po raz czwarty ;)

09.02.04, 16:16
Dorzucie trochę wsparcia.
Bo właśnie wpadłam, ale to będzie już czwarte. Z jednej strony cieszę się,
bo kocham dzieci, ale ogromnie boję się reakcji otoczenia. Bo to faktycznie
będzie szaleństwo starsze mają obecnie: pięć, trzy i pół, i rok. Rodzina
narazie nic nie wie i boję się powiedzieć. Teściowa jak dowiedziała się, że
będzie drugie to złapała się za głowę i na nas nawrzeszczała itp.
Chce mi się płakać i jestem przerażona.....
    • klarek Re: po raz czwarty ;) 09.02.04, 16:59
      A ja Ci gratuluję i przyznam, że sama chciałabym zmierzać do podobnego modelu
      rodziny. Wiesz, kiedyś robiłam wywiady z prawie setką starszych
      niepełnosprawnych osób, które jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu,
      że dzieci stanowią wielką wartość w życiu człowieka. Pewnie nieraz jest Ci
      ciężko, ale tak sobie myślę, że jeszcze kiedyś zatęsknisz za tym gwarem w domu.
      A ci, co teraz mogą krzywym okiem patrzeć na tak pokaźną gromadkę potomstwa,
      jeszcze kiedyś (jak nie teraz w duchu) pozazdroszczą Ci tylu pociech.
      A jeśli babcia rości sobie prawo do decydowania o ilości dzieci, które
      urodzisz, to może przy czwartym warto wreszcie jej uświadomić, że to naprawdę
      wyłącznie Twoja i męża sprawa. Jeśli zaś sama wstydzi się zostać babcią po raz
      czwarty, zawsze to najmłodsze może mówić do niej - Proszę pani. Wybacz ostry
      ton, ale taka ingerencja rodziców w osobiste życie Bardzo Dorosłych już Dzieci,
      mocno mnie oburza.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
      Klara
    • ala011 Re: po raz czwarty ;) 09.02.04, 17:23
      Ja tez chcialabym miec tylu dzieci jagbym mogla,to znaczy ja moge ale maz chce
      dwojke i juz.Chcialabym miec i piecioro aby tylko zdrowe.Wiesz ja stracilam
      pierwsze dziecko,ale Bog chcial abym od zaraz zaszla w ciazy,wiec dobrze nie
      pogrzebalam moja coreczke a juz zaszlam w ciazy.I zgadzam sie z Ktarek ze to
      wasze dzieci i zycie.Ja od poczatku mowilam mojej i meza rodzinie ze ich zdanie
      mozemy wysluchac ale my podejmujemy decyzje nie oni.A jak bedziemy potrzebowali
      rade to ich o to poprosimy,a sasiedzi niech pilnuja swego nosa.
      • anula291 Re: po raz czwarty ;) 09.02.04, 18:26
        Do agax3- nie4 przejmuj się reakcją otoczenia- nie warto- nie oni będą
        wychowywać twoje dzieci.Ja też mam trójkę dzieci, trochę starsz od twoich ( 13,
        12, 9.5). obecnie staram się o 4 dziecko i napewno gdy nmi się uda to ludzie
        będą sobie mieli o czym gadać, ale ja się zupełnie tym nie przejmuję, chociaż
        wiem, że to co nieraz mówią bardzo boli! Nie załamuj się i jak najmniej się
        denerwuj bo żle to wpłynie na dziecko, wiem z własnego doświadczenia.Zastanów
        się czy lepiej byłoby gdybyś nie mogła mieć dzieci( a jest takich kobiet wiele
        i wiele by dały aby mieć taką gromadkę) czy mieć ich tyle ile masz.Mam
        nadzieję ,że troszkę Cię uspokoiłam, napewno nie będzie ci łatwo na początku
        ale napewno będzie dobrze. Pozdrawiam i trzymaj się !!
    • gandzia4 Re: po raz czwarty ;) 09.02.04, 23:05
      Ja jestem po raz trzecismile)) i też wpadeczka. Ja i mój mąż się cieszymy, a
      teściowa na moje wieści: "może jeszcze poronisz?"sad((. Mojej mamie jeszcze nie
      mówiłam, ona uważała, że drugie to głupota, a nie chcę z nią się teraz kłócić
      (jest ciężko chora i nie wolno jej się denerwować). Wiesz ja rozumiem, że one
      (teściowa i mama) mówią tak z obawy o to jak sobie poradzimy finansowo, ale
      zawsze marzyliśmy z mężem o trójce albo i większej gromadce. Rodzice nie
      opłacają naszych rachunków, ani w inny sposób nas nie finansują, więc uważam, że
      to na prawdę tylko nasza sprawa. Trzymaj się i jakby co to pisz na adres
      gazetowy, nie dajmy sięsmile))
    • maruda13 Re: po raz czwarty ;) 10.02.04, 00:36
      Ja jestem teraz po raz trzeci w ciąży, bez uwag rodziny się nie obeszło (a te
      najbardziej bolą) i jeszcze się zdarzają. Ciąża staje się coraz bardziej
      widoczna dla otoczenia i z uwagami otocznia też sie muszę godzić. Olewam to
      najczęściej... nic nikomu nie zawdzięczam a problemy finans większość ludzi ma.
      Najlepsze jest to że wiem że chce mieć jeszcze jedno dziecko (trzeci syn mi się
      szykuje wink i mówię o tym otwarcie - to zamyka usta wszystkim...
      • aka_78 Re: po raz czwarty ;) 10.02.04, 10:24
        spojrz na to od innej strony;
        moi rodzice maja 4 dzieci (ja jestem najmlodsza smile) i mooim zdaniem nic
        wspanialszego niz duzo rodzenstwa!!!

    • agax3 Re: po raz czwarty ;) 10.02.04, 14:20
      Wielkie podziękowania
      Tego właśnie potrzebowałam. Pocieszam się też, że mam jeszcze 9 miesiący aby
      wszystko przemyśleć, zwłaszcza takie sprawy techniczne jak: pomieścić się w
      mieszkaniu, samochodzie itp.
    • akve Ja tez...:-) 11.02.04, 00:22
      Cześć,
      ja tez spodziewam się czwartego dziecka,tez "nieplanowanego" przynajmniej w tym
      momenciesmileA ma trzech synów !Wyobrażasz sobie te komentarze: ci to do skutku,
      po co wam, każde dziecko obniza poziom życia, jak wy ich wychowacie itp.
      I teraz ciągłe pytania czy juz wiecie co?Odpowiadamy,ze to chłopiec i zamykamy
      ludziom usta.Ale to ICH rozczarowanie...tym razem kompletnie się niczym nie
      przejmuję.Mówię,że dzieci powinno się mieć parzyście-taka prywatna teoria smile
      Zawsze chcielismy miec duza rodzine i dziękujemy Bogu ,że nam dał taka szansę.
      Pozdrawiam gorąco i b. się cieszę ,ze nie jestem sama z moja czwóreczką .
      Ewa i 28 tyg. Brzdąc
      Zawsze możesz do mnie napisać ewka34@o2.pl
    • zorza28 Re: po raz czwarty ;) 11.02.04, 09:14
      Gratuluję wszystkim które mają dzidziusia w brzuszku i zazdroszczę Wam bo ja też
      chcę (muszę poczekać ze względów zdrowotnych).
      Tak czytam Wasze wypowiedzi i zastanawia mnie jedno: reakcja najbliższych na
      Wasze ciąże. U mnie w rodzinie jest zupełnie inaczej. Wszyscy się cieszą, że
      bedzie kolejny dzidziuś. Co więcej z przerażeniem pytają nas czy aby nie
      zamierzamy poprzestać na jednym dziecku. Ale z tego co czytam na forum to jest
      to rzadko spotykane.
      Nie dajcie się zagadać mamom czy teściowym to Wasze dzieci i Wy będziecie je
      wychowywać. Trzymajcie się.
      Pozdrawiam Ewa
      • maruda13 Re: po raz czwarty ;) 11.02.04, 09:34
        Najdziwniejsze dla mnie jest to że zarówno ja jak i mąż pochodzimy z rodzin
        wielodzietnych (ja mam 3 a mąż 4 rodzeństwa). Może i kiedyś było łatwiej ale ja
        także bym chciała dożyć Wigilii gdzie trzeba będzie łączyć 3 stoły aby się
        wszyscy zmieścili wink U mnie sytuacja się troche poprawiła od kiedy wiadomo że
        będzie trzeci chłopak, troche mi współczują - wiedzą jak bardzo mi na córce
        zależało. Tak w zasadzie to nie wyobrażam sobie że mogłabym nigdy nie mieć córki
    • mamarta77 Re: po raz czwarty ;) 11.02.04, 12:49
      nie bede pierwsza ktora napisze ze ci strasznie zazdroszcze! ja oczekuje
      dopiero drugiego dzieciatka ale oboje z mezem wiemy i nie kryjemy tego przed
      otoczeniem ze nie zamierzamy na tym poprzestac. sama mam czworo rodzenstwa i
      moja mama tez opowiadala mi kiedys ile sie nasluchali od ludzi nieprzyjemnych
      rzeczy, a teraz wszyscy znajomi im zazdroszcza. jasne ze finansowo nie zawsze
      bylo rozowo (chociaz nigdy nie bylo bardzo zle, a w kupie latwiej sie to
      znosi) ale za to teraz maja juz 7-go wnuka w drodze a dwoje z mojego
      rodzenstwa jeszcze sie uczy wiec bedzie tego drobiazgu duzo wiecej -i wszyscy
      ci znajomi ktorzy im sie kiedys dziwili teraz naprawde im zazdroszcza. a moi
      znajomi tez sie nie dziwia, zawsze woleli spedzac czas u nas niz we wlasnych
      domach bo tu po prostu bylo wesolo i rodzinnie. plusy moznaby wymieniac
      godzinami!
      pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz goraco gratuluje bo naprawde jest
      czego!!! -Marta i dopiero druga fasolka
    • akve Re: po raz czwarty ;) 11.02.04, 12:59
      U mnie reakcja RODZINY zawsze była cudowna.I rodzina b. nam pomaga i akceptuje,
      cieszy i mówi z duma o naszych dzieciach. To obcy ludzie, z zewnątrz byli
      czesto złośliwi, niedelikatni, wścibscy...Może dlatego ,ze jestesmy otoczeni
      miłoscią i poparciem najbliższych - nie przejmujemy się zbytnio reakcjami
      obcych.
      Ale naprawde dobrze jest wiedzieć,że są tu osoby,ba, rodziny, które myśla
      podobnie jak ja.
      Pozdrawiam ciepło
      Ewa z tzrema synami i czwartym,chyba też synem smile
      • maruda13 Re: po raz czwarty ;) 11.02.04, 13:49
        u nas na razie rodzina oficjalnie poinformowana a że brzuch coraz większy to i
        docinki obcych ludzie niedługo się zaczną. Widzę że masz tak jak ja to
        nazywam "męża z defektem" ;-D niezdolnego spłodzić dziewczynkę...
        Kasia z dwoma synami już narodzonymi i jednym jeszcze nie smile))
        • akve Re: po raz czwarty ;) 12.02.04, 08:38
          Kasiu,
          "ten typ tak ma" smile)))
          Ale chłopcy też są cudowni,wiesz jak oni się mną opiekują?
          Tylko ,ze będziemy teściowymi,to jest straszne...
          gorąco pozdrawiam
          Ewa mama czterech facecików
    • aniutek75 Re: po raz czwarty ;) 11.02.04, 17:42
      Gratuluję ci serdecznie, sama wychowywałam sie w rodzinie gdzie jest sześcioro
      dzieci, bylo ciężko, ale wesoło, wszyscy bardzo sie kochamy, ja mam jedno
      dziecko, córeczkę 7 lat i drugie w drosze 13tc, chciałabym wiecej dzieci, ale
      maz się nie zgadza, a poza tym byloby nam ciężko finansowo i mieszkanie
      małe.Sciskam cie serdecznie.
    • wieczna-gosia Re: po raz czwarty ;) 12.02.04, 09:29
      No nie i mnie tu jeszcze nie bylo???

      Glowa do gory!!!
      Ja najwieksze jazdy z rodzina mialam jak bylam w ciazy z trzecim wink) taki chyba
      syndrom lamania modelu 2+2
      Przy czwartym byl spokoj, a przy piatym moja mama sie na mnie... obrazila. Tak,
      obrazila bo ona uwazala ze teraz to ja sie na pewno wezme za robienie
      kariery wink) I trwa w tym obrazeniu, podczas gdy tesciowa szaleje na ciuchach i
      kupuje malusie spioszki a moja babcia ktora zawsze miala dylemat czy juz
      umierac (bo mieszkanie juz na mnie przepisane) czy tez jeszcze pozyc (bo zawsze
      z emerytury nam pomoze) nagle odzyla i stwierdzila ze jesli ja jestem w ciazy
      po raz 5 i ona tego dozyla to przez najblizsze 4 lata umierac nie ma sensu
      trzeba sie prawnuczkiem albo pawnuczka nacieszyc.

      Sluchaj bedzie super. Ja jestem jedynaczka i chociaz fajnie jest miec pokoj,
      zabawki i wyjazdy to teraz nie usiade z siostra i nie wyzale sie na mame sad( My
      co ciekawsze zaczelismy planowac dzieci dopiero po drugim wink))
      • ainer1 do wiecznej-gosi 10.04.04, 15:30
        Gosia!!!

        Jestem dzis po nocy pelnej jazdy (tak do siwergotu ptaszkow maluch dawal czadu,
        ale POTEZNEGO CZADU CO2 smile
        i weszlam na foum zeby sie zrelaksowac (naraeszcie udalo mi sie umyc) mam prawie
        miesieczne opierwsze dziecko. No i ni zawiodlam sie na relaksie - opowiesc o
        prababci jest extra!!! Moja zmarla jak mialam 8lat niestety...
        Naprawde, podnioslo mnie na duchu- dizekuje!

        Renia z Piotrusiem

        PS: a nam jak za drugim razem niew yjdzie dziewczynka to bedzie nr 3 smile a
        prywatnie mam 2 barci - 2 lata i 11 lat mlodszych smile To dopiero bylo.... smile

        wieczna-gosia napisała:

        > No nie i mnie tu jeszcze nie bylo???
        >
        > Glowa do gory!!!
        > Ja najwieksze jazdy z rodzina mialam jak bylam w ciazy z trzecim wink) taki chyba
        >
        > syndrom lamania modelu 2+2
        > Przy czwartym byl spokoj, a przy piatym moja mama sie na mnie... obrazila. Tak,
        >
        > obrazila bo ona uwazala ze teraz to ja sie na pewno wezme za robienie
        > kariery wink) I trwa w tym obrazeniu, podczas gdy tesciowa szaleje na ciuchach i
        > kupuje malusie spioszki a moja babcia ktora zawsze miala dylemat czy juz
        > umierac (bo mieszkanie juz na mnie przepisane) czy tez jeszcze pozyc (bo zawsze
        >
        > z emerytury nam pomoze) nagle odzyla i stwierdzila ze jesli ja jestem w ciazy
        > po raz 5 i ona tego dozyla to przez najblizsze 4 lata umierac nie ma sensu
        > trzeba sie prawnuczkiem albo pawnuczka nacieszyc.
        >
        > Sluchaj bedzie super. Ja jestem jedynaczka i chociaz fajnie jest miec pokoj,
        > zabawki i wyjazdy to teraz nie usiade z siostra i nie wyzale sie na mame sad( My
        >
        > co ciekawsze zaczelismy planowac dzieci dopiero po drugim wink))
    • werata Re: po raz czwarty ;) 12.02.04, 17:33
      Dziewczyny, a gdzie Wy się podziewacie?
      Bo ja nie znam żadnej kobiety w moim wieku (31), która ma dwójkę dzieci?
      Gatuluję, podziwiam, ale - wybaczcie - nie dołączę wink
      Ale cieszę się, że się odnajdujecie jako matki, bo ja jestem dopiero przyszłą
      mamą, ale już czuję ciężar tej roli...

    • klarek Re: po raz czwarty ;) 12.02.04, 21:16
      No, muszę się jeszcze odezwać, bo mnie ponosi, jak czytam na temat reakcji
      rodziców/teściów na wieść o kolejnym dziecku w drodze. Rozmawiałam nawet o tym
      z mężem i obydwoje byliśmy zgodni co do tego, że nie mają prawa wpływać na
      decyzję dzieci o ilości ich potomstwa. A szczególnie robić tego w sposób
      agresywny, władczy: krzyki, obrażanie się - toż to jawny protest wobec
      rzeczywistości, która już nie jest ICH rzeczywistością. Dzieci poszły w świat i
      jedyne co rodzice mogą w takiej sytuacji zrobić, to ewentualnie wyrazić troskę,
      obawy o ich przyszłość i przyszłość wnuków. Bo troska, nawet zasmucenie może
      być wyrazem miłości, a krzyki, kłótnie i obrażanie się bynajmniej nie z
      miłością mi się kojarzą.
      I nawet jeśli rodzice wspierają finansowo dzieci, to i tak nie daje im to prawa
      do ingerowania w ich życie rodzinne, szczególnie tak intymne. Jak chcą, dotacje
      mogą cofnąć skoro uważają, ze nie będą wydawane zgodnie z ich wolą, mogą
      powiedzieć - Coż więcej wam pomóc nie możemy, więc przy tych samych dochodach
      będzie Wam ciężej, ale to wasza decyzja i Wasze życie.
      Podsumowując - wydaje mi się, że reakcja zatroskania jest w tej sytuacji
      reakcją zrozumiałą, ale proszę, pomóżcie mi zrozumieć, skąd skąd te krzyki,
      kłotnie, skąd to przekonanie, że rodzice mają prawo wymuszać na dzieciach
      decyzję o ilości potomstwa?
      Klara
    • poleczka2 Re: po raz czwarty ;) 12.02.04, 21:30
      Witam, jestem w ciąży po raz drugi ale planujemy trójkę. Sama jestem jedynaczką
      i nie widzę nic gorszego niż nie posiadanie rodzeństwa. Tak bardzo chcę mieć
      dużo dzieci i potem dużo wnucząt.
      • maja252 Re: po raz czwarty ;) 13.02.04, 22:50
        niegdy nie przypuszczałam że coś takiego napisze ale tak właśnie
        jest........urodziłam dziecko dwa miesiące temu...trzeciego chłopaka i na samą
        myśl że już nigdy(bo tak ma być)nie będe w ciazy że nie będzie tego czwartego
        robi mi się smutno......co najlepsze ja wcale nie lubiłam dzieci ....nawet
        cudze mnie nie wzruszają ....a za swoimi poprostu szaleje dla nich robię to co
        robię dla nich zawsze się uśmiecham nawet jak jest źle...dlatego uwarzam że
        powinnaś się cieszyć bo ten czwarty dzidziuś był wam przeznaczony i gdzies tam
        wysoko czekał kiedy przyjdzie jego czas .....a teściowa ...otoczenie ...pal ich
        licho to nie ich życie oni już swoje ułożyli tak jak chcieli a wasze jest inne
        i napewno wyjatkowe bo dajecie zycie i miłość a wszystkie twoje troski i
        zmartwienia wynagrodzi ci pierwszy uśmiech twojego"synusia"
    • agax3 Re: po raz czwarty ;) 14.02.04, 16:40
      Jeszcze raz wielkie dzięki za wszystkie życzliwe słowa!!!!
      Zaczynam coraz bardziej myśleć z optymizmem o przyszłość. Zaczynam zastanawiać
      się czy to chłopiec czy dziewczynka, ma 2 córki i syna (na przemian) więc może
      teraz też chłopiec. Trochę się martwię, że nie mam do tej pory typowych
      dolegliwości początku ciąży, jak mdłości, senność, nadmierne zmęczenie, ale to
      może za wcześnie (wyliczyłam że to 5 tydzień) albo jak śmieje się mój mąż ciąża
      u mnie to już taki "stan normalny", że organizm przestał się buntować
      • glupiakazia Re: po raz czwarty ;) 17.02.04, 14:50
        Ale się fajnie Was czyta! Naprawdę, aż mi się łza zakręciła z radości, że
        jeszcze jest na świecie tyle normalnych babek! Ja lada dzień/tydzień będę
        rodzić trzecią córkę (widać mąż też ma jakiś defekt smile))) i oboje bardzo się
        cieszymy, na szczęście nasze rodziny też. Moi rodzice też mają troje, a mąż ma
        tylko siostrę, ale ona też ma trzy córki. Także dla teściów jedynym szokiem był
        fakt, że będą mieli 6 wnuczek. Co do dalszych planów rozrodczych, to "człowiek
        strzela, Pan Bóg kule nosi". Się zobaczy. Zawsze najbardziej chciałam
        bliżniaki, bo uwielbiam dużo dzieci, ale strasznie nie lubię być w ciąży. Ale
        rzeczywiście ludzie to się czasem potrafią dziwnie patrzeć... Zwłaszcza, jak
        ostatnio dałam chłopu odetchnąć i poszłam z córkami sama do kina, no i z
        gigantycznym brzuchem oczywiście, to się czułam jak eksponat na wystawie. Co
        im wszystkim do tego? Ja nigdy tego świata nie zrozumiem... Pozdrawiam Was
        wszystkie gorąco!
      • asia-ch Re: po raz czwarty ;) 20.02.04, 17:09
        Aga pamietam jak razem czekałysmy na nasze trzecie dzieciatko. Wielkie
        gratulacje z czwartego maluszka. zobaczysz bedzie dobrze, ja też marzę o
        czwóreczce.Pozdrawiam Asia
        Jak masz chęć to napisz. Mój gg 1056135
    • akve Co tam słychać u Was, mamy wielodzietne:-) 07.04.04, 22:53
      Dziewczyny jak się czujecie ?
      Co tam u was słychać?
      U mnie termin porodu się zbiża( 3 maja)i ciągle nie wiemy na pewno czy to
      chłopiec czy dziewczynka smile
      Mniej więcej wszystko co jest niezbędne dla dzidziusia jest w domu,ale zeby
      było przygotowane to bym nie powiedziała...
      Napiszcie co u Was :jak Brzuszki ( mój spora,ale zgrabna piłkawink
      pozdrawiam
      Ewa
      • agax3 Re: Co tam słychać u Was, mamy wielodzietne:-) 08.04.04, 12:53
        Witaj
        Ja mam termin dopiero na 4 pażdziernika - więc wydaje się jeszcze odległy.
        Teraz pełnia przygotowań do Świąt (bez przesady). Starsze dzieci w przedszkolu,
        a ja piekę mazurki by miały trochę frajdy w dekorowaniu. Najmłodsze właśnie
        śpi, jakoś mi ciężko podjąć decyzję by przestać karmić (14 m). Samopoczucie
        wreszcie pomału się normuje. Życzę Radosnych Świąt i szczęśliwego porodu!
        Agnieszka Z Krakowa
        • maruda13 Re: Co tam słychać u Was, mamy wielodzietne:-) 08.04.04, 13:26
          Mój brzuch już olbrzymi i krzywy - termin mam na 21 czerwca i jak sobie pomyślę
          że jeszcze mi sporo urośnie sad nie wiem jak długo dam radę się jeszcze toczyć
          wink Strasznie ciężko znoszę tę ciążę - całkiem inaczej niż poprzednie - nawet
          brzuch piłki nie przypomina tylko jakieś pagórki na nim widać big_grin. Mały w
          brzuszku rozrabia strasznie, kopie mnie wszędzie i chyba chciałby już braciszków
          poznać tak głowę przez brzuch wystawia. Wszystko teraz inaczej przechodzę i to
          sprawia że pomimo zapewnień już dwóch lekarzy robiących USG nie mogę uwierzyć na
          100% że to chłopak smile pozdrawiam mamy i dzieciaczki - Wesołych Świąt!!!
          • wieczna-gosia Re: Co tam słychać u Was, mamy wielodzietne:-) 08.04.04, 22:28
            ja juz koncowka- termin mam pomiedzy 10 a 27 maja (bo mam tylko z USG i ogromne
            przekonanie ze do 15 maja sie wszystko rozegra. Nie czuje sie szczegolnie ale i
            tak uwazam ze jak na osobe ktora nie ma sie jak oszczedzac to calkiem niezle
            sie trzymam- wczoraj uczylam dziecko jezdzic na rowerze na przyklad smile)) wiecie
            bieganie z kijem za rowerem te sprawy wink)))
            • akve Re: Co tam słychać u Was, mamy wielodzietne:-) 08.04.04, 23:10
              Ale fajnie,że się odezwałyście smileW Waszym towarzystwie czuję się b.swojsko wink
              Okazuje się ,że jestem piersza z Was w kolejce do porodu.Znowu ja...
              Byłam dziś u gin:przepowiada,ze urodzę wcześniej , przed 3 maja.A ja nie chcę!
              I powiedziałam ,że nie rodzę i już.
              Fakt ,że obrzęki mam niczego sobie i z dnia na dzień tracę formę fizyczną(
              fatalną w tej ciąży od początku i tak).
              agax3- ( nick będzie nieaktualny ?)tak mi się wydawało ,że jesteś z
              Krakowa.Gdzieś wyczytałam w wątku mamo jaki masz zawód smileJa tez jestem
              Krakowianką.Ale chyba nie zaglądasz na forum małopolskie...
              maruda13- tez czuje się teraz zupełni einaczej niz poprzednio,ale z uporem
              twierdzę,że samopoczucie,kształt brzucha itp. nie maja związku z płcią
              dziecka.Ale tak naprawdę to nic o tym nie wiem,bo rodzę chłopców smile
              wieczna-gosiu-podziwiam za ten rower, ja nie mogę wyjść po schodach na drugie
              piętro, a spacer to teraz dla mnie sport WYCZYNOWY!
              Pozdrawiam Was wszystkie.
              Radosnego ALLELUJA.
              Ewa
              Dajcie znać jak urodzicie.
              acha, liczę na Was wątku :sposoby na gojenie krocza...( ciąża i poród) Nie
              zawiedźcie smile)))
              • anula291 Re: Co tam słychać u Was, mamy wielodzietne:-) 10.04.04, 14:45
                Witam , dolączam do mam wielodzietnych, u mnie to dopiero początek bo ok. 5-6
                tc, czuje się okropnie, jestem tak osłabiona ,że nie mogę wstać nawet z łóżka
                bo bym zemdlała, dopiero póżnym popołudniem jest trochę lepiej,strasznie mnie
                na wszystko mdli, wszystko mi śmierdzi.Dziewczyny jest naprawdę strasznie!!Mam
                nadzieję ,że wkrótce mi to minie,w poprzednich ciążach też początki były
                ciężkie ale bylo to tak dawno ,że chyba nie pamiętałam dokładnie jak bardzo !!
                Pozdrawiam wszystkie mamuśki!!
                • akve Re: Co tam słychać u Was, mamy wielodzietne:-) 10.04.04, 19:02
                  anula291,
                  której pociechy się spodziewasz ?
                  A propos złego samopoczucia to mnie tym razem nie przesło do teraz (37 tc)sad
                  Ale mam nadzieje ,że Ciebie to nie spotka, bo ja mam juz dość.
                  pozdrawiam
                  Ewa
                  • anula291 Re: Co tam słychać u Was, mamy wielodzietne:-) 12.04.04, 19:57
                    Witaj akve, u mnie to też czwarte dziecko (planowane) mam już dwie dziewczynki-
                    12 i 13 lat oraz chłopca 10 lat.Z tym złym samopoczuciem to wiedziałam, że tak
                    będzie bo wcześniej też tak miałam , a początki są okropne jest mi tak
                    słabo ,że nie mogę chodzić.Wiem ,że przez całą ciąże nie będe czuć się
                    najlepiej, trochę mnie to przeraża, ale mam nadzieję ,że póżniej będzie
                    chociaż trochę lepiej.Pozdrawiam.
    • kasik81 Re: po raz czwarty ;) 12.04.04, 21:15
      Nawiązując do pierwszego listu założycielki tego wątku, nikomu absolutnie nic
      do tego.
      Ja jestem w pierwszej ciąży (30tydz), ale jak powiedzieliśmy mojej babci że
      chcemy mieć w przyszłości trójkę dzieci to nosem pokręciła.
      Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę z tego jak reakcja rodziny może wpłynąć na
      psychikę kobiety w ciąży.

      Jestem drugim (i ostatnim) dzieckim moich rodziców. Niedawno, bo pół roku temu
      w wieku 22 lat dowiedziałam się, że mogłam mieć jeszcze jedną/ego siostrę lub
      brata- młodszego.
      Moja mama dowiedziawszy się, że jest po raz trzeci w ciąży, nie mając wsparcia
      w moim ojcu (rób co chcesz) i wspominając reakcje swojej teściowej na wieść o
      drugim dziecku (z nimi mieszkali), ciążę usunęła.
      Wierzcie mi, że minęło sporo czasu zanim się z tą wiadomością jako- tako
      oswoiłam
      Zawsze chciałam mieć brata, i uświadomiłam sobie że to było możliwe, ale
      niestety... Równie dobrze mogłoby mnie tutaj nie być.
      Ja się fatalnie z tym czuję, a po prostu podziwiam moją mamę, jakie musiała
      przechodzić psychiczne katorgi decydując się na to i żyjąc z tym.

      Życzę Wam drogie wielo i mniej dzietne mamy dużo siły i ogromnej pociechy z
      potomstwa.
      Serdecznie pozdrawiam. Kasia i Alicja (30tydz)
    • majkagra Re: po raz czwarty ;) 13.04.04, 16:00
      Kochana Agax! Nie możesz, choc to trudne, przejmowac sie reakcją ani opiniami
      otoczenia! najważniejsze, że Wy chcecie Dziecko!!! To Twoje życie! Jesli tylko
      masz wsparcie w Mężu to już pełnia szczęściasmile Uważam, że im większa rodzina
      tym łatwiej Dzieci się wychowują i w wiekszej gromadce łatwiej o wsparciesmile Ja
      jestem teraz w ciązy z drugim Dzieckiem i nie wiem czy na Dwójce
      poprzestaniemysmile uważam,że Dzieci to prawdziwy cud!!!! Wiem, że w naszym kraju
      trudno jest finasowo z wszystkim sobie poradzić, ale napewno sporo rzeczy masz
      po poprzednich Dzieciaczkach! Trzymam za Ciebie kciuki! Pamietaj, że Ty i Twoi
      najbliźsi są najważniejsi a nie Teściowa! Myślę, że powinnaś absolutnie nie
      okazywać przed tymi "życzliwymi" osobami jakiegos wstydu czy zażenowania z
      powodu kolejnego Dzidziusia - tylko wręcz demonstrować Waszą radość! Oznajmić
      wszystkim, że to wspaniała nowina i że bardzo sie cieszycie z Maleństwa. Wtedy
      zbijesz te osoby z tropu! Pomyśl ilu ludzi - niestety- cieszy sie z czyjegoś
      cierpienia. I nawet jesli Ty nie cierpisz - będą Ci próbowali wmówić że to
      wszystko to katastrofa. Nie daj się! Powodzenia!
    • akve Urodziłam córcię ! 05.05.04, 02:47
      Spieszę donieść na jednym z moich ulubionych wątków "wielodzietnych",że 1 maja
      rodzina nam się powiększyła i mamy ZOSIĘ.
      To ogromna radość nie tylko dlatego,ze mamy już trzech synów,ale córcia jest
      zdrowa, śliczna, grzeczna...i znowu przeżywamy te niezwykłe chwile z
      nowonarodzonym dzieciatkiem...
      Problemy ciązowe gdzięs sa daleko, trudy porodu za mną,obawy o zdrowie maluszka-
      odeszły...A przed nami ...lata wychowywania kolejnego dziecka tym razem
      dziewczynki smile
      Ciekawe jak to będzię?
      Mam nadzieje ,że jakby pojawiły się problemy wychowawcze wink)) to pomozecie?
      Pozdrawiam Was wszystkie gorąco
      Ewa
      Ale się wyżyje w sukieneczkach i spineczkach!Koniec portek i królujących w domu
      samochodzików !


      • biedronka2003 Re: Urodziłam córcię ! 05.05.04, 07:21
        Ewa! To wspaniala nowina! Gratuluje Tobie i Twoim Panom smile
        Pozdrawiam serdecznie smile
        Biedronka i 4-letni syn i 14-tygodniowa fasolka smile
      • agax3 Re: Urodziłam córcię ! 05.05.04, 14:27
        Serdeczne gratulacje!!!
        Niech Ci się chowa zdrowo i bezproblemowo ta malutka rodzyneczka! Życzę by była
        kobiecym wsparciem dla mamy. Choć obawiam się, że mając trzech starszych braci
        ma szansę wyrosnąć na "chłopczyce", która lubi chodzić po drzewach i bawić się
        samochodamiwink Ale kto wie? Może będzie małą królewną z paziami do usług?
        Trzymaj się ciepło.
Pełna wersja