Płodne jak "kotki"

25.05.10, 10:10
Witajcie,
tak sobie myślę, jak to jest. Tyle tu kobiet, które robią różne cudeńka, by
zajść w ciąże, a gdy zajdą niejednokrotnie robią kolejne, by ją utrzymać, a w
rodzinie mam adoptowane dzieci, które zostały odebrane rodzicom, bo był
alkohol, bród, smród i ubóstwo, a przede wszystkim brak chęci zajęcia się
dziećmi. Dzieci w rodzinie ośmioro i wszystkie odebrane. Z dokumentów
medycznych wynika, że kobieta w ciąży piła, nie była pod stałą opieką
medyczną, a wszystkie dzieci urodziła zdrowe. Te, które znam urodziły się o
właściwej porze, ze słusznym wzrostem i wagą oraz dostały 10 pkt.
Wszystkie dzieci mają różnych ojców, więc pewnie poczęte w pijackiej zabawie.
Dziwnie ten los nas obdziela.
Pozdrawiam smile
Tośka
    • kozica111 Re: Płodne jak "kotki" 25.05.10, 10:12
      NAdmiar chuchania tez nie jest dobry.No i kwestia stresu
      i "napinania" sie na ciąże nie od dzis wiadomo że to niesprzyja
      płodnosci.Owa wymieniona pani raczej sie nie napinała.
      • romashka Re: Płodne jak "kotki" 25.05.10, 10:27
        I jeszcze jedno: o patologicznej kobiecie (tak ją nazwijmy w uproszczeniu -
        palącej, pijącej, nie dbającej o siebie itd.), która nie chce dziecka i nie
        zachodzi w ciążę (ze względu na tryb życia np. nie ma owu) się nie mówi - a ile
        ich jest?
        • antonina_paw Re: nie mam pojęcia 25.05.10, 10:43
          Nie wiem i pewnie nikt nie wie ile jest takich kobiet.
          Zazwyczaj słyszymy o takich kobietach w sytuacji, gdy dzieciom dzieje się
          krzywda i wówczas wychodzi, że tych pociech mają jeszcze dwoje, troje, pięcioro.
          I bez problemu zachodziły, rodziły i się o dzieci nie martwiły.
          • annajustyna Re: nie mam pojęcia 25.05.10, 13:02
            Ano taki paradoks uncertain.
            • ognista998 Re: nie mam pojęcia 25.05.10, 20:29
              nooo racjawink ludzie się starają latami, bardzo chcę mieć i nie uda a takie
              pijace pary pochleją, legną se do wyra i mnożą się ile wlezie, albo jakaś
              "puszczalska" nastolatka prześpi się z kolegą potem z następnym i chodzi z
              brzuchem;/ szkoda tych dzieci;/
    • kameleon_f1 ciąża V poród V 28.05.10, 13:24
      lat 30. i nawet koszuli na przebranie w szpitalu nie ma a położne
      wydają takim biedakom dzieci i nawet do opieki nie zgłoszą że bieda
      a później te dzieci trafiają na oddział dziecięcy z zapaleniami
      płuc, są brudne i skąpo ubrane.
      albo rodzi taka i ma 3,2 promila alkoholu we krwi i dziecko też
      dostanie do domu bo już wytrzeźwiała, a później trafia taka
      pięciomiesięczna Basia z interwencji policji podczas libacji
      alkoholowej i waży 5 kg i nie ma żadnego szczepienia i wypija jednym
      tchem prawie 200 ml mleka i zasypie ci w rękach zadowolona i
      uśmiecha się przez sen bo jej sucho i ciepło...
      POLSKIE PRAWO I OPIEKA SPOŁECZNA JEST DO DUPY!!!
      • wuika Re: ciąża V poród V 28.05.10, 13:55
        A potem zabiorą takiej pani Róży dziecko, bo poprzednimi tak jakoś średnio się
        opiekuje, to się podniesie ogólnopolskie larum, że się segreguje ludzi na
        lepszych i gorszych tylko dlatego, że ktoś nie ma kasy suspicious
        • annajustyna Re: ciąża V poród V 29.05.10, 00:17
          Akurat pani Roza o dzieci dbala i nie pila. Ale sprobujmy wystapic o adopcje, to
          dopiero nas uswiadomia, jaka to patologia jestesmy!!!
      • jeza_bell Re: ciąża V poród V 29.05.10, 09:19
        kameleon_f1 napisała:

        > lat 30. i nawet koszuli na przebranie w szpitalu nie ma a położne
        > wydają takim biedakom dzieci i nawet do opieki nie zgłoszą że bieda
        > a później te dzieci trafiają na oddział dziecięcy z zapaleniami
        > płuc, są brudne i skąpo ubrane.

        To, że ktoś jest ubogi nie znaczy, że będzie złym rodzicem. Miłość NIC nie kosztuje.
        • kameleon_f1 jeza_bell zastanów się trochę!!! 29.05.10, 20:15
          dziecko musi jeść i pić, byc ubrane, mieć ciepło, nie mieć wilgoci w
          domu, musi mieć kupione lekarstwo jak jest chore a nie być
          doprowadzane do takiego stanu żeby było leczone w szpitalu tylko
          dlatego, że matka jest biedna. Jak kogoś nie stać na koszulę do
          szpitala i nie chodzi do lekarza w czasie ciąży bo nie ma 5 zł w
          miesiącu na bilet na PKS TO NIE POWINIEN MIEĆ DZIECI!!!!!!
          • bell1977 Re: jeza_bell zastanów się trochę!!! 30.05.10, 21:18
            Przykre to, ale musze się zgodzić z kameleonem... Znam przypadek
            rodziny gdzie pierwszą dwójkę dzieci wychowała babcia. Dziewczynka
            super, wzorowa uczennica, czyściutka, zadbana, ale była u babci non
            stop. Chłopiec (kilkulatek) wrócił do rodziców i zamieszkal z nimi,
            chodził po wsi brudny, obdarty, głodny. W szkole same problemy...
            Później trzecie dziecko, dziewczynka. Mając niespełna roczek trafia
            do CZD w Łodzi z ciężkim niedożywieniem, urazami na całym ciele w
            tym główce również. Podobno nie bili, ktoś dziecko upuścił. Nie
            wiadomo czy młodsze rodzeństwo czy może pijana matka lub ojciec...
            Lekarze zastanawiają sie jak sie dziecko będzie rozwijać dalej,
            jeśli w ogóle przeżyje... i po kilku miesiącach leczenia oddaja
            rodzicom. Policja, opieka, jakoś sie dziewczynka w miarę chowa.
            Babcia tez dozór większy ma i jakos to leci, ale sama trójki dzieci
            nie wychowa, bo ani pieniędzy nie ma, ani siły...
            Za jakiś czas czwarta ciąża, rodzi dziewczynkę. Po trzech miesiącach
            okolicą wstrząsa wiadomość, że niemowlę nie żyje. Sąsiadka
            zaniepokojona tym, że nie słychac dziecka i sąsiadów też mało widać
            po prostu wchodzi do mieszkania i znajduje maleństwo w wózku pod
            kocem... była martwa od kilku dni, jak stwierdził lekarz... Matka
            tłumaczyła się, że Ola zagorączkowała, jednego dnia dała jej cos na
            gorączkę, później juz nie. A o smierci nie zawiadomili, bo jakieś
            pieniądze mieli z gminy dostać a jak umarła to by nie dali, więc
            chcieli najpierw zainkasować a później zgłosić, że nie żyje...
            Tak więc jak jest bieda taka, że na podstawowe rzeczy nie ma, to
            jakim prawem skazuje sie dziecko na cierpienie takie, jakie przeszły
            dzieci w tej rodzinie? Prawem matki?
            Przypomina mi się opowieść o królu Salomonie i dwóch kobietach z
            których każda twierdziła, że dziecko które przyniosły jest właśnie
            jej. Król zaproponował, że przetnie dziecko i podzieli pomiędzy
            obie. Tylko prawdziwa matka zrezygnowała z dziecka aby ratować mu
            życie... Każda prawdziwa matka wybierze dla dziecka dobrą przyszłośc
            a nie głód, biedę i choroby.
            A może należy sięgnąć dalej, nie dopuszczac do tragedii i po prostu
            udostępnić antykoncepcję? Wiem, wiem, prezerwatywy w każdym kiosku
            za parę zł. można kupić, tylko, że ci co ich najbardziej potrzebują,
            to ich nie kupują. Nie lepiej byłoby proponować za darmo tabletki?
            Powiecie: "Która będzie pamiętała o tabletce...?" I pewnie macie
            rację, ale można też zrobic zastrzyk i na kilka miesięcy ma
            sie "problem" z głowy... Czy to nie prostsze i tańsze rozwiązanie.
            Nie wspominając juz o tym, że nie będzie takich cierpiących i
            umierających z biedy dzieci...
            • antonina_paw Re: a ja jeszcze bardziej radykalnie 31.05.10, 07:24
              Bell 1977 podpisuję się pod tym co napisałaś.
              Ja nawet jeszcze bardziej radykalnie postępowałabym wobec matek z wielokrotnego
              przypadku. Brak opieki nad dziećmi, alkohol, głód, brud, brak środków do życia i
              po trzeciej ciąży dożywotnia antykoncepcja.
              Jak nie jest wydolna przy jednym, drugim, trzecim dziecku to tym bardziej nie
              będzie przy kolejnym.
              Rodzić dzieci, bo "tak wyszło" ? Po co, by były głodne, zaniedbane, by obrywały
              jak będą kwilić z głodu, zimna i braku miłości ?
              Odbierać macicę tym, które na nią nie zasługują i głęboko gdzieś mają nowe życie.
              Pozdrawiam,
              Tośka
              • majkowamama Re: a ja jeszcze bardziej radykalnie 31.05.10, 07:39
                Może i jesteś radykalna ale masz rację. Potem jest wielkie larum na Polskę całą jak kolejne niemowlę zostaje zakatowane bo " z głodu płakało i rodzicom w piciu przeszkadzało"...
                • annajustyna Re: a ja jeszcze bardziej radykalnie 31.05.10, 08:43
                  A podobno spozywanie alkoholu przeszkadza w zajsciu sad.
Pełna wersja