Zwierzę w domu a ciąża i dziecko.

31.03.10, 21:52
Witam
Mam pytanie do kobiet które są lub były w ciąży i miały w domu kotka.Bardzo chcę mieć kota w domu bo kocham zwierzęta a kot na początek będzie chyba w sam raz.Mój M się zgodził wiec teraz tylko czekam i szukam żeby jakiegoś kociaczka przygarnąć.Tylko jest jedno ale.Mojego szwagra żona powiedziała mi(jeszcze na samym początku ciąży to był jakoś 4 tc),że nie powinnam głaskać,brać na ręce i w ogóle za bardzo się zbliżać do kotów bo można się od nich zarazić jakąś bakterią przez która ma się problemy z dzieckiem w ciąży.Chodzi o to,że koty przenoszą ją jakoś przez kał czy coś takiego.Powiedziała,że jej jakaś szwagierka czy koleżanka czy ktoś tam tak się zaraził i mieli problemy z ciążą i dzieckiem.Chodzi głównie o koty które są wychodne bo od tych domowych nie można się aż tak szybka zarazić a już tym bardziej jak jest to mały kotek.Dzisiaj jak u nich siedziałam,nie mogłam się powstrzymać od głaskania ich kota bo je po prostu kocham.I oni na mnie naskoczyli,że mam go zostawić bo się mogę zarazić ale przecież zaraz poszłam i umyłam dokładnie ręce.I teraz pytanie do mam które były w ciąży(lub dalej są),urodziły dziecko i mają kota.Co o tym myślicie??Powinnam poczekać do narodzin dziecka i dopiero wtedy wziąć kota czy nie powinnam się tym przejmować skoro zachowuję odpowiednią higienę a moje wyniki ciąży są dobre.Dodam jeszcze,że od samego początku mam styczność z kotami bo je uwielbiam i nie mogę się powstrzymać od głaskania a jakoś wyniki mam z normie,niczym się nie zaraziłam.Co mam o tym myśleć i co robić??Tak bardzo chcę mieć kotka...
    • zonajana Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 31.03.10, 22:03
      wyszukiwarka, temat walkowany miliardy razy
      • sabeena Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 00:01
        A słowem kluczem do wbicia w wyszukiwarkę jest "toxoplazmoza" / "toxo" /
        "toksoplazmoza".
        • incienso_g Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 01:11
          Ale mi nie chodzi o to żeby szukać w sieci co to jest i jakie są
          skutki takiego zarażenia się bo to wiem tylko chce poznać osobistą
          opinie mam które mają lub miały kota w czasie ciąży.Czy się
          wystrzegały,chciały oddać koty,miały objawy itp.Wyszukiwarka może i
          jest ale tam można wrzucić wszystko.Jak bym napisała,że jedzenie 5
          jabłek dziennie doprowadza do poważnej choroby to pewnie połowa ludzi
          by w to uwierzyła.A ja piszę to specjalnie na tym forum w wierze,że
          kobiety które miały kota w okresie ciąży napiszą jak one na coś
          takiego reagowały.
          • kozica111 Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 07:13
            Ja miałam kota 18 lat- wychodzącego, teraz od 2 lat mam 2 kota.Głaskałam
            oczywiście oba, odbierałam im myszy z pyska, bywałam podrapana, sprzątałam i
            sprzątam kuwetę.Oczywiście jednocześnie przestrzegam higieny.Badania na toxo
            wykazały wyniki ujemne.Czyli nie jestem zarażona a co więcej najprawdopodobniej
            nigdy zakażenia nie przechodziłam.Tyle moich doświadczeń.
            • mikolo_wianka Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 11:23
              Witam! Jestem w 4-tym miesiącu ciąży i od 4 lat mam w domu dwa
              kotki. Na samym początku ciąży miałam robione badania na
              toxoplazmozę (dwa razy z miesięcznym odstępem) i wyniki pokazały, że
              przechodziłam w przeszłości toxo i mam przeciwciała. W mojej
              sytuacji nie ma więc żadnych przeciwskazań do zatrzymania kotków
              (potwierdzone przez lekarza). Jedyne co zaleciła lekarka to aby nie
              wypuszczać kiciaków na dwór (jeden i tak od małego nie wychodził a
              drugi przestał być wypuszczany w zaistniałej sytuacji). Także przede
              wsyzstkim powinnaś zrobić badania na toxo i skonsultować je z
              lekarzem. Najprawdopodobniej, skoro miałaś od dawna kontakt z
              kotami, również masz przeciwciała, ale w ciąży dla dobra dziecka
              trzeba to koniecznie potwierdzić badaniami. Pozdrawiam!
            • edittt Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 19.04.10, 21:01
              mam kota od 3 lat i dwuletnia córkę
              higieny pilnuję - tzn ZAWSZE ręce myje po kontakcie z kociskiem, którego wcale
              sobie jakoś nie ograniczam, wyniki na toxo ujemne, czyli pewnie mój kot też nie
              jest nosicielem

              ale polecam lekturę wyników z wyszukiwarki - zdecydowanie groźniejsze jest
              niedomywanie warzyw lub zabawy w piaskownicy czy pielenie ogródka - tak głównie
              dochodzi do zarażeń toxo.
          • zonajana Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 18:00
            Mam dwa koty, mialam badanie na toxo.
            Nie sprzatam kuwety, poza tym normalnie, niczego sie nie wystrzegam, niczego nie
            obawiam, bo przeczytalam wczesniej na ten temat i wiem, ze nie mam powodow do
            obaw, ani tym bardziej do oddawania kotow gdziekolwiek.
    • roxana8881 Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 12:29
      mam kota od keidy pamietam. teraz jestem w 36 tyg ciazy i wszystko jest ok. bardziej toxoplazmoza mozna sie zarazic przez niedomyte warzywa i owoce niz przez koty. pozdrawiam
    • koma77 Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 14:52
      Ja też mam kotka.
      Wzięłam go ze schroniska i później zaszłam w ciążę (wpadka). Dla świętego spokoju zrobiłam badanie na toxo. Komentarze "życzliwych" olewam, tym bardziej że oni nawet nie wiedzą zdaje się jak nazywa się ta choroba, straszą tylko mnie;/ W poprzedniej ciązy straszyli że mam się pozbyć psa!!! PS To rodzina, nie wybrałam ich ale unikam kontaktu.
      I wyniki są OK! Bierz kota i się ciesz!
    • easyblue Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 18:39
      > Ale mi nie chodzi o to żeby szukać w sieci co to jest i jakie są
      > skutki takiego zarażenia się bo to wiem
      Gdybyś wiedziała, nie pisałabyś o "czymś", ale o toxo....
    • sadzia87 Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 21:59
      Jak się zachowa odpowiednie zasady higieny, to się nie zarazisz tokspoplazmozą
      smile a jeżeli chodzi o ciążę i posiadanie zwierza, to szczerze radziłabym
      najpierw urodzić, a potem przygarnąć zwierzaka. Zawsze to lepiej jak to zwierzak
      się będzie musiał przyzwyczaić do całej rodziny, łącznie z maluchem, żeby nie
      traktował dziecka jak intruza. Nie jest to oczywiście żadna reguła, ale my z
      mężem na przykład nie wyobrażamy sobie zycia bez psa, jednak poczekamy aż młoda
      się urodzi, żeby to psa wprowadzać jako nowego członka rodziny,a nie dziecko, bo
      róznie może być.
      Pies teściów, jak wprowadził sie tam szwagier ze swoim dzieckiem z zazdrości o
      małego dostał padaczki
      • nadya22 Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 01.04.10, 23:09
        Dlugo staraliśmy się o pierwsze dziecko, w związku z uczuciem pustki
        przygarneliśmy kotkę (dorosłą dziką)...sprzątałam jej kuwete w
        rękawiczkach szufelką, myłam ręce po każdym styknięciu z kitką...nie
        zaraziłam się toxo...niestety jak urodził się synek, kotka zrobiła
        się agresywna (zazdrosna?) fuczała i startowała do męża z synem na
        rękach, właziła mu do łóżeczka, wszędzie było mnóstwo kłaków (jak
        zobaczyłam kłaka na wargach dwutygodniowego szkraba to omal nie
        padłam- jakby mu gdzieś w gardełku siadło fu, jednym słowem bałam
        się, główny problem to była agresja kitki- musieliśmy oddać ją w
        dobre ręce. Tęsknie za nią, ale bardziej zależy mi na zdrowiu
        dziecka...
        Zastanów się nie tyle co nad samą możliwością zarażenia się toxo,
        ale również nad późniejszym życiem kota z dzieckiem
        • blue.1.mouse Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 02.04.10, 00:31
          mam znajoma w 21tc nigdy nie miała kota a w wyniki badan na toxo.zrobiła dla
          spokoju wewnętrznego i okazało się ze kiedyś to przeszła a zaraziła
          się.......przez brudne warzywa i owoce!!!!!!
    • summerspring Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 02.04.10, 12:26
      Czy kotka może zaatakować noworodka z zazdrości? Trochę schizuję i obmyślam jak tu mieć dziecko po porodzie cały czas na oku.
      Tyle dobrego że kotka śpi w nocy w zamykanej łazience.
      Mam już dwoje małych dzieci- mam nadzieję, że kolejne nie zrobi jej różnicy.
      • roxana8881 Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 02.04.10, 17:12
        summerspring napisała:

        > Czy kotka może zaatakować noworodka z zazdrości? Trochę schizuję i obmyślam jak
        > tu mieć dziecko po porodzie cały czas na oku.
        > Tyle dobrego że kotka śpi w nocy w zamykanej łazience.
        > Mam już dwoje małych dzieci- mam nadzieję, że kolejne nie zrobi jej różnicy.

        Ogólnie kotki są mniej agresywne od kocurów wiec tu jest mniejszcze prawdopodobienstwo, jednak nie zostawilabym kota czy psa bez opieki w poblizu malenkiego dziecka. zawsze cos sie moze stac. Tym bardziej gdyby zwierze okazalo sie strasznie zazdrosne badz falszywe. pozdrawiam wink
    • roxana8881 Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 02.04.10, 17:09
      jezeli nie chodzi ci o toxo ale o cos innego czym mozesz sie zarazic od zwierzat, to tak samo powinnas wywalic wszystkich z domu, bo tez moga czyms zarazic smile nie siac paniki...pozdrwiam
      • mikaaan Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 02.04.10, 19:48
        Zrób badania na toxo i dowiesz się czy jesteś w grupie ryzyka czy
        nie. Ja mimo że od dzieciństwa "przerobiłam" kilkanaście kotów, mam
        oba wyniki na toxo ujemne. Teraz mam kotkę, była całą ciążę i było
        ok.
        Co do zachowania kotki, to też się obawiałam jej reakcji, ale
        niepotrzebnie. Ma do dziecka stosunek olewczy.
    • katmiller Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 06.04.10, 10:33
      Decyzja o przygarnięciu kotka musi być przemyślana i tu nie chodzi o żadne
      bakterie, bo od kota naprawdę trudno się czymkolwiek zarazić.

      Wiem co mówię, bo mam cały czas kontakt z własnym kotem przygarniętym ze
      śmietnika oraz z bardzo wieloma kotami ze schroniska. jak za przeproszeniem nie
      zjesz świeżej kupki to nic ci nie grozi.

      Natomiast trzeba pamiętać, że kot to nie rzecz, też czuje i też ma swoje potrzeby.
      Jak teraz przygarniesz malucha to licz się z tym, ze to będzie takie kocie
      dziecko, które ma dużo energii i potrzebuje uwagi. Będzie w centrum waszego
      zainteresowania dopóki nie urodzi wam się dzieć a potem nagle zejdzie na dalszy
      plan. Może się kocinie zrobić przykro -i może - ale nie musi zareagować agresją.
      Ile kotów na świecie tyle różnych kocich charakterów.

      Kotka mogłaby poczuć instynkt macierzyński i wszystko byłoby ok ale mogłaby stać
      się też zazdrosna. Kocurek mógłby zignorować dziecko, ale mógłby ze stresu
      zacząć wam sikać poza kuwetą.

      Dlatego adoptuj kota albo psa jak najbardziej, ale dopiero jak dziecko skończy
      kilka miesięcy.

      Generalnie posiadanie zwierzaka w domu, w którym jest dziecko ma bardzo dużo
      zalet dla samego dziecka.
      Takie dzieci szybciej rozwijają się ruchowo, wyrabiają w sobie empatię,
      uodparniają się na niektóre alergeny a sytuacja niejako zmusza rodziców do
      nieprzesadzania ze sterylnością wokół dziecka.
      Zwierzak w domu ponadto odstresuje i uspokaja.
      • narbada Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 06.04.10, 12:36
        Urodziłam się i wychowałam wśród zwierząt, przeważnie takich "ze śmietnika",
        przygarniętych, z nieznanym pochodzeniem, mam dużo młodsze rodzeństwo, zwierzaki
        (w tym stado kotów) towarzyszyły nam wszystkim w czasie ciąż, połogów,
        niemowlęctwa i wszyscy jesteśmy zdrowi (byliśmy też zawsze odporniejsi niż nasi
        rówieśnicy), nie mamy alergii.Muszę przyznać,że przed ciążą nie zdawałam sobie
        sprawy jak wiele mitów i niesprawdzonych półprawd krąży w naszym społeczeństwie.
        Jestem straszona dosłownie wszystkim, koty to tylko przykład.
        • ursgmo Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 06.04.10, 13:19
          Zastanów się dobrze zanim weźmiesz tego kota , teraz Ci się wydaje
          że to takie fajne stworzonko ale jak trafi Ci się nieciekawy
          egzemplarz będziesz żałować . Potrafią mieć paskudne charakterki i
          na byle zmianę reagować sikaniem , najczęściej w takie zakamarki
          które odkryjesz jak zaczną mocno podśmiardywać
          mój starszy kot nie potrzebował żadnych stresów , zawsze !!! znalazł
          sposób żeby nasikac w siatkę z ziemniakami choćby na podłodze stała
          2 minuty uncertain lubił też sikać pod i w buty , kuwetę można było
          sprzątać dwa razy dziennnie a i tak sikał ciągle po domu
          młodszy z kolei ułożył się ostatniej zimy parę razy synowi na szyji
          w czasie snu
          ponieważ mieszkamy w domku i do powyższych atrakcji doszło znoszenie
          myszy , ptaszków itp podjeliśmy decyzję że co by się nie działo
          kotów wpuszczać już nie będziemy , mieliśmy przesyt zaszczanych
          miejsc , zniszczonych mebli , kłaków itd co więcej zainstalowaliśmy
          niedawno z tyłu domu - gdzie drzwi tarasowe w lato sa otwarte -
          urządzenie które zniechęca zwierzęta do przebywania z tamtej
          strony , więc koty nie wchodzą już do domu nawet jak taras jest
          otwarty
          mają miejsce do biegania z przodu domu , przytulisko gdzie jest
          ciepło , dostają jeść , ale kotom w domu już mówię - NIE ,
          szczególnie przy małym dziecku
          https://www.suwaczki.com/tickers/zud3gzu3j5bffyme.png
          • emil-ia84 Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 09.04.10, 23:46
            Trzeba je było wysterylizować/wykastrować, to by nie sikały wszędzie
            tylko do kuwety.
            • ursgmo emil-ia84 10.04.10, 09:08
              i tu się niestety mylisz , ten co sika był wykastrowany jako 8
              miesięczny kociak , weterynarz pytany przy okazji
              powiedział "czasami kot tak ma i trzeba się pogodzic " uncertain


              https://www.suwaczki.com/tickers/zud3gzu3j5bffyme.png
    • klubgogo Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 06.04.10, 21:07
      Spokojnie. Miałam kota, gdy zaszłam w ciążę i urodziłam. Robisz 3 razy podczas ciąży badania w kierunku toxo, sprzątasz kuwetę, myjesz ręce, głaszczesz kotka i nie grozi Ci nic więcej niż kontakt ze schabem na obiad, po którym też myjemy ręce.
      Druga rzecz, o której warto pamiętac oprócz mycia rąk, to odpowiedzialnośc, KOT = ODPOWIEDZIALNOSC.
      • marcik.f Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 08.04.10, 13:01
        To i ja napisze cos od siebie. Kota mam od 3 lat, od 23 tygodni jestem w ciąży,
        na toxo nigdy nie chorowałam. Wynik, co prawda, bardzo mnie zdziwił, bo z
        bezdomnymi kotami, zaniedbanymi i schorowanymi miałam bardzo dużo do czynienia,
        a podstawowe zasady higieny często i gęsto łamałam. Prawda jest taka, że
        bezpośrednio od kota trudno złapać tego pasozyta. Zarażenia częściej zdarzają
        się od niedomytych owoców, warzyw, surowego mięsa, grzebania w ziemi, która
        narażona była na skażenie itp.
        Od lekarza dowiedziałam się tyle, że teraz muszę uważać na swoje kontakty z
        kotami obcymi, myć dokładnie jedzenie i ręce po przygotowywaniu mięcha. Nie
        długo idę na kolejne badanie pod kątem toxo.
        Jeśli chodzi o przygarnięcie kota, gdy już jesteś w ciąży, to ja bym się nad tym
        dwa razy zastanowiła. Raz, że kociaki są bardzo absorbujące i to, że teraz masz
        czas i chęci na wychowanie sobie dostojnego i statecznego kota, to trochę za
        mało. Urodzi sie mały człowiek i juz czasu dla takiego rozbrykanego kociaka
        możesz nie mieć. W nocy nie dość, że budzic Cię bedzie dzidzia to i kotek bedzie
        potrzebował Twojej uwagi. W przeciwnym wypadku na własnej piersi odchowasz
        małego, wrednego, zaborczego zazdrośnika. Dwa, że taki kotek nie nauczony może
        stanowic zagrozenie dla Twojego dziecka. A tego chyba nikt nie chce.
        Ja sama osobiście boję się co będzie z moim mruczkiem. To jest kocur jedynak,
        rozpieszczony przez "mamusie", nie przyzwyczajony do małych dzieci. Co prawda
        jest karny i posłuszny, nauczony spać całą noc bez przerwy w łazience(tam jest
        jego królestwo), nie rozrabia, nie jest agresywny. Ale to tylko zwierzę. Nie
        wiem jak się zachowa w obliczu konkurencji o moje względy i uwagę, nie wiem jak
        ja się zachowam nawet. Wiadomo, dziecko najważniejsze, ale kot tez jest
        członkiem naszej rodziny i nie wyobrażam sobie życia bez niego(przynajmniej na
        razie).
        Rodzice męża od samego poczatku mówili: "o to teraz musimy znaleźć dom dla kota,
        bo przecież w ciąży nie wolno przebywac z kotami,a co dobiero jak na świat
        przyjdzie mała". Ja sie tym nie przejmuję. Zacznę jak zajdzie taka potrzeba.

        Naprawdę, radze dobrze przemyslec decyzje o kupnie czy przygarnięciu kota teraz,
        żeby później nie skończyło sie tragedia osobistą i traumą dla kociaka lub
        krzywda dziecka.
        Pozdrawiam.
    • jusiakr Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 08.04.10, 13:50
      nie ma co panikować. jeżeli jesteś już w ciązy powinnaś mieć
      zrobione badania na toxo - igg i igm, jeżeli igg jest dodatnie to
      znaczy że masz przeciwciała przeciw-toxo. Można po trzech tygodniach
      powtórzyć igg. Ja bawię się z kotami moich rodziców i nie widzę w
      tym żadnego zagrożenia, po prostu myję po tym ręce.
      • meggi502 Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 17.04.10, 15:38
        moim zdaniem powinnaś dać sobie spokój z kotem. przynajmniej na razie.
    • ambivalent Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 20.04.10, 11:37
      Daj sobie spokoj z kotem. Przynajmniej na razie. Przygarniecie
      jakiegokolwiek zwierzaka wiaze sie z mnostwem obowiazkow, ktorych
      mozesz nie miec ochoty wykonywac w czasie ciazy i zaraz po porodzie.
      Kot to nie tylko glaskania i przytulanki, to takze nauka siusiania w
      kuwecie (mlode koty), problemy zwiazane z nowym miejscem
      zamieszkania (dla kota, nie Ciebie), obowiazkowe szczepienia itd.
      Poza tym koty sa rozne, jak ktos juz wspomnial. Moze Ci sie trafic
      osobnik, na ktorego po prostu nie bedziesz miala sily smile I co wtedy
      zrobisz, oddasz czy wyrzucisz?
      Sama mam kota, ale poczatkowy (trudny) okres przystosowawczy juz za
      nami.
      Poczekaj pare do parenastu miesiecy i wtedy zastanow sie czy na
      pewno chcesz miec zwierze w domu.
      A Twoja argumentacja, ze "tak bardzo chcesz miec kotka..." jest dosc
      infantylna.
      ______________________________________
      https://www.suwaczki.com/tickers/2b2krjjg9qme00rq.png
      • minerwamcg Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 20.04.10, 19:40
        Z tą nauką siusiania w kuwecie to trochę przesada, moja Hermiauna
        (wyciągnięta z silnika cudzego auta jako miesięczny kociak
        ewidentnie piwnicznego pochodzenia) natychmiast załapała, po co jest
        kuweta, i z tego co słyszę, kotki raczej szybko się tego uczą. Ale
        na pewno są wyjątki.

        Według mnie ciąża to istotnie niedobry okres na "zaposięście" kota.
        Nowy domownik to wielka zmiana, z doświadczenia wiem, że mały kiciuś
        wymaga opieki prawie jak małe dziecko smile I kłopotliwy bywa
        okropnie.
        Natomiast jest to doskonały czas, żeby pogłębić miłość z kotem już w
        domu mieszkającym. Wymiziać zwierza za wszystkie czasy, pozwolić
        dziecku zasypiać przy kocim mruczeniu, a kotu okazywać czułość... i
        przygotowywać na przybycie nowego członka rodziny.
    • lilia-anna Re: Zwierzę w domu a ciąża i dziecko. 24.04.10, 13:33
      Ja tam mam ukochanego kota i nie zamierzam nigdzie go oddawać, jeśli zajdę w
      ciążę. Mam w otoczeniu mnóstwo przykładów na to, że da się smile
Pełna wersja