kwiatulinek Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 05.03.04, 06:52 Witam!! Atlantis Aguś skad ja znam te nastroje jak czytałam Wasze komentarze to czułam się jak by ktoś pisał o moich odczuciach, też tak często mam. Więcej jest chwil smutnych, gdzie człowiek jest zrezygnowany ciągłym zawodem że znowu się nie udało. Idzie zwariować, po chwilach załamania następuje piękny dzionek i znowu walczymy bo bardzo pragniemy mieć dzidziusia i tak przez ostatnie 7 cykli. Jak ostatnim razem znowu okazało się że nic z tego to byłam tak załamana że mężowi trułam że to przeze mnie że to ja jestem bezpłodna żeby mnie zostawił i znalazł sobie kobietę która da mu dziecko na tyle było mi smutno, na szczęście znalazłam Wasze forum był to wątek lutowy nie wpisywałam się wtedy za dużo, więcej czytałam, ale dużo mi pomogło bo uświadomiło że nie ja jedna walcze że nie jestem sama że zawsze jest ktoś kto mi pomoże posłuży radą ewentualnie skarci. Dlatego dziękuję Wam Dziewczyny że jesteście!!!!! Zyczę Wam dużo szczęścia w Marcu!!! Pozdrawiam bardzo serdecznie!!))) Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 05.03.04, 09:53 Mam dokladnie takie same odczucia...i tylko tu "wylewam" zale...Tez wszedzie widze kobiety z brzuchami (chyba jakis wysyp dzieci bedzie niedlugo),co chwila slysze newsy,ze ktos jest w ciazy, a ja juz od pol roku sie staramy i NIC. Mojego meza tez widze ta sytuacja stresuje, tym bardziej,ze owu jest(bo mierze te chol tempke,choc zaczelam to robic ze wzgledu na zaburzenia cyklu),bo martwi sie,ze to moze jego wina. Dzis dzwonilam do przychodni (chodze tam do lekarza "na kase" i on powiedzial mi w listopadzie, ze mam przyjsc w lutym jak nic nie wyjdzie), ale pierwszy wolny termin to 31 marca!!!!Nie zapisalm sie nawet bo nie wiem co bedzie 31 marca. mam jeszcze jednego u ktorego bylam ostatnio jak zatrzymal mi sie cykl, b. fajny, sympatyczny itp., to on kazal mi mierzyc temp, aby zobaczyc najpierw czy nie ma jakis zaburzen cyklu, ale on ma poglad (przynajmniej tak mi sie wydawalo jak wtedy u niego bylam)ze nalezy spokojnie czekac(no i pewnie ma troche racji, ale wolalabym wiedziec,ze wszytsko jest OK i to tylko sprawa "psychiki"). Wiec chyba sie wybiore do niego ,tam nie trzeba sie rejestrowac, ma USG wiec zobaczy od razu jak tam "pecherzyk" czy rosnie i czy w ogole jest.No i moze zleci mi jakies badania... Pozdrawiam serdecznie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Artykuł pod rozwagę wszystkich "Foremek"... 05.03.04, 10:43 www.pfm.pl/u235/navi/177442/back/175816 Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Zrobiłam test...!!! 05.03.04, 11:06 Nie wytrzymałam i zrobiłam wczoraj wieczorem test! @ miała przyjść 2-3 marca. Wciąż jej nie ma, a na teście odczytałam bladoróżową drugą kreseczkę! Mam mętlik, bo nie wiem, czy to oznacza jednak ciążę, czy jakieś zafałszowanie. Mąż już wczoraj chciał świętować, ale ja wolę nie cieszyć się za wcześniej... W sobotę zrobię test rano, wtedy zobaczymy... Trzymajcie za mnie kciuki! Tak bardzo bym chciała, żeby w sobotę kreska pokazała się ponownie i to wyraźniejsza! Jestem zupełnie zakręcona i lekko zszokowana Pozdrawiam wszystkich Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Zrobiłam test...!!! 05.03.04, 11:31 Atlantis!!!!!Nawet nie wiesz jak sie ciesze!!! A moze pojdz do labolatorium (jesli mozesz oczywiscie) i tam robia testy ciazowe z moczu (ok.12 zl) albo krwi (ok.35 -ale daja wieksza pewnosc) i wtedy bedziesz bardziej pewna...oba mozna wykonac bez zadnego skierowania. Czekamy na dalsze wiadomosci i nie denerwuj sie (dzidzius nie lubi nerowej mamusi)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Ann, bardzo dziękuję! 05.03.04, 11:40 ann99 napisała: > Atlantis!!!!!Nawet nie wiesz jak sie ciesze!!! > A moze pojdz do labolatorium (jesli mozesz oczywiscie) i tam robia testy > ciazowe z moczu (ok.12 zl) albo krwi (ok.35 -ale daja wieksza pewnosc) i wtedy > bedziesz bardziej pewna...oba mozna wykonac bez zadnego skierowania. > Czekamy na dalsze wiadomosci i nie denerwuj sie (dzidzius nie lubi nerowej > mamusi)!!! Pójdę dopiero w poniedziałek zrobić test z krwi (dzięki za informacje). Nie mogę się w pełni cieszyć, bo ta kreska była bladziutka. Jednak zaskoczyła mnie jej obecność, bo wcześniej gdy robiłam testy nigdy jej nie było żadnego choćby najsłabszego znaku... Mam jakąś tam nadzieję, ale... (wychodzi mój podwątpiewający charakter). Nie chcę się cieszyć za wcześniej, bo jeżeli okaże się że nie, to... nie iwem jakbym to przeżyła. Dziękuję Ci Ann Trzymam kciuki za Ciebie i spełnienie Twoich marzeń!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Zrobiłam test...!!! 05.03.04, 12:20 atlantis75 napisała: > Nie wytrzymałam i zrobiłam wczoraj wieczorem test! @ miała przyjść 2-3 marca. > Wciąż jej nie ma, a na teście odczytałam bladoróżową drugą kreseczkę! Mam mętli > k, > bo nie wiem, czy to oznacza jednak ciążę, czy jakieś zafałszowanie. Mąż już wcz > oraj > chciał świętować, ale ja wolę nie cieszyć się za wcześniej... W sobotę zrobię t > est > rano, wtedy zobaczymy... Trzymajcie za mnie kciuki! Tak bardzo bym chciała, żeb > y w > sobotę kreska pokazała się ponownie i to wyraźniejsza! > Jestem zupełnie zakręcona i lekko zszokowana > > Pozdrawiam wszystkich Atlantis To nie może być przypadek!!! Atlantis, Ty w końcu zaciążyłaś )) To i dla mnie jest nadzieja, choć ja dziś drugim testem potwierdziłam, że nie jestem... ale tak się cieszę, z Twojego zakręcenia, że nawet sobie nie wyobrażasz! W przyszłym miesiącu dołączam do Ciebie ))) To juz postanowione ))) Ściskam Cię baaaardzo mocno, ale... ostrożnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Aga :) 05.03.04, 12:56 > To nie może być przypadek!!! Atlantis, Ty w końcu zaciążyłaś )) Pewnie się powtórzę, ale dopóki nie zrobię drugiego testu jutro rano, to wstrzymuję się z radością. Tak bardzo nie chcę się rozczarować, gdyby okazało się, że nic z tego... Jejku, mam nadzieję, że wyjdzie znowu pozytywnie. Że to nie była jakaś pomyłka, bo w końcu ta kreska była blada. > To i dla mnie jest nadzieja, choć ja dziś drugim testem potwierdziłam, że nie > jestem... ale tak się cieszę, z Twojego zakręcenia, że nawet sobie nie > wyobrażasz! W przyszłym miesiącu dołączam do Ciebie ))) To juz > postanowione ))) Aguś czekam na Ciebie w przyszłym miesiącu! Pamiętaj, żeby starać się nie myśleć o tym w kategoriach: jak się nie uda, to tragedia. Ja liczyłam dni płodne w lutym i od 13 do 20 dc przytulaliśmy się codziennie (oprócz 16 dc). Nie wypatrywałam żadnych oznak ciąży (w styczniu to miałam na 99 proc. objawy, a wyszło mydło). Starałam się być na ludzie, nawet nastawiłam się na starania marcowe, bo w dniach owulacji byłam przeziębiona. Byłam na zwolnieniu i odpoczęłam sobie przez tydzień. Jeśli możesz, to bierz urlop lub zwolnienie na dni owulacji. Takie odprężenie bardzo pomaga i chociaż myśli się intensywnie o ciąży, to jednak z pracy człowiek wraca nieco wypompowany, a tak czuje się wypoczęty fizycznie. Mogę Ci jeszcze doradzić testy owulacyjne (wydatek 60-80 zł) , jest ich kilka i wtedy można określić dzień owu. Przy nieregularnych cyklach warto wybrać się do gina i umówić na USG, gdzie doktor będzie szukał pęcherzyka. I wtedy będziesz wiedziała kiedy przypadnie owu. Ściskam Cię serdeczniaście, wysyłam pozytywne fluidy UDA SIĘ! Uwierz. Ja wciąż w niepewności, ale z nadzieją... Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: Aga :) 05.03.04, 17:25 Trzymam baaardzo mocno kciuki za pomyślny wynik ponownego testu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Zrobiłam test...!!! 05.03.04, 18:00 Atalntis, Bardzo się cieszę. Wprawdzie mało się znamy bo rzadko się tu dopisuję, ale za to bardzo uważnie czytam wszystkie posty. Kiedy wspominałaś, że spóźnia się @ to jakoś od razu miałam przeczucie, że to Ty pierwsza na marcowym forum pochwalisz się ciążą. Teraz jestem przekonana, że w sobotę nastąpi oficjalny napad radości i szczęścia. Czekam na to. Bardzo się cieszę, kiedy którejś z Foremek się udaje. Chociaż ja na razie szcęścia nie mam. Pozdrawiam serdecznie Agata Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Atlantis-my dolaczymy do Ciebie!! 05.03.04, 19:28 I to mam nadzieje,ze wszystkie... Wiesz, twoja wiadomość dodała mi troche nadzieji,ze moze mi tez sie uda (bo ostatnio chyba ja już starciłam kompletnie). Za dwa tyg w srode ide do gina (bedzie to 14 dc) i zobaczymy co powie... A poza tym to bociany przylatują wiosna, wiec... Trzymam kciuki za nas wszystkie(oby bocianki okazały sie hojne)!!! I milego weekendu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re:ale nakrecilam 05.03.04, 19:32 sorry,ale wyslalo sie 2 razy- jak ktos umie, niech sprobuje to usunac... Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 05.03.04, 21:49 Witam, jeśli pozwolicie chciałabym dołączyć do Waszej silnej Grupy Wsparcia)) Zaglądam na ten wątek od lutego, jednak nic nie pisałam. Jestem już mamą małego Żuczka, ale jeszcze mi mało)) Staramy się z mężem o kolejnego dzidziusia juz od listopada. Ja jeszcze nadal karmię piersią i nasze starania są ... baaardzo przyjemne jednak mało skuteczne. Pozdrawiam serdecznie Kinga Bociany, przylatujcie)) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 05.03.04, 22:36 Atlantis baaaaaaaaaaaaardzo mocno trzymam kciuki, jeszcze nie gratuluję aby nie zapeszać. Pisz, jak tylko zrobisz test. Oj strasznie bym chciała, żeby ta druga kreseczka była taka mocna A ja czekam na kolejną @ spóźnia się już parę dni ale na dzidzię szans w tym miesiącu raczej nie ma... Pozdrawiam serdecznie Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 06.03.04, 10:55 Atlantis, jakie wieści czy już możemy oficjalnie się cieszyć Twoim szczęściem. Trzymam kciuki! Dziś piekny dzień za oknem, mój mąż zaprosił mnie do kina))) Takie dni to lubię, pozdrawiam cieplutko Kinga Polecam programik, do notowania temp. i nie tylko, jest darmowy, a można go ściągnąc z tj strony: www.kalendarzyk.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 06.03.04, 15:51 Atlantis co u Ciebie? Napisz parę słów. Pozdrawiam cieplutko Zośka. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 07.03.04, 07:31 No i mam dla Was niespodzienkę, przede wszystkiem to niespodzianka dla mnie. Jak wiecie miałam bardzo trudny miesiąc mój egzamin i operacja męża...wogóle nie dopuszczałam do myśli, że mogę zajść w ciążę. Nie miałam rzadnych objawów, jedynie te związane z oczekiwaną @. Nie było starań, pomiarów i obserwacji. Tylko jeden raz mogliśmy być z mężem tak bliziutko, bo operacja. I......dziś zrobiłam test po 40 dniach cyklu. Jest z nami DZIDZIA. Wybrała sobie trudny moment na poczęcie, ale jest z nami. Moje szczęście miesza się z zaskoczeniem i trochę strachem bo przecież przeżyłam dużo stresu, piłam mnóstwo kawy i odżywiałam się głównie nutellą. No ale teraz to już je dopieszczę mój ukochany... chyba skorpionek Pozdrawiam serdecznie Zosia. Trzymam za Was kciuki. Jeśli jesteście wierzące to proszę westchnijcie za tym maleństwem by było zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 07.03.04, 07:32 Przepraszm za błędy... Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 07.03.04, 07:58 Zosiu jako pierwsza spieszę z gratulacjami!!! Hip hip hura! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Zosiu i Atlantis :))) 07.03.04, 12:41 Macie moje wstawiennictwo u Pana B. )) Wierzę, że wszystko będzie tak, jak sobie wymarzycie, wasza Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 08.03.04, 10:51 GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszystko będzie dobrze ! Pozdrawiam !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 07.03.04, 07:58 Nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętacie. Piszę do Was, bo bardzo potrzebuję dobrego słowa, wsparcia. Piszę to i płaczę. Moje dziecko już nie żyje, w piątek poroniłam. Pocieszcie mnie jakoś, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 do ziuty19 07.03.04, 08:11 Ziuta bardzo bardzo ci współczuję. Wiem że jest Ci bardzo ciężko, ale musisz uwierzyć że tak miało być, widocznie z dzidziusiem było coś nie tak, może nie rozwijał się prawidłowo... Moja bratowa też poroniła swoje pierwsze dzieciątko, a teraz ma dwie rozbrykane córcie. Ziuta wszystko będzie dobrze, a najlepszym lekarstwem jest ponowne zajście w ciąże i urodzenie zdrowego dzidziusia czego z całego serca Ci życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: do ziuty19 07.03.04, 08:48 W takiej chwili trudno Ci będzie uwierzyć, że jeszcze zaświeci dla Ciecie słoneczko, i że wszystko będzie dobrze, ale wiem na pewno, że tak właśnie bedzie. I to Maleństwo Ci w tym pomoże, zawsze bedzie na Ciebie patrzyło i zawsze będzie w Twoim sercu. Jestem myślami z Tobą, Pozdrawiam Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 07.03.04, 10:12 dziewczyny tak bardzo Wma dziękuję za odpowiedź. Siedzę i ciągle płaczę. Myślę, że coś było nie tak, bo wg usg ciąża dyła młodsza o 3 tygodnie (z wyliczeń 7, a z USG 4), ale potrzebuję czasu, żeby mi minęło. Potrzebuję czasu i czyjegoś wsparcia (oprócz męża). Byłam w szpitalu i to też nie napawa optymizmem, ta bezduszność lekarzy, to bardzo boli. Miałam zabieg - koszmar. Gdyby nie pielęgniarki to chyba umarłabym z rozpaczy, samotności i poczucia zagubienia. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Ziutko Kochana... 07.03.04, 12:44 Żadne słowo nie ukoi teraz Twojego bólu, ale iwedz, że jestem z Tobą myślami i po okresie głębokiej nocy nastąpi piękny słoneczny dzień dla Ciebie... Trzymaj się cieplutko, bo wiara jest tym, co pozwoli otrzeć Twoje łzy. Ściskam bardzo mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: Ziutko Kochana... 07.03.04, 13:38 Dziękuję za każdy post. Bardzo mi one pomagają. Bardzo pomaga mi świadomość, że jest ktoś skto rozumie mój smutek. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: Ziutko Kochana... 07.03.04, 14:46 Ziutko kochana właśnie tu zajrzałam, ściskam Cię mocno. NIe powiem nic mądrzejszego od tego co już zostało napisane. Jedynie chcę Ci napisać o mojej koleżance, która miała kilka poronień, teraz oczekuje drugiego dzidziusia. Pierwsza dziewczynka ma już 3 latka jest cudowna. Całuję Cię mocno i pisz kiedy tylko możesz. Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Ziuta... 08.03.04, 11:58 ziuta19 napisała: > Nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętacie. Piszę do Was, bo bardzo potrzebuję > dobrego słowa, wsparcia. Piszę to i płaczę. Moje dziecko już nie żyje, w piątek > poroniłam. Pocieszcie mnie jakoś, proszę. Ziuta, nie wiem jak mam Cię pocieszyć... bądź silna i wierz, że wkrótce się uda znowu cieszyć dobrą nowiną. Współczuję Ci z całego serca, mogę się tylko domyślać co czujesz. Pamiętaj, że wiele osób z tego forum myślami jest z Tobą. Stało się coś strasznego, ale nie poddawaj się! Jeszcze dla Ciebie zaświeci słońce tak jak dla wszystkich starających się dziewczyn. Dbaj o siebie. Ściskam Cię wirtualnie. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Pierwszy marcowy oficjalny wynik! 08.03.04, 12:12 Kochane Dziewczyny! Dziękuję wszystkim Wam za wsparcie i zainteresowanie moim wynikiem testu! W sobotę rano zrobiłam drugi i wyszła... wyraźna druga czerwona kreseczka!!! @ spóźnia się już 6 dni. Wychodzi na to, że będę Mamą!!! Jestem szczęśliwa, a wizytę u gina mam dopiero 16 marca. Jak wytrzymam do tego czasu? Dziś lub jutro pójdę zrobić sobie prywatnie badanie krwi, żeby już mieć tą największą pewność. Wciąż nie mogę uwierzyć we własne szczęście. Zosiu, jaka dobra nowina! Trzymam kciuki za Twoje maleństwo. Dziewczyny... trochę głupio epatować swoim szczęściem w momencie, gdy Ziuta przeżywa dramat, a Wam luty przyniósł rozczarowanie... Mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Trzymam za Was kciuki, mam nadzieję, że w marcowym wątku posypią się bociany Nie znikam z forum, będę Was ciąglę doglądać, tak się pryzwiązałam Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: Pierwszy marcowy oficjalny wynik! 08.03.04, 12:18 graaaatulacje bardzo się cieszę, że kolejnej foremce się udało, ja też mam malutką nadzieję, że do was dołączę w tym miesiącu. Trzymajcie się cieplutko Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Pierwszy marcowy oficjalny wynik! 08.03.04, 12:21 atlantis75 napisała: > Kochane Dziewczyny! > Dziękuję wszystkim Wam za wsparcie i zainteresowanie moim wynikiem testu! W > sobotę rano zrobiłam drugi i wyszła... wyraźna druga czerwona kreseczka!!! > @ spóźnia się już 6 dni. Wychodzi na to, że będę Mamą!!! Jestem szczęśliwa, a w > izytę > u gina mam dopiero 16 marca. Jak wytrzymam do tego czasu? Dziś lub jutro pójdę > zrobić sobie prywatnie badanie krwi, żeby już mieć tą największą pewność. Wciąż > nie > mogę uwierzyć we własne szczęście. Jak będziesz miała te wyniki z krwi, to daj koniecznie znać, ale myślę, że to tylko formalność... > Zosiu, jaka dobra nowina! Trzymam kciuki za Twoje maleństwo. > > Dziewczyny... trochę głupio epatować swoim szczęściem w momencie, gdy Ziuta > przeżywa dramat, a Wam luty przyniósł rozczarowanie... Mam nadzieję, że mnie > rozumiecie. Ale przecież byłaś tu i cieszyłaś się z każdej ciąży, nawet, kiedy wiedziałaś, że Ty nie zaciążyłaś... na tym polega grupa wsparcia )) Trzymam za Was kciuki, mam nadzieję, że w marcowym wątku posypią si > ę > bociany Nie znikam z forum, będę Was ciąglę doglądać, tak się pryzwiązałam : > ) Nie opuszczaj nas (a w szczególności mnie), bo Cię bardzo potrzebuję Dziś idę do ginekologa, bo to już 57 dc, a ja ciągle nie mam @, choć brzuch mnie boli po prostu niemożebnie, jak na okres, a może nawet jeszcze bardziej... Dodam, że nigdy aż takiego opóźnienia nie miałam, choć generalnie mam bardzo długie cykle. Sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć... denerwuję się... > Pozdrawiam. Atlantis Bardzo Ciebie też )) Dbaj o siebie i myśl o mnie Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Pierwszy marcowy oficjalny wynik! 08.03.04, 12:51 aguszak napisała: > Jak będziesz miała te wyniki z krwi, to daj koniecznie znać, ale myślę, że to > tylko formalność... Mam nadzieję... że testy krwi będą o.k. > Ale przecież byłaś tu i cieszyłaś się z każdej ciąży, nawet, kiedy wiedziałaś, > że Ty nie zaciążyłaś... na tym polega grupa wsparcia )) No tak Ale z drugiej strony, tak bardzo chciałabym cieszyć się nie tylko swoim szczęściem. I piszę to szczerze > Nie opuszczaj nas (a w szczególności mnie), bo Cię bardzo potrzebuję Aguś, nigdy!!! Przecież wiesz, jak Cię lubię Zobaczysz jeszcze będę Ci składać gratulacje! > Dodam, że nigdy aż takiego opóźnienia nie miałam, choć generalnie mam bardzo > długie cykle. Sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć... denerwuję się... Grunt, żeby lekarz Cię przebadał i powiedział o co chodzi. Może da coś na wywołanie @ a słyszałam, że po tym łatwiej się zachodzi w ciążę Uściski! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Pierwszy marcowy oficjalny wynik! 08.03.04, 13:47 atlantis75 napisała: > Aguś, nigdy!!! Przecież wiesz, jak Cię lubię Zobaczysz jeszcze będę Ci skład > ać > gratulacje! :') Łezka mi się w oku zakręciła... szczerze... > Grunt, żeby lekarz Cię przebadał i powiedział o co chodzi. Może da coś na wywoł > anie > @ a słyszałam, że po tym łatwiej się zachodzi w ciążę No tak, tylko czy taką wywołaną @ można liczyć jako właściwą, tzn. czy można liczyć cykl od jej pierwszego dnia? Czy dopiero od następnej normalnej...? Może wiesz coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Pierwszy marcowy oficjalny wynik! 08.03.04, 14:08 aguszak napisała: > No tak, tylko czy taką wywołaną @ można liczyć jako właściwą, tzn. czy można > liczyć cykl od jej pierwszego dnia? Czy dopiero od następnej normalnej...? Może > wiesz coś na ten temat? Nie wiem, jak to jest z tym obliczaniem. Zapytaj się lekarza. Chociaż znam przypadek koleżanki z pracy, która miała wywoływaną @ i zaraz potem zaszła w ciążę! Była zupełnie zaskoczona, a teraz już rezolutny trzylatek zadaje mnóstwo pytań Także różnie to bywa. Grunt to odprężenie po tym wszystkim. Tak jak Ci pisałam wyżej - postaraj się wziąć urlop, jak będziesz mieć owu. I spędź ten urlop nie zamartwiając się. To działa. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Pierwszy marcowy oficjalny wynik! 08.03.04, 16:24 Gratulacje Atlantis!!!!! Jednak moje przeczucia się sprawdziły. Naprawdę bardzo, bardzo się cieszę, mimo, że dla mnie luty był bardzo pechowy w marcu nie mam szans - muszę raczej uważać żeby nie zaciążyć bo do 15.03 ciorę antybiotyki. Powodzenia, ciesz się własnym szczęściem i uważaj na siebie i maleństwo pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kotorybka Re: Pierwszy marcowy oficjalny wynik! 08.03.04, 14:18 Droga Atlantis! Gratuluje wyniku i witam Cie cieplutko w gronie oczekujacych mam! Trzymalam za Ciebie kciuki i bardzo ciesze sie, ze wyszlo! Kotorybka PS. Do dziewczyn, ktore dalej probuja - za Was takze trzymam kciuki i z calego serca zycze Wam tych upragnionych dwoch kreseczek! Odpowiedz Link Zgłoś
franczeska2000 Re: Pierwszy marcowy oficjalny wynik! 10.03.04, 21:18 Atlantisko !!!!! Bardzo się cieszę, że Ci się udało !!! Gratuluję serdecznie !!! I zazdroszczę ... Zaglądaj czasami do nas i podtrzymuj nas na duchu !! Franczeska Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia36 Re: Wszystkiego najlepszego z okazji DNIA KOBIET 08.03.04, 11:01 Witam! U mnie nadal bez zmian. Plamienia znowu sie zaczeły. Żadnych dolegliwości, oprócz przeszkadzających piersi (nie mogę przez nie spać na brzuchu). Dzisiaj próbowałam policzyć który mam dc i chyba to już 70 !!!!!! Już chyba czas coś z tym zrobić. Idę w czwartek do lekarza. Zobaczę co powie. Już mnie to wszystko tak męczy !!!! Pozdrawiam i czekam na dobre wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: Wszystkiego najlepszego z okazji DNIA KOBIET 08.03.04, 12:11 czesc ja miałam podobnie. Dwa ostatnie cykle po 60 i 70 dni, wizyty u lekarza i tabletki na wywołanie @. Po odstawieniu tabletek nie mogę dojść do ładu. Dzisiaj mam 28 dc, strasznie bolą mnie piersi, też nie moge leżeć na brzuchu. A może w tym miesiącu nam się udało nie kusi cię żeby zrobić test ciążowy?? bo ja mam 28 dzień więc chyba jeszcze za wcześnie, ale w następnym tygodniu wybieram się do lekarza wię może się już coś dowiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik3 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 08.03.04, 15:07 Cześć dziewczyny Na poczatku gratuluję wszystkim którym się udało. Ja raczej czekam na @ która przyjdzie w przyszły poniedziałek. Dziwi mnie tylko ten ból brzucha jakby juz miała się zacząc. W ogóle od odstawienia tabletek (6 m-cy temu) od połowy cyklu boli mnie brzuch jak przed @. Lekarz nie znalazł niczego niepokojącego ale mnie to martwi. Może tak ma być. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 08.03.04, 15:15 Może to być znak, że przechodzisz właśnie owulację...? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Powtórzę pytanie i skieruję do wszystkich Foremek 08.03.04, 15:20 "No tak, tylko czy taką wywołaną @ można liczyć jako właściwą, tzn. czy można liczyć cykl od jej pierwszego dnia? Czy dopiero od następnej normalnej...? Może wiesz coś na ten temat?" Oczywiście zapytam dziś ginekologa, ale jakie Wy macie doświadczenia i wiedzę na ten temat...? Odpowiedz Link Zgłoś
mjaronczyk Re: Powtórzę pytanie i skieruję do wszystkich For 08.03.04, 16:13 Wiesz co ja mialam wywolana @ i nastepna przyszla praktycznie w terminie, kiedy powinna sie pojawic. Ja liczylam ja jako wlasciwa. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mjaronczyk Jak dajecie sobie z tym rade? 08.03.04, 16:10 Dziewczyny, W piatek przyszla @, jestem zdruzgotana i przygnebiona......mialam nadzieje, ze jednak bede w ciazy......w tamtym tygodniu dopiero co przylecialam do Norwegii na miesiac...jestem tu sama, bez meza....mysl o tym, ze moge byc w ciazy....dodawala mi skrzydel i dzieki temu tamten tydzien minal mi radosnie. Jednak gdy przyszla @ dopadly mnie smutki, nie wiem czy ten cykl nie bedzie stracony, jesli dni plodne wypadna mi jeszcze podczas pobytu tu za granica. To kolejny cykl bez efektu czyli fasolki, jak dajecie sobie rade.....bo ja coraz gorzej znosze czekanie na kolejny cykl, czekanie na dzien testu.......itd. Kiedy w koncu bede mama?.....opadaja mnie czarne mysli, ze moze sie w ogole nie uda...... pozdrawiam i przepraszam za ten moj nie najlepsze humorek Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 08.03.04, 21:42 Czesć, na pocieszenie powiem, że to okropne uczucie związane z niepowodzeniem przechodzi po kilku dniach (przynajmniej u mnie tak było) i już tylko myśli biegną ku następnym staraniom. Ja w zeszłym miesiącu byłam prawie pewna, że to już... (oczywiście jak inne forumowiczki miałam prawie 100 % objawów, hihi), a później takie okropne rozczarowanie. Teraz wróciłam, do mojej ulubionej filozofii pt. na wszystko w życiu jest czas... A zresztą idzie wiosna i na pewno wszystko będzie się lepiej układało -pewne odznaki tego widzę juz na forum (wielkie gratulacje dla Was-Atlantis i Zosia!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 08.03.04, 21:58 Dziewczyny dzięki serdeczne, trzymam za Was kciuki i jak widać nie mogę się z Wami rozstać Zuziu koniecznie coś z ty zrób, przecież się zamęczysz (może poszukaj innego gina). Pozdrawiam cieplutko. U mnie sprawdziła się teoria im mniej chcemy tym lepiej, tzn. w lutym wogóle nie brałam pod uwagę ciąży a tu proszę ;} Cieszę się strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 08.03.04, 23:38 Zosiu, Atlantis - gratuluję! Cieszę się bardzo i życzę Wam wszystkiego dobrego. Tak to już w życiu jest, że w czasie, kiedy jedni się smucą inni się weselą. To jest normalne, że się cieszycie, ja też się cieszyłam, kiedy mój test wyszedł, pomimo tego, że innym nie wyszedł. Ważne dla mnie jest to, że napisałyście do mnie, że mnie pocieszyłyście. Bardzo mi to pomogło i razem z moim mężem dokonałyście tego, że dziś już pisząc nie płyną mi łzy, że mam nadzieję. Wybieram się do lekarza, może zrobię jakieś badania (bo to już druga ciąża, którą straciłam w czwartym, tygodniu; było to rok temu). Na sczęscie mam jeszcze dwoje dzieci i z tym też mi łatwiej. Tylko że ja chciałam mieć dużą rodzinę, a tu coś dalej nie wychodzi. Ale to nic, trzeba próbować dalej. Tak więc dołączam z powrotem do mam starających się . Już we mnie chyba więcej nadziei niż smutku. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 09.03.04, 09:51 ziuta19 napisała: > Ważne dla mnie jest to, że napisałyście do mnie, że mnie pocieszyłyście. A co sobie myślałaś Ziutko Kochana...? )) My tu nikogo nie zostawiamy w potrzebie... przecież zrobiłabyś to samo, no nie? > Tak więc dołączam z powrotem do mam starających się . > Już we mnie chyba więcej nadziei niż smutku. I tak trzymaj! Najważniejsze to wiara w to, że jak czegoś bardzo chcemy, to to się spełni... )) Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 09.03.04, 09:46 magda120475 napisała: > Czesć, > na pocieszenie powiem, że to okropne uczucie związane z niepowodzeniem > przechodzi po kilku dniach (przynajmniej u mnie tak było) i już tylko myśli > biegną ku następnym staraniom. Grunt to właśnie wychodzić z tego stanu ze zdwojoną energią )) > Ja w zeszłym miesiącu byłam prawie pewna, że to już... (oczywiście jak inne forumowiczki miałam prawie 100 % objawów, hihi), a > później takie okropne rozczarowanie. Teraz wróciłam, do mojej ulubionej > filozofii pt. na wszystko w życiu jest czas... A zresztą idzie wiosna i na > pewno wszystko będzie się lepiej układało -pewne odznaki tego widzę juz na > forum (wielkie gratulacje dla Was-Atlantis i Zosia!!!) Czy cyferki przy Twoim nocku, to dzień, miesiąc i rok urodzin...? Wtedy byłabyś ode mnie tylko 11 dni starsza )) Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 09.03.04, 10:48 Tak, te cyferki to moja data urodzin.. Witam więc prawie rówieśniczkę! Gdzie się wybierasz do Chorwacji? Byłam tam dwa lata temu i do teraz nie mogę wyjść z zachwytu... Skąd jesteś? Ja jestem Bytomianką mieszkającą czasowo w Warszawie.Teraz akurat jestem na Ślasku- i muszę Wam dziewczyny powiedzieć, ze tu wygląda o wiele, wiele bardziej zimowo niż na Mazowszu. Ale mimo tego, wierzę mojej ukochanej Trójce , że w przyszłym tygodniu będzie wiosna. Chociaż brzmi to juz prawie jak wiara w cuda... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 09.03.04, 11:28 Jestem urodzoną w Prima Aprillis, w tym samym roku, co Ty, Warszawianką To niesamowite, że prawie_rówieśniczkę tu spotkałam )) Chciałabym pojechać z mężem oraz z dwiema naszymi kupmelami (zbieranie ekipy cały czas jeszcze trwa do Chorwacji w czerwcu, okolice Trogiru... Mam z tym związane obawy, bo będzie to nasza (moja i męża) pierwsza wyprawa zagraniczna, ale bardzo upragniona i powiedziałam sobie, że na nią pojedziemy, nawet, gdybym wcześniej zaciążyła, bo potem to już długo na coś takiego nie będziemy mogli sobie pozwolić... Jeżeli mogłabyś mnie poratować jakimiś radami, albo najlepiej namiarami na kwatery, to byłabym bardzo wdzięczna )) Wiosna przyjdzie napewno niedługo, a wraz z nią nasze staranie okażą się owocne, czego Tobie, sobie i pozostałym życzę z całego serducha )) Odpowiedz Link Zgłoś
franczeska2000 Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 10.03.04, 21:38 Aguszaczku !! Ja byłam w Chorwacji trzy lata temu, właśnie w okolicach Trogiru, a dokładnie na wyspie Ciovo. I raczej nie polecałabym wyjazdu właśnie na tę wyspę, przede wszystkim zejście do morza było okropne - a konkretnie to nie było go wcale, a przez to nawet nie można było poleżeć na słońcu (w cieniu zresztą też nie), bo po prostu nie było gdzie. Kwatery były OK, czyste i niska cena, sympatyczni ludzie, zapraszali nas na kolacje najczęściej składające się z ryb własnoręcznie złowionych i domowej roboty winko. Druga zaleta to bardzo mało turystów, czego nie można powiedzieć o pozostałej części Chorwacji - w Trogirze wieczorami był taki tłok jak w godzinach szczytu na stacji metra Centrum. Generalnie niezbyt dobrze z tego powodu wspominam ten wyjazd, preferuję raczej spokojniejsze miejsca, ale to kwestia gustu, a poza tym może przez te parę lat coś się zmieniło. No i oczywiście krajobrazy są ładne. Też chciałabym już sobie planować urlop !!! Już mam dość tej zimy - chcę słońca ! Pozdrawiam serdecznie! Franczeska (też urodzona w 75 r.) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 11.03.04, 09:46 franczeska2000 napisała: > Aguszaczku !! > > Ja byłam w Chorwacji trzy lata temu, właśnie w okolicach Trogiru, a dokładnie > na wyspie Ciovo. Trogir jest podobno przecudny, zwłaszcza wieczorami... Na wszystkich forach "chorwackich" rozpływają się ludzie w zachwytach... dlatego myślałam o okolicach właśnie tego miasta. > I raczej nie polecałabym wyjazdu właśnie na tę wyspę, przede wszystkim zejście do morza było okropne - a konkretnie to nie było go wcale, a > przez to nawet nie można było poleżeć na słońcu (w cieniu zresztą też nie), bo > po prostu nie było gdzie. W takim razie może Omis... to niedaleko, a już plaże wyglądają chyba lepiej > Kwatery były OK, czyste i niska cena, sympatyczni ludzie, zapraszali nas na kolacje najczęściej składające się z ryb > własnoręcznie złowionych i domowej roboty winko. Właśnie na Ciovo są chyba najtańsze i najbardziej nam odpowiadające kwatery, dlatego myśleliśmy, że tam... > Druga zaleta to bardzo mało turystów, czego nie można powiedzieć o pozostałej > części Chorwacji - w Trogirze wieczorami był taki tłok jak w godzinach szczytu > na stacji metra Centrum. Też wolałabym spokojniejsze miejsce, ale czasem fajnie jest zobaczyć takie miasto tętniące życiem po zmroku, bo u nas jest przecież zupełnie inaczej > Generalnie niezbyt dobrze z tego powodu wspominam ten > wyjazd, preferuję raczej spokojniejsze miejsca, ale to kwestia gustu, a poza > tym może przez te parę lat coś się zmieniło. No i oczywiście krajobrazy są > ładne. Mam nadzieję, że krajobrazy się nie zmieniły )) > Też chciałabym już sobie planować urlop !!! Już mam dość tej zimy - chcę > słońca ! Taki planowanie, oglądanie zdjęć z ciepłych krajów, buszowanie po internecie pozwala choć na chwilę zapomnieć o zimie )) Dziś w W-wie jest nawet ładnie, bo słońce w końcu zza chmur wylazło... > Pozdrawiam serdecznie! > > Franczeska (też urodzona w 75 r.) Witaj w gronie rówieśniczek ))) Masz bardzo ładny nick, który kojarzy mi się z filmem "Pod słońcem Toscanii". To Twoje imię...? Franczesko, jak się Tobie przypomną jakieś rady czy spostrzeżenia związane z pobytem w Chorwacji, to z chęcią o tym przeczytam, tutaj lub na priva )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 09.03.04, 09:42 mjaronczyk napisała: > To kolejny cykl bez efektu czyli fasolki, jak dajecie sobie rade.....bo ja cora > z > gorzej znosze czekanie na kolejny cykl, czekanie na dzien testu.......itd. > Kiedy w koncu bede mama?.....opadaja mnie czarne mysli, ze moze sie w ogole nie > uda...... Nie myśl tak wogóle!!! Musisz nastawić się na myślenie pozytywne! Piszę tak dlatego, że sama zaczynam autoterapię i nakierowanie na większy luz... wiem, że to trudne, ale tak sobie postanowiłam i już! Zauważyłam , że zamęczam wszystkich na około tylko swoim przeciągającym się złym nastrojem. Nawet powiedziałam znajomym, że to ja załatwię wszystko związane z wyjazdem do Chorwacji, żeby zdali się na mnie. Może, jak zajmę się organizacją urlopu, to przestanę myśleć aż tak intensywnie... Pozdrowionka i uszy do góry )) Odpowiedz Link Zgłoś
mjaronczyk Re: Jak dajecie sobie z tym rade? 09.03.04, 16:23 Czesc aguszak, dzieki za pocieszenie.....ja w domu tez zadreczlam tym moim okropny nastrojem szczegolnie gdy zblizala sie @ a ja czekalam z niecierpliwoscia na objawy ciazy.......co do zaglusznia....to mi sie udalo tylko na dwa tygodnie....jeden przed wyjazdem a drugi tuz po przylocie do Norwegii, teraz jednak narazie tez sie zagluszylam, bo nie ma szans na przytulanie, dopiero po przylocie do Polski....a moze wtedy zaskocze......tutaj trudno nastawiac sie pozytywnie, bo jestem sama a na dodatek pogoda fatalna......ale jednak dalas mi troche optymizmu.....dzieki....... Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 09.03.04, 09:36 Wczoraj byłam u ginekologa. Zbadał i stwierdził, że wizualnie nie jestem w ciąży (kolor szyjki macicy nie wskazuje na ciążę), co już i tak wcześniej wiedziałam (dwa niegatywne testy), ale rzeczywiście zaniepokoił go mój stan tym bardziej, że jakieś drożdżaki znowu mnie atakują i muszę brać gynalgin... Dostałam skierowanie na natychmiastowe USG "dowcipne" i to najlepiej jeszcze przed wystąpieniem krwawienia. Jeszcze wczoraj wychodząc od niego zapisałam się na to USG i cieszyłam się, że udało mi się zapisać już na środę... a tu pech! Dziś zaczęło mi się krwawienie i z USG nici... dopiero po @. Gin zapowiedział mi także, że będziemy coś robić, aby uregulować mi cykl, bo (... eureka!...) rzeczywiście jest za długi i zbyt nieregularny, żeby zajść w ciążę. Tak więc widzicie same: wszystko się posypało... Pozdrowionka P.S. Atlantis, zrobiłaś testy z krwi...? Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 09.03.04, 10:26 Witam Was Babeczki, Bardzo proszę się nie załamywać, myśleć pozytywnie, wszystko będzie dobrze. Ja choć pragnę drugiego dzidziusia, to nie chcę pozbawiać mojej małej kruszynki mleczka i pewnie o kolejnej ciąży będę mogła pomyśleć po zakończeniu karmienia. Od 4 miesięcy powrócił już cykl i miesiączki (po 10 miesicach od porodu. To pierwszy był bardzo długi, a czytając Wasze posty postanowiłam, że zacznę mierzyć temp. Ale będę tu zaglądać, trzymać za Was kciuki i cieszyć się Waszym szczęćciem. Pozdrawiam Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 09.03.04, 15:15 aguszak napisała: >Jeszcze wczoraj wychodząc od niego zapisałam sięna to USG i cieszyłam się, że udało mi się zapisać już na środę... a tu pech! Dziś zaczęło mi się krwawienie i z USG nici... dopiero po @. Aguś, to nie taki pech. W końcu to Twój 1 dzień cyklu! Jak Ci się uda wyleczyć to zapalenie (a myślę, że potrwa to najwyżej kilka dni) to ani się obejrzysz, a przyjdzie owu (przypominam o testach owu). I... do dzieła )) Trzymam kciuki! To prawda, że jeżeli cykle są nieregularne to trudno trafić w moment, ale... warto próbować, bo może się udać. > P.S. Atlantis, zrobiłaś testy z krwi...? Jeszcze nie, dopiero w przyszłym tygodniu. Pomyślałam sobie, że zaczekam do wizyty u gina i na jego skierowanie. Wczoraj wieczorkiem zrobiłam trzeci test (pewnie przesadzam) całkiem innej firmy i wyszła piękna druga kreska Także poczekam. Albo... jak nie wytrzymam to zrobię w tym tygodniu. Zmienia mi się jak w kalejdoskopie Poza tym temeraturę mam wysoką 37,4. Dziekuję wszystkim za miłe słowa! Jesteście wielkie Nie mogę się doczekać kiedy będę Wam gratulować! Pozdrawiam Cię Aguś. Głowa do góry. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 09.03.04, 15:33 atlantis75 napisała: > Aguś, to nie taki pech. W końcu to Twój 1 dzień cyklu! Jak Ci się uda wyleczyć > to > zapalenie (a myślę, że potrwa to najwyżej kilka dni) to ani się obejrzysz, a pr > zyjdzie > owu (przypominam o testach owu). I... do dzieła )) Trzymam kciuki! To prawda, > że > jeżeli cykle są nieregularne to trudno trafić w moment, ale... warto próbować, > bo > może się udać. Natchnęłaś mnie duchem walki )) To Twoje: "do dzieła!" Nastraja mnie bojowo )) Drżyj mój mężu... dni płodne nadchodzą! ))))) > Wczoraj wieczorkiem zrobiłam trzeci test ( > pewnie > przesadzam) całkiem innej firmy i wyszła piękna druga kreska Także poczekam. Nooo... Dzięki Tobie, producenci testów ciążowych wyrobią nadzwyczajne zyski )) Cieszę się z tej kreseczki - teraz już jesteś pewna co...? Już sobie pozwalasz na radość...? Mam nadzieję, bo nic tak dobrze nie wpływa na rozwój fasolki, jak zadowolona i szczęśliwa mama )) A jak tam przyszły tata? Jak zareagował? > Albo... jak nie wytrzymam to zrobię w tym tygodniu. Zmienia mi się jak w kalejd > oskopie To hormony, moja Droga )) > Dziekuję wszystkim za miłe słowa! Jesteście wielkie Ty niedługo będziesz jeszcze większa ))) ... i cięższa > Nie mogę się doczekać kiedy będę Wam gratulować! Z tym to jeszcze niestety musimy poczekać > Pozdrawiam Cię Aguś. Głowa do góry. Już noszę ją nieco wyżej Buziaki dla wszystkich Foremek )) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 09.03.04, 15:52 aguszak napisała: >Drżyj mój mężu... dni płodne nadchodzą! ))))) Nie popuszczaj mu, hihihi )) > Cieszę się z tej kreseczki - teraz już jesteś pewna co...? Raczej jestem pewna, ale odetchnę dopiero gdy wyjdę od gina z kartą ciąży > A jak tam przyszły tata? Jak zareagował? Mój Tomek jest wniebowzięty To on mi dodaje otuchy i wiary, że wszystko bądzie dobrze. Na test zareagował okrzykiem: "wiedziałem!". Twierdzi, że miał jakieś przeczucie )) > Ty niedługo będziesz jeszcze większa ))) ... i cięższa Oj, nie mam zamiaru się bezkarnie opychać. Ale ciężko będzie, bo apetyt mam duży > Już noszę ją nieco wyżej Cóż, ja ze swoimi 160 cm... Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 09.03.04, 14:06 Ziuta- b. mi przykro...mam nadzieje,ze wszystko bedzie OK i bedziesz miala jeszcze dzidzie...czasem tak jest,ze jak "dzidzia" jest "chora" to organizm tak reaguje, pewnie ma to jakis sens skoro tak to natura wymyslila...Smutne niestety...ale trzymam kciuki oby nastepnym razem sie powiodlo "do konca"! Zosiu- GRATULACJE!!!!! Ja tez mam chwilami wszystkiego dosc...chyba zrobie sobie badania hormonow... (tzn najpierw pojde do gina,zeby powiedzial mi co kiedy). Mam takie chwile zwatpienia,ze nie wiem czy kiedykolwiek mi sie uda, juz nawet sie na to specjalnie nie nastawiam , ale jak przychodzi @ to czuje sie rozczarowana. Chyba tez zaczne planowac wakacje, co prawda nie wiem kiedy moj maz bedzie mial urlop(ja moge wziac obojetnie kiedy w wakacje) i ponoc w wakacje sie latwiej zachodzi w ciaze (tak mi kiedys powiedzial moj gin)- ponoc organizm wtedy jest wypoczety itp...wiec jakby co to czekam na wakacje... Na razie w nastepna srode ide do gina i zobacze co mi powie...(ma USG wiec moze chociaz zobaczy czy bedzie owu)... Pozdrawiam wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 09.03.04, 14:29 Witam To i ja w końcu napiszę co u mnie słychać ... Tak więc dziś 25 dc. W piątek byłam u gina żeby potwierdzić ovu, no i okazało się że owulacja była (pęcherzyk pękł, piękne endo- 13 mm, więc jeśli udało nam się wcelować to może może ...) Ale niestety ja nie mam pojęcia kiedy miałam owulację, testy skończyły mi się w 17 dc (a do 17 dnia nie wykazały piku LH), nie miałam skoku temperatury po prostu czarna magia! Widać tak ma być poczęcie to biologia a nie matematyka... Na razie z testowaniem czekam co najmniej do 34 dc (no chyba że -wiadomo co...) A tak poza tym to moja córcia załapała ospę wietrzną, no i teraz siedzę z nią w domu, a czas dłuży mi się niemiłosiernie!!!! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Ann99 co słychać? 09.03.04, 17:30 W ogóle to dziękuję za życzenia i słowa wsparcia! Co tam u Ciebie? Który to dzionek cyklu? Napisz, kiedy przypada Ci owu to będę wysyłała pozytywne wibracje. Mam nadzieję, że pomogą )) Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
basik14 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 09.03.04, 20:50 Nareszcie mogę się dopisać do wątku marcowego, wcześniej niestety nie miałam dostępu do komputera. Gratulacje dla dziewczyn, których starania się powiodły. Ja rozpoczynam działania w weekend. To już szósta próba, mam nadzieję, że będzie pomyślna. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatulinek Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 09.03.04, 22:39 Cześć Kochane Foremeczki!!! Maiałam problemy z internetem dlatego mnie tyle nie było. Ziuta bardzo mi przykro z powodu tego co Ci sie przytrafiło pamiętaj masz Tu w nas silną grupę wsparcia!!!!!!!!!! Myślami i serduszkiem jestem z Tobą!!!! Atlantis i Zuzia wielkie ogromniaste gratulacje ależ się cieszę że się Wam udało nie opuszczajćie nas i rozsyłajcie ciążowe fluidy!! Życzę Wam dużo szczęścia!! U mnie starania już były teraz oczekiwania na efekty tak gdzieś koło 18 marca będę już coś wiedziała. Tylko dziwne przeziębienie mnie łapie tylko wieczorem mam okropny katarek i lekką temperaturę. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie!!!!! I jeszcze raz ogromne gratulacje!! Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re:do Atlantis:-) 10.03.04, 08:27 U mnie dopiero sie skonczyla @, 7 dc, a cykle mam 34 dniowe, owu wypada mi gdzies ok. 20 dc (czyli ok.24 marca), wiec mam jeszcze sporo czasu. Ale nie wiem czy cos wyjdzie w tym miesiacu, w nastepna srode ide do gina i postanowilam sobie zrobic badania,te "moje" starania trwaja juz ponad pol roku wiec moze mam jakies "zawirowania" hormonalne...zobaczymy.W koncu tak sobie mysle,ze jak Wam sie udalo... ) Ale trzymam kciuki,zeby Twoja dzidzia rosla sobie zdrowo i zebys jak najmniej odczuwala te negatywne "strony posiadania w brzuszku malej fasolki". Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
franczeska2000 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 10.03.04, 21:25 Cześć Dziewczyny, Nie jestem w najlepszym nastroju. To jest mój piąty cykl starań i mam wrażenie, że tak będzie już zawsze - od @ do @, zawsze bezskutecznie. I nawet nie mam nigdy szansy wypróbować testów ciążowych, które sobie kiedyś kupiłam, bo ta wredna @ nawet nigdy mi się nie chce spóźnić, żeby chociaż dać mi namiastkę nadziei. Co mam zrobić, żeby było mi lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 11.03.04, 09:52 Franczesko Kochana, Wiem, że ta rada się często powtarza, czyli nie napiszę niczego nowego, ale naprawdę musisz przestać o tym myśleć i odprężyć się... Widzisz, właśnie dlatego zajęłam się załatwianiem tych wakacji w Chorwacji, żeby nie myśleć, nie nastawiać się, nie wpędzać się w jakąś beznadzieję, deprechę... Muszę Ci napisać, że to działa... trzeba sobie powtarzać, że co będzie, to będzie, a co musi być, to i tak nastąpi... Wiem, że to bardzo trudne, bo sama jestem w takiej sytuacji, ale mój lekarz powiedział mi, żeby nie popadać w paranoję, bo tak naprawdę, to bezpłodność zdarza się niezwykle rzadko... to co nas spotyka, to chwilowe trudności, które miną wraz z pojawieniem sie pozytywnego nastawienia... ja sama w to uwierzyłam i myślę, że Ty także powinnaś... choć wcale nie zaprzeczam, że przy następnej @ znowu się podłamię... Ale na razie humor mi dopisuje, nastrój pozytywny, więc będę zarażać nim i Ciebie )) Pozdrowionka i trzym się cieplutko, A. Odpowiedz Link Zgłoś
lidka_edziecko Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 11.03.04, 10:24 Ja miałam zrobić test 8 marca, ale oczywiście nie wytzrymałam i zrobiłam 2 dni wcześniej i pojawiły się 2 piekne kreseczki. Termin na 17 listopada. Mój Groszek będzie starszym bratem Matyldy albo Igorka. Dziewczyny juz na pewno niedługo kolejna z was przeskoczy na 1 trymestr. Trzymajcie się dzielnie, jestem z wami myslami. Zajrze czasem, aby zobaczyć komu gratulować. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 11.03.04, 11:05 W takim razie pozwól, że Ci serdecznie pogartuluję i pozdrowię )) Dbaj o siebie i dzidzię Za którym razem sie udało? Zaglądaj często i nas pocieszja i podtrzymuj w naszych staraniach )) Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 11.03.04, 11:27 Gratulacje dla Lidki!!! Oj, a ja mam doła. Zbliża sią @, temp. od 22dc temp była 37,5 do 37,1 a dziś spadła do 36,9 i chyba też się nie udało. Dziś 27dc. Pocieszcie mnie, bo już nie mam sił. Pozdrawiwm Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 11.03.04, 12:04 Kobieto Masz siły i nie mów, że jest inaczej. Kto ma mieć siły, jak nie Ty. Poniżej link... tak dla przypomnienia Pozdrowionka i trzym się ciepło forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11087999&a=11256626 Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 11.03.04, 11:46 Lidko!GRATULACJE!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 11.03.04, 12:27 Podsumujmy - te którym się udało )))))))))) Atlantis75 Zosia.bobas Lidka_edziecko Dziewczyny, nie opuszczajcie naszej grupy wsparcia, bo będziemy potrzebowały waszych rad )) Odpowiedz Link Zgłoś
magda120475 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 11.03.04, 13:44 Cześć Dziewczyny, Aga- ja w Chorwacji byłam w miejscowości Baska Voda, k. Makarskiej (tam była baza)i poza tym dużo jeździłam (Split, Dubrownik, parki narodowe i in.). Bardzo, bardzo mi się podobało, a ta miejscowość, gdzie mieszkaliśmy (niestety w hotelu, więc namiarów na kwatery nie mam, ale wiem , że w necie jest ich sporo)byla przepiękna... -polecam! Co do "naszych" starań -u mnie 25 dc, wiec pewnie już niedługo wszystko stanie się jasne. Szczerze powiem, ze specjalnie sie nie nastawiam, co nie przeszkodzi mi być zawiedzoną, gdyby nic z tego nie wyszło. A może jednak??? Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Wszystko przed nami, bo... już marzec :) 11.03.04, 14:26 > Dziewczyny, nie opuszczajcie naszej grupy wsparcia, bo będziemy potrzebowały > waszych rad )) Czytam na bieżąco wszystkie wasze posty. Wspieram duchowo i jak zawsze trzymam mocno kciuki. Mam nadzieję, że w marcu bocian przyniesie duuuużo dzieci! Pozdrawiam Was. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Jestem jakby ogłuszona 11.03.04, 21:16 Dziewczyny kochane długo zastanawiałam się czy napisać ale tak czytam wszystkie posty i czuje się od Was takie ciepło i siłę. Za wcześnie się cieszyłam, dzidzi chyba nie będzie. Dziś byłam na USG jajeczko chyba jest puste i nie słychać serduszka. Lekarz mówi, że to możliwe jest w 5 tygodniu ciąży ale wg moich obliczeń powinien być początek 7. Zresztą po jego oczach widziałam że jest źle. Smutno mi i czekam na zakończenie wszystkiego. Nie wiem nawet jak to będzie. Jestem zupełnie zdruzgotana i nie wiem co dalej. Poprzednią ciążę miałam bez problemów, nie wiem jak to jest z poronieniem. Wszystko dowiem się w przyszłym tygodniu. Jakoś tak dziwnie się czuję... POwtarzam sobie, że to nie był jeszcze dzidziuś tylko komóreczka, bo nawet nie ma serduszka. Boże nie sądziłam, że to tak będzie. Najgorsze to to czekanie na koniec. Chciałabym, żeby było po. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Jestem jakby ogłuszona 12.03.04, 09:30 Zosiu, nie wiem jak cię pocieszyć... Może za wcześnie zrobiłaś usg, a sprawdzałaś jak tam Hcg, przecież jak wzrasta to powinno być ok. Ściskam Cię mocno, trzymaj się dziewczyno dzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jestem jakby ogłuszona 12.03.04, 10:25 Zosiu, Jeżeli jajeczko jest nie zapłodnione, puste, to napewno nie był jeszcze dzidziuś... Wiem, że Ci ciężko, ale wierzę, że jesteś silna i nie poddasz się, tak, jak my wszystkie... Ściaskam Cię bardzo serdecznie i myślę ciepło o Tobie. Pamietaj, że nie jesteś sama i zawsze możesz się nam tu wyżalić, a my Ci zawsze odpowiemy i pocieszymy. Wierzę, że wraz z nadejściem wiosny, los się do nas uśmiechnie pełną gębą ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Jestem jakby ogłuszona 12.03.04, 11:19 Zosiu, nie chce tu filozofowac, bo wyobrazam sobie co przezywasz i nie chcialabym narobic Ci nadziei, jakby nic potem z tego nie wyszlo... ale czytalam (m.in. na tym forum), ze czasem w 5 tyg nie widac jeszcze nic na USG i po tygodniu okazuje sie ze dzidzius jednak spokojnie "uwil" sobie gniazdko...A co do wieku ciazy to nigdy tak na 100% nie wiadomo, bo dokladnie nigdy nie wiemy kiedy nastapilo zaplodnienie(rozne zaburzenia itp), wiec poczekaj jeszcze i moze wszystko wyjasni sie pozytywnie. A jak nie... to pomysl sobie,ze skoro jajeczko bylo puste to i tak nie bylo tam dzidziusia, moze on spokojnie "gdzies" sobie tam czeka aby do Was przyjsc...i na pewno przyjdzie. Glowka do gory!) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Jestem jakby ogłuszona 12.03.04, 11:47 Zosiu, bardzo mi przykro. Ale może jeszcze nic straconego? Poczekaj do przyszłego tygodnia... A jeżeli jednak nic z tego nie wyjdzie, to pamiętaj, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Życzę Ci siły i wytrwałości, pogody ducha wbrew wiatrowi w oczy oraz wiary w to, że jeszcze będziesz się cieszyć dzieciątkiem Idę do lekarza we wtorek i nawet nie wyobrażacie sobie jaka jestem zestresowana... Trzymajcie kciuki, żeby było dobrze! Pozdrawiam. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jestem jakby ogłuszona 12.03.04, 12:00 atlantis75 napisała: > Idę do lekarza we wtorek i nawet nie wyobrażacie sobie jaka jestem zestresowana > ... > Trzymajcie kciuki, żeby było dobrze! Tylko bez stresu proszę! Dbaj o dzidzię )) Będzie dobrze, bo nie ma innego wyjścia )) Zdaj relację, ok? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta19 Re: Jestem jakby ogłuszona 13.03.04, 23:26 Zosieńko, myślę o Tobie cały czas. I zastanawiam się co Ci napisać. Tak chciałabym, żeby się pokazało sereduszko na USG, ale nie chcę też tym co napiszę dawać Ci za wielkich nadziei, bo później smutek będzie większy. Przeżyłam poronienie zalewie tydzień temu i nie mam pojęcia co Ci napisać. Chyba tylko to, że smutek mija. Myślę o Tobie i pomodlę się za Ciebie. Zosiu, mnie lekarka (gin.) kazała zażywać Persen Forte (można w ciąży), może to Cie uspokoi dopóki się sprawa nie wyjaśni. Trudne jest takie czekanie. Trzymaj się jakoś. PS. Jak chcesz, to pisz na skrzynkę gazetową na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Dziewczynki, mam do Was pytanie :) 12.03.04, 12:42 Czy przy leczeniu gynalginem, można sie kochać...? Zapomniałam, głupiutka, zapytać gina... ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Dziewczynki, mam do Was pytanie :) 12.03.04, 20:40 Hej, Ja też właśnie leczę stan zapalny tylko innym lekiem. Mi gin powiedział, że przy takim leczeniu kochać się można, ale trzeba bardzo dbać o higienę. Nie wiem czy gynalgin zawiera antybiotyk jeśli tak to musisz uważać, żeby nie zaciążyć. Ja właśnie niestety to robię i przegapiam najlepsze dni marca ((( pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
pascalle Re: Smutno mi... 12.03.04, 16:52 Wczoraj dostalam @... To byl 36 dzien cyklu, w ciazy nie bylam, prowadze obserwacje i wiem, ze owulacja byla pozniej niz normalnie, ale bylo we mnie tyle nadziei... Wiem, ze musze byc cierpliwa, bo to byl "dopiero" drugi cykl staran a nie wszystko udaje sie od razu. Dreczy mnie to czekanie... W dodatku postanowilam nie szukac teraz pracy, aby moc spokojniej przezywac ciaze... Buuu... Dziewczynki, przepraszam, ze sie tak wyzalam, ale komu jesli nie Wam! Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: Smutno mi... 14.03.04, 22:39 chyba doskonale cię rozumiem, ja też dostałam @ 11-go w 33 dc z jednej strony się ucieszyłam, że może w końcu uregulowały mi się cykle i nie będą już takie długie (po 60, 70 dni no i że nie musiałam jej wywoływać), ale z drugiej strony miałam wielką nadzieję, że może nam się udały starania. Był to pierwszy cykl starań, więc byłoby zbyt pięknie, ale wierzyć warto. Trzeba się pozbierać przez te 4 dni i znowu myśleć pozytywnie. A więc głowa do góry Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka29 Re: Smutno mi... 15.03.04, 12:03 Witam was drogie dziewczyny, czytam wasze forum już dłuższy czas i bardzo mi pomaga jednak wcześniej nie pisałam. Staramy się już 4 miesiące i moje nerwy zaczynają płatać różne figle- niestety, dlatego chciałam zasięgnąć u Was rady. Dziś już 34 dzieć cyklu- a mam bardzo regularne 28 dni- od ponad tygodnia mam mdłości i jakieś ogólne osłabienie, w dzień spodziewanej@ mialam bardzo silny ból brzucha- wiem, że te objawy jeszcze nic nie znaczą mam je nie pierwszy raz - to okropne że natura robi z nami takie rzeczy. Robiłam już 4 testy i NIC!! Zaczynam się już bardzo denerwować, boję się że coś ze mną nie tak, nie wiem czy najpierw iść do ginekologa czy na badanie krwi, czy to może być ciąża pozamaciczna? Proszę napiszcie coś bo zaczynam wariować - i cały czas mam jeszcze nadzieję. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Smutno mi... 15.03.04, 11:46 pascalle napisała: > Wczoraj dostalam @... To byl 36 dzien cyklu, w ciazy nie bylam, prowadze > obserwacje i wiem, ze owulacja byla pozniej niz normalnie, ale bylo we mnie > tyle nadziei... Wiem, ze musze byc cierpliwa, bo to byl "dopiero" drugi cykl staran a nie wszystko udaje sie od razu. Pascalle, wiem co przeżywasz. Nam udało się za 4 podejściem, ale muszę ci napisać, że bardzo dobrze pamiętam 2 podejście i... to ogromne rozczarowanie, gdy zrobiłam test. @ spoźniła mi się wtedy 1 dzień, a ja w ogromnej radości poleciałam do apteki. Gdy zobaczyłam jedną kreskę to potwornie mnie to przybiło, płakałam. Trzymaj się ciepło, wkrótce na pewno będziesz się cieszyć. Tego Ci życzę Odpowiedz Link Zgłoś