwie to chyba cały
        czas o tym myślę. Robię wszystko, o czym wiem, żeby nie zaszkodzić dziecku, a
        poza tym staram się żyć normalnie. Jeżeli pojawiają się jakieś drobne
        dolegliwości, pytam poprostu lekarza, albo koleżanki, które już rodziły.
        Oczywiście, kiedy ciąża jest zagrożona, to nie wytarczy. Ale bardzo ważny jest
        lekarz!!!
        Jeżeli kogoś męczą zaparcie polecam Normalac, jest to celuloza i podobno nie
        wchłania się z jelit, jest bezpieczna. Zapytajcie swojego lekarza! Poza tym
        dobra dietka i będzie ok!
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie październikówkismile
    • martulinek Już trochę lepiej! :) 07.03.04, 21:50
      Witajcie!
      Tez dawno nie pisałam, bo zauważyłam, że siedzenie przed komputerem mi nie
      służy...
      Dziś więc równiez nadrabiam zaległości. KOchane powoli zaczynam się czuć coraz
      lepiej - nudności przychodzą głównie w nocy, gdy zołądek puściusieńki.
      Przegryzam wtedy kromke razowego chleba i czekam, aż miną, co trwa czasem i z
      godzinę.
      W dzień jest o wiele lepiej, mam wrażenie, że mój organizm zaczyna się
      przyzwyczajać do nowej sytuacji. Od środy lekkie fale mdłości w ciągu dnia -
      rano już wcale, daję radę zjeść śniadanie. dużo prawdy jest w tym, żeby jeśc
      małe porcje i nie zapijać ich. Jem dość często i czekam 15-20 minut, żeby się
      napić. To działa, przynajmniej na mnie.
      Pozdrawiam smile
      • monisia Re: Już trochę lepiej! :) 08.03.04, 08:38
        Cześć Martulinku,
        Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę
        Mi jest coraz gorzej mdli mnie na okrągło a wczoraj miałam pierwsze próby
        wymiotowania. Nigdy nie umiałam tego robić...
        pozdrawiam
        Monika
    • larix7 Re: Październik 2004 08.03.04, 12:21
      Witam
      Ja również mam termnin na październik-na 2.10.2004. Od 3 tyg. jestem na
      zwolnieniu (jeszcze przez kolejne 4 tyg. pozostanę w domu) z powodu
      powtarzających się plamień i bólu brzucha. Nie muszę już leżeć, więc chodzę na
      spacery i dużo czytam. Poza tym martwię się (pierwsza ciąża, a ja już
      przekroczyłam 30). Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy!
      Kasia
      • gandzia4 Re: Październik 2004 08.03.04, 19:07
        Akurat wiekiem to się nie przejmuj, ja mam jedyne 33 i ta kuleczka jeśli
        wybierze sobie 9.10 to właśnie je będę kończyła. Dodam jeszcze, że moja
        kolezanka pierwsze dzieciątko urodziła w wieku 36 lat a drugie 38 i dzieciaki ma
        prześliczne i w pełni zdrowe czego i tobie życzęsmile))
        • larix7 Re: Październik 2004 15.03.04, 23:48
          Gandzia4!
          Dzięki za słowa otuchy! Na razie jestem na zwolnieniu, więc mam dużo czasu
          (normalnie jestem osobą b. zajętą) i przychodzą mi do głowy głupie myśli. Dwa
          lata temu moja pani doktor (pierwszego kontaktu) powiedziała mi, że jak na
          pierwsze dziecko jestem już dość stara! - sama wyglądała na 35, a właśnie
          niedawno dowiedziałam się, że jest na macierzyńskim! Jak juz wróci do pracy,
          zapytam ją o to. Poza tym dużo odpoczywam, śpię - dawno nie miałam okazji do
          takiego totalnego i nawet zaleconego przez lekarza lenistwa! Pozdrawiam
          Kasia
    • martulinek lepsze i gorsze dni... 11.03.04, 12:31
      Mało się ostatnio udzielam na forum. Gdzieś wcześniej pisałam, ze już mdłości
      mnie powoli opuszczają - oczywiście to była podpucha i kilka dni póżniej
      pojawiły się piękne odruchy wymiotne. Koszmar!
      Dziś trochę lepiej, więc muszę wykorzystać ten czas i zrobić szybko obiad...
      Kiedy czytam posty dziewczyn, które właśnie dowiedziały się , że są w ciąży -
      to szczerze zazdroszczę, bo te pierwsze tygodnie bez żadnych mdłości były
      piękne! Teraz czuję się fatalnie - wszystkie zapachy mi przeszkadzają, męczy
      ciągłe chodzenie do łazienki (pęcherz pracuje na wielkich obrotach), uczucie
      osłabienia, zgaga, odbijanie. Liczę na to, że drugi trymestr będzie
      przyjemniejszy, bo z dnia na dzień aż wstyd przyznać, nie opuszcza mnie
      wrażenie, że mam już dosyć tego wszystkiego!
      We wtorek byłam u lekarza, z dzidzią wszystko dobrze - 9 tydzień, 17mm, serce
      wali jak młot. Cieszę się i nie ciesze, czy ktoś na tym etapie czuję się jak
      ja?????????????
      Pozdrawiam mamusie i maluszki.
      • jola1977 troski i obawy przyszłej pażdziernikowej mamusi... 11.03.04, 13:00
        Witam wszystkie pażdziernikowe mamuśki!Ja mam termin na 2 października i muszę
        przyznać,że czas mi się dłuuuuuży...okropnie.Może dlatego,że już jestem na
        zwolnieniu lekarskim i siedzę sobie w domku.Mój żołądek nie daje mi o sobie
        zapomnieć,oj chyba na kilka dobrych tygodni przeprowadzę się na stałe do
        łazienki.Zapachy z lodówki doprowadzają mnie do szału.Mąż je zupki chińskie,bo
        niestety kuchnia ostatnio źle na mnie wpływa,więc nie gotuję wcale.Ja również
        nie odżywiam się zbyt zdrowo, teraz np.wcinam galaretę z octem mniam mniam...
        Wiem, że to niezbyt zdrowo ale cóż,takie mam czasami naloty
        kulinarne.Pozdrawiam was dziewczyny,trzymajcie się!!!Mam nadzieję,że dotrwamy
        jakoś wspólnie do tego 9 miesiąca.
        • jola1977 troski i obawy??już wyjaśniam jakie 11.03.04, 13:10
          Obawiam się, że mój dzidziuś nie rozwija się dobrze przez wyrodną matkę jaką
          jestem.Piszę tak dlatego,że nie biorę niestety żadnych witamin a o foliku mogę
          zapomnieć.Witaminy i folik sprawiały, że miałam delikatnie mówiąc rewolucję w
          żołądku.Lekarz kazał mi je na trochę odstawić.Jakoś źle się czuję ze
          świadomością, że nie dbam o siebie tak jak powinnam.A tak sobie wyobrażałam, że
          będę łykać witaminy, pić mleko, smarować się kremek przeciw rozstępom, pójdę do
          dentysty.I co z tego zrealizowałam?PRAWIE NIC!Buu.
          • monisia Re: troski i obawy??już wyjaśniam jakie 11.03.04, 14:00
            Z tego co tu czytam sporo z was jest na zwolnieniu.
            Ja czuję się potwornie ale chyba nic mi nie zagraża tylko całodobowe nudności
            mi nie daja żyć. Mogę jeść i jem - głównie białe bułki z wędliną i pomidorem
            ewentualnie z twarożkiem i dżemem morelowym.
            Nic innego mi nie przejdzie przez gardło. Trawię jeszcze mandarynki i winogrona
            Wydaje mi sie że dobrze, że w ogóle cos jem.
            Brzuch mam ogromny a dopiero zaczęłam 9 tydzień. Wzdęcia towarzyszą mi przez
            cały dzień i pół nocy. Czasem mi sie wydaje, że już nie wytrzymam. Byłam 2 dni
            na urlopie ale było chyba jeszcze gorzej.
            Miałam nawet robione usg jamy brzusznej i próby wątrobowe - wszystko ok czyli
            po prostu dzidziuś mi się daje we znaki.
            Witaminami się nie przejmuję . Moja pani dr powiedziała, że dopiero od 3
            miesiąca się bierze witaminy. O foliku jak pamiętam to wezmę jak nie to nie
            zrywam sie w nocy , żeby to naprawić.
            Pozdrawiam Was serdecznie.
            p.s. Kiedy wreszcie poczuję się lepiej??
            Monika
      • goskak1 Re: lepsze i gorsze dni... 11.03.04, 14:06
        Witam ja też tak mam jak Ty ciągle mi sie odbija , mam mdłości ale na szczęście
        nie wymioty, wszystkie zapachy mnie drażnią, zgaga mnie dobija nonstop mnie
        męczy, pęcherz tez zgłupiał tak sie zastanawiam co jeszcze mnie dopadnie a i
        jeszcze jestem taka niezgrabna ciągle coś upuszczam albo o czymś zapominam mam
        wrażenie że cofam się w rozwojusmile))
        Moja koleżanka za dwa tygodnie rodzi dzidzię i mi powiedziała ostatnio nie mart
        sie najgorsze sa pierwsze 3 i ostatnie trzy miesiącewink) Ręce mi opadłysmile)

        Damy radę
        Pozdrawiam
        Gośka
    • malgosik77 Re: Październik 2004 11.03.04, 14:08
      Witam, zaczęłam własnie 9 tc. Występujące z rzadka nudności jakoś odpłynęły,
      nie mam tez od tygodnia tego potwornego niesmaku metalu w ustach, co baardzo
      mnie cieszy. Jakiś wiekszych zachcianek nie odnotowałam, chociaż przyznaję, że
      paszteciki z kapustą i barszczyk bardzo mi wchodzą. Podobnie jak pomidorówka,
      soki marchwiowe z dodatkami no i owoce, najlepiej pomarańcze, kiwi i jabłka.
      Brzuch pobolewa sporadycznie, nastrój też w miarę, jedyne co mnie nie opuszcza
      to senność no i zero skupienia (szczególnie w pracy). Jak narazie więc
      specjalnie nie narzekam. Słyszałam, ze lody i inne zimne napoje są dobre na
      mdłości, podobnie jak imbir (można go kupić w hipermarketach, przynajmnie w
      okresie świąt widziałam). Nie przetestowałam jednak tego na sobie, bo na
      szczęście nie musiałam. Na badania właśnie sie szykuję (nie wiedziałam, że na
      wyniki toksoplazmozy czeka sie tak długo, więc jestem wdzięczna, że któraś z
      Was o tym wspomniała smile) , potem USG i kolejna wizyta u gin (pewnie za jakieś 2-
      3 tygodnie). Aplikuje sobie Folik, zobaczymy co powiedza wyniki badań, może
      wtedy moja gin każe mi łykać coś jeszcze, aby uzupełnić ewentualne niedobory.
      No i ciekawa jestem jaki wiek ciązy wyjdzie mi z USG. Według moich obliczeń i
      obserwacji tp powinien wypaść na 21-22 pażdziernik.
      Pozdrawiam wszystkie mamusie i już nastawiam sie na spacer po pracy (ładna
      pogoda u nas dzisiaj).
      • agax3 Zachciewajki? 12.03.04, 14:45
        Macie już jakieś zachciewajki? Bo mnie od jakiegoś czasu prześladuje wizja
        garka z bigosem, olbrzymiego chamburgera, kiełbasy z rusztu i gołąbków (tych
        tak normalnie to nie cierpię, a za pozostałymi nie przepadam). Na razie planów
        nie zralizowałam z obawy przed konsekwencjami żołądkowymi, które mnie nie
        opuszczają. Ale pomarzyć sobie można?
        • jola1977 Re: Zachciewajki? 12.03.04, 19:24
          Cześć!Ja nie mam żadnych zachciewajek a zawsze wyobrażałam sobie siebie w ciąży
          wcinającą ogórki kiszone, śledziki i inne tego typu przysmaki.A tu nic...
          Nie mogę nawet zajrzeć do lodówki,bo niestety zaraz mój cudowny żołądeczek
          zaczyna szaleć.Mam nadzieję, że to minie, choć mój gin straszy mnie, że czasami
          nudności i zgaga mogą trwać 9 miesięcy.CO??!!Wyobrażacie to sobie dziewczyny?
          Pozdrawiam Was serdecznie.
          • grzalka Re: Zachciewajki? 12.03.04, 19:37
            tak, jakie to śmieszna, w pierwszej ciązy nie miałam wcale zachciewajek, tylko
            wstręty do niektórych potraw. A teraz: ogórki konserwowe, parówki z musztardą,
            chodzą za mną łazanki, ale nie umiem zrobić, rosół (narmalnie nie lubię),
            chl;eb z masłem i czosnkiem. Obłędsmile. Tym bardziej, ze nadal mam mdłoścismile
            Pozdrawiam
    • cytrynka3 Re: Październik 2004 13.03.04, 19:04
      Witam ciężarówki
      Śledzę ten wątek od dłuższego czasu, ale dopisuję się dopiero teraz. Jestem w
      11 tygodniu, termin na 4 października. Wczoraj miałam pierwsze usg. Maleństwo ma
      3.6 cm i jest bardzo aktywne. Jestem już mamą Julci, która za 9 dni skończy 11
      miesięcy. Bardzo się cieszę, że jestem w ciąży. Dzidziuś jest planowany i
      wierzę, że wszystko będzie OK. Julcię karmię jeszcze piersią.
      Mam nadzieję, że miesiące oczekiwania upłyną nam wszystkim radośnie i że nasze
      dzidziusie urodzą się zdrowe.
      Pozdrawiam cieplutko
      Cytrynka, mama Julci
      • agax3 Re: Październik 2004 16.03.04, 15:44
        Witaj Cytrynko!
        Ja także mam termin dokładnie na 4 października. Na USG dopiero się wybieram.
        Moja najmłodsza córka Łucja skończyła 4 marca 13 miesięcy i także nadal karmię
        ja piersią na co moja gin kręci trochę głową. Ale ja czuję, że nie nadszedł
        jeszcze czas na ostateczne zerwanie z cycusiem.
        pozdrawiam Agnieszka z Krakowa
        • cytrynka3 Re: Październik 2004 16.03.04, 17:47
          Hej Agnieszko
          Co do karmienia piersią: zarówno pani Monika z forum "Karmienie piersią" jak i
          moja ginekolog twierdzą, że można karmić. Póki nie ma krwawienia i skurczy,
          wszystko jest w porządku. Ja myślę, żeby karmić córeczkę do roku (urodziny 22
          kwietnia). Obie nie jestesmy gotowe na zerwanie z cysiem, ale powiem szczerze,
          że czasem jestem zmęczona, bo ona często budzi się w nocy. Ponieważ ostatnio
          budzi się między 3 a 4 rano i jest skora do zabawy, jestem średnio przytomna.
          Dziś Julcia przespała noc w swoim łóżeczku (zazwyczaj spała z nami). Kiedy
          obudziła się w nocy, mąż do niej wstał, a ja jej nie nakarmiłam (pierwszy raz
          nie dałam jej jeść w nocy). Był płacz, ale w końcu dała się przekonać i usnęła i
          w naszym łóżku znalazła się na jedzenie dopiero o 6 rano.
          A jak u Ciebie, czy też karmisz w nocy?
          Czy Twoja córcia Łucja już chodzi? Moja Julcia jeszcze raczkuje, z czym wiąże
          się noszenie na rękach, choć podejrzewam, że jak zaczenie chodzić, to nie
          wyeliminuje to noszenia.

          Pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkiego najlepszego.
          Cytrynka
          • agax3 Re: Październik 2004 17.03.04, 11:20
            Hej
            Karmię małą przede wszystkim wieczorem przy zasypianiu (ale coraz bardziej robi
            się z tego już jeden z elementów rytuału zasypiania). Budzi się także w nocy,
            czasami ok. 22 i zawsze koło 3-4 nad ranem - więc wtedy też karmię, a rano już
            nie. Ale mam doświadczenie z poprzednimi dziećmi, że kiedy przestałam karmić
            wieczorem przestawały się budzić w nocy na karmienie (najstarsza córka od razu,
            a syn po kilku nocach w czasie których dawałam mu do picia wodę z kubeczka i
            przytulałam). Myślę, że będę karmić małą jeszcze z 2-3 miesiące.
            Co do chodzenia to moją Łucja zaczeła chodzić sam w 9 miesiącu, więc teraz jest
            już doświadczonym piechurem. Za to zaczęła teraz się wspinać po meblach i nie
            można jej spuścić z oka. A nosić trzeba choćby po schodach.
            serdecznie pozdrawiam
            Agnieszka
    • martulinek Monisia 13.03.04, 21:28
      Jak tam moja droga? Ja odliczam tygodnie do końca pierwszego trymestru -
      jeszcze trzy! I mam nadzieję, że wreszcie się polepszy moje samopoczucie
      fizyczne i psychiczne. I będę miała siły cieszyć się tą ciążą. Mój mąż bardzo
      mi współczuje, ale jest bezradny.
      Pozdrawiam serdecznie, napisz koniecznie. Powspierajmy się! smile
      • goskak1 Re: Monisia 16.03.04, 20:14
        Nie wiem czy to do mnie martulinek pisąłaś ale się poczułamsmile)

        U nas OK gdyby nie ten niesmak który czymś zajadam non stop wcinam żółty ser i
        nie mam ochoty na mięso za to ziemniaki z podsmażoną cebulką mog ę jeść
        codzinnie na zmianę z brokułami cuda sie dzieją w przyszły wtorek znowu usg nie
        mogę się doczekać cąły czas bym podglądała i upewniała się że wszystko jest OK

        Pozdrawiam
        • martulinek już sama nie wiem do kogo 17.03.04, 17:01
          Oj, tak ostatnio cały czas mam ochotę na ziemniaki i jem pod postacią frytek,
          kopytek i czego się da.
          Dziś pierwszy dzień bez wymiotów (odpukać) i tej potwornej zgagi. Zjadłam
          obiad - porcja większa od mojego męża! to dobrze, bo schudłam przez te nudności
          ponad dwa kilogramy i ważę już niespełna 50...
          Pozdrawiam smile
          • monisia Re:to chyba do mnie:-) 22.03.04, 12:14
            Cześć Martuś,
            Nie pisałam bo byłam na szkoleniu przez tydzień i to był błąd.
            Teraz jestem na zwolnieniu bo nudności nie ustępują i żyć mi nie dają i w końcu
            zaczęłam wymiotować i rzeczywiście nic to przyjemnegosmile
            Pocieszam się , że to już tylko 2-3 tygodnie i będzie koniec.
            Już zupełnie nic mi się nie chce ani jeść ani nie jeść. Zyć czasem też nie ale
            wtedy mąż stawia mnie do pionu hi hi
            Przytyłam na samym początku 2 kg ale to pewnie dlatego, ze głównie śpię. Od
            miesiąca nie tyję bo nie mam czymsmile Straszne, całe życie się odchudzałam i mam
            troszkę nadwagi a teraz dopiero doceniam co to znaczy móc jeść i sie tym
            cieszyć.
            Ale Marcia - to już niedługo, i podobno jak tak mndli to będzie dziewczynkasmile
            Chociaż to nie ma większego znaczenia.
            Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości.
            Monika
            • martulinek :-) 22.03.04, 13:09
              A ja tam w przesądy nie wierzę.
              Zdaje się, że wchodzimy w 11 tydzień??? To już chyba z górki te mdłości, mam
              nadzieję...
              Są momenty, że naprawdę czuję się już swietnie - dziś rano obudziłam się w
              rewelacyjnym nastroju, samopoczucie jak przed ciążą! Mimo że w nocy mialam
              okropny sen - snilo mi sie, że miałam cesarskie cięcie i umarłam, ale dzidzia
              przeżyła. Ostatnio często nawiedzająmnie sny o porodzie i dzidziusiach.
              Ja powoli zaczynam doceniać zwolnienie, wstaję, o której chcę, śniadanie jem w
              łóżku, gotuję to , na co mam ochotę, a nie to, na co mam czas. Wreszcie mogę
              poczytać.
              Pozdrawiam serdecznie smile))))))))))))))))))))))
    • cytrynka3 Re: Październik 2004 23.03.04, 17:39
      Mamusie, odezwijcie się. Co u Was słychać??
      Ja jestem już w 13 tygodniusmile) czekam na październik z niecierpliwością. Ja
      chcę już tulić moje dwa szkraby, czyli Julcie i maluszka.
      Cytrynka
    • martulinek co słychac? 26.03.04, 14:06
    • martulinek jeszcze raz :) 26.03.04, 14:15
      Coś mi się źle wcisnęło...
      No, dziewczyny październikowe, co słychać... Zapadła jakaś przeraźliwa cisza,
      opowiadajcie! Nie wierzę, żebyście nie miały o czym wink
      U mnie z dnia na dzień trochę lepiej - nudności tylko raz dziennie. Już nie
      padam ze zmęczenia na twarz, choć czuję jeszcze w sobie lenia.
      Od początku 11 t.c. pojawiły się kłucia, bóle - chyba pęcherz. Mam nadzieję, że
      to nie zapalenie przypadkiem... Podejrzewam raczej, że narządy pościskane...
      Brzuszka nie mam i coś czuję, że jeszcze długo go nie będzie, co w sumie mnie
      cieszy (nie to, żebym się nie cieszyła z dzidzi, ale chyba wolę się jeszcze
      poukrywać)- co prawda kupiłam luźniejsze spodnie, bo wieczorem to "bęben" mi
      rośnie ;0)
      Odczuwam poprawę samopoczucia, wraca mi chęć życia. Powoli dochodzimy z mężem
      do konsensusu w sprawie imion: chłopiec Jan lub Wojciech, dziewczynka Martyna
      (osobiście czuję, że będzie dziewczynka, choć na początku ciąży byłam pewna, że
      chłopak - pewnie jeszcze 1000 razy mi się zmieni).
      Piszcie, piszcie, piszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • ania.k26 Re: jeszcze raz :) 26.03.04, 15:54
        Tydzień starsza jesteś ode mnie ze swoją dzidzią. U mnie podobnie, wszystko się
        jakoś układa powoli, choć mdli mnie jeszcze trochę ale nie rzygam czyli groszek
        się uspokoił trochę. Często zaglądam na "ciąża i poród" ale chyba przestanę, bo
        wszyscy tam jacys przerażeni i smutno tam i jakoś nikt sie nie odzywa tylko
        dlatego żeby pogadać zwyczajnie, cały czas tylko pytania i pytania. sama mam
        mnóstwo pytań ale natłok ich to nie bardzo na mnie wpływa.
        Ja to bym chciała żeby brzuszek mi wreszcie urósł, bo chwalić się nim zamierzam.
        Pozdrawiam i odezwę się jeszcze.
        Ania
        • gandzia4 mam doła:((( 26.03.04, 19:30
          A ja dalej mam nudności i czekam kiedy wreszcie se pójdą w cholere jak najdalej.
          Pogoda i finanse mnie dobijają, nerwy mi ostatnio puszczają i coraz częściej
          ocieram ukradkiem łzy. Małżonek jakoś nie za bardzo się interesuje moją osobą,
          ale on nigdy nie nadawał się na pocieszyciela. Raczej sam oczekuje, że to ja
          będę go wiecznie pocieszać i wspierać, a ja jakoś nie mam już siły ani fizycznie
          ani psychicznie. Momentami mam wstrętne myśli, że gdyby się spełniło "życzenie"
          teściowej co do poronienia to owszem cierpiałabym, ale później byłoby
          łatwiejsad(( Wiecie trudno się cieszyć wiosną i kruszynką w brzuchu gdy w
          portfelu 50PLN i dwa tygodnie do wypłatysad( Piszcie co u Was, lepiej mi się robi
          gdy czytam wasze posty pełne radości z oczekiwania.
          • cytrynka3 Re: mam doła:((( 26.03.04, 22:10
            Gandziu
            Przykro mi, że masz problemy i trudno tu pocieszyć, bo jedyne co mogę zrobić to
            napisać, że będzie lepiej. Bo będzie.
            Każdy ma czasem doła.
            Ja jestem w 13 tygodniu i przedwczoraj chyba mnie przewiało. Dziś już jest
            lepiej, ale wczoraj czułam się podle.
            Moja Julcia wymaga opieki, uwagi i zabawy, więc podpieram się nosem. Dostałam
            jednak powera. Wczoraj mimo tego, że podle się czułam, zrobiłam 4 prania,
            ugotowałam zupę, i kolację. Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Co do przeczuć,
            to na początku wydawało mi się, że to chłopiec, a teraz znowu, że dziewczynka.
            Ciekawa jestem bardzo??
            Cytrynka
            • gandzia4 Re: do cytrynki 28.03.04, 10:22
              Dzięki za dobre słowa, tak mnie jakoś zebrało i musiałam to z siebie wyrzucić.
              Życzę ci szybkiego powrotu do zdrówka. Ja ostatnio mam wrażenie, że będę miała
              jeszcze jedną dziewczynkę (wymiotuję i co kilka dni wyskakują mi nieduże,
              pojedyńcze krostki na twarzy - tak miałam w ciąży z Darią).
    • jo_asia Re: Październik 2004 28.03.04, 14:26
      witam mamy październikowe wink

      o dziecko starałam się prawie 3 lata, teraz zaczęlismy 13 tydzień wink
      kilka dni temu widziałam kruszynkę podczas badania USG - niesamowite przeżycie -
      fikała koziołki i machała łapkami wink

      od grudnia do dziś mam kłopoty z odpornością, a to przeziębienie, a to katar, a
      to ból gardła lub stan podgorączkowy sad
      a jak nie katar, to i tak w pozycji leżącej często zatyka mi się nos, co bardzo
      utrudnia spanie - możecie coś doradzić?

      na mdłości lub niesmak w ustach pomagały mi zielone jabłka lub miętowa guma do
      żucia
      na bóle głowy leżenie i mokra zimna chusteczka na czoło, a jak to nie pomagało,
      to brałam paracetamol
      na zmęczenie i senność ... pomaga tylko spanie

      a poradzicie coś na bóle krzyża? na szczęście dość sporadyczne, ale niestety
      uciążliwe sad


      pozdrawiam serdecznie wink

      • malgosik77 Re: Październik 2004 29.03.04, 10:40
        Witam, dopisuję się, bo już na forum przegoniły nas "listopadówki" wink) U mnie
        samopoczucie ok (właściwie miałam to szczęście od poczatku), jestem czasami
        bardziej drażliwa, ale panuję nad tym smile) To juz połowa 11 tygodnia, więc czas
        leci coraz szybciej ,mysle że wiosna i lato jak zwykle miną ekspresowo i do
        października zleci czas. W zeszłym tygodniu byłam na usg, wygląda na to, ze
        wszystko z maluchem jest ok, za 3 tygodnie kolejne badanie na przezierność
        karku, no i kolejne zdjątko do albumu smile) Co do przeczuć, to wydaje mi się że
        będzie chłopczyk, ale wszystko okaże sie później, ciekawe co lekarz wypatrzy na
        usg. Zaczął mi lekko wystawać brzucho, mieszczę się jeszcze spokojnie w ciuchy,
        do konca wiosny powinnam przechodzic w tym co mam w szafie, no a letnie ubrania
        zakupie juz większe. Artykułem pierwszej potrzeby będzie na pewno większa
        bielizna, bo niewygodnie mi w stanikach. W ogóle mam wrazenie, że wszystkie
        rzeczy bardziej mnie ocieraja, uciskają i przeszkadzają, pewnie bardziej jest
        to odczucie ze strony psychiki, niz faktyczny stan. Zmęczenie powoli
        przechodzi, oby tak dalej... Zaczynam rozglądać sie za szkołą rodzenia, aby
        zaklepać sobie terminy. Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamy i zyczę dobrego
        samopoczucia.
        Małgosia
        • agax3 Re: Październik 2004 29.03.04, 13:39
          witam
          Niestety moje samopoczucie jest takie sobie zwłaszcza, że dołapał mnie katar i
          boli głowa. Ale co mnie bardziej niepokoi to fakt, że codziennie wieczorem
          okropnie się czuję - dosłownie lecę z nóg, jest mi nie dobrze, mam dreszcze a
          serce wali mi jak młot. Boję się, że to nie tylko zmęczenie. Nie przeżywałam
          tego w poprzednich ciążach. Czy któraś ma tak samo?
          • ania.k26 Re: Październik 2004 30.03.04, 13:45
            Kurcze no to biedna jesteś. może ty idź do lekarza bo dziwne te objawy są. Ja
            tez miewam takie kołatanie serca i okresy prawie omdlenia, które mu towarzyszą,
            ale nie aż tak jak opisujesz, bardzo sporadycznie. Idź do lekarza, co ci
            szkodzi?
            Dziewczyny piszemy, piszemy bo listopadówki nas zupełnie przegonią.
            Co tam u was, jak brzyszki, jak zdjęcia USG? Jak lekarze ?(bo ja chyba wciąż
            swojego nie wybrałam, jestem w fazie sprawdzania różnych, może możecie jakiegoś
            polecić, najchętniej co by przyjmował poza tym, że prywatnie to np. na
            Kasprzaka albo na Karowej w Warszawie-ale długie zdanie). Jak w pracy pracujące
            mamusie? Ja się coraz bardziej wkurzam, może jakieś zwonionko, może to jeszcze
            za wcześnie 11 tydzień. Ale jestem jednak wykończona i chętnie odpoczęłabym
            sobie na działce u rodziców. Co o tym myślicie?
            Piszcie , Piszcie, Piszcie
            Pozdrawim cudownie ciążowo
            Ania
            • asobutka Re: Październik 2004 30.03.04, 23:24
              witajcie, u nas już polowa 12 tygodnia i pierwsze dni zwolnienia. Dobrze mi w
              domku, ale wiem, ze to nie bedzie constans. Poza tym pojecie zwolnienie w
              towarzystwie super aktywnego 1,5 roczniaka jest względnesmileSamopoczucie
              jkaotkie, największe osiągnięcie to aktywność o tej porzewink
              Aniu.k26 mogę polecić Ci dr guzińską z Kasprzaka, która przyjmuje tez prywatie.
              Jest super kobietą i dobrym lekarzem. Jako rekomendacje może posłużyć fakt, że
              wizyta u niej trwa około 45 min, jak dla mnie to bomba. Jeśli jesteś
              zainteresowana to pisz na adres mania_m@o2.pl

              A w poniedziałek mamy usgsmileco prawda bez szans na ulubionego dr Zwolińskiego,
              ale...smile

              pozdr
          • cytrynka3 Re: Październik 2004 30.03.04, 18:37
            Agax
            Nie znam się za bardzo, ale może powinnaś zrobić badania na tarczycę. Koniecznie
            idź do lekarza.
            Trzymam kciuki, żeby przeszło i wróciło dobre samopoczucie.
            Cytrynka
      • ania.k26 Re: Październik 2004 31.03.04, 08:45
        Witajcie wszystkie1
        Piekny poranek, prawda? Mam strasznie wisielczy nastrój i nic na to nie poradzę.
        ale nie o tym, nie o tym..
        Piszę żeby zapytać, czy depilator elektryczny szkodzi i jest niewskazany w
        czasie ciąży.Niby zapytałam mojego gina o to i niby on odpowiedział, że mozna
        uzywać ale ja zapomniałam mu powiedzieć, że ja ty depilatorem robię sobie
        okolice bikini, no i że włosy rosną mi niestety też na brzuchu i tam tez zawsze
        depilator wchodził w grę(nie jestem zadnym małpiszonem ale włoski niestety tam
        są). No i właśnie czy ja nadal mogę uzywać w tych miejscach depilatora? Jak
        myślicie. A czy mozna przejść na wosk, ale nie taki bardzo gorący, u
        kosmetyczki?
        Dajcie znać co o tym myślicie i co radzicie.
        Pozdrawiam
        Ania
        • daria761 Re: Październik 2004 31.03.04, 09:52
          Witajcie...Jestem tutaj nowa i ciesze sie, ze na forum mozna podzielic sie
          swoimi radosciami i smutkami. Moja fasolka ma termin na 08.10, ostatnio robilam
          badania i okazalo sie ze mam drozdzaki, co spowodowalo ze mam obawy, czy to jej
          nie zaszkodzi. Na starosc robie sie okropna panikara! Moze cos mi doradzicie,
          pozdrawiam wszystkich i zycze milego dnia
          • grzalka he, he 31.03.04, 15:57
            Dzisiaj byłam na pierwszym usg- pięknie jak na dłoni widać było 2 (słownie
            dwie) sztuki. Jestem w szoku i nie bardzo wiem jak zareagować.....
            • cytrynka3 Re: he, he 31.03.04, 18:02
              Grzałeczko
              Ale cudnie. Jak to jak zareagować? Ciesz się po prostu. Ja mam nadzieję, że u
              mnie też kiedyś będą bliźniętasmile))
              Ciesz się swoim szczęściem. Wiem, że się boisz, bo ciężko bywa z jednym
              maluchem, a tu dwójka, ale będzie dobrze. Ty chyba już jesteś mamą, mam rację?
              Poradzicie sobie. Dbaj o siebie, proszę. Będę trzymać za Was kciuki.
              Cytrynka, mama Julci (22 kwietnia 2003) i październikowego Brzusia 2004smile))
            • gandzia4 Re: he, he 01.04.04, 22:08
              Grzałeczko podwójne gratulacjesmile)) Wyobrażam sobie twoje zaskoczenie, też nie
              wiedziałabym co o tym myśleć. Ja przy każdej ciąży liczyłam się z taką
              możliwością, ponieważ moja babcia urodziła bliźnięta a to ponoć jest w jakimś
              stopniu dziedziczne.
            • agax3 Re: he, he 02.04.04, 07:00
              Serdeczne podwójne gratulacje !!!! Bardzo miła niespodzianka.

              Ja nie robiłam jeszcze USG - trudno mi namówić na to moją gin (państwowa więc
              nie kwapi się ze skierowaniem) Ale zobaczymy - dziś pędzę w końcu do lekarki,
              całe szczęście te nie przyjemne wieczorne dolegliwości, o których pisałam,
              trochę ustąpiły - więc może to tylko zmęczenie (przy trójce o to nie trudno),
              mam wrażenie, że pomogły mi też spacery popołudniu.
              pozdrawiam Was Wszystkie
          • cytrynka3 Re: Październik 2004 31.03.04, 18:06
            Witaj, cieszę się, że wpisałaś się na listę. Nic Ci nie jestem w stanie
            doradzić. Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze.
            Cytrynka, mama Julci (22 kwietnia 2003) i październikowego Brzusia 2004
        • cytrynka3 Re: Październik 2004 31.03.04, 18:09
          Hej Aniu
          Z tego, co słyszałam, w ciąży nie powinno się uzywać wosku.
          Pozdrawiam
          Cytrynka, mama Julci (22 kwietnia 2003) i październikowego Brzusia 2004
          • ania.k26 Re: Październik 2004 01.04.04, 12:09
            Cytrynko, a depilator elektryczny nie wiesz co z nim. Jeszcze kompletnie nie
            zarosłam więc do 14 kwietnia, kiedy następna wizyta, to jeszcze wytrzymam z tym
            depilowaniem a potem zapytam jeszcze raz lekarza. Ale jestem roztrzepana i
            zapominalska.
            Pozdrawiam wszystkie moje kochane, i dziś to strasznie ładny dzień jest, prawda?
            Ania
            • malgosik77 Re: Październik 2004 01.04.04, 12:55
              Witam, rzeczywiście mamy dzisiaj ładny dzionek smile), samopoczucie wtedy też sie
              poprawia, muszę się tylko pilnować i uważać na primaaprilisowiczów, bo nigdy
              nie wiadomo, kto sie akurat nabija a kto mówi poważnie (hi, hi, własnie jedna z
              firm chce podpisać umowę z moją, mam nadzieję, że nie żartują sobie). A tak a
              propos pytania o ten depilator, to wydaje mi się, że nawet w okolicach bikini
              nie powinien mieć złego wpływu. Wosk rzeczywiście odradzają, ze względu na
              rozszerzone naczynia krwionośne w ciązy i możliwośc wystapienia żylaków,
              podobnie jak solar, który też mocno nagrzewa i może powodować przebarwienia. Ja
              ostatnio czytałąm jakiś wątek dotyczący stosowania kosmetyków w ciązy i w ogóle
              różnych urządzeń. Ja osobiście staram się nie popadać w przesadę i nie stosuję
              owszem różnych kremów i maści z witaminą A, kwasami owocowymi i takimi tam
              innymi. Natomiast kremu na cellulit nie moge sobie odmówić, nie smaruje nim
              jedynie brzucha (kawy nie pijam, więc odrobina kofeiny nie powinna mi
              zaszkodzić). A ktoś gdzies miał dylemat co do używania szczoteczki elektrycznej
              do zębów smile) Co tam, tez używam... Mój ginekolog jest bardzo przystepny, nie
              zabrania nic z tego. Ale spytaj sie jeszcze swojego, żeby mieć pewność. Ciekawa
              jestem co Ci doradzi.
              Pozdrawiam wiosennie "jesienne" mamy.
              Małgosia
              • ania.k26 Re: Październik 2004 01.04.04, 13:03
                Dzieki spytam oczywiście.
                ale bym wyszła na spacer jakiś...
                Ech, wiosna!
            • cytrynka3 Re: Październik 2004 03.04.04, 23:32
              Aniu, niestety nie wiem nic o depilatorze. Najlepiej doradzi Ci lekarz. Ja też
              bywam zapominalska i notuje, tylko co jak zapomnę, że zanotowałam??smile))
              Cytrynka
              • ania.k26 Re: Październik 2004 05.04.04, 09:30
                Dziś już nie tak pięknie ale też fajnie bo wcale nie zimno.
                Takie małe pytanie mam.
                Dziewczyny co z tą kreską na brzuchu? O co chodzi, kiedy powinna się pojawiać i
                co właściwie oznacza?
                Bo ja to ją miałam w sobotę po południu. W niedzielę przed południem już jej
                nie było ale pojawiła się znowu wieczorem. Czy to nie jest dziwne, tak się
                pojawia i znika (hiii, hii). Już mi się wydawało, że spodnie mi się odcisnęły
                ale nie, mąż potwierdza, że kreska się pojawia, teraz też jej nie ma. Może to
                za wcześnie żeby była cały czas.
                I jeszcze coś, kupiłam sobie przedwczoraj pierwsze spodnie ciążowe, wiem ,że
                niektórzy każą z tym zaczekać, że początek prawie 4 miesiąca to za wcześnie,
                ale nie mogłam się powstrzymać. W starych spodniach strasznie mi ciasno, i
                brzuszek pobolewa i wszystkie szwy mi przeszkadzają i pas za nisko. Strasznie
                się męczyłam w pracy i siedziałam w rozpiętych. A jak wstawałam to klienci
                dziwnie się na mnie patrzyli, bo przeciez było mi widać majtki wink)Więc
                postanowiłam skrócić sobie męki i kupilam, ależ zmiana....cudownie się siedzi i
                nic nie uwiera mogę nie wciągać brzucha, co i tak nie zabardzo jest wykonalne,
                tylko siedzieć sobie i chodzić z dumnie wypiętym, polecam
                Pozdrawiam
                ania
                • magdulka52 Re: Październik 2004 05.04.04, 10:31
                  oj tak. wiem cos o tym. Ja sobie kupiłam spodnie juz w 5 tyg. bo nie dawałam
                  rady w "normalnych". Po prostu miałam taki wydęty brzucg nie było mowy dopięciu
                  się. Teraz mi juz troche opdal, a to pewnie dlatego, ze bylam prawie dwa
                  tygodnie na zwolnieniu i wszystko się jakoś unormowało. najważniejsze, że
                  minęły te cholerne zaparcia. Nie wiem o co chodzi z tymi kwasami owocowymi?
                  Dlaczego nie można tego używać? Ja ostatnio miałam taki mały zabieg na bazie
                  kwasow owoc. tylko na brodę i szyję. W jaki sposób to mogło zaszkodzić??
                  pozdrawiam.
                  • asobutka Re: Październik 2004 05.04.04, 16:31
                    Witajcie, bylismy dziś na usg (12 tydzień), pan dr był małomówny, ale udało się
                    z niego wyciągnąć, że wymiary karku itd sa w porządku i że raczej nie widać
                    nic\, co mogło by wskazywać na powiększenie się populacji męskiejwink
                    dowiedziałam się też że aparat do usg na jakim miałam badanie to jeden z 4
                    takich w Warszawie i to wszystko w ramach chorej kasy w Imidz.

                    Powiem Wam szczerze, że średnio czuję ciążowy entuzjazm. W sumie to przytłacza
                    mnie myśl chodzenia z dużym brzuchem, przeżywania jeszcze raz 9 mca, itd. Nie
                    mówiąc już o tym jak dam sobie rade z dwójką...

                    może to taka faza poczatku wiosny, przyjdzie lato i miniesmile

                    pozdr
                  • agax3 co do włosów 15.04.04, 09:19
                    Moje włosy też stały się nie do zniesienia - przetłuszczaja się co 3 dni i
                    sterczą rano jak szopa (w poprzednich ciążach zachowywały się lepiej niż
                    przeciętnie) a cerę mam jak nastolatka. Zaczełam się zastanawiać czy to nie
                    jakiś testosteron w nadmiarze, co by wskazywało, że w moim brzuchu fika
                    chłopaczek - ale to takie gdybanie. Do tej pory w ciąży raczej piękniałam, jak
                    twierdzi mój mąż. Może później będzie lepiej, narazie to 14-15 tydzień.
                    ps. chyba zmienię fryzurę
    • ania.k26 Re: Październik 2004 08.04.04, 08:47
      No co tam dziewczyny?Nic się nie dzieje? Jak do świąt przygotowania?
      Dlaczego sie nikt nie odzywa?
      Będę nudna ale znowu zapytam: co z tą kreską na brzuchu? Pojawia się czy nie,
      bo mi to się pojawia i znika, dziś np. znowu jej nie ma. A u innych jest kreska?
      Odpowiedzi, odpowiedzi, szybciutko.
      Pozdrawiam
      Ania(koniec 12 tc)
      • malgosik77 Re: Październik 2004 08.04.04, 09:03
        Hej, wyczytałam gdzieś w internecie własnie, że ta krecha, czyli linea jest
        właściwie u kazdej z nas przez cały czas, tylko nie występuje barwnik. Dopiero
        w czasie ciązy pod wpływem hormonów ciemnieje i staje sie wyraźna, czy ją widać
        zależy od stężenia hormonów, no i mamy linea negra smile) Ciekawe, czy to
        rzeczywiście prawda, bo jak wiadomo w internecie można znaleźć różne rzeczy...
        Ja przyglądam się sobie i narazie nic nie mam, chyba że się nie dopatrzyłam, a
        dzisiaj właśnie zaczynam 13 tydzień smile) Ale myśle że będzie jak mi brzucho
        urośnie. Co do przygotowań do świąt, to nie mam wiele do gadania, bo wszyscy
        mnie wyręczają smile) Miłe.
        Pozdrawiam w dżdżysty, paskudny dzień.
        • magdulka52 Re: Październik 2004 08.04.04, 10:14
          Czesc!
          Ja tam nie mam zadnej kreski. Pojutrze zaczynam 13 tydzien i jak do tej pory
          nic na brzuchu mi sie nie pokazalo. No oprocz tego, ze brzychol przytył. Dzis
          rano juz myslalam, ze nie pojde do pracy, bo jedyne spodnie w ktorych sie
          jeszcze dopinam byly uprane!! cos tam wygrzebalam ze starych ubran i przyszlam
          w starych wytartych dzinsach.... Tez wam juz brzuch urósł?? A co z tymi kwasami
          owocowymi? Czy ktos cos wie dlaczego nie mozna ich stosowac?
          pozdrawiam
          • ania.k26 Re: Październik 2004 08.04.04, 10:47
            No wreszcie dziewczyny, któreś uratowały nasz honor i się odezwały.
            Nie mam pojęcia co z tymi kwasami owocowymi, więc nie bedę się mądralować.
            Magdulko52, co do brzucha to ja już kupiłam sobie spodnie ciązówki, bo nie
            mogłam wytrzymać w starych za żadne skarby. Wszystko mnie cisnęło i drapało.Nie
            ma się co męczyć.wieczorem to nawet brzuch jest jeszcze odrobine okrąglejszy,
            no i nie można go juz wciągnąć. Polecam spodnie ciążóweczki, bo mi to wszyscy
            nawet mówią, że wyglądam w nich szczuplej i lepiej niż w normalnych. I też za 2
            dni zaczynam 13 tydzień.
            • malgosik77 Re: Październik 2004 08.04.04, 14:21
              Ja odnośnie tych kwasów owocowych, podejrzewam, że to ja jestem sprawca
              zamieszania z powodu różnych krążących newsów nt. tego, czego nie można używać
              w ciąży. Oczywiście któryś lekarz mi tak rzucił, ale jak pogrzebałam w sieci,
              to okazało się, że jabłko tez zawiera kwasy owocowe i dzięki temu oczyszcza
              nasze zęby smile) Więc chyba znowu jest tak, że co lekarz i specjalista to inna
              opinia. Sądzę, że taki zabieg z kwasów owocowych nie powinien zrobić nic złego,
              chyba gorsze jest myslenie o tym. Gwoli uspokojenia warto zapytać przed
              lekarza. No a ja nie rzucam już nic w eter, bo obiecałam sobie, że nikogo
              lepiej nie straszyć bo i tak kazdy ma inne zdanie. Zresztą gdzieś był już
              wątek na forum "ciąża i poród" dotyczący kosmetyków i tez naczytałam się tam
              takich rzeczy, że mnie głowa rozbolała.No a kremów na cellulit nie zarzuciłam.
              Pozdrówka raz jeszzce i dobrego samopoczucia smile
              • magdulka52 Re: Październik 2004 08.04.04, 14:36
                Hej czesc!
                Fajnie ze odpisalas. Ja juz i tak mialam jeden zabieg z tymi kwasami, dzisiaj
                mam drugi a za tydzien trzeci i ostatni. Lekarke mam straszna panikare wiec
                wole z nia o tym nie rozmawiac, bo zaraz mi powie,ze to zbyteczna rzecz. Za
                bardzo nie ma co sie tym wszystkim przejmowac, bo bardziej te nerwy zaszkodza,
                niż wszystko inne!
                A zastanawiacie się już nad tymi jaki wózek kupicie? Ja juz bym wszystko
                chciala miec!!!
                pozdrawiam
                • ania.k26 Re: Październik 2004 09.04.04, 08:39
                  Kurcze nie wiem... Z tym wózkiem to chyba jeszcze za wcześnie, nie to żebym
                  była przesądna ale nie ma co kusić losu. Chociaż z drugiej strony vat idzie,
                  ale ja jeszcze poczekam. W sumie te wszystkie bambetle dla dzieciaczka to i tak
                  wielki wydatek więc dwie stówy w tą czy w tą chyba nie ma wielkiego znaczenia.
                  Ale nie powiem rozglądam się rozglądam się. Czy nie macie wrażenia, że wszędzie
                  sa tylko chicco? Ja widuję tylko chicco a chciałabym zobaczyć jescze jakieś
                  inne, ale może dlatego nie mogę ich zauważyć, że nie byłam jeszcze w takim
                  jakimś specjalistycznym sklepie.
                  Boże dlaczego ja jestem w pracy zamiast leżeć na kanapie i czytać jakąś fajową
                  książeczkę?!!!

                  Pozdrawiam was kochane
                  Ania
                  • malgosik77 Re: Październik 2004 09.04.04, 09:28
                    Witam, Wielki Piątek a ja w robocie, w dodatku sama, a tak mi się nie chciało
                    wstawać !! Ale co tam, oszczędzam urlop na potem, przyda mi się bardziej smile)
                    Wózki i inny sprzęt dla dzieciaczka już obadała moja mama (hi, hi jest
                    straaasznie przejęta tym, że będzie babcią smile) Rzeczywiście wszystkie ulotki
                    jakie naznosiła to prawie samo Chicco... Wózki sa ładniutkie, mają mnóstwo
                    funkcji, ale ceny... jak za Mercedesa. No fakt, że i tak nas taki duży wydatek
                    nie ominie. Ogłądałam kiedys ptzy okazji ciuszki dla niemowląt, są słodkie, ale
                    jeszcze nic nie kupuję. Za to moja rodzina już gromadzi, mój mąż łąpie sie za
                    głowę, bo jest przesądny i nie chce, żeby zapeszać. Ale z drugiej strony to
                    miłe ze strony ich wszystkich, ciekawe tylko kiedy będę miała wrażenie, że
                    mnie zamęczą wink)
                    Pozdrawiam i próbuję zwalczyć moje niskie ciśnienie- świat wiruje przed oczami,
                    nogi się plączą, a pogoda... szkoda gadać....
                    • ania.k26 Re: Październik 2004 09.04.04, 10:27
                      Kurcze, ja już mam czasami dosyć. Sczególnie mojej teściowej, (to jest ogólnie
                      kobieta do rany przyłóż, i ma jak najlepsze chęci i doceniam to i wogóle nie
                      powinnam się skażyć)bo ona wszystko wie najlepiej. Fakt że jest pielęgniarką i
                      pracowała ładnych parę lat na noworodkach, ale na Boga to było "Ladnych parę
                      lat temu" właśnie i wiele rzeczy się zmieniło. No i oczywiście nie da sobie
                      przetłumaczyć, że nie muszę jeść w takich ilościach jakbym była chłopem od
                      pługa jakimś. Tłumaczę jej, że z moją nadwagą nie moge się obżerać ,że tak
                      zalecił lekarz, a ona nic, njchętniej to wepchałaby mi rurkę do przełyku, jak
                      gęsi, i wrzucała i wrzucała non stop.
                      A ja się źle czuję po takim tłustym jedzeniu, wzdyma mnie i strasznie mdli.
                      No nic może się opanuje jakoś, a poza tym to jak tylko pomyślę o niej trochę
                      gorzej to zaraz mam wyrzuty sumienia bo to naprawdę dobra kobieta jest i lubię
                      ją ogromnie.
                      Pozdrawiam, przepraszam, że wyszło trochę mało świątecznie
                      Ania
                      • martulinek Re: Październik 2004 09.04.04, 11:34
                        A ja też zaczęłam się rozglądać za wózkami - za ubrankami nie muszę, bo mam
                        dwie dzieciate siostry, więc tylko troszkę trzeba będzie dokupić...
                        Co do wózków, to jak widzę "chicco" to odwracam wzrok...Trafiłam już na kilka
                        sklepów (w Gdańsku), gdzie na szczęście były też wózki innych firm i to wcale
                        nie zagranicznych. Wózki super, niestety nie pamiętam nazw, ale doskonale
                        pamiętam ceny - od 460 (za te "niebujane")do 600 (te z nosidełkiem). Gonodole
                        podobnie, choć te na przykład z innym ułożeniem kól ponad 1000zł.
                        Niczym się nie różnią od tych oferowanych przez firmę "chicco" - ani jakością
                        ani wyglądem - no chyba, że komuś zależy, by mieć jak to się mówi "firmowe".
                        Ja na razie nie kupuję wózka, model prawie wybrałam za ok.550, więc po
                        zwiększeniu vatu nie będzie az taka róznica, poza tym sądzę, ze do września
                        mogą się pojawić nowe modele, ciekawsze wzory...
                        Święta tuż tuż - miałam wielkie szczęście, ponieważ siostra i mąż posprzątali
                        mi mieszkanie, a na śniadanie wielkanocne idę do mamy, a potem na obiad do
                        teściów. Jestem wdzięczna, bo w kuchni przez ciągłe nudności i wymioty sobie
                        nie radzę. Czy też tak uporczywie wymiotujecie? Ja ostatnio trafiłam aż do
                        szpitala - bo pękła mi błona śluzowa przełyku i wymiotowałam krwią. Koszmar!
                        Lekarz zaproponował pozostanie na oddziale, żeby mnie nawodnić (od dziś), ale
                        ja nie chcę byc w szpitalu przez święta. Biorę torecan na nudności i trochę
                        pomaga na szczęście. Grunt, że z dzidziusiem wszystko w porządku, dobrze się
                        rozwija - pływa sobie radośnie w moim brzuchu...
                        Pozdrawiam Was wszystkie świątecznie - życzę pieknego przeżycia tych Świąt smile))
                        • ania.k26 Re: Październik 2004 09.04.04, 12:19
                          Marulinko
                          A w którym ty tygodniu jesteś, bo mi mdłości przeszły jak ręką odjął, kiedy
                          zaczął się 12 tydzień(czyli jakieś 5-6 dni temu) Szkoda, że ciebie wciąż męczą.
                          Może święta wpłyną pozytywnie na twój układ pokarmowy i przestaniesz wymiotować]
                          Wiele zdrówka życzę i Wesołych Świąt
                          Ania
                          • malgosik77 Re: Październik 2004 09.04.04, 12:55
                            Ojej, wspólczuję z tym mdłościami, mam nadzieję, że niedługo znikną na amen. Ja
                            odpukać nie miałam prawie nic, do toalety nie musiałam biegać, więc I trymestr
                            aż tak mnie nie umęczył. Teraz apetyt mam "normalny" jak przed ciążą,
                            zachcianki to rzadkość a cieszę się już na świąteczne potrawy mojej mamy
                            (oczywiście w umiarkowanych ilościach smile), chociaż pewnie każdy będzie chciał
                            mi cos jeszcze podsunąć do jedzenia). Staram się szczególnie unikac słodyczy,
                            chociaż to nie zawsze łatwe. No i rano pierwsze co, to konsumuję sniadanie, bo
                            mi burczy w brzuchu. Nie mogę się już doczekać wiosenno- letniego wysypu warzyw
                            i owocków, na straganach już coraz kolorowiej. Życzę wszystkim mamusiom
                            wesołych Świąt i dobrego samopoczucia (zaraz mogę zmykać z pracy, a przez całe
                            Święta mam urlop od kompa smile ), i dużo spacerkow przy, mam nadzieje, ładnej
                            pogodzie.
                            Pozdrówka
                          • martulinek Re: Październik 2004 09.04.04, 13:43
                            U mnie 13 t.c. Lekarz powiedział, że przynajmniej z tydzień muszę się jeszcze
                            przemęczyć... Czekam na to, jak na zbawienie, bo przez nudności nic mi nie
                            smakuje, a tu zbliżają się święta...
                            Ale musi być dobrze smile))
    • gandzia4 Czuję ruchy:)))) 11.04.04, 21:58
      Od 8 kwietnia czuję delikatne ruchy, szczególnie gdy na chwilkę położę się
      odpocząć. Takie fajne delikatne pukaniesmile))
      • martulinek Re: Czuję ruchy:)))) 11.04.04, 22:24
        Witaj!
        A w którym jesteś tygodniu? To Twoje 3 dziecko, prawda? Pewnie dlatego tak
        szybko czujesz ruchy...
        U mnie za dwa dni początek 14 t.c., jestem bardzo chuda i ostatnio od paru dni
        czuję jakby drżenie, pukanie w dole brzucha, też gdy się położę, głównie w
        nocy...Zastanawiam się czy to mogą być ruchy dzidzi... Ale to chyba niemożliwe,
        to moje pierwsze dziecko i chyba jeszcze za wcześnie.
        Czy minęły już Twoje mdłości?
        Pozdrawiam smile
        • gandzia4 do martulinek 16.04.04, 10:15
          Mdłości niestety utrzymują się nadal i doszła do nich jeszcze wieczorem zgaga.
          Waga nadal idzie w dół. To był 15t.c. jeśli chodzi o te ruchy. Możliwe, że te
          dziwne odczucia to twoje maleństwo, skoro jesteś szczupła a i może dziecko jest
          małym "skrętkiem" i bardziej intensywnie bryka.
    • ewso1 Re: Październik 2004 12.04.04, 19:45
      Witam,
      ja raczej optymistycznie. Moje pierwsze dziecko ma się urodzić na początku
      października a ponieważ jest bardzo zaplanowane oczekujemy go z
      niecierpliwością. Dużo radości tym bardziej, że - odpukać w niemalowane- czuję
      się świetnie. Serdecznie pozdrawiam wszystkie październikowe mamysmile
      • larix7 Re: Październik 2004 13.04.04, 12:03
        Witajcie!
        Ja nie czuję jeszcze żadnych ruchów (pierwsze dziecko, 15 tydzień) i nie mogę
        się już tego doczekać, bo czuję się, jakbym nie była w ciąży! Brzuch jest b
        mały, ale to raczej tłuszcz, koniec plamień i bólu brzucha, mdłości - które i
        tak były niewielkie i b krótko - teraz całkowicie znikły, nie muszę już spać w
        dzień, wstaję rano - jak zwykle, od jutra zresztą wracam do pracy - gdyby nie
        USG (i to trzykrotne, 2x w szpitalu) i gdybym przed samymi Świętami nie słyszała
        tętna dziecka przez specjalny aparat - pomyślałabym, że to ciąża urojona!
        Czytałam i słyszałam od wielu koleżanek, że 2 trymestr jest najlepszy pod każdym
        względem, czego i sobie i wszystkim październikowym mamom życzę!
        Co do wątku wózkowego: zajrzałam do kilku sklepów i mogę polecić mamom z
        Warszawy sklep z wózkami na Wołoskiej (róg Bytnara-Rudego, nie pamiętam numeru,
        ale sprawdzę, jeśli któraś z Was będzie zaintaresowana) i tam był duży wybór,
        bardzo różne ceny (raczej umiarkowane, najdroższy wózek kosztował ok. 2 tys. zł
        - podczas gdy w innym sklepie od tej ceny zaczynały wszystkie wózki), mało
        Chicco, sporo polskich firm, miła obsługa, mają też nowości. Jeszcze się
        porozglądam, bo mamy przecież jeszcze dużo czasu, ale najprawdopodobniej tam
        pójdę na zakupy.
        Pozdrawiam wiosennie wszystkie przyszłe mamy (podobno w piątek ma być 19 stopni C!)
        Kasia
        • magdulka52 Re: Październik 2004 13.04.04, 15:29
          Hej październikowe mamy!
          Czy wam też przetłuszczają się tak okropnie włosy???
          Niedawno ściełam sobie na krótko włosy i postanowiłam nie farbować. Prawie nie
          mam już odrostów. czy to możliwe żeby w ciąży się tak włosy przetłuszczały??
          pozdrawiam
          • ania.k26 Re: Październik 2004 13.04.04, 15:40
            Witam, ale dziś pięknie, co?

            Co do włosów Magdulko to nie wiem, chyba u każdej jest inaczej.
            Mnie włosy przetłuszczały się okropnie na samym począteczku, tak mniej więcej
            do końca 8-9 tygodnia. Teraz nic, jak ręką odjął, nawet ładniejsze są i
            mocniejsze, wcale nie wypadają. Za to na począteczku cerę miałam piękną, jak
            pupa niemowlaka, a tera non stop syfy jakieś i to nawet na plecach a nigny tam
            nie miałam, no i paznokcie marne, łamią się i pękają i rozdwajają.
            Może tez przejdzie ci niedługo faza przetłuszczania się włosów, ale całej
            reszty nie życzę.
            Dziewczyny, jak tam po świętach, bo ja nie przytyłam ani dekasmile
            Pozdrawiam
            Boże jak pięknie jest!
            Ania i 13 tygodni (się zaczęło w niedzielę)
            • magdulka52 Re: Październik 2004 14.04.04, 08:17
              Oby przeszło!
              Ja pewnie przytyłam. Ważyłam się wczoraj i było ze 4 kg. więcej od ostatniego
              miesiąca!!! Ale ta waga podaje inną wagę niż ta u lekarza więc pocieszam się żę
              tak naprawdę to waże dużo mnie, ale kto wie....
              U mnie tez zaczął się 13 tydz. w niedziele! Fajnie,co? Oby do przodu. Teraz
              odmierzam czas do wakacji.Wybieracie się gdzieś w lato?
              pozdrawiam
    • martulinek słoneczko! 13.04.04, 19:20
      Dzisiaj byłam na 3-godzinnym spacerze nad morzem i w lesie. Pogrzałam sie
      troche na słoneczku, czułam się pierwszy raz świetnie od początku ciąży!
      Może mdłości już mijają? Och, oby, oby! Jutro jadę w odwiedziny do pracy (od
      prawie 2 miesięcy jestem na zwolnieniu), wszyscy piszą i proszą:wracaj. Jakby
      to ode mnie zależało...
      Co do włosów - to mi się nie przetłuszczają tak bardzo jak kiedyś - wręcz
      przeciwnie. Co do cery - szybko się wysusza, ale też wyskakuje mi dużo jakichś
      dziwnych krostek - nie wspomnę o plecach i przedramionach - jakbym miała
      wysypkę... Teraz to nic nie szkodzi, ale co będzie w lecie???
      Pozdrawiam bardzo słonecznie i wiosennie - nie mogę się doczekać soboty -
      jadę "odwiedzić" półwysep z przyjaciółmi - do Pucka. Bosko! Tym bardziej, że na
      Pomorzu ma być ponad 20 stopni!
      • malgosik77 Re: słoneczko! 14.04.04, 08:33
        Hej, witam po świętach. Sama już nie wiem czy tyję czy nie, bo mam jakąś
        zwichrowaną wagę. Grunt, że wchodze jeszcze w wiekszość ciuchów bez problemu.
        Mam nadzieję, że Martulinku przejdą Ci mdłości i w końcu zaczniesz czuć się
        dobrze. Ja podobnie jak wy walczę z pryszczami (wrzuciłam wątek na forum ciąża
        i poród)- wychodzi na to, że kosmetyki Normaderm Vichy pomagają dziewczynom
        (może też spróbuję). Po pryszczach zostają mi paskudne blizny...... Co do
        włosów, to są jakby fajniejsze, chociaż na samym początku nie chciały się
        układać. Teraz łądnie błyszczą i są ok, ale starym zwyczajem myję je i układam
        codziennie rano.Mam nadzieje, ze rzeczywiście w Trójmieście w sobote będzie
        taka piekna pogoda, bo mam swój ślub, no i nie chciałabym pogody jak w wielką
        Sobotę, gdzie lało, wiało i było zimno... Tak wiec też czekam z utesknieniem na
        piękną pogodę w sobotę. Pozdrawiam z przeraźliwie zimnej pracy brrr....
        • magdulka52 Re: słoneczko! 14.04.04, 08:57
          To wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!! NApewno będziesz miała
          piękną pogodę. Ma być słońce.
          Co do kosmetykow Normaderm Vichy, to tez uzywam -żelu do mycia twarzy, ale jak
          juz pisałam w innym wątku na ten temat ( może własnie na formu ciąża i poród)to
          wszystko jest jakby chwilowe bo tak naprawdę to robi się od wewnątrz, przez
          hormony....
          pozdrawiam
          • ania.k26 Re: słoneczko! 14.04.04, 13:06
            Jej!!!
            To wszystkiego najlepszego Małgosik!
            Bedzie pięknie zobaczysz.
            Ania
            • malgosik77 Re: słoneczko! 14.04.04, 16:03
              Hej, dzięki dziewczyny za życzenia smile) Też nastawiam się, że wszystko będzie
              pięknie. Jutro mam już wolne z pracy, będę leniuchować i psychicznie odpoczywać
              przed sobotą. Pospaceruję tez w końcu w ciągu dnia, bo na codzień mi tego
              brakuje (niestety robotę mam siedzącą i po paru godzinach zaczyna mnie boleć
              brzuch od kwitniecia w jednej pozycji sad(( ).
              Pozdrawiam
              Małgosia
              • martulinek Re: słoneczko! 14.04.04, 17:01
                Oj, będziesz miała genialną pogodę! ja ze swoją rok temu nie trafiłam za
                bardzo - wesele miałam na wolnym powietrzu i bawiliśmy się w kurtkach - co
                bardziej rozgrzani goście paradowali w koszulach, podziwiałam za odwagę! Do
                tego kropił deszczyk...
                Życzę wszystkiego dobrego w małżeństwie - od tej pory będzie już tylko coraz
                lepiej!
                Pozdrawiam smile
                • ania.k26 Re: słoneczko! 15.04.04, 08:48
                  Ja brałam ślub prawie dwa la temu, w czerwcu (29). Kto by pomyślał, że może byc
                  zimno o tej porze (tańce też były na dworzu, co prawda na zadaszonym tarasie),
                  a jednak...Temperatura w nocy nie przekarczała 11 stopni, w dzień było nie
                  wiele cieplej, a w dodatku oberwanie chmury z gradobicuiem się nam przydarzyło.
                  Siedząc u fryzjera płakałam gorzko i złorzecząc pytałam "co jeszcze moj Boże ,
                  może śniegiem sypniesz, za co?!!!"
                  Wszystko było jednak bardzo miłe i fajnie i gdyby nie to, że nie mieszczę się
                  już w swoją ślubną suknię to powtozyłabym to bardzo chętnie.
                  Byłam wczoraj na USG i widziałam dzidziula jak machał rączkami i się
                  przekręcał, Paweł-mąż prawie się popłakał, no i troche się też przestraszyliśmy
                  bo okazało się że dzidziul jes mniejszy niz powinien być. Poźniej jednak Pani
                  doktor uspoikoiła, że przy tak długich cyklach, jak moje , może sie zdarzyć
                  taka obsówa. Więć jest młodszy o tydzień, czy to oznacza, że nie będę mamą
                  październikową a listopadową? Ciekawa, zobaczymy. w klażdym razie test na
                  przyźiernoiść karkową ok. i ginka powiedziała żeby się absolutnie niczym nie
                  przejmować bo wszystko jest w porządku.
                  Dzielę się wiec z Wami tą wiadomościa i znikam bo troche dziś pracy mam.
                  Pozdrawiam
                  Ania i Dzidziul
    • martulinek Re: Październik 2004 15.04.04, 14:37
      A ja dzis znów jestem po długim spacerze. Dzis pozwoliłam sobie na plażowanie i
      na twarzy pojawiły się wiosenne piegi! smile
      To już czwartye dzień bez wymiotów - zaczynam normalnie jeść i dobrze, bo waga
      od początku ciąży stoi w miejscu - 50 kg przy wzroście 170, położna
      powiedziała, że niezły ze mnie kurczak.
      No i już jakby mój pęcherz się uspokoił, nie biegam co pół godziny do łazienki.
      Same plusy.
      Pozdrawiam smile
      P.s. dziś zauważyłam, że założycielka tego wątku w ogóle się nie odzywa...
      Joanna7, co u Ciebie?
      • ania.k26 Re: Październik 2004 16.04.04, 10:47
        Marulinko
        Ale ci zazdroszę, bo chyba dobrze pamietam, że miszkasz nad morzem.
        Zazdroszczę spacerów po plazy i tego,ze chyba nie musisz siedzieć w pracy.
        Pozdrawiam.
        ania
        • magdulka52 Re: Październik 2004 16.04.04, 11:24
          Czesc!
          Czy październikowe mamy wybierają się gdzieś na wakacje?
          Ja jestem spod W-wy i myślę, że najlepiej będzie wyjechać gdzieś gdzie nie ma
          tłumów,jest cisza i spokój. Może na mazury?
          pozdrawiam serdecznie
      • agax3 Czuję ruchy !? 17.04.04, 17:46
        Jeszcze raz, bo wpisało się za wysoko.
        Wygląda na to, że czuję już delikatne ruchy (motylki w brzuchu), bardzo jeszcze
        rzadko, ale jednak. To 16 tydz. według gin, a 14 tydz. według mnie. Zobaczę za
        30 kwietnia na usg. A samopoczucie wreszcie OK na 95%.
        pozdrawiam

        • asochac1 Re: Czuję ruchy !? 21.04.04, 14:19
          Pozdrawiam! U mnie 17 tydzien i juz od swiąt czuje ruchy dziecka! od tygodnia
          wyrazne i kilka razy dziennie smile))
          To moje drugie dziecko wiec moze dlatego tak wczesnie, na dodatek chyba bedzie
          duze. Utylam na razie dopiero 4 kg ale mieszcze sie juz tylko w ubrania
          ciazowe... Teraz bylam pare dni w Hiszpanii (samolotem) i traktuje to jako
          ostatnie wakacje w tym roku. Caly czas boli mnie brzuch, jade na duphastonie i
          (czasem) no-spie wiec pewnie nie bede sie juz wyglupiac z zadnymi wyjazdami.
          Wyjazd byl dosc duzym obciazeniem, mimo ze staralam sie oszczedzac i nie
          szalec. Na razie jeszcze pracuje i pewnie jeszcze ze dwa miesiace bede musiala,
          no chyba ze cos sie zdarzy.
          pozdrawiam wszystkie mamy i wszystkie motylki,
          Ania z Konradem (2 latka) i fasolka (17 tydz).
    • martulinek DO NULKI 100 20.04.04, 16:35
      Witaj!
      Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Też jestem w 15 t.c. smile Też mam problemy z
      utrzymaniem ciąży, choć nie tak poważne jak Ty.Straciłam już dwie ciąże,
      niemniej jednak staram się myśleć pozytywnie. Tym łożyskiem to na razie się nie
      przejmuj, bo jest jeszcze za wczesnie, żeby postawić taką diagnozę.
      Uważaj na siebie, pozdrawiam serdecznie smile
      • malgosik77 kolejne USG 22.04.04, 11:09
        Witam, 2 dni temu wybrałam się na kolejne usg. Test na przezierność karkową
        wypadł ok, serducho bije jak dzwon, wszystko na oko jest na swoim miejscu.
        Dzidzia wierciła się, teraz wyraźnie widać szkielet, dlatego śmieję się, że na
        zdjeciach wyszedł mały szkieletorek wink Jeśli wszystko będzie ok to na nastepne
        usg wybiorę sie pod koniec czerwca, wtedy może uda się podejrzeć płeć. Tak więc
        wszystko wskazuje na to, że dzidzius spokojnie przetrwał nasz slub (nawet nie
        było tak nerwowo jak sądziłam przed) i świetnie sie rozwija, wiek ciążowy
        praktycznie pokrywa się z terminem z OM smile
        Czytałam, ze kilka z Was juz planuje wakacje, niektóre nawet zdecydowały się na
        podróż samolotem. My myslimy o wyjeżdzie w czerwcu, jeszcze przed sezonem nad
        morze (ha,ha, na codzień też nad nim mieszkam, to już chyba uzależnienie, ale
        na chodzenie po górach nie mam siły), chociaż na tydzień, żeby sobie odpocząć.
        Zazwyczaj lubiłam jeżdzić we wrześniu, ale w tym roku nie będę ryzykować, że
        nici mi wyjdą z ostatniego urlopu we dwoje. No, pożyjemy zobaczymy. Oby w
        czerwcu dopisała pogoda, bo ostatnimi czasy ren miesiąc nad morzem jest
        sredniacki.
        Pozdrawiam słonecznie.
        • ania.k26 Idę na zwolnienie!!! 23.04.04, 11:32
          Cześć dziewczyny

          Idę na zwolnienie, właściwie na nim już jestem od środy. Ale w praktyce
          wyglądało to tak, że w środę jeszcze do drugiej siedziałam w pracy bo
          oczywiście musiałam, no i teraz też w niej siedzę bo znowu musiałam przyjśc na
          parę godzin (ale zaraz się zmywamsmile)
          Wracam dopiero 5 maja, ale fajowo nie?
          Więc nie będziemy się słyszeć bo internet mam tylko w pracy.
          Wielce uradowana odmeldowuję się na prawie dwa tygodnie
          Dbajcie o siebie i uwazajcie na siebie
          Do zobaczenia w maju
          Ania i dzidziul
          • magdulka52 A ja słyszałam bicie serca mojego dzicka!!!!!! 23.04.04, 15:32
            Dzisiaj byłam na wizycie u lekarza i mogłam posłuchać bicia serduszka mojego
            dzieciaczka!!! To było tak przecudne, że aż sie poryczałam, a teraz to już w
            ogóle o niczym innym nie myśle tylko o dzieciaczku. Niestety siedzę w pracy i
            pewnie jeszcze z miesiąc posiedzę, a potem zrobię sobie bardzo długie wakacje.
            Aż do października.
            pozdrawiam
            • malgosik77 Czy znacie juz płeć dzidzi? 27.04.04, 10:37
              Hej, mamy październikowe, no właśnie, chodzimy na usg, widzimy dzidzie i
              słyszymy bicie serca, a co z płcią? Znacie już? Chcecie w ogóle wiedzieć? U
              mnie narazie cisza w tej sprawie, chociaż podobno mój lekarz u wielu osób w 14
              tc potrafił to bezbłędnie ocenić. Więc może tego u mnie nie zauważył lub tez
              nic nie powiedział ( a ku mojemu zdziwieniu dopytywał się czy nie chcę o coś go
              zapytać- moze właśnie o to, a ja nie zajarzyłam) Wiem, ze na tak wczesnym
              etapie możliwe są pomyłki ( w ogóle nigdy nie da się tej pomyłki wykluczyć). Ja
              mam wyznaczone usg na 24 tc, mysle że wtedy czegos się dowiem. A zanim jeszce
              zaszłam w ciążę miałam silne przeczucie na chłopczyka, które nadal mnie nie
              opuszcza smile) A jak to wygląda u Was? Pozdrawiam wiosennie.
              Małgosia
              • magdulka52 Re: Czy znacie juz płeć dzidzi? 27.04.04, 13:47
                Idę na USG 13.05 i u mnie będzie to ok. 17-18 tydz. więc może coś się uda
                zobaczyć? My napewno chcemy wiedzić czy będzie chłopaczek czy dziewuszka i już
                nie możemy się doczekać! A tak w ogóle to miewam jakieś straszne sny. Może to
                hormony buzują? Cholera wie.
            • bozen78 Re:ubrania z internetu 20.05.04, 17:12
              dużó z WAs pisze o kupnie np. biustonoszy w internecie. CIekawa jestem jak
              poradzic sobie z dobraniem rozmiaru....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja