SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!!

06.03.04, 18:35
Dziś wpadłam w panikę, bo zdałam sobie sprawę, że będąc w 4 tyg. zjadłam
tatara!!! teraz jestem w 16 tyg. i przeczytałam gdzies, żeby unikać surowego
mięsa! Co się może stać!? Czy mojemu maleństwu mogłoto zaszkodzić???
Poradźcie! Niedługo mam wizytę u lekarza i też go zapytam. Bardzo się martwię!
Pozdrawiam
    • camille1 Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 06.03.04, 20:02
      Jedzenie surowego mięsa w ciąży jest zabronione, ponieważ można zarazić sie w
      ten sposób toxoplazmozą, bardzo niebezpieczną w ciąży. Przypuszczam, że
      prawdopodobieństwo, ze się zaraziłaś jest niewielkie (zaznaczam ze to tylko
      moje zdanie). Ja miałam w 1-2 tygodniu kontakt z kotem koleżanki(wbił mi się
      nawet pazurkami w ciało), więc jak sobie to uświadomiłam (około 5 tygodnia)
      wpadłam w straszną panikę. Urwałam się z pracy i pojechalam zrobić test na toxo
      ze łzami w oczach. Pani laborantka zaczęła mnie uspokajać, ze
      prawdopodobieństwo zarażenia nie jest duże i oczywiście miałam wynik ujemny.
      Porozmawiaj z lekarzem na ten temat, on pewnie zaleci zrobienie testu (kosztuje
      około 50 zł). Mój przykład pokazuje jednak, że panika jest często zupełnie
      niepotrzebna (chciaż rozumiem, ze się martwisz).
      • b-bis Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 08.03.04, 14:24
        Poczytaj sobie w necie lub w książkach o toxoplazmozie !
        To całe unikanie kotów i surowego mięsa to takie dmuchanie na zimne.
        Nie tak prosto jest się zarazić toxoplazmozą - musiałabyś mieć strasznego
        pecha..... Zrób sobie te badania, to Cię uspokoi ! To się bada w
        dwóch "klasach" (IG... coś tam) a jedna kosztują około 50 zł, bez skierowania -
        bo lekarz pewnie nie będzie widział potrzeby robienia takiej analizy... A może
        już przechodziłaś kiedyś toxo i masz przeciwciała - w takim razie ponownie już
        nie zachorujesz ! Ja powiedziałam kiedyś lekarce, że pracowałam bez rękawiczek
        w ogródku a moja sąsiadka ma trzy małe koty (zarazić się można mając kontakt z
        kocimi odchodami a nie z samym kotem). Lekarka mnie "wyśmiała" - że niby miała
        setki pacjentek ze wsi, które nieustannie mają kontakt z ziemią, kotami i
        surowym mięsem a jakoś do tej pory nigdy nie spotkała się z przypadkiem
        toxoplazmozy u kobiety ciężarnej. No i faktycznie, pewnie łatwiej trafić 6-tkę
        w totka niż takie nieszczęście po zjedzeniu jednego kawałka mięsa.
        Głowa do góry !
    • elve Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 08.03.04, 17:00
      dziecku pewnie najbardziej szkodzi cała ta panika - uspokój się, zrób test, na
      pewno będzie ujemny.
    • martaurb Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 08.03.04, 17:26
      Nenka, nie martw sie, tylko przy najblizszej okazji zrob testy na toxoplazmoze
      i nie jedz juz surowego miesa, nie sprzataj kocich kuwet, nie pracuj w ogrodku
      bez rekawiczek i bardzo dokladnie myj wszystkie warzywa przed jedzeniem, ok? I
      jesli przygotowywujesz surowe mieso, to po tym tez dokladnie umyj rece i
      wszystkie uzyte sztucce i inne.
      I zobaczysz, wszystko bedzie dobrze!!! Glowa do gory!!! Bo dla Malenstwa
      najgorsze sa Twoje smutki i nerwy!!!

      Ale swoja droga opinie ze uwazanie np na toxo to "dmuchanie na zimne" czy
      ze "pani doktor osoby chorej jeszcze nie widziala" uwazam za troche (zeby nie
      byc nieprzyjemna wink nieprzemyslane, bo przeciez:
      1 - lepiej chyba dmuchac na zimne niz sie rozchorowac i leczyc, niezaleznie na
      co, a toxo zlapana w ciazy moze byc bardzo grozna dla dziecka, idac tym tropem
      powinny ciezarne wchodzic pomiedzy chorych, zakatarzonych itp bez obaw, bo po
      co "dmuchac na zimne", w koncu przeziebienie to tylko przeziebienie! Po co myc
      rece? W koncu to tylko bakterie! A ewentualne choroby??? Oh, przesada!!!
      2 - toxo przebiega normalnie bezobiawowo, wiec moze i pani doktor nawet nie
      wiedziala, ze ma z kims chorym do czynienia!
      • b-bis Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 08.03.04, 22:44
        martaurb - no, chyba nie bardzo wiedziałaś do czego się przyczepić !
        Przeczytaj proszę jeszcze raz to co powyżej napisałam. Sądzisz, że ja
        bagatelizuję sprawę ? To po co radziłabym Autorce wątku zrobienie badań ?
        Lekarkę, której zdanie zacytowałam, nie uważam za idiotkę rozpoznającą toxo
        przez patrzenie w oczy swoim pacjentkom. Tą chorobę można zdiagnozować tylko na
        podstawie badań, więc skoro ona w czasie wieloletniej praktyki lekarza
        położnika nie spotkała się nigdy z przypadkiem toxo, to znaczy że nie widziała
        u żadnej pacjentki pozytywnego wyniku, ani też skutków tej choroby u dziecka -
        to chyba logiczne !
        Nawiasem mówiąc - sama jestem ciekawa ile takich przypadków toxo u ciężarnych
        zdarza się w ciągu roku w Polsce. Jak znajdziecie jakieś dane na ten temat, to
        napiszcie koniecznie !
        Ja teraz, kiedy jestem w ciąży unikam osób chorych, bo prawdopodobieństwo
        zarażenia się np. grypą jest u mnie bardzo duże (nie zaszczepiłam się w tym
        sezonie). Ręce myję często a owoce zawsze przed zjedzeniem, ale to jak zwykle.
        Nie jem też surowego mięsa, a to już uważam za dmuchanie na zimne, bo choć
        ryzyko istnieje to jest ono stosunkowo niewielkie !!!
        Oczywiście, każda rozsądna matka woli dmuchać na zimne niż potem gryźć się
        wątpliwościami i robić badania. Mimo wszystko lepiej jednak zdawać sobie sprawę
        ze skali zagrożenia niż siać niepotrzebnie panikę...
        Pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę !

        • martaurb Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 09.03.04, 12:40
          B-bis, nie denerwuj sie, nie mialam zamiau zaatakowac Ciebie bezposrednio,
          chodzilo mi o sposob myslenia - przeciez wiadomo, ze w ciazy sie denerwujemy i
          dmuchamy na zimne, wiec mozemy sobie wzajemnie opowiedziec istotne rzeczy nie
          koniecznie straszac sie jakimis okropnymi konsekwencjami! A kilka miesiecy bez
          surowego miesa mozna chyba przezyc - czy myslisz ze to juz sianie paniki???

          Nie znam statystyk toxo w Polsce, znam natomiast dziewczyne ktora toxo zlapala
          w trakcie ciazy - dzidzia sie urodzila, nie chcesz wiedziec w jakim stanie! I
          dlatego jestem zdania, ze lepiej odpuscic sobie np USG 3D a zrobic badanie na
          toxo - przed ciaza/na samym poczatku, zeby wiedziec czy sie mialo czy nie i
          jesli sie nie mialo to w trakcie ciazy rowniez!
          Albo po prostu unikac "niebezpieczenstw" i juz!
          • b-bis Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 09.03.04, 14:29
            martaurb - zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości... wink ... Dziś rano
            zbojkotowałam nawet metkę tatarską, na której zjedzenie namawiał mnie mój
            beztroski małżonek. Toxoplazmozę traktuję poważnie. To, że moja lekarka jej
            nigdy nie widziała nie znaczy oczywiście, że toxoplazmozy nie ma.
            Osobiście zrobiłam sobie badania na toxo przed ciążą (taki cały pakiet z
            różyczką, cytomegalią i czymś tam jeszcze). Bardzo byłam zaskoczona, że ja nie
            mam przeciwciał przeciw toxo... sad ... Srtaaasznieee lubię koty, uwielbiam
            pracę w ogródku a i od surowego mięcha nigdy nie stroniłam. Miałam w życiu
            pewnie tysiące okazji żeby się zarazić, i nic ! To widać nie jest takie proste.
            Po tych moich pracach ogrodowych na początku ciąży, wpadłam jednak w panikę i
            zrobiłam ponowne badania na toxo... Oczywiście wynik był ujemny a lekarka mnie
            wyśmiała... No trudno, w końcu jak ktoś ma mieć pecha to mu i w drewnianym
            kościele cegła na głowę spadnie... Unikam teraz wszelkich zagrożeń, bo po co
            kusić los i się potem zamartwiać. Poczytałam jednak trochę o toxo przy tej
            okazji i dowiedziałam się, że prawdopodobieństwo zarażenia się tą chorobą jest
            naprawdę znikome...
            Myślę, że Autorce wątku będzie raźniej iść na badania z taką myślą... smile

            Pozdrawiam wszystkie zjadaczki surowego mięcha, zwłaszcza te czasowo zawieszone
            w czynnościach !
            • martaurb Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 09.03.04, 14:55
              Hej B--Bis!
              To sie tak samo rozczarowalysmy - my w domu rodzinnym mielismy duzo kotow,
              ogrod tez, one sie zalatwialy w tym ogrodzie, mysmy w nim pracowali i bylam
              przekonana, ze na pewno toxo juz mialam i nie ma sprawy! A tu co - wlasnie
              NIC!!! Na nic sie koty nie przydaly...
              I musielismy zrezygnowac z chodzenia do resaturacji, przynajmniej na miesko, bo
              tutaj nawet jesli powiesz ze ma byc przepieczone na podeszwe, to i tak
              dostaniesz pol surowe!!!!
              A ja juz nawet polubilam krwiste steki wink
              • magdalenax Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 21.03.04, 22:08
                Mialam w domu 4 koty znajdy (2 niestety nie przezyly), sprzatam kuwety, jem
                tatara i nic sad kiedy zobaczylam wynik toxo bylam niemile zaskoczona... zarazic
                sie tym trudno tym niemniej zdarzaja sie takie przypadki. Kolezanka z pracy
                mojego meza stracila dziecko przez toxo - lekarka nie zlecila jej badania na
                toxoplazmoze.

                Jeszcze jedno - jezeli macie w domu koty i nie jestescie uoodpornione na
                toksoplazmoze to nie znaczy ze kota nalezy sie pozbyc. Moj lekarz powiedzial ze
                jezeli moje koty nie zarazily mnie do tej pory to znaczy ze nie sa nosicilami i
                moge je traktowac tak jak do tej pory. Jezeli jednak mimo wszystko sie obawiac
                to z tego co wiem mozna zrobic kotu badanie krwi u weterynarza.
    • nenka2 Re: SUROWE MIĘSO I CIĄŻA!!! 09.03.04, 09:46
      Dziękuję za wszystkie porady!!! Wczoraj byłam u lekarza i kazał mi zrobic
      tesyt. Powiedział też, że toxo w I trymestrze może powodować poronienie, więc
      to już mi nie grozi. Za to właśnie zachorowałam na grypę(też sie nie
      szczepiłam), a nie chorowałam od 8 lat na nic! Badania IG cos tam wykażą, czy
      jestem zakażona i czy to przebyłam.
      pozdrawiam! 17tyg. Nenka
Pełna wersja