troche mi smutno...

13.07.10, 21:37
juz mowie dlaczego...
mam synka 4latka teraz zdecydowalismy sie na drugie dziecko i wiecej juz nie
planujemy i wiem ze planowac nie bedziemy 3go dziecka...
ta 2ga ciąża juz sie konczy... (35tc)i ...z jednej strony juz mam ochote
pozbyc sie tego aliena wink z brzucha bo wygibasy jego są czasem tak silne...az
nawet bolesne...no i wiadomo ciężko...opuchlizna...pospac na brzuchu nie
mozna... oj wiecie ...takie normalności ciążowe... ALE z drugiej
strony...ach... tak szybko mija czas... dopiero co dowiedzialam sie ze jestem
w ciąży a tu zaraz bede rodzic! tak chcialam sie nacieszyc ta ciążą ale nie
bylo kiedy bo przeżywałam ją "w między czasie" posprzątac ugotowac poprasowac
popracowac...no bo synek 4-latek tez swojego wymaga...
nie mialam czasu polozyc sie pospac kiedy mi sie chce tak jak bylo w pierwszej
ciąży
no a tu...trzeba juz pożegnać sie powoli z tym błogoslawionym stanem...ach
...tak mi smutno troche... oj wiem wiem ze bedzie wieksza radosc jak sie
malutki urodzi wiadomo! ale wiecie ... jeszcze z rok moglabym pochodzic w tej
ciąży ... wink
a najbardziej mnie doluje to ze wiem ze to moja ostatnia ciąża więc tym
bardziej mi smutno .... ach ...
PS. prosze nie doradzajcie mi zajsc w 3cią wink odpada- nie chce 3go dziecka
    • aleosochozi Re: troche mi smutno... 13.07.10, 21:50
      Nooo... mi też tak dziwnie. Że to już, że to po wszystkim prawie...? Z jednej
      strony chce już odzyskać swoje ciało dla siebie, a z drugiej mogłabym tak
      jeszcze być w ciąży i być... Też wiem, że trzeciego dziecka nie będę miała, i
      tym bardziej przeżywam koniec tej ciąży jako swoisty koniec mojej płodności...
      Pewnie podobnie będę przeżywać koniec karmienia piersią...
      • karolanati nie martwicie sie:) 14.07.10, 13:21
        Ja również tak to przeżywałam ( i też nie planuję 3-ego bobasa), ale
        urodziłam Córcię 8 m-cy temu, przeżyłam 5 m-ne karmienie i zaczął
        się w mojej głowie znów ten etap, że wreszcie chcę do ludzi, i
        pomyśleć o sobie. Wróciłam do pracy, Mała i większa Córa rosną
        zdrowo, ja jestem zadowoloną mamą i teraz mi dobrze, bo mam już za
        sobą realizację "SWOJEGo" planu i teraz tylko żyć, nie umierać smile a
        gdy słucham moich koleżanek które zaczynaja planowac 2-e dzidzi i
        tak naprawdę nie wiedzą kiedy będzie najlepszy moment, ja się
        ciesze , że mam to już za sobą. I tak jak cieszyłam się z rosnącego
        brzuszka, kopniaków itd tak teraz cieszę sie z uśmiechów , gugań
        itd. Warto iść do przodu .\

        Życzę zdrówka i pozdrawiam
        Mama

        Natalia(17.03.2005) Patrycja (20.11.2009)
        • eska1981 Re: nie martwicie sie:) 14.07.10, 13:49
          Mnie jeszcze pozostało pół roku drugiej ciąży i nie moge sie
          doczekac końca. Synek ma 1,5 roku a ja podam z sił, nie wiem i az
          boje sie pomyslec co bedzie jak urodze drugie. Chciałabym już miec
          dzieci takie które się razem pobawia i nie bede musiała ich miec
          cały czas na oku, chce czasem połozyć sie po przyjściu z pracy,
          poleżeć w wakacje na plaży , usiaśc na leżaku z ksiażką, zobaczyc
          film od poczatku do kończa w jednym kawałku ... marzy mie sie 2015
          rok. Choć nie wykluczam, ze jak będe w 38tc to będzie mi troche
          szkoda ze ten stan nie powróci (tez nie planuje 3-go)
    • kalamara Re: troche mi smutno... 14.07.10, 15:05
      A ja tam sie ciesze (jestem w 35 tyg), ze juz niedlugo bedzie po
      wszystkim i tez wiecej dzieciakow nie planuje. Wreszcie bede mogla
      zjesc ser brie i inne plesniowce (bo ubostwiam) i napic sie czasami
      czerwonego wina i wziasc sie za swoj sflaczaly zapewne brzuch i
      nosic potem ubrania wciete w talii, spac na wznak,itd...ach sie
      rozmarzylam.Tymczasem jakies 4 m-ce przyjdzie mi spedzic w stanie
      wiecznego niedospania (teraz jedyna okazja by sie wyspac), ale co
      tam dam rade!
      • cytrynowa.lemoniada Re: troche mi smutno... 14.07.10, 15:17
        A dlaczego niby to nie możesz zjeść sera brie? Niewskazane są tylko
        te z mleka niepasteryzowanego, a takich w Polsce nie uświadczysz. I
        jak się raz czy dwa w ciązy napijesz pół kieliszka wina to dziecko
        zespołu alkoholowego od tego nie nabędzie. Grunt to nie przesadzać,
        bo wtedy naprawdę ciężko życ smile
        • ity88 Re: troche mi smutno... 14.07.10, 17:05
          No to ja się chyba trochę wyłamię, bo jestem prawie w 39 tygodniu i szczerze mówiąc to nie mogę się doczekać aż mała przyjdzie na świat. Nie tylko dlatego, że już nie mogę doczekać się naszego spotkania ale również dlatego, że mam już dość ciąży, mimo, że przeszłam ją stosunkowo bardzo łagodnie, bez wymiotów i jakiś innych rewelacji. Bardzo się ucieszyłam kiedy zaszłam w ciążę, staraliśmy się o Dziecko , ale nie zgadzam się z tym kto powiedział , że ciąża to najpiękniejszy okres w życiu kobiety. To był pewnie facetsmileJa w czasie ciąży czuję się jak wieloryb, jest mi duszno, ciężko i na każdym kroku jakieś zakazy.. No ale za tydzień przyjdzie na świat nagroda za te 9 miesięcybig_grin
          • angell_ak Re: troche mi smutno... 14.07.10, 18:52
            tak tak mi tez jest dusznop i czuje sie jak wieloryb i do tego reszta tych
            ciążowych "atrakcji" ale wlasnie za tym potęsknie... za tym niewygodnym spaniem
            w nocy... ciężkim podnoszeniem tylka z pozycji siedzącej (szczegollnie z
            wysiadania z samochodu) tymi mdłościami kopniakami kontrolowaniem ruchów... tym
            siedzeniem jak na szpilkach oczekując na dziecko...zasapaniem na schodach,
            robieniem wyprawki... ciążowych ciuszków... pofolgowania w zachciankach...
            oj..... juz tęsknie...
        • kalamara Re: troche mi smutno... 15.07.10, 12:21
          Cytrynowa lemoniado w WB mowi sie, ze nie powinno sie jesc serow
          plesniowych- Brie w ciazy i nie wazne czy sa zrobione z mleka
          pasteryzowanego czy nie.Nie wiem dlaczego tyle sprzecznych jest
          informacji na ten temat. Wytrzymalam cala prawie ciaze ,,bez'' wiec
          chyba dla czystego sumienia sobie tego sera poodmawiam jeszcze.
Pełna wersja