dziewczyny pogadamy?:)

05.05.10, 10:32
Jak tam Wasze samopoczucia? Jakie macie zachcianki? Za czym
tesknicie sprzed ciazy(oprocz plaskiego brzuszkasmile)? Podzielcie sie
Waszymi przemysleniamismile Popiszmy troszkewink Buziaczki Mamuski!!
    • klaudia2811 Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 10:44
      Ja nie mam zachcianek wlasciwie jem wszystko,ale tesknie troche za beztroskim
      zyciem.Teraz trzeba juz myslec powaznie o zyciu i maluszku.Bardzo ciesze sie ze
      bede mamusia ale siedzac w domu sama popadam juz w zle samopoczucie.A tesknie za
      ciaglymi wycieczkami i biwakami ze znajomymismile
    • elutka24 Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 11:13
      hehe mi tez brakuje czasem jakiejs imprezki a najbardziej mam
      straszna ochote na piwko!!big_grin Ale tez nie moge sie juz doczekac mojej
      niunismile ja mam ciagle chcice na slodyczesmile przed ciaza wogole mogly
      nie istniec, a teraz... mmmmmmm;D Prawie codziennie,wyciagam z
      szufladki rozek dla mojej niuni i go tulebig_grin haha Jak jestem
      przygnebiona to moj maz mowi za kazdym razem"otworz
      szufladke"hahahahabig_grin ehh jeszcze 3 miesiace...oby szybko zlecialywink
      • roxana8881 Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 12:23
        ja tez mam ochotke na piwo big_grin ale co zrobic ;p łyka od meża ostatnio wziełam, ale to nie zaszkodzi smile lekarz mi gadal ze czasem nawet mozna i pol szklanki wypic albo kieliszek wina bo ten zespol po alkochol to jest u dzieci u ktorych rodzice pija co chwile i w duzych ilosciach.
        Czuje sie dobrze tylko ze juz chce urodzic...dluza mi sie te ostatnie tygodnie strasznie....
    • claire1983 Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 12:11
      A ja zawsze byłam osobą bardzo niezależną, od młodości pracującą
      zawodowo, otoczoną sporą grupą przyjaciół, głównie facetów. W każy
      ciepły weekend jeździliśmy nad morze, albo na dzialkę, były grille,
      ogniska, dyskoteki, urocze puby. Mialam niezlą figurę, chodzilam na
      solarium, uwielbiałam piwko i żarty do białego rana. Kochałam swoich
      przyjaciół i swoją niezależność, tak samo uwielbialam moją pracę bo
      po wielu latach starań, kursów, przygotowań udało mi się zacząć
      pracę w firmie zajmującej się obrotem bronią i amunicją. A to zawsze
      była moja pasja. Wspaniałe 3 lata życia, wyjazdy slużbowe,
      wspaniali ludzie i impreza w każdej możliwej chwili. 8 miesięcy temu
      poznałam chłopaka, zakochałam się, był taki wariat jak i ja. W ciążę
      zaszłam praktycnie odrazu, w pierwszym miesiącu chociaż totalnie
      tego nie planowaliśmy. Wkrótce okazało się że jest to ciąża
      zagrożona i właściwie od początku leżę. To już 24 tydz. Nie pracuję
      już i raczej tam nie wróce bo na moim miejscu jest już dziewczyna i
      super sobie radzi. Moj facet jest bardzo zazdrosny więc nie może
      mnie nikt z kumpli odwiedzić, więc straciłam kontakt ze wszystkimi.
      Bardzo mocno brakuje mi dawnego życia, chociażby tego żeby się
      zezłościć bez konsekwencji, brakuje mi wypicia paru piw nad
      jeziorem, przepłynięcia kilku basenów, potańczenia do piosenki pod
      prysznicem, brakuje mi tego że nie mogę się schylić, że nie mogę
      wstać. Dobija mnie tysiąc rozstępów i to że przytyłam już 10kg i mam
      3 brodę. Czasami mam ochotę z tego wszystkiego krzyczeć i czuję jak
      wszystko we mnie się gromadzi niesamowiciei że wybuchnę ale nawet
      tego nie można mi teraz zrobić bo mam częste skurcze. No i już nie
      mogę powiedzieć, że to moje życie i żeby ktoś się odemnie odpieprzył
      bo odpowiadam też za swojego dzidziusia, którego naprawdę bardzo
      kocham i czekam na niego z niecierpliwością ale jednocześnie z
      wielkim poczuciem krzywdy. Możecie mnie ochrzanić że wyrodna matka
      ze mnie. Moja teściowa i matka tak uważają kiedy tylko próbuję
      narzekać.
    • gorzkacava Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 13:25
      Hmmm, czego mi brakuje?
      Ruchu, możliwości wyjścia z domu, pójścia do kawiarni i PRACY!!!
      Leżę plackiem od 7 tc, w tej chwili jestem w 30 tc.
      Z aktywnej, niezaleznej kobiety stałam się kompletnie uzależnioną od innych kobietą ciężarną. Wszystko muszą mi podać, do lekarza zawieść, wszędzie asystować.
      Ale dam radę. Każdy kopniak mojego dzidziusia powoduje,że zapominam o tych wszystkich sprawachsmile

    • summerspring Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 13:32
      Brakuje mi ćwiczeń. Ale nie byle jakich.
      Kupiłam sobie świetny energetyczny zestaw płyt DVD przy których można wyrobić fenomenalną figurę. Świetny prowadzący, hawajskie plaże, świetny podkład muzyczny. Nogi same rwą się do ćwiczeń. Bo tak w ogóle to nie lubię ćwiczyć, ale przy tym się usiedzieć nie da. Jakby kogoś interesowało chodzi o Bodies in Motion.

      Po ostatnim porodzie ćwiczyłam 70 minut dziennie. Rozgrzewka, aerobik, ćwiczenia na każdą partię ciała. Wyglądałam boskosmile Rurki (ach ta rzeźba nóg), obcasy :p Tego mi brak i samopoczucia po takim "maratoniku" (wiadomo, endorfiny, żyć się chce).
      • noin20 Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 14:19
        3 dni po terminie. Chcę już urodzić smile (więcej w moim temacie wink)

        Przemyslenie jedno mi się w tej chwili nasuwa:

        W ciąży zużylam więcej podpasek/wkładek niż przez 9 miesięcy mając
        okres.

        Brakuje mi spania na brzuchu (chociaz w nocy czasem się budzę i leżę
        tak prawie na brzuchu).

        Zachcianki na słodkie - niestety z powodu nadwagi musze się
        pilnować. W tych ostatnich tygodniach było to naprawdę bardzo
        ciężkie, w tej chwili to bym non stop coś jadła.

        Źle mi się śpi. Materac wygniecony i twardo jest. Ale wizja
        przeprowadzki do szpitala powoduje u mnie wielką miłość do mojego
        niewygodnego łozka wink

        Poduszka między nogi - coś co każdej się przyda!

        Cierpliwość w ostatnich tygodniach - dla rodziny i znajomych smile
    • wiedzmapleple3 Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 14:56
      a ja bym chciała choc raz wyspać się bez wstawania co godzinę do
      toalety bo od początku mi sie to nie udaje (najlepszy był II
      trymestr - czasem wstawałam tylko 3 razywink)
      I brakuje mi takiej beztroskiej babskiej imprezy do białego rana i
      generalnie wyjść ze znajomymi, kina, wyjazdów służbowych i
      wakacyjnych itp. bo leżałam od połowy listopada.
      Teraz jestem w 37 tygodniu i moge juz niby normalnie funkcjonowac
      ale co z tego jak z kolei nie mam na nic siły i po krótkim spacerze
      wszystko mnie boliwink
      Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych mamusieksmile
      • ognista998 Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 15:25
        Ja nawet dobre samopoczucie mam nie narzekam. Najbardziej tęsknię do...rozmiaru
        biustu sprzed ciążywink jak tak idę na miasto i patrzę ile jest tych małych
        staniczków (75B nosiłam) i jaki wybór.to mi żal trochę...teraz muszę się męczyć
        bo wśród namiotów nie ma takiego wyboru....tęsknię jeszcze za gorsetami, chętnie
        je nosiłam przed ciążą. i tęsknię za codziennymi szaleństwami w łóżku, na
        "ostro";P teraz nie mogę co dzień i nie mogę tak szaleć, lekarz kazał mi trochę
        "przystopować" z seksem;/ tęsknię jeszcze za moim hobby i pracą (straż pożarna i
        zabawa materiałami wybuchowymi)nooo i za....procentami. dawniej mogłam szaleć a
        teraz tylko oglądam piwo z daleka. a poza tymi drobiazgami to jest okwink nawet
        lubię swój stanwink
      • cytrynowa.lemoniada Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 16:07
        Trudno mi było powstrzymać uśmiech czytając Wasze wypowiedzi. Posłuchajcie rady
        doświadczonej mamy 4-latka, która czeka na drugie dziecko. Jeśli teraz wam się
        wydaje że tęsknicie za dawnym życiem i wolnością to wiedzcie że to tak naprawdę
        poczujecie jak dziecko będzie miało parę miesięcy (na początku jest euforia) -
        naprawde przy dziecku ciężko czasem poczuc że jest się odrębnym bytem z własnym
        rozumem i potrzebami smile Ciąża to błogi czas kiedy macie ostatnią szansę pobyć ze
        swoim mężem/chłopakiem, spotykać się swobodnie ze znajomymi, pochodzić w spokoju
        po sklepach, poczytać książkę na kocu w parku (oczywiście nie mówie o sytuacji
        kiedy trzeba leżeć plackiem, no ale wtedy można przynajmniej naczytać się do
        woli). Dobra rada - wyjedzcie na super wakacje, bo naprawde będą to ostatnie
        wakacje na których sie zrelaksujecie przez najbliższe pare lat o ile nie macie
        nieodłącznej babci-opiekunki (wiem co mówie - byłam 2 tyg. w Grecji z rocznym
        synkiem i wróciłam wykończona). Dziecko, jakkolwiek jest cudownym
        doświadczeniem, to również ogromne obciążenie psychiczne, wieczny
        stres, obawa o jego zdrowie, rozwój i sto różnych rzeczy, uwiązanie, rutyna itd
        - korzystajcie z tego cudownego stanu kiedy was wszyscy traktują wyjątkowo
        (zobaczycie jak to się zmieni po porodzie - ważne będzie tylko dziecko). Ja
        uwielbiałam zawsze wyjazdy we dwoje, kino, obiady w knajpie, imprezy ze
        znajomymi itd, w pierwszej ciąży mi tego nie brakowało bo nie mogłam się
        doczekać narodzin (jeszcze nie wiedziałam co to oznacza hehe smile Do normalnego
        życia i równowagi psychicznej wróciłam po roku jak zaczęłam pracować, a do
        całonocnych imprez dopiero po 3 latach jak zaczęliśmy zostawiać Małego u babci
        na noc. Teraz jestem spokojna, niczego mi nie brakuje (ostatnia impreza przed
        ciążą była na tyle intensywna że, choć minęły 4 miesiące, na razie mi alkoholu
        nie brakuje smile), mam cudowne dziecko, z którym uwielbiam spędzac czas, przed
        nami fajne wakacje w lipcu ze znajomymi i czekam sobie spokojnie na jego
        braciszka lub siostrzyczkę.
        I nie bójcie się porodu, bo naprawde nie jestescie sobie w stanie tego
        wyobrazić, nie czytajcie żadnych wspomnien porodowych bo każdy to przeżyje
        inaczej, naprawde lepiej o tym w ogóle nie myślec.

        Już wiem - jedyne czego mi brakuje to tego, że w wakacje nie będę mogła jeździćz
        męzem i synkiem na wyprawy rowerowe sad
        • ognista998 Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 18:49
          masz rację lemoniadawink nie ma "różowo"....na szczęście nie mam wydealizowanej
          wizji macierzyństwa. zdaję sbie sprawę, że będzie cieżko, że wiele
          nieprzespanych nocek, kolek itd. i że będę "przywiązana" do Małego przez
          najbliższe miesiące....a zakupy z przyjaciółką, czy pójscie do niej na kawę
          będzie nie lada wyczynem...ale z drugiej strony, pierwszy uśmiech, pierwsze
          kroki i "Mamo"....medal ma 2 stronywink

          moze i moje plany zawodowe się bardzo odwleką, ale co tam....

          na razie nadrabiam spanie z naiwązką, bo potem sobie nie pośpięwink

          u mnie twoja rada z wakacjhami nie wypali bo na lipiec mam terminwink a poza tym 2
          ciażą jest inna niż pierwszawink mniej obaw, ale inne na miejsce poprzednich zw, a
          pierwszą ciążąwink
          pozdr
    • elutka24 Re: dziewczyny pogadamy?:) 05.05.10, 16:27
      cytrynowa lemoniadko ale nas pocieszylas!! nie ma cosmile Ja sobie
      mysle,ze jak urodze i przestane karmic to wypije wiadro piwabig_grin haha
      a oczywiscie po ciazy schudne jeszcze 10kg mniej niz wazylam przed
      ciazabig_grin haha No a pierwsza impreza "pociazowa" bedzie totalna
      masakra!! hahaha
      Ja z kolei uwielbialam tanczyc... a teraz...ehh tylko sprobuje pupka
      pomachac to mi wszystko plywa i podskakujesad a biust?? Tez mialam
      75B i moglam smigac bez stanika... teraz grawitacja na to nie
      pozwalasmile ahh a najgorszy jest widok mojego bialego i wlochatego
      brzuszkasad uwielbiam moja niunie wiercaca sie w moim bebenku,ale
      samego bebenka nie cierpie! Czue sie gruba i brzydkasmile a tu lato
      idzie i wszystkie laseczki sie rozbieraja...crying ehh ale cos za cossmile
      Tyle poswiecenia dla mojej swineczkibig_grin
Pełna wersja