Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy

09.05.10, 09:36
Witam,
piszę, bo nie wiem co robić. Jesteśmy z mężem załamani. Rok temu byłam zatrudniona na zastępstwo. W tym czasie zaszłam w ciążę i urodziłam synka. Miałam zasiłek macierzyński, a po nim zasiłek dla bezrobotnych. Opiekuję się synkiem i od września, jak mały skończy roczek, planowałam znowu pracować, właśnie wysyłałam cv do szkół... a tu okazało się, że jestem w ciąży! Nie mam więc pracy, zaraz kończy się zasiłek dla bezrobotnych i nasza sytuacja finansowa od sierpnia będzie opłakana, ponieważ mamy dość wysoki kredyt. Pensja męża starczy na opłaty i kredyt i z trudem na mleczko z apteki dla synka (bo jest on alergikiem i jeszcze normalnie nie je). Na życie dla nas juz nie starczy... Nie wiem co robić. Zdaję sobie sprawę, że 3ba bylo pomyslec przed ciążą - ale naprawdę uważaliśmy, a zdecydowalismy sie na metody naturalne i spotkało nas zaskoczeniesad Nie wykluczaliśmy zupełnie kiedyś drugiego dziecka, ale nie teraz!...
    • monisia900 [...] 09.05.10, 09:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • aniatko Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 09:52
      Smutne.... ale właśnie tak na ogół kończą się metody naturalne i uważanie....
      • necia27 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 09:56
        Znajdz pracę i ciąże ukryj do skończonego 3 miesiąca.
        • hapymamy Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 10:15

          a kim jesteś z zawodu?
          • ewio Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 11:04
            Jakoś będziecie musieli sobie poradzić, niestety. Ja też jestem w II ciąży i
            zmuszona jestem iść na wychowawczy i będę bez dochodu bo nawet bez zasiłku
            rodzinnego. Mąż zarabia grosze i też mamy kredyt. Takie jest życie... Odchowasz
            dzidzię i pomyślisz o pracy, a może skoro jesteś pedagogiem ( tak zrozumiałam)
            poszukaj pracy za jakiś czas w jakimś prywatnym przedszkolu byś mogła mieć
            dziecko blisko i parę groszy przy okazji. Kariery zawodowej na pewno przez
            następnych kilka lat i tak nie zrobisz w takiej sytuacji. Ja zamierzam złożyć
            wniosek o żłobek państwowy, podobno czeka się rok, , roki i 3 m-ce i potem do
            pracy, wreszcie, ale też się boję jak to będzie.
            Tak czy siak na pewno sobie jakoś poradzicie. Mając niższy dochód postaraj się o
            dodatek mieszkaniowy, a mąż może weźmie jakąś dodatkową pracę... a poza tym
            jeśli podczas pobierania zasiłku dla bezrobotnych urodzisz to automatycznie
            przedłuży się do niego prawo o czas urlopu macierzyńskiego... życzę wszystkiego
            dobrego.
            • roxana8881 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 12:35
              U mnie podobna sytuacja, tyle ze mieszkam z mezem w domu rodzicow, wiec jakos sie uklada. I kredytu tez nie mamy. Zasilek jeszcze nie jest mi dany, bo jestem zapisana jako bezrobotna od wrzesnia( do tego babka u ktorej bylam zatrudniona mnie oszukala na 120 zl, a ze czekalam cale 3 miesiace na umowe i nie mialam nigdzie udokumentowanej, to nigdy tej kasy nei dostane ), wiec mi nie przysluguje. Mąż zarabia 1200-1300 zl...Wspolczuje Ci, bo jakbym ja znalazla sie w takiej sytuacji to bym chyba zwariowala.
              Zawsze bedizesz mogla liczyc na rodzine. Pozdrawiam kiss
            • dafami Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 18:33
              Niestety dopiero zaszlam w ciaze, a zasilek konczy sie za miesiac. By uczyc w
              przedszkolu musialabym zrobic podyplomowkę - chcę, planuję, ale znowu sie to
              odwleka..
              Zobacze co da sie zrobic w sprawie dodatku mieszkaniowego - choc mieszkamy w
              domku jednorodzinnym, wiec nie wiem czy to tez sie przysluguje.
              Plus wszystkiego jest taki, że nie będzie dużej różnicy wieku miedzy
              rodzeństwem, co dla nich korzystniejsze, odchowam moje szkraby i będe mogła
              skupić się na "karierze" zawodowej.
              I Wam zyczę wszystkiego dobrego!
    • iwonagos Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 11:01
      Z zawodu jest chyba nauczycielką, bo skoro wysłałą cv do szkół i zamierzała pracę od września rozpocząć....
      Współczujęsad Trudno znaleźć słowa pocieszenia. Co można napisać? Że trzeba było się solidnie zabezpieczać? Takie kazania nie są ci potrzebne, bo sama o tym wiesz. Może załóż jakąś działalność gospodarczą?
    • annajustyna Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 11:11
      A ja nie rozumiem jednej rzeczy: jaki kredyt? Przeciez Was na niego nie stac?
      • easyblue Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 16:54
        > Przeciez Was na niego nie stac?
        Ale było stać. Różnie się życie układa.
        • dafami Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 18:17
          easyblue napisała:

          > > Przeciez Was na niego nie stac?
          > Ale było stać. Różnie się życie układa.

          To prawda, gdy braliśmy kredyt nie mieliśmy jeszcze dzieci (i nie byłam w
          ciązy), a ja w miarę dobrze zarabiałam.
          • annajustyna Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 08:51
            Ale takie zmiany w zyciu przy braniu kredytu sie przeciez uwzglednia uncertain.
            • easyblue Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 09:08
              Nigdy wszystkiego nie uwzględnisz, bo musiałabyś brać pod uwagę własną
              przedwczesną śmierć. "Planując" w ten sposób stałabyś w miejscu.
              • annajustyna Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 09:11
                Niezupelnie. Mozna tez najpierw zgromadzic jakies oszczednosci,a dopiero potem
                "rzucic" sie na kredyt. Podkreslam to w tym watku, aby inne z Was nie popelnily
                tego samego bledu. Kredyty sa dla ludzi majacych juz jako taka pozycje finansowa...
    • maagdaamm Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 11:45
      Znajdz prace, w ciazy tez mozna pracowac (mam nadzieje, ze u Ciebie bedzie to
      mozliwe), wiec wysylaj te cv do szkol.
      Pamietaj tez, ze sa rozne szkoly prywatne dla doroslych, ktore pracuja na
      przyklad weekendami, tam zawsze cos mozna dorobic, ale umowy o prace nie
      dostaniesz, najwyzej zlecenie. Poszukaj, ja na przyklad znam taka szkole o
      nazwie COPERNICUS, dziala na Slasku (moze poza tez, nie wiem). Jest wiele takich
      placowek.
      Jesli jestes nauczycielem jakiegos jezyka obcego to juz w ogole super. Mozesz
      sie zatrudnic w szkole jezykowej, tam sie zarabia dobra kase (niestety znow
      tylko umowa zlecenie) w stosunku do ilosci godzin pracy. Jako jezykowiec
      moglabys tez zawsze dawac korki, robic tlumaczenia.
      Generalnie, szukaj pracy poki brzuch niewidoczny!!!
      Zycze powodzenia i trzymam kciuki!
      • dafami Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 13:36
        Dziekuje Wam za odpowiedzi..
        O ciązy wiemy dopiero od wczoraj, bo zrobilam test z powodu opozniajacego sie
        okresu. Dopiero oswajamy sie z ta mysla i szukamy mozliwosci, gdy pierwszy szok
        minal.
        Tak jestem nauczycielem od malych dzieci. Moge tez uczyc dzieci jezyka
        niemieckiego. Niestety nie jestem typowym jezykowcem, bardziej metodologiem od
        nauczania wczesniakow i moj jezyk nie jest dosc dobry na wymagajace korki, ale
        sprobuje cos wykabinowac.
        • aniaolawa Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 19:33
          Masz jeszcze trochę czasu, może wygrzebiesz jakieś pieniądze od
          rodziców na kurs języka niemieckiego ,żeby podciągnąć się w tej
          dziedzinie i móc prowadzić korepetycje. Szukaj pracy jako nauczyciel
          niemieckiego choć na kilka godzin w tygodniu w przedszkolach ,
          szkołach w zerówkach. Moda jest u maluchów na angielski ,ale może
          akurat trafi Ci się coś. W mojej szkole zerówkowicze mają język
          obcy.Jeśli może Ci ktoś pomóc z rodziny w opiece nad dziećmi, to
          zawsze panią przedszkolankę może ktoś zatrudnić jako opiekunkę do
          swoich dzieci. Pomyśl też o sprzedaży internetowej, może z branży
          dziecięcej jakieś produkty.
          • dafami Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 19:54
            No własne, moze taka sprzedaz internetowa. W sumie moj maz mial taki pomysl.
            Tylko nie wiem qurcze jak sie do tego zabrac ?? Co do zawodu, jestem
            nauczycielka nauczania zintegrownego, czyli klasy 1-3 + ten niemiecki w
            przedszkolu i szkole podstawowej. Korki ok i pomysl z doszkoleniem hmmm.
            Niestety wlasnie konczy sie rok szkolny..moze po wakacjach. Problem z uczeniem w
            placowkach polega na tym, ze od wrzesnia bede juz w szostym miesiacu.. i z
            mojego doswiadczenia roznie to jest posrod biegajacych maluchow.. O opiece nad
            innymi dziecmi tez myslalam, ale troche sie boje, bo ledwo daje rade z moim
            urwiskiemsmile
            Dziekuje ogromniw za ta burze mozgow!
            Przepr ze pisze troche chaotycznie - moj malec absorbuje.
            • aniaolawa Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 20:12
              Niemiecki legalnie , nauczany w szkole, to może musi być jakiś
              dłuższy kurs, może przy ośrodkach szkolenia nauczycieli coś
              znajdziesz.Tylko tu chyba musisz mieć zdany jakiś test najpierw. A
              takie korepetycje w domu , to dla własnego sumienia możesz podszkolić
              się w jakiejś szkole językowej i zdać test może , albo i nie.Kursy
              wakacyjne są zdecydowanie tańsze w szkołach językowych niż po
              wakacjach. Co do sprzedaży internetowej , jeśli mieszkasz w większym
              mieście, to możesz sprzedawać wszystko to co można w nim kupić ,ale
              nie w mniejszych miastach. Jest masa mam co kupują na allegro, bo
              własnie nie mają dostępu do pewnych sklepów i czasu na dłuższe
              wycieczki na zakupy. A co się sprzedaje, to wystarczy popatrzeć na
              aukcjach internetowych. Poszukaj hurtowni i producentów, od której
              możesz coś kupować. Jesteś mamą to wiesz co kupujesz.
              • annajustyna Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 08:54
                Zaraz, zaraz, ale aby uczyc jezyka samemu chyba powinno sie go znac na
                rewelacyjnym poziomie? Co to znaczy "idz na kurs i sie podciagnij"? Kurs kursem,
                ale chyba nie po to, by uczyc? Ja szukalabym pracy caly czas, ale przede
                wszystkim rozejrzalabym sie po rodzinie, kto Wam moze pomoc. Chyba rodzice maja
                jakies oszczednosci?
          • memphis90 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 16:39
            Sorry, ale jakim cudem nauczycielem języka ma być osoba, która sama ma
            braki w tej dziedzinie? To chyba niepoważne. Lektor musi umieć język
            płynnie, mieć dobry akcent, znać perfect gramatykę...
    • em.haa Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 20:43
      Biorąc pod uwagę Waszą sytuację ja bym zrobiła TO.
      Albo zatrudniła się byle gdzie, byle by tylko przepracować okres próbny dostać
      dłuższą umowę i uciekać na L4.
      • malgosiek2 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 20:54
        A Ty dlaczego nie zrobiłaś TEGO?
        Przecież też nie jesteś w dobrej sytuacji życiowej?
        I taka ma być Twoja rada?
        Dziewczyny powyżej akurat sensownie doradziły.
        • em.haa Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 21:37
          Mam stałą pracę. Dom i nie mam dzieci.
          • malgosiek2 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 21:43
            em.haa napisała:

            > Mam stałą pracę. Dom i nie mam dzieci.

            No i co z tego?
            Obecna Twoja ciąża też nie "leży"ci w tym momencie ani czasie.
            Też zaliczyłaś wpadkę jak autorka.
            • annajustyna Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 09:12
              Nie mam dzieci, he, he, przeciez bedac w ciazy, wlasciwie juz je ma wink.
              Malgosiu, nie dyskutuj, tylko wykasuj takie porady.
      • mwiktorianka Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 21:19
        Swietna rada em.haa.Czytałam rózne watki w Twoim wydaniu i kiedy
        dziewczyny niezbyt mile komentowały Twoje wypowiedzi myslalam
        sobie,że robia to zbyt pochopnie...mylilam się.

        Autorko watku dacie sobie rade,kiedys spogladajac na swoje dziecko
        bedziesz szczesliwa i nigdy napewno nie bedziesz załowac,ze jest.Ja
        byłam w identycznej sytuacji jak Ty.A dziś moj syn ma 13 lat i jest
        nasza duma.Ta sprzedaz to niezły pomysl.Pozdrawiam.
        • guciowa87 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 09.05.10, 21:29
          może korepetycje z niemieckiego albo może zajęłabyś się dzieckiem teraz w ciąży
          to mogłoby być ciężkie ale kiedy już urodzisz zająć się jeszcze jakimś szkrabem,
          • annajustyna Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 08:56
            A moze maz moglby gdzies dodatkowo dorabiac?
    • apocalipsaa Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 13:56
      Po pierwsze Gratuluję smile i życzę zdrowej ciąży
      Po drugie- spróbuj schować ambicje głeboko w kieszeni i szukaj pracy poniżej swoich kwalifikacji. Sklep, fabryka przy pakowaniu czy produkcji drobnych elementów-na siedząco i nieszkodliwe warunki pracy. To chociaż dorobisz te parę złoty na życie i macierzyński będziesz miała.
      • ark-am Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 15:43
        spróbuj schować ambicje głeboko w kieszeni i szukaj pracy poniżej sw
        > oich kwalifikacji. Sklep, fabryka przy pakowaniu czy produkcji drobnych element
        > ów-na siedząco i nieszkodliwe warunki pracy.

        Oczywiście, popieram. Tak jak jak wcześniej radziła em.haa, jak nie bedziesz sobie dawać rady w pracy uciekniesz na L4. Nie zastanawiaj się czy to etycznie tak postępować z pracodawcą czy nie, bo później nie nakarmisz dzieciaków ideami. Ważne jest aby podpisać umowę o pracę. I nie martw się, wszystko się ułoży. Kiedyś słyszałam takie powiedzenie: "Każde kolejne dziecko niesie pod pachą bochenek chleba".
        • memphis90 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 16:42
          od maNie zastanawiaj się czy to etycznie ta
          > k postępować z pracodawcą czy nie, bo później nie nakarmisz
          dzieciaków ideami.
          Taaa, najlepiej od małego szkolić je na oszustów i kombinatorów. Bo
          za lewe L4 tej pani nie będzie płacił pracodawca, ale inni
          pracujący, którzy płacą składki.
    • mama-008 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 15:52
      Zdaj
      > ę sobie sprawę, że 3ba bylo pomyslec przed ciążą - ale naprawdę
      uważaliśmy, a z
      > decydowalismy sie na metody naturalne i spotkało nas zaskoczeniesad


      będę niemiła i napisze tak: sami sobie jesteście winni a biedne
      dzieci jak najmniej, i to im współczuje że mają tak bezmyslnych
      rodziców.
      • dafami Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 20:14
        To ja wiem. Masz rację. Ale mówiąc to, teraz już nie pomożesz. Możesz jedynie
        zaszkodzić.
        • essa Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 21:01
          Ja na twoim miejscu zrobiłabym tak...
          ....otworzyłabym prywatną opiekę dla dzieci...a dlaczego ?
          1. masz już jedno swoje dziecko i wkrótce będziesz miała drugie
          2. masz domek jednorodzinny...więc może uda się wygospodarować jakiś pokoik i
          kawałek podwórka...
          3. możesz otrzymać dotację z Urzędu Pracy na rozpoczęcie działalności
          gospodarczej... chyba teraz jest około 15 tyś... ( zależne od miejsca
          zamieszkania)...
          4. jak jeszcze nie prowadziłaś własnej działalności to zusy i podatki sa małe big_grin
          5. w ostatnim miesiącu przed rozwiązaniem zgłoś się do dobrowolnego
          ubezpieczenia chorobowego na maksymalną stawkę a wówczas przez 5 mcy bedziesz
          dostawac zasilek macierzynski okolo 6 tys...
          6. JAK BÓG DAŁ DZIECI TO I DA NA DZIECI ...smile ( słowa kolegi)


          jeśli potrzebujesz pomocy w zakresie otwarcia działalnosci lub tej calej dotacji
          to daj znać na essa@gazeta.pl

          Pozdrawiam i Głowa do Góry bo będzie dobrze big_grin
          • dafami Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 21:08
            smile Myślałam o tym już przed ciążą. Serio. Niestety mój domek, to tylko dwa nieduże pokoje z kuchnią i łazienką dobudowane do domku gospodarczego, gdzie mieszkają teściowie, wiec lokum musiałabym niestety wynająć. Zastanawialiśmy się nad tym, może nawet w najbliższych latach założyć "domowe przedszkole" lub "Kącik maluszka", no ale problemy z lokum zepchnęły pomysł na dalszy plan.

            Może jednak mamy zacząć myśleć kreatywnie? Czasem trzeba zejść na samo dno, żeby się od niego odbić... może.
      • easyblue Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 20:30
        mama-008, wyładowuj swoje frustracje gdzie indziej. Może to nie był
        najlepszy pomysł z metodami naturalnymi, ale nie tobie to oceniać.
        Bezmyślność to twoje zachowanie, bo dziewczynę jedynie bardziej
        zdołujesz, a to w ciąży i jej położeniu bynajmniej ani jej, ani jej
        dzieciom nie pomoże.
        • necia27 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 20:40
          mama-008 najłatwiej oceniac prawda?Ty taka ułozona i
          rozważna.Nie udzielaj sie w tematach w ktrych nie masz nic mądrego
          do powiedzenia!
          • dafami Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 21:02
            Dzięki za wsparciesmile
            Nie jestem osobą, która załamie ręce i łatwo się podda. Choć jeszcze jestem
            oszałomiona. Jutro zaczynam działać.
            To prawda, jak pisała mama008, że czuję się teraz bardzo nieodpowiedzialna., a
            to nie jest dobry start do macierzyństwa. Muszę wziąć się w garść, by jednak tej
            odpowiedzialności dowieść sobie i moim dzieciom, które bardzo kocham (te
            rozwijające się we mnie już też).
            Co do planowania, to ja doświadczyłam, że życie, Bóg i tak zrobi co chce z
            naszymi planami. Słyszę, że biedne moje dzieci... być może, nie jestem pewną
            siebie idealną matką, i idealnie poukładną kobieta, ale staram się i będę starać
            z całych sił. Za 2 lata będziemy się śmiać z tej sytuacji z dwoma szkrabami przy
            boku.
            Nie jestem aż taka młoda, a moja kariera zawodowa została zachwiana z pewnych
            przyczyn. Synek ktorego mamy, byl wymarzony i wyczekany i wcale sytuacja
            materialna nie byla nawet z kredytem taka zla. Niestety mlode malzenstwa musza
            zaryzykowac czasem, by stanac na nogi lub powiekszyc rodzinę. Realia sa takie,
            ze "idelany czas na dziecko" nigdy nie nadchodzi i przeklada sie decyzję na lata
            pozniejsze, by wykonczyc dom, kupic samochod, znalezc lepsza prace, zakotwiczyc
            sie w niej itd. O ironio! a ja chciałam byc odpowiedzialna katoliczka, ktora
            chce wyregulowac cykl po ciazy. A stałam sie nieodpowiedzialna matka... Czuje
            sie jakbym wygrala los na loterii nie wysylajac kuponu, lub dostajac prezent od
            kogos, komu za plecami podlozylam swinie..
            • annajustyna Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 10.05.10, 21:37
              Nie jestes zadna nieodpowiedzialna matka, nie sluchaj takich glupot. Po prostu
              masz kiepska sytuacje finansowa i zawodowa. Bywa tak niestety. Na szczescie masz
              jeszcze meza i - mam nadzieje - rodzicow i tesciow, ktorzy tez sa dla Was
              podpora. Ja bym probowala na Twoim miejscu jak najszybciej znalezc prace (chyba
              ze sie zle czujesz i musisz np. lezec). Poza tym moze faktycznie te korki (byc
              moze jestes zbytnio krytyczna, gdy chodzi o znajomosc jezyka? Ja np. jestem
              taka). Glowa do gory, nie jestes w koncu sama!
              • iwonagos Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 00:25
                Dafami kochana. Nie martw się słońce, wiesz, że będzie dobrze i że musisz dać radę. Czasem jest w życiu tak, że się wszystko wali.... Wiem jak to jest, więc bardzo Ci współczuję, ale nie dziecka kolejnego. Tego z całego serca gratulujęsmile))
                Raz na wozie, a raz pod nim. Bywa tak, że człowiek ma super sytuację materialna, a za moment jest cienko, oj. Wiem cos na teb temat.

                Jedna z dziewczyn poradziła schować ambicje i pójść do jakielkowiek pracy, w miarę lekkiej. Myślę, że to nienajgorszy pomysł. Najważniejsze, żeby mieć trochę kasy, bo nie tylko Tobie, ale większość z nas nie byłaby w stanie przeżyć w dzisiejszych czasach z jednej pensji.
                Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko się poukładało w Waszym życiu. I nie stresuj się, wiesz, że nie ma nic gorszego dla Ciebie i dziecka, a zresztą i dla całej rodzinki.
                • mama-008 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 08:34
                  racja, zapomnialam ze człowiek nie ma prawda nic napisac oprocz
                  cukierkowych i rozowych OH I AH.
                  zlinczowac mnie teraz, tak? fajną obieracie taktyke na forum,nie ma
                  co!

                  wg Was najlepiej radzic jak kombinowac? jasne, idz do pracy nie mów
                  o ciązy podpisz umowe a potem idz na L4 i bierz kase za siedzenie w
                  domu a pracodawca niech sie martwi - własnie dzieki takim osobom
                  kobiety maja w polsce pod górkę na rynku pracy.
                  albo inaczej - załóż szybko działalność gospodarcza aby potem przez
                  okres macierzynskiego pobierac 6 tys mies.
                  świetne rady dojrzałych matek nie ma co...

                  mam nadzieje ze wymyslisz bardzieh "legalny" sposób na zycie czego z
                  całego serca Ci zycze. a swoim postem nie chciałam urazic Cię ale
                  nie napisałam chyba nic innegoc czego bys wczesniej nie wiedziała.
                  cóz - taka prawda - masz to na własne zyczenie...
                  jednak zycze abys znalazła rozwiazanie i by wasza sytuacja
                  polepszyła sie a dziecko urodziło sie zdrowewink

                  mam nadzieje ze nie pojdziesz w slady innych kombinatorek
                  wyłudzajacych kase od panstwa i szybko znajdziesz sposób na lepsze
                  zycie.

                  pozdrawiam
                  • easyblue Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 10:15
                    > zlinczowac mnie teraz, tak? fajną obieracie taktyke na forum,
                    > ie ma co!
                    Masz kompleksy. Ty mozesz krytykować w niewybredny sposób,ale jak okazuje sie że
                    jesteś odosobniona w takich twierdzeniach to odbierasz to za lincz???

                    > załóż szybko działalność gospodarcza aby potem przez
                    > okres macierzynskiego pobierac 6 tys mies.
                    Sama załóż i sobie te 6 tysięcy pobierajbig_grin Ciekawe, kto ci je wypłącibig_grin
                    • mama-008 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 11:17
                      > > załóż szybko działalność gospodarcza aby potem przez
                      > > okres macierzynskiego pobierac 6 tys mies.
                      > Sama załóż i sobie te 6 tysięcy pobierajbig_grin Ciekawe, kto ci je
                      wypłącibig_grin

                      oj widac ze masz nadal problemy z czytaniem ze zrozumieniem: tak na
                      marginesie:cytowałam jedną z mądrali która zasugerowała to autorce
                      watku. jakbys doczytała to byś zrozumiała ale widze że ty najpierw
                      piszesz a potem myslisz.

                      prosze Cię, nie odpisuj juz na moje posty bo na siłę szukasz chyba
                      zaczepki. nie pogrążaj się.
                      • maagdaamm Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 14:26
                        Co za bzdura. Zasugerowano autorce ubezpieczenie sie za najwyzsza mozliwa kwote
                        i pozniej pobieranie tych 6 tys, to nie ma nic wspolnego z dzialalnoscia
                        gospodarcza. I kto tu nie umie czytac ze zrozumieniem? hahahaha!
                        • mama-008 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 14:52
                          a od kiedy ubezpiecznie sie gwarantuje pobór 6 tys mies na
                          macierzynskim? wskaz mi prosze gdzie mozna sie tak ubezpieczyc?
                          kurcze, bo ja jestem ubezpieczona na najwyzsza z mozliwych kwot i
                          nie dostawalam 6 tys na macierzynskim...
                          mozesz mi magdam wskazac ubezpieczyciela przekazujacego kobiecie 6
                          tys na macierzynskim?

                          aha-to samo tyczy sie osób korzystających z KRUS jak i osób
                          posiadajacych działanosc gospodarcza ale nie zatrudnionych nigdzie
                          dodatkowo.

                          I kto tu nie umie czytac ze zrozumieniem? hahahaha!

                          tia...
                          • maagdaamm Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 15:54
                            Ja nie wiem, gdzie mozna sie tak ubezpieczyc, rozmawiamy tylko o tym, co zostalo
                            w tym watku wczesniej napisane.

                            Essa napisala:

                            "5. w ostatnim miesiącu przed rozwiązaniem zgłoś się do dobrowolnego
                            ubezpieczenia chorobowego na maksymalną stawkę a wówczas przez 5 mcy bedziesz
                            dostawac zasilek macierzynski okolo 6 tys..."

                            Ty napisalas, ze ktos w watku radzil, ze autorka ma zalozyc dzialalnosc gosp.,
                            wtedy bedzie dostawac 6 tys.
                            W tym watku nikt tak nie radzil. Naucz sie czytac.

                            Poza tym, jesli myslisz, ze prowadzac dzialalnosc gospodarcza, bedziesz dostawac
                            6 tys macierzynskiego, to jestes naprawde w wielkim bledzie.

                            Ale widze, ze lubisz sie wymarzac. Szkoda tylko, ze ci ktorzy sie najwiecej
                            wymadrzaja, najmniej zwykle maja do powiedzenia.
                  • iwonagos Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 10:28

                    mama-008 napisała:

                    > racja, zapomnialam ze człowiek nie ma prawda nic napisac oprocz
                    > cukierkowych i rozowych OH I AH.

                    Kurde, nasza Ty mądralińska, nie bardzo zrozumiałam co miałaś na myśli z tym oh i ah, więc może na początek, żebyś na przyszłość ludzi nie zadziwiała:

                    "Błędny zapis wykrzykników ach! i aha! jest zapewne wynikiem skrzyżowania pisowni tych dwóch słów. Dlatego warto zapamiętać, że ach! (wyrażające zachwyt, westchnienie) piszemy zawsze przez ch: Ach! Jakie to proste!; natomiast aha! (podkreślające stwierdzenie jakiegoś faktu) zawsze przez h: Aha! Więc taka jest reguła!

                    Magdalena Tytuła, Marta Łosiak "Polski bez błędów. Poradnik językowy dla każdego"

                    Nikt Cię dziewczyno nie linczuje. Po prostu Twoja wypowiedź jest nie na miejscu (jakbyś nie zauważyła). Autorka wiele razy pisze, iż wie, że popełniła błąd i żałuje tego.
                    A Ty co? Z tych, którzy chcą dokopać leżącemu? Jesteś pewna, że Twoje życie zawsze będzie się układało tak, jak sobie zaplanowałaś?
                    Zapewne masz męża, który jest na tyle operatywny, że może utrzymać Ciebie i dziecko. Gratulacje! Super Ci się ułożyło i tak trzymaj!
                    Domyślam się, że nie pracujesz, skoro piszesz z rana posty na forach. Tak uczciwa osoba nie wyłudzałaby kasy od nikogo niby będąc w pracy a siedząc na forachwink Prawda?
                    • mama-008 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 11:23
                      > "Błędny zapis wykrzykników ach! i aha! jest zapewne wynikiem
                      skrzyżowania pisow
                      > ni tych dwóch słów. Dlatego warto zapamiętać, że ach! (wyrażające
                      zachwyt, west
                      > chnienie) piszemy zawsze przez ch: Ach! Jakie to proste!;
                      natomiast aha! (podkr
                      > eślające stwierdzenie jakiegoś faktu) zawsze przez h: Aha! Więc
                      taka jest reguł
                      > a!
                      >
                      > Magdalena Tytuła, Marta Łosiak "Polski bez błędów. Poradnik
                      językowy dla każdeg
                      > o"
                      >
                      okej, już Ci lepiej sie zrobiło,
                      to fajniewink

                      Jesteś pewna, że Twoje życie zaw
                      > sze będzie się układało tak, jak sobie zaplanowałaś?
                      > Zapewne masz męża, który jest na tyle operatywny, że może utrzymać
                      Ciebie i dzi
                      > ecko. Gratulacje! Super Ci się ułożyło i tak trzymaj!
                      > Domyślam się, że nie pracujesz, skoro piszesz z rana posty na
                      forach. Tak uczci
                      > wa osoba nie wyłudzałaby kasy od nikogo niby będąc w pracy a
                      siedząc na forach;
                      > ) Prawda?


                      nie, moje życie nie potoczyło sie jak sobie planowałam - wzięłam je
                      takim jakim mi los dał. i jestem szczęsliwa.
                      wiesz, mąż pracuje i ja też pracuję zawodowo. a co robie w pracy i
                      ile czasu spędzam w necie to juz chyba nie Twoja sprawa - grunt że
                      wywiązauję sie ze swoich obowiązków należycie i terminowo - jedni
                      spedzaja 2 h na luncu, inni co 45 min ida do palarni na papierosa a
                      inni pisza w necie na forum.
                      bo chyba nie Ty płacisz mi pensję?

                      Tak uczci
                      > wa osoba nie wyłudzałaby kasy od nikogo niby będąc w pracy a
                      siedząc na forach;
                      > ) Prawda?

                      rozumie, że 99% osób piszacych w ciągu dnia na forum to wg Ciebie
                      bezrobonte osoby?
                      tak trzymaj.

                      pozdrawiam
                      • iwonagos Re: mama-008 11.05.10, 12:21
                        Gwiazdo, napisałaś:

                        nie, moje życie nie potoczyło sie jak sobie planowałam - wzięłam je
                        takim jakim mi los dał. i jestem szczęsliwa.
                        wiesz, mąż pracuje i ja też pracuję zawodowo. a co robie w pracy i
                        ile czasu spędzam w necie to juz chyba nie Twoja sprawa - grunt że
                        wywiązauję sie ze swoich obowiązków należycie i terminowo - jedni
                        spedzaja 2 h na luncu, inni co 45 min ida do palarni na papierosa a
                        inni pisza w necie na forum.
                        bo chyba nie Ty płacisz mi pensję?

                        Tak uczci
                        > wa osoba nie wyłudzałaby kasy od nikogo niby będąc w pracy a
                        siedząc na forach;
                        > ) Prawda?

                        rozumie, że 99% osób piszacych w ciągu dnia na forum to wg Ciebie
                        bezrobonte osoby?
                        tak trzymaj.

                        Nie, tylko skoro gwiazdo nazywasz oszutami innych, po popatrz w lustro. Skoro zaglądasz co godzinę na fora (pewno nie tylko "w oczekiwaniu"), chce Ci się wyszukiwać posty i poświęcasz z pięć minut na odpowiedź, to znaczy, że pracujesz po tzw. diablewink
                        Aaaaa..... na pewno nadrabiasz zaległości po godzinach;p. Szef zapłaci;p
                        Ale jakby się kto pytał:"nie skądże, nie oszukuję, inni to robią;p Ja jestem cacy, a inni są beee".
                        • iwonagos Re: mama-008 11.05.10, 12:25
                          Ooooo;p

                          Widzę, że jednak nie tylko zaglądasz tu co godzinę pracusiu, tylko cały czas tu siedziszwink
                          Taaa, muszę skończyć, bo już Ci się piana toczy i jak tak dalej pójdzie będziesz musiała w sobotę przyjść do tej pracy i zaległości nadrobić...heh

                          Aaaa, ja się pogrążam słońce????? Lustro, lustro potrzebne Ci słońce na gwałt;p
                          • mama-008 Re: mama-008 11.05.10, 12:59
                            > Widzę, że jednak nie tylko zaglądasz tu co godzinę pracusiu, tylko
                            cały czas tu
                            > siedziszwink

                            no i???nadal nie rozumiem co Cię dlaczego tak Cie to boli?

                            Taaa, muszę skończyć, bo już Ci się piana toczy i jak tak dalej
                            pójdzie będzies
                            > z musiała w sobotę przyjść do tej pracy i zaległości nadrobić...heh

                            żadna piana mi sie nie toczy, nie schlebiaj sobiewink

                            a w sobote przyjść do pracy nie muszę nie martw się, terminowo
                            wywiązuję sie ze swoich obowiązków i nie mam zaległości.

                            > Aaaa, ja się pogrążam słońce????? Lustro, lustro potrzebne Ci
                            słońce na gwałt;p

                            już patrzyłam w lusterko dziś - włosy uczesane, ułożone, aczkolwiek
                            odrosty się lekko robią i musze do fryzjera iść na balejaż, make-
                            up'u chwilowo nie wymagam bo opaliłam sie ładnie w weekend na słonku.

                            pozdrawiam Cię mimo wszystkowink
                        • mama-008 Re: mama-008 11.05.10, 12:53
                          nie wiem po co te kąsliwe uwagi odnośnie mojej pracy i tego co robię-
                          przeciez to nie Twoja sprawa - czy przez to ze siedze tyle na forum
                          pogarsza się jakoś Twoja sytuacja życiowa że tak Cie to boli, a może
                          poprostu zazdrościsz mi sytuacji w jakiej sie znajduję?

                          nie wiem ku czemu zmierza ta cała dyskusja - napisałam co mysle,
                          napisałam tez autorce ze nie mialam na celu ubliżanie jej (co sama
                          przyznała potem ze wie w jak gównianej sie teraz znajduje sytuacji)
                          i na tym koncze temat.


                          Aaaaa..... na pewno nadrabiasz zaległości po godzinach;p. Szef
                          zapłaci;p
                          > Ale jakby się kto pytał:"nie skądże, nie oszukuję, inni to robią;p
                          Ja jestem ca
                          > cy, a inni są beee".

                          przeczytaj 3 razy co napisałas i odpowiedz sobie na pytane : kto tu
                          tak naprawdę ma kompleksy...
                          • iwonagos Re: mama-008 11.05.10, 13:43
                            Tak. Skręca mnie wprost z zazdrościwink I owszem. Tak, pogarsza to mogą sytuację życiową i przez to, że masz czas pisać na forum - wpadam w kompleksy....;p Myślę sobie - mój Boże, po co mi było kończyć studia i trzy podyplomówki??? Buuuuuuuu.
                            W pracy nie mam czasu się po tyłku na szczęście się podrapaćwink I tak lubięsmile

                            Słońce, a Ty niestety nic nie zrozumiałaś z tego, co napisałamwink
                            Fajnie było z Ciebie łacha podrzeć. Dziękuję za miłą okazję;pppp
                            • mama-008 Re: mama-008 11.05.10, 14:14
                              mój Boże, po co mi było kończyć studia i trzy podyplomówki??? Buuuuuu
                              > uu.

                              no własnie - po co?

                              > Słońce, a Ty niestety nic nie zrozumiałaś z tego, co napisałamwink

                              i na wzajem.

                              > Fajnie było z Ciebie łacha podrzeć. Dziękuję za miłą okazję;pppp

                              żenada...
                              • iwonagos Re: mama-008 11.05.10, 14:28
                                Słońce, leć popracować choć troszeczkę, bo Ci szef naprawdę nie zapłaci;p
                                Nie zdążysz nadrobić przez tydzień;p
                                NO CAŁY DZIEŃ NA FORUM UCZCIWA, PRACOWITA BESTYJKA CO NIKOGO NIE OSZUKUJE;;ppppppp

                                Dobra. Odpuszczam Ci mała, niemniej ponownie dziękuję za tą okazję.

                                Naucz się mała szanować ludzi. Widzisz, jak to jest niemiło, gdy ktoś jest dla Ciebie niemiły???
                                • iwonagos Re: mama-008 11.05.10, 14:37

                                  Dodatkowo, bo masz widzę słońce problemy:

                                  "Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści".

                                  A co, to, że jestem nauczycielem, sekretarką, sprzątaczką ma wspólnego z tym wątkiem?
                                  Coś Ci się słońce kićkawink
                                  • mama-008 Re: mama-008 11.05.10, 14:47
                                    > A co, to, że jestem nauczycielem, sekretarką, sprzątaczką ma
                                    wspólnego z tym wą
                                    > tkiem?
                                    > Coś Ci się słońce kićkawink

                                    ma, ponieważ oceniasz mnie i to co robie, naigrywujesz sie ze bede
                                    pracowała po godzinach, ze szef mi pensji nie wypłaci, ze
                                    oszukuje,etc itp itd

                                    a robisz dokładnie to samo - siedzisz na forum i kontynujesz te
                                    dyskusję.
                                    a pisalas ze nie masz czasu sie po tyłku podrapać ????
                                    taka zarobiona jestes w tej szkole...ojejkuuuuu
                                    • iwonagos Re: łoł mamo 008;p 11.05.10, 15:40
                                      Gdybyś choć trochę pomyślała (trochę, za dużo od Ciebie nie wymagamwink.... I skoro już pofatygowałaś się poszperać i znaleźć info o mnie..... I napisane jest dokładnie: mam dwie córki: 4 lata i 4 miesiącewink
                                      A słońce, jak myślisz, co robią kobiety, które mają 4-miesięczne dziecko??? Większość z nich przebywa na urlopie macierzyńskim. No chyba oprócz Ciebie, skoro pojęcia urlopo macierzyński nie znaszsmile Ty, taka pracowita i uczciwa na pewno wróciłaś do pracy po porodziewink
                                      • mama-008 Re: łoł mamo 008;p 11.05.10, 15:52
                                        A słońce, jak myślisz, co robią kobiety, które mają 4-miesięczne
                                        dziecko??? Wię
                                        > kszość z nich przebywa na urlopie macierzyńskim

                                        a czy przypadkiem twoja młodsza córka nie ma już skonczonych 8
                                        miesięcy? bo urlop macierzyński trwa 20 tygodni a nie 8 mieś.

                                        No chyba oprócz Ciebie, skoro
                                        > pojęcia urlopo macierzyński nie znaszsmile Ty, taka pracowita i
                                        uczciwa na pewno w
                                        > róciłaś do pracy po porodziewink

                                        znowu błąd: pierwsze 8 tygodni swojego urlopu macierzyńskiego
                                        spędziłam z synkiem w szpitalu gdzie lekarze walczyli o jego życie i
                                        gdzie przeprowadzono operacje na jego serduszku.
                                        kolejne 8 tyg macierz.+ zaległy urlop wypoczynkowy z poprzedniego
                                        roku spedzislimy juz w domu i na rehabilitacji.
                                        do pracy wróciłam po roku urlopu wychowawczego jak synek skonczył
                                        dokładnie rok.
                                        wiesz - leczenie lekarze leki badania rehabilitacja jest bardzo
                                        kosztowna.
                                        i nic ci do tego co robie w pracy i za co dostaje kase - zrozum to
                                        wreszcie i skoncz ten durny wątek o tym ile czasu spedzam w necie!!!

                                        Gdybyś choć trochę pomyślała (trochę, za dużo od Ciebie nie
                                        wymagamwink....


                                        i vice versa.

                                        ŻEGNAM!
                                        • iwonagos Re: ok, ok 11.05.10, 16:10
                                          Życie Cię doświadczyło. Tym bardziej nie rozumiem...
                                          Skoro tyle w życiu przeszłaś, tym bardziej powinnaś rozumieć ludzi, którzy znajeźli się w trudnej sytuacji życiowej. Tymczasem Ty dowalasz autorce i cwaniakujesz. Zupełnie niepotrzebnie słońce.

                                          Tyle do Ciebie słońce.
                                • mama-008 Re: mama-008 11.05.10, 14:38
                                  > Dobra. Odpuszczam Ci mała, niemniej ponownie dziękuję za tą
                                  okazję.

                                  Naucz się mała szanować ludzi

                                  oj, ty lepiej o szacunku nic juz nie piszwinkwinkwinkwinkwink
                            • mama-008 iwonagos 11.05.10, 14:24
                              Mam na imię Iwona, jestem mamą dwóch dziewczyn (4 lata i 4
                              miesiące). Pracuję w szkole.

                              jakim prawem oceniasz to co robię w pracy?
                              jestes nauczycielem? pracujesz w sekretariacie szkolnym?
                              nie wnikam...
                              tak czy owak straszna hipokrytka z Ciebie wylazła...
                              • iwonagos Re: iwonagos 11.05.10, 14:33
                                Łoł, jestem pod wrażeniem, aleś sobie poszperała i poszałała słońcewink
                                Nie oceniam tego co robisz w pracy lala. Udowadniam tylko, że oszukujesz, ponieważ cały dzień siedzisz na forum. No chyba,że tu pracujesz.
                                A udawadniam, że oszukujesz, ponieważ posądzasz o oszustwa innych, min. autorkę wątku, która akurat nikogo nie oszukała. Po prostu napisała, ponieważ chciała się komuś wygadać.

                                Ale jest takie przysłowie, stare i bardzo mądre: "Każdy sądzi według siebie". To na tyle, słońce.
                                • mama-008 Re: iwonagos 11.05.10, 14:45
                                  > Nie oceniam tego co robisz w pracy lala. Udowadniam tylko, że
                                  oszukujesz, ponie
                                  > waż cały dzień siedzisz na forum. No chyba,że tu pracujesz.

                                  a Ty co robisz? spędzamy tu po równo tyle samo czasu ale siebie
                                  oszustką juz nie nazywasz?

                                  A udawadniam, że oszukujesz, ponieważ posądzasz o oszustwa innych,
                                  min. autorkę
                                  > wątku, która akurat nikogo nie oszukała.

                                  gdzie oszukałam i kogo?gdzie ja pisałam ze autorka oszukuje?
                                  napisałam ze jest bezmyslna a nie oszustką.

                                  oszustkami sa wg mnie te osoby co proponowały jej isc do pracy
                                  podpisac umowe nie mowic o ciazy i isc na L4.
                                  oraz te które doradzały załozenie działalnosci gospodarczej i
                                  pobieranie 6 tys na macierzynskim - NIE JA DORADZAŁAM TEGO (lecz
                                  cytowałam w swoich wypowiedziach) ale pozostałe "koleżanki".

                                  ktoś tu chyba ma problem z czytaniem ze zrozumieniem.
                                  raz jeszcze pozowle sobie zauważyć że jestes H I P O K R Y T K Ą.
                  • agnes_nyc zasilek w kwocie 6 tys 11.05.10, 14:58
                    zeby dostac taki zasilek musisz placic najwyzsza skladke chorobowa jak rowneiz
                    podnosza sie i inne swiadczenia wiec nie piszcie bzdur prowadze dzialalnosc zus
                    place w kwocie 839 zl i gdybym sie na to zdecydowala to musialabym placic zus w
                    kwocie 3 tys zl miesiecznie pozniej sadzic sie z zusem o te pieniadze tak jak
                    inne osoby ktore pomimo wyrokow nie maja kasy sad jest to tylko luka prawna ktora
                    w najblizszym czasie zostanie zalatana na 100% w dodatku podwyzszajac skladke
                    narazasz sie na czeste kontrole z Zusu wiec nie wiem czy warto sie narazac smile
                    • mama-008 Re: zasilek w kwocie 6 tys 11.05.10, 15:10
                      5. w ostatnim miesiącu przed rozwiązaniem zgłoś się do dobrowolnego
                      ubezpieczenia chorobowego na maksymalną stawkę a wówczas przez 5 mcy
                      bedziesz
                      dostawac zasilek macierzynski okolo 6 tys...

                      to napisała "essa".
                      • annajustyna Re: zasilek w kwocie 6 tys 11.05.10, 15:28
                        Moim zdaniem taki numer nie przejdzie, jak dziewczyna juz jest w ciazy.
                        Bylby to manewr zbyt oczywisty. No i musialoby ja byc stac na najwyzsza wysokosc
                        stawki ubezpieczeniowej.
                        • agnes_nyc Re: zasilek w kwocie 6 tys 11.05.10, 15:59
                          No wlasnie przejdzie ja jestem w 7 miesiacu i moglabym tak zrobic lecz ksiegowa
                          mi to odradzila bo pozniej z zusem musialabym sie sadzic smile
                          • annajustyna Re: zasilek w kwocie 6 tys 11.05.10, 18:00
                            Wlasnie to mialam na mysli, piszac, ze nie przejdzie. Szyte zbyt grubymi nicmi.
            • memphis90 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 16:48
              Dafami, ludzie latami starają się o dziecko... Brak kasy, domu czy
              samochodu jest przejściowy- brak wymarzonego dziecka rujnuje
              wszystko i żadne dobra materialne już nie cieszą.

              . Za 2 lata będziemy się śmiać z tej sytuacji z dwoma szkrabami prz
              > y
              > boku.
              No właśnie! Uszy do góry, na pewno znajdziecie rozwiązanie,
              możliwości dorabiania jest sporo. O, a masz maszynę? Możesz szyć
              nosidła mei-tai, koszt materiału jakieś 30zł, a sprzedajesz np. za
              150. Trudne to nie jest, czasu zajmuje mało- ja nie znam się na
              szyciu, a stworzyłam jedno zdatne do użytku "dzieło" smile
        • mama-008 Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 08:37
          > mama-008, wyładowuj swoje frustracje gdzie indziej.

          mam prawo napisać to co uważam za stosowne i gdzie mi sie podoba-to
          chyba nie jest prywatne forum? po za tym nie rzucam mięsem w nikogo
          i nie obrażam?

          Bezmyślność to twoje zachowanie,

          i vice versa.

          a jesli tak irytują Cię moje wypowiedzi - ignoruj je. bo póki co
          prowokujesz sama do takiej dyskusjii co własnie nie pomaga autorce
          wątku i jej dzieciom.
          • sindbad-zeglarz Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 09:32
            Nie wiem skąd jesteś, jak z jakiegoś większego miasta możesz
            spróbować swoich sił jako ankieterka. Nie będę ukrywać, że początki
            są bardzo ciężkie, ale jak się przymknie na niektóre sprawy oczy
            jakoś idzie. Pracujesz na umowę o dzieło, więc nie masz świadczeń,
            ale zarabiasz, a o to tu chodzi. Przez to nie ma znaczenia
            (przynajmniej dla pracodawcy) czy jesteś w ciąży, czy nie. O taką
            pracę jest też bardzo łatwo, koordynatorzy chcą mieć jak najwięcej
            ankieterów. Możesz od razu uderzyć do kilku biur ankieterskich, bo
            nie zawsze wszędzie jest praca- zwłaszcza na popczątku. Pozdrawiam i
            życzę powodzenia.
          • easyblue Re: Jestem załamana, jestem w ciąży bez pracy 11.05.10, 17:35
            > po za tym nie rzucam mięsem w nikogo
            > i nie obrażam?
            Nie pojmujesz podstawowych rzeczy - obrażanie nie równa się rzucaniu
            miesem.

            > mam prawo napisać to co uważam za stosowne i gdzie mi sie podoba-
            Moja odpowiedź była reakcją na twoją wypowiedź. Zastosuj swoją
            zasadę do mnie.

    • kasiak37 iwonagos i mama008 prosze o kontynuowanie 11.05.10, 15:49
      prywatnych rozmow na privie.Piszac tutaj zasmiecacie watek autorki.
      • mama-008 Re: iwonagos i mama008 prosze o kontynuowanie 11.05.10, 15:54
        przepraszam, ja już skonczyłam tę bezsensowna dyskusję z iwonagos i
        nie planuje z nią ciągnąć tego na mailu.
        żałuję tylko że dałam się tak sprowokować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja