malgosik77 Re: Październik 2004 04.08.04, 11:19 Hejka.. wczoraj własnie po raz pierwszy wyraźnie doświadczyłam czkawki mojej córeczki Było to bardzo śmieszne odczucie takie rytmiczne kurczenie się... dosyc długo ją trzymało az zniecierpliwiona machała czasem nogą, jakby miało jej to pomóc sympatyczne są takie momenty...... Pozdrawiam ze słonecznego (w koncu ) Wybrzeża Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 04.08.04, 11:44 Moje jeszcze czkawki nie ma lub nie czułam, za to wczoraj usiłowaliśmy sobie wyobrazić jaka część Dzidzi jest wyczuwalna przez brzuch Odpowiedz Link Zgłoś
dagg Re: Październik 2004 04.08.04, 12:10 Moja czka już drugi tydzień. Wczoraj też ją długo trzymało... ale to dobrze, niech ćwiczy przeponę! Poza tym.... w sobotę jedziemy na urlop!!!! Pozdrawiam Dagmara Jeszcze się taaam żagiel bieli... Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Październik 2004 04.08.04, 15:50 Co do określania częsci ciała to podobno pod koniec ciązy można zauważyć np. piętkę dziecka wypychającą brzuch Czekam na to widowisko z niecierpliwością.... Ach, jak ja zazdroszcze urlopującym się.. wokół mnie wszyscy wybyli- popularny ten sierpień na urlopy w tym roku W każdym bądź razie życzę słoneczka i odpoczynku Pozdrawiam małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Październik 2004 05.08.04, 10:54 moje Słonko ma czkawkę bardzo często,aż mnie to czasem denerwuje-takie niewiadomoco przez długi czas,nawet godzinę.i szaleje coraz mocniej,2 dni temu obudziłam się w nocy z bólem brzucha,byłam przerażona,że rodzę-ale nie,to Maluszek zdziczał i zachowywał się jakby się szaleju najadł.wypychał milion kończyn przez brzuch,jakieś nogi i ręce,a jak go łapałam za to coś wypchnięte,to chował i wypychał w innym miejscu.i szalał tak ponad godzinę... Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Październik 2004 05.08.04, 14:37 No moja mała nie jest az tak pobudliwa- rusza się często, ale nie szaleje za bardzo, jest stonowana i w nocy mnie jeszcze nie obudziła... Teraz z kolei denerwuje ja fakt, ze mam uczulenie i kicham na potegę - najwyraźniej jej się to nie podoba.. mi też ale co począć, jak w nosie strasznie mnie kręci........ Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Brzuszki 08.08.04, 09:35 Pochwalcie się dziewczyny swoimi gabarytami ostatnimi. Zostało nam mniej wiecej 2-2,5 miesiąca oczekiwania, a brzuski nadal rosną ) Ja wczoraj tam gdzie kiedyś była talia miałam równy metr, czyli przyszybło mi 32 cm w obwodzie ) a to jeszcze nie konie przecież ) Za to waga ostatnio uspokiła się nadal 11 kg na plusie, przez ostatnie trzy tygodnie udało mi się przytyć tylko 200-300 gram - to zasługa zmiany diety, na całe szczęście pomaga, bo w innym wypadku na koniec bym ważyła jakieś 80 kg - teraz mam nadziedzie zatrzymać się na 74(?) Ostatnimi czasy prześladuje mnie jedna myśl - że nasza Dzidzia nie wytrzyma tych dwóch miesięcy i będzie chciała pokazać nam się wcześniej. Mój TŻ stwierdził ostatnio, że opuścił mi się brzuch Mam nadzieję, że to bardziej zmiana kształtu brzucha w zawiązku z położeniem Dzidzi niż zapowiedź moich przeczuć. Tak czy inaczej muszę jak najszybciej skończyć zakupy dla Maluszka i spakować torbę. Odpowiedz Link Zgłoś
maurug Re: Brzuszki 08.08.04, 12:21 Hej, wlasnie wczoraj mierzylismy sie - moj maz i ja - okazuje sie, ze oboje mamy teraz tyle samo w pasie - po 88 cm! On jest wprawdzie wyzszy, ale za to ja - podwójna Wage kontroluje tylko u lekarza podczas comiesiecznych wizyt, nie chce sie stresowac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Brzuszki 08.08.04, 16:24 hej.mierzyłam się chyba dwa dni temu i w talii mam 94,w biodrach 102,w najszerszym miejscu brzuszka 104.tam niewiele przybyło-było zawsze ok 96,ale w talii ponad 20cm więcej.waga stoi w miejscu,plus 4kg od początku.z piersi leci mi już siara i to w dużej ilości... też się boję,że mały Jerzyk będzie chciał świat obejrzeć wcześniej a męża jeszcze nie będzie.obiecałam,że łóżeczko i wózek kupimy razem i tego będę się trzymać-a jeśli urodzę wcześniej i nie będę miała ich w domu??? kto mi kupi? właściwie ma kto,ale to ja chcę wybrać,jakie mi się będą podobać.... jutro idę na usg. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Brzuszki 09.08.04, 11:24 Hejka ja mam w brzuszku ponad 100.waga spora 76 kg troche przytyłam hi hi Wazne aby dziecko bylo zdrowe.juz chyba zaczęły mi sie skurcze przepowiadające słabiutkie wieczorkiem brzuszek boli ...przerwa za chwilę znów lekko boli..tak do 3,4 razy. Najgorszy jest strach przed bolemchyba rwa kulszowa mnie dorwała 3 dni cierpiałam cała noga i w pasie ból !!!!!ze hej i jak sie położyłam to wcale nie słabł - koszmar.a nadodatek to ide dzis do dentysty -wypadło mi lekarstewko z zęba , a potem wizyta u gin. Pozdrawiam trzymajcie sie CHŁODNO ) a ostatnio zajrzałam na wątek Sierpniówek- pomału sie rozdwajają, ciekawe czy u nas stworzymy sobie liste mamus 2w1 i rozdwojonych???? ewa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Brzuszki 09.08.04, 11:39 ewablabla napisała: > Pozdrawiam trzymajcie sie CHŁODNO ) A tak się trzymamy ) Klimę zapodałam w pracy ) > a ostatnio zajrzałam na wątek Sierpniówek- pomału sie rozdwajają, ciekawe czy u > > nas stworzymy sobie liste mamus 2w1 i rozdwojonych???? Już niedługo - ale poczekajmy jeszcze trochę, niech te nasze pociechy siedzą w brzuszkach jak najdłużej ) Czy Wam też zmienił się sposób chodzenia na taki trochę "kaczy"?? bo ja mam takei wrażenie, że się turlać zaczynam ) Odpowiedz Link Zgłoś
meg233 Re: Brzuszki 09.08.04, 19:35 oj u mnie brzuszek spory bo aż 106, jak to mój mąż mówi- ale piłka!!, hihi. O biodrach nawet nie wspomnę bo aż nie mogę uwierzyć że tyle mi przybyło i zastanawiam się czy po porodzie i tam troszeczke zejdzie, bo czytałam gdzieś ze własnie tam magazynują sie nasze witaminki i po porodzie zejdzie wszystko co przybyło, no mam taką nadzieję bo już sie tym martwie. Natalka dziś właśnie w nocy chyba szaleju sie najadła i urządziła sobie jakies boisko, nie dała mi spać. My również czekamy na widoczne kształty podczas kopania, ale to jeszcze chwilka. Też mam obawy o poród przedwczesny i zastanawiam się co musze wziąść do szpitala dla siebie i dla dzidzi, może mi pomożecie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Brzuszki 09.08.04, 19:59 meg233 napisała: > zastanawiam się co musze wziąść > do szpitala dla siebie i dla dzidzi, może mi pomożecie? Dostałam w szkole rodzenia spis potrzebnych rzeczy dla mnie i dla Dziecka - poszukam i napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
meg233 Re: Brzuszki 09.08.04, 20:29 Bardzo dziekujemy) Piszecie tutaj też o jakiś skurczach macicy, a ja nadal ich nie mam, czasami tylko mi twardnieje na chwilke i nic poza tym. Jeżeli chodzi o czkawke to moje maleństwo bardzo często cierpi z tego powodu, prawie codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Brzuszki 09.08.04, 20:49 meg233 napisała: > Bardzo dziekujemy) A proszę bardzo > Piszecie tutaj też o jakiś skurczach macicy, a ja nadal ich nie mam, czasami > tylko mi twardnieje na chwilke i nic poza tym. Jeżeli chodzi o czkawke to moje > maleństwo bardzo często cierpi z tego powodu, prawie codziennie. Moja Dzidzia nie ma czkawki a ja nie mam skurczy Może jakaś dziwna jestem?? Ale chyba wolę jeszcze poczekać na te atrakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Dołek :-( 11.08.04, 07:58 Spadek formy psychicznej, ehhh... chyba nie jestem w tym osamotniona. Muszę nauczyć się mówić "Nie" i przestać robić wszystko, żeby innym było dobrze, bez względu na moje samopoczucie, bo to mnie wykańcza. Ale to jest trudne. Za to na poprawę humoru idę dziś do fryzjera zrobić balejage. Mam nadzieję, że wytrzymam tam 2 godziny i że Dzidzia nie zmęczy się smrodkiem farby. Ale muszę zrobić coś dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
meg233 Super pomysł 11.08.04, 09:09 z tym balajage, przecież nam się też coś należy a póżniej może nie będziemy miały na nic czasu, tylko zastanawiam się czy to dobre dla dzidzi ta chemia.... Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Super pomysł 11.08.04, 09:27 Ponoć farba na całe włosy może być niebezpieczna ze względu na przedostanie się do organizmu przez skórę głowy, ale balejage jest lepszym rozwiązaniem. Ja się bardziej obawiam zapachu - ale najwyżej wyjdę na chwilke na dwór. Na pewno będę się lepiej czuła psychicznie a to i na Dziecku się pozytywnie odbije. Czekałam z tym fryzjerem maksymalnie długo, ale mam już takie odrosty (od stycznia), że nie mogę na siebie patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Super pomysł 11.08.04, 09:54 Spokojnie, ja systematycznie chodzę w czasie ciązy do fryzjera właśnie w tym celu - dobry salon dysponuje takimi farbami, ze smrodku w ogóle nie czuć.. nie to co kiedys- amoniak rozkładał na łopatki. Poza tym składniki farb są dobierane teraz opcjonalnie i lepiej oddać się w ręce fryzjera niz na przykłąd samemu nakłądac gotową mieszankę.Spotykam wiele ciężarnych poddających się różnym zabiegom fryzjerskim.. bez obawy. A jest to b.dobry sposób na poprawę samopoczucia, właśnie sama planuję kiedy sie wybrac do fryca, poczekam tylko aż pokonczy się okres urlopowy Pozdrawiam i życzę poprawy nastroju Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Super blond ;-)) 12.08.04, 08:27 No to poszłam do fryzjera ) wysiedziałam się prawie 3 godziny - pupa mnie bolała już od siedzenia, ale efekt jest super ) Cieszę się dodatkowo, bo niedawno się przeprowadziłam i właśnie testowałam nowy zakład i fryzjerkę i jestem bardzo zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Super blond ;-)) 12.08.04, 09:44 Czyli jednak nowa fryzura pomaga na poprawę nastroju Mi nastrój sie poprawił ostatnio, bo mam już pozamawiane wszystkie mebelki- teraz tylko szybki, mały remoncik i moga je przywieźć A znalezienie dobrej fryzjerki to ważna rzecz, zaprocentuje w przyszłosci nie raz... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re:Szkoła rodzenia raz jeszcze 11.08.04, 10:06 Doświadczone w tej materii kobietki, prosze o info,czy rzeczywiście w tej chwili w szkołach rodzenia są wyłacznie same pary??? Wybieram sie od przyszłego tygodnia i prawdę mówiąc jak słyszę to czuję sie dziwnie- chyba tylko ja będę chodziła sama Mój mąż nie da się przekonać a ja go zmuszać nie będę.. ale pewnie będę się nudziła na niektórych ćwiczeniach, skoro wszyscy bedą mieli juz kogos do pomocy....... zadna koleżanka tez nie wchodzi w grę, hmmm....... I ile dokładnie zajęć jest w "rozkładzie jazdy" - mam nadzieję, że w 1,5 m-ca się wykaraskam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:Szkoła rodzenia raz jeszcze 11.08.04, 10:11 NO u nas faktycznie albo para albo ktoś do pomocy był. Sporo stracisz niestety będąc sama, nie będzie kto miał Ci np zrobić masażu, ale nauczysz się oddychać, poznasz piłkę, ćwiczenia rozciągające. Ale może na Tobie akurat instruktor będzie pokazywał jak wykonać taki masaż W mojej szkole jest 7 zajęć raz w tygodniu, jutro idziemy na ostatnie już. Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Październik 2004 11.08.04, 10:55 hej, wczoraj miałam ugs mój maluszek waży 1460g Kawał chłopa prawda??? śliczny jest i zdrowiutki i taki kochany.... Zobaczymy się po drugiej stronie ok 20 pażdziernika. Może któraś będzie w tym czasie rodzić w Matce Polce? Pozdrwiamy! Siwa i bubuś 30tc Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 11.08.04, 11:04 siwaa1 napisała: Witamy > hej, wczoraj miałam ugs mój maluszek waży 1460g Kawał chłopa prawda??? No spory spory ) I kolejny chłopak Mój też chyba będzie chłopak - Pawełek podobno ) Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Październik 2004 12.08.04, 10:17 Jej, same chłopaki się rodzą.... dziewczyny, gdzie my znajdziemy synowe dla naszych pociech? Nie będziemy mogły marudzić co do wyboru naszych dzieci. Pozdrawiamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 12.08.04, 10:24 siwaa1 napisała: > Jej, same chłopaki się rodzą.... No nie same ) W moim okolicznym towarzystwie jest jedna dziewuzzka już a druga za parę dni będzie ) > dziewczyny, gdzie my znajdziemy synowe dla naszych pociech? Nie będziemy mogły > marudzić co do wyboru naszych dzieci. Pozdrawiamy!!! No to ja chyba wolę chłopaka, już sobie wyobrażam mojego TŻ jak taksuje wszystkich apsztyfikantów córeczki ) Może z synkiem będzie łatwiej Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Październik 2004 12.08.04, 11:28 Ja w sumie też wolę chłopczyka, zresztą od początku chciałam mieć syna. Już nie mogę się go doczekać. Gorąco dzisiaj... A co do dalekiej przyszłości.... na pewno żadna synowa nie będzie godna mojego bubusia!!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Październik 2004 12.08.04, 13:23 witam po przerwie po poniedziałkowym usg pełnia szczęścia-Maleństwo ważyło 2200 i najprawdopodobniej zawita na świat 29.IX. wg.OM 10.X...... trochę mnie to zmartwiło,że aż tak szybko,ale podobno częściej można przenosić ciążę niż za wcześnie urodzić.I na dodatek mamy już 100% pewności,że to chłopak (kolejny ).Pokazał dwa wspaniałe jajeczka(nagranie vhs lekarz zaczął od pokazania ich w całej okazałości)i siusiaka.Będzie Jureczek!!! bardzo mnie to cieszy,bo synek zawsze jest mamusi,poza tym nie stracę swojej pozycji-jedynej kobiety w życiu mojego męża! ) upały mnie wykańczają,ale wreszcie mogę wstać-byłam dziś u ginka i jest wszystko w porządku.tzn.rozwarcie wciąz jest,ale się nie zwiększa,więc nawet leki mogę odstawić.nawet ciśnienie mi spadło-sięgało już 150/90 a tu normalne 120/70. a za miesiąc wraca mąż.trochę się tego boję jak mi zacznie truć,że muszę uważać i nic nie robić... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 12.08.04, 14:16 irazone napisała: > witam po przerwie > po poniedziałkowym usg pełnia szczęścia-Maleństwo ważyło 2200 i > najprawdopodobniej zawita na świat 29.IX. wg.OM 10.X...... No to super ) Ale nie opóścisz naszego wątku?? > a za miesiąc wraca mąż.trochę się tego boję jak mi zacznie truć,że > muszę uważać i nic nie robić... No to przez te trzy ostatnie tygodnie Ty sobie z czystym sumieniem poodpoczywasz i podyrygujesz Nim )) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia64 Re: Październik 2004 12.08.04, 20:31 Witam jestem nowa na tym forum.TP 28.10.2004.Dzidzia płci niewiadomej.obwód pasa na wysokości pępka 102cm.Szukam w śród paźdżiernikowych mam - takiej starszej-mam 40 lat 3-cia ciąża>pozostałe dzieci 21;16 lat.Siedzę w domu na zwolnieniu i trochę się nudzę.jestem z Wrocławia- może któraś z was też. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 12.08.04, 20:55 Witamy serdecznie. Jak się nudzisz to zaglądaj częściej tutaj - wszystkim będzie raźniej Odpowiedz Link Zgłoś
julita26 Re: siwaa1 12.08.04, 14:31 CZeść! Ja też oczekuję chłopczyka . Wczoraj dowiedziałam się na usg , że waży 1780g , tak więc nie jest mały, a termin mam na 23 października w Matce Polce.Ale chciałabym troszkę wcześniej wszystko zależy od MALUSZKA, jak szybko będzie chciał przyjść na świat, POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
meg233 ja mam!! 12.08.04, 16:17 dziewczynke dla waszych kocurków ) za tydzien mam wizyte i troszeczke sie obawiam bo moja gin strasznie pilnuje mojej wagi. Przytyłam już 15 kg, ale to raczej wina mojego łąkomstwa w kierunku owoców, a szczególnie arbuzów a jak wiadomo tam sama woda i stąd mam obrzęki non stop. Teraz pije sobie wyciąg z kasztanowca, ponoć pomaga, no zobaczymy ... A upały faktycznie dają nam w kość Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: ja też!! 12.08.04, 19:59 Hej moja dziewuszka też zasili szeregi płci zeńskiej))Meg a co za wyciag popijasz na te obrzeki, ja wprawdzie jeszcze nie mam mocno spuchnietych stóp ale to dopiero połowa sierpnia...a owocki sa na 1 miejscu i moja gin tez mnie ostrzegała !!!! A te upały - ja padam zycie toczy sie dla mnie wczesnie rano i tak pod wieczór.Nawet moja psica pada, cały czas lezy do góry brzuchem zupełnie jak ja ...tylko ona ma taki płaski )Czekamy na deszczyk... Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: upały 12.08.04, 20:54 I dlatego ja wole iść do pracy - tam mam klimę i do kogo buzię otworzyć. A co do psów - to moja z jedzeniem obiadu czeka do 21.00 wcześniej też leży gdzieś w ciemnym kącie na terakocie. A jeszcze nie tak dawno ulubionym miejscem był parkiet w drzwiach balkonowych zlany słońcem Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: upały 13.08.04, 08:55 Hej, wczoraj byłam u gin. i musze się pochwalić że wszystko jest w jak najlepszym porządku!!! po 3 miesiącach wielkiego strachu (odklejało mi się łozysko) nikt nie moze uwierzyć jak to się wszystko naprawiło. Jest super. Nagorsze, że znowu przytyłam 2 kg.... to już w sumie 10kg a przede mną jescze 2 miesiące tycia. Ale ja nie o tym miałam.... Dziewczyny na spuchnięte nogi i wogóle obrzęki spawdzoną metodą jest wypijanie ok. 4 litrów wody mineralnej niegazowanej dziennie. Serio pomaga bardzo. A co do dziewczyn, co to będą miały dziewczynki to chyba już teraz trzeba rezerwować sobie synową... U mnie w pracy aktualnie w cztery jesteśmy w ciąży i wszystkie chłopaki!!! zakłaamy drużynę piłkarską. Pozdrawiamy w piątek 13-go siwa 1 bubuś Odpowiedz Link Zgłoś
meg233 Re: upały 13.08.04, 10:03 siwaa1 napisała: > > Dziewczyny na spuchnięte nogi i wogóle obrzęki spawdzoną metodą jest wypijanie > ok. 4 litrów wody mineralnej niegazowanej dziennie. Serio pomaga bardzo. serio aż tyle tej wody ? hmmm no tak moja gin to jest do bani, nic mi nie mówi, myśli chyba że z gwiazd wszystko wyczytam. Głupia krowa Odpowiedz Link Zgłoś
meg233 Re: ja też!! 13.08.04, 10:01 ewablabla napisała: > Meg a co za wyciag > popijasz na te obrzeki> > Ewa z kasztanowca, w aptece kupisz za grosze Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: siwaa1 13.08.04, 09:02 no to może się spotkamy, bo ja mam termin 20. października i też Matka Polka. Wiesz coś moze nt. tego szpitala tzn jak tam jest? i co trzeba załatwić wcześniej i co zabrać z sobą? A to twoje maleństwo to wcale nie takie maleństwo. kawał chłopa! Pozdrawiam. PS. do jakiego lekarza chodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
julita26 Re: siwaa1 13.08.04, 12:42 cześć! Ja chodzę do szkoły rodzenia do Matki Polki, więc może dowiem się czegoś więcej. Ale teraz jest przerwa w zajęciach do 31 sierpnia. Moja znajoma tam rodziła i miała opłaconą położną. Ja też się zastanawiam nad tą możliwością. Pozdrawiam ps. na samą myśl o porodzie ściska mnie w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: julita26 13.08.04, 12:58 ja nie chodze do szkoły rodzenia. Jak coś się dowiesz to daj znać. Wczoraj gadałam z lekarzem o porodzie. Stwiedził, ze mam się wyluzować - mądry, to nie on będzie rodził. Apropo położnej załatwia się wcześniej czy na miejscu? a wogóle ile się płaci położnej? Bosze to już tylko 2 miesiące.... Pozdrawiam siwa i bubuś Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Skończyliśmy szkołę rodzenia 12.08.04, 21:23 Dziś mieliśmy ostatnie zajęcia. Nie wiem czy to najlepsze co mogłam zrobić, ale mam czystsze sumienie, że postarałam się dowiedzieć i zrobić jak najwięcej. Coraz bardziej boję się, że nie dam sobie rady z parciem podczas porodu, wydaję mi się, że będę tak przestraszona i zmęczona bólem, że nic mi nie wyjdzie z oddechów, trzymania kroczs w napięciu a rozluźnianiu tylko góry - ehhhh... strasznie to wydaje się skomplikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
k1w0 Re: Skończyliśmy szkołę rodzenia 13.08.04, 15:20 Cześć "kuleczki", u mnie możecie rezerwować synowe...... mam w domu jedną ponad 3,5 latkę - smukła blondynka z niebieskimi oczami i długimi nogami, a drugą w brzuszku. Druga nie wiadomo czy blondynka ale już wiadomo, że ma długie nogi ) przynajmniej tak wygląda na USG. Mam termin na 24 października ale ponieważ będę miała cc więc myślę, że ok. 10 rozsypię się. W "pasie" równe 100 cm ( 32 cm na + ) waga 12 kg na +. Nie przejmuję się tym zupełnie, przy Kasi przytyłam ok. 23 kg i nie miałam żadnych problemów z pozbyciem się nadmiaru po porodzie. Pozdrawiam ciepło Ania Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Skończyliśmy szkołę rodzenia 13.08.04, 16:33 k1w0 napisała: > W "pasie" równe 100 cm ( 32 cm na + ) waga 12 kg na +. Nie przejmuję się tym > zupełnie, przy Kasi przytyłam ok. 23 kg i nie miałam żadnych problemów z > pozbyciem się nadmiaru po porodzie. No to masz dokładnie takie wymiary i dodatki jak ja ) Cieszy mnie to, że łatwo pozbyłaś się zbędnych kilogramów, mam nadzieję że u mnie będzie podobnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone troszkę chłodniej... 13.08.04, 15:26 pewnie dziewczynki,że nie opuszczę wątku-jakbym mogła?... nigdzie nie będę się plątać.mam nadzieje,że jednak nie ja pierwsza się rozdwoję z naszego października troszkę się obawiam szpitala przy porodzie-nie wiem co zabrać,a do szkoły rodzenia nie poszłam i nie pójdę(bo nie i już),obejrzeć oddział mogę i bez tego,ale strasznie mi się nie chce iść,a to już szczyt lenistwa skoro mam go tak blisko... zobaczę,może pójdę już z mężem.właściwie na 100%,bo mnie siłą zaciągnie i chyba tego mi trzeba,bo jak sama mam coś zrobić.... to nigdy nie robię. pozdrawiam z troszkę chłodniejszego szczecina Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: wózki 13.08.04, 15:54 witajcie kochane, podzielcie się ze mną swoimi uwagami na temat wózków. Być może już kupiłyście, być może macie jakieś wybrane.....Ja nie wiem jaki wybrać. Ze względu na poród w październiku, dobrze by było żeby gondola była duża i wystarczyła na całe pół roku. Do tego chciałabym żeby wózek miał duże pompowane koła, przednie skrętne i blokowane, regulowaną wysokość rączki, możliwość montażu fotelika na stelażu i spacerówki przodem lub tyłem do kierunku jazdy no i regulowaną wysokość oparcia i podnóżka w spacerówce. Ale czy taki wózek istnieje? Może sptkałyście gdzieś taki wózek. Pozradzcie proszę bo już powoli dostaję obłędu z tymi wózkami. pozdrawiamy serdecznie ja i moja wiercipiętka Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: wózki 13.08.04, 16:39 Ja na szczęście nie mam problemu z gondolą - biorę od mojej siostry - a sobie dopiero kupię spacerówkę a i ta jest prawie wybrana. Nie opłaca mi się kupowac głębokiego wózka - bo te sensowne, które bym mogła przerobić na spacerówkę są ciężkie a ja potrzebuję jak najlżejszy jakiś. Odpowiedz Link Zgłoś
meg233 Re: wózki 13.08.04, 21:11 propo wózków- przecież na pażdźiernik to chyba tylko głębokie. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: troszkę chłodniej... 13.08.04, 16:37 irazone napisała: > troszkę się obawiam szpitala przy porodzie-nie wiem co zabrać, Nie tak dawno - ze trzy dni temu wpisałam zalecaną przez mój szpital listę rzeczy dla nas i dla Dziecka - poszukaj wątku na tym forum. A poza tym jak pójdziesz oglądać oddział to zapytaj - jak sądze powinni mieć taką swoją listę > pozdrawiam z troszkę chłodniejszego szczecina U nas też chłodniej - nawet pada Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Wyprawka do szpitala - znalazłam ;-) 13.08.04, 16:40 Mogę podac spis rzeczy które są wymagane/zalecane przez szpital na Madalińskiego w Wawie: Dla nas: -legitymacja ubezpieczeniowa - podstemplowana - ważność 1 miesiąc - dowód osobisty - karta ciązy - wyniki WR i HbS(z ostatniego trymestru) grupa krwi i ostatnie USG - koszulka do porodu - krótka - 2 koszule po porodzie - z rozcięciem do karmienia - szlafrok, kapcie, klapki, bielizna osobista. - mydło do higieny intymnej lub np tantum rosa - podpaski (jeśli ktoś nie chce ich wkladek z ligniny - recznik kąpeilowy i mały ciemny ręcznik lub ręczniki papierowe - woda, sztućce, kubek. A dla Dziecka: - 3 koszulki - 3 kaftaniki lub body - 3 pary śpiochów - 2 czapeczki bawełniane - rożek lub kołderka - paczkę pieluch jednorazowych - 2 pary skarpetek - 6 pieluch terowych - kosmetyki jak kto chce albo korzystamy ze szpitalnych albo mamy swoje ważne aby były tej samej firmy ( mydło, oliwka, balsam, krem do pupy) Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: troszke chłodniej 13.08.04, 19:47 A własnie chłodniej sie zrobiło, ale i tak spuchły mi kostki(((dobrze ze nie ma białka w moczu ale są te cholerne bakterie, biore urosept i zobaczymy mam nadzieje ze to dzidzi nie zaszkodzi, dziewczyny a Wy miałyscie bakterie w moczu???co brałyście Chyba dzis mam wieczór obaw... Ide nastawić pranko to czarne mysli odlecą !! Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
meg233 Re: troszke chłodniej 13.08.04, 21:02 ja tez mam bakterie i nogi puchną okropnie, powiem szczerze że moja dentystka więcej mi powie na temat ciąży niż moja gin. Jak czytam wasze wątki z wizyt u lekarza to zazdroszcze takiej opieki, szpitali też... Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: do meg233- bakterie w moczu 13.08.04, 21:38 a co bierzesz na te wstrętne bakterie ??? ja wprawdzie mam ponoć ich niewiele ale czasem mam silne parcie na mocz tyle z objawów a Ty masz jakies objawy ?? A co jest z tym Twoim gin. nie da sie zmienic po co sie męczyć?? Ja zmieniałam w 29 tyg , teraz mam super babkę która pracuje na Zelaznej, jest miła troskliwa.A nasze obawy to i tak bedą bo to już tak musi być ) Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
meg233 Re: do meg233- bakterie w moczu 14.08.04, 20:08 leki? ponoć to normalne zdaniem mojej gin, a zmienić czy jest sens? i tak będę rodzić tam gdzie ona ma dyżury, ja najwięcej dowiaduuję się właśnie stąd, ona bierze tylko kasę... A dzis mam doła , nic mi się nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: troszke chłodniej 13.08.04, 21:43 Na samym początku miałam zapalenie dróg moczowych - poszedł antybotyk a potem właśnie urosept. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: wózki 14.08.04, 19:55 dokładnie taki wózek znalazłam-firmy Deltim model Premiere z roku 2003,bo ten z 2004 ma już płytszą gondolę,w cenie 954zl(w Szczecinie).nie wiem czy można jeszcze gdzieś go dostać,bo tam gdzie ja go widziałam,to była ostatnia sztuka (acha,waży tylko 13kg)a mój wspaniały ślubny nie pozwolił mi go kupić,bo mamy kupić razem,więc nie wiem czy doczeka do jego powrotu w tym sklepie. poza tym mam koszmarne dwa dni od wczoraj.wczoraj zawiesiłam komputer.coś takiego z nim zrobiłam,że trzeba było defragmentować dysk(obyło się bez skanowania)i oczywiście nie ja to robiłam,bo ja się nie znam.natomiast dzisiaj robiłam pranie i w trakcie prania wysiadła pralka.właściwie wszystko działało oprócz bębna-nie kręcił się.popłakałam się nad tym diabelstwem rzewnymi łzami,pranie wypłukałam ręcznie i Młodemu to się absolutnie nie podobało.poza tym niezbyt dobrze wykręciłam i później miałam wycieranie podłogi.zdobyłam numer do fachowca,ale okazało się,że dziś nie może przyjechać-dopiero w poniedziałek.grrr.znów się popłakałam,mężulek w pełnym morzu,więc nie ma zasięgu i nie mogłam mu się wyżalić.zadzwoniłam do taty,tata przyjechał z narzędziami,otworzył pralkę i się uśmiał po pachy-spadł pasek i dlatego się nie kręciło.założył i działa,nawet mi wyregulował programator,bo ostatnio albo gotowało,albo grzało do 60stopni i musiałam pilnować.hehe.a już się nastawiłam,że w poniedziałek idę kupić nową pralkę i nie będę sobie zawracać głowy naprawami.cóż...znalazłam wyjście z sytuacji na miarę moich możliwości. ) a jutro tata przyjdzie z chłopakiem mojej siostry przenieść mi szafę i zrobić miejsce na łóżeczko,ba w chwili obecnej nie ma nigdzie na nie miejsca. co do listy potrzebnej do szpitala,to właśnie nie wiem czy u mnie wymagają ciuszki dla dziecka czy nie.10lat temu nie wymagali.pozostaje mi tylko iść się dowiedzieć. i wreszcie zaczęłam ćwiczyć!!! z czego najbardziej się cieszę,bo 3tygodniowy zastój dał się we znaki.ćwiczyłam całą ciążę,tylko przez te skurcze i rozwarcie lekarz mi zabronił.teraz mogę i super się czuję.na poczatku ciąży myślałam,że nic nie będę w stanie,a tu mi ich strasznie brakowało )) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Puk puk ;-)) 17.08.04, 07:58 Dziewczyny odzwyajcie się. Powracałyście z urlopów?? Co nowego dobrego lub złego się dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Puk puk ;-)) 17.08.04, 08:58 Hej, ja zaczęłam w końcu szkołe rodzenia. Jestem pod wrażeniem ale i bardzo zdziwiona - czeka mnie aż 20 zajeć w ciagu 7 tygodni !!! Jest to bardzo sympatyczne, tym bardziej, że zajecia są bezpłatne, ale 3 popołudnia w tygodniu "sie zajeły" - nie jest to proste jak sie jest kobietą pracującą i trzeba zdążyć na śmiesznie wczesną godzinę, ale dam radę Po pierwszym wykłądzie teoretycznym zaczęłam się przejmować, że opieka nad noworodkiem jest strasznie absorbująca.. taa, jak pochodze jeszcze trochę to się pewnie przeraże, ze zupełnie sobie nie poradzę.... Poza tym zaczęłam polowanie na ciuszki niemowlęce na wyprzedażach- mozna upolować całkiem fajne rzeczy w rozsądnych cenach Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Puk puk ;-)) 17.08.04, 09:21 Nie przejmuj się szkołą, mnie ona do końca nie przeraziła, a parę cennych rzeczy się tam nauczyłam. Najśmieszneij wyglądała nauka kąpania i przebierania dziecka w wykonaniu panów ) Rany julek oni panikowali biorąc się za lalkę ;- )) A jak im to nieporadnie szło, wyglądali jakby trzymali w rękach szkło a te ręce to oczywisćie obie lewe mieli ) Kupę śmiechu miałyśmy z nich ) A co do wyprawki - to mam wszystko oprócz pościeli na zmianę i ze 3 flanelowych pieluch, ale załatwię to jeszcze w tym togodniu Reszta leży poprana i poprasowana. Na szczęście sporo rzeczy dostałam po siostrzeńcu bo ceny są porażające. Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Puk puk ;-)) 17.08.04, 09:54 jej, macie już wszystko.... całą wyprwakę... ja jescze nie mam kompletnie nic i jakoś na razie o tym nie myślę. a bubuś dzisiaj już ma 31 tygodni. Mam pytanie, czy wy też macie wrażenie, ze wasze maluchy nie śpią wogóle? mój bez przerwy się kręci i w dzien i w nocy. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Puk puk ;-)) 17.08.04, 10:02 siwaa1 napisała: > Mam pytanie, > > czy wy też macie wrażenie, ze wasze maluchy nie śpią wogóle? mój bez przerwy > się kręci i w dzien i w nocy. pozdrawiamy Też tak miałam jeszcze dwa tygodnie temu - wtedy budziałam się w nocy od kopniaków ) Teraz 33 tc stwierdzam, że przesypiamy całą noc w spokoju, za to Maluszek najbardziej dokazuje wieczorem, w ciągu dnia jest umiarkowanie aktywny, ale daje znać prawie cały czas. Dziś zaczął jak wsiadłam do samochodu i zapięłam pasym chyba mu się to nie spodobało za bardzo ) a była to 7:10 rano ) Ale i tak wolę te kopniaki niż głuchą ciszę Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: Puk puk ;-)) 17.08.04, 10:41 ostatnio właśnie powiedziałam do męża, że nie wiem kiedy to maleństwo śpi bo cały czas się wierci. Parę dni temu to nawet przesadziła, bo tak wystawiła, chyba nogę, że mój brzuch wyglądał przez moment jak maczuga. Ale ja też zdecydowanie wolę takie wiercenie, nawet jak mi w nocy nie daje spać, niż głuchą ciszę. Co do wyprawki, to można powiedzieć że mam ją skompletowaną tak w połowie, ale zamierzam najpóźniej do połowy września skompletować już wszystko. No i napewno do tego czasu będę chciała kupić też rzeczy dla siebie tzn. koszule i biustonosze do karmienia, podpaski duże i majtki jednorazowe. W tym ostatnim miesiącu to nigdy nic nie wiadomo, także chyba lepiej nie zostawiać tego wszystkiego na ostatnią chwilę. A tak na koniec, to właśnie w tym tygodniu zaczynamy szkołę rodzenia i mam nadzieję też dowiedzieć się paru cennych rzeczy. pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Puk puk ;-)) 17.08.04, 11:57 Ja jeszcze o kwestii naszego "wyposażenia" poporodowego... Czy Wy tez macie takie koszmarne przeżycia zwiazane ze stanikami dla mam karmiących? Ja obojętnie co nie przymierzę i w jakim rozmiarze to mam wrazenie, że zawsze nie tak leży... Nie mam specjalnie ochoty wpompowywać kupy pieniędzy w bieliznę, która musi byc b.często prana i szybko się zuzywa, ale..... Do tej pory kupiłam staniczki z odpinanymi klapkami w H&M w promocji (są takie fajniejsze, bo na zewnątrz z satyny) no i jeden na próbę z Canpol Babies (szyją ubranka dla dzieci i zdziwiłam się, że mają tez bieliznę dla mam i kobiet w ciązy). Żaden rozmiar mi jakoś nie pasuje... oczywiscie wzięłam ciut większą miseczkę, bo piersi na pewno się powiekszą.. moze wtedy bedzie lepiej się układał... Macie może podobne doświadczenia? Co do Panów na zajęciach w szkole rodzenia to zauważyłam, że dzielą się na takich, którzy są bardzo zaangażowani i przejęci i sami się o wszystko dopytują nawet bardziej niż same ciężarne no i na takich, którzy przysypiają (u mnie na wykładach jest bardzo duża grupa osób, stąd to zróznicowanie)- zobaczymy w przyszłym tygodniu jak wyglądają ćwiczenia (odbywają się w kameralnym gronie) )) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Puk puk ;-)) 17.08.04, 12:18 u mnie nic się nie dzieje ciekawego.użalam się tylko nad sobą,bo na nic innego nie mam pomysłu.siedzę w domu i nic mi sie nie chce.jedyne pożyteczne,to wyszorowanie piekarnika wyprawka nie jest gotowa,co mam to mam,leży i czeka na pranie,ale jakoś mi się nie chce.oczywiście uważam,że połowy conajmniej nie mam,ale nie chce mi się iść szukać.chciałabym z mężem,ale jak wszystkie wiecie nic z tego przez najbliższy miesiąc.później może być za późno,ale...teraz nie mam ochoty.dopadła mnie pewnie przedporodowa depresja i zniechęcenie.cała ta ciąża,czekanie na Malucha i na ślubnego znudziło mnie okrutnie i najchętniej poszłabym na jakąś dyskotekę potańczyć do upadłego,napiła piwka...ale nie można...najwcześniej kiedy? za rok??? o matko polko!!!! za jakie grzechy? Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: chandra przedporodowa 17.08.04, 12:54 Mnie też czasem dopada - szczególnie jak Małe zaczyna kopać zbyt intensywnie wieczorem, kiedy ogólnie jestem zmęczona, tak jak wczoraj np. Mam wtedy dość i chciałabym żeby był już październik. A co do imprez - to sądze że wcześniej niż za rok uda nam się poszaleć i z tym piciem piwa to też uda się dużo wcześniej, choćby teraz oczywiście bez przesady ale jedno piwko może tylko pójść na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: Puk puk ;-)) 17.08.04, 12:58 dziewczyny proszę Was o poradę, bo nie wiem czy powinnam się martwić czy nie. Byłam wczoraj u lekarza na wizycie. Zbadał mnie bo powiedziałam mu, że chyba nabawiłam się jakiejś infekcji, na co on że nic takiego nie widzi, ale na wszelki wypadek pobrał próbkę na badanie czystości pochwy, gdyż takie infekcje są niebezpieczne i mogą być przyczyną porodu przedwczesnego. Zapisał mi też tabletki dopochwowe. No i własnie dzisiaj w nocy po ich zaplikowaniu, zauważyłam wyciek, właściwie to sama nie wiem czego. Na pewno rozpuszczonej tabletki, może rzadkiego śluzu.... Czy możliwe jest żeby mi np wody płodowe zaczęły wyciekać??? bo to było takie jak woda rzadkie i bezbarwne. Czy to może tylko efekt zaaplikowania tabletki? W trakcie dnia raczej nic takiego nie czuję, ale może główka dziecka blokuje ujście, bo mój dzidziuś już się ułożył główką do dołu. Po wczorajszej wizycie lekarz stwierdził że wszystko w porządku, szyjka długa i zamknięta, ale ja się trochę w nocy przejęłam i już nie mogłam usnąć. I sama nie wiem już co mam robić. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: tabletki 17.08.04, 13:01 Ja bym się nie przejmowała - kiedyś przed ciążą jeszcze też musiałam stosować jakieś globulki dopochwowe, które po rozpuszczeniu się wyciekały, to jest ich normalna cecha, a jeżeli lekarz twierdzi że szyjka jest zamknięta to tym bardziej nie wskazuje to na żaden wyciek wód płodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: bielizna 17.08.04, 12:37 Ja jeszcze nie noszę bielizny ciążowej - ale na pewno kupię Triumpha - Mamabel - nie mam zamiarru oszczędzać na bieliźnie, a to że nie tak leży to kwestia tego, że pewnie jesteś przyzwyczajona do biustonoszy na fiszbinach a te karmiące są bez nich. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: bielizna 17.08.04, 12:54 ja mam zaprzyjaźnioną panią-właścicielkę sklepu z bielizną,także producentkę-i ona mi przywiezie staniki to karmienia,jakieś specjalne koszule nocne z zakładkami na piersi(do karmienia),więc się nie martwię.a bieliznę noszę cały czas zwykłą,normalną-atlantic,absolutnie nie ciążową. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: bielizna 17.08.04, 12:54 To fakt, do tej pory noszę tylko z fiszbinami Kupiłam sobie model sportowy bez i cały czas czułam dyskomfort... a tych staników, o których pisałam tez na razie nie nosze.. zimuja w szufladzie do lepszych czasów. Co do Triumpha to wybieram sie przymierzyć, moze bedzie lepszy i pewnie skończy się na zakupieniu go (jak zwykle) Czyli jednak co marka to marka... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: piwko ;) 17.08.04, 12:56 ALE MI WŁAŚNIE NIE SMAKUJE!!!!!!!!!!! zawsze lubiłam,a teraz średnio.a jak już wypiję malutkie,to jestem wstawiona Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: piwko ;) 17.08.04, 12:58 Mi na szczęscie dalej smakuje Za to pocieszyła mnie kobieta w szkole rodzenia - na laktację zamiast herbatek z anyżkiem (blee) zalecane jest piwo karmelkowe ) pól litra spokojnie można go wypić. A Karmi mi zawsze smakowało, choć to nie piwo Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: bielizna 17.08.04, 12:57 To tak jak ja - bez fiszbin nie noszę, bo nie znoszę Biust zawsze miałam spory i teraz nie wyobrażam sobie, ze moje aktualne 85C miało sobie "wisieć" w kiepsko trzymającym biustonoszu. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: piwko ;) 17.08.04, 13:01 karmi może być! fajnie.jeszcze gingers i ewentualnie reds.i chyba sobie strzelę jednego to mi chandra przejdzie??? Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: piwko ;) 17.08.04, 13:02 Koniecznie napij się - jak będziesz miała lepsze samopoczucie to wszystko będzie łatwiejsze do zniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: piwko ;) 17.08.04, 13:06 tylko,żebym nie chodziła następne półtora miesiąca na cyku )) bo jak Artur wróci,to się przestraszy.już teraz go zamęczam smsami,że jest strasznie i potwornie i w ogóle się nudzę i jestem sama i jak to tak może być... hihi ciekawe jak on to wytrzymuje,ostatnio napisał,że ten miesiąc choćby na gwoździu miał siedzieć,to wysiedzi i da radę i później będzie mnie pocieszać.biedaczek Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: piwko ;) 17.08.04, 13:07 dziewczyny czy wy też macie taką cholerną zgagę? Ratunku bo mnie kwas zalewa... Ostatnimi czasy bez przerwy mnie pali Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: piwko ;) 17.08.04, 13:09 a tak na marginesie czy wiecie co to jest tantum rosa? gdzieś wyczytałam,nie wiem gdzie i nie mogę tam trafić,podobno przyspiesza gojenie po porodzie i można kupić w aptece,ale nie wiem co to i głupio mi iść poprosić o tantum rosa,pinienka się zapyta w jakiej postaci i mnie zamuruje Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: tantum rosa 17.08.04, 13:21 To taki proszek w saszetkach który się rozpuszcza w wodzie i tym roztworem się podmywasz. Ponoć wygodne jest stosowanie do tego butelki po wodzie takiej z wyciąganym korkiem jak smoczek Wtedy polewasz się z tej butelki. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: zgaga 17.08.04, 13:18 Właśnie mnie znowu dopadła - fuj - pomaga mi na nią wypicie minimum szklanki mleka duszkiem. Ale teraz ejstem w pracy a mleko jest w domu. Muszę się trochę pomęczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: zgaga 17.08.04, 13:22 współczuję.mnie nie męczy nigdy.z dolegliwości mam koszmarny ból ścięgien (chyba?)w kroczu od ćwiczeń,zastałam się jak diabli przez 3tygodnie i teraz trochę ciężko ruszać nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: zgaga 17.08.04, 13:24 Jesteś pewna że to ścięgna a nie rozchodzące się kości spojenia łonowego??? Uważaj z tymi ćwiczeniami. Mnie też czasem boli coś jakby kości i trochę się boję, żeby to nie przyspieszyło porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: ćwiczenia 17.08.04, 13:27 boli od czasu,gdy zaczęłam ćwiczyć,więc chyba to.dwa miesiące temu też miałam podobnie,bo zwiekszyłam dawkę ćwiczeń,aczkolwiek jak mnie w nocy zaboli,gdy chcę wstać do wc,to zawsze mam poród w oczach teraz jak mnie palec u nogi boli,to mam stracha,że rodzę Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: ćwiczenia 17.08.04, 13:30 boli od czasu,gdy ćwiczę,2mce temu też tak miałam,gdy zwiększyłam dawkę ćwiczeń.a stres mam,że rodzę i od tego bólu(np.w nocy,gdy wstaję do wc) i nawet od bolącego palca u nogi Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: zgaga, Tantum Rosa i piwko;) 17.08.04, 13:27 No ja tez czasami mam taki czas, że mam wrazenie, iż w moim przełyku tkwi papryczka chilli- niestety nic mi na to nie pomaga, musi samo przejść.. jedynie piwko doraźnie pomaga... Co do piwka, to uwielbiam i pozwalam sobie na niewielkie ilości, jednak lubie jedynie jasne i Karmi na laktację nie będzie wchodziło w grę, no chyba że juz będe zdesperowana... te herbatki (bodajże Hipp) są wg mnie paskudne i wolę juz to piwko.. ale może nie będę potrzebowała wspomagaczy Co do Tantum Rosa to jest to po prostu ustrojstwo przyspieszajace gojenie sie ran, zwalczajace stany zapalne itp. Można kupić w aptece w saszetkach. Roztworem można się podmywać lub robić sobie "opłukiwanie" - podobno jest tez dostepne z takim przyrządem ułatwiajacym polewanie krocza po porodzie... dziewczyny bardzo sobie to chwaliły gdzieś na forum, bo trudno sie podmyć po każdym skorzystaniu z WC w szpitalu, a to likwiduje nieprzyjemne doznania Ja tez planuje to zakupić - reklamują, że koszt dziennej kuracji to ok. 1,35 zł (chyba tak to szło) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: zgaga, Tantum Rosa i piwko;) 17.08.04, 13:29 Nabrałyśmy takiego przyspieszenia w pisaniu, ze już sie gubię co szło ostatnio i te listy tak śmiesznie wyskakują Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: zgaga, Tantum Rosa i piwko;) 17.08.04, 13:31 a mi coś znów się pochrzaniło i dwa razy to samo pisałam,hehe Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: zgaga, Tantum Rosa i piwko;) 17.08.04, 13:32 a tempo faktycznie imponujące-jak cisza to przez dłuuuugi czas,jak piszemy to wszystkie naraz Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: zgaga, Tantum Rosa i piwko;) 17.08.04, 13:39 I o to chodzi - w końcu coś się dzieje ) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: zgaga, Tantum Rosa i piwko;) 17.08.04, 13:47 właśnie wyczytałam w sierpniowym wątku,że któraś też czekała na męża i łykała nospe,żeby mężulek zdążył wrócić sposób ciekawy i już już chciałam pomyśleć,że też będę łykać,ale przypomniałam sobie,że Juruś po nospie leży jak kłoda,więc nie będę go męczyć.a co tam,najwyżej urodzę wcześniej.może i lepiej,bo nie będę się nudzić sama w domu. chcę też kupić komputer,bo założyli mi stałe łącze.teraz u mamy przesiaduję w neostradzie,ale po porodzie nie będę przez pół miasta się z wózkiem wlokła,żeby wylądować na forum ale z tym też chyba poczekam na ślubnego,bo ja na komputerach się znam jak świnia na gwiazdach i pewnie kupiłabym ostatni shit Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: zgaga, Tantum Rosa i piwko;) 17.08.04, 14:09 jej, jest gorąco duszno szefowa wróciła, chyba dopada mnie depresja..... a co do piwka, to fajnie by było może umówić się na jakieś piwko? fajnie by było jakby wkroczyło kilka bąbelkowych mam w 8 miesiącu do jakiegoś pubu... mam jescze jedno pytanie... co robicie z bólem kosci ogonowej? Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: zgaga, Tantum Rosa i piwko;) 17.08.04, 14:13 Kość ogonowa mnie nie boli - tfu tfu tfu jak na razie. A wyskoczyć na bąbelki czemu nie a skąd jesteś?? Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: komputer 17.08.04, 14:12 Komupter i neostrada lub inne stałe łącze to moze być nasze jedyne okno na świat niedługo Ja na szczęście w domu mam taki zestaw ) a i Ty sobie spraw bo tak to zajrzysz sobie do netu w czasie jakiś paru wolnych minut kiedy Mały będzie spał, nie sądze żebyś miała tyle czasu żeby do Mamy biegać codziennie I poczekaj na ślubnego z tym niech poczuje się ważny, tym naszym facetom czasem trzeba podbudować męskie ego Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: komputer 17.08.04, 15:27 Racja z tym internetem- ja właśnie dlatego zamówiłam sobie neostradę- prosię nie działa narazie, bo TP SA oczywiście czegoś nie dopatrzyła, co gorsza upiera się, że "teoretycznie powinno działać" - oczywiście nie działa w praktyce i jak się dowiedziałam może jeszcze sporo czasu minąć zanim coś się zmieni.. konowały jedne....dobrze, że nie zostawiłam tego na ostatnia minute, moze do porodu zdążę uruchomic to ustrojstwo... a narazie korzystam ze stałego łacza w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: komputer 17.08.04, 18:50 Na całe szczęście u mnie od razu zadziałała i działa - a też decydowałam sie na neo ze względu na brzuch ) Odpowiedz Link Zgłoś
dagg Re: piwko ;) 17.08.04, 17:51 Ja mam zgagę, ale już ją nieco rozgryzłam. Jem maksymalnie wolno(u mnie to problem, bo zawsze jadam b. niezdrowo=szybko). Małe porcje. Jak pali, to połykam maluteńkie łyczki wody i siadam, albo chodzę (nie leżę, bo sie nasila). Ostatnio mam nawet kilka dni spokoju... tfu tfu, przez lewe ramię Dagmara Jeszcze się taaam żagiel bieli... Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re:Przyklapłam ;( 18.08.04, 08:52 No dzisiaj to bedę szukała głownie sposobu na "samoreaktywację" własnego organizmu... Strasznie męczę się ostatnio, pomijam kwestię pogody- parno, duszno i burzowo, chyba bardziej we znaki daje mi się zmęczenie psychiczne... Podejrzewam, ze to moja sytuacja w pracy tak na mnie wpływa.. w dodatku od początku sierpnia siedzę sama w oddziale nawet jak sie źle poczuje to ani wyjść ani znikąd pomocy....Może to mnie wytrąca z równowagi. Macie moze jakies dobre sposoby na szybką poprawę samopoczucia (poza pisaniem na forum oczywiście ) ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re:Przyklapłam ;( 18.08.04, 09:18 malgosik77 napisała: > Macie moze jakies dobre sposoby na szybką poprawę samopoczucia (poza pisaniem > na forum oczywiście ) ? malgosiku, moze pocieszy cie to, ze nie tylko ciebie dopadlo zmeczenie? ja mam wrazenie ze, to co do tej pory bylo pod przepona tak mi scisnelo pluca, ze musze odooychac 4 razy szybciej zeby wciagnac troche tlenu popatrz za okno - cieplutko, sliczna pogoda, mozna nakladac cienkie sukienki i klapki, i ta koncowka ciazy staje sie bardziej znosna ja mam w pracy klimatyzacje, wiec zadne upaly mi nie straszne...za chwile mala kawa, maly sernik i nogi na biurko ... w koncu jestem w ciazy )) trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:Przyklapłam ;( 18.08.04, 09:28 koko8 napisała: > ja mam w pracy klimatyzacje, wiec zadne upaly mi nie straszne...za chwile mala > kawa, maly sernik i nogi na biurko ... w koncu jestem w ciazy )) > trzymaj sie Ja kawe już wypiłam ) zamiast sernika zjadłam rogalika słodkiego z domowym dżemem truskawkowym, a co do nóg to nie na biurko ale biegam na bosaka - buty stoją pod biurkiem - ponoć śmiesznie wyglądam - brzuch jakbym połknęla piłkę od kosza, spodnie rybaczki i bose nogi ) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:Przyklapłam ;( 18.08.04, 09:26 No to włącz sobie jakąś muzyczkę na początek. Idź kup loda albo czekoladę. Zrób sobie kawkę. I przez jakiś czas odbieraj co drugi telefon, klienci nie uciekną, a jeden dzień kiedy Ty jesteś ważniejsza niż cała reszta przyda Ci się. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re:Przyklapłam ;( 18.08.04, 10:14 hej, hej, widzę że nie tylko ja męczę się jeszcze w pracy. A jak długo jeszcze chcecie pracować? ja na początku miałam zamiar prawie do końca, ale im bliżej pażdziernik tym częściej skracam sobie ten termin. Ja myślę że nie dłużej niż do połowy września. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:Przyklapłam ;( 18.08.04, 10:19 Owszem pracujemy A jak długo - tak długo jak się da. Teraz mam zamiar pójść na małe zwolnienie, bo będę miała montowane szafy w mieszknku - więc potem trzeba posprzątać i przeprowadzić swoje i Dzidzi rzeczy -a le to tylko z tydzień maks. półtora i sporwrotem do pracy - o ile będę miała siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re:Przyklapłam ;( 18.08.04, 12:07 Dzięki dziewczyny, pocieszyłyście mnie Chyba wisiał jakis front burzowy nad naszym miastem, który powędrował właśnie gdzieś indziej A kawka + ciasteczko rzeczywiście pomaga, pozwalam sobie na małe co nieco, a co tam, narazie "tyję" książkowo, a zły humor jest najgorszy - mała od razu wtedy mnie kopie intensywniej, jakby chciałą mi te smutki wykopać Co do czasu przebywania w pracy to prawdopodobnie za 2 tygodnie będę na zwolnieniu, możliwe je juz do końca. Do tej pory nie korzystałam z takiej możliwości, bo swoją pracę lubiłam i dobrze się czułam. Niestety od pewnego czasu wszystko w mojej firmie schodzi na psy, pewnie dlatego gorzej się czuje psychicznie.. i to jest głównym przyczynkiem prawdopodobnego pójścia na zwolnienie.. oczywiscie bede przychodzić co jakiś czas pomóc swojej bezpośredniej szefowej, bo to złota kobieta i jej mi będzie najbardziej brakowało A sama firma niestety chyba chyli sie ku upadkowi, szat nad nią narazie drzeć nie bedę. Poza tym moja praca jest w tej chwili tak totalnie jałowa, że mam poczucie bezsensu w tym co robię, a nienawidzę pracy na próżno i bez ukierunkowania; naprawdę ile można sobie samej wymysleać pracę i zgadywać co mozna by zrobić, skoro i tak nikt tego nie zauważy i nie doceni...Czuję poza tym, ze potrzebny jest mi odpoczynek, urlopu i tak bym nie dostała, więc... Poza tym nie będę i tak miała chwili aby się ponudzić- mnóstwo zajęc przede mną (włacznie z remontem, ostatnimi zakupami) + częste wizyty w szkole rodzenia I czas przeleci jak z bicza trzasł. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 12:15 Zastanawiałyście się co po urodzeniu Dziecka, czy wracacie do pracy po macierzyńskim czy zostajecie na wychowawczym jeszcze?? A jeśli do pracy to z kim Dziecko zostawicie?? Ja zaczynam mieć problem w tej kwestii. A do pracy będę musiała szybko wrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 12:27 no cóż, raczej chyba będę musiała wrócić po urlopie macierzyńskim + 2 miesiące wypoczynkowego, bo nie bardzo sobie wyobrażam utrzymywanie się z jednej pensji. A poza tym nie wiem czy miałabym gdzie wracać jak bym chciała posiedzieć sobie trochę na wychowawczym. Dzidziuś pewnie będzie musiał zostać z opiekunką, bo innego rozwiązania nie widzę. Obydwoje rodziców daleko, żłobek to chyba nie jest dobre rozwiązanie, więc nie ma innego wyjścia jak opiekunka. Mam nadzieję, że nie będę zarabiać tylko na opiekunkę. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 12:38 luiza73 napisała: > Dzidziuś pewnie będzie musiał zostać z opiekunką, bo innego rozwiązania nie > widzę. Obydwoje rodziców daleko, żłobek to chyba nie jest dobre rozwiązanie, > więc nie ma innego wyjścia jak opiekunka. Mam nadzieję, że nie będę zarabiać > tylko na opiekunkę. Ehh no właśnie - mnie też ceny opiekunek przerażają nie mniej niż 5 zł/godzine, może zdarzy się cud i uda się znaleźć kogoś odpowiedniego, kto nie będzie tyle oczekiwać Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Opieka na Dzidzią - koszty. 18.08.04, 13:23 Tak się zastanawiam ile można zapłacić opiekunce za godzinę maksymalnie. Albo za ile minimalnie da się znaleźć - bo 1200 miesięcznie to dużo . Co myślicie o zatrudnieniu np Ukrainki - one podobno oczekują mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Opieka na Dzidzią - koszty. 18.08.04, 13:51 Ukrainka to mozę niekoniecznie.... ale wiesz co poszukaj wśród emerytowanych nauczycielek - kobitki jescze na chodzie i dorobią sobie chętnie... woesz co ja nie wiem jakie u was sa zarobki ale za 1200 zł to ja ci się zaopiekuję dzidzią. Mama mojej koleżanki pilnuje 2 dzieci dostaje 500 zł na rękę, cieszy się że może sobie dorobić i jeszce się domem zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Opieka na Dzidzią - koszty. 18.08.04, 13:56 No właśnie od 1000 zł mniej więcej zaczynają się koszty i to bez większych wymagań w stosunku do opiekunki, jak większe wymagania w stosunku do takiej pani to cena rośnie do 8 a nawet 10 zł/godzine - czyli nawet do 2000 miesięcznie przy pracy 10 godizn dziennie. Za 600-700 to bym wzieła nieomal w ciemno. Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Opieka na Dzidzią - koszty. 18.08.04, 14:08 Ja pierdziele.. ale u was są ceny, chyba się przeniose do wawy i zostanę opiekunką do dzieci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Opieka na Dzidzią - koszty. 18.08.04, 14:31 catalina - opiekunka za dwa tysie to chyba musi znac biegle szesc jezykow i miec 10 tytulow naukowych z uniwersytetu w ohio ) z tego wynika ze ja ze swoimi warszawskimi zarobkami nie bylabym w stanie opiekunki oplacic, chyba ze wzielabym kredyt .... ale nie jest az tak pesymistycznie - u mojej bratowej dwojki dzieci pilnuje dziewczyna (tak sprytna ze czasem i ugotuje, i posprzata) za piec stow miesiecznie...w warszawie tez zdarzaja sie cuda ) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Opieka na Dzidzią - koszty. 18.08.04, 14:34 koko8 napisała: > catalina - opiekunka za dwa tysie to chyba musi znac biegle szesc jezykow i > miec 10 tytulow naukowych z uniwersytetu w ohio ) Fakt to jest koszt takiej co uczy języka jednocześnie - dla mnei to też przesada, ale takowe zboczenia też są. > ale nie jest az tak pesymistycznie - u mojej bratowej dwojki dzieci pilnuje > dziewczyna (tak sprytna ze czasem i ugotuje, i posprzata) za piec stow > miesiecznie...w warszawie tez zdarzaja sie cuda ) Daj mi na nią namiar Zapłacę więcej. Albo daj namiar na inny cud Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 12:31 Cześć dziewczyny.... Okropnie dzisiaj! Właśnie pijemy sobie z bubusiem kawkę szamiemy bułeczkę słodką i ogólnie mamy wszystko głęboko gdzieś! Aby do 30 sierpnia wytrzymać, potem idziemy na zwolnienie i już nie wracamy. co do tego co bedzie po no to chyba jednak wrócimy po macierzyńskim bo jakoś trzeba płacić rachunki i dzidzia sporo kosztuje... no chyba że będziemy mogli niepracować. A co do wczorajszego piwka (apropo padł mi net wczoraj) jestem z Łodzi więc o ile wy też to możemy się umówić na jakieś bąbelki piwne.Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 12:37 No to na piwko to chyba wirtualnie siedząc prze monitorem - ja jestem z Wawy ;- )) Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 12:40 no na razie wirtualnie, ale kto wie, może kiedyś.... a puki co stukam kawką w monitor!!! Bosze jak dzisiaj jest cholernie duszno Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 12:44 ja podobnie jak wiekszosc dziewczyn, ze wzgledow przede wszystkim finasowych, planuje wrocic po macierzynskim plus 2 miesiace zaleglego wypoczynkowego (teraz sobie chwale ze tak niechtnie pozwalali mi na urlop)... na sama mysl, ze bede musiala zostawic w domu trzyipolmiesiecznego oseska, bo tak uchwalili nasi "prorodzinni" ustawodawcy (niech ich licho!) tocze piane... mala zamierzam zostawic pod opieka tesciowej, a potem do przedszkola, szkoly, na studia i pod opieka przyszlego jej meza ... jakos damy sobie rade... Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 12:55 mój bubuś zostanie pod opieką mojej mamy. Mnie jakoś wychowała to i z nim da sobie radę. ale jak już skończę macierzyński i wypoczynkowy to zamierzam iść chociaż na 3 miesiące na zwolnienie lekarskie. jak mały bedzie miał kilka miesięcy to zawsze będzie mi łatwiej go zostawić no i będe mogła go karmić trochę dłużej Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 14:15 U mnie podobnie- tzn. w planach macierzyński+2 m-ce wypoczynkowego.. no chyba że okaże się, że jestem do zwolnienia, to wtedy wskakuje na wychowawczy - co prawda niepłatny, ale liczony jako okres nieskładkowy do emerytury- a to juz coś- z tej pozycji poszukam nowego zajęcia, zawsze to lepiej niż zostac bez pracy.. ale to jeszcze zobaczymy jak sytuacja sie rozwinie. Póki co, to planuje zostawić córcię z moją mamą - już nie pracuje i chętnie zajmie się małą- będzie miała cel Co do cen opiekunek to wychodzi na to, że w W-wie są horrendalne.. Na Wybrzezu niższe, ale i płace znacznie odbiegają od tych w stolicy.. Moja kumpela miała do wyboru zapłacić 700 zł opiekunce to zrezygnowała, bo to pochłonęło by cała jej pensję.. Babacie są jednak nieodzowne, nie każdy ma jednak to szczęście mieć je pod ręką Odpowiedz Link Zgłoś
maurug Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 17:42 Hej, ja z kolei mam inny problem - czyli tzw. "wolny zawód"... Pracuje w domu - caly czas zastanawiam sie, jak bedzie wygladala ta moja praca, gdy pojawi sie drugie Dziecko. Starszy Synek chodzi do przedszkola, a z Malym to chyba bede "wspolpracowac", czyli czekac na momenty snu i zabierac go ze soba spotkania... Marzenia... Pozdrawiam Was, juz z dusznej Warszawy (nie wiedzialam, ze tutaj jest AZ tak goraco!) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 17:54 maurug napisała: > Pozdrawiam Was, juz z dusznej Warszawy (nie wiedzialam, ze tutaj jest AZ tak > goraco!) A jutro ma być jeszcze cieplej ) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Opieka na Dzidzią. 18.08.04, 18:38 hej dziewczyny! ja mam problem z głowy-macierzyński i wychowawczy do końca umowy o pracę(tj. 28.02.2005),bo już nie mam gdzie wrócić.nie chcą mnie.tu akurat się przydaje mąż marynarz,bo przynajmniej na nas zarobi... a tk to nie wiem co bym zrobiła.w ogóle mam skwaszony nastrój,bo pralka jednak dziś wysiadła ostatecznie i pojechałam kupić.nie przyznali mi rat i musiałam zapłacić gotówką.z jednej strony fantastycznie,że miałam na to,bo jeszcze rok temu mogłabym pomarzyć,ale z drugiej strony wściekam się,bo półtora tysiąca poszło w cholerę. ale niestety-MUSIAŁAM ją kupić.prać ręcznie nie będę. ale wściekła jestem jak stado szatanów Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Opieka na Dzidzią. 19.08.04, 10:56 No nie dziwię się Ja tez "uwielbiam" takie nieplanowane wydatki, a one jak na złość pojawiają się w najgorszym momencie... no ale pralka to rozsądna inwestycja, przecież bez tego trudno się obejść, szczególnie przy dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 Ojjj... dawno mnie tutaj nie było :-) 20.08.04, 07:02 Witam wszysrkie październikowe mamy. Dawno tu nie zaglądałam, trochę z braku czasu, a trochę z lenistwa. Mam nadzieję nadrobić zaległości. Ja mam termin na 24 X Brzuszek jest już spory. Przytyłam ok 13 kg. Samopoczucie nienajgorsze, ale te upały są wykańczające... Puchną Wam kostki?? Mi tak i czasami stopy mnie bolą... U mnie w domu sezon remontowy dobiega końca. Pokoje wymalowane, meble zmienione. Jeszcze tylko mam dokupić zasłony do salonu. Dla Dziecka też już większość ubranek mam. Trzeba je tylko wyprasować. Aha! Jakiego proszku albo płynu do prania używacie? Łóżeczko dostałam od kuzynki, wózek zostawiamy na późniejsze zakupy. Brakuje mi jedynie kosmetyków dla malucha i dla mnie rzeczy do szpitala. Do pracy jeszcze chodzę, ale powoli mam już dość. Pracuję z dziećmi i jest to praca chwilami ponad moje siły. Zastanawiam się nad L4. Jutro idę do lekarza i chyba poproszę o zwolnienie już do końca. Mam nadzieję, że ZUS nie będzie robił problemów Na ostatnim USG Kacperek (bo to raczej chłopak) był ułożony dupcią w dół. Niby ma jeszcze czas żeby się odwrócić, ale ja mam wrażenie, że on dalej jest tak ułożony. Jeżeli to się nie zmieni, będę miała cc - tak powiedziała ginka. A jestem z okolic Krakowa i rodzić będę w klinice na Kopernika. Pozdrawiam Was i Wasze Dzieciaki. Życzę Wam przyjemniutkiego wiaterku na te upalne dni. Magda i Kacper (31t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Ojjj... dawno mnie tutaj nie było :-) 20.08.04, 07:51 Witaj ponownie U mnie też remont prawie zakończony - mam nadzieje w końcu w przyszłym tygodniu mieć zamontowane dwie szafy, coby poukładać wszystkie rzeczy ansze i Dzidzi. Za to mam po trzech miesiącach pomalowane szafki w kuchni A co do prania - ja piorę w Lovelli, bez żadnego płynu do płukania, a płukanie powtarzam. Nie przesadzam też z temperaturą prania - tzn piorę w 40 stopniach a prasuję najciepleszą możliwą temperaturą. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Ojjj... dawno mnie tutaj nie było :-) 20.08.04, 09:56 Hej Ja też polecam Lovellę- zarówno proszek jak i mleczko Wiem, że moja mama białe i jasne ciuszki, które dostałam od kuzynki najpierw moczyła w proszkach z wybielaczami, żeby były ładniejsze, a potem prała właśnie w mleczku Lovelli, żeby dzidzia nie miała uczuleń- z nowymi ubrankami nie ma tego problemu Podobno dobry jest tez proszek JELP dla dzieci... ale Wam zazdroszczę, że Wasze remonty juz dobiegają końca U mnie wszystko jeszcze przed... aż jak sobie pomyslę o tym przemieszczaniu mebli, tapetowaniu, malowaniu to mnie ciary przechodzą... ( Strasznie ostatnio dokucza mi żoładek i w ogóle cały układ pokarmowy- biegam do WC jak najęta a dzisiaj z kolei tak mnie boli żoładek, że ledwo siedzę (wolałabym się położyć, ale nie mam specjalnie jak w pracy ). Dzisiaj u nas pada i jest dużo chłodniej, więc chociaż upał i popuchniete kostki nie dokuczają- wczoraj za to myślałam, że się wykonczę przez tą duchotę. Ale ma byc już lepiej, temperatury mają spadać (przynajmniej na północy Polski). Dziewczyny, kiedy planujecie ostatnie USG? Mi lekarz kazał sie stawić w 35 tc, żeby sprawdzić ułożenie dzidzi. Cały czas wydaje mi się, że leży albo w poprzek (kopie mnie w boki) albo zadkiem na dół....... Chociaż jej czkawkę odczuwam gdzieś przy pachwinie... ciekawostka... a to 32 tc, wiec powinna już chyba fiknąć główka w dół Pozdrawiam Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: usg 20.08.04, 10:07 Ja mam USG zaplanowane na 06.09 - to będzie przełom 36 i 37 tygodnia. A co do ułożenia Dzidzi to mam wrażenie, że jest główką w dół, bo tam mnie jakoś bardziej uciska a kopniaki dostaję w żebra Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Ojjj... dawno mnie tutaj nie było :-) 20.08.04, 10:07 witam słoneczne mamusie Ja pranko zrobiłam w proszku Jelp i również bez płynu do płukania w umiarkowanej temp. remontu nie robimy, bo był całkiem niedawno, z czego sie strasznie cieszę...zostanie gruntowne sprzątanie ale to na pocz. września. Mam nadzieje ze deszczyk sie dzis zlituje i spadnie w Wa-wie. Pozdrawim Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Ojjj... dawno mnie tutaj nie było :-) 20.08.04, 10:13 To gruntowne sprzątanie to i mnie czeka ) Moja Mama upiera się, że przyśle mi do pomocy w sprzątaniu Rosjankę i chyba skorzystam z jej propozycji bo sama nie mam siły, a jakoś panowie nie mają takiego polotu przy porządkach jak kobieta ) Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re:sprzątanko 20.08.04, 10:23 mój pan zadeklarował sie ze umyje okna!!! reszte zrobimy z mamą pomalutku, jakos damy radę !! Ja tez na pocz. wrzesnia wybieram sie na usg.ciekawa jestem jak lezy maluszek, moje odczucia są różne jak czkawka to niziutko jak "wypychanko" to na boki)A czy padły juz ostanie postanowienia co do miejsca porodu???Ja mam zamiar rodzić na zelaznej jak mnie odeślą to inflancka badz starynkiewicza. ale mam nadzieje ze zostane na zelaznej moaja gin załozyła mi karte połoznictwa i wmawia że bedzie wszystko ok. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re:sprzątanko 20.08.04, 10:34 ewablabla napisała: A czy padły juz ostanie postanowienia co do miejsca porodu???Ja mam zamiar rodzić na zelaznej jak mnie odeślą to inflancka badz starynkiewicza. ale mam nadzieje ze zostane na zelaznej moaja gin załozyła mi karte połoznictwa i wmawia że bedzie wszystko ok. > Ewa Ja akurat nie jestem z W-wy, ale miejsce porodu miałam wybrane "od zawsze" Bedę rodzić tam, gdzie pracuje mój lekarz, poza tym z komentarzy znajomych mi osób ten szpital jest ok, mają też b.dobrą neonatologię (jakby co, odpukać!!!). Teraz chodzę tam też do szkoły rodzenia i podoba mi się, przede mną jeszcze zwiedzanie oddziału Pozdrawiam i życzę opadów w W-wie (oj, przynoszą ulgę !!) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:sprzątanko 20.08.04, 10:40 ewablabla napisała: > mój pan zadeklarował sie ze umyje okna!!! reszte zrobimy z mamą pomalutku, > jakos damy radę !! No niestety ja na pomoc Mamy w sprzątaniu nie moge liczyć - a raczej nie chcę nawet żeby mi pomagała, bo nie powinna się przemęczać ani dźwigać nic, bo może się to skończyć wózkiem > czy padły juz ostanie postanowienia co do miejsca porodu???Ja mam zamiar rodzić > > na zelaznej jak mnie odeślą to inflancka badz starynkiewicza. No w sumie tak - na Bielanach chciałam bardzo ale remont i wieczne przesuwanie jego końca spowodowały żę zostajemy na Madalińskiego. Przynajmniej wszyscy będą mieli blisko i po drodze Tzn wszyscy oprócz rodziców TŻ Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 20.08.04, 10:54 Boże.. ale przeżycie tragiczne...ostatnio polubiłam zagladać na wątek sierpnióweczki,dziewczyny o fantastycznym poczuciu humorku w ostatnim okresie ciąży i tak jak zawsze sama do siebie smiałam sie z ich czasem smiesznych historii to dzis rycze.Jedna z nich starciła dziecko!!!tragedia cały czas nie moge przestac o tym mysleć........ Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 20.08.04, 10:56 Owszem wileka tragedia - ale nie możemy myśleć o tym - musimy myśleć że już żadnej z nas nie przytrafi się nic takiego. Musi być dobrze i każda z nas niedługo będzie bawić się z Maluszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 20.08.04, 12:08 Ja z kolei "podglądam" wątek mamuś wrześniowo- pażdziernikowych i tam się o tym dowiedziałam Straszne jest to, ze zdrowe dziecko dusi się pępowiną przy porodzie.... ,( Mam nadzieję, że są to jednak rzadkie wypadki- ale coś takiego w ogóle nie powinno się wydarzyć.. straszne... ja tez staram sie myśleć pozytywnie, ale czasami dopadają mnie koszmarne wiadomości i wtedy sobie myśle, ze wszystko jest możliwe Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 20.08.04, 12:40 juz myślałam, zę dzisiaj bedzie troszkę chłodniej a tu niestety skwar jak cholera.... wiecie, najgorzej jest chyba mtyśleć o tych wszystkich wypadkach. Ja ostatnio, jak mnie dopadły bóle i myślałam że to już (31tc) przypomniałam sobie o wszytkich wypadkach, tych znanych, słyszanych, przeczytanych... Doszłam do wniosku, że chyba niewybaczyłabym sobie gdyby coś miało się stać z mojej winy. Nad ranem po nieprzespanej nocy doszłam do wniosku, ze trzeba myśleć pozytywnie i że napewno bedzie oki. Skoro wytrzymaliśmy z sobą tyle czasu, mały jest zdrowy (tak mówi USG i lekarz) to te parę tygodni też damy radę. I nieważne co się dzieje musi być dobrze... Pozytywne myślenie bardzo pomaga i nam i naszym maluchom. Nie dopuszczajcie do siebie myśli, ze cokolwiek moze być nie tak i starajcie się (wiem, ze to strasznie samolubne) niesłuchać i czyichś nieszczęściach jeszcze te parę tygodni. No Mamusie brzuszki do góry!!! będzie dobrze!!! Musi być!!! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 20.08.04, 13:02 fatalnie jak się dzieją takie rzeczy.mam nadzieję,że nasze dzieciaczki będą najzdrowsze pod słońcem! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 24.08.04, 22:45 Już się uspokoiłam, ale przed chwilą ryczałam strasznie. Tak bardzo staram się myśleć pozytywnie. Wszystko jest dobrze, syneczek kopie mnie, pięknie mu bije serduszko, ale we mnie i tak jest strach. Ten strach był też w ciąży z Julcią, tak strasznie się bałam, a przecież Julcia jest wspaniałą, zdrową, radosną szesnastomiesięczna dziewczynką. Musi być dobrze. Wiecie co, miałam ostatnio różne przemyślenia i dopadały mnie smuty, ale najbardziej w życiu potrzebna jest mi moja rodzina. Niech ona trwa, niech synek urodzi się zdrowy, niech moje dzieci rosną, a uczucie między mną a mężem trwa. Niech będzie zdrowa moja mama, siostra i jej dzieci a ja już nic nie potrzebuję do szczęścia, ani przyjaciół (nie mam), znajomych (nie mam tu, gdzie mieszkam), ani świetnej pracy (nie mam), urody (całkiem przeciętna), kariery, pieniędzy. Zaczęłam 35 tydzień ciąży. Będzie dobrze, prawda?? Wybaczcie te moje uzewnętrznianie, ale nie mam z kim pogadać, mój mąż w pracy a i tak nie bardzo pojmuje moje lęki. Cytrynka, mama Julci z 22.04.2003 i październikowego syneczka Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 25.08.04, 08:06 cytrynka3 napisała: > Zaczęłam 35 tydzień ciąży. Będzie dobrze, prawda?? > Wybaczcie te moje uzewnętrznianie, ale nie mam z kim pogadać, mój mąż w pracy a > i tak nie bardzo pojmuje moje lęki. Skąd ja to znam. Jak wszystkim dookoła jest dobrze, wszyscy są szczęśliwi i zdrowi to i mi jest dobrze. Dla mnie też bardziej liczy się dobro innych niż moje. To nie jest najlepsza postawa ale trudno. A będzie dobrze bo musi i już. NIe ma innej możliwośći. Ma być dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 25.08.04, 15:01 Catalina1 Dziękuję Ci. Musi być dobrze. Pozdrawiam cieplutko Pogłaszcz brzuszkowe maleństwo Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 25.08.04, 18:23 cytrynka3 napisała: > Pogłaszcz brzuszkowe maleństwo Pogłaszczę jak zwykle i jak zwykle w odpowiedzi dostanę kopniaka ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 25.08.04, 10:51 Cytrynko masz rację wszystko będzie dobrze. Masz córcię,teraz czekasz na cudownego synka (tak jak ja). Głowa do góry!!! Już niedługo będziemy ściskać nasze pociechy. Pozdrawiam, Magda i Synek (32tc). Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re:ale sie zryczałam !!!!!!!! 25.08.04, 15:10 Magdo, musi być dobrze, choć czasem dopadają mnie takie straszne lęki. Nie mogę się doczekać synka, tak go kocham, tak się o niego boję. Moja Julcia daje mi dużo szczęścia, ale o nią także się boję. Obawiam się, że strach będzie mi towarzyszył całe życie, najpierw o dzieci w brzuszku, potem, żeby bezpiecznie przesypiały noc, aby zdrowo się rozwijały, aby nikt ich nie skrzywdził. Już nie smęcę, przepraszam. Julcia obudziła się przed 5 rano płacząc histerycznie (już drugi raz tej nocy), więc czeka mnie długi dzień (jest 6:08). Pozdrawiam bardzo ciepło i przesyłam uściski dla synka w brzuszku. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
maurug Re: napisałam w sierpniowym wątku 20.08.04, 15:51 dobrze zrobilas. Mnie tez ta historia (o ktorej dowiedzialam sie tutaj)ruszyla. Smutne. Pozdrawiam Was, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: napisałam w sierpniowym wątku 20.08.04, 16:59 tak mnie to tapneło ze hej,zawsze jak dowiaduje sie o jakims nieszczęściu to wyobrazam sobie siebie...moje zachowanie itp. Los jest okropny ale my musimy mysleć pozytywnie napewno wszystko sie ułozy i beda mieli stadko rozkosznych pociech..tylko po co ten ból- ok KONIEC KONIEC bo znowu sie rozklejam moze to z braku deszczu??? ewa Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re:sierpniowy wątek 21.08.04, 10:21 nie wiem jak Wy,ale ja wczoraj czułam się fatalnie.jakbym straciła kogoś bliskiego.niby się nie znamy(tylko wirtualnie)a jednak... dodatkowo myślę,że Yen jest z Koszalina,a to tak blisko mnie... ojoj.nawet napisałam do męża o tym,ale pocieszył mnie i kazał zapomnieć o pępowinie. a dziś już lepiej.ale nadal boli mnie brzuch.oj,żeby ta ciąża już się skończyła... Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re:żeby już był październik 22.08.04, 19:56 chyba nie ma osoby, którj by ta historia nie poruszyła. Mnie dopadły jakieś lęki, obawa czy wszystko będzie dobrze. Jak ja bym chciała żeby już był październik, żebym mogła przytulać moją malutką, zdrową córeczkę do piersi. A to jeszcze DWA miesiące..... Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Spokojnie 22.08.04, 22:08 Dziewczyny - spokojnie, musi być dobrze. Teraz się troszkę ochłodziło - nasze Dzidzie będą dawać nam więcej sygnałów o tym, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Moje Małe własnie uparło sie od czterech dni siedzieć pod prawym żebrem - boli nie powiem mógłby tą stópkę zabrać stamtąd już Odpowiedz Link Zgłoś
maurug Dziewczyny, 23.08.04, 07:57 Powiedzcie, czy Wy tez przejmujecie sie tak bardzo uwagami dotyczacymi Waszego wygladu w ciazy? Ja po prostu na kazdy komentarz na temat wielkosci mojego brzucha reaguje niemal agresja, choc pewnie wiekszosc z nich wypowiadana jest w tzw "dobrej wierze". Nie znosze tekstow typu "sluzy ci ciaza, troche przytylas, ale ladnie ci z tym", albo: "no, ostatnim razem, jak sie widzialysmy, brzuszek mialas mniejszy. Musze ci powiedziec, ze urosl sporo". Albo pytanie "jak znosisz upaly" zadane przez osobe nawet teraz wiecej wazaca ode mnie (tak na oko). Pewnie jestem przewrazliwiona, co? A moze Was tez tak rusza? A jezeli tak, to jak sie przed tym bronicie? Co odpowiadacie? Pisze, bo wczoraj uslyszalam "szczyt szczytów", komentarz tak przykry, ze mi sie nawet nie chce go tu przytaczac i trudno mi go z glowy sobie wywalic. Milego dnia, zasmucona M. Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka52 Re: Dziewczyny, 23.08.04, 08:59 ja odpowiam tym samym. Jeśli ktoś mnie wita "czesc grubasie" ja odpowiadam też " czesc grubasie". Nie przejmuj się tak. Ja zauważyłam że najczęsciej te głupie uwagi są od osób dużo grubszych ode mnie. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Dziewczyny, 23.08.04, 09:03 Oj mnie też denerwują. A komentarze, że utyłam ale służy mi to doprowadzają mnie do szału, tak samo jak mi jest w upały. Prawie wszyscy traktują ciąże jak jakąś chorobę. Przegięciem za to było jak w autobusie jakaś dziewczyna przez półtora przystanku przyglądała mi się - bo jak stwierdziła musiała się upewnić czy jestem w ciąży czy po prostu gruba - ręce mi opadły. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Dziewczyny, 23.08.04, 09:56 Hi, hi, mnie takie komentarze tez doprowadzają do szału. wiem, ze zdecydowana większosć osób chce być miła, ale pomimo chęci pozostania asertywną komentarze typu "ale jestes już gruba" stanowią przegiecie. tym bardziej, że brzuch wcale nie jest ogromny a waże "ksiązkowo" - przecież wiadomo, że w ciazy sylwetka się zmienia - wiec to naprawdę głupie, zeby tak reagować. Wkurzające są raczej komentarze na ulicy, szczególnie ze strony "młodzieży" - "o młoda gniewna idzie" ( tu akurat powinnam wyściskać gnojka, za komplement, że jestem młoda ), "patrzcie chłopaki- zapylona", "odsuń się, ciężarówka się toczy, to sie nie przeciśnie". "o rany, nie mogłabym byc w ciaży - paskudnie sie wyglada tak grubo", "tej to musi byc dzisiaj gorąco!!" itp.... a w autobusach, kolejkach każdy gapi się obciachowo na mój brzuch, bynajmniej nie dlatego że chce mi ustapić miejsca..... szkoda gadać- qultura Pozdrawiam, wcinając drożdżówę na pocieszenie Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: Dziewczyny, 23.08.04, 10:05 na uwagi typu "ale jesteś już gruba" można odpowiadać: "mnie to niedługo minie a tobie tak zostanie". Efekt murowany. Przynajmniej w moim przypadku zadziałało. Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Dziewczyny, 23.08.04, 10:15 hehe, mnie też to wkurza, ale z drugiej strony co mi tam.... ja myślę, zę wyglądamy uroczo z naszymi bąbelkami i w dupie mam głupie komentarze głupich ludzi. Dziewczyny co można zrobić z potwornym bólem głowy? Pomóżcie bo zejdę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: Dziewczyny, 23.08.04, 14:09 na ból głowy....chyba najlepiej łyknąć Apap. Tylko jeśli są to nawracające bóle głowy to pewnie niewiele mozna zrobić no bo trudno ciągle łykać tabletki. Może kup sobie tabletki homeopatyczne (jeśli takowe Ci pomagają), zawsze to trochę łagodniejszy środek. No i jeśli masz mozliwość to dużo wypoczywaj, być może to efekt przemęczenia. Trzeba też pić bardzo dużo wody. Niektórym pomaga również zjedzenie czegoś słodkiego. Czasem nasz mózg potrzebuje zastrzyku energii w postaci słodkiego batonika. Pozdrowienia dla Ciebie i Maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Dziewczyny, 23.08.04, 14:27 luiza73 napisała: > No i jeśli masz mozliwość to dużo wypoczywaj, być może to efekt przemęczenia. > Trzeba też pić bardzo dużo wody. Niektórym pomaga również zjedzenie czegoś > słodkiego. Czasem nasz mózg potrzebuje zastrzyku energii w postaci słodkiego > batonika. O właśnie - stres - może masaż karku i szyji Ci pomoże??? Może wystraczy odblokować jakieś tam punkty i będzie lepiej, bo jeśli to np związane z pogoda to trudniej będzie wymyśleć coś innego niż przeczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Na poprawę nastroju 23.08.04, 18:53 Moja koleżanka dziś urodziła córeczkę - jeden dzień przed wyznaczonym terminem. Rodziła od wczoraj wieczór dziś do 16 i jest zachwycona. Najbardziej chwali sobie poród rodzinny i znieczulenie ) I każda z nas tak będzie miała cudowne wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Na poprawę nastroju 24.08.04, 10:00 Planujecie poród rodzinny? Mój mąż jakoś niechętnie do tego podchodzi, a i ja sama niebardzo wiem czy ciągnąć go na salę porodową... Boję się, ze będzie przeszkadzał... Ps. Dzisiaj mój bubuś ma 32tc. jak to szybko mija.... Odpowiedz Link Zgłoś
k1w0 Re: Na poprawę nastroju 24.08.04, 10:28 Jesli sam nie jest przekonany do tego to nie ciągnij go. W mojej klinice pewnie miałby "rozmowę" z lekarzem, bo tam tatuś musi się tłumaczyć dlaczego nie chce uczestniczyć w porodzie i miałby pogadankę uświadamiającą, ale jak mówi mój lekarz - nic na siłę. Nie można naciskać na mężczyznę w tej kwestii. Pozdrawiam Ania i Kasia (09.2000) i Maja (10.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Poród rodzinny 24.08.04, 11:21 Tak - taki planujemy - mój TŻ decyzje zostawił mi oznajmując gotowość jeśli bym chciała - i ja chcę - mam nadzieję, że będzie bardziej przytomny niż ja - i pomocny w przywołaniu położnej choćby i np pamiętaniu o założeniu rozpuszczalnych szwów na krocze. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Na poprawę nastroju 24.08.04, 11:57 Hej, ja na pewno nie planuje rodzinnego, co do tego to jesteśmy z mężem zgodni, więc nie mamy dylematów Oczywiście bedzie sie kręcił w poblizu, na porodówce można mieć komórki wiec jakby co to będę wydawać instrukcje Troszkę mnie zmartwiło info, ze w szpitalu, w którym planuję rodzić nie ma zzo, tzn. oni tego nie przeiwdują, bo nie maja etatu dla anestezjologa od tego (jest tylko do znieczuleńw razie cesarek - wtedy chyba zzo jest możliwe). Podobno można sie z kimś umówić prywatnie, ale pewnie będzie to kosztowac fortunę Ja nie bardzo jeszcze byłam zdecydowana, czy je w ogóle brać, ale w tej chwili odpadł mi chyba kolejny orzech do zgryzienia ...... No i w ogóle nie wiem, czy po prostu połozna ze szkoły rodzenia nie była negatywnie nastawiona do zzo i dlatego tak powiedziała, musze dopytać jeszzce swojego gina o szczegóły, chociaż oni wszyscy są diabelnie sceptyczni w tym zakresie.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Na poprawę nastroju 24.08.04, 14:05 Hejka Ja dzis dokańczam pranie ubranek , od przyjaciółki przywiozłam całą siatke i juz narazie nic nie kupuje. A i przyjechał z mami wózek!!też wypozyczony na zime bo na wiosne kupimy tzn babcia kupi ) w domu jakoś magicznie sie zrobiło.To juz bliziutko bliziutko...Mój mezus sie obawia porodu ale jest gotów byc blisko nas, tylko ja nie wiem czy chce skoro on ma obawy!!wyjdzie w praniu. Malgosik77 to jak to z tym znieczuleniem w wawie srednio kosztuje od 400-600 sa chyba dwa szpitale gdzie nic oprócz cegiełki sie nie płaci za zzo, a Tobie n ie daje sie nawet mozliwosci wyboru???Koniecznie dowiedz sie wszystkiego. Ok kończe bo czkawka moje dziecie meczy ide sie przejść na spacerek!! EWa Odpowiedz Link Zgłoś
martulinek malgosik77 24.08.04, 17:19 Pisałam w osobnym wątku, ale ostatecznie chyba tutaj szybciej dojrzysz... Zdaje się, że wczoraj byłyśmy razem na wykładzie w SR A może nawet razem chodzimy na ćwiczenia, a o tym nie wiemy? Pozdrawiam Marta i malutka Hania (32 t.c.) P.S. O ile pamiętam mamy ten sam termin TP - więc skoro rodzimy w tym samym szpitalu, to może się spotkamy na porodówce? Chociaż ja po ostatnim USG to już sama nie wiem, kiedy urodzę, bo Hania starsza jest o 2 tygodnie! A jak Twoje maleństwo? Może porównamy wagę i wymiary? Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: malgosik77 25.08.04, 08:56 Hej, chyba rzeczywiscie tutaj najszybciej zaglądam Bardzo możliwe, że chodzimy razem do szkoły rodzenia na Zaspie. Wykłady w poniedziałki na 17.00, wczoraj (tzn. wtorek) byłam pierwszy raz na ćwiczeniach na 16.00 , kolejne w czwartek też na 16.00 (a włąściwie zamiast ćwiczeń to wykład o krwi pępowinowej i filmik) Ty chodzisz podobnie? Pewnie nie możemy się zlokalizować, bo nie wiemy jak wygladamy (poza tym, ze mamy brzuszki , ale wszystkie dziewczyny tam tak mają przecież). Rodzić na pewno bedę na Zaspie, chociaż po ostatnim wykładzie trochę zrzedła mi mina, że nie przewidują tego zzo ( to ja właśnie się o to zapytałam), ale z drugiej strony moze to i lepiej....... Ja mam termin o kilka dni późniejszy- 21.10 (wg mojej lekarki na 22.10, bo nie uwzględniała roku przestepnego), Ty o ile pamiętam dobrze, termin masz na 19.10. Na kolejnym usg jeszcze nie byłam, wybieram sie w połowie września. To, które robiłam w 23 i 5 dniu wskazywało na 24 tc, czyli tak jakby terminowo ( a wolałabym urodzić ciut wczesniej), zobaczymy czy nic sie nie zmieniło, bo mam wrazenie, że córeczka jest duża i ma mało miejsca. Czy Twoja Hania obróciła się już główką na dół? Pozdrawiam Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: Październik 2004 25.08.04, 13:57 Dziewczyny mam pytanie, gdzie moge znaleźć dobrą listę rzeczy które musze mieć na początek, bo w różnych miejscach piszą różnie co jest potrzebne. Może macie jakiś namiar... I jeszcze się chciałam zapytać, co trzeba zabrać do szpitala, konkretnie do CZMP w Łodzi, bo mnie szlag niedługo trafi!!! 100 osób a każda mówi co innego! może któraś rodziła w matce polce lub wiecie gdzie mogę znaleźć takie informacje. Pozdrawiamy siwa i kopiący bubuś 32ct Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Październik 2004 25.08.04, 14:42 przesyłam wszystkim promienny uśmiech )) dawno nie pisałam,ale czytam na bieżąco. p.s. jak pępki? wystają czy nie? mój już w połowie wystaje... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Październik 2004 25.08.04, 15:16 Hej Irazone Mój pępek zaczyna wystawać, duuuża już jestem. Tak rzadko zaglądam na ten wątek, aż mi smutno z tego powodu, ale cieszę się, że mogę czasem tu coś napisać i cieszyć się razem z Wami naszym szczęściem. Rzadko zaglądam, bo jestem kiepsko zorganizowana chyba, ale przez cały czas się uczę organizacji. Moja Julcia kilka dni temu skończyła 16 miesięcy, aż trudno mi uwierzyć. W ubiegłym roku pisałam posty w wątku Maj 2003 (Julcia urodziła się w kwietniu), jak się urodziła, była taka maleńka,a teraz to mała kobietka z własnym zdaniem, potrafiąca domagać się różnych rzeczy. Ach, kiedy będzie październik, uściskam moje młodsze szczęście, malutkiego syneczka (prawdopodobnie Dominika). Ściskam Was wszystkie i Wasze maleństwa Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Re: do mamusiek po raz drugi 25.08.04, 18:03 Hej, ja jestem w 33 t.c., a domu mam już mądrą i śliczną dwuletnią córeczkę Chciałabym dowiedzieć się, jak sobie dają radę mamuśki, które spodziewają się drugiego szkraba. Jak wyobrażacie sobie pierwsze miesiące z dwójką, czy ktoś będzie Wam pomagał, czy obawiacie się, że możecie nie pokochać nowego przybysza tak mocno, jak tego, który jest już z Wami... Jak dajecie sobie radę fizycznie (wychowując starsze dziecko nie można sobie polegiwać tak często, jakby się miało ochotę itp), no i czy odczuwacie większe dolegliwości związane z ciążą niż za pierwszym razem? Odpowiedz Link Zgłoś
maurug Re: do mamusiek po raz drugi 26.08.04, 10:01 Hej, ja też czekam na drugie dziecko. Mój synek ma już 6 lat. Drugi urodzi się pod koniec października. Póki co nie mamy większych problemów - starszy z utęsknieniem czeka na brata i codziennie słucha co się dzieje w moim brzuchu, choć zdarzają się mu ataki nie do końca uświadomionej zazdrości. Wiem, że sześć lat to jednak nie dwa - synek jest już jednak w stanie sporo koło siebie zrobić, umyć się, ubrać, pobawić etc, więcej rozumie. Ale spodziewam się, że pierwsze dni z bratem nie będą łatwe. Choćby dlatego, że sześcioletni jedynak miał naprawdę dużo czasu, żeby przyzwyczaić się do roli króla. Pamiętam, że na początku tej ciązy patrzyłam na niego z rozczuleniem i żalem, że oto przyszedł czas "podziału" tronu. No,zobaczymy... Właściwie to liczę na swoją intuicję, wspomnienia z dzieciństwa (sama jestem starszą siostrą i zostałam nią mniej- więcej w tym samym wieku, co mój synek)i na pomoc męża oraz Mamy, która wybiera sie do mnie jak tylko urodzę. Co do miłości - to jeszcze nie wiem. To znaczy - myślę, że miłość będzie tak samo silna, sama jestem ciekawa. Bratowa mojego męża po urodzeniu drugiej córeczki stwierdziła, że nie spodziwała się, że ma takie duże serce. Mam nadzieję, że moje też okaże się wielkie. No i wreszcie - ciąża ta a poprzednia. W poprzedniej więcej tyłam, za to lepiej się czułam fizycznie.Teraz właściwie od początku nękają mnie różne dolegliwości - na szczęście niegroźne dla brzusznego lokatora - typu - przemęczenie, zawroty głowy, niestrawność etc. To chyba wiek . A tak to forma podobna do tej sprzed 6 lat - chodzę mnóstwo, pracuję (jak mam zlecenia) i tym podobne rzeczy robię. Pozdrawiam Cię aaaniu, no i tak jak Ty czekam - może odezwą się jeszcze inne październikowe mamy "ze stażem"? Trzymajcie się ciepło wszystkie październikówki, M. Odpowiedz Link Zgłoś
zziolkowska Re: do mamusiek po raz drugi 30.08.04, 14:34 Po domu jak pershing zasuwa dwulatka(bez miesiąca), mój brzuch jest gigantyczny, nastroje i samopoczucie coraz gorsze, ale BARDZO cieszę się, że będzie nas czwórka. teoretyczny termin mam na 2 października, ale od 17 tygodnia przyjmuję leki(fenoterol, turinal i isoptin), w 23 tygodniu wylądowałam na 5dniowej tokolizie dożylnej...po tych historiach mniemam, że dzidziusiowi będzie się spieszyć.Co do pomocy po porodzie:cudów się nie spodziewam, niby mieszkamy z teściami, my na górze, oni na dole, układy super, nie wchodzimy sobie w ogóle w droge. Zarówno moi rodzice jak i teściowie pracują. Nastawiam się więc na mały horrorek poporodowy...Co do zazdrości mojej Majeczki o Maluszka- nie mam pojęcia.Wolę przemyśliwać najgorsze scenariusze i później miło dać się zaskoczyć. Pozdrawiam Was powtórne Mamusie i życzę wytrwałości- Zośka Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Cat można się przyzwyczaić ;) 30.08.04, 14:43 chociaż nie wiem czy zdążysz. takie nicnierobienie w pewnym momencie zaczyna być niesamowicie miłe.ledwo ledwo swoje pamiętam,bo na zwolnieniu jestem od początku marca i początek zwolnienia przespałam.wtedy mi pasowało.później,gdy się lepiej czułam już nie a teraz? chciałabym być na Twoim miejscu-czyli świeżo na wolnym. pozdrawiam serdecznie.weź pieska i spaceruj do woli. ja niestety nie mogę-w Szczecinie pada od kilku godzin... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: do mamusiek po raz drugi 31.08.04, 21:34 Hej Moja Julcia ma 16 miesięcy. Na początku października na 3 tygodnie ma przyjechać mama męża, zadeklarowała pomoc, ale nie nastawiam się na to, gdyż na taką, jakiej bym potrzebowała, nie mogę liczyć. Teściowa chce się zająć Julcią, natomiast ja wychodzę z założenia, że dla córeczki pojawienie się brata i tak będzie zbyt dużą zmianą, żeby jeszcze zajmował się nią ktoś inny. Więc raczej pomocy nie będę miała (może przy spacerze). Jeśli mój mąż weźnie wolne, to mogę liczyć na pomoc przy kąpaniu, praniu, natomiast gotowanie, sprzątanie i inne tego typu prace będę musiała wykonywać sama. Pierwsze miesiące po porodzie pewnie będą bardzo pracowite i męczące. Moja córeczka nadal wymaga wiele uwagi i zainteresowania. Od kilku tygodni znowu budzi się w nocy. Wierzę jednak, ze sobie poradzę. Tu, gdzie mieszkam niedługo zaczyna się pora deszczowa i potrwa do marca. Obawiam się, że spacery mogą być utrudnione. Co do miłości, ja bardzo kocham mojego synka (w brzuszku). Napewno jest to inna miłość niż ta, którą czuję do Julci, ale także jest wielka. Co do ciąży, to teraz jestem bardziej zmęczona. Pierwsza ciąża to błogie lenistwo. Pierwsze 2 miesiące spędziłam w pokoju hotelowym w Nikaragui i gryzłam palce z nudów, siedziałam "w" internecie po 8-10 godzin dziennie, następne dwa chodziłam z mężem do pracy. Potem miałam dużo czasu na spanie, czytanie, spacery. Teraz natomiast jestem ciągle niedospana, troszkę czasem zbyt nerwowa i mam bardzo dużo zajęć. Często się nie wyrabiam. Tą ciążę znoszę dość podobnie do pierwszej, no może mniej puchnę (ale jestem w innym klimacie) i nie drętwieją mi palce u dłoni (co było straszne). Ja chyba jestem stworzona do bycia w ciąży. W ciąży tyję praktycznie od początku (w drugim miesiącu kupiłam spodnie ciążowe, teraz są za małe). Pozdrawiam Cytrynka w kształcie prawie doskonałym)) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 25.08.04, 18:22 irazone napisała: > p.s. jak pępki? wystają czy nie? mój już w połowie wystaje... Pępek wklęsły to nie jest - raczej jest na płasko ale nie wystaje ) I właśnie poszłam na zwolnienie - trzy tygodnie od dziś Chyba kota dostanę w domu - ale czas najwyższy zwolnić obroty i odpocząc trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
zziolkowska Re: Październik 2004 30.08.04, 15:10 Hej! Do CZMP musisz zabrać dla siebie środki higieniczne, bo dostaniesz tylko kilka 3-4 podkłady, koszulę masz "firmową", dla dziecka pampersy, oliwkę i wilgotne chusteczki. Co do ubranek dla maluszka: w 09.2002 nie wymagano, córeczka była w "firmowych", teraz(informacja z marca tegoż roku, klinika ginekologii i położnictwa na III piętrze) również nie musisz mieć swoich. Zabierz natomiast kubek, łyżkę, nóż, widelec, talerzyk, bo tego na pewno nie dostaniesz. Pozdrawiam bardzo serdecznie- Zośka+ Maja(09.2002)+ Dzidziuś (10.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
martulinek malgosik77 26.08.04, 11:34 Ja zaczęłam chodzić do SR trzy tygodnie temu, ćwiczenia mam w środy i piątki na 17.00, ale na wykłady też chodzę - zostały mi jeszcze trzy... Umówmy się na ten poniedziałek - będę w pomarańczowych spodniach i czarnej bluzce Ja mam termin na 20.10 według położnej, a według lekarza na 19.10, a według ostatniego USG na 7.10!!! Moja Hania waży 2100g - prawdopodobnie dobije do 4 kg i generalnie jest tak duża jakbym była nie w 33 t.c., ale w 35 t.c. ... Mimo że brzuszek mam mały w porównaniu z innymi kobietami. Na ostatnim wykładzie zadawałam pytanie a propos picia wody i susania landrynek - może mnie skojarzysz w ten sposób. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w poniedziałek! Marta i malutka Hania (33 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re:czy tez tak macie 26.08.04, 12:19 witam mamuski Cat.Tobie tez nalezy sie odpoczynek posiedzisz troszke w domku to Ci sie nic nie stanie)witaj na l-4 Dziewczyny czy wam tez tak dretwieja palce u rak i niemal całe dłonie?? ja juz swira dostaje a do ginki ide w pon.udało mi sie juz rozbic kilka rzeczy bo nie mam czucia w palcach????? A druga sprawa zauwazyłam u siebie plage pieprzyków,takich małych ciemnych wyskoczyło mi całe stado szczególnie przy szyi. To jakieś hormonalne wariactwo???? czekam na wasze opinie Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:czy tez tak macie 26.08.04, 15:03 ewablabla napisała: > witam mamuski > Cat.Tobie tez nalezy sie odpoczynek posiedzisz troszke w domku to Ci sie nic > nie stanie)witaj na l-4 WItam witam ) I bardzo miło mi z tym dziś Tylko czemu obudziłam sie o 6 rano - czyli tak jakbym szla do pracy No po co?? Mam nadzieje ze mi to przejdzie Choc troche dziwnie mi - ze tam zostawilam cala robote, zastanawiam sei jak sobie kolezanki dadza rade z tym wszystkim - wiem beda musialy ale.. A poza tym troche nieswojo mi jak zaczynam sie zastanawiac co zastane po powrocie do pracy. > Dziewczyny czy wam tez tak dretwieja palce u rak i niemal całe dłonie?? Czasami ale tylko palce u rak i dosc szybko przechodzi mi to,. Odpowiedz Link Zgłoś
martka_k Re:czy tez tak macie 26.08.04, 16:24 Hormopnalne wariactwo i niestety, podobno po ciazy nie przechodzi... To znaczy nie schodzi. Za wyjatkiem tych z brodawek. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re:czy tez tak macie 26.08.04, 19:26 tak tez myslałam ze wysypka pieprzyków to natura)0, a te dretwienia to juz mnie wkurzaja dzis to nawet kleczałam brzuszkiem w dół bo mysłałam ze to ucisk dzidziusia i moze przejdzie)) ale dobrze ze to tylko takie niedogodnosci.kurcze na forum szpitale dziewczyny piszą ze żelazna od wrzesnia nie ma umowy z funduszem zdrowia, ale byłby numer!!!powariowali czy co? ewa Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Zelazna 26.08.04, 19:53 No wlasnie, co to znaczy? Czy "tylko" brak mozliwosci bezplatnego porodu na sali ogolnej, czy tez bedzie dotyczyc porodow rodzinnych, większej odplatnosci za znieczulenie i inne??? Kto coś wie na ten temat? Pozdrawiam Ania i 34 tyg. synek Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Re: Zelazna 26.08.04, 20:03 Właśnie rozmawiałam z położną z tego szpitala, podobno są to tylko plotki, choć jutro ma to potwierdzić, bo nic jej na ten temat nie było wiadomo. Umowy z NFZ nie ma przychodnia, ale to już od dłuższego czasu. Szpital podono ma do końca roku, chyba, że coś się całkiem niedawno zmieniło... Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:czy tez tak macie 26.08.04, 21:38 ewablabla napisała: > kurcze na forum szpitale dziewczyny piszą ze żelazna od wrzesnia > nie ma umowy z funduszem zdrowia, ale byłby numer!!!powariowali czy co? To co się ostatnio dzieje ze szpitalami to już przechodzi ludzkie granice wytrzymałości, remonty, umowy, odsyłania i inne przyjemności. Kurde gdzieś musimy urodzić w końcu - tylko czemu do samego końca nie możemy być pewne gdzie nas przyjmą??? Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re:szpitalna udreka 26.08.04, 21:59 O to jestem pocieszona ze to tylko ploteczka z ta zelazną. A swoja droga to ja jestem zdania ze ten cały system położniczo- ginekologiczny to mafia nastawiona na wyciaganie kasy od nas biednych cierpiacych - rodzących!!!Jak opłacisz poród rodzinny albo połozna( za jedyne 1000pln np. na zelaznej) to Cie nie odeśla , bo jesteś "ich "pacjentka -smieszne!!!Ja nie opłacam ani położnej ani porodu rodzinnego moja gin,zapewnia mnie ze na żelazna zostane przyjeta(mam duże szanse hi,hi,hi)ZOBACZYMY bedzie co opisywać.Aby dzieciaczki były zdrowe!! Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:szpitalna udreka 26.08.04, 22:12 ewablabla napisała: > Jak opłacisz poród > > rodzinny albo połozna( za jedyne 1000pln np. na zelaznej) to Cie nie odeśla , > bo jesteś "ich "pacjentka -smieszne!!! Ja mam zamair urodzić na Madalińskiego - tam przynajmniej jest oficjalny cennik i nie odsyłają (tfu tfu tfu) pacjentek. Odpowiedz Link Zgłoś
martka_k do ewablabla 27.08.04, 16:56 No to sie pewnie spotkamy na Zelaznej... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: malgosik77- do martulinek 27.08.04, 18:46 Hej, pamiętam pytanie i Ciebie, mam nadzieję, że sie poznamy Mi trudno określic swój strój na poniedziałek- bo wybór niestety coraz bardziej ograniczony, zalezny od pogody i spraw do załatwienia w danym dniu Ale generalnie na pewno czarne spodnie No i nosze okulary, fotochromy, co prawda do dali, ale na tych wykładach z reguły siedzę na tyle daleko, że i tak musze je mieć na nosie, żeby wyraźnie widzieć prowadzącą Twoje pomaranczowe spodnie na pewno będą rozpoznawalne Hania jest rzeczywisćie duża - ja narazie musze poczekać na swoje badanie, ale tez mam wrażenie, że córeczka ma mało miejsca w brzuchu, chociaż ten wcale nie jest imponujący... Zobaczymy, co powie lekarz W takim razie do zobaczenia w poniedziałek Pozdrawiam Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Re: Żelazna 27.08.04, 22:40 To kiedy konkretnie i o której się umawiamy na Żelaznej, dziewczyny? Ja mam termin na 8. Może być 8, byle nie później, bo mi cierpliwości ubywa Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Żelazna termin 7,10 28.08.04, 11:47 Kochane ja jestem za 7.10 ale wiecie jak to jest tym bardziej że dr. Makowski na usg powiedział ze koniec wrzesnia tez moze być)))...W przyszłym tygodniu ide na usg i sie okaze ,ale tak poważnie to tez cierpliwości mi ubywa troche mi ciężko..A i jeszcze jeden aspekt czy mnie przyjmą bo nie mam nic opłacone tylko gin pracuje na zelaznej,a wy???Musimy z naszych terminów wybrać posredni odpowiedni i na trzy ,cztery.....!!!! Całusy ewa& Julka Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Re: Żelazna termin 7,10 28.08.04, 12:22 Może być koniec września... Tak sobie żartujemy, a ciekawe jak nam to wyjdzie... Już niedługo posypią się posty: ja już po... Wcale nie zostało tak dużo czasu. Mi tygodnie lecą jak dni, pierwsza ciąża bardziej mi się dłużyła. Wczoraj byłam na zakupach ciuszkowych dla synka, żeby nie chodził wyłącznie w różach po siostrze A jak u Was przygotowania? Pieluchy bella dla mamusiek zakupione? Kiedy pakujecie manatki do szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
female Termin 9.10 28.08.04, 12:44 Ciuszki już poprane, ale nic nie spakowane...jakoś tak z tym zwlekam.Kilka przydałoby się dokupić, bo troszkę dużo jest ciuszków kwiatkowych, różowych po mojej 7 letniej panieneczce (a chyba synuś ma być). Wzoraj byłam u lekarza i kazał mi się jeszcze przynajmniej przez 3 tygodnie trzymać i nie rodzić Brzuszek okazały-104cm w obwodzie, pępek plaskaty i już dla mojego oka niewiele widoczny, a na plusie 9 kg. 3 tygodnie temu dzisiuś ważył ok 2 kg. Dla siebie do szpitala jeszcze nic nie kupiałam. Zresztą dla dzidziusia też jeszcze nie mam ani pieluch ani kremików...Chyba czas już kupić Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Termin 9.10 28.08.04, 13:03 Ciuszki poprane, poprasowane, rzeczy i dla Małego i dla mnie kupione. Tylko nic nie jest spakowane ani poukładane na półkach bo cały czas czekamy na szafy ) Rzeczy dla Dziecka są schowane do walizki, żeby się nie pobrudziły Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: 7,10 przygotowania 28.08.04, 22:07 Moje drogie ciuszki poprane własnie skończyłam układać w szafie, zostały kosmetyki dla dzidzi+dla mnie , te fachowe podpaski-czy pieluszki belli co to właściwie ma być ???A koszule dla mnie ,tylko gdzie kupic jakieś znosne z bawełny?? w hiper.są jakieś cienkie. a dla dziecka jakie pieluszki kupujemy?? Pampersy?? nO dobra zastanowimy sie jeszcze nad tym )) !!!Ide bo nabyliśmy zmywarke i własnie skończyła zmywac i mnie woła ale extra moge byc tu a tam sie samo zmywa He He HE do juterka Ewa & Julka Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: 7,10 przygotowania 29.08.04, 10:32 ewablabla napisała: > te fachowe podpaski-czy pieluszki belli co to > właściwie ma być ??? Dokładnie nazywa się to pieluchy dla dzieci - tylko nie takie jak zwykłe pieluchy dla maluchów a wyglądają jak normalne podpaski tylko jeszcze większe niż na noc. Ja kupiłam w sklepie z artykułami dla dzieci. > a dla dziecka jakie pieluszki kupujemy?? > Pampersy?? Ja mam Huggisy newborn. Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Re: 7,10 przygotowania 29.08.04, 10:51 A ja mam ciuszki po córci gdzieś poupychane, nawet nie wyprane jeszcze... Moje koszule gdzies poginęły, a kupowałam je przed porodem pierwszego dziecka w Auchan, i one właśnie okazały się najlepsze, bo i obszerne i dość długie, bo za kolanka, więc nie widać było tej przeklętej podpaski, jak się chodziło po korytarzu szpitalnym (widziałam biedne dziewczyny w krótszych koszulach z takim problemem Kupcie dużo koszul, jedna do porodu, która nie będzie się nadawać do użytku i ze dwie, a nawet trzy po porodzie (w domu na początku też najwygodniej chodzić w koszulkach i szlafroku). Ja miałam ogółem 3 i w efekcie musiałam chodzić w takich trochę poplamionych niestety, bo uprane nie wyschły, a ja nie miałam wystarczająco dużo na zmianę Muszą być oczywiście z guziczkami z przodu, żeby można było karmić dziecko bez zdejmowania... No to chyba czas pomyśleć o szykowaniu ciuszków maleństwa... Mam jeszcze pytanie: czy Wy też macie zwiększoną ilość, powiedzmy, wydzieliny, bez żadnych efektów ubocznych, typu: swędzenie, przykry zapach itp...? Czy to jakieś piekielne upławy i znowu mam się faszerować globulkami, które jakoś mi nie pomagają... Muszę koniecznie poprosić gina o wymaz przy najbliższej wizycie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: pieluchy i nasze brzuchy :-))))) !!!! 29.08.04, 11:40 dzieki Cat. ze wyjasniłaś mi z tymi pielucho-podpaskami. Bo jakos na forum nie mogłam dojśc czy pieluchy czy podpaski ))). Wiecie co ja tez bede robiła wymaz, tym bardziej ze ostatnio pojawiło sie więcej postów w tym temacie. Ja brałam globulki przy okazji bakterii w moczu teraz zobaczymy jak wyniki..Generalnie u mnie wydzielina w normie. A jak wasze kości OGONOWE ja mam dni ze usiąśc nie moge generalnie bolą mnie kosci miedzy nogami!!!!!a zejść z łóżka makabra !!! Odpowiedz Link Zgłoś
k1w0 Re: 7,10 przygotowania 30.08.04, 10:56 No to u mnie podobnie )) ciuszki po córce jeszcze nie "odkopane" i nie wyprane, fotelik samochodowy nie wyprany, wózek nie wyprany ..... o rany chyba muszę się wziąść do pracy )) tyle dobrze, że wszystko mam w opisanych pudłach, bo przeprowadzaliśmy się 10 mies. temu a pod koniec roku znowu będziemy się przeprowadzać ale już do nowego domu. Przynajmniej nie muszę myśleć o rzeczach do szpitala bo w moim szpitalu wszystko mają i praktycznie nie muszę niczego zabierać, ale w domu wypadałoby mieć wszystko przygotowane ) Jeszcze muszę dokupić szafki dla malucha żeby mieć gdzie wpakować ciuszki ... zaraz dzwonię do sklepu i do męża żeby je odebrał.... chyba dostaję przyspieszenia. Ja ma wymaz robiony co 1,5 do 2 miesięcy mimo braku niepokojących objawów ponieważ gin twierdzi, że tego typu infekcje nie zawsze "dają o sobie znać" i trzeba to kontrolować No to do dzieła Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re:przygotowania 30.08.04, 12:10 hej hej z zakupów nie mam jeszcze pieluszek dla malucha,poza tym już wszystko mam.ciuszki poprane,ale nie wyprasowane-nie cierpię tego robić i mam nadzieję,że jakoś doczekam do powrotu męża i on poprasuje. kości krocza też mnie bolą-ciągle i koszmarnie,chodzę zgięta w pół i kuleję na obe nogi-jakaś masakra.sam lekarz jest bezradny.pomału mam dość. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re:przygotowania 30.08.04, 12:30 no to ja jestem chyba najbardziej opóźniona. Rzeczy dla dzidiusia mam skompletowane tak mniej więcej w połowie. Oczywiście nic nie poprane. A dla siebie nie mam jeszcze nic. Mam nadzieję że zdążę... Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:przygotowania 30.08.04, 13:48 ja też nie znoszę prasowania - ale to zupełnie co innego - te ciuszki prasowałam z przyjemnością one mieszczą się pod żelazkiem prawie całe i idzie to błyskawicznie Kości to i mnie bolą - na szczęście ostatnimi dniami trochę mniej - ale wystarczy, że się trochę przeforsuję i znowu to samo. Moja gin mnie bardzo pocieszyła stwierdzeniem, że tak już będzie i tylko ból będzie się natężał i nie ma na to rady. Ja ostatnio znowu miewam napady śpiączki, zasypiam o każdej porze dnia, np dziś wstałam przd 9 a o 12 juz zasnęłam, po drodze nie miałam czym się zmęczyć. Chyba dobrze, że jednak poszłam na to zwolnienie, przemęczenie ze mnie wychodzi. A tu trzeba nabrać dużo sił na najbliższe miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re:przygotowania 30.08.04, 14:10 a jak ogólny nastrój na zwolnieniu Cat? mam nadzieję,że nie masz syndromu świeżego emeryta? i bardzo dobrze-leż dużo i śpij i odpoczywaj,tyle naszego z tych ostatnich tygodni.chociaż ja nie mam co narzekać,bo wolałabym jednak mieć więcej zajęć i nie odpoczywać aż tyle Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:przygotowania 30.08.04, 14:22 irazone napisała: > a jak ogólny nastrój na zwolnieniu Cat? mam nadzieję,że nie masz syndromu > świeżego emeryta? nastrój - dziś lepszy w piatek czyli drugiego dnia zwolnienia było fatalnie - nie mogłam sobie znaleźć miejsca wcale. Usiłuję szukać sobie zajęć - np przesadzanie kwiatków, w końcu czytam ksiązki (jedną już skończyłam). Zaraz zabiorę psa na długi spacer niech ona też coś z tego ma, że pani w końcu jest w domu. teraz dokładnei widzę, jak ten mój pies funkcjionuje za dnia - śpi - tylko przenosi sie z własnego legowiska na fotel i na nic nie zwraca uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re:przygotowania 30.08.04, 15:47 Witam Tak sobie pomyslałam ze własnie najlepiej z mojego zwolnienia skorzystała moja psica, na poczatku była w szoku ze nie wychodze do pracy, teraz jak gdzies wychodze bez niej to dziwnie na mnie patrzy))Ale dobrze miec czworonoga do asysty na spacerkach...prawda Cat.??? Ide dzis do ginki, jestem ciekawa jak mój mocz tzn czy sa w nim jeszcze te paskudne bakterie( ? Tymczasem drogie mamusie,miłego wieczorka Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re:przygotowania 30.08.04, 16:06 ewablabla napisała: > Tak sobie pomyslałam ze własnie najlepiej z mojego zwolnienia skorzystała moja > psica, na poczatku była w szoku ze nie wychodze do pracy, teraz jak gdzies > wychodze bez niej to dziwnie na mnie patrzy))Ale dobrze miec czworonoga do > asysty na spacerkach...prawda Cat.??? Gdyby nie psica to bym sie pewnie z domu nie ruszyła (zakupy też pewnie TŻ by robił wracając z pracy )- a tak ponad godzinke pospacerowałyśmy - pies padł na pysk i śpi ) Ona też nie zwyczajna do takich długich spacerów - jeszcze ;- ) przez najbliższe pól roku będzie miała dobrze, no bo przecież nie zostawie jej w domu idąc z Dzidzią na spacer Czasem tylko zastanawiam się, jak pies zareaguje na Dziecko w domu - mam nadzieję, że nie będzie zazdrosna - do tej pory lubiła dzieci, ale to przecież były obce dzieci nie "domowe" Odpowiedz Link Zgłoś
aaania do k1w0 30.08.04, 22:32 A córeczka w jakim wieku??? mój gin nie zaleca wymazów, a globulki dał mi z rozmachu, wcale nie badał jaka jest przyczyna... W ogóle już się przyzwyczaiłam, że sama się dopominam o niektóre rzeczy, sama pilnuję terminów poszczególnych badań z krwi, USG... Tak samo było w pierwszej ciąży, choć gin był inny. Odpowiedz Link Zgłoś
k1w0 do aaania 01.09.04, 09:10 Przepraszam, dopiero dzisiaj weszłam na "w oczekiwaniu". Moja Kasia ma prawie 4 lata. Będzie dokładnie 4 lata róznicy między dziewczynami. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 wyprawka dla mamy 30.08.04, 19:52 Witajcie. Jak z Waszymi wyprawkami dla Was samych? Jakie podpaski kupujecie? Jaki odciągacz? Pytam, bo sama jeszcze tego nie mam, a chyba już najwyższy czas kończyć kompletowanie wyprawki. Pozdrawiam serdecznie i zmykam, bo Synek się tak wierci, że ciężko siedzieć Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: wyprawka dla mamy 30.08.04, 22:00 Z moja wyprawka jest tak : dzis zakupiłam koszule rozpinane całakiem niezłe za 24,90 tylko maja dł.rekaw ale trudno. Jeszcze potrzebuje klapki i specyfiki typu podpaski bella i tamtum rosa, a majteczki jednorazowe juz mam. A własnie rodzi sie w koszuli dłuzszej czy takiej typu t'shirt.Odciągacz dostałam od kolezanki reczny , dodatkowo dostałam sterylizator wiec zakup odpada. Hura nie mam bakterii w moczu !!!Kurcze i ginka nie mogła wyczuć główki podczas badania - to jeszcze nie fikneła???Oh sama juz nie wiem. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: wyprawka dla mamy 31.08.04, 10:01 ewablabla napisała: > Hura nie mam bakterii w moczu !!! No to super Szczególnie, że tak mało czasu juz nam zostało > Kurcze i ginka nie mogła wyczuć główki podczas > > badania - to jeszcze nie fikneła???Oh sama juz nie wiem. Ja się zastanawiałam wczoraj czy to moje nie leży aby poprzecznie - jakoś tak dużo Go było po bokach. Ale może ma jeszcze za dużo miejsca i się obraca kiedy chce, a może mi się tylko zdawało. W poniedziałek będę mądrzejsza. Idziemy na USG Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: wyprawka dla mamy 31.08.04, 11:30 Witam Ta wczorajsza wizyta wcale nie była taka sympatyczna, chodzi o to ze ginka tak zmasowywała ten mój brzuch ze az sssyczłam:-000 wczoraj dzieciatko ładnie pukało w lewy bok a dzis całkiem lekko na srodku sie wypreza. Chyba mi ją przekreciła.. ewa Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 Re: wyprawka dla mamy 31.08.04, 11:45 Ewo, majtki jednorazowe kupuje się w aptece? Czy są jakieś rozmiary? Pozdrawiam, Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: wyprawka dla mamy 31.08.04, 11:59 Ja kupiłam w sklepie z rzeczami dla dzieci - i tak te moje mają rozmiary - 38,40,42 itd. Odpowiedz Link Zgłoś
kass29 Re: wyprawka dla mamy 31.08.04, 11:53 Cześć Mamuśki. Moja wyprawka pomału się kompletuje. Mam już szlafroczek, tantum rosa, wkładki laktacyjne, przybory toaletowe, majteczki jednorazowe. Brakuje mi podpasek. Czy są jakieś specjalne dla mam? Znacie może ich nazwę? No i brakuje mi laktatora. nie wiem na jaki się zdecydować. A jak to jest u Was? Dziś za oknem troszkę chłodniej, jest czym oddychać, co za ulga... Cmokaski dla Was i Waszych maluszków, Kaśka. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: wyprawka dla mamy 31.08.04, 12:06 O podpaskach mówiłayśmy oistatnio - ja kupiłam pieluchy Belli dla dzieci, wyglądają jak normalne podpaski ale są większe niż takie na noc no i są bawełniane bez sztucznych dodatków. Laktator zakupiłam Aventu ale ręczny a nie mechaniczny - na szkole rodzenia odradzali nam mechaniczne ze względu na brak czucia ile się odciąga pokarmu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 Re: wyprawka dla mamy 31.08.04, 12:39 Ja też nie mam laktatora, ale zamirzam kupić Aventu ręczny. Wiele osób mi go polecało, więc chyba warto. Udanych zakupów życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza73 Re: wyprawka dla mamy 31.08.04, 12:59 ja kupiłam laktator ręczny Connpol Babies. Bardzo podobny do avent a jednak sporo tańszy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: w jakiej koszuli sie rodzi 31.08.04, 13:35 Znów mnie naszło w jakiej koszuli sie rodzi można miec swoją czy daja w szpitalu,czy moze być typu T'shirt no właśnie jaka jest najwygodniejsza. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: w jakiej koszuli sie rodzi 31.08.04, 14:39 Nam sugerowano T-shirt, tylko taki trochę za duży żeby nie krępować się świecąc gołą pupą jak się bedzie chodzić np po korytarzu no i taki którego nie będzie potem żal wyrzucić Bo po porodzie taka koszulka jest na stracenie Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Re: w jakiej koszuli sie rodzi 31.08.04, 15:32 niekoniecznie na stracenie, da się doprać, teraz są skuteczne detergenty. Rzeczywiście najlepszy taki typu koszulki, tylko żeby nie było widać pupy, ale nie za długi, żeby nie trzeba go było ciągle podkasywać. Ja miałam koszulę przed kolanka i było OK. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria_kon Re: Październik 2004 31.08.04, 15:33 Czołem Dziewczyny! Już się gdzieś tam wpisywałam ale przywitam się raz jeszcze. W między czasie bowiem wskoczyłam na forum ciąża i poród ale tu jest Was więcej. A wiadomo w kupie raźniej ) Ja w tej chwili 33tc i dzieciątko sportowiec. Kiszki zmasakrowane! Mam jednak pewne obawy. Od jakiegoś czasu bolą mnie jakby pachwiny i dolna część brzuchola. Nie mam pojęcia od czego. Poza tymi dolegliwościami wszystko jest ok. Wczoraj byłam u gina, zbadał i powiedział, że wszystko w należytym porzątku. Może to przez tą dzidzie ruchliwą? Też macie takie bóle? Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: bolące kości łonowe 31.08.04, 16:54 Macie macie bóle ) Ten typ tak ma Na pocieszenie - będzie ponoć bolec coraz bardziej To kości się rozchodzą powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Zdjęcia brzuszka 31.08.04, 16:56 Robićie zdjęcia brzuszka?? tak żeby potem pokazać Dziecku jak to wyglądało?? My wczoraj nakręciliśmy parę minut filmu jak Małe wierci się ) O dziwo bardzo dobrze widać ) Najbardziej ruszało się jak mówiłam do Niego Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria_kon Re: Zdjęcia brzuszka 31.08.04, 17:41 Jakieś tam zdjęcia brzuszka mamy Wierze, że widać bo mój brzuchol np. to fale dunaju. Już rady nie daje, czasami popłakuje. To boli! Ale... lepiej niech szaleje. Przynajmniej wiem, że ma się dobrze Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
k1w0 Re: Zdjęcia brzuszka 01.09.04, 09:25 Ja też jestem duzo spokojniejsza jak mała się ciagle rusza, a na razie nie ma z tym problemu, wczoraj na KTG komputer obliczył średnią ilość ruchów na godzinę ..... 167 !! Na poprzednim KTG było to samo więc to chyba jej standard. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: KTG 01.09.04, 09:34 No własnie jak często robicie to badanie i z jakich powodów, dla samych siebie czy lekarz Wam tak zalecił?? Odpowiedz Link Zgłoś
k1w0 Re: KTG 01.09.04, 09:55 Mój lekazr zaleca KTG od 30 tyg. przy każdej wizycie kontrolnej (tak też miałam w poprzedniej ciąży). Przychodzę sobie ok. 20 min wczesniej niż mam godzinę wizyty i zanim wejdę do gabinetu idę do innego pokoju na zapis KTG i do gina wchodze już z wydrukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria_kon Re: KTG 01.09.04, 10:37 Ja tego badania jeszcze nie miałam. Właściwie nie wiem dlaczego? Może dlatego, że ciąża przebiega bez problemu, a maleństwo szaleje (na co ja mam zwracać uwagę i w razie co rozpocząć alarm). Co gin to inny sposób prowadzenia ciąży Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
k1w0 Re: KTG 01.09.04, 11:00 Badnie KTG nie jest badaniem wykonywanym wyłącznie w ciąży zagrożonej lub przeterminowanej. Jest to standardowe badanie dające sporo informacji o tzw. "dobrostanie płodu" i skurczach macicy (lub ich braku). Problem polega tylko na tym, że niewielu położników dysponuje takim sprzętem w swoich gabinetach. Ja mam prowadzoną ciążę w prywatnej klinice i cały sprzęt jest na miejscu ponieważ odbywają się tam porody, cesarki, operacje ginekologiczne itp. W zwykłym gabinecie lekazr nie może sobie na to pozwolić. Ale też nie musisz się tym przejmować, gdyż większość kobiet ma robione KTG dopiero przy porodzie. Uwagę musisz zwracać na ruchy dziecka. Najlepiej wybrać sobie trzy pory: rano, po południu i wieczorem i liczyć ruchy o tych samych porach (mniej więcej). Musi byc co najmniej 10 ruchów w ciągu godziny. Oczywiscie liczysz do 10 i wiecej już nie ) Jesli któregoś dnia ilość ruchów jest zmniejsza to powinno się to sprawdzić.... Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria_kon Re: KTG 02.09.04, 10:56 Liczyć ruchy liczę, takie dostałam polecenie. Jednak moje maleństwo od rana do wieczora, a ostatnio również w nocy, żyć mi nie daje Dziesięć ruchów moja księżniczka zamyka w parę minut a nie godzinę Do kliniki chodzę również prywatnej, pokusiłabym się o powiedzenie najlepszej w Wawie. Nie wiem czy mają taki sprzęt czy nie, nigdy nie pytałam. Może jakby to nasze maleństwo było mniej szalone i spokojniejsze dostałabym skierownie na KTG. No nie wiem. W panikę nie wpadam Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Październik 2004 01.09.04, 12:13 Hej, wracam pod uniwersalnym tytułem postu Kilka dni nie zaglądałam i widze, że poruszyłyście sporo istotnych kwestii Przede wszystkim zawitałam do grona "świeżych emerytów" Od wczoraj na zwolnieniu, narazie do 19.09. Co prawda dopiero dzisiaj zaczynam odczuwać pewien dobrostan, bo wczoraj cały dzień latałam a i dzisiaj mam zabukowany cały czas (oczywiście gro na sprawy firmowe )- pobudka naturalna jak na osobe pozostającą w domu przystało- o 6.30 - ja nie wiem, jak miałam wstać o tej porze do pracy to tak mi się nie chciało- a teraz jak moge pospać to proszę - pobudka naturalna Byłam na wizycie u ginki- podobno mała leży główka na dół, ale może jeszzce fiknąć- mam nadzieję, że tego nie uczyni. za jakieś półtora tygodnia planuję też wymarsz na usg, podejrzeć dzidzię. Wyprawka skompletowana w większości - teraz jeszzce remoncik, nowa komoda i można poprasowac i poukładać rzeczy dla córki Najwięcej mam chyba do kupienia dla siebie - cały czas ogladam różne koszule i nie moge się zdecydować. Mam nadzieję, że te, które posiadaja kilka guzików z przodu będą ok - te ze specjalnymi "klapkami" są dość drogie i nie zawsze można je kupic . W szpitalu, w którym mam rodzić koszule dają swoje, ale chyba rzeczywiscie fajniej jest mieć coś własnego. Potem podczas pobytu tez dostaje sie ich "produkty". W ogóle sporo dają rzeczy - np. nie można uzywac innych podkładów niż ich - podobno pomaga im to kontrolowac ilość krwawienia. Ale na wyjście oczywiście coś sobie kupię swojego, widzę że polecacie Bellę Macie moze jakieś info, które wkładki laktacyje są ok ? Widziałam z Aventu, ale troche kosztują, moze są jakieś dobre odpowiedniki? Co do laktatora to mam watpliwosci. w szkole rodzenia też polecają ręczny - mi spodobał się taki z firmy NUK. Natomiast w sklepie jak chciałam kupować młode matki zaczęły mi odradzać laktatory w ogóle, jak jeden mąż Podobno boli, są mało przydatne itp... aż mnie zatkało... No w każdym bąź razie zawsze zdążę to dokupić- mam już upatrzony, wiec kogoś z rodziny po niego pośle Poza tym mam w końcu stały dostęp do internetu i to mnie baaardzo cieszy Pozdrawiam ciepło Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: ktg 01.09.04, 13:00 Witam Mnie połozyli na ktg jak byłam skontrolować aktywnosc brzuszka bo spał cały dzień, na szczęście jak tylko pani mnie podłaczyła brzuszek zaczał kopać ) A tak apropos laktatora to ja znam matki które radziły sobie tylko ręcznie np nad wanną !!Mysle ze wszystko wyjdzie w praniu. Ewa & Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 01.09.04, 14:48 Czyli masz tak jak ja trzy tygodnie zwolnienia ) Ja mam do 15.09 a potem zobaczymy. Ale chcę wrócić choć na parę dni do pracy - posprzątać na biurku, zabrać parę rzeczy itp. Wstawanie tak rano jak do pracy zaraz Ci samo przejdzie ) Też tak miałam na poaczątku - teraz koło 9 nie mogę się zwlec ) A co do spraw firmowych Na szczęście lub nieszczęście działają telefony Moje koleżanki codziennie przynajmniej raz-dwa razy dzwonią z dziwnymi pytaniami Może i lepiej, że teraz już mnie tam nie ma - teraz łatwiej jest mi odpowiadać na ich pytania a one przez ten pozostały czas przyzwyczają się do nowych obowiązków i po urodzeniu Dziecka już nie będą mi zawracać głowy. A wkładki laktacyjne mam Aventu tak jak laktator - jakoś jestem monotematyczna - dla mnie Avent, dla Dziecka Penaten i Huggies. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Październik 2004 01.09.04, 18:37 Chyba rzeczywiście ten Avent jest najczęściej polecany - podobno fajne sa też wkładki wielorazowe do prania- taniej wychodzi w zużyciu- musze obejrzeć to cudo Co do spraw firmowych- ta w której pracuje znajduje się tzw. rzut beretem od mojego domu, więc pewnie posprzątać swoje manele wdepnę w tzw. międzyczasie. Narazie stwierdziłam ,ze trzeba sie odstresować i zacząć myśleć o sobie Dzisiaj jeszcze mam straszliwe "przyspieszenie", ale pewnie niedługo mi przejdzie (mam nadzieję) A, jeśli chodzi o ktg, to jeszzce nie miałam okazji przekonać się jak to działa, sądzę, że okaże sie dopiero jak przyjmą mnie w szpitalu. Narazie dzidzia sama się wierci, wiec sądzę, że dobrze się czuje, bo w jej zachowaniu nie czuję żadnych zmian Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria_kon Re: Październik 2004 02.09.04, 11:03 I ja się dopiszę do tego Aventu. Cały zestaw do karmienia zakupiłam właśnie od nich. Laktator również. Raz na jakiś czas będę musiała wyskoczyć do szkoły a tata cyca nie da Trzeba więc trochę mleczka mu zostawić Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Październik 2004 02.09.04, 11:12 Witam Dziewczyny jak sie czujecie, ja dzis fatalnie obudziłam sie z bólem głowy, jakoś tak mi dziwnie.Do niczego sie nie nadaje, a cisnienie chyba skoczyło bo zwykle o tej godzinie byłam spiaca...ale i tak legnę moze mi przejdzie. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 Re: Październik 2004 02.09.04, 13:13 Hej Ewa. Rzeczywiście biomet dzisiaj nieszczególny. Ja też jakoś dziwnie się czuję. Wypiłam małą kawkę i troszkę mi lepiej. A poza tym cały dzień mój maluszek bryka, więc pobudza mnie do życia (bardziej niż kawka). Ale co tam, niech bryka ile chce. Pamiętam jak jednego dnia był troszkę bardziej leniwy a ja już przed oczami miałam najgorsze scenariusze... Niech bryka, kopie ile chce Pozdrawiam, Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 02.09.04, 15:03 A ja się czuje rewelacyjnie Nie wiem czemu Poszłam dziś zrobić sobie pedicure - wiem ekstrawagancja - ale ja nie mam jak zrobić tego porządnie - strasznie mi niewygodnie przez brzuch Moje Dziecko ostatnio strasznie nie lubi komputera jak tylko siadam na krześle od razu zaczyna wbijać mi nogi w żebra Najwygodniej Mu jak leżę ale mi sie wtedy nudzi strasznie Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Październik 2004 02.09.04, 16:11 a ja własnie podniosłam sie z łoza)chyba poskocze gdzies cisnienie sprawdzic. Moje dziecie od wizyty u ginki, układa sie kosmicznie lezac na boku mam z jednej strony pusty brzuch.jakoś mnie kłuje i pobolewa w srodku jak sie przekrecam.Cat. jak to nie wiesz czemu czujesz sie rewelacyjnie?!!Zwolnionko Ci słuzy masz czas na wszystko nie trzeba sie spieszyć korzystamy jeszcze z wolnosci HiHi. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria_kon Re: Październik 2004 02.09.04, 18:11 Ależ jaka ekstrawagancja Ja przez brzuchola mogę zapomnieć o zrobieniu sobie pedicure (samej). Ledwo skarpetki ubieram (chyba że na bezdechu a co dopiero dłużej majstrować przy paznokciach Na bezdechu raczej się nie da, pewnie bym padła przy pierwszym )))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Październik 2004 03.09.04, 10:34 Ale u nas cicho gdzie sie podziewacie mamuśki łazicie po sklepach czy co ??? szkoda ze nie robią takich przedłuzaczy dłoni było by łatwiej nam sie ubierać w dolna garderobe. Ale paznokcie u stópek sama maluje wykrecam sie w chińskie osiem i jakos mi sie udaje)))Wczoraj dokonalismy zakupu łózeczka i poscieli ale super!!! Ewa & Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Październik 2004 03.09.04, 11:10 hej Dziewczyny. paznokcie u nóg jakoś załatwiam bezproblemowo. co do wstawania,to zawsze wstaję ok 7-7.30 i nie mogę później,chociaż bym chciała.nawet próbuję się przestawić,siedzę po nocach,kładę się o 2,a i tak rano o 7.00 pobudka. z wyprawki dla siebie mam już chyba wszystko,dla Maleństwa nie,ale oklapłam i teraz nie chce mi się biegać i szukać.szczególnie,że teraz wszystkie baby w rodzinie zaczynają się wymądrzać i każda wie lepiej i na dodatek co innego(co mi jest potrzebne i najlepsze).ostatnio nawet usłyszałam od żony mojego taty,że tetra jest najlepsza,a na mój protest,że nie mam ochoty prać tego na okrągło usłyszałam,że matka dla swojego dziecka jest zdolna nie do takich poświęceń!!! jakaś paranoja. może dlatego nic nie kupuję i wypinam się na wszystko.ostatnio kupuję ciuchy dla męża,który być może już niedługo wróci.ale to nic pewnego niestety-firma jakieś problemy stwarza i pewnie urodzę sama Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 03.09.04, 12:40 irazone napisała: > ostatnio nawet usłyszałam > od żony mojego taty,że tetra jest najlepsza,a na mój protest,że nie mam ochoty > prać tego na okrągło usłyszałam,że matka dla swojego dziecka jest zdolna nie do > > takich poświęceń!!! jakaś paranoja. Ja też coś takiego usłyszałam od Matki mojego TŻ, ale bardzo szybko i kategorycznie wybiłam im z głowy pomysły o tym, że to zdrowsze itd (i wcale mnie nie interesuje, że Ona tak robiła) > ostatnio kupuję ciuchy dla męża,który być może już niedługo > wróci.ale to nic pewnego niestety-firma jakieś problemy stwarza i pewnie urodzę > > sama Miejmy nadzieję, że uda mu się wrócić choćby na dwa dni przed porodem. A mnie zaczyna dopadać jakieś choróbsko Od wczoraj boli mnie gardło, zaczynamy kurację z płukaniem wodą z solą - psakudztwo Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Październik 2004 03.09.04, 14:52 wróci nie wróci-świat się nie zawali,sama przeszłam przez ciążę,sama urodzę. a Ty się trzymaj zdrowiutka,witaminkę C i dużo odpoczywaj! szybkiego powrotu do zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Październik 2004 03.09.04, 15:13 Witam ponownie Ponieważ mam małego lenika, wklejam swój post z Ciąża i poród: Dzisiaj miałam wizytę lekarską. Główka jest bardzo nisko, niżej niż zazwyczaj w tym okresie ciąży. Szyjka zamknięta jeszcze.Dokładnie nie badano mi szyjki, aby mnie nie bolało. Lekarka nie powiedziała tego wprost, ale zasugerowała, że mogę urodzić trochę wcześniej. Moja córcia urodziła się 10 dni przed terminem. Zobaczymy jak będzie tym razem. Mój synuś od dwóch dni niewiele się rusza. Sprawdzali serduszko i robili test antystresowy. Trzeba było budzić maluszka, ale kiedy się poruszył, uspokoiłam się. Nie mogę się doczekać, kiedy go przytulę. Czekam w każdym razie z niecierpliwością. Pozdrawiam Cytrynka P.S. Obudziłam się z bólami podobnymi do miesiączkowych. Panie dr powiedziała, że jak zacznę rodzić po ukończeniu 36 tygodnia, to nie będą mi w tym przeszkadzać, jeśli przed ukończeniem, będą powstrzymywac akcję porodową. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Październik 2004 03.09.04, 16:35 >cytrynka3 napisała: P.S. Obudziłam się z bólami podobnymi do miesiączkowych. Panie dr powiedziała, > że jak zacznę rodzić po ukończeniu 36 tygodnia, to nie będą mi w tym > przeszkadzać, jeśli przed ukończeniem, będą powstrzymywac akcję porodową. No kochana musisz troche powstrzymac maluszka gdzie ma sie tak spieszyć, każda z nas juz nie moze sie doczekać ale niech wszystko bedzie oczasie, gadaj do maluszka niech troszke w mamusi jeszcze posiedzi... Trzymam kciuki pisz co u Ciebie Pozdrawim Ewa & Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Październik 2004 03.09.04, 17:52 Hej Ewo Wiesz co, ja od dawna mam przeczucie, że do października nie dotrzymam, że urodzę we wrześniu. Nie oszczędzam się, bo nie mam jak. Chciałabym jeszcze poczekać chociaż do 38 tygodnia ze względu na syneczka. Od kilku dni miewam bardzo nieprzyjemne skurcze pachwin, to dlatego, że główka jest baaaardzo nisko i pewnie uciska jakiś nerw. W sobotę w każdym razie planuję spakować torbę do szpitala i naszykować kosz dla synka, ugotować kilka potraw i pozmrozić. Prawie już nie wychodzę z Julcią na spacery, troszkę się boję. Wczoraj dopadł mnie szał sprzątania. Uprałam kołdrę (niestety nie mam poszewek i muszę prać kołdrę co jakiś czas), poprałam inne rzeczy, odkurzyłam, wyszorowałam łazienki, zrobiłam jeszcze kilka rzeczy. Chyba dopadł mnie instynkt wicia gniazda. Pewnie zrobiłabym więcej, ale zajmowałam sie także moją Julcią. Jestem ciekawa, kiedy zacznie się poród. W ubiegłym roku, kiedy rodziłam Julcię, na dzień przed porodem lekarz powiedział mi, że mam niewielkie rozwarcie, ale minimum jeszcze tydzień nie urodzę, a o 7 rano dostałam pierwszych skurczy. Odchodziły mi wody, ale rozwarcie się nie zwiększało, więc poród miałam wywoływany. To był 4 dzień 38 tygodnia. Tym razem lekarka dała nam do zrozumienia, że pewnie urodzę wcześniej. Pozdrawiam Cytrynka, mama Julci (22.04.2003) i syneczka w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Październik 2004 03.09.04, 23:05 O jejku trzymam kciuki aby jak najdłuzej syneczek siedział w brzuszku, Ty tymczasem staraj sie wypoczywac i zdawaj relacje o swoim samopoczuciu ok?? A i juz nie sprzataj )) Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria_kon Re: Październik 2004 04.09.04, 22:16 Wiecie co, coś w tym jest. Mi brzuchol się obniżył. Maleństwo prawdopodobnie fiknęło główką do dołu. Dowiem się dokładnie w środę (idę na usg). A do tego bolą mnie pachwiny jak cholera! Tylko u mnie to 33tc! I tak jakoś chodzą za mną myśli, że to nasze maleństwo zrobi nam numer Tym bardziej, że ja też pospieszyłam się na świat. A moja ciąża przebiega niemalże identycznie jak mojej mamy ze mną. Popadam chyba w jakąś psychozę Dzisiaj również kupiliśmy łóżeczko i pościel i jeszcze parę drobiazgów Ależ te rzeczy są śliczne! Ach... dziewczyny jakie materacyki kupujecie? Same kokosowe czy kokosowo- piankowe? A może jakieś inne? Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Październik 2004 04.09.04, 22:33 wiktoria_kon napisała: > Ach... dziewczyny jakie materacyki kupujecie? Same kokosowe czy kokosowo- > piankowe? A może jakieś inne? My kupilismy kokos ,pianka kokos pytałam w sklepie jaki jest cel zastosowania tych specyfików to podobno kokos stosuje sie dla wiekszego utwardzenia ???!! pozdrawiam EWa & Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 05.09.04, 16:49 Ja mam materacyk kokosowo-gryczany. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 04.09.04, 11:26 A ja walczę z przeziębieniem, żeby nie rozwinęło się bardziej. Z bólem gardła prawie wygrałam, za to przypałętał się katar i siedzi w zatokach, blee. Ale nic to ciąg dalszy kuracji - miodem, mlekiem, cytryną ) Wygram Wczoraj spotkaliśmy się ze znajomymi ze szkoły rodzenia, nasi panowie za każdym razem sadzają trzy brzuchatki koło siebie i robia nam zdjęcia a raczej naszym brzuchom zarówno z profilu jak i an face ) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Październik 2004 05.09.04, 10:08 Hej, Cat, mam nadzieję, że zakatarzenie szybko minie- ja osobiście nie znosze tego objawu- brak możliwosci złapania oddechu doprowadza mnie do szału Poza tym zawsze tak jest, że jak człowiek ma urlop lub jest na zwolnieniu, to czepiają się go wszelkie paskudztwa Chyba w tym codziennym młynie jak biega sie do pracy zarazki mają wolne, ale jak my się chcemy zrelaksowac to one atakują Co do materacyków dla dzieci to ja zakupiłam taki z firmy "Grykosen" z podkładem z naturalnej łuski gryczanej, jakiś rehabilitacyjno- zdrowotny, antyalergiczny. Na moje wydaje się byc wygodny (nawet sobie poleżałam na zapakowanym - mam nadzieje, ze moje dziecko będzie miało podobne odczucia Ja powoli w tym tygodniu startuję z remontem ( w końcu, czas najwyższy), powoli zaczynam się odstresowywać na zwolnionku, i o to chodzi.. Chociaż czasami dopadaja mnie rózne wątpliwości natury porodowo- połogowej W nadchodzącym tygodniu musze tez ostatecznie uzupełnić "wyprawkę" dla siebie Męczy mnie potworna zgaga, czasami zupełnie nie wiem, z jakiego powodu się pojawia, fakt, że przepustowaośc żoładka jest mniejsza, bo dużo szybciej czuję sie syta. Brzuch mi sie chyba nie opuścił, chociaż z oddychaniem nie miałam problemów, więc na przepone nie naciska. za to pęcherz moczowy jesy moją słabością w ciązy- non stop w nocy biegam do WC, poza tym mała sobie go uciska slicznie, czasami az mam mroczki przed oczami, tak mało jest delikatna.. Pozdrawiam w niedzielny "poranek" Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 05.09.04, 16:56 Katar nie mija niestety, mam wrażenie, że popsuł się w nim kranik i cieknie non- stop ) A my właśnie wróciliśmy ze wsi, takiej prawdziwej Jakie tam mają pyszne mleko i ciasto dorżdżowe I był tam taki śliczny nisepełna dwumiesięczny źrebaczek ) Jak na takiej wsi świetnie się odpoczywa - cisza i nic więcej, cudo. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Wróciłam z USG ;-) 06.09.04, 10:42 I jednak będzie Pawełek Tym razem było widać bardzo dokładnie kto się wierci w moim brzuchu Ułożony jest już grzecznie główką do dołu i nie ma koło główki pępowiny Wszystkie wymiary potwierdzają termin koło 09.10. I nie należy moje Małe do wilkoludków - waży tylko 2698 gram Łatwiej Go będzie urodzić Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 Re: Wróciłam z USG ;-) 06.09.04, 12:47 Gratulacje Cat. U mnie (jak na razie) też synek. A jak jest w rzeczywistości, to okaże się ok.24 X Pozdrawiam Magda i Synek (34 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Wróciłam z USG ;-) 06.09.04, 15:27 U nas było tak dokładnie widać kto to jest, że pani doktor kazała powiedzieć tatusiowi co tam widać zamiast samej mówić kto to jest Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: Październik 2004 06.09.04, 19:52 Cześć Dziewczyny W piątek się dowiedziałam , że noszę w brzuszku Michałka i termin znowu mi się przesunął , tym razem z 23.10 na 18.10.Zobaczymy jak to będzie w rzeczywistości . Strasznie bolą mnie plecy , a zostało mi jeszcze trochę prasowania.Dodatkowo boli mnie brzuch i twardnieje ( ale tak już jest od kilkunastu tygodni ), mam dość tego bólu. pozdrawiam Sylwia , córa Madzia (pierwszoklasistka ) i Mchałek Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Październik 2004 06.09.04, 20:03 Czyli kolejny chłopak do kompletu i fajnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Usg 06.09.04, 21:06 Gratualcje Cat.Super ze dzidzius juz fikołka zrobił!Ja ide podgladac moja mordeczke w czwartek Pozdrawiam Ewa & Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Usg i takie tam :) 07.09.04, 08:44 Hej, fajnie macie, że juz potwierdzenie dostałyście Chociaż rzeczywiscie niespodzianki się zdarzają Ja dowiem się wszystkiego w przyszłą srodę- wtedy wędruję na usg. Mam nadzieję, że to jednak bedzie dziewczynka, bo babcia juz pokupowała kilka sukieneczek (rozmiar na przyszłoroczne lato, ha,ha) . Imię tez już w miarę obrane, więc.. Ja tez mam to paskudne twardnienie brzuchola coraz częstsze i bardziej dokuczliwe.. najgorzej jak idę gdzieś i złapie mnie na środku ulicy- ani przysiąść, ani złapać oddechu - mało sympatycznie. a do 4.10 chodzę do szkoły rodzenia wiec muszę byc jeszce dzielna. Poza tym ostatnio dopadła mnie "chandra przedporodowa" i chyba po raz pierwszy miałam porządnego stracha przed tym co mnie czeka Na szczęście udało mi się samej sobie wytłumaczyć, że będzie ok. Mija mi tydzień na zwolnionku, a pobudki mam nadal o 6.30 - jednak przyzwyczajenie druga natura człowieka Za to o 22.00 idę grzecznie lulu, na szczęście nie mam problemów ze snem Pozdrawiam Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Usg i takie tam :) 07.09.04, 10:53 Witam wszystkie mamusie A ja dzis wystrzeliłam z rana na badania juz te do szpitala hbs wr i moja ginka zleciła mi jeszcze cytomegalie, podobno jak sie ma bakterie to i tak nie leczy sie w ciazy tylko dziecko po narodzinach?!Słyszałyście cos o tej bakterii?? Ewa & Julcia lilypie.com/cache2/21/03921040.png Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Usg i takie tam :) 07.09.04, 11:07 Wr i hbs już robiłam - oczywiście wyniki ujemne czyli dobre , ale cytomegali nie miałam zleconej. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: Usg i takie tam :) 07.09.04, 13:58 Co do tych badań to moja gin nie kazała mi nic powtarzać.. Cytomegalie miałam robiona na początku, wynik ujemny. Podobno można się tym zarazic przez np. niemyte warzywa i owoce, ale moja ginka stwierdziła, że nie ma potrzeby powtarzac badań... WR i Hbs tez robiłam na poczatku ,oba na minus, tym bardziej że przeciwko żółtaczce zdążyłam wziąć przed ciążą 2 dawki na 3 szczepionki, wiec powinnam być odporna. Najwyżej mnie przeklną w szpitalu, ale co tam, moja gin tam pracuje, wiec moze mnie nie wyrzucą Co do leczenia cytomegalii to słyszałam, że rzeczywiscie leczy się ją po urodzeniu dziecka- ono tez dostaje leki. ale mam nadzieje, że wyniki będa u Ciebie Ewo ok Ja z kolei pytałam ginki o ten wymaz z pochwy na posiew bakterii, o którym było ostatnio głośno na forum. stwierdziła, że nie widzi powodu robienia go i ze standardowo robią go przy przyjęciu do szpitala.. No ale jak przyjadę na ostatnia chwilę to i tak nic nie zdążą sprawdzić.. już sama nie wiem, czy dobrze, że odpuściłam ten temat... Poza tym widzę, ze lista badań rózni się u wiekszosci z nas i lekarze maja o tym różne zdanie i podejście do tematu. Pozostaje nam zawierzyć swoim lekarzom Odpowiedz Link Zgłoś
aaania takie tam :) 07.09.04, 15:48 Hej dziewczyny, i ja zapytałam gina o wymaz z pochwy. On twierdzi, że cała ta nagonka o to badanie jest bezcelowa, bo walczy się o to, żeby je zlecać w okolicach 36 tyg. a bakteria, na którą się je robi (zapomniałam nazwy), groźna jest tylko dla wczesniaków. Dziecko 36-tygodniowe już nie będzie mieć problemów z jej zwlaczeniem. Gin pracuje na Solcu i ma 30 lat praktyki w zawodzie. Twierdzi, że WR trzeba powtarzać w 36 tyg., HBS nie ma potrzeby, bo odporność, to odporność. Więc ja poprosiłam o skierowanie tylko na WR i posiew z kanału szyjki (wymóg w szpitalu św. Zofii). Czy robicie sobie USG w okolicach 36 tyg.? Ja ostatnie miałam w 32 i już nie planuję, no chyba że w szpitalu, po terminie. Czy Was też tak potwornie bolą pachwiny, a właściwie kości krocza? Nie mogę spać przez to po nocach, jeśli już to z ogromną poduchą między kolanami, ale i to nie jest skuteczne na dłuższą metę!!! Ratunku! Brzuch mi się napina, szczególnie w nocy, ale nie boli. Dziewczyny, czy nie cudowne jest to, że nasze dzieci już powoli mogą się bezpiecznie rodzić?!!!!!! Ja odczuwam z tego powodu dużą ulgę... Wczoraj przejrzałam ciuszki po córeczce, wyprałam potrzebne dla malucha i te nowe... Mam ich całkiem sporo, jak sie okazało. Materacyk piankowo-kokosowy juz jest (ochrzczony już zresztą przez córcię trenującą nocnikowanie Kupiłam też te wszystkie pieluchy Belli, majtasy fizelinowe, nawet kilka podkładów ginakologicznych, żeby komfortowo sobie leżeć w szpitalu i się nie stresowac poplamionym prześcieradłem. Jeszcze dokupię koszulę nocną i... PAKUJE TORBĘ!!! Która jeszcze? Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: takie tam :) 07.09.04, 19:13 Hej Ja już spakowałam torbę, muszę dopakować drobiazgi tylko, jak klapki (które noszę po domu). Co do bakterii, tu gdzie mieszkam robią takie badania standardowo (w ostatni czwartek pobrano mi wymaz). W ubiegłym roku, jak miałam rodzić Julcię, okazało się, że mam bakterię i w trakcie porodu (38 tydzień) podano mi antybiotyk. Ja dla odmiany słyszałam, że ta bakteria jest po prostu groźna. Co do samopoczucia, to mam bóle. Bóle jak przed miesiączką, skurcze pachwin, skurcze przepowiadające dość nieprzyjemne. Boli mnie krok i dolny odcinek kręgosłupa, który złamał mi się podczas pierwszego porodu. W nocy nie mogłam spać. Miałam wrażenie, że czuję ból podobny do tego, kiedy za długo się zwleka z wizytą w toalecie. Musiałam spać na prawym boku, bo na lewym za bardzo bolało mnie. Czy czasem swędzi Was skóra?? Mnie troszkę, szczególnie, jak poczytam o cholestazie, brrrr. Natomiast swędzenie zazwyczaj przechodzi po wmasowaniu balsamu (teraz mnie swędzi, bo niedawno czytałam o cholestazie). W piątek mam wizytę. Ja chcę już urodzić (to 2 dzień 37 tygodnia ciąży). Ostatnio nie było rozwarcia, za to bardzo nisko główka maluszka. Powiem szczerze, że chciałabym już urodzić, bo coraz bardziej boję się o dzidziusia. Pozdrawiam ciepło Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: takie tam :) 07.09.04, 20:21 Mnie ostatnio też swędzi skóra na brzuchu - jeszcze się rozciaga, na szczęście pomaga balsam lub oliwka. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: takie tam :) 07.09.04, 20:20 Ja wczoraj byłam na USG - to jest 36 tydzień. Jeśli masz okazję, ochotę lub po prostu czujesz taką potrzebę to zrób USG - Dziecku nie zaszkodzi a Tobie moze poprawić samopoczucie. Chyba jestem szczęciarą - ostatnio nie bola mnie kości łonowe i śpię spokojnie bez żadnych atrakcji, poduszek i innych, przekrecam się z boku na bok w miarę sprawnie, nawet do wc nie muszę biegać. A ja jakoś nie chcę się jeszcze pakować - jeszcze nie czas na to chyba po prostu. Jak na razie kończę robić przetowry na zimę - zrobiłam w tym roku dżem troskawkowy, konfitury wiśniowe, dziś wlałam do słoików jabłka smażone takie do szrrlotki lub naleśników, a na kuchni stoią i robią się powidła śliwkowe Z prawdziwych, wiejskich nie pryskanych węgierek Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Re: takie tam :) 07.09.04, 22:10 Catalina, chylę czoło! A kiedy miałabyś jeszcze czas na pakowanie torby, przecież dżemy i powidła zabierają cały! I ja kiedyś będę robić takie pyszności, jak tylko odkryję jak i będę miała ctrochę czasu Prawdziwe skarby na zimę, świetny pomysł! I ja mam dostęp do takich śliwek, niestety w każdej czai się robaczek (mój mąż wcinał bez patrzenia do środka, dopoki mu o tym nie powiedziałam Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: takie tam :) 07.09.04, 22:19 A śliwki faktycznie w tym roku paskudnie robaczywe Ale cóż wolę wywalić 1/3 niż kupić takie pryskane ) A robi się to samo (czas jest niepotrzebny) i jest banalnie proste - pod warunkiem, że ma się dobry garnek ) Za to musiałam po tych śliwkach zrobić pranie w ręku, żeby palce nadawały się do pokazania ludziom ) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: takie tam :) 07.09.04, 23:11 Buuuuuu A ja nie potrafię robić przetworów. Za to przygotowałam kilka potraw i pomroziłam na pierwsze dni po porodzie i na czas pobytu w szpitalu (mam nadzieję, że nie dłużej niż dwa dni). Pozdrawiam Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: takie tam :) 07.09.04, 23:36 Przetwory na zimę ostatnio żadko kto robi - nie wiem czy to z lenistwa (w dużej mierze pewnie tak) czy właśnie z niewiedzy. Ja się cieszę, że mnie nauczono tego kiedyś, nic bowiem nei smakuje tak jak domowy dżemik. Zresztą może mi to sięprzydać przy karmieniu Juniora jak się okarze, że nie moger jeść owoców bo ma np kolkę to otworzę sobie domowe jabłuszka, bez konserwantów, oprysków i innych paskudztw. A co do mrożenia ) To gotowych potraw nie mrożę, ale i tak zapchałam zamrażalkę różnymi rzeczami - wszystko podpisane co dla psa, a co dla ludzi - np 2 kotlety karkowe ) Ja to jesczze jestem w stanie odróżnić co jest co, ale w umiejętności mojego TŻ to ja tak do końca nie wierze. Wiem, za to że jak wyjmie coś konkretnego to zrobi z tego coś zjadliwego Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: takie tam :) 08.09.04, 02:12 Catalina Ale mi smaku na domowe dżemy narobiłaś. Trza się wyedukować w tym zakresie i troszkę pokucharzyć. Nie przygotowałam zbyt wielu dań. Dla męża i Julci: kurczak z groszkiem, dla męża: kurczak z pieczarkami, dla Julci: pasztet z kurczaka. Oprócz tego są surowe kotlety już przyprawione. Dla siebie: ryż z kurczakiem i marchewką. Kotlety mielone (hmm, smażone, nie wiem, czy się odważę, najwyżej Julcia zje). Mój mąż nie gotuje niestety. Nawet ugotowany ryż zamroziłam. Mąż może co prawda zjeść hamburgera, ale przecież Julcia musi coś bardziej obiadowego. Więc gotowałam coby ślubnego dodatkowo nie stresować. Przesyłam uściski Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: takie tam :) 08.09.04, 09:39 cytrynka3 napisała: > Catalina > Ale mi smaku na domowe dżemy narobiłaś. Trza się wyedukować w tym zakresie i > troszkę pokucharzyć. Cała filozofia to na prawdę owoce i cukier, zwykły cukier nie żadne cukry żelujące czy inne przyspieszacze )) plus dobry garnek w którym się nie przypala Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria_kon Re: takie tam :) 08.09.04, 09:49 Hej aaania! Co do tego wymazu to wg mojego gina to jest badanie konieczne i zawsze je zleca. Lekarze starej daty może podchodzą do tego inaczej Co do pachwin to bolą jak cholera! Też już nie wiem jak spać, nie wiem jak chodzić. Dzisiaj idziemy na usg więc dowiem się czy przypadkiem ta nasza córa nie pospieszy się z wyjściem na świat Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 a mi dziś smutno ;( 07.09.04, 19:55 Smutno mi baaardzo, cały czas chce mi się płakać... Płaczę ... Mąż pojechał na delegację do Włoch, wraca w poniedziałek... A ja już tak baaardzo tęsknię za nim... Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Re: a mi dziś smutno ;( 07.09.04, 20:06 Magda, mąż wyjechał, ale przecież nie jesteś sama! Razem z Tobą jest ktoś, kto dzieli Twoje emocje i też jest mu smutno, choć nie wie dlaczego. Dla niego zrób coś dla poprawy nastroju, uśmiechnij się Do poniedziałku już nie tak długo. Jutro środa, a środa to prawie weekend! Cytrynko, ja też się boję o maleństwo, dziś dźwignęłam dwa razy córkę, umieszczając ją na huśtawce i jakoś niewyraźnie się czuję. Jutro kończy mi się 36 tydz. Czyli ciąża donoszona. Można rodzić. Może nie chciałabym już teraz, bo przecież natura po coś ustaliła długośc ciąży na 38-42 tyg. ale nie miałabym nic przeciwko porodowi we wrześniu. Czy maleństwu jest tam dobrze, czy się dobrze czuje? Coraz częściej o tym myślę. Dobrze zrobiłoby mi chyba kolejne USG, ale nie chcę przesadzać... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: a mi dziś smutno ;( 07.09.04, 20:25 Magdh26, głowa do góry, mnie tez czeka wyjazd męża przed samym rozwiazaniem, mam nadzieje, ze nie zacznę zbyt wczesnie rodzic Racja, trzeba sobie uświadomic, ze nasze kruszynki tez czuja te emocje, spróbujmy im zaoszczędzić tych przykrych Pomysl sobie, że to tylko kilka dni jeszcze Ja na usg byłam ostatnio w 24tc, teraz mam iśc w okolicach 35-36, wiec co diagnosta, to ma własne pomysły Mnie tez bardzo dokuczają bóle w kroczu, te kości są niesamowite, jak wstaję w nocy do WC to jestem tak zastana, że mam wrażenie, że jak wstanę to się połamię.. Skurcze przepowiadajace też sa mało sympatyczne, ja jutro konczę 34 tc, wiec do porodu swoje jeszcze musze odczekać, ale tez wolłabym miec to z głowy wczesniej... Mnie męczy tez żoładek- jak nie zgaga to ekspresowe wizyty w WC Każda z nas ma swoje kwiatki jednym słowem Pozdrawiam wszystkie październikówki Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: a mi dziś smutno ;( 07.09.04, 23:20 Aaniu A ja myślę juz chyba tylko o porodzie, wieczorami zastanawiam się kiedy się zacznie. Ja chcę już, choć wiem, że jeszcze trochę do terminu. Żeby było śmieszniej nastawiłam się na przyszły tydzień...Julcia urodziła się w 38. Ja już nie będę miała robionego usg, bo z ubezpieczenia przysługują mi tylko dwa (więcej tylko, jeśli coś jest źle, a na szczęście jest dobrze). Niestety cena za usg jest strasznie wysoka, więc nie będę juz robić poza ubezpieczeniem. Ja chcę już urodzić, przytulić synka i zobaczyć, że jest cały i zdrowy. No i strasznie boję się rozstania z Julcią, chcę już mieć to za sobą. Magdo Trzymaj się ciepło, mąż niedługo wróci. Dużo uśmiechu życzę. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
aaania Re: do Cytrynki 07.09.04, 23:31 Cytrynko-nocny Marku, chwila wolności po położeniu małej spać? Moje dziecko (ale chyba i my także), nie może przestawić się z wakacyjnego rytmu i zasypia o 22 (najwcześniej)! Wybudza się późno z popołudniowej drzemki, może czas z niej zrezygnować i kłaść ją wcześniej spać? Mała zrobiła się jakaś niespokojna, szybko się denerwuje. Czyżby zaczynał się bunt dwulatka? W dobrym momencie! Myślę jednak, że odczuwa moje wahania nastroju, moją (niestety) niechęć do dzikich zabaw, jak za starych czasów, ociężałość... Coś jej tu nie gra i stara się zrobić wszystko, żeby było tak jak wczesniej, głośno wyrażając swoje niezadowolenie. Wczoraj stwierdziliśmy z mężem, że chyba w dobrym okresie zdecydowaliśmy się na drugie dziecko, bo malutka zaczyna już powoli dyktować nam sposób spędzania każdej minuty naszego wolnego (od pracy) czasu... Choć jednocześnie okropnie mi jej żal, że zostanie zdetronizowana, że będę miała dla niej mniej czasu. RATUNKU, kto mnie zapewni, że będzie dobrze, że sobie poradzę i malutka będzie zadowolona z posiadania brata??? Masz taka pewność??? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: do Cytrynki 08.09.04, 02:07 Aaaniu Jestem w innej strefie czasowej, u mnie jeszcze dzień. Czasem mam wrażenie, że moje dziecko przechodzi przyśpieszony bunt dwulatka. Złości się, rzuca na podłogę, tupie, krzyczy. Żal mi jej, bo widzę, że czasem ciężko sobie radzi z emocjami. Ja także czasem się boję jak sobie poradzę. Ale poradzę napewno i Ty także sobie poradzisz. Musimy, prawda? To zależy od nas, od naszego nastawienia. Natomiast nie mam pojęcia, czy Julcia będzie zadowolona, że ma brata. Mam nadzieję, że tak. Ciągnie ją do dzieci, a nie ma żadnego towarzystwa. Rzecz tylko w tym, że maluszek na początku nie będzie dobrym kompanem do zabawy. Boję się troszkę, jak Julcia zareaguje na moją bliskość z małym, na to, że mam go przy piersi, że noszę na rękach. Zakładam, że jeśli córeczka będzie chciała spróbować mojego mleka, pozwolę jej na to (tylko te 16 zębów...). Kurczę, musi być dobrze. Pozdrawiam ciepło Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: a mi dziś smutno ;( 07.09.04, 20:26 Magda nie płacz - Twoje Dziecko nie wie czemu jesteś smutna a na pewno nie podoba Mu się to. Kiedys był taki głupi kawał - coś w stylu że w poniedziałek odpoczywa sie po weekendzie, we wtorek zaczyna sie myśleć o pracy, w środę pracuje, w czawrtek odpoczywa po pracy, w piatek szykuje do weekendu a sobota i niedziela to już wiadomo - czyli faktycznie tylko środa a potem tylko weekend i Twoj mąż wróci do Was - zapewne jeszcze bardziej stęskniony bo podwójnie i za Tobą i za Brzuszkiem. Pomyśl przez ten najbliższy czas jak Go przywitacie Wymyśl jakąś niespodziankę dla Niego. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria_kon Re: a mi dziś smutno ;( 08.09.04, 09:53 A mi udało się wywalczyć 2 miesiące spokoju z wyjazdami ))) Wrzesień to pierwszy, październik drugi a mój mężuś jakoś tak się dziwnie kręci od wczoraj. Tak jakby właśnie chciała mi powiedzieć, że on jeszcze musi, no bo właśnie musi jechać... Udaje, że nie widze Nie pytam się... Zobaczymy ile wytrzyma Odpowiedz Link Zgłoś