ciężko mi i smutno

12.02.10, 12:44
Postanowiłam coś napisać bo codziennie zaglądam na te forum.Jeszcze
kilka miesięcy temu wpisałam się jako szczęśliwa kobieta z 1 bardzo
oczekiwaną ciążą na marcowym wątku - bo taki miałam termin/teraz
zmienił się na koniec lutego/.Niestety /już to tu opisywałam/ mimo
że na początku wszystko było dobrze/powoli zaczęłam robić pokój dla
dziecka,wybieraliśmy imię,chodziłam po sklepach - ale nic jeszcze
nie kupowałam/to niestety w połówkowym usg wszystko było źle -
zaczeły sie różne badania,amniopunk. wyszła prawidłowo itd.. Teraz
czekam na urodzenie bardzo chorego dziecka/lekarze mówią że nie
przeżyje/ z tą myślą o moim maleństwie chodzę tak kilka miesięcy- aż
do rozwiązania i jest mi stasznie ciężko i smutno gdy czytam na
wątkach lutowych jak przygotowujecie się do przyjścia na świat
Waszych małych skarbów, jak macie wiele obaw i lęków przed porodem -
ja też tak na początku myślałam ale wierzcie mi dałabym wszystko
choćby nawet rodzenie przez klika dni w strasznych bólach byle tylko
mieć zdrowe dziecko!! Tak więc nie bójcie się - pomyślcie tylko że
ten cały poród troszkę potrwa ale pamiętajcie o Waszym wielkim
szczęściu które czeka na Was w nagrodę - będziecie tulić swoje
maleństwa które z czasem nieźle Wam dadzą w kość ale i tak będziecie
je kochać ponad wszystko i ten pierwszy raz gdy usłyszycie słowo
mama!! Ja mam tylko nadzieję że uda mi się jeszcze raz zajść w ciążę
i urodzić zdrowe dziecko mimo że już nie jestem taka młoda/37/.
Raz jeszcze życzę Wam wszystkiego najlepszego - szybkich porodów i
zdrowych, wspaniałych dzieci.
    • walczakowa3 Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 12:57


      rafka!!!

      Dlaczego od razu się załamujesz???Nie wierz, że wiara czyni cuda.
      Znam przypadek gdzie lekarze wręcz namawiali kobietę do aborcji, bo powiedzieli, że dziecko będzie warzywkiem. Ona jednak nie poddała się ich sugestiom i urodziła...zdrowe dziecko!

      A więc głowa do góry!!Trzymam za Ciebie i maleństwo mocno kciuki




      https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3e6hhc2x5k2yi.png
      • rafka37 Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 13:19
        Bardzo dziękuję za te miłe słowa - ale jak tu wierzyć skoro dziecko
        przestało rosnąć zatrzymało się na 850g a lada dzień będę rodzić i
        już mnie tylu najlepszych ekspertów ogladało i nikt nie pozostawił
        iskierki nadziei.
    • kasiawwl Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 13:14
      Rafko
      Pomodlę się o cud, czesem Bóg wysłuchuje moich próśb wiec może i tym
      razem się uda smile
      • nika.lucja Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 13:24
        Rafko,
        przytulam mocno. Nawet nie próbuję mówić że wiem jak bardzo Ci cieżko. Domyślam
        się jedynie jaki to horror gdy marzenie i radość zamienia się w takie
        cierpienie. Życzę Ci zdrowego dziecka. Jesteśmy w podobnym wieku, czas goni to
        prawda, ale co ma być to będzie. Ja wierzę, że prędzej czy później będzie
        dobrze. Ściskam mocno. Trzymaj się ciepło.
      • agxa1 Re: ciężko mi i smutno 21.02.10, 12:46
        o tak, pomogl sie aby pozylo troche i pomeczylo sie...kobieto
        przestan pisac pierdoly po co to robisz czujsz sie przez to lepiej
        ze niby taka dobra i wspolczujaca jestes???
        Rafka jestem pewna ze zajdziesz powtornie w ciaze i bedziesz sie
        cieszyla z macierzynstwa...poprostu musi minac troche czasu.
    • kasiawwl Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 13:25
      pamiętaj że nadzieja zawsze umiera ostatnia
      • rafka37 Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 13:57
        Bardzo długo czekałam na ruchy dziecka/za nim dowiedziałam się że
        jest źle/ ale niestety mimo 38t.c prawie nic nie czuję.Raz jeszcze
        dziękuję za słowa otuchy-czytając je płaczę -w Was jest tyle
        nadzieji a ja niestety już jej nie mam,jestem całkowicie wypalona i
        czuję tylko pustkę - jedyne o czym myślę to to że dziecko może
        przeżyć i będzie ciężko upośledzone i to mnie przeraża/wydać na
        świat dziecko które tyle będzie musiało wycierpieć/.
        • adams_katowice Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 14:18
          Witaj, wpadam czasami na to forum, czytam wątki, bo nigdy nie będę jego
          uczestniczką-nie mogę zostać matka ale na pocieszenie ode mnie ta krótka
          historia: 7lat temu szwagierka mojego brata urodziła córkę-mała urodziła się z
          ogromną niedowagą, rozszczepionym podniebieniem i niewykształconymi
          źrenicami-wyrok lekarzy był tylko jeden-roślinka. Dziś chodzi do szkoły
          (mieszkają za granicą), po rozszczepie nie ma śladów a z tego "fatalnego startu"
          pozostały tylko różnica w rozwoju fizycznym-bo jest filigranową istotą z
          ogromnym apetytem i ślepota-bo tylko jedno oko reaguje na światło w jakiś 10%.
          Jest w życiu rodziny takim wesołym promykiem, posługuje się dwoma językami,żeby
          każdy rozumiał czego pragnie i co chce mu przekazać, śpiewa i gra na keyboardzie
          i wiecznie woła o jedzenie. A lekarze... cóż bez względu czy jest to w Polsce,
          czy poza granicami też się mylą... Pozdrawiam serdecznie i życzę, aby nadzieja
          Cię w tych trudnych chwilach nie opuszczała smile
    • szarsz Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 14:51
      Rafko, kochana, nic nie mogę zrobić, tylko Cię przytulić wirtualnie
      i płakać razem z Tobą... A jeśli będziesz chciała sobie popłakać,
      zapukaj na PROMYCZEK:
      forum.gazeta.pl/forum/f,45523,PROMYCZEK.html
      Tam są kochane, bardzo mądre kobiety... U nich odzyskałam odrobinę
      spokoju, gdy urodziłam synka w 22tc.
    • ania-ze-szczecina Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 14:54
      Witaj,
      czytałam Twój poprzedni wątek i nie potrafiłam o nim zapomnieć.
      Wczoraj miałam swoje połówkowe USG i tak, wielka radość nasze
      dziecko jest zdrowe, ale wracając z niego pomyślałam sobie, jak
      cieżko musi być tej dziewczynie z forum-Rafce.
      A dziś piszesz do nas...Rafko, serce mi się ściska jak czytam Twoje
      posty i pozostaje mi tylko mocno wierzyć, że i Ciebie czeka ten
      piękny czas oczekiwania i macierzyństwa.
    • jombusiowa Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 15:07
      Często o Tobie myślałam przez ten czas nieobecności na forum.
      Tak sobie myślę, że słowa pocieszenia średnio pomagają, ale a nuż
      coś choć trochę. Wierzę, że mogłaś stracić już nadzieję, nie mieć po
      prostu tak normalnie siły- ja ze swojej strony będę mieć tą nadzieję
      za Ciebie.
      I dobrze jest tak się wyżalić, wypłakać, powiedzieć że nie jest
      dobrze kiedy naprawdę nie jest, bo są pewne granice tej naszej
      wytrzymałości psychicznej i nie da się zawsze zgrywać bohatera.
      Ściskam Cię mocno!
      • patite Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 15:24
        ja też często o Tobie myślę, i po prostu przytulam mocno!
        Będę trzymać kciuki za Twoje szczęście i zdrowe maleństwo, którego
        na pewno się doczekasz!
        • rafka37 Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 15:29
          Nie wiedziałam że jest Was tyle które znają mój poprzedni wątek i są
          myslami ze mną-bardzo Wam dziękuję!!
          • mamaolkaifranka Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 16:13
            Całym serduszkiem jestem z Tobą RAFKO...sad(((((
            Ściskam i przytulam Kochana!!!
            • sonia-3 Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 16:35
              Ja również często myślę o Tobie i wypatruję wieści od Ciebie. Bardzo Ci współczuję,bo przechodzisz przez bardzo ciężką drogę i jeszcze sporo przed Tobą. Zbieraj siły , a my forumowiczki, będziemy wspierać Cię myślami i cóż- trzymać kciuki, abyś jak najszybciej odzyskała spokój, no i abyś w niedługim czasie mogła napisać nam, że " tym razem wszystko ok". Tego Ci życzę i wierzę że tak właśnie będzie. Pozdrawiam ciepło.
          • elfik100 Re: ciężko mi i smutno 18.02.10, 17:40
            Ja także jestem myślami z Tobą...
          • gabi683 Re: ciężko mi i smutno 21.02.10, 09:55
            rafka37 napisała:

            > Nie wiedziałam że jest Was tyle które znają mój poprzedni wątek i są
            > myslami ze mną-bardzo Wam dziękuję!!


            Przytulam Cię mocno,takie smutne sprawy uczą Nas pokory.Łatwo powiedzieć bądz
            dobrej myśli ,ale trzeba wierzyć bo to pomaga w trudnych chwilach.
    • anik801 Re: ciężko mi i smutno 12.02.10, 17:36
      Bardzo Ci współczuje.To okrutne nosić dziecko,które niby ma
      umrzeć.Ja straciłam dziecko,ale w 13tyg.nie musiałam rodzić-miałam
      zabieg.Jednak trzeba mieć nadzieję do końca.Z moją siostrą pracuje
      dziewczyna,która miała urodzić dziecko z Zespołem Downa.Przeszła
      wiele badań u różnych lekarzy.Mówiono żeby poddała się aborcji.
      zdecydowała się urodzić i urodziła ZDROWEGO syna,który teraz jedyne
      na co choruje to alergia.A ile kobiet słyszy podczas ciąży,że
      wszystko jest ok,a po porodzie okazuje się coś zupełnie
      innego.Lekarze nie są bogami.Trzymam kciuki!
    • iwonagos Re: ciężko mi i smutno 13.02.10, 01:10
      Rafko

      Mimo że moja druga pannica ma już prawie 6 miesięcy często tu zaglądam. I równie często myślę o Tobie. Modliłam się za Ciebie, za twoje dziecko, aby Bóg dodał Ci sił. Miałam i mam ogromną nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Nie pisałam, bo nie umiałam znaleźć słów, które mogły by dodać Ci słów, pocieszyć. Nadal chyba nie potrafię.... Chcę Cię tylko mocno przytulić i ucałować.Trzymaj się dzielnie, nie trać nadziei na to, że będzie dobrze.
    • mad-25 Re: ciężko mi i smutno 13.02.10, 08:24
      Aż łzy same lecą jak się czyta takie posty.......

      Rafko ja także Ciebie podczytywałam i tak mi było smutno. Teraz jak
      przeczytałam ten post , tak mi Ciebie szkoda, gdybym tylko mogła
      pomóc?? Jedynie co mogę to pomodlę się za Twego dzidziusia żeby
      urodził się cały i zdrowy i żeby ten niepokój w końcu Cię opuścił, a
      na to miejsce przyszła radość i szczęście bycia mamusią. Zobaczysz
      nic nie dzieje się przypadkowo i wszystko się ułoży.
    • roxana8881 Re: ciężko mi i smutno 18.02.10, 20:24
      Kochana nie jestem może wzorowa katoliczką, ale wierzę w cuda. Musisz tez uwierzyć, że szkrab będzie zdrowy...może pojedz na Jasna Górę?
      • mamadi Re: ciężko mi i smutno 21.02.10, 11:10
        Dziękuję Ci Rafko, że uświadomiłaś mi, jak próżna byłam obawiając się porodu i bólu. Powinnam czuć się szczęśliwa, teraz doceniam, że mogę urodzić moją zdrową córcię. Nie mam prawa się wypowiadać, bo na pewno nie jestem w stanie wyobrazić sobie co czujesz, ale chyba najlepszym wyjściem jest przyjąć to co los przyniesie, ale nie tracić nadziei. A co do twojego wieku, to w dzisiejszych czasach wiem , że jeszcze Ci się uda. Pozdrawiam.
    • okruszek_85 Re: ciężko mi i smutno 21.02.10, 19:53
      Rafka,

      Czytałam Twój wątek. Podziwiam Cię za siłę i anielski charakter.
      Twoje Maleństwo ma wielkie szczęście, mając taką Mamę jak Ty.
      Myślę o Tobie, o Twoim Dzieciątku i wierzę, że czeka Cię jeszcze wiele szczęścia
      i uśmiechu.
      Ściskam z całego serca.
      • rafka37 Re: ciężko mi i smutno 22.02.10, 11:49
        Dużo piszecie jaka ja to nie jestem dzielna i tak dalej - miło to
        czytać ale ja tak wcale się nie czuję, a wręcz odwrotnie - czuję się
        złą kobietą czy matką bo nie ma już we mnie nadziei że będzie dobrze
        a już myśl że dziecko przeżyje i będzie ciężko chore czy uposledzone
        strasznie mnie przeraża/nie potrafiłabym takim dzieckiem opiekować
        się - mimo że tak je kocham od samego początku i można powiedzieć że
        całe życie na nie czekałam/.
        Roxano8881 piszesz że nie jesteś aż taką katoliczką- ja nią jestem a
        raczej staram się zawsze być i jak się tylko dowiedziałam o ciązy to
        codziennie modliłam się o zdrowie tej kruszynki ale niestety jest
        inaczej, teraz modlę się żeby Bóg zabrał ją do siebie jeżeli ma być
        tak chora i wytykana palcami przez innych-sama nie wiem czy to jest
        straszny grzech że tak myślę o własnym dziecku.
        Myślałam że już troszkę przyzwyczaiłam się do całej tej
        sytuacji,trochę mniej płakałam ale im bliżej terminu/jeszcze tydzień
        lub dwa a może za parę dni?/coraz więcej płaczę i od nowa te
        cholerne pytanie dlaczego to właśnie moje dziecko tak
        cierpi /oczywiście nie życzę tego nikomu/ dlaczego tak musi być,
        dlaczego nie prasuję teraz maleńkich ubranek i z radością nie czekam
        na przyjście na świat mojego dziecka?????? Przepraszam się jak
        zwykle tak się rozpisałam ale juz kończę bo znów płaczę i nie
        potrafię się powstrzymać. Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za
        wszystkie wypowiedzi.
        • mikas73 Re: ciężko mi i smutno 22.02.10, 13:40
          Serce boli jak się czyta co przeszłaś i przeżywasz teraz. Wiesz
          dobrze, że nie jesteś złą matką, to co czujesz jest ludzkie, dobrze
          że potrafisz o tym mówić.Płacz jeżeli daje Ci to ulgę.

          Nie ma odpowiedzi na pytanie dlaczego? To niesprawidliwe ,
          niesprawiedliwe, niesprawiedliwe.

          Jesteś teraz w najgorszym okresie tego wszystkiego, dużo jeszcze
          przed Tobą. Czy ktoś Ci pomaga? Może warto skorzystac z pomocy
          psychologicznej na ten i późniejszy czas.

          Wiem, że to mało, ale codziennie myślę o Tobie. Modlę się o ukojenie
          dla Was. Obejmuje cię mocno.
        • foczkaka Re: ciężko mi i smutno 22.02.10, 16:23
          Rafko czytałam i pamiętam Twoje poprzednie wątki. Myślałam o Tobie od cZasu do
          czasu, czy może sytuacja się zmieniła, czy coś się poprawiło.
          Bardzo przykre że spotkało Cię coś takiego, że Twoje dzieciątko jest chore. Nie
          jesteś absolutnie złą matką i myślę że wszystko co przeżywasz w tej chwili jest
          jak najbardziej zrozumiałe.
          Mam nadzieję że masz przy sobie bliskich ludzi którzy dają Ci wsparcie. Może tez
          udasz się do jakiegos psychologa - bo jego pomoc w tak trudnym momencie może byc
          bardzo przydatna.
          Życzę Ci dużo siły kochana.
        • memphis90 Re: ciężko mi i smutno 22.02.10, 21:04
          czuję się
          > złą kobietą czy matką bo nie ma już we mnie nadziei że będzie
          dobrze
          > a już myśl że dziecko przeżyje i będzie ciężko chore czy
          uposledzone
          > strasznie mnie przeraża/nie potrafiłabym takim dzieckiem opiekować
          > się - mimo że tak je kocham od samego początku i można powiedzieć
          że
          > całe życie na nie czekałam/.
          Nie jesteś złym człowiekiem. Która matka chciałaby, żeby jej dziecko
          cierpiało, żeby życie spędzało w szpitalach, podłączone do aparatur
          i cewników? To przecież nie egoizm czy strach przez Ciebie
          przemawia, kiedy nie chcesz dla Niego takiej przyszłości. Kiedy
          okazuje się, że bliska nam osoba jest ciężko chora, to zawsze jedna
          częśc woła "zostań ze mną", a druga jednocześnie- "nie chcę, żebyś
          cierpiał". A, niestety, nie zawsze można te dwa życzenia
          jednocześnie spełnić... Ty przecież chcesz dla malucha jak
          najlepiej, choć wszystko to strasznie boli...

          Rafko, ja nie wiem, jak to jest, ja nigdy nie byłam w takiej
          sytuacji. Ale pracuję z dziećmi, w tym ciężko chorymi. I często
          zastanawiam się co ja bym zrobiła, gdyby... I zawsze walczy serce z
          rozsądkiem. Odpowiedź nigdy nie jest prosta i niekoniecznie brzmi
          "walczyć bez względu na wszystko". A czasem jest tak, że gdy jakiś
          mój mały pacjent odchodzi- myślimy o tym z żalem, ale też z ulgą- bo
          jemu wreszcie jest dobrze, wreszcie może odpocząć. Mam nadzieję, że
          to, co piszę nie jest dla Ciebie okropne i gruboskórne. Z całego
          serca trzymam kciuki, żeby Twojego malucha udało się uratować, żeby
          był tym ułamkiem procenta, któremu jednak się uda... A Twój maluch
          wie, co czujesz- i cokolwiek się stanie, nie będzie Ciebie za Twoje
          myśli winił, bo wynikają one z miłości i troski.
          • anik801 Re: ciężko mi i smutno 23.02.10, 08:28
            Masz prawo tak czuć.Masz prawo bać się i pytać "dlaczego to spotkało
            mnie?"Nie jesteś zła,bo wolisz żeby dziecko odeszło jeśli okaże się
            bardzo chore.Ja też bym wolała.Widziałam już niejedno.Kolega mojego
            taty przez 16lat wraz z żoną zajmował się synem-całkowitą "rośliną".
            To był ich wybór,nie chcieli go oddać do zakładu,gdzie żyłby o wiele
            krócej.Ten chłopiec był niewidomy,głuchy,bez kontaktu,jadł przez
            sądę,a jego mózg był przez 16lat na etapie noworodka.Podziwiałam
            ich.Jednak sama nie wiem czy potrafiłabym tak jak oni.Wolałabym żeby
            moje dziecko umarło niż tak żyło.I myślę że to całkiem ludzkie
            odczucie.Mogłabym opisać jeszcze kilka takich przypadków z mojej
            okolicy,ale po co?Dzieci tych ludzi po prostu mimo wad przeżyły i są
            na tym świecie.Nikt nie dawał rodzicom wyboru.Rodzice zajmują się
            nimi-niektórzy walczą,inni się poddali.To Bóg zadecyduje o życiu
            Twojego dziecka.Dlatego nie obwiniaj się za takie czy inne myślenie.
            Choć ja mam nadzieję,że Twoje dziecko okaże się zdrowe, a tylko z
            bardzo małą masą.
    • lili-a31 Re: ciężko mi i smutno 23.02.10, 08:56
      A ja napiszę krótko:
      - życzę Ci dojścia do siebie po wszystkim
      - drugiej zdrowej ciąży w szybkim czasie.

      A jeśli napiszesz że lekarze się mylili to będzie super...Ale to byłby cud...
    • huarani niestety wiem co czujesz;( 25.02.10, 19:49
      sama straciłam dziecko w 14 tygodniu ciąży to jest ogromy ból, u mnie
      stwierdzono wielowadzie, aberracje chromosomową trisomię choromosomu
      18. pamiętam ten ból potworny, kiedy po kolei poszczególni lekarze
      wymieniali wady mojego dziecka, pamiętam chwilę kiedy po usg
      prneatalnym musiałam powiedzieć pielęgniarce, która chciała mnie
      umówić na usg w 18 tygodniu, zgodnie z przewidywaniami lekarzy że
      moje dziecko nie dożyje do 18 tygodnia. jest mi bardzo, bardzo
      przykro, ale zazdroszczę ci jednego, nawet jeżeli twój maluch umrze
      po urodzeniu, będziesz go mogła objąć przytulić i poczuć jego ciepło.
      i będzie to dla ciebie na pewno niezapomniana chwila. pamiętaj że są
      tacy, którzy mogą być z nami tylko chwilkę, chwilkę która zapamiętamy
      na całe życie. pozdrawiam cię kochana i przytulam wirtualnie. jakbyś
      chciała porozmawiać napisz mi na priv. jeszcze raz mocno współczuję.
      • rafka37 Re: niestety wiem co czujesz;( 26.02.10, 11:11
        Huarani - jak możesz to napisz czy miałaś robioną amniopunkcję że
        wykryto u Twojego maleństwa te wszystkie wady? Bo u mnie tak jak już
        wcześniej opisywałam do 17 tyg.ciąży wszystko było ok - dopiero na
        połówkowym zaczęły pokazywać się różne wady oraz to że dziecko
        prawie przestało rosnąć i co kolejna wizyta zaczęły dochodzić różne
        inne wady.Miałam zrobioną amniop. która wykazała prawidłowy
        kariotyp /teraz tylko myślę że to wszystko przeze mnie że może
        przechodziłam jakąś infekcję, chorobę czy coś takiego i to niestety
        źle wpłynęło na dziecko - ale o tym dowiem się dopiero po porodzie/.
        • lilia-wodna Re: niestety wiem co czujesz;( 26.02.10, 11:37
          Rafka37 - nie pisz, że "to wszystko przeze mnie" - jaki możemy mieć wpływ ma
          infekcje, choroby, etc? Nie obwiniaj się, choć wiem, że to naturalne, że szuka
          się przyczyny.

          Ja także mocno Cię przytulam i myślę o Tobie.
          • zabcia35 Re: niestety wiem co czujesz;( 26.02.10, 17:01
            Rafko, jestem z Toba od poczatku Twojej trudnej drogi.Jesteś bardzo
            dzielna Kobieta.
            Razem z Toba modle sie o cud... mimo wszystko.
            Pisz o tym co czujesz, wylej swoje cierpienie i wiedz, ze jestesmy z
            Toba
            Kiedy odszedł mój synek wiele lat temu, nie miałam takiego miejsca
            jak forum, zeby wyrzucic z siebie ból, teraz wiem, jak bardzo takie
            forum jest potrzebne
            Przytulam mocno, najmocniej jak umiem...
        • green_land Re: niestety wiem co czujesz;( 26.02.10, 19:33
          Proszę, co jest Twoją winą? Piłaś na umór? Paliłaś, ćpałaś? Wiele
          kobiet ma gdzieś badania i dziecko rodzi się zdrowe jak rydz. Są też
          takie, które jedzą najlepsze rzeczy dla dziecka a dziecko rodzi się
          chore. Nie mozna wszystkiego przewidzieć. To tak jak nasze starania
          w szkole - uczymy się, uczymy, a i tak jak nauczyciel ma zły dzień
          to dostajemy pałęuncertain
          To bardzo ciężki okres dla Ciebie, nawet nie próbuję sobie tego
          wyobrazić. Ale przetrwasz. Nawet nie podejrzewasz, ile masz w sobie
          siły! Przejdziesz przez to, i będziesz silniejsza - już byle co Cię
          nie złamie. Takie zdarzenia hartują, choć jak jest ich za dużó, to
          potrafią zabićuncertain Ja w tych najtrudniejszych chwilach staram sie po
          prostu przetrwać. Do następnej godziny, dnia. I pamietaj, jak
          będziesz widziała, ze już nie dajesz rady, że przestajesz dostrzegać
          barwy, nie wahaj się tylko poproś o pomoc psychiatrę/psychologa. Bo
          depresja różnie się objawia, to także trwałe obniżenie nastroju. Nie
          poddawaj się - będę się modlić za Wassmile
        • huarani napisz mi gg. bo nie chcę się tu tak uzewnętrzniać 26.02.10, 20:19
          na forum a napiszę ci wszystko.
          • huarani Re: napisz mi gg. bo nie chcę się tu tak uzewnętr 26.02.10, 20:26
            napisałam ci emaila na priv, a tak w ogóle to się nie obwiniaj bo to są
            zwykle wady populacyjne niestety i związane z pierwszą ciążą i z
            wiekiem matki, przykro mi jeszcze raz.
            • elfik100 rafka37 26.02.10, 20:40
              U mojego synka wszystkie wady po kolei odkrywali dopiero od 7
              miesiąca. Nawet na aminopunkcje było za późno. Jeśli mogłabym Ci
              jakoś pomóc albo chciałabyś poprostu pogadać to pisz...
              Pozdrawiam!
              Iwona
      • mama-008 Re: niestety wiem co czujesz;( 03.03.10, 14:47
        ale zazdroszczę ci jednego, nawet jeżeli twój maluch umrze
        po urodzeniu, będziesz go mogła objąć przytulić i poczuć jego
        ciepło.
        i będzie to dla ciebie na pewno niezapomniana chwila. pamiętaj że są
        tacy, którzy mogą być z nami tylko chwilkę, chwilkę która
        zapamiętamy
        na całe życie.
        ????????????????????????
        a skąd wiesz ze jest czego zazdrościć? przeciez to nie porównywalny
        ból - strata dziecka w 18 tc a strata urodzonego dziecka noszonego 9
        mies w łonie i poród! to jest wiekszy ból!nie porównywalny ból.
        trzymac na reku umierające dziecko, a poronić...
        • easyblue Re: niestety wiem co czujesz;( 03.03.10, 17:32
          Skończ z tym licytowaniem się, kto większą tragedię przeżył i czyj
          ból jest większy. Nie dość, ze teksty nie na miejscu, to jeszcze
          żenująceuncertain
          • mama-008 easyblue 04.03.10, 09:01
            słuchaj no dziecinko, nie podoba ci się co piszę i co czuję to
            spadaj z moich postów -mam prawo pisac swoje zdanie!
            lekceważ moje wypowiedzi nie prowokuj i sie nie podniecaj.
            a na buzujące hormony polecam szklanke zimnej wody!

            żenujące jest własnie twoje licytowanie się ze mną - a gó..wno wiesz
            o mnie i moim życiu, więc sie nie udzielaj jak nie wiesz co znaczy
            np strata dziecka itp
            • mad-25 Każda strata jest WIELKA :-( 04.03.10, 10:46
              Dziwczyny nie kłóćcie się jaka strata jest gorsza, bo to bez sensu ,
              każda z nas cierpi tak samo, ja poroniałam w 7t.c i też ogromnie
              cierpiałam. najważniejsze żeby otrząsnąć się po tym wszystkim i żyć
              dalej choć ból zawsze w sercu zostanie....sad
              • kfiatuszek80 [...] 04.03.10, 11:32
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • kfiatuszek80 Re: Każda strata jest WIELKA :-( 04.03.10, 11:35

                  Dokładnie dobrze powiedziane "każda strata jest wielka".Ja poroniłam
                  w 5tc,płakałam trzy dni.Do tej pory czuję żal widząc matki z wózkami
                  i kobiety w ciąży.Nie widziałam swojego dziecka nawet na usg,o tym
                  ze było świadcza pozytywne testy i badanie HCG.Tylko tyle ,a dla
                  mnie az tyle.Bliscy mówią to taka wczesna ciąża ,będzie nastepne.Nie
                  rozumieja.Dla mnie bedzie nastepne,owszem ale tego które mogło być
                  juz za 7,5 miesiaca nie bedzie juz nigdy.
                  19.02 [*]
                  • huarani kfiatuszku 05.03.10, 20:42
                    przykro mi bardzo z powodu twojej straty chciałam tylko powiedzieć, że
                    czas mimo iż nie leczy ran pozwala na różne rzeczy spojrzeć z innej
                    perspektywy. nadejdzie jeszcze dla ciebie słoneczko. i na widok kobiety
                    w ciąży będziesz się uśmiechać... zobaczysz kochanasmile pozdrawiam
                    • kfiatuszek80 Re: huarani 05.03.10, 21:09

                      Dziękuję bardzo kochana,na dzien dzisiejszy już nie placzę.Ale
                      pamietam i pamiętać bede zawsze.i czekam z utesknieniem na te
                      słoneczko które ma wkońcu zaświecić.kiedyś przeczytałam że
                      takie "fasolki" nie odchodza one tylko wybierają sobie inny termin
                      urodzin.Pozdrawiamkiss
                      [*]
    • huarani Re: ciężko mi i smutno 03.03.10, 14:18
      hej miałaś coś napisać po powrocie od lekarza, ale nie odzywasz się na
      privie to zagaduję tutaj. Jak tam badania? pozdrawiam.
      • mamadi Re: ciężko mi i smutno 04.03.10, 12:50
        Rafko poczytaj jeśli masz siłę i ochotę www.naszdziennik.pl/bpl_index.php?typ=my&dat=20070413&id=my21.txt
        • kfiatuszek80 Re: ciężko mi i smutno 04.03.10, 13:19
          Piękny tekst ,przeczytałam jednym tchem.
        • mamadi Re: ciężko mi i smutno 04.03.10, 13:29
          goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=3&kolej=0&art=1181128460&dzi=1104764436&katg=
          • kfiatuszek80 Re: ciężko mi i smutno 04.03.10, 13:37
            bardzo smutne te teksty ale warto i coś takiego przeczytac.
    • reteczu Re: ciężko mi i smutno 04.03.10, 15:50
      Bardzo Ci współczuję.
      A nie ma żadnych szans na pomyłkę w badaniach?
      Moja siostra urodziła chłopca, który ma głęboki autyzm. Trudne jest
      jej życie, ale od niego nie ucieknie.
      Masz rację, zdrowe dzieci to skarb.
      Ja utyskiwałam na wieść o 3 ciąży, a teraz cieszę się, że siostry
      mają brata, synek wkrótce skończy 6 miesięcy, a już dał nam wiele
      powodów do radości.Ciężko mi, bo wróciłam do pracy, nie wyrabiam się
      z wypełnianiem obowiązków, ale najważniejsze, że mam zdrowe czorty
      (alergii córek nie liczę, bo czymże to jest w porównaniu, np. z
      autyzmem).
      Kochana, trzymam kciuki, żebyś doświadczyła szczęśliwego
      macierzyństwa.
      • rafka37 Re: ciężko mi i smutno 04.03.10, 19:45
        Raz jeszcze dziękuję za wszelkie słowa otuchy.
        Właśnie wyszłam ze szpitala - moje maleństwo zmarło we mnie 2 dni
        przed planowanym pójściem do szpitala.Jedyne co mogłam zrobić to
        przytulić mojego małego aniołka i się pożegnać. Myślałm że jakoś to
        wszystko przetrwam - w szpitalu po porodzie jakoś się trzymałam ale
        to chyba był wpływ jakiś lekarstw bo z dnia na dzień jest coraz
        gorzej,cały czas płaczę i nic nie mogę załatwić bo ciągle tylko
        płacz i płacz - mąż w tych trudnych chwilach ze wszystkiego mnie
        wyręcza i stara się cały pogrzeb przygotować ale wiem że Jemu też
        jest bardzo ciężko.
        Któraś z Was napisała że rodzina czy znajomi mówią będzie kolejne
        dziecko i trzeba się jakoś trzymać - wiem to prawda ale tego
        pierwszego i tak wyczekiwanego dziecka nie ma i nie będzie już, ale
        w moich myślach i sercu będzie do końca mojego życia tym jedynym,
        upragnionym. Pozdrawiam Was wszyskie bardzo serdecznie.




        • iwonagos Re: ciężko mi i smutno 04.03.10, 21:52
          Tulę Cię, ściskam, całuję ze wszystkich sił. Tylko tyle mogę zrobić, bo słów brak. Modlę się za Twojego małego aniołka i za Ciebie, żeby wszystko w twoim życiu ułożyło się jak najlepiej, bo już tyle przeszłaś...Trzymaj się nadal dzielnie kochana.
          • anik801 Re: ciężko mi i smutno 06.03.10, 12:14
            Bardzo mi przykro.Naprawdę wierzyłam,że Wam sie uda.
        • kameleon_f1 Re: ciężko mi i smutno 04.03.10, 22:15
          dla Ciebie kiss kiss kiss
          dla niego (*) (*) (*)
        • kameleon_f1 Re: ciężko mi i smutno 04.03.10, 22:19
          nikt kto tego nie przeżył nie wie jak to jest.
          dużo siły dla Ciebie i męża.
          My jesteśmy z tobą.
        • dziub_dziubasek Re: ciężko mi i smutno 05.03.10, 08:18
          Popłakałam się. Strasznie mi przykro... Przytulam Cię mocno...
          Trzymaj się.
          (*)
          • annajustyna Re: ciężko mi i smutno 06.03.10, 12:41
            sad. Rafko, trzymaj sie!
        • sinusoidaa Re: ciężko mi i smutno 05.03.10, 09:12
          Rafko,nie ma słów,które mogłyby Cię pocieszyć...nie wiem więc, co mogę
          napisać...ogromnie Wam współczuję...
        • mad-25 rafko bardzo mi przykro :-( 05.03.10, 10:43
          Pytam się dlaczego????Dlaczego tak się stało?? Czekałaś tyle na te
          dzieciatko a nie dane Wam było...tyle jest złych kobiet które nie
          chcą dziecka a rodzą zdrowe a te dzieci później się męczą w takich
          rodzinach a matki które wszystko by oddały by ich dziecko urodziło
          się zdrowe....Czemu jest taka niesprawiedliwość????????????????
          Dlaczego pytam się>???? Cholerne prawa ma ten Świat, których w ogóle
          nie rozumiem..

          Ale wiem jedno...Rafko wiem że Ci odromnie ciężko i smutno i tu nie
          można powiedzieć że czas leczy rany bo to nie takie proste. Mam
          koleżankę która straciła dzidzię w 21 tc , własnymi siłami urodziła
          chłopczyka , to było w wakacje 2008 a teraz w grudniu 2009 urodziła
          ponownie zdrowiutkiego chłopczyka. Rafko nie trać nadziei, jeszcze
          ujrzysz Światełko swojego życia i na pewno mam nadziję że te blizny
          się zabliźnią i wierzę że jakoś się ułoży a Ty zostaniesz mamą
          zdrowiutkiego dzidziusia. Wierzę w to z całego serca.
          Wiem że lekko nie będzie ale musisz znaleźć w sobie siłę która
          pozwoli Ci żyć , moja babcia miała 6 dzieci i 2 z nich straciła,
          jedno miało 3 miesiąca a drugie 6 lat , choć minęło blisko 50 lat
          moja babcia wciąż wspomina te dzieci dlatego wiem że czas nie
          załatwi sprawy bo pamietać bedziesz zawsze.

          (*)(*)(*)
          • kfiatuszek80 Re: rafko bardzo mi przykro :-( 05.03.10, 11:22
            Rafko przytulam...
            Dla aniołka [*]
            • lentylek_89 [...] 05.03.10, 11:42
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • foczkaka Re: ciężko mi i smutno 05.03.10, 11:53
          współczuję Ci rafko i myslami jestem z Toba.
          Mam nadzieję że znajdziesz w sobie siły by przetrwać ten najgorszy czas, ze
          otoczą Cię dobrzy i troskliwi ludzie i w końcu pogodzisz się ze stratą...
          Przytulam.
        • lil-lia Re: ciężko mi i smutno 05.03.10, 21:27
          Rafko,
          sciskam mocno
          Trzymaj sie, znam niestety ten bol sad
          [*]
        • gato.domestico Re: ciężko mi i smutno 06.03.10, 10:51
          Rafko! trzymaj sie jakos....moze warto poszukac pomocy u
          psychologa...zawsze bedzie Ci latwiej przetrwac te najtrudniejsze
          chwile.
          • ania-ze-szczecina Re: ciężko mi i smutno 07.03.10, 14:06
            Rafko przytulam...
            Dla Twojej córeczki [*]
            • vanilia_cz Re: ciężko mi i smutno 18.05.10, 20:20
              ojejcrying boli jak czytam takie historie. rafko tak bardzo dobrze wiem jak sie
              czujeszsad smutne jest to ze kobiety ktore tego nie przezyly pisza zebys sie nie
              martwila bo bedziesz jeszcze mama, nie wiem jak ciebie ale mnie to bardzo
              bolalo, to tak jakby mi ktos powiedzial nie martw sie o ta rzecz ktora zgubilas,
              kupisz sobie nowa. to nie chodzi wcale o chec posiadania dziecka! ludzie
              zrozumcie to w koncu! nikt nie powie wdowie zeby nie plakala bo niedlugo
              znajdzie sobie nowego mezauncertain czas nie leczy ran nie w takim przypadku, nie ma
              nic gorszego na swiecie jak smierc wlasnego dzieckasad
              • elutka24 Re: ciężko mi i smutno 19.05.10, 08:32
                Boze,co za tragiczna historia!! crying Biedna Rafka i jej malenstwo...
                Wiem,ze to moze byc okropne co napisze,ale ulzylo mi,ze malenstwo
                jest teraz w niebie... Ile teraz musialo by wycierpiec... i ile
                rodzice musieliby wycierpiec... Boze! Jakie to zycie jest
                niesprawiedliwe.crying
Inne wątki na temat:
Pełna wersja