Jak przeżywacie starania?

10.07.10, 08:38
hej,

Zaczęliśmy starania o drugiego malucha, powiem szczerze ze myślałam ze będzie
łatwiej ponieważ mamy już synka (4 l)To dopiero początek a ja bardzo to
przeżywamsad
Myślę, jak to teraz będzie?
-czy będziemy musieli długo się starać? To jest chyba najgorsze…sad
-jak będzie przebiegała druga ciąża (pierwsza od 29 tc była bardzo trudna-5
pobytów w klinice, zagrożenie życia dziecka)
-co jeszcze powinnam zrobić żeby wszystko było ok- nie pic kawy, nie nosić
małego itp.
Z mężem zażywamy witaminy i kwas foliowy. Tak bardzo bym chciała żeby udało
się „z zaskoczenia” jak z pierwszym synkiemsmile

Jak było u Was? Kiedy Wam się udało? Jak przebiegała druga ciążą?

Gocha
    • blanka_1982 Re: Jak przeżywacie starania? 10.07.10, 09:19
      Nie ma reguły co do długości starań. Najważniejsze to się nie stresować i nie
      wpadać w panikę po kilku nieudanych cyklach. Chociaż o tym, to powinny się
      wypowiedzieć osoby, ktore mają kilka cykli za sobą. Ja należę do tych
      szczęściar, którym udało się za pierwszym razem, ale czytając forum widzę, że to
      wyjątek, bo zazwyczaj starania są dłuższe.
      Moja druga ciąża jak na razie jest lepsza od pierwszej- nie mam omdleń, nie
      puchnę(na razie). Ja tam bardziej się zastanawiam, czy poród będzie
      podobny-wołałabym nie smile Ale, jak to mówią- nie ma dwóch takich samych ciąż ani
      takich samych porodów.
      • majaaleksandra Re: Jak przeżywacie starania? 10.07.10, 10:13
        Ja jestem z tych "długostarających".
        Majeczkę poczeliśmy w 2 cyklu starań i była wyliczona na dziewczynkę.
        A na tego łobuza czekaliśmy praktycznie 2 lata, pozytywny test wyszedł 2 dni przed wizytą w ośrodku niepłodności,zasugerowany przez dentyste tongue_out
        Przechodziliśmy prawie całą ścieżkę badań łącznie z podejrzeniem guza przysadki u mnie.Leczyłam hiperprolaktynemie,endometriozę w bliźnie po cc i kilka drobniejszych dolegliwości.
        A w końcu gdy "machnęłam ręką" na starania i zajełam się różnicami w technologiach budowlanych ....BUM.
        I teraz się śmieję że młody będzie majstrem bo jego powstawaniu towarzyszyła prasa specjalistyczna typu "Murator".
        Ciąża jest trochę trudniejsza ale to chyba tylko w zakresie że każda jest inna.
    • vet32 Re: Jak przeżywacie starania? 10.07.10, 11:28
      To mój 3 cs o drugie dziecko, z pierwszym zaszłam w pierwszym cyklu,
      ale byłam 9 lat młodsza... Staram się nie nakręcać ale jest to
      trune, mam mastopatię i po połowie każdego cyklu mam obrzęk i ból
      piersi więc zawsze mam nadzieję, że sie jednak udało. No ale
      zobaczymy. Zyczę powodzenia w staraniach
    • zielono-mii Re: Jak przeżywacie starania? 10.07.10, 14:38
      pierwsze 2 kreski po 1cs ale ciąża biochemiczna,po 3 mcach ponowne 2
      kreski i synek 3,5 letnismile
      teraz 2 cs i wiem,że nici z tego,bo synek był znowu chory i nawet
      nam po głowie nie chodziły mysli o staraniach.Mogę napisać,że te 2
      cykle to tak naprawdę żaden cykl bo w końcówka maja gdzie miałam
      płodne też jakos nie mieliśmy większych okazji tongue_out teraz już na bank
      w sierpniu i postanowiliśmy nie wychodzić z wyra hehe.Pozdrawiam i
      życzę dwóch ślicznych,tłustych kreseksmile
      • zielono-mii Re: Jak przeżywacie starania? 10.07.10, 14:40
        zapomniałam napisać jak to przezywam hmmm narazie luzik,ale pewnie
        po kilku cyklach będzie tzw.dolinawink
        • chiyo28 Re: Jak przeżywacie starania? 10.07.10, 17:00

          21 cs o 3 dziecko. na poczatku był luzik. potem załamka koło 10 cs i
          udanie sie do kliniki niepłodności. później kolejna załamka po 1
          nieudanym IUI. teraz luzik. wakacyjny odpoczynek, później zmieniamy
          klinike. jesli nic nie wyjdzie do konca roku, chyba damy sobie
          spokój. na razie zobojętniałam i znormalniałam, mimo to po cichutku
          licze, ze jeszcze kiedys sie uda.
    • tetetka.81 Re: Jak przeżywacie starania? 11.07.10, 19:04
      Ja też takie dziwne myśli mam. Z synkiem poszło super, bo starać się mieliśmy od
      września, ale zamiast ostatniej @ były dwie kreseczki. Teraz celujemy w córę i
      myślę że z racji tego będzie troszkę dłużej(no i mąż teraz tylko weekendowo w
      domu), ale boję się że z każdym cyklem będę gorsze doły łapać, że się nie uda,
      bo sporo się tu naczytałam że po 1 sukcesie na 2 dziewczyny czekają po kilka
      kilkanaście miesięcy. A ja od początku się bardzo nakręciłam, choć wiem że to
      źle bo to może przeszkodzić, mimo to żyje od @ do starań, od starań do testu i
      ciężko wyluzować. Tym bardziej po tym co ostatnio mi się zdarzyło (test dodatni,
      więc już wielka radość ale dla pewności beta zrobiona i tu wielki zawód -
      ujemna), ale @ też nie ma. Jutro zamierzam powtórzyć testy i jeśli nadal wyjdą +
      to betę, zobaczymy.
    • emilkamagos Re: Jak przeżywacie starania? 11.07.10, 21:31
      My z mężem staramy się ok roku,też przechodzę wzloty i upadki.Leczę
      się na niedoczynnosc tarczycy to jeden z przyczyn niemożności,drugi
      to z pewnością psychika,coraz bardziej nerwowo przechodzę kolejne
      rozczarowanie.Staram się nie blokować,ale to nie takie proste.Zyję
      nadzieją w każdy miesiąc.
Pełna wersja