Mały problem "po"

16.04.10, 18:42
Witam,Zaczynam z mężem starania o dziecko.po stosunku nasienie
wylatuje.czytałam gdzieś że dobrze jest na to podlożyć poduszkę sobie pod
tyłek po przytulaniu,więc spróbowałam tak niby po włożeniu poduszki tylek jest
ciut wyżej ale to nie pomaga bo wylatuje jak wylatywało crying Wy też tak
macie?jak sobie z tym radzicie?Pozdrawiam.
    • julia_in_wonderland Re: Mały problem "po" 16.04.10, 18:53
      polecam "świecę" czyli nogi do góry big_grin wygląda to komicznie - można np. oprzeć nogi na ścianie i tak przez 5-10 min i nic nie wypłynie smile można tez stawać na głowie - dosłownie i w przenośni, słyszałam że w kilku przypadkach zadziałało big_grin
      powodzenia
      • iwonagos Re: Mały problem "po" 16.04.10, 19:36
        e tam, przecież niewiele potrzeba. To co powinno trafi tam, gdzie trzeba. Reszta wyleci, bo niby gdzie ma się podziać????
      • syropinka26 Re: Mały problem "po" 16.04.10, 19:36
        hihi plemniczki to takie spryciule ze jak beda chcialy i mialy to droge i tak
        swoja znajda nawet bez nog w gorzesmileowocnego staranka zyczesmile
        • bezak25 Re: Mały problem "po" 16.04.10, 19:42
          to chyba normalne, że nadmiar nasienia wylatuje, bo niby gdzie ma się podziać??
          Co ma tam zostać, zostanie, nie bój się o to. Gdyby to był problem to każda
          kobieta miałaby kłopoty z zajściem w ciążę, a tak nie jest. Przynajmniej nie z
          tego powodu.
          • ognista998 Re: Mały problem "po" 16.04.10, 20:32
            poleż i nie wstawaj po stosunku tylko po prostu wtul sie w męża i zaśnij. ja
            miałam takie problemy dawniej kiedy brałam pigułki anty- po ich odstawieniu
            mimo, że nie raz nie dwa wstawałam po seksie to nic mi nie wylatywało...

            a poza tym to co ma się dostać do środka to i tak się dostanie. skurcze macicy
            podczas orgazmu "przepychają" plemniki w głąb nooo a reszta wylatuje. kobieta to
            nier worek co wszystko się w nim mzieści;P
            • anusia_magda Re: Mały problem "po" 16.04.10, 20:53
              a ja uważam że warto zrobić właśnie świecę a potem położyć się i
              zostać tak do rana, przecież dziewczyna nie wie jakie parametry
              nasienia ma partner, więc jeśli takie sobie to ważne żeby jednak
              dużo tego zostało w środku.Nam właśnie to pomogło..
              powodzenia..
            • blanka_1982 Re: Mały problem "po" 18.04.10, 00:05
              >skurcze macicy
              > podczas orgazmu "przepychają" plemniki w głąb nooo a reszta wylatuje.>

              Hehe, spokojnie z takimi rewelacjami, bo zaraz się znajdzie jakaś mądra, co
              dojdzie do wniosku, że jak nie będzie mieć orgazmu, to nie zajdzie w ciążę smilesmile
    • pacynka27 Re: Mały problem "po" 16.04.10, 21:03
      Ja zachodziłam w ciąże zawsze wtedy jak sobie poleżałam z pupą wyżej wink
    • memphis90 Re: Mały problem "po" 17.04.10, 20:32
      Przez śluz szyjkowy przechodzą same plemniki, nic poza nimi. To nie
      jest tak, że cała sperma wlewa się do macicy i zostaje tam na wieki.
      To zupełnie normalne, że po zmianie konsystencji na płynną nasienie
      wypływa na zewnątrz, a co ma przejść dalej- przechodzi bez cudowania
      z poduszkami czy robienia świecy.
      • vanilia_cz Re: Mały problem "po" 17.04.10, 23:06
        ja wzielam duzo papieru, zalozylam majty i lezalam tak do rana, dopiero wtedy
        wylatywalo. zrobilam tak raz i wystarczylo - jestem w ciazy wink nie wiem dlaczego
        tak zrobilam, ktos chyba wlasnie o tym pisal w necie, ale tez nie uwazam ze
        akurat to spowodowalo ze jestem w ciazybig_grin
        --
        https://www.suwaczek.pl/cache/12a17810fd.png

        filipeknowakowski.pamietajmy.com.pl/index.php
        • liberatorka28 Re: Mały problem "po" 17.04.10, 23:12
          Mnie się wydaje, że z tym trzymaniem spermy z tyłkiem podniesionym do góry to istna przesada. W kropli spermy jest tyle plemników, że całą Polskę dałoby się zaludnić. Nie wszystko wylatuje...
          • anusia_magda Re: Mały problem "po"- liberatorka 18.04.10, 11:25
            liberatorka28 napisała:

            > Mnie się wydaje, że z tym trzymaniem spermy z tyłkiem podniesionym
            do góry to i
            > stna przesada. W kropli spermy jest tyle plemników, że całą Polskę
            dałoby się z
            > aludnić. Nie wszystko wylatuje...

            NIby tak, ale wiesz ile dociera plemników do k. jajowej? Ok. 100 bo
            po drodze np. giną i to jeśli w ejakulat jest w normie ( ok.
            20mln. w 1 ml) a jeśli partner ma gorsze nasienie..o wiele gorsze
            to już nie jest tak prosta sprawa.. do tego niech jeszcze 2/3
            wypłyną ..to zostaje malutko..
            U każedego jest to innaczej , jedne zachodzą jak tylko partner je
            dotknie a inne muszą robić świecę i tyle..
            • ognista998 Re: Mały problem "po"- liberatorka i anusia magda 18.04.10, 11:37
              zgadzam się z wami, a poza tym do zapłodnienia tzeba 1 plemnika. 1 dobrego
              plemnikawink


              a poza tym jeszcze jeszcze takie coś, że dana kobieta źle reaguje na spermę
              danego partnera i noe mogą ze sobą mieć dzieci choć oboje są płodni bo jej
              organizm odrzuca nasienie tego partnera. coś jakby "alergia na partnera", ale
              jest to wcale nierzadka przyczyna braku potomstwa mimo starań i dobrych wyników
              badańwink

              a poza tym jest jeszcze czynnim psychologiczny, wiele par nakręca się i im nie
              wycohdzi, a jak stwierdzają "aaaa...przed ten miesiąc dajmy se siana i odpuśćmy"
              to właśnie zaskakujewink
        • deodyma Re: Mały problem "po" 18.04.10, 19:19

          vanilia_cz napisała:

          > ja wzielam duzo papieru, zalozylam majty i lezalam tak do rana,
          dopiero wtedy
          > wylatywalo. zrobilam tak raz i wystarczylo - jestem w ciazy wink nie
          wiem dlaczeg
          > o
          > tak zrobilam, ktos chyba wlasnie o tym pisal w necie, ale tez nie
          uwazam ze
          > akurat to spowodowalo ze jestem w ciazybig_grin





          o matko, ale bzdety...
          trzeba bylo sobie zakorkowacbig_grin
          • monika_bud Re: Mały problem "po" 18.04.10, 21:19
            To wcale nie jest takie głupie z tą świecą. Zalecali kobietom z tyłozgiętą
            macicą. Ja mam właśnie taką i prawie robiłam świecę tzn. oparłam nogi o ścianę i
            leżałam tak 20 min. Efekt był w pierwszym cyklu starań.
          • vanilia_cz Re: Mały problem "po" 18.04.10, 21:45
            deodyma napisała:

            >
            > vanilia_cz napisała:
            >
            > > ja wzielam duzo papieru, zalozylam majty i lezalam tak do rana,
            > dopiero wtedy
            > > wylatywalo. zrobilam tak raz i wystarczylo - jestem w ciazy wink nie
            > wiem dlaczeg
            > > o
            > > tak zrobilam, ktos chyba wlasnie o tym pisal w necie, ale tez nie
            > uwazam ze
            > > akurat to spowodowalo ze jestem w ciazybig_grin
            >
            >
            >
            >
            >
            > o matko, ale bzdety...
            > trzeba bylo sobie zakorkowacbig_grin

            dziwne ze akurat to uwazasz za bzdety skoro dziewczyny pisza ze robią swiece, ja
            to bardziej uwazam za bzdety! ja tak zrobiłam bo na logike im dłuzej plemniki we
            mnie byly tym wiecej sie dostalo do macicy, natomiast nie wiem jak to sie ma do
            robienia swiecy, bo przeciez nie chodzi o to zeby sperma wleciala jak najdalej!
            • deodyma Re: Mały problem "po" 19.04.10, 10:17
              szkoda, ze nie wieszaja sie na zyrandolach glowa w dolbig_grin
              • anusia_magda Re: Mały problem "po" 19.04.10, 12:57
                deodyma napisała:

                > szkoda, ze nie wieszaja sie na zyrandolach glowa w dolbig_grin

                deodyma, nie masz tego problemu więc może sie nie
                wypowiadaj w taki sposób. Dziewczyny które długo starają się o
                dziecko mają na ogół większą wiedzę..także ostrożnie z opiniami i
                drwiną..
                A co do tego że dobrze jest zrobić świecę lub nie wstawać od razy
                po.. jednak ma to sens, innaczej nie robiono by inseminacji aby jak
                najbliżej podsunąć plemniki, żeby właśnie nie musiały ginąć " na
                trasie"..
            • memphis90 Re: Mały problem "po" 19.04.10, 19:44
              No ale po co ten papier i majty...? Przecież to nie zatrzyma nasienia
              w środku, co najwyżej uchroni piżamę przed zabrudzeniem. Czy nie
              lepiej po seksie po prostu iść spać? Co ma wypłynąć i tak wypłynie- w
              nocy, albo rano po wstaniu z łóżka.
              • vanilia_cz Re: Mały problem "po" 19.04.10, 21:18
                łał! memphis pytasz i sama sobie odpowiadasz! papier i majty nie były do
                zatrzymania nasienia tylko do ochrony bieliznysmile mi chodziło o to ze nie
                wstawałam po stosunku tylko tak własnie zasypiałam a wypływało ze mnie dopiero
                wtedy jak sie przekrecałam z boku na bok, albo dopiero jak wstałam na siku.
                • czerwcowa_mamusia Re: Mały problem "po" 21.04.10, 11:55
                  W moim przypadku było tak że bardzo długo staraliśmy się o dziecko, i bywało tak
                  że w sumie zaraz po stosunku oczywiście w te najbardziej płodne dni, wstawałam i
                  leciałam pod prysznic. Jak byłam u swojego gina, to on mi podsunął pomysł żebym
                  spróbowała podłożyć pod pupę poduszkę, albo przez chwilkę potrzymać nogi w
                  górze. Co nie przyczyniło się do tego że nic nie wyleciało, ale może dzięki temu
                  właśnie zaszłam w upragnioną ciążę. Dodam też że mam macice w tyłozgięciu.
                  Pozdrawiam i życzę owocnych starań.
                • memphis90 Re: Mały problem "po" 22.04.10, 19:56
                  > łał! memphis pytasz i sama sobie odpowiadasz!
                  Potęga intelektu wink Ale na dłuższą metę to chyba średnio wygodne jest-
                  w sensie kiedy starasz się tak kilka m-cy albo stosujesz pigułki
                  (czyli seks bez gumek).
                  • vanilia_cz Re: Mały problem "po" 23.04.10, 23:16
                    memphis ale co jest srednio wygodne?
    • vanilia_cz Re: Mały problem "po" 22.04.10, 12:53
      hehe tak sobie wyobraziłam z ta wkładka, ze mowie do P :
      kochanie wez idz do łazienki przynies mi wkładke, a najlepiej to od razu załóz
      mi na majtki bo ja sie ruszyc nie moge, bo jak sie rusze to mi moze sperma
      wypłynac. to po pierwsze a po drugie przy takiej ilosci nasienia jaka dysponuje
      mój mąz potrzebowałabym ze 3-4 wkładek, skad ty to wzielas?
      • deodyma Re: Mały problem "po" 22.04.10, 17:48

        vanilia_cz napisała:

        > hehe tak sobie wyobraziłam z ta wkładka, ze mowie do P :
        > kochanie wez idz do łazienki przynies mi wkładke, a najlepiej to
        od razu załóz
        > mi na majtki bo ja sie ruszyc nie moge, bo jak sie rusze to mi
        moze sperma
        > wypłynac. to po pierwsze a po drugie przy takiej ilosci nasienia
        jaka dysponuje
        > mój mąz potrzebowałabym ze 3-4 wkładek, skad ty to wzielas?





        kobieto, przestan juz pisac te bzdety, bo sie najzwyczajniej w
        swiecie kompromitujeszbig_grin
        • vanilia_cz Re: Mały problem "po" 22.04.10, 19:34
          big_grinbig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja