przezierność karkowa 5,0

21.07.10, 07:00
jestem załamana.
Dziewczyny, czy jest tu mama której dziecko miało aż tak wysoka
przezierność ? Czekam na amniopunkcje i aż same łzy lecą sad
    • lea-25 Re: przezierność karkowa 5,0 21.07.10, 08:02
      Byłaś na usg genetycznym, czy u swojego lekarza???? Mój lekarz zmierzył mi
      NT=3,31 w 11 tygodniu, skierowano mnie na usg genetyczne. Prawie dwa tyg.
      niepewności, aż mnie przyjmą, a potem okazało się, że dzidziuś ma NT=maź 1,7.
      Wiem, że 3,31 to nie 5, ale wiemy, że NT rośnie od około 13t6d razem z dzieckiem
      i też się bałam, że będzie już większe w 13 tc. Ja dwa dni przepłakałam zanim
      wzięłam się w garść. Dobiło mnie to jeszcze bardziej, zwłaszcza, że mam jeszcze
      problem z plamieniami i poronienie na koncie. Wpisz w gogle"za duża przezierność
      karkowa". Pierwsze forum jakie Ci się pokaże jest poświęcone całkowicie temu
      tematowi i dowiesz się z niego, że dużo historii kończy się dobrze. Tam spotkasz
      rodziców z tym samym problemem. Mi ono pomogło jak czekałam na test
      zintegrowany. Dzięki niemu czepiłam się nadziei bardzo mocno. Powodzenia i
      duuuużo siły.
    • mama-008 Re: przezierność karkowa 5,0 21.07.10, 08:36
      cięzko określić co oznacza NT 5mm - mo ze oznaczac zD a moze nie!!!
      to okresli usg genetyczne i inne badania ale "na pocieszenie"
      dodam ze moje NT w 11 tc było 2 mm a i tak urodziłam dziecko z
      zespołem Downawink trzymaj sie dzielnie!
      • malusiamamusia Re: przezierność karkowa 5,0 21.07.10, 10:15
        Znam przypadek że przeziernośc była dośc wysoka(nie pamiętam ile),było latanie
        po lekarzach,kupe badań, stresu,płaczu,a urodził się zdrowy chłopak. Lekarze też
        są omylni,może spróbuj u innego lekarza?
      • annabel_lee Re: przezierność karkowa 5,0 11.08.10, 14:16
        Mama-008 czy mogłabym się z Tobą jakoś skontaktować poza forum? Trzy tygodnie
        temu urodziłam córeczkę z ZD-szok, bo badania były w normie, a test PAPPA
        wyszedł rewelacyjnie: 1:18841. Chyba już się pogodziłam z tym wszystkim, kocham
        moją córeczkę bardzo, ale brakuje mi rozmowy z kimś, kto przeżył, to co ja.
        Jęsli nie masz ochoty albo czasu, zrozumiem.
        • koko.100 Re: przezierność karkowa 5,0 11.08.10, 14:58
          annabel_lee a mażna wiedzieć jaka była przezierność karkowa i czy
          była widoczna kośc nosowa?
          Pozdrawiam , trzymaj się!
          • annabel_lee Re: przezierność karkowa 5,0 11.08.10, 21:49
            Przezierność:2,15mm, kości nosowe widoczne.
            • koko.100 Re: przezierność karkowa 5,0 11.08.10, 22:30
              Dziekuje za odpowiedz,a mogłabym jeszcze zapytac, w którym tygodniu
              robiłaś NT, i jakie byłó CRL?
              • annabel_lee Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 13:56
                13tc, CRL: 75mm. Wg mojego lekarza norma dla takiej wartości CRL to 2,5 mm
        • mia_siochi Re: przezierność karkowa 5,0 11.08.10, 16:55
          annabel_lee napisała:

          > Mama-008 czy mogłabym się z Tobą jakoś skontaktować poza forum?
          Trzy tygodnie
          > temu urodziłam córeczkę z ZD-szok, bo badania były w normie, a test
          PAPPA
          > wyszedł rewelacyjnie: 1:18841. Chyba już się pogodziłam z tym
          wszystkim, kocham
          > moją córeczkę bardzo, ale brakuje mi rozmowy z kimś, kto przeżył,
          to co ja.
          > Jęsli nie masz ochoty albo czasu, zrozumiem.

          Jeśli mogę zapytać (nie odpowiadaj jeśli nie chcesz)- robiłaś
          amniopunkcję?
          • annabel_lee Re: przezierność karkowa 5,0 11.08.10, 21:50
            Nie robiłam, bo test PAPPA wyszedł rewelacyjnie: ryzyko trisomi 21-1:18841
            • annabel_lee Re: przezierność karkowa 5,0 11.08.10, 21:50
              *trisomii, oczywiściesmile
              • koko.100 Re: przezierność karkowa 5,0 11.08.10, 22:36
                Dziękuje za odpowiedz, mogłabym jeszcze zapytac w którym tygodniu
                robiłaś NT, i jakie było CRL? I czy robiłaś to u USG w
                specjalistycznej poradni, czy wykonywał je lekarz prowadzący?
                • annabel_lee Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 13:58
                  13 tc(dokładnie 13,4), CRL-75 mm. Badanie robiłam u lekarza, który się na tym
                  zna, specjalizuje się w USG genetycznym, na bardzo dobrym sprzęcie, 2 razy.
              • mamba30 Annabel 12.08.10, 09:06
                przepraszam za bezpośredniość, ale ile masz lat i jaki był wymiar
                CRL dzieciaczka? Na USG polówkowym nie było żadnych nieprawidlowości
                np. w serduszku?

                Ja sama zrezygnowalam z amnio, bo testy papp-a wyszły dobrze - np.
                ZD 1:ponad 5000, a mogłam zrobić, bo nalezala mi sie z racji wieku,
                mam 36 lat. Zasialaś ziarno niepewności we mnie.

                Dużo zdrowia dla coreczki i dla Ciebie oczywiście.
                • annabel_lee Re: Annabel 12.08.10, 14:00
                  Mam 26 lat, a CRL 75mm. Nie martw się-ja leżałam na sali, po porodzie, z
                  kobitkami w wieku 37,38,40 i 42 lat-wszystkie miały zdrowiutkie dzieciaczki,
                  więc nie ma reguły...
                  • mamba30 Re: Annabel 12.08.10, 14:12
                    Bardzo Ci dziekuję za odpowiedź. Trzymajcie się ciepło.
                  • koko.100 Re: Annabel 12.08.10, 14:29
                    Czasem wydaje mi się,że z tą przeziernościa to jakas loteria, i
                    czasem faktycznie nie ma reguły jaki wynik pomiaru NT, ponieważ, byo
                    to wiele kobiet, które z podwyższonym NT rodziły zdrowe dzieci, a te
                    w normie z wadami.
                    Trzeba byc dobrej myśli i wierzyć, że dzidzia będzie zdrowa!
                    Ja właśnie tak do tego podchodzę i cieszę się ciążąsmile
                    Pozdrawiam!
                • koko.100 Re: Annabel 12.08.10, 14:18
                  A miałaś robione USG połówkowe?
                  • mamba30 Re: Annabel 12.08.10, 16:12
                    jeżeli to do mnie (bo pode mna smile ) to połówkowe będe miala 25
                    sierpnia, teraz jestem po 4d, bo chcielismy mieć film i poznac płeć,
                    będzie synek.
                    • koko.100 Re: Annabel 12.08.10, 23:36
                      Moje pytanie było do Annabelsmile
                  • annabel_lee Re: Annabel 13.08.10, 12:00
                    Tak, robiłam. Wszystko super, serduszko też w porządkusmile-zresztą Mała po
                    urodzeniu miała robione echo serca i nie ma żadnej poważniejszej wady serca,
                    dzięki BogusmileKość udowa w normie, fałd karkowy też-wszystkie markery w porządku.
                    Mój lekarz stwierdził, że nie widzi żadnych cech dziecka z ZD...
            • mia_siochi Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 08:24
              Dziękuję Ci za odpowiedźsmile

              Pozdrawiam!
    • ktkasik Re: przezierność karkowa 5,0 21.07.10, 10:40
      witaj,
      tu jest to forum nt przezierności karkowej:
      www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,237,912,12920,przeziernosc-karkowa
      trzymam mocno kciuki za prawidłowy wynik amniopunkcji.
      pozdrawiam

      • brzuszeknatalia Re: przezierność karkowa 5,0 21.07.10, 10:45
        Dzięki Dziewczyny. Byłam u specjalisty takiego tylko od USG.
        Dzieki za linka.
        • batutka Re: przezierność karkowa 5,0 21.07.10, 11:11
          może ten wątek Cię pocieszy:
          forum.gazeta.pl/forum/w,585,63780669,63780669,Ratunku_12_tc_NT_5_mm_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,585,109149763,110037498,Oto_moja_historia.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,585,109149763,109149763,przeziernosc_karkowa_ponad_4mm_.html
        • ktkasik Re: przezierność karkowa 5,0 21.07.10, 11:32
          napisałam do Ciebie maila ale nie doszedł... jeśli masz jakieś pytania dot.
          amniopunkcji odezwij się na priv.
          • brzuszeknatalia ktkasik 21.07.10, 11:46
            agzalrut@o2.pl
            Pewnie będę mieć pytania za kilka dni jak ochłonę. Dzięki smile
            • zabcia35 Re: ktkasik 21.07.10, 11:53
              A co z kością nosowa ?
              • brzuszeknatalia zabcia35 21.07.10, 12:01
                Kość nosowa widoczna tylko tak mam napisane.
                Do tego dochodzi jeszcze serduszko, echo jest wskazane, ale akurat
                to mniej mnie martwi, bo podobny problem miałam w pierwszej ciąży i
                wszystko skończyło się dobrze.
                • zabcia35 Re: zabcia35 21.07.10, 12:07
                  Natalia pisze do Ciebie na priv.Odbierz poczte w wolnej chwili
                • ktkasik Re: zabcia35 21.07.10, 12:25
                  mówiąc o serduszku masz na myśli przepływy? jakie ci wyszły?
    • marlesek Re: przezierność karkowa 5,0 21.07.10, 13:57
      witaj
      jestem obecnie w 23 tyg ciazy, w 12 tygodniu miałam robiony test pappa
      przeziernosc karkowa mojego maleństwia wynosiła 2,2 mm przy długosci 74 mm
      lekarz stawierdził ze nie ma podstaw do wykonywania dalszych badań dodam ze mam
      33 lata, czytałam ze te wszystkei badania łacznie z testem pappa sa tylko i
      wylacznei wynikiem statystycznym najwieksza pewnosc daje amniopunkcja i tylko
      ona jest wiarygodnym badaniem.
      mam kolezanke która miałą prawidłowa przeziernosc karkowa test pappa wyszedł tez
      dobrze a urodziła synka z D. więc jak widzisz statystyki to statystyki i sa
      obarczona jakims błedem (sądze ze sporym). zrób amnio i spokojnei poczekaj wiem
      ze łatwo się mówi ale nerwy nei pomoga ani tobie ani malenstwu.
      pozdrawiam i tzrymam kciuki
      od siebie dodam ze ja mimo badan ktore wyszły dobrze i tak dalej sie martwie czy
      wszystko z moja coreczka jest ok!
      • brzuszeknatalia Re: przezierność karkowa 5,0 23.07.10, 13:25
        Niestety 2 USG potwierdziło koneczność wykonania amnipunkcji,
        chociaż NT wynosi 4,3. Obaj lekarze to specjaliści, obaj
        kilkakrotnie dokonywali pomiaru przeziernośći.
    • lexi2004 Re: przezierność karkowa 5,0 23.07.10, 18:43
      Wiem jak Ci ciężko. Ja też przez to przeszłam. U mnie nt wynosiło
      4,7mm w 12 tygodniu. Testy pappa poniżej normy i ryzyko ZD o ile
      dobrze pamietam 1:34. Na szczescie amniopunkcja wykluczyła wady.
      Dzisiaj mały wygląda na zdrowego smile Ostatnio robiłam echo serca i
      pani doktor nie miała zastrzeżeń. Mi bardzo pomogło wsparcie
      dziewczyn z forum a kibicowało mi ich naprawdę sporo big_grin. Polecam mój
      wątek chętniue też odpowiem na pytania. Na pewno wszystko będzie
      dobrze. W 80% tak sie kończy. Trzymam kciuki!
      forum.gazeta.pl/forum/w,585,109149763,109149763,przeziernosc_karkowa_
      ponad_4mm_.html
      • brzuszeknatalia lexi2004 23.07.10, 21:01
        W któryn tygodniu miałaś robioną amiopunkcję i jak długo czekałaś na
        wynik? Gdzie mieszkasz?
        • lexi2004 Re: lexi2004 24.07.10, 12:28
          ja miałam robioną w 16 tygodniu we Wrocławiu na Dyrekcyjnej. Po 3
          tygodniach miałam wynik. Przez telefon podali mi wynik.
          • vet32 Do lexi2004 24.07.10, 15:09
            Lexi, powiedz mi proszę u kogo byłaś na usg genetucznym, też jestem
            z wrocławia, co prawda to dopiero początek ciąży ale zastanawiam się
            właśnie do kogo pójść
            Pozdrawiam
            • lexi2004 Re: Do lexi2004 24.07.10, 21:24
              Nie znam nazwiska lekarza, ale takie USG możesz zrobić w przychodni
              na grobli i kosztuje 150 zł. W razie czego tam też prayjmuje genetyk.
              • vet32 Re: Do lexi2004 25.07.10, 16:07
                Dziękujęsmile
              • magdusia1984 do gorzunia 28.07.10, 21:40
                Mam pytanie co do twojej pierwszej ciązy. JAk wyszło ci wtedy usg połówkowe. Czy
                wszystkie markery były ok?
    • gorzunia Re: przezierność karkowa 5,0 27.07.10, 15:55
      U mnie w pierwszej ciąży NT na poziomie 2,8. Test Pappa ok., potem
      echo serca też w porządku i na koniec zdrowa córeczka.
      W drugiej ciąży znacznie gorzej - w 13 tyg. USG genetyczne: NT 3.1,
      brak kości nosowej, widoczne przepływy wsteczne i skierowanie na
      amniopuncję z podejrzeniem zespołu Downa. Załamałam się. Na
      szczęście mąż namówił mnie na wizytę u 2 innych specjalistów, którzy
      nie potwierdzili tej diagnozy. Widzieli kość nosową (my też ją
      widzieliśmy) i ich zdaniem przepływy były prawidłowe. Jedynie NT
      było podwyższone ale to tylko 1 z 3 markerów... Nie wiem co widział
      ten pierwszy lekarz ale mocno wierzę, że się pomylił.
      Zrezygnowaliśmy z amniopunkcji, robimy tylko test Pappa i czekamy na
      dzidziusia...
      Mam nadzieję, że zarówno u Ciebie jak i u mnie wszystko dobrze się
      skończy. Trzymam kciuki.
      • brzuszeknatalia Re: przezierność karkowa 5,0 28.07.10, 16:24
        w końcu ustalono ostateczny termin w jakim zrobią mi amnio-za
        tydzień 4.08.
        Bardzo dziękuję za wszystkie posty, będę pisać co i jak smile
        POZDRAWIAM smile
        • mia_siochi Re: przezierność karkowa 5,0 28.07.10, 16:29
          Bardzo, bardzo trzymam kciuki!!!!
          • iwonagos Re: przezierność karkowa 5,0 29.07.10, 12:27
            Jeżeli jestes z wroclawia, zadzwon do gabinetu dr wojciecha herfuta na joanitów. namiary znajdziesz na necie.ma najlepszy sprzet swiata! jest doskonalym radiologiem. Polecam.
            • zabcia35 Re: przezierność karkowa 5,0 30.07.10, 21:21
              Jestem z Toba i mocno trzymam kciuki razem z Toba czekajac na dobre
              wieści o zdrowym maluszku !!!
              • brzuszeknatalia po amniopunkcji. dzięki za zaciśnięte kciuki :-) 07.08.10, 08:17
                Cześć Dziewczyny!
                Jestem już po amniopunkcji. Nie było wcale tak źle, nastawiałąm się
                na coś dużo gorszego. panikowałam , że w Multimedzie robią to
                badanie bez znieczulenia, a okazało się, że znieczulenie nie jest
                wcale potrzebne. Za to kilka minut po amnio zrobiło mi się słabo.
                Prędzej ze strachu, bo przecież nie z bólu wink i z pół godzinki
                leżałam w poczekalni na skórzanej kanapie z nogami w górze, bo
                pielęgniarka powiedział, że taka pozycja najlepsza. Przyszłe
                mamusie , które czekałay w kolejce na USG lub wizytę u lekarza,
                patrzyły się na mnie jak na kosmitę, ale co mi tam..
                Teraz troszkę kiepsko się czuję, ale to normalne.
                Dziękuję za wsparcie smile
                Jesteście kochane.
                • dominikanj1 Re: po amniopunkcji. dzięki za zaciśnięte kciuki 07.08.10, 10:33
                  dzielnie zniosłaś badanie, więc pozostaje tylko czekać na pozytywne informacjesmile
                  muszę jednak nadmienić, ze nie wiedziałam, że amnio przeprowadza się
                  ambulatoryjnie, tzn bez pobytu w szpitalu...
                  z moich obserwatorskich doświadczeń wiem, że dziewczyny przychodzą na oddział
                  rano, koło południa badanie i co najmniej do wieczora obserwacja, KTG i w razie
                  potrzeby kroplówka z Fenoterolem (starsze ciąże)
                  szczerze, to nie wiem czy taki standard szpitala jest bezpieczny, bo widziałam
                  różne "rzeczy" po amnio czy kordo...
                • kasiak37 brzuszeknatalia 07.08.10, 10:54
                  zwracam Ci uwage,zreszta nie po raz pierwszy ale za to ostatni,dostosuj swoja
                  sygnaturke do regulaminu.Dzieki.
                • pola.cocci Re: po amniopunkcji. dzięki za zaciśnięte kciuki 07.08.10, 10:59
                  trzymam, trzymam nadal zacisniete
                  ja prawie odplynelam w trakcie amnio, jak mi igle wbijali, bo ze
                  stresu zapomnialam oddychac, ale faktycznie nie bylo tak zle
                  teraz odpoczywaj sobie spokojnie, wyspij sie, poczytaj i zrelaksuj
                  za ile bedziesz miala wyniki? ja chyba 3 tyg. czekalam, mam
                  nadzieje, ze u ciebie bedzie szybciej i ze same dobre wiesci,
                  powodzenia
                  • brzuszeknatalia pola.cocci 07.08.10, 11:09
                    będę czekać około 3-4 tygodnie, czyli najwcześniej wynik poznam
                    25.08.
                    • annajustyna Re: pola.cocci 07.08.10, 11:13
                      Szkoda ze nie za 3 miesiace sad. Chyba to jest najgorsze - to czekanie...Trzymam
                      kciuki z calych sil, by wszytsko bylo ok!
                    • pola.cocci Re: pola.cocci 07.08.10, 11:52
                      no to bede myslec o tobie jakos w tym czasie, ale moze probuj
                      dzwonic nieco wczesniej, podobno czasem mozna sie czegos dowiedziec

                      ja bym chciala juz urodzic mojego malca (z tym nie mialam amnio,
                      wiec do konca nie wiem co i jak) i dowiedziec sie, ze jest zdrowy i
                      silny - jeszcze 2 miesiace, a w pon. ide na ostatnie usg w 32tyg.
                      mam nadzieje, ze dalej jest wszystko w porzadku
                • kameleon_f1 Re: po amniopunkcji. dzięki za zaciśnięte kciuki 07.08.10, 11:52
                  TO I MY MYŚLIMY O WAS.
                • kaeira Re: po amniopunkcji. dzięki za zaciśnięte kciuki 07.08.10, 12:35
                  brzuszeknatalia napisała:
                  > Nie było wcale tak źle, nastawiałąm się
                  > na coś dużo gorszego. panikowałam , że w Multimedzie robią to
                  > badanie bez znieczulenia, a okazało się, że znieczulenie nie jest
                  > wcale potrzebne.

                  No właśnie, dla mnie było to mniej więcej tak bolesne jak zwykły zastrzyk, albo
                  i mniej.
                  Trzymaj się. Jak długo masz czekać na wynik?
                  • brzuszeknatalia kaeira 07.08.10, 12:48
                    około 3-4 tygodnie, pewnie już po 2,5 tyg się będę dowiadywać..
    • lopezka26 Kciuki trzymamy nadal!!!! 07.08.10, 10:58
      I z pewnością wszystko będzie dobrze wink
      • nerwus_85 Re: Kciuki trzymamy nadal!!!! 11.08.10, 13:07
        przeziarenistosc 4,7 serce krwawi i nie mam sily plakac
        • brzuszeknatalia nerwus 85 11.08.10, 14:20
          Wiem co przezywasz..
          Zadam to samo pytanie, które słyszałam kilkadziesiąt razy. Czy USG
          zrobił specjalista? Idz na jeszcze jedno USG by sprawdzić
          wiarygodność tego wyniku. Jesli się potwierdzi to zrób dodatkowe
          badania.
          Który to tc? Gdzie mieszkasz?
          agzalrut@o2.pl napisz maila jesli wolisz
          pozdrawiam
          Trzymaj się jakoś..
          --
    • lexi2004 Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 11:32
      Dziewczyny spokojnie wszystko bedzie dobrze. Ja jestem tego
      najlepszym przykładem. Wczoraj byłam na ostatniej kontroli po amnio
      w klinice. Mały jest zdrowy i już nie mogę się doczekać aż go
      przytulę. U mnie nt było 4,7, test pappa tragedia, ryzyko zd 1:34
      ale mały wygląda na zdrowego jak ryba big_grin. Myślcie pozytywnie, to
      tylko statystyka. Głowy do góry!
      • marlesek Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 12:00
        zgadzam się z lexi2004 to tylko statystyki i fakt ze komuś wyszła duża
        przezierność karkowa nie oznacza ze na 100% urodzi chore dziecko , podobnie w
        druga stronę są przypadki że przy prawidłowej przezierności mieszczącej się w
        normie rodzi się chore dzieciątko, nie ma na to reguły natura robi i tak co chce.
        • annajustyna Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 14:34
          To po co w ogole to badanie?
      • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 12:30
        blagam odezwij sie do mnie bo ja oszaleje
        • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 12:33
          lexi prosze potrzebuje z kims pogadac ja mam biobsje kosmowki w pon
    • yoku Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 15:29
      Pamietajcie, że wysokie NT może być oznaką nie tylko zespołu Downa,
      nad którym wszyscy się zwykle skupiają, ale również wad serca. Moja
      przyjaciółka miała punkcję kosmówki po wysokim pomiarze NT i wyszło
      OK ale wkrótce po porodzie okazało się, że dziecko ma wadę serca,
      trudną do wychwycenia podczas badania przepływów USG. Wada okazała
      się niewielka, w wieku 6 m-cy mały przeszedł zabieg i wszystko jest
      w jak najlepszym porządku ale bądźcie czujne proszę.
      • brzuszeknatalia Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 19:03
        Jestem po kontrolnym USG po amnio..będziemy mieć drugą córeczkę smile
        jest dłuuuuga..ma 18 cm razem z nogami i ma pucołowatą buźkę smile
        i jakos tak pozytywnie nastawiona jestem, że będzie dobrze smile
        --
        • zabcia35 Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 20:03
          Pewnie ,ze bedzie dobrze smile
        • yoku Re: przezierność karkowa 5,0 12.08.10, 20:12
          Też miałam problemy w ciąży i jak na połówkowym okazało się, że
          będzie córa, to mi się jakoś lepiej zrobiło i bardziej pozytywnie
          spojrzałam w przyszłość smile Uspokoiłam się trochę bo (z całym
          szacunkiem dla panów) dziewuchy są silniejsze i zdrowsze wink
          • brzuszeknatalia **************** piątek trzynastego 13.08.10, 04:44
            K****, ale jestem wściekła! Zaraziłam się od Natalki ospą! Jakbym
            mało miała zmartwień i kłopotów..jeszcze tylko ospy mi brakowałao sad
            Wszystko mnie cholernie swędzi i nie mogę zasnąć,a za 2 H wstanie
            moja córcia i będę nieprzytomna cały dzień.
            Od ponad 2 tygodni siedzę z Natuśką w domu. Kawalerka z wielkiej
            płyty, nasłoneczniona, w mieszkaniu sauna, dziecko z tych
            energicznych i żywych..obie dostawałyśmy cholery, od jutra miałyśmy
            wychodzić na normalne spacery a nie tylko do lekarza i spowrotem, a
            tymczasem..córcia zdrowa , dopadło mamusię!
            Ja wiem ze w 16 tc ospa nie jest już groźna dla dziecka w brzuszku,
            ale ja już mam po prostu tego wszystkiego dosyć, to ponad moje
            siły sad
            Boję się tego
            szpitala zakaźnego , którym mnie straszyli w razie ospy.. że też nie
            zrobiłam awantury w szpitalu i nie przywiązałam się łańcuchem do
            kaloryfera groząc głodówką jesli nie podadzą mi tej immunoglobuliny
            czy jak ona tam ma (?)
            Żyć nie umierać!
            • miaau Re: **************** piątek trzynastego 13.08.10, 04:54
              nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale - jest dobra strona tej sytuacji, mama moje
              m. miała ospę, kiedy była w ciąży z nim, tym sposobem, mimo, że po urodzeniu sam
              nie miał ospy, ma na nią odporność - więc pewnie i z Twoim dzieckiem tak będzie ..
              co do godziny, masakra - wiem, cały tydzień już tak wstaję, żeby trochę robotę
              obrobić przed urlopem a i tak czuję, że będę codziennie wieczorem do laptopa
              siadać a i telefon dzwonić będzie...
              • nerwus_85 Re: **************** piątek trzynastego 13.08.10, 07:33
                ja sie modle i przeklinam swiat po prostu wariuje, czas do biopsji dluzy sie
                niemilosiernie, wstaje przypominam sobie ze nt=4,7 i juz caly swiat na nowo
                umiera....
            • kameleon_f1 Re: **************** piątek trzynastego 13.08.10, 10:25
              tak sobie czytam Twój wątek smile
              i jak tu wierzyć w sprawiedliwość... mam nadzieję że wcześniej nie
              miałaś ospy, bo podobno choruje się tylko raz a za drugim razem
              łapie się półpasiec...
              jak ciebie to "pocieszy" to moja koleżanka z pracy jakieś 18 lat
              temu z trójką dzieci w wieku 4, 2, i 10 miesięcy... musiała siedzieć
              też w kawalerce na poddaszu przez 4 tygodnie- najpierw synek
              przyniósł ospę z przedszkola a od niego załapały siostry. to był
              lipiec i było ponad 30 stopni na zewnątrz, a temp. w mieszkaniu nie
              wspomnę. dziewczyny chodziły tylko w pieluchach. może to nie wygląda
              ładnie ale im najszybciej zasuszało i pomagało na krostki roztwór
              fioletu gencjanowego 2% na wodzie, dla ciebie może chyba być na
              spirytusie bo sobie wytłumaczysz że trochę poszczypie.

              będę podczytywać wątek wink
              TRZYMAJ SIĘ kiss
              • brzuszeknatalia Re: **************** piątek trzynastego 13.08.10, 14:30
                pakuję się do szpitala. HELP! Boję się szpitali sad
                Lekarka była zła że od razu karetką nie chcę do tego szpitala
                jechać, ale nie mam co ze starszakiem zrobić.
                Ogólnie nie czuję się źle, przy 40 stopniach gorączki posprzątałam
                mieszkanko i obiad ugotowałam smile
                • mia_siochi Re: **************** piątek trzynastego 13.08.10, 14:35
                  brzuszeknatalia napisała:

                  > Ogólnie nie czuję się źle, przy 40 stopniach gorączki posprzątałam
                  > mieszkanko i obiad ugotowałam smile

                  Ja bez gorączki tego nie robię, bo mi się nie chce smile

                  ps.trzymam kciuki!!!
                  • nerwus_85 Re: **************** piątek trzynastego 16.08.10, 13:30
                    jestem juz po biopsji kosmowki sam zabieg nie ejst zly uwierzcie nie boli bardzo
                    ale ejst nierzyjemny teraz tydzien oczekiwan nasze nt=5,2 wzroslo z 4,7 ale wiem
                    ze bedzie to dziewczynka prosze pomozcie mi przez to przjsc
                    • mia_siochi Re: **************** piątek trzynastego 16.08.10, 14:18
                      Trzymam kciuki, choć to pewnie średnio Cię na duchu podniesie.
                      Mnie usg czeka za tydzień, więc uwierz mi- jestem sercem z Tobą.
                • annajustyna Re: **************** piątek trzynastego 16.08.10, 14:11
                  Natalio, dlaczego sie nie zaszczepilas?! Trzymam kciuki, aby sie wszytsko dobrze
                  skonczylo!!!
                  • borntobewild Re: **************** piątek trzynastego 16.08.10, 14:35
                    Aga! Trzymam kciuki! Myślami jestem z Wami. Tak to już jest...niektóre ciąże są
                    zwyczajne a niektóre..."przebojowe" wink
                    • koko.100 Re: **************** piątek trzynastego 16.08.10, 15:01
                      Trzymam mocno kciuki,za Ciebie, żebyś była silna i za Twojego
                      maluszka!!!
                      Wierzę, że wszystko okaże sę dobrze,musi być dobrze!!!!
                      Pozdrawiam
                      • nerwus_85 Re: **************** piątek trzynastego 17.08.10, 12:59
                        u nas nt wzrosło z 4,7 na 5,2 nie mma juz sil , jestem po biopsji kosmowki niech
                        mi ktos napisze co robic jesli biopsja wyjdzie dobrze co dalj bo ja nadal mam
                        nadzieje nerwus
                        • annajustyna Re: **************** piątek trzynastego 17.08.10, 13:02
                          Jak dobrze, to sie po prostu cieszyc!
                        • ktkasik Re: **************** piątek trzynastego 17.08.10, 13:39
                          witaj Nerwus,
                          potem z pewnością czekają Cię dalsze badania dzidziusia - dokładne usg narządowe
                          + echokardiografia serduszka (ok. 20 tc). Lekarz na pewno Ci wyjaśni dokładnie
                          co i kiedy powinnaś jeszcze zrobić. Tymczasem znajdź sobie jakieś zajęcie, żeby
                          nie zwariować czekając na wyniki. Dołączam swoje zaciśnięte kciuki. Kiedy
                          będziesz znać wyniki biopsji?
                          • nerwus_85 Re: **************** piątek trzynastego 17.08.10, 13:52
                            tydzien czekania a ja oszaleje mam wrazenie ze jest bardzo malo rpzypadkow z nt
                            tak duzym i koncza sie dobrze sad
                            • yoku Re: **************** piątek trzynastego 17.08.10, 17:15
                              bo na forach zazwyczaj ludzie piszą o najgorszych rzeczach jakie się im
                              przytrafiają a nie tych pozytywnych, wbrew pozorom tych też nie brakuje w
                              prawdziwym życiu...
                              trzymam kciuki, wiem co czujesz, ale spróbuj myśleć pozytywnie.
                              • kameleon_f1 Re: **************** piątek trzynastego 17.08.10, 18:42
                                chciałabym wymyślić dla ciebie jakąś odskocznie od tego wszystkiego. tylko coś
                                mi mówi że nie ma złotego środka...
                                bardzo dużo osób jest z tobą, nie wszystkie o tym piszą.
                                dla ciebie nie ma to pewnie większego znaczenia ale nie jesteś sama w takiej
                                sytuacji, setki kobiet czeka na diagnozę w ciąży od której wszystko zależy.
                                TRZYMAJ SIĘ, BĄDŹ Z NAMI, PISZ COŚ CODZIENNIE, ja np. będę to czytać kiss
                                • nerwus_85 Re: **************** piątek trzynastego 17.08.10, 19:22
                                  Witam to forum i rodzina daja mi sile jestem naprawde zrozpaczona prosze badzcie
                                  ze mna sad nie chce wychodzi z domu to mal miejscowosc i kazdy pyta jak dziddzia
                                  a ja nie mam serca mowic o tym jestem zalamana mysle tez o innych dziewczynach
                                  rowniez o brzuszkunatali ktora jest wspaniala dziewczyna smile
                                  • bebi82 Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 08:48
                                    nerwus, jestem z Tobą i mam nadzieję,że wszystko zakończy się dobrze smile

                                    Głowa do góry i ściskam mocno
                                    • annajustyna Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 08:54
                                      A ja coraz bardziej sie waham, czy jest sens robic to badanie...Co ma byc to i
                                      tak bedzie. Nerwu, natalia, trzymam za Was kciuki z calych sil!
                                      • mamba30 Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 09:33
                                        Anna, a Ty kiedy masz usg genetyczne? Jak się czujesz teraz?
                                        • annajustyna Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 09:39
                                          Dobrze sie czuje, ale genetyczne sni mi sie po nocach, zwlaszcza, ze sie
                                          naczytalam, ze nawet swietne wyniki gwarancji nie daja. Badanie mam miec 26
                                          sierpnia.
                                          • mamba30 Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 09:53
                                            Taaa, wiem coś o tym. Ja wyniki mam dobre, ale po lekturze kilku
                                            watkow mam zasiane ziarno niepewności. Z tym, że u mnie już za
                                            późno na cokolwiek. Jestem dobrej myśli. Ja mam z kolei połówkowe 25
                                            sierpnia...
                                            • annajustyna Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 10:05
                                              U mnie za pozno na cokolwiek bylo w dniu poczecia wink, ale i tak sie martwie sad.
                                              • mamba30 Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 10:15
                                                bedzie dobrze smile napisz juz gdzieś, jak będziesz po.
                                                • annajustyna Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 11:55
                                                  Pewnie, ze napisze; Ty tez sie pochwal polowkowym!
                                  • mamba30 Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 09:32
                                    Ja równiez jestem z Tobą i mocno trzymam kciuki. Wszystko będzie
                                    dobrze, musi być! Do piątku już tylko 2 dni i na pewno odetchniesz.
                                    Trzymajcie się.
                                    • koko.100 Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 10:05
                                      Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Wirzę, że wszystko będzie dobrze,
                                      musi tak być!!!
                                      Trzymaj się cieplutko.
                                    • koko.100 Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 10:07
                                      Trzymam za Ciebie kciuki, wszystko będzie dobrze, musi tak być!!!
                                      Trzymaj się cieplutko.
                                  • nerwus_85 Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 10:43
                                    Dziekuje Wam wszsytkim czekam najgorsze jak wyniki dadza dopiero w poniedzialek
                                    wkoncu to bedzie tydzin, boli mnie serce przez te nerwy w domu nic mi sie nie
                                    chce i wszyscy robia wszsytko za mnie Twarz coreczki krazy po glowie mma
                                    wrazenie ze wariuje
                                    • annajustyna Re: **************** piątek trzynastego 18.08.10, 11:56
                                      Bo te badania to nie tylko blogoslawienstwo, ale i przeklenstwo. Czasem lepiej
                                      mniej badac sad. Trzymam kciuki z calych sil!
                                      • brzuszeknatalia jestem w domu, ale ciągle wysypana że hej 19.08.10, 09:12
                                        Ja to mam już wszystkiego serdecznie disyć. Jak nie wysokie NT, to
                                        szpital zakaźny bo ospa. Jestem juz tak zmeczona..i nie mam siły
                                        cieszyc się tą ciążą sad Na dodatek coś tam nie tak z hodowlą idzie
                                        i istnieje taka mozeliwość ze trzeba bedzie powtórzyć amnio. Tylko
                                        że ja nie mam czasu!!!!!! w pon zaczynam 18 tc. Ciekawe co ze mną
                                        zrobią?
                                        Nerwus, Trzymam za Was kciuki dziewczynki smile
                                        • madzialenakata Re: jestem w domu, ale ciągle wysypana że hej 19.08.10, 13:52
                                          Zaglądam na Twój wątek, chociaż się tu jeszcze nie odzywałam, ale sprawdzam
                                          regularnie czy znasz juz wynik amnipounkcji. Kiepsko, jesli musiałabys to
                                          powtórzycuncertain znowu tyle czekania i niepewnosci. I do tego ta ospa. Ale bądź
                                          dzielna - dolegliwosci ospowe przejda, dzidzius okaze sie zdrowy i jeszcze sie
                                          zdazysz nacieszyc ciaza, zycze Ci tego smile
                                          • brzuszeknatalia Dziewczyny! Dzięki ze jesteście! 24.08.10, 16:28
                                            Jesteście super! Takie kochane..
                                            Aż się łezka w oku kręci ze tyle dobrych słów i ciepłych myśli można
                                            dostac od kogoś zupełnie obcego smile
                                        • mia_siochi Re: jestem w domu, ale ciągle wysypana że hej 19.08.10, 13:56
                                          brzuszeknatalia napisała:

                                          > Ja to mam już wszystkiego serdecznie disyć. Jak nie wysokie NT, to
                                          > szpital zakaźny bo ospa. Jestem juz tak zmeczona..i nie mam siły
                                          > cieszyc się tą ciążą sad Na dodatek coś tam nie tak z hodowlą idzie
                                          > i istnieje taka mozeliwość ze trzeba bedzie powtórzyć amnio. Tylko
                                          > że ja nie mam czasu!!!!!! w pon zaczynam 18 tc. Ciekawe co ze mną
                                          > zrobią?

                                          Słuchaj, pomyśl tak: tak bardzo teraz dostajesz po du@#$%$#@pie, że
                                          nie ma siły, teraz to juz musi się odwrócić big_grin
                                          • nerwus_85 Re: jestem w domu, ale ciągle wysypana że hej 19.08.10, 15:35
                                            Witam
                                            Ja nie ma przebojow z ospa tylko z roznego typu innymi dolegliwosciami
                                            cholernymi infekcjami ktore nie chca sie odczepic, tymbardziej w ciazy, na wynik
                                            biopsji kosmowki ciagle czekam, dzisiaj dowiedzilam sie ze amnio jest lepsze bo
                                            wykrywa wiecej wad a myslam ze to to samo jesli chodzi o kwestie wykluczania
                                            chorob, czyli prawdopodbonie po biopsji czeka mnie jeszcze amnio a nawet nie
                                            wiem jak moj aniolek sie czuje bo nie bylam na zadnym usg tylko tyle co po
                                            biopsji mi sprawdzila czy mala jest ok, ciagle mnie kuje brzuszek ale podobno to
                                            normalne w ciazy, dluzej nie zniose tego czekania, nie ejstem juz ta sama
                                            dziewczyna sad
                                            • ktkasik Re: jestem w domu, ale ciągle wysypana że hej 19.08.10, 15:47
                                              Dziewczyny, trzymajcie się, kobiety są bardzo silne i wiele potrafią znieść,
                                              chociaż wiem, że w takim momencie jest się "cieniem człowieka"...
                                              Ale po burzy musi wyjść słońce.
                                          • nerwus_85 Re: jestem w domu, ale ciągle wysypana że hej 20.08.10, 13:51
                                            ja oszaleje pierwsza hodowla nie wyszla i wyniki beda dopiero w piatek
                                            • brzuszeknatalia Re: jestem w domu, ale ciągle wysypana że hej 20.08.10, 16:09
                                              Nerwusku, wytrzymasz..tydzień wytrzymałaś, wytrzymasz i drugi.
                                              Trzymam kciuki.
                                              --
                                              • nerwus_85 kolejny tydzien koszmaru 20.08.10, 18:48
                                                to znowu ja nerwus dzisiaj pierwszy dzien wyszlam z domu na zakupy od dnia
                                                felernego usg gdzie nt bylo 4,7 potem 5,2 zmotywowal mnie brak wynikow z biopsji
                                                kosmowki bo hodowla nie miala podzialow czy cos tam, ja juz chyba mieszkam na
                                                tym forum, zobaczylam swait a wokol wszsytko przypomialo mi o mojej kruszynie,
                                                nie wiem czy brak wynikow to dobra wrozba czy zla ja juz nic nie wiem, musze
                                                porozmawiac z gentyk zobaczymy co powie wasz nerwus sad
                                                • claire_s Re: kolejny tydzien koszmaru 20.08.10, 19:12
                                                  Nerwus strasznie Ci współczuję, ja dostałam wyniki już następnego
                                                  dnia po biopsji, a i to czekanie wydawało mi się wiecznością,
                                                  domyślam się przez co przechodzisz. trzymaj się jakoś.
                                                  • brzuszeknatalia Re: kolejny tydzien koszmaru 21.08.10, 07:34

                                                    ja na wynik biopsj czekam 2,5 tygodnia i niestety jeszcze troszke
                                                    poczekam, bo hodowla źle idzie, ale nie mam pojecia co to
                                                    znaczy ??????? Na dodatek (w związku z ospą) przychodzi do mnie
                                                    jakaś nowa pielęgniarka i jakoś źle mi wbiła nowy wenflon , pół reki
                                                    mi zasiniało i boli sad
                                                  • nerwus_85 Re: kolejny tydzien koszmaru 21.08.10, 08:41
                                                    Witam
                                                    Ból matki czekającej na wynik, a wlasciwie calej rodziny jest nie do opisania,
                                                    nocne koszmary i codzinnie rano przypominanie sobie czy to tylko sen i czy to
                                                    wszsytko dotyczy mojej corci. Powoli moj organizm ma dosyc zaczynam odczuwac bol
                                                    serca, nie mowiac ze nie moge przytyc w tej ciazy wogole a to przeciez 14
                                                    tydzien a waga ani drgnie, kolejny tydzien czekania chyba mie zabije, ciesze sie
                                                    ze mam was w tym moja brzuszke natalie smile Podobno kobiety sa niezniszczlane
                                                    tylko czasem jak cos je mocno zrani cierpia za kilku sad dodajcie mi sil prosze
                                                  • brzuszeknatalia miłego weekendu Dziewczyny 21.08.10, 09:40
                                                    Ja wczoraj, na przekor wszystkiemu, kupiłam na allegro kilka ubranek
                                                    dla Adasiowej (nie wybraliśmy jeszcze imienia dla córeczki),
                                                    śpioszki, pajacyki, body. Oczywiście moja mama jest przeciwna
                                                    kupowaniu teraz ubranek, bo przecież napewno zapeszę..i swoim
                                                    zachowaniem sama na siebie ściągam nieszczęście..ale mi to tak
                                                    bardzo poprawia humor smile Pozatym, tak sobie wymyśliłam ze córeczka
                                                    wie, czuje, że szykujemy się na Jej przyjście, że Ją kochamy..
                                                    Mam sporo ciuszków po Natuśce, ale chce żeby Adasiowa miała cos
                                                    nowego smile
                                                    Już nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie paczka.
                                                    Ogólnie źle się czuję z tym ze jakoś w ogóle nie cieszy mnie ta
                                                    ciąża, przecież to powinien być taki piekny okres w życiu kobiety.
                                                    Pamiętam jaka szczęśliwa byłam 2 lata temu, gdy nosiłam w brzuszku
                                                    naszą pierwszą córeczkę. Tamta ciąża też była dosyć problemowa,
                                                    najpierw torbiel na jajniku, potem strach o serduszko, które mogło
                                                    być źle zbudowane i nie funkcjonować prawidłowo, cukrzyca ciążowa,
                                                    skurcze, skracająca się szyjka i w końcumałowodzie, stare łożysko i
                                                    indukcja porodu, ale to wszystko NIC w porównaniu z przezyciami
                                                    towarzyszącymi tej ciąży.
                                                    Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę miłego weekendu.
                                                  • pola.cocci Re: miłego weekendu Dziewczyny 21.08.10, 11:25
                                                    Ja mysle, ze dobrze robisz starajac sie nie skupiac na swoim strachu
                                                    o zdrowie maluszka. Ja tez pamietam, ze zaraz po wynikach testu
                                                    pappa bylam b. przestraszona i smutna, nie chcialam sie przywiazywac
                                                    do mojego dziecka... a potem zaczelam myslec pozytywnie wierzyc, ze
                                                    bedzie dobrze, no i udalo sie, wszystko dobrze sie skonczylo. A do
                                                    maluszka nie sposob bylo sie nie przywiazac i kochac go z calego
                                                    serca. I tak nic nie mozemy poradzic, a nie ma sensu katowac sie
                                                    dodatkowo i ulegac czarnym nastrojom w tym i tak trudnym okresie
                                                    oczekiwania na wynik.
                                                    Pozdrowienia.
                                                  • claire_s Re: miłego weekendu Dziewczyny 21.08.10, 12:52
                                                    Natalia ale Ty przecież miałaś amnio a nie biopsję, to normalne że
                                                    na wyniki musisz czekać dłużej.
                                                  • brzuszeknatalia Re: miłego weekendu Dziewczyny 21.08.10, 21:34
                                                    Tak claire_s, ale powiedziano mi że wyniki maja być po 3 tygodniach,
                                                    gora 4, a teraz pani w labolatorium powiedziała ze hodowla "źle
                                                    idzie" i trzeba będzie czekać dłużej. Pal licho jeśli trzeba będzie
                                                    poczekać, gorzej jeśli badanie nie wyjdzie w ogóle. Co prawda to
                                                    bardzo rzadko się zdarza, ale czasami tak jest i trzeba zrobić
                                                    powtorne badanie. We wtorek mi powiedza czy coś z tej hodowli
                                                    wyjdzie czy nie. Rozmawiałam tylko z sekretarką czy kimś w tym stylu
                                                    a nie z osoba która zajmuje się hodowlą, więc na razie nie mam
                                                    jeszcze podstaw do paniki i staram się być dobrej myśli, ale kazda
                                                    negatywna informacja cholernie mnie dołuje.
                                                  • nerwus_85 Re: miłego weekendu Dziewczyny 22.08.10, 07:56
                                                    no wlasnie tak to jest ze czlowiek boi sie o wynik a dodatkowo drzy o to czy
                                                    hodowla wogole wyjdzie i jak tu nie zwariowac przez te tygodnie. Wiele dziewczyn
                                                    wspomnina na internecie ze wyniki biopsji kosmowki mozna miec po 2 dniach a ja
                                                    bede czekac 2 tygodnie sad kazdy dzien ejst koszmarny i ten tez pewnie taki bedzie sad
                                                  • claire_s Re: miłego weekendu Dziewczyny 22.08.10, 19:11
                                                    dziewczyny mam nadzieję, że Wasze długie czekanie przyniesie dobre
                                                    wieści, to w sumie najważniejsze.

                                                    Nerwus mnie powiedzieli, że te szybkie wyniki po biopsji (test PCR)
                                                    nie wymagają hodowli, ja je miałam następnego dnia a potem próbkę
                                                    odesłano do hodowli. tyle że te wstępne to tylko najczęstsze
                                                    trisomie 13, 18, 21; a po 2 tyg jest analiza całego kariotypu.
                                                  • nerwus_85 Re: miłego weekendu Dziewczyny 23.08.10, 15:19
                                                    ja sie wlasnie dowiedzilam ze na wynik biopsji kosmowki mam czekac jeszcze 2
                                                    tygodnie czyli w sumie 3 zalamac sie mozna sad
    • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 23.08.10, 15:29
      Jak to? Dlaczego? A nie mozna "materialu" przewiezc do innego
      laboratorium?
      • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 23.08.10, 15:48
        nie wiem 3 tygodnie bo pierwsza hodowla po tygodniu czegos tam nie miala wiec
        mam czekac jeszcze 2 tygodnie, jak bedzie zdrowa dziewczynka to jeszcze amnio
        mnie czeka, czy ktos tak mial?
        • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 23.08.10, 16:02
          dziwne to wszystko; jesli nawet dla Ciebie niejasne: czy nie mozesz
          skonsultowac z drugim lekarzem? Uspokoisz sie i sprawy sie
          wyjasnia... Jak to amnio jesli zdrowa dziewczynka?
        • claire_s Re: przezierność karkowa 5,0 23.08.10, 16:25
          Nerwus ja tez sie martwilam o te dziewczynke, ale mnie w czasie
          zabiegu lekarze zapewnili, ze jest absolutnie wykluczone, zeby
          probka zawierala moje komorki.

          • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 23.08.10, 16:50
            wiec amnio ma byc potwierdzniem jesli dobrze zrozumialam tej dluzszej hodowli po
            biopsji kosmowki, do tego nie mam kogo sie poradzic bo to juz najlepsze miejsce
            w jakim moglam sie znalezc jesli chodzi o lab, nie wiem co robic pozostaje
            czekanie, ejstem taka slaba........
            • claire_s Re: przezierność karkowa 5,0 23.08.10, 17:12
              Nerwus normalnie biopsja nie wymaga potwierdzania amnio, chociaz sa
              szczegolne przypadki (ale naprawde szczegolne) gdy wystepuja
              tzw 'inconclusive results', np mozaicyzm (czesc komorek ma
              prawidlowy kariotyp a czesc nie) albo jest podejrzenie ze
              nieprawidlowosc dotyczy tylko lozyska a niekoniecznie samego dziecka-
              i wtedy konieczna jest amnio. ale to tylko 1% przypadkow.

              lab moze masz i dobry ale moze probka nie byla najlepsza? bo ten
              szybki test powinnas byla dostac po 2 dniach, tak jak pisalam on nie
              wymaga hodowli. chyba ze Twoj lab go nie oferuje w ogole?
              • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 23.08.10, 18:04
                Widocznie moja probka nie byla za dobra i tyle sad coz mam zrobic Panie it ak
                maja mnie dosyc sad wiadomo ze cierpie niemilosiernie tym bardziej ze od tygodnia
                nie milam usg i nie wiem czy po drodze cos sie dzieje czy nie, musze przetrwac
                te 2 tygodnie i wierzyc ze moja corka jest zdrowa, dajecie mi moje kochane duzo
                sily, chcecie pomoc i za to wam ejstem wdzieczna, prosze pomagajcie mi dalj
                przez te 2 tygodnie bo ja wariuje
                • zabaaa1984 Re: przezierność karkowa 5,0 23.08.10, 20:06
                  Nie wiem co czujesz bo nie byłam w takiej sytuacji, mogę sobie to jedynie
                  wyobrazić. Trzymam kciuki oby wszystko zakończyło się pomyślnie. Staraj się
                  myśleć pozytywnie podobno to połowa sukcesu. Spróbuj się od tego chwilowo
                  oderwać, wiem ze to jest raczej niemożliwe ale taki stres nie służy ani Tobie
                  ani dziecku. Pomyślności i powodzenia.
                  • bebi82 Re: przezierność karkowa 5,0 23.08.10, 21:56
                    Nerwus trzymam kciuki,żeby wyniki wyszly dobrze.Musi być dobrze i
                    tyle.
                    Ja długo czytałam nawyniki testu genetycznego,bo z 10 dni zrobił się
                    prawie miesiąc, wiec rozumiem co czujesz.Po wynikach lekarz już mnie
                    nie skierował na dalsze badania i może dobrze,bo wykończyłabym się
                    czekając na wyniki.I tak już kocham moją kruszynkę,więc co będzie to
                    będzie.
                    Głowa do góry!!! ŚCISKAM MOCNO smile
                    • brzuszeknatalia znowu spać nie mogę :-( 24.08.10, 01:59
                      Kolejna koszmarna noc.
                      Taka optymistycznie byłam nastawiona..i przekonana ze wszystko
                      będzie dobrze, że nasza córeczka będzie zdrowa, ciuszki
                      kupowałam..aż tu nagle dół, załamka. Ja już nie mam siły sad Na
                      dodatek ta ospa cholerna. Ginka mnie nastraszyła ze mimo ze
                      zachorowałam w 16 tc to i tak ryzyko jest spore, bo podobno badania
                      krwi wskazują na bardzo dużą ilość wirusa . Czyli jak już mnie
                      choróbsko dopadło to po całości. Ospa mogła uszkodzić u córeczki
                      mózg, pęcherz moczowy, jelita, kończyny, oczka..
                      Byleby tylko wynik amnio był pomyslny i oby był jak najszybciej bo
                      już cholery dostaję sad
                      Nerwus, mnie też nikt nie skierowal po amnio na USG, sama sobie
                      poszłam, dla własnego spokoju. 250zl mnie to kosztowało, ale
                      przynajmniej wiem ze po amnio nie było komplikacji, wody
                      sie "odnowiły" i dowiedziałam się, ze Adaś jest dziewczynką smile
                      • nerwus_85 Re: znowu spać nie mogę :-( 24.08.10, 08:02
                        Moje kochane dziekuje za wsparcie i wypowiedzi smile NAwet nie wiecie ile to
                        znaczy. Dzisiaj moje drugie wyjscie z domu od 2 tygodni, po prostu zywnosc i
                        srodki chemiczne sie koncza, ja tez z reszta musze sie ogarnac bo ludzi strasze sad
                        • brzuszeknatalia Re: znowu spać nie mogę :-( 24.08.10, 08:26
                          ja też dziś z domu wychodzę..z musu bo mam kontrol big_grin po ospie.
                          • mama-008 Re: znowu spać nie mogę :-( 24.08.10, 08:52
                            podczytuje sobie od pewnego czasu Twój watek,gdyż w pewnym stopniu
                            jakoś mnie tez to "dotyczy"...
                            współczuje tego co teraz przezywasz, wiem co czujesz...
                            na "pocieszenie" dodam, że jako mama chłopczyka z zespołem Downa
                            znam bbbb wiele mam i tyle samo przypadków gdzie własnie te mamy w
                            ciazy nie wiedziały nic o wadzie ich dzieci,bo ich NT były w normie -
                            tak jak i moje zresztą (NT 2,2mm). dwie mamy nawet miały testy
                            pappa robione i tez nic nie wyszło niepokojącego ...
                            mam znajomą która zrobiła amnio (tak profilaktycznie) i wtedy wyszła
                            Trisomia 21 - zdecydowała się i urodziła coreczke ktora teraz
                            swietnie sie rozwija - ale nie o tym jest mój watek aby przekonywac
                            badz zniechęcać do ur dziecka z wadą.
                            chce napisac ze u nas wszystkich było tak ze NT było ok, kazda z nas
                            cieszyła sie zdrową ciązą a i tak rodziłysmy dzieci z zespołem, a u
                            Was jest wysokie NT a i tak dam sobie ręke uciąć ze amnio pokaze Wam
                            zdrowe kariotypy wink)))
                            tak to juz jest w tym przypadku- gdzie NT okej to jest wada gdzie NT
                            wysokie to amnio pokazuje co innego, na + wink

                            pozdrawiam, z niecierpliwoscia czekam na info i trzymam kciuki!
                            • brzuszeknatalia mama-008 24.08.10, 09:17
                              Bardzo Ci dziękuję za słowa otuchy.
                              Napisz mi proszę, czy jest Ci ciezko wychowywać chore dziecko?
                              Ja wiem , że jeśli wynik amnio będzie zły, i tak urodzę córeczkę. I
                              bardzo się boję jak to bedzie. Mam juz w domu prawie dwuletnią
                              zdrową dziewczynkę , bardzo energiczną i upartą smile i prawde mówiąc
                              czasem nie daje sobie z nią sama rady (sama bo m jest w domu między
                              21 a 5:30 rano).
                              • mama-008 Re: mama-008 24.08.10, 09:38
                                Napisz mi proszę, czy jest Ci ciezko wychowywać chore dziecko?

                                NIEsmile powaznie! my kobiety jestesmy tak skonstruowane ze potrafimy
                                na swoich barkach unieść najcięższe krzyże i uwierz mi ze podołaszwink
                                ja całe zycie byłam taką "sierotą" co to mi sie nigdy nic nie
                                chciałowink wątła, chorowita, taka mamusi córuniawinkwszytsko na tacy
                                podanewink ale los mial dla mnie inny scenariusz i od razu dorosłam i
                                nabyłam takiego doswiadczenia i przezyc jakich nie ma dorosła np 40
                                letnia kobieta - mama. i az sama sobie sie dziwie do tej pory ile
                                jestem w stanie przyzc i uniesc na swoich barkach! nic nie jest mnie
                                juz w stanie złamac!

                                Ja wiem , że jeśli wynik amnio będzie zły, i tak urodzę córeczkę


                                to już Twoja sprawa i Twoje zycie ale bardzo Ci sie to chwali ze
                                podjełas taka decyzje - jak dorosła odpowiedzialna kobieta! wiedz ze
                                w dzisiejszych czasach i medycyna jest o wiele do przodu i jest
                                wiele stowarzyszen, osrodków, pomocy, dofinansowań itp dla naszych
                                dzieci ze nidgy nie bedziesz sama a Twoje dziecko otrzyma super
                                pomoc (no przynajmniej w Wawie jest z tym OKEJ i ja osobiscie nie
                                narzekam)

                                mój maz tez pracuje do pozna (ja zreszta tez pracuje) ale mam
                                wielkie opracie w rodzicach no i w mezuwinki jakos wspolnie dajemy
                                rade i ogarniamy się w opiece nad synkiem.
                                dodam na koniec ze mam super synka (wiadomo - sa problemy rozne,
                                rozniaste ale jego usmiech z rana i na dobranoc daje mi codzienie
                                skrzydławink po za tym sa gorsze wg mnie tragedie, widziałam nie
                                jedno...)

                                jak chcesz pisz do mnie na maila to pogadamy...
                                ale i tak czuje ze urodzisz zdrowa córciewink
                            • annabel_lee Re: znowu spać nie mogę :-( 24.08.10, 09:20
                              Jakbym o sobie czytała:NT w normie(2,15mm), wszystkie USG super(kości nosowe
                              widoczne, kość udowa w normie, serducho w porządku, test PAPPA-rewelacja,
                              ryzyko:1:18000)... I co? Miesiąc temu urodziłam córeczkę z ZD, więc jest coś w
                              tym co piszesz...
                              PS. Mama-008, pisałam już wcześniej, ale chyba nie zauważyłaś-czy mogłabym się z
                              Tobą jakoś skontaktować poza forum? Brakuje mi rozmowy z kimś, kto ma podobne
                              przeżycia do moich-mimo że pogodziłam się już z tym, że moje dzi8ecko ma wadę i
                              bradzo ją kocham, to nadal mam momenty załamania i strachu przed tym, co nas
                              czeka... Jeśli nie masz czasu lub ochoty, zrozumiem.
                              • mama-008 annabel! 24.08.10, 09:29
                                oczywiscie ze chętnie pogadam z Tobą -na mailu czy GGwink
                                wieczorem odpale komputer w domu i na spokojnie wysle Ci maila z
                                moimi namiarami (w pracy nie mam dostepu do maila i gg niestety -
                                jedynie do forum mam dostepwink)

                                jezeli jestes z Warszawy to chetnie sie spotkam z Tobą jesli chcesz
                                i masz taka potrzebę...?
                                czy w Twoim miescie sa stowarzyszenia jakies? to jest super sprawa-
                                uwiez mi - skarbnica wiedzy i super przyjaznie na lata z innymi
                                rodzicami!!!
                                wiem ze jestes na swiezo ze wszystkim i wiem doskonale co czujesz -
                                ja dopiero odwarzyłam sie na spotkania z innymi ludzmi (mamami
                                dzieci z zD)po roku od urodzenia synka (teraz ma 2 i pół roczku)- u
                                mnie rok trwało godzenie sie z zyciem... jednak chyba nigdy do konca
                                sie z tym nie pogodze...

                                do "usłyszenia" wink
                                • nerwus_85 Re: annabel! 24.08.10, 10:12
                                  Dziekuje wam drogie mamy za opisanie waszych historii, ja vel nerwus,
                                  brzusionatali i wiele mam czeka na wyniki. Pradopodobnie jest to najciezszy
                                  okres w nasyzm zyciu. Niestety nie mamy zapewnionej opieki psychologow, czesc
                                  lekarzy traktuje nas okropnie, a znajomi nie rozumieja. Modle sie codziennie
                                  zeby kazda z nas byla szczesliwa. Bol mega serca jest ogromny to nt=5 sprawilo
                                  ze na poczatku nie milam nadziei teraz z uplywem czasu nabieram jej wiecej, bo
                                  kto ma wierzyc ze moja corka bedzie zdrowa jak nie przede wszystkim jej rodzice.
                                  Dzisiaj moje drugie wyscie na siawt od 2 tygodni, trzeba miec co gotowac smile
                                  Trzymajcie kciuki przez te straszne 2 tygodnie za moja coreczke i inne dzieciatka.
                                  • mama-008 Re: annabel! 24.08.10, 10:33
                                    Pradopodobnie jest to najciezszy
                                    > okres w nasyzm zyciu. Niestety nie mamy zapewnionej opieki
                                    psychologow, czesc
                                    > lekarzy traktuje nas okropnie, a znajomi nie rozumieja

                                    to prawda.
                                    nas lekarze unikali w szpitalu na połoznictwie - NIC nam nie mowiono
                                    a jak chcialam dostac sie do pani ordynator to ciagle słyszałam ze
                                    jest zajecta i ze do mnie przyjdzie (nigdy nie przyszła) zero
                                    psychologów - snułam sie zaryczana po korytarzach i tylko
                                    sprzataczki mnie pocieszały albo praktykantki-nikt nic nam nie mowil
                                    bo nie wiedzieli jak...starszne jest to! w XXI wieku w stolicy
                                    Polski...

                                    a o wyniku kariotypu mojego dziecka ( ze ma Trisomie 21) pani doktor
                                    z CZD powiedziała mi jakby to była grypa...potok bezwdzięcznych słów
                                    które mi nic nie mówiły...nie było przy nas psychologa - dopiero
                                    jakas pielegniarka powiedziala mi ze pracuje u nich ( w CZD) w
                                    sekretariacie jakas mama dziecka z zespołem i zaporsiła mnie do
                                    siebie na rozmowe - pomogło mi bardzo - ale juz po wyjsciu ze
                                    szpitala na własna reke szukalismy psychologa bo konieczne były
                                    takie wizyty gdyz nie wiedzielismy jak zyc jak mowic rodzinie
                                    znajomym o synku...
                                    a znajomi - owszem - pomocni ale nikt nie rozumiał co
                                    przezywalismy ... nasze rodziny były w szoku ale od razu
                                    zaakceptowały i pokochały wnukawink

                                    niestety- psychologów u nas w szpitalach nie ma a lekarze powinni
                                    przymusowo isc na szkolenie z tego zakresu aby nauczyc sie rozmawiac
                                    z rodzicami o chorbach smierci itp

                                    i ja trzymam za Was kciuki! wiem ze to banalne ale myślcie
                                    pozytywnie!
                                    • annabel_lee Re: annabel! 24.08.10, 12:40
                                      To ja mam zupełnie inne doświadczenia. Przede wszystkim ja od razu wiedziałam,
                                      ze Mała ma ZD, jak tylko mi ją połoiżyli na brzuchu. Położna przekonywałą mnie,
                                      że mi się wydaje, ale ja wiedziałam. Później już na położnictwie lekarka mnie
                                      wezwała, kazał wyjść innym mamom(za co jestem jej bardzo wdzięczna) i bardzo
                                      delikatnie powiedziała mi, że moja córka ma cechy fenotypowe zespołu Downa,
                                      wszystko mi dokładnie wytłumaczyła, powiedziałą, ze trzeba zrobić jeszcze
                                      badania genetyczne. Później jak do niej poszłam wypytać o szczegóły, a to było
                                      już w nocy, nie zbyła mnie, tylko cierpliwie odpowiadała na moje pytania,
                                      pocieszała, tłumaczyła, że są różne odmiany zespołu. Naprawdę super kobieta.
                                      Zresztą te inne lekarki też były bardzo taktowne-np. nie mówiły przy innych
                                      mamach, co dolega mojemu dziecku. Położne też okazały nam wiele serca-przynosiły
                                      mi mieszanki ziołowe na uspokojenie, nawet oddziałowa zaglądała do mnie
                                      regularnie i podnosiła na duchu. A jedna położna to po prostu anioł nie
                                      kobieta-jak ona miałą dyżur to od razu człowiekowi chciało się żyćsmile Jedyne
                                      zastrzeżenia mam do pani psycholog, która chyba chciała tylko odbębnić
                                      obowiązek, a delikatności nie miała za grosz-najlepsze było jak mi powiedziała,
                                      ze wie co ja czuję, bo u jej syna podejrzewano...astmęshock Wydaje mi się, że to
                                      jednak zbyt daleko idące porównanieuncertain
                                      • mama-008 Re: annabel! 24.08.10, 12:54
                                        no to faktycznie - tylko "pozazdrościc" że tak się wyrażę opieki
                                        lekarskiej podnoszacej na duchu, bo u mnie było okropnie a spędziłam
                                        na oddziale położnictwa 10 dni bo mały ur sie bbb chory wręcz
                                        umierający (nie wiedzili co mu jest a ur sie z zapelenim płuc
                                        posocznica i chorym serduszkiem)- jak poprosiłam księdza aby
                                        przyszedł i ochrzcił synka to oddziałowa powiedziała mi wprost" jak
                                        dziecko umiera to my mozemy dokonac ostatnich czynnosci
                                        katolickiach" i prosiły aby ksiadz nie wchodzil na sale bo tu leza
                                        noworodki...
                                        ordynatorka NIC mi nie mowiła - tyle ze crp ma wysokie i ze walcza z
                                        bakteria ale ze lada dzien wyjdziemy...
                                        wkoncu po 6 dniach zlitował sie nade mna inna lekarka dyzurna
                                        wezwała do siebie i pya co wie o dziecku czy ktos mi juz mowil w
                                        czym problem - i mowi ze to zespół cech genetycznych (dla mnie
                                        czarna magia) wiec pytam, wprost - bo oczywiscie jak kazda matka o
                                        d1 sekundu ur synka CZUŁAM ze cos jets nie tak!!!- pytam wprost czy
                                        to zespół Downa - kiwneła lekko głową ale mowi ze musimy zrobic
                                        kariotyp aby potwierdzic ...
                                        ordynatorka załatwiła nam miejsce w CZD gdzie synek
                                        przetransportownay został na sygnale i tam po 3 dniach mial zabieg -
                                        tam tez zrobiono mu kariotyp i wyleczono ze wszystkiego - po 6 tyg
                                        (najgorszych 6 tyg w moim zyciu) wrocilismy do domu i wtedy moglam
                                        sie cieszyc synkiem i tak jest do dziśwink zdrowy (tzn nie choruje)
                                        usmiechniety wesoły ukochany najpiekniejszy i najsłodszy synek
                                        mamusiwink

                                        PS u mnie wszystkie markery były OKEJ a badanie usg genetyczne
                                        mialam robione prywatnie 2 razy u najlepszego lekarza w wawie-
                                        oczywscie słono zapłacone...

                                        PS 2 - my jestesmy takimi samymi mamami jak inne matki zdrowych
                                        dzieci - tyle ze mamy bardziej kochane dzieciwink
                                • annabel_lee Re: annabel! 24.08.10, 10:33
                                  Niestety, nie jestem z Warszawy-mieszkam w Lublinie. Na szczęście jest u nas
                                  stowarzyszenie-wybieram się tam, ale do tej pory nie było kiedy. Madzia ma
                                  niewiele ponad miesiąc, a my większość tego czasu spędziłyśmy w szpitalach.
                                  Najpierw po porodzie leżałyśmy 17 dni z żółtaczką, a teraz Malutka coś złapała i
                                  dopiero wyszłyśmy ze szpitala po 8 dniach. Teraz na razie boję się z nią
                                  wychodzić gdzieś dalej, bo jest świeżo po antybiotyku, więc ta wizyta musi
                                  jeszcze troszkę poczekać.
                                  Ja mam teraz taką huśtawkę nastrojów-są dni, że z optymizmem patrzę w
                                  przyszłość, mówię sobie, że są gorszę tragedie niż ZD, aż przychodzi taki dzień,
                                  że wpadam w czarną rozpacz... W każdym razie bardzo potzrebuję rozmowy z kimś,
                                  kto wie, co przeżywam,a w moim otoczeniu nie mam kogoś takiego. A więc do
                                  "usłyszenia"smile
                                  • mama-008 Re: annabel! 24.08.10, 10:50
                                    oh jak ja wiem co czujesz...jeszcze do niedawna sama to czułam...

                                    napisze do Ciebie napewno wink trzymaj sie!
                                  • nerwus_85 Re: annabel! 24.08.10, 10:56
                                    Witam
                                    Podziwiam Was drogie mamy ze macie tyle sil my jeszcze nie wiemy jaka podejmiemy
                                    decyzje i oby Bóg nie kazał nam jej podejmowac. Nikt nie ulatwia zycia mamie, w
                                    pracy tez nikt zazwyczaj, ja powolutku zaczynam sie podnosic tzn ogarnelam sie,
                                    robie obiad. Dzisiaj i tak mam lepszy dzien kolejne 2 tygodnie beda rozne, oby
                                    bylo dobrze. Czy inne markery byly u Was ok obok przeziernosci?
                                    • annabel_lee Re: annabel! 24.08.10, 11:15
                                      Ja już pisałam-wszystkie markery w porządku, a do tego test PAPPA
                                      rewelacyjny-1:18000. A tu taka niespodziankawink
                                      • nerwus_85 Re: annabel! 24.08.10, 11:22
                                        Przepraszam nie doczytalam sad rozumiem ze to byl szok sad Jestes na pewno
                                        wspaniala mama, dziekuje za opis tej historii. Ja ide powolutku zrobic zakupy.
                                        Przydalby sie czasoprzyspieszacz. Pozdrawiam
                                        • brzuszeknatalia Dziewczyny! Dzięki ze jesteście! 24.08.10, 16:29

                                          Jesteście super! Takie kochane..
                                          Aż się łezka w oku kręci ze tyle dobrych słów i ciepłych myśli można
                                          dostac od kogoś zupełnie obcego smile
                                          --
                                      • iwonkocia Re: annabel! 24.08.10, 19:30
                                        annabel,jestem w szoku z powodu wyniku testu pappa uciebie przy
                                        dziecku z zd. u mnie test potrojny 1:660 i mam napisane,ze to niskie
                                        ryzyko,z usg tez niskie ryzyko,ale po tym,co piszecie to trace juz
                                        pewnosc co do zdrowia dziecka.coreczka wydaje mi sie zdrowym
                                        dzieckiem-jest bardzo aktywna w brzuchu, reaguje na pukanie w
                                        brzuch. czy u ciebie ruchy dziecka byly jakies specyficzne? czy cos
                                        bylo inaczej?

                                        dodam,ze mam wysokie ryzyko z powodu wieku 35lat plus zd w rodzinie-
                                        brat ojca.
                                        • mia_siochi Re: annabel! 24.08.10, 19:56
                                          iwonkocia napisała:


                                          > czy u ciebie ruchy dziecka byly jakies specyficzne? czy cos
                                          > bylo inaczej?

                                          Jesu...
                                          • iwonkocia Re: annabel! 24.08.10, 20:20
                                            mia siochi,a co Cie tak dziwi w tym pytaniu? malo to nam mowia
                                            wszedzie,ze aktywnosc plodu swiadczy o jego zdrowiu,prawidlowym
                                            rozwoju?
                                            pytanie poza tym nie do Ciebie,wiec po co sie oburzasz.
                                            • mia_siochi Re: annabel! 24.08.10, 20:25
                                              Bo pytanie było żenujące.
                                              I tylko westchnęłam z politowaniem ;P
                                              • iwonkocia Re: annabel! 24.08.10, 20:52
                                                nikt Cie nie prosil o ocene mojego pytania,wiec nie wtracaj sie, bo
                                                pytalam nie Ciebie. jesli annabel uzna je za zenujace,to ona jedynie
                                                moze mi to powiedziec lub nic nie odpowiedziec,ale Ciebie nikt o to
                                                nie prosil.
                                                • mama-008 iwonkocia 25.08.10, 08:43
                                                  nosiłam 9 mies w brzuchu synka z zd (o niczym nie wiedzac hehe)i
                                                  ruchy poczułam juz w 16tc i 4d. potem juz bbb intensywnie czułam
                                                  kopniaki - głownie wieczorem, czkawki itp - moja ciaza przebiegała
                                                  ksiązkowo, wyniki krwi, usg = okej. jedynym objawem były wieczne
                                                  wymioty od 10 tc do 7 miesiacawink ale przy zdrowych dzieciach tez sa
                                                  wymioty - moja mama bedac ze mna w ciazy wymiotowałam 9 mieswink

                                                  PS
                                                  zespół Downa nie jest przenoszony z pokolenia na pokolenie - to ze
                                                  brat ojca ma zespół Downa nie swiadczy o tym ze ktores pokolenie w
                                                  Waszej rodzinie tez tego doswiadczy - to wada genetyczna a nie
                                                  dziedziczna
                                                  • iwonkocia Re: iwonkocia 25.08.10, 10:43
                                                    mama, dziekuje za odpowiedz. z tego wiec wynika,ze dzieci z zd w
                                                    brzuchu zachowuja sie jak dzieci zdrowe i niepewnosc mi pozostanie
                                                    az do porodusmilechcialam tylko wiedziec, czy mozna to rozpoznac np po
                                                    ruchach plodu,ale potwierdzilas moje przypuszczenia-nie mozna. tez
                                                    mialam problem z wymiotami do 18tyg,juz mi troche przeszlo.

                                                    odnosnie dziedziczenia zd,to rzeczywiscie nie ejst to
                                                    dziedziczne,ale mimo to lekarz uznal mnie z tego powodu za osobe z
                                                    podwyzszonym ryzykiem plus z powodu wieku 35lat.juz na wstepie milam
                                                    bardzo wysokie ryzyko.


                                                    wiem,ze to glupie,ale przez to wszytsko ogladam plyte z usg 2D z
                                                    18tyg3dni i ogladam twarzyczke coreczki. wydaje mi sie,ze nie
                                                    wyglada na zd,ale czy tomozna rozpoznac na podstwie usg z 18tyg?
                                                    watpie. mysle czy by nie zrobic jeszcze 3d....tylko w razie czego to
                                                    co mi to da. widzisz jaki czlowiek glupi jestsmile

                                                    a tak w ogole jesli moje pytanie bylo jakies nie na miejscu, czy
                                                    urazilo jakas mame dziecka z zd,to przepraszam.po prostu sama sie
                                                    martwie i stad takie pytania.
                                                  • brzuszeknatalia iwonkocia 26.08.10, 09:24
                                                    słuchaj, mialam dokładnie tak samo jak Ty, ogladałam płyte z USG 2d
                                                    i zdjęcia i równiez mi się wydawało że moja córeczka wygląda na
                                                    dziecko zd. Oczywiscie mąż uznał ze wariuje big_grin Ciągle czekam na
                                                    wynik sad
                                                  • mama-008 Re: iwonkocia 26.08.10, 10:13
                                                    a po czym wnosicie ze po obejżeniu 2D wygląda Wam to na z.Downasmile?

                                                    tzn podobno łatwo odróznic gdyz dzieci z zD maja wyższe czoła,
                                                    płaski nosek i oczodoły, sa mniejsze i krótsze no i czasami wykazuja
                                                    mniejsza aktywnosc w brzuszku mamy...to z powodu słabego napiecia
                                                    miesniowego.

                                                    ale mój na filmie i fotach 2D wygladał zdrowo ruszal sie we mnie bbb
                                                    intenstywniewink

                                                    jedyne co teraz nie daje mi spokoju to to ze jak poprosilam o fotki
                                                    w 3D to lekarz odradzil mowiac ze nie ma potrzeby (mimo ze za wizyte
                                                    zapłaciłam 300 zł) ze takie fotki jak nie ma potrzeby to sie nie
                                                    robi aby dziecku nie szkodzic po za tym mowil ze dziecko zasłania
                                                    raczkami buzke i nie wyjdzie zdjecie wiec nie ma sensu robic...i
                                                    faktycznie na zdjeciu 2D widac jak moj smyk zasłania łapkami buziewink

                                                    dzis uwielbia foty i pozuje jak modelwink

                                                    dziewczyny - nie szukajcie nic na siłe u swoich dzieci!
                                                  • brzuszeknatalia mama-008 26.08.10, 10:45

                                                    > a po czym wnosicie ze po obejżeniu 2D wygląda Wam to na z.Downasmile?
                                                    Ja to z własnej głupoty, wmawiałam to sobie (to było na etapie
                                                    lamentu , załamania i totalnego bezsensu itp)
                                                  • nerwus_85 Re: mama-008 26.08.10, 13:55
                                                    Co do wymyslania takich rzeczy to ja juz tz tak robilam ze patrzylam sie na
                                                    zdjecie 2 d jak glupol sad
                                                  • iwonkocia Re: mama-008 27.08.10, 12:52
                                                    no ja ogladam plyte z 18tyg,ale wg mojej posiadanej wiedzy,to raczej
                                                    na zd nie wyglada,ale mama-08 Tobie tez nie wygladalo,wiec czlwoeiek
                                                    juz glupieje
                                                  • mama-008 Re: mama-008 27.08.10, 14:18
                                                    wiesz, wtedy mi nie wyglądało bo zielonego pojęcia nie mialam - nic
                                                    na ten temat nie wiedzialam i do łba mi nie przyszło ze to moze byc
                                                    zD skoro specjalista nic nie widzi (chyba ze zataił?)
                                                    jak teraz ogladam to mam wrazenie ze faktycznie nosek płaski (kosc)
                                                    a czoło wysokie ale moze to przez skrzywienie juz tzn zawodowewink

                                                    ja np nie mialam zdjec synka w 3D a wtedy najlepiej widac - ale moje
                                                    dziecko wtedy zasłoniło sie łapkami (chyba celowowink)
                                                  • iwonkocia Re: mama-008 28.08.10, 19:43
                                                    mama08,noja z tego strsu(wujek ma zd i ja 35lat), to sie naczytalam
                                                    na temat płaskiej twarzyczki, noska itp. tez nie mam 3d a tu w anlii
                                                    nie chca mi zrobic, bodo 29tyg tylkoi siespoznilam,ale w 2dna plycie
                                                    mam buzie, ktora mi raczej przypomina buzie małpki.

                                                    tak w ogole tojestem bardzo wdzieczna Wam, dziewczyny,ze w ogole
                                                    odpowiadacie na moje pytania. buziaczki.
                                      • mama-008 do annabel _ lee! 25.08.10, 08:45
                                        wiedzialas w ciazy ze mała bedzie miala zd? przeciez test pappa
                                        wyszedł dobrze? robilas amnio ?

                                        czy Twój mail gazetowy to: annabel_lee@gazeta.pl?
                                        • mia_siochi Re: do annabel _ lee! 25.08.10, 08:52
                                          mama-008 napisała:

                                          > wiedzialas w ciazy ze mała bedzie miala zd? przeciez test pappa
                                          > wyszedł dobrze? robilas amnio ?
                                          >

                                          Przecież dziewczyna już kilka razy to pisała! Przeczytajcie może
                                          wątek najpierw, zamiast ją dręczyć takimi pytaniami!
                                          • mama-008 Re: do annabel _ lee! 25.08.10, 09:17
                                            a ty jestes annabel_lee czy mia_siochi?
                                            bo wyraznie pisałam do annabel_lee a nie do ciebie wiec nie wtrącaj
                                            się tam gdzie cię nie chcą.
                                            • mia_siochi Re: do annabel _ lee! 25.08.10, 18:47
                                              mama-008 napisała:

                                              > a ty jestes annabel_lee czy mia_siochi?
                                              > bo wyraznie pisałam do annabel_lee a nie do ciebie wiec nie wtrącaj
                                              > się tam gdzie cię nie chcą.

                                              Bo nieraz trzeba wyjrzec poza czubek własnego nochala i wykazac sie
                                              odrobina taktu i wyczucia.
                                              • mama-008 Re: do annabel _ lee! 26.08.10, 09:00
                                                > Bo nieraz trzeba wyjrzec poza czubek własnego nochala i wykazac
                                                sie
                                                > odrobina taktu i wyczucia.

                                                no własniesmile więc dlaczego się do tego nie stosujesz?

                                                a na przyszłosć czytaj dokładnie całe "rozmowy" a nie wyrwane z
                                                kontekstu, a po drugie nie wcinaj sie w watki nie dotyczace ciebie -
                                                bo jesli ktos personalnie pisze do konkretnej dziewczyny to ty się
                                                nie juz nie wcinaj - szukasz na siłę jakis durnych zaczepek? nic tu
                                                konstruktywnego nie wnosisz poki co...
                                                • mia_siochi Re: do annabel _ lee! 26.08.10, 09:09
                                                  Sprawdź sobie w słowniku, co oznaczają słowa taki i
                                                  wyczucie.
                                                  • mama-008 Re: do annabel _ lee! 26.08.10, 10:14
                                                    skończ już, jesteś żenująca
                                                    nie kompromituj się
                                                  • julia56 Mia 26.08.10, 10:28
                                                    wybaczcie, że się wtrącam, ale doczytałaś, że mama-008 też urodziła
                                                    malucha z ZD?
                                                    Nie wydaje Ci się, że ma prawo jak nikt zadawać pytania, które
                                                    stawia w tym wątku?

                                                    Taktu i wyczucia Ci poskąpiono.


                                                    ------------------------------
                                                    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                                        • annabel_lee Re: do annabel _ lee! 27.08.10, 11:30
                                          Nie wiedziałam-to był dla mnie szok, bo w ciąży wszystkie badania wychodziły
                                          rewelacyjnie. Mój lekarz, bardzo dobry specjalista, powiedział mi nawet wprost,
                                          że on nie widzi żadnych cech dziecka z zespołem Downa. A nie robiłam amnio przez
                                          te nieszczęsne testy PAPPA-ryzyko 1:18841, amnio mi się po prostu nie
                                          należała(mam 26 lat).
                                          • iwonkocia Re: do annabel _ lee! 27.08.10, 12:57
                                            annabel, przyznaje,ze jestem zaniepokojona.takidobry wynik! ja mam
                                            1:660 imam napisane,ze niskie ryzyko(wstepnie bylo wysokie wiek plus
                                            zd w rodzinie).
                                            bylam u pana dudarewicza,czyli nardzodobrego specjalisty. on
                                            polecilmi zrobic amnio dlaspokoju mojej psychiki, choc dodal,ze usg
                                            jest prawidlowe pod kazdym wzgledem. no ale u Ciebie pewnie tez tak
                                            bylo imimo to....
                                            • annabel_lee Re: do annabel _ lee! 28.08.10, 09:24
                                              Kochana, to że u mnie tak się skończyło wcale nie znaczy, że u Ciebie też tak
                                              będzie... My z mężem śmiejemy się, że jesteśmy wybrancami losu i w totka
                                              powinniśmy grać, bo przy ryzyku 1:18841 urodzić dziecko z zespołem, to trzeba
                                              naprawdę mieć "szczęście". A tak na poważnie:testem PAPPA w ogóle się nie
                                              przejmuj, na moim przykładzie widać, gdzie ten test można sobie wsadzić. Na
                                              forum rówieśniczym, na którym się udzielam jest dziewczyna, która miała ryzyko
                                              wyliczone na 1:34, była załamana, tak mi zazdrościła wyniku... I co? To ja
                                              urodziłam dziecko z ZDwink
                      • ona1983.10 Re: znowu spać nie mogę :-( 24.08.10, 21:24
                        Ospe olej - ja w 16 tyg mialam kontakt i udalam sie do DR Kajkfasza
                        (swietny zakaznik) i powiedzial mi ze to najlepszy moment na
                        zachorowanie jesli ma sie juz chorowac - co do powiklan to on si
                        enie spotkal moj lekarz prowadzacy to samo mi powtarzal a mial
                        mnostwo takich pacjentek - co najwyzej niunia urodzi sie z malymi
                        sladami po ospie
                        • nerwus_85 Re: znowu spać nie mogę :-( 25.08.10, 11:16
                          Witam
                          Kolejny dzien, ktory trzeba przetrwac do wynikow zostalo okolo 10 dni. W
                          poniedzialek chce wrocic do rpacy bo mam wrazenie ze zwariowlam w tym domu.
                          Probuje znajdowac sobie zajecie. Pierwsze dni to nazwijmy to agonia, kolejne to
                          zauwazanie swiata zewnetrznego, potem walka z sama soba... w sumie od felernego
                          wyniku minelo 15 dni kolejne 10 przede mna potem nastepne. Dzwigam sie dla
                          mojego meza i rodzicow... Dziekuje wszsytkim mama, ktore nas wspieraja
                          • kameleon_f1 nerwus_85 26.08.10, 10:00
                            a jaką ty masz pracę?
                            tzn. co w niej robisz?
                            może poproś kogoś z kim pracujesz żeby zwrócił uwagę na to co robisz po powrocie, żeby ewentualnie nie zrobić jakiegoś błędu...

                            w mojej pracy np. brak koncentracji może kosztować kogoś życie sad
                            • nerwus_85 Re: nerwus_85 26.08.10, 13:19
                              Witam
                              Praca jest typowo biurowa, mam odpowiedzialne zajecia ale tez takie ktore moge z
                              powodzeniem na dzien dobry wykonac i nie wywolam nimi nikomu szkody. Odkad
                              dowiedzilam sie o zlych wynikach NT moj zoladek odmawia kompletnie posluszenstwa
                              sad Dzisiaj wyraznie mam slabszy dzien sad
                              • ktkasik Re: nerwus_85 26.08.10, 14:36
                                hej Nerwus,
                                powrót do pracy to dobry pomysł. najważniejsze to mieć zajęcie w czasie tego
                                okropnego oczekiwania...
                                Dasz radę, zobaczysz.
                                • nerwus_85 Zły dzień 26.08.10, 15:05
                                  Dzisiaj mam wyjatkowo zły dzień, boli mnie głowa kłuje brzuszek, wyniki dopiero
                                  w końcu następnego tygodnia. Moje ciało zaczyna odmawiać posłuszeństwa czuje sie
                                  dziwnie, spie słabo. Atmosfera w domu powoli robi sie tak gesta ze mam wrazenie
                                  ze juz nigdy nie wroci do normy. Wszsytko na czym kiedys mi zalezalo stracilo
                                  sens. Zycie nie ma smaku. Malo mysle malo planuje i ten ciagly placz ktoreo nie
                                  umiem powstrzymac. Niech ktos mnie wyrwie z tego koszmaru. Pytam wciaz dlaczego,
                                  probuje zrozumiec, Boze daj mi wytchnac sad
                                  • brzuszeknatalia Re: Zły dzień 26.08.10, 18:25
                                    Nerwusku, u mnie też kiepski dzień sad juz nie wyrabiam, tak dobrze
                                    się trzymałam przez 3 tygodnie, a teraz nie potrafie się ogarnąć sad
                                    doszło jeszcze twardnienie brzucha, pani doktor jest zdania ze to
                                    przez stres, mam się wyciszyć, odpocząć i uspokoić. Tylko jak to
                                    zrobić? Dobrze ze ospe mam już za sobą, przynajmniej jedno na plus.
                                    • ta.paula Re: Zły dzień 27.08.10, 07:02
                                      Śledzę ten wątek, ale jeszcze się nie udzielałam. Chciałabym Was
                                      jakoś podtrzymać na duchu, ale wiem, że słowa nie pomogą. Jednak
                                      trzymajcie się dzieczyny!!! Po gorszych dniach zawsze przychodzą
                                      lepsze i w Waszym przypadku też tak będzie... Jestem z Wami i
                                      trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!
                                      • brzuszeknatalia ta.paula 27.08.10, 09:21

                                        Dziękuję za to ze napisałaś i trzymasz na nas kciuki smile
                                        Miłego dnia.

                                        • mama-008 Re: ta.paula 27.08.10, 09:39
                                          dziewczyny - brzuszeknatalia i nerwus- jeszcze nie macie wyników,
                                          nie zakładajcie z góry ze cos jest nie tak, ze nosicie pod sercem
                                          dziecko z wadą...nie obwiniajce tez Boga, nie pytajcie się
                                          Go "dlaczego" bo to nie ma sensu.
                                          póki nie ma wyników - żyjcie i cieszcie się życiem, jak pokażą się
                                          wyniki i będą np złe to zadajcie sobie pytanie: dam rade czy nie,
                                          skończyć to czy ogarnąć się i wychowac swoje dziecko na wspaniałego,
                                          kochającego i madrego człowieka. teraz sobie takich pytan nie
                                          zadawajcie, bo nie musicie.
                                          nie zycze Wam złych wyników amnio, ale wiem ze nawet jakby co to i
                                          tak każda z Was da radę i będzie najwspanialsza mamą na swiecie bo
                                          juz nimi jestescie!

                                          trzymam kciuki za Wasze pozytywne nastawienie.
                                          • annajustyna Re: ta.paula 27.08.10, 11:59
                                            A ja zrezygnowalam z tego badania, zwlaszcza po wypowiedziach dziewczyn, ktore
                                            mialy swietne wyniki, a dzieciaczki byly i tak chore. A za Nerwusa i Natalie
                                            trzymam kciuki caly czas!
                                            • iwonkocia Re: ta.paula 27.08.10, 13:01
                                              annajustyna, mama08 i annabel nie robily amniopunkcji,ktora by
                                              wykrywa zd. annabel robilatest pappa,aon,jak widac sie myli
                                              • nerwus_85 Moje Drogie 27.08.10, 13:30
                                                Dziekuje za te wszsytkie posty. Wchodzac na forum od razu mi lepiej ze nie
                                                jestem sama. Mam cudowna rodzinke ale wiadomo swiezy punkt spojrzenia i rozmowa
                                                z innymi mamami bardzo duzo daje. Caly czas czekam, pogoda nie pomaga, maz musi
                                                siedziec nad projektem wiec ja sie snuje po mieszkaniu. Dzisiaj kupilam sobie
                                                kwiatka na pocieszenie takie smieszne male papryczki w doniczce do kuchni.
                                                Glupia rzecz a tak mnie ucieszyla. Mailam znowu koszmary w nocy, wstalam przed
                                                budzikiem zlana potem. Mojemu mezowi snil sie syn a przeciez mamy miec corkesad
                                                Ja chyba naprawde szaleje sad
                                                • mama-008 Re: Moje Drogie 27.08.10, 14:26
                                                  jakbyś nie była w ciąży to zaproponowałbym kupic butle wina i wypić
                                                  całą dla rozluźnieniawink

                                                  moze idzcie do kina dzis? do teatru? na kabaret? na jakies zakupy -
                                                  jakas bielizna albo bluzeczka? albo buty - u mnie to zawsze pomagawink

                                                  wyjdz do ludzi, nie siedz w domu, nie myśl juz o złym, bo przekłada
                                                  sie to na twoje zdrowie psychiczne i sny!

                                                  naprawde nie masz jeszcze zadnej pewnosci ze cos jest nie tak wiec
                                                  nie mysl o tym - wiem ze trudno tak mowic obcej osobie ale wiem co
                                                  piszę!

                                                  gdybym ja siedziala z rękoma przy twarzy zasłaniajac łzy i wyjąc 24
                                                  na dobę "co ja zrobie teraz - na kogo wyrosnie moje dziecko kim
                                                  bedzie, czy da sobie rade w szkole, czy będa sie smiac z niego
                                                  dzieci,czy umrze przede mną czy odeslą Go do domu opieki" = to bym
                                                  OSZALAŁA i pisała teraz do Was z psychiatrykawink
                                                  nie mysle o złym a robie wszystko aby było DOBRZE!

                                                  nie załamywac sie! głowa do góry! trzeba w najczarniejszych
                                                  momentach myslec POZYTYWNIE a nie dołowac sie bardziej - to w niczym
                                                  nie pomaga, takze słuchaj doswiadczonej mamywink
                                                  • brzuszeknatalia Re: Moje Drogie 27.08.10, 15:28
                                                    Ja na poprawę humoru kupuje ubranka dla Adasiowej smile
                                                    Starsza córeczka idzie od środy do żłobka więc ja wracam do pracy i
                                                    do wolontariatu, czas mi szybciej zleci.
                                                  • zebra12 Re: Moje Drogie 27.08.10, 16:01
                                                    Czytam codziennie Wasz wątek i nie mam pojęcia, jak Was pocieszyć.
                                                    Trzymajcie się dzielnie. A powiem Wam tylko, że czasem dziecko rodzi
                                                    się zdrowe, a potem na coś choruje i tak naprawdę te testy czy ich
                                                    brak nic nie dają. Może tylko tyle, że wiesz o chorobie dziecka
                                                    wczesniej. Niby masz wybór, czy chcesz utrzymac ciążę, czy nie. A
                                                    ile nerwów po drodze! Szkoda gadać. Zdrowia życzę!
                                                  • brzuszeknatalia zebra12 27.08.10, 20:12
                                                    Dziękujemy smile
                                                    Jest dokładnie tak jak napisałaś..czasem dziecko się rodzi i po
                                                    jakims czasie zapada na jakąś chorobę..czasem nawet gorszą niz
                                                    zespół Downa..Turnera itp. albo zostaje kaleką po wypadku. To moze
                                                    spotkać kazdego człowieka, kazde dziecko sad
                                                  • zebra12 Re: zebra12 28.08.10, 09:42
                                                    Tak napisałąm, bo mam zdrowe dzieci, ale moja córka złamała 2 lata
                                                    temu rękę... No, niby nic, częste u dzieci. Ale u niej od tego
                                                    złamania zrobił się zator, który trafił do mózgu! Dostała udaru
                                                    niedokrwiennego mózgu. Cudem przezyła. Do końca życia musi być na
                                                    lekach. Mogła zostać kaleką lub umrzeć. Trzeba się więc cieszyć
                                                    dzieckiem, kochac je jakim jest. Teraz ktoś się boi ZD, a potem
                                                    przyjdzie mu zaakceptować spiączkę, paraliż, padaczkę, czy coś
                                                    podobnego? Dziecko się kocha za to, że jest. Nie za kolor oczu i za
                                                    inteligencję. Bo ani ono, ani my nie mamy na to wpływu. A chore
                                                    dziecko potrzebuje tym bardziej miłości i akceptacji.
                                                    Jeszcze raz życzę zdrowia Waszym maluchom i będę do Was tutaj
                                                    zaglądać. Trzymam kciuki!
                                                  • domini32 Re: zebra12 28.08.10, 13:17
                                                    Zebra,
                                                    Napisałaś po prostu pięknie...
                                                  • boni_m2 Re: Moje Drogie 27.08.10, 20:16
                                                    Witam Was serdecznie, nie wiem czy moja historia doda Wam wiary w
                                                    to, ze wszystko bedzie dobrze, ale może... Udałam się na USG
                                                    genetyczne w 11 tyg. i... okazało się, że NT wynosi 3,5 mm. Nie do
                                                    końca chciałam wierzyć w ten wynik, więc zrobiłam jeszcze jedno
                                                    badanie, było jeszcze gorzej NT 4,9-4,9 mm i zalecenie diagnostyki
                                                    prenatalnej. Wykonałam test PAPPA wynik wyszedł straszny,
                                                    prawdopodobieństwo ZD 1:17 i skierowanie na amnipunkcję.
                                                    Zdecydowałam sie na wykonanie badania. Na wyniki czekałam miesiąc
                                                    (niestety był to okres świąt Bożego Narodzenia). Był to najdłuższy
                                                    miesiąc w moim życiu. Gdy odebrałam wyniki bałam się otworzyć
                                                    kopertę. Okazało się, że wynik jest prawidłowy 46XX i urodzę zdrową
                                                    córeczkę i tak też się stało. Życzę Wam z całego serca aby Wasze
                                                    historie zakończyły się tak jak moja szczęśliwie.
                                                  • brzuszeknatalia boni m2 28.08.10, 08:20
                                                    Dzięki za posta.
                                                    Chciałabym bardzo zeby i u mnie i nerwusa też skończyło się tak
                                                    dobrze jak u Ciebie.
                                                    U mnie NT było podobne jak u Ciebie-5.0 ale prawdopodobienstwo
                                                    genetyk wyliczył mi wyzsze, nie wiem może ze wzgledu na wiek? Ale
                                                    mam 28 lat..to przecież nie jest dużo.
                                                    Ja również będę miała córeczkę. Jest baaaardzo ruchliwa,i baaardzo
                                                    długa jak na swój brzuszkowy wiek smile
                                                    pozdrawiamy i życzymy miłego weekedu.
                                                  • nerwus_85 Re: boni m2 28.08.10, 09:44
                                                    Bardzo dziekujemy za posty. Dzisiaj znowu sie rozklejam i mysle o mojej Alicji.
                                                    Sa dni lepsze i sa te dni gdzie nawet pogoda sprawia ze nie chce sie zyc. Dalej
                                                    nie moge znalezc sobie zajecia. Chyba dobrze ze od poniedzialku pojawie sie w
                                                    pracy. Moze czas mi szybciej zleci i bede bardziej zmeczona. Wiec wogole bede
                                                    spala. Zmalal mi brzuszek, usg nie milam od biopsji kosmowki. Wssytko wydaje sie
                                                    ok zadnych plamien zadnych mocnijszych bolow, takze cche z usg sie wstrzymac do
                                                    wynkow z biopsji. Mysle ze i tak 2 usg w ciagu dnia niszczesnego 10 sierpnia pus
                                                    zaraz za tydzien kolejne to duzo. Myslicie ze to moglo zaszkodzic kruszynce?
                                                    Niech wskoncu nasz los sie odmieni. Ustapi bol serca i głowy...
                                                  • anta1981 Trzymam za Was kciuki 28.08.10, 10:23
                                                    Podczytuję Wasz wątek i tak jak Wy czekam na dobre wieści. Moja ciąża była od
                                                    początku zagrożona, po pierwszych miesiącach trochę się uspokoiło ale później
                                                    pojawiła się cukrzyca ciążowa i inne kwiatki. Wiem że jest Wam ciężko ale będzie
                                                    dobrze. Pozdrawiam Ania.
                                                  • zabcia35 Re: Trzymam za Was kciuki 28.08.10, 10:43
                                                    Nasze historie po raz kolejny potwierdzaja, ze nie mozemy opierac
                                                    się na żadnych badaniach przesiewowych jako gwarancji, ze nasze
                                                    dzieci beda zdrowe lub bedą obciązone jakąś wadą.Nie mozemy tez
                                                    myslec, ze skoro jestesmy młode przed 30 stką mamy gwarancje
                                                    zdrowego dziecka. Wiele z nas jest tego zaprzeczeniem.Te statystyki
                                                    to tylko prawdopodobienstwo ze cos moze nas dotyczyć.
                                                    Pisałam już o moim przypadku nie raz.
                                                    Gdy byłam młoda 24 latką straciłam synka w 22 tyg z powodu
                                                    smiertelnej wady genetycznej.
                                                    W ostatnej ciąży przezywałam swój dramat podobny do Waszych tylko
                                                    nieco dłuzej, bo nie mogłam zrobić amniopunkcji.Ryzyko ZD oszacowano
                                                    na > 1:49.Przez kilka miesiecy az do porodu chodziłam w ciąży z
                                                    myslą, ze moje malenstwo urodzic się moze z ZD zwłaszcza ze
                                                    skonczyłam juz 38 lat i 5 poronień na koncie- wczesnych poronien,
                                                    których przyczynę upatruje się w genetyce.Urodziłam jednak zdrową
                                                    dziewczynkę.
                                                    Niezbadane są wyroki Boskie. Co nas nie zabije to nas wzmocni.Tak
                                                    jak pisała mama 008 jestesmy tak skonstruowane, ze potrafimy
                                                    udzwignąć trudne do wyobrazenia ciężary.
                                                    Ja ciągle wierze, ze w Waszym przypadku wyniki pokażą prawidłowy
                                                    kariotyp, ale same widzicie,ze z punktu widzenia mam, które mają
                                                    maluszki z ZD swiat wyglada inaczej, nie tak strasznie jak sobie
                                                    wyobrazamy, gdy nic o nim nie wiemy.
                                                    Sciskam Was mocno i razem z Wami czekam na WASZE wyniki.Nawet nie
                                                    wiecie jak bardzo czekam !
                                                  • majka-1980 Re: Trzymam za Was kciuki 28.08.10, 13:44
                                                    Dziewczyny, czytam ten watek od poczatku, musze w koncu do Was napisac. Trzymam
                                                    za Was moooocno kciuki, mam jakies wewnetrzne przekonanie, ze czekamy na dobre
                                                    wiescismile Mysle o Was czesto jak sobie radzicie.
                                                    Ja przezylam tez ciezkie, smutne chwile, czasami pytalam sama siebie: dlaczego
                                                    to zycie takie cholernie niesprawiedliwe? Przezylam wszystkie uczucia od smutku
                                                    i pokory do nerwow i totalnej wscieklosci...
                                                    Jestem teraz w 24 tc, wyglada na to, ze wszystko bedzie dobrze i wiecie do
                                                    jakiego wniosku doszlismy z mezem? Ze ktos na górze pomyslal o tym dobrze, ze
                                                    przezylismy cos takiego. Moze po to, by doceniac teraz kazda chwile, by cieszyc
                                                    sie kazdym dobrym wynikiem i nie przejmowac sie bzdurami, ktore nic nie znacza...
                                                    Nie zrozumncie mnie zle, ale wierze ze nic sie nie dzieje bez przyczyny...Jak
                                                    juz dostaniecie wyniki, ze z Waszymi dzieciatkami wszystko w porzadku, moze za
                                                    jakis czas pomyslicie tak jak ja dzisiaj. I tego Wam kochane zycze z calego
                                                    serca. jestem z Wami myslami, sciskam mocno
                                                  • nerwus_85 Dalsze przemyślenia 28.08.10, 17:20
                                                    Smutek rozdziera moje serce. 9 sierpnia dzien przed usg bylam szczesliwa osoba.
                                                    Nasze zycie nie bylo idealne klopoty z tesciowa, wieczne dorabianie sie ale po
                                                    jakims czasie wszystko szlo dobrze.Mielismy plan wg ktorego postnowilismy zyc
                                                    praca remonty auto i nasze dziecko. 10 sierpien swiat wali sie na glowe i tak do
                                                    28 sierpnia bez usatanku kazdy dzien jest gorszy od poprzedniego. Nie wiem ile
                                                    razy juz plakalam dzisiaj. Nagle wszsytko stracilo sens. Tylko Ala sie liczy.
                                                    NIe wiem czy to kara za cos czy proba. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam...
                                                  • nerwus_85 Re: Dalsze przemyślenia 28.08.10, 17:39
                                                    Prosze napiszcie mi czym sie rozni przeziernosc karkowa od przeziernosci karku.
                                                    W ktorym tygodniu robi sie to drugie badanie i jaka jest jego norma? Dziekuje
                                                  • annajustyna Re: Dalsze przemyślenia 28.08.10, 18:17
                                                    Przeciez to to samo?
                                                  • ktkasik Re: Dalsze przemyślenia 28.08.10, 18:36
                                                    chyba chodzi Ci o grubość fałdu karkowego, którą mierzy się podczas usg
                                                    połówkowego. Norma wynosi do 6 mm ale czytałam, że znaczenie tego pomiaru w
                                                    diagnostyce wad genetycznych jest mniejsze niż pomiaru przezierności karkowej.
                                                    Poza tym i tak będziesz już po badaniach inwazyjnych więc pomiar fałdu karkowego
                                                    nie będzie Ci raczej potrzebny.
                                                  • brzuszeknatalia m 29.08.10, 10:05
                                                    Moja pierwsza ciąża też była zagrożona już od samego poczatku,
                                                    najpierw krwiak, później nieprawidłowa budowa serduszka Natalki,
                                                    cukrzyca ciążowa, skracająca się szyjka, za wysokie ciśnienie, od 32
                                                    tc co 2 dni mialam KTG, a na końcu afi 4,5 i idukcja porodu w 37
                                                    tygodniu..obiecywałam sobie ze podczas drugiej ciąży nie będę tak
                                                    panikować i stresować się jak w pierwszej, bo wydaje mi się ze
                                                    lekarze troszkę przesadzali z wynajdowaniem mi
                                                    ciązowych "dolegliwości", na jakiś nadgorliwych trafiałam czy jak.
                                                    Ale ta druga ciąza jest dla mnie jeszcze trudniejsza, obiecywałam
                                                    sobie nie zamartwiać sie na zapas, ale nie spodziewałam się tego
                                                    cholernego NT 5.0, ospy..Wydaje mi się ze na trzecią ciąze sie nie
                                                    zdecyduję.
                                                  • nerwus_85 Re: m 29.08.10, 10:29
                                                    Ja w sumie tez musilabym sporo odczekac zeby planowac nastepna ciaze. Zawsze
                                                    wyobrazalam sobie ten czas oczekiwania na dziecko jako przemyly intensywny i
                                                    wyjatkowy. Prawda jest taka ze wiekszosc osatnich dni chcilabym zapomniec.
                                                    Postanowilam zrobic sobie plan dzialania na nastepny tydzien zeby jakos go
                                                    przetrwac. Dzisiaj rusze sie po buty bo moje zamszowe cudownie mi zamokly sad
                                                  • bootylicious1985 Re: m 30.08.10, 21:44
                                                    dziewczyny zaglądnełam na to forum przypadkiem ale muszę sie do Was
                                                    odezwać poi przeczytaniu wątku. po pierwsze ogromnie wierzę w to że
                                                    Wasze maluszki to zdrowe bobasy i strasznie trzymam za Was kciuki!!
                                                    modlę się za Was gorąco. ale muszę Wam napisać coś jeszcze. ja też
                                                    ciążę wyobrażałam sobie jako pełen radości czas, snułam obrazy jak
                                                    to będe chodzić z brzuszkiem po mieście i się pokazywać jak będę go
                                                    głaskać i kompletować wyprawkę. niestety tak nie było. wszytsko szło
                                                    fajnie aż do dnia kiedy z powodu ucisku na nerkę przez moją Alę
                                                    dostałam kolki nerkowej, potem juz cały czas regularne skurcze, cały
                                                    czas leżenie plackiem , ostatnie trzy tyg w szpitalu pod pompą i
                                                    kroplówką- jak na smyczy. dostawałam szału.pamiętam jak wtedy mimo
                                                    tego że starałam się myśleć pozytywnie ogromnie się stresowałam i
                                                    mnóstwo płakałam czemu tak właśnie jest.czemu ja>? moje koleżanki
                                                    biegają zadowolne z brzuchami a ja bezradna, zmęczona...nawet umyć
                                                    się nie ma za bardzo jak. wszytsko na szczęści skończyło się dobrze
                                                    ale cały ten czas kiedy prawie 2 mies czekałam kiedy urodzę (bo
                                                    skurcze miałam non stop - regularne co 5-10 min ,co potwierdzało ktg
                                                    też) był ogromnie wyniszczający psychicznie. pomagało mi już pod
                                                    koniec tylko relanium...teraz wiem że stres na pewno nie był
                                                    potrzebny mojej niuni która w brzuszku odczuwała to co ja. wiem że
                                                    czasem nie da się powstrzymać łez ale to jak same się nastawicie to
                                                    podstawa.bezustannie powtarzać sobie- jestem mamą, jestem
                                                    odpowiedzialna za moją kruszynkę, dla niej muszę być dzilna i czasem
                                                    na przekór uśmiechać się przez łzy. nie wierzyłam w to kiedyś ale
                                                    stres naprawdę szkodzi dziecku. ja bardzo pragnęłam zostać
                                                    mamą,szybko zaszłam w ciąże i wtedy pomyślałam sobie - zdycydowała
                                                    się na dzidzie, już nie ma odwrotu, przyjmę mojego małego
                                                    człowieczka takim jakim jest.wiem że moja historia to może pikuś zw
                                                    porównaniu z Waszymi bo jest to napewno straszne jak czeka się na
                                                    taki wynk ale wspieram was ogromnie.nie każda ma łatwo, nie
                                                    jesteście same kiss
                                                    przytulam Was mocno mocno mocno mocno! i pamiętam o Was w modlitwie.
                                                  • brzuszeknatalia bootylicious1985 30.08.10, 22:19
                                                    Bootylicious1985
                                                    dzięki za posta i opisanie swojej historii, dzieki że trzymasz za
                                                    nas kciuki smile
                                                    PS. mam córeczkę z 10/11 tyle ze rok starszą bo z 2008 roku smile
                                                  • nerwus_85 Re: bootylicious1985 31.08.10, 06:36
                                                    Dziekuje wam slicznie za wszytkie posty. Wczoraj pierwszy dzien bylam w pracy.
                                                    Nie nazwalabym tego dobrym dniem po prostu na chwile wrocilam do normalnosci.
                                                    Ale i tak myslam o mojej Ali. Wieczorem plakalam bo znowu naszly mnie obawy co
                                                    jesli... W paitek maja byc wyniki do piatku to ja chyba nie dotrwam bo zaczynam
                                                    sie sypac zdrowotnie. Teraz musze wyjsc na okropny deszcz. Jest zimmno i ciemn
                                                    na dworze. Wszsytko to sprawia ze jeszcze bardziej czuje sie fatalnie a w pracy
                                                    nie wiadomo co zostane...
    • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 31.08.10, 08:32
      Moje Kochane
      Trzymajcie sie. Mam co do Was dobre przeczucie!
    • lexi2004 Re: przezierność karkowa 5,0 31.08.10, 09:20
      Moje kochane czekam na dobre wieści. Ciągle zaglądam na wątek. Na pewno będzie
      dobrze i wasze dzieciaczki będą zdrowe. Ja też się troszkę obawiam bo przeszłam
      to co Wy, ale już niedługo Patryczek będzie z nami i udowodni nam , ze wysoka
      przezierność to tylko statystyka!. Uwierzcie, że będzie dobrze i nie denerwujcie
      się póki nie ma postawionej diagnozy. Trzymam za Was kciuki smile
      • nerwus_85 Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 31.08.10, 18:20
        Witam Moi Drodzy
        W dniu dzisiejszym otrzymałam informacje, że badania po biopsji kosmówki z
        drugiej hodowli wyszły prawidłowo. Było to zaskoczenie bo wynik miał być koło
        piątku. Oczywiście ucieszyłam się że jest nadzieja że moja dziewczynka jest
        zdrowasmile Natomiast od razu poinformowano mnie że przy tak dużym NT=5 jest
        również duże prawdopodobieństwo, że pobrano do hodowli moje komórki zamiast
        mojej Alusi. Pierwsza hodowla nie wyszła więc pewności nie ma w przypadku
        dziewczynki. Od razu zaproponowano mi amniopunkcje na przyszły tydzień w celu
        potwierdzenia. Wiadomo, że wiąże się to z bólem fizycznym, ryzykiem poronienia i
        oczekiwaniem kolejnych minimum 3 tygodni. Niestety nie umiem w pełni się cieszyć
        tym wszystkim sad Dlatego bardzo proszę o odpowiedź na poniższe pytania. Na forum
        wypowiadam się od wielu dni i wiecie że przechodziłam i dalej przechodzę piekło.
        1. Czy ktoś miał taki przypadek? Jeżeli tak to proszę o opis jak wygląda to od
        strony prawnej tzn czy dostane jakiś papier potwierdzający że w drugiej hodowli
        wyszło OK?
        2. Jakie jest prawdopodobieństwo, że pobrali moje komórki?
        3. Czy u kogoś źle wyszła amniopunkcja mimo poprawnego wyniku biopsji w drugiej
        hodowli?
        4. W przypadku amniopunkcji możliwy jest FISH za oczywiście dopłatą. Jeżeli tak
        to dlaczego trzeba mimo otrzymania wyników po 3 dniach czekać do końca kultury
        czyli 3 tygodnie?
        5. Jakie dokładnie choroby wykrywa się z amnio?
        Błagam o jakiekolwiek wskazówki moi kochani. Bo teraz w moim sercu jest więcej
        nadziei ale wiem też że będę czekała przez kolejne 3- 4 tygodnie a sami wiecie,
        że to koszmar doliczając tyle dni które już czekałam na wynik biopsji kosmówki.
        Odezwijcie się jeśli cokolwiek wiecie. Daliście mi ogromnie wsparcie do tej pory
        za które nie wiem jak dziękować... ogromnie dziękuje i proszę o dalsze wsparcie
        WASZ NERWUS i ALA
        • pola.cocci Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 31.08.10, 18:32
          Ja tam niewiele ci pomoge, ale zastanawiam sie jak to jest mozliwe,
          zeby pobrali twoje komorki??? Skoro jest takie niebezpieczenstwo to
          po co w ogole robi sie to badanie, dlaczego nie od razu amnio? Jak
          dla mnie to niezwykle dziwne. Moze lepiej porozmawiaj z jakims
          specjalista, genetykiem...
          • annajustyna Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 01.09.10, 09:18
            A po co w ogole to mierzenie przeziernosci karku? W Niemczech zalecane jest
            tylko, gdy zwykle USG wykazuje nieprawidlowosci, bo wiele zdrowych dzieci ma
            powyzej normy, a chore maja idealne weyniki...A w PL wszytskich wysylaja, bo
            kasa uncertain.
        • ktkasik Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 31.08.10, 19:22
          Nerwus, będzie dobrze!
          Nie wiem jakie jest prawdopodobieństwo pobrania Twojego materiału, musiałabyś
          porozmawiać z lekarzem wykonującym badania lub genetykiem. U mnie było tak, że
          przy amnio wykupiliśmy FISH i w wyniku FISH była adnotacja, że istnieje ryzyko,
          że zbadano mój materiał. Ale ja i tak wiedziałam że jest ok, mimo, że nie
          określili jak duże jest to ryzyko, czułam że jest minimalne. Myślę, że Ty
          również dostaniesz wynik na piśmie ale z adnotacją o możliwości zbadania Twojego
          materiału. Najlepiej zadzwoń tam gdzie robiłaś badanie i spytaj. Co do wyników
          FISH, nie wiem dlaczego w Polsce nie uznaje się wyników za ostateczne. (chodzi o
          to, że w przypadku złych wyników, przed zgodą na ewentualną terminację ciąży
          wymagany jest wynik pełnego oznaczenia kariotypu). FISH i pełne oznaczenie
          kariotypu to dwie odrębne metody ale przewertowałam chyba cały wątek o
          przezierności karkowej na forum ginekologia (a wiesz jak jest długi) i nie
          przypominam sobie przypadku, żeby pełny wynik amniopunkcji był zły przy
          prawidłowym wyniku FISH. FISH wykrywa tylko najczęściej występujące trisomie
          (21, 18, 13) a amniopunkcja ok 200 różnych chorób genetycznych. Co do bólu -
          amniopunkcja nie boli, jest może nieprzyjemna ale naprawdę nie nazwałabym tego
          bólem. Mnie bolał brzuch już po jakieś 1,5 tyg. (miejsce wkłucia i powyżej) ale
          byłam chyba wyjątkiem bo nie spotkałam się z takim przypadkiem, dziewczyny
          zwykle czują się po amnio dobrze, pobolewanie czują najwyżej 1-2 dni. Wg
          lekarzy, w moim przypadku w miejscu wkłucia musiał się zrobić krwiak i stąd ból.
          Ale odrobina bólu to przecież nic - byle nasze maluszki były zdrowe!
          trzymaj się cieplutko i pogłaszcz Alę.
        • boni_m2 Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 31.08.10, 19:22
          Witam ponownie, ja zostałam poinformowana przez lekarza, ze biopsję
          kosmówki można wykonać wcześniej (wczesna ciąża), niż amnio ale
          niesty istnieje prawdopodobieństwo pobrania kosmówki mojej i wynik
          nie jest wtedy prawdziwy. Przy amniopunkicji nie ma takiego
          niebezpieczeństwa. W poradni genetycznej poinformowano mnie o wadach
          jakie wykrywa amniounkcja i jest ich i , niestety wszystkich nie
          pamiętam. Na wyniku mam napisane prawidłowy kariotyp 46XX oraz
          wyniki nie wskazują na obecność wady cewy nerwowej. Trzymam kciuki i
          pozdrawiam.
          • bootylicious1985 Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 31.08.10, 21:50
            nerwus kobito weź się kochana w garść - to przecież wspaniała
            widomość jaką Ci przekazano smile weż stań przed lustrem uśmiechnij się
            od ucha do ucha tak żeby Alusia poczuła i pogłaszcz brzuszek. nie
            dłub, nie doszukuj się złego. idź na amnio z przekonaniem że to
            tylko potwierdzenie dobrego wyniku. tak musi być i tak będzie. to
            dobry znak! ba! nie znak- to konkret! pomyśl tak strasznie się bałaś
            tego wynki, czekałaś a tu takie wspaniałe wiadomoścismile daj Al troche
            wytchnienia od stresu! smile
            oczywiśćie że musieli Cię poinformować o konieczności dodatkowego
            badania dla pewności bo to lekarze i wolą mieć już wszytsko czarno
            na białym żeby im nikt nic później nie zarzucał.
            pisz co u Ciebie regularnie i regularnie zmuszaj się do optymizmu!!
            Alicja tego potzrbujesmile
            p.s. moja córa to też Alicja, Alicje to silne kobity wink
            • mama-1983 Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 31.08.10, 21:59
              Dziewczyny będzie dobrze... trzymam kciuki za Was i dzieciaczki ... dużo siły
              Wam życzę
            • annajustyna Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 01.09.10, 09:20
              Nerwusku, bedzie dobrze. Jestem wsciekla na polskich lekarzy, ze wysylaja
              wszystkie ciezarne jak leci na NT - ile bys sobie nerwowo zaoszczedzila!!!
              • cytrynowa.lemoniada Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 01.09.10, 09:38
                Na co jestes wsciekła? Ze lekarze sprawdzają w czasie ciąży czy z dzieckiem jest
                wszystko ok? To w ogóle nie chodz do lekarza i rodz w domu. Nie pisz głupot,
                dziewczyno, bo im sie naprawde samopoczucie od tego nie poprawi.
                • annajustyna Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 01.09.10, 09:48
                  Badanie NT nie ma uzasadnienia medycznego. Jest udowodnione, ze zarowno za
                  wysokie, jak i w normie nie oznacza de facto nic. To tylko statystyka. W
                  Niemczech robi sie to badanie tylko prywatnie, jako "gadzet". Poza tym nawet jak
                  wykaze wady, to nie mozna nic zrobic (chyba ze ktos rozwaza aborcje).
                  Poczytaj na temat tego badanie, takze zdrodla obcojezyczne, a sama sie
                  przekonasz, ze jest ono naprawde zbedne.
              • tommama Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 01.09.10, 10:54
                mnie nikt nie wysyłał, ale czytając ten wątek stwierdzam, że może to
                i lepiej, bo mogło mi to zaoszczędzić niepotrzebnych nerwówsmile
                • annajustyna Re: Przezierność NT=5 Wyniki biopsji 01.09.10, 11:24
                  Wlasnie o to chodzi!!! Aczkolwiek rozumiem, ze dziewczyny czuja sie pewniej,
                  majac chocby i te 70% gwarancji, ze z dzidziusiem wszystko ok. Tylko jak sobie
                  pomysle, co przezyla Nerwus i Natalia (a mam wielka nadzieje, ze niepotrzebnie,
                  bo dzidzie sa zdrowe jak rydz), to brr!
            • brzuszeknatalia bootylicious1985 01.09.10, 13:12
              Nerwusku posłuchaj Botylicious1985! Mądrze pisze. Myslę dokładnie
              tak jak ona smile
              To bardzo dobra wiadomość, będziesz mieć zrdowa córeczkę smile
    • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 09:44
      pomiar NT i badanie krwi to standard, nie tylko w PL. Wynik mowi o statystyce a
      nie o wystepowaniu choroby.
      annajustyna: a Ty nie mialas usg/NT/badania krwi na ryzyko wad?

      Nerwus: przeciez wynik (pozytywny!) juz jest - teraz amnio to bedzie tylko
      kropka nad i. Tak o tym trzeba myslec!!!
      • annajustyna Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 09:52
        Nie mialam, w Niemczech jest to zalecane tylko, gdy zwykle USG wskazywaloby na
        wady. A badanie krwi to juz w ogole bzdura: przy wyniku 1:4 moze byc dziecko
        zdrowe, a przy 1:20.000 chore.
        USG mialam, ale bez mierzenia NT, ktore jest niemiarodajne. Zreszta nawet gdyby
        na 100% wskazywalo na wade, to co z ta wiedza mozna by zrobic? Nic, no chyba ze
        ktos chcialby zakonczyc ciaze. USG w 20. tygodniu to co innego - mozna by sie
        przygotowac na ewentualne leczenie etc.
        • cytrynowa.lemoniada Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 10:01
          Jest to podstawowe przesiewowe badanie genetyczne w ciaży - oczywiscie że sam
          wynik nie mówi ani że dziecko jest chore ani na co tylko mowi ze
          prawdopodobienstwo choroby jest iles razy wieksze niz przy prawidlowym nt - co z
          ta wiedza zrobi matka to juz jej sprawa - ma wybor albo robi amniopunkcie i przy
          potwierdzeniu wady usuwa ciaze (ma do tego prawo rowniez w Polsce) albo rodzi
          dziecko albo w ogole nie robi dalszych badan i czeka co czas pokaze.
          • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 10:12
            annajustyna: to niezupelnie loteria bo czulosc testu (statystycznego) wynosi 90
            procent Tzn, ze 90 procent problemow (czytaj okreslonych wad genetycznych) mozna
            nim wykryc (podwyzszony wynik ryzyka). Zostaje 10%, w ktorym ryzyko jest
            okreslone jako niskie a dziecko jest chore.
            Oczywiscie z drugiej strony ten test przynosi duzo falszywych wynikow
            pozytywnych (podwyzszone ryzyko) podczas gdy dziecko jest zdrowe. Jesto to
            przypadek Nerwusa. Dlatego test stosuje sie jako okreslenie czy jest wskazanie
            do amnio.
            • annajustyna Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 10:17
              Nie 90, a 70% maksymalnie. Ja postanowilam 200 €, ktore musialabym przeznaczyc
              na to badanie, wplacic na dzieci, ktore faktycznie potrzebuja pomocy. USG w 20
              tyg. bedzie dla mnie dopiero miarodajne, przede wszystkim dlatego, ze wady na
              nim wykrywane mozna leczyc (chore serduszko, kregoslup etc.).
              A co do badania NT, to przypuszczam, ze moja wiedza jest nie mniejsza niz Twoja
              (2 tygodnie na jego temat czytalam), wiec nie musisz podawac mi definicji tongue_out.
          • annajustyna Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 10:14
            Podstawowe w PL, bo to kasa.
            • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 10:25
              podstawowe w BE i zwracane przez kase chorych.
              • annajustyna Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 10:39
                No to jak bede w BE, to zrobie wink.
                • cytrynowa.lemoniada Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 12:12
                  To trzeba było tak od razu - że chodzi o wydanie tych 200 EUR (szczerze mówiąc
                  dziwnie dużo - skoro w Polsce można sobie zrobić usg z pomiarem NT w standardzie
                  za jakies 30 EUR) a nie o to, że badanie to lipa..
                  • annajustyna Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 12:26
                    Pisalam juz powyzej, ze 200 € i tak wydalam na cele charytatywne. A moja
                    wypowiedz o BE byla zartobliwa. Gdyby przy zwyklym USG lekarz mi powiedzial przy
                    okazji, ile to NT wynosi, to przeciez bym sie rekoma i nogami nie bronila i uszu
                    nie zatkala. Ale specjalnie robic termin, do tego obowiazkowo z badaniem krwi,
                    to ja dziekuje.
                    • yoku Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 16:32
                      A czy USG w 12-14 t.c. jest tam gdzie jesteś zalecane? W PL jest zalecane a
                      dodatkowo mierzą NT i szukają kości nosowej, za co się dodatkowo nie płaci, bo
                      co to za problem dla ultrasonografisty poświecić 2 min. żeby tego dodatkowo
                      poszukać i zmierzyć? Z tego co wiem, większość krajów europejskich ma w
                      standardzie co najmniej 3 refundowane badania USG i jedno z nich przypada
                      właśnie na koniec 1. trymestru, kiedy można to określić, a w części krajów można
                      dodatkowo chodzić za darmo na "fun echo", które mówi tylko o tym, że dziecku
                      bije serce.

                      Nie rozumiem zatem argumentu "kasowego" bo przecież zarówno USG jak i amnio są
                      refundowane. Ponadto uważam, że po to medycyna ewoluuje żeby korzystać z jej
                      zdobyczy i lepiej wiedzieć i być przygotowanym na to co się wydarzy, niż żyć w
                      błogostanie, a potem martwić się jak już jest za późno na cokolwiek.
                      • annajustyna Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 16:38
                        Jest i to na bardzo dobrym sprzecie. Ale NT jest robione na jeszcze lepszym w
                        specjalistycznych gabinetach. Zalecane jest tylko wtedy, gdy na zwyklym USG w
                        11.-13. tygodniu byloby cos nie tak.
                        A pomiar NT Cie na nic nie przygotowuje - to badanie niemiarodajne. Chcesz miec
                        pewnosc - idziesz na amniopunkcje.
                        • yoku Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 16:51
                          W takim razie ja mam zwykłe usg również robione na bardzo dobrym sprzęcie bo
                          można na nim wszystko zmierzyć oprócz wykonania USG 3 lub 4D... Być może pomiar
                          NT to w jakimś sensie badanie niemiarodajne, ale tu trzeba brać pod uwagę szereg
                          czynników wpływających na jego miarodajność od błędów w pomiarze z winy
                          wykonującego badanie poprzez podwyższone NT w wyniku abberacji, które choć w
                          wynikach amnio również nie dają o sobie znać i kobieta rodzi pozornie zdrowe
                          dziecko po czym okazuje się, że ma wadę serca lub inne mniejsze wady genetyczne.
                          Medal ma dwie strony. Nie można refundować każdej amniopunkcji bo budżet nie
                          jest z gumy i nie można każdej kobiety obciążać opłatą za badania prenatalne bo
                          jedne są bardziej obciążone od innych, a pierwszym sygnałem tego
                          "niebezpieczeństwa" jest często (nie zawsze) właśnie podwyższone NT więc moim
                          zdaniem suma summarum to badanie ma głęboki sens.
    • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 12:40
      Annajustyna: przez czulosc testu pappa rozumiem kombinacje wszystkich jego
      skladnikow tzn. wiek, usg/NT oraz badanie krwi i kalkulacje ryzyka na ich
      podstawie. Fakt, ze samo NT daje czulosc pewnie ok. 70%.
      • annajustyna Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 12:53
        Wlasnie i juz z tego tytulu, ze jestesmy np. po trzydziestce test PAPP-a moze
        wyjsc nie najciekawiej...
        • mama-008 annajustyna 01.09.10, 15:21
          1) masz rację: robienie NT nic nie daje - jednej wyjdzie bbb złe,
          wyslą ja na stresująca amnio potem czekanie i płacz a na koniec
          zdrowe dziecko, tej co zrobią na super sprzecie wyjdzie NT w normie
          a i tak ur dziecko z wadą = wiec tu sie zgadzam = to nic nie daje,
          tak samo jak test pappa - jak juz robic to od razu zbierac kase i
          isc na amnio jak chce sie wiedziec na czym sie stoi i ew podjąc
          jakies"kroki" po wyniku amnio.

          2) skoro nie robic NT to po co chodzic w ogole do lekarza przez te 9
          mies = polozyc sie pod drzewem i urodzic = po co lekarze leki
          witaminy badania krwi itp?

          3) Ty masz takie podejscie jakie masz - nie ma dla Ciebie znaczenia
          jakie Twoje dziecko ma NT - bo Ty i tak urodzisz mimo wszystko, i
          jest Ci obojętne czy urodzisz dziecko zdrowe czy z zespołem
          Downa?????????? jakos mi trudno w to uwierzyć.
          tylko ciekawa jestem jak Twoje podejscie do badan prenatalnych
          zmnieniłby się gdybyś naprawde została mamą dziecka upośledzonego...

          pozdrawiam
          • annajustyna Re: annajustyna 01.09.10, 15:33
            2) i 3) - mieszasz pojecia. Nie jest mi obojetne, ale nie mamy na pewne sprawy
            wplywu. Badania mam zrobione wszystkie konieczne, rewelacyjne USG w 12. tygodniu
            etc, dieta optymalna. Nie zapominajmy, ze dziecko z ZD (a wiesz to najlepiej z
            nas wszystkich) to tez pelnowartosciowy czlowiek, ktory widac w jakims celu mial
            sie urodzic. Nie nam o tym decydowac, choc wada ta u dziecka to wielka tragedia
            wlasnie ze wzgledu na przekreslone szanse zawodowe i spoleczne tego dziecka. Ale
            w koncu nie bawmy sie w jakosc zycia.
            • annajustyna Re: annajustyna 01.09.10, 15:34
              I co ma moje podejscie do badan prenatalnych - przeciez co innego badania
              miarodajne, a co innego badania, ktore sama podsumowalas w punkcie 1). uncertain
            • mama-008 Re: annajustyna 01.09.10, 15:45
              Nie zapominajmy, ze dziecko z ZD (a wiesz to najlepiej z
              > nas wszystkich) to tez pelnowartosciowy czlowiek, ktory widac w
              jakims celu mia
              > l
              > sie urodzic.

              napisze bardzo dobitnie własnie z mojej perspektywy: jesli w drugiej
              ciązy okaze się ze noszę w brzuchu dziecko z zD - usunę.

              kocham niezmiernie swoje dziecko i dziekuje Bogu ze jest zdrowy, ze
              nie sprawia kłopotów (poki co).
              wiec jesli bede miala taki wybór - dokonam go.
              (znam takie mamy co adoptują celowo dzieci z zD, co decyduja sie na
              urodzenie mimo zD - podziwiam wielce takie osoby...)
              i jeszcze jedno: ciesze sie bardzo ze podczas swojej ciazy nie
              wiedzialam ze moj synek bedzie mial zD - bo pewnie bym usuneła ciaze
              a tak to mam GO teraz i nie oddałabym nikomu i nigdy! Mimo ze czeka
              mnie zycie pełne niewiadomych i ciezkiej pracy.
              podziwiam takie osoby jak Ty ktore zdecyduja sie na urodzenie mimo
              wszystko ale trzeba miec pełna swiadomosci podejmowanych decyzji bo
              potem nie ma odwrotu...

              zycze naszym autorkom watków o NT aby okazało sie ze ich dzieci sa
              zdrowe i ze maja prawidłowe kariotypy - ale tez trzeba sie liczyc z
              tym ze moga one nie byc prawidłowe - ja ze swojej storny napisze
              tylko tyle - jestem szczesliwa ze mam moje dziecko takie jekie ono
              jest jakie dostałam od Boga - bo po cos mi Go dałwink
              • annajustyna Re: annajustyna 01.09.10, 15:50
                Hmm, co to znaczy wole nie wiedziec? Bez amnio tak naprawde nie ma nigdy
                pewnosci, a dotyczy ona tylko albo az trzech trysomii, a ze istnieja jeszcze
                inne wady, to chyba kazda z nas wie. Ba, przy porodzie moze dojsc do tragedii i
                zdrowe dziecko w jego wyniki moze zostac kaleka. Tak rozumujac, to nie
                powinnysmy sie w ogole na dziecko decydowac sad.
                • mama-008 Re: annajustyna 01.09.10, 16:01
                  wiesz, lepiej siedziec w domu niz wyjsc na zewnatrz bo mozna cegłą
                  dostac w głowe albo potknąć się i walnąć głowa o krawężnik.

                  my nie rodzimy szczeniaczków które potem idą do ludzi ale dzieci
                  które bedą przy nas (w przenosni ale i dosłownie) na całe życie i
                  trzeba z pełną swiadomoscią do tego podejsc wiec wg mnie robienie
                  badan (nie wliczajac amnio) to zbędna procedura - jesli chcemy
                  wykluczyc wady to tylko amnio po to by miec wybór, ale jak pisałas -
                  przy porodzie moze dojsc do tragedii, do wodogłowia itp.

                  ale skonczmy ten smutny watek, po co dołowac dziewczyny...
                  • annajustyna Re: annajustyna 01.09.10, 16:07
                    Pewnie, skonczmy, skupmy sie na pozytywach. A Tobie zycze zdrowego kolejnego
                    dziecka (jesli sie na nie zdecydujesz) i duzo zdrowka dla synka. I oczywiscie
                    wiele, wiele sil dla Ciebie i Twojego meza. Pozdrawiam serdecznie!
                    • mama-008 Re: annajustyna 01.09.10, 16:12
                      dziekuje i na wzajem - oby ciaz była miła i spokojna i bobas zdrów -
                      wiem (z innego forum)ze długo na Niego czekałas! zatem wszystkiego
                      dobrego!
                • borntobewild Re: annajustyna 01.09.10, 16:22
                  Trochę się rozpędziłaś. Amnio nie dotyczy tylko trzech trisomii. Wykrywa także
                  inne aberracje chromosomowe.
                  • annajustyna Re: annajustyna 01.09.10, 16:39
                    Ok, ale to i tak nie wszystkie mozliwe wady, prawda? Np. gdyby dziecko mialo byc
                    niewidome badz gluche etc., to dowiemy sie i tak dopiero po porodzie.
                    • mama-008 Re: annajustyna 02.09.10, 09:28
                      między upośledzonym umysłowo dzieckiem a niewidomym czy głuchym jest
                      wielka różnica.
                      • julia56 Re: annajustyna 02.09.10, 10:16
                        mama-008 napisała:

                        > między upośledzonym umysłowo dzieckiem a niewidomym czy głuchym jest
                        > wielka różnica.


                        Też tak uważam.
                        ------------------------------
                        Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                        • annajustyna Re: annajustyna 02.09.10, 11:27
                          Nikt nie twierdzi, ze jest inaczej, ale jest to takze neiszczescie, ktorego
                          kazda mama chcialaby uniknac.
    • brzuszeknatalia Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 13:17
      A ja ciągle czekam na wynik..ale humorek mi się poprawił po dobrym
      wyniku nerwuska smile nawet ta deszczowa pogoda mi nie przeszkadza smile
      mimo ze przemokłam do bielizny jak szłam ze starszakiem do żłobka bo
      mi parasolke połamało.
      Miłego popołudnia Dziewczyny.
      • annajustyna Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 13:22
        Bedzie dobrze! kiss
        • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 01.09.10, 13:51
          Moje kochane. Ja siedzę w pracy, ale nie mogła się powstrzymać żeby do Was nie
          zajrzeć. Oczywiscie ciesze sie ze wynik wyszedl ok z tej biopsji ale jest spore
          prawdopodobieństwo ze to sa moje komorki i akie przypadki sie juz zdazaly sad
          wiec czeka mnie amnio plus koszmar czekania przez kolejen 3-4 tygodnie.
          natomiast obiecuje w tym czasie troszke wyluzowac i nie stresowac Alusi.
          Pozdrawiam i rposze piszcie dalej bo z kazdego postu cos sie dowiaduje i ucze Buziak
    • brzuszeknatalia ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 10:30
      Moje Drogie! Znam wynik amnio.
      Co prawda jeszcze nieoficjalny, bo moja Pani ginekolog dowiedziałą się telefonicznie i tak musimy poczekać na
      wynik w wersji papierowej który przyjdzie pocztą, ale dobre i to..nasz dzidziuś nie jest obciążony wadą
      genetyczną UFF, kamień z sera.
      HUUUUURAAAA!!!!!
      A ja juz szukałam w necie instytucji które w razie potrzeby pomoga mi w wychowywaniu chorego dziecka, szukałam
      mam, które moga podzielic się doswiadczeniem..niepotrzebnie
      Teraz tylko echo serduszka i USG , które mam nadzieje wykluczy mozliwe powikłania po ospie i bedzie OK. Mam
      zamiar cieszyc się ciąza Licze na to ze spadnie mi cisnienie, skurcze ustąpią (moja ginka jest przekonana ze to
      wzystko wina stresu, a teraz stresowac się nie mam czym).
      Z tego wszystkiego (poryczałam się pani doktor do słuchawki) nawet nie spytałam czy potwierdziła się płeć
      dziecka..z resztą wszystko jedno czy będzie Adasiowa czy Adaś
      Dziewczyny baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzoooooooooo Wam dziękuję za wsparcie przez ten miesiąc
      oczekiwania na wynik. Jesteście kochane !
      • sol_i3 Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 10:37
        Witaj
        Czytałam Twój wątek od początku choć nie pisałam, ale mocno trzymałam kciuki.
        Tak bardzo się cieszę że z dzidziusiem wszystko ok smile
        SUPER big_grin
        Pozdrawiam
      • ktkasik Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 10:54
        Wspaniała wiadomość! Bardzo się cieszę! Tyle pozytywnej energii wysyłanej w
        waszym kierunku nie mogło pójść na marne smile
        Dbajcie o siebie!
        Kiedy połówkowe?
        pozdrawiam
        • malutka552.2 Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 11:00
          Czytałam wasz watek teraz nadszedł moment żeby się ujawnić GRATULACJE strasznie
          się cieszę.
          Teraz czekamy na wynik amnio NErwuska i trzymamy kciuki.
      • koko.100 Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 10:59
        Superow wiadomość, z całego serca gratuluje, i życze wszystkim , równiez sobie zdrowej dzidzismile
        Pozdrawiam
        • majka-1980 Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 11:16
          Cudowna wiadomosc! To teraz kochana zakupki polecam w nagrode, ze taka dzielna
          byłassmile
          Az mi sie humor tez poprawil, bede miala dobry dziensmile sciskam mocno!
          • annajustyna Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 11:29
            No, ani przez moment nie watpilam, ze tak bedzie. Duzo zdrowka! kiss
            • mama-008 Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 12:23
              bardzo gratuluje!

              a tak apropos - jak to jest że kobitki z NT w normie rodzą dzieci z wadami a te z wysokim NT testem pappa złym
              maja zdrowe?

              bo jeszcze na tym forum nie spotkałam sie z sytuacja na odwrót: ze NT wysokie i rodzi sie rzeczywiscie z wadą -
              same cuda przy wysokim NT obserwuje tutaj i pytanie mam: czy chodzicie do takich konowałów co to nie potrafią
              pomiarów robic?wink

              nie mniej ciesze sie bardzo i zycze Wam samych zdrowych bobasówwink
      • kameleon_f1 Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 13:16
        SUPER! MY TEŻ SIĘ CIESZYMY kiss
      • decylia Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 13:45
        Gratulacje!
      • pola.cocci Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 18:04
        Wspaniale wiesci!!! Wiedzialam, ze bedzie dobrze, b. sie ciesze.
        Spokojnej koncowki ciazy zycze.
      • nerwus_85 Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 02.09.10, 19:24
        Witam
        Jestem szczesliwa moja kochana ze Twoja historia skonczyla sie happy endem co
        juz dzisiaj Ci z kilka razy mowilam smile. Ja czekam na amnio a potem kolejne 3
        tygodnie na
        wynik sad
      • mrowka75 Re: ************* wynik amniopunkcji !!! :-) 04.09.10, 10:16
        Wspaniałe wieści. Teraz sę odpręż i w końcu zacznij cieszyć ciążą. No i kupuj ubranka. I nie tylko
        ubranka. Wbrew "dobrym radom" doradców.
    • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 02.09.10, 15:38
      Brzuszeknatalii; to niech teraz Brzuszek juz spokojnie rosnie!!!!!

      Annajustyna: nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze procedura pomiaru NT i
      testu pappa nie ma uzasdanienia medycznego.
      Mysle, ze skoro jest rekomendowane przez profesjonalne organizacje lekarzy w
      roznych krajach to jednak musi byc medycznie udokumentowana. Spojrz tu:
      www.acog.org/from_home/publications/press_releases/nr01-02-07-1.cfm
      • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 02.09.10, 19:17
        Witam
        Jestem szczesliwa moja kochana ze Twoja historia skonczyla sie happy endem co
        juz dzisiaj Ci z kilka razy mowilam smile. Ja czekam na amnio a potem kolejne 3 na
        wynik sad
        • bootylicious1985 Re: przezierność karkowa 5,0 02.09.10, 21:23
          ogromnie się cieszęsmile super wieścismile
          nerwus a Ty miała bardziej optymistką ! amnio to tylko poywierdzenie Twojego dobrego wyniku
          biopsjismile
          • kasia_072 Re: przezierność karkowa 5,0 03.09.10, 17:54
            nerwus_85 ,brzuszeknatalia CUDOWNE WIADOMOSCI GRATULUJE!!!! sledzilam ten watek
            i bardzo trzymalam kciuki zeby wasze malenstwa byly zdrowe,i wierzylam ze tak wlasnie
            bedzie.Sama jestem pelna obaw o moje malenstwo za tydzien mam usg i ze wzgledu na wiek mam
            zalecenie by zrobic amnio,wiec bardzo dobrze wiem co przezylyscie.Przedemna tydziien niepokoju i
            niepewnosci co pokaze usg i wtedy podejme decyzje czy zrobie amnio,lekarz mnie uspakaja ze
            mam sie nie martwic,dwie ciaze mam za soba dwoje dzieci zdrowych,chociaz wiadomo ze to niema
            nic do rzeczy i niepokoj jest ogromny.A usg po waszym przykladzie widze jak potrafi wzburzyc
            niepokoj,ja bede rodzic w stanach,lekarz skierowal mnie na usg do bardzo dobrego specjalisty ktory
            ma rewelacyjny sprzet wiec mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.
            Pozdrawiam serdecznie i zycze wam jak i innym przyszlym mamom powodzenia i duzo spokoju na
            reszte ciazysmile
            • tetetka.81 Re: przezierność karkowa 5,0 03.09.10, 18:57
              Super wynik... Gratulacje!
              • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 03.09.10, 19:28
                Witam
                wlasnie skonczylam moj pierwszy tydzien w pracy po l4, tydzien intensywnej pracy
                i o dziwo dostlam podwyzke mimo ze jestem ciezarowka. Niestety w przyszlym
                tygodniu znowu musze wziasc l4 po wtorkowym amnio. Samej amnio sie nie boje tyle
                tego co zobacze na usg. Oby bylo dobrze boje sie strasznie ale staram sie nie
                denerwowac jak obiecalam. Znacie dobry sposob na zgage w ciazy poza mlekiem i
                migdalami bo juz wytrzymac nie mogesad Pozdrawiam i zycze wam slonecznego,
                spokojnego weekndu
                • bootylicious1985 Re: przezierność karkowa 5,0 03.09.10, 21:40
                  tak trzymać smile nie denrewować się wink a na zgagę możesz spokojnie bez strachu brać Rennie. mi
                  żadne mleko nie pomagało. rennie można w ciąży, nawet na ulotce pisze smile
                  • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 08:11
                    Witam
                    Cala noc snily mi sie koszmary odnosnie amnio sad do tego dziwnie kluje mnie
                    brzuszek nie wiem teraz czy to jest pecherz czy to cos innego sad powiem wam
                    szczerze ze trach wraca przed poronieniem po zabiegu, bolem czekaniem. Tyle plus
                    ze staram sie wierzyc w wyniki biopsji. dzisiaj jade po rennie bo oszaleje przez
                    zgage nie mam apetytu smile
                    • tebacha Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 11:58
                      Nerwus, a musisz robić amniopunkcję? Miałam skierowanie, podejrzenie ZD, ale ze względu na
                      ryzyko poronienia nie poszłam.
                      Może do końca nie znam Twojej sytuacji - w czym amnio pomoże?
                      • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 13:19
                        Witam
                        Przy tak duzym nt 5 amnio jest wrecz wskazana zeby moc wykluczyc choroby
                        genetyczne. Niestety wynik z biopsji bez pierwszj hodowli nie daje zadnej
                        pewnosci w przypadku dziewczynki. Po prostu moga to byc moje komorki. Ja ide
                        lezec mam ziwne klocia brzuszka. wzelam nospe.
                        • tebacha Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 13:33
                          Ale czy poza wykluczeniem coś więcej ten wynik daje czy tylko wiedzę. Czy to pomaga dziecku
                          (tak jak przy wadzie serca mozna czasem od razu działać) czy niczego nie zmienia. Bo tak jak pisałaś
                          wyżej, teraz córeczka najwazniejszasmile
                          (u mnie było nt 3,5)
                          • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 15:25
                            Amniopunkcja wyklucza choroby genetyczne. Daje nam wiedze o nich, mozliwosc
                            leczenia jest niemozliwa w przypadku ciezkich wad typu trisomi. NAtomiast jesli
                            wyjdzie dobry wynik dostaje sie skierowanie na echo serca dziecka i wtedy bada
                            sie czy z serduszkiem jest ok czesc wad mozna leczyc, rodzice maja wiedze ze
                            musza np. rodzic w szpitlach ktore sa w stanie zapewnic odpowiedni oddzial
                            kardio. Tak przynajmniej mi to wytlumaczono. Dzsiiaj naprawde zle sie czuje nie
                            tylko psychicznie
                            • tebacha Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 15:40
                              No więc właśńie innymi słowy, amniopunkcja daje tylko wiedzę te 4 m-ce wcześniej, ale dziecku nie
                              pomaga, a może zaszkodzić. Dlatego bym jej nie robiła (i nie robiłam). Przecież sama się niepokoisz,
                              że po amnio coś będzie nie tak. Więc jesli badanie nie jest konieczne to po co? Przepraszam, po
                              prostu nie rozumiem. Ja bym sobie badanie, po którym mogę umrzeć nie zrobiła, zwłaszcza, jeśli za
                              niedługi czas wszystko się wyjaśni.

                              Na echo serca dostaniesz skierowanie, jesli na zwykłym usg lekarz zobaczy coś niepokojącegosmile



                              • jeza_bell Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 15:57
                                tebacha napisała:

                                > amniopunkcja daje tylko wiedzę te 4 m-ce wcześnie
                                > j, ale dziecku nie
                                > pomaga, a może zaszkodzić.

                                Większość kobiet woli przez te 4 miesiące żyć w świadomości co będzie ich czekało po porodzie i wybrać szpital w którym dziecko będzie miało większe szanse na zdrowe i bezpieczne przyjście na świat, jeżeli okaże się wcześniej, że mogą być problemy.
                                Inną sprawą jest ta, że w razie poważnej wady kobieta może zdecydować o tym co zrobi z wiadomościami- to też nie jest bez znaczenia
                                .
                                > Ja bym sobie badanie, po którym mogę umrzeć nie zrobiła

                                Każde inwazyjne badanie obarczone jest ryzykiem- stomatologiczne też.


                                • tebacha Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 16:08
                                  eeee, napisaliby o tym przed wejściem do gabinetu, bo musiałabym podpisać, że o tym wiemsmile

                        • hania2005 Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 13:35
                          U nas NT wyszło 2,5, potem u dr Roszkowskiego 2,9, brak kości nosowej, złe przepływy (nie
                          pamietam juz o co tu chodzi), test pappa 1:135.....amniopunkcja i dłuuuuuuugie czekanie..Po 4
                          tygodniach telefonicznie usłyszałam, że jest OK. Radości nie bylo końca - zdrowy synek. Dziś ma 18
                          miesięcy, jest przecudny, wygląda jak dziewczynkasmileJest wyjątkowy, inny, bardzo zwraca uwagę na
                          siebie - to taki nasz aniołek, cud. Jest zdrowy, a byłam pewna że ma ZD i nawet juz nie chce
                          pamietac o czym wtedy myślałam...
                          Trzymajcie sie dziewczyny. Będzie dobrze.
                          • annie_laurie_starr Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 17:09
                            Bardzo sie ciesze, ze wyniki sa swietnie. Faktycznie czas zaczac sie cieszyc ta
                            ciaza!!! Wszystkiego dobrego.
                            • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 04.09.10, 17:30
                              postanowione jest ze na amnio ide na 100% zeby wiedziec i byc przygotowana.
                              Zabieg pewnie nie ejst przyjemny (biopsja nie byla) ale przynajmniej za 4
                              tygodnie cos juz bede wiedziec. To jak przezylam ostatniei tygodnie to koszmar
                              ktorego nigdy nie zapomne. od 10 sierpnia swiat zawalil nam sie na glowe. Zycie
                              w ciaglym niepokoju jest koszmarne. Ciaza nie cieszy. Dzisiaj caly czas leze bo
                              boli mnie ten brzuszek , mam te klocia plus infekcja jakas sie przyplatala sad
                              Powoli zaczynam sie znowu zalamywac.
                              • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 06.09.10, 17:50
                                Witam
                                Jutro amnio strasznie sie denerwuje trzymajcie kciuki. Kiedy ten koszmar sie skonczy?
                                • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 06.09.10, 18:04
                                  Mam nadzieje ze jescze tu zagladacie i nie pisze sama do siebie sad
                                  • zebra12 Re: przezierność karkowa 5,0 06.09.10, 18:58
                                    Zaglądamy smile Trzymamy kciukasy!
                                  • ktkasik Re: przezierność karkowa 5,0 06.09.10, 19:56
                                    Zaglądamy smile Za to Ty rzadziej tu zaglądaj a zamiast tego zrób sobie i małej jakąś przyjemność - dobra kolacja, jakaś komedia romantyczna. A jutro nie denerwuj się, kciuki będą sine wink
                                    • kasia_072 Re: przezierność karkowa 5,0 06.09.10, 20:35
                                      rowniez trzymam bardzo mocno kciuki ,nie denerwuj sie juz, odprez sie wszystko bedzie dobrze.Daj znac po wszystkim,ja bede miec robione usg w srode jesli cos bedzie budzilo watpliwosci lekarza to bede miec od razu amnio,tez strasznie sie boje takze wiem dobrze ze nie jest latwo sie nie martwic.Sciskam cie mocno i trzymaj sie
                                      • brzuszeknatalia Nerwusie Ty jeden :-) 06.09.10, 20:59
                                        Nerwusie Ty jeden smile nie denerwuj sie tak bardzo. Tyle razy rozmawiałayśmy o tym ze nie ma się czego bać. Amnio jest prawie niebolesna (ja byłam mile zaskoczona, ze mimo braku znieczulenia boli tak jak zwykły zastrzyk), na USG zobaczysz swoją coreczkę, tego też się nie boj, a wynik amnio będzie potwierdzeniem wyniku biopsji. Jeśli będziesz się kiepsko czuć po amniopunkcji łykaj nospę i paracetamol. Ja miałam plamienia i niewielki wyciek wód ale to bardzo rzadko się zdaza, więc pewnie u Ciebie nie bedzie takich skutków ubocznych. I koniecznie wymysl sobie cos do roboty, bo nie mozesz siedzieć w domu bezczynnie i sie po prostu zamartwiać..to najgorsze co mozna zrobić. Wtedy najgorsze i najgłupsze rzeczy przychodzą do łepetyny..i czas dłuzy sie niemiłosiernie.
                                        Trzymam za Ciebie kciuki smile ja Natalka, Adasiowa i my wszystkie z tego wątku.
                                        Będzie dobrze Słoneczko, uwierz w to!!!!
                                        • nerwus_85 Re: Nerwusie Ty jeden :-) 07.09.10, 15:53
                                          jestem juz po, sam amnio ok ale pojawil sie kolejny problem w postaci ubytku w zastawce w sercu malej. mam juz dosc kazde usg to tragedia. Czy ktos mial taki przypadek i zastawka sie zrosla? placze a tu dzsiiaj nasza rocznica slubu
                                          • nerwus_85 zalamana 07.09.10, 15:58
                                            mialo pisac ubytek w przegrodzie serca sad ktos maial taki przypadek prosze o jakies informacje. jestem juz taa wymeczona
                                            • ktkasik Re: zalamana 07.09.10, 21:42
                                              Nerwusku, niestety moja wiedza o tej wadzie jest niewielka ale wiem, że ubytek w przegrodzie międzykomorowej to najczęściej występująca wada serca u noworodków oraz, że małe ubytki często same się zamykają a duże leczy się operacyjnie. Czy lekarz powiedział coś więcej o Twoim przypadku? Być może dowiesz się więcej na badaniu echokardiograficznym Ali - wiesz już kiedy będziesz je robić? Pozytywem będzie to, że nawet jeśli ubytek nie zniknie do porodu to lekarze będą na to przygotowani i będziesz mogła urodzić w miejscu, gdzie specjaliści od razu otoczą Alę odpowiednią opieką. A jak wyszły na usg pozostałe parametry? Co mówił lekarz?
                                              • nerwus_85 Re: zalamana 08.09.10, 09:29
                                                hej
                                                pozostale parametry to BPD 34, Hc 120, AC 108, FL 18, niestety lekarz nie skomentowal ich sad bo usg przy amnio jest takie pobiezne z reszta bylma w szoku iglowym. wiem ze ta wada serca towarzyszy rowniez dzieciom z ZD. Wyniki amnio za 3 tygodnie, bez was nie przetrwam tego sama. Piszcie co was.
                                                • nerwus_85 Re: zalamana 08.09.10, 09:33
                                                  aha powinnam dopisac ze to 15 tydzien 5 dzien ciazy smile
                                                  • mama-008 Re: zalamana 08.09.10, 09:55
                                                    u mojego dziecka podczas wszelkich usg nigdy nic nie wyszło ze z sercem cos nie tak, a po ur zdiagnozowano niedomknięty kanał Botalla (nie wiem czy to nie to samo co ubytek jaki ma Twoja Ala?) wiem ze dzieciom taki ubytek powinien zamknac sie samoistnie do 2 tyg zycia (mam na mysli oczywiscie noworodki) ale u mojego sie nie domknął i mial zabieg w CZD - to jedna z wad serca u dzieci z ZD ale NIE MUSI to oznaczac ze i Ala ma zD tylko dlatego ze ma taka wadę serducha. znam pare maluszków zdrowych genetycznie co tez miały takie ubytki - wiec jak widzisz - mój z zD i usg były okej jak i NT, a Twoja Ala ma juz teraz widoczny ubytek i wysokie NT a napewno ur sie ZDROWA! tak bedzie zobaczysz!wink
                                                  • nerwus_85 Re: zalamana 08.09.10, 10:57
                                                    sledze ciagle internet i szukam pocieszenia. mam nadzieje ze reszta parametrow jest ok, bo juz glupieje po tym wszsytkim. wczoraj w Genomie tyl mam bylo na amnio sad kazda zaplakana z dolami pod oczami sad echo mam miec dopiero po dobrych wynikach amnio, wstepny termin 1 pazdziernik
                                                  • ktkasik Re: zalamana 08.09.10, 11:26
                                                    Nerwus,
                                                    ja też robiłam amnio w Genomie i dziwię się, że usg zrobiono Ci pobieżnie z tak niewielkim komentarzem. U mnie Pani doktor długo oglądała dziecko, dokładnie wszystko mierzyła i informowała mnie co widzi. Generalnie samo usg bardzo mnie uspokoiło bo wg Pani doktor córcia jest zdrowa. Na połówkowym też byłam u tej samej lekarki i też byłam zadowolona bo wszystko było dokładnie wyjaśniane. Co do echa serca, polecam Ci doktor Agatę Włoch - to chyba najlepszy specjalista od dziecięcych serduszek na Śląsku. Przyjmuje w Centrum Medycznym w Katowicach, przy ul. Piotrowickiej 83 (tel. 032 203 73 63, 606 814 230). A poza tym Pani Doktor jest bardzo kontaktowa i sympatyczna, na pewno wszystko dokładnie Ci wyjaśni i nie zostawi Cię z pobieżnymi suchymi informacjami.
                                                  • nerwus_85 Re: zalamana 08.09.10, 11:38
                                                    Kasiu
                                                    Mysle ze usg bylo szybsze poniewaz bylo zaraz przed amnio i wlasnie amnio bylo celem wizyty. Jesli chodzi o Genom to porownujac z innymi miejscami jestem w maire zadowoona. Co do echa wlansie u tej PAni Wloch mam wizyte 1 pazdziernika. Ale jest warunek ze amnio musi byc ok. Nie wiem kochane jak ja dam sobie rade przez te 3 tygodnie. Leze teraz sama w domku. Wszyscy w pracy.
                                                  • nerwus_85 Re: zalamana 08.09.10, 13:47
                                                    zaczynam swirowac, gowno dala ta biopsja - taki w sumie wniosek bez pierszej hodowli, jestem zalamana za 3 tygodnie wynik amnio, ja juz dluzej nie zniose tego wszsytkiego, nie mam juz sil. To juz bedzie 8 tygodni czekania w sumie. Tak sie nie da zyc sad
                                                  • alonka7 Re: zalamana 08.09.10, 13:58
                                                    Kochana, wynik wstepny juz masz. A wada serduszka moze jest zupelnie oddzielna sprawa. Moze dla spokoju umowisz sie z lekarzem powyzej omowic te wade serduszka? Bo troszke widze, ze lekarze tez Cie nie rozpieszczaja i duzo Twojego stresu wynika z niepelnych objasnien lekarzy.
                                                  • ktkasik Re: zalamana 08.09.10, 14:20
                                                    Nie mów, że g... dała. Wydaje mi się, że gdyby ryzyko pobrania komórek matki przy biopsji było faktycznie znaczące to nie robiono by tego badania (biorąc pod uwagę ryzyko powikłań) tylko od razu wysyłano na amnio. A widocznie wolą się zabezpieczyć i informują, że taka możliwość istnieje. Ja miałam podobnie przy Fish-u (adnotacja że istnieje ryzyko zbadania mojego materiału) ale przecież oni nie badają jednej próbki tylko kilka, i raczej mało prawdopodobne żeby wszystkie były moje. Tak to sobie tłumaczyłam i uspokoiłam się do pełnych wyników.
                                                    Dużo już przeszłaś i naprawdę dasz radę przeczekać jeszcze te 3 tygodnie. Niech mąż Cię zaopatrzy w coś do czytania, wypożyczy jakieś filmy i czas zleci. uwierz mi. smile
                                                  • julia56 Re: zalamana 08.09.10, 14:38
                                                    Nerwus, wykończysz się. Zacznij od afirmacji. Powtarzaj sobie, że WSZYSTKO JEST DOBRZE.
                                                    Nawet, jeśli dziecko ma wadę serca. Któraś z dziewczyn pisała, że leczy się to operacyjnie.
                                                    Mój syn nie ma jednej nerki, ale jest cudownym, normalnie rozwijającym się chłopcem.
                                                    Wada któregoś z układów o niczym nie przesądza.

                                                    Ciężko mi patrzeć na Twoje cierpienie, a przecież możesz postanowić TERAZ, że przestajesz się martwić. Popracuj nad sobą, to wszystko jest w Twojej głowie.
                                                    ------------------------------
                                                    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                                                  • pola.cocci Re: zalamana 08.09.10, 14:45
                                                    Ja wiem, ze kazda z nas jest inna, szczegolnie w trudnej sytacji i dlatego nikogo nie oceniam, ale zastanawiam sie dlaczego Ty sie tak katujesz? Od poczatku twoje posty sa naprawde przygnebiajace, nie czuc w nich praktycznie zadnej nadzieji... Sprobuj dodac sobie sama otuchy, sprobuj myslec pozytywnie, o tym jak bedzie jezeli okaze sie, ze twoje dziecko jest zdrowe. I zamiast siedziec w domu i sie zamartwiac, umow sie z genetykiem, zadaj mu wszelkie mozliwe pytania na temat biopsji: jakie jest to prawdopodobienstwo pomylki, czy nie mozna porownac twojego DNA z tym z probki i wykluczyc mozliwosc pomylki?
                                                    Takie czarnowidzenie i siedzenie bezczynnie naprawde nie jest dobre, ani dla ciebie, ani dla twojego dziecka, tym bardziej, ze jeszcze nic nie wiesz... poczekaj na wynik.
                                                  • nerwus_85 Re: zalamana 08.09.10, 16:25
                                                    witam
                                                    przyznaje, moje posty sa smutne. po tym wszsytkim nie umiem sie nastawic pozytywnie. Kiedy mysle ze jest juz lepiej znowu jakis cios na usg. juz naprawde bylo lepiej a tu znowu cos. Co do wynikow biopsji to nic nie da sie zrobic i mam czekac na wyniki amnio. wiem ze mi dobrze radzicie bo chodzi o mala corke. Dziekuej ze piszecie i mnie pocieszacie. Czy po amnio towaryszyszly wam klucia w dole brzuszka? moge jedynie obiecac ze znowu nad soba popracuje jesli chodzi o pozytywne myslenie.
                                                  • ktkasik Re: zalamana 08.09.10, 16:46
                                                    Ja odczuwałam kłucie i to dosyć mocno. Miałam nakłucie bardzo nisko i z tego miejsca rozchodził się ból. Trwało to dosyć długo, bo ok. 1,5 tyg. , dwa razy nawet byłam u lekarza, żeby sprawdził czy na pewno wszystko jest w porządku. Zarówno mój lekarz prowadzący i jak wykonujący amnio twierdzili, że najprawdopodobniej w miejscu ukłucia zrobił się krwiak i stąd ten ból. Polecili mi również wykonanie badania CRP, które wykryłoby ewentualną infekcję. Na szczęście wszystko było ok i Ciebie też pewnie będzie. smile
                                                  • brzuszeknatalia Re: zalamana 08.09.10, 16:51
                                                    Nerwusku, pisałam Ci o serduszku mojej starszej córeczki..Nie martw się na zapas, to tylko szkodzi. wykończysz się jak będziesz tak żyć sad głowa do góry! Mysl pozytywnie. Przynajmniej się postaraj.
                                                  • brzuszeknatalia Re: zalamana 08.09.10, 16:53
                                                    Myślę dokładnie tak samo jak pola.cocci smile
                                                  • nerwus_85 Re: zalamana 09.09.10, 10:00
                                                    Witam
                                                    Dzisiaj noc bez koszmarow. Po amnio chyba ok poki co. Probuje zaplnowac sobie jakos dzien za wasza namowa. jeszcze 20 dni czekania wiec robie jakis plan. Od poniedziaku chce wrocic do pracy bo czas szybciej mija. tak boje sie wyniku ze czasem zbiera mnie na wymioty. Co dzisiaj porabiacie w taka paskudna pogode? CO do konsultacji z gentykiem nie wyglada to tak prosto jesli chodzi o porownanie DNA i raczje ejst to malo prawdopodobne. Przyspieszenie sprawy to FISH, ale w przypadku zlego wyniku i tak trzeba czekac 3 tygodnie. Pewnie by nas to zabilo ze po kilku dniach jest wynik np. zlya tu 2 tygodnie czekac na papier. Posatnowilismy z mezem czekac do konca. Z reszta FISH wykrywa podstawwe trisomie, a wynik amnio daje wiecej. Podsumowujac moje kochane i po rozmowie z mezem - czekamy. W miedzyczasie jedziemy na usg kontrolne moze lekarz nam cos powie wiecej o serduszku. Jezeli nie zeswiruje podczas kolejnych 3 tygodni to bedzie dobrze, a przed nami kolejne. DObrze ze sa takie fora i chcecie jeszcze czytac moje wypociny sad
                                                  • alonka7 Re: zalamana 29.09.10, 08:45
                                                    Nerwus: no nareszcie - caly dzien wczoraj szukalam Twojego watku.
                                                    Super. Ale zapomnij o tym juzsmile No i prosze wdrozyc program obchodowsmile i wynagradzania Ali i sobie tych nerwowsmile
    • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 09.09.10, 10:16
      Nerwus: zaczynasz miec podejscie konstruktywne - to super.
      Moze uda Wam sie z mezem wyskoczyc gdzies na weekend? Czasem jedna noc poza domem daje sporo dystansu. Czytanie moze byc trudne gdyz brak koncentracji chyba, ze powrot do ksiazek, ktore juz dobrze znasz i ktore wprowadzaly Cie zawsze w dobry humor. Poza tym: swieczki zapachowe, swieze kwiaty w domu no i dobre cieple filmy. Ja wpisalam do google "dobry cieply film" i pojawila sie lista (paczka z merlina do mnie idzie). To moze Ci pozwolic spedzic pol dnia milej - a to juz cos - Twoj maluszek tez sie zrelaksuje. Ja zaczelam (po bodaj 20 latach) haftowac haftem krzyzykowym male rzeczy (szybki efekt) - ale to juz wymaga pewnej energii. Ja zachowuje sie Twoja rodzina/przyjaciele? Masz choc troche wsparcia? Moze zwykle wyjscie na kupowanie butow etc to tez jedno udane popoludnie. Ja bym raczej myslala o tym jak uspokoic sie/cos dla siebie zrobic kazdego dnia po kolei. Latwiej niz od razu o calych dlugich 20 dniach....
      • zabulin nerwus 09.09.10, 10:31
        Nawet nie wiesz, jak bardzo wierze w to, ze wszystko bedzie dobrze.I jak bardzo Ci tego zyczę.

        Trzymam kciuki za Ciebie i za małą Alę.
        • nerwus_85 Re: nerwus 09.09.10, 12:27
          wlasnie ogladalam komedie romantyczna LIsty do Juli, taki odmozdzacz dziekuje kochane za rady obiecuje pracowac nad soba dalej.
          • julia56 Re: nerwus 09.09.10, 12:48
            Cudownie, jestem z Ciebie dumna. Podnoś się. Dla Ali.
            ------------------------------
            Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
            • nerwus_85 Re: nerwus 09.09.10, 12:56
              dziekuje wam kochane. Na jakis czas posatnowilam odlaczyc sie od internetu i nie zasmiecac go swoim marudzeniem, pozdrawiam........
              • kasia_072 Re: nerwus 09.09.10, 16:13
                nerwusku nawet nie wiesz jak strasznie mi przykro,ze kolejny raz dostalas taka smutna wiadomosc.Piszesz ze usg bylo robione na szybcika,szlak mnie trafia ze nie zatrzymano sie przy problemie na dluzej,ze wszystkiego nie wytlumaczono ci dokladnie.Rozumiem ze lekarz mogl nie byc w stanie powiedziec ci cos napewno,ale mogl zrobic wszystko by zminmalizowac twoj jakze uzasadniony strach.
                Ja jak pisalam wyzej czekalam na usg a potem mialam podjac decyzje o amnio,u mnie usg wyszlo ok,od razu mialam wizyte u genetyka ktory uwazal ze amnio moge zrobic,jesli chce wiedziec napewno, ale nie jest uzasadnione,ryzyko okreslil zd jak przy kazdej ciazy,takze zrezygnowalam,bede miec coreczke. I mam nadzieje ze wszystko bedzie ok.Wiem doskonale jak cierpisz,ja czekajac na moje usg odchodzilam od zmyslow,mialam podniesione ryzyko ze wzgledu na wiek po 35,i wiem ze jakby czlowiek sie nie staral to nie moze przestac myslec a przy tym wykancza sie nerwowo co napewno dziecku nie sluzy.Napewno podejscie lekarzy tu gdzie jestem jest super,ci ludzie rozumieja co matka przez taka niepewnosc czuje,czuje sie ze ci ludzie sa z toba.Ale ja rowniez przechodzilam pierwsze ciaze w pl i tez opieke wspominam super,pochodze z katowic i mysle ze ty jestes tez stamtad czy tak?w pierwszej ciazy na usg stwierdzono ze dziecko ma nozki za krotkie,moj gin wspanialy czlowiek od razu polozyl mnie na patologie ciazy do kliniki,tam 3 lekarzy ,,obsiadlo'' przymnie i robili usg,okazalo sie ze pierwszy lekarz robiac usg pospieszyl sie ze swoja opinia a bylo wszystko ok.Takze sprobuj sie uspokoic,dziewczyny polecaja ci dobrych specjalistow,powtorz usg u doskonalego specjalisty wszystko sie wyjasni.Do przykladu ci jeszcze powiem moje dziecko mialo wade wzroku bylam u 5 okulistow diagnozy od alergi do wady ze moje dziecko moze stracic wzrok,myslalam ze oczy wyplacze ostatni okulista nie mogl uwierzyc jak zobaczyl wszystkie diagnozy od kolegow po fachu,oczywiscie moje dziecko ma wade wyleczona, nosil okularki pol roku!!!!wiem ze to inne historie ale chce cie uswiadomic ze czasami czlowiek musi przejsc horror by doczekac tych dobrych wiadomosci.I naprawde warto zapukac do wszystkich drzwi by upewnic sie co dzieje sie z dzieckiem.
                Trzymaj sie ,zajmij sie czyms ,bys nie miala czasu myslec,i czekamy wszystkie na dobre wiadomosci.
                • nerwus_85 Re: nerwus 09.09.10, 20:54
                  Dziekuje Kasiu za Twoja historie i kazdej z Was za pocieszenie. Wytrzymalam zaledwie pare godzin bez naszego forum. Bylam na zakupach i kupilam Alusi rozowe buciki z welny rozmiar SS. Do tego wkoncu zaopatrzylam lodowke, az moj maz byl w szoku ze nie ma w niej tylko m&m i tunczyka. Kupilam tez spodnie dla ciezarowki. Oczywiscie nie obylo sie bez placzu. Macie racje bez forum nie dam rady... Troche pozmianiam w mieszkaniu przez nastepne dni i zaczne sprzatac, moze tak szybciej minie czas. Piszcie co u was.
                  • nerwus_85 Re: nerwus 09.09.10, 20:58
                    ten post wysylalam wczesnij... ale cos nie wyszlo wiec go kopiuje buzka i slodkich snow kochane
                    • nerwus_85 Re: nerwus 10.09.10, 12:59
                      pochlipuje sobie dzisiaj troszke, sama nie wiem czy to hormony czy sytuacja z Ala. Ogolnie zrobilam zapiekanke, mam zamiar sprztac, maz w pracy dom cichy. Czas sie niemilosiernie dluzy a w srodku ja z myslami. Nib cos robie ale wszsytko kojarzy sie z Ala. Tyle dobrze ze fizycznie dobrze sie czuje i nie odczuwam zadnych symptonow ciazowych. Pozdrawiam
                      • kameleon_f1 Re: nerwus 10.09.10, 13:26
                        chcesz pogadać na GG? 8083110
                        • nerwus_85 Re: nerwus 10.09.10, 14:16
                          kameleon, mamo-008 czy to do mnie byly pytania odnosnie GG czy to rozmowa miedzy wami bo sie pogubilam smile moj maz dzisiaj wyszedl z pracy specjalnie wczesnij dla mnie i Ali. Za wasza namowa wzielam sie za robie czegos konstruktywnego. We wtorek mielismy rocznice slubu ale nie obchozilismy jej ze wzgledu na sytuacje. Musze dzisiaj porozmawiac z moim mezem zeby go nie stracic w tej szarej rzeczywistosci, moze pojdziemy na spacer. Nawet nie wiecie jak sie ciesze ze mam mozliwosc pisania z wami. Jakbyscie mielay kiedykolwiek czas moje gadu: 3481902 Pozdrawiam Was. PS to fakt ze kobiety to silne istoty. CIos od zycia w twarz i wstaja, znowu cios a one sie podnosza i tak caly czas od kiedy sie urodza smile
                      • mama-008 mama do nerwusa!!! 10.09.10, 13:30
                        chcesz pogadac ze mna na GG? tak naprawde szczerze? jesli tak - daj znac a ja podam swoje GG! mam kilka pyt tez do Ciebie....
                        daj znac szybko!
                        • nerwus_85 Re: mama do nerwusa!!! 10.09.10, 14:17
                          kameleon, mamo-008 czy to do mnie byly pytania odnosnie GG czy to rozmowa miedzy wami bo sie pogubilam smile moj maz dzisiaj wyszedl z pracy specjalnie wczesnij dla mnie i Ali. Za wasza namowa wzielam sie za robie czegos konstruktywnego. We wtorek mielismy rocznice slubu ale nie obchozilismy jej ze wzgledu na sytuacje. Musze dzisiaj porozmawiac z moim mezem zeby go nie stracic w tej szarej rzeczywistosci, moze pojdziemy na spacer. Nawet nie wiecie jak sie ciesze ze mam mozliwosc pisania z wami. Jakbyscie mielay kiedykolwiek czas moje gadu: 3481902 Pozdrawiam Was. PS to fakt ze kobiety to silne istoty. CIos od zycia w twarz i wstaja, znowu cios a one sie podnosza i tak caly czas od kiedy sie urodza
                          • nerwus_85 Re: mama do nerwusa!!! 11.09.10, 07:37
                            Witam
                            I znowu obudzily mnie koszmary. Ale wy to znacie. Pogoda nie pomaga. Mialam plan poprac czesc rzeczy dla Ali i poprasowac. Pewnie znowu bym ryczala ale trudno. Ogolnie pracuje nad swoim stanem psychicznym. Ugotuje obiad posprzatam jak to kurka domowa obciązona smile Al rosnie brzuszek sie zaokragla. Waze juz 52 kilo. Udalo mi sie przytyc i jem jak smok chodz duzo po prostu przelatuje przeze mnie ze wzgledu na stres. CO robicie w pochmurny dzien? Pozdrawiam
                            • tebacha Re: mama do nerwusa!!! 11.09.10, 13:00
                              Nerwus, a wiesz, że dziewczynki są silniejsze po porodzie od chłopców? Może Cię to cokolwiek podniesie na duchu. Lepiej sobie radzą z różnego rodzaju wadami czy dolegliwościami po porodach. Masz dziewczynkę - kobiety są silnesmile
                              • nerwus_85 niedziela 12.09.10, 10:26
                                Wstalam po koljenych koszmarach, dzisiaj snilo mi sie ze urodzilam tak mal corke ze byla wielkosci orzecha wloskiego. Robie wszystko mechanicznie powoli zrzucam szlafrok, sprztam ukladam wyprawke ryczac nad nia jak dziecko. Polprzytomna zrobie obiad tai jak moj maz lubi, ale to mnie nie cieszy. Zauwazalam ze Al wiecej sie rusza jak jej slodycze. Smieszne to jak bombelkuje w moim brzuchu. Do wynikow ponad 2 tygodnie. Jak obieclam tak robie czyli pracuje nad soba nie leze w lozku godzinami i zaczynam rozmawiac ze znajomymi. Szkoda ze zimno i nie mozna wyjsc na spacer. Pozdrawiam Was zycze aby niedziela dala Wam wypoczynek.
                                • brzuszeknatalia Re: niedziela 12.09.10, 17:09
                                  Witaj nerwusku, ja tez miałam koszmarne sny..jeeeeeezuuuuu , aż bałam się zasnąć sad potem budziłam sie koło 1 czy 2 w nocy i spać nie mogłam.
                                  Życzę zeby to był ostatni koszmarny sen..i zeby od dziś sniły Ci się tylko przyjemne rzeczy.
                                  • nerwus_85 kolejny tydzień oczekiwań 13.09.10, 08:02
                                    Witam
                                    mialam isc do pracy, ale u nas w biurze remont, wiec szef zadzwonil zebym nie przychodzila i nie wdychala farby. Milo z ich strony. To oznacza ze musze zaplnowac kolejne godziny w domu. Po pierwsze chce spisac nasza historie w formie pamietnika. Moze bedzie mi dane pokazac to w przyszlosci coreczce jak bedzie na tyle dorosla zeby to zrozumiec. Chce opisac tam rowniez czesc waszych historii opisac jak kazda pomogala mi przez to przejsc. Dzisiaj nie bylo koszmarow mi i mezowi sni sie maly chlopczyk, dziwne bo mamy miec dziewczynke ale nie odbieramy tego jako zly znak. Pogoda okropna nie moge nawet wyjsc do ogrodu na moja stara ulubiona lawke. Dobrze ze bardzo lubie swoje mieszkanie. Sprztanie go w przeciwienstwie do gotowania obiadow jest dla mnie znosnym zajeciem. Wypralam czesc rzeczy z Angli, ktore dostlam dla Ali jak sie je poprasuje to wygladaja jak nowe. Oczywiscie poryczec sobie musze ale juz taki moj los. Dlugo juz wam pisze, czas lece szybko patrzac na tygodnie ciazy, wolno patrzac na zycie jakie prowadzimy teraz.
                                    • brzuszeknatalia Re: kolejny tydzień oczekiwań 13.09.10, 19:27
                                      Super pomysł z tym pamietnikiem smile mozesz poszukac w księgarni albo na allegro takiej pozycji ; "40 tygodni radości " Bogny Białeckiej, to taki pamietnik autorki, miejsce na Twoje zapiski i rozne przydatne porady na kazdy tydzień.
                                      • nerwus_85 Re: kolejny tydzień oczekiwań 14.09.10, 09:02
                                        Wiadomość z godziny 7.00
                                        Witam
                                        Zaraz wychodze do pracy, a prosto po niej jade na usg kontrolne po amnio. Mam nadzieje ze nie zobacze kolejnego problemu. Niestety kazde usg bylo dla nas niemile stad ta obawa. Trzymajcie kciuki. Do wynikow amnio zostalo 13 dni...
                                        • nerwus_85 Re: kolejny tydzień oczekiwań 14.09.10, 18:13
                                          Witam i juz po usg
                                          o usg to bylo robione na starszym sprzecie. ogolnie serduszko bije, wody plodowe sa, mala sie rusza, pomiary dziecka ok moze kapke ejst wieksza na swoj wiek smile pozostaje czekac 2 tygodnie na wyniki amnio. Pozdrawiam, dziekuje za trzymanie kciukow i prosze wspierajcie mnie ejszcze przez te 2 tygodnie.
                                          • kasia_072 Re: kolejny tydzień oczekiwań 14.09.10, 23:43
                                            Trzymamy kciuki ,napewno wszystko skonczy sie dobrze ,wszyscy z calego serca tobie i Ali tego zyczymy
                                            • nerwus_85 zmeczeni :( 16.09.10, 08:29
                                              Powoli mamy dosc z moim mezem, slabo spimy, nie moe skupic sie w pracy, serce boli... slabszy dzien
                                              • hawela Re: zmeczeni :( 16.09.10, 09:29
                                                Podczytuje Wasze wypowiedzi... Mam szczęście mieć 3 zdrowych dzieci (dwójka już dorosła). Ale doskonale pamiętam wszystkie lęki ciążowe... Nie miałam takich badań jak Wy, to było zbyt dawno.
                                                Jesteście bardzo dzielne. Mam nadzieję, że wszystko skończy sie dobrze, czego Wam z całego serca życzę!
                                    • a.zlota [...] 18.09.10, 22:33
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • brzuszeknatalia Cześć Nerwusku! Co u Was? 19.09.10, 08:30

                                        • nerwus_85 Re: Cześć Nerwusku! Co u Was? 19.09.10, 09:54
                                          Witam
                                          Bylismy po raz drugi w Czestochowie dalismy na msze za uzytkowniczki forum oraz kilka dodatkowych intencji od innych rodzicow. Msza bedzie 2 paździenrika. Szukamy sobie na sile zajec, wymyslam po kolei co robic zeby nie miec czasu na myslenie. Dzisiaj obiad potem szybko na zakupy. Nie zauwazylam ze mamy pusta lodowke dopiero maz mowi ze wiesz co ja nie mam z czym do pracy wziasc kanapek sad Po prostu jakos przestlam panowac nad domem. Po prostu kiedy mialam wszsytko poukaldane jak sie cos konczylo zaraz bylo w miare szybko pouzupelniane zeby nie kupowac w zwyklych sklepach i nie przeplacac. Smieszne te moje wywody ale po prostu zaczynam zauwazac jak bardzo sie sypie........
                                          • kameleon_f1 Re: Cześć Nerwusku! Co u Was? 19.09.10, 18:46
                                            jeszcze tydzień i bedziesz miała wynik...
    • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 19.09.10, 12:13
      Nerwusku - trzymaj sie i rob sobie dobrze - chocby czekoladka, cos do jedzenia. Czas jednak plynie i jestem pewna , ze amnio wyjdzie ok (pamietaj, ze to tylko kropka nad i bo pierwsze badanie juz masz).
      Ja leze dosc scisle - czasem krwawienia sie powtarzaja, raz b silne co mnie wpedza w panike.
      Tez codziennie sie modle i dziekuje za kazdy dzien bez krwawienia...
      Nie musisz byc w tym czasie dobra gospodynia - po prostu miej cos w lodowce do jedzenia. Ja nie gotuje, nie robie zakupow , nie sprzatam - nic. Moj maz sie stara ale tez dlugo pracuje. Trudno. Nie musi byc idealnie. TYLKO DOBRZE JEDZ!!
      • nerwus_85 jeszcze tydzień 20.09.10, 08:54
        Alonka7 uwazaj kochana na siebie. ja probuje opanowac placz dzisajszego ranka. Mam slabszy dzien. Do pracy dopiero na 12 bo sie z remontem nie wyrobili. Jutro mijaja 2 tygodnie, serce boli od nadmiaru wrazen. Nie wiem ile jeszcze wytrzyma. Nie wiem ile ja dam rade. Ala jest juz duza dziewczynka. Modle sie codzinnie za siebie i za Was.
        • alonka7 Re: jeszcze tydzień 20.09.10, 10:39
          Dasz rade i pamietaj, ze chodzi o "kropke nad i"smile
          Ja leze i modle sie, zeby krwawienia byly rzadsze i mniejsze...
          Jestem pewna, ze u Ciebie wszystko bedzie dobrze. Po prostu.
          • nerwus_85 Re: jeszcze tydzień 21.09.10, 06:59
            Mam nadzieje ze jeszcze tu jestescie. Czasem nie umiem wylewac swojego strachu w slowach. Boje ze zadzwonia z wynikiem wczesnij- co oznacza ze bedzie on zly. Im blizej tego dnia tym bardziej nie chce mi sie jesc i tylko staram sie dla mojej Ali. Jak kazda z was nie chce przechodzi tego piekla.
            Moze powinnam brac jakies tablety, ale boje sie o Ale i sie wstrzymuje. Powtarzam sobie po kilkanascie razy. Mama wierzy, mama wierzy.
            Alonka mysle o Tobie. Ja uciekam do rpacy tam sie czyms probuje zajac. Ogolnie wszyscy sa wyrozumiali na ile pozwala praca. Ja juz chce odpoczac, chce cieszyc sie moja ciaza...
            • brzuszeknatalia dawno nie pisałam co u mnie.. 21.09.10, 09:01
              Więc, jesteśmy po echu serduszka i po USG połówkowym. Adasiowa ma troszkę za mały zołądeczek i niewielką wadę serduszka (brak ciągłosci przegrody międzykomorowej). Kolejne echo serduszka bedzie 30-32 tc i są spore szanse, że usłyszę wtedy ze wszystko z serduszkiem mojej córeczki jest OK. Na dodatek mój wiercioch okręcił sobie pępowinę wokól szyi i troszkę się podduszała, mam liczyć ruchy Adasiowej i chodzę na KTG. Dzidzius jest na tyle malutki (400g i 26cm) ze prawdopodobnie się jeszcze odkręci smile
    • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 21.09.10, 09:11
      Nerwus: jestesmy jestesmysmile Pamietaj, ze czekasz na kropke nad i
      Ja leze (i mam wrazenie, ze to pomaga) - troche mi trudno bo moj maz jakos nie ma wyobrazni do lezacych zon.
      Pomysl sobie co zrobisz jak juz dostaniesz dobry wynik... Musisz siebie i corcie jakos nagrodzicsmile
      • ewusia13 Re: przezierność karkowa 5,0 21.09.10, 21:10
        nerwusku jestem już kolejną osobą, która śledzi twój watek od początku tylko podczytując ale... dziś coś mi koniecznie każe do ciebie napisać, że wszystko jest ok smile
        myślę o was codziennie, pamiętaj, że dziewczyny są silne i twoja córa jest zdrowa !!!!
        • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 22.09.10, 10:06
          Dziekuje Dziekuje wam ogromnie wszsytkim , że pomagacie przerwac mi te upiorne dni. Dzsiaij musilam wyjsc na chwilke z pracy wyplakac sie na laweczke bo to juz naprawde czlowiek probuje zebrac sily i stawic czola i znowu gdzies cos go najdzie i znowu sie podnosi i tak wkolo juz tyle tygodni. Jest cos wspanialego w forum ze naprawde pomaga przetrwac. Na razie nied zownia moze to dobrze moze zle....
          • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 22.09.10, 12:07
            Nerwusku- jestes dzielna no i koszmar zbliza sie ku koncowi
            Jaka sprawisz sobie nagrode za to wszystko? Sobie i Ali? Moze spokojny weekend gdzies? moze cos innego? Nalezy Wam sie.
            • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 22.09.10, 13:01
              Prezentem bedzie spokojny dzien bez placzu smile Mozliwosc zobaczenia wesolych oczu mojego meza. A z czasem marze o wyjsciu na zakupy jak kazda kobieta ale takich nie spozywczych tylko zeby kupic cos na moj wielki brzusio Poki co dzwonilam Do Genomu, wynikow nie ma mamy czekac na telefon
              • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 22.09.10, 13:34
                A dla Ali moze cos dobrego do jedzenia?
                Ja odwazylam sie wstac dzis na godzinke ugotowac cos do jedzenia - zobaczymy
                Czuje sie jakbym weszla na Mt Everestsmile
                I pamietaj, ze czekasz nie na wynik a na POTWIERDZENIE WYNIKU. To wielka roznicasmile
                • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 22.09.10, 15:26
                  Dziekuje alonka. Podziwiam Ci za to lezenie bo wbrew pozorom to nie latwo tak lezec i lezec bo mysli rozne sa i nuda doskwiera trzymaj sie kochana, ja mysle o Tobie smile
                  • alonka7 Re: przezierność karkowa 5,0 22.09.10, 15:32
                    dziekuje, mi na szczescie lezenie nie przeszkadza
                    dluuugo czekalam na maluszka wiec i poleze spokojnie (oby to pomoglo)
                    haftuje zajaczka-ogrodnika
                    do porodu bede miala stos haftowanek
                    melduj!
                    • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 22.09.10, 17:30
                      Witam
                      Poszlam na spacer oczywiscie musilam spotkac znajomych sad i zaczely sie pytania sad Chccilam dotlenic moja Ale
                      • mama-008 Re: przezierność karkowa 5,0 23.09.10, 08:56
                        kochana - uwierz mi/nam - na kłopoty problemy i czekanie najlepsze jest WYJŚĆ gdzieś, spotkac sie ze znajomymi, iść z męzem lub samej do kina, teatru, na dobry obiad, robic wszystko byle nie siedzieci i nie zastanawiac sie - nie czekac ale zająć sobie czyms czas - aby szybciej płynął - przysięgam Ci - to POMAGA. spróbuj tylko a sama sie przekonasz - jesli nei chcecie i nie mozecie gdzies razem wyjechac to idz do sklepu, kup sobie cos, Alicji, kup mężowi jakis drobiazg, idz do kina, wiem ze moze nie chcesz spotykac sie ze znajomymi bo pewnie pytaja i pocieszają ale moze spotkaj sie z kims kto przechodzi przez to co Ty albo przechodził - taka rozmowa wywalenie z siebie przy obcej osobie tez bbb pomaga - sama wiesz o tymwink i ja tezwink

                        i pamietaj - jak pisałam Ci wczoraj: brak wiadomosci to dobre wiadomosci - jesli po tych 2 tyg nie maja wyniku to znaczy ze jest dobrzewink

                        wspomnisz moje słowa!
                        • brzuszeknatalia Re: przezierność karkowa 5,0 23.09.10, 15:00
                          popieram mame-008
                          ja zamiast (obiecanych)3 tygodni czekałam 4,5..i to przez bałagan, niedopatrzenie kogoś w labolatorium..podusiłabym te baby, ale mam za daleko do Łodzi big_grin
                          Bedzie dobrze. .tylko sie nie stresuj i nie zamartwiaj.
                          • nerwus_85 czekamy czekamy 23.09.10, 18:08
                            Zestresowany nerwus melduje ze posprztalam kurze, pozamiatlam dom ide zrobic z siebie czlowieka. walczylam z miotlom i plakalam wyobrazac sobie co bym nauczyla moja coreczke. Pomyslam o moim mezu ktory uczy ja jezdzic na rowerku takim rozowym trzykolowym, jak ja pokazuje jej jak rysuje sie kwaituszka ... piszac to zalewam sie lzami. Bog jeden wie jak potrafi ciepiec matka. Moze ja jestem zla mama bo placze, ale ktora mama by nie plakala czekajac tyle tygodni, czujac dziecko pod swoim sercem...
                            • mama-008 Re: czekamy czekamy 24.09.10, 08:57
                              Pomyslam o moim mezu ktory uczy ja jezdzic na rowerku takim ro
                              > zowym trzykolowym, jak ja pokazuje jej jak rysuje sie kwaituszka

                              i tak bedzie!!! uwierz w to wreszcie!! wiara wiara wiara!
                              • nerwus_85 Re: czekamy czekamy 24.09.10, 10:16
                                Poryczalam sie na spotkaniu firmowym w gronie zalogii bo ktos spytal nieswiadomie o moj humor i wybuchlam (ale porazka) no coz na skypie przeprosilam zaloge i trzeba isc dalej. Jestem wrakiem rpzebojowej dziewczyny ktora kiedys byam. Nie wiem czy ja to przetrwam, moja rodzina moje malzenstwo. Juz nie mowiac o mojej corce. Placzac robie jej krzywde ale coz mam zrobic ze lzy leja sie same. pracuje codzinnie nad soba i walcze i robie wszsytko a tu ciach (moze to hormony a moze moja glupota) Glupolek ejstem sad
                                • alonka7 Re: czekamy czekamy 24.09.10, 10:27
                                  Nerwusku - to juz koncoweczkasmile
                                  Wiesz czasem ludzie cenia ludzi a nie "przebojowe dziewczyny"
                                  niczym sie nie przejmuj. To minie. Juz niedlugosmile
                                  • julia56 Re: czekamy czekamy 24.09.10, 11:11
                                    Nerwus, trzymam mocno kciuki. kiss
                                    ------------------------------
                                    Tak, taką WODĄ być.
                                    • nerwus_85 Re: czekamy czekamy 25.09.10, 10:36
                                      Witam
                                      Dzsiaij mamy slub w kosciele znajomych potem uciekamy na zakupy sad oby czas szybciej mina. W weeknedzie jest cos takiego ze na jedno wkorza Cie bo z gory wiesz ze nikt nie zadzowni i meczarnia sie nie skonczy. Po drugie jest ta radosc ze spedzi sie z coreczka weeknd. Jestem juz blisko mety oczekiwan. Strach narasta z kazda godzina. Brzuszek mam olbrzymi jak na 18 tydzien. Boze dodaj mi siel na ten weekend. Zycze wam slonecznych spacerow i milego wypoczynku.
                                      • alonka7 Re: czekamy czekamy 25.09.10, 11:07
                                        Dzielna jestes!
                                        Melduj koniecznie co kupilas, co ciekawego widzialas w sklepie i w ogole.

                                        Mi jakby lepiej ale nadal postanawiam trzymac sie rezimu lezenia.
                                        • nerwus_85 im bliżej wyników tym większy strach 26.09.10, 08:04
                                          Niedziela przywitala nas brzydka pogoda i zimnym mieszkaniem. Marti mnie jak przetrwam ten dzien. We wtorek mojaja 3 tygodnie. Boje sie czy to ostatnia niedziela z Ala czy jedna z pierwszych. Nie umiem opisac swojego stresu sad Znowu zaczynam miec czarne mysli sad
                                          Alonka nic ciekawego nie kupilam tylko zaopatrzylam lodowke smile Dzisiaj chce zrobic obiad dla rodziny i porobic zalegle rzeczy. Chcilabym zeby juz byl wieczor. Ps wzielo mnie przezierbienie kicham boli mnie gardlo i mam katar sad
                                          • nerwus_85 Re: im bliżej wyników tym większy strach 27.09.10, 08:25
                                            Boje się dnia dzisiajszego, jutrzejszego... Boze dopomoz
                                            • mysiolinka Re: im bliżej wyników tym większy strach 27.09.10, 09:31
                                              czytam twój wątek od dawna. Nerwusie, swój nick masz dobrany idealnie. Ale myśl o dziecku, nie denerwuj się, staraj się wyciszyć i wierzyć, wierzyć, że będzie dobrze, bo przecież nie może być inaczej!
                                              • nerwus_85 Re: im bliżej wyników tym większy strach 27.09.10, 09:57
                                                wiem z taki ze mnie paskudny nerwus... aczkolwiek postepy robie smile trzymajcie kciuki moje kochane
                                                • mysiolinka Re: im bliżej wyników tym większy strach 27.09.10, 10:30
                                                  trzymamy serduszko, trzymamy wink
                                                  • beticz Re: im bliżej wyników tym większy strach 27.09.10, 11:32
                                                    trzymam kciuki
                                                  • nerwus_85 Re: im bliżej wyników tym większy strach 27.09.10, 16:40
                                                    Wrocilam z pracy
                                                    Znowu rycze ale jak tu nie plakacsad Myslam ze beda wyniki a tu nic. Praktycznie 7 tygodni czekania. Jestesmy bardzo zmeczeni,
                                                    Jakby ktos chcial pogadac moj numer gadu 3481902. Modle sie o szczesliwy koniec, nt=5 sni mi sie w nocy.
                                                    Nerwus
                                                  • alonka7 Re: im bliżej wyników tym większy strach 27.09.10, 17:27
                                                    Nerwusku - to juz koncoweczka. Poplacz sobie - to przeciez nie szkodzi a pozwala rozladowac napiecie! Pamietaj ze czekasz na potwierdzenie wyniku bo wynik juz masz. Dasz rade!
                                                  • nerwus_85 kariotyp prawidłowy 28.09.10, 10:52
                                                    Placze ze szczescia
                                                  • julia56 Re: kariotyp prawidłowy 28.09.10, 10:56
                                                    Nerwus, teraz się wypłacz i zacznij patrzeć na świat przez różowe okulary. Należy Ci się. kiss
                                                    ------------------------------
                                                    Tak, taką WODĄ być.
                                                  • majka-1980 Re: kariotyp prawidłowy 28.09.10, 12:37
                                                    Boze, jakie cudowne wiadomosci od rana!
                                                    Az mi slow brak, chetnie bym Cie przytulilasmile
                                                  • miaau Re: kariotyp prawidłowy 28.09.10, 11:01
                                                    gratulacje nerwusku smile smile smile
                                                    teraz to się na tego "punka" szykuj wink
                                                  • yloco Re: kariotyp prawidłowy 28.09.10, 13:22
                                                    Co prawda tylko podczytywałam wątek, ale aż mam łzy w oczach. Wszystkiego dobrego!
                                                  • kameleon_f1 Re: kariotyp prawidłowy 28.09.10, 13:25
                                                    GRATULUJĘ smile TO ŚWIETNA WIADOMOŚĆ!!!
                                                  • amk-11 Re: kariotyp prawidłowy 28.09.10, 13:38
                                                    Nie pisałam, ale codziennie zaglądałam i trzymałam kciuki...dzisiaj no muszę napisać. GRATULUJE-całym sercem!
    • natasza2004 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 11:03
      Super gratuluję. Śledziłam twoją historię i miałam nadzieję, że skończy się dobrze.Teraz możesz zacząć cieszyć się macierzyństwem.Jeszcze raz gratuluję.
      • koko.100 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 11:08
        Gratulacjesmile Wspaniała wiadomośćsmile Teraz czas zeby cieszyc się ciążą.
        pozdrawiam gorąco
        • malutka552.2 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 11:14
          Gratulacje kochana czytałam od początku i kibicowałam a że wrażliwa ze mnie osóbka popłakałam się po twoim dzisiejszym wpisie. To wasz dzień musicie to uczcić. Jesteś bardzo dzielna.Pozdrawiam.Pisz czasem co u was.Powodzenia
          • zabulin Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 12:00
            Boże, jak ja się cieszę, że będzie u Was wszystko dobrez.

            CZytałam CIe codziennie.

            Teraz juz spokojnie ciesz sie ciążą. Spokoj- dla Twojej córki smile smile smile

            Nie umiem wyrazić, jak sie cieszę.
            • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 12:20
              Dziekuje dziekuje!!!!
              Boze ile was tu jest ile wsparcia ile pocieszen!!! Teraz echo serca sprawdzic trzeba przegrode miedzykomorowa czy dalej jest ubytek, ale z tym damy sobie rade. Boze od 10 sierpnia czekałam mamy 28 wrzesień i wkoncu sa wiesci. Wierze ze to zasluga Boga i Matki Boskiej. Nt=5 to nie wyrok Dziekuje jeszcze raz za wsparcie, moje zycie ma sens. Swiat kolory , zaraz zaczne tanczyc w tej pracy
              • beata2502 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 12:36
                Czytałam, trzymałam kciuki i strasznie się cieszę z waszego szczęścia big_grin
                • fajnykotek Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 12:55
                  Nerwusku czytałam Wasz wątek od początku. Przytulam Cię kiss i bardzo się cieszę. Teraz się wycisz, bo Ci Twoja Alusia da popalić po urodzeniu wink. Pisz dalej co tam u Was. Czekamy na wieści.
                  • hm1976 [...] 28.09.10, 13:10
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • yloco Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 13:24
                Nie jestem lekarzem, ale myślę, że wiele problemów może się jeszcze rozwiązać do dnia porodu, dziecko cały czas się rozwija, czytałam wiele razy o tym, że różne wady zanikają.

                Trzymam kciuki.
                • zabcia35 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 13:47
                  No nareszcie smile Ciesz się od teraz kazdą sekundą ciąży. Sciskam kiss
                  • bootylicious1985 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 14:44
                    łomatko! aż mam łzy w oczach! wariatko kochana Ty teraz pobecz ze szczęścia a potem już ani łzy więcej! to się należy Twojej Alusi! ogromnie się cieszę i muszę napisać......A NIE MÓWIŁAM????????? big_grin moja Ala i ja pozdrwaimy Ciebie i Twoją Alę! kiss
                    • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 14:59
                      Moje drogie powiedzcie jakie choroby wyklucza amnio poza zespolem Edwardsa, Downa i patau?
                      Dziekuje i pozdrawiamy Nerwus ktory nie moze wysiedziec w pracy i Alusia
                      • miaau Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 16:28
                        znowu będziesz się nakręcać? wink
                        • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 17:05
                          Oczywsicie ze nie smile jestem szczesliwa smile Czekam na echo smile I nawet posprztam smile
                          • hm1976 [...] 28.09.10, 17:12
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • haliw Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 18:35
                            Śledzę Twoją historię od początku. Cieszę się bardzo, że kariotyp prawidłowysmile Gratuluję z całego serca.
                            • lucky80 Re: przezierność karkowa 5,0 28.09.10, 20:23
                              Boże! A nie mogłam znaleźć wątku i coś mnie tknęło że może gdzieś przeniesiony. Ogromnie sie cieszę! Będziesz miala zdrową córeczkę tak jak jasmile)) Płaczę ze szczęścia normalnie....smile))
                              • nerwus_85 Re: przezierność karkowa 5,0 29.09.10, 08:49
                                Witam
                                Po lepszej nocy odzywam sie smile i melduje ze robie wssytko dla mojej Ali. Nasze forum ktos przeniosl ale mozna przez google wyszukac smile Czekamy na echo serduszka, oby tak jak piszecie reszta ciazy byla ta lepsza polowa smile
                                • yloco Re: przezierność karkowa 5,0 29.09.10, 09:15
                                  www.usgecho4d.pl/ - zobacz sobie ten ośrodek, oferują tam m.in. pomoc psychologiczną. Chodzi mi o to, że przeszłaś przez straszny koszmar i pewnie dobrze by było pogadać z profesjonalistą, aby dalsza część ciąży przebiegała spokojniej.
                                  • brzuszeknatalia Hura!!!!!!!!!!!! 29.09.10, 10:46
                                    Ale się cieszę, ze nasze córeczki sa zdrowe jeśli chodzi o choroby genetyczne smile
                                    Tak samo kiepskie NT, tyyyyyyyyle czekania, nerwów i stresu i ...... PRAWIDŁOWY KARIOTYP!!!!!!
                                    HUUUURAAAA!
                                    Nerwusku to cudowna wiadomość!
                                    A widzisz, mówiłam ze tak bedzie smile
                                    • ioanna.m Re: Hura!!!!!!!!!!!! 29.09.10, 14:39
                                      przeogromnie się cieszę! śledziłam wątek cały czas... normalnie aż mi ulżyło smile
                                      • ladybarque [...] 29.09.10, 17:16
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • haliw Re: przezierność karkowa 5,0 29.09.10, 18:19
                                    zgadzam się z przedmówczynią jeżeli chodzi o tą przychodnię. Doc. Dangel jest naprawdę bardzo dobrym fachowcem i specjalistką. Ja też czekam na wizytę 25.10 jedziemy na echo do pani doc.
                                    • nerwus_85 echo serduszka malej ALi 30.09.10, 08:55
                                      Witam
                                      Dziekuje za tyle wpisow, bardzo miło mi sie zrobilo jak tak czytalam gratulacje.
                                      Wczorajszy dzien byl lepszy, kupilam pare rzeczy dla Alicji. Jutro echo i usg plodu, oby wszsytko bylo ok. Czy mozecie mi udzielic odpowiedzi na pare pytan
                                      1. na echo i usg jezie sie bez sniadanka czy mozna cos zjesc?
                                      2. Czy na tym usg sprawdzaja pozostale narzady i mierza dzidziusia?
                                      Aha dzisiaj milam robione badania krwi - nie lubie tego ale po amanio i biopsji to kazda igla wydaje sie byc mala smile znacie moze normy bety, cukry i krwinek dla 19 tygodnia?
                                      Aha i jeszcze jedno po echo jakie dalsze badania w przypadku tak wysokieo nt? Co radzicie?
                                      Dziekuje za wselkie wiadomosci.
                                      Co do wizyty u lekarza polecanego to niestey dla mnie troszke male szanse bo mieszkam na slasku smile Samo usg mam u PAni Agaty Wloch, ktora podobno jest bardzo mila lekarka i ma doswiaczenie.
                                      Co do psychologa to czasem mysle ze tam powinam trafic ze wzgledu na ostatnie tygodnie, po czesci to forum to moja mala grupa wsparcia psychologow smile
                                      Pozdrawiam wasz Nerwus Trzymajcie mocno kciuki za jutro smile
                                      • fajnykotek Re: echo serduszka malej ALi 30.09.10, 10:00
                                        Trzymamy napisz zaraz co i jak!
                                      • yloco Re: echo serduszka malej ALi 30.09.10, 10:08
                                        USG jest dziecka a nie Twoje więc jedz spokojnie śniadanie. Lepiej w ciąży nie pomijąć posiłków. Na USG połówkowym powinny być sprawdzone wszystkie narządy. Na tej stronie masz wypisane co powinno być sprawdzone www.usgecho4d.pl/usgpolowkowe.php Jesteś dopiero w 19 tyg, więc jeśli będziesz miała 3D to nie zdziw się, że dziecko jest bardzo wychudzone.
                                      • ktkasik Re: echo serduszka malej ALi 30.09.10, 13:39
                                        Nerwusku,
                                        co do Pani Włoch to jest ona naprawdę świetnym specjalistą i nie miałoby sensu jeździć gdzieś dalej. Na badanie spokojnie możesz jechać po śniadaniu. W moim przypadku było tak, że miałam usg połówkowe w Genomie (jako kontynuacja badań prenatalnych) i echo serca dodatkowo. Na echu Pani Włoch oprócz serduszka mierzyła/sprawdzała inne narządy, kostki, przepływy itd wiec z powodzeniem można to badanie potraktować jako "połówkowe ze szczególnym uwzględnieniem serca" smile Co do norm - nie znam ich, ale jestem ciekawa po co miałaś badaną betę? (chodzi o beta hcg?). Psycholog teraz? Dałaś radę przejść przez najgorsze, teraz sama możesz być wsparciem dla osób w podobnej sytuacji smile.
                                        Pozdrowienia dla Ali
                                        • nerwus_85 Re: echo serduszka malej ALi 30.09.10, 14:52
                                          badania krwi miałam standardowe i tam zrobia mi tez bete smile zobaczymy co wyjdzie, troszke obawiam sie przed jutrem wiadomo, czyli badaja nerki zolądek itp? Oby moja Alunia dala rade tez jutro smile Wtedy week bedzie pierszy od 7 tygodni spokojny smile Ale ja dzisiaj zakrecona jestem smile
                                          • ktkasik Re: echo serduszka malej ALi 30.09.10, 20:32
                                            Tak, ogląda się nerki, pęcherz moczowy, układ pokarmowy, mózg, kręgosłup, płuca, pępowinę itd itd. smile Trzymam za Was kciuki jutro, dacie radę z Alą. Daj znać po wszystkim.
                                            Spokojnej nocy.
                                          • zywia80 Re: echo serduszka malej ALi 30.09.10, 22:23
                                            • zywia80 Re: echo serduszka malej ALi 30.09.10, 22:29
                                              Przepraszam za pusty post,ale dopiero sie zarejestrowalam. Mam juz coreczke 2 letnia. Od pewnego czasu staramy sie z M. o drugie dziecko.Przeglądam forum, czytam rozne tematy.Post tytulowu mnie poruszył i zainteresował .Mysle o Was Dziewczyny- o Waszych problemach. Modle sie,a by wszystko bylo w porzadku, mam nadziej,ze mimo wstepnych trudności wszystko bedzie jednak dobrze i doczekacie sie zdrowych MaluszkowsmilePozdrawiam Kasia
                                              • mwiktorianka Re: echo serduszka malej ALi 01.10.10, 11:28
                                                nerwusku i brzuszeknatalii czytałam caly wasz watek i bardzo sie ciesze,że wszystko jest z maluszkami ok.Współczuje tylko tych nerwów,ktore wam towarzyszyły,ale teraz wszystko bedzie dobrze.
                                                Ja mam badania prenatalne(USG genetyczne i test PAPPA)15 pazdziernika,ze wzgledu na wiek 38 lat.Mam juz trójke zdrowych dzieci,ale w poprzednich ciazach nie robiłam badan bo nie bylo wskazan(w poprzednia ciaze zaszłam majac 31 lat).Teraz tez miałam nie robic badan(czuje,ze wszystko jest ok,a ufam mojej intuicji bo do tej pory mnie nie zawiodła),ale gin mnie przekonał,że skoro jest taka mozliwosc to czemu sie nie upewnic,że wszystko jest dobrze.Boje sie jednak tej niepewności i niejednoznacznych wyników,jak w w ielu innych przypadkach.Zastanawiam sie tez czy decydowac sie na amnio jesli te wstepne badania wyjda źle.To wszystko nie jest łatwe.Pozdrawiam Was wszystkie i życze wam z całego serca spokojnych i radosnych dni do końca ciazy no i po narodzinach maleństw oczywiście smile.
                                                • nerwus_85 i po badanich 01.10.10, 12:11
                                                  melduje badania wszystko ok, serduszko ok smile wkoncu po 7 tygodniach bede spala spokojniej smile
                                                  • sowaa_sowaa Re: i po badanich 01.10.10, 12:15
                                                    czyli córeczka zdrowasmile świetne wieści...trzymam za Was kciuki
                                                  • ktkasik Re: i po badanich 01.10.10, 13:26
                                                    Super wiadomość! A teraz wreszcie ciesz się ciążą i rozpieszczaj Alę bo dostała ostatnio nieźle w kość wink
                                                    Pozdrawiam
                                                • brzuszeknatalia mwiktorianka 01.10.10, 12:32
                                                  Trzymam za ciebie kciuki 15 pazdziernika. O amnio pomyslisz jeśli coś wyjdzie nie tak na USG lub PAPPA. Moja ciotka urodziła 3 dziecko (zdrowe) w wieku 41 lat.
                                                • nerwus_85 wkońcu oddech 01.10.10, 14:07
                                                  witam
                                                  co do wieku to uważam że nie ma on aż takiego znaczenia skoro wiekszośc dziewczyn które robią amnio mają po dwadzieścia pare lat. Jesli jest mozliwosc zrobienia badan typu usg prenatalne to oczywiscie bym je zrobila natomiast nikt nie powiedzial ze wiek cos przesadza smile Takze nic sie nie martw, badaj fasolke i ciesz sie ciaza. Ja teraz tez zaczne smile
                                                  • nerwus_85 Re: wkońcu oddech 04.10.10, 07:07
                                                    Witam

                                                    My zaczynamy wracac do normlanosci. Pierwsze spotkanie po 7 tygodniach ze znajmomymi i rodzina. PROSZE NAPISZCIE CZY POWINNISMY PODDAC SIE JESZCZE JAKIMS BADANIOM? CO POWINNISMY JESZCZE ZROBIC? CO SPRAWDZIC? Wiem ze czesc mam ktora miala wysokie nt juz urodzila prosze podpowiedzcie co i jak. Poki co normujemy swoje zycie. Zaczynamy planowac.smile Niepokoj zostal wiadomo ale nie zakloca az tak bardzo milych chwil smile

                                                  • yloco Re: wkońcu oddech 04.10.10, 10:24
                                                    Ja bym już na tym etapie nie robiła więcej badań - jeśli miałaś dokładne USG 2D. Poszłambym na USG 3D tak dla siebie, ale trochę później, ok 23. tygodnia.

                                                    Zrobiłambym też jeszcze jedno dokładne USG 2D w jakimś dobrym ośrodku ok 30 tygodnia, żeby wiedzieć, czy są jakieś ewentualne problemy i czy dziecko będzie potrzebowało specjalistycznej opieki po porodzie.

                                                    Natomiast, choć wiem, że to bardzo trudne, odłaczyłabym sobie internet. Wiem, że znajdujesz tu dużo pocieszenia, ale możesz też znaleźć dużo teoretycznych chorób, wad itp i doszukiwać się ich u swojego dziecka. Musisz zaufać swoim lekarzom, jeśli nie jesteś w stanie to może warto zmienić lekarza, zasięgnąć drugiej opinii itp.
                                                  • brzuszeknatalia Re: wkońcu oddech 04.10.10, 15:00
                                                    Ja robię juz tylko standardowe badania smile
                                                  • nerwus_85 Re: wkońcu oddech 06.10.10, 20:07
                                                    Witam
                                                    Siedze troszke chora ze stanem podgorączkowym. Czy moga napisac do nas mamy dzieci ktorych nt bylo ponad 4-5mm i urodzily zdrowe dzieciaczki. MIlo byloby poczytac mile histroie tym bardziej ze ciezko zatrzec osatnie tygodnie. Co u was?
                                                  • mama-008 kobietooooooooooooooo! 07.10.10, 12:27
                                                    wink
                                                    po co ???????????????? przeciez ma czarno na białym ze Ala bedzie i JEST zdrowa po co pytasz i szukasz osób ktorych dzieci miały wysokie NT a ur sie zdrowe? przeciez Ala ur sie zdrowa - nic jej nie jest!

                                                    na miejscu Twojego męża zrobiłaby CI SZLABAN na internet!!!! zwariujesz jak bedziesz szukała ciagle potwierdzen ze Ala jest zdrowa - nie doszukj sie juz niczego bo lekarze chyba wiedza i widzą lepiej niz kolezanki z forum i ich słuchaj (tzn lekarzy)wink

                                                    trzymaj sie dzielnie i zdrowiejwink
                                                  • kameleon_f1 dokładnie mama-08 08.10.10, 11:13
                                                    zgadzam się z tym co napisałaś. CZEGOKOLWIEK BY NIE PRZECZYTAĆ W NECIE CZY W KSIĄŻCE CZY WYSŁUCHAĆ OD KOGOŚ i tak dopiero po urodzeniu będzie wiadomo na 100% co i jak.
                                                    a twój mąż nerwusku rzeczywiście powinien CI zablokować net przynajmniej na miesiąc smile

                                                    teraz rób tylko standardowe badania i USG jak brzuszeknatalia wink
                                                    z mojej strony co mogę podpowiedzieć to dla TWOJEGO lepszego samopoczucia powinnaś rodzić w szpitalu PIERWSZEGO STOPNIA REFERENCYJNOŚCI.
                                                    buziaczki dla ciebie i naszych dziewczynek kiss
                                                  • nerwus_85 i znowu pod górkę... 10.10.10, 11:16
                                                    Mielismy tydzien spokoju. Od popoludniu srody zaczelo sie najpierw bol gardal potem katar wiec zapobiegawczo pozostalam w domku w piatek lekarz przepisla rutinoskorbin, syrop prawoslazowo-tymiankowy plus tabletki do ssania. NIesty sobota i dzisiejsza noc to caly dzien kaszlu odksztuszania i lezenia. Juz mnie brzuszek boli od tego wszsytkiego dopiero wiczorem skombinowalismy lekrza prywatnego bo jazda do szpitla i czekanie to jeszcze wieksze ryzyko. Mam nadzieje ze to nie zaszkodzi mojej ALI. Macie jakies rady? W pracy mnie udusza sad
    • malgosiek2 Wklejone przez moderatora 10.10.10, 11:53
      przezierność karkowa, wade serca
      nerwus_85 08.09.10, 10:34 Odpowiedz
      Witam
      Szukam rodzicow, których dzieci mialy powiekszona przezierność karkowa i jednoczesnie wykryto u nich wade serduszka, która prawdopobodobnie wplywana na zwiekszone NT. Opisze po krotce swój przypadek. Miesiąc temu u naszej corki wykryto NT=5 . Przeszliśmy przez pieklo w postaci porad gentycznych, biopsji kosmowki (nie dalo jednoznacznego wyniku) i wczorajszej amnio. Bol i stres był nie do pisania przez ten miesiąc. Codzinnie cierpie czekając na wyniki amnio. Dodatkowo wczoraj okazalo się ze mala ma ubytek w przegrodzie międzykomorowej. Czy ktos miał taki lub podobny przypadek? Proszę odpiszcie
      Re: przezierność karkowa, wade serca
      aurinko5 08.09.10, 22:34 Odpowiedz
      Wiem,ze to Cie nie pocieszy,ale sama chcesz wiedziec. Z.Downa bardzo czesto towarzyszy wada serca pod postacia kanalu przedsionkowo -komorowego.W skrocie CAVSD.Nie ma przegrody miedzy przedsionkami i komorami.Moze tez byc czesciowy kanal.
      Doc.Dangel w wawie,prof Respondek w lodzi i dr Włoch w Katowicach, to osoby specjalizujace sie w echu serca plodu.Ich diagnoza praktycznie w 100% powierdza sie po urodzeniu.
      Re: przezierność karkowa, wade serca
      tetetka.81 09.09.10, 07:56 Odpowiedz
      Potwierdzam dr. Dangel jest świetna, warto wydać tą nie małą kasę (w 2008 roku to było 400 zł). Ale jak zobaczyłam sprzęt jaki tam mają to zrozumiałam. Pani doktor była w stanie nawet ocenić długość włosków, o serduchu nie wspomnę. I okazało się że panika i stres były nie potrzebne.
      • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora c.d 10.10.10, 11:56
        Re: przezierność karkowa, wade serca
        nerwus_85 09.09.10, 12:54 Odpowiedz
        Witam
        Droga mamo 008 wiem ze sporo w zyciu przeszlas. To ze tyle pisze o moim bolu i czekam na pociesze to normalne w mojej sytuacji. Bez wynikow amnio nikt mi nie pomoze, zaden gentyk. Uwazam ze piszac na tym forum i dzielenie sie swoja historia jest oznaka tego ze jesem osoba dorosla. Wiem ze czytasz moja historie na roznych forach i wiem ze umiesz wesprzec czlowieka i na pewno ejstes fantastyczna mama. Po prostu czlowiek potrzebuje czasu zeby sie oswoic z pewnymi infomacjami. Po biopsji kosmowki ktora nie dala jednoznacznego wyniku bylo juz lepiej, a teraz te serduszko. Jak wspominalam pracuje nad soba sumiennie obejrzlam komedie romatyczna, zjem obiad i jade zaopatrzyc lodowke.
        Beticz, aurinko, brzusionatalia, mamo 008 dziekuje ze odpisalyscie i piszecie co naprawde myslicie. Mialam taka mysle ze nie bede juz pisac wogole i odlacze sie internet.... nie bede zasmiecac forum swoim marudzeniem....
        Re: przezierność karkowa, wade serca
        alonka7 09.09.10, 13:03 Odpowiedz
        Nerwus:
        Fakty sa takie, ze na razie biopsja OK wiec nie masz powodu myslec , ze bedzie zle.
        A martwienie sie na zapas jest kompletnie bez sensu bo nie sluzy ani Tobie ani dziecku.
        Wiec przyjmij na razie tylko to co wiesz, a wiec , ze MOZE byc problem z serduszkiem - nie masz powodu myslec, ze inne problemy tez. I zjedz obiad, upiecz szarlotke, i pisz i marudz. Spoko.
        Re: przezierność karkowa, wade serca
        lucky80 09.09.10, 13:10 Odpowiedz
        nerwus_85, brzuszeknatalia i beticz, mama008
        Też sledzę wątki dziewczyn czekających na wyniki czy to już amnio czy dalszych badań..
        Ogromnie, ogromnie trzymam za Was kciuki i na podziwiam że macie siłę walczyć o każdy dobry dzień dla swoich nienarodzonych i narodzonych już dzieci.. Jestem mamą już prawie rocznej majki, u której na połówkowym wykryto torbiel nerki (wiem, że nie do końca jest to porównywalne z wysokim nt oraz podejrzeniami o wadę serca, nie ukrywajmy tego) ale to, co przeszłam przez 8 tyg ocxekiwania na kolejne usg i np. decyzję o wcześniejszym zakńczeniu ciąży, to wiem. Nie wiem skąd macie wsyzstkie tye siły ale musicie być dzielne i wierzyć że nawet po najgorszej burzy wreszcie wyjdzie słońce. Nerwus_85 - pisz nadal, to naprawdę pomaga, ja w ciąży również pisałam z dziewczynami z podobnymi problemami i mi to pomagało!
        mamy dzieci z zD - mam koleżankę naprzeciwko która ma dorosłą siostrę z zD (sama w ciąży mimo dobrych wyników robiła amnio by sprawdzić czy jej dziecko jest na pewno zdrowe - jest i ma już roczną córeczkę)i widzę jak cała rodzina jest przez tę ciężką chorobę naznaczona smiutkiem i żalem ale równiez silna i bardzo kochająca się. Serdecznie was pozdrawiam i życzę jak najmniej smutku i wiele siły na wychowywanie swoich maluchów.
        • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora c.d 10.10.10, 11:59
          Re: dziewczyny!!!
          majka-1980 09.09.10, 18:15 Odpowiedz
          Nerwusku, sledze twoj watek i mocno trzymam kciuki. Jestes bardzo dzielna. Porzadki to dobry pomysl, moze bezlitosna segregacja w szafie? Ja po moich smutkach zrobilam wszedzie porzadki i powiem Ci, ze troszke pomoglo... Zreszta tak wlasnie radzila mi znajoma-psycholog.
          Dobrze, ze wracasz na forum, sciskam mocno
          Nerwusku
          brzuszeknatalia 09.09.10, 19:43 Odpowiedz
          widzę ze miałaś bardzo aktywny dzionek. Super smile
          Tak trzymać wink
          Chwile zwątpienia będą..ale wazne zeby były to tylko chwile a nie caaałe dnie.
          Jesteś dzielna dziewczyną.
          Buziaki.
          Re: dziewczyny!!!
          agaja5b 09.09.10, 19:15 Odpowiedz
          Witajcie. Fajnie że udzielacie takiego wsparcia dziewczynie w trudnych jakby nie było chwilach, bo sytuacja świeża, spokój zburzony, perspektywy wydają się być niewesołe. Trudno cokolwiek doradzić, ale mama 008 ma całkowitą rację, szukaj przede wszystkim spokoju, bo w tej walce nerwy nie przynosza ukojenia. Ja w podobnej sytuacji myślałam i wyobrażałam sobie rzeczywistość za rok o tej porze, że będzie już po całym tym koszmarze jakby sie on nie zakończył. Wiem że niełatwo uniknąc dręczących myśli i czasem całą sobą w rozpaczy skłaniałam się do rozpatrywania najgorszego scenariusza. Ale wszystko mija, dzisiaj mam śliczną córkę wprawdzie nie do końca zdrową ale kocham ją najbardziej na świecie bo taka do mnie przyszła i jakby mi ktoś ją zaproponował w zdrowym egzemplarzu to nie chciałabym bo moja jest taka jaka się urodziła. Dużo siły i zdrowia życzę. Pozdrawiam
          Re: przezierność karkowa, wade serca
          minerwamcg 09.09.10, 21:24 Odpowiedz
          Przeżyłam dziki strach o swoje dziecko i niedowierzanie, kiedy okazało się, że jest wszystko okay. Życzę Ci, żeby u Ciebie było ok, tylko bez tego strachu.
          Amniopunkcja wykrywa ZD i kilka innych wad na sto procent. Jeżeli ten wynik będzie dobry, to znaczy, że genetycznie dziecko jest w porządku. To jest myśl, której można się uczepić.
          I tak, rzeczywiście problem z sercem nie musi bynajmniej oznaczać ZD. Położna środowiskowa mówiła mi, że rodzi się teraz mnóstwo dzieci z mniejszymi czy większymi wadami serca, co kompletnie nie ma związku z nieprawidłowością genów.
          • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora c.d 10.10.10, 12:06
            kolejny tydzień oczekiwań
            nerwus_85 13.09.10, 08:07 Odpowiedz
            Mialam isc do pracy, ale u nas w biurze remont, wiec szef zadzwonil zebym nie przychodzila i nie wdychala farby. Milo z ich strony, albo znowu wlacza sie moje czarnowidzenie i chca sie mnie pozbyc sad. Sni mi sie maly chlopczyk czesto i mezowi tez, mamy nadzieje ze to nie jest zly znak, bo mamy miec corke. Pogoda okropna zajme sie wiec mieszkaniem i spisywaniem naszej historii. Jeszcze troche jeszcze 2 tygodnie i cos bedziemy wiedziec, moze serce przestanie tak bolec, potem tylko echo serca ale skoro Bog sie zlituje przy amnio to moze tez przy echo. Dajcie mi prosze sile na kolejen dni zeby je przetrwac te zakichane 2 tygodnie..........
            Re: kolejny tydzień oczekiwań
            annawoj 13.09.10, 08:21 Odpowiedz
            nerwusku, trzymaj sie cieplo-choc nie mam za soba podobnej historii, to rozumiem strach, niepokoj i chwiele zalamania. Wierze, ze bedzie tak jak u brzuszeknataliismile))
            • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora c.d 10.10.10, 12:07
              Re: przezierność karkowa, wada serca
              nerwus_85 06.10.10, 20:08 Odpowiedz
              Witam
              Siedze troszke chora ze stanem podgorączkowym. Czy moga napisac do nas mamy dzieci ktorych nt bylo ponad 4-5mm i urodzily zdrowe dzieciaczki. MIlo byloby poczytac mile histroie tym bardziej ze ciezko zatrzec osatnie tygodnie. Co u was?
              Re: przezierność karkowa, wade serca
              em_i3 09.10.10, 19:33 Odpowiedz
              To swietnie, że amnio wyszła dobrze.
              Czasem jest tak, że lekarz źle zmierzy nt i stąd wysokie wyniki - ale lepiej sprawdzić oczywiscie (lub zmierzyc u kogoś jeszcze).
              Znam wiele historii, gdy przy takim nt rodziły sie zdrowe dzieci, ale tez sporo, gdy było inaczej. Prawidłowy wynik amnio wyklucza wiele chorób (również zespół Downa, ale też nie bada wszystkiego). Powinnaś zrobic jeszcze dokładne usg narządowe około 20 tc.
              Czy mogłabym zapytac ile czekałaś na wyniki amnio?
              Re: przezierność karkowa, wada serca
              nerwus_85 10.10.10, 11:20 Odpowiedz
              Mielismy tydzien spokoju. Od popoludniu srody zaczelo sie najpierw bol gardal potem katar wiec zapobiegawczo pozostalam w domku w piatek lekarz przepisla rutinoskorbin, syrop prawoslazowo-tymiankowy plus tabletki do ssania. NIesty sobota i dzisiejsza noc to caly dzien kaszlu odksztuszania i lezenia. Juz mnie brzuszek boli od tego wszsytkiego dopiero wiczorem skombinowalismy lekrza prywatnego bo jazda do szpitla i czekanie to jeszcze wieksze ryzyko. Mam nadzieje ze to nie zaszkodzi mojej ALI. Macie jakies rady? W pracy mnie udusza sad
              Do em_13 nasze nt mierzylo w sumie 3 lekarzy dwoch w 12 tygodniu i jeden przy biopsji kosmowki takze o pomylce nie moglo byc mowy. Na usg narzadowym w 19 tygodniu z hakiem bylo wszsytko ok a teraz znowu stres przez chorobe sad na wyiki amnio rowno 3 tygodnie czekalismy
              Pozdrawiam
              • nerwus_85 przeziębienie 12.10.10, 14:01
                Witamsmile
                Widze ze moderator nam tu cos powlejal smile z tematu na ktorym rowniez pisalam. My dalej walczymy z mocnym przezeibieniem do tego mam troche pracy domowej z roboty ale przynajmniej szybciej mija mi dzien. Co u was jak jesien? Poki co uspokoilam swoje nerwy po tych tygodniach, ucze sie byc optymistka. Duzo przytylam ale jakos nie zamartwiam sie tym. Czekam na usg w 25 a potem w 30 tygodniu. Lek ejst wiadomo ale ejst tez wiara i nadzieja
                • nerwus_85 Nowe tygodnie 08.11.10, 09:48
                  Postanowilam napisac co u nas. Wiec jest to 24 tydzień ciąży. Jestem na l4 i nazwijmy to mam "ciąże zagrożoną" - tak uznała moja lekarka. O co chodzi- ciaza jest bardzo nisko ulozona w wyniku czego naciska mi na szyjke (ruchy czuje normalnie w pochwie smile) do tego jakis czas temu pojawilo sie twardnienie brzucha dosyc regularne. W wyniku tego doslam leki takie jak fenoterol, steveran, duphastan. Lekarka rozwaza pessar jak i polozenie mnie w szpitalu. Na kontrole jezdze co tydzien i poki co pozwala lezec w domku- zobaczymy co bedzie jutro. Apropo jutra mam badanie usg w celu pomierzenia naszej Alusi i poogladania dziecka- bardzo sie denerwuje co ejst wynikiem przejscia przez ten koszmar sad nie wiem w sumie o co chodzi obawiam sie wszsytkiego- to juz jakos siedzi w mojej glowie. Oczywiscie bez jakis przesadzen bo wiem ze Alusia wszytko czuje - ale po prostu chce miec to usg z glowy. Dodatkowo w 30 tygodniu jade na echo serducha za ktore musze niestety zaplacic 340 zl- ale zdrowie najwazniejsze.
                  Goraco dziekuje wszsytkim osobom ktore mnie wpieraly i mam nadzieje ze to rpzeczytaja i wiedza ze mysle o nich jako o nieznajomych przyjacielach smile
                  Trzymajcie kciuki
                  Wasz Nerwus
                  • ktkasik Re: Nowe tygodnie 15.11.10, 17:02
                    hej Nerwusku,
                    Moja córcia ma już prawie miesiąc i smacznie sobie śpi obok.
                    Obie trzymamy kciuki za Was dziewczyny!


                    • nerwus_85 Re: Nowe tygodnie 16.11.10, 13:24
                      To cudownie przesyłamy dla niej moc buziaków smile
    • brzuszeknatalia Pamiętacie mnie jeszcze? 20.02.11, 17:43
      Adasiowa, której daliśmy na imię Beatka przyszła na świat 13 stycznia 2011r. Miałam cc. Beata ważyła 4,3kg i miała 57cm,dostała 6 punktów Apgar.
      W 4 dobie wypisano nas do domu, niestety po kilku dniach trafiłysmy do CZD w Międzylesiu moja córeczka spedziła tam ponad 3 tygodnie. Było ciezko, przezyłam chwile grozy i ogromnego strachu o moje maleństwo. Od kilku dni Beatka jest w domu. Nie jest tak do końca zdrowa. Czeka nas jeszcze sporo wizyt lekarskich i badań, ale co najwazniejsze nie cierpi na zadną chorobę genetyczną. Będzie zdrowym, normalnie rozwijajacym się dzieckiem. Teraz ma 5 tygodni. Jest grzecznym dzieckiem. Ciagle je smile i robi kupy big_grin Jej starsza siostra jest nia zachwycona.
      Mam nadzieję, ze będzie wiecej takich mam jak ja i takich dzieci jak moja Beatka..i takich historii jak nasza, kończących sie dobrze smile
      • pokusa84 Re: Pamiętacie mnie jeszcze? 20.02.11, 18:05
        bardzo się cieszę, że wszystko się dobrze potoczyło smile
      • ktkasik Re: Pamiętacie mnie jeszcze? 20.02.11, 19:56
        Witaj, Gratuluję! Ale duża dziewczynka smile
        A możesz zdradzić co dolega Beatce? W moim przypadku fala wsteczna w przewodzie żylnym (nt w normie) okazała się symptomem wady serduszka (póki co do obserwacji).
        Pozdrawiamy!
        • aga.1975 Re: Pamiętacie mnie jeszcze? 20.02.11, 22:53
          U nas tez byly klopoty z nt i fala wsteczna-amnio ok, usg kolejne takze.
          Co dolega malutkiej?
          • ktkasik Re: Pamiętacie mnie jeszcze? 21.02.11, 19:25
            Aga, koniecznie zbadajcie serduszko po porodzie. U nas echo serca w 20 tc ok, usg w 30 tc - super (serduszko też było badane dokladnie). Ale się uparłam na wizytę u kardiologa po porodzie i myślałam że idę tam tylko dla świętego spokoju a jednak...
            Pozdrawiam
        • brzuszeknatalia Re: Pamiętacie mnie jeszcze? 21.02.11, 09:46
          Niewielka wada serduszka (raczej "kosmetyczna"). Do CZD trafiłyśmy z niewielką infekcją, a po 2 dobach córka po prostu przestała oddychać. Została zaintubowana i oddychał za nia respirator. Sedacja, po niej wmioty, drgawki..potem podanie metadonu..koszmarnie to wspominam. Co prawda przyczyny bezdechu nie wykryto, ale przebadano mi dziecko wzdłuż i wszerz. Okazało się ze Beatka ma nieprawidłowo zbudowany pęcherz moczowy, zwiaracz w tym pęcherzu działa nie tak jak powinien. Przyczyną jest prwdopodobnie ospa na która chorowałam w 15 tc i nie ma to nic wspólnego z wysokim NT.
          • aga.1975 Re: Pamiętacie mnie jeszcze? 21.02.11, 15:53
            Pamietam twoja ospe..Tak naprawde mogl byc i czynnik wczesniejszy. teraz di tego sie nie dojdzie. Wazne by wada nie byla duza i do znacznego zalegania nie prowazila.
            Trzymam kciuki za Beatke.
            Pozdrawiam Ciebie i coreczki
          • sanpja Re: Pamiętacie mnie jeszcze? 21.02.11, 16:05
            Przeczytałam teraz twoją historię. Cieszę się bardzo że z dzieckiem wszystko ok.
            Powiem szczerze, że naprawdę poważnie się zastanawiam czy iść wogóle na to Usg genetyczne?
            • malutka552.2 Re: Nerwusku co słychać? 04.03.11, 16:32
              j,w
              • mama-008 Re: Nerwusku co słychać? 22.03.11, 08:58
                pozowle sobie napisać za nerwuska - jest szczęśliwa mamą małej Alicji ZDROWEJ dziewczynki smile jak będzie miała zapewne czas to więcej Wam napisze sama mama
                • brzuszeknatalia Re: Nerwusku co słychać? 27.03.11, 13:09
                  potwierdzam to co napisała mama-008.
                  Ala jest zdrowiutka smile
                  • brzuszeknatalia Adasiowa - Beatka 13.05.11, 16:54
                    Dziś kończy 4 miesiące.
                    Tak się tylko pochwalić chciałam big_grin
                    • malutka552.2 Re: Adasiowa - Beatka 14.05.11, 21:23
                      Brzuszeknatalia i Nerwusku bardzo się ciesze , że wasze historie mają tak piekne zakończenie i dzieciaczki zrowe dajecie nadzieje innym , że zły wynik to nie wyrok.Pozdrawiam was cieplutko i wasze maluszki też.Dziekuję za info o nerwusku mam nadzieję , że zajrzy tu i swoim wpisem zakończy opis swoich losów.
                      • nerwus_85 Re: Adasiowa - Beatka 03.06.11, 21:17
                        Kochane nie odzywam sie dlugo bo zycie takie zawirowania nam dal. Poki co Ala niedlugo bedzie miala 4 miesiace ogolnie ejst ok poza paroma drobiazgami. Caly czas drze o nia i wpatruje sie jak glupia smile To juz moje sfiksowanie na pewno... Boze dziekuje ... Wam rowniez wielkie dzieki
                        • malutka552.2 Re: Adasiowa - Beatka 08.06.11, 09:59
                          Strasznie się cieszę dziewczyny , że wasze historie skończyły się dobrze.Trzymajcie sie
                          • brzuszeknatalia Re: Adasiowa - Beatka 26.05.12, 15:28
                            witajcie wszystkie kochane forumki. Obiecałąm pisac co u nas...wszystko dobrze smile Beatka chodzi, biega, śmieje sie i bardzo duzo je big_grin jedzenie to jej ulubione zajęcie.
                            ma rok i 5 miesięcy.
                            Pozdrawiamy Was wszystkie kiss

                            http://img843.imageshack.us/img843/3613/0042ak.jpg

                            Uploaded with ImageShack.us

                            Życzę wszystkim mamom ktore bedą miałay podobne problemy w ciąży, aby ich dzieci urodziły sie zdrowe .
    • moni.ka1234 Re: przezierność karkowa 5,0 16.12.14, 17:29
      witam Cię, dość dawno pisałaś o przezierności karkowej =5.
      u mnie wyszła dziś 4,3, mam mieć robione dalsze badania płynu z brzucha.lub z krwi za 2500. za tydzien we wtorek. tęż sie boję. boli to? ile sie czeka na wynik? jak wyjdzie żle co wtedy? usuwają płód? pozdrawiam mocno
      • iziula1 Re: przezierność karkowa 5,0 18.12.14, 13:49
        Droga Moniko,
        przy tak wysokiej przezierności radziałabym Ci wykonanie amniopunkcji.
        Poczytaj na forum Ciążą i Poród wątki na ten temat. Jest tam mnóstwo pozytywnych historii które zakończyły się urodzeniem zdrowych dzieci.
        Czy rozmawiałaś z lekarzem?
        Co Ci mówił? Czy powiedział jakie moga byc przyczyny podwyższonego NT ?

        Na wynik amniopunkcji czekasz od 2-6 tyg. Masz prawie 100 % pewność co do kariotypu dziecka czy jest prawidłowy czy nie i jaki zespół wad wskazuję.
        Nie warto wydawać ponad 2,5 tys na zbieg + kilka stów na wizytę u lekarza który omówi wynik, bo jeśli coś jest nie tak będziesz musiała podejść i tak do amniopunkcji.

        Na tę chwilę proponuje abys na spokojnie powtórzyła badanie USG u innego lekarza, cieszącego się dobra opinią i potem na spokojnie pomyśl z mężem/partnerem co dalej.
        Amniopunkcja to wiedza co do stanu zdrowia dziecka , można się przygotować, wybrać szpital, zaplanowac leczenie dziecka juz po urodzeniu, szukać dobrych lekarzy dla maluszka.

        Oczywiście życzę Ci aby maluszek był zdrowy a to wysokie NT to tylko błąd sprzetu lub jak to mówimy "taka uroda" dziecka.
        • zuleyka.z.talgaru Re: przezierność karkowa 5,0 28.12.14, 15:40
          Tylko, że amniopunkcję robi się od 15tc - więc to jeszcze parę tygodni czekania na samo badanie a potem jeszcze parę tygodni na wynik...nifty/harmony można zrobić już teraz i jeśli wynik będzie ok, nie ma potrzeby wykonywania amnio - która jest inwazyjna i może mieć niefajne konsekwencje.
          • ange1aa Re: przezierność karkowa 5,0 29.12.14, 14:01
            Ale NiFTy to nadal liczenie tylko ryzyka. A nie czarno ma białym zdrowe czy chore. Pomysł, ze NIFTy da odpowiedz ze duze ryzyko wady wrodzonej i co wtedy? Bez pewności ciezko podjąć decyzje o terminacji.. Jesli chodzi o amniopunkcję to jest opcja (nie w każdym ośrodku) wyniku częściowego wykluczającego najczęstsze wady w tym ZD, kosztuje to dodatkowe 900zl. Ewentualnie mozna zrobic biopsję kosmowki (nie trzeba czekać do 15tc jak na amnio) i tez jest tam opcja szybkiego wyniku, a po miesiacu juz pełnego. I to radzę wykonać.
            • ange1aa Re: przezierność karkowa 5,0 29.12.14, 14:02
              Ten częściowy wynik jest 24-48h. Także super opcja
            • zuleyka.z.talgaru Re: przezierność karkowa 5,0 29.12.14, 14:39
              Wtedy zrobię amniopunkcję. Bo już będę wiedziała, że warto ryzykować. Jeśli nifty da wynik niskiego ryzyka to nie będę robić amniopunkcji. Nawet jeśli PAPPA wyszłoby u mnie ok, to nie obniży ryzyka na tyle, że lekarz nie zleci amio. Przy wieku 29 i NT3,2mm (CRL 57,5) komputer obliczył ryzyko 1:38..więc nie jest w stanie PAPPA obniżyć tego do 1:300....
              Jutro mam mieć pobraną krew, wcześniej jednak będę miała jeszcze jedno usg i szczerze mówiąc mam nadzieję, że wynik wyjdzie ok i nie będzie potrzeby robić dodatkowych badań.
              • iziula1 Re: przezierność karkowa 5,0 29.12.14, 18:34
                Droga Zuleyko, jeśli wynik z krwi wskaże że stężenie Pappy i bety hcg i jej mediana jest w normie twoje ryzyko wystąpienia trisomii może zmniejszyć się radykalnie.
                Twój wiek nie wpisuje Cie w grupę ryzyka, natomiast nt > 3 powoduje zwiększenie ryzyka wystąpienia trisomi 21 aż 3 krotnie, ale jest to wynik tylko wyliczany na podstawie dwóch parametrów. Badanie krwii może to wszystko zmienić na twoja korzyść, i tego Wam życze.

                Ja po USG , na podstawie wyliczenia komputera miałam ryzyko ZD 1:11. Wiek + NT > 3.
                • zuleyka.z.talgaru Re: przezierność karkowa 5,0 30.12.14, 09:18
                  Szczerze mówiąc szkoda mi czasu. Dziś pobiorą mi krew do NIFTY - więc za 2 tygodnie będę mieć wynik. A tak, bym musiała zrobić PAPPA a potem pewnie i tak NIFTY - bo wolałabym amniopunkcji uniknąć. Sama lekarka powiedziała, że idealna biochemia raczej nie wywali mnie poza grupę ryzyka, szczególnie że w wywiadzie mam martwą ciążę z sierpnia.
Pełna wersja