2 dziecko i problem...

22.06.10, 08:02
Mam 31 lat i 3 letnie dziecko. Oboje z mężem chcemy mieć drugie dziecko.
Napisałam chcemy, bo zaczynam wątpić czy mąż też tego chce. Staramy się o
dziecko już 10 m-cy i jak do tej pory bez rezultatu. Mąż twierdzi, że chce
dziecko ale jak przychodzą te "dni" to skutecznie odmawia seksu ( wymówki
typu: nie mam siły, jestem zmęczony itp) Do tej pory byłam wyrozumiała,
wychodziłam z założenia że nic na siłę. Wczoraj jednak się ostro pokłóciliśmy,
bo znowu nie miał siły ... Wściekam się, bo wychodzi na to, że ja tylko się
staram ( ginekolog, pomiar temperatury.., wyniki...) Atmosfera związana ze
staraniem się o dziecko staje się nie do zniesienia.Napiszcie mi proszę czy
moje odczucia są słuszne, czy nie lepiej sobie po prostu odpuścić wbrew sobie(
nic na siłę ) Wczoraj nawet usłyszałam,że on czuje się jakby był mi potrzebny
tylko do "spłodzenia" dziecka. Nigdy tak na to nie patrzyłam, uważam jednak że
skoro nam obojgu zależy na kolejnym dziecku to powinniśmy dążyć do celu...
Wiem, że lepiej jest jak wszystko wychodzi spontanicznie, bez większych
starań, bez tego mierzenia temp itp. Ale co mają powiedzieć ludzie którym
starania zajmują więcej czasu i czasem są konieczne te wszystkie pomiary,
określanie dokładne "tych dni" itp. Napiszcie proszę co sądzicie...
    • ania19821 Re: 2 dziecko i problem... 22.06.10, 08:31
      Moja rada jest taka, abyś nie mówiła mężowi, że masz dni płodne tylko w tych
      dniach go po prostu "uwiedź". Jak ja ostatnio powiedziałam, że musimy dziś bo
      jest ten dzień to też nic z tego nie wyszło. Teraz nic nie mówię i jest ok.
      Mąż po prostu czuje, że jest Ci potrzebny tylko do zrobienia dziecka. Daj mu do
      zrozumienia, że jest inaczej.
    • prochottka1 Re: 2 dziecko i problem... 22.06.10, 09:39
      na ilu jeszcze forach bedziesz o tym pisac?
      • wam18 Re: 2 dziecko i problem... 22.06.10, 10:10
        chciałam tylko tutaj ale dopiero później pomyślałam, że może tamto ( rodzinne)
        będzie właściwsze...
    • maagdaamm Re: 2 dziecko i problem... 22.06.10, 11:24
      Wielokrotnie na roznych forach czytalam watki, w ktorych kobiety pisaly, ze
      przez iles tam miesiecy nie mogly zajsc w ciaze i dopiero jak odpuscily, to im
      sie udalo. Radze wiec odpuscic, zwlaszcza mezowi, bo nie dziwie sie, ze facet
      czuje sie jak dawca spermy.
    • bejbi79 Re: 2 dziecko i problem... 22.06.10, 11:32
      wam18 - bosze jak ja Cię rozumiem smile ostatnio sama założyłam taki
      wątek, bo mam identyczą sytuację, no może tylko krócej się staramy,
      ale również, "tak, tak, staramy się o drugie dziecię, będzie
      chłopak, itd,itp" znaczy się bardzo chce, i mało tego rozpowiada po
      rodzinie, ale jak przyszło co do czego po dwóch dniach starań
      nastąpił bunt. A mnie aż rozniosło. Nie wiem co Ci poradzić, bo sama
      nie wiem co będzie w następnym miesiącu u mnie. Liczę jednak że może
      się udało. Musisz na pewno zrobić fajną atmosferę i nie przypominać
      że to "JUŻ" bo się chłopaki spinają i buntują tylko tak jak napisała
      Ania - uwieźć bestię wink przeczytaj sobie odpowiedzi dziewczyn na
      mój wątek sprzed kilkunastu dni.
      Pozdrawiam i życzę Tobie i sobie udanych i owocnych staranek wink
      • chiyo28 Re: 2 dziecko i problem... 22.06.10, 12:40

        troche przeginasz, wiec nie dziwie sie twojemu mezowi. Wyrzuć ten
        cholerny termometr (ja to zrobiłam juz dawno wink i nie mów mu, ze to
        dzisiaj, jutro, pojutrze. Chyba jednak kazdy musi sam do tego etapu
        dojsć. Jednym zajmuje to krócej, innym dłużej. Ja od przyszłego
        cyklu odstawiam wszystko leki, lekarzy, cholerną klinikę i
        zobaczymy, co sie zdarzy. Daje jeszcze sobie rok. Jeśli sie nie uda,
        składamy dokumenty o adopcje. Dodam, ze mamy 2 dzieci i staramy sie
        o 3...
    • aniaurszula [...] 28.06.10, 10:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • malgosiek2 Aniaurszula proszę o zmniejszenie sygnaturek lub 28.06.10, 11:10
        pozostawienie tylko jednego suwaczka ponieważ dwa takie
        suwaczki to więcej niż przepisowe 4 linijki.
        Więcej info o suwaczkach w przyszpilonym wątku na górze forum.
    • mama-dzwoni Re: 2 dziecko i problem... 28.06.10, 23:10
      Problem jest prosty do rozwiązania. Kiedy przychodzą TE DNI on ma takiego
      stresa, ze znów nie podoła, że "wysiada na najbliższej stacji" z wymówką typu
      nie chce mi się...
      To potęguje zdenerwowanie kiedy naciskasz bo to są właśnie TE DNI. Żaden facet
      tego nie wytrzyma, oni są prości jak konstrukcja cepa więc odpuść-tak jak
      napisałaś... Kumasz temat tylko nie potrafisz wprowadzić go w życie. By się
      powiodło Ty też musisz odpuścić-wiem że łatwo się mówi. Ale serio powiesz sobie
      tak " jestem jeszcze młoda, mam dużo czasu, jak nie teraz to innym razem..."
      Wmawiaj sobie to przed lustrem, patrz na swoje odbicie.Z początku będziesz się
      śmiać, po jakimś czasie uwierzysz w to co mówisz. Psychika to
      potęga...Najważniejsze to uwierzyć w to co mówisz...
      Kiedy odpuścisz i podejdziesz do seksu od innej strony = nie tylko tej
      prokreacyjnej ,przy okazji zmajstrujecie jakiego "Głoda"...
      W Ameryce kiedyś przeprowadzono badania na pewnym nauczycielu w przeciętnej
      szkole. Dyrektor szkoły wtajemniczony w doświadczenie, wmówił pewnemu
      nauczycielowi, że ma tak wyjątkową grupę uczni na tym roku, tak zdolną i tak
      wyjątkową w Stanie, że niema lepszych.
      Tenże nauczyciel przekonany o wyjątkowych zdolnościach swoich podopiecznych
      wymagał od nich więcej niż przeciętnie.
      Na koniec roku szkolnego został poinformowany przez Dyrektora szkoły, że brał
      udział w pewnych badaniach psychologicznych i faktycznie jego klasa osiągnęła
      najlepsze wyniki w całej szkole a nawet Stanie choć z początku roku ORŁAMI NIE
      BYLI!!!!
      Jaki z tego morał??? Odpowiedz sobie sama....
      A tak na marginesie - Pamiętaj odpuść i wrzuć na luz, seks niech Ci sprawia
      przyjemność, niech będzie czymś wyjątkowym a nie tylko prokreacją...

      -
    • klubgogo Re: 2 dziecko i problem... 29.06.10, 21:49
      Może przestań sie starac, zapomnij o tym i podejdź do sprawy spontanicznie. NIe wyliczaj dni płodnych. Gdybym była facetem, też nie miałabym ochoty słuchac baby, która jęczy tylko: zróbmy to dzisiaj, bo to dni płodne. Nic na siłę!
      • majka-1980 Re: 2 dziecko i problem... 30.06.10, 11:53
        No tak, ale z drugiej strony, jak nie bedziesz wyliczac i
        podejdziesz do tego na luzie, mozesz uniknac ciazy nawet rok,
        prawda? Ja co prawda tez traktowalam meza jak dawce, wiec sie za
        bardzo nie wymadrzam w tej kwestii, ale co tam, przeciez taka ich
        rola, my i tak mamy gorzej smile
        Dobra rada, to uwodzic "dawce" w dni plodne i tylesmile Owocnych staran
        zyczesmile
        • wam18 Re: 2 dziecko i problem... 30.06.10, 12:04
          Dziękuję Wam za cenne wskazówki!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja