claire1983
29.07.10, 15:44
Przez 9 miesięcy ciąży zauważyłam, że Panowie bardzo często
ustępowali mi miejsca, właściwie byli to tylko Panowie. Robili to z
uśmiechem i życzliwością, czasami wręcz nalegając żebym stanęła
przed nimi. I tak się zastanawiam dziewczyny czy my troszkę nie
przesadzamy... i dlatego kobiety nie ustępują nam miejsc bo
doskonale wiedzą to co my bo już były w takiej sytuacji. Przecież to
nie może być przypadek że przez 8 miesięcy żadna kobieta nigdy mi
nie ustąpiła miejsca a zrobiło to kilkudziesięciu facetów
conajmniej. Przecież to kobiety powinny nas najlepiej rozumieć
prawda? A może one po prostu znają prawdę

Nie zrozumcie mnie źle,
chodzi mi o to, że ja tak szczerze mówiąc nei męczę się stojąc w
kolejce nawet jak trwa to 30 min mimo że jestem w 9 miesiącu i mam
ogromny brzuch. Tak naprawdę ruch dla nas jest wskazany oczywiscie
jeśli ciąza jest nie zagrożona i nie mamy jakiś wyjątkowo przykrych
objawów typu ból kręgosłupa, wymioty czy zawroty głowy czy
skracająca się szyjka (ale wtedy trzeba leżeć i nie stoi się w
kolejkach). Tak się składa że większość z nas nie ma takich objawów
i troszkę się nad sobą użalamy. Np. jak widzę pewne siebie
dziewczyny które w ciąży wymuszają wręcz miejsce to trochę mi
głupio za nie. Czasami owszem trzeba bo jest zagrożenie ale czy
naprawdę zawsze nam tak strasznie ciężko stać? Jest bardzo dużo
ludzi chorych. Np. moja koleżanka cierpi na epilepsje, moja mama
jest po dwóch operacjach kręgosłupa i grozi jej kalectwo, mój ojciec
ma bardzo wysokie ciśnienie i jest non stop na silnych lekach i
wiele innych osób po których nie widać choroby a stwarza ona dużo
więcej zagrożenia i dolegliwości niż nasza ciąża. Ja owszem, czasmi
czułam się źle, ale nie na tyle żeby nie postać w kolejce. Zaraz na
mnie naskoczycie napewno więc zaznaczam że nie chodzi mi o
dziewczyny które ciężko znoszą ciążę albo mają komplikacje bo one
zawsze powinny mieć pierwszeństwo.