giaurka
13.05.10, 09:37
Witajcie!
Często wchodzę na to forum, ale boję się pisać. Chciałabym się z wami
podzielić moimi nadziejami. Ale najpierw trochę o mnie:
mam 26 lat, męża, od 1,5 roku staramy się mieć dziecko. Od zawsze problemy
hormonalne, podejrzenie PCO, dwie terapie hormonami m.in. clo i estrofem.
gdzieś po drodze prof endokrynolog zbijała mi poziom cholesterolu, który był
w normie, i tak chciała mi pomóc w ciążę zajść...
We wtorek po świętach wielkanocy przeszłam zabieg HSG - udrażnianie
jajowodów. Pierwsze zdjęcie - pokazał się 1 jajowód, na drugim zdjęciu były
już oba i diagnoza - macica dwurożna
w poprzednim cyklu miałam wywowaną miesiączkę luteiną, poprzedni cykl miał 25
dni. w tym cyklu brałam clo i estrofem. w 12 dniu cyklu miałam robione USG -
jajeczka 12 i 14 mm. w 17 dniu ponowne USG - jajeczka 19 i 27 mm

i
trójliniowe endometrium - pani gin powiedziała, że super warunki żeby się
jajeczko zagnieździło.
18 dnia cyklu miałam owulację - ból i skok temperaturki



oczywiście
codziennie dochodziło do zbliżeń
w 23 dniu cyklu miałam rano straszne mdłości, nie mogłam nic zjeść rano, bo
zaraz miałam odruchy wymiotne i biegłam do toalety. ale to był tylko jeden
dzień, wczoraj i dzisiaj już tak nie było. ale od wtorku też mam bolesne
piersi, szczególnie sutki.
robiłam dwa razy test - w poniedziałek i dzisiaj - negatywny wynik. Wiem, że
to jeszcze za wcześnie, i tak się pocieszam, że za tydzień będą dwie
kreseczki.
co wy o tym myślicie??
pozdrawiam serdecznie